To nie jest kwestia jakiegoś tam mitycznego konsumenta, który chce mieć wszystko
za darmo. Wydawcy bardzo długi czas rozmyślnie lub nie ... ignorowali internet
jako jeszcze jeden sposób dystrybucji treści chronionych prawem. Parę lat temu
obudzili się z przysłowiową ręką w nocniku i robią aferę. Szczerze mówiąc wisi
mi to. Pójdę zawsze tam gdzie będzie taniej (w domyśle nawet za darmo) :)
Właściciele praw nie chcą przyjąć do wiadomości podstawowych zasad jakie uczy
się na wykładach z ekonomii i teraz zbierają żniwo. Płyta za 60 zł w sklepie
jest dla mnie akceptowalna przez powiedzmy I kwartał. Później jej cena winna
lecieć w dół niestety przez ostatnie 15 lat ( licze mniej więcej od lat 90 tych)
sytuacja wyglądała tak że ta sama płyta na półce stała 15 lat w cenie 60 zł. No
sorki ale tak się chyba nie da. To był długi czas podstawowy argument osób
pobierających ... cena. Teraz kiedy ceny spadły szczególnie polskiej muzyki
można o tym argumencie zapomnieć. Zostało zwyczajne przyzwyczajenie. Kiedy widzę
reklamę nowej płyty pana X nie lecę do empiku odsłuchać jej bądź w przypływie
szaleństwa kupić tylko siadam na rapida i ściągam. Takie czasy. Jak nie zmienią
prawa na bardziej restrykcyjne to zwykłym użytkownikom mogą naskoczyć :)
--
Alkohol niszczy skórę głównie na łokciach i kolanach...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.