Dodaj do ulubionych

Donald Trump: "Gore się mylił, zabierzcie mu No...

16.02.10, 10:37
Ciekawe co dowiedzie wreszcie, że głobalne ocieplenie to kłamstwo.
Zamarznięcie wszystkiego na sopel?
www.youtube.com/watch?v=OzkB5DuveDE

--
3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
czyli Zbiegi okoliczności 2
Edytor zaawansowany
  • profanum_vulgus 16.02.10, 10:38
    Al Gore zabrał nobla Irenie Sendlerowej swoim bełkotem.
    www.youtube.com/watch?v=zn1_ShGABqo
    Przypominam, że Al Gore w swojej książce zamieścił obszerne
    informacje o polskich dzieciach, które zjeżdżają do kopalń
    by zaczerpnąć świeżego, zdrowego powietrza...

    --
    "Oni wiatr sieją, zbierać będą burzę".
    Oz 8:7
  • von_seydlitz 16.02.10, 13:05
    Nobel się sprostytuował i .... tyle.
  • canisparvus 16.02.10, 13:12
    Sorry, to nie ten!
  • p.w.l.k 16.02.10, 13:30
    To, że Gore nie zasłużył na nobla to jedno(chociaż może bardziej niż
    Obama), a to że Trump pieprzy głupoty, to drugie.

    Uwielbiam wszystkich tych mądrali, którzy patrząc za okno krzyczą: 'I
    gdzie te wasze globalne ocieplenie cwaniaki'?!!
    Podobnie jak tych, którzy nie ciągle myślą, że naukowcy kłócą się o
    to, czy klimat ociepla się globalnie, a nie o to jaki wpływ na to ma
    człowiek.

    Nie chce mi się komentowac każdego idiotyzmu, który był poniżej
    wymieniany, ale jeżeli ktokolwiek z Was choc trochę się wysili i
    poszuka, to bez problemu odkryje, że naukowcy światowi generalnie są
    zgodni, co do tego że klimat się ociepla. Ja osobiście jestem zdania,
    że człowiek także ma na to swój wpływ, ale jest to dośc
    kontrowersyjna sprawa, zwłaszcza na forum gazety, które namiętnie
    cytuje stanowisko polskich geologów z PANu. Ale zauważcie, że
    geolodzy są osamotnieni w swojej opinni.
    Ja np. bardziej ufam opinii geofizyków atmosfery PAN, którzy z
    współczesnym klimatem więcej mają do czynienia niż geolodzy, a w
    swoim oficjalnym komentarzu stwierdzają, że człowiek może miec
    znaczący wpływ na ocieplenie klimatu.

    Pieprzyc Ala Gore'a i wszystkich polityków, którzy próbują coś
    zarobic parajac się ociepleniem klimatu. odwagi - poszukajcie
    głębiej, niż w artykułach gazety, czy komentarzach pod nimi, a nie
    ślepo powtarzacie, nie wierzę, bo nie. nie wierzę, bo to tylko żydzi
    i złodzieje chcą zabrac nam ostatnie złotówki na rzecz go. itd., itp.
  • laksmana 16.02.10, 14:01
    Duże opady (w lecie deszczu, w zimie śniegu) są spowodowane właśnie ociepleniem
    - dużym parowaniem oceanów na półkuli, na której panuje aktualnie lato,
    cyrkulacją tej wilgoci i opadem na półkuli chłodniejszej.
    Nasilenie się opadów sugeruje nasilone parowanie, spowodowane ociepleniem
    klimatu i dziura ozonową.
  • plorg 16.02.10, 14:35
    Lubię czytać opinie intelektualistów, których wielkim osiągnięciem
    było ukończenie trzech klas podstawówki. Mogą teraz oświecić ciemny
    lud swoją wiedzą.

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • kaaarooll 16.02.10, 14:50

    Jak rozumiem ty wolisz cytowac filmiki z youtube? Powodzenia :-)
  • erg_samowzbudnik 17.02.10, 12:55
    plorg napisał:

    > Lubię czytać opinie intelektualistów, których wielkim osiągnięciem
    > było ukończenie trzech klas podstawówki. Mogą teraz oświecić ciemny
    > lud swoją wiedzą.
    >

    Nie wiem jaka szkołę miał Dżyngis Chan ale intelektu mu chyba nie brakowało.
  • plorg 17.02.10, 16:07
    erg_samowzbudnik napisał:

    > Nie wiem jaka szkołę miał Dżyngis Chan ale intelektu mu chyba nie
    > brakowało.
    ----------------------
    A "Dżyngis Chan" mówił coś o globalnym ociepleniu?

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • naczelny_troll_forum 16.02.10, 15:08
    laksmana napisał:

    > Duże opady (w lecie deszczu, w zimie śniegu) są spowodowane właśnie ociepleniem
    > - dużym parowaniem oceanów na półkuli, na której panuje aktualnie lato,
    > cyrkulacją tej wilgoci i opadem na półkuli chłodniejszej.
    > Nasilenie się opadów sugeruje nasilone parowanie, spowodowane ociepleniem
    > klimatu i dziura ozonową.

    No popatrz... A jeszcze parę lat temu słyszałem lament ekoterrorystów, że
    zabraknie słodkiej wody.

    --
    Prawdziwy kibic tyskiego się brzydzi
  • globalwarminggnome 17.02.10, 12:08
    naczelny_troll_forum napisał:

    > laksmana napisał:
    >
    > > Duże opady (w lecie deszczu, w zimie śniegu) są spowodowane właśnie ociep
    > leniem
    > > - dużym parowaniem oceanów na półkuli, na której panuje aktualnie lato,
    > > cyrkulacją tej wilgoci i opadem na półkuli chłodniejszej.
    > > Nasilenie się opadów sugeruje nasilone parowanie, spowodowane ociepleniem
    > > klimatu i dziura ozonową.
    >
    > No popatrz... A jeszcze parę lat temu słyszałem lament ekoterrorystów, że
    > zabraknie słodkiej wody.

    To może ja udowodnie skąd strszne goronco... przez całe eony atmosfera akumulowała ciepło ze słońca to, ze dzis do niej wlata 241 wata/m3, i tyle samo wylata, nie oznaca, że mindzy chmuramy a zimią nie może latać ok 500 w/m3, w te i we te, ono się tak odbija od CO2 wicyj CO2 to wincyj się razy ten foton si odbija jak przeleci tyn foton z 3 razy to mamy 3 razy wicej, enyrgi mindzy chmurami a zimią stąd to gorąco, ni jest to sprzyczne z zasdą zachowania enyrgii są to tak zwane globalwarmingowokwantywe fluktuacyje atmosfyry, pojimność ciplna atmosfery jest tyż ogromna więc trzeba tyśąc lat by si ozibiła gdyby zgasło słonce;)

    www.igf.fuw.edu.pl/meteo/stacja/climate/Balance.jpg
    --
    Denialism no pasaran ;)
  • mozart 16.02.10, 14:13
    w zlych intencjach prowadza do zbrodni.
    --
    Teraz dostepne dla kazdego:
    Falsification Of The Atmospheric CO2 Greenhouse
    Effects Within The Frame Of Physics

    Nastepne zimy beda coraz ciezsze
    wattsupwiththat.com
  • acer0 16.02.10, 14:01
    von_seydlitz napisała:

    > Nobel się sprostytuował i .... tyle.
    ---------------------------------------------------------------------
    Nobel w grobie się skręca ze wściekłości, że nagrody dają debilom robiących na
    nauce przekręty finansowe.
    Był zlot w Kopenhadze by walczyć z ociepleniem, A natur i tego roczna zima sama
    pokazała co za cwaniacy chcieli zrobić przekręt by zdobyć kasę nic nie robiąc.
    Nie tak dawno uczeni krzyczeli że dziura ozonowa, że grozi katastrofa. Dziura
    ozonowa była od zarania dziejów jest i będzie. Już zapomnieli o dziurze ozonowej
    to znależli nowy sposób na kasę globalnym ociepleniem. Cyklu ociepleń i
    zlodowaceń mądrzy uczeni nie zmienią natura sama te cykle reguluje. Nadejdzie
    dzień kiedy słońce straci swą energię całkowicie i skończy się życie na ziemi
    bez pomocy uczonych.
  • heraldek 16.02.10, 10:39
    ....czyli Bill Gates gora nad playboyem Donaldem Trumpem....
  • ffstv 16.02.10, 11:00
    trump to playboy???
  • p.w.l.k 16.02.10, 13:30
    To, że Gore nie zasłużył na nobla to jedno(chociaż może bardziej niż
    Obama), a to że Trump pieprzy głupoty, to drugie.

    Uwielbiam wszystkich tych mądrali, którzy patrząc za okno krzyczą: 'I
    gdzie te wasze globalne ocieplenie cwaniaki'?!!
    Podobnie jak tych, którzy nie ciągle myślą, że naukowcy kłócą się o
    to, czy klimat ociepla się globalnie, a nie o to jaki wpływ na to ma
    człowiek.

    Nie chce mi się komentowac każdego idiotyzmu, który był poniżej
    wymieniany, ale jeżeli ktokolwiek z Was choc trochę się wysili i
    poszuka, to bez problemu odkryje, że naukowcy światowi generalnie są
    zgodni, co do tego że klimat się ociepla. Ja osobiście jestem zdania,
    że człowiek także ma na to swój wpływ, ale jest to dośc
    kontrowersyjna sprawa, zwłaszcza na forum gazety, które namiętnie
    cytuje stanowisko polskich geologów z PANu. Ale zauważcie, że
    geolodzy są osamotnieni w swojej opinni.
    Ja np. bardziej ufam opinii geofizyków atmosfery PAN, którzy z
    współczesnym klimatem więcej mają do czynienia niż geolodzy, a w
    swoim oficjalnym komentarzu stwierdzają, że człowiek może miec
    znaczący wpływ na ocieplenie klimatu.

    Pieprzyc Ala Gore'a i wszystkich polityków, którzy próbują coś
    zarobic parajac się ociepleniem klimatu. odwagi - poszukajcie
    głębiej, niż w artykułach gazety, czy komentarzach pod nimi, a nie
    ślepo powtarzacie, nie wierzę, bo nie. nie wierzę, bo to tylko żydzi
    i złodzieje chcą zabrac nam ostatnie złotówki na rzecz go. itd., itp.


  • szabo 16.02.10, 10:39
    "obecne silne opady śniegu w USA dowodzą, że Al Gore mylił się w sprawie
    globalnego ocieplenia"

    To, że półmózgi dorabiają się fortun świadczy źle o tym świecie, bo akurat co
    jak co ale silne opady śniegu świadczą o tym, że w powietrzu jest więcej
    wilgoci, że więcej wody paruje niż normalnie. Ciekawe dlaczego więcej wody
    paruje? Może według Trumpa dlatego bo Gore pierdnął.

    Inna sprawa, że przyznawanie nobla komuś, kto film nakręcił i dał parę
    wykładów było absurdalne.
  • metall 16.02.10, 10:47
    szabo napisał:


    > jak co ale silne opady śniegu świadczą o tym, że w powietrzu jest więcej
    > wilgoci, że więcej wody paruje niż normalnie. Ciekawe dlaczego więcej wody
    > paruje?

    Ale też i ciekawe dlaczego ta wilgoć spada na ziemię jako śnieg a nie deszcz?

    > Może według Trumpa dlatego bo Gore pierdnął.

    Czyżby dlatego, że Trump uchylił bezfreonową lodówkę? :-)
  • beatrix13 16.02.10, 10:55
    ktorzy służalczo chodzą na paskach lobbystów;
    globalne ocieplenie to taka sama marketingowa bujda jak świńska grypa




    --
    ...żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch...
  • lol76 16.02.10, 13:09
    Nie wiedialem ze Trum jest az tak ograniczony...
    Rowniez jestem sceptyczny w stosunku do calego tego zamieszania
    wokol globalnego ocieplenia, calego tego lobby, obsadzania stanowisk
    szalenstwa, nobli itd itd...
    Z drugiej strony dostrzegam jednak istotna roznice miedzy pogoda a
    klimatem...
  • kaaarooll 16.02.10, 10:57
    > Ale też i ciekawe dlaczego ta wilgoć spada na ziemię jako śnieg a nie deszcz?

    Bo jest zima, przeciez nie? W Australii teraz nie ma zimy i snieg nie pada, to chyba w miare oczywiste nawet dla przedszkolaka?

    Wsrod ludzi panuje jakies glupie przkonanie, ze jesli teraz jest mowa o globalnym ociepleniu i zagrozeniach jakie to wywola za kilkadziesiat lat, to musi to znaczyc, ze:

    * zim juz nie bedzie, nigdy, przenigdy. Od teraz.
    * skoro u nas za oknem pada snieg, to znaczy, ze globalnego ocieplenia nie ma i nie bedzie.

    To nic, ze wyniki pomiarow temperatury mowia co innego, i 99% naukowcow zgadza sie z faktem globalnego wzrostu sredniej temperatury (wiecej sie nie zgadza z tym, ze to czlowiek za nie odpowiada).



  • norbertrabarbar 16.02.10, 11:33
    Pomiary temperatury obecnie są mocno zmanipulowane przez zwolenników
    globalnego ocieplenia. Stąd niedawna afera. Teoria globalnego
    ocieplenia opiera się głównie na tym, że 50 lat temu badano temperatury
    w regionach mało zaludnionych - dziś w centrach miast. Z takiej
    statystyki może wyjść wszystko co tylko dusza zapragnie. Ciekawe, że
    najważniejsze głowy klimatologów zaprzeczają ociepleniu jako
    bezpodstawnej teorii.
  • pe1 16.02.10, 11:45
    norbertrabarbar napisał:

    > Pomiary temperatury obecnie są mocno zmanipulowane przez zwolenników
    > globalnego ocieplenia.

    masz jakiś dowód, czy tylko lubisz sobie tak wypisywać dyrdymały?
  • norbertrabarbar 16.02.10, 11:54
    Ostatnie doniesienia w mediach przespałeś czy zignorowałeś? Sami
    przyznali się do tego w korespondencji własnej, która przeciekła do
    mediów - i na razie nikt temu nie zaprzeczył... Problem polega na tym,
    że wykonuje się pomiary w różnych miejscach, a potem wrzuca się je w
    jedną tabelkę... i można udowodnić wszystko...
  • 1maruti1 16.02.10, 12:40
    Może jakieś konkrety.
    Na razie niezależna komisja przebadała maile w Stanach i stwierdzili
    jednoznacznie: Nie manipulowana danymi.

    Ale ty masz jakieś bzdurne teoryjki. To powiedz mi czemu Spencer stwierdza, że
    jest cholernie ciepło?

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • topoll 18.02.10, 00:29
    poczytaj tutaj

    premium.fileden.com/premium/2009/6/11/2474018/Landsea.pdf
    1maruti1 napisał:

    > Może jakieś konkrety.
    > Na razie niezależna komisja przebadała maile w Stanach i
    stwierdzili
    > jednoznacznie: Nie manipulowana danymi.
    >
    > Ale ty masz jakieś bzdurne teoryjki. To powiedz mi czemu Spencer
    stwierdza, że
    > jest cholernie ciepło?
    >


    --
    miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6097280,Zly_dotyk___10_lat_pozniej.html
  • 1maruti1 16.02.10, 16:25
    doskonaleszare.blox.pl/2009/02/Ignorancja-Komitetu-Nauk-Geologicznych-PAN.html
    Stanowisko geologów z podstawowymi błędami naukowymi... ośmieszyli polską naukę.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • szabo 16.02.10, 12:02
    Od ponad 30 lat dokonuje się pomiarów satelitarnych, które potwierdzają pomiary
    naziemne (w niektórych latach pokazują nawet wyższe temperatury). Polecam jakąś
    nową literaturę, bo nawet sceptycy zmian klimatycznych (znowu, pomijam kwestię
    wpływu człowieka) nie używają już od 10 lat argumentu o wyspach ciepła.

    Co to są najważniejsze głowy klimatologów? To klimatolodzy mają więcej niż jedną
    głowę i niektóre są ważniejsze? A poważnie... nazwiska jakieś?

    norbertrabarbar napisał:

    > Pomiary temperatury obecnie są mocno zmanipulowane przez zwolenników
    > globalnego ocieplenia. Stąd niedawna afera. Teoria globalnego
    > ocieplenia opiera się głównie na tym, że 50 lat temu badano temperatury
    > w regionach mało zaludnionych - dziś w centrach miast. Z takiej
    > statystyki może wyjść wszystko co tylko dusza zapragnie. Ciekawe, że
    > najważniejsze głowy klimatologów zaprzeczają ociepleniu jako
    > bezpodstawnej teorii.
  • glomek 16.02.10, 12:58
    te 30 lat to jednak chyba tak o 300 za malo zeby mowic o jakichs tendencjach..

    --
    ewaluacja programów operacyjnych
  • erg_samowzbudnik 17.02.10, 13:09
    Z tego wykresu który obejmuje 400 000 wynika ,że maksima temperatury i CO2 są co
    około 100 000 lat .Obecnie zbliżamy się do 5 tego maksimum.
    Nie wiem jaka jest przyczyna , ale tak to wygląda.
    www.klimatdlaziemi.pl/index.php?lng=pl&id=112
  • 1maruti1 16.02.10, 12:39
    Pomijam, że nie zostały zmaipulowane, a twierdzenie, że zostały to brednie. To z
    tym badaniem w centrum miasta to niezła bzdura.

    Swoją drogą znany sceptyk ROy Spencer, który robi pomiary w UAH, stwierdził, że
    styczeń był wybitnie ciepły globalnie. Jeśli nawet 'wasi' oszukują to szans nie
    macie...

    A najważniejsze głowy klimatologów jak jeden mąż powtarzają: Szykujcie się na
    antropogeniczne globalne ocieplenie.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • darekvtb 16.02.10, 13:45
    "Szykujcie się na antropogeniczne globalne ocieplenie."

    W Mongolii juz sie przygotowali i .. zamarzlo im bydlo!
    --
    Motto Polaków: "Marudzę, więc jestem".
  • topoll 18.02.10, 00:24
    ocieplenie można powieszieć, że tak, ale antropoeniczny charakter
    jest już mocno dyskusyjny!

    t1maruti1 napisał:

    > Pomijam, że nie zostały zmaipulowane, a twierdzenie, że zostały to
    brednie. To
    > z
    > tym badaniem w centrum miasta to niezła bzdura.
    >
    > Swoją drogą znany sceptyk ROy Spencer, który robi pomiary w UAH,
    stwierdził, że
    > styczeń był wybitnie ciepły globalnie. Jeśli nawet 'wasi' oszukują
    to szans nie
    > macie...
    >
    > A najważniejsze głowy klimatologów jak jeden mąż powtarzają:
    Szykujcie się na
    > antropogeniczne globalne ocieplenie.
    >


    --
    miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6097280,Zly_dotyk___10_lat_pozniej.html
  • goove 16.02.10, 12:41
    Żeby mówić, że są zmanipulowane powinno się je porównać z innymi pomiarami.
    Niestety przeciwnicy globalnego ocieplenia dysponują pomiarami co najwyżej zza
    okna i z lodówki. A co do ochłodzenia powiedzcie to mieszkańcom Australii.
  • naczelny_troll_forum 16.02.10, 15:13
    goove napisał:

    > Niestety przeciwnicy globalnego ocieplenia dysponują pomiarami co najwyżej zza
    > okna

    Przynajmniej dokonują ich w jednym miejscu, bez manipulacji.

    --
    Prawdziwy kibic tyskiego się brzydzi
  • gandalph 19.02.10, 15:14
    norbertrabarbar napisał:

    > Pomiary temperatury obecnie są mocno zmanipulowane przez zwolenników
    > globalnego ocieplenia. Stąd niedawna afera. Teoria globalnego
    > ocieplenia opiera się głównie na tym, że 50 lat temu badano temperatury
    > w regionach mało zaludnionych - dziś w centrach miast.

    I prawda, i nieprawda. 100 - 80 lat temu regularne pomiary prowadzono w Europie
    i Ameryce Pn. Nie było technicznych możliwości takich pomiarów np. w Amazonii,
    na Syberii, w Arktyce itd. czyli właśnie w rejonach niezamieszkałych, a mających
    znaczenie dla kształtowania klimatu. Dlatego te stare wyniki pomiarów są
    niereprezentatywne z punktu widzenia globalnego.
    Z takiej
    > statystyki może wyjść wszystko co tylko dusza zapragnie. Ciekawe, że
    > najważniejsze głowy klimatologów zaprzeczają ociepleniu jako
    > bezpodstawnej teorii.


    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • metall 16.02.10, 11:46
    Ja nie dyskutuję tu z poglądami o GLOBCIu tylko z argumentem mojego przedmówcy,
    który przytoczyłem.

    kaaarooll napisał:

    > i 99% naukowcow zgadza
    > sie z faktem

    No, no, nie rozpędzaj się tak.
  • 1maruti1 16.02.10, 12:41
    Może nie 99%, ale 97,4% klimatologów się zgadza.

    Por. Doran, Zimmerman 2008.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • bro2001 16.02.10, 11:55
    > To nic, ze wyniki pomiarow temperatury mowia co innego, i 99% naukowcow zgadza
    > sie z faktem globalnego wzrostu sredniej temperatury (wiecej sie nie zgadza z t
    > ym, ze to czlowiek za nie odpowiada).

    Sa dwie rzeczy niepotrzenbie mieszane.
    1. Prowadzenie rzetelnych badan
    2. Wnioski dyktowane ideologia

    Globalne ocieplenie byc moze jest, byc moze nie ale badania tak czy owak nalezy
    prowadzic aby wiecej wiedziec.
    Aparat badawczy poprawia sie i wiedza wzrasta co nie znaczy, ze duzo wiecej
    wiemy o zmianach klimatu (nie pogody, klimatu).
    Niezaleznie czy ocieplenie globalne rzeczywiscie ma miejsce i czy decydujacym
    czynnikiem jest wplyw czlowieka rozumne gospodarowanie zasobami jest sensowne bo
    tak postepuje dobry gospodarz, a czlowiek jest gospodarzem Ziemi.
    Cala wrzawa o klimacie wziala sie ze sprowadzenia czlowieka do jednego z
    elementow natury. W zwiazku z tym nie traktujemy siebie juz jak rozumnych
    gospodarzy ale jako jeden z elementow walki o przetrwanie: Kto kogo?
    Wbrew pozorom stracilismy calosciowe spojrzenie na zycie na ziemi a przyjelismy
    natomiast skarlaly oglad swiata jaki moglaby miec ameba, deszczowy las czy mis
    koala na bambusie, gdyby potrafily myslec.
    My myslimy ale zamist rozumnie gospodarowac, martwimy sie biedni o te biale
    misie co to im lodu i sniegu zabraknie. Zabawa jest fajna ale jak dlugo mozna
    bawic sie wciaz w to samo? Jedni wiec falszuja dane by wyszlo jak chca, inni
    wykradaja e-maile. Ale kradziez fajna nie jest wiec mozna powiedziec, ze
    sfalszowana. Byc moze zostala sfalszowana. Zabawa trwa. A ze przy okazji dom
    zabalaganiony? Kogo to obchodzi? Bawmy sie dalej...
    Pozdrawiam
    BRO
  • mozart 16.02.10, 14:21
    kaaarooll napisał:
    > Bo jest zima, przeciez nie? W Australii teraz nie ma zimy i snieg nie pada, to
    chyba w miare oczywiste nawet dla przedszkolaka?

    A wiesz, latem spadl snieg w Australii:
    wattsupwiththat.com/2010/01/18/summer-snow-in-australia/
    --
    Teraz dostepne dla kazdego:
    Falsification Of The Atmospheric CO2 Greenhouse
    Effects Within The Frame Of Physics

    Nastepne zimy beda coraz ciezsze
    wattsupwiththat.com
  • gandalph 19.02.10, 15:11
    kaaarooll napisał:


    >
    > To nic, ze wyniki pomiarow temperatury mowia co innego,

    Właśnie o to chodzi, że każdy wynik dotyczy pomiaru w miejscu X, w chwili Y. To
    są fakty doświadczalne. Natomiast to, co się z setek tysięcy albo i milionów
    takich pojedynczych faktów zrobi, to już jest zupełnie, ale to zupełnie inna
    historia (albo i histeria). I tu już zgodności między uczonymi nie ma, a
    wątpliwości wiele.

    i 99% naukowcow zgadza
    > sie z faktem globalnego wzrostu sredniej temperatury

    Po pierwsze, w nauce niczego nie rozstrzyga się przez głosowanie, więc
    stwierdzenie, że "99% naukowców zgadza się..." jest pustosłowiem. Ostatecznym i
    nieodwołalnym weryfikatorem hipotez jest zawsze eksperyment.
    Po drugie, cały czas w tym wątku usiłuję dociec, co to jest "średnia
    temperatura" (nie jestem klimatologiem!). Być może jest to średnia z jakichś
    liczb, która nie ma żadnego sensu fizycznego i w związku z tym dyskusja wokół
    tego całkowicie mija się z celem.
    (wiecej sie nie zgadza z t
    > ym, ze to czlowiek za nie odpowiada).
    >
    >
    >
    Jeśli brak "globalnego ocieplenia", to dyskusja o wpływie cywilizacji jest
    bezprzedmiotowa. Najpierw trzeba udowodnić to ocieplenie, a dowody są
    słabiutkie, to raczej agitacja, a nie dowód, jak mawiał mój
    nauczyciel matematyki w liceum.

