Dodaj do ulubionych

Hiszpański kościół: Ci, którzy poprą aborcję to...

12.11.09, 13:40
Słusznie.Albo wierzysz na serio i postępujesz zgodnie z zasadami,albo do
widzenia.Zwłaszcza że to sprawa życia bądź śmierci-a więc kwestia fundamentalna.
Obserwuj wątek
    • astygmatyk Bravo Villalobos! 12.11.09, 13:55
      Ciekawe, ze hiszpanska prawica jednak dorosleje..
      Czasy inkwizycji, jak mowi Celia Villalobos sie skonczyly.
      Innymi slowy licza sie glosy wyborcow a nie pogrozki
      czarnej mafii..
      Jeszcze krok a Hiszpania siegnie po amerykanskie metody, gdzie
      za takie pogrozki, mozna stracic licencje na koscielnosc...
      A wtedy do drzwi puka...fiskus... I zaczyna sie liczenie
      kasy...
    • maruda.r Kościół przez wieki tolerował aborcję 12.11.09, 13:56

      "Juan Antonio Camino przypomniał też, że gwarantem prawa do życia jest
      hiszpańska Konstytucja, a korzenie aborcji sięgają nazistowskich Niemiec i
      komunistycznej Rosji."

      *************************

      Korzenie aborcji są równie stare, ja chrześcijaństwo. Dla przypomnienia:
      ograniczenie wobec płodów ruszających się w łonie wprowadził papież Grzegorz
      XIV w 1590, a bezwzględny zakaz dopiero papież Pius IX w 1869. Wcześniej, za
      krytyczny moment kościół uznawał 40 dzień dla chłopca i 80 dla dziewczynki (to
      był moment, w którym dusza wstępowała w ciało) - wg Augustyna z Hippony. Sama
      aborcja na wspomnianych warunkach była jednak dozwolona lub nie podlegała karze.

      • maruda.r Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 14:05
        mirekp70 napisał:

        > A co to ma wspólnego z rozdziałem kościoła od państwa? W końcu nikt
        > nikogo nie zmusza do bycia katolikiem. Jak nie akceptujesz nauki
        > koscioła, to nim nie jesteś, przymusu nie ma

        *****************************

        Oczywiście - masz rację. Dla pełnej symetrii rozdziału kościół powinien przestać
        zabierać głos w sprawach polityki i dyktować posłom, jak mają ustalać prawo.
        Czyż nie?

        • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 15:52
          maruda.r napisał:

          > Dla pełnej symetrii rozdziału kościół powinien przestać zabierać
          > głos w sprawach polityki i dyktować posłom, jak mają ustalać prawo.
          ----------------
          Hmm... ciekawa "symetria". Czy zatem katolicy zostając posłami mają
          obowiązkowy rezygnować z członkostwa w KK? Czy raczej obowiązuje
          jeszcze wolność sumienia i wyznania?

          --
          3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
          czyli Zbiegi okoliczności 2
            • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 19:15
              maruda.r napisał:
              > Dlaczego by mieli? Podpisywali jakiś weksel?
              --------------------
              Zgodnie z twoimi postulatami:
              "Dla pełnej symetrii rozdziału kościół powinien przestać
              zabierać głos w sprawach polityki i dyktować posłom, jak mają
              ustalać prawo."

              Kościół mówi swoim wyznawcom jakimi zasadami powinni się kierować.
              Aby kościół przestał 'dyktować' posłom jak mają ustalać prawo,
              należałoby wymagać aby każdy kto chce zostać posłem (lub jakimś
              urzędnikiem państwowym) musiał się wyrzec swojej wiary i/lub
              zrezygnować z przynależności do kościoła. Widzisz inny sposób?

              --
              3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
              czyli Zbiegi okoliczności 2
              • maaac Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 19:35
                Czy poseł powinien reprezentować interesy/poglądy tylko swoich wyborców czy
                całego społeczeństwa? Tu mała podpowiedź - zajrzyj do Konstytucji. Co zrobić gdy
                te interesy/poglądy są w oczywisty sposób sprzeczne z sobą?
                • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 19:53
                  maaac napisał:

                  > Czy poseł powinien reprezentować interesy/poglądy tylko swoich
                  > wyborców czy całego społeczeństwa?
                  ----------------
                  Jeden poseł nie może reprezentować całego społeczeństwa. Dlatego
                  jest ich tylu(!)zdaje się 460. Może natomiast próbować reprezentować
                  tych co na niego głosowali i tych którym naskładał przedwyborcze
                  obietnice.

