Dodaj do ulubionych

Nikt nie zawołał: Opamiętajcie się!

04.06.10, 18:26
Ta analiza oddaje właściwie wszystko, co można by napisać o tej tragedii. Inne szczegóły, jak małe doświadczenie kpt. Protasiuka, który na TU przelatał w sumie tyle, ile komercyjny kapitan robi w ciągu 1 - 2 miesiecy, są już znacznie mniej istotne. Zbiorowe szaleństwo!
Szkoda, że nie do wszystkich to dotrze.
Edytor zaawansowany
  • 04.06.10, 18:36
    ogromnie zal tych 95 osob, ktore zginely
  • 05.06.10, 20:43
    i tu nie chodzi o to by okryc go zla slawa. chodzi o sytuacje ktore moga sie
    wydarzyc w przyszlosci. nie wolno rozmywac odpowiedzialnosci. to dowodca statku
    powietrznego jest w pelni odpowiedzialny za bezpieczenstwo lotu i od niego
    trzeba tej odpowiedzialnosci wymagac. nie moze byc zadnych okolicznosci
    lagodzacych. kazdy pilot powinien o tym pamietac.
  • 06.06.10, 00:15
    a ja polecam wszystkim dzisiejsze "Wiadomości" - zwł. newsy dot.
    śledztwa smoleńskiego, od min.10,30 :
    www.tvp.info/wiadomosci/wideo/05062010-1930/1803969

    czy kogoś jeszcze dziwi fatalnie niski poziom prowadzenia tego
    śledztwa przez Rosję?
    czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do tego, jakim błędem było
    zostawienie prawie wszystkiego w rękach Rosjan i zdanie się na ich
    łaskę i niełaskę w kwestii śledztwa?
  • 06.06.10, 02:42
    A ja nikomu nie polecam "Wiadomosci"...
    Mozna szukac, kombinowac, zwalac na innych, ale fakty zostana
    faktami.
    Zgadzam sie z redaktorem Pacewiczem.
  • 08.06.10, 16:21
    Artykuł Pacewicza kiepski. Jak sam napisał, to znane z psychologi oswajanie ze
    złą wiadomością. Rozmywanie odpowiedzialności "wodza" na grupe... Chyba, że obaj
    Kaczyńscy tworzyli tę grupę
    --
    Zanim kaczyści sprowokują kolejną katastrofę:

    Kaczy folwark musi zostać zniszczony (a kacza napoleonka skończyć przed
    Trybunałem Stanu)
  • 06.06.10, 15:20
    Odnieść się rzeczowo do artykułu, a nie zawracaj głowy partyjnym
    serwisem informacyjnym czyli "Wiadomościami".
  • 06.06.10, 22:37
  • 06.06.10, 22:42
    Po zapoznaniu sie z wydrukiem rozmow w kabinie, nasuwa sie jeden
    wniosek, WINIEN JEST PREZYDENT.
    A oto przeslanki. Dostep do kabiny pilota jest wylacznie przez
    salonke prezydencka do ktorej nie ma wstepu nikt jesli nie jest
    zaproszony. Nie ulega kwestii ze prezydent poprosil szefa protokolu
    aby dowiedzial sie od kapitana czy przybeda na czas aby uczestniczyc
    w przedstawieniu zwiazanym z kampania wyborcza prezydenta, ktory to
    Katyniem zainteresowany byl tylko raz przed kampania wyborcza do
    Europarlamentu, nigdy przedtem.
    Nalezy dodac, ze kapitan Tupolewa byl drugim pilotem w slawetnym
    locie do Gruzji. Po ktorym pilot uslysza 'Tchorzu. My sie jeszcze
    policzymy" (tak jak stokrotka) i rzeczywiscie „wyladowal” on przed
    sadem wojskowym. Jak mowil, mial szczescie ze trafil mu sie rozsadny
    sedzia (ale nie musial).
    Kiedy szef protokolu oznajmil prezydentowi informacje od kapitana ze
    ladowanie w Smolensku jest niemozliwe, prezydent zazadal aby Dowodca
    Wojsk Lotniczych (dwukrotnie awansowany w b.krotkim czasie) pojawil
    sie w jego salonce. Prezydent jako zwierzchnik sil zbronych
    rozkazal aby general dopilnowal wykonania rozkazu "punktualnego"
    ladowania w Smolensku, pomimo ze sam prezydent byl laskaw spoznic
    sie o 40 min. Wojskowi piloci z determinacja do konca wykonywali
    rozkaz.
    Gdyby prezydent wydal polecenie „lecimy na lotnisko zapasowe”
    albo „odchodzimy na drugi krag” pilot natychmiast przerwalby
    schodzenie do ladowani po wejsciu generala do kabiny.
    Napewno odczytanie ostatniej rozmowy prezydenta z bratem to wyjasni
    Co do kwestii solidnosci prowadzonego sledztwa nie mam watpliwosci,
    jako ze Edmund Klich jest bliskim przyjacielem brata Marii
    Kaczynskiej (czytaj Polityke z ubieglego tygodnia).
  • 07.06.10, 00:05
    Tak na marginesie, dla ścisłości. Prezydent, nawet gdyby chciał, nie
    mógłby wydać polecenia "odchodzimy na drugi krąg", bo jako człowiek
    spoza branży lotniczej nie mógł znać tego określenia. No i po co
    powtarzasz w komentarzu rzeczy, które zawarte są już w tekście
    Pacewicza. Ale całość OK.




    candid13 napisała:

    > Po zapoznaniu sie z wydrukiem rozmow w kabinie, nasuwa sie jeden
    > wniosek, WINIEN JEST PREZYDENT.
    > A oto przeslanki. Dostep do kabiny pilota jest wylacznie przez
    > salonke prezydencka do ktorej nie ma wstepu nikt jesli nie jest
    > zaproszony. Nie ulega kwestii ze prezydent poprosil szefa
    protokolu
    > aby dowiedzial sie od kapitana czy przybeda na czas aby
    uczestniczyc
    > w przedstawieniu zwiazanym z kampania wyborcza prezydenta, ktory
    to
    > Katyniem zainteresowany byl tylko raz przed kampania wyborcza do
    > Europarlamentu, nigdy przedtem.
    > Nalezy dodac, ze kapitan Tupolewa byl drugim pilotem w slawetnym
    > locie do Gruzji. Po ktorym pilot uslysza 'Tchorzu. My sie jeszcze
    > policzymy" (tak jak stokrotka) i rzeczywiscie „wyladowal” on przed
    >
    > sadem wojskowym. Jak mowil, mial szczescie ze trafil mu sie
    rozsadny
    > sedzia (ale nie musial).
    > Kiedy szef protokolu oznajmil prezydentowi informacje od kapitana
    ze
    > ladowanie w Smolensku jest niemozliwe, prezydent zazadal aby
    Dowodca
    > Wojsk Lotniczych (dwukrotnie awansowany w b.krotkim czasie)
    pojawil
    > sie w jego salonce. Prezydent jako zwierzchnik sil zbronych
    > rozkazal aby general dopilnowal wykonania rozkazu "punktualnego"
    > ladowania w Smolensku, pomimo ze sam prezydent byl laskaw spoznic
    > sie o 40 min. Wojskowi piloci z determinacja do konca wykonywali
    > rozkaz.
    > Gdyby prezydent wydal polecenie „lecimy na lotnisko zapasowe”
    > albo „odchodzimy na drugi krag” pilot natychmiast przerwalby
    > schodzenie do ladowani po wejsciu generala do kabiny.
    > Napewno odczytanie ostatniej rozmowy prezydenta z bratem to wyjasni
    > Co do kwestii solidnosci prowadzonego sledztwa nie mam
    watpliwosci,
    > jako ze Edmund Klich jest bliskim przyjacielem brata Marii
    > Kaczynskiej (czytaj Polityke z ubieglego tygodnia).
  • 06.06.10, 16:16
    pan Pomponik jest chyba oddelegowany z centrali zeby wskakiwal na
    forum GW i jak najczesciej wolal "a kuku!"
  • 06.06.10, 16:24
    zuza.pomponik napisała:

    > a ja polecam wszystkim dzisiejsze "Wiadomości" - zwł. newsy dot.
    > śledztwa smoleńskiego, od min.10,30 :
    > www.tvp.info/wiadomosci/wideo/05062010-1930/1803969
    >
    > czy kogoś jeszcze dziwi fatalnie niski poziom prowadzenia tego
    > śledztwa przez Rosję?
    > czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do tego, jakim błędem było
    > zostawienie prawie wszystkiego w rękach Rosjan i zdanie się na ich
    > łaskę i niełaskę w kwestii śledztwa?
    zuzka nikogo to tutaj nie dziwi, ponieważ mamy grupę zamkniętą
    tylko w GW i oni nic innego nie przyswajają, tylko gotowce
    podetkniete pod nosek na ekranie.
    Reszta to głupoty i spiski,
    reszta narodu to idioci i ciemny lud...oni wiedzą tylko to co
    psychologicznym manewrem zostanie wprowadzone w ich umysły i na
    dodatek są pewni,że sami do takich wniosków doszli ;)
    ZARAZ DOSTANĘ BUM - ZA PRAWDĘ NIE DO PRZYJĘCIA
  • 07.06.10, 11:28
    modraczek.2 napisała:

    > zuza.pomponik napisała:
    >
    > > a ja polecam wszystkim dzisiejsze "Wiadomości" - zwł. newsy dot.
    > > śledztwa smoleńskiego, od min.10,30 :
    > > www.tvp.info/wiadomosci/wideo/05062010-1930/1803969
    > >
    > > czy kogoś jeszcze dziwi fatalnie niski poziom prowadzenia tego
    > > śledztwa przez Rosję?
    > > czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do tego, jakim błędem było
    > > zostawienie prawie wszystkiego w rękach Rosjan i zdanie się na
    ich
    > > łaskę i niełaskę w kwestii śledztwa?
    > zuzka nikogo to tutaj nie dziwi, ponieważ mamy grupę zamkniętą
    > tylko w GW i oni nic innego nie przyswajają, tylko gotowce
    > podetkniete pod nosek na ekranie.
    > Reszta to głupoty i spiski,
    > reszta narodu to idioci i ciemny lud...oni wiedzą tylko to co
    > psychologicznym manewrem zostanie wprowadzone w ich umysły i na
    > dodatek są pewni,że sami do takich wniosków doszli ;)
    > ZARAZ DOSTANĘ BUM - ZA PRAWDĘ NIE DO PRZYJĘCIA