    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • szabo 16.02.10, 11:02
    W zimie generalnie pada śnieg, z tego co kojarzę. Do tego rozróżnianie między
    pogodą a klimatem to coś, co nawet w USofA przerabia się w podstawówce. Wygląda
    na to, że 2009 był jednym z najcieplejszych lat w historii jeżeli chodzi o
    średnią temperaturę. Pomijam fakt, że zmiany klimatyczne są spowodowane przez
    człowieka czy nie, ale takie zaprzeczanie w kółko bazując na tym, że mróz był
    przez parę tygodni już się nudne zrobiło.

    metall napisał:

    >
    > Ale też i ciekawe dlaczego ta wilgoć spada na ziemię jako śnieg a nie deszcz?
    >
  • maruda.r 16.02.10, 11:21
    szabo napisał:

    > W zimie generalnie pada śnieg, z tego co kojarzę. Do tego rozróżnianie między
    > pogodą a klimatem to coś, co nawet w USofA przerabia się w podstawówce. Wygląda
    > na to, że 2009 był jednym z najcieplejszych lat w historii jeżeli chodzi o
    > średnią temperaturę.

    **************************

    Długoterminowa prognoza opracowywana na podstawie temperatury oceanów
    przewidywała długą i mroźną zimę tego roku. Byłaby więc taka prognoza zupełnie
    nieracjonalna z perspektywy trendu ociepleniowego.

  • uniwr 16.02.10, 11:32
    jak ktoś nie zna znaczenia słowa "trend", to mu się potem coś wydaje nielogiczne.

    Nie będę się znęcał słownikami, zapytam tylko życzliwie czy na giełdzie
    półroczny trend wznoszący oznacza że przez pół roku nie ma ani jednej sesji
    spadkowej?

    Ja wiem że każdy chce wypaść jak najpoważniej, ale jeśli chce, to tym bardziej
    nie powinien używać słów których nie rozumie.
  • maruda.r 16.02.10, 11:53
    uniwr napisał:

    > jak ktoś nie zna znaczenia słowa "trend", to mu się potem coś wydaje nielogiczn
    > e.
    >
    > Nie będę się znęcał słownikami, zapytam tylko życzliwie czy na giełdzie
    > półroczny trend wznoszący oznacza że przez pół roku nie ma ani jednej sesji
    > spadkowej?
    >
    > Ja wiem że każdy chce wypaść jak najpoważniej, ale jeśli chce, to tym bardziej
    > nie powinien używać słów których nie rozumie.

    *************************

    Najwyraźniej nie rozumiesz. A jeżeli rozumiesz, to zapewne napiszesz, jak
    prognozować spadek na giełdzie w warunkach długotrwałego wzrostu? Pomęcz się
    jednak ze słownikami i sprawdź znaczenie słowa prognoza.

  • uniwr 16.02.10, 12:27
    A, to teraz rozmawiamy o prognozie?
    Owszem, unik to jest jakaś strategia, ale słaba :)

    Przyznaj uczciwie że każdy trend (zwłaszcza tak długoletni, jak klimatyczny)
    składa się z "ząbków". A one mogą się wychylać w dowolne strony i to naprawdę
    nic nie mówi o trendzie. Jeśli będą po sobie trzy takie zimy i zmieni się coś w
    średnich temperaturach globu, to porozmawiamy. Bo na razie zmian w trendzie nie
    ma, nawet to że u ciebie za oknem leży śnieg nie zmienia faktu że globalnie
    średnie temperatury wciąż rosną.
    Jeśli się chce dyskutować o trendzie globalnym, wypadałoby mieć szerszy horyzont
    niż ten za oknem.
  • przechrztaimason 16.02.10, 13:14
    W 2007 r. podważono prawdziwość twierdzenia NASA, że większość z 10
    najgorętszych lat od chwili, gdy człowiek zaczął mierzyć temperaturę
    powietrza, wystąpiła po 1990 r., oraz że najgorętszym rokiem miał
    być 1998. Stało się ono jednym ze sztandarowych stwierdzeń raportu
    IPCC. Okazało się jednak, że ta ocena jest wynikiem zafałszowania i
    ukrywania prawdziwych wyników, dokonanego w publikacjach głównego
    klimatologa IPCC, dr. P.C. Jonesa i jego współpracownika. Błędy
    wykrył dr S. McIntyre z Uniwersytetu w Toronto i w połowie 2007 r.,
    bez fanfar i konferencji prasowych, NASA skorygowała swoje
    stanowisko.

    W rzeczywistości najcieplejszy był 1934 r. a po nim (w malejącej
    kolejności) lata 1998, 1921, 2006 i 1931. Spośród 10 najgorętszych
    lat 4 przypadają na lata trzydzieste - 1934, 1931, 1938 i 1939 a
    tylko 3: 1998, 2006, 1999 na ostatnią dekadę. Kilka ostatnich lat,
    tj. 2000, 2002, 2003 i 2004 jako zimniejsze odpadają z tej listy
    rekordów - niektóre miały temperaturę niższą nawet niż rok 1900, gdy
    świat wychodził dopiero z Małej Epoki Lodowej.

    No i ?
  • kaaarooll 16.02.10, 16:15

    No i? Jak ta zmiana wplynela na tytulowe trendy?
  • 1maruti1 16.02.10, 16:29
    Coś dzwoni, ale Kościół jest w innym kraju...

    1. Błąd dotyczył pomiarów LOKALNYCH dla Stanów Zjednoczonych. Globalnie
    najcieplejszy jest 2005 rok (albo 1998 rok wg HadCRUT). Korekty były nieznaczne
    i wpłynęły tylko na rekordy w USA.

    2. Spośród 10 najcieplejszych lat GLOBALNIE wszystkie miały miejsce od 1998 roku.

    3. Jones nie ma nic wspólnego z NASA.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • norbertrabarbar 16.02.10, 11:41
    "Wygląda na to, że 2009 był jednym z najcieplejszych lat w historii"
    - takie stwierdzenie jest jawną manipulacją gdyż:
    1. tego nikt nie jest w stanie stwierdzić. Badania wykonuje się na
    kilku tysiącach stacji meteorologicznych rzadko rozsianych po Ziemi.
    2. zwolennicy ocieplenia tworzą wybiórcze statystyki do czego się
    przyznali w niedawnej aferze gdy przeciekły ich wiadomości e-mail.
    3. pomiary tworzy się od może 100 lat z czego przez większość tego
    czasu używało się urządzeń, których niedokładność jest większa niż
    zmiany temperatury wskazujące na globalne ocieplenia.
    4. klimatu na podstawie badania przekroju lodowców nie można brać pod
    uwagę gdyż zostało ich wykonanych kilka i każdy dał inne wyniki.
    5. żeby zmierzyć temperaturę Ziemi należałoby obserwować jej widmo z
    odległego miejsca w kosmosie - wtedy moglibyśmy coś powiedzieć o
    średniej temperaturze.
  • kaaarooll 16.02.10, 11:58
    > 5. żeby zmierzyć temperaturę Ziemi należałoby obserwować jej widmo z
    > odległego miejsca w kosmosie - wtedy moglibyśmy coś powiedzieć o
    > średniej temperaturze.

    I wlasnie UAH i inne osrodki wykorzystuja satelity do takich pomiarow...
  • szabo 16.02.10, 11:58
    Słusznie, w historii mierzenia temperatury, powinienem napisać.

    ale:
    1. temperature mierzy sie w stacjach ale obecnie także robi się to za pomocą
    pomiarów satelitarnych. Wyniki są zbliżone. Czy da się zmierzyć dokładnie
    średnią temperaturę (mówimy o setnych stopnia, tak?)? Oczywiście nie, ale można
    pokazywać na podstawie pomiarów czy temperatura rośnie czy spada.

    Co do pozostałych punktów... nie mamy innych metod, tak jak 50 lat temu nie
    mieliśmy innych metod. Najlepsze co mamy do dyspozycji pokazuje ocieplenie. Od
    40-45 lat pomiary są przy tym dość dokładne, od 30 lat używa się także pomiarów
    satelitarnych. W ten sposób można stwierdzić, że właściwie to nic nie wiemy i
    najlepiej pozamykać wszystkie uczelnie i polibudy, bo mosty się czasami walą a
    teorie nie sprawdzają. Trzeba bazować na tym co mamy do dyspozycji i wyciągać z
    tego wnioski. W nauce nic nigdy nie jest 100% pewne, łącznie z rzeczami, które
    bezpośrednio obserwujemy. Jak się tego nie wie, to może faktycznie warto
    ograniczyć się do pisania na forach internetowych.

    Badania lodowców przynoszą różne wyniki, bo też badane są lodowce w różnych
    miejscach. Na tym polega analiza naukowa, żeby z tych danych tworzyć obraz jak
    najbliższy rzeczywistości.

    Afera z mailami nic nie wykazała. To, że pomiary w wielu miejscach są
    niedokładne to też nic nowego.

    norbertrabarbar napisał:

    > "Wygląda na to, że 2009 był jednym z najcieplejszych lat w historii"
    > - takie stwierdzenie jest jawną manipulacją gdyż:
    > 1. tego nikt nie jest w stanie stwierdzić. Badania wykonuje się na
    > kilku tysiącach stacji meteorologicznych rzadko rozsianych po Ziemi.
    > 2. zwolennicy ocieplenia tworzą wybiórcze statystyki do czego się
    > przyznali w niedawnej aferze gdy przeciekły ich wiadomości e-mail.
    > 3. pomiary tworzy się od może 100 lat z czego przez większość tego
    > czasu używało się urządzeń, których niedokładność jest większa niż
    > zmiany temperatury wskazujące na globalne ocieplenia.
    > 4. klimatu na podstawie badania przekroju lodowców nie można brać pod
    > uwagę gdyż zostało ich wykonanych kilka i każdy dał inne wyniki.
    > 5. żeby zmierzyć temperaturę Ziemi należałoby obserwować jej widmo z
    > odległego miejsca w kosmosie - wtedy moglibyśmy coś powiedzieć o
    > średniej temperaturze.
  • norbertrabarbar 16.02.10, 12:10
    1. Na 4,5 miliarda lat życia Ziemi przepowiedziano globalne
    ocieplenie na podstawie kilkudziesięciu lat mało precyzyjnych badań.
    2. Stacje meteorologiczne zostały poprzesuwane co powoduje, że
    statystyki powinno się zacząć prowadzić od nowa.
    3. Afera z mailami pokazała dużo - przede wszystkim milczenie
    środowisk, którym postawiono poważne naukowe zarzuty manipulowania
    danymi - nikt z nich nie zaprzeczył i nie był w stanie się
    wytłumaczyć.

    i po 4. najważniejsze - badania muszą być jak najbardziej prowadzone
    ale "globalne ocieplenie" to mrzonka, która kosztuje obecny świat
    MILIARDY dolarów/złotych/euro. Nasza gospodarka traci dostosowując
    się do norm, które są wyssane z palca. Te pieniądze powinny być
    inwestowane na przykład w poszukiwanie nowych źródeł energii.
  • kaaarooll 16.02.10, 12:21

    > 1. Na 4,5 miliarda lat życia Ziemi przepowiedziano globalne
    > ocieplenie na podstawie kilkudziesięciu lat mało precyzyjnych badań.

    a) badania paleoklimatyczne siegaja setek tysiecy lat wstecz.
    b) podaj taka definicje precyzji badania, zebys byl zadowolony.

    > 2. Stacje meteorologiczne zostały poprzesuwane co powoduje, że
    > statystyki powinno się zacząć prowadzić od nowa.

    Zaproponuj takie rozstawienie stacji meteo, zeby ich polozenie na przestrzeni 100 lat sie nie zmienilo. A takze, co robic w sytuacji, gdy sie zmienilo. Zwroc uwage, ze zarowno usuniecie stacji ze zbioru, jak i wprowadzenie poprawki, spowoduje, ze setki takich jak ty beda krzyczec, ze badania sa malo precyzyjne.

    > 3. Afera z mailami pokazała dużo - przede wszystkim milczenie
    > środowisk, którym postawiono poważne naukowe zarzuty manipulowania
    > danymi - nikt z nich nie zaprzeczył i nie był w stanie się
    > wytłumaczyć.

