Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Publicystyka   Publicystyka   Komunistyczny genera...

Komentarze do artykułu

Komunistyczny generał, komunistyczny film

Nie byłem admiratorem Wojciecha Jaruzelskiego. Twórcy filmu osiągają jednak to, że budzą chęć obrony człowieka.

Komunistyczny generał, komunistyczny film

Autor: drugias13 05.02.10, 14:39
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Do znudzenia w moich skromnych wystąpieniach na forum powtarzam,
że wyrwane z kontekstu, i to nie ważne jakiego, zdarzenia nigdy nie
osiągną poziomu merytorycznej, zgodnej z faktami oceny. Stosowanie
erystycznych, ale w negatywnym znaczeniu, chwytów, musi w
konsekwencji prowadzić do deformacji opisu zdarzeń w których nasze
społeczeństwo funkcjonowało. Gdybym chciał dosadnie ocenić twórców
filmu i tych którzy ze zwykłego tchórzostwa za nimi stali to ocenił
bym ich słowami Marszałka Józefa Klemensa Piłsudskiego, że: "eto
młodszyje pomoszczniki starszawo naraditiela". U wielu skirtotymnych
osób mamy do czynienia z chorobą woli. Moich myślących kategoriami
Ojczyzny rodaków odsyłam do "Labiryntu schorowanej woli" ks. Józefa
Tischnera.
Mam przed sobą artykuł jaki ukazał się w paryskiej Kulturze
zatytułowany "Wojna z narodem widziana od środka" Jest to rozmowa
jaką "Kultura" przeprowadziła w piątą rocznicę wprowadzenia w Polsce
stanu wojennego z (podaję expresis verbis) byłym płk. dypl. Ryszardem
J. Kuklińskim. Ten bardzo obszerny wywiad unaocznia jak dzisiejsi
pseudo historycy (Bóg raczy wiedzieć na czyje zlecenie) starają się w
prostacki sposób fałszować historię. Wywiad w którym ostatnie pytanie
brzmi:
K.: "Jak wiadomo, są tacy ludzie i w Polsce i za granicą, którzy
dopatrują się w generale Jaruzelskim jakiegoś Konrada Wallenroda,
który kierując się względami patriotycznymi, uratował kraj przed
katastrofą. Jak Pan to widzi?"
R.J.K.: "Ja widziałem i widzę to nadal, że w Polsce była realna
szansa uniknięcia i radzieckiej interwencji i stanu wojennego. Na
początku kryzysu generał Jaruzelski nie sprawował najwyższej funkcji
w państwie. Tym niemniej od sierpnia 1980 jego głos ważył najwięcej.
Gdyby wspólnie ze Stanisławem Kanią znaleźli w sobie więcej siły,
gdyby nie okazywali uległości wobec Moskwy, lecz stanęli uczciwie na
gruncie zawartych umów społecznych, Polska prawdopodobnie wyglądałaby
dziś zupełnie inaczej." To jest pytanie i odpowiedź zawarta na
stronie 57.
My nadal byliśmy w okowach Jałty. Dlatego wrócę na stronę 22
tegoż wywiadu.
R.J.K. relacjonuje dziennikarzowi "Kultury": ... treść
dramatycznych rozmów jakie Rosjanie prowadzili z generałem
Jaruzelskim nie jest mi znana... ja znam wyłącznie ich rezultaty. Tuż
po ich zakończeniu, na osobiste polecenie doszczętnie zmaltretowanego
gen.Jaruzelskiego, w dniu 1 grudnia 1980 roku, pierwszy zastępca
Szefa Sztabu Generalnego WP gen. dyw. Tadeusz Hupałowski wraz płk.
dypl. Franciszkiem Puchałą udali się specjalnym samolotem do Moskwy w
celu zapoznania się ze szczegółami radzieckich planów wprowadzenia do
Polski wojskowych sił interwencyjnych...pod pozorem ćwiczeń "Sojuz 8"
do Polski miały być skierowane trzy radzieckie armie w składzie
piętnastu dywizji, jedna armia czechosłowacka w składzie dwóch
dywizji, oraz sztab jednej armii i jedna dywizja Narodowej Armii
Ludowej NRD. W sumie w operacjach militarnych na terytorium PRL miało
uczestniczyć osiemnaście dywizji radzieckich, czechosłowackich i
niemieckich. Gotowość do przekroczenia przez siły inwazyjne granic
PRL wyznaczona została na 8 grudnia 1980 roku.
Jeżeli czytający te słowa znajdą w sobie dość hartu ducha by
słowo w słowo przestudiować całość tego wywiadu, a również potrafią
ocenić sytuację w jakiej Polska się wtedy znalazła, a również bez
emocji jakie bardzo często towarzyszą naszym narodowym sporom,
niechaj w bardzo spolegliwych kategoriach przyjmą słowa jakie kończą
"Rozważania o wojnie domowej" Pawła Jasienicy: "Książka ta mówiła o
takich, co zbytnio miłując własne wizje, zdradzili program
reformatorski, oraz o takich, co napiętnowani jako wstecznicy i
zbrodniarze, byli mu właściwie wierni".
Osobiście jestem zaszczycony, że mogłem dodać moje skromne zdanie
do artykułu Szanownego Pana Profesora Kuli.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.