Dodaj do ulubionych

Sezon na farmie

09.02.10, 16:47
What the f... is this? Co to k... jest? To g..., a nie artykuł.
Co mnie obchodzą jacyś ludzie na farmie? Co mnie obchodzą ich prywatne sprawy?
GW jakieś podglądactwo uprawia czy co?
Jaki jest cel tego artykułu?
(Pomijając fakt, że jest po prostu nudny. Pierwsze pół strony czytałam żeby zobaczyć o czym to jest, kolejne poł strony przeskakując co 2-3 zdania, na drugiej stronie popatrzyłam tylko po początkach akapitów i na koniec szukając puenty. Ale tej nie było.
Ot dziennikarzowi się ulało i nikt nie wie po co ani o czym.)
--
Różnica między głupim i garbatym polega na tym, że garbaty wie, że jest garbaty
Edytor zaawansowany
  • zdzikokondiko 09.02.10, 16:59
    Coś jak w regulaminie tłoczni win Irving'a, ale widzę, że chyba w gw nie płacą
    wymarzonej pensji, jeśli się dorabia jako picker.
  • welcometoskyvalley 09.02.10, 17:27
    Genepsis

    Widocznie jak dla Ciebie brakuje opionotworczego podsumowania, zebys
    wiedzial co myslec.
    Jak Cie to nie obchodzi, to po co jeszcze marnujesz czas na
    komentarz?
  • po_wer1 09.02.10, 17:47
    Nawet jak już skończysz tę zawodówkę, to i tak nie odróżnisz artykułu od reportażu.
  • madridista1 09.02.10, 18:01
    fajne smieszne , ja sie smialem, , ale jak ktos pisze ze 3 mieschy czy nawet
    szesc na farmie a reszta na plazach brazylii czy tajlandii to powinien napisac
    ze pisze co mu fantazja podyktuje a sam artykul, reportaz etc... powinien byc
    umieszczony w sekcji fantastyka
  • tomek854 09.02.10, 19:17
    madridista1 napisał:

    > fajne smieszne , ja sie smialem, , ale jak ktos pisze ze 3 mieschy czy nawet
    > szesc na farmie a reszta na plazach brazylii czy tajlandii to powinien napisac
    > ze pisze co mu fantazja podyktuje a sam artykul, reportaz etc... powinien byc
    > umieszczony w sekcji fantastyka
    Jeżeli są w stanie zarobić nawet 120 funtów dziennie, to niech średnio zarabiają
    90. Razy trzynascie tygodni po 6 dni w tygodniu - ponad 7000 funtów... Na życie
    wydają tyle co nic. Więc jeżeli życie w Tajlandii jest tanie, to dlaczego nie ma
    się tam dać przeżyć pół roku za 5000 funtów?

    --
    Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
  • lulu_oi 09.02.10, 19:23
    Świetnie się czytało, atmosfera uchwycona rewelacyjnie. No i
    niesamowite są takie przygodne spotkania z najróżniejszymi ludźmi,
    których być może już nigdy więcej się nie zobaczy, ale zawsze długo
    wspomina...
  • uzman 09.02.10, 19:38
    Straciłem bezpowrotnie pięć minut życia na czytanie tego bzdurnego
    artykułu(?). Plus minutę na komentarz.

    A życie ma kur** tylko jedno redaktorku Stec!!!

    --
    ---
    Historię należy znać!
  • drzazga1 09.02.10, 22:57
    W porownaniu z farma truskawek opisana w "Two caravans" Mariny
    Lewyckiej (nie wiem, czy przetlumaczono juz na polski) w reportazu
    opisano prawie raj;)
    Nie ma gangsterow, w przyczepach mieszkaja po 2-3 osoby, a nie 6, do
    jedzenia schabowe zamiast najtanszego chleba tostowego z takimz
    dzemem... praca owszem, ciezka, ale sama jako dziecko we wakacje
    pracowalam przy zbiorach owocow po 10-11 godzin dziennie i nie
    wspominam tego jakos traumatycznie.

    A sama ksiazke polecam, jest zabawna, z wciagajaca akcja, mozna ja
    dostac w empiku, na allegro itd., wystarczy nawet podstawowa
    znajomosc angielskiego, bo czyta sie wyjatkowo latwo.

    --
    madrosc zyciowa prosto z forum;)
    "najgorsze własnie przespać sie na 1 randce, bo potem taki odczepić
    się nie chce" (c) beat_2005
    Klopotliwy Przedmiot Pozadania
  • madridista1 10.02.10, 06:04
    Akurat znam wielu tych milionerow z farm ktorzy zime spedzaja byczac
    sie na plazach brazylii i tajlandii, 120 dniowki na reke;) zaden
    anglik na czarno cie nie przyjmie a nawet jesli t 10 na godzine to
    mnie rzbawilo bardziej niz cala ta historia a najlepsze jest to sa
    tacy ktorzy w to wierza a potem sie dzieja ludzkie dramaty,placz i
    ostre zweryfikowanie marzen przez rzeczywistosc a widzialem tu
    niejeden, autorze troche odpowiedziaqlnosci za slowo, 7000 utluc
    przez 3 miechy, to po co byc finansista na city, wystarczylyby mocne
    plecy, to tez jest niezle, a teraz musza tym milionerom z
    lincolnshire(rolnicza czesc anglii)kupowac darmowe bilety na powrot,
    wlasnie przez takie bzdury w ktore niektorzy uwierzyli
  • kicior99 10.02.10, 07:20
    1. Nielegalna praca w UK? Jaki sens? nawet w okresie kryzysu łatwiej znajdzie się
    pracę legalną lub nielegalną. Zatrudnianie na czarno jest dla pracodawców wręcz
    niebezpieczne. Nie mówię, że nie ma szaleńców bożych ale... jakieś mało wiarygodne.
    2. Drogie puby na prowincji? Wolne żarty. przy zarobku nawet 50 funtów dziennie
    żałować 2.50 na piwo to kutewstwo czystej wody. No ale na narkotyki jest...
    3. Dla osoby z wyższym wykształceniem i średnią znajomością języka znalezienie
    stałej pracy za ok. 9 funtów na godzinę nie jest niemożliwe. I to wcale nie na polu.

    Nie mówię, że powyższy reportaż nie jest prawdziwy,. Zapewne jest. Natomiast ci
    ludzie bardziej wyglądają na jakichś rozbitków życiowych...

    --
    * Wytłuc dżentelmenów!
    * Garść porad z Wysp
    * Mały konkurs
  • princealbert 10.02.10, 09:22
    jak sie zbierze kupe nieciekawych osob w jednym miejscu i kaze im
    sie robic nieciekawe rzeczy to nie ma szans na ciekawy reportaz.
  • q-ku 10.02.10, 09:50
    nie pasuje artykułek - nie czytaj

    w prawym górnym rogu jest taki krzyżyk - wystarczy kliknac;

    nie oceniam tej pisaniny - - oceniam "krytyków prasowych" co nie mają co robić w
    pracy;-)

    A co do treści:
    ot takie tam felietonowe popiskiwanie - coś takiego jak robił bohater "Marleja
    psa" - nic wielkiego ani nic mądrego, lecz niektórzy lubią czytać takie na
    przedostatniej stronie gazet

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.