Komentarze do artykułu

"Nocnik" zakazany

Po raz pierwszy od 1989 roku polski sąd zakazał rozpowszechniania fikcji literackiej. Aktorka Weronika Rosati uważa, że została oczerniona w autobiograficznej książce "Nocnik" reżysera Andrzeja Żuławskiego

"Nocnik" zakazany Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • to jakas paranoja w tym karaju. Za niedlugo nie bedzie mozna narysowac
    karykatury, namalowac obrazu, napisac skecza bo jakas niedorobiona "dziewica"
    poczuje sie dotknieta....

    • "twierdzi, że Esterka ma wiele cech aktorki serialowej Weroniki Rosati."

      ******************************

      Sprawa sądowa potwierdzi takie przypuszczenia i bez względu na los powieści
      uczyni z fikcji fakty. Jeżeli to taki efekt chodzi Weronice Rosati, to z
      pewnością już go osiągnęła.



      • Zupełnie jak swego czasu nowa płyta Michała Wiśniewskiego,
        którą "wycofywał".

        No i co panno Rosati i panie Żuławski? Sprzedaż wzrosła?
        • strasznie nieszczęśliwy musi być ten stary Żuławski.
          A Rosati dalej jest młoda i piękna.
          Pozdr.
          • biega za mlodą laską, a jak ta mu daje kosza obsmarowuje ją
            wulgarnie w swojej książce. jak jemu ssala to było ok, a jak
            przestała i szuka sobie innych, to już jest szmata. że też gosciu w
            tym wieku może byc takim prymitywem...

            żuławski!
            możesz już zaspiewać wespół z peją "reprezentuję biedę - umysłową"
            a w stwierdzeniu:
            "to szmata w którą spuszczają się hollywoodzkie ch..." biorąc pod
            uwagę twój związek z panienką, błędnie zastosowałeś liczbę mnogą, i
            już nie kadź sobie tym hollywoodem, to jednak mocno niezasłużona
            nobilitacja dla ciebie.
    • Kiedys publicznie w telewizji wprawił w konsternacje prezentera wyrażająć się
      o katolickich katabasach jak najgorzej.Gość ma d.. pie konwenanse mówi to co
      myśli i to mi sie podoba. A że dymał młódke to tylko pozazdrościć. Każdy pryk
      w jego wieku by chciał o ile mu jeszcze stanie
      • Widać,że chciała zaistnieć podobnie jak Sophie Marceau.Ale coś nie
        wyszło.Pewnie Żuławski nie chciał promować kiepskiej intelektualnie
        dziewczyny , w dodatku beztalencia. A głupia jest pozywając
        Żuławskiego do sądu.Dopiero teraz wszyscy wiedzą jaki z niej
        numerek.Proces sądowy może i wygra /zapewne będzie apelacja
        Żuławskiego /.Ale państwo Rossati najedli się wstydu,bo cała Polska
        wie, jaką mają córeczkę.Żuławski ma rację, chociaż dzentelmenem to
        on nie jest.
    • Zulawski to stary, sfrustrowany i obrzydliwy kabotyn. Nie interesuje mnie jego zwiazek z Rosati (choc nie rozumiem tez dlaczego Rosati ciagle 'wiaze' sie z facetami, ktorzy mogli by byc jej ojcami lub dziadkami). Nie mniej, wydanie takiego obrzydlisttwa jak jego pseudo ksiazka, jest ponizej jakichkolwiek nizyn pisaniny brukowej. Tak czy inaczej, nawet jezeli sad zakazal rozpowszechniania tych pomyji, to i tak nie zmienia to faktu jaki to ma i bedzie mialo wplyw na jej zycie i potencjalnie kariere. Nie znam pani Rosati, ale mam nadzieje, ze jakos sie z tego wymota bo nikt nie zasluguje na takie traktowanie. No i moze warto przemyslec swoje wybory jesli chodzi o partnerow zyciowych?
      • gper napisała:

