Dodaj do ulubionych

Smoleńskie domino

  • sybirak2 10.10.10, 11:29
    A czy nie przyszło, Państwu, do głowy, że ta cała katastrofa to dzieło Jarkacza? Jego brat miał tak małe notowania, że zachodziła obawa, że nie zostanie ponownie wybrany. I wtedy Jarkaczowi przyszedł do głowy szatański plan: zabić brata i samemu kandydować. To on wymusił na Lechu wyjazd do Katynia, to on opóżnił wylot samolotu, gwarząc z braciszkiem. a wiedział już o złej pogodzie, to on wymusił na braciszku, żeby ten nakazał lądowanie w Smoleńsku, bo inaczej uroczystość w Katyniu diabli wezmą. To o prezydenciku mówi min. Kazana: prezydent nie podjął jeszcze decyzji. I nie podjął jej do dziś, bo już nie zdążył się skomunikować z Jarkiem. Jego misternie przygotowana zbrodnia o mały figiel byłaby się udała, gdyby nie 4 lipca 2010, kiedy przegrał wybory. Dziś sumienie nie daje mu spokoju, bo zamordował na darmo brata, więc oskarża wkoło wszystkich i nie przestanie aż do śmierci, bo sumienie ciągle będzie go gryzło.
  • gupek-wioskowy 10.10.10, 11:57
    można i tak, ale nawet Kwaczor nie ma władzy nad prawami natury i mgły nie rozpostarł nad lotniskiem w Smoleńsku.
  • herbapol 10.10.10, 12:12
    W zasadzie masz sporo racji w tym co piszesz,ale pojechałeś po bandzie.Oczywiście,że pomysł pielgrzymki do Katynia to pomysł Jarosława,jak wszystko co działo się w PiS-ie.Słabe notowania Lecha chciał podreperować wielkim,patriotycznym show w Katyniu.Po katastrofie wielu mówiło o wypełnianiu testamentu zmarłego prezydenta.Takiego testamentu nigdy nie było,a wszystko co śp.prezydent mówił i robił podawał mu na tacy prezes Jarosław.Dlatego byli w stałym kontakcie telefonicznym,obojętne gdzie prezydent się znajdował.Powszechnie mówi się o "polityce Kaczyńskich",ale to nie tak,bowiem istniała i istnieje jedynie polityka Jarosława Kaczyńskiego.Lech był faktycznie całkowicie zdominowany przez brata,ale nie sądzę by ten brat był aż tak cynicznym graczem jak to sugerujesz.Uważam to za niedopuszczalną przesadę.
    A co do samego art.o smoleńskim dominie,to bardzo logiczