Dodaj do ulubionych

Metropolie nowej ery

12.03.10, 09:30
Nic nie zastapi slodyczy zycia w miasteczku prowansalskim :
kasztanowce, starsi panowie grajacy w boule... butelka pastisu
ukryta w cieniu i dyskretnie trzymane w rekach szklaneczki..... I
tak do wieczora, do kolacji zlozonej z aromatycznej soupe, sera i
wina.
A te nowe miasta? Szczegolnie pociaga mnie mieszkanie w tym
Azerbejdzanie. No , to juz bedzie cos. Oby ich tylko Putin nie
zaanektowal!
Edytor zaawansowany
  • 12.03.10, 10:53
    Śnijcie dalej...
    Ale w sumie nic nowego- Brasilia, Islamabad, lata 60....
  • 12.03.10, 20:30
    Zgadzam sie: smieszne mzonki architektow, ktorzy musza jakos
    uzasadniac swoje istnienie w zawodzie.

    Wszystkie doswiadczenia przeprowadzone przez architektow na ludzkich
    spoleczenstwach pokazaly, ze sztuczne twory powstajace w glowach
    NIE nadaja sie do zycia.
  • 12.03.10, 21:40
    eqan napisał:

    > Zgadzam sie: smieszne mzonki architektow, ktorzy musza jakos
    > uzasadniac swoje istnienie w zawodzie.

    No mrzonki, ale fajnie by było...

    --
    Storczyki, storczyki, storczyki...
  • 12.03.10, 21:51
    Miasta bez spalin, bo prawie cały transport będzie publiczny - metro, tramwaje
    wodne. Pomysł sprzed kilku lat, dzisiaj spalinami by się wizjonerzy nie
    przejmowali, bo przecież niedługo samochody elektryczne wyprą spalinowe. To taki
    drobny przykład, ile warte są zamknięte wizje przyszłości, której przewidzieć
    się nie da. Ktoś już przywołał przykład Brasilii, o którym kto jak kto, ale
    urbaniści powinni pamiętać.
  • 12.03.10, 14:54
    I tal ludzkosc wrocila do termitier w nowszym wydaniu.
  • 12.03.10, 14:57
    > kasztanowce,

    w Prowansji to częściej platanowce
  • 12.03.10, 15:57
    Ja osobiście preferuję kamieniczki secesyjne w centrum.

