Cieszę się, że zaczyna się o tym pisać. Chociaż jeśli ktoś nie
doświadczył złej strony portalu randkowego, to temat go zaciekawi, a
potem zapomni o nim. Warto jednak o tym pisać i głośno mówić.
Znajomość, która zaczyna się w necie, a potem przechodzi do realu,
może być piękna, ale może się także skopńczyć drastycznie.
Nie dziwię się wcale tej dziewczynie, że tak szybko zakochała się i
wierzyła w każde słowo tego oszusta. Można się śmiać z takiego
naiwnego zachowania, ale nikt z nas nie wie do końca, jakie ukryte
pragnienia w nas drzemią i do czego nas doprowadzą. Oby więcej
rozsądku i przemyślenia swoich decyzji, bez zaślepienia; oby nigdy
więcej takich tragicznych "miłości"...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.