        > Zulawski to stary, sfrustrowany i obrzydliwy kabotyn. Nie interesuje mnie jego
        > zwiazek z Rosati (choc nie rozumiem tez dlaczego Rosati ciagle 'wiaze' sie z fa
        > cetami, ktorzy mogli by byc jej ojcami lub dziadkami). Nie mniej, wydanie takie
        > go obrzydlisttwa jak jego pseudo ksiazka, jest ponizej jakichkolwiek nizyn pisa
        > niny brukowej. Tak czy inaczej, nawet jezeli sad zakazal rozpowszechniania tych
        > pomyji, to i tak nie zmienia to faktu jaki to ma i bedzie mialo wplyw na jej z
        > ycie i potencjalnie kariere. Nie znam pani Rosati, ale mam nadzieje, ze jakos s
        > ie z tego wymota bo nikt nie zasluguje na takie traktowanie. No i moze warto pr
        > zemyslec swoje wybory jesli chodzi o partnerow zyciowych?
        __________________________________
        Dla takiego stylu "rozumowania" minoderyjnej krowy, czy innej Kempy Beaty fakt np.że Chrystus był Żydem jest też "obrzydlistwem poniżej jakichkolwiek nizin pisaniny brukowej"... cha cha cha .....
      • znaczy, prawdę o rosatti napisal skoro taka dotknieta
      • Chlopie gper, powiem ci cos ,tylko zazdrosc przez ciebie przemawia..NIC INNEGO
        !!!.......To ty jestes kabotynem i kretynem,powiem inaczej BALWANEM do
        kwadratu....jak masz rozum zrozumiesz dlaczego......I jeszcze raz dodam
        ZAZDROSC PRZEZ CIEBIE PRZEMAWIA <bo NIGDY takiej laski miec nie bedziesz ,!!!!!
        WSZYSTKO !!!!
      • A czytalas w ogole? Ta ksiazka jest o wielu rzeczach, o Rosati moze w
        sumie z 30 kartek na 650 stron tej ksiazki - to niewiele. Nawet jesli
        to bylo o mnie - w zyciu bym sie do tego nie przyznala.
        --
        Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas
        na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze
        zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem
        i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć
        wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
        • black_halo napisała:
          > Życie nie powinno być podróżą do grobu...lepiej poruszać się po
          > tej drodze z piwem ... i z okrzykiem: Było warto!

          Chciałabyś! Ale w życiu dzień dzisiejszy jest ważny, nie wspomnienia. Gdy dusisz
          się mając raka płuc to myślisz jak złapać więcej powietrza, a nie wspominasz z
          radością zapach dymu z papierosów Marlboro.
          Amerykanie nazywają twoją filozofię życiową "wishful thinking".
    • Analogiczna sparwa miała miejsce w Niemczech przed kilku laty.
      Miałam naprawde dejavu czytając ten artykuł. Książka nosi tytuł
      "Esra". Kontrowersje ciągnęły sie przez lata, ksążka nadal nie może
      być sprzedawana.

      Bardzo ciekawe: Tekst
      linka


    • Panie Żuławski.
      Do tej pory myślałem, że tylko kobiety się mszczą. Teraz widzę, że mszczą się baby. Co więcej, nie każda kobieta jest babą i nie każda baba kobietą.
      --
      "Kupuj, kupuj, dzieci spłacą długi..." przysłowie fińskie
      • Ciemnota, cenzura, paranoja. Co za kraj? Co za system? Książki
        beletrystycznej nie można wydać, bo komuś coś się kojarzy, bo komuś
        się zdaje, że go to skrzywdzi. Niedawno wydano mocno kontrowersyjną
        biografię Kapuścińskiego i co wstrzymano nakład? Nie poszła. Teraz
        smarkula dopatruje się szansy na kolejny niezasłużony rozgłos i
        korzysta z tego. Co to za sąd, kto był przewodniczącym składu i jaki
        miał interes, żeby wydać irański wyrok? Gdzie my żyjemy w
        średniowieczu? Co w latach minionych pisało się o MM, BB, Liz Taylor,
        Madonnie i wielu, wielu innych a u nas w grajdołku nie można wydać
        powieści. Ciekawe czy sąd czytał Emancypantki i Lalkę Prusa, bo
        Zapolska bankowo jest już na indeksie. Sądy wstydu nie mają.
        • jak ma się odpowiedniego tatę to i aktorem można zostać mimo beztalencia i sądy ma się w kieszeniach
        • jeśli to nie jest wystarczająco jasne
          to sugeruję albo przeprowadzkę do Iranu lub Strefy Gazy albo,
          udanie się na uniwersytet.
        • podam Ci przykład książki:

          - książka o FIKCYJNEJ osobie, która PRZYPADKOWO używa pseudonimu darek638;
          - mieszka przypadkowo pod tym samym adresem co prawdziwy darek638;
          - robi w życiu to samo co darek638;

          OPRÓCZ faktów powszechnie znanych o darku638 (zbieżnych z rzeczywistymi
          przypadkowo oczywiście), osoba z książki charakteryzuje się kilkoma (fikcyjnymi)
          wyjątkowo uwłaczającymi cechami.

          Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że pisanie takich książek jest jawnym
          zniesławieniem darka638 i autor powiniem spędzić kilka lat w więzieniu.

          A jakt Ty uważasz?
          • > OPRÓCZ faktów powszechnie znanych o darku638 (zbieżnych z rzeczywistymi
            > przypadkowo oczywiście), osoba z książki charakteryzuje się kilkoma (fikcyjnymi
            > )
            > wyjątkowo uwłaczającymi cechami.

            A skąd wiadomo, że fikcyjnymi? Bo p. Rosati tak twierdzi?

            > Nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że pisanie takich książek jest jawnym
            > zniesławieniem darka638 i autor powiniem spędzić kilka lat w więzieniu.
            >
            > A jakt Ty uważasz?

            W takim razie prosimy o pozwanie autora przez sąd o zniesławienie. Sądowy zakaz publikacji książki narusza konstytucyjne prawa autora, i to prawa, które w hierarchii praw stoją wyżej niż prawa zniesławionej. Tak uważam.
            --
            Horum omnium fortissimi sunt Belgae, propterea quod a cultu atque humanitate provinciae longissime absunt, minimeque ad eos mercatores saepe commeant atque ea quae ad effeminandos animos pertinent important, proximique sunt Germanis, qui trans Rhenum incolunt, quibuscum continenter bellum gerunt. - J. Caesar
            • Kochani na jakim Świecie Wy żyjecie? W książkach o Wałęsie o Kapuścińskim i tysiącach innych książek gdzie opisuje się kontowersyjne momenty po prostu w pseudo biografi z imienia i nazwiska wiadomo o kogo chodzi wszystko to ukazuje się i nie ma problemu. A problem jest akurat w tym przypadku, bo może to Weronika R. Cała literatura światowa najwybitniejsze filmy{Allen, Almodovar szczególnie Fellini) oparte są o autentyczne wydarzenia i na tym polega i wielkość. Dosłownie groteskowe jest to, że celebryta z istoty swojego bytu szukający popularności za wszelką cenę obraża się. Swoją drogą chciałbym usłyszeć uzasadnienie tego bezprecedensowego wyroku.
    • Pani Weronika Rosati jest aktorką o ogromnych aspiracjach i mizernych predyspozycjach (vide: po prostu tragiczny występ u Kuby Wojewódzkiego, gdzie totalnie nie wpisała się w konwencję, wygłaszając długie, napuszone tyrady, bezlitośnie zakłócane przez Kubę). Jednak nie wierzę w jej brak inteligencji. Powieść Żuławskiego traktuje ona zapewne jako kolejną trampolinę do popularności i może, w rezultacie, jakichś znaczących ról...
    • Zamiast skarżyć Zuławskego Rosati może sama napisać książkę o swoich
      przygodach erotycznych.
      Niejaka Linda Lovelace ( Deep throat) napisała i zrobiła drugą
      kariere jako literatka.
    • a Żuławski i tak był miły
      • Esterka coż po latach ciężkiej pracy w tej branży zobaczyła że w kraju i znanych jej okolicach już żaden pies nawet kulawy nie chce jej trącać bo każdy wie że nocnik i spluwaczka z ochydną zawartością zbieraną przez lata.
    • "za >>Dublińczyków<< pół Dublina obraziło się na Joyce'a. Czechow nie
      mógł zrozumieć, dlaczego jego przyjaciele obrażają się, kiedy coś
      napisze, bo się w tym odnajdują. Tomasz Mann jakiś czas nie mógł
      wjechać do Lubeki, bo by go pewnie powiesili na latarni za
      >>Buddenbrooków<<. Emocje przemijają, a książki zostają.

      Wysokiej samooceny odmówić Żuławskiemu nie można. Zapomniał tylko
      dodać, że w przeciwieństwie do jego naprawdę miernej literatury,
      wymienieni autorzy byli wielkimi pisarzami, i ich dzieła na pewno
      zostaną. Jego "Nocnik" też zostanie, ale zapomniany :( Lepiej niech
      pan Żuławski robi filmy. I to nie on, a jego syn...
    • Na zdjęciu wygląda obleśnie. Nie napisałem kto tak wygląda ale i tak
      wszyscy wiedzą o kogo chodzi. Podobnie jest z Esterką. Taka pisanina
      to kanibalizm pismacki..., odrażajace.
    • aktorce i intelektualistce... (chociaz to bardzo piekna kobieta), ale Zulawski
      gentelman'em nie jest.
      Koniec i kropka.
    • ...to ma pan Żuławski znakomite i samoocenę wysoką. Gratuluję.
    • Wlasciwie nie wiadomo kto, co, jak tylko jeden szczegol, ze ten Pryk
      nie ma polotu Fredry. Natomiast jesli chodzi o literature to mozna
      smialo pedac, ze Pryk jest w stanie terminalnym. Moze mu dadza na
      koniec zaswiadczenie "pedagofa" a tute nazwa bialoruskim komunista
      plus adasio kurcypedro gw. BONAWENTURA.
    • Biedny staruch - czego się spodziewał, dozgonnej miłości? Podobno
      mężczyźni boją się kobiet inteligentnych i coś w tym chyba jest.
      Rosatti może nie jest uosobieniem cnót wszelkich, ale nikt z nas
      chyba nie ma złudzeń co do tego w jaki sposób kręci się ten świat.
      Megalomania Żuławskiego jest wręcz żenująca, a porównywanie siebie
      do wybitnych powieściopisarzy zupełnie nie na miejscu. Co wspólnego
      ma Fiat 126p z Mercedesem?
      Zasada - Gentelmani nigdy nie mówią o kobietach i pieniądzach temu
      światowcowi jest zupełnie obca, ale widocznie ocierał się o ściany
      dworxców , a nie salonów! Czyżby " spłukał " się gościu na tyle , że
      pisze takie śmieci i na domiar wszystkiego jeszcze uzurpuje sobie
      prawo do określania się elitą intelektualną. Ciekawi mnie ile marysi
      zjarał, wódy wychlał i viagry sobie zapodał zanim całkiem mu odbiło,
      a fikcja stała się faktem !
    • Super promocja książki!
      I dla autora i dziewczyny. Szkoda, że rodzice zostali też umorusani treścią szamba. Można tylko domyślać się powodów afery.
      A dziewczyna jest ładna, inteligentna i uzdolniona. Już chyba wystarczy nam afer z jej reklamą - za wszelką cenę.

      Staruchy! Zakończcie wojnę!
      • Ladna moze jest ,ale o inteligencji raczej to ona nie slyszala ,tak samo jak i
        zdolnosci to ma ale moze gardlowe.tylko......wiesz migafka..........
      • "A dziewczyna jest ładna, inteligentna i uzdolniona" - co przejawia się tym, że
        jest średnio urodziwa, głupia i pozbawiona talentu. Tak dla niepoznaki.
        Dla niektórych sam fakt pokazania kogoś w tv świadczy o tym, iż ten ktoś jest kimś.
        --
        Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem,
        Polska będzie szambem, a Polak żebrakiem.
    • se możesz pisać, niszczyć ludzi którzy ci nie dali, a kto dziś czyta książki?
      jest tak wielka ilość źródeł informacji, książki odchodzą w przeszłość.
      Zwłaszcza książki tego typu, na poziomie pornografii.

    • Rozkręca się tabloidowa afera wokół NOCNIKA, z którego reżyserowi
      A. Żuławskiemu wylały się pomyje na głowę 25 letniej naiwnej aktorki
      Esterki, podobno - Weroniki. Kolorowe piśmidła zaczną nurzać się w
      tym ścieku Żuławskiego spekulując ile w tym prawdy, ile jego
      chorych, niespełnionych marzeń, a ile starczej złośliwości. Pewno
      rozpoczną się sądowe procesy, wzajemne oczernianie, udowadnianie
      swoich racji. Żuławski przyznaje się do tego, że ma szalone myśli i
      wiele fantazjuje, ale zbyt wiele wskazuje jednoznacznie kto jest
      jego „muzą”. Czemu to zrobił? Do czego mu to potrzebne? Skąd w nim
      tyle nienawiści do siebie i innych? Kim dzisiaj jest ten „damski
      bokser” atakujący bezbronne, naiwne dziewczęta. Właśnie skończyłem
      czytać najmodniejszy bestseller - powieść Stieg Larsona – MĘŻCZYŹNI,
      KTÓRZY NIENAWIDZĄ KOBIET i widzę tam w adwokacie Bjurmanie postać
      Żuławskiego. Władczy, pełen wstrętnej przemocy, nienawiści do
      kobiet, „opiekun – szantażysta”. Pewno młoda,
      niedoświadczona „Esterka” nie miała jeszcze czasu na poznanie tej
      książki i losów podobnie bezbronnej (początkowo) Lisbeth Salander.
      Ta potrafiła sprostać przemocy i doprowadzić do pokory na całe życie
      wszechmocnego Bjurmana. Żuławskiego gryzie to, że jego filmy poszły
      w niepamięć, a tytułów książek nikt nie jest w stanie wymienić. To
      niszczy jego psychikę, stawia więc na ekshibicjonizm i nurzając się
      w błocie marzy, by tym samym został obrzucony. To lepsze niż
      zapomnienie równe nieistnieniu. Do tego – jak każdemu tchórzliwemu
      facetowi - była mu potrzebna kolejna kobieta. Sophie Marceau jest
      już za daleko, „Szamanka” za dawno, trzeba więc zniszczyć nową,
      słabą dziewczynę pokazując swoją potęgę. Nie boi się procesów, bo te
      utrzymują go na powierzchni życia, pewno chce by trwały w
      nieskończoność. I ma wiele szczęścia, że „Esterka” nie ma blisko
      siebie prawdziwego mężczyzny, który po męsku rozwiązałby jego
      babskie kompleksy.

    • Stary cap zgrywa idiotę. Te młode cipki mu zupełnie zmąciły rozum i stał się
      ... śmiesznym starcem. Panie Żuławski, trochę godności. Ludzie nie są
      idiotami, więc proszę ich tak nie traktować. Pana argumenty są ...miałkie i
      przewrotne. Takie piepszenie Urbana.
    • W książce Andrzeja Banacha pt."Erotyzm po polsku" zacytowano fragment listu
      Boya do Modrzejewskiej:
      "Nie byłem nigdy cynikiem, nie mierzyłem zbyt wysoko, ale chciałbym być twoim
      nocnikiem i na dnie mieć oko".

      Jak widać kwestia "nocnika" to nie tylko problem dzisiejszych czasów.
      Samo życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Cenzura znow podnosi glowe. Trzeba bedziwe [znow b]wydawac ksiazki w
      tzw. drugim obiegu albo za granica, zupelnie jak w PRLu![/b]
      • popisuarka napisała:

        > Cenzura znow podnosi glowe. Trzeba bedziwe [znow b]wydawac ksiazki
        w
        > tzw. drugim obiegu albo za granica, zupelnie jak w PRLu![/b]

        No to będzie szansa dla różnych frustratów będących
        programowo "przeciw", a którzy nie zdążyli się załapać na
        antykomunistyczną martyrologię.
    • Dziadkowi pewno juz nie stawal nawet po duzej dawce viagry, laska go wysmiala i teraz sie msci. Wielu staruchom odwala gdy juz stoja nad grobem - staja sie wtedy nie do zniesienia, terroryzuja otoczenie i sa zlosliwi dla samej zlosliwosci.
      • pewnie cie jeb-nie dzisiaj jakies ato na drodze bo jesteś zlosliwy
        dla samej zlosliwosci, wiec napewno stoisz nad grobem, albo jako
        staruch albo jako statystyka drogowa

        maryjan_pazdzioch napisała:

        > Dziadkowi pewno juz nie stawal nawet po duzej dawce viagry, laska
        go wysmiala i
        > teraz sie msci. Wielu staruchom odwala gdy juz stoja nad grobem -
        staja sie wt
        > edy nie do zniesienia, terroryzuja otoczenie i sa zlosliwi dla
        samej zlosliwosc
        > i.
    • moze Esterka wie?
    • Ani z Żuławskiego wybitny twórca ani z Rosati nawet średniej klasy
      aktorka. Problem w tym, że oni sami mają na ten temat całkiem
      odmienne zdanie. W innym wypadku broniłabym wolności twórcy ale
      takie coś mi zwisa i powiewa. Szokować też trzeba umieć, kiedyś
      jako nastolatka ( w czasach siermiężnej komuny) oglądałam jego filmy
      z wypiekami na twarzy i latałam na spotkania autorskie po latach
      patrzę na cała jego twórczość z zażenowaniem. Filmy dorównują co
      najwyżej horrorom klasy B, a pisanina (szumnie zwana literaturą)...
      ech, szkoda gadać, dziw że mu to w ogóle ktoś drukuje, ale papier
      jest cierpliwy, wszystko zniesie.
      • Aczkolwiek gdyby Żuławski popełnił samobójstwo po zatrzymaniu "Diabła" (albo po zatrzymaniu "Na srebrnym globie" - ale wtedy rzeczywiście należałoby zniszczyć każdy centymetr negatywu), mielibyśmy piękną legendę Świetnie rokującego reżysera, którego zduszono w zarodku. Niestety, kręcił potem,kręcił, aż dokręcił się do "Szamanki" i teraz z pięknej legendy nici...
    • Scenariusz dla Polanskiego - "Przesladowani"
    • A kto to w ogóle jest, ta Weronika Rosati? Niezła reklama dla nikogo.Sprawy
      pewnie nie wygra, ale jaki rozgłos! Wprawdzie nie za jakieś dokonania, za to -
      po nazwisku.
    • "Uderz w stół, a nożyce się odezwą", czyli następna cnotka-niewydymka.
      To kolejna obłudna, wyrachowana cwaniara, co to "panną będąc dziecko miałam,
      ale co to, to nie", chociaż dupcia z niej jeszcze niczego sobie.
      Będzie kino, jeśli Sąd uzna roszczenia tej "damy" (co to takiego jest
      celebrytka???).
      Widać, zależy jej na kasie i nie dba o swoje ekhm..dobre imię, bo latka lecą i
      wkrótce to ona będzie musiała kogoś "sponsorować".
    • Made in kombinejszen.
    • Przechwałki ile to miał kobiet i jakich młodych. Smutny upadek faceta z
      przerostem ego i chyba kompleksem małego członka. Że taki koleś nie umie
      godności zachować na starość. Żałosne.
    • Pan Andrzej
      Pani Weronika
      A mogło być tak pięknie, kwiaty, czekolada, wspólne filmy,
      może dziecko i rodzina,
      a tak z faceta wyszła hiena a kobieta? No cóż, nie znam jaj. Ale wiem
      że da sobie radę bo kobiety są silne. A on? Wygląda na to że chyba
      spada w przepaść, bo kto chce z hienami przebywać i się z nimi
      zadawać. Padliną żyją i padliną są przsiąknięci.

    • Książka musi mieć konstrukcję, a polega ona na tym, że starszy pan zatrzaśnięty
      w domu pod Warszawą wpada w sidła młodej, bardzo zepsutej osóbki. Podobną
      konstrukcję możemy znaleźć w wielu innych książkach, np. w "Lolicie" Nabokova.
      Ja tego nie wymyśliłem.

      Muahahaha. Ten pan w ogóle czytał Lolitę, czy ktoś mu streścił?
      Żenujące.



      --
      osobliwy pamiętniczek
    • niech to umiesci w sieci jako bloga. tez mu zabronią? nie rozumiem, dlaczego
      ona ma niby miec prawa do tego, co on przeżył? paranoja jakaś
    • (greko-katolickiego) czy konkurencyjnej dla watykanu "sekty", książka napewno
      nie byłaby ocenzurowana i zakazana.
      Wprost przeciwnie, autor byłby honorowany we wszystkich mendiach i salonach.
      Najistotniejszą prawdą jest fakt, że żydostwo w Polsce to elyty "poza wszelkim
      podejrzeniem".
    • Ja mniej więcej od połowy (co i tak jest bohaterstwem) już tylko kartkowałem, rzucając okiem tu i ówdzie. I co z tego, że parę ch***ów rzucił, kiedy dalej nuda, panie i panowie, śmiertelna nuda...
    • Cytuję: "Mec. Maciej Lach [...] twierdzi, że Esterka ma wiele cech aktorki
      serialowej Weroniki Rosati
      . - Żuławski pisze o niej. Jest to powieść o
      charakterze autobiograficznym, wiadomo, że między tymi osobami były relacje.
      Ale obok informacji opartych na faktach autor włożył w tę postać szereg
      zdarzeń, które nigdy nie miały miejsca
      - mówi."

      Widzę, że ma Pan problemy z logiką. Jeśli fikcyjna Esterka robi rzeczy,
      których Rosati nie robiła nigdy, ale część jej charakteru odpowiada Rosati -
      to znaczy, że to nie Rosati. Bo zbieżności w charakterze można wykazać u wielu
      osób. Z logicznego punktu widzenia Pan Lach sobie zwyczajnie zaprzeczył w tej
      wypowiedzi. Inna sprawa, że zakazanie fikcji literackiej jest znamienne dla
      krajów faszystowskich, nazistowskich, komunistycznych. Chyba już wiadomo gdzie
      żyjemy.
      • Rzecz w tym, że ZARAZEM podaje się kilka informacji JEDNOZNACZNIE identyfikujących "Esterkę" (bo np. tylko zdjęcia Rosati ukazały się w takich okolicznościach i w takich pismach, o jakich jest mowa w "Nocniku"), a prócz tego twierdzi się np. w Ameryce owa "Esterka" puszcza się nagminnie itp. Jest to dokładnie to samo, co gdyby ktoś na płocie wywiesił ogłoszenie, w którym podaje kilka danych jednoznacznie Ciebie identyfikujących, a prócz tego oświadcza, że ukradłeś mu rower. Uważasz, że póki nie pada imię i nazwisko oraz numer dowodu osobistego to taki proceder jest dozwolony?
    • nie no jasne, tylko Żuławski to nie Mann, Czechow ani Joyce;] bufon jeden.
    • juz nie staje, a teraz ma pretensje, ze nie wyjebal jej jak powinien!
    • Tak - to w stylu Pana AŻ.
      Wymienia siebie jednym tchem z Joyce'em, Czechowem, Mannem.

      To mi się tylko kojarzy z jedną klasyką: "Zobaczyła żaba, że konia
      kują i sama nogi nadstawia".

      A Pani Rosati (nawiasem) też siebie warta... rozpaczliwie chciała się
      wypromować - to zdecydowała się różne rzeczy robić... A teraz: zszargana świętość.. śmiechu warte.

      W sumie: ogólna żenada. A gawiedź się emocjonuje - i o to chodzi!
    • Czyżby szykował się efekt Streisand? Nigdy bym nie usłyszał o książce ani w
      ogóle nie przyszłoby mi do głowy, żeby jej szukać, do czasu .... :-)
    • podziwiam rozumowanie p. Żuławskiego - napisać można wszystko, a jak
      się wyda i sprzeda z naklejką "fikcja literacka" to wszystko jest
      ok. ciekawe jak to działa w drugą stronę ( no ale - kto by tam
      czytał książki o Żuławskim... )
    • Prawda? Ten stary hipokryta chce uczyć na temat prawdy? Teraz wiesza na niej
      psy, a Esterka była cacy jak ssała jego ch...
    • Kto widział naprawdę jego dobry film ? Ja nie. Ma gadane -fakt, ale poza tym
      wykazuje się złym smakiem, pychą, przerostem ego. A te przechwałki co do
      kobiet - jak szczeniak. Żałosny.
    • Nie mniej, jest obrzydliwe, kiedy facet upublicznia intymne aspekty swych
      romansow. taki facet nazywa sie szmata.
    • Ludzie bez zasad,źle wychowywani...
      Ale dobrze,że młoda Rosati ma resztki sumienia i wstydu.
      Stary Satyr zaś jest zupełnie zdemoralizowany i nadużywa wolności
      mediów....
    • taaa.... a na Allegro książka już po ponad 300 zł chodzi....
    • Gdyby nie fakt, że stara-malutka Weronika ma tatuśka zgnuśniałego w polityce, to
      by gó... zwojowała w sprawie blokady publikacji. Ale dzięki wyrokowi sądu
      potwierdzającego ciągle żywą cenzurę w naszym kraju, książka zdobędzie taką
      popularność, na którą być może aż tak nie zasługuje. Chętnie bym przeczytała -
      może jakiś podziemny druk na bibule jak za komuny? Swoją drogą to ciekawe,
      dlaczego p. Andrzej zmarnował w swojej książce miejsce i opisał takie
      medialno-artystyczne zero, jakim jest panna Rosati. I tak przecież nikt jej nie
      lubi i wszyscy uważają za zadufaną w sobie rozpieszczoną idiotkę. Jej tatuś nie
      jest i nie był nigdy wybitnym politykiem, a mamusia szyje szmaty, błędnie
      tytułując je kreacjami mody.
    • A może p. Andrzej mógłby udostępnić książkę na jakimś ruskim serwerze, w
      internecie? A Weronika R. ma przerąbane, kto teraz potraktuję taką osobę
      poważnie? Co najwyżej, ktoś z litości i dzięki znajomościom taty, da jej rolę
      w jakimś kiepskim serialu.
      • ofiara_przemian napisała:

        > A może p. Andrzej mógłby udostępnić książkę na jakimś ruskim serwerze, w
        > internecie? A Weronika R. ma przerąbane, kto teraz potraktuję taką osobę
        > poważnie? Co najwyżej, ktoś z litości i dzięki znajomościom taty, da jej rolę
        > w jakimś kiepskim serialu.

        Mylisz się, teraz właśnie dostanie mnóstwo propozycji w myśl zasady: "nie ważne co o Tobie mówią, ważne żeby w ogóle coś mówili".
        Wolałbym ją w roli jakiejś dziwy - coś mi mówi, że była by lepsza niż w oklepanej roli "nieskalanej Polki" (może wykrzesze z siebie wreszcie jakieś umiejętności).
        Polskiej kinematografii potrzeba trochę realizmu, odmitologizowania i odkłamania, bo Polacy to ludzie, a nie święci i rzygać się już chce tymi bebłami co ostatnio kręcą - chyba jedyny dobry film w ostatnim pięcioleciu to "dom zły", reszta to jakaś papka (aż żal, a kiedyś robili takie dobre filmy).
    • a kasę trzeba zarabiać, więc sprzedaje się w jakiejś książce o kurestwie i "polskim (synonim gó-wnianego w tym przypadku) skandalu medialnym" dla jej spopularyzowania.

      Jasnym jest, że wszyscy się ku-rwią na tam świecie (taki świat) - no może poza świętym Jarem i szamanem Tadziem (ale jak się robi za sumienie to nie trzeba go posiadać jak pisał Marquard) - po co robić z tego skandal.

      Żeby stwierdzić, że Rosati za mądra nie jest, wystarczy obejrzeć z nią jakiś wywiad - sama się odkrywa bez ingerencji opisowej osób trzecich.

      Skandalem jest raczej decyzja sądu: o nakazie wstrzymania druku.
      Żałosne, że sędziowie w tym kraju też się zaczynają bawić w showbiznes i wkręcają w strategie marketingowe, ale taki świat - wszyscy się kur-wią.

    • A na allegro książka już osiągnęła cenę 350 zł. Jeśli pannie Rosati
      chodziło o reklamę książki, to jej się udało.
      --
      Członek - to brzmi dumnie.
    • ... będzie mogła wystąpić do sądu o zakaz nazywania jej kurwą? Ciekawe...
    • Dobre. Uderz w stół, nożyce (Rosati) się odezwą.
    • Przeczytałem 1/3 tekstu, resztę przejrzałem... wolę starego nienawistnika
      Strinberga... bo to prawdziwa literatura...
    • Może czas na emigrację?
      --
      Quand on est mort, c'est pour longtemps
      Quand on est bête, c'est pour toujours.
    • Mec. Maciej Lach [...] twierdzi, że Esterka ma wiele cech aktorki serialowej
      Weroniki Rosati. - Żuławski pisze o niej.

      Pani Rosati powinna się zastanowić, bo jej prawnik uważa ją za kur...
    • często artyści znajdowali inspirację poprzez obcowanie z dziewkami różnego
      autoramentu. nikt z tego powodu nie robił szumu.tatuś "muzy" jest jednak na
      świeczniku i w naszym kraju czyni to z niej nietykalną.któż to do diabła jest
      weronika r. ? znana z tego, że jest znana, czyli nikt.
    • No i widzi Pani, Pani Weroniko, że nie warto zadawać się z byle kim,
      zwłaszcza gdy to jest stary dziad, który by o sobie przypomnieć nie
      zawaha się przed żadnym świństwem.
przejdź do: 1-100 101-123
(101-123)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.