    --
    Oto-PolskaBlog
    NIERUSZ!
  • do Gwanggyo Power Centre lub na jakąś metropolię na ...
    oceanie !!!
    Nie mamy i nie będziemy mieli szybkiej koleji, nie będziemy mieli
    DRUGIEGO Gwanggyo Power Centre ale na pewno będziemy mieli
    następne kościoły i pomniki jp2 !!!
  • 13.03.10, 05:05
    dobrze poinformowany czlowieku:
    jesli nie podobaja sie panu koscioly i pomniki, a podoba gwanggo power center,
    czy jak mu tam, to proponuje zbudowanie takiego power center, tu w naszej szarej
    polsce. niech konstruktorzy kosciolow i pomnikow dalej sobie pomniki i koscioly
    lepia, w koncu maja do tego prawo, a budujac nasz wlasny polski gwanggyo power
    center odlamie sie pad nie tylko od konwencji konstruktora kosciolow, ale tez
    typowego narzekajacego polaka za ktorego wszystko ma byc zrobione. smialo i do
    roboty.
  • 12.03.10, 21:41
    mam nadzieje, ze tego typu projekty omina Europe, ktora prawie 2 tys lat
    ksztaltowala swoje dzisiejsze oblicze.
    Pan teoretyk rodem z Holandii jakos zapomina do czego dporowadzilo w Europie
    budowanie wielkich osiedli w koncu lat przed 35 laty.
    Wiekszosc z nich dzisiaj to slumsy, tzw punkty zapalne zamieszkale przez ludzi
    biednych. Mlodziez tam dorastajaca czuje sie wyobcowana i wobec braku
    perspektyw jest agresywna.
    Ludzie jakos nie lubia mieszkac w blokowiskach, a dzieki zielonym nastapila
    juz rozbudowa srodkow komunikacji publicznej.
  • 12.03.10, 23:02
    mary57: twoja wizja i wiedza na temat świata jest oparta na
    stereotypach.Naoglądałaś się TVN, czytasz Fakt i stąd te podglądy, ta prostacka
    wizja świata i zjawisk w nim zachodzących. Większość, zapalne wyobcowana,
    agresywna
    . Blokowiska to hasło ukute przez dziennikarzy zajmujących
    się sensacją i nie potrafiących spojrzeć lub nie chcących opisać problemu tak
    jak na prawdziwych dziennikarzy przystało, bo to się nie sprzeda!!Osiedla
    mieszkaniowe to był krok na przód w stosunku do kamienic czynszowych z
    oficynami, bez zieleni, domów bez kanalizacji i innych wygów. Dlaczego
    dziennikarze nie piszą o osiedlach budowanych przez deweloperów
    blokowiska?Przecież w sensie architektonicznym to jest krok wstecz i to są
    blokowiska!!!Patologie są wszędzie!!!w wielkich skupiskach miejskich są znacznie
    bardziej widoczne!Ludzie lubią mieszkać w tzw. blokowiskach, bo jakoś nie
    opustoszały np. w Polsce. Spróbuj sobie dojeżdżać z domu pod lasem w okolicach
    Krakowa do pracy w mieście to wtedy zobaczysz jaki uroki ma to pogardzane
    blokowisko z dobrym dostępem do komunikacji!!!Pomyśl, przeczytaj, zastanów się
    zanim coś napiszesz!
  • 12.03.10, 23:24
    Ja również mam dość tego bredzenia o blokowiskach. Blokowiska to,
    blokowiska siamto. Mieszkam w Łodzi i prawie codziennie jestem w
    jego XIX wiecznym centrum. Wąskie ulice, brobnomiomieszczańskie
    kamienice z ozdobami w kształcie farfocli, ciemne i wilgotne
    podwórza. Te wyśmiewane blokowiska są zaprzeczeniem tej "urokliwej
    architektury". Proste kształty, szerokie ulice i chodniki, dużo
    zieleni (choć z tym w III RP jest coraz gorzej). Nie czuje się tu
    wcale wyobcowany, ani zagubiony.
  • 13.03.10, 02:32
    może ma to sens, szczególnie jak się patrzy na opustoszałe Niemcy wschodnie. Na
    tych "wyśmiewanych" blokowiskach ktoś ostatnio 82 letniej babci w głowę
    przyłożył, bodajże w Radomiu. To że Łódź jest zaniedbana, to nie jest żaden
    argument. A że obywatel nie czuje się wcale wyobcowany to już jego sprawa.
  • 13.03.10, 05:45
    ani do TVN ani do Faktu nie mam od bardzo wielu lat dostepu, bo Polske tylko
    odwiedzam pare razy do roku.
    Dluzej zylam, mieszkalam i pracowalam w dwoch krajach bardzo sie od Polski
    rozniacych i od siebie tez.
    I zeby nie bylo watpliwosci: dla mnie domy budowane przez deweloperow w duzych
    polskich miastach naleza do kategorii blokowiska.
    Mylisz sie sadzac, ze Polacy ta forme mieszkania lubia: w gronie moich
    przyjaciol, znajomych i czlonkow rodziny w grupie wiekowej 50+ wszyscy z
    wyjatkiem jednej osoby wyniesli sie z ulga i radoscia z blokowisk do swoich
    domow lub segmentow. I uwazaja to za swoj zyciowy sukces.
    Mieszkanie w blokowisku nie jest bowiem wynikiem wyboru dla wiekszosci ludzi,
    ale wynikiem ich sytuacji materialnej. Jako spoleczenstwo jestesmy nadal biedni.
    Kamienice czynszowe w Polsce wygladaja nadal tragicznie dzieki swiadomej
