Dodaj do ulubionych

Emerytalna niesprawiedliwość

05.02.10, 00:19
blazen Mk.II w natarciu. Zaczal od wypisywania andronow na temat zbednosci
matmatyki w procesie ksztalcenia, argumentujac ze zyje bez znajomosci
logarytmu i calki, a teraz daje kolejny popis ignorancji.
Edytor zaawansowany
  • lateksowy_dzin 05.02.10, 07:46
    zarabiam więcej, niż wynosi średnia krajowa. Płacę ZUS i podatki tak, jak się
    należy. Nie czuję się frajerem.

    Czuję się nim natomiast wtedy, kiedy pomyślę, że z moich pieniędzy utrzymywany
    jest pański stołek na uczelni i kiedy płacąc za gazetę dowiaduję się, że znowu
    jest w niej pański tekst.
  • julian_tomasz 07.02.10, 10:57
    Nie znam pana prof.a ktory to napisal, wiec nie bede ocenial osoby.
    Natomiast zgadza sie przydalyby sie jakies liczby i wyniki badan.
    Np. 38 mln ludzi w Polsce, 10 mln emerytow, 6 mln dzieci+studenci, 3
    mln bezrobotnych, 7 mln zatrudnionych w budzetowce, 1 milion - inne
    przypadki, tez niepracujacy, zatem total: 11 mln aktywnych zawodowo,
    placacych pelne skladki, ZUS itd. jednym slowem: 29% spoleczenstwa
    pracujacych na reszte. To moze sklonic do przemyslen.
    Chyba nie od dzis wiadomo, ze system ub.spolecznych nalezaloby
    zrownac z ziemia i zaczac w Polsce od nowa.
    A kiedy doczekamy sie politykow gotowych popelnic polityczne
    samobojstwo, majacych na celu dobro kraju ?
    Jeszcze min 5-10 lat.
    Pozdrawiam
  • adam_mich 07.02.10, 11:16
    Nie wiem jak oszacowałeś te 7mln w budżetówce, no i liczba bezrobotnych wynosi coś koło 2mln. Ja natomiast podpowiem, że mamy około 1,4 mln rolników i prawie 2 mln samozatrudnionych którzy płacą niskie, ryczałtowe stawki ZUS, niezależne od ich dochodów.
  • mariusz.lasota 07.02.10, 12:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • mart5000 07.02.10, 12:46
    Stała stawka jest nie do przyjęcia i trzeba będzie ją zmienić na progresywną(
    tak, tak jak w Norwegii), koszta są ogromne ale innej drogi nie ma.Im prędzej
    tym lepiej. Wiadomo, że wpływy do ZUS ze składek się zmniejszą ale to już jest
    problem rządu jak tą dziurę zatkać. Na razie mamy "bombę" z opóźnionym zapłonem
    bo przez ostatnie 10 lat żaden rząd się nie odważył na skasowanie Zus-o komuny.
    EX-solidaruchy są beznadziejni, a młode pokolenie ma w dupie historie i te
    ciągłe rozliczenia. Młode pokolenie nie ma kompleksów, zahamowań,
    pseudo-patriotycznych mżonek. Jesteśmy Europejczykami różnice się zacierają,
    dziś pracuje w Warszawie jutro w Hamburgu.
  • myslacyszaryczlowiek1 07.02.10, 13:50

    Coraz bardziej okrajany program szkolnym, coraz mniejsze wymagania na
    maturze, a o poziomie studiów szkoda mówić, skoro utrzymują się na nich
    osobnicy którzy dawniej trafiali do szkół zawodowych.
    W rezultacie mamy debilne społeczeństwo, które nie potrafi samodzielnie
    myśleć i wysnuwać wniosków.
    Sterowana przez media sfora debili będzie ujadać na forach za 40h tygodniem
    pracy nauczyciela, bo wystarczy im pokazać, że nauczyciel ma tylko 18h zajęć
    lekcyjnych, ma wakacje, ferie. Debilowi z zazdrości mało żyłka w dup.e nie
    pęknie, chociaż w życiu nie próbował z głowy mówić z sensem przez parę
    godzin dziennie, i jeszcze tak, aby widzowie z zainteresowaniem go słuchali.
    Debil nie pomyśli, że to jest wbrew jego interesom. Że rezultatem będzie
    jeszcze bardziej debilne nowe pokolenie, że jeszcze bardziej debilne będą jego
    dzieci.
    Już w tej chwili odpada program trzeciej klasy liceum. W programie mają się
    znaleźć tylko przedmioty maturalne.
    To samo można zrobić z każdą grupą zawodową.
    Sterowanej medialnie sforze debili łatwo wmówić prywatyzację, wolny rynek.
    Największą głupotą rządów ostatniego dwudziestolecia jest naiwne założenie
    że przemysł w Polsce będzie się rozwijał w oparciu o inwestycje zewnętrzne.
    Balcerowiczoskie założenie że wolny rynek wszystko załatwi będzie nam się
    odbijał czkawkę przez następne dziesięciolecia. Najgorsze jest to że ludzie
    ogłupieni propagandą prywatyzacji, wolnego rynku nie widzą, że to ślepa uliczka.
    Żaden kraj prowadzący tak skrajnie liberalną politykę, nie dbający o rozwój
    własnego przemysłu nie odniósł ekonomicznego sukcesu, a przykład krajów
    Ameryki Południowej i Środkowej pokazuje wręcz coś odwrotnego
  • myslacyszaryczlowiek1 07.02.10, 13:53
    Wystarczy im pokazać jakąś grupę do bicia.
    Ile już tych przywilejów zlikwidowano, czy dzięki temu nam się polepszyło,
    obniżono składki? Ale debilom wystarczy wskazać jakąś grupę zawodową.
    Coraz bardziej okrajany program szkolnym, coraz mniejsze wymagania na
    maturze, a o poziomie studiów szkoda mówić, skoro utrzymują się na nich
    osobnicy którzy dawniej trafiali do szkół zawodowych.
    W rezultacie mamy debilne społeczeństwo, które nie potrafi samodzielnie
    myśleć i wysnuwać wniosków.
    Sterowana przez media sfora debili będzie ujadać na forach za 40h tygodniem
    pracy nauczyciela, bo wystarczy im pokazać, że nauczyciel ma tylko 18h zajęć
    lekcyjnych, ma wakacje, ferie. Debilowi z zazdrości mało żyłka w dup.e nie
    pęknie, chociaż w życiu nie próbował z głowy mówić z sensem przez parę
    godzin dziennie, i jeszcze tak, aby widzowie z zainteresowaniem go słuchali.
    Debil nie pomyśli, że to jest wbrew jego interesom. Że rezultatem będzie
    jeszcze bardziej debilne nowe pokolenie, że jeszcze bardziej debilne będą jego
    dzieci.
    Już w tej chwili odpada program trzeciej klasy liceum. W programie mają się
    znaleźć tylko przedmioty maturalne.

    Sterowanej medialnie sforze debili łatwo wmówić prywatyzację, wolny rynek.
    Największą głupotą rządów ostatniego dwudziestolecia jest naiwne założenie
    że przemysł w Polsce będzie się rozwijał w oparciu o inwestycje zewnętrzne.
    Balcerowiczoskie założenie że wolny rynek wszystko załatwi będzie nam się
    odbijał czkawkę przez następne dziesięciolecia. Najgorsze jest to że ludzie
    ogłupieni propagandą prywatyzacji, wolnego rynku nie widzą, że to ślepa uliczka.
    Żaden kraj prowadzący tak skrajnie liberalną politykę, nie dbający o rozwój
    własnego przemysłu nie odniósł ekonomicznego sukcesu, a przykład krajów
    Ameryki Południowej i Środkowej pokazuje wręcz coś odwrotnego
  • bachczysaraj 07.02.10, 14:59
    Powszechne zjawisko na forach internetowych. Jest pan nauczycielem, prawda?
    Sfrustrowanym nauczycielem. To wszystko wyjaśnia. Roszczeniowe nastawienie do
    życia, święte przekonanie o własnej racji i prawie do pouczania, i potworna
    ignorancja. W liceum poznałem takich indywiduów wielu. Jakie ma Pan
    wykształcenie, doświadczenie i osiągnięcia w zakresie nauk ekonomicznych by z
    taką pewnością siebie nazywać debilami najwybitniejszych ekonomistów w Polsce
    (bo akurat w sprawie systemu emrytalno-rentowego wszyscy mówią ty jednym głosem).

    > Wystarczy im pokazać jakąś grupę do bicia.

    Drogi Panie, grupą do bicia w Polsce od lat jest te kilka milionów ciężko
    pracujących i słabo zarabiających jeleni, którzy utrzymują hałastrę
    uprzywilejowanych darmozjadów. To z ich 2000 PLN brutto kradnie się jedną
    trzecią by sfinansować przywileje emerytalne górników, gliniarzy, czy rolników.
    I tu się z panem z jednym zgadzam - te jelenie są ogłupione, zbyt ogłupione by
    zaprotestować.

    > Ile już tych przywilejów zlikwidowano, czy dzięki temu nam się polepszyło,
    > obniżono składki? Ale debilom wystarczy wskazać jakąś grupę zawodową.

    A kiedy to dokonano jakiejś kompleksowej reformy systemu emerytalnego? Ostatnie
    ograniczenie przywilejów pozwala jedynie na pewne odroczenie krachu systemu.

    > Coraz bardziej okrajany program szkolnym, coraz mniejsze wymagania na
    > maturze, a o poziomie studiów szkoda mówić, skoro utrzymują się na nich
    > osobnicy którzy dawniej trafiali do szkół zawodowych.
    > W rezultacie mamy debilne społeczeństwo, które nie potrafi samodzielnie
    > myśleć i wysnuwać wniosków.

    Trudno by potrafiło wysnuwać wnioski jeśli uczą ich tacy nauczyciele jak Pan.
    Patrz wyżej.

    > Sterowana przez media sfora debili będzie ujadać na forach za 40h tygodniem
    > pracy nauczyciela, bo wystarczy im pokazać, że nauczyciel ma tylko 18h zajęć
    > lekcyjnych, ma wakacje, ferie. Debilowi z zazdrości mało żyłka w dup.e nie
    > pęknie, chociaż w życiu nie próbował z głowy mówić z sensem przez parę
    > godzin dziennie, i jeszcze tak, aby widzowie z zainteresowaniem go słuchali.

    Drogi Pani. Wbij sobie Pan do głowy, że wykonuje Pan pewien zawód, pracę za
    którą płaci się Panu. Nie robi Pan nikomu łaski. Nie podoba się? Zapewne bardzo
    się podoba i dlatego rękami i nogami będzie bronił Pan przywilejów by się nie
    przepracować. Tymczasem Pana praca to towar. Nic więcej. I to klienci powinni
    wyceniać ile jest on wart. A takiej wyceny może dokonać tylko rynek. Konsumenci
    kupujący Pańskie usługi. Oczywiście wprowadzenie wolnego rynku usług
    edukacyjnych dla Pana i stada Panu podobnych jełopów byłaby to tragedia. Jak to?
    Ktoś inny niż Pan miałby oceniać jakość Pana pracy? Skandal. Tymczasem wbij
    sobie Pan do głowy - szkoły elitarne na całym świecie to szkoły prywatne lub
    działające na warunkach rynkowych, gdzie nauka jest płatna a nauczyciele i
    jakość ich pracy oceniana. W nich nie ma mowy o przywilejach. Nie ma mowy o
    pensum. Jeśli pracodawca uzna, że nauczyciel ma pracować 15 godzin - pracuje 15
    godzin tygodniowo, jeśli 40 pracuje 40. Nie słyszałem by do państwowoych szkół
    średnich w Polsce ustawiały się kolejki uczniów zza granicy. Do prywatnych szkół
    w Anglii czy Stanach, jak najbardziej.


    > Sterowanej medialnie sforze debili łatwo wmówić prywatyzację, wolny rynek.
    > Największą głupotą rządów ostatniego dwudziestolecia jest naiwne założenie
    > że przemysł w Polsce będzie się rozwijał w oparciu o inwestycje zewnętrzne.
    > Balcerowiczoskie założenie że wolny rynek wszystko załatwi będzie nam się
    > odbijał czkawkę przez następne dziesięciolecia. Najgorsze jest to że ludzie
    > ogłupieni propagandą prywatyzacji, wolnego rynku nie widzą, że to ślepa uliczka

    I znowu bredzi Pan na temat, o jakim nie ma Pan zielonego pojęcia. Jak klasyczny
    debil. Wbij sobie człowieku do pustego łba, że dzieki wolnorynkowym reformom
    dokonaliśmy w ciągu ostatnich 20 lat największego skoku gospodarczego i
    społecznego w całej Europie. Oczywiście, nie uwierzy Pan w to. Bo jak na debila
    przystało sięgnięcie do statystyk jest dla Pana za trudne.


    > Żaden kraj prowadzący tak skrajnie liberalną politykę, nie dbający o rozwój
    > własnego przemysłu nie odniósł ekonomicznego sukcesu, a przykład krajów
    > Ameryki Południowej i Środkowej pokazuje wręcz coś odwrotnego

    I znowu brednie. Jaki kraj w Ameryce Łacińskiej prowadzi skrajnie liberalną
    politykę? Argentyna? Wenezuela? Boliwia? Wolne żarty. Ameryka Łacińska to
    twierdza etatyzmu. A najbogatyszmi są tam kraje, które prowadzą politykę
    najbardziej zbliżoną do liberalnej, np. Chile czy Kostaryka.
  • lingus 07.02.10, 18:53
    Nie jest nauczycielem - chyba, że marnym. Żaden nauczyciel nie sadzi błędów
    ortograficznych, zwłaszcza w publicznym tekście (-skie zamiast -wskie)...
    --
    Przyczyny tego faktu są prawdopodobnie kwantowe...
  • ajmax 07.02.10, 23:52
    Premier Tusk przyznał, a propos podatku liniowego, że w Polsce w
    praktyce już taki jest. 98% społeczeństwa płaci 18% lub 19% w
    zależności, czy pracują na etacie, czy prowadzą działalność. Bardzo
    niezręcznie byłoby mu przyznać, że ci, o których ten redaktorzyna
    napisał per 'frajerzy', płacą podatki na Cyprze, w Wielkiej
    Brytanii, Jersey, Guernsej, Isle of Man, czy chociażby na Słowacji
    lub na Litwie. Jak tu ktoś wyżej napisał, zniesiono trochę
    przywilejów i niespecjalnie to dało się odczuć. Część bardziej
    zaradnych, o ile nie znaczna większość, wzięła sprawy w swoje ręce i
    wyklikała różne spółki w krajach z podatkami mniejszymi lub w ogóle
    bez podatków. Inna część zagłosowała nogami i zasila skarb państwa,
    tyle, że nie III RP. A ci co zostali w naszym liniowym, to ... bez
    przesady, co to za dochody poniżej 44,5 tys. zł rocznie (bo na
    danych z 2008 roku opiera się obserwacja premiera). 98% ma takie
    dochody. Nie bardzo chce mi się w to wierzyć jak patrzę na niektóre
    fury na drogach. Jest ich więcej niż 2% wśród starych oplów, golfów
    i audi. A reszta? Jak powiedział kiedyś mój znajomy
    przedsiębiorca: 'jak nie radzisz sobie z podatkami, to w ogóle nie
    bierz się za biznes'.
  • lexus_400 08.02.10, 18:19
    To gdzie sie podziali frajerzy? Powyjezdzali na zmywaki do Londynu?
  • myslacyszaryczlowiek1 07.02.10, 20:35
    bachczysaraj napisał:
    Nie jestem nauczycielem.
    Pokaż mi osiągnięcia tych najwybitniejszych ekonomistów. Proszę porównać z
    rocznikiem statystycznym w ręku jakikolwiek okres Polski dziewietnastego wieku
    obejmujący dwadzieścia lat z okresem ostatnich dwudziestu lat i udowodnić
    wyższość tych najwybitniejszych ekonomistów. Dla mnie wystarczy jeden, dosyć
    dobrze oddający stopień uprzemysłowienia Polski mamy zużycie prądu na głowę
    mieszkańca dwa razy mniejsze niż w krajach zachodnich. Za Balcerowicza spadło o
    30%.
    Debil widzi górników, gliniarzy, rolników czyli to co media mu pokażą. Nie
    widzi 600tys urzędników, gdy za komuny przed erą komputerów wystarczyło
    150tys z liczydłami przy ręcznym sterowaniu gospodarką.


    > A kiedy to dokonano jakiejś kompleksowej reformy systemu emerytalnego? Ostatnie
    > ograniczenie przywilejów pozwala jedynie na pewne odroczenie krachu systemu

    Tacy wybitni ekonomiści doprowadzają do krachu systemu? To co to za system że
    przez dwadzieścia lat wybitni ekonomiści doprowadzają do krachu systemu.
    A widzę debil nie widzący swojego debilizmu bo za krótko żyje albo nie pamięta
    niech sobie porówna z osiągnięciami socjalnymi który były na początku
    Balcerowicza, albo porówna z socjalem z krajów zachodnich. Czy w tym czasie
    obniżono podatki,
    składki ZUS?

    Proszę pokazać wyższość edukacji prywatnej nad państwową w Polsce.
    Proszę pokazać wyższość modelu edukacji prywatnej w USA, tylko proszę to
    zrobić dla całego społeczeństwa. Bo tam się spotyka analfabetyzm, wtórny
    analfabetyzm. Chcesz sprywatyzować szkolnictwo? skoro mówisz o wolnym rynku
    który ma wyceniać pracę nauczyciela? To dlaczego nie robią tego mądrzej rządzone
    inne kraje?
    Za dużo o wolnym rynku się naczytałeś. A czegoś takiego nie ma, ten wolny rynek
    trzeba ograniczać dziesiątkami przepisów bo byśmy się nawzajem pozabijali,
    otruli, poranili, najlepiej by prosperowali oszuści, a bardzo szybko by powstały
    monopole. To świat już przeżywał na przełomie osiemnastego i dziewietnastego
    wieku i skończyło się komunizmem i faszyzmem.
    Najbogatszym krajem Ameryki Południowej staje się Brazylia z socjalistą na
    czele. Największym skok ekonomiczny wykonała Korea Południowa ze swoim
    interwencjonizmem państwowym - czebollachy, ten skok robią komunistyczne Chiny.
    Proszę pokazać jakiś produkt z Chile czy Kostaryki wysoko przetworzony. Jak
    mamy równać do takich krajów to faktycznie mam do czynienia z debilem.
  • uniwr 07.02.10, 22:30
    > Dla mnie wystarczy jeden, dosyć
    > dobrze oddający stopień uprzemysłowienia Polski mamy zużycie prądu na głowę
    > mieszkańca dwa razy mniejsze niż w krajach zachodnich. Za Balcerowicza spadło
    > o
    > 30%.

    Szary człowieku, podobno myślisz. To pomyśl przez chwilę.
    Dwa pytania pomocnicze:
    - ilość telewizorów/pralek na człowieka przez te ostatnie 20 lat spadła czy wzrosła?
    - energochłonność przemysłu ciężkiego (zwłaszcza ciężkiego) przez te ostatnie 20
    lat spadła czy wzrosła?
    Jak pomyślisz, to będziesz wiedział skąd się wziął spadek zużycia na głowę i co
    się jednocześnie stało z poziomem życia :)

  • myslacyszaryczlowiek1 07.02.10, 22:59
    Gospodarstwa domowe zużywają na zachodzie i u nas porównywalną ilość energii.
    Resztę zużywa przemysł. Czyli na zachodzie jest dwa razy więcej przemysłu.
    I obyś miał okazję trochę pojeździć po tym zachodzie. To wcale nie jest prawdą
    że tam tylko wysoka technologia, nowoczesne zakłady itd. Wręcz odwrotnie. Są tam
    również zakłady wyglądem przypominające te zza Gierka. Produkujące dachówki,
    słoiki i tym podobne rzeczy. A biorąc pod uwagę że tam jest trochę cieplej niż u
    nas to tego przemysłu mają jeszcze więcej. A przemysłu ciężkiego też tam jest
    od cholery i trochę.
    To co u nas padło zza Balcerowicza tam istnieje i prosperuje, mało tego nawet
    takie podstawowe produkty są sprowadzane do Polski.
  • lucusia3 08.02.10, 03:57
    No nie do końca z tą porównywalną ilością energii. Wczoraj czytałam artykuł, że polskie normy budownictwa pod względem energooszędności odbiegają o kilka rzędów od norm w UE. A i sprzętów starych, znacznie bardziej żrących prąd mamy więcej. Kolejna sprawa - my grzejemy, ale zasadniczo nie chłodzimy, w cieplejszych kawałkach Europy klimatyzacja to norma. Tyle, że energochłonna i nie da się jej zastąpić węglem czy drewnem, tu jest czysty prąd.
    Co do przemysłu ciężkiego - istniej, tak jak w Polsce, ale to margines zarówno w generowaniu dochodów,jaki zatrudnienia. Tak jak w Polsce. Proszę sobie oglądnąć ich statystyki zatrudnienia, jak zna pan jakiś język obcy, choć jako nauczyciel, to pewnie małe szanse.
    A propos nauczycieli - w państwowych systemach edukacji na zachodzie nauczyciele mają stanowczo większe pensum niż u nas, a uczą zasadniczo dwóch przedmiotów. Do tego zresztą przygotowują ich szkoły wyższe. No i nie ma za bardzo szkół "pedagogicznych", w których program przedmiotu jest okrojony i dostosowany do mniej bystrego odbiorcy niż na uniwersytecie. No i w Europie UE średnio pracuje się 38 godzin tygodniowo, a nie jak w Polsce prawie 50, więc procentowy czas pracy nauczyciela jest wyższy do średniej.
    --
    [img]http://img508.imageshack.us/img508/6176/pszczk.jpg[/img]
  • lexus_400 07.02.10, 23:11
    Polski rynek pracy i system zabezpieczeń społecznych jest rażąco
    niesprawiedliwy. Najmniejsza w Europie (relatywnie do liczby
    ludności) grupa pracujących utrzymuje najliczniejszą rzeszę
    niepracujących ...


    Tak, tak towarzysze - my sie wezmiemy, a Wy zrobicie :)
  • aazz91060 08.02.10, 06:16
    Do bachczysaraja.Swietna i bardzo celna riposta.!Nie pozostawia suchej nitki na belkocie starego,niedouczonego pajaca,ktory smie nazywac siebie nauczycielem.Brawo.!
  • mario-radyja 07.02.10, 15:05
    W polskiej polityce normą stał się taki aspołeczny sposób przekonywania do zmian.

    Zauważcie, nie mówi się, że coś jest we wspólnym interesie, że można zmienić coś na lepsze. Nie stosuje się pozytywnego motywowania swoich propozycji.

    Stosuje się motywowanie negatywne odwołujące się do zawiści. Mówi się o tym, że ktoś ma coś co mu się nie należy, albo że ktoś nas jako grupę okradł.

    Bardzo mnie martwi, że na Polaków najskuteczniej działa właśnie ten drugi rodzaj argumentacji.

    Przykłady można mnożyć ze wszystkich stron podziałów politycznych. Dam tylko jeden, który powinien wam dać do myślenia: prywatyzacja.

    Jednym z najczęściej pojawiających się argumentów za prywatyzacją jest ten, że w przedsiębiorstwach skarbu państwa na różnych stanowiskach zasiadają politycy, którzy dostają za to duże pieniądze. Argumentacja odwołuje się więc na naszej nienawiści do ludzi którzy się "ustawili".

    Natomiast nie ma rzetelnej dyskusji, czy dana konkretna prywatyzacja będzie w społecznym interesie czy też nie będzie. Ja na przykład zdecydowanie uważam, że sprzedawanie zagranicznym inwestorom firm z branż o charakterze monopoli lokalnych (energetyka, wodociągi, itp.) jest bardzo szkodliwym działaniem.

    Jak narazie nie widziałem argumentacji tłumaczącej, dlaczego te przypadki prywatyzacji miałyby być w naszym interesie. Natomiast pełno było argumentacji o koniecznosci "odsunięcia polityków od przedsiębiorstw".

    Tylko że jeżeli porównamy skalę tych zjawisk, to z jednej strony mamy majątek o wielomiliardowej wartości, a z drugiej strony mamy koszt "zawyżonych pensji" w skali ok. 100-200 tysięcy (uwaga, nie liczmy całej pensji, tylko jej zawyżenie ponad normę).

    Polityczni stołkowcy faktycznie "kradną i marnotrawią", ale to zjawisko ma względnie tak małą skalę, że powinniśmy je ignorować w decyzjach prywatyzacyjnych. A nam się tłumaczy, że to najważniejszy problem przedsiębiorstw państwowych.
  • alatien 07.02.10, 15:07
    Hahaha

    Gdyby tylko swiat byl taki prosty jak go malujesz. No coz, widocznie
    prosci ludzie tylko tak potrafia myslec, totez populizm kwitnie.

    Swoja droga zauwazylem ze nie podales zadnych konkretnych kontr-
    argumentow. Twoja opowiesc o debilach, pelna pasji i zawisci, nic
    niestety nie wnosi.

    Osobiscie ciesze sie ze znowu zaczyna sie duzo dyskutowac o reformach
    systemu emerytalnego. Moze tym razem te dyskusje przeloza sie na
    solidne reformy. Ot, taki optymizm.

    Pozdrawiam

    PS. Naleze do "nowego pokolenia", mam dyplom z wyroznieniem z jednej
    z najlepszych uczelni technicznych w Europie, i pracuje w wymagajacym
    przemysle. Tak wiec "debilem" sie nie czuje, ale oczywiscie jesli
    ulzy to twojej doli to pourzywaj sobie jeszcze troche na "nowym
    pokoleniu debili." Zapewniam cie ze nic to nie zmieni.
    --
    (alatien ak wolny)
  • spaan 07.02.10, 14:47
    Brawo!!!
  • merdre 07.02.10, 15:50
    Chłopie, najgorsze to jest to, że w twojej wypowiedzi panuje zupełny chaos. O co
    chodzi z tym Balcerowiczem, co z tą III klasą i co ma do tego medialna sfora
    debili? Słodki Jezu, ratuj.
  • anx78 07.02.10, 14:07
    nie porównuj norwegii - minn. z jej portfelem funduszy - również emerytalnych do polski..


    --
    < macie 50.000.000.000 zl deficytu gó... nas obchodzą wasze wydatki z końcówką 56 groszy
  • kaphis 07.02.10, 20:28
    A do kogo porównywać?
    Zgodnie z modą panującą wśród polskich polityków najlepiej równać w dół - czyli
    wskazywać, że inni mają gorzej - tak by masy pomyślały sobie "o git, u nas
    całkiem nieźle jest".
    Przecież nie tędy droga - trzeba porównywać do lepszych, brać gotowe i
    sprawdzone rozwiązania.
  • anx78 11.02.10, 19:01
    sprawdzone rozwiazania??

    najpierw ludzi trzeba nauczyć pracy i współpracy a nie chlania..

    norwegia jest potęgą w skali globalnej - jej flota jest 2 po japonii, pokładów gazu i ropy wystarczy im na nastepne 50 lat, maja inwestycje bezpośrednie i pośrednie we wszystkich gospodarkach swiata - oszczędzają na wszystkim poza nakładem własnej pracy iście protestancko...

    mają dziesiątki milionów dolarów oszczędności na głowę.

    w polsce polityka to bagno - gospodarka miesza sie z kradzieżą i mafią - ludzie żyją i pracują poniżej godności i uczciwych zarobków..

    dasz przykład z poza USA kiedy komuś udało się w takich warunkach wyjść na prostą??



    --
    < macie 50.000.000.000 zl deficytu gó... nas obchodzą wasze wydatki z końcówką 56 groszy
  • adam_mich 07.02.10, 14:18
    > Niskie stawki? Dla kogo niskie?

    Oczywiście dla tych co płacą wg. stawki 40%, a nie dla Norwegów ... Nie wiem skąd ich tutaj wytrzasnąłeś ? Zresztą nie chodzi o wysokość stawki tylko o równość wobec prawa ...
  • jan-ru 07.02.10, 17:31
    W Norwegii emerytury utrzymywane są z ropy,nie zapominaj o tym jak coś porównujesz.
  • kaphis 07.02.10, 21:09
    No a u nas mogły by być utrzymywane z węgla kamiennego, brunatnego, miedzi,
    siarki, gazu otrzymywanego ze zgazowywania węgla w złożach...

    No ale u nas się nie opłaca bo 500 czynnie pracujących górników wydobywa węgiel
    by utrzymać 2500 innych zatrudnionych w kopalni i 5000 górników emerytów, którzy
    oprócz emerytur muszą dostać deputaty.
  • anx78 11.02.10, 19:08
    jan-ru napisał:

    > W Norwegii emerytury utrzymywane są z ropy,nie zapominaj o tym jak coś porównuj
    > esz.

    zapewniam cię że już nie z ropy... oni ta lekcję odrobili.

    jak chcesz to poczytaj;
    "Większość pieniędzy pochodzących ze sprzedaży ropy trafiała na rynek lokalny co miało wpływ na wzrost inflacji, która z kolei spowodowała perturbacje ekonomiczno-gospodarcze. Z powodu niestabilnych i rosnących cen wzrosła niepewność ekonomiczna, która wpłynęła na osłabienie się realnej stopy procentowej, a to spowodowało że spadały oszczędności. Napływ dodatkowego pieniądza do obiegu spowodował, iż zarówno państwo jak i społeczeństwo zwiększyło swoje potrzeby konsumpcyjne poprawiając standard życia. Rosnąca inflacja i niepewność ekonomiczna osłabiła także tempo wzrostu gospodarczego. Rósł nieprzerwanie sektor paliwowy i dochody z niego, natomiast w tych warunkach cierpiały inne gałęzie przemysłu. Państwo próbując walczyć z inflacją podwyższyło stopy procentowe, co w następstwie spowodowało bankructwo wielu przedsiębiorców i osób prywatnych, a także mocny wzrost bezrobocia. Tak gwałtowny spadek koniunktury w Norwegii odnotowany był po raz ostatni w latach 20 podczas kryzysu globalnego. W 1986 roku rząd zadecydował o dewaluacji norweskiej korony. Rozpoczęła się narodowa debata na temat właściwego spożytkowania ogromnego zastrzyku pieniądza. Długie dyskusje parlamentu i rządu na temat wykorzystania dochodów z sektora petrochemicznego, dały pozytywny wynik. Norwegowie wypracowali własny model zarządzania funduszami z ropy i gazu. Rząd zadecydował, iż pieniądze nie będą w sposób bezpośredni trafiały na rynek, ale zostaną zainwestowane i złożone na odpowiedni fundusz naftowy. Nowo powstały fundusz miał być zabezpieczeniem finansowym dla przyszłych pokoleń, kiedy strumień pieniądza z czarnego złota by się skończył. Tak powstała idea powstania najbardziej unikatowego funduszu na skalę światową. Fundusz inwestycyjny został utworzony 22 czerwca 1990 roku. Parlament norweski przygotował akt prawny, na mocy którego powstał narodowy fundusz inwestycyjny, który został nazwany: Państwowym Funduszem Naftowym (nor. Statens Petroleumsfond). Zadania kontroli i zarządzania funduszem zostały rozdzielone na dwie niezależne od siebie instytucje, Ministerstwo Finansów oraz Narodowy Bank Norwegii."



    --
    < macie 50.000.000.000 zl deficytu gó... nas obchodzą wasze wydatki z końcówką 56 groszy
  • stangor 07.02.10, 12:21
    Na pewno jesteś jednym z uprzywilejowanych.
  • bachczysaraj 07.02.10, 12:52
    Majcherek ma 100% racji. Banda uprzywilejowanych jełopów, którym wmówiono, że
    "im się należy" żyje na koszt innych, często biedniejszych od siebie ludzi.
  • el_quatro 07.02.10, 23:56
    Nawet jesli ma racje, to akurat on na pewno nie ma moralnego prawa pisac ze ktos
    zyje na koszt spoleczenstwa.

    Podejrzewam, ze etat takiego 'profesora' od weekendowych przemyslen kosztuje
    mnie duzo wiecej niz KRUS-owska emerytura przecietnego rolnika
  • el_quatro 08.02.10, 01:02
    tego kto ciezej na swoja emeryture pracuje
    i z kogo jest wiekszy pozytek nie ma co porownywac

    System jest chory, ale ten filozof nie wiedzialby jak go naprawic.
    No ale pogadac zawsze mozna. I popsioczec na chlopow-pasozytow

    Z ciekawosci (czy go przypadkiem nie krzywdze swoja opinia) znalazlem inny
    artykul tego Majcherka geniusza:
    wyborcza.pl/1,75515,6801961,Specjalisci_i_manipulatorzy.html
    Tu widac jak na dloni brak umiejetnosci logicznego wnioskowania i oderwanie od
    realiow. No ale wazne ze potrafi przywalic PiS i jest za ograniczeniem nauczania
    przedmiotow scislych - to sie mlodej inteligencji [inaczej] podoba

    Place na system opieki, ale nie chce zeby mnie bronili tacy liberalowie z
    panstwowej uczelni jak ten pan.
  • jarowroc 07.02.10, 13:26
    widać jesteś mega frajerem, skoro dajesz się frajerować i twierdzisz, że jest
    inaczej :]
  • krolmrowek 07.02.10, 13:49
    lateksowy_dzin napisał:

    > zarabiam więcej, niż wynosi średnia krajowa. Płacę ZUS i podatki
    tak, jak się
    > należy. Nie czuję się frajerem.
    >
    > Czuję się nim natomiast wtedy, kiedy pomyślę, że z moich pieniędzy
    utrzymywany
    > jest pański stołek na uczelni i kiedy płacąc za gazetę dowiaduję
    się, że znowu
    > jest w niej pański tekst.

    Albo jesteś zbyt głupi, żeby zrozumieć o co chodzi w tym artykule,
    albo udajesz głupiego bo jesteś w jednej z uprzywilejowanych grup.
    Mimo wszystko nie wypada najeżdżać na profesora jeśli samemu nie
    dostaje się intelektualnie, lub jest się po prostu cynicznym. Jeśli
    normalnym jest, że mężczyzna 48-letni idzie na emeryturę z pensją 3,
    tys. na ręke, pracując całe życie jako zwykły robotnik (nie jest to
    wymyślony przypadek, ale z życia wzięty- przypadek jednego z sąsiadów
    górników, który w tym roku przeszedł na emeryture), a doktor
    pracujący na uniwersytecie dostaje na pewno mniej, to gratuluje
    pomyślunku.
  • merdre 07.02.10, 16:45
    Albo jesteś zbyt głupi, żeby zrozumieć o co chodzi w tym artykule,
    albo udajesz głupiego bo jesteś w jednej z uprzywilejowanych grup.
    Mimo wszystko nie wypada najeżdżać na profesora jeśli samemu nie
    dostaje się intelektualnie, lub jest się po prostu cynicznym.


    Problem polega na tym, że w tym artykule roi się od powierzchownych i zupełnie niepogłębionych opinii. Właściwie nie ma co się dziwić, że tak jest, bo pan profesor publicznie dał już wyraz swojej pogardy w ogóle dla nauk ścisłych, w szczególności matematyki. Poniżej link do tego kuriozalnego artykułu.

    wyborcza.pl/1,75515,6801961,Specjalisci_i_manipulatorzy.html
    Panu profesorowi matematyka nie jest potrzebna, żeby zabierać głos w debacie publicznej, bo panu profesorowi wystarczy serce. Pan profesor wie, że rolnik to darmozjad, który jest na utrzymaniu frajerów, i basta.
  • krolmrowek 07.02.10, 19:06
    > wyborcza.pl/1,75515,6801961,Specjalisci_i_manipulatorzy.html
    > Panu profesorowi matematyka nie jest potrzebna, żeby zabierać głos w
    debacie pu
    > blicznej, bo panu profesorowi wystarczy serce.

    W cytowanym przez Ciebie artykule akurat się profesor nie popisał, ale
    to nie znaczy, że akurat tutaj nie ma racji. Bo wystarczy spojrzeć
    wkoło by okazało się, że niestety wszystko to jest prawdą.
  • krolmrowek 07.02.10, 19:35
    Po przeczytaniu artykułu z linka od deski do deski stwierdzam, że
    jeszcze nigdy nie czytałem takich głupot i uproszczeń, które by wyszły
    spod pióra profesora, jak w tym artykule! Mimo wszystko, w obecnym
    artykule niestety ma racje.
  • zdzisiek66 08.02.10, 10:15
    Chciałbym zwrócić uwagę Profesora Majcherka na fakt, że swoje darmowe
    wykształcenie zawdzięcza ciężko pracującym frajerom, którzy mu za nie zapłacili.
    Proponowałbym również, aby nie obrażać emerytów stwierdzeniami, że żyją wygodnie
    na czyjś koszt. Przeważnie zapracowali na swoje emerytury kilkudziesięcioma
    latami pracy, podczas których odprowadzali składki emerytalne. To nie ich wina,
    że państwo zdefraudowało te fundusze.
  • comrade 07.02.10, 20:28
    > zarabiam więcej, niż wynosi średnia krajowa. Płacę ZUS i podatki tak, jak się
    > należy. Nie czuję się frajerem.

    W Polsce jest więcej rencistów i emerytów (w proporcji do liczby ludności) niż w
    najhojniejszych socjalnie krajach skandynawskich natomiast jest najmniejszy
    odsetek ludzi uczciwie pracujących i płacących ZUSy i podatki - jak Ty. To nie
    jest profesorski wymysł, to jest fakt. Jeśli w obliczu tego prostego przecież
    faktu nie czujesz się frajerem to znaczy że jesteś idiotą. Pożytecznym
    oczywiście, dla chorego systemu.

    Aha, sorry - alternatywna interpretacja: Polska jest znacznie bogatsza niż
    Szwecja czy Norwegia i po prostu na wszystkie te przywileje nas stać, to co w
    takich artykułach wypisują to banialuki, żaden problem nie istnieje.
  • rwakulszowa 07.02.10, 23:12
    Panie Majcherek, nie wiem kto zezwala na drukowanie pana
    idiotyzmów.Jest pan kompletnym analfabetą w dziedzinie ekonomii i
    socjologii, byc może wykuł sie pan teorii kilku filozofów, ale to za
    mało by pisac na te tematy którymi sie Pan chce zajmować !Ja tez
    pracuję, wykładam i zarabiam powyżej sredniej, uczciwie płacę
    podatki i szlag mnie trafia, że tacy durnie jak pan, piszą na tematy
    ubezpieczeń ! Nie jestem frajerem !. Powtarzam jeszcze raz -
    czytałem kilka pańskich artykułow i jestem w stanie udowodnić że
    jesteś pan zerem intelektualnym nA KAZDEJ PUBLICZNEJ UNIWERSYTECKIEJ
    DYSKUSJI !
  • maniek_ok 07.02.10, 10:37
    Ze wszystkim normalny człowiek musi się zgodzić - bo taka jest prawda. My,
    podatnicy, utrzymujemy gigantyczną ilość rolników i pseudo-rolników, którzy nie
    płacą praktycznie niczego, ot jakieś grosze, które nawet nie wystarczają na
    utrzymanie różnych rolnych agencji. Z drugiej strony - sytuacja w służbie
    zdrowia jest krytyczna. po prostu - JEST KRYTYCZNA! Poziom leczenia jest
    beznadziejny, lekarze zmanierowani i załapówkowani po szyje, a większość
    nowoczesnych technik leczenia jest po prostu niedostępne. Można sobie o nich
    poczytać w internecie i tyle. A niech zwykły rodzic spróbuje umówić się w
    Poznaniu na badanie bioderek niemowlaka.... Ostatnio słyszałem że pani w
    recepcji wyznaczyła termin na "za 7 miesięcy, bo coś...".... I NIKOGO to nie
    interesuje. Zajmujemy się za to medialnymi szołmenami tuskami....

    Natomiast inna kwestią jest ocena tekstu, który napisany jest w tak podniosłym i
    mądrym tonie. Krótki pytanie panie "profesorze" (nie znam żadnego godnego
    szacunku profesora, tak jak i biskupa, poza tymi pracownikami naukowymi, którzy
    oprócz nauki mają też swoją firmę) - gdzie są liczby????? Gdzie są jakieś
    liczby, którymi można pana tezę poprzeć???? Cały artykuł bez tych liczb, a tylko
    z bezsensownymi ogólnikami to stek bredni. Do widzenia.
  • gm114 07.02.10, 10:51
    Tu chodzi o wstępny ostrzał artyleryjski - przygotowanie do sowieckiego natarcia.

    Rząd radośnie wydał pieniądze, dziura budżetowa ponad 100 miliardów i teraz -
    BĘDĄ KRAŚĆ.

    Szukają kogo by tu...

    No to wiadomo - najsłabszych.

    No więc uruchamiają swoich POŻYTECZNYCH IDIOTÓW.

    A tymczasem pasożyci społeczni zwani politykami radośnie żyją na koszt społeczny
    niczym Rotszyldzi.

    A co do służby zdrowia...

    Drogi Przedmówco, przypuśćmy, że zdarzy Ci się nieszczęście i zasłabniesz na
    ulicy. I co wtedy - będziesz cichym głosem wołał: "służby zdrowia, służby
    zdrowia...", Czy raczej: "lekarza, lekarza"?

    Bo to jest nie to samo.

    A lekarze mają się dobrze.

    Gdyby prywatne pieniądze szły na leczenie i opłacanie kosztów tego leczenia a
    nie w 80 procentach na pasożytów społecznych ulokowanych na rozmaitych
    synekurach /czyli pozorowanych stanowiskach pracy z politycznego rozdzielnika/,
    toby starczyło na wszystko i jeszcze zostało.

    Lekarze mają się dobrze, to politycy chcą więcej kraść poprzez pompowanie kasy i
    jej porywanie pod pozorem "zarządzania tą kasą".

    Myślec trzeba, Panie Kolego...

    Pozdrowienia
  • mart5000 07.02.10, 12:23
    Składki na Zus to skandal od lat. Szczególnie mały biznes, który zaczna dopiero
    co się rozkrecać jest zabijany w zalążku wysokimi kosztami, które sa
    niewspólmierne do uzyskiwanych dochodów.

    To jeden z podstawowych argumentów, który tysiące osób pchnął do emigracji. W
    Wielu krajach Uni mamy stawkę ubezpieczenia progresywna zależną od uzyskiwanych
    dochodów, przy czym stawka podstawowa jest bardzo niska. Obecnie pracujemy nad
    opłacaniem składek w innym kraju razem z podatkiem oczywiśćie a prowadzeniem
    działalnośći w Polsce.
    Nie interesuje mnie pozostałość po komunie. Wole osobiśćie pomagać rodzicom niż
    płacić ZUS. I powiedzmy sobie szczerze takich jak ja są setki tysięcy w wieku
    produktywnym 25-45 a więc wtedy kiedy to państwo powinno uzyskiwać podatki z
    naszej pracy. Albo rząd coś z tym zrobi albo następne pokolenia będą emigrować
    tam gdzie się ich nie okrada. I na koniec, zeby było wszystko jasne mozna
    pracować za granicą i wspierać np: WOŚP, albo inną organizacje zamiast wyrzucać
    pieniądze Zus, patriotyzm ma wiele twarzy.
  • jan-ru 07.02.10, 12:50
    Pieprzysz jak mało kto,twój jest pełen półprawd które ci pasują ,myślisz tylko
    osobie że wiecznie będziesz piękny i zdrowy.Niech wszyscy płacą sumiennie to
    składki będą mniejsze,jak chcesz sprawiedliwości to zmuś swoich towarzyszy
    niedoli żeby płacili wszystkie składki.
  • mart5000 07.02.10, 13:06
    Tylko,zeby wszyscy płacili system musi być sprawiedliwy kolego.
    A na razie to jest bagno z przywilejami, rentami itd. I dopóki tak będzie ja i
    mnie podobni płacić nie będą. A o moją starość się nie martw 900pln x 12
    miesięcy = 10.800 pln zainwestowane przez 30 lat pracy a nie wrzucone w ZUS
    zapewni spokój moim dzieciom, które w przeciwieństwie do mnie nie będą martwić
    się o swoich rodziców.
  • bachczysaraj 07.02.10, 13:35
    I bredzi Pan. Twierdzi Pan, że atakowani są najsłabsi? Kto niby? Zamożni rolnicy
    nie płacący praktycznie nic ani za swoje emerytury ani za leczenie? Górnicy w
    KGHM,, zarabiający średnio ponad 7 tysięcy na głowę a po 25 latach pracy
    spędzający kolejne 25 na cudzy koszt? A może policjanci odchodzący na
    "emeryturę" w wieku 40 lat, pracując potem w tym samym miejscu jako pracownicy
    cywilni? Jaja sobie Pan robi?

    Najsłabsi to ci, którzy muszą im fundować owe przywileje ze swoich żałosnych
    pensji - kilka milionów słabo opłacanych pracowników nieuprzywilejowanych -
    sprzątaczki, robotnicy przy taśmach, pracownicy supermarketów... To ich okrada
    się z ich nędznych poborów by sfinansować przywileje wybranych.
  • porshe 07.02.10, 14:49
    'Lekarze mają się dobrze' - a możesz to udowodnić?
    Skoro tak chętnie porównuje się tutaj nasze składki do Norwegii, czy
    też innych państw, to ja poproszę wyliczenia, że lekarze w Polsce
    dostają dokładnie tyle (a nawet więcej) niż ich zachodni i północni
    koledzy.

    Lekarze w Polsce mają się dobrze tylko z jednego powodu - tej grupie
    zawodowej chce się pracować. 2 etaty, do tego dodatkowe dyżury, do
    tego prywatne gabinety i prywatne wizyty domowe. Jak inna grupa
    zarabiałaby w taki sposób, to też byłoby jej 'dobrze'.

    O tej korupcji - też półprawda. Oczywiście zjawisko istnieje i
    oczywiście NIE JEST powszechne. Ale dla ciebie każdy lekarz to
    łapówkarz i cham, bo dużo zarabia. NIe masz nic do dodania, jeśli
    chodzi o poziom ich wykształcenia (jeden z najwyższych w Europie, np
    Norwescy lekarze chętnie uczą się w Polsce za grubą kasę), wydajność
    pracy (statystycznie na etacie lekarz jest mniej wydolny od kolegi
    ze starej UE, ale w praktyce obsługuje więcej pacjentów tygodniowo
    niż ten kolega, a jego nie-efektywność wynika z braku środków - nie
    może tak szybko wyleczyć pacjenta, jak mógłby to zrobić przy
    zapewnieniu środków). A więc - jak masz grupę inteligentów, którzy
    zaciskają zębiska i jakoś próbują wyjść na swoje, to trzeba ich
    nazwać złodziejami i łapówkarzami, bo inaczej nie wypada. Zazdrość?
  • kiellich 07.02.10, 18:47
    porshe nie bluźnija z tą efektywnością naszych lekarzy, a raczej
    nadgorliwą pracą, bo efektywnośc rzeczywiście jest uwidoczniona ale
    w intencji "kaski" a nie proporcjonalna do ilości pacjentów. Te
    Twoje (pseudo)etaty, doktorek z Łodzi zapisany na 27etacikach o ile
    pamietam, ten to musi zap... Około tyś takich w Polsce i służba
    zdrowia wzorem w europie palcem pokazywana. O %wyrobionej normy nie
    chcę pisać bo siokujące dla mnie cyferki będą. Judym, to leser był
    wedle doktorka co z miasta Łodzi pochodzi. Następnie prywatna
    praktyka, to o pomstę woła niemiłosiernie z nazwy szczególnie
    prywatna, moim zdaniem panstwowe leczenie z prywatną pensją
    (nieopodoatkowaną) dla lekarzy. Przykład- doktorek kardiolog,
    przyjmuje pacjenta prywatnie, następnie skierowanko do szpitala na
    badania, trzy dni chłop z delikatną arytmią zajmuje wyro w szpitalu,
    żeby broń Boze nie wyszło, że wcześniej za głupotę 100zł zapłacił.
    Toć taki lekarz, to jaśnieeepan, bo chce chorobę dokładnie
    zdiagnozować. Że doktorek włypał "klienta" na swój oddział ( nie bez
    kozery), to funduje jemu wszystkie badania (90%zbędnych) jakie są
    dostepne w szpitalu. W między czasie kowalska ma ostatnią szansę na
    wykrycie jeszcze niepotwierdzonego tetniaka, który za miesiąc ( a na
    tyle przenieśli rezonans/tomograf) będzie nieoperacyjny. Szczerze,
    to pies drapał Kowalską, bo i tak by na rencie była. grunt, to 100
    zł i fama o dobrym doktorku, który w prywatnej klitce za panstwowe
    leczy i zdiagnozował delikatny problem z sercem, o którym
    już wiedział przykładając słuchawki do klaty. Z wiadomego mi
    oddziału na 12 doktorów dwóch jest bez praktyki pryw. Czekać tylko,
    jak szarfy przynależności na pacjentów będą wieszać. Jeszcze o
    polskiej "oszczedności za nieswoje" Leży gość nieprytomny na
    chodniku przed swoim domem, blisko zostało, ale z 4,5 promila, to
    spać się chce. Zgłoszone, do organów władzy śpioch musi być
    usunięty, ale że odpowiedzialność na policjantach spoczywa, to
    trzena ją sprzedać, czyli co robimy? Wiezie się śpioszka do szpitala
    albo wzywa erkę z informacją, że jak pan Władek kładł si spać, to za
    gwałtownie połozył główkę na płytce chodnikowej. Policja ma spokój i
    czysto w pierdlu a szpital nowego pacjenta z badaniami tomogtafem na
    cito a Kowalska... prykro bardzo, dla kowalskiej już nic nie pomoże.
    Troszkę z wywołanymi oszczędnościami się minąłem ale te kilka
    wypowiedzi mnie podirytowały, jak i pewno moja opowieść to uczyniła.
    Pozdrawiam szczególnie tych, którym się należy :). Drób Wam da, może
    na dwa lata wystarczy.
  • gm114 08.02.10, 01:33
    Przecież piszę nie o zarobkach lekarzy. Gdzieś przeczytał biedaku, że wychwalam
    wysokie zarobki lekarzy. Lekarze to cieniasy przy politykach. Pan Palikot
    zarabia miliony rocznie, dobry lekarz nie więcej niż 50 tysięcy miesięcznie. Na
    więcej ma szlaban i to jest chore. Dobry lekarz powinien zarabiać nawet i
    kilkanaście milionów euro rocznie przy obowiązującym ustawowo powszechnym i
    niskim podatku pogłównym.

    A składki na ZUS-y powinny być w wysokości brytyjskiej.

    Niestety, to niemożliwe, bo armia pasożytów społecznych zwanych politykami
    kradnie większość pieniędzy. I tyle.

    Pieniądze idą w Polsce nie na lekarzy, tylko na "służbę zdrowia" !!

    Jasne, że lekarze mają się dobrze!!! Są świetnymi fachowcami w swoim przekroju.
    Czyli mają się dobrze. No dobrzy są...

    SŁUżBA ZDROWIA MA SIĘ ŹLE. a NIE LEKARZE. Służba zdrowia, to podpięci do
    pieniędzy budżetowych pasożyci społeczni zarządzający pieniędzmi podatnika.

    Paniatna tiepier, a?

    Czy ty Dobry Człowieku nieczytaty jesteś?? Nie kumasz tekstu czytanego, a?

    Piszę jak byk, że gdyby nie kolosalne kwoty przeżerane przez pasożytów
    społecznych zasiadających na rozmaitych synekurach /pozorowanych stanowiskach
    pracy/ - toby pieniędzy starczyło dla lekarzy na znakomite zarobki a pacjenci
    mieliby taniej.

    Po co komu ci polityczni pośrednicy, którzy porywają 80 procent kapitału.

    CZY "TERA" DOTARŁO, A ?????

    Bo jak nie, no to chyba cepem trzeba, takim sowieckim...
  • coolheaded 07.02.10, 12:49
    Pan "Profesor" raczył był popełnić tekst kilka miesięcy temu w Wyborczej o
    nieprzydatności matematyki w dorosłym życiu. Dlatego nie uświadczysz w jego
    tekstach liczb na podparcie tez. Pan Majcherek z (st)uporem maniak uprawia
    mniemanologię stosowaną. Za to uświadczysz "kfiatki" takie jak:
    "[...]Albo więc zmiany będą uczciwe i służące przywróceniu sprawiedliwości, a
    wtedy muszą się zacząć od przypadków najbardziej niesprawiedliwych i rażących, a
    zarazem najtrudniejszych, albo będą nakierowane na szukanie łatwych
    oszczędności, a wtedy mogą panującą obecnie niesprawiedliwość jeszcze pogłębić."
    Oczywista oczywistość, którą może napisać licealista, tyle że jakże "mundrzej"
    brzmi w ustach autorytetu.

    --
    Do dupy z takimi komentarzami.
  • hugow 07.02.10, 13:37
    bo Należy zlikwidować ZUS i chętnych przenieść do KRUS
    w KRUS nie ma młodych emerytów i zdrowych rencistów, chorobowe liczy
    się powyżej 30 dni, poniżej 30 dni nie są wypłacane świadczenia
    chorobowego, nie ma zasiłków dla bezrobotnych, nie ma miejsca dla
    cwaniaczków żyjących z innych, każdy za siebie płaci niskie składki -
    bo nie ma potrzeby płacić dużo skoro utrzymuje się tylko siebie a
    nie rzeszę cwaniaczków. Budynki KRUS nie są tak okazałe jak budynki
    ZUS - i nie ma potrzeby aż tylu darmozjadów - bo obliczenia są
    proste.
    --
    Serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia :-)
    *www*HuGoW
  • baca56 07.02.10, 21:51
    Zainteresowanym sprawami reformy KRUS polecam artykuł i dyskusję aktualnie na
    PierwszymPortalu Rolnym. www.ppr.pl/artykul-zatrzeszczalo-156611.php
  • baca56 07.02.10, 21:45
    Zainteresowanym polecam artykuł i dyskusję o reformie KRUS aktualnie na
    PierwszymPortalu Rolnym. www.ppr.pl/artykul-zatrzeszczalo-156611.php
  • road_66 07.02.10, 10:39
    jzdrowszych rencistów? Otóż nikt inny, jak pan profesor Leszek BALCEROWICZ.

    O tym się już teraz nie mówi, ale to właśnie był jego pomysł, celowa polityka
    rządów w których uczestniczył. Młodzi do pracy starzy na emeryturę, ratunek
    przed wysokim bezrobociem. Taka była jego recepta.
  • mcgoo 07.02.10, 10:40
    Kilka słusznych tez(policjaci, rolnicy) plus próba podlizania się GW
    (jak to chciała uswiadomić kobietom małość ich emerytur :) - zaiste
    wielka zasługa GW).

    20 lat to nie tak długo jeszcze żyją rządzący którzy krok po kroczku
    doprowadzali do ruiny systemu emerytalnego - gdzie jest ich
    odpowiedzialność ? czy jedyną odpowiedzialnościa posła, premier,
    prezydenta jest ta o której tak często piszą gazety "WYPIŁ I
    WSIADŁ ZA KIEROWNICE !! TO SZTRASZNE
    " a gdzie odpowiedzialność z degrengoladę finansów - za brak decyzji ? za nicnierobienie ? za brak
    odwagi ? w Polsce polityk może odpowiedzieć dzisiaj jedynie za
    alkohol i sex z sekretarką reszta jest poza kontrolą ...

    Niech GW sobie nie robi przyjemności bo pamiętam dobrze jak wspaniale
    wspierała osoby serwujące "przywileje" - nie chce wymieniać nazwiska
    bo niektóre już nie żyją a inne sprawują funkcje w UE .. GW dobrze
    wie o kogo chodzi.



    --
    -----------------------------------------------
    ------------------ McGoo ----------------------
    -------- kurzrock.blogspot.com/ --------
    -----------------------------------------------
  • zi-k 07.02.10, 10:50
    Odważny i mocny tekst.Więcej takich w mediach może skłoniło by polityków do
    reform.Ale ja już straciłem nadzieje.Należę niestety do grupy frajerów,ale oczy
    otwarły mi się już jakis czas temu i będę sie starał przejść na druga
    stronę-uprzywilejowana i kombinatorską.
  • roman_ 07.02.10, 11:40
    I chyba masz rację . Bo na tak hucznie zapowiadany II filar też nie ma co
    liczyć. Tam siedzą sępy w czerwonych szelkach i co najmniej po dwóch fakultetach
    i ostro pracują nad tym jak nas wydymać z kasy.
    Tego profesorka z bożej łaski to chyba oni opłacili żeby nas raczył swoimi
    wypocinami. Osobiście wole kasę dać do ZUSU . Były gorsze czasy i zawsze musiało
    się znaleźć :) Jak dam funduszom to jak kamień w wodę, będę zdychał na chodniku
    a za moje oszczędności prezesi będą leżeć pod palmami albo na palmie w Dubaju.
    Ostatnio nawet liberalny rząd Tuska czuję że te fundusze to lipa bo straszy ich
    obniżeniem składek.

    --
    Roman
  • lomekt 07.02.10, 12:16
    wreszcie głosy rozsądku - jakim prawem pijaczek dostaje rentę, bo ma zniszczoną
    wątrobę??
  • hugow 07.02.10, 13:38
    dlatego Należy zlikwidować ZUS i chętnych przenieść do KRUS
    w KRUS nie ma młodych emerytów i zdrowych rencistów, chorobowe liczy
    się powyżej 30 dni, poniżej 30 dni nie są wypłacane świadczenia
    chorobowego, nie ma zasiłków dla bezrobotnych, nie ma miejsca dla
    cwaniaczków żyjących z innych, każdy za siebie płaci niskie składki -
    bo nie ma potrzeby płacić dużo skoro utrzymuje się tylko siebie a
    nie rzeszę cwaniaczków. Budynki KRUS nie są tak okazałe jak budynki
    ZUS - i nie ma potrzeby aż tylu darmozjadów - bo obliczenia są
    proste.
    --
    Serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia :-)
    *www*HuGoW
  • shroeder1970 07.02.10, 10:55
    Obowiązkowe ubezpieczenia społeczne w takim kształcie jak są obecnie w istocie nie znajdują żadnego oparcia w Konstytucji RP.
    Argumenty prawne wyłożyłem tu:
    www.antyzus.wordpress.com
  • peperro 07.02.10, 11:10
    Brawo za blog!!! System, który istnieje w Polsce jest nie tylko niesprawiedliwy,
    ale także kryminogenny i deprawujący. System, który zakazuje pracy (wielu nie
    może pracować na własny rachunek, bo nie stać ich na opłatę tzw. składki
    zusowskiej ponad 800 zł bez względu na osiągany dochód), i nakazuje pracować na
    czarno, albo nic nie robić - jest niezgodny z konstytucją (prawo do pracy - chce
    samodzielnie pracować, ale mi nie wolno, bo nie osiągam przypisanego dochodu),
    niezgodny z jakąkolwiek etyką, absurdalny i prowadzący państwo i jego obywateli
    nieuchronnie do upadku!
  • mariuszdd 07.02.10, 11:18
    np. sekretarka idzie do lekarza po pozwolenie,ze może pracować na stanowisku
    sekretarki;0
  • sveiser 07.02.10, 10:57

    Niech kazden frajer sam na siebie pracuje ( i swoja emeryturę ) a z
    zaoszczędzonych pensji zwolnionych biurw będzie kasa na leczenie i świadczenia
    dla przewlekle chorych i upośledzonych .
  • clo 07.02.10, 11:03
    Znowu dyspozycyjny dziennikarz publikuje.Zamiast zmuszać ludzi do
    pracy do setki niech się wezmą za lekarzy, prawników, wszystkich
    biznessmenów, którzy oszukuja. Kolejny raz na barki uczciwego
    człowiek nakłada się obowiązki. Czy w gazecie nie ludzi myślących
    samodzielnie, którzy obserwują otoczenie. Czy wszystko co powie
    władza jest święte. Ludzie zacznijcie myśleć samodzielnie. Myślenie
    nie boli, a przynosi wspaniałe efekty.
  • donek.kon 07.02.10, 11:04
    No tak, nie ma już od kogo pożyczyć to trzeba przywileje emerytalne
    skasować. Generalnie to jestem za, w Czechach górnicy nie mają
    wcześniejszych emerytur, a pełno Polaków z chęcią tam u nich na
    kopalniach pracuje. Niemniej jeśli skasują te przywileje to
    bezrobocie będzie zaś rosło, a przecież już jest gigantyczne.
  • miroo 07.02.10, 11:10

    --
    Nie róbmy bałaganu! Zawsze trzeba walczyć o precyzję i merytoryczne wypowiedzi!
  • tedek1 07.02.10, 11:13
    MOCNY TEKST - ALE NIESTETY PRAWDZIWY.
    FAKTY BOLĄ, ALE W SYTUACJI W JAKIEJ DZIŚ JEST CAŁY TEN SYSTEM ZMIANY I TO
    RADYKALNE SĄ KONIECZNE.
    PO PROSTU ŻADNYCH PRZYWILEJÓW - WSZYSCY POWINNI PŁACIĆ NA RÓWNYCH ZASADACH Z
    MINIMALNYMI ODSTĘPSTWAMI.

    1) PRZEDE WSZYSTKIM LIKWIDACJA KRUS I OPODATKOWANIE ROLNIKÓW W TYM RÓWNIEŻ NA
    ŚWIADCZENIA ZDROWOTNE. DZIŚ oprócz KRUS-u rolnicy nie ponoszą żadnych kosztów
    związanych ze składką zdrowotną, czy podatkami. Pomysł wprowadzenia dla
    chętnych rolników zasad ogólnych żeby mogli odliczać ulgę na dzieci każdy
    normalny człowiek przyjmie z rubasznym śmiechem. W oebcnym systemie nikt przy
    zdrowych zmysłach nie przjedzie na zasady ogólne.
    --- rozliczac rolników jak prowadzących działalność gospodarczą w zależności
    od wielkości gospodarstwa przyjmując mnożnik min. wynagrodzenia za podstawę
    rozliczenia (np 2 ha gosp. to 50% min. wynagrodzenia; 5 ha - 100%
    min.wynagrodzenia i od tego skladka na ZUS,OFE, zdrowotna)

    2) zrobić porzadek z mundurowkami, nauczycielami, gornikami, itp. --- krótszy
    wiek emerytalny kosztem zwiekszonej składki na ZUS,OFE i zdrowotnej, ale
    płacony przez pracodawcę a nie przez wszystkich podatników.

    Od razu w budzecie i na sluzbe zdrowia znalazloby się min. 20 mld zł rocznie.
  • mrws 07.02.10, 11:54
    Chciałem się odnieść do fragmentu dotyczącego rolników.
    Wydaje mi się, że jeśli ktoś szuka tam głównego źródła problemu to jest w
    błędzie. Sam pochodzę ze wsi i na co dzień widzę, że osoby utrzymujące się z
    rolnictwa, nawet pomimo posiadanych przywilejów emerytalnych i możliwości
    korzystania ze świadczeń publicznych, żyją na dużo niższym standardzie niż
    przeciętni mieszkańcy miast.
    Moim zdaniem, KRUS należy zreformować, ale nie poprzez zmianę zasad dla
    wszystkich rolników. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby na zasadach ogólnych
    rozliczali się posiadacze >10ha gospodarstw+ właściciele gospodarstw
    specjalistycznych (większych sadów, posiadaczy hodowli itp.). Natomiast w tym
    momencie zmiana zasad dla posiadaczy małych gospodarstw (tak na prawdę 10 ha
    dziś nie jest dużym areałem) spowoduje, że ubodzy ludzie zostaną obłożeni
    dodatkową daniną na rzecz państwa+stracą dostęp do świadczeń zdrowotnych, na
    które nie będą mogli sobie już pozwolić.
    Nie powiem, że utrzymanie rolników nie jest problemem społecznym. Uważam jednak,
    że ten problem należy likwidować zaczynając od włączenia dużych gospodarstw do
    "normalnego" systemu emerytalnego i jakiejś próby kontroli ludzi, którzy jedynie
    rejestrują się jako rolnicy, by nie płacić ZUSu a brać dopłaty. Dałoby to pewne
    oszczędności budżetowi i złagodziło to odczucie niesprawiedliwości o którym
    pisze autor artykułu.
    Co z posiadaczami małych gospodarstw? Czy trzeba będzie do KRUSU dopłacać do
    końca świata i o jeden dzień dłużej? :-) Nie sądzę. Obserwując swoją miejscowość
    widzę, że ilość gospodarstw stopniowo się zmniejsza, następuje powiększanie się
    areałów, rolnicy nie dzielą już gruntów między dzieci tylko przekazują majątek
    jednemu dziecku, część osób emigruje do miast, tam też wyjeżdża większość
    dzieci. Demografia i rynek (ostatnio niezbyt łaskawy dla rolników: wysokie
    koszty i niskie ceny produktów rolnych)wymuszą zmiany na najbiedniejszych
    rolnikach dosyć szybko.
    Postulat całkowitego zniesienia KRUS to na chwilę obecną demagogia. Natomiast
    konieczność zmian jest oczywista nawet dla mieszkańców wsi, których bolą
    komentarze, że żyją na czyjś koszt.
    Pozdrawiam
  • ww-77 07.02.10, 12:07
    Jest dokładnie odwrotnie. Przywileje należałoby odebrać najpierw
    pseudorolnikom, którzy posiadają 1-3 ha ziemi. Sam przyznasz, że z
    tego wyżyć się nie da. Takie "gospodarstwa" należą do pasożytów,
    często świetnie zarabiających, którzy trzymają hektar czy dwa, żeby
    zgodnie z chorym prawem okradać uczciwie pracujących Polaków. Na
    wsiach bardzo często dziadek przekazał gospodarstwo na dzieci i
    wnuki tak, że sam dostał rentę z KRUS, a oni - prawo do
    ubezpieczenia w tej bandyckiej instytucji. Takich
    złodziejskich "gospodarstw" 1-3 ha jest w Polsce ponad milion, czyli
    ponad połowa wszystkich.

    Jeszcze bardziej skandaliczny jest fakt, że w Polsce można mieć
    legalnie świetnie prosperującą firmę, np. budowlaną, a z tytułu
    posiadania kawałka ziemi rolnej - ubezpieczyć się w KRUS.

    Gdyby milionom oszustów odebrać prawo do okradania uczciwych
    podatników, to wówczas można by obniżyć ZUS dla drobnych
    przedsiębiorców z blisko 900 np. na 300 złotych. Zachęciłoby to
    ludzi do zakładania drobnej, ale legalnej działalności np. w
    rzemiośle i usługach.
  • merdre 07.02.10, 12:22
    Jeszcze bardziej skandaliczny jest fakt, że w Polsce można mieć
    legalnie świetnie prosperującą firmę, np. budowlaną, a z tytułu
    posiadania kawałka ziemi rolnej - ubezpieczyć się w KRUS.


    Skandaliczne, móżdżku, jest to, że nie wstydzisz sie wypisywać takich niedorzeczności. Zapamiętaj sobie, specjalisto od siedmiu boleści, że każydy inny tytuł ubezpieczenia ma pierwszeństwo przed tytułem do ubezpieczenia w KRUS.
  • ww-77 07.02.10, 12:39
    To może podasz mi podstawę prawną świadczącą o tym, że jest inaczej.
    Ja znam ludzi, którzy prowadzą działalność, a mimo to ubezpieczeni
    są od wielu lat w KRUS.
  • kasia_kar 07.02.10, 13:38
    Potwierdzam! Ja też znam takiego, który ma dobrze prosperującą firmę budowlaną,
    zatrudnia kilkanaście osób, a chwali się, że oficjalnie jest rolnikiem na
    KRUS-ie bo posiada wystarczającą ilość ziemi. To jak to jest?
  • kasia_kar 07.02.10, 13:42
    Dobra - sama sobie odpowiem. Z treści wyżej załączonych linków wynika, że po
    okresie 3 lat nieprzerwanego ubezpieczenia w KRUS można założyć działalność
    gospodarczą i nadal pozostać ubezpieczonym w KRUS. Ale granda...
  • merdre 07.02.10, 14:36
    Jest jeszcze taki mały drobiazg, a mianowicie przepis art. 5a ustawy o
    ubezpieczeniu społecznym rolników stosuje się do tylko do tych rolników, którzy
    wykazali należny podatek dochodowy za poprzedni rok podatkowy od przychodów z
    pozarolniczej działalności gospodarczej w wysokości nieprzekraczjącej 2643 zł.
    Podatek należny w wysokości 2463 zł płaci się od dochodów w wysokości 13.910 zł
    (miesięcznie 1159,21 zł).
    Nie wiem, czy to jest granda, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że
    przedsiębiorcy, którzy nie są w stanie osiągnąć z tytułu pozarolniczej
    działalności gospodarczej dochodów wyższych niż 13.910 zł rocznie, nie podjęliby
    tej działalności, bo po prostu to by się nie opłacało, albo prowadziłby ją poza
    ewidencją w szarej strefie. Ustawodawca najwyraźniej doszedł do wniosku, że
    lepiej, żeby tacy przedsiębiorcy odprowadzali podatki, pozostając w KRUS, bo
    próba objęcia ich ubezpieczeniem w ZUS skończy się tym, że zasilą szarą strefę,
    pogłębiając tym samym już i tak niski poziom zaufania do państwa.
  • mattanijah 07.02.10, 17:30
    Ogarnij się chłopie. To co ktoś wykaże a ile zarobi to dwie różne rzeczy.

    Znam takich co np. mają świetnie prosperujące firmy a ich dzieci w szkole do
    stypendium wykazują 0zł dochodu.
  • merdre 07.02.10, 18:18
    Ogarnij się chłopie. To co ktoś wykaże a ile zarobi to dwie różne rzeczy.

    Znam takich co np. mają świetnie prosperujące firmy a ich dzieci w szkole do
    stypendium wykazują 0zł dochodu.


    Ale co to ma do rzeczy? Czy to przypadkiem nie jest argument przemawiający za tym, żeby urzędy skarbowe bardziej starannie i wnikliwie kontrolowały tych przedsiębiorców-rolników? Przepis art. 5a ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników został uchwalony po to, żeby rolnicy, którzy dysponują parkiem maszynowym, mogli legalnie odpłatnie świadczyć w ograniczonym zakresie usługi, a nie dla tych, którzy uzyskują podstawowe dochody z działalności gospodarczej, choćby nawet mieli 50 hektarowe gospodarstwa rolne.

    Właścicile dobrze prosperujących przedsiębiorstw nie szukają oszczędności w KRUS - pozostają w ZUS, bo sumę składek na ubezpieczenie zdrowotne odliczają od podatku, a sumę składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe odliczają od podstawy opodatkowania. Po co mieliby ukrywać swoje wysokie dochody? Żeby poźniej tłumaczyć się z zakupu używanego samochodu przed urzędem skarbowym?


  • mrws 07.02.10, 13:18
    Ja uważam, że trzeba zacząć od dużych gospodarstw - one nie odczują tak mocno
    zmian, bo generują większe przychody. Dodatkowo łatwo wpisać do ustawy listę
    warunków, które będą powodować przejście do systemu ogólnego - np. 10 ha
    powierzchni, 5 ha sadu, >50 sztuk bydła itd.

    Co do mniejszych rolników, to tu zmiana pogorszyłaby znacząco ich poziom życia
    (chyba nie o to chodzi w reformie) + a oszczędności dla budżetu nie byłyby duże.

    Natomiast masz rację, że trzeba kontrolować osoby które kupiły kawałek gruntu,
    płacą KRUS, a pracują na czarno.
  • misiaszm 07.02.10, 14:58
    Zakładasz ze pseudorolnicy zaczna placic ZUS, a ja i rzadzacy tez zakladaja ze
    pseudorolnicy zarejestruja sie jako bezrobotni i nie dosc ze nie zapalaca nawet
    tego co teraz placa do KRUS to jeszcze trzeba bedzie za nich oplacac NFZ i
    oficjalne bezrobocie wzrosnie do 20%. Nie ma takiej sily zeby ich zmusic do
    placenia ZUS bo tak jak nie kazdy posiadacz samochodu jest taksowkarzem tak nie
    kazdy wlasciciel ziemi jest rolnikiem, to sa bezrobotni posiadajacy ziemie, tak
    jak jest sie bezrobotnym posiadajacym samochod, lub maszyne do szycia ale
    niekoniecznie jest sie taksowkarzem czy krawcowa. Wiec suma sumarum zniesienie
    KRUS spowoduje wbrew pozorom spadek pieniedzy naplywajacych do systemu
    emerytalnego nie wzrost
  • merdre 07.02.10, 15:42
    DZIŚ oprócz KRUS-u rolnicy nie ponoszą żadnych kosztów
    > związanych ze składką zdrowotną, czy podatkami.


    Nieprawda, gamoniu! Za 18 hektarów łąk w klasie bonitacyjnej IV i V oraz gruntów
    ornych w klasie bonitacyjnej IV rolnik odprowadza rocznie podatek rolny w
    wysokości 2800 zł. To obciążenie ma dokładnie ten sam charakter, co podatek
    dochodowy od osób fizycznych, z tą jednak różnicą, że jeżeli chodzi o podatek
    rolny, to nie przysługują żadne ulgi, a jeżeli chodzi o podatek dochodowy, to
    zwrot podatku jest możliwy aż do wysokości odprowadzonego podatku.

    Jaki trzeba osiągnąć dochód z tytułu pozarolniczej działalności gospodarczej
    rocznie, żeby odprowadzić 2800 zł podatku od tegoż dochodu? Niech to sobie autor
    komentarza i autor artykułu policzą i niech nie zapomną o kwocie wolnej od
    podatku. A teraz niech sobie razem usiądą i zastanowią się, co mogą odliczyć od
    dochodu stanowiącego podstawę opodatkowania i co mogą odliczyć od podatku. Jak
    im się nie chce iść do urzędu skarbowego po broszurę, to niech sobie przeczytają
    listę ulg pod tym adresem:
    pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_dochodowy_od_os%C3%B3b_fizycznych#Ulgi_w_podatku_dochodowym_od_os.C3.B3b_fizycznych
    Dość powiedzieć, że w Polsce ulgi podatkowe stanowią narzędzie polityki państwa.
    Co to oznacza? A oznacza to to, że na przykład ulga w związku z wychowywaniem
    dzieci własnych lub przysposobionych jest wyrazem polityki prorodzinnej państwa.
    Podoba się taka polityka, prawda? Ale dlaczego rolnik nie może skorzystać ani z
    tej ulgi ani z żadnej innej?

