> Ludzie pewnie są coraz bardziej inteligentni, ale to wzrost zauważalny na przeł
> omie wielu pokoleń a nie czasu o jakim mowa w tym artykule (kilkadziesiąt lat).
Bo teraz nie używamy do tego implantów.
> Nawet jeśli będzie można 'ulepszać' mózg dzięki technologii, to zapewne spowodu
> je to tylko rozwarstwienie społeczeństwa, bo przynajmniej na poczatku będzie to
> potwornie drogie. Czyli najpierw najbogatsi będą geniuszami. Jak myślisz, ile
> czasu upłynie aż facet na zasiłku mieszkający na jakimś zadupiu zrobi sobie imp
> lant podnoszący inteligencję?
Implanty będą raczej wszczepiane odgórnie i finansowane przez państwo. Powód
jest prosty. Ci którym się ich nie wszczepi nie poradzą sobie w przyszłym
świecie. Podobnie jak szympans nie poradzi sobie z nauczeniem się przepisów
ruchu drogowego i prowadzeniem samochodu.
> Poza tym inteligencja to nie wszystko - jest jesz
> cze wiedza i umiejętności i częściej to te czynniki są istotniejsze.
Wszystko będzie można wgrać/ściągnąć z sieci. Nie będzie już tak, że za każdym
razem nowopowstałego osobnika trzeba od początku wszystkiego uczyć.
> Dlatego uważam, że to o czym piszesz to SF (być może do zrealizowania w długim
> okresie czasu)
Na razie science-fiction, za kilkadziesiąt lat już tylko science. Przeczytaj
sobie ten artykuł:
pl.wikipedia.org/wiki/Technologiczna_osobliwość
--
Tutaj coś co najwyraźniej wszystkim dyskutującym umknęło:
link