Nie, nie zamierzam mieszkać w tipi i wygrzebywać korzonków spod śniegu. Żadnej ekstremy. Chcę utrzymać obecny standard życia, ale mniej zatruwać i zużywać. No i kupować to, co nie szkodzi. Mnie, ludziom, zwierzętom i planecie. Czyli co? I za ile?
Ale ekoterroryści i tak będą ci udowadniać, że jak będziesz oszczędzał wodę to
Wisła popłynie przez Saharę.
A co do srekoopakowań to już żaden się nie zająknie, że trzeba je wyprodukować
zużywając energię, potem odebrać, przewieźć to utylizacji lub przetworzenia (to
zapewne siłą wiary jest dokonywane albo zaprzęga się do pracy konie i woły).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.