Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Publicystyka   Publicystyka   ... a wodór to BZDUr...

Komentarze do artykułu

Elektryczna rewolucja w motoryzacji

Historia motoryzacji zatoczyła koło. Niemal sto lat temu auta spalinowe wyparły z dróg elektryczne. Dziś pojazdy na prąd biorą odwet i otwierają nowy rozdział w dziejach przemysłu samochodowego.

... a wodór to BZDUra !

Autor: darr.darek 29.11.09, 13:25
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
sowiasz napisał:
>Sory, ale ty nie wiesz o czym piszesz. Wymiana akumulatorów na
>staji to utopia. Jest tutaj kilka poważnych problemów których nie
>da się rozwiązać:
>1. Wymiana aku w samochodzie elektrycznym to wymiana połowy tego
>samochodu. Aku w takich samochodach pakuje się gdzie tylko jest
>miejsce - nie da się tego wymienić jak bateri komórce.

Napiszę, bo sam kiedyś wymyśliłem (a obok mnie pewnie setki innych "myślicieli"
wpadło na ten sam pomysł) i rzuciłem na forum parę lat temu ten pomysł wymiany
aku jako podstawowy sposób na szybkie za-"ładowanie".

Utopią to na razie jest rozważanie aut elektrycznych forsowanych na
siłę. Przy cenach ropy $200 za baryłkę, a tym bardziej przy obecnych $60 auto
elektr. to jest tylko droga zabawka i nic więcej. Tym bardziej, że nadmiaru mocy
elektrowni nie mamy nawet na 3% ruchu samochodowego elektrycznego ! A gdzie
pozostałe 97% ? To wielokrotność liczby dzisiejszych elektrowni.


Sama wymiana w 30 sekund aku to bardzo prosty problem rozwiązań projektowych,
podjeżdżanie specjalnym wózkiem widłowym na stacji i .. już. W komórce też
dałoby się tak polutować i "zminiaturyzować" aku upychając gdzie popadnie, że
nawet elektronik by tego nigdy nie wymienił.

>2. Akumulatory się zużywają - to ich największa obok ograniczonej
>pojemności wada - co oznacza że klienci przyjeżdzający na stację
>wymiany akumulatorów mają aku w różnym stopniu zużyte. Nie da się
>tego w racjonalny sposób ocenić

Spoko, nie takie rzeczy ludzie używają w formie użyczenia i jakoś ... da się.
Usługi użyczenia aku to musiałyby być odrębne firmy (być może też posiadające
stacje ładowań), które od przystępującego do systemu właściciela auta biorą
tylko przymusową prowizję za równowartość nowego aku a potem kasują już tylko za
używanie i ewentualnie nakładają kary za zniszczenie aku lub rozpięcie
(grzebanie w) modułu zliczającego energię tankowań samodzielnych i na stacjach.


A największą bzdurą tych rozważań to przyjmowanie za sensowną opcję napędu ...
wodorowego.
Przecież to tylko podrzucony przez specjalistów (mieli widać swe powody)
najgorsze z możliwych rozwiązań, po to, aby ludziska wpakowali się w ślepą
uliczkę czczych rozważań.

Nie działa na korzyść dyskutujących o tym brak wiedzy i umiejętności kojarzenia
faktów, co przekłada się, że ludziska nie rozumieją podstawowych zależności,
dlaczego wodór jako "napęd" to tylko bzdura.


Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-144
(101-144)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.