Dodaj do ulubionych

Komisja Palikota szykuje rewolucję w rozwodach

01.03.10, 12:37
Popieram
Edytor zaawansowany
  • cleryka 01.03.10, 13:02
    No tak,Ojców najczęściej sądy rodzinne krzywdzą.popieram ten projekt,bo
    alimentacja nie sprawdza się.,a dzieci wychowywane w niepełnej rodzinie
    sa często skazane na niedorozwój uczuć wyższych.
  • moki1 01.03.10, 15:54
    To jest kluczowe zdanie.
    Myślą, zapowiadają, obiecują, rozważają, pochylają się... itd itp.
    Nic nie robią.
    Niestety wygląda na to, że większości to odpowiada.
  • czary_mary_kij_ci_w_wary 01.03.10, 16:25
    Kluczowym jest, aby sądy w końcu sprawiedliwie zasądzały alimenty.
    Jak żona odejdzie z gachem, to ona jako winna rozpadu związku powinna łożyć na
    dzieci, to samo w drugą stronę, gdy facet puszczał się, to niech płaci na dzieci.
    Teraz jest tak, że baba znajduje sobie młodego ogiera, bierze rozwód i wnosi o
    wysokie alimenty, i wyłączne prawo do opieki, co jest podwójnie krzywdzące dla
    mężczyzny.
    Ogólnie powiem tak:
    Kobiety chcą równouprawnienia, i nie ma o tym mowy, jeżeli kobiety same nas
    dyskryminują.
  • aplus 01.03.10, 16:35
    o jest jakie jest.
    Zostawic dziecko same z tym krzywym ryjem to przeciez gorzej niz
    patologia
  • kralik111 01.03.10, 16:42
    moki1 napisał:

    > To jest kluczowe zdanie.
    > Myślą, zapowiadają, obiecują, rozważają, pochylają się... itd itp.
    > Nic nie robią.
    > Niestety wygląda na to, że większości to odpowiada.

    Niestety PiSiaku, prawda jest taka, ze te mysli pozostaja tylko myslami, bo
    kocza w koszu na smieci prezydenta kaczynskiego, PiSu i
    SLD...;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
  • polskitata 09.03.10, 18:30
    Jeśli niektóre matki uważają że po sepracji opieka wspólna, równoważna
    nad dzieckiem jest taka zła i dziecko przeżywa traumę dlaczego po
    prostu dla dobra dziecka nie oddadzą go po prostu ojcu.Przecież
    Największego Polaka Jana Pawła II wychował właśnie tata.
  • polskitata 01.03.10, 17:15
    Czyli Niestety środowiska związane z wydz. rodzinnymi nie są
    zainteresowane
    > zmniejszeniem konfliktu i rozwiązaniem sytuacji gdyż właśnie z tego
    > konfliktu żyją /tzw.biegłe
    > przysądowe RODK (ok 40milionów zł. rodzinie z budżetu państwa na
    wątpliwe
    > i
    > kontrowersyjne opinie),inni biegli,adwokaci, eksperci i sędziowie
    ok 137milinów utrzymanie wydz rodzinnych /

    Dziś wciąga się konflikt pary wszystkich ludzi wokół, w tym rodziny,
    > przyjaciół, prawników, sędziów i ekspertów w celu nakłonienia ich
    do
    > strony
    > rodzica w celu alienowania i wykluczenia drugiego rodzica z
    codziennego
    > życia dzieci.
  • polskitata 01.03.10, 17:17
    OpiekaRownowazna.pl dowiedz się na czym polega
    www.opiekarownowazna.pl
    Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej)


    1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem?

    Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni
    dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką
    zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i
    każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów
    do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego
    rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze
    szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest
    pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim
    dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą.

    2.Najczęstsze Obawy:

    a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według
    nowej ustawy?

    Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje
    rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie
    zagraża dziecku.

    b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców?

    Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód
    na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę
    nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet
    poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez
    jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe
    zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka
    wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem
    ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z
    takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach.

    Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to
    rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko
    by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy.
    Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się
    nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć
    powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do
    sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by
    współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może
    zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko
    drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka.

    Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest
    matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego
    rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie,
    dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans
    na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To
    jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku
    współpracy ze strony taty.

    3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ?

    Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci
    przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy
    w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności.

    4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką?

    Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do
    swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające
    się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak
    konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie
    przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u
    mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy
    sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone
    kochającymi osobami.

    5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu
    dzieci z rodzicami :

    Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie
    przedstawią swój harmonogram do sądu.

    A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na
    przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony
    z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i
    czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w
    następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą
    z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie
    połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z
    dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom
    przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana
    za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich.

    B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na
    zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę
    zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu.

    C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System
    ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo
    czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień
    ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np.
    telefonicznego.

    Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób
    związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się
    rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im
    poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do
    rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie
    wykluczony z codziennego życia dziecka.

    6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla
    opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów?

    Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od
    wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby
    separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie
    kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki .

    7.Do czego można porównać tę formę opieki?

    Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w
    tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem
    dzień przez tatę.

    8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki?

    Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku
    b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali
    separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to
    sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się
    też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka
    "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu
    kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli
    chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka
    powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie
    ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby
    zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
    własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat
    dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem .

    9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

    Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet
    poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny
    kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym
    początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową
    dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy
    dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron
    konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania
    sztormu.

    9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

    Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a
    zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym
    zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać
    zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów"

    10.Co z miejscem zamieszkania?

    Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
    szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
    siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kra
  • imponeross 01.03.10, 18:11
    cleryka napisała:

    > No tak,Ojców najczęściej sądy rodzinne krzywdzą.popieram ten
    projekt,bo
    > alimentacja nie sprawdza się.,a dzieci wychowywane w niepełnej
    rodzinie
    > sa często skazane na niedorozwój uczuć wyższych.

    Popieram ten projekt, w koncu w Polsce zaczyna byc normalnie. Tak
    jest od dawna w wielu krajach. Dzieci miszkaja troche z matka (i ew.
    z jej nowym partnerem/partnerka) i troche z ojcem (i ew. z jego nowa
    parnerka/partnerem). To jest jedyne normalne i rozsadne rozwiazanie
    w przypadku rozwodu.
  • zigzaur 01.03.10, 13:08
    A podobno statystycznie mężczyźni zarabiają więcej od kobiet? Zwłaszcza kobiet
    wychowujących dzieci.

    --
    Autoresponder:
    Biedaku nieszczęśliwy, buhaha, US-trockiści cytuję "Spiegla" brawo Schröder
    neoconsi rura już działa genialny Putin spasibo bystrzaku forumowy
    putzfrauausmannheim14,99999
  • simon_r 01.03.10, 15:38
    Tak ...ale najczęściej po rozwodzie mamusie biorą wszystko (czyli mieszkanie,
    samochód i resztę majątku... w imię dobra dziecka) a tatusiowie jeszcze na
    dodatek muszą bulić alimenty..

  • paolo74 01.03.10, 13:10
    Dyskryminacja kobiet na polu zawodowym, wynikająca ze stereotypu tradycyjnej roli kobiety jako żony i matki niesie dla kobiet pewne korzyści. Prostym skutkiem katolickiego pojmowania roli kobiet w życiu publicznym i zawodowym jest preferowanie ich w sądach rodzinnych.

    -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- --
    Neoliberalna wolność to m.in. prawo posiadania niewolników
  • trzecikot 01.03.10, 15:44
    paolo74 napisał:

    > Dyskryminacja kobiet na polu zawodowym, wynikająca ze stereotypu tradycyjnej ro
    > li kobiety jako żony i matki niesie dla kobiet pewne korzyści. Prostym skutkiem
    > katolickiego pojmowania roli kobiet w życiu publicznym i zawodowym jest prefer
    > owanie ich w sądach rodzinnych.
    >

    Nie, to jest efekt dyskryminacji zawodowej mężczyzn - sądy rodzinne są
    masakrycznie sfeminizowane...
    --
    Tuez les tous - dieu réconnaitra les siens.
  • wrednyluke 01.03.10, 16:00
    No to teraz panie mają okazję by sprzeciwić się temu wizerunkowi... niech
    mężczyźni także wychowują dzieci.
  • darkraj 01.03.10, 16:40
    wrednyluke napisał:

    > No to teraz panie mają okazję by sprzeciwić się temu wizerunkowi... niech
    > mężczyźni także wychowują dzieci.
    =============== Ależ tak właśnie jest.
    Wychowanie, to nie tylko przygotowanie michy, pranie i sprzątanie. O
    tych różnicach trzeba pamiętać.

    Znam kilku ojców, których opiekuńczość, zdolności edukacyjne swoich dzieci nie
    mają nawet szans porównawczych z ich żonami a matkami ich potomstwa.
    Kucharzą tak, że ich żony mogą się ze wstydu schować.
    A i korona im z głów nie spada, kiedy zrobią pranie czy wykąpią dzieciaków, i to
    już od niemowlęctwa.
  • polskitata 01.03.10, 17:40
    Warszawa 16 czerwca 2009 Rok.



    Szanowni Senatorowie i Posłowie
    Rzeczpospolitej Polskiej



    W związku z narastającą w ostatnich latach falą separacji i rozwodów
    masowym zjawiskiem stało się separowanie dzieci od swoich rodziców
    głównie od ojców przez matki wykorzystujące w tym celu swą
    uprzywilejowaną pozycje. Z czasem liczba tych przypadkach drastycznie
    wzrosła, co doprowadziło do zastanowienia sie ustawodawców
    większości krajów europejskich i zmian prawa w celu zabezpieczenia
    praw dzieci i ojców, pozwalając ojcom na większą obecność w życiu
    dziecka.

    W ostatnich latach wiele krajów europejskich zmieniło prawo rodzinne,
    uznając podział odpowiedzialności rodzicielskiej jako najbardziej
    odpowiednie rozwiązanie w celu ochrony interesów dzieci
    zaangażowanych w kryzys rodzinny swoich rodziców. W niektórych
    państwach, opieka równoważna stała się niemal normą, a wyłączna
    opieka przy jednemu z rodziców wyjątkiem stosowanym wyłącznie do
    ochrony rzeczywistych interesów dziecka.

    W opiece równoważnej dzieci mieszkają nadal na przemian z każdym z
    rodziców, obydwoje rodzice są stale obecni w życiu dziecka, nawet po
    rozpadzie rodziny.Rezygnuje się z tradycyjnego podziału ról między
    rodzicem, który zajmuje się dzieckiem i rodzicem „wolnego
    czasu”.Oboje rodzice nadal utrzymują bezpośrednie wykonywanie władzy
    rodzicielskiej, którą mogą wykonywać wspólnie lub oddzielnie.Decyzje
    o dużym znaczeniu dla dziecka takie jak edukacja i ochrona zdrowia
    podejmowane są w drodze porozumienia biorąc pod uwagę zdolności i
    preferencje dzieci.Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć
    wykonywanie opieki nawet poróżnionemu rodzicowi który jest jednak
    całkowicie odpowiedzialny kiedy dzieci są z nim.

    Z tych wszystkich powodów ważne są mocne i surowe środki prawne aby
    zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
    własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. Prawo musi
    zapewnić dzieciom zdobycie doświadczenia od obojga rodziców,
    możliwość rozwijania się i zdobywania doświadczeń w obecności swojego
    rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego
    dominować nad dzieckiem .

    Należy przy tym podkreślić nie tylko oczywiste niedoskonałości, ale
    niebezpieczeństwo sądownictwa w rozwiązywaniu konfliktów rodzinnych.

    Dotychczasowa linia orzecznicza polskich sądów rodzinnych w oparciu o
    obowiązujący kodeks rodzinny i opiekuńczy zbyt często łamie
    podstawowe prawa dziecka zapisane w Karcie Praw Podstawowych Unii
    Europejskiej rozdz III art. 24 Prawa dziecka pkt.3 Każde dziecko ma
    prawo do utrzymywania stałego, osobistego związku i bezpośredniego
    kontaktu z obojgiem rodziców, chyba że jest to sprzeczne z jego
    interesami.

    Nasze prawo i orzecznictwo polskich sądów rodzinnych ma wiele
    zaległości do nadgonienia w tej materii.Dotychczasowa linia
    orzecznicza w zakresie opieki nad dzieckiem z zasady dyskryminuje
    jednego rodzica co jeszcze bardziej konfliktuje rodziców co ma
    ogromny negatywny wpływ na rozwój dzieci i na same pary a konflikty
    przenoszone są w kolejne pokolenia.

    www.opiekarownowazna.pl/poparciekomisjisenackiej16czerwca2009.htm

  • polskitata 01.03.10, 17:30
    www.opiekanaprzemienna.pl/
    Nie ograniczona, Nie kontrolowana władza jednego człowieka nad drugim
    to TYRANIA.Tak wygląda dziś władza niektórych matek po separacji czy
    rozwodzie
    nad DZIECKIEM I OJCEM DOMAGAJĄCYM SIĘ SWOJEGO NATURALNEGO PRAWA JAKO
    RODZICA
    DO WYCHOWANIA WŁASNEGO POTOMSTWA.

    POZBAWIA SIĘ DZIECI RADOŚCI DORASTANIA U BOKU TATY, ZDOBYWANIA OD
    NIEGO DOŚWIADCZEŃ
    DLA KAŻDEGO Z NAS TATA JEST JEDNĄ Z DWÓCH NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB W
    ŻYCIU
    NASZE DZIECI SĄ POZBAWIANE SZCZĘŚCIA POZNAWANIA ŚWIATA, ZABAW I
    DORASTANIA U BOKU SWOJEGO TATY
    W POLSCE DORASTA KOLEJNE STRACONE POKOLENIE DZIECI!!!!

    Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej
    niż ich rówieśnicy
    - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne
    - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach
    - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków
    - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już
    wieku nastoletnim

    Osoby z rodziny, znajomi, tzw.specjaliści , instytucje i organizacje
    stające po jednej stronie konfliktu zmniejszają szanse dziecka na
    wychowanie w pełnej rodzinie i tym samym szkodzą dziecku.W przypadku
    rozpadu rodziny należy uszanować prawo dziecka do spędzania czasu,
    zabawy i zdobywania doświadczeń w równym stopniu od obojga
    rodziców.Nocleg lub dwa w tygodniu i co drugi weekend to standard w
    wielu krajach.

    Opieka równoważna, wspólna (naprzemienna) z ang. Physical Joint
    Custody jest to najlepsza i najbardziej powszechna forma opieki nad
    dzieckiem w przypadku separacji rodziców. Wyniki badań wskazują że
    dzieci wychowywane w tej formie opieki są dużo lepiej rozwinięte i
    dużo lepiej sobie radzą w życiu w porównaniu do dzieci wychowywanych
    przez samotne matki izolujące dzieci od ich ojca. Polega ona na tym
    że obje rodziców wspólnie wychowują dziecko, dziecko spędza z każdym
    rodzicem od 1/3 do 2/3 czasu wraz z noclegami. W praktyce młodsze
    dzieci potrzebują częstszych ale krótszych okresów a dzieci starsze
    powyżej 3 lat rzadszych ale dłuższych. Np. od 2008 roku sądy na
    Florydzie w przypadku separacji czy rozwodu gdy oboje rodzice chcą
    wychowywać dziecko muszą się zgłosić do sądu ze wspólnym planem
    wychowawczym, w przypadku jego braku sądy stosują tzw. Modelowe plany
    i tak nap na przykład przykład dla okręgu Miami plan taki zakłada
    każdy czwartek po zajęciach do piątku rano a w kolejnym tygodniu od
    czwartku do poniedziałku rano lub po południu w przypadku braku
    zajęć, święta i wakacje po połowie. Dzieci mają możliwość zdobywania
    doświadczeń od obojga rodziców, rozwijania się w obecności swojego
    rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego
    dominować nad dzieckiem. Jeśli dziecko uczęszczać będzie do rodzica
    tylko w weekendy jest prawdopodobne, że rodzic pozostanie wykluczony
    z codziennego życia dziecka co uważane jest przez specjalistów za
    sprzeczne z dobrem dziecka. W opiece wspólnej nie różnicuje się
    rodziców na lepszych i gorszych przez ustalanie miejsca zamieszkania
    przy którymś z nich jedynie ustala czas w którym dziecko przebywa z
    rodzicem, słowo kontakty zastąpione jest słowem opieka a alimenty
    ogranicza się tylko do szczególnych przypadków. Wyrok sądu traktujący
    rodziców równo przez przyznanie proporcjonalnych czasów opieki i
    gwarantujący dziecku prawo do obojga rodziców to podstawa lepszych
    relacji między rodzicami co ma ogromne znaczenie dla prawidłowego
    rozwoju dziecka.
  • obraza.uczuc.religijnych 01.03.10, 13:11
    Jak to możliwe, że paru tatuśków przyszło do posłów lobbować za
    korzystną dla siebie ustawą?? To zagraża interesowi ekonomicznemu
    państwa i należy sprawdzić, czy wśród tych ojców nie było Sobiesiaka.
    --
    wyznanie kataryny: "...mam skłonność do budowania hipotez, które się
    potem nigdy nie potwierdzają. (...) jak do zrozumienia
    rzeczywistości brakuje mi twardych dowodów, to sobie luki wypełniam
    własną narracją."
  • myslacyszaryczlowiek1 01.03.10, 17:15
    > Jak to możliwe, że paru tatuśków przyszło do posłów lobbować za
    > korzystną dla siebie ustawą


    Sobiesiaki kręcą się tam gdzie są duże pieniądze i geszefty, mafie zawsze
    kręciły się przy ku....h, hazardzie i narkotykach.
    Tak że dla przeciętnie inteligentnego osobnika twój argument jest zupełnie
    nietrafiony.
  • obraza.uczuc.religijnych 02.03.10, 07:59
    Może i ty jesteś przeciętnie myślącym, ale ja i parę osób w tym
    kraju myślimy nieprzeciętnie.
    --
    wyznanie kataryny: "...mam skłonność do budowania hipotez, które się
    potem nigdy nie potwierdzają. (...) jak do zrozumienia
    rzeczywistości brakuje mi twardych dowodów, to sobie luki wypełniam
    własną narracją."
  • polskitata 09.03.10, 19:05
    I tak je lepiej wychowają niż ty, to pewne.
  • polskitata 09.03.10, 19:04
    Przecież i tak je lepiej wychowa nie jest taki wredny jak byłe na
    swoich ex.
  • sharn1 01.03.10, 13:58
    Szkoda tylko, że to kiełbacha wyborcza.

    P.S.
    Jedyny plus że Środa, Gretkowska, Szczuka i inne mudżahedinki z
    przerostem testosteronu wydadzą na niego fatwę skazującą go na
    śmierć.
  • obraza.uczuc.religijnych 01.03.10, 14:13
    A nie boli cię, że paru tatuśków lobbuje za korzystnymi dla siebie
    rozwiązaniami w ustawie niczym niejaki Sobiesiak?
    --
    wyznanie kataryny: "...mam skłonność do budowania hipotez, które się
    potem nigdy nie potwierdzają. (...) jak do zrozumienia
    rzeczywistości brakuje mi twardych dowodów, to sobie luki wypełniam
    własną narracją."
  • myslacyszaryczlowiek1 01.03.10, 17:16
    Sobiesiaki kręcą się tam gdzie są duże pieniądze i geszefty, mafie zawsze
    kręciły się przy ku....h, hazardzie i narkotykach.
    Tak że dla przeciętnie inteligentnego osobnika twój argument jest zupełnie
    nietrafiony.
  • obraza.uczuc.religijnych 02.03.10, 07:58
    Podoba ci się taki wredny lobbying? Ty chyba nie myślisz
    samodzielnie.
    --
    wyznanie kataryny: "...mam skłonność do budowania hipotez, które się
    potem nigdy nie potwierdzają. (...) jak do zrozumienia
    rzeczywistości brakuje mi twardych dowodów, to sobie luki wypełniam
    własną narracją."
  • polskitata 09.03.10, 19:06
    Matki które są przeciw niech oddadzą dziecko tacie
  • tepicpo 01.03.10, 14:24
    Środa, Gretkowska, Szczuka i inne mudżahedinki z
    > przerostem testosteronu

    dobre to :-) One się chyba źle czuja w ciałach kobiet :P Faktycznie,
    nie cierpię paliknota, ale tu bym, go poparł. Charakterystyczne jest
    jeszcze jedno w tym artykule. Pani "psycholog" - pewnie z kolei cierpiąca na syndrom braku seksu - doradza ostrożność, bo nie zawsze
    'tata mam warunki materialne ..." Tia. A mamy to niby z definicji są
    od takich kłopotów uwolnione. Głupota wielka przemawia przez tą
    "panią", na nieszczęście psycholog ...
    --
    PO=Pachołki Obłudy
    www.youtube.com/watch?v=Scj6ImlAOxE
  • guru133 01.03.10, 14:51
    .
  • zewszad_i_znikad 01.03.10, 15:09
    W Polsce mnóstwo jest panów z obsesją na tle feminizmu, zwykle
    wiedzących zresztą o feminizmie głównie tyle, że taka ideologia
    istnieje. Wprawdzie gadać do takich to jak do ściany, ale zawsze
    mogę spróbować przekazać. Feministki w większości bynajmniej nie są
    za faworyzowaniem matek przez sądy rodzinne. Z kilku powodów. Po
    pierwsze my naprawdę nie chcemy gnębienia wstrętnych samców, tylko
    równości. A po drugie to naprawdę logiczne - rozwiedziona (więc
    samotna) matka obarczona dziećmi ma jeszcze gorsze szanse na rynku
    pracy (a i tak już na starcie ma zwykle mniejsze szanse niż
    mężczyzna).
    Owszem, spotkałam się też z opiniami już wyraźnie antymęskimi, z
    przekonaniem, że przeciętnemu młodemu polskiemu "tatusiowi" lepiej
    nawet chomika nie powierzać, ale to mniejszość. Większość feministek
    uznaje, że zniesienie uprzywilejowania matek w sądach rodzinnych
    koniec końców poprawi położenie kobiet.
  • wrednyluke 01.03.10, 16:03
    > W Polsce mnóstwo jest panów z obsesją na tle feminizmu, zwykle
    > wiedzących zresztą o feminizmie głównie tyle, że taka ideologia
    > istnieje.

    Ująłbym to nieco inaczej - wiedzą o feminizmie to, co najbardziej rzuca się im
    w oczy - a niestety, najbardziej widoczne są "wojujące" panie z radykalnymi
    poglądami, nawet jeśli będą wypaczeniem samei idei feminizmu.
  • sharn1 01.03.10, 16:25
    O to to.

    Nie mam problemu z feminizmem samym w sobie czy z prawami kobiet ba,
    w ramach staropolskiego poczucia przyzwoitości otaczające mnie
    kobiety moga liczyć na więcej niż mężczyźni, ale jak to bywa całość
    skutecznie psują mudżahedinki.

    :)
  • darkraj 01.03.10, 16:46
    sharn1 napisał:

    > Szkoda tylko, że to kiełbacha wyborcza.
    >
    > P.S.
    > Jedyny plus że Środa, Gretkowska, Szczuka i inne mudżahedinki z
    > przerostem testosteronu wydadzą na niego fatwę skazującą go na
    > śmierć.
    =================== Ciekawe, że po lekturze tych przechwałek doznałem dokładnie
    takich samych odczuć.
    Dorzuciłbym tylko, że tylko patrzeć jak środowiska feministyczne podniosą dziki
    wrzask o próby łamania "odwiecznych" praw natury i wiary.
  • endizz11 01.03.10, 14:44
    "...Nie w każdej sytuacji taka opieka "pół na pół" sprawdzi się. Choćby
    dlatego, że rozwiedziony tata przecież może nie mieć warunków ekonomicznych do
    tego, aby mieszkało u niego czy przebywało dziecko - twierdzi."
    Nic dziwnego, skoro była żona wyciągnie z faceta całą kasę...
  • saksalainen 01.03.10, 14:45
    Palikot to bardzo sensowny facet.

    Owszem, robi dużo medialnego szumu, ale ma sensowne pomysły i wdraża je w życie.

    Teraz trza się tylko modlić (tak, a co!), żeby ten projekt przeszedł.
  • 777newbetterfastersatan 01.03.10, 14:59
    Z punktu widzenia skonfliktowanych rodziców raczej sprawiedliwe niż sensowne
    (wet za wet)

    Z punktu widzenia dziecka? Jego dobra? Tu już jestem pełen wątpliwości.

    A co ze szkołą (2 tygodnie w gimnazjum we Wrocławiu, 2 tygodnie w gimnazjum w
    Legnicy)? Z zajęciami pozaszkolnymi, z pewną taką stabilizacją, którą dla
    właściwego rozwoju winno moim zdaniem mieć dziecko?

    Sam rozwód to już dla dzieciaka jest tragedia i nie ma sensu dalej rozgrywać gry
    między nią a nim kosztem dzieciaka. Szkopuł w tym, że chyba nie wszyscy to
    rozumieją.

    Pomysł moim zdaniem pod publiczkę, bez głębszej refleksji, jak niestety znaczna
    część pomysłów obozu rządzącego.

    A co do rozgoryczonych i skrzywdzonych przez Sądy ojców: ja uważam w jaką szparę
    wciskam fujarę. Mam taką głębszą refleksję też, o osobowości właścicielki
    szpary. Polecam wziąć to pod uwagę na równi z walorami cyce - tyłek co najmniej,
    będzie mniej dramatów później.

    Dislaimer:
    Jestem wyborcą PO (choć się waham ostatnio)
    Jestem mężczyzną (tu bez wahania).

    Pozdro
  • sharn1 01.03.10, 15:21
    777newbetterfastersatan napisał:

    > Z punktu widzenia skonfliktowanych rodziców raczej sprawiedliwe
    niż sensowne
    > (wet za wet)
    >
    > Z punktu widzenia dziecka? Jego dobra? Tu już jestem pełen
    wątpliwości.
    >
    > A co ze szkołą (2 tygodnie w gimnazjum we Wrocławiu, 2 tygodnie w
    gimnazjum w
    > Legnicy)? Z zajęciami pozaszkolnymi, z pewną taką stabilizacją,
    którą dla
    > właściwego rozwoju winno moim zdaniem mieć dziecko?
    >


    To jest w gestii odpowiedzialności rodziców. Jeśli któryś z nich
    chce mieć kontakt z dzieckiem nie wyprowadza się po rozwodzie daleko
    od swoich dzieci. Wtedy ma komfort przebywania z dzieckiem nawet w
    czasie trwania zajeć.
    Jeśli nie ma wyboru to niestety może wykorzystywac tylko swoją
    przydziałową połowę opieki na dni wolne, walakcyjne i święta.

    Zresztą przecież tak tez jest w USA.
  • 777newbetterfastersatan 01.03.10, 15:25
    Według artykułu takie niuanse są poza proponowaną ustawą...

    Czyli mama w Olsztynie, tata w Londynie - dziecko na walizkach.

    Bo przecież:

    "po rozwodzie prawo do pełnej opieki nad dzieckiem zachowałoby zawsze oboje
    rodziców. Z tym, że musieliby podzielić się po równo tą opieką. Przykładowo: ich
    pociecha pół miesiąca mieszkałby u matki, drugie tyle u ojca. Nie byłoby to
    jedynie możliwe w sytuacjach patologicznych."

    - to był cytat z artykułu, a zamieszkiwanie w Londynie niekoniecznie łączy się z
    sytuacją patologiczną.

    Pozdrawiam.
  • sharn1 01.03.10, 15:30
    Nie sądzę, żeby artykuł dawał wszystkie odpowiedzi na tego typu
    pytania. To jest jakiś pomysł i zarys ustawy. Pzry jej tworzeniu
    miałby konsultacje społeczne i wtedy takie kwiatki zostałyby w jakiś
    sposób rozwiązane. No i kwestia orzecznictwa. To sąd miałby prawo
    decydować o "niuansach". Kierując się dobrem dziecka mógłby określić
    dokładnie ramy takiej opieki i jeśli ew. zamieszkiwanie jednego z
    rodziców ograniczałoby możliwość pewnego rozwiązania można byłoby to
    ująć w sentencji.
  • 777newbetterfastersatan 01.03.10, 15:40
    użyte w artykule kwantyfikatory: "zawsze", "jedynie" zdają się wskazywać, iż
    byłyby to przepisy ograniczające swobodę sędziowską. Innemi słowy: Tata w
    Londynie pracuje na legalnej posadzie, mieszka w normalnych warunkach, nie jest
    alkoholikiem, narkomanem, etc. - patologii nie ma, i sąd zawsze musi orzekać
    opiekę fifty/fifty.

    Zakładam przy tym, że artykuł jest rzetelny, przyjęcie innego założenia
    stawiałoby pod znakiem zapytania sens rzeczowego komentowania.

    Oczywiście, że jest to jedynie pomysł. Moim zdaniem, w opisanym tutaj kształcie
    jest to pomysł zły.

    Już tam niżej napisano, o żydowskim królu, co dzieci sprawiedliwie, czyli
    fifty/fifty dzielił. Sens tej biblijnej przypowieści, został jak się zdaje w tym
    katolickim (przynajmniej teoretycznie) kraju niezrozumiany albo zapomniany.

    Pozdrawiam.
  • turbo_wesz 01.03.10, 15:32
    słowa klucze: "według artykułu"

    pomijam fakt, że to dopiero projekt, a znając życie pewnie tylko zajawka dla durnych wyborców, która nie znajdzie żadnego odzwierciedlenia w życiu
  • wrednyluke 01.03.10, 16:04
    Ale jeżdżenia dziecka w wieku szkolnym w te i z powrotem już można taką
    patologiczną sytuacją nazwać.
  • savrin 01.03.10, 14:48
    dzieciństwo na walizkach, też można.
  • polskitata 01.03.10, 18:56
    OpiekaRownowazna.pl, Opiekanaprzemienna.pl dowiedz się na czym polega
    www.opiekarownowazna.pl
    Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej)


    1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem?

    Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni
    dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką
    zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i
    każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów
    do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego
    rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze
    szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest
    pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim
    dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą.

    2.Najczęstsze Obawy:

    a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według
    nowej ustawy?

    Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje
    rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie
    zagraża dziecku.

    b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców?

    Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód
    na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę
    nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet
    poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez
    jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe
    zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka
    wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem
    ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z
    takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach.

    Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to
    rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko
    by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy.
    Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się
    nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć
    powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do
    sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by
    współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może
    zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko
    drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka.

    Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest
    matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego
    rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie,
    dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans
    na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To
    jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku
    współpracy ze strony taty.

    3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ?

    Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci
    przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy
    w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności.

    4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką?

    Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do
    swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające
    się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak
    konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie
    przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u
    mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy
    sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone
    kochającymi osobami.

    5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu
    dzieci z rodzicami :

    Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie
    przedstawią swój harmonogram do sądu.

    A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na
    przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony
    z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i
    czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w
    następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą
    z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie
    połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z
    dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom
    przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana
    za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich.

    B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na
    zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę
    zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu.

    C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System
    ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo
    czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień
    ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np.
    telefonicznego.

    Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób
    związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się
    rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im
    poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do
    rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie
    wykluczony z codziennego życia dziecka.

    6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla
    opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów?

    Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od
    wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby
    separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie
    kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki .

    7.Do czego można porównać tę formę opieki?

    Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w
    tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem
    dzień przez tatę.

    8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki?

    Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku
    b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali
    separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to
    sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się
    też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka
    "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu
    kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli
    chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka
    powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie
    ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby
    zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
    własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat
    dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem .

    9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

    Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet
    poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny
    kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym
    początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową
    dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy
    dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron
    konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania
    sztormu.

    9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

    Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a
    zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym
    zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać
    zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów"

    10.Co z miejscem zamieszkania?

    Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
    szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
    siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką
  • polskitata 10.03.10, 14:12
    Dobre prawo od złego możemy odróżnić miarą prawa natury .Zgodnie z
    prawem naturalnym wszyscy ludzie są równi. Dobre ustawy rodzą się ze
    złych obyczajów."
  • guru133 01.03.10, 14:48
    wieku szkolnym a rodzice mieszkają w różnych miastach?
  • zapomnialamhasla 01.03.10, 15:09
    A przed rozwodem też rodzice mieszkali w różnych miastach? Jeżeli
    szanowna mama/szanowny tata chce się opiekować dzieckiem, powinna
    mieszkać w pobliżu szkoły dziecka. Łatwiej dorosłemu dojechać do
    roboty czy też kochanki/kochanka w innym mieście, niż dziecku do
    szkoły.
  • guru133 01.03.10, 16:42
    oparciu o ten zapis zacietrzewione strony będą chciały sobie zwyczajnie dokopać
    a dobro dziecka będzie ich obchodzić tyle co zeszłoroczny śnieg. Niestety, ale
    takie właśnie jest podłoże wielu procesów o prawo opieki nad dzieckiem.
  • kimot 01.03.10, 15:57
    ciekaw jestem czy tak bedziesz tak mowic jak Tobie dziecko zabiora..
  • guru133 01.03.10, 16:39
    może się pojawić. Chyba nie spróbujesz mi wmówić że dla wygody rodziców dziecko
    będzie po pół roku uczęszczać do różnych szkół. czy sąd ma dbać o dobro
    rodziców, czy o dobro dziecka.
  • kimot 02.03.10, 15:09
    Sad nie jest w stanie zadbac o dobro dziecka, bo to nie dziecko
    wystepuje o rozwod tylko malzonkowie. Dlaczego wiec organiczac
    mozliwosci rozwoju dziecka, pelnego dostepu do obu rodzicow? Bo ktos
    z rozwodnikow tak chce? Bo tak mi sedzina nakazala? a co Ty bys
    zrobi/zrobila jakby jakas Pani lub Pan powiedzieli Ci nie mozesz sie
    spotykac tylko w weekend z osoba ktora kochasz najmnocniej na
    swiecie? Oczywiscie problem szkoly jest wazny, ale to tylko skrawek
    w zyciu. pare lat, jesli mowimy o podstawowce/gimnazjum. Jak zrobia
    to rodzice zeby dziecko chodzilo caly czas do tej samej szkoly niech
    juz bedzie ich zadaniem, ale niech maja chociaz taka szanse..
  • polskitata 01.03.10, 17:27
    Rodzic który się wyprowadz traci bo będzie się mniej widywał z
    dzieckiem to jasne

    dowiedzi się więcej www.opiekarownowazna.pl

    guru133 napisał:

    > wieku szkolnym a rodzice mieszkają w różnych miastach?
  • polskitata 01.03.10, 20:55
    guru133 napisał:

    > wieku szkolnym a rodzice mieszkają w różnych miastach?

    10.Co z miejscem zamieszkania?

    Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
    szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
    siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta
    wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadnionych
    przypadkach sąd może wyraźic zgodę mimo sprzeciwu jednego rodzica
    (np.gdyby poprawiło by to zdecydowanie warunki życia dziecka oraz
    obojga rodziców).

    11.Co zrobić jak rodzice będą mieszkali daleko?

    Zwykle rodzice gdzieś wspólnie z dzieckiem mieszkali i Właściwy Sąd
    ustala opiekę biorąc pod uwagę dotychczasowy dom rodzinny gdzie
    dziecko ostatnio wspólnie z rodzicami przebywało przez okres min. 6
    miesięcy. Jeśli dziecko zostało wywiezione bez zgody drugiego
    rodzica z domu rodzinnego powinno tam powrócić do ustalenia formy
    opieki przez sąd.Sąd powinien nakazać powrót dziecka porwanego do
    domu (poza wyjątkowymi sytuacjami gł.zagrożenia życia dziecka).

    Zawsze czytaj potem pytaj, bo wychodzisz na durnia.
    wpisz w google PHYSICAL JOINT CUSTODY i wszystko jasne
  • l00kass 01.03.10, 14:48
    Pomysł godny pochwały, ale już matki polki zadbają, żeby zostawiono im prawo
    do prania mózgu dzieciom. Dołożą 3 grosze sędziny, które to w myśl
    solidarności jajników, oraz kompletnej bezkarności, mają w dupie prawo i
    wychodzą z założenia "lepsza najgorsza matka niż najlepszy ojciec". Wespół z
    zamodlonymi katolami już zadbają o upadek dobrego pomysłu...
  • 6ciopak 01.03.10, 14:50
    Przecież to już istnieje. Można powierzyć władzę rodzicielską obojgu
    rodzicom...
  • veesper 01.03.10, 14:56
    6ciopak napisał:

    > Przecież to już istnieje. Można powierzyć władzę rodzicielską
    obojgu
    > rodzicom...

    Można, ale jak oboje rodziców się na to zgodzą. A to bardzo
    rzadkie...
  • bramstenga 01.03.10, 15:00
    > Można, ale jak oboje rodziców się na to zgodzą. A to bardzo
    > rzadkie...


    Sorry, ale bredzisz. W tej chwili 95% rozwodów kończy się orzeczeniem pełnej
    władzy rodzicielskiej ojca i matki. Z tym że dziecko mieszka przy matce. Ale to
    z władzą rodzicielską nie ma nic wspólnego.
    ~bramstenga
  • donabate 01.03.10, 16:52
    Dokladnie. U mnie rozwod, dzieci przy matce, szanse realizacji jakich kolwiek
    prob wychowczych ZERO. Matka polka, sad i ograniczenie praw, poniewaz ja nie
    wychowuje a nie wychowuje bo nie mam mozliwosci.
    --
    dzieci.skonecki.eu
  • majkel01 01.03.10, 18:46
    donabate napisał:

    > Dokladnie. U mnie rozwod, dzieci przy matce, szanse realizacji jakich kolwiek
    > prob wychowczych ZERO. Matka polka, sad i ograniczenie praw, poniewaz ja nie
    > wychowuje a nie wychowuje bo nie mam mozliwosci.


    Jeżeli coś piszesz to pisz prawdę do końca. Dzieci mieszkają w Polsce a ty w
    Irlandii. Ciekawa by była opieka naprzemienna w tym wypadku. W dodatku na dzieci
    płacisz raz na jakiś czas 10 (słownie: dziesięć) PLN i szczycisz się tym jeszcze
    na swoim blogu.


    --
    Rano - to najcięższy dzień tygodnia...
  • beatrix13 01.03.10, 15:34
    veesper napisał:
    > 6ciopak napisał: Przecież to już istnieje. Można powierzyć
    władzę rodzicielską obojgu rodzicom...
    > Można, ale jak oboje rodziców się na to zgodzą. A to bardzo
    > rzadkie...

    ...........................
    RZADKIE, bo "tatusiowie" i ich nowe panie tego nie chcą z
    wygodnictwa, lepiej ochłap w postaci 300 zł na dzieciaka zrzucić i
    nie mieć na codzień obowiązków


    --
    ...żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch...
  • cocilla 01.03.10, 14:54
    Wyobraźmy sobie, jak to miałoby wyglądać w praktyce: po rozwodzie
    rodzice zamieszkują na dwóch różnych końcach miasta (a czasem w
    różnych miejscowościach!). Dziecko pół miesiąca mieszka u matki, ma
    swój pokój, zabawki, które lubi, kolegów na podwórku itp. Kolejne
    dwa tygodnie spędza u ojca i co, ma się przyzwyczaić do kolejnych
    zabawek, kolegów itd.? Sorry, jak dla mnie to poroniony pomysł,
    dorosły by nie zniósł takiej huśtawki, a co dopiero dzieciak, dla
    którego wystarczającą traumą jest sam fakt rozwodu rodziców. Gdzieś
    w tym projekcie zaginęło dziecko, zostało tylko widzimisię
    dorosłych...
  • 777newbetterfastersatan 01.03.10, 14:59
  • adam111115 01.03.10, 15:28
    Wyobraźmy sobie, jak to miałoby wyglądać w praktyce: po rozwodzie
    > rodzice zamieszkują na dwóch różnych końcach miasta (a czasem w
    > różnych miejscowościach!). Dziecko pół miesiąca mieszka u matki,
    ma
    > swój pokój, zabawki, które lubi, kolegów na podwórku itp. Kolejne
    > dwa tygodnie spędza u ojca i co, ma się przyzwyczaić do kolejnych
    > zabawek, kolegów itd.? Sorry, jak dla mnie to poroniony pomysł,


    Czyli rozumiem jesteś za zmianą i wprowadzeniem parytetu aby 50%
    dzieci zostawało przy matce a 50% przy ojcu?
  • cocilla 01.03.10, 15:52
    Dziecku rozwiedzionych rodziców wali się cały świat i poczucie
    stabilności jest tym, czego wtedy potrzebuje najbardziej, a nie
    zmiany adresu co 2tyg. O tym nikt nie pomyślał przy tym projekcie. W
    pompie mam parytety, podziały, Palikoty etc.


  • juruburu 02.03.10, 00:44
    czy aby to Adam na pewno Alina Aldona co by nie było i tak to baba bo już się boi - ale dziecko ojca też ma który je utrzymuje z alimentów i jak chce je widywać to powinien anie dzieciak ma być izolowany
  • wrr2 02.03.10, 20:17
    Jeszcze musiałbyś znaleźć 50% tatusiów chętnych do opieki, a łatwe to nie
    będzie, bo wielu tatusiów zwyczajnie nie jest zainteresowanych codzienną opieką
    nad dzieckiem.
  • polskitata 09.03.10, 19:09
    więcej znajdziesz na www.opiekanaprzemienna.pl warto czytać niż bredzić
  • polskitata 01.03.10, 21:48
    Myśli cocilla odp. masz na portalu www.OpiekaRownowazna.pl
    widać że nic nie wiesz albo nie chcesz wiedzieć o
    opiecie wspólnej i współwychowywaniu.
    10.Co z miejscem zamieszkania?

    Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
    szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
    siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta
    wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadnionych
    przypadkach sąd może wyraźic zgodę mimo sprzeciwu jednego rodzica
    (np.gdyby poprawiło by to zdecydowanie warunki życia dziecka oraz
    obojga rodziców).

    11.Co zrobić jak rodzice będą mieszkali daleko?

    Zwykle rodzice gdzieś wspólnie z dzieckiem mieszkali i Właściwy Sąd
    ustala opiekę biorąc pod uwagę dotychczasowy dom rodzinny gdzie
    dziecko ostatnio wspólnie z rodzicami przebywało przez okres min. 6
    miesięcy. Jeśli dziecko zostało wywiezione bez zgody drugiego
    rodzica z domu rodzinnego powinno tam powrócić do ustalenia formy
    opieki przez sąd.Sąd powinien nakazać powrót dziecka porwanego do
    domu (poza wyjątkowymi sytuacjami gł.zagrożenia życia dziecka).

    cocilla napisała:

    > Wyobraźmy sobie, jak to miałoby wyglądać w praktyce: po rozwodzie
    > rodzice zamieszkują na dwóch różnych końcach miasta (a czasem w
    > różnych miejscowościach!). Dziecko pół miesiąca mieszka u matki, ma
    > swój pokój, zabawki, które lubi, kolegów na podwórku itp. Kolejne
    > dwa tygodnie spędza u ojca i co, ma się przyzwyczaić do kolejnych
    > zabawek, kolegów itd.? Sorry, jak dla mnie to poroniony pomysł,
    > dorosły by nie zniósł takiej huśtawki, a co dopiero dzieciak, dla
    > którego wystarczającą traumą jest sam fakt rozwodu rodziców. Gdzieś
    > w tym projekcie zaginęło dziecko, zostało tylko widzimisię
    > dorosłych...
  • kimot 02.03.10, 15:14
    dokladnie.. a co winne dziecko ze rodzicom sie nie ulozylo? Czy
    tylko dlatego ma miec ograniczony kontakt z drugim?
  • rudy_won_stad 01.03.10, 14:54
    A nie pierdołami...
  • juruburu 02.03.10, 00:53
    rudy_won_stad napisał:

