Dodaj do ulubionych

Rządowe tłuczenie termometru

30.09.10, 11:30
Jeśli podłączenie domu do sieci energetycznej trwa faktycznie 1-2 lata, to odpowiedzialnych ministrów należałoby rozstrzelać w trybie natychmiastowym. Naprawdę tak jest, czy ktoś tu nazmyślał?


--
"ZDĄŻYCIE JESZCZE POJĄĆ, że PAŃSTWO jest takim rodzajem organizacji, która choć psuje wielkie rzeczy, potrafi też psuć małe".
Edytor zaawansowany
  • trajkotek 02.10.10, 16:40
    ludzie będą jeść korę z drzew - ale przy dobrej propagandzie będą się jednocześnie cieszyć, że to nie pis rządzi - to optymistyczna wiadomość!
  • koloratura1 02.10.10, 18:39
    trajkotek napisał:

    > ludzie będą jeść korę z drzew - ale przy dobrej propagandzie będą się jednocześ
    > nie cieszyć, że to nie pis rządzi

    Z dwojga złego - chyba lepiej jeść korę z drzew pod rządami Platformy niż PiS-u?
  • jurber1 02.10.10, 16:46
    Dylemat Tuska polega na wyborze: reformować od zaraz - dla dobra kraju, ryzykując że wpływy odzyska Kaczyński, czy odwlec reformy (co będzie kosztować nasze wnuki), ale uchronić Polskę przed katastrofą rządów PIS-u. Jego (i Rostowskiego) WYBÓR "MNIEJSZEGO ZŁA" - nie budzi moich wątpliwości.
  • sir_fred 02.10.10, 17:47
    To pozorny dylemat, bo realizacja programu wyborczego PO nie spowoduje odpływu głosów od tej partii. To już nie jest sytuacja z końca rządów kuriozalnej AWS.

    --
    "ZDĄŻYCIE JESZCZE POJĄĆ, że PAŃSTWO jest takim rodzajem organizacji, która choć psuje wielkie rzeczy, potrafi też psuć małe".
  • trajkotek 02.10.10, 17:50

    "odwlec reformy (co będzie kosztować nasze wnuki), ale uchronić Polskę przed katastrofą rządów PIS-u"
    jest trzecia możliwość - premier Tusk nie zrobi reform a PiS uzyska władzę!
  • koloratura1 02.10.10, 18:43
    trajkotek napisał:

    >
    > "odwlec reformy (co będzie kosztować nasze wnuki), ale uchronić Polskę przed
    > katastrofą rządów PIS-u"

    > jest trzecia możliwość - premier Tusk nie zrobi reform a
    > PiS uzyska władzę!


    Tertium non datur !
  • kamyk_wj 02.10.10, 18:07
    Brak sensownych reform jako alternatywa dla powrotu PiS do władzy nie jest wyborem, przed którym stoi rząd Tuska. Przytoczony w artykule rozrost administracji nie jest konieczny do powstrzymania PiS. Wyciągnięcie z jednej państwowej spółki piniędzy za zakupienie drugiej w tej samej branży takoż.
    Wiele decyzji służy upychaniu licznych rzesz działaczy PO, ich rodzin i znajomych, na zbędnych stanowiskach państwowych lub samorządowych. Nie jest w tym Platforma zjawiskiem szczególnym, PiS, SLD i PSL nie byli w tym sporcie gorsi, a bywali lepsi.
    Jeżeli jednak dolegliwe społecznie reformy mogłyby (w co wątpię) wynieść ponownie do władzy Kaczyńskiego, to zmiany ułatwiające życie ludziom, choćby udrożnienie egzekucji prawa budowlanego lub usprawnienie sądownictwa, zwłaszcza cywilnego, wygląda na zwykłe lenistwo umysłowe. Jeden Boni nie wystarczy.
  • pablobodek 04.10.10, 22:30
    Dzisiejsze doniesienie: obóz polityczny drastycznie reformujący finanse Łotwy cieszy się silnym poparciem wyborców !!
  • snowbird1 02.10.10, 17:02
    Dwa komentarze i nie wyglada, zeby bylo ich specjalnie wiecej. Jakby bylo cos okolosmolenskowego to by bylo juz ich ze 200. tragedia ostatnich miesiecy jest odsuniecie sie spoleczenstwa od spraw gospodarki. jesli ogolowi te sprawy wisza to po co partia rzadzaca ma sie przejmowac?
  • trajkotek 02.10.10, 17:55
    jedno oko pełne miłości, drugie - wilcze
    ... jak on patrzy!
  • trajkotek 02.10.10, 17:56
    .. jak on patrzy!
  • rwakulszowa 02.10.10, 18:00
    Dlaczego Czech nie pisze ze nie ma osobiście zielonego pojecia ani wykształcenia w gospodarce, ale mimo tego zachwala idiotyczną neoliberalna metode szokowa Belcerowicza,skompromitowana i wyśmiana na calym swiecie przez Stiglitza, Naomi Klein i Sachsa?
    Bo jest kompletnym ignorantem !
    Niestety historyk Tusk i magister Rostowski, z geniuszem ekonomicznym polonistą Bonim włacznie, to tez ignoranci.
    W dodatku Tusk jest takze pospolitym oszustem.
    Nie ma na swiecie -poza Tuskiem, liberała, ktory jest zwolennikiem komunistycznej urawnilowki np w emeryturach !
    Tylko w Polsce mamy takiego populiste !
    Mamy fatalnych polityków, zadnych kompetentnych ekonomistow i nie widze drogi wyjscia z zadlużenia.
  • 1stanczyk 03.10.10, 19:04
    "Mamy fatalnych polityków, żadnych kompetentnych ekonomistów i nie widzę drogi wyjścia z zadłużenia. "

