Tak naprawdę nie było upublicznionej żadnej ekspertyzy biegłego mówiącego że
zamieszczono tam pliki (ile i które?) z pogwałceniem licencji. Nie było też
wyroków skazujących, nie było aresztowań, a jedynie zatrzymania w celu
przedstawienia zarzutów. Nie było również wyroków skazujących w tej sprawie.
Nazywanie kogokolwiek złodziejem, przestępcą lub piratem na obecnym etapie
sprawy jest zwyczajnym pomówieniem.
Co z osobami zamieszczającym pliki (np. nagrania autorskie) do których miały
pełne prawa? One też są złodziejami?
--
Motylek cytrynek, na wietrze papierek, Powoli literek robimy we czterech.
Na łonie przyrody równiutko do spodu Grzejemy - za zdrowie psychiczne narodu!
(Andrzej Garczarek)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.