    > A nie pierdołami...
    RE --pierdoła to ty jesteś to poważna sprawa jedna z ważnych gdzie ten problem
    już rozwiązano w wielu krajach.
  • adam111115 01.03.10, 14:57
    Nie wszyscy jednak do tej propozycji nastawieni są entuzjastycznie.
    Ostrożnie podchodzą do niej psychologowie i pedagodzy. - Każdy
    przypadek nadal powinien być rozpatrywany indywidualnie - uważa
    psycholog Justyna Dzięgielewska. - Nie w każdej sytuacji taka
    opieka "pół na pół" sprawdzi się. Choćby dlatego, że rozwiedziony
    tata przecież może nie mieć warunków ekonomicznych do tego, aby
    mieszkało u niego czy przebywało dziecko - twierdzi

    Ta Pani psycholog to jakaś kliniczna idiotka do potęgi n bo dlaczego
    dziś dziecko i tak z definicji idzie do matki nawet jeśli ojciec
    jest dużo bogatszy?. Czyli jeżeli matka nie ma warunków
    ekonomicznych to jest to ok?.

    Chcą kobiety parytetu to wprowadźmy go także w domenach typowo do
    dziś faworyzowanych przez kobiety czyli propozycję K PP
  • doominikaa 01.03.10, 15:17
    Fakt pozostaje faktem ojcowie w polskich sądach są zmarginalizowani do roli
    alimentacyjnej. Mam nadzieję, że w przypadku opieki 50/50 alimenty przestałyby
    obowiązywać.
    Nawiązując do sprawy różnego zamieszkania rodziców po rozwodzie. Jest to
    oczywiście problem, który jednak każdorazowo rodzice wraz z sądem powinni rozwiązać.

    Co do parytetów mam swoje zdanie.
    Wg mnie 50/50 na listach wyborczych to bez sensu, ponieważ powoduje sztuczne
    zawyżenie ilości kobiet. Rozsądnym rozwiązaniem byłoby aby każda partia miała
    określony parytet związany z ilością kobiet w danej partii. Partia Partia Kobiet
    Walczących załóżmy ma 95K/5M to musi tą 5% mężczyzn uszanować i wystawić, Partia
    Męskich Szowinistów ma 5K/95M to musi ten 5% kobiet wystawić w listach.
    Oczywiście to są skrajności ale od tego trzeba zacząć myśleć.

    Kobiety chcą istnieć w polityce to muszą zacząć działać.

    Pozdrawiam domer
  • iq58 01.03.10, 16:36

    doominikaa napisała:

    > Fakt pozostaje faktem ojcowie w polskich sądach są
    zmarginalizowani do roli
    > alimentacyjnej. Mam nadzieję, że w przypadku opieki 50/50 alimenty
    przestałyby
    > obowiązywać.

    I dlatego projekt nie przejdzie. Bo jak to ? Pozbawić dziecko
    zasłużonych alimentów ?

    --
    Parytet wyborczy: na kazdej liscie 50% dla PO, 50% dla PiS !!!
  • emma_p 01.03.10, 16:17
    Ta pani psycholog podobnie jak sędziny i stare zasuszone panny z ośrodków RODK
    mają wyłączność na prawdę objawioną, że facet to świnia. Pewnie nawet rano
    podśpiewują sobie w ten deseń myjąc zęby. Dopóki w sądach nic się nie zmieni nie
    mamy co liczyć na zmianę polityki. Póki co rola ojca w sądzie sprowadza się do
    tłumaczenia się, że nie jest się wielbłądem. W końcu nie każdy rozpadający się
    związek to patologia.
  • w.i.l 01.03.10, 14:59
    do wychowania własnych dzieci.
    Trzeba przełamać kobiecy monopol i zmowę w sądach rodzinnych.
    To prawdziwa mafia antyojcowska.
    Do tej pory ojciec jest na kilka godzin co dwa tygodnie.
  • haalszka 01.03.10, 15:03
    Piekne!!
    ciekawe czy w tym przypadku prawo działa wstecz....

    Moj byly by sie zalamal, jest ojcem weekendowym a poczuł by co znaczy opieka nad
    dzieckiem:))

    Jestem ZA!
  • wiarus25 01.03.10, 15:06
    trzeba byc wybitnym idiota aby zamienic dziecku dom na cygański
    tabor,"dzisiaj tu a jutro tam"
    po drugie kiedy rodzice sie rozejda to czesto mieszkaja w innej
    dzielnicy czy innym miescie. I co dziecko bedzie chodzic do dwoch
    szkol ? jub matka czy ojciec beda jechac na drugi koniec miasta aby
    zawiesc lub przywiezc dziecko ze szkoly ?
    Panie Palikot jestes idiota niech ja tylko cie sk synu dopadne.
  • kliklak 01.03.10, 15:40
    wiarus25 napisał:

    > trzeba byc wybitnym idiota aby zamienic dziecku dom na cygański
    > tabor,"dzisiaj tu a jutro tam"

    pewnie, lepiej pogadać z wykopanym z życia rodzicem przez telefon
    albo skype!

    tylko dlaczego najbardziej TU PYSZCZĄ osobniki, których ten problem
    nie dotyczy? którzy nie musieli skamleć i wyrywać chwil, w których
    mogą być rodzicami dla swoich dzieci? którzy nie czuli się jak ludzie
    drugiej kategorii w sądzie? którzy nie doświadczyli na własnej skórze
    jak działa ten system i tzw. dobro dziecka, którym można
    usprawiedliwiać niemal każdą podłość - choćby niedawna akcja z
    porwaniem 11-latka ze szkoły do domu dziecka!

    do tego dochodzą takie mądre głowy, jak cytowana tu p. psycholog. I
    jeśli jej wypowiedź nie jest wyrwana z kontekstu i znaczy tyle, co
    znaczy, to powinna dostać natychmiastowy zakaz praktyki zawodowej i
    takiego wpływania na ludzkie życie. Miałem okazję się przekonać na
    własnej skórze, jak łatwo jest pójść do psychologa i dostać
    zaświadczenie o tym, że dziecku trzeba ograniczyć tatę w życiu.
    Argumenty wciąż te same - "dobro dziecka", "poczucie przynależności",
    "stabilność"... rzygać się chce od takich frazesów i nadętych sędzin
    i pseudo psychologów, które traktują cię jak szmatę, tylko dlatego,
    że jesteś facetem.

    a prawda jest taka, że problemy mają ci ojcowie, którzy nie mają
    swoich dzieci w 4 literach. jeśli im nie zależy, to można pomstować
    jacy to podli dawcy nasienia, a jeśli zależy i chcą, to trzeba ich
    zgnoić w imię "dobra dziecka".

    > po drugie kiedy rodzice sie rozejda to czesto mieszkaja w innej
    > dzielnicy czy innym miescie. I co dziecko bedzie chodzic do dwoch
    > szkol ?

    no tak, inna dzielnica to zdecydowanie powód do chodzenia do dwóch
    szkół! a nawet konieczność! ;)

    > jub matka czy ojciec beda jechac na drugi koniec miasta aby
    > zawiesc lub przywiezc dziecko ze szkoly ?

    nie, no to się nie uda! przecież to największy życiowy dramat!
    obowiązuje przecież zasada poruszania się w obrębie jednej dzielnicy,
    ulicy, brzegu rzeki czu strony ;) szkoła ma być pod domem i koniec
    kropka! inaczej świat nie funkcjonuje!

    > Panie Palikot jestes idiota niech ja tylko cie sk synu dopadne.

    i zanim zaczniesz tropić idiotów, to najpierw skończ podstawówkę, a
    jeśli to się nie uda, to poproś o skierowanie na lobotomię, bo nie
    udźwigniesz trudów codzienności ;)

    aha, no i życzę Ci, żeby Cię żonka tak właśnie załatwiła ;) żebyś
    miał prawo co miesiąc dawać kasę i żebyś dostał PRZYDZIAŁ widzeń ze
    swoim maluchem w wymiarze 2 godzin na 2 tygodnie :) dla dobra Twojego
    przyszłego dziecka oczywiście :)
  • wiarus25 01.03.10, 16:16
    skąd wiesz ze mnie to nie dotyczylo smierdzielu.
    Spotykalem sie z ojcem kiety tylko chcialem, ale napewno nie zgodzil
    bym sie na wedrowki.
  • titta 01.03.10, 16:48
    Ciekawe czemu faceta po rozwodzie nagle zaczyna zalezec na relacjach
    rodzinnych, tylko ciekawe dlaczego do rozwodu dopuscili? "Zonka nie
    zalatwila"? Ciekawe tylko dlaczego.
  • titta 01.03.10, 16:51
    Oj, bez sensu. Emocje ponosly.