    Gotowce, najprostsze - spiskowe, podtykają widzom Wiadomości TVP -
    to one trafiają do ludzi którzy najczęściej nie czytają prasy i nie
    oglądają innych pogramów informacyjnych więc nie są w stanie
    obejrznego materiału z czymkolwiek porównać. Jest jeszcze grupa
    odbiorców którzy wykluczają zapoznawanie się z informacjami innych
    mediów (wiadomo; wszyscy kłamią oprócz naszych, a właściwie tylko
    Prezes mówi prawdę). Obiema grupami stosunkowo łatwo manipulować.
  • 07.06.10, 23:54
    Witam
    Nie dostaniesz BUM, natomiast pytanie jaka prawde ?
    Snujecie sobie rozne teorie sPISkowe, o rozpuszczeniu mgly, o zlych
    namiarach z wiezy, o uszkodzeniu samolotu itd.
    Jezeli to taki pewnik, to przyjmijcie wreszcie jakas wersje i dawac
    to glosno.
    Dziennikarz zestawil w artuykule fakty, powtorze ..FAKTY, na logice
    i faktach sa oparte prawa przyrody i zycia.
    Zamiast merytorycznie dyskutowac, odwolujecie sie do hipotez bez
    podparcia logika. Cel?, obrona stolkow dla formacji nieudacznikow i
    partii NARODOWOSOCJALISTYCZNEJ.
    Okolo 50 lat temu mielismy juz pokaz co taka formacja soba
    reprezentuje , moze warto siegnac do swojego powolywania sie na
    historie i jeszcze raz poczytac ile zla wyrzadzila ?
  • 06.06.10, 16:40
    > czy kogoś jeszcze dziwi fatalnie niski poziom prowadzenia tego
    > śledztwa przez Rosję?

    Na pewno nie dziwi tych którzy na filmiku ze Smoleńska słyszeli głosy "Ubiju
    tiebia".
  • 07.06.10, 11:38
    "ubiju tiebia" - ciekawe, w jakim to języku miałoby być??

    --
    she's nobody's child,
    the law can't touch her at all
    na sam dół
  • 08.06.10, 15:55
    no w angielskim.... nawet IT mówi po angielsku, chociaz znam dubbung
    rosyjski do "Sex and the city 2"
  • 06.06.10, 17:41
    wątpliwości co do tego, jakim błędem było zostawienie prawie wszystkiego w
    rękach Rosjan i zdanie się na ich łaskę i niełaskę w kwestii śledztwa?"

    i ja jeszcze nie tyle mam wątpliwości ale całkowitą pewność, że błędem byłoby
    domaganie się od Rosjan przejęcia śledztwa


    Bo jaka była alternatywa ?

    Rosyjska odmowna, zrozumiała przez cały świat za wyjątkiem naszych wściekłych
    rusofobów, odpowiedz na wniosek przekazania sledztwa.

    Jakim cudem mieli nam zaufac skoro my im nie ufamy?
    Mieli prawo i sile po swoje stronie.

    "Nasze", naszego półświatka (najczęściej wychowanych w konfesjonale)
    półinteligentów infantylne taktowanie nas samych jako wzoru uczciwości, któremu
    cały świat może zaufać jest niczym innym jak świadectwem skrajnego debilizmu.

    Alternatywa była albo nasza (z góry przegrana) wojna z Rosja albo nasza dalsza
    międzynarodowa izolacja, ktora w jeszcze mniejszym niz obecnie stopniu mialaby
    szanse na znalezienie prawdziwych przyczyn tej katastrofy.

    Gdzie rodzą i kształcą się na tyle skretyniałe półgłówki by nie byc w stanie
    wyobrazić sobie konsekwencji naszych odrzuconych przez Rosję żądań.

    Bo jeśli te dzisiejsze roszczenia opierają na nadziei, że Rosja zgodziłaby się
    na nasz wniosek prowadzenie śledztwa przez nasz kraj to koniecznie trzeba
    rozbudować opiekę psychiatryczna w naszym kraju.

    Inaczej są tylko propagandowym przedwyborczym bydlęcym bełkotem.

    Re: winny byl pierwszy pilot
  • 06.06.10, 18:42
    wypowiedzi, bo zamulency podnosza glowe i kopie chca wybrac aby byla
    wieksza tragedia "dla dobra Polski". flaki sie przewracaja od tej
    hipokryzji i jezdzie na ciemnocie wcale pokaznej czesci
    spoleczenstwa.
  • 07.06.10, 00:33
    flaki sie przewracaja od tej
    > hipokryzji i jezdzie na ciemnocie wcale pokaznej czesci
    > spoleczenstwa.


    slusznie to ujales. flaki sie przewracaja gdy sie otwiera gw.
  • 07.06.10, 08:26
    qwas12 napisał:

    > flaki sie przewracaja od tej
    > > hipokryzji i jezdzie na ciemnocie wcale pokaznej czesci
    > > spoleczenstwa.
    >
    >
    > slusznie to ujales. flaki sie przewracaja gdy sie otwiera gw.

    Można wiedzieć, po co otwierasz "gw"?
    Lubisz, jak Ci się "flaki przewracają"?
    Czy i w innych dziedzinach życia przejawiasz skłonności masochistyczne?

  • 07.06.10, 15:13
    qwas12 napisał:

    > flaki sie przewracaja od tej
    > > hipokryzji i jezdzie na ciemnocie wcale pokaznej czesci
    > > spoleczenstwa.
    >
    >
    > slusznie to ujales. flaki sie przewracaja gdy sie otwiera gw.

    żyjesz w wolnym kraju - masz wybór. Nie wchodź na GW. Zostań na
    Rzepie, Wproście czy innych szmatławcach posłusznych preziowi.

    Demokracja to prawo do swobodnego wyboru.
    --
    Kler i Kościół zubożają społeczeństwo przez propagowanie ignorancji,
    przesądów i niewolnictwa. Ubóstwiają zaś siebie za swą piękną
    szlachetną działalność niesienia odruchów pomocy, nie ze swych
    własnych skarbców, lecz uzyskanych żebraniem z kieszeni stworzonych
    przez siebie biedaków (Mark Twain).
  • 06.06.10, 19:06
    t gruzinski
    Nie zrozumial tylko wyczerpal mozliwosci zemsty, odgrazal sie sam, szczul
    Gosiewskim i Karskim, nic wiecej nie mogl zrobic wiec dal sobie siana.
    Pilot dostal medal od Klicha, nie od Kaczynskiego
    Kaczynski, gdyby zrozumial swoj blad, przeprosilby publicznie zaloge i
    zapunktowal. odcial by sie od wizerunku czlowieka msciwego i malostkowego.
  • 07.06.10, 00:17
    A nie mogłeś tego wszystkiego napisać używając trochę bardziej
    literackiego języka? Bez inwektyw i obelżywych sformułowań. Nasz
    jezyk jest na tyle bogaty, że można w nim wyrazić wszystko, bez
    wchodzenia w język prostacki. Chyba że po prostu jesteś prosta...



    1stanczyk napisał:

    > wątpliwości co do tego, jakim błędem było zostawienie prawie
    wszystkiego w
    > rękach Rosjan i zdanie się na ich łaskę i niełaskę w kwestii
    śledztwa?"
    >
    > i ja jeszcze nie tyle mam wątpliwości ale całkowitą pewność, że
    błędem byłob
    > y
    > domaganie się od Rosjan przejęcia śledztwa

    >
    > Bo jaka była alternatywa ?
    >
    > Rosyjska odmowna, zrozumiała przez cały świat za wyjątkiem naszych
    wściekłych
    > rusofobów, odpowiedz na wniosek przekazania sledztwa.
    >
    > Jakim cudem mieli nam zaufac skoro my im nie ufamy?
    > Mieli prawo i sile po swoje stronie.
    >
    > "Nasze", naszego półświatka (najczęściej wychowanych w
    konfesjonale)
    > półinteligentów infantylne taktowanie nas samych jako wzoru
    uczciwości, któremu
    > cały świat może zaufać jest niczym innym jak świadectwem skrajnego
    debilizmu.
    >
    >
    > Alternatywa była albo nasza (z góry przegrana) wojna z Rosja albo
    nasza dalsza
    > międzynarodowa izolacja, ktora w jeszcze mniejszym niz obecnie
    stopniu mialaby
    > szanse na znalezienie prawdziwych przyczyn tej katastrofy.
    >
    > Gdzie rodzą i kształcą się na tyle skretyniałe półgłówki by nie
    byc w stanie
    > wyobrazić sobie konsekwencji naszych odrzuconych przez Rosję żądań.
    >
    > Bo jeśli te dzisiejsze roszczenia opierają na nadziei, że Rosja
    zgodziłaby się
    > na nasz wniosek prowadzenie śledztwa przez nasz kraj to koniecznie
    trzeba
    > rozbudować opiekę psychiatryczna w naszym kraju.
    >
    > Inaczej są tylko propagandowym przedwyborczym bydlęcym bełkotem.
    >
    > Re: winny byl pierwszy pilot
  • 06.06.10, 20:29
    A ja nie oglądam Wiadomosci ani całej "publicznej" i ich teorii spiskowych.
  • 07.06.10, 13:36
    JAsne, wiadomości , powiadasz?
  • 08.06.10, 12:40
    Wiadomośći to szajs jak kiedyś Dziennik TV. Co do śledztwa. Na miły
    Bóg, czy myślisz, że Polacy mogliby je przeprowadzić sami w Rosji?
    Ze jest jakieś państwo całkowicie bez dumy i bez zasad, które by się
    na to zgodziło? To co prawo międzynarodowe dopuszcza to w stosunku
    do państw nie mogących tego zrobić samodzielnie . Ale Rosja to nie
    jakaś Zambia czy Jemen!! A jak widzisz te czynności śledcze
    prowadzone w Rosji? Jak miały by wyglądać przesłuchania i na jakiej
    podstawie? Nie słuchaj Jarusia, niech on raczej powie o czym i jak
    długo instruował Braciszka..... To może być bardzo pomocne.
  • 06.06.10, 16:15
    mnbvcx. Pilot nie ponosi najmniejszej odpowiedzialnosci za wypadek.
    To ten caly l.k, gosiewski, blasik, inni ponosza za niego
    odpwowiedzialnosc. Czesc pamieci pilota i zalogi, kara (juz dostali) dla
    odpowiedzialnych a l.k won z wawelu.
    Juz sam fakt, ze piszesz "i tu nie chodzi aby okryc go zla slawa"
    swiadczy o tym, ze zwyczajnie probujesz matac.
    Jak jest odpowiedzialny, to okryc to zla slawa, jak nie jest to zla slawa
    okryc innych, inaczej sam kiedys zazyjesz przyjemnosci szorowania soba po
    pasie startowym.
  • 06.06.10, 21:05
    Pull-up – co to takiego. Jeżeli „eksperci” mówią, że to ostrzeżenie
    pilot może zignorować w sytuacji gdy nad lotniskiem panuje mgła, to
    nie dziwię się, że doszło do katastrofy naszego Tupolewa w
    Smoleńsku. Analizując stenogram zapisu ostatnich 10 minut lotu, do
    katastrofy by nie doszło, gdyby pilot natychmiast po sygnale Pull-
    up – „góra” (18 sekund przed katastrofą) poderwał maszynę do góry.
    Załoga zignorowała także dźwiękowy sygnał (wyjącą syrenę –
    ostrzegającą przed niebezpiecznym zbliżaniem się do ziemi). Jeżeli w
    kabinie pilotów rzeczywiście był dowódca sił powietrznych – w
    stopniu generała broni – to dlaczego – słysząc wyjącą syrenę - nie
    nakazał pierwszemu pilotowi, żeby natychmiast poderwał maszynę do
    góry. Taki rozkaz miał prawo wydać! Nie miał natomiast prawa wydać
    rozkazu, polecenia, nakazu, czy choćby prośby (naciskać),
    zobowiązującej pilota do lądowania.
    I jeszcze jedno. Na pokładzie prezydenckiego samolotu było dwóch
    biskupów w randze generałów dywizji (?). Gdyby pan prezydent zamiast
    gen Błasika, wysłał do kabiny pilotów jednego z biskupów – generała
    dywizji , aby ten pobłogosławił autopilota, a drugiemu zlecił, żeby
    pomodlił się o cudowne „sprowadzenie na ziemię” również pozostałych
    generałów przebywających na pokładzie to prawdopodobnie uratowałby
    również nie tylko swoje życie ale także życie pozostałych pasażerów.
  • 07.06.10, 00:00
    O dwa parazity mniej!
  • 07.06.10, 20:22
    bądź taki odważny, kiedy twoja mamusia zejdzie śmiertelnie ...:P jak
    ktoś powie że tej s... nie żałuje, tez będzie ci przyjemnie ???? a
    propos, po kim wyssałeś charakter hieny????
    --
    PO=Pachołki Obłudy
    www.youtube.com/watch?v=Scj6ImlAOxE
  • 10.06.10, 03:09
    a roznica. Zreszta, zostawny sprawy zupelnie prywatne w spokoju, nie
    bedzie lepiej? Tu pisze sie o sprawach publicznych! Po jaka cholere tym
    lobuzom daja takie stopnie? po co im za nie placa. Bedzie wielka wojna?
    szykuja sie do wojny? juz zaraz?
  • 07.06.10, 00:47
    pytania zadajesz calkiem sluszne, tylko kroku dalej boisz sie wykonac. dlaczego
    zaloga zachowywala sie tak irracjonalnie .
    pod naciskiem kaczynskiego?
    czy nie czujesz absurdu tego zestawienia?
    owszem- pod naciskiem kaczynskiego zeszli na 100 m. i to wszysko. potem cos sie
    stalo.
    nie ma sladu informacji ze podchodzili do ladowania. nie podchodziliby do
    ladowania- bez komunikowania sie z wieza (prosili o pozwolenia na zejscie do
    1000 m i do 100m)oni zaczeli spadac. z 2x wieksza szybkoscia we mgle, w jarze-
    nawet gdyby obaj kaczynscy naciskali- piloci nie zrobili by tego swiadomie.

    jakims wyjasnieniem jest autopilot i mierzana radiolokacyjnie wysokosc.
    picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5461593668644189202

    ale i tu sie pojawiaja patania- dlaczego radiolokacyjnie, jesli piloci wczesniej
    3 x odbierali i potwierdzali cisnienie atmosferyczne (nb- nie aktualne- tylko
    sprzed 90 min- jesli takie same jak otrzymal jak).
    dlaczego wieza wydala rozkaz goryizont (wyrownaj), gdy samolot byl 20 m ponizej
    lotniska- i wyrownujac musial sie rozbic.
    wieza musiala widziec, ze samolot sie niebezpiecznie zniza- jeszcze w czasie,
    gda nawigator 3x odczytywal 100 m;juz wtedy musial opadac. na wys. 80 m- byl ju
    tylko 20 m nad poziomem lotniska!
    a wciaz- zadnego ostrzezenia.
  • 06.06.10, 18:01
    winien byl tylko prezydent od spoznienia na samolot po brak decyzji -
    raczej negatywnej na odwrot .
  • 07.06.10, 08:45
    oghana7 napisała:

    > winien byl tylko prezydent od spoznienia na samolot po brak decyzji -
    > raczej negatywnej na odwrot .

    Winny był prezydent, ale dlatego, że w swej kancelarii pozatrudniał debili (pisowskie spady), którym - gdy organizowali wyprawę smoleńską - nie przyszło do łbów, że samolot może - ze względów atmosferycznych - nie być w stanie wylądować w planowanym miejscu i o planowanej porze i nie zapewnili sensowego "zapasu czasowego" między lądowaniem - może na innym, dość odległym lotnisku - a początkiem uroczystości.
  • 04.06.10, 19:52
    No, właśnie - bo to była wojenna misja...
  • 04.06.10, 20:58
    Nie można "zbiorową nieodpowiedzialnością" usprawiedliwiać winnych,
    jak np pilota, który nie potrafił zgodnie z regulaminem wyegzekwować
    swojego dowodzenia, jego przełożonego, który zamiast powstrzymać
    nieregulaminowe działania pilota jeszcze mu pomagał w łamaniu prawa
    oraz zakompleksionego prezydenta, który łamał konstytucję i
    wszystkie możliwe niższej rangi akty prawne, bo mu się wydawało, że
    prawdziwą głową państwa będzie jak zmusi, jeżeli nie Tuska, to
    chociaż pilota, do płaczu.
  • 04.06.10, 21:52
    oraz zakompleksionego prezydenta, który łamał konstytucję i
    > wszystkie możliwe niższej rangi akty prawne, bo mu się wydawało, że
    > prawdziwą głową państwa będzie jak zmusi, jeżeli nie Tuska, to
    > chociaż pilota, do płaczu.

    Chwileczka! A kto zachowywał się od roku 2007 do roku 2010 tak jak już by była przegłosowana konstytucja IV RP w wersji Tuska, taka wersja IV RP w której prezydent nie miałby rzadnej władzy? Niestety, gdyby Tusk szanował obecną konstytucję, jego rząd spełniłby swoje obowiązki wzgłędem bezpieczeństwa tego lotu. A rząd tego nie zrobił.

    Aczkolwiek GW bardzo się stara ukryć ten podstawowy błąd propagandowym gadaniem o "zbiorowej nieodpowiedzialności", tego się nie da ukryć kłamstwem do nieskończoności i, czy wcześniej czy pożniej, ten podstawowy błąd będzie obecnemu rządowi wyliczony, chociażby oceną historii. Bo ja, to się wstydzę że glosowałam w roku 2007 na ludzi którzy się zachowują jak banda gangsterów od momentu kiedy doszli do władzy.
  • 05.06.10, 10:16
    Czyżbyś był tak głupi i sądzisz, że nikt nie czytał PISiackiego projektu
    konstytucji? A może sam nie czytałeś tych planów zrobienia z państwa
    marionetki w rękach Kaczyńskiego?
  • 06.06.10, 16:30

    > Czyżbyś był tak głupi i sądzisz, że nikt nie czytał PISiackiego projektu
    > konstytucji? A może sam nie czytałeś tych planów zrobienia z państwa
    > marionetki w rękach Kaczyńskiego?

    Och czuję że dużo czytałeś o projekcie PiS-u z roku 2005 w gazecie a nie zauwarzyłeś że Tusk próbował zmienić konstytucję tuż przed wyborami 2010 żeby zrobić z prezydenta ciecia od pilnowania żyrandol w pałacu. Chyba nie wiesz że nie dawno Komorowski przyznał że Trybunał Konstytucyjny się na to nie zgodził, i że jedyne wyjście na zmianę Konstytucji, to żeby PO przystąpiło do wyborów w roku 2015 z jasną propozycją zmiany konstytucji.