    Kto nami rządzi ?

    Niedouczone uniwersyteckie pajace dla których władza polityczna była i do dzisiaj jest jedyna możliwą drogą do kariery, pretensjonalne prl-owskie rozpieszczone przez komunistów profesory, których wiedza i umiejętności w dziedzinie makroekonomicznej gospodarki rynkowej były i do dzisiaj pewnie są (sadząc po skutkach ich dwudziestoletniej działalności w naszym kraju) na poziomie studentów miernych szkol ekonomicznych na zachodzie.

    Nasza władza polityczna zamiast reprezentować nasze interesy ekonomiczne (tak jak to ma miejsce w krajach demokratycznych) reprezentuje głównie własne fobie, schizofrenie i religijne kompleksy kosztujące nas (jak gazrurka pod Bałtykiem) jeśli nie setki to na pewno dziesiątki miliardów €.

    Nasza dotychczasowa polityka zarówno ta wewnętrzna jak i ta zagraniczna była uwarunkowana upośledzeniem umysłowym licznych uwolnionych od moskiewskiej smyczy półgłówków korzystających z euforii wywołanej niespodziewana i trudna do wyobrażenia sobie jeszcze kilka lat wcześniej, sytuacja naszego suwerennego podejmowania decyzji w imię interesów naszego kraju.

    Podejmowali je głównie w imię własnych kretyńskich fobii i własnej subiektywnej wiary w taka a nie inna opcje: stad wzięła się ta pajacowata i zdyskredytowana dzisiaj os "Warszawa-Watykan-Waszyngton".

    Kryzys finansowy z 2008 roku zmienił nieomal wszystko: liberalizm ekonomiczny i finansowy bezwzględnie obnażył ograniczenia i zagrożenia jakie ze sobą niesie.
    Odpowiedzią była nieomal całkowita zmiana światowych trendów: interwencjonizm państwowy na niespotykana w powojennych dziejach skale, którego głównym celem było nie tyle ratowanie światowego systemu finansowego co "własnego podwórka".

    Stad wzięło się to powszechne dziecinne zdziwienie naszych liberałów przez lata bujających w obłokach własnych ekonomicznych fantazji jak ta, reklamowana przez Balcerowicza, ze kapitał jest bezpaństwowy.

    Okazało się zupelnie coś innego !

    Każdy kraj, ze Stanami włącznie, bronił jak umiał tego co jego!


    Re: Rządowe tłuczenie termometru
  • pablobodek 04.10.10, 22:34
    Mamy fatalnych polityków, ale za to mamy swietną rwę !! O Q !!
  • mariuszet 02.10.10, 18:34
    Dobra analiza rządów PO. Ja sam mam tym kłopot bo niepotrzebne mi są rewolucyjne reformy, ale pod warunkiem, że pozytywistyczne wolniejsze i tym samym mniej bolesne reformy, będą skuteczne i rząd wie dokąd zmierza. A tu mogę mieć tylko nadzieję. Co do wzrostu etatów i zadłużenia wypada dodać, że podobno głownie to wina samorządów, na które rząd nie ma wpływu.
  • bogdan331 02.10.10, 21:19
    Gazeta.pl
    Co z Migalskim w PE? Nie ma wniosku o usunięcie z frakcji
    Krzysztof Zaremba: W PiS mi się lżej oddycha
    Miał być festyn w Zabrzu. Jest awantura
    Śniadek w Krakowie: Nie pouczajcie nas o solidarności
    Śniadek w Krakowie: - Nie pouczajcie nas o solidarności
    Doniesienie Lipca na Palikota odrzucone
    Doniesienie na Palikota odrzucone
    B. szef CBA formalnie oskarżony ws. akcji CBA w resorcie rolnictwa
  • alakyr 02.10.10, 21:53
    że model ultraliberalnej transformacji 1989-90 okazał się z punktu widzenia interesów narodowych Polski kompletną klapą.
    Niestety nie można tego powiedzieć wprost bo zaraz padają pytania o działania naprawcze a na to ten rząd jest za głupi.
    A poza tym ministrom i urzędnikom państwowym wszelkiej maści za dobrze się żyje w tym "kapitaliźmie" gdze za samą państwową pensję trudno odłożyć na willę na Florydzie.
  • marfi 02.10.10, 22:22
    A może możesz, zgodnie z jakąś logiką, przybliżyć swą myśl: "A poza tym ministrom i urzędnikom państwowym wszelkiej maści za dobrze się żyje w tym "kapitaliźmie" gdze za samą państwową pensję trudno odłożyć na willę na Florydzie." ? Tzn... Tzn powiedz to po polsku, proszę. Po prostu. Dasz radę?
  • alakyr 03.10.10, 21:49
    OK, to całkiem proste, jeżeli nie ma programu, planu, wizjii to się trwa. Jak się trwa to nikt nikogo nie rozlicza z tego trwania. No i można budować autostrady, których 1 km jest 30% droższy niż w Hiszpanii czy Włoszech, można budować metro gdzie mamy podobną sytuację, można tak konstruować przepisy żeby uczniowie ciągle musieli kupować nowe podręczniki w cenach wyższych niż rynkowa beletrystyka na przykład, można tak podzielić PKP żeby wszystkie jego spółki handlowały wirtualnym pieniądzem zarabiając jednosetkowo już realną kasę, można powołać spólkę Euro 2012.....
    Można tak bez końca wymieniać skutki tego trwania i czerpania z tego korzyści. Jedynym, końcowym poszkodowanym jest Kowalski bo on musi płacić podatki czy opłaty za prąd, gaz/najdroższy w Europie/ etc.
  • mapokl 03.10.10, 04:00
    Nie wiem czy model ultraliberalnej transformacji okazał się klapą czy nie, bo nikt nigdy się do niego nie stosował. W niektórych sektorach transformacja była bardzo szybka, w innych nadrabianą "dziką" prywatyzacją, a jeszcze inne nie przechodziły żadnej transformacji. Problemem w realizacji jakiejkolwiek polityki w Polsce jest to, że wszyscy boją się cokolwiek zmieniać bo może im w sondażach zaszkodzi. Więc zawsze jest tak, że stoimy rozkraczeni pomiędzy jednym wyjściem a drugim. W Polsce do dziś w niektórych instytucjach państwowych nadal panuje komuna, w innych zakończyła się niedawno, podobnie jest z polityką liberalną.

    Można prowadzić politykę neoliberalną, można prowadzić politykę konserwatywną, można też prowadzić jakieś inne rozwiązania(tych polityk ekonomicznych jest sporo). Ale niestety trzeba się na coś zdecydować i do tego dążyć, a obecnie nikt nie wie co właściwie Polski rząd chce osiągnąć, co będzie reformował i w jaki sposób. Prawdopodobnie sami też nie wiedzą.
  • hieronim_kowalski 03.10.10, 10:08
    Tym razem mocno przestrzeliłeś. "Willa" na Florydzie była parę lat temu (a może nawet dzisiaj) tańsza od mieszkania w blokowisku w Warszawie. "Willa" w cudzysłowie bo te budynki bardziej przypominają nasze dacze a nie solidne murowane przedwojenne wille z łazienkami w kafelkach a nie tekturową płytą pokrytą plastikiem. Na nasze prawdziwe wille Amerykanów po prostu nie stać. Po drugie polskie reformy z lat 1989-90 wydarzeniem na skalę światową. Potem albo ich nie kontynuowano albo spieprzono pod wpływem związków zawodowych. W jednum się zgadzam: obecny rząd jest za głupi i zbyt strachliwy, żeby dokonać kokiecznych reform. O Kłamczyńskim wogóle nie wspominam. Naćpany pajac nie ma nam Polakom nic do zaoferowania. Miał rację Kuc wczoraj, że trzeba wpuścić do tego smrodliwego zadupia trochę świeżego powietrza. Ma też rację Czech krytykując obecną sytuację. A jednak Palikot wstrząsnął społeczeństwem!
  • alakyr 03.10.10, 21:54
    ...A jednak Palikot wstrząsnął społeczeństwem!...

    Nie przesadzaj, może wstrząsnął ale tylko małą częścią i to nie najbardziej wartościową intelektualnie. Sorry, nie gniewaj się.

  • ewa1-23 03.10.10, 09:50
    kryzys,bo nie zrobił NIC - i dobrze! Ale polityków należało by postawić w stan oskarżenia za to, że:
    1. w Polsce jest podział na obywateli płacących podatki i niepłacącą rolniczą szarą strefę, którą państwo z podatków jeszcze dotuje!!!!! (w UE rolnicy płacą podatki!)
    2. podatnicy dzielą się na uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych, aktami niższej rangi, niż Konstytucja - to jest lekceważenie par 32 Konstytucji (jeśli jeszcze Konstytucja w tym kraju obowiązuje, bo może już nie....)
    3. sędziowie nie chcą rozpatrywać spraw związanych z przywilejami, bo sami są uprzywilejowani!!!!!! (TK - trzy lata brak orzeczenia w sprawie składek zdrowotnych rolników)

    Jak na takich podstawach, niesprawiedliwych, demoralizujących może funkcjonować państwo? Dlaczego nie podaje się podatnikom prawdy w mediach? Dlaczego nasze zniewolone media nie napiszą podatnikowi - temu najsłabszemu, którym władza wyciera sobie gębę w każdym przymówieniu, że płaci całą jedną miesięczną pensję w roku na NFZ, a rolnik - ani grosza?????? Po 30 latach od powstania Solidarności nie stać nas na wolne media?????
  • neskim 03.10.10, 12:25
    Trudno mi się zgodzić z tekstem, zwłaszcza, że jego argumentacja jest nie na temat... Pisze Pan:
    1. "Reformy rządu Tadeusza Mazowieckiego z planem Balcerowicza na czele nie miały nic ze straceńczej szarży"
    Zgoda, Reformy zaproponowane przez prof. Sachsa nie miały tego charakteru. Ale gdy prof. Balcerowicz objął ponownie ster rządów gospodarką (po lewicy) - kiedy to PKB rósł bodaj o 5 proc/rocznie, a inwestycje mieliśmy jak trylko Irlandia - orzekł, że takie tempo mu nie wystarcza i... pamiętam Pan, co było? Sprowadził je bodaj do zera swoim przesławnym schładzaniem.
    Pisze Pan, że gdyby nie upadł rząd Suchockiej, drugi etap reformy samorządowej, szybsza prywatyzacja - zostałoby wprowadzonych o kilka lat wcześniej.
    A skąd Pan to wie? Na podstawie tego, co dokonała aż obalił ją słynny wąsacz Alojzy Pietrzyk (bikiniarzy, do których należałem, tępiono pod hasłem: "długie włosy - krótki rozum" - dziś zgodziłbym się z tą tezą, gdyby zamiast "włosów" użyć "wąsów"), można orzec jedynie, że prawdopodobnie pod p. Suchocką ruszylibyśmy zbrojnie wprowadzać demokrację na Białorusi, a najwyższe rządowe stanowiska okupowałoby wielu purpuratów...
    Pisze Pan: > Narastanie długu publicznego pod rządami PO do skali "dwóch Gierków" (określenie Krzysztofa Rybińskiego) zbywane jest wzruszeniem ramion...< A na co innego taka hohsztaplerka załuguje? Gierek stał się uosobieniem długów ZAGRANICZNYCH, które zdruzgotały polską gospodarką (śmieszne 23 mld $) - głównie wskutek sankcji nałożonych na Polskę przez Zachód. A p. Rybiński używa straszaka Gierka w dyskusji o długu publicznym...
    Krótko mówiąc, wolałbym aby na ważne tematy ekonomiczne pisał w GW Waldemar Kuczyński :))
  • 1stanczyk 03.10.10, 17:57
    "Polska była bankrutem i terapia szokowa była najefektywniejszym sposobem przejścia z komunizmu do kapitalizmu."

    To trzeba jeszcze udowodnić bo inaczej to jest tylko hipoteza tym bardziej kłamliwa im większy jest obecnie dlug nie tyle nasz co naszych wnuków.

    Dług bezpośrednio wynikający z tego "najefektywniejszego sposobu przejscia z komunizmu do kapitalizmu".

    Kryzys finansowy i obecna nasza sytuacja przeczą tej tezie broniącej niezwykle kosztownych dla naszego kraju skutków reformy Balcerowicza, tezie lansowanej przez post-pzpr-owskie popłuczyny .

    Terapia szokowa była przede wszystkim wygodnym narzędziem szabrownictwa PZPR-owskiego ścierwa.

    Jej głównym celem nie była optymalna, ze względu na koszty, transformacja ale ekonomiczny powrót do władzy pod wodza Balcerowicza, post-PZPR-owskiego karierowiczowskiego i złodziejskiego jak się okazało rynsztoku

    Rządowe tłuczenie termometru
  • hieronim_kowalski 03.10.10, 20:51
    Oj dziecko, drogie dziecko! Czyż nie jest dowodem na słuszność polityki Balcerowicza to, że przejście od socjalizmu do kapitalizmu się udało i to jak? Chwilami nasze małolaty przypominają mi Irvinga-faceta, który neguje istnienie holokaustu. Dla was może czasy socjalizmu a potem reformy Balcerowicza są równie odległe jak wojny punickie ale ja stary dinozaur doskonale pamiętam kartki na mięso (2,5 kg rąbanki z kością na miesiąc), na cukier, masło, papierosy, alkohol, benzynę a nawet na buty. Pamiętam puste sklepy z octem na półkach i noce spędzane na mrozie przed sklepem by kupić paczkę kawy. Pamiętam też inflację 40% MIESIĘCZNIE i to, że w połowie miesiąca moja pensja kurczyła się prawie o połowę. W ciągu roku Balcerowicz sprawił cud-inflacja praktycznie zniknęła a półki były pełne jak na Zachodzie Europy. Nie wierzyłem, że mogę jeszcze doczekać jeszcze takich czasów! Co wy dziś wiecie o biedzie!!! Przez 20 lat stan posiadania gospodarstw domowych wzrósł trzykrotnie. Nie da się leczyć zapalenia płuc czy gruźlicy proszkami od bólu głowy. Terapia szokowa była jedyną skuteczną. Powtórzyły ją zresztą w mniejszym lub większym stopniu wszystkie byłe państwa socjalistyczne. A koszty tej reformy? Poniosły je przede wszystkim obiboki, którym pracować się nie chciało. Jeśli ktoś nie miał dwóch lewych rąk do pracy i miał głowę na karku to poradził sobie znakomicie.
  • ewa1-23 04.10.10, 09:29
    Nie szarpcie się, chłopaki. Jaki był socjalizm - opisał Kowalczyk. i słusznie. Jaki jest kapitalizm - opisał Stańczyk - też słusznie. Toż, chłopcy, kapitalizm polega na tym, że ktos ma "kapitaŁ", a kapitał trzeba zdobyć. Toż, jak się dogadywała komuna z Kościołem i Solidarnością, to nie po to, żeby szaremu Polaczkowi było lepiej, tylko, żeby:
    - Kościół miał przywileje i brak lustracji
    - komuna/Solidarność miała kapitał.
    A komuna i Solidarność (ilu komunistów zalęgło się w Solidarności?) zdobywała kapitał, jak mogła. Kto miał INFORMACJE i ZNAJOMOŚCI, żeby brać "bankrutujące" firmy? Szary Polaczek? Zapytajcie, jak małe, nieznane firmy zdobywały nagle ogromne zamówienia rządowe? A kto paprze niektóre zamówienia do dziś????
    A Konstytucja do dziś nie działa - vide mój post o przywilejach..... Chyba, że , tak jak w komunie nastąpi przegięcie - władza przyprze podatników do ściany, więc ludzie odreagują i skończy się płacenie podatków, zacznie coś w rodzaju wojny domowej.... pamiętajcie o prawach fizyki o działaniu sił..
  • hieronim_kowalski 04.10.10, 10:03
    Droga Ewo! Nie neguję, że przewaga komunistów polegała przede wszystkim na wiedzy i układach. Solidarność dopiero wiedzę zdobywała a układy zaczynała tworzyć. Skutecznie zresztą. Byli w tym nie gorsi i nie mniej pazerni od komunistów. Taki Romaszewski po 1989 nie skalał się ani jednym dniem uczciwej pracy a Balazcs jest dziś właścicielem połowy Wolina. Kościołowi przybyło ponad 100 mld zł z państwowej kasy. Każdy orał jak mógł. Jednak problem naszej dyskusji dotyczył pierwszych lat po odzyskaniu wolności w tym reformy Balcerowicza. Tu twardo stoję na stanowisku, że nie można było wolności brać "na raty" i czekać na odpowiednią wiedzę (projekty ustaw). Podobnie katastrofalnej sytuacji gospodarczej nie dałoby się zmienić powolnymi reformami. To utopia. Zresztą widać to doskonale choćby dzisiaj, że ludzie mają dość udawania reform przez rząd Tuska a wtedy sytuacja była bez porównania bardziej tragiczna. Zresztą nierówność jest wszędzie. Nie sądzę by szary Niemiec, Francuz czy Amerykanin miał wiele więcej do powiedzenia niż szary Polak. Niektórzy chcieliby mieć kapitalistyczne bogactwo połączone z jego socjalistyczną dystrybucją. Pomarzyć zawsze można, zwłaszcza gdy się nie pracuje zbyt intensywnie...
  • ewa1-23 04.10.10, 10:43
    .."Nie sądzę by szary Niemiec, Francuz czy Amerykanin miał wiele więcej do powiedzenia niż szary Polak.." - otóż ma, bo w tych krajach jest wprowadzona w życie Konstytucja. Mnie chodzi o par. 32 dotyczący równości obywateli. Komu ma się poskarżyć ten najmarniejszy podatnik - bez przywilejów - któremu państwo karze płacić powinności, a on widzi i uprzywilejowanych i rolniczą szarą hołubioną strefę? Rolnicy płacą podatki w UE! Dlaczego wiele zawodów musi mieć kasę fiskalną, wprowadza się kasy lekarzom i prawnikom, a rolnik dalej - nic? Mówi się, że socjalizm zdeprawował ludzi. A teraz - państwo robi to w "wolnej" Polsce? A ostatni pomysł rządu o kwotowych podwyżkach emerytur? Ja pracowałam ciężko, mam wyrzuty sumienia, że zaniedbywałam dzieci - ale teraz mam wyższą od średniej emeryturę. I co - stracę efekty płacenia wyższej składki? Idąc dalej - po co moje dzieci będą płaciły wyższe składki, skoro będą miały żebracze emerytury, bo rząd postanowi ich kosztem kupić sobie głosy wyborców,tylko po to, żeby dalej wysysać kasę z rządowych posadek opłacanych przez podatników? Nie piszę o wprowadzeniu powszechnej sprawiedliwości, bo to utopia. Ale chcę przestrzegania podstawowych zasad zapisanych w Konstytucji - i tyle.
  • 1stanczyk 04.10.10, 13:49
    Tez tak umiem.

    Reforma Balcerowicza była katastrofa, którą dopiero dzisiaj można właściwie ocenić po obecnych danych makroekonomicznych takich jak nasze zadłużenie, własnościowy stan rynków w naszym kraju, stan skromnej infrastruktury odziedziczonej po PRL-u, blisko dwumilionowa milionowa emigracje z tych wazniejszych.

    Gowno mnie obchodzi o ile zmniejszala sie Twoja pensja: to jest zupelnie nie na temat.

    Tematem jest efektywność i skuteczność reformy: kosztowala nas kilkakrotnie drozej niz powinna.
    Taka "reforme" mogl zrobic kazdy po maturze. Nie o to chodziło.
    System rynkowy jest systemem szukającym optymalnych ze względu na cenę, z reguly tych najtanszych rozwiązań.
    Nasz wejscie do tego systemu bylo jego zanegowaniem.
    Wybraliśmy, Balcerowicz, nie tyle wybrał co zgodził się na "opcje" zaproponowana przez Amerykanów, przez Sascha czy jak mu tam, jak się okazało kosztującą nas fortunę.
    Amerykanów można zrozumieć to nie była ich fortuna, szczególnie ze jeszcze na tej naszej zarobili.
    Balcerowicza tez: to tez nie była Jego fortuna!
    Obecnego piania na temat "geniusza" ekonomicznego Balcerowicza zrozumiec sie po prostu nie da.
    Był więcej niż mierny i dlatego się podjął: z komunistycznego ekonomisty stal się w ciągu kilku lat nasza wolnorynkowa "gwiazda" tylko dlatego, ze nie tylko za Twój chwilowy luksus nagłego życia bez inflacji zapłacą Twoje wnuki.
    Jeśli tego nie rozumiesz niczego nie rozumiesz !!


    Re: Do Stańczyka i Kowalskiego-odpowiedź
  • hieronim_kowalski 04.10.10, 18:30
    Przede wszystkim nie rozumiem bełkotu człowieka, który niewiele wie, myli albo przeinacza fakty a do tego jest święcie przekonany o własnej racji. To nie poziom dyskusji dla mnie. Poucz się dziecko jeszcze kilka lat a może coś zaczniesz rozumieć. Póki co bredzisz...
  • 1stanczyk 04.10.10, 19:34
    "myli albo przeinacza fakty"

    które przeinacza ?

    "Poucz się dziecko jeszcze kilka lat a może coś zaczniesz rozumieć."

    Chętnie, ale z tego co czytam to wiedza jest przeszkoda w zrozumieniu czegokolwiek szczególnie w naszym kraju w którym dominuje pyskata, wyszczekana i karierowiczowska, jak ta Balcerowicza ale nie tylko, niekompetencja: był uznanym i cenionym specjalista ekonomi politycznej socjalizmu.
    Stal się, nie bezinteresownie bo akurat w czasach kiedy było na to zapotrzebowanie, "guru" liberalnej gospodarki.




    Re: "Dziecko drogie" to jest styl polglowka
  • jacggg 04.10.10, 19:39
    Stańczyk, napiszę tylko tyle.

    Ten "komunistyczny ekonomista" pierwsze, co zrobił po ukończeniu studiów - to złożył papiery do Saint John's University w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, gdzie w 1974 roku uzyskał tytuł Master of Business Administration (MBA)... Tematem jego pracy doktorskiej obronionej rok później były "Koszty przedsięwzięć innowacyjnych"...

    "W latach 1978-1980 kierował zespołem doradców-ekonomistów przy premierze PRL, który opracował raport o stanie państwa prognozujący szybki upadek polityki ekonomicznej Edwarda Gierka oraz stwierdził konieczność urynkowienia i zmian strukturalnych w przemyśle.

    Po powstaniu "Solidarności" został członkiem rady ekspertów ekonomicznych związku, w ramach której opracował projekt łagodnego przejścia z gospodarki planowej do gospodarki pół-wolnorynkowej opartej na samorządach pracowniczych. Po wprowadzeniu w 1981 stanu wojennego wystąpił z PZPR."

    pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Balcerowicz
    To jest szczególnie warte podkreślenia - proponował ŁAGODNĄ, EWOLUCYJNĄ transformację z gospodarki centralnie planowanej do gospodarki wolnorynkowej. KIEDY JESZCZE BYŁ NA TO CZAS. Zamiast tego pewien Konrad Wallenrod (chyba radziecki...:) wprowadził wtedy stan wojenny...

    Ten facet (piszę o Balcerowiczu, a nie Konradzie Wallenrodzie) w ciągu ostatnich 30 lat zaczyna wyrastać na jednego z najwybitniejszych ekonomistów w historii Polski, obok Władysława Grabskiego (którego szereg ważnych i pożytecznych postulatów politycy przedwojenni tak samo ignorowali, jak dzisiejsi - a w przedwojennej Polsce ) czy Eugeniusza Kwiatkowskiego. Żaden z nich nie był nieomylny i doskonale efektywny, nie ma takich ekonomistów i nigdy nie było (poza Józefem Stalinem i Mao).

    pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Grabski
    pl.wikipedia.org/wiki/Eugeniusz_Kwiatkowski
  • jacggg 04.10.10, 19:44
    Poprawka ostatniego akapitu.

    Ten facet (piszę o Balcerowiczu, a nie Konradzie Wallenrodzie) w ciągu ostatnich 30 lat zaczyna wyrastać na jednego z najwybitniejszych ekonomistów w historii Polski, obok Władysława Grabskiego (którego szereg ważnych i pożytecznych postulatów politycy przedwojenni tak samo ignorowali, jak dzisiejsi) czy Eugeniusza Kwiatkowskiego. Żaden z nich nie był nieomylny i doskonale efektywny, nie ma takich ekonomistów i nigdy nie było (poza Józefem Stalinem i Mao).
  • 1stanczyk 06.10.10, 00:54
    przyznasz, nie maja nic z "wybitności".
    Grabski był "wybitny" bo nie doliczył się właściwych sum w swojej reformie i nikt nie chciał mu pożyczyć.
    I okazało się, ze kontrolowana inflacja powstała na skutek braków pieniężnych państwa do zbilansowania budżetu była skutecznym środkiem dynamizowania naszej międzywojennej ekonomii.

    Balcerowicz ma coraz więcej życiorysów: fakt, z tego "zredagowanego" i autoryzowanego, przez samego Balcerowicza na sieci "zniknęła" jakże udana Prl-owska kariera uwieńczona prestiżowym stanowiskiem wykładowcy w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu Leninizmu przy Komitecie Centralnym "Polskiej" Zjednoczonej Partii "Robotniczej" mowi sam za siebie.

    Fakt, ze do "Polskiej" Zjednoczonej Partii "Robotniczej" wstąpił wtedy, kiedy większość studentów była na ulicy (1968 rok) tez ma swoja wymowę.

    Miedzy nieomylnością a odwróceniem roli krajowego rynku w rozwoju ekonomicznym kraju jest olbrzymia różnica: nasz nagle za sprawa Balcerowicza został poddany niekontrolowanej presji zachodnich produktów sprowadzanych przez cwanych domokrążców, których nasza ogłupiała sfora dziennikarska nazywała biznesmenami.

    Dlaczego żaden z nich nie ma dzisiaj swojej własnej, znaczącej i mogące rywalizować chociażby na naszym rynku, nie tylko z francuskimi, sieci handlowej ?

    Byli tylko nędznym i nieudolnym i korzystającym z okazji narzędziem chwilowego "sukcesu", "marką" Balcerowicza, "sukcesu", który powoli ale nieuchronnie zmierzał do naszej dzisiejszej powszechnej nieudolności.

    Zlekceważenie własnego rynku zarówno popytu jak i podaży w imię natychmiastowego naszego "uczestnictwa" w światowym podziale pracy, tak potrzebnego "nowej" błyskotliwej liberalnej karierze Balcerowicza kosztuje i będzie, nie tyle nas co nasze wnuki, kosztować miliardy.

    Uczestnictwa w światowym podziale pracy, które w naszym kraju sprowadza się dzisiaj głównie do montowni, do obsługi zachodnich sieci handlowych decydujących (poprzez swoje światowe strategie marketingowe) o profilu naszej produkcji i sprzedających w naszym kraju, na swoich warunkach, towary.

    Odzyskanie naszych rynków kosztować będzie nieporównywalnie wiecej w odniesieniu do chwilowych korzysci wynikajacych z oddania ich za pol darmo.

    Ale co to obchodzi nasz półświatek półinteligentów: najważniejsze na ich kompleksy, jest, żeby mieli kolorowe wystawy i złudzenie, ze już dzisiaj są Europa !

    Re: "Dziecko drogie" to jest styl półgłówka
  • dom321 04.10.10, 00:25
    "Tusk przeprowadził Polskę przez kryzys" - no litości.
  • zenutek 04.10.10, 01:26
    Drogi autorze artykułu, z wieloma zawartymi kwestiami w nim można się zgodzić, ale drażni powoływanie się na "autorytet" prof. Rybińskiego nie przywołując jego wypowiedzi sprzed półtora roku (nie półrotej roku jak jest we fragmencie artykułu odnoszącym się do podłączenia elektryczności), które w bardzo kwiecisty i obrazowy sposób "przestrzegał" rządzących, iż w 2010 w Polsce będzie recesja na 100%, a bezrobocie osiągnie 20%. Niestety, nic się nie sprawdziło, ale nikt z dziennikarzy nie ma odwagi panu Rybińskiemu zadać pytania o tamte prognozy. Za to chojnie drukuje się następne "przestrogi", w których straszy "dwukrotnym Gierkiem". Czy ma to jeszcze jakiś sens? Wątpię...
  • pjpb 04.10.10, 09:23
    'Rządy PO są najlepsze, na jakie dziś Polskę stać. Tusk i jego ekipa nie są jedynie mistrzami marketingu politycznego, którzy wykorzystują niesłychaną koniunkturę, jaką dają środki z Unii. Platforma przeprowadziła gospodarkę przez światowy kryzys, poradziła sobie z katastrofą smoleńską i powodzią, wygrała kilka kolejnych wyborów oraz ma ogromne szanse na przedłużenie rządzenia na kolejną kadencję. W naszej polityce będzie to wyczyn bez precedensu i wartość sama w sobie, jaką daje stabilność władzy.'

    Po odwodnieniu artykułu tyle pozostaje. Z tym, że:
    1. Co zrobiła PO w związku z kryzysem? Można pokazać i się puszyć 'zieloną wyspą' - i przemilczeć to, że głownymmi przyczynami sukcesu było to, co rząd krytykował: brak wprowadzenia euro i gospodarka oparta na popycie wewnętrznym (stosunkowo słaba integracja z gospodarką światową)
    2. O katastrofie smoleńskiej pan Czech nie powienien nawet wspominać. Oprócz hucznego pogrzebu ona akurat obnażyła wszechogarniającą prowizorkę i nieudolność Państwa Polskiego (celowo nie piszę tu o rządzie - ta bylejakość jest zasługą wszystkich dotychczasowych gabinetów)
    3. Powódź??? Co niby rząd zrobił???
    4. I niestety podsumowanie wyczynem tego rządu jest jego duże prawdopodobieństwo trwania ponad jedną kadencję. Sama jednak stabilizacja nie jest wartością dodaną, jeśli rząd dla jej osiągnięcia wstrzymuje konieczne reformy i działa metodą lokalnych nieupoirządkowanych łat, jeszcze od celu, zreformowanych finansów, oddalających.
    5. Tytuł nie oddaje treści. Istotnie, metodą małych kroków można gdzieś dojść znając cel. Dotychczasowe jednak działania rządu nie wskazują na jakikolwiek cel oprócz trwania rządu - co przy braku wiarygodnej alternatywy jest osiągalne. Obawiam się jednak, że jakakolwiek alternatywa może zdobyć ogromne poparcie wyborców PO rozczarowanych, a finanse jak są w rozsypce, tak w rozsypce pozostaną.
  • henryk_49 05.10.10, 07:45
    Za rządów PIS, każdy noworodek otrzymywał uposażenie, tzw becikowe. Za rządów PO, każdy noworodek otrzymuje jako uposażenie 20 tyś. długu. To jest najbardziej lapidarny wskaźnik osiągnięć rządów PO.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka