"(...) sekretarz generalny Anders Fogh Rasmussen powiedział, że tego rodzaju
manewry "nie budują zaufania". Stwierdził jednak, że były przez NATO
monitorowane i nie ma obecnie zagrożenia dla żadnego z członków Sojuszu."
NATO ma z Rosją umowę o współpracy i w ramach tej umowy wszystkie
manewry obu stron są monitorowane przez stronę przeciwną.
Tak więc ten harmider w Polsce wokół tych manewrów w miesiąc po fakcie może i
ujdzie w ogłupiałej Pomrocznej, ale w Europie musi budzić zdumienie i zapewne
utwierdza przekonanie o naszej niepoczytalności.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.