    polityce komunistow, ktorzy utrzymujac niskie czynsze uniemozliwiali
    modernizacje tych domow. Zwracam ci tez uwage na fakt, ze to urzad, a nie
    wlasciciel decydowal, kto moze zamieszkac w kamienicy. Wynikiem tej polityki
    jest degradacja centrow wielu miast, z ktorych dopiero teraz usuwa sie margines
    spoleczny. Jako przyklad podaje ci Sosnowiec z ulica Modrzejowska i ulicami do
    niej przyleglymi.
    W bogatych krajach europejskich jest jedna tendencja: nowe domy mieszkalne sa
    niskie, na klatce schodowej przypada nie wiecej niz 10 mieszkan, najczesciej
    powstaja osiedla szeregowcow lub domow jednorodzinnych. Klasa srednia nie
    mieszka w blokowiskach, ktore zaludniaja sie migrantami z calego swiata i
    rodzinami tubalcow, ktore zyja z zasilkow socjalnych.
    Poczekajmy 10-15 lat. Notabene w mniejszych polskich miastach nawet deweloperzy
    nie buduja nowych blokowisk, bo nikt nie kupilby tam mieszkan.
  • 14.03.10, 09:25
    Skoro mieszkasz i pracujesz gdzieś za siódmym morzem i lasem to po co się wypowiadasz?Przecież widać,że twoja wiedza w tej dziedzinie jest płytka i stereotypowa tak jak programy i gazety o których wspomniałem wcześniej.
    Może Twoim znajomym nie podoba się mieszkanie blokach, jednak nie można wyciągać z tego wniosku że wszystkim Polakom się to nie podoba.Czy Twoi znajomi i rodzina to jakaś reprezentatywna grupa? Nie sądzę!
    Zgadzam się, że jesteśmy społeczeństwem stosunkowo biednym, ale mieszkania w blokach w Polsce są bardzo drogie w stosunku do naszych zarobków, więc mieszkanie w tzw. blokowiskach nie jest wcale dla biednych.Osiedla mieszkaniowe to nie tylko zespoły 10 piętrowych bloków z 400 mieszkaniami w jednym obiekcie.Osiedla mieszkaniowe to nie są betonowe pustynie (Mam na myśli te wybudowane przed 1989.
    Przyjedz do Krakowa, do Nowej Huty i tam jak w przekroju zobaczysz blokowiska od 2 piętrowych bloków z cegły z daczami spadzistymi po 10 piętrowe z wielkiej płyty. Na każdym z nich zieleń i pełna infrastruktura społeczna, dobra komunikacja tramwajowa i autobusowa. Dom pod miastem fajna sprawa,ale nie w przypadku Krakowa. Dojazdy do pracy to ogromne korki, praca w centrum to ogromny problem z parkowaniem.
    Jeśli chodzi o prognozy co się stanie z blokowiskami to nie wierzę w czarne przepowiednie, bo słyszałem ich już wiele i żadne się nie sprawdziły.W mniejszych miastach buduje się wciąż bloki sam widziałem wiec nie opowiadaj bzdur mara571.W Krakowie blisko centrum nowe bloki jak się tylko da to mają 10 pięter i więcej i wszystkie mieszkania wykupione.
  • 14.03.10, 18:23
    mam nadal polski paszport, wlasny dom w aglomeracji slasko-dabrowskiej.
    W przeciwienstwie do Krakowa liczba ludnosci w miastach GOP-u sie zmniejszyla.
    Ceny zarowno nowych jak i starych nieruchomosci sa nizsze niz w Krakowie.
    W Katowicach nie sprzedaje sie wszystko w blokowiskach na pniu. Na Osiedlu
    Tysiaclecia (podobno dobra lokalizacja) krakowski deweloper wystawil dwa
    wiezowce z tymi podobno poszukiwanymi mieszkaniami o pow, 50 mkw. I sie jakos
    nie sprzedaja, czego nie mozna powiedziec o wszystkich inwestycjach z
    szeregowcami, bliznikami i niewielkimi domami wielorodzinnymi (osiedle Zarzecze).
    Jak zaczynalam prace wszyscy koledzy i kolezanki marzyli o mieszkaniu na Osiedlu
    Piastow w Sosnowcu. Spoldzielcze mieszkania dostaly tam 3 osoby. Dzisiaj nie
    mieszka tam juz zadne z nich i mowia, ze to dzien wyprowadzki byl
    najpiekniejszym dniem w ic zyciu.
    Dlaczego mozna zobaczyc, jesli sie wejdzie do pierwszej klatki schodowej tamze.
    W innym miescie stoja po dwoch stronach ulicy bloki 10-pietrowe po drugiej
    czteropietrowe. Lokalizacja prawie ta sama , a cena mkw w wiezowcu 2 razy nizsza
    od ceny w bloku czteropietrowym.
    Domy czy osiedla szeregowcow nie musza stac poza miastem. Odwiedz Slask, to sie
    przekonasz, ze tak nie musi byc.
    Co do wykupienia wszystkich mieszkan w krakowskich blokowiskach made by
    deweloper XYX mam watpliwosci. Na forum poswieconym budownictwu mieszkaniowemu
    internauci z Krakowa donosza, ze wieczorami swieci sie tylko w 30% mieszkan. Byc
    moze wykupili je tzw inwestorzy.
    Notabene osobiscie uwazam, ze budownictwo z poczatku lat piecdziesiatych z cegly
    z tymi spadzistymi dachami bylo najlepszym w dziejach PRL i pozniej. Gdyby
    jeszcze mozna bylo polaczyc te mieszkania i wyremontowac WSZYSTKIE domy na tych
    osiedla byloby slicznie.


  • 14.03.10, 18:25
    ze za kilka lat wracamy. Nasz dom przechodzi od 2 lat gruntowna modernizacje.
  • 12.03.10, 21:45
    A o sadzeniu lasów , to zapomnieli. Budować będą, a skąd wezmą tyle
    drewna.Wytną,a na miejsce wyciętego lasu nic nie posadzą.
  • 12.03.10, 22:10
    ... na Śląsku ukończono Giszowiec (obecnie dzielnica Katowic). Był on zgodny z
    tym, co postulował Ebenezer Howard w idei miast ogrodów.
  • 12.03.10, 22:33
    ... miasto diabeł. I tego się należy trzymać. Co za brednie.
  • 12.03.10, 22:41
    Znowu wizja nowego lepszego świata. Ja tylko pytam jakież to złe, zatłoczone i
    nieekologiczne miasta powstały w XX wieku? Może Rzym? Paryż? Londyn? Moskwa?
    Może chodzi o Jerozolimę albo Bagdad? Tokio? Pekin? Może Nowy Jork powstał w XX
    wieku?

    Zgadzam się z flat-owerem co do Prowansji, ale w tym roku wybieram się na
    Korsykę. Nie ukrywam podekscytowania. No i nie będzie tam GW wypisującej brednie
    o XX wiecznych mistach...
  • 12.03.10, 22:57
    Czysty Socjalizm!!! Nawet najbardziej twardoglowi tow. z KC byliby zachwyceni...
  • 12.03.10, 23:11
    "Dzięki zwartej konstrukcji na 64 ha pomieści się 77 tys.
    mieszkańców, a tarasowy układ budynków zapewni wszystkim dostęp
    światła i powietrza" - a więc 8 m2 na jedną osobę. Ja te tarasowce
    będą wyglądać?
  • 12.03.10, 23:37
    będa wyglądać jak szuflandia
  • 13.03.10, 20:30
    Coś się zdaje, że jeszcze mniej. Klatki schodowe, windy, piony techniczne,
    drogi. A tereny rekreacyjne ?
  • 12.03.10, 23:50
    Pomysły stare i nie sprawdzone. Mrówkowce, jednostki mieszkalne, nowe miasta -
    slumsowa Brasilia czy płonące samochody w nowych podparyskich miastach. To już
    znamy. "Nowe" pomysły to jest to samo upudrowane nową technologią i
    "ekologiczną" ideologią.
    Nic nowego, a przyszłość leży gdzie indziej.
  • 13.03.10, 00:24
    Brasilia także została pomyślana jako supernowoczesne miasto, budowane od
    podstaw, zaplanowane. Szczerze mówiac mieszkać w Brasilii jest bardzo trudno.
    Tu nie ma ulic tylko są kwadraty (quadry) wiec sie mowi, mieszkam na QD 115
    sul. Dobrze jeśli jest na takiej quadrze jakis supermarket typu BigBox albo
    SuperMaia. Ale na tych ulicach ruch jest tak naprawde tylko 12-13 (bo wszyscy
    wychodza na obiady). Poza tym permanentny problem z parkowaniem - bo tutaj
    najbezpieczniej i wygodniej jest sie poruszać samochodem.
    Życie tradycyjnie koncentruje się w centrach handlowych - ktore paradoksalnie
    tworzą namiastkę normalnego miasta. Tutaj nie ma gdzie pospacerowac (tutaj nie
    ma typowego dla Europy rynku, albo innego miejsca spacerowego). Duzy park w
    centrum miasta - to wydzielone cerrado - kilka drzew, duzo trawy, asfaltowa
    alejka i to wszystko. Nic przyjemnego dla kogos kto spacerował np po Łazienkach.

    Projektując miasta warto budować szersze ulice, robić trasy przelotowe i
    postawić na parkingi podziemne. Ale miasto budować wokół rynku, koniecznie z
    deptakiem i przede wszystkim w dobrze wybranym miejscu. Wspaniałe miasta z
    jakiegoś względu zawsze leża nad wielką rzeką.
  • 13.03.10, 02:36
    w ten sam sposób moim zdaniem powinno się miasto rozwijać. quasi mutacje
    wirusowe i epigenetyka o wiele bardziej się sprawdza niż abstrakcja, są geny
    które mutują szybciej i wolniej, te co wolniej to arterie komunikacyjne, te co
    wolniej to uliczki podrzędne. dla przykładu:
    arjournals.annualreviews.org/doi/abs/10.1146%2Fannurev.micro.51.1.151
  • 13.03.10, 01:44
    miasto to zywa tkanka ktora sie ciagle zmienia wraz potrzebami ludzi i zmianami cywilizacji i techniki, budowanie gotowych molochow jest bzdura, jeszcze nikt nie przewidzial porzeb ludzi, odkryc i zmian na 50 lat do przodu
  • 13.03.10, 02:27
    nie zastąpi bezwładu przepływu ludzkiego. Ile jeszcze będą sobie architekci
    śnić, że da się ludzi przekonać do życia w nieludzkich warunkach, bo nie
    kształtowanych na bieżąco przez człowieka, nie plastycznych, dynamicznych,
    tylko stałych wyliczonych na podstawie danych statystycznych. architektura
    jest dynamiczna a nie statyczna, w końcu geny tez mutują, a memy
    architektoniczne nie stoją w miejscu. To są wizje, a nie miejsca do życia.
  • 13.03.10, 08:06
    wszystko tylko nie bloki , bloki sa dla ludzi ze wsi albo bez gustu . W
    bloku mieszkaja sami biedacy albo tacy co nie moga inaczej . Nie daj
    Boze jak nad ttobą mieszkaja w pionie lumpy czy pijaki to sie życ
    odechciewa. albo jakies nastolatki puszczajace na full muzyke , bloki
    to slumsy
  • 13.03.10, 10:41
    Oczymmy rozmawiamy? Kilka miesiecy temu prasa warszawska zachwycila
    sie projektem oblego "ogorka" na kilkadziesiat pieter, ktory Zaha
    hadid chciala postawic w centrum Wawy, kolo Mariotta, przy samym lub
    na samym rondzie... Kto przy zdrowych zmyslach mialby tam mieszkac w
    super drogim apartamencie? Czym mialby oddychac? Gdzie wyprowadzic
    pieska? Ten projekt na szczescie chyba upadl ale przeciez super
    miezskania chyba beda w zakrzywionym zaglu Libeskinda, rzut beretem
    od Zlotych tarasow i PKIN... Kto to projektuje? jacy ludzie kupuja
    tam apartamenty? jaka bedzie jakosc zycia w takim domu? To jest
    godne jakiegos miasta w Am. poludniowej a nie miasta polskiego.
  • 13.03.10, 11:30
    Witam wszystkich specjalistów od budownictwa, urbanistyki itp. ponieważ widzę, że tylko tacy się tu wypowiadają. Rozumiem, że miasta powinny pozostać w obecnej formie bo takie się wszystkim podobają. Brudne, zatłoczone, z korkami, długim czasem dojazdu do pracy, wszyscy powinni się wynieść poza miasto. Ciekaw jestem jaką powierzchnię by takie miasto zajmowało gdyby nie było budynków wielorodzinnych tylko same jednorodzinne może jescze z działką 1000m2. Rozumiem, że architektów i planistów powinno się unicestwić i miasta powinny alej rozwijać się bez ładu i składu tak jak do tej pory. Ludzi będzie coraz więcej, a jedzenie będziemy tworzyć już tylko w prubówkach bo na normalną żywność nie będzie już miejsca nie mówiąc już o miejscu na spacer poza miastem bo poza miastem wszysy będą mieszkać. Wasza wiedza jest gówniana i stereotypowa. Jeżeli wyśmiewacie ludzi, którzy przez całe życie zdobywają wiedzę na temat tego co robią to może podacie jakieś inne gotowe rozwiązania. Obśmiać to każdy potrafi. Dzięki takim projektom szukamy cały czas rozwiązań na pogodzenie wielu aspektów życia w wielkim skupisku ludzkim. Sprawnego przemieszczania się, łatwego dostępu do urzędów, sklepów, pracy, do miejsc wypoczynku, obniżenia kosztów zużycia energi itp. To wszysko do tej pory kuleje. Miasta w więkrzości zbudowane przed iluś tam wiekami nie radzą sobie zwyczajnie z dzisiejszymi realiami. Cały czas należy szukać rozwiązań. Ale waszym zdaniem najlepiej architektów unicestwić, a to wy będziecie sobię urządzać prowansję. Naoglądaliście się jakichś romansideł i pleciecie bzdury.
  • 13.03.10, 12:58
    twoja opinia
    "Rozumiem, że miasta powinny pozostać w obecne
    > j formie bo takie się wszystkim podobają. Brudne, zatłoczone, z korkami, długim
    > czasem dojazdu do pracy, wszyscy powinni się wynieść poza miasto. "
    pasuje moze do polskich miast.
    tylko, ze nie one sa wyznacznikiem prawidlowej urbanizacji w Europie, gdzei
    miasta ani nie sa brudne, ani zatloczone korkami (jesli nie bylo jakiegos
    wypadku), czas dojazdu do pracy jest raz dlugi, raz krotki, bo czasy kiedy sie
    cale zycie pracowalo w jednej firmie juz dawno sie skonczyly.
    Nie wszyscy musza mieszkac w domka, ale zdecydowanie nie chca mieszkac w
    wielkich blokach. Przynajmniej w Europie.
    Azja ma swoje problemy i sa je rozwiaze.
  • 13.03.10, 13:17
    Specjalistą nie jestem. Oczywiście po Nowym Yorku super. Rano jadąc do pracy chwila i jest się na miejscu. Paryż tak samo. A jaki on czysty. Wcale nie odnoszę się tylko do polski. Jest to problem ogulnoświatowy.
    Gdyby go nie było, nie szukano by rozwiązań. Nie masz za bardzo czego bronić.
  • 13.03.10, 14:13
    Czy między dużym wielopiętrowym blokowiskiem a domkiem jednorodzinnym nie
    można by wymyśleć czegoś fajnego pośredniego, na przykład jakieś ładne
    cztero-pięciopietrowe eleganckie rezydencje, na ludzką miarę ? !