    Nic nie poradzę na to że nie widzisz jaka amatorsczyzna aż dotąd panowała w tym PO: "skok na władze i wio dalej!" i że nie widzisz że PiS w tej materii zawsze jasno i legalnie postawiło sprawę.
  • 06.06.10, 16:42
    w tej chwili to wszystko jedno, bo PiS moze o prezydenturze
    zapomniec, ale na przyszlosc to trzeba by ustalic kto w kraju rzadzi
    zeby nie trzeba bylo przystawiac stolka w samolocie jakby znowu cos
    sie komus zdawalo.
  • 06.06.10, 16:23
    Tusk byl uprzejmy i dal prezydentowi to czego ten chcial. Nie
    ingerowal w jego szopke i zachowal sie bardzo kulturalnie.
    Szkoda ze Zapalczywy Prezio nie zapytal sie kogos spokojnego i
    rozwaznego, np. Tuska, czy maja ladowac.
  • 07.06.10, 00:58
    nie moj drogi,
    tusk popelnil NIEWYBACZALNE polityczne faux pas.
    termin obchodow katynia byl ustalony. z udzialem m.in. rodzin katynskich i
    prezydenta rp.
    premierdanego kraju - obojetnia jak bardzo nie lubi prezydenta - nie moze
    dogadywac sie z przywodca innego kraju i oragnizowac uroczystosci konkurencyjnej.
    poza tym premier nie ma nic do szukania w uroczystosciach ku czci. to jest
    zadanie prezydenta.
    a organizowanie szopki konkurencyjnej- jest politycznym bledem, ktory w kraju o
    dojrzalej demokracji- kosztowal by go stolek.

    to tylko polacy- sa "wyznawcami"- obojetnie czy tuska, czy kaczynskiego- i nie
    potrafia oceniac politykow wg ich postepowania.

    tusk - dostal bilet zaufania politycznego- i niestety nie sprawdzil sie. trudno.
    musi- odejsc. moze dojrzeje- to byc moze dostanie druga szanse.
  • 07.06.10, 09:24
    qwas12 napisał:

    > termin obchodow katynia byl ustalony. z udzialem m.in. rodzin katynskich i
    > prezydenta rp.

    Fakt i prawie się odbyły...

    > premierdanego kraju - obojetnia jak bardzo nie lubi prezydenta - nie moze
    > dogadywac sie z przywodca innego kraju i oragnizowac uroczystosci konkurencyjnej.

    Zwróć uwagę, że "uroczystość konkurencyjną" (jak to byłeś łaskaw określić)
    organizował premier Rosji, na terenie własnego kraju i zaprosił Tuska.
    Tusk niczego w Rosji nie organizował i z nikim się nie dogadywał.

    > poza tym premier nie ma nic do szukania w uroczystosciach ku czci. to jest
    > zadanie prezydenta.

    To chyba zależy, kogo na dane uroczystości zaproszono, nieprawdaż?

    > a organizowanie szopki konkurencyjnej- jest politycznym bledem, ktory w kraju o
    > dojrzalej demokracji- kosztowal by go stolek.

    Zapewne to do Ciebie nie dotrze, ale powtórzę: Tusk nie organizował
    żadnych uroczystości!
  • 07.06.10, 09:36
    "premier danego kraju - obojetnia jak bardzo nie lubi prezydenta -
    nie moze dogadywac sie z przywodca innego kraju i oragnizowac
    uroczystosci konkurencyjnej. poza tym premier nie ma nic do szukania
    w uroczystosciach ku czci.to jest
    zadanie prezydenta."

    Premier sie nie "dogadywal" ale zostal zaproszony przez przywódce
    innego kraju, premiera Putina. Bylo to spotkanie w randze premierów.

    Poza tym slusznie zauwazyles, ze zadaniem prezydenta jest obecnosc
    na uroczystosciach ku czci, a nie uzurpowanie sobie kompetencji
    rzadu.
  • 07.06.10, 09:05
    pn-ski napisał:

    > Szkoda ze Zapalczywy Prezio nie zapytal sie kogos spokojnego i
    > rozwaznego, np. Tuska, czy maja ladowac.

    Tuska???!!!

    Na pewno zapytał Wszechwiedzącego Brata-Wyrocznię, skoro z Nim rozmawiał przed katastrofą.
  • 06.06.10, 18:05
    w samolocie i nic do nich nie docierało.

    "Patriotycznie" uwzniośleni prezydencka obecnością potracili nawet nie
    elementarna zdolność nie myślenia ale zwykły ludzki instynkt samozachowawczy.

    Jak można być takim debilem ?

    I to ma być nasza elita?

    Cala po prostu nadawala się do wariatkowa.

    Prezydent nie jest dzieckiem: ma swoja kancelarie, która kosztuje podatnika
    blisko pól miliona złotych dziennie ...
    Kiedy chciał lecieć do Brukseli umiał wynająć drugi samolot a dla licznych
    honorowych gości do Smoleńska, stanowiących znaczącą część naszych najwyzszych
    władz państwowych, wojskowych i "swoich" PiS-u partyjnych nie potrafił albo nie
    chciał tego zrobić.

    I leciał na ostatnia chwile do kraju "azjatyckich dzikusów" którymi rządzi Putin
    "mający krew na rekach".

    To nie był Prezydent tylko odmóżdżony swoim "patriotyzmem" półgłówek.

    Re: Nie ma usprawiedliwienia
  • 07.06.10, 08:59
    spoko.0 napisała:

    > Chwileczka! A kto zachowywał się od roku 2007 do roku 2010 tak jak już by była
    > przegłosowana konstytucja IV RP w wersji Tuska,

    ????????????????????????

    > taka wersja IV RP w której pr
    > ezydent nie miałby rzadnej władzy?

    A jakąż to władzę - oprócz nominowania sędziów, generałów, ambasadorów, itp oraz wetowania na prawo i lewo ustaw przyjętych przez Parlament - ma prezydent, zgodnie z panującą (do dziś!) Konstytucję III RP?

    Niestety, gdyby Tusk szanował obecną kons
    > tytucję,

    Możesz uściślić, w którym miejscu Tusk nie uszanował obecnej Konstytucji?

    > jego rząd spełniłby swoje obowiązki wzgłędem bezpieczeństwa tego lotu

    Jakie, na przykład, obowiązki?
    Miał związać Małego i nie dać Mu lecieć w taką pogodę na takie lotnisko o takiej porze?

    > . A rząd tego nie zrobił.

    Czego? (Pytam ponownie.)
  • 06.06.10, 16:10
  • 05.06.10, 09:10
    Uważam, że
    winny tej tragedii jest jednoosobowo pierwszy pilot. Bo to dowódca statku
    powietrznego jest obowiązany wykonywać loty zgodnie z przepisami, w
    szczególności zaś zapewnić bezpieczeństwo znajdujących się na jego pokładzie
    osób i rzeczy. Gdy grozi niebezpieczeństwo, dowódca jest obowiązany
    zastosować wszelkie niezbędne środki w celu ratowania pasażerów i załogi. Jest
    też upoważniony do wydawania poleceń wszystkim osobom na pokładzie, a osoby te
    są zobowiązane do wykonywania poleceń dowódcy. Tak określają przepisy PRAWA o
    ruchu lotniczym.


  • 06.06.10, 16:32
    Oczywiscie ze masz slusznego, ale pilota nie wyszkolili w lataniu z
    VIP-ami na pokladzie.
    Wyciagajac konkretne wnioski z katastrofy nalezaloby zamówic nowy
    symulator lotów i szybko przeszkolic na nim pilotów.
    Symulator nie bylby drogi, sam ze szwagrem móglbym podjac sie jego
    konstrukcji.
    Cwiczenia na symulatorze obejmowalyby walenie w pysk generala,
    wywalanie za fraki prezydenta z kabiny tudziez wykopywanie doradców
    i innych dziadów, a na ocene celujaca takze spokojne i kulturalne
    zamykanie drzwi przed nosem osobom postronnym.
    Pilot po przeszkoleniu bylby przygotowany lepiej na latanie z VIP-
    ami z tej bardziej patriotycznej czesci naszego spoleczenstwa.

    Moglibysmy dostarczyc równiez kilka tabliczek "rozmowa z kierowca
    surowo zabroniona", które odkrecilismy w autobusach PKS.
    Troche by nam to moze popsulo interes na zniczach i flagach, ale co
    tam.
  • 07.06.10, 09:41
    pn-ski napisał:

    > Oczywiscie ze masz slusznego, ale pilota nie wyszkolili w lataniu z
    > VIP-ami na pokladzie.
    > Wyciagajac konkretne wnioski z katastrofy nalezaloby zamówic nowy
    > symulator lotów i szybko przeszkolic na nim pilotów.
    > Symulator nie bylby drogi, sam ze szwagrem móglbym podjac sie jego
    > konstrukcji.

    itd...

    O to to!
    To jest to!

    Gdyby ode mnie zależało, już dziś mielibyście obaj ze szwagrem - podpisaną umowę w kieszeni.
  • 05.06.10, 10:33
    Zgodnie z konstytucją punkt jakiś tam cytowanym na okrągło przez PiSiorów i
    przypominający gawiedzi że " Najwyższym organem władzy państwowej w Polsce
    jest prezydent" ktoś odważył by się krzyknąć ( opamiętajcie się ), przecież
    msza była zaplanowana na określoną godzinę a takiemu dostojnikowi nie wypadało
    się spóznić.
  • 05.06.10, 10:45
    Pod artykulem Ostatnie minuty TU 154 wyrazalem bardzo podobne sugestie
    To mile uczucie kiedy ma sie swiadomosc ze do takich samych wnioskow
    dochodza inni ludzie a szczegolnie jesli tym " innym" jest redaktor
    gazety.
  • 05.06.10, 15:25
    ,,podjął ryzykowną decyzję.
    Nie miał biedny wyboru.
    Polskie "chciejstwo"decydentow
    wzięło gorę nad rozwagą.
    Czy pamiętacie,jak nawigator
    zapytał Protasiuka, cytuję:
    ,,panie kapitanie czy po wylądowaniu
    będę mogł zadać pytanie(w tym pytaniu
    otrzymał odpowiedz,że pilot będzie ladować).Kapitan wowczas
    powiedział krotkie TAK
    druga wersja tego pytania potwierdzał
    swoje zdumienie decyzją Protasiuka.
    Cała załoga miała świadomość nieprawidłowej
    decyzji kapitana.Wybrał RYZYKO !
    Presja psychiczna ludzi w kokpicie nie podlega
    dyskusji ,mimo,że nikt nie nazywa rzeczy po imieniu.
  • 06.06.10, 16:47
    "panie kapitanie czy po wylądowaniu będę mogł zadać pytanie(w tym
    pytaniu otrzymał odpowiedz,że pilot będzie ladować).Kapitan wowczas
    powiedział krotkie TAK"

    Powstrzymajmy sie od interpretacji az do pelnego wyjasnienia.
    Samolot znajdowal sie w powietrzu, wiec oczywiscie predzej czy
    pózniej musial ladowac. Nawigator nie wymienia gdzie maja ladowac,
    moze to byla jeszcze sprawa otwarta?
  • 05.06.10, 15:12
    powinien wychodzić.Na tych tematach się zna,jak poruszy inne to czuc tylkjo smrod,jak ten po powyzszym tekscie.
  • 07.06.10, 09:48
    helguera napisał:

    > [Pacewicz], jak poruszy inne [tematy] to czuc tylkjo
    > smrod,jak ten po powyzszym tekscie.

    Pewien jesteś, że smród, który czujesz, ma cokolwiek wspólnego z artykułem Pacewicza?
  • 05.06.10, 15:32
    ,,podjął ryzykowną decyzję.
    Nie miał biedny wyboru.
    Polskie "chciejstwo"decydentow
    wzięło gorę nad rozwagą.
    Czy pamiętacie,jak nawigator
    zapytał Protasiuka, cytuję:
    ,,panie kapitanie czy po wylądowaniu
    będę mogł zadać pytanie(w tym pytaniu
    otrzymał odpowiedz,że pilot będzie ladować).Kapitan wowczas
    powiedział krotkie TAK
    druga wersja tego pytania potwierdzał
    swoje zdumienie decyzją Protasiuka.
    Cała załoga miała świadomość nieprawidłowej
    decyzji kapitana.Wybrał RYZYKO !
    Presja psychiczna ludzi w kokpicie nie podlega
    dyskusji ,mimo,że nikt nie nazywa rzeczy po imieniu.
  • 06.06.10, 07:26
    Teraz każdy kto ma puls ma genialne wyjaśnienia ! (niektóre oskarżycielskie po przepuszczeniu przez pryzmat źle skrywanej niechęci...). Jeśli nawet padły takie słowa:
    > ,,panie kapitanie czy po wylądowaniu
    > będę mogł zadać pytanie(w tym pytaniu
    > otrzymał odpowiedz,że pilot będzie ladować).Kapitan wowczas
    > powiedział krotkie TAK "
    -pytam, gdzie tu podstawa do stwierdzenia, że lądowanie musiało nastąpić koniecznie pod Smoleńskiem ? (w końcu każdy samolot wcześniej czy później gdzieś przecież ląduje...)
  • 07.06.10, 10:18
    2brat3 napisał:

    (w końcu każdy samolot wcześniej czy później gdzi
    > eś przecież ląduje...)

    A niekiedy, to nawet z bardzo dużym hukiem!
  • 06.06.10, 15:38
    ktory by krzyknal : opamietajcie sie!!!!!!!!
    bo przeciez piloci to samobojcy, niedouczeni, niedoswiadczeni...
    ehhh, a swistak siedzi i zawija w te sreberka.
  • 06.06.10, 15:42
    Ten fragmencik dobrze pokazuje zasadę, na jakiej skonstruowany jest cały tekst
    (czyli gdzieś dzwnoinią, ale w którym kościele?):
    "Klasycznym przykładem jest decyzja grupy doradców prezydenta Johna F.
    Kennedy'ego o inwazji na Kubę w 1961 r. w celu obalenia dyktatury Castro.
    Inwazja zakończyła się totalnym fiaskiem, świat się oburzył, a Kuba związała
    się mocniej z ZSRR. - Jak mogliśmy być tak głupi? - pytał parę lat później
    sam Kennedy
    i odpowiadał, że najbardziej im zależało na "podtrzymywania
    ducha zespołu".
    Parę lat później? Z zaświatów pytał? Zginął kilkanaście miesięcy po tej
    inwazji, więc w "parę lat później" to tylko jeden z wielu błędów tego tekstu.
    Ale gdy intencje przysłaniają logikę, nie takie błędy się zdarzają.
  • 06.06.10, 16:56
    Jak mogliśmy być tak głupi? - pytał parę lat później sam Kennedy
    i odpowiadał, że najbardziej im zależało na "podtrzymywania
    ducha zespołu".

    To byl pewnie Sam Kennedy, syn Wuja Sama.
    Skup sie lepiej na tresci, zostaw ten mikroskop.
  • 07.06.10, 10:20
    pn-ski napisał:

    > Skup sie lepiej na tresci,

    A bo to coś da?
  • 06.06.10, 17:29
    Rozkaz inwazji w Zatoce Swin wydal 17/04/1961.Zginal w zamachu
    22/11/1963.Jakby na to nie patrzec 2 lata to pare lat.
  • 06.06.10, 15:42
    Świetna analiza dokonana przez pana Pacewicza. Czekałam, aby ukazała się na stronie internetowej. Ale dla niektórych i tak manipulujące prawdą Wiadomości TVP1 pozostaną jedyną jej instancją.
  • 06.06.10, 16:15
    bugatti napisała:

    > Świetna analiza dokonana przez pana Pacewicza. Czekałam, aby
    ukazała się na str
    > onie internetowej. Ale dla niektórych i tak manipulujące prawdą
    Wiadomości TVP1
    > pozostaną jedyną jej instancją.

    tak do przemyslenia ;)
    Pamiętaj jednak: być otwartym nie oznacza bynajmniej, byś był
    naiwny; nie jest równoznaczne z połykaniem wszystkiego, co mówią do
    ciebie.
  • 06.06.10, 15:45
    powtarzam uparcie : czas w Polsce zacząć budować kult profesjonalizmu
    .
    Profesjonalista , to ktoś ,kto ma najwyższe kwalifikacje , to ktoś
    kogo decyzji i opinii się nie kwestionuje .
    Na świecie oczywiście !!!
    W naszym kraju każdy może być najlepszym lekarzem , budowlańcem ,
    pilotem...
    Specjalista od katastrof lotniczych wyraża opinię - to nieważne; my
    wiemy lepiej jak było !
    Każda decyzja może być podważona i zmieniona w trybie : towarzyszu
    wicie , rozumicie -okoliczności wymagają !
    Jeżeli politycy nie zaczną wspierać i promować profesjonalistów - to
    kto ?
    Czy też pozostanie wybór "pozamerytoryczny " ? Nawet w samolocie ...
  • 07.06.10, 15:55
    Nic sie nie zmienilo od Powstania Warszawskiego- brak profesjonalizmu
    chciejstwo, nawet proba zrobienia z tego mitu patriotycznego. Strach byc pod
    przywodztwem polskich "elit", kiedy sukces zwykle oznacza tylko "bohaterska" smierc.
  • 06.06.10, 15:46
    I to by bylo na tyle . Szukanie spisku mil\ja sie z celem ,zwykle przyczyn wypadkow jest kilka ,niby malo istotnych oddzielnie ,ale razem....
  • 06.06.10, 15:48
    Dodalbym tylko jeszcze to, ze ten "soi disant" prezydent grozil pilotowi
    z wyprawy gruzinskiej "Jeszcze sie policzymy"
    Artykul zawiera fakty i przymyslenia ktorym zaden inteligentny czlowiek
    nie zaprzeczy, bo jak mialby to zrobic. Przeciwnicy polityczni moga tylko
    jeszcze raz krzyczec o patriotyzmie, przezywac innych, obrazac, itd.
    Tylko do czego to ich doprowadzi. Chyba tylko do tego co osiagnal
    gosiewski (nazwisko napisane z malej litery specjalnie), ktory byl
    glupcem, glupio stawial sprawy (chocby to pismo w sprawie odmowy pilota
    prezydentowi) i zaplacil za to. Wy, ktorzy chcecie byc slepi w imie
    waszego zle pojetego interesu, dostaniecie taka sama nagrode.
  • 06.06.10, 16:11
    amonavis napisał:

    > Dodalbym tylko jeszcze to, ze ten "soi disant" prezydent grozil
    pilotowi
    > z wyprawy gruzinskiej "Jeszcze sie policzymy"
    > Artykul zawiera fakty i przymyslenia ktorym zaden inteligentny
    czlowiek
    > nie zaprzeczy, bo jak mialby to zrobic. Przeciwnicy polityczni
    moga tylko
    > jeszcze raz krzyczec o patriotyzmie, przezywac innych, obrazac,
    itd.
    > Tylko do czego to ich doprowadzi. Chyba tylko do tego co osiagnal
    > gosiewski (nazwisko napisane z malej litery specjalnie), ktory byl
    > glupcem, glupio stawial sprawy (chocby to pismo w sprawie odmowy
    pilota
    > prezydentowi) i zaplacil za to. Wy, ktorzy chcecie byc slepi w
    imie
    > waszego zle pojetego interesu, dostaniecie taka sama nagrode.

    czyzby naiwność przybrała nazwę inteligencji?...
  • 06.06.10, 18:05
    tylko pycha prezydenta zgubila tych ludzi -to od poczatku bylo jasne -kto
    sie sprzeciwi zostaje nazwany tchorzem .pilot powtornie nie chcial byc
    tchorzem -zostal bohaterem .
  • 06.06.10, 18:01
    amonavis napisał:

    > Dodalbym tylko jeszcze to, ze ten "soi disant" prezydent grozil
    pilotowi
    > z wyprawy gruzinskiej "Jeszcze sie policzymy"
    > Artykul zawiera fakty i przymyslenia ktorym zaden inteligentny
    czlowiek
    > nie zaprzeczy, bo jak mialby to zrobic. Przeciwnicy polityczni
    moga tylko
    > jeszcze raz krzyczec o patriotyzmie, przezywac innych, obrazac,
    itd.
    > Tylko do czego to ich doprowadzi. Chyba tylko do tego co osiagnal
    > gosiewski (nazwisko napisane z malej litery specjalnie), ktory byl
    > glupcem, glupio stawial sprawy (chocby to pismo w sprawie odmowy
    pilota
    > prezydentowi) i zaplacil za to. Wy, ktorzy chcecie byc slepi w
    imie
    > waszego zle pojetego interesu, dostaniecie taka sama nagrode.

    Takie jest tez moje zdanie. Mysle, ze pewne oddalenie od ojczyzny
    jest rekompensowane przez wieksza doze zdrowego rozsadku.
  • 07.06.10, 10:35
    amonavis napisał:

    > gosiewski (nazwisko napisane z malej litery specjalnie), ktory byl
    > glupcem, glupio stawial sprawy (chocby to pismo w sprawie odmowy pilota
    > prezydentowi) i zaplacil za to

    Mam nadzieję, że w przedostatniej chwili życia pomyślało mu się, coś w rodzaju: "szkoda, że nasz pilot nie jest trochę bardziej tchórzliwy..."
  • 07.06.10, 18:08
    choć to okrutnie brzmi - można stwierdzić, że -choć po paru latach-
    i niewspółmiernie okrutna dosięgła Gosiewskiego kara za szczucie na
    pilotów. Jego interpelacja w sejmie to było działanie na zlecenie.
    [...czyje?] A Gosiewski przecież był gorliwym wykonawcą poleceń
    (czyich?...)

    A poseł Karski ...? On, specjalista od transportu (w zakresie jazdy
    wózkami golfowymi w pijanym widzie) przecież zatruł życie
    odpowiedzialnemu pilotowi pamiętnego lotu do Gruzji w 2008,
    składając donos na niego do prokuratury
    .
    panie Karski, czy pan nie widzi swojego udziału w tej
    katastrofie ?


    Czy teraz chociaż trochę nie jest panu wstyd i głupio ?

    Niech się pan sam nie oszukuje - do tej katastrofy przyczyniło się
    też to pańskie szarganie dobrego imienia pilota, który miał
    odwagę być rzeczywistym dowódcą samolotu
    a nie malowanym.
    Który zdobył się na to, by NIE wykonywać ryzykownych rozkazów
    prezydenta.
    Zapłacił za to publicznym upokarzaniem, przesłuchaniami w
    prokuraturze, szykanami w pracy, odsunięciem do przekładania
    papierków, depresją. Ostatecznie odszedł z pracy.

    Asystujący mu przy tym pamiętnym locie 2.pilot tę naukę zapamiętał
    .

    Nazywał się Arek Protasiuk
    Niecałe 2 lata później już nie żył.
  • 06.06.10, 15:48
    Ze stenogramów wynika że mjr Protasiuk mówił w kokpicie o podjęciu próby zniżenia na wysokość decyzyjną zanim Kazana(?) wszedł do kokpitu i doszło do rozmowy o możliwych wariantach postępowania, która wzbudza tyle kontrowersji.

    Mogło być tak, że jak najbardziej logicznie i zgodnie ze sztuką podjęli decyzję zejścia na wysokość 100m i podjęcia decyzji o lądowaniu dopiero na tej wysokości, a reszta była już nieszczęśliwym splotem okoliczności w którym rolę odegrały niepoprawna znajomość wysokości nad poziomem lotniska i spóźniona reakcja kontrolera, którego radar pracował z niewielką dokładnością.
  • 06.06.10, 17:10
    "Mogło być tak, że jak najbardziej logicznie i zgodnie ze sztuką
    podjęli decyzję zejścia na wysokość 100m i podjęcia decyzji o
    lądowaniu dopiero na tej wysokości, a reszta była już nieszczęśliwym
    splotem okoliczności w którym rolę odegrały niepoprawna znajomość
    wysokości nad poziomem lotniska i spóźniona reakcja kontrolera,
    którego radar pracował z niewielką dokładnością. "
    --------------------
    To co dalej bylo z ta decyzja na 100m?
    Ktos ja podjal chyba, bo ladowali. Ktos ten nieszczesliwy splot
    okolicznosci zainicjowal.
  • 06.06.10, 18:35
    pn-ski napisał:
    > --------------------
    > To co dalej bylo z ta decyzja na 100m?
    > Ktos ja podjal chyba, bo ladowali. Ktos ten nieszczesliwy splot
    > okolicznosci zainicjowal.

    Może było tak, że nic nie było - przynajmniej możliwa jest taka wersja. 2 Pilot po drugim odczycie 100m (faktycznie byli 80 m nad dnem jaru, jakieś 30-40 m nad poziomem lotniska) dał komendę 'Odchodzimy' i zaczęli manewr odejścia. Samolot z powodu bezwładności opadł jeszcze 30-40 m zanim wyrównał i było po ptakach.

    Oczywiście nie mam żadnej pewności że tak było, jednak tak samo nie ma pewności że ktoś kazał im lądować. Zgadzam się że generał Błasik za plecami nie pomagał pilotom się koncentrować ale stąd jeszcze dość daleko do konkluzji, które sugeruje redaktor Pacewicz.

    Dla wyjaśnienia sytuacji, nie jestem wyborcą PiS ale jeśli mamy się czegoś nauczyć z tej smutnej historii, która wydarzyła się w Smoleńsku, powinniśmy stąpać nogami po ziemi.
  • 06.06.10, 18:51
    "Samolot z powodu bezwładności opadł jeszcze 30-40 m zanim wyrównał
    i było po ptakach."

    E, nie. Pilot wie jaka jest bezwladnosc samolotu i jak go utrzymac
    na 100 metrach. Pilot, ktokolwiek nim byl, szukal kontaktu
    wzrokowego z ziemia i wtedy było po ptakach.
  • 06.06.10, 23:16
    " a reszta była już nieszczęśliwym splotem okoliczności w którym
    rolę odegrały niepoprawna znajomość wysokości nad poziomem lotniska
    i spóźniona reakcja kontrolera, którego radar pracował z niewielką
    dokładnością."

    No. Pewnie ze inni winni. A nam, Polakom, ciagle sypia piasek w oczy
  • 06.06.10, 15:55
    Wyborcza już o tym pisała, zmieniali się tylko autorzy.Kazał
    lądować? czy były naciski?, to był jeszcze w kabinie? To wszystko
    już było przez "gazecine" przerabiane!Jeden nowy wątek, który stał
    się ważny dla MICHNIKA I BOLKA, TO TO O CZYM ROZMAWIALI bracia?
    Ciekawy temat, który należy nagłaśniać. (może to Jarosław kazał
    lądować?)
  • 06.06.10, 17:13
    "może to Jarosław kazał lądować?"
    Masz racje donpedro, warto by to wyjasnic.
  • 07.06.10, 10:44
    donpedro1968 napisał:

    >(może to Jarosław kazał lądować?)

    A wiesz, że nie zdziwiłabym się?

    Więc może byłoby słuszne, opublikować tę rozmowę telefoniczną, żeby takie podejrzliwe osobniki jak ja (a nie sądzę, żebym była jedyna) tę okazję do podejrzeń straciły?
  • 06.06.10, 15:58
    Ech czytajac poniektore posty ma sie nieodparte wrazenie iz rozum
    ochodzi w niebyt a nikt nam nie wmowi ze biale jest biale.
  • 06.06.10, 16:06
    myslenie grupowe to ma Gazeta Wyborcza, a i powtarza jak mantrę
    swój pomysł.

    Podchodząc do sprawy na podstawie złożoności mózgu ludzkiego jest to
    tzw walka psychologiczna Gazety i Rządu po jednej stronie.
    Cóz są tacy, którzy uwierzą, a są tacy co zostaną przy swojej wersji.
    A Prostasiuk widać idiotą nie był i dlaczego i miałby być w locie do
    Smoleńska?
    Przecież Gruzja skończyła się wspaniale. Kolega dostał najwyzsze
    odznaczenie, pilot górą, czyli należy brać przykład z kolegii nie
    ulegać presji.
    Prezydent mimo protestów został sprowadzony na ziemię...więc
    dlaczego miałby drugi raz się buntować? No chyba tylko po to aby
    pilot dostał odznaczenie.
    .
    Ach Gazeto Gazeto winnaś mieć nazwę Gazeta P...latformy ;)
  • 06.06.10, 16:37
    modraczek.2 napisała:

    > Ach Gazeto Gazeto winnaś mieć nazwę Gazeta P...latformy ;)

    Po pierwsze to jest Gazeta "Wyborcza", po drugie to nie instytucja
    charytatywna, po trzecie żadnego lądowania nie było. Winne całej
    sytuacji było zejście na włączonym autopilocie do wysokości
    decyzyjnej. I ta ostatnia teoria szerzy się coraz bardziej w
    internecie.
    M.in. jedna ze starszych wersji jeszcze z 1 czerwca
    energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.html
  • 06.06.10, 17:18
    "Przecież Gruzja skończyła się wspaniale. Kolega dostał najwyzsze
    odznaczenie, pilot górą, czyli należy brać przykład z kolegii nie
    ulegać presji."

    nie sztuka konusowi sie postawic, spróbowalbys z generalem, motylku!

  • 06.06.10, 17:35
    pn-ski napisał:

    > "Przecież Gruzja skończyła się wspaniale. Kolega dostał najwyzsze
    > odznaczenie, pilot górą, czyli należy brać przykład z kolegii nie
    > ulegać presji."
    >
    > nie sztuka konusowi sie postawic, spróbowalbys z generalem,
    motylku!
    >
    w stenogramach generał pierwszy zaakcentował,ze są na wysokości
    100metrów i nie wtrącał się dalej, 2p na 80 wydał
    komendę "odchodzimy"
    a potem to już z przyśpieszeniem w dół.
    Nie wierzę w winę pilotów i JK i B.
    Musiało wydarzyć się coś co spowodowało małe BUM
  • 06.06.10, 17:45
    A podwozie sie samo wysunelo, i to na dodatek w góre zamiast w dól
    (co widac na zdjeciach z katastrofy)
  • 06.06.10, 18:23
    pn-ski napisał:

    > A podwozie sie samo wysunelo, i to na dodatek w góre zamiast w dól
    > (co widac na zdjeciach z katastrofy)
    Alez z ciebie specjalista. Przed każdym ladowaniem najpierw wysuwa
    sie podwozie. Dopiero potem podejmuje decyzje o lądowaniu. Czyli do
    100 m wysuwasz, wszystko ok to ladujesz. Lądowanie b ciężko przerwać
    więc nie podchodzisz z nadzieją a nuż sie wysunie.
    energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.html
  • 06.06.10, 19:00
    Nie jestem specjalista.
    Teorie z bledem autopilota niech sprawdzaja, moze cos jest na rzeczy.

    Ale przyczyna katastrofy byla bledna decyzja o ladowaniu.
    Jest mgla - leci sie na lotnisko zapadowe.
    Nie wolno myslec: spróbuje - zobacze, moze sie uda.
  • 07.06.10, 12:09
    modraczek.2 napisała:

    > Musiało wydarzyć się coś co spowodowało małe BUM

    Tusk, ganiający po lesie z siatką na motyle?
  • 06.06.10, 16:34
    Naciski..., naciski..., naciski... ? Skąd my to znamy ?
    Że były, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Dlaczego ? To
    wykłada "kawę na ławę" Autor artykułu. To ta szalona polsko-polska
    wojenka którą prowadził PIS doprowadziła do tragedii (to powiedział
    sam Kaczyński kilka dni temu). Ale przecież Jarosław (naciskając na
    lądowanie) nie chciał i nie brał pod uwagę katastrofy. Zatem
    dlaczego? To ta jego chorobliwa podejrzliwość, wietrzenie spisków i
    układów - tu: że informacje o złych warunkach meteo - to celowe
    kłamstwo, aby im pokrzyżować plan.
    Ale Jarosław niestety jest graczem - maniakiem. Więc w dwa dni po
    śmierci brata podjął nowy plan: własnej prezydentury, budowanej
    na "wawelskim" pochówku brata. I choć kilka dni wcześniej sondaże
    wskazywały, że Lech przegrałby nie tylko z Tuskiem, czy Komorowskim,
    ale także z Cimoszewiczem i Olechowskim, to wmówiono tłumom, że
    straciliśmy wspaniałego prezydenta !
    I oto jesteśmy zagrożeni kolejną tragedią; bo chory polityk mający
    oparcie w redemptoryście-sekciarzu - to zagrożenie dla państwa.
  • 06.06.10, 16:59
    Ty już z tym naciskaniem, to masz pie.........a, tak samo
    jak 'wyborcza"!!!!!! Prezydent dzwonił jeszcze z samolotu, do swojej
    matki!! wpie..........e, jeszcze ją w to. Może to ona kazała
    lądować, aby syn szybciej wracał do niej do szpitala.
  • 06.06.10, 17:05
    donpedro1968 napisał:

    > Ty już z tym naciskaniem, to masz pie.........a, tak samo
    > jak 'wyborcza"!!!!!! Prezydent dzwonił jeszcze z samolotu, do
    swojej
    > matki!! wpie..........e, jeszcze ją w to. Może to ona kazała
    > lądować, aby syn szybciej wracał do niej do szpitala.

    troszkę pikantne, ale dobre ;)
  • 06.06.10, 18:07
    donpedro czytaj ze zrozumieniem .Kaczynski lech dzwonil do szpitala
    przed wyjsciem z palacyku /pewnie dlatego sie spoznil/ co
    potwierdzil lekarz wiec sie nie wysilaj i nie mac/matacz jak to
    pisdzielec ma w zwyczaju a z samolotu dzwonil po instrukcje co
    potwierdzil Bielan zaraz po katastrofie/potwierdzil ,ze Lechu
    dzwonil do Jara i ze nie wyladowali jeszcze/ Widzialem i slyszalem
    na wlasne oczy i uszy.
  • 06.06.10, 18:43
    Zapomniałem,że to POsraniec ma zawsze rację!
  • 07.06.10, 12:20
    donpedro1968 napisał:

    > Zapomniałem,że to POsraniec ma zawsze rację!

    A Ty, jak Ci się skończą argumenty, przechodzisz na bluzganie; taki już masz zwyczaj, prawda?

    W realu to na pewno z bejsbolem latasz - tak na wszelki wypadek, w razie gdyby ktoś się ośmielił mieć inne zdanie niż Ty i odważyłby się je głośno wypowiedzieć...
  • 08.06.10, 08:10
    lubie te wojenki polsko-polskie...Gdybysmy zyli 100 lat temu to byscie sie
    wymordowali...
  • 06.06.10, 17:06
    Uspokoj się proszę, dostaniesz zawału jak tak się będziesz
    denerwował. Nie zmienisz faktu, że katasrtofie jest winien ś.p. LK.
  • 06.06.10, 18:29
    Jeśli się udowodni że to Kaczyński nakazał lądowanie,to będę
    pierwszy który ci przyzna rację!!! Ale jak narazie robisz
    zamieszanie i chcesz na siłę wmówić, coś czego sam do końca nie
    jsteś pewien.Na strzępach informacji i na własnym przekonaniu
    opierasz swój werdykt.Wariaci z gazety polskiej są pewni zamachu, a
    ty ,że to kaczor "kazał".A na zawał, to możesz ty jebn......ć, bo
    bierzesz udział w każdej dyskusji i na każdy temat.pozdrawiam
  • 06.06.10, 16:48
    Jako dziennikarz z prawie 40 letnim stażem, jako fizyk o duszy sceptyka
    i piątką z logiki w indeksie od samego Janusza Onyszkiewicza, oraz jako
    człowiek od początku bacznie śledzący katastrofę i jej didaskalia -
    wyrażam przekonanie, że ten tekst jest napisany pod tezę (na jedno
    babka wróżyła), ma wyraziste słabe punkty (niespójności w rozumowaniu,
    in dubio contra reo przy faktografii) - i jedno, co mnie dziwi,
    to Autor, po którym czegoś takiego się nie spodziewałem.
    Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
    Stanisław Remuszko
    remuszko.blog.netbird.pl/2010/04/27/brzytwa-ockhama
  • 06.06.10, 17:01
    oldnick5 napisał:

    > Jako dziennikarz z prawie 40 letnim stażem, jako fizyk o duszy
    sceptyka
    > i piątką z logiki w indeksie od samego Janusza Onyszkiewicza, oraz
    jako
    > człowiek od początku bacznie śledzący katastrofę i jej didaskalia -

    > wyrażam przekonanie, że ten tekst jest napisany pod tezę (na jedno
    > babka wróżyła), ma wyraziste słabe punkty (niespójności w
    rozumowaniu,
    > in dubio contra reo przy faktografii) - i jedno, co mnie
    dziwi,
    > to Autor, po którym czegoś takiego się nie spodziewałem.
    > Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
    > Stanisław Remuszko
    > remuszko.blog.netbird.pl/2010/04/27/brzytwa-ockhama

    miłe dla oka takie słowa
    pozdrawiam
  • 06.06.10, 17:26

    "Nie wiemy, na ile wyraźna była ta grupowa decyzja, by lądować."

    Więcej... wyborcza.pl/1,76842,7974264,Nikt_nie_zawolal__Opamietajcie_sie_.html?as=2&startsz=x#ixzz0q5P2RNmC

    Pewnie Pan Remuszko zauwarzył że cały tekst jest nasiąkniety takiemy "nie wiemy, ale będziemy udawać że możemy wyciągać wnioski z naszej niewiedzy". Tekst przypomina mi coś w rodzaju przykładu z lekcji logiki pod tytułem: "ex falso quodlibet sequitur".
  • 08.06.10, 15:35
    @spoko.0- nie ma się co powoływać na łacinę i (odbyte ?) lekcje,
    jeśli argumentów brak

    PS. Natomiast dało się zauważyć, że ani lekcje logiki ani łaciny nie
    pomogły twojej polszczyźnie (w zakresie postawowym)

  • 06.06.10, 17:32
    "Niech będzie, że to sam Dyabeł w ostatniej chwili sprowadził mgłę.
    Ale człowiek dawno już wymyślił skuteczną obronę przed takimi
    czartowskimi sztuczkami: zwielokrotnione przyrządy nawigacyjne oraz
    żelazne procedury…"

    Albo procedury nie sa takie zelazne, albo katastrofy nie bylo....
  • 08.06.10, 08:53
    pn-ski napisał:

    > "Niech będzie, że to sam Dyabeł w ostatniej chwili sprowadził
    mgłę.
    > Ale człowiek dawno już wymyślił skuteczną obronę przed takimi
    > czartowskimi sztuczkami: zwielokrotnione przyrządy nawigacyjne
    oraz
    > żelazne procedury…"
    >
    > Albo procedury nie sa takie zelazne, albo katastrofy nie bylo....
    ##### W te przyrządy nawigacyjne był wyposażony samolot, ale nie
    było do nich dostosowane lotnisko o czym doskonale było wiadomo.
    Pomimo to polskie Vipy wielokrotnie latały do Smoleńska, By móc
    dłużej rano pospać. Patrz: półgodzinne spóźnienie Prezydenta
    Kaczyńskigo. Trzeba było wylecie dzień wcześniej albo w nocy, by
    zdążyć z innego lotniska do Katynia samochodami. I tu jest pies
    pogrzebany. Niewlaściwe zaplanowanie podróży!
  • 06.06.10, 19:30
    Panie "dziennikarzu z prawie 40 letnim stażem" podziwiam pańskie
    dokonania, które Pan narcystycznie wrzucił ( nie bardzo wiem po co,
    ale niech tam) ale co to jest "stronność"?
  • 06.06.10, 16:57
    Zachowanie się członków .załogi samolotu na trasie Warszawa Smoleńsk
    było tak mądre jak rozwalenie komunizmu. Efekty obu zdażeń są
    podobne. Czas by wyciągnąć z tego wnioski.
  • 06.06.10, 17:16
    zawołać opamiętajcie się! Na pokładzie było 96 osób, nie zapominajmy
    o tym. Części z nich (ogromnej większości pasażerów)nikt o zdanie
    nie pytał, zadecydowano bez nich, nikt nie dał im wyboru. Ani ich
    rodzinom.
    Dla mnie to straszne, że miałabym wytłumaczyć dziecku, dlaczego tata
    albo mama zginęli? Bo... Pan Prezydent chciał dobrze wypaść i źle
    znosił krytykę? A taka jest niestety prawda.
  • 06.06.10, 17:52
    otoczenie niezależnie czy zawodowe czy rodzinne upośledzonych umysłowo
    półgłówków musisz się liczyć z konsekwencjami swojego wyboru.

    Jest to zresztą jedna z istotnych przyczyn olbrzymiej niespotykanej w pokojowych
    czasach w Europie emigracji z naszego kraju.

    I nie zmienia tego żadne kompromitujące się coraz bardziej różne nasze
    odmóżdżone "autorytety".
    Re: Byli tam również rozsądni, którym nie dano sz
  • 06.06.10, 20:09
    Czy rządzące nami postokrągłostołowe pajace, ich różne "bohaterskie" autorytety,
    stanowią w naszym kraju taki wzór za którym chciałoby podążać licznie młode
    wykształcone (co oczywiście nie oznacza naszych najczęściej gó... wartych
    dyplomów) i przede wszystkim te inteligentne pokolenie?

    Czy w naszym kraju pojawił się na arenie politycznej w ostatnim dwudziestoleciu
    młody rzutki inteligentny polityk ?

    Bo na pewno nie był nim ani Ziobro ani Artur Górski.

    Dlaczego tak się dzieje, że władza w naszym kraju zarówno ta polityczna jak i,
    jak się okazuje rowniez ta wojskowa, jest w naszym kraju najzwyczajniejszym
    zbiorowiskiem niedouczonych, niewykształconych nierzadko szabrowniczych miernot,
    które w odbiorze młodych i inteligentnych ludzi nie stanowią żadnej godnej
    rozważenia alternatywy dla kariery zawodowej (bo polityka jest zawodem).

    Te wyszczekane medialne widowiska naszej skretyniałej sfory dziennikarskiej z
    udziałem już nie tylko naszych pajaców politycznych ale rowniez "naszych"
    autorytetów nie mogą i nie są żadną zachętą dla nikogo poważnie myślącego o
    swoje przyszłości zawodowej.

    Ludzie jeśli się pchają w naszym kraju do władzy to jak się okazuje nie dlatego,
    ze chcą i potrafią przekonywać innych do swoich poglądów i racji ( bo zwykle
    ich nie maja) i zdobywać sobie tym poparcie, które jest niezbędne w zdobywaniu
    władzy ale dlatego, że nic innego nie potrafią robić jak tylko słuchać i wiernie
    służyć.

    To jest ta nasza prl-owska spuścizna, którą dzieki okrągłostołowym uzgodnieniom
    i różnym takim czy innym "autorytetom" broniącym ich na wszelkie mozliwe
    sposoby, niezależnie od ujawniających się z czasem niemożliwych do obrony
    okoliczności, zadomowiła się już nieomal na stale w naszym kraju.

    Re: Byli tam również rozsądni, którym nie dano sz
  • 08.06.10, 08:56
    mroowa49 napisała:

    > zawołać opamiętajcie się! Na pokładzie było 96 osób, nie
    zapominajmy
    > o tym. Części z nich (ogromnej większości pasażerów)nikt o zdanie
    > nie pytał, zadecydowano bez nich, nikt nie dał im wyboru. Ani ich
    > rodzinom.
    > Dla mnie to straszne, że miałabym wytłumaczyć dziecku, dlaczego
    tata
    > albo mama zginęli? Bo... Pan Prezydent chciał dobrze wypaść i źle
    > znosił krytykę? A taka jest niestety prawda.
    ###### Bo to Kaczyński został wybrany na Prezydenta, aby decydoweać
    za innych Obywateli bez pytania się o ich zdanie!
  • 06.06.10, 17:30
    Najwyższa półka wolskiego piekła!!
  • 06.06.10, 17:48
    najzwyczajniejszym akceptowaniem bezmyślności i skrajnej głupoty.

    Za sam wypadek odpowiada tylko i wyłącznie kapitan.

    Za śmierć 96 osób na pokładzie swojego samolotu odpowiada tylko i wyłącznie sp
    Prezydent Lech Kaczyński niezależnie od tego czy to był tylko wypadek czy nie.

    Cala reszta jest przelewaniem z pustego w próżne.

    Nikt nie zawołał: Opamiętajcie się!
  • 06.06.10, 18:06
    odpowiada tylko i wyłącznie sp
    > Prezydent Lech Kaczyński niezależnie od tego czy to był tylko
    wypadek czy nie.

    jak możesz tak opornie reagować na logikę :|, czyli jeśli spisek to
    także kaczyńskiodpowiada?
  • 06.06.10, 19:15
    a mogl uszanowac zycie chocby swojej zony. jezeli uwazasz ze to
    spisek lub zamch, to przezydent Kaczynski byl jego glownym
    wykonawca
  • 06.06.10, 19:36
    qupaga napisał:

    > a mogl uszanowac zycie chocby swojej zony. jezeli uwazasz ze to
    > spisek lub zamch, to przezydent Kaczynski byl jego glownym
    > wykonawca

    tak nie
  • 06.06.10, 19:29
    "czyli jeśli spisek to także Kaczyński odpowiada?"

    Ależ oczywiście, ze tak jak dwa razy dwa równe cztery.

    Władza, wbrew temu co wyobraża sobie nasz półświatek półinteligentów to nie jest
    wyszczekane pajacowanie i zgarnianie bonusów w postaci państwowych posad.

    Władza to jest zwykła walka, którą sp Lech Kaczyński przegrał z kretesem bo po
    prostu nie umiał, czego dal liczne dowody podczas swojej 3-letniej prezydentury,
    w ogóle wygrywać.

    Ta swoja nieumiejętność wygrywania czegokolwiek skrywał jak wielu w naszym kraju
    za "patriotycznym" parawanem, i religijny pajacowaniem którym otumanił niemałą
    cześć naszego społeczeństwa.

    Wódz, prezydent, premier rząd, jest po to by prowadził kraj wygrywając to co się
    da wygrać a nie jak sp Prezydent Lech Kaczyński (i większość
    postokrągłostołowych pomiotów) od przegranej do przegranej.

    Przegrane sp LK: Możejki, elektrownia atomowa na Litwie, Gruzja, Ukraina, ropa z
    Kazachstanu, rurociąg Odessa-Brody-Płock, baza amerykańska w naszym kraju,
    pajacowanie w sprawie gazo-rurki pod Bałtykiem, podpisywanie Traktatu
    Lizbońskiego uwłaczające wyborcom w kraju (bo uzależnione od wyników referendum
    w Irlandii) z tych ważniejszych kompromitujących nie wspominając o tych drobnych
    jak liczne złe nominacje: Dorn, Kaczmarek, Kownacki i tragicznej o tej
    ostatecznej w Smoleńsku.

    Jego Kosowo rowniez odbije się nam jeszcze czkawka.

    Był prezydentem przez nieomal 3 lata. Przez dwa lata miał brata Premiera i nie
    potrafił tak zorganizować swojego bezpieczeństwa by nie mogło dojść do żadnego
    zamachu nie mówiąc już o wypadku.

    I butnie i dumnie jak większości postokrągłostołowych pajaców aspirował do
    gwarantowania naszego państwowego i narodowego.

    To po prostu przeraza.

    I leciał na ostatnia chwile na swoja ważną uroczystość (a mojej ocenie na swoje
    "patriotyczne" pajacowanie) do kraju, który część Jego popleczników nazywa
    krajem "dzikich Azjatów" rządzonym przez Putina, który ma "krew na rekach" i w
    którym znany by ze swojej wrogości.

    I wszystko co potrafił to ubezpieczyć się i swoja małżonkę na życie na dwa czy
    trzy miliony.

    To są nieprawdopodobne szczyty niekompetencji żeby nie powiedzieć skrajnego
    stetryczałego upośledzenia umysłowego.

    Jeśli nadal będziemy wybierać takich co nie potrafią wygrywać to nie dziwmy się
    i nie oskarżajmy innych, że od wieków przegrywamy

    Re: "Myslenie grupowe" jest niczym innym jak
  • 06.06.10, 22:40
    Jestem wzruszona(naprawdę!) niezwykłą przenikliwością Twojej polemiki. Bez
    sarkazmu, z mojej strony czyste szapo ba:) Serio. Jest tu wszystko, co być
    powinno w świetnym tekście - koncept, język, logika. Dziękuję:) za perełkę w
    imieniu podobnie myślących i swoim.
  • 06.06.10, 23:02
    "I wszystko co potrafił to ubezpieczyć się i swoja małżonkę na życie
    na dwa czy trzy miliony."

    Jak by byl sprytniejszy, to by sie ubezpieczyl u ruskich, na jakies
    20 miliardów, to wtedy by pilnowali, zeby nie mial wypadku.
  • 08.06.10, 09:00
    modraczek.2 napisała:

    > odpowiada tylko i wyłącznie sp
    > > Prezydent Lech Kaczyński niezależnie od tego czy to był tylko
    > wypadek czy nie.
    >

    > jak możesz tak opornie reagować na logikę :|, czyli jeśli spisek
    to
    > także kaczyńskiodpowiada?
    #### Tak, bo to kaczyńscy i ich otoczenie stale głosili teorie
    spiskowe przeciwko Nim!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.