Dodaj do ulubionych

Cień prezydenckiego grobu

05.05.10, 21:15
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Edytor zaawansowany
  • bromoslaw 06.05.10, 09:31
    Ciekawe, czy pamiętacie jakim szacunkiem urząd prezydenta otaczali bracia Kaczyńscy, kiedy sprawował go Lech Wałęsa, albo jak Amerykanie szanowali Georga W. Szacunek dla urzędu musi być poparty autorytetem osobistym i chociażby próbami stwarzania wrażenia, że jest się prezydentem Polaki i Polakow, a nie jej części i jakiegoś wyimaginowanego tworu (IV RP).
  • demarco80 06.05.10, 15:06
    Panie Nałęcz,msze żałobne się skończyły. Niech Pan już wstanie z kolan,
    opatrzy głowę rozbitą o posadzkę katedry polowej, przewietrzy płuca z dymu
    kadzideł kościelnych - i przestanie pieprzyć o wyjątkowości i wielkości
    kościoła katolickiego w Polsce. I NIGDY, powtarzam - NIGDY,proszę nie
    wypowiadać się w imieniu polskiej lewicy.
  • hardy1 06.05.10, 18:25
    Nie mogę już słuchać profesora Nałęcza. Ciągle jest przekonany o
    swojej wielkości, tylko on może poprowadzić lewicę do
    zwycięstwa...nikt inny się nie nadaje. Jakiś tam był Szmajdziński,
    teraz jakiś Napieralski...kudy im do Nałęcza!
    Dosłownie przypomina mi Platona który w "Państwie" autorytatywnie
    twierdził że rządzić państwem moga tylko filozofowie. Nałęcz pewnie
    uważa że historycy...

    A już to jego klęczenie przed klerem katolickim w Polsce to szczyt
    podlizywania się...i jednocześnie całkowicie przeciwne lewicowym
    poglądom. Jednego z najbardziej obskuranckich biskupów - Głódzia,
    przezwanego w wojsku "Flaszką" (jeszcze wtedy, w najbardziej
    biednych latach z początku 90-tych, kazał sobie wybudować za
    pieniądze wojska wspaniałą rezydencję), podaje jako przykład
    właściwego postępowania purpurata...brrr.

    Na szczęście młode pokolenie, już drugie w wolnej Polsce, nie jest
    tak wiernopoddańcze...jeszcze z 10-20 lat i będziemy mieli
    rzeczywisty rozdział kościoła od państwa. Podobnie właśnie jak jest
    w Hiszpanii, podobnie jak zaczyna się dziać we Włoszech. Wbrew
    profesorowi Nałęczowi...podobno wyznającemu lewicowe poglądy...
    --
    Idę na swoje blogi.
    Tam mam spokój błogi
    ...
    Hardy
  • krowka.muuu 07.05.10, 10:29
    Właśnie, ktoś to wreszcie powiedział! Dziękuje Profesorze! A te bęcwały tylko
    kłócą się i kłócą, kto więcej stracił, kto zrobi lepiej, kto zrobił lepiej,
    etc. Dobrze, że chcociaz jest jeszcze Pan!
  • wmytnik 07.05.10, 11:11
    Przykro czytać, jak człowiek z tytułem profesorskim określa mianem
    niedouczonych osoby, które mają na dany temat inne poglądy niż on. Prof. prof.
    Hartman, Środa, Jedlicki, Łagowski itd., itd. są zdaniem prof. Nałęcza
    "niedouczeni"! Wstyd, panie profesorze - inwektywy zamiast rzeczowych
    argumentów - to nie przystoi człowiekowi kulturalnemu. wm.
  • beetle7juice7 09.05.10, 17:32
    Pan mógłby być najlepszym prezydentem!!!
  • pluszowa.surykatka 10.05.10, 12:21
    Widac to sie nie zmienia. Kibicuje mu! Bardzo mi sie podobal w Komisji.
    Bezstronny, wspanialy czlowiek!
  • przekorny_plus 12.05.10, 09:22
    Nałęcz, jak zawsze, świetny. Najbardziej podoba mi się to, co mówi o
    Kościele, i analogia do bitwy nad Marną.
  • o-666-o 23.05.10, 18:13
    Widać, że prof. Nałęcz zamieszkuje światek intelektualistów. Ale jest tu coś, co mnie niepokoi:

    »Różne niedouczone osoby mówią, że stosunki państwo - Kościół w Polsce powinny być takie jak w Hiszpanii. Tym samym dają dowody swojej ignorancji. Bo diametralnie inna była rola Kościoła w dyktaturze frankistowskiej i w dyktaturze komunistycznej. Kościół w Polsce od 200 lat jest podstawową instytucją życia narodowego w czasach utraty niepodległości. I to trzeba zrozumieć i uszanować, zamiast zgłaszać postulaty laicyzacji Polski np. na wzór francuski.«

    W takim ujęciu roli Kościoła jest trochę racji. Jednak należałoby się zapytać, czy ten Kościół rzeczywiście był instytucją agitującą bezinteresownie. Odpowiedź brzmi zdecydowanie: nie. Tam, gdzie ludzie marzą o wolności lub próbują o nią walczyć – wszędzie tam takie instytucje węszyły szansę na umocnienie swojej pozycji. Teraz w PL ta wolność jakoby istnieje. Ale jest też konkordat. Musi być – skoro jest wolność i brak wrogów narodu. Jednak osóbki formatu Głódzia (już pomijam Rydzyka, bo jest to przypadek głupoty skrajnej) nadal troszczą się o to, by ludzie wierzyli, iż wciąż osaczeni są jakimiś wrogami – to tak na zaś.

    Autorytet profesora Nałęcza jako naukowca jest nawet okay. Ale z tym Kościołem nieco przesadził. Czyli - in summa - lewicowiec z niego taki, jak ze mnie Pigmej.



    --
    Sygnaturka to twój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszesz. - Przynajmniej takie krążą pogłoski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka