Re: Sześć rzeczy, które powinieneś wiedzieć o swo
Jasne, odpowiedzialność (OC postrzegane jako zabezpieczenie przed ewidentną winą doradcy czy błędami w sztuce) jak najbardziej - i zabezpieczenie finansowe, i pewne minimalne ramy współpracy.
Jeśli wybieramy taki model (a więc brak prowizji od instytucji finansowych, ale wynagrodzenie za doradztwo) > w mojej opinii w Polsce nikt nie jest na to gotowy. Ani firmy doradcze (dla których to pewnego rodzaju niewiadoma), ani tym bardziej Klienci, przyzwyczajeni, że to przecież "za darmo". Swego czasu parę firm - pierwsza z brzegu to Expander parę lat temu - chciało pobierać swego rodzaju kaucję - i było to postrzegane jako niemal kradzież w biały dzień.
Hmm :) kredyt jest mimo wszystko jednorazowy, rozumiem, że w zakresie inwestowania taka opłata Twoim zdaniem musiałaby być pobierana za każde spotkanie ?
Ceny - piszesz, że docelowo ukształtowałby rynek. Czyli - z perspektywy firm doradczych (chyba, że zakładasz, że otwieram swój całkiwicie samodzielny biznes, w rodzaju kancelarii adwokackiej - i w zasadzie mogę dobierać z rynku to, co w mojej opinii dla Klienta jest najlepsze) - dowolność ? Doradca "junior" - np. bliżej owych 50 zł, doradca - stary wyjadacz - suma czasami sporo powyżej owych 100 zł i de facto selekcjonowanie Klientów) ?
I - na końcu sprawy formalne. Doradzam, Ty płacisz powiedzmy "za godzinę" - i co ? Informuję, że najlepsze banki to A,B,C, ubezpieczalnie to E,F,G, a emerytura moim zdaniem w Y i Z. I co, procedura u mnie, czy - sam wędrujesz po przeróżnych inwestytucjach finansowych ? A zatem płacisz koszt banku ORAZ koszt za poradę.