    Nikt nie milczy na ten temat. Chyba oszalales, tyle ile sie o tym mowi nie mowilo sie chyba o zadnej aferze. Jesli chodzi o manipulacje, to bylo sledztwo i niczego nie dowiedziono.



    > i po 4. najważniejsze - badania muszą być jak najbardziej prowadzone
    > ale "globalne ocieplenie" to mrzonka, która kosztuje obecny świat
    > MILIARDY dolarów/złotych/euro. Nasza gospodarka traci dostosowując
    > się do norm, które są wyssane z palca. Te pieniądze powinny być
    > inwestowane na przykład w poszukiwanie nowych źródeł energii.

    A kto na tym zarobi? Moze Exxon Mobil, czy moze Shell czy inni szejkowie? Na kazda szalone oskarzenia mozna wysnuc inne szalone oskarzenia.
  • norbertrabarbar 16.02.10, 12:31
    Daj spokój z badaniami paleoklimatycznymi - w kontekście czegoś tak
    poważnego jak globalne ocieplenie mogą być tylko ciekawostką. Co do
    precyzji pomiarów to właśnie o to chodzi, żeby były rzetelne i
    przesuwanie urządzeń pomiarowych jest NIEDOPUSZCZALNE! Problem
    oczywiście w tym, że klimat bada się latami i dlatego PRECYZYJNE
    POMIARY KLIMATU SĄ NIEMOŻLIWE!!! Jak wspominałem w innym poście
    kłania się teoria chaosu i prace Benoit Mandelbrota na temat
    matematycznej niemożliwości przepowiedzenia pogody.

    I na koniec... nie wiem kto zarabia na GO. Głupia sprawa bo raczej
    większość traci. Młodzi ludzie mają głęboko potrzebę bycie EKO - to
    dobrze, ale ich brak wiedzy powoduje, że bardzo łatwo nimi
    manipulować. Dziś dorasta ich kolejne pokolenie i z mrzonką
    globalnego ocieplenia będziemy walczyć jeszcze wiele lat.
  • kaaarooll 16.02.10, 13:12
    > przesuwanie urządzeń pomiarowych jest NIEDOPUSZCZALNE! Problem
    > oczywiście w tym, że klimat bada się latami i dlatego PRECYZYJNE
    > POMIARY KLIMATU SĄ NIEMOŻLIWE!!!

    Dlatego raport IPCC tak rozlegle opisuje problem bledow pomiarowych...
    Czy Ty myslisz, ze oni sobie ot tak, sumuja, dziela, mnoza i potem mowia, ze
    trzeba dodatkowych x milionow dolarow?
  • kaaarooll 16.02.10, 13:28
    przestan smiecic...
  • 1maruti1 16.02.10, 16:30
    doskonaleszare.blox.pl/2009/02/Ignorancja-Komitetu-Nauk-Geologicznych-PAN.html

    Stanowisko geologów z podstawowymi błędami naukowymi... ośmieszyli polską naukę.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • gandalph 16.02.10, 16:39
    1maruti1 napisał:

    KNG wzywa tylko do powściągliwości i ostrożności, ta publikacja nie jest pracą
    naukową. O co Ci chodzi?

    > doskonaleszare.blox.pl/2009/02/Ignorancja-Komitetu-Nauk-Geologicznych-PAN.html
    >
    > Stanowisko geologów z podstawowymi błędami naukowymi... ośmieszyli polską naukę
    > .
    >


    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • 1maruti1 17.02.10, 11:03
    To mogliby przynajmniej poprawić błędy merytoryczne w swoim stanowisku... no ale
    wtedy niewiele zostanie z tego stanowiska.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • gandalph 17.02.10, 13:22
    1maruti1 napisał:

    > To mogliby przynajmniej poprawić błędy merytoryczne w swoim stanowisku... no al
    > e
    > wtedy niewiele zostanie z tego stanowiska.
    >
    Gdzie są te "błędy merytoryczne"?

    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • gandalph 16.02.10, 12:19
    norbertrabarbar napisał:

    > "Wygląda na to, że 2009 był jednym z najcieplejszych lat w historii"
    > - takie stwierdzenie jest jawną manipulacją gdyż:
    > 1. tego nikt nie jest w stanie stwierdzić. Badania wykonuje się na
    > kilku tysiącach stacji meteorologicznych rzadko rozsianych po Ziemi.

    Fakt!

    > 2. zwolennicy ocieplenia tworzą wybiórcze statystyki do czego się
    > przyznali w niedawnej aferze gdy przeciekły ich wiadomości e-mail.

    Wiele na to wskazuje!

    > 3. pomiary tworzy się od może 100 lat z czego przez większość tego
    > czasu używało się urządzeń, których niedokładność jest większa niż
    > zmiany temperatury wskazujące na globalne ocieplenia.

    Też fakt. Zwracam przy tym uwagę na datę wynalezienia tzw. klatki
    meteorologicznej (patrz strona IMGW). Na tej samej stronie jest też informacja o
    konferencji w Warszawie z 1935, na której przyjęto okres 1901-30 dla wyznaczania
    średniej wieloletniej temperatury (1891-1930 dla opadów). Teraz mamy bodaj
    czwarty taki cykl 30-letni. Czy to trochę nie za mało dla wyroczni nt. zmian
    klimatycznych?

    > 4. klimatu na podstawie badania przekroju lodowców nie można brać pod
    > uwagę gdyż zostało ich wykonanych kilka i każdy dał inne wyniki.

    Też fakt.
    > 5. żeby zmierzyć temperaturę Ziemi należałoby obserwować jej widmo z
    > odległego miejsca w kosmosie - wtedy moglibyśmy coś powiedzieć o
    > średniej temperaturze.

    Zgadza się.
    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • metall 16.02.10, 11:49
    szabo napisał:

    > W zimie generalnie pada śnieg, z tego co kojarzę. Do tego rozróżnianie między
    > pogodą a klimatem to coś, co nawet w USofA przerabia się w podstawówce.

    Post wcześniej szabo napisał:

    > bo akurat co
    > jak co ale silne opady śniegu świadczą o tym, że w powietrzu jest > więcej
    > wilgoci, że więcej wody paruje niż normalnie. Ciekawe dlaczego
    > więcej wody
    > paruje?

    Nie jest to przypadkiem mieszanie pogody z klimatem. Widocznie oboje nie
    chodziliśmy do podstawówki w UAofA. :-)
  • szabo 16.02.10, 12:08
    Nie jest... zauważyłem tylko, odnosząc się wyłącznie do głupich słów Trumpa, że
    jeżeli cokolwiek to większe opady śniegu sugerują ocieplenie a nie
    ochłodzenie... oczywiście nie sugerują, bo są lokalnym efektem pogodowym, ale
    Trump używa akurat argumentu, który potwierdza tezę jego oponentów, jeżeli już
    jakąkolwiek (tak przy okazji lokalne efekty pogodowe tworzą klimat lokalny, więc
    jeżeli faktycznie lokalnie więcej paruje i jest więcej opadów, to mamy już jeden
    ze sładników klimatu, aczkolwiek jeszcze nie globalnego).

    metall napisał:

    > Nie jest to przypadkiem mieszanie pogody z klimatem. Widocznie oboje nie
    > chodziliśmy do podstawówki w UAofA. :-)
  • metall 16.02.10, 12:26
    szabo napisał:

    > Nie jest... zauważyłem tylko, odnosząc się wyłącznie do głupich słów Trumpa,

    Ale zacytowałeś przy tym moje słowa.

    > (tak przy okazji lokalne efekty pogodowe tworzą klimat lokalny, wię
    > c
    > jeżeli faktycznie lokalnie więcej paruje i jest więcej opadów, to mamy już jede
    > n
    > ze sładników klimatu, aczkolwiek jeszcze nie globalnego).

    No i prawda. Ale Gore też udowadniał GLOBCIa lokalnym obrazkami z kruszących się
    lodów Alaski, podczas gdy klimatolog z bazy na tej Alasce mówił, że to dzieje
    się co roku i jest normalne.
  • uniwr 16.02.10, 19:07
    Przecież tu nie chodzi o obrazki, tylko o rozmiary zjawiska. Zasięg i prędkość
    zanikania pokrywy lodowej w Arktyce, na Grenlandii czy na Antarktydzie to
    niestety zjawisko bardzo wymierne.
  • douglasmclloyd 16.02.10, 15:18
    szabo napisał:

    > "obecne silne opady śniegu w USA dowodzą, że Al Gore mylił się w sprawie
    > globalnego ocieplenia"
    >
    > To, że półmózgi dorabiają się fortun świadczy źle o tym świecie, bo akurat co
    > jak co ale silne opady śniegu świadczą o tym, że w powietrzu jest więcej
    > wilgoci, że więcej wody paruje niż normalnie. Ciekawe dlaczego więcej wody
    > paruje?

    No dobra, a co z tymi cholernymi mrozami? Też się wzięły z gorąca?

    --
    "W związku z przypadkami łamania Regulaminu, nie możesz założyć nowego wątku na
    tym forum." Dziękuję Gazeto - jeden z 200 wspaniałych.
  • mol_chemiczny 16.02.10, 10:43
    Następny, co nie zna pojęcia średniej... Ale cóż, od kilku dekad ma sztab ludzi od myślenia za niego, wiek pewnie też robi swoje.
  • hardee 16.02.10, 12:02
    Nie, to pragmatyzm. Bajanie o tym, że zmniejsza się konkurencyjność, i coraz mniej zarabia to rzeczywisty argument na rzecz braku ocieplenia.

    Jeżeli ktoś szuka przykładów ocieplenie, to znaczy, że ma problemy ze spamiętaniem ostatnich 10-ciu zim w tym kraju.
  • norbertrabarbar 16.02.10, 12:20
    I wierzysz, że 10 ostatnich zim w Polsce pozwala głosić teorię
    globalnego ocieplenia na planecie, która ma 4,5 MILIARDA lat? No tak,
    ale jak byłem mały to zimy były srogie, że ho ho. No i stoły były
    wyższe - teraz sięgają mi do pasa.
  • przechrztaimason 16.02.10, 13:19
    Lata 30 były wyjątkowo ciepłe. Bezśnieżne zimy to była norma. Czy
    mam przypominać co stało się w latach 40.?
  • dzioucha_z_lasu 16.02.10, 13:48
    Wojna była. Twierdzisz, że to efekt ocieplenia?

    --
    --------------
    www.expeditio.pl
  • przechrztaimason 16.02.10, 13:53
    Moi? Potwarz! Ale na poważnie to świadczy tylko o tym, że o
    klimaciei jego zmainach tak naprawdę g... wiemy i wyciąganie
    wniosków na podstawie klikuletnich obserwacji moze być bardzo
    mylące.
  • hardee 16.02.10, 14:31
    Osobiście nie pamiętam już czasów, kiedy stoły były ode mnie wyższe, więc w tej kwestii pewnie jesteś ode mnie mądrzejszy.

    Poza tym masz słabą wiedzę. Coś takiego jak ocieplenie (a potem oziębienie) to nie nowe zjawisko. Problem w tym, że teraz dodatkowo środowisko jest skażone przez masowy przemysł, i może zdarzyć się sytuacja, że nie będziemy w stanie, jako cała populacja, wypić piwa, które sobie ważymy. Nie mówię, że koniecznie musi to nastąpić, ale czy warto ryzykować, skoro nie mamy zielonego pojęcia jak to się może skończyć? Zwłaszcza, że głównym powodem ryzyka ma być dolanie do koryt i tak już najgrubszych świń.
  • plorg 16.02.10, 14:42
    Tak tak! Nie wolno ryzykować! Płaćmy czym prędzej Gore'owi podatki
    od CO2. On nas uratuje. W Alu nasza jedyna nadzieja - naszym wybawcy!
    Tylko licencjonowanie oddychania sprawi, że na biegunach temperatura
    nie podniesie się o 40Cº.

