Re: Sympatia z plamką krwi
tomaszostrzega napisał:
> Na nich jednak nie ma innej rady jak pozostawanie
> ostrożną i nieufną...
I jeden przykład takiej właśnie postawy w reportażu też się znalazł.
Studentka medycyny, Katarzyna, nie dała się nabrać na fanfaronadę
rzekomego wnuka Barei, syna bogatego przedsiębiorcy itp. tylko
sprawdziła wiarygodność tych danych.
Generalnie rzecz biorąc iteligentny, bystry człowiek nie ma na ogół
trudności z dostrzeżeniem szarżującej blagi, wychwyceniem
sprzecznych, niewiarygodnych informacji itp. Jednak oszuści, choć
zazwyczaj nie studiowali wiktymologii, mają z reguły dużą intuicję w
doborze ofiar i czujnie unikają pułapek wycofując się w porę z
sytuacji grożących demaskacją. W rezultacie wpadają w ich sidła
niemal wyłącznie osoby z grupy tzw. podwyższonego ryzyka:
osamotnione, niespełnione, zakompleksione, niedowartościowane,
zdesperowane, podatne na depresję, naiwne, infantylne, bezkrytyczne.
Oczywiście tzw. wzmocnienie emocjonalne jest też bardzo ważnym
czynnikiem, jednak niewystarczającym, bo cały proces oszustwa jest
rozłożony w czasie i nie jest możliwym aby pobudzenie emocjonalne
utrzymało się przez ten cały czas na tak wysokim poziomie, który
wyklucza racjonalne rozumowanie.