    Dotację z budżetu państwa do KRUS należy traktować w taki sam sposób, ponieważ
    jest ona również wyrazem polityki państwa. Nie podoba się autorowi komentarza i
    autorowi artykułu taka polityka? Dawaj, na ulicę, gwizdać i krzyczeć, niech
    zabierają te wszystkie ulgi, bo po co nam taka politka.

    Autorowi tego komentarza i innych to sie nie dziwię jakość specjalnie bo
    jeżeli profesor, choćby takiej bylejakiej uczelni, takie niepogłębione opinie
    wypisuje, to czego oczekiwać od nieprofesorów?
  • kiellich 07.02.10, 20:21
    Merde, Ty ludzi za idiotów masz? Podatek od 18 hektarów jest
    podatkiem rolnym od tych że areałów. Z resztą jaki problem te Twoje
    ziemiańskie posiadłości przekształcić w firemkę z możliwością
    odpisywania obowiązujących ulg. Dlaczego tego do tej pory nie
    zrobiłeś? Aha już wiem, po prostu przeliczyłeś. Zachowujesz się jak
    mój kuzyn, mówi do mnie, że ja to mam cacy, odwalę swoje 8 godzinek
    w pracy i spokój do nastepnego dnia. Cholero jedna, sprzdaj te swoje
    50 hektarów, jak daleko, kup domek pod miastem i śmigaj codziennie
    do pracy, będziesz miał lepiej, czyli takdobrze jak ja. Na urlop do
    włoch pojedziesz, bo biadolisz ze nidzi nei byłeś, zamiast ciągnika
    za 250 tyś kupisz sobie autko za 100, a 150 zostanie w skarpecie,
    przecież to takie proste, odfajkować 8 godzinek i swoboda.
  • merdre 07.02.10, 23:24
    Merde, Ty ludzi za idiotów masz?

    Ja, skądże? Uważam, że artykuł jest zbiorem krzywdzących opinii. Wolałbym, żeby autor poświęcił trochę czasu i sprawdził, w jakiej wysokości daninę publiczną składają rolnicy a w jakiej wysokości osoby uzyskujące porównywalne dochody z pozarolniczej działalności gospodarczej. Okazuje się, że danina publiczna skłądana przez rolnika uzyskującej z pracy na roli 30 tys. zł może być wyższa niż osoby uzyskującej dochody z pozarolniczej działalności gospodarczej w wysokości 45 tys. zł przy założeniu, że skorzysta ona ze wszystkich ulg (jest żanaty lub zamężna i dwoje dzieci na utrzymaniu).

    Z resztą jaki problem te Twoje ziemiańskie posiadłości przekształcić w firemkę z możliwością odpisywania obowiązujących ulg. Dlaczego tego do tej pory nie zrobiłeś? Aha już wiem, po prostu przeliczyłeś.

    Tak, policzyłem. Wiesz co mi wyszło? Bez względu na to, czy podatek rolny można byłoby odpisywać od postawy opodatkowania czy od podatku, daninma publiczna skłądana przez rolnika zawsze bylaby wyższa niż danina składana przez inne grupy zawodowe. O ile byłaby wyższa? Przynajmniej o wartość podatku rolnego.

    Cholero jedna, sprzdaj te swoje
    50 hektarów, jak daleko, kup domek pod miastem i śmigaj codziennie
    do pracy, będziesz miał lepiej, czyli takdobrze jak ja. Na urlop do
    włoch pojedziesz, bo biadolisz ze nidzi nei byłeś, zamiast ciągnika
    za 250 tyś kupisz sobie autko za 100, a 150 zostanie w skarpecie,
    przecież to takie proste, odfajkować 8 godzinek i swoboda.


    Mam lepszy pomysł! Za ciężko ci? Za daleko do pracy? Mało płacą? Sprzedaj mieszkanie w Warszawie za 800 tys. zł, kup sobie 50 hektarowie gospodarstwo na pięknej wsi, zainwestuj w porządny sprzęt i ciesz się życiem.

  • dolorata 07.02.10, 19:35
    System potrzebuje szczucia i wroga bez tego nie da się dalej ogłupiać.

    reklamy można sobie poogladać fajne
    amerykańskie
  • ans 07.02.10, 11:17
    Trafia Pan w samo sedno, trzeba mówić o tym jeszcze głośniej.
    Frajer 55+
  • qwertyugazeta 07.02.10, 11:24
    3/4 tzw. rencistów to zwyczajni złodzieje; nie bójmy się tego słowa..
    znam przypadki z życia, gdy osoby, które normalnie zapie...ją w polu,
    budują domy dla dzieci, idą po renty, wcześniej świadomie trując się
    lekami lub przestają brać leki po to aby pogorszyć swój stan zdrowia na
    komisji, która bada ich stan zdrowia. Gdybym żył w normalnym kraju to
    bym poszedł na policję ale oni rentę i tak dostaną a ja nie mam ochoty
    ciągać się po sądach przez następnych 10 lat.
  • barli1 07.02.10, 11:32
    To co ten pan profesor tutaj mówi, to ja wiem od 10-ciu lat.
    Dlatego od 5 lat jestem za granicą, bo nie widzę przyjemności w
    byciu frajerem. Tylko dziwiło mnie dlaczego tylu innych nie
    dostrzega tak prostych rzeczy. Ja sam zachodziłem w głowe jak to
    jest, że garstka pracujących utrzymuje całą reszte rolników,
    górników, mundurowych, całe masy ludzi na zasiłkach, rentach,
    emeryturach. Tłumaczenie pracodawcy panie ja mogę panu zaplacić
    tylko 1000 zł bo muszę tyle na ZUS, tyle gdzieś tam, nic mnie nie
    obchodzi bo ja musze za coś żyć, i to nie mój problem, że pracodawca
    musi płacić absurdalne sumy, powiedziałem pa,pa i z daleka sobie
    spokojnie obserwuje jak to wszystko kiedyś pie...ie z wielkim
    hukiem.
    Pan Profesor powiedział szczerą prawdę, można powiedzieć, że Duch
    Święty przez niego przemówił
    - a większość komentarzy jest
    krytycznych, no to jak tu zreformować to państwo?
  • falco2009 07.02.10, 18:33
    Niestety takie opinie nie cieszą się wzięciem co świadczy o tym jak
    liczna jest grupa "wybrańców " żyjących na koszt wąskiej grupy
    pracujących "frajerów" Na tym forum mało kto poprze Majcherka ,bo
    wpisują się głównie ci,którzy żyją na czyjś koszt. I będą bronić tego
    jak rolnicy hasłem solidarności społeczne . W myśl tego hasła część ma
    zdechnąć ,żeby rolnik mógł spokojnie korzystać z dopłat, rent
    strukturalnych etc
  • lente11 07.02.10, 11:35
    Panie Profesorze, naleze do tej, jak Pan to ujal,"nominalnie pracujacych
    rolnikow". Zastnawiam sie,czy piszac te slowa ma Pan wyobrazenie o sytuacji
    finansowej "nominalnie pracujacych".Ci ludzie zyja na skraju nedzy.I wie Pan,
    cieszylbym sie, gdyby ktoregos dnia owa nominalnie pracujaca grupa zbuntowala
    sie i przestala dostarczac miastom calkiem realnej zywnosci. Moze wtedy
    zrozumino by, jak wazni sa "nominalnie pracujacy rolnicy".Z powazaniem.
  • lomekt 07.02.10, 12:18
    lente11 napisał:

    > Panie Profesorze, naleze do tej, jak Pan to ujal,"nominalnie pracujacych
    > rolnikow". Zastnawiam sie,czy piszac te slowa ma Pan wyobrazenie o sytuacji
    > finansowej "nominalnie pracujacych".Ci ludzie zyja na skraju nedzy.I wie Pan,
    > cieszylbym sie, gdyby ktoregos dnia owa nominalnie pracujaca grupa zbuntowala
    > sie i przestala dostarczac miastom calkiem realnej zywnosci. Moze wtedy
    > zrozumino by, jak wazni sa "nominalnie pracujacy rolnicy".Z powazaniem.


    Mam rodzinę na wsi, 90% nic nie produkuje, poza tym aby kurki dla siebie
    wyhodować. Nie pitol mi, że rolnicy produkują coś dla miast, bo jest ich
    naprawdę mało. Teraz to wielkie gospodarstwa rolne produkują, anie 5ha
    gospodarstwo.
  • black_halo 07.02.10, 13:02
    Nie produkowali tez kiedys. Moj dziadek tylko mleko sprzedawal do
    mleczani ale to oczywiste, ze sam stu litrow na dzien by nie wypil.
    Trzymal trzy krowy, co jakis czas sprowadzal byka zeby miec cielaka i
    rozdac rodzinie po kawalku cielecinki, jednego konia do roboty w
    polu, kilkanascie kur na jajka i rosol, kilka sztuk gesi na pierze,
    ogrodek z warzymi, trzy pola - jedne z trawa na siano i dwa z jakimis
    zbozami plus pole ziemniaczane, pare drzewek owocowych. Babcia byla
    krawcowa wiec z tego byly pieniadze a reszta to samowystarczalnosc bo
    wiekszosc rzeczy wytwarzali na wlasne potrzeby sami przy okazji
    rozdzielajac po trochu rodzinie. Wymaganie od takich ludzi placenia
    pelnego ZUS-u sprowadziloby sie do tego, ze wiekszosc przestalaby
    cokolwiek sprzedawac a zaczelaby pobierac zasilki. Lepiej zrobic tak,
    ze ZUS bylby procentowy, od dochodu np.5-10% a od pewnego dochodu
    liniowo niech bedzie 18% i tyle. Wtedy nie trzeba bedzie nikomu
    obnizac skladki i kazdy bedzie uczciwie placil procent dochodu jak w
    normalnych krajach.
  • comrade 07.02.10, 20:47
    > Nie produkowali tez kiedys. Moj dziadek tylko mleko sprzedawal do
    > mleczani ale to oczywiste, ze sam stu litrow na dzien by nie wypil.
    > Trzymal trzy krowy, co jakis czas sprowadzal byka zeby miec cielaka i
    > rozdac rodzinie po kawalku cielecinki, jednego konia do roboty w
    > polu, kilkanascie kur na jajka i rosol, kilka sztuk gesi na pierze,
    > ogrodek z warzymi, trzy pola - jedne z trawa na siano i dwa z jakimis
    > zbozami plus pole ziemniaczane, pare drzewek owocowych.

    Patrząc na ten opis widzimy że jedyna zmiana w polskim rolnictwie od wczesnego
    średniowiecza to likwidacja pańsczyzny. Cała reszta modelu funkcjonowania
    większości rodzimych kmieciów - bez zmian 'since 966' :)

    MEGA-LOL

    Smutne ale prawdziwe!
  • mario-radyja 07.02.10, 17:45
    > I wie Pan, cieszylbym sie, gdyby ktoregos dnia owa
    > nominalnie pracujaca grupa zbuntowala
    > sie i przestala dostarczac miastom calkiem
    > realnej zywnosci. Moze wtedy zrozumino by, jak
    > wazni sa "nominalnie pracujacy rolnicy".

    Po prostu całość żywności zaimportujemy z zagranicy. Dostarczą ją nam
    taniej i jeszcze z pocałowaniem w rękę.
  • falco2009 07.02.10, 18:39
    Bez polskiego rolnika świat się nie zawali .Jest tyle krajów z
    nadwyżkami żywności ,że nie ma się o co martwić . I może być taniej.


    lente11 napisał:

    > Panie Profesorze, naleze do tej, jak Pan to ujal,"nominalnie
    pracujacych
    > rolnikow". Zastnawiam sie,czy piszac te slowa ma Pan wyobrazenie o
    sytuacji
    > finansowej "nominalnie pracujacych".Ci ludzie zyja na skraju
    nedzy.I wie Pan,
    > cieszylbym sie, gdyby ktoregos dnia owa nominalnie pracujaca grupa
    zbuntowala
    > sie i przestala dostarczac miastom calkiem realnej zywnosci. Moze
    wtedy
    > zrozumino by, jak wazni sa "nominalnie pracujacy rolnicy".Z
    powazaniem.
  • pusiek8 07.02.10, 18:45
    Unia od samego początku swego istnienia dotuje swoje rolnictwo.
    Jest to szkodliwe i bez sensu, ale to robią.

    Przecież w przeciwnym przypadku ci byli rolnicy na pewno nie znajdą roboty u Della, Opla, Nokii.

    To akurat jest dość proste. Nawet dla Majcherka.
  • elza78 07.02.10, 11:47
    naprawde nie dostrzegacie paranoi KRUZ'u np?
    zdrowe byczki z ogromnymi gospodarstwami doplatami unijnymi zarabiajace 5x tyle
    co wy na reke placa tak niskie skladki ze to nawet nie jest smieszne :D

    --

    I see the stalker in your face, the secrets on your skin
    I keep the wisdom that you need, the password that you want
    I feel the stalker in your mind, the fire in your veins, no hope to be
    released
  • gregviii 07.02.10, 18:09
    I co zal ci dupe sciska, ze potrafia ogarnac to wszystko, zapitalac 24g/h 7dni w tyg przez 12miesiecy. Zatrudniajac ludzi, placac wszystkie podatki jak przedsiebiorca?
    Gwarantuje ci, ze ludzie ci raczej nie chodza do NFZ tylko prywatnie bo szkoda im czasu na stanie w kolejkach bo interesu musi ktos pilnowac.
    Popatrz tez wpierw jakie to swiadczenia przysluguja tym w krusie - no zdobadz taka wiedze i pochwal sie. Z liczbami prosze porownojac to samo z ZUS.

    Powinno sie tych lekarzy, prawnikow, przedsiebiorcow co nie maja zadnego zwiazku z produkcja rolnicza wyeliminowac z systemu a nie produkujacych obwiniac z taki stan rzeczy.
    A jeszcze jedno tacy wysoko zarabiajacy rolnicy z mila checia placili by zus, vat i mieli by mozliwosc odliczen roznych rzeczy jakich teraz nie maja.
  • elza78 07.02.10, 21:45
    nie dziwota ze lecza sie prywatnie pewnie wychodza na zero w porownaniu do tego
    gdyby mieli odprowadzac duzo wiekszy zus a w razie wypadku tak samo maja i
    zusowcy i kruzowcy - trzeba to zlikwidowac bo tak zal mi dupe sciska na
    kombinatorow ktorzy dzieki luce prawnej moga dymac panstwo na wielka kase :P
    a ty podszkol ortografie - smiejacy sie idioto

    --

    I see the stalker in your face, the secrets on your skin
    I keep the wisdom that you need, the password that you want
    I feel the stalker in your mind, the fire in your veins, no hope to be
    released
  • rojblik 07.02.10, 11:56
    Pan profesor oderwany jest od rzeczywistości, bo wszystko wkłada do jednego
    wora. Ten przykładowy robol nie po to idzie na wcześniejszą emeryturę, że tak
    chce ale dlatego, że są zawody, w których nikt nie dociągnie do 65 roku życia.
    Zupełnie inną sprawą są nędzne zarobki a tym samym składki odprowadzane do
    systemu emerytalnego. Niesprawiedliwość jest w tym sensie, że bogatego zawsze
    stać na odpowiednią emeryturę a biednego, uczciwie pracującego całe życie, już
    niekoniecznie.
  • mariusz.lasota 07.02.10, 12:07
    > chce ale dlatego, że są zawody, w których nikt nie dociągnie do 65
    roku życia.

    A kto mu każe pracować w zawodzie, w którym nie dociągnie do 65 roku
    życia? Niech się nauczy robić cos innego.
  • rojblik 07.02.10, 13:34
    I ty to tak na poważnie? Przekwalifikować można gościa, który ma góra 40 lat.
    Jedyne wyjście to przesunąć go do łatwiejszej pracy. Widziałem w Anglii
    konduktorów-dziadków i to jest jakieś wyjście. Są zawody, gdzie zdrowie i
    sprawność fizyczna jest najważniejsza np. pilot, marynarz itd. Podstawą pracy
    jest tam końskie zdrowie i tyle. Zauważ, że nawet taki liberał, jak Balcerowicz
    wypychał starszych na emeryturę, żeby młodsi mieli pracę. Po prostu, młodszy
    jest tańszy dla pracodawcy.
  • annataylor 07.02.10, 11:56
    najlepszym pomysłem będzie zlikwidowanie składek i emerytur w ogóle.
    każdy będzie żył na starość z tego, co uzbierał za młodu.
    to będzie sprawiedliwe :)
  • bezrobotny55 08.02.10, 04:30
    Taak, a jak zachorujesz i staniesz się prawie warzywkiem, np. w wieku 16 lat lub
    młodszym - to pewnie odłożyłeś wcześniej niezły kapitał na swoją rentę do końca
    życia, matołku.
  • misad36 07.02.10, 12:08
    czy naprawde uwazacie ze jak rolnicy zaczna placic normalne skladki na ZUS to
    rzad zmiejszy nam podatki ???
  • bezrobotny55 08.02.10, 04:36
    Może nie zmniejszy podatków, ale będzie sprawiedliwiej, mniej będę dokładał do
    tych cwaniaków małorolnych (często są to byli ubowcy, SB, Informacja Wojskowa,
    lub inne KGB - na wcześniejszej emeryturce, po 15 latkach walki z Narodem,
    którzy kupili (dla picu) 1ha nieużytków rolnych i dorabiają sobie jeszcze w
    firmach ochroniarskich lub na taxi, ale ubezpieczają się jako rolnicy w KRUS...
    Koniec z tą jawną grandą wobec najcięższych polskich frajerów, jak pisze ten
    profesorek.
  • haemorrhoid 07.02.10, 12:09
    Jestem zdania, że system podatkowy i emerytalny w Polsce powinien zostać
    maksymalnie uproszczony i oczyszczony z przywilejów dla różnych grup.
    Czemu tylko, co tydzień widząc kolejny artykuł o rolnikach czy policjantach,
    nigdy jeszcze nie widziałem żeby ktoś wspomniał o konieczności zajęcia się
    uprzywilejowanym opodatkowaniem DZIENNIKARZY? Czy godzi się żeby płacili
    połowę tej stawki, która obowiązuje tak przez nich bronionych fryzjerów i
    szewców? I to także ci najsławniejsi, którzy biorą gwiazdorskie gaże
    dorównujące zarobkom prezesów banków?
    Na ten temat dziennikarskie głosy milczą.
  • katmoso 07.02.10, 12:18
    może wreszcie ktoś głośno powie, że wymuszanie samozatrudnienia albo
    zawierania umów cywilno-prawnych zamiast nawiązania normalnego
    stosunku pracy ze wszystkimi konsekwencjami jest także okradaniem
    państwa. jeśli państwo na to pozwala, to nic dziwnego, że firmy tną
    swoje koszty poprzez redukcję etatów. widoczne to jest zwłaszcza w
    usługach. a potem garstka frajerów, którzy nadal opierają się na
    etatowych pracownikach płacić będzie coraz większe składki za nich,
    bo brak pieniędzy w systemie. a ci, ktorym to się przestanie opłacać
    zabiorą sie do redukcji etatów. i koło się zamyka. nie wspominając o
    wysokich kosztach społecznych - osobach, które zatrudnione na umowy
    cywilno-prawne nie mają prawa do żadnych świadczeń społecznych,
    samozatrudnionych bez prawa do urlopu, płatnej przerwy na
    macierzyństwo, itd.
    --
    www.podrozemakaka.blox.pl
  • jahortus 07.02.10, 12:21
    pan profesor zapomina o skrajnej niesprawiedliwości z PRL rodem :
    50% koszty uzyskania przychodu dla tzw. ludzi nauki,artystów i
    dziennikarzy ;mimo możliwosci rozlicznia prawdziwych kosztów pracy
    twórczej (malarze,rzeźbiarze wg zasad jak inni producenci) , liczni
    uprzywilejowani otrzymuja wyższą pensję ; w dodatku m.in.profesor
    mając zapewnione zatrudnienie do 70 roku życia(czasem więcej)
    legalnie może pobierać emeryturę +pensja;
    CHORY system emerytalny jest do totalnej reformy.
  • wj_2000 07.02.10, 13:36
    jahortus napisał:

    > mając zapewnione zatrudnienie do 70 roku życia(czasem więcej)
    > legalnie może pobierać emeryturę +pensja;

    Sposób naliczania emerytury (nadchodzący nowy będzie podobno inny)
    nie biorący pod uwagę fizycznego wieku, czyli liczby lat dalszego
    życia emeryta jest oczywiście wadliwy. Ale taki jest.
    W tej sytuacji, osoba pracująca do 90 roku życia (a są tacy) a potem
    biorąca emeryturę przez rok, albo i krócej, byłaby strasznie
    pokrzywdzona. Płacisz składkę 60 lat, pobierasz emeryturę rok!
    Dlatego wprowadzono zasadę, że po 65 roku KAŻDY mężczyzna ma prawo
    zacząć pobierać emeryturę i - jeśli ktoś chce go zatrudnić -
    pracować i zarabiać tyle ile warta jest jego praca.
    Ja tu nie widzę żadnej krzywdy kogokolwiek.
    Może ... może poza owym emerytem! Bo nie wiem czy wiecie, że emeryt
    pracujący opłaca nadal nie tylko składkę emerytalną, ale i RENTOWĄ.
    A przecież gdy się rozchoruje, to na rentę nie przejdzie!
    W ocenie wysokości składki ZUS trzeba pamiętać, że tylko jej kawałek
    to składka emerytalna. Wiele osób w młodym wieku ulega chorobom i
    zostaje inwalidami. Chcąc mieć gwarancję, że nie zostanie się w
    takim wypadku bez środków, że dostanę rentę, muszę płacić
    dopuszczając możliwość, że nigdy z tych pieniędzy nie skorzystam
    (jak z autocasco, gdy jeżdżę bezwypadkowo). Prawie wszyscy chorują w
    swoim życiu po kilka razy i też liczą na pieniądze w tym czasie.
    Wielu traci pracę na kilka miesięcy i też liczy na zasiłek.
    Gdy spojrzy się na samą składkę emerytalną i racjonalnie policzy
    jaka może z takiej składki być emerytura, to się okaże, że dla
    każdej kobiety, powinna ona być niższa niż jest w rzeczywistości.
    Linia podziału frajerzy - nie frajerzy to w znacznej mierze linia
    mężczyźni - kobiety.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • reformator10 08.02.10, 15:05
    wy wszystkie poloki to frajerzy jestescie.
  • hajota 07.02.10, 13:39
    jahortus napisał:

    > pan profesor zapomina o skrajnej niesprawiedliwości z PRL rodem :
    > 50% koszty uzyskania przychodu dla tzw. ludzi nauki,artystów i
    > dziennikarzy

    Nie wchodząc w dyskusję na temat sprawiedliwości czy niesprawiedliwości, chcę
    przypomnieć, że przywilej ten twórcy (literaci) wywalczyli sobie dawno przed II
    wojną światową, a nie w PRL. Inna rzecz, że w późniejszych czasach objęto nim
    kategorie niewiele mające wspólnego z pracą twórczą.
  • smuff 07.02.10, 12:24
    Tylko co z tego, liczą się głosy, a przecież jak ktoś ciężko pracuje i mu się
    za to należy? Może nie NADAJE SIĘ do innej roboty, więc dlaczego zapewniać mu
    przywileje? Pełna zgoda z przesłaniem artykułu.
  • konrad.walczybinski 07.02.10, 12:24
    Bardzo rozsądny głos w dyskusji.

    Nie głosować na PSL - zacznijmy od tego.

    --
    ogłoszenia Wrocław
  • mag-43 07.02.10, 12:28
    Szanowny Panie Profesorze! Kocham tych rzucających perły ex katedra,
    wszystkowiedzących. Często jednak wszystko to nic. Dołączył się Pan do chóru
    rzucających kalumnie na uczciwie pracujących rolników i podburzających
    przeciwko nim resztę społeczeństwa. Zmiany, tak, ale rozsądne i przemyślane.
    Rzecz najważniejsza to uszczelnienie systemu i likwidacja patologii, rolników
    z Marszałkowskiej, hodowców rybek akwariowych płacących KRUS, czy takich
    samych kynologów. Zlikwidować przywileje podatkowe? jasne, najłatwiej, tylko
    nikt nie pamięta, że poza saperami nie ma bardziej ryzykownego zawodu, niż
    rolnik. Susza, ulewa, grad i po plonach, a jak zapłaci się za ubezpieczenie to
    nie starczy na życie. Oczywiście można wszystko zaorać i las posadzić.
    Sąsiedzi się ucieszą, nawiozą mąki, mleka i mięsa. Rolnictwo jest strategiczną
    gałęzią gospodarki, stanowiącą o być lub nie być narodu i na dodatek jeszcze
    produkcyjną, co roku dającą swoje wyroby na rynek. Ten kto o tym zapomina i
    podszczuwa jednych przeciwko drugim, pisząc i wyolbrzymionych beneficjach jest
    albo wrogiem albo durniem, który z rolnictwem nie miał nigdy nic wspólnego
  • adam_mich 07.02.10, 14:41
    > poza saperami nie ma bardziej ryzykownego zawodu, ni?
    > rolnik.

    To naprawdę dobre !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.