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • hardee 16.02.10, 15:55
    A po co mamy mu płacić? Pomijając fakt, że my dwaj to zapłacimy najwięcej...
  • pl.trocker 16.02.10, 10:44
    Przez takie "bąki" ignorantów panuje wśród opinii publicznej dyskusja nie o
    faktach, ale z faktami.
    --
    www.prezydet.pl -
    Prezydent Nadęty
    Klik! Napisz do mnie.
  • kaaarooll 16.02.10, 10:45
    wszyscy krzycza jak to starsznie zimno w styczniu bylo, a oto lista pobitych rekordow ciepla w styczniu:

    # Learmonth Airport (Australia) [maksimum] 48.9
    # Esperance (Australia) [maksimum] 46.9
    # Esperance Airport (Australia) [maksimum] 46.4
    # Hopetoun North (Australia) [maksimum] 48
    # Jacup (Australia) [maksimum] 46.1
    # Devonport Airport (Australia) [maksimum] 33.2
    # Mount Lofty (Australia) [maksimum] 37
    # Port Fairy (Australia) [maksimum] 44.3
    # Cape Nelson (Australia) [maksimum] 42.4
    # Havana Jose Marti Airport (Cuba) [minimum] 3.7
    # Nukunonu (Tokelau,New Zealand) [maksimum] 35.6 New territorial record high for Tokelau
    # Lagos Ikeja (Nigeria) [maksimum] 37.3
    # Honiara Henderson (Solomon Islands) [maksimum] 36.1 New national record high for Solomon Islands (recorded under standard conditions)


    ile tutaj widzicie pobitych rekordow minimalnych temperatur?

    www.mherrera.org/temp.htm
  • maruda.r 16.02.10, 11:10
    kaaarooll napisał:

    > ile tutaj widzicie pobitych rekordow minimalnych temperatur?

    *******************************

    Jedną - tę na Kubie. Co jest prawidłowością dla tej zimy na półkuli północnej.
    Reszta danych (z wyjątkiem Lagos) pochodzi z półkuli południowej, na której jest
    teraz lato.

  • kaaarooll 16.02.10, 11:16
    No i co z tego, ze tam jest lato? U nas jest zima...czego to dowodzi? Na pewno, nachylenia osi ziemi i por roku...

    Jesli tam jest lato, to znaczy, ze tam moga byc pobijane rekordy goraca, a jak jest u nas zima, to rekordy zimna juz nie moga byc pobijane? Dziwne...A tak bebnia w TV, ze mamy niesamowita zime, tyle, ze jakos nie widac tego po rekordach zimna. Srednia temperatura ziemi w styczniu 2010 tez jakos tego nie uwidacznia, to o co biega?
  • maruda.r 16.02.10, 11:30
    kaaarooll napisał:

    Srednia temperatura ziemi w styczniu 2010 tez jakos tego nie uwidacznia,
    > to o co biega?

    *************************

    Średnia temperatura atmosfery planety ma niewielki sens ze względu na
    wielkoskalową cyrkulację powietrza, zwaną komórką Hadleya.

  • kaaarooll 16.02.10, 11:35
    Powiedz to tym wszystkim zespolom naukowcow, ktorzy wystrzeliwuja satelity, a
    potem robia pomiary i analizy globalnej temperatury. Moze na darmo sie mecza, a
    my niepotrzebnie za to placimy?
  • maruda.r 16.02.10, 11:45
    kaaarooll napisał:

    Moze na darmo sie mecza, a
    > my niepotrzebnie za to placimy?

    *************************

    Naukowcy mają się dobrze. Gorzej jest z IPCC, co do którego pojawiły się głosy
    ze świata nauki postulujące rozwiązanie tego tworu - właśnie za nadmierne
    lansowanie jednej hipotezy.

  • kaaarooll 16.02.10, 12:08
    Sugerujesz, ze Nature, Science i inne czasopisma peer-reviewed cenzuruja publikacje naukowcow z istotnymi wynikami badan na temat alternatywnych hipotez odnosnie GO? Przeciez za to mozna Nobla dostac (skoro Gore dostal za gadanie, to za badania tym bardziej)...

    Sorry, za delikatne drwiny, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby takie niesamowite hipotezy byly badane i jesli sa czegos warte, to byly publikowane...Tak dziala nauka, jesli cos nie jest warte funta klakow to po prostu sie o tym nie mowi. IPCC nie ma nic do tego, poza IPCC sa inne sposoby zeby dana teorie zpopularyzowac.

    Byly nawet teorie, ze sceptycy GO nie dostaja stypendiow na badania (bo to oczywiscie spisek wiadomych kol ;-). Jak bylo o tym glosno to gdzies czytalem interesujace porownanie ilosci grantow jakie dostaja jedni i drudzy i sie okazalo, ze maja porownywalne ilosci pieniedzy na badania...

  • smaleczjagodami 16.02.10, 12:21
    nie jest to spisek, tylko zdroworozsądkowa kalkulacja...z punktu widzenia
    jakiegokolwiek instytutu badawczego znacznie lepiej uwypuklać pewne zagrożenia,
    gdyż bezpośrednio za takimi informacjami do danej jednostki płyną $.
  • fagusp 16.02.10, 14:01
    kaaarooll napisał:

    > Sugerujesz, ze Nature, Science i inne czasopisma peer-reviewed cenzuruja
    publikacje naukowcow z istotnymi wynikami badan na temat alternatywnych hipotez
    odnosnie GO? Przeciez za to mozna Nobla dostac (skoro Gore dostal za gadanie, to
    zabadania tym bardziej)...

    Komu ty chcesz zrobić wodę z mózgu? Przecież duża część opublikowanej
    korespondencji "klimatologów" dotyczyła tego, jak zablokować "nieprawomyślne"
    publikacje i jak udupić każdego, kto mógłby na takie publikacje zezwolić. Jak to
    nie jest cenzura to co nią jest?
  • kaaarooll 16.02.10, 14:09
    No to moze zacytuj? W koncu dostep do tych emaili masz, jak widze nawet je czytales...Tak sie sklada, ze bylo sledztwo i nic nie wykazalo (wobec tych zarzutow odnosnie manipulacji danymi).
    Kody zrodlowe programow, ktore analizuja wyniki pomiarow rowniez sa dostepne, jakos nikt przez lata nie znalazl w nich specjalnie popelnionych "bledow". To jak to jest? Kto komu robi wode z mozgu?
  • przechrztaimason 16.02.10, 13:27
    Jedna rzecz mnie zastanawia. Całkowite milczenie na temat wyjątkowo
    chłodnego lata w Południowej Afryce. Temperatury dla Buenos Aires
    czy Santiago też grubo poniżej średniej wieloletniej. Nie pasują do
    obrazka? Wybaczcie ociepluchy, ale dane ze Wschodniej Australii i
    przyległych akwenów to raczej nie glob. I tak na marginesie.
    Temperatury tam już spadły o kilkanaście stopni. Dwutygodniowa fala
    upałów to też cienki argument.
  • foruman 16.02.10, 10:45
    Następny fachowiec od wszystkiego.. Myśli że jak mu się powiodło w
    nieruchomościach to z automatu jest specjalistą klimatologiem. Kto wie jakie
    jeszcze ma talenty.. może ginekolog amator?
  • tetratec 16.02.10, 10:51
    przestać oddychać :)
    Wielu naukowców wątpi w tak silny wpływ CO2 na klimat, jak to przedstawiają
    fanatycy globalnego ocieplenia. Zresztą jak wynika z niedawno wyciękniętej
    korespondencji zwolenników globalnego ocieplenia, raporty były specjalne
    podrasowywane by udowodnić z góry założone tezy.
  • kaaarooll 16.02.10, 11:03
    Zabawne tylko jest, ze naukowcy, ktorzy nie sa fanatykami globalnego ocieplenia,
    i ktorzy prowadza wlasne analizy pomiarow temperatury na ziemi dochodza do tych
    samych wnioskow co fanatycy. Ociepla sie. Tylko inaczej to wyjasniaja (a
    mianowicie, ze powody sa inne niz atropogeniczne).

    Zerknij na ostatnie artykuly Spencera.
  • maruda.r 16.02.10, 11:12
    kaaarooll napisał:

    Ociepla sie. Tylko inaczej to wyjasniaja (a
    > mianowicie, ze powody sa inne niz atropogeniczne).

    ****************************

    Jeżeli są inne, to faktycznie apel Ala Gore jest niewiele warty.
  • kaaarooll 16.02.10, 11:19

    Sek w tym, ze mozemy sie o tym zorientowac jak bedzie za pozno.
    Al Gore moze nawolywac to roznych rzeczy, ale np. trend ku odnawialnym zrodlom
    energii (czy tez elektrowniom atomowym) jest _sluszny_ bez wzgledu na to czy
    zrodlem GO sa czynniki antropogeniczne czy nie.
  • maruda.r 16.02.10, 11:42
    kaaarooll napisał:

    >
    > Sek w tym, ze mozemy sie o tym zorientowac jak bedzie za pozno.

    ****************************

    To tylko jedna z hipotez - wskazująca na sprzężenie zwrotne dodatnie efektu
    cieplarnianego. Są i hipotezy konkurencyjne - wskazujące na potwierdzone przez
    paleoklimatologię sprzężenie zwrotne ujemne.

    Co do źródeł odnawialnych, to istnieje parcie na emisję CO2, który jest dość
    naturalnym składnikiem atmosfery. Znacznie gorzej wygląda gospodarka pozostałymi
    odpadami, które zwyczajnie lądują na wysypiskach w Afryce i Azji, byle Europa i
    Ameryka wyglądały czysto.

  • kaaarooll 16.02.10, 11:57
    > To tylko jedna z hipotez - wskazująca na sprzężenie zwrotne dodatnie efektu
    > cieplarnianego. Są i hipotezy konkurencyjne - wskazujące na potwierdzone przez
    > paleoklimatologię sprzężenie zwrotne ujemne.

    Tyle, ze tak jakby nie sa mainstreamowe.

    > Co do źródeł odnawialnych, to istnieje parcie na emisję CO2, który jest dość
    > naturalnym składnikiem atmosfery.

    Jest naturalnym, ale zwiekszenie ilosci CO2 o 30% to juz naturalne nie jest. A tyle mniej wiecej zdolalismy wygenerowac przez ostatnie 150lat do atmosfery. Trend jest tez dosc oczywisty, bez zmian w emisji CO2 jego nie bedzie ubywac, bo niby gdzie sie ma podziac? Oceany tyle nie wchlona, wylesianie powoduje tylko jeszcze wieksza emisje CO2...A wplyw CO2 na efekt cieplarniany jest jakby nie bylo potwierdzony naukowo od konca 19 wieku, majac to na uwadze mozna przypuszczac co nas czeka (dalszy wzrost temperatury, chyba, ze stanie sie cos o czym jeszcze nie wiemy).

    > Znacznie gorzej wygląda gospodarka pozostałym
    > i
    > odpadami, które zwyczajnie lądują na wysypiskach w Afryce i Azji, byle Europa i
    > Ameryka wyglądały czysto.

    Glod na swiecie to tez problem. Ale to akurat nie neguje problemow zwiazanych z CO2.
  • gandalph 16.02.10, 12:27
    kaaarooll napisał:


    >
    > Jest naturalnym, ale zwiekszenie ilosci CO2 o 30% to juz naturalne nie jest.

    Tego nie wiemy!

    A
    > tyle mniej wiecej zdolalismy wygenerowac przez ostatnie 150lat do atmosfery. Tr
    > end jest tez dosc oczywisty, bez zmian w emisji CO2 jego nie bedzie ubywac, bo
    > niby gdzie sie ma podziac? Oceany tyle nie wchlona, wylesianie powoduje tylko j
    > eszcze wieksza emisje CO2...A wplyw CO2 na efekt cieplarniany jest jakby nie by
    > lo potwierdzony naukowo od konca 19 wieku,

    A tu się mylisz. Nie ma takiego dowodu, wręcz przeciwnie, istnieją dowody, że
    takiego wpływu nie ma. To znaczy, oczywisty jest mechanizm powodujący wzrost
    stężenia CO2 w atmosferze wskutek ocieplenia z jakiegokolwiek powodu, o tyle nie
    ma mechanizmu wyjaśniającego proces odwrotny.


    majac to na uwadze mozna przypuszcza
    > c co nas czeka (dalszy wzrost temperatury, chyba, ze stanie sie cos o czym jesz
    > cze nie wiemy).
    >
    > > Znacznie gorzej wygląda gospodarka pozostałym
    > > i
    > > odpadami, które zwyczajnie lądują na wysypiskach w Afryce i Azji, byle Eu
    > ropa i
    > > Ameryka wyglądały czysto.
    >
    > Glod na swiecie to tez problem. Ale to akurat nie neguje problemow zwiazanych z
    > CO2.


    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • wj_2000 16.02.10, 13:38
    gandalph napisał:

    > A tu się mylisz. Nie ma takiego dowodu, wręcz przeciwnie, istnieją dowody, że
    > takiego wpływu nie ma. To znaczy, oczywisty jest mechanizm powodujący wzrost
    > stężenia CO2 w atmosferze wskutek ocieplenia z jakiegokolwiek powodu,

    Masz oczywiście rację. Kluczem do zrozumienia wzrostu temperatury w ostatnim,
    powiedzmy stuleciu,a w konsekwencji także wzrostu dwutlenku węgla jest
    200-letni cykl słoneczny (na który nakładają się bardziej znane i widoczniejsze
    gołym okiem cykle 11 letnie).
    Istnieją poważne analizy, że w ciągu 20 - 30 lat nadejdzie pora minilodowcowa.
    Zmiana trendu już jest widoczna we wzroście (ostatnie dwa lata) powierzchni
    stałego lodu w Arktyce.
    Można wręcz argumentować, że antropogeniczy dodatek CO2 do atmosfery złagodzi
    owo oziębienie. Przypominam, że takie oziębienie powodowało zamarzanie Bałtyku,
    a ostre zimy i głód w Szwecji były jednym z motorów szwedzkiego potopu.
    Jestem, jak najbardziej, za oszczędzaniem paliw kopalnych (np poprzez rozwój
    energetyki jądrowej), ale aberracyjne pomysły, by nakładami wysysającymi
    gigantyczne środki wpychać gdzieś CO2 pod ziemię, skazywać kraje rozwijające się
    (takie jak Polska) mające właśnie jedynie węgiel do dyspozycji, na dalsze
    stulecia marginalizacji wobec krajów, które już swoje pokłady wykorzystały w
    poprzednich dziesięcioleciach, za hucpę bogatych wobec biednych.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • kaaarooll 16.02.10, 13:59
    > Zmiana trendu już jest widoczna we wzroście (ostatnie dwa lata) powierzchni
    > stałego lodu w Arktyce.

    A widziales, ze OBJETOSC tego lodu sie ZNACZNIE zmniejszyla?
  • gandalph 16.02.10, 15:06
    kaaarooll napisał:

    > > Zmiana trendu już jest widoczna we wzroście (ostatnie dwa lata) powierzch
    > ni
    > > stałego lodu w Arktyce.
    >
    > A widziales, ze OBJETOSC tego lodu sie ZNACZNIE zmniejszyla?

    A Ty widziałeś?
    A tak całkiem przy okazji: porównaj sobie ciepło topnienia lodu i ciepło
    właściwe powietrza, może wyciągniesz z tego jakieś wnioski.
    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • plorg 16.02.10, 17:34
    I napewno widziałeś też tonące misie polarne :->

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • imw 16.02.10, 11:22
    Według Roya Spencera, klimatologa pracującego wcześniej dla NASA, który przeanalizował dane z ostatnich pięciu lat, globalny poziom temperatur spada.
    (...)
    Jeśli chodzi o wcześniejsze niepokojące dane dotyczące topnienia lodu w Arktyce, to okazało się, że procentowo pokrywa lodowa zwiększyła się znacząco po raz pierwszy od 1979 roku. W ostatniej dekadzie również populacja niedźwiedzi uległa zwiększeniu - był to wzrost o 25 procent. W Arktyce jest ich teraz 15 tysięcy, podczas gdy 10 lat temu było ich 3 tysiące mniej.

    - Ostatnia fala globalnego ocieplenia, która rozpoczęła się w 1977 roku jest zakończona, a Ziemia weszła w nową fazę globalnego ochłodzenia - mówi Don Easterbrook, profesor geologii z Uniwersytetu Zachodniego Waszyngtonu. - Nowe dane dotyczące aktywności solarnej wskazują na niezwykły brak plam na Słońcu i zmian w jego polu magnetycznym... Obecna fala procesu globalnego ochłodzenia może być ostrzejsza, aniżeli ta z lat 1945-1977 - dodaje.

    Globalne ocieplenie zahamowane
  • kaaarooll 16.02.10, 11:30
    zamiast czytac onet, proponuje siegnac do zrodel:

    www.drroyspencer.com/2010/02/january-2010-uah-global-temperature-update-0-72-deg-c/
    www.drroyspencer.com/wp-content/uploads/UAH_LT_1979_thru_Jan_10.jpg
    "The global-average lower tropospheric temperature anomaly soared to +0.72 deg.
    C in January, 2010. This is the warmest January in the 32-year
    satellite-based data record.
    "

    Tak, to napisal Roy Spencer.
  • pit_44 16.02.10, 12:17
    Ciekawy ten wykres.
    Wynika z niego (pomijając anomalie typu El nino czy Pinatubo), że
    globalne ocieplenie mocna przyspieszyło od momentu porażki Al Gore w
    wyborach prezydenckich.
  • think-tank-tonk 16.02.10, 10:53
    Groźne połączenie wielkich pieniędzy, siły mediów i totalnej ignorancji, która
    każe o globalnych zagrożeniach wnioskować ze stanu murawy na polu golfowym.
    Niestety, większość Amerykanów widzi świat podobnie:
    www.msxnet.org/humour/america
  • sonqo 16.02.10, 10:53
    To ignorant i błazen. "Obalając" globalne ocieplenie sporymi opadami śniegu
    robi z siebie po prostu idiotę. Szczerze mówiąc jako wyjątkowy pasożyt ziemi
    powinien się zatkać.
  • topoll 16.02.10, 11:06
    A kim jest Al Gore? Klimatolog? wręcz przeciwnie, to gorzej niż
    ignorant, to polityk!

    sonqo napisał:

    > To ignorant i błazen. "Obalając" globalne ocieplenie sporymi
    opadami śniegu
    > robi z siebie po prostu idiotę. Szczerze mówiąc jako wyjątkowy
    pasożyt ziemi
    > powinien się zatkać.


    --
    miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6097280,Zly_dotyk___10_lat_pozniej.html
  • ukos 16.02.10, 11:46
    sonqo napisał:

    > To ignorant i błazen. (...)
  • sonqo 16.02.10, 13:09
    Gore przynajmniej zajmuje się klimatem, a Trump zajmuje się trzepaniem kasy bez
    względu na klimat.
  • plorg 16.02.10, 13:43
    sonqo napisał:

    > Gore przynajmniej zajmuje się klimatem, a Trump zajmuje się
    > trzepaniem kasy bez względu na klimat.
    -------------------------
    Nazywajmy rzeczy po imieniu Gore trzepie kasę wciskając matołom
    ciemnotę o globalnym ociepleniu. Osobiście wolę ludzi którzy trzepią
    kasę bez łgania.

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • sonqo 16.02.10, 16:19
    no to tym bardziej Trumpa nie powinieneś słuchać. Jak jest wystarczy popatrzeć.
    Syf kiła i mogiła. Nawet jeżeli globalne ocieplenie nie jest naszą winą to wcale
    nie znaczy, że mamy pierdzieć w naszym małym akwarium. Każdy człowiek i istota
    na ziemi powinna mieć święte prawo do czystej wody, powietrza, jedzenia,
    naturalnego światła, zieleni i ciszy. Czy to tak wiele ? Tymczasem strach twarz
    w rzece przemyć, cuchnące powietrze, chemiczne jedzenie, wieczna łuna beton i
    hałas piszę oczywiście o miastach i dużych rzekach, ale spokojnie, to kwestia
    czasu, a będzie tak wszędzie.
  • plorg 16.02.10, 16:55
    sonqo napisał:

    > Każdy człowiek i istota na ziemi powinna mieć święte prawo do
    > czystej wody, powietrza, jedzenia,
    -------------------
    A co to ma wspólnego z rzekomym ociepleniem, czy CO2?
    CO2 Zatruwa twoją wodę czy odbiera ci jedzenie? :-))

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • hexon 16.02.10, 12:04
    1. To co głosi Gore i jego tłumna gromadka oszołomów zostało obalone już wiele
    razy ale jakoś żadne medium z wyjątkiem internetu tego nie przedstawia.
    2. Gore skończył Harvard ale pomimo tego że uczył się tam dziennikarstwa to
    opluwa fizyków i klimatologów którzy burzą jego teorie. Przy czym robi to na
    festiwalach jego głupoty bo nie ma odwagi stanąć chociażby przed jednym z jego
    przeciwników w telewizji...
    3. Poszukajcie sobie jak ten prorok bredzi w internecie że jądro ziemi ma
    temperaturę 1mln stopni(nie wiem czy mówił o C czy F)w wywiadzie z Conanem
    O'brien i że powinniśmy elektrownie na tym budować.
  • sonqo 16.02.10, 13:08
    ale kto Ci każe słuchać Gore ? naucz się myśleć samodzielnie.
  • hexon 16.02.10, 14:49
    Widzę ze zabolało...
  • bezzebnypirat 16.02.10, 13:28
    ... na 5 dni do przodu wmawiaja mi, ze oceniaja zjawiska na przelomie tysiecy
    lat. Na domiar zlego pomijaja takie czynniki, jak np wzrastajaca temperatura na
    powierzchni ksiezyca odkad zaczelismy jej pomiary. Tam chyba nie ma efektu
    cieplarnianego? Moze to jednak cos innego?
  • plorg 16.02.10, 13:50
    A może "nic nieznacząca" gwiazda naszego układu planetarnego ma coś
    do powiedzenia w tym temacie? Nigdy nie powątpiewałem w moc naszych
    pierdów, ale może to marne świecidełko też coś grzeje? :->

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • dbacz 16.02.10, 10:54
    O jakiej średniej mówimy globalnej, lokalenj ważonej w jakim
    przedziale czasu itp. Ja rozumiem że jak fakty nie pasują to tym
    gorzej dla faktów, nie lubię dogmatów i ten z globciem tak jest
    przedstawiany do wierzenia, to już było z innymi dogmatami w ustroju
    powszechnej szczęśliwości i tak samo jak tamoto walnie bo fakty nie
    ędą się dogmatami przejmować. Pozdrawiam
    dbacz@wp.pl
  • heraldek 16.02.10, 10:55
    ......naukowcow czytali, to by durnie zrozumieli na czym ocieplenie
    ma polegac.....
    Juz 20 lat temu zanim powstal termin "globalne ocieplenie" naukowcy
    opisali na czym to ocieplenie bedzie polegalo......
    Gdyby je polityczne i internetowe barany sobie prawa fizyki
    przypomnieli, to wiedzieli co to jest tzw cieplo topnienia, czyli
    ogromna ilosc energii, ktora trzeba dostarczyc extra, przy przejsciu
    lodu w wode.....
    Ocieplenie spowoduje topnienie biegunow, ktore pobieraja ogromne
    ilosci energii i dlatego obszary blizej biegunow (pln Europa,
    Ameryka) beda o wiele chlodniejsze niz poludnie kontynentu (zimna
    lata na Skandynawi i upaly w Hiszpanii...
    Na polnocy zrobi sie cieplej dopiero, gdy lod calkowicie zniknie....
    Ale skad to ma widziec Trump, skoro on zadnej wielkiej edukacji
    nigdy nie zakosztowal....
  • w.i.l 16.02.10, 11:39
    dzono wzrost średniej temperatury rocznej.
    A przecież lody jeszcze nie stopniały i dalej rzekomo pochłaniają
    energię tylko na zmianę stanu skupienia.
    No to pochłaniją czy tez ta energia idzie na wzrost temperatury?
  • norbertrabarbar 16.02.10, 11:51
    Jest to model w jaki MOŻE wyglądać globalne ocieplenie. Jeden z wielu.
    Zgodnie z teorią chaosu, o którą rozbił się Benoit Mandelbrot podczas
    badań nad skutecznością przepowiadania pogody wiemy, że liczba
    parametrów potrzebna do rozwiązania układu jest tak wielka, że nigdy
    nie będzie osiągalna, a najmniejszy błąd pomiarowy - nawet setki miejsc
    po przecinku!!! - powoduje, że wynik jest SKRAJNIE RÓŻNY od
    rzeczywistego. Dlatego NIGDY nie będziemy w stanie przepowiadać pogody
    na dłużej niż kilka dni - powyżej to już loteria.
  • smaleczjagodami 16.02.10, 12:27
    nie w tym co napisałeś nie jest prawda...po lekturze twojego wpisu można w ogóle
    mieć wątpliwości, czy skończyłeś podstawówkę, a jeśli tak, to tragicznie
    świadczy to to twoim nauczycielu fizyki
  • przechrztaimason 16.02.10, 13:33
    A Nieco wczęsniej pisano tak:


