Re: Sympatia z plamką krwi
Zgadzam się z Tobą, trzeba mieć głowę na karku. Gdyby nie te emocje -
byłoby wspaniale... I gdyby nie sprawność manipulacyjna portalowych
oszustów.
Dla przykładu przytoczę kilka drobiazgów z maili od użytkowniczek
serwisu randkowego otrzymanych ostatnimi czasy:
1. Mężczyzna w zaawansowanym średnim wieku, obcokrajowiec. Twierdzi,
że nie ma żadnych zobowiązań. W rzeczywistości żonaty, troje dzieci.
Na portalu odejmuje sobie 10 lat. Ma kłopoty finansowe, szuka młodej
kobiety "najlepiej z pieniędzmi z okolic Łodzi".
2. Mężczyzna w zaawansowanym średnim wieku, Polak. Piastuje dość
eksponowane stanowisko w poważnej firmie. Długodystansowiec -
znajomość z poznanymi na portalu kobietami utrzymuje nawet ponad
rok. Poznaje ich rodziny, zaprzyjaźnia się z dziećmi. W profilu
serwisu randkowego odmładza się o 10 lat. Niemożność spotkania się z
narzeczoną uzasadnia uzależnieniem od pracy i spłacanym kredytem.
Narzeczonych ma bardzo wiele w całej Polsce - jednocześnie. Rozstaje
się zwykle jednym SMS-em.
3. Mężczyzna w młodym wieku, z Wielkopolski. Z pozoru szarmancki,
troskliwy, rzekomo zaangażowany w prace badawcze. Funkcjonuje w
kilku związkach jednocześnie, "równoległym" dziewczynom pokazuje
intymne zdjęcia pozostałych partnerek, nazywając je "byłymi". Lubi z
nimi wyjeżdżać na kilkudniowe wypady, podczas których składa
niezwykłe obietnice. Na spotkania często nie może przyjeżdżać "z
powodu śmierci koleżanki". W finale okazuje się, że mieszka z
kobietą również poznaną w serwisie randkowym.
Mógłbym tu przepisać jeszcze dziesiątki komentarzy, które pojawiły
się na pisanych przeze mnie blogach poświęconych zagadnieniu - tych
opublikowanych i takich, których opulikować nie mogę, ponieważ
zawierają wrażliwe dane. Historii oszustw jest bardzo wiele, bo
oszuści oferują kobietom to, czego ona pragną: bezwarunkową
akceptację, podziw, adorację, pozory uczucia... Kto samotny czegoś
takiego nie pragnie?
A z reguły Ci oszuści nie są tak prostaccy jak pewien zasobny
użytkownik serwisu randkowego, który każdej ładniejszej dziewczynie
na portalu składa propozycję "wspólnej kolacji połączonej ze
śniadaniem". Prawdziwi oszuści wiedzą, jak manipulować, by uzależnić
kobietę i osiągnąć swój cel. To nie głupawi chłopcy z przerośniętym
ego - to fachowcy (straszne, że muszę użyć wobec nich tego słowa).
Sprawni rzemieślnicy, którzy długo badają i diagnozują ofiarę zanim
ją usidlą... Na nich jednak nie ma innej rady jak pozostawanie
ostrożną i nieufną...