    Chodzi mniej wiecej o to, ze mezczyzni staraja sie byc "dobrymi
    rodzicami" po. Tymczasem dziecko potrzebuje dobrze dzialajacej
    rodziny, wzorca rodzicow razem. I nad tym trzeba pracowac - przed,
    bo po, to juz troche za pozno.
  • kimot 01.03.10, 15:58
    To Ciebie porabalo, a co dziecko winne ze sie rodzicom nie ulozylo?
    i tylko dlatego ma miec kontakt z jednym z nich???
  • wiarus25 01.03.10, 16:19
    kimot napisał:

    > To Ciebie porabalo, a co dziecko winne ze sie rodzicom nie
    ulozylo?
    > i tylko dlatego ma miec kontakt z jednym z nich???

    pierd. hipolicie, to sie zawsze konczy tym ze dziecko bardziej
    przemywa z nowa wybranka tatusia niz z samym tatusiem.
  • kimot 02.03.10, 15:05
    i uwazasz ze to dobre rozwiazanie? A moze zapytamy dziecka o to? Ale
    samego a nie bedacego pod wplywem dobrych uwag mamusi...
    A co w stuacji kiedy ojciec chce a nie moze?
    Niestety w sadach rodzinnych wiekszosc to kobiety, dlatego facetom
    trudniej jest walczyc o rowne prawa, i o prawo dziecka, to kontaktow
    z obojgiem rodzicow. Ta metoda marginalizuje niestety role ojca.
    I w przyslosci to nie sad, ani matka beda przyzwac rozgoryczenie
    dziecka, ze nie umie stworzyc normalnej rodziny. Jak ma stworzyc,
    jak mial ograniczony kontakt z drugim rodzicem ?
  • heszla 01.03.10, 16:30
    Trzeba być całkowitą idiotką by pisać takie komentarze, nb,poparte głupawymi
    argumentami rodem z opowieści z XIX wieku
  • polskitata 01.03.10, 19:02
    wiarus25 najpierw przeczytaj opiekanaprzemienna.pl

    >Tylko ludzie żyjący z konfliktów par przeciwni ustawie,
    biegłe psycholożki z rodk-ów (40milionów rocznie z budżetu), adwokaci
    rodzinni i wydziały rodzinne (137milionów rocznie)

    Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej)


    1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem?

    Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni
    dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką
    zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i
    każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów
    do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego
    rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze
    szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest
    pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim
    dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą.

    2.Najczęstsze Obawy:

    a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według
    nowej ustawy?

    Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje
    rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie
    zagraża dziecku.

    b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców?

    Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód
    na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę
    nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet
    poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez
    jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe
    zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka
    wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem
    ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z
    takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach.

    Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to
    rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko
    by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy.
    Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się
    nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć
    powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do
    sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by
    współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może
    zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko
    drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka.

    Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest
    matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego
    rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie,
    dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans
    na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To
    jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku
    współpracy ze strony taty.

    3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ?

    Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci
    przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy
    w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności.

    4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką?

    Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do
    swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające
    się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak
    konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie
    przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u
    mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy
    sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone
    kochającymi osobami.

    5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu
    dzieci z rodzicami :

    Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie
    przedstawią swój harmonogram do sądu.

    A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na
    przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony
    z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i
    czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w
    następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą
    z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie
    połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z
    dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom
    przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana
    za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich.

    B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na
    zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę
    zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu.

    C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System
    ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo
    czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień
    ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np.
    telefonicznego.

    Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób
    związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się
    rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im
    poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do
    rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie
    wykluczony z codziennego życia dziecka.

    6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla
    opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów?

    Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od
    wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby
    separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie
    kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki .

    7.Do czego można porównać tę formę opieki?

    Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w
    tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem
    dzień przez tatę.

    8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki?

    Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku
    b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali
    separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to
    sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się
    też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka
    "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu
    kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli
    chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka
    powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie
    ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby
    zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
    własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat
    dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem .

    9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

    Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet
    poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny
    kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym
    początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową
    dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy
    dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron
    konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania
    sztormu.

    9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

    Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a
    zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym
    zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać
    zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów"

    10.Co z miejscem zamieszkania?

    Dziecko musi
  • unhappy 01.03.10, 15:06
    Każdy przypadek nadal powinien być rozpatrywany indywidualnie - uważa
    psycholog Justyna Dzięgielewska. - Nie w każdej sytuacji taka opieka "pół na
    pół" sprawdzi się. Choćby dlatego, że rozwiedziony tata przecież może nie mieć
    warunków ekonomicznych do tego, aby mieszkało u niego czy przebywało dziecko -
    twierdzi.


    Rozumiem, że rozwiedziona mama odpowiednie warunki ma z definicji? Ehh... do
    myślenia to służy mózg a nie macica droga pani psycholog.

    --
    dobiczek: posty broniace polanskiego do doskonaly material dla prokuratury -
    wroze wielki sukces aparatu scigana - rozbice kolejej szjki wykorzystujacej dzieci
  • ekumeniczny 01.03.10, 15:08
    Ten pan nie pali kota. Ten pan pali glupa.
    Prosze tylko ogladnac jego zdjecia z podrozy "religijnej" do indii.
    Tacy ludzie nie powinni decydowac o losie dzieci. Tacy ludzie
    powinni udac sie na konsultacje z psychologiem.
  • remik.bz 01.03.10, 15:14
    Ten projekt ewidentnie idzie w kierunku "sprawiedliwego podziału
    dziecka dla kazdego z rodziców".
    Jak pamiętamy pewien bardzo mądry król zydowski w podobnej sytuacji
    chciał dzielic dziecko , ale po to , aby poznac kto jest prawdziwą
    matka.
    Bo dla prawdziwej matki (rodzica) dobro dziecka będzie zawsze
    ważniejsze od własnych pragnień.
    Może i nasze sądy niewzbyt dobrze dziś rozstrzygają w tych sprawach.
    Ale przynajmniej dobro dziecka jest priorytetem a nie "dobro"
    rodziców.
    PS brdzo mnie ciekawi jak kochający dziecko rodzice rozwiąża problem
    np dziecka uzdolnionego sportowo i kochajacego sport (powiedzmy
    skoki narciarskie)
    Załóżmy ,że rodzice przed rozwodem mieszkali w Zakopanem i tam
    dziecko trenowało skoki.
    Po rozwodzie np matka przenosi się do Szczecina.
  • tygrysio_misio 01.03.10, 16:04
    jesli kocha dziecko to sie nie przeniesie...jak w tej bajce o
    zydowskim krolu
    --
    Zdesperowany Królik
  • remik.bz 01.03.10, 22:27
    tygrysio_misio napisała:

    > jesli kocha dziecko to sie nie przeniesie...jak w tej bajce o
    > zydowskim krolu

    Masz racje. Jesli kocha, to sie nie przeniesie.
  • winniepooh 12.04.10, 16:28
    remik.bz napisał:

    > tygrysio_misio napisała:
    >
    > > jesli kocha dziecko to sie nie przeniesie...jak w tej bajce o
    > > zydowskim krolu
    >
    > Masz racje. Jesli kocha, to sie nie przeniesie.

    taaaaa nie przeniesie się np. za pracą, tylko zacznie grzebać w
    śmietnikach w poszukiwaniu czegoś spożywczego. zwłaszcza gdy była
    dotąd tzw. gospodynią domową.
    nochybaże "kochający tatuś" będzie utrzymywał ex

    --
    Seks w dużym stopniu jest wbudowane w mózgi, jest kierowany
    instynktem. Dzieci mają instynktowną świadomość seksualności i się
    nim interesują, także na wsi. (copyright Vargi)
  • jarabbit 01.03.10, 16:10
    Ale głupoty piszesz. Gdzie w sądzie rodzinnym jest dobro dziecka.Zawsze jest
    dobro mamusi. Podam ci przykład z życia wzięty: Mamusia
    alkoholiczka,wyprzedająca z domu rzeczy na gorzałę.Facet urabiający sobie ręce
    po łokcie. Po jakimś czasie,facet zastaje mamusię w łożku z kochankiem-równie
    trzeźwym jak ona. Facet wnosi sprawę o rozwód i o opiekę nad dzieckiem. Sprawa
    wlecze się 1,5 roku.
    Wyrok-facet ma zabezpieczyć materialnie byłą żonę ( kupić jej mieszkanie i
    zatrudnić we własnej firmie), żeby mogła ona godnie sprawować opiekę nad dzieckiem.
    Teraz zagadka: Gdzie tu dobro dziecka?????????
  • rst-ep 01.03.10, 15:14
    Popieram gorąco. psychologowie gadają durnoty. przeciez facet
    alimenty i tak placic musi wiec zamiast tego bedzie utrzymywał
    dziecko przez czas który spędzi z nim. dzis w sądach jest
    solidarnosć jajnikow
  • aeromonas 01.03.10, 15:15
    Pomysł jest znakomity, bo: 1. zrówna to szanse samotnych rodziców
    obojga płci na rynku pracy, 2. zwiąże ojców z dziećmi i nałoży na
    nich obowiązek opieki nad nimi (a nie jak teraz - tatuś pryska do
    nowej miłości i zostawia byłej żonie dzieci), 3. uniemożliwi
    patologicznym matkom izolację dzieci od ojców. Problem może być
    jedynie wtedy, gdy rodzice mieszkają w różnych miejscach.
  • hwwdp 01.03.10, 15:19
    To jednak głowa a nie żebra uległy uszkodzeniu w Indiach.
  • wiernikosia 01.03.10, 15:23
    A może ktoś pomyślałby o dobru dziecka, które w taki sposób pozbawione jest
    domu i stabilizacji? Kto chciałby mieszkać pół miesiąca w Krakowie, a drugie
    pół w Gdańsku, bo i tak się zdarza. W polskim sądownictwie nie jest idealnie,
    ale na ogół jednak nieźle funkcjonuje. W USA są porozumienia co do wykonywania
    władzy rodzicielskiej i w polskim pawie od jakiegoś czasu sędzia ma obowiązek
    honorować porozumienie rodziców co do wykonywania władzy rodzicielskiej. Może
    komisja Palikota przestałaby psuć prawo? Łatwo jest działać "pod publiczkę",
    trudniej zrobić coś porządnie.
  • olowas1 01.03.10, 17:53
    wiernikosia - Twoje zarzuty są merytoryczne. NIe doceniasz jednak
    zdolności adaptacyjnych dziecka - dlaczego miałoby nie mieszkać
    nawet przez 2 tyg. tu, a 2 tam? Praktycznie byłoby to trudne - nauka
    itd. Rozwiązaniem jest układ pół roku/ pół roku z kontaktami
    regularnymi z drugim rodzicem w trakcie. Poza tym może rodzice mając
    to prawo zbliżyliby miejsca zamieszkania? w USA się da, a przecież
    kraj większy. Otóż jakby nie patrzeć - czy nie jest większym złem
    całkowicie wykreślić jedno z rodziców z życia dziecka niż zmienić
    szkołę? Wyobraź sobie sytuację (pewnie jesteś matką), że to właśnie
    Tobie każą dojeżdżać zobaczyć się z ukochanym synkiem czy córeczką
    raz na 2 tygodnie w miejscu zamieszkania ojca, pod nadzorem
    kuratora. Oczywiście abstrakcja, ale ta "abstrakcja" jest udziałem
    ojców. Jakoś to nikogo nie oburza, bo przecież skoro sąd tak
    zasądził, to musi być mądre. Otóż nie musi - ludzie (rodzice)
    powinni mieć przymus porozumienia się w sprawie dziecka. Jeśli nie,
    strona utrudniająca ma ograniczone prawa. Wtedy (mam wrażenie)
    większość spraw szłaby gładko. Ale niestety zniknąłby potężny
    przemysł adwokacko-rodk-owy,a nikt bez walki nie zrezygnuje z władzy
    czy kasiory. Matki-Polki również nie - użyją nawet argumentu o
    stabilizacji. Przecież można ustabilizować w miejscu zamieszkania
    ojca. Teraz już chyba będziesz musiała użyć argumentu bólów
    porodowych, które dają większe prawa matce. :) Potraktuj to, proszę,
    z lekkim dystansem, ale przemyśl. Pozdrawiam.
  • polskitata 10.03.10, 14:06
    Każde Dziecko ma Prawo do Obojga Rodziców !!!
    Separacja rodziców nie może oznaczać separacji dziecka z rodzicem.
    Naturalnym prawem każdego rodzica jest prawo do wychowania własnego
    potomstwa. Dziś pozbawia się dzieci radości dorastania u boku taty,
    zdobywania od niego doświadczeń poprzez wykluczanie go z codziennego
    życia dziecka w przypadku separacji rodziców. Argumenty, że dziecko
    nie może spędzać tyle samo czasu z Tatą co z Mamą są niemerytoryczne.
    Dla każdego z nas tata jest jedną z najważniejszych osób w życiu
    dla małego dziecka szczególnie ważną.Nasze dzieci są pozbawiane
    szczęścia poznawania świata, zabaw i dorastania u boku swojego taty.
    W Polsce dorasta kolejne stracone pokolenie dzieci!
    Jak najbardziej zasadne jest wprowadzenie prawa, że w przypadku
    gdy sąd zdecyduje się orzec separację a rodzice sami nie porozumieją
    się w sprawie dziecka, dziecko będzie spędzać połowę czasu w ciągu
    roku z tatą a połowę z mamą.
    Czym jest dyskryminowanie dla relacji widać na najprostszym
    przykładzie rodzeństwa,gdy jednemu z dzieci zawsze kupujemy drogie
    prezenty a drugie nigdy nie dostaje nic.Jest to najprostszy sposób
    zniszczenia relacji między ludzkich, przez niesprawiedliwość.
    Traktowanie rodziców równo, przyznawanie proporcjonalnych czasów
    to podstawa lepszych relacji między rodzicami. Co ma ogromne
    znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka.
    "Tato ale nie zapomnisz o mnie"

    Powiedział czteroletni syn do taty, gdy wywożono go z Polski
    72 tysiące par w 2009 roku rozwiodło się dla 120tysięcy dzieci
    oznacza to rozpad rodziny dla 96% dzieci wyrok brzmi "ustala się
    miejsce zamieszkania dziecka w każdorazowym miejscu zamieszkania
    matki" co roku o 50 000 wzrasta liczba dzieci która ma utrudnione
    lub uniemożliwione dzieciństwo z tatą.

    Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej
    niż ich rówieśnicy
    - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne
    - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach
    - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków
    - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już
    wieku nastoletnim
  • polskitata 10.03.10, 14:07
  • polskitata 01.03.10, 20:39
    Przeczytaj Kobieto najpierw o co chodzi www.OpiekaRownowazna.pl
    Monopol sie broni.
    0.Co z miejscem zamieszkania?

    Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
    szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
    siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta
    wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadnionych
    przypadkach sąd może wyraźic zgodę mimo sprzeciwu jednego rodzica
    (np.gdyby poprawiło by to zdecydowanie warunki życia dziecka oraz
    obojga rodziców).

    11.Co zrobić jak rodzice będą mieszkali daleko?

    Zwykle rodzice gdzieś wspólnie z dzieckiem mieszkali i Właściwy Sąd
    ustala opiekę biorąc pod uwagę dotychczasowy dom rodzinny gdzie
    dziecko ostatnio wspólnie z rodzicami przebywało przez okres min. 6
    miesięcy. Jeśli dziecko zostało wywiezione bez zgody drugiego
    rodzica z domu rodzinnego powinno tam powrócić do ustalenia formy
    opieki przez sąd.Sąd powinien nakazać powrót dziecka porwanego do
    domu (poza wyjątkowymi sytuacjami gł.zagrożenia życia dziecka).
  • polskitata 10.03.10, 14:03
    Monopol się broni,to ile opiek wspólnej orzeczono.
    Każde Dziecko ma Prawo do Obojga Rodziców !!!
    Separacja rodziców nie może oznaczać separacji dziecka z rodzicem.
    Naturalnym prawem każdego rodzica jest prawo do wychowania własnego
    potomstwa. Dziś pozbawia się dzieci radości dorastania u boku taty,
    zdobywania od niego doświadczeń poprzez wykluczanie go z codziennego
    życia dziecka w przypadku separacji rodziców. Argumenty, że dziecko
    nie może spędzać tyle samo czasu z Tatą co z Mamą są niemerytoryczne.
    Dla każdego z nas tata jest jedną z najważniejszych osób w życiu
    dla małego dziecka szczególnie ważną.Nasze dzieci są pozbawiane
    szczęścia poznawania świata, zabaw i dorastania u boku swojego taty.
    W Polsce dorasta kolejne stracone pokolenie dzieci!
    Jak najbardziej zasadne jest wprowadzenie prawa, że w przypadku
    gdy sąd zdecyduje się orzec separację a rodzice sami nie porozumieją
    się w sprawie dziecka, dziecko będzie spędzać połowę czasu w ciągu
    roku z tatą a połowę z mamą.
    Czym jest dyskryminowanie dla relacji widać na najprostszym
    przykładzie rodzeństwa,gdy jednemu z dzieci zawsze kupujemy drogie
    prezenty a drugie nigdy nie dostaje nic.Jest to najprostszy sposób
    zniszczenia relacji między ludzkich, przez niesprawiedliwość.
    Traktowanie rodziców równo, przyznawanie proporcjonalnych czasów
    to podstawa lepszych relacji między rodzicami. Co ma ogromne
    znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.