    "Newsweek" z 28.04.1975r. w dziale "Science" donosił:
    "Klmat na Ziemi rozpoczął dramatyczną zmianę.
    Ochłodzenie powoduje skrócenie cyklu wegetacyjnego
    i obniżenie produkcji żywności.
    W Anglii okres wegetacji od roku 1950 skrócił się o dwa
    tygodnie. Ocenia się, że z powodu globalnego oziębienia
    spadek produkcji żywności wynosi 100 tysięcy ton rocznie.
    W kwietniu 148 tornad spowodowało śmierć ponad 300
    osób a straty w trzynastu stanach USA osiągneły pół
    miliarda dolarów. Spodziewane są reperkusje polityczne
    tego zarówno w krajach północy jak USA, Kanada i ZSRR
    ale również na obszarach tropikalnch jak Indie, Pakistan,
    Bangladesz, Indochiny i i Indonezja.
    Naukowcy twierdzą, że incydenty pogodowe świadczą
    o fundamentalnych zmianach klimatu. Badania satelitarne
    wykazują znaczące pogrubienie warstwy śniegu na półkuli
    północnej. Niemal pewnym jest zmniejszenie produkcji
    żywności do końca XX. Naukowcy z NOAA wykazali, że
    w latach 1964-1972 ilość promieniowania słonecznego
    docierającego do USA zmniejszyła się o 1,3%. Pojawiły
    się zwłowieszcze sygnały, że rozpoczęły się na Ziemi
    dramatyczne zmiany klimatu i że te zmiany wróżą
    drastyczne zmniejszenie produkcji żywności - wraz
    z poważnymi implikacjami w polityce światowej niemal
    każdego narodu na Ziemi. Spadek produkcji żywności
    może zacząć się niebawem, prawdopodobnie w ciągu
    najbliższych dziesięciu lat..."
  • plorg 16.02.10, 13:54
    heraldek napisał:

    > Juz 20 lat temu zanim powstal termin "globalne ocieplenie"
    > naukowcy opisali na czym to ocieplenie bedzie polegalo......
    ------------------
    A niespełna 30 lat temu z równym entuzjazmem opisywali jak to
    głobalne oziębienie nas wykończy. Wybiórcza pamięć?
    Z podziwem obserwuje jak ludzie dają sobie wyprać mózgi i w mówić,
    że globalne ocieplenie będzie polegać na spadku temperatury.
    Ale nic, czytajcie dalej swoich "naukowców".

    --
    3 715 592 613 265 750 000 000 000 000 000 000 000 000
    czyli Zbiegi okoliczności 2
  • trinte 16.02.10, 15:12
    > Ocieplenie spowoduje topnienie biegunow, ktore pobieraja ogromne
    > ilosci energii i dlatego obszary blizej biegunow (pln Europa,
    > Ameryka) beda o wiele chlodniejsze niz poludnie kontynentu (zimna
    > lata na Skandynawi i upaly w Hiszpanii...

    O rekordowo niskich temperaturach w Hiszpanii i śnieżycach w Rzymie słyszał?
  • wsiuda 16.02.10, 10:58
    Algore is an idiot. Global warming is a HOAX. 'A HOAX is a Hoax is a
    Hoax'. Thank you, Gertrude.
  • puuchatek 16.02.10, 10:58
    szabo napisał:

    > To, że półmózgi dorabiają się fortun świadczy źle o tym świecie, bo akurat co
    > jak co ale silne opady śniegu świadczą o tym, że w powietrzu jest więcej
    > wilgoci, że więcej wody paruje niż normalnie. (...)

    Aha. Czyli tak:

    - Jak przez ostatnie naście lat zimy były łagodne i z małą ilością śniegu, to dlatego że jest globalne ocieplenie.
    - Jak w tym roku jest zimno i bardzo dużo śniegu, to dlatego że jest globalne ocieplenie.

    Argument o zwiększonym parowaniu, powtarzany od jakiegoś czasu, jest kompletnie niekonsekwentny: gdyby tak było, to bardzo śnieżnie zimy powinniśmy w czasie globalnego ocieplenia mieć co roku od dłuższego czasu.

    Nie wiem, czy mamy globalne ocieplenie - co do tego naukowcy nie są zgodni (wbrew temu, co się nam wmawia). Wiem natomiast, że nie ma _żadnych_dowodów_ na to, że emitowany przez nas dwutlenek węgla ma na to jakikolwiek wpływ.

    A wiecie, że średniej wielkości bagno wydziela rocznie więcej dwutlenku węgla, niż kraj wielkości Polski?...
  • kaaarooll 16.02.10, 11:06
    > A wiecie, że średniej wielkości bagno wydziela rocznie więcej dwutlenku węgla,
    > niż kraj wielkości Polski?...

    A jeden wulkan wiecej niz cala ludzkosc. To sa brednie kolego...
  • sabrilla 16.02.10, 11:15
    To ci dopiero argument. Jakże daleki od bredni!
    A właściwie to czego ów "argument" dotyczy? Całego postu czy uwagi o bagnach?
  • kaaarooll 16.02.10, 11:27
    Argument podobny do tych bagn, a mianowicie, ze po co ta cala afera ze zmniejszaniem emisji CO2, skoro wulkany na ziemi generuja owego CO2 i innych gazow cieplarnianych tysiace razy wiecej niz ludzkosc pojawia sie za kazdym razem podczas dyskusji na temat globalnego ocieplenia.

    Niestety to _nie_ jest prawda. Ludzkosc generuje 100-150 razy wiecej CO2 niz wszystkie wulkany na ziemi.
    Bagna tez uwalniaja CO2, jak wszystkie co gnije i rozklada sie, ale oczywiscie nie tyle zeby zostawic antropogeniczne zrodla CO2 w tyle.

    Tu jest link do raportu British Geological Survey odnosnie wulkanow i ich wplywu na cykl weglowy (rysunek na stronie 12 niezle to pokazuje):

    www.bgs.ac.uk/downloads/start.cfm?id=432
  • gandalph 16.02.10, 12:34
    kaaarooll napisał:

    > Argument podobny do tych bagn, a mianowicie, ze po co ta cala afera ze zmniejsz
    > aniem emisji CO2, skoro wulkany na ziemi generuja owego CO2 i innych gazow ciep
    > larnianych tysiace razy wiecej niz ludzkosc pojawia sie za kazdym razem podczas
    > dyskusji na temat globalnego ocieplenia.
    >
    > Niestety to _nie_ jest prawda. Ludzkosc generuje 100-150 razy wiecej CO2 niz ws
    > zystkie wulkany na ziemi.
    > Bagna tez uwalniaja CO2, jak wszystkie co gnije i rozklada sie, ale oczywiscie
    > nie tyle zeby zostawic antropogeniczne zrodla CO2 w tyle.
    >
    > Tu jest link do raportu British Geological Survey odnosnie wulkanow i ich wplyw
    > u na cykl weglowy (rysunek na stronie 12 niezle to pokazuje):
    >
    > www.bgs.ac.uk/downloads/start.cfm?id=432

    Całe roczne światowe wydobycie węgla kamiennego to ok. 4 mld ton, ropy naftowej
    - mniej więcej drugie tyle. Zakładając, że oba są czystym węglem i zakładając,
    że po jednorazowym spaleniu wpuści się spaliny do atmosfery w jednej chwili,
    wzrost stężenia CO2 w atmosferze wyniesie ok. 0,000...% obecnej wartości czyli
    jest to w ogóle niezauważalne. Dlatego radziłbym zachować proporcje.
    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • kaaarooll 16.02.10, 13:23
    > Całe roczne światowe wydobycie węgla kamiennego to ok. 4 mld ton, ropy naftowej
    > - mniej więcej drugie tyle. Zakładając, że oba są czystym węglem i zakładając,
    > że po jednorazowym spaleniu wpuści się spaliny do atmosfery w jednej chwili,
    > wzrost stężenia CO2 w atmosferze wyniesie ok. 0,000...% obecnej wartości czyli
    > jest to w ogóle niezauważalne. Dlatego radziłbym zachować proporcje.

    No i co z tego? Nie bez powodu zawartosc CO2 (i nie tylko) w atmosferze mierzy sie w ppm, wiec te 0,000...% na mnie nie robia wrazenia. Wrazenie na mnie robi fakt, ze przez ostatnie 150 lat poziom CO2 wzrosl znacznie (pomnoz sobie te kilka miliardow ton wega/ropy przez czas w jakim czlowiek wykorzystuje te surowce zeby miec wieksze pojecie o ilosciach). A czy to sie mierzy w procentach czy w ppm to nie ma zadnego znaczenia.

  • gandalph 16.02.10, 14:56
    kaaarooll napisał:

    > > Całe roczne światowe wydobycie węgla kamiennego to ok. 4 mld ton, ropy na
    > ftowej
    > > - mniej więcej drugie tyle. Zakładając, że oba są czystym węglem i zakład
    > ając,
    > > że po jednorazowym spaleniu wpuści się spaliny do atmosfery w jednej chwi
    > li,
    > > wzrost stężenia CO2 w atmosferze wyniesie ok. 0,000...% obecnej wartości
    > czyli
    > > jest to w ogóle niezauważalne. Dlatego radziłbym zachować proporcje.
    >
    > No i co z tego? Nie bez powodu zawartosc CO2 (i nie tylko) w atmosferze mierzy
    > sie w ppm, wiec te 0,000...% na mnie nie robia wrazenia. Wrazenie na mnie robi
    > fakt, ze przez ostatnie 150 lat poziom CO2 wzrosl znacznie (pomnoz sobie te kil
    > ka miliardow ton wega/ropy przez czas w jakim czlowiek wykorzystuje te surowce
    > zeby miec wieksze pojecie o ilosciach). A czy to sie mierzy w procentach czy w
    > ppm to nie ma zadnego znaczenia.
    >
    Ma znaczenie, jeśli porównasz z zawartością CO2 w atmosferze w tonach z emisją
    też w tonach. Nie użyłem ppm, bo wielu ludzi nie wie, co to jest. Hipotetyczna
    emisja, jaką opisałem, to nie są nawet ppb.

    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • 1maruti1 16.02.10, 15:47
    Zacznij od tego:
    Jeśli spalisz 1 tonę C to ile ton CO2 wyprodukujesz?
    3,67 ton CO2.

    A węgiel to nie jedyne źródło emisji CO2.

    Rocznie człowiek emituje jakieś 25 mld ton CO2.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • gandalph 16.02.10, 16:02
    1maruti1 napisał:

    > Zacznij od tego:
    > Jeśli spalisz 1 tonę C to ile ton CO2 wyprodukujesz?
    > 3,67 ton CO2.
    >
    > A węgiel to nie jedyne źródło emisji CO2.
    >
    > Rocznie człowiek emituje jakieś 25 mld ton CO2.
    >
    No właśnie! A ile TON CO2 jest w atmosferze? Jak ma się te 25 mld, które
    podałeś, do tego, co jest w powietrzu.
    Masa atmosfery to ok. 5,3 x 10^15 ton, z czego CO2 to ok. 2 x 10^12 ton czyli 2
    tysiące miliardów ton. Poza tym, ja zacząłem od hipotetycznego eksperymentu
    polegającego na jednorazowym wypuszczeniu do atmosfery CO2 ze spalonej całej
    rocznej produkcji ropy naftowej i węgla, zakładając, że stanowią one czysty
    węgiel. Jeśli rozłoży się to przez cały rok, to w międzyczasie znaczna część tej
    produkcji rozpuści się w wodzie, wytrąci skały osadowej, ulegnie asymilacji...

    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • 1maruti1 16.02.10, 16:34
    Sam sobie odpowiedziałeś. A teraz dodawaj rok w rok 25 mld ton do tych 2000 mld
    ton... po 10 latach dodasz 250 mld, a po 100 2500 mld ton...

    :D

    Dzięki za samobója.

    Asymilacji ulegnie nie więcej niż 50% tej emisji.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • gandalph 16.02.10, 16:46
    1maruti1 napisał:

    > Sam sobie odpowiedziałeś. A teraz dodawaj rok w rok 25 mld ton do tych 2000 mld
    > ton... po 10 latach dodasz 250 mld, a po 100 2500 mld ton...
    >
    > :D
    >
    > Dzięki za samobója.
    >
    > Asymilacji ulegnie nie więcej niż 50% tej emisji.
    >

    Ty chyba czegoś nie rozumiesz, albo udajesz.
    Po pierwsze, ani węgiel kamienny, ani ropa ani gaz nie są czystym węglem. Po
    drugie, wszystkie te surowce są używane do różnych celów, nie tylko do spalania.
    Ja to pominąłem. Po trzecie, czy zdajesz sobie sprawę, ile czasu trzeba, aby
    przez "emisję antropogeniczną" zwiększyć obecne stężenie CO2 w atmosferze o 1%
    (obecnej wartości)?
    Po czwarte, z wód morskich i innych stale wytrąca się, w sposób trwały,
    dwutlenek węgla w skałach osadowych, które tworzą się ciągle. O asymilacji przez
    rośliny już nie wspominam.
    Szukaj dalej (dziury w całym)!
    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • kaaarooll 16.02.10, 16:58

    > Po czwarte, z wód morskich i innych stale wytrąca się, w sposób trwały,
    > dwutlenek węgla w skałach osadowych, które tworzą się ciągle. O asymilacji prze
    > z
    > rośliny już nie wspominam.

    A wiesz ile trwa cykl weglo-krzemianowy o ktorym wspominasz? Za dlugo zeby to mialo wplyw na poziom CO2 w kontekscie problemow ludzkosci za 100 czy 200 lat. Ten cykl dziala, ale przez tysiace lat.

    A co do roslin, to rosliny pobieraja CO2 ale i GENERUJA, ktos sie tu podniecal bagnami, ze srednie bagno generuje tyle CO2 co Polska (brednie do kwadratu), ale jedno w tym jest prawdziwe: rozkladajace sie rosliny niejako oddaja CO2, ktore kiedys pobraly z atmosfery. Wiec jesli ekosystem zostanie wybity z rytmu przez nadwyzke CO2 rzedu 50% to zapomnij o tym, zeby rosliny i oceany taka nadwyzke pochlonely.
    W tej chwili wiadomo jedno, naturalne zrodla CO2 sa naturalnie bilansowane z nadwyzka (niewielka). Wiekszosc z tego co czlowiek wygeneruje zostanie w atmosferze.


  • gandalph 16.02.10, 17:46
    kaaarooll napisał:


    >
    > A co do roslin, to rosliny pobieraja CO2 ale i GENERUJA, ktos sie tu podniecal
    > bagnami, ze srednie bagno generuje tyle CO2 co Polska (brednie do kwadratu), al
    > e jedno w tym jest prawdziwe: rozkladajace sie rosliny niejako oddaja CO2, ktor
    > e kiedys pobraly z atmosfery. Wiec jesli ekosystem zostanie wybity z rytmu prze
    > z nadwyzke CO2 rzedu 50% to zapomnij o tym, zeby rosliny i oceany taka nadwyzke
    > pochlonely.
    > W tej chwili wiadomo jedno, naturalne zrodla CO2 sa naturalnie bilansowane z na
    > dwyzka (niewielka). Wiekszosc z tego co czlowiek wygeneruje zostanie w atmosfer
    > ze.
    >
    >

    Jeżeli ten bilans asymilacji/emisji wyznaczono tak, jak "średnią temperaturę"
    Ziemi, to "trzymaj się Mańka dyszla".
    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • kaaarooll 16.02.10, 16:50
    25 miliardow to przesada, kiedys emisje byly sporo nizsze, ale to nie zmienia
    faktu, ze teraz te okolo 30% CO2 w atmosferze jest "ludzkiego" pochodzenia.
  • topoll 17.02.10, 23:51
    mylisz się, antropogenicznego CO2 jest około 4%

    kaaarooll napisał:

    > 25 miliardow to przesada, kiedys emisje byly sporo nizsze, ale to
    nie zmienia
    > faktu, ze teraz te okolo 30% CO2 w atmosferze jest "ludzkiego"
    pochodzenia.


    --
    miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6097280,Zly_dotyk___10_lat_pozniej.html
  • fo.ka.zkro.ka 16.02.10, 12:53
    Oceany też generują mniej CO2 niż człowiek? Żeby być ekomatołkiem potrzeba tak
    niewiele...
  • totuus 16.02.10, 13:30
    Założenie: Ludzie oddychając wydzielają dwutlenek węgla.

    Dane: Na początku XX wieku liczba ludności na świecie wynosiła ~2 miliardy.
    Obecnie jest to 6 miliardów.

    Wniosek: geometryczny przyrost liczby ludności na świecie spowodował wzrost
    emisji dwutlenku węgla, a co za tym idzie - globalne ocieplenie.

    Rozwiązanie 1 (pro-chińskie lub pro-radzieckie): wybić nadliczbowe 4 miliardy
    ludzi to klimat wróci do normy.

    Rozwiązanie 2 (pro-zachodnie): wprowadzić program wieloletniej kontroli liczby
    urodzeń mający w dłuższej perspektywie zredukowanie liczby ludności do dwóch
    miliardów i tym samym zmniejszenie emisji CO2.
  • fo.ka.zkro.ka 16.02.10, 15:50
    Założenie : ludzie żrą dużo więcej niż w XX wieku o czym świadczą raporty o
    otyłości.
    Wniosek : geometryczny przyrost spożywanego pożywienia spowodował wzrost
    produkcji gazów wydalanych,a co za tym idzie- globalne ocieplenie.
    Rozwiązanie (dla idiotów) : wysłać żrących nierobów do roboty ( obciążenie
    fizyczne proporcjonalne do masy),żeby mieli z czego płacić podatek od
    nadprodukcji gazów.
  • 1maruti1 16.02.10, 15:48
    Oceany więcej emitują, ale też pochłaniają CO2. W przypadku emisji ludzkiej jest
    gra do jednej bramki...

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • maruda.r 16.02.10, 11:15
    puuchatek napisał:

    > Aha. Czyli tak:
    >
    > - Jak przez ostatnie naście lat zimy były łagodne i z małą ilością śniegu, to d
    > latego że jest globalne ocieplenie.
    > - Jak w tym roku jest zimno i bardzo dużo śniegu, to dlatego że jest globalne o
    > cieplenie.

    ************************

    Ba! Z wyśmiewanego za bzdury filmu "Pojutrze" co niektórzy zrobili już argument
    naukowy.

  • fortis22 16.02.10, 10:59
    rozdają noble pod swoje chore poglądy polityczne a nie dla tych
    którzy pchneli naukę do przodu.
  • gandalph 17.02.10, 13:26
    ...władca odznacza wielkich, aby wywyższyć ordery". Ta zasada działa "od zawsze".
    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • amerykanski.naukowiec 16.02.10, 11:10
    Gates stwierdził, że zredukowanie emisji dwutlenku węgla do zera jest
    ważniejsze od pracy nad nowymi szczepionkami


    O qrwa! Znaczy się koniec z oddychaniem?!
  • wikonwi 16.02.10, 11:10
    Gates stwierdził, że zredukowanie emisji dwutlenku węgla do zera i powstrzymanie zmian klimatu.Proszę od dziś nie oddychać a kratery wulkanów wsadzić korek.
    Histeria z CO2 zapowiedzią dobrych biznesów.
  • imw 16.02.10, 11:26
    Celem jest zdobycie władzy, a nie troska o klimat

    Od początku XIX wieku do lat 1960-tych wykonano ponad 9 tys. pomiarów CO2 bezpośrednio w atmosferze trzech kontynentów Europy, Ameryki Płn. i Azji. Te rzetelne i czułe pomiary wykonane m.in. przez laureatów Nobla w dziedzinie chemii, zostały przez klimatologów całkowicie odrzucone, ponieważ wskazywały one, że średni poziom CO2 w epoce przed-przemysłowej wahał się sięgając kilkakrotnie znacznie powyżej współczesnego. W dawnych epokach, na przykład. 545 milionów lat temu, poziom CO2 w atmosferze był 23 razy wyższy niż obecnie, ale temperatura była niska a lądy pokryte wielkimi lodowcami.
  • 1maruti1 16.02.10, 15:51
    545 milionów lat temu, było też o niebo cieplej, a słońce świeciło słabiej.
    Ostatnim razem podobne stężenie CO2 mieliśmy ponad 1 mln lat temu.

    A te rzetelne pomiary są zawarte w raporcie IPCC w rozdziale pierwszym. I
    przytłaczająca większość z tych naukowców, którymi się popierasz, wspiera pogląd
    IPCC, a przypisanie ich do innej grupy uważaliby za obelgę.

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • fo.ka.zkro.ka 16.02.10, 16:06
    To co napisałeś,że przytłaczająca większość naukowców wspiera pogląd IPCC jest
    BZDURĄ!Lord Christopher Monckton też należy do tej grupy ? Każdy szanujący się
    naukowiec już dawno zdystansował się od tej instytucji.Jak już wcześniej
    napisałam, wielu naukowców znalazło swoje nazwiska pod teoriami IPCC wbrew
    własnej woli.
  • 1maruti1 16.02.10, 16:37
    Lord Monckton?
    Nie ma to jak 'poważny naukowiec' :D

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • 1maruti1 16.02.10, 16:40
    Jacy naukowcy znaleźli się w raporcie IPCC wbrew swojej woli?

    A co do statystyk - jeden szalony naukowiec nie zmienia faktów. A fakty są
    takie, że 97,4% klimatologów wspiera IPCC (patrz Doran, Zimmerman 2008).

    --
    Radykalnie racjonalny!?
  • gandalph 17.02.10, 13:28



    ... głosowanie?



    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • topoll 17.02.10, 23:58

    Tp poczytaj sobie dlaczego Chris Lannsea wycofał sie z IPCC

    premium.fileden.com/premium/2009/6/11/2474018/Landsea.pdf
    1maruti1 napisał:

    > 545 milionów lat temu, było też o niebo cieplej, a słońce świeciło
    słabiej.
    > Ostatnim razem podobne stężenie CO2 mieliśmy ponad 1 mln lat temu.
    >
    > A te rzetelne pomiary są zawarte w raporcie IPCC w rozdziale
    pierwszym. I
    > przytłaczająca większość z tych naukowców, którymi się popierasz,
    wspiera poglą
    > d
    > IPCC, a przypisanie ich do innej grupy uważaliby za obelgę.
    >


    --
    miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,6097280,Zly_dotyk___10_lat_pozniej.html
  • jabo23 16.02.10, 11:26
    Globalne ocieplenie to jest biznes, jak każdy inny. Jak ktoś na nim
    zarabia - to jest za, jak traci - to jest przeciw. Normalne, nie?
  • hydrograf 16.02.10, 11:42
    Jeśli jest globalne ocieplenie - to bardzo dobrze (dla nas), bo w cieplejszym
    klimacie lepiej się żyje - nie trzeba wydawać na ogrzewanie, odśnieżanie a
    infrastruktura jest tańsza bo nie musi być przystosowana do zimy. Rośliny
    lepiej rosną (pobierając więcej CO2) i dają większe plony. Po co z tym walczyć.
    Jeśli go nie ma, to walka z nim chyba także jest bez sensu...
  • wieprzowinapozydowsku 16.02.10, 11:48
    "Według Donalda Trumpa obecne silne opady śniegu w USA dowodzą, że Al Gore
    mylił się w sprawie globalnego ocieplenia. Milioner domaga się, by Gore'owi
    zabrano przyznaną w 2007 roku Pokojową Nagrodę Nobla. "


    Jak to sie mylil? Jak to sie mylil?!?
    Przeciez prawde powiedzial o polskich dzieciach wychowywanych w... kopalniach
    po Czernobylu :)
    Jeden glupek dostaje nagrode za bajki o klimacie, drugi laureat prowadzi wojny
    w czasie olimpiady.
    O kant dupy taka nagrode rozbic....
    _____________________________________

    demotywatory.pl/163697/Irena-Sendlerowa
  • gandalph 16.02.10, 11:51
    ocieplanie klimatu. Jak jest zimniej - to tylko pogoda.
    --
    Quand on est mort, c'est pour longtemps
    Quand on est bête, c'est pour toujours.
  • sru-uu 16.02.10, 12:11
    Hu-hu-ha,hu-hu-ha nasza zima zła,my wszak z zimy się cieszymy bo
    wnet pewnie się spalimy,cieplarniany gniot kto w to wierzy kmiot ;)
  • nieprawomyslny 16.02.10, 11:55
    Gore tak zasłużył na Nobla, jak Obama.
    Ta nagroda już się sprała i nieistotne jest, kto ją otrzymał i
    jeszcze otrzyma.
    Al Gora należałoby dziś wysłać w objazd po półkuli północnej, od
    stanów, przez Europę, aż po Chiny. Mógłby dokładnie
    obejrzeć "ocieplenie", a i po pysku tu i ówdzie dostać.
  • muszyniak123 16.02.10, 11:57
    Gore jezdzi limuzynami ktore pala dziesiatki litry parliwa, rozbija sie po
    Swiecie samolotami... paliwo... zmienia kilka razy dziennie koszule i
    garnitury... energia na ich pranie... mieszka w domu ktory ma setki metrow....
    ale kaze innym oszczedzac.
    Co za hipokryzja.
  • tierralatina 16.02.10, 12:00
    Kolejny idiota, ktory mysli, ze pierwsza od lat parawdziwa zima w zimie
    jest anomalia pogodowa...
    --
    tierralatina.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.