    Wszyscy nie możemy mieszkać w domkach rodzinnych, indywidualne domy to nie
    może być przyszłość i to nie jest zupełnie ekologiczne (za dużo
    pochłaniają energii)

    Nie widzę w Polsce średniej wielkości nowych rezydencji (dwa, trzy
    apartameny na piętrze), maksymum sześciopiętrowych ? czy architekci
    śpią ????

  • 13.03.10, 16:14
    Katastrofa demograficzna swiata zachodniego (poza nielicznymi wyjatkami),
    katastrofalne zadluzenie i strach przed walka z islamstwem, to symptomy
    powolnego zmierzchu.

    Mlode i dynamiczne spoleczenstwa Indii, Brazylii, Chile, Meksyku, Tajlandii,
    Turcji, Chin (w mniejszym stopniu), Izraela, Wietnamu itd. beda mialy przyszlosc.

    W Europie tez kiedys byly takie warunki jak w dzisiejszym Bangladeszu.

    --
    "Below the 40th latitude there is no law; below the 50th no god; below the 60th
    no common sense and below the 70th no intelligence whatsoever." — Kim Stanley
    Robinson.

    A tutaj zobacz, czym jest islam: blogs.tampabay.com/photo/2009/11/terrorism-thats-personal.html
  • 13.03.10, 21:32
    dla Chińczyka czy brudasa z ZEA może to i dobre...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.