                  --
                  3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                  czyli Zbiegi okoliczności 2
                    • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 22:01
                      No zaraz, wyjaśnij mi. Jeżeli ktoś głosuje na kandydata PO, to ten
                      poseł ma reprezentować wizję PiS-owców? Każdy poseł reprezentuje
                      jakąś część społeczeństwa i jakąś część wizji tego społeczeństwa.
                      Sejm jako całość jest reprezentacją społeczeństwa. Pojedynczy poseł
                      nie.

                      --
                      3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                      czyli Zbiegi okoliczności 2
                      • maaac Re: rozdział kościoła od państwa? 13.11.09, 08:45
                        plorg napisał:

                        > No zaraz, wyjaśnij mi. Jeżeli ktoś głosuje na kandydata PO, to ten
                        > poseł ma reprezentować wizję PiS-owców? Każdy poseł reprezentuje
                        > jakąś część społeczeństwa i jakąś część wizji tego społeczeństwa.
                        > Sejm jako całość jest reprezentacją społeczeństwa. Pojedynczy
                        > poseł nie.

                        No to sobie przeczytaj Konstytucję:
                        www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
                        Art. 104.
                        1. Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje
                        wyborców.

                        I wszystko na ten temat. :)

                        Także poseł katolik ma obowiązek reprezentowac również członków
                        Narodu będących ateistami lub członkami innych wyznań. Zwróć uwagę,
                        że to działa i wdrugą stronę - ateista musi uwzględniac interesy
                        katolików.
                        Nie podoba sie mu to? Może zrezygnowac z bycia posłem. Zapis
                        Konstytucji jest jednoznaczny - tak samo jak zakaz
                        podawania "instrukcji" jak ma głosowac w DANEJ sprawie (wolno ogólne
                        wytyczne).

                        Szokujące co? Zaręczam Ci, że pewnie i dla wielu posłów. W kazdym
                        razie na 100% na pewno dla Prezydenta.
                        • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 13.11.09, 14:11
                          maaac napisał:
                          > 1. Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje
                          > wyborców.
                          >
                          > I wszystko na ten temat. :)
                          ---------------------
                          Rozumiem, że w/g ciebie wyborcy to nie naród. Nie mówimy tu
                          o "istrukcjach" wyborców, tylko o reprezentowaniu tych którzy
                          głosowali na określonych kandydatów. Napiszę jeszcze raz sejm to
                          przedstawiciele narodu. Poseł to nie przedstawiciel narodu. Jedna
                          osoba nie może reprezentować narodu. Cały sejm już tak. Reprezentuje
                          wiele opcji i środowisk. Obywatel nie jest narodem, wszyscy
                          obywatele tak.

                          > Także poseł katolik ma obowiązek reprezentowac również członków
                          > Narodu będących ateistami lub członkami innych wyznań.
                          -------------------
                          Hahaha... Poseł PiS nie ma obowiązku reprezentować zwolenników PO i
                          odwrotnie. Ma jedynie szanować inne opcje!

                          > Szokujące co?
                          -------------------
                          Nie. Daleko manipulujące.

                          --
                          3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                          czyli Zbiegi okoliczności 2
              • critto Kościół ma prawo mówić, ale Kraj ma być ważniejszy 12.11.09, 20:24
                oczywiście, że nikt nie może nakazać instytucji religijnej, aby przestała
                zabierać głos. Ale można jej po prostu NIE SŁUCHAĆ. Jeśli chodzi o aborcję, to
                potępiam (szczególnie "późną" i "na życzenie"), choć nie jestem chrześcijaninem,
                ale nie o to tu biega. Oczekuję od Posła, że Kraj będzie dla niego ważniejszy,
                niż wyznawana religia. Bo ciekawe, co by było, gdyby np. posel-świadek Jehowy
                opowiadał się (i głosował) przeciwko dofinansowaniu transfuzji krwi,
                poseł-weganin domagał się, aby nie wliczać mleka, jajek itp. (nie mówiąc o
                mięsie) do listy zalecanych pokarmów dla dzieci, itp? Każdy w końcu tylko
                "postępuje zgodnie z własnym sumieniem"...


                --
                -------------------------------------------
                ~ Nie nam zamorskich znać mesjaszy
                I drogi nam Swaroga Znak! ~ (A. Wacyk)
        • mirekp70 Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 16:37
          Nie. Kosciół nigdy nie powinien przestać zabierać głosu w sprawach
          moralności, i w sprawie praw które dotyczą moralności i nauki
          kościoła. Kosciół nic posłom nie dyktuje - po prostu im uświadamia
          ze nie moga byc jednocześnie katolikami i stanowic prawa, które stoi
          w sprzeczności z nauką kościoła.
          • maruda.r Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 18:14
            mirekp70 napisał:

            > Nie. Kosciół nigdy nie powinien przestać zabierać głosu w sprawach
            > moralności, i w sprawie praw które dotyczą moralności i nauki
            > kościoła. Kosciół nic posłom nie dyktuje - po prostu im uświadamia
            > ze nie moga byc jednocześnie katolikami i stanowic prawa, które stoi
            > w sprzeczności z nauką kościoła.

            *****************************

            Kompletna bzdura. Nie kościół wybierał posłów, a wyborcy.

            • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 19:19
              maruda.r napisał
              > Kompletna bzdura. Nie kościół wybierał posłów, a wyborcy.
              ------------------
              Czy nie wydaje ci się, że wyborcy będący katolikami chcieliby aby
              reprezentował ich jakiś katolik i zabiegał o ochronę wartości w
              jakie wierzą? Kościół to ludzie, nie kler.
              Gdzie tu bzdura?

              --
              3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
              czyli Zbiegi okoliczności 2
              • maaac Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 19:31
                > Czy nie wydaje ci się, że wyborcy będący katolikami chcieliby aby
                > reprezentował ich jakiś katolik i zabiegał o ochronę wartości w
                > jakie wierzą? Kościół to ludzie, nie kler.
                > Gdzie tu bzdura?

                Kościół to ludzie nie kler? To dlaczego jeszcze nie ma legalizacji związków
                przedmałżeńskich i prawa do małżeństw dla księży?
                  • maaac Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 21:21
                    > A co ma jedno do drugiego? :-)))
                    Nic - poza zakłamaniem ludzi, którzy nie widza że jednak Kościół hierarchiczny
                    istnieje i wcale nie musi się liczyć z Kościołem który obejmuje również ludzi -
                    wiernych, którzy mają na wiele spraw odrębne zdanie niż ten hierarchiczny co
                    manifestują swoim zachowaniem.
                    • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 12.11.09, 21:57
                      Przecież nikt nie zabrania ludziom się chajtać. A jakie reguły
                      księża ustalają dla siebie to ich problem.

                      > poza zakłamaniem ludzi, którzy nie widza że jednak Kościół
                      > hierarchiczny istnieje i wcale nie musi się liczyć z Kościołem
                      > który obejmuje również ludzi
                      ----------------
                      Jakim zakłamaniem. Im się płaci za to by stali na straży jakiejś ich
                      tam tradycji. Nie za to aby spełniali zachcianki ludu.

                      --
                      3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                      czyli Zbiegi okoliczności 2
                      • maaac Re: rozdział kościoła od państwa? 13.11.09, 09:58
                        > Przecież nikt nie zabrania ludziom się chajtać. A jakie reguły
                        > księża ustalają dla siebie to ich problem.
                        Rżniesz głupa?

                        > Jakim zakłamaniem. Im się płaci za to by stali na straży jakiejś
                        > ich tam tradycji. Nie za to aby spełniali zachcianki ludu.

                        Tak jak trzeba Kościół to lud, ale jak trzeba to tylko kler. Ot taka
                        gumowa definicja z której się korzysta tak by było wygodniej. No i
                        co z tego ze lud i kler wyraźnie ma różne poglądy na niektóre
                        sprawy. Wtedy nagle okazuje się że tylko kler to Kościół i tylko
                        jego zdanie się liczy a nie ludzi..
                        • plorg Re: rozdział kościoła od państwa? 13.11.09, 14:46
                          maaac napisał:

                          > Tak jak trzeba Kościół to lud, ale jak trzeba to tylko kler.
                          ----------------
                          No chyba sam rżniesz. Kościół to lud. Kler to też lud, to też ludzie!
                          Kler to ludzie wybrani aby stali na straży tradycji i zasad wiary.

                          > No i co z tego ze lud i kler wyraźnie ma różne poglądy
                          ----------------
                          Lud który ma inne poglądy niż kler, nie jest już "ludem" tego
                          kościoła. To heretycy lub apostaci.

                          > Wtedy nagle okazuje się że tylko kler to Kościół i tylko
                          > jego zdanie się liczy a nie ludzi..
                          ----------------
                          Tu okazuje się, że nie rozumiesz w ogóle oczym piszesz. Lud nie jest
                          od ustanawiania zasad wiary na drodze demokratycznej czy
                          jakiejkolwiek innej. Trochę podobnie lud nie jest od ustanawiania
                          prawa w państwie. Można teraz pobredzić w twoim stylu. Sejm to nie
                          lud. Ot taka gumowa definicja. W razie potrzeby sejm to lud, a jak
                          wygodnie to sejm to juz nie jest lud i tylko jego zdanie się liczy,
                          a nie ludzi.

                          --
                          3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                          czyli Zbiegi okoliczności 2
    • bezportek Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 16:07
      to sluszna i wazna regula. Wymaga, aby zadna religia nie narzucala
      urzednikom obyczajow i zachowan, oraz - aby urzednicy nie
      wykorzystywali panstwowych etatow i podatkow obywateli na propagande
      za lub przeciw kosciolowi.
      Slusznie sa te swiaty odgrodzone - zeby smrod lewizny nie
      zanieczyszczal srodowiska w swiatyni, a jateisty nie mieszaly sie do
      kultury i cywilizacji homo sapiens.
      • mirekp70 Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 16:55
        Tak długo, jak nie istnieje przymus wyznawania jakiejkolwiek
        religii, religia nikomu nic nie narzuca. Nie pasują Ci zasady
        jakiejkolwiek religii - przestajesz ją wyznawać. Wyznajesz jakąś
        religię - starasz sie postepować zgodnie z jej zasadami, lub
        przynajmniej nie prowadzisz działalności publicznej będące w
        sprzecznośi z nimi.
        bezportek napisał:

        > to sluszna i wazna regula. Wymaga, aby zadna religia nie narzucala
        > urzednikom obyczajow i zachowan, oraz - aby urzednicy nie
        > wykorzystywali panstwowych etatow i podatkow obywateli na
        propagande
        > za lub przeciw kosciolowi.
        > Slusznie sa te swiaty odgrodzone - zeby smrod lewizny nie
        > zanieczyszczal srodowiska w swiatyni, a jateisty nie mieszaly sie
        do
        > kultury i cywilizacji homo sapiens.
        • maaac Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 19:30
          > Tak długo, jak nie istnieje przymus wyznawania jakiejkolwiek
          > religii, religia nikomu nic nie narzuca. Nie pasują Ci zasady
          > jakiejkolwiek religii - przestajesz ją wyznawać. Wyznajesz jakąś
          > religię - starasz sie postepować zgodnie z jej zasadami, lub
          > przynajmniej nie prowadzisz działalności publicznej będące w
          > sprzecznośi z nimi.

          Masz rację, ale to do końca nie jest takie proste.

          Pierwsza sprawa to podział "ludzi władzy" na dwie kategorie - urzędników i
          decydentów. Ci pierwsi TYLKO wypełniają przepisy i polecenia, ci drudzy kreują
          prawo.

          Urzędnik jeżeli dochodzi do sprzeczności jego przekonań z obowiązkami ma albo
          wybrać obowiązki, albo zrezygnować z wiary. On nie ma jako urzędnik nic do
          gadania w sprawie tego czy dany przepis jest zgodny z jego poglądami czy nie.
          Jak nie są jedynym wyjściem jest rezygnacja z pracy.

          Decydent jak prawo odbiega od jego poglądów może starać się to prawo zmienić.

          Następna sprawa to jak mocno poglądy religijne danego decydenta mają wpływać na
          panujące prawo? Ok decydentowi religia zakazuje spożywania mięsa. Czy powinien
          dbać by obywatele mogli nie jeść mięsa jak chcą, czy powinien dążyć przy pomocy
          instrumentów prawnych do tego by nikt w kraju mięsa nie jadł? Zakazuje mu seksu
          poza małżeńskiego - to powinien sam powstrzymywać się od czegoś takiego?
          Finansować ze własnych pieniędzy propagowanie takich zachowań? Dążyć do
          finansowania z kasy państwa takich akcji propagandowych? Czy wręcz wprowadzić do
          KK przepis surowo karzący cudzołożników? A co z chodzenie w czadorach? Co z
          chodzenie w nakryciach głów przez mężczyzn? Co z zakazem "obnażania się" kobiet
          (różnie rozumianym przez różne religie i ruchy wewnątrz tych religii)?

          Fajnie jest jak się jest po tej "właściwej" stronie barykady w sprawie
          "realizacji poglądów religijnych przez decydentów". Jednak trzeba pomyśleć, że
          można się nagle znaleźć po drugiej. Nagle realizacja cudzych poglądów
          religijnych jakiegoś decydenta, może cię wtłoczyć w jakąś burkę, nakazać jeść
          trawę i zakazać picia alkoholu.

          Kolejna sprawa to "zasady religii". Fajnie jest jak religia nie ma ściśle
          sformalizowanej struktury albo bardzo luźną. Wtedy realizacja poglądów
          religijnych to dostosowanie się do ogólnie wszystkim znanego "zbioru reguł".
          Wtedy sprawa jest jasna - wybierasz posła deklarującego się jako zwolennik
          religii X to będzie postępował według nauk zawartych w księdze Y. Wiesz co
          ciebie czeka.

          Zupełnie co innego jest gdy ta struktura jest sformalizowana. Nagle okazuje się
          że "zasady religii" na bieżąco są modyfikowane, a nawet wymyślane na potrzeby
          chwili. W tym momencie taki decydent przestaje być "wybrańcem ludu" - on zaczyna
          realizować wydawane mu polecenia przez przywódców/przywódcę religijnego. Jeszcze
          pół biedy jak hierarchia tej grupy religijnej jest "autokefaliczna" czyli
          dotyczy tylko danego kraju. Jednak gdy jest "obcokrajowa" lub "ponadnarodowa"
          takie uzależnienie się od poleceń władzy religijnej zaczyna śmierdzieć zdradą.
          Nie - pisząc to nie myślałem o tym o czym się myśli w pierwszej chwili. To efekt
          przeczytania książki o scjentologach... Tak tak... Nagle zaczyna wyglądać to
          mniej miło co??
          • plorg Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 20:12
            Dość przewrotna manipulacja. Tak się składa, że odbieranie życia
            innej istocie ludzkiej jest zabronione w każdej ludzkiej cywilizacji.
            Jeżeli mamy się panicznie obawiać powiązań obowiązującego prawa z
            religią, to np. należy zezwolić ludziom na kradzież, bo zakaz
            kradzieży jest nakazem religijnym. "Ja jako niewierzący, mam prawo
            żyć w kraju gdzie nie obowiązują jakieś religijne zabobony".
            Wyjeżdżanie jako przykład z zakazem spożywania mięsą jest dość
            żałosnym zabiegiem. Prawo stoi na straży obrony jednostki przed
            działaniami innych osób. To, że ktoś sobie żre mięso nie czyni
            krzywdy drugiemu człowiekowi. Zabijanie czy kradzież już tak.

            > Nagle okazuje się że "zasady religii" na bieżąco są modyfikowane,
            > a nawet wymyślane na potrzeby chwili.
            -----------------
            Taa... na potrzebę chwili wymyślono, że nie wolno zabijać innych.

            --
            3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
            czyli Zbiegi okoliczności 2
            • critto Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 20:29
              problem w tym, że w przypadku aborcji nie da się jednoznacznie powiedzieć, że
              jest to morderstwo. Jeszcze w przypadku późnej aborcji - OK, ale w przypadku
              wczesnej? Czym pod względem moralnym różni się usunięcie dwóch-trzech komórek
              zarodka z macicy od np. usunięcia narośli na skórze?

              Dwie-trzy komórki nie mają jeszcze żadnej świadomości, nie są rozwiniętą istotą
              ludzką. O człowieku możemy mówić w momencie, gdy wykształci mu się przynajmniej
              mózg i podstawowy układ nerwowy i krwionośny.

              Dlatego zabicie zarodka np. 6-miesięcznego uważam za morderstwo, a zabicie
              jednodniowego - wyłącznie za zabieg medyczny. Nie popieram przeprowadzania
              takich zabiegów, nie uważam tego za mądre ani bezpieczne dla zdrowia samej
              kobiety, ale bez przesady, aby je nazywać morderstwem. Tak samo jak mrożenie i
              ew. wyrzucanie parodniowych zarodków stosowanych w metodzie In Vitro. Nie można
              przesadzać w żadną stronę.

              --
              -------------------------------------------
              ~ Nie nam zamorskich znać mesjaszy
              I drogi nam Swaroga Znak! ~ (A. Wacyk)
              • critto Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 20:38
                żeby było jasne? aborcję uważam za głupotę także z powodów stricte społecznych.
                To m.in. przez aborcję i konsumpcyjny styl życia jest nas, rdzennych
                Europejczyków, coraz mniej. Tym nacjom, które wyznają bardziej tradycyjne
                wartości, nie grozi wymarcie, nam niestety tak. Jeśli w samym tylko Londynie w
                ciągu roku przeprowadzanych jest 200 tysięcy aborcji, to pomyślmy sobie, o ile
                więcej mogłoby nas być...


                --
                -------------------------------------------
                ~ Nie nam zamorskich znać mesjaszy
                I drogi nam Swaroga Znak! ~ (A. Wacyk)
                • maaac Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 21:30
                  Daj spokój. Troska "antyaborcjonistów" o te dzieci jest równie prawdziwa co
                  troska Berlusconiego o wartości chrześcijańskie. Tu chodzi tylko o postawieniu
                  na swoim. To że tak naprawdę liczbę aborcji się zmniejsza przez edukację
                  seksualną i propagowanie antykoncepcji to do nich nie dociera. Tak samo jak to
                  że tłumaczenie dzieciom że od seksu zachodzi się w ciąże nie musi oznaczać
                  namawiania ich do uprawiania tegoż seksu. Po prostu zakłamane typy w stylu
                  Dulskiej i tyle.

                  Widziałeś co on zrobił z moim tekstem? Czy on kiedykolwiek zastanawiał się nad
                  problemem ograniczenia wolności drugiego człowieka przez realizację mojej
                  wolności? Czy zastanawiał się nad problemem jak daleko można ingerować w życie
                  innych ludzi? G*** to obchodzi. Ma być tak jak nasz >>klan<< każe i już. A jak
                  jego dziewczyna zajdzie w ciąże to prędzej od nas pojedzie do Szwecji. To taka
                  mentalność.
                  • plorg Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 22:14
                    maaac napisał:

                    > Widziałeś co on zrobił z moim tekstem?
                    ------------------
                    Biedaku spłodziłeś dwa śmieszne zdania i biadolisz jakbyś napisał
                    jakieś cudo. Może byś przybliżył co to jest interes społeczeństwa i
                    kto go definiuje? Czy w interesie społeczeństwa jest rozwiązłość
                    seksualna nastolatków i masowe skrobanki?

                    > Czy on kiedykolwiek zastanawiał się nad problemem ograniczenia
                    > wolności drugiego człowieka przez realizację mojej wolności?
                    ------------------
                    Jak się już tak głęboko "zastanowiłeś" na problemem, to zapamiętaj
                    sobie: nikt nigdy nie ma prawa dać ci wolności do zabijania innych.

                    > To że tak naprawdę liczbę aborcji się zmniejsza przez edukację
                    > seksualną
                    ------------------
                    Bzdura! Wczesna i niewłaściwa edukacja seksualna zwiększa ilość
                    niechcianych ciąż. Najlepszym przykładem W.Bryt. Idą coraz dalej z
                    edukacją seksualną, niedługo w swym obłędzie chyba doją do
                    prenatalnej edukacji seksualnej, a problem coraz bardziej rośnie.

                    --
                    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                    czyli Zbiegi okoliczności 2
                    • maaac Re: Rozdział kościoła od panstwa 13.11.09, 09:56
                      > Biedaku spłodziłeś dwa śmieszne zdania i biadolisz jakbyś napisał
                      > jakieś cudo. Może byś przybliżył co to jest interes społeczeństwa
                      > i kto go definiuje? Czy w interesie społeczeństwa jest rozwiązłość
                      > seksualna nastolatków i masowe skrobanki?
                      Głupcami się nie przejmuje, a Ty tylko to "udowadniasz" swoimi
                      wypowiedziami i manipujlacją tekstem. Np próbujesz dyskutować z
                      tezami, których nigdy nie stawiałem.

                      > Jak się już tak głęboko "zastanowiłeś" na problemem, to zapamiętaj
                      > sobie: nikt nigdy nie ma prawa dać ci wolności do zabijania innych.
                      Nikt nigdy? Jeeeej napeeeeweno? Rozumiem, że cały arsenał, który
                      posiada Wojsko Polskie to atrapy? A policja to co broń nosi
                      wyłącznie na pokaz? A prawo o obronie koniecznej? Lepsze - wszystkie
                      służby mundurowe posiadają swoje ordynariaty jakby tu nie powiedzieć
                      katolickie. A co powiedzieć o katolickich podobno posłach
                      rządających przywrócenia kary śmierci? Rżniesz głupa? Czy naprawdę
                      jesteś tak głupi, że o tym nie pomyślałeś pisząc te zdanie?

                      No ale to i tak nie ma najmniejszego znaczenia. Znaczenie ma co
                      innego. Kłamstwo, które polega najpierw na nazwaniu płodu bez
                      względu na jego wielkość człowiekiem, a potem już wrzasku o
                      mordowaniu ludzi. Zresztą kłamcy udający katolików/chrześcijan
                      posługują się tą metodą częściej. Najpierw mówią że zdejmowanie
                      krzyży to prześladowanie potem jest wrzask że ich prześladują.
                      Najpierw dowiadujemy się że zamiast 100% obłożenia kraju przez fale
                      RM ma być tylko 99% to przesladowanie, a potem wrzask, że ich
                      prześladują.... No zupełnie jak geje.

                      > Bzdura! Wczesna i niewłaściwa edukacja seksualna zwiększa ilość
                      > niechcianych ciąż. Najlepszym przykładem W.Bryt. Idą coraz dalej z
                      > edukacją seksualną, niedługo w swym obłędzie chyba doją do
                      > prenatalnej edukacji seksualnej, a problem coraz bardziej rośnie.
                      Tak tak, bzdura. Zwłasza, że sam napisałeś "niewłaściwa". Lepiej już
                      niech dzieciaki wierzą, że dzieci sie rodzą nie od stosunku a od
                      spania w jednym łóżku. No i napewno prezerwatywa szybciej doprowadzi
                      do niechcianej ciązy niż "watykańska ruletka".
                      Naprawdę w rżnięciu głupa lub autentycznej głupocie przodujesz.

                      Nie lubie "wyzywać" ludzie... ale jak ktoś głupoty pisze prosto w
                      oczy? No nikt nie ma prawa zabijać... tiaaaaa.
                      • plorg Re: Rozdział kościoła od panstwa 13.11.09, 14:29
                        > próbujesz dyskutować z tezami, których nigdy nie stawiałem.
                        ---------------------
                        To nie jest twoja teza:
                        "tak naprawdę liczbę aborcji się zmniejsza przez edukację
                        seksualną i propagowanie antykoncepcji to do nich nie dociera"
                        No ciekawe skąd ją wziąłem?

                        > Rozumiem, że cały arsenał, który posiada Wojsko Polskie to atrapy?
                        ---------------------
                        A ja rozumiem, że żołnierze są od strzelania do płodów. W obronie
                        własnej oczywiście. "A policja to co broń nosi wyłącznie na
                        pokaz?" Hmm... paralizatory też się przydadzą w przypadku płodów
                        agresywnych. Aż wypada sypnąć cytatem:
                        "Naprawdę w rżnięciu głupa lub autentycznej głupocie przodujesz"

                        > Tak tak, bzdura. Zwłasza, że sam napisałeś "niewłaściwa".
                        ---------------------
                        No napisałem i to nie bez przyczyny. To co robi się obecnie w
                        szkołach jest niewłaściwe i właściwej edukacji w szkole się
                        nie znajdzie. Schodzenie do żłobków z tą dewiacją edukacji sytuację
                        się jedynie pogorszy.

                        > Nie lubie "wyzywać" ludzie... ale jak ktoś głupoty pisze prosto w
                        > oczy? No nikt nie ma prawa zabijać... tiaaaaa.
                        --------------------
                        Dorze. Jak jakiś dresik zatłucze cie na śmierć bo potrzebował na
                        piwo, to wiadomo będzie, że skorzystał ze swojego prawa do
                        zabijania. Bo jak wiadomo w razie potrzeby zabijać jednak wolno.

                        --
                        3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                        czyli Zbiegi okoliczności 2
                • plorg Re: Rozdział kościoła od panstwa 12.11.09, 21:49
                  Wracajać do sedna sprawy. Kościół sam ustala reguły w nim
                  obowiązujące i jeżeli chce nazwać kogoś heretykiem to jego sprawa.
                  Komu się nie podoba, ten poprostu występuje, albo zmienia na inny.
                  To takie proste. Zawsze śmieszą mnie pretensje do kościoła, że on to
                  czy tamto. Albo się zgadzam z tym co wymaga, albo do widzenia.
                  Nie można twierdzić jestem katolikiem i z drugiej strony za
                  przeproszeniem s...am na to co naucza. Dobrym przykładem obłędu jest
                  też "reformowanie" niektórych kościołów i dopuszczanie małżeństw
                  homoseksualnych w kościele. Jeżeli mój światopogląd niezgadza się z
                  zasadami kościoła to poprostu go opuszczam, a nie oczekuję, że
                  kościół zmieni swoje reguły dla mnie.

                  critto napisał:

                  > żeby było jasne? aborcję uważam za głupotę także z powodów stricte
                  > społecznych. To m.in. przez aborcję i konsumpcyjny styl życia jest
                  > nas, rdzennych Europejczyków, coraz mniej.
                  ----------------
                  Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt tej sprawy:
                  "Nowa ustawa, nad którą głosowanie odbędzie się na początku
                  przyszłego roku, dopuszcza, aby nastolatki usuwały ciążę bez wiedzy
                  i zgody rodziców"
                  Tu już nie idzie i ilość komórek płodu, a w ogromnej mierze o życie
                  i zdrowie tych nastolatek. Usunięcie ciąży może pozbawić ich w
                  przyszłości możliwości posiadania dzieci w ogóle. Czy takie decyzje
                  mogą samodzielnie podejmować wystraszone całą sytuacją nastolatki?

                  > Jeśli w samym tylko Londynie w ciągu roku przeprowadzanych jest
                  > 200 tysięcy aborcji, to pomyślmy sobie, o ile więcej mogłoby nas
                  > być...
                  --------------------
                  Lepiej żeby nie było znowu nas tak dużo, ale należałoby to osiągnąć
                  poprzez właściwą edukację i standardy moralne. Może nawet odwrotnie
                  najpierw standardy potem edukacja. Niestety w tzw. nowoczesnych
                  społeczeństwach jest jedynie "edukacja" bez żadnych standardów, w
                  przypadku wpadki "proste rozwiązanie" - skrobanka.
                  To piętno na całe życie, czy się chce czy nie. Czy komórek było pięć
                  czy pięćdziesiąt. O tym trzeba mówić młodym ludziom!

                  --
                  3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
                  czyli Zbiegi okoliczności 2
    • jankbh Biskupi panikują 12.11.09, 17:06
      Biskupi mają mniejsze zaufanie do swych owieczek niż Pan Bóg, który
      dał ludziom wolną wolę. Bóg bogiem, ale katolickiego sumienia ma
      strzec policja i prokuratorzy.
      • douglasmclloyd Re: Biskupi panikują 12.11.09, 23:24
        jankbh napisał:

        > Biskupi mają mniejsze zaufanie do swych owieczek niż Pan Bóg, który
        > dał ludziom wolną wolę.

        No właśnie, w ogóle nie rozumiem, dlaczego każe się morderców. Przecież mają
        wolną wolę i robią co chcą, nie? Co za róźnica, czy strzelasz komuś w łeb, czy
        rozrywasz go po kawałku?



        --
        "W związku z przypadkami łamania Regulaminu, nie możesz założyć nowego wątku na
        tym forum." Dziękuję Gazeto - jeden z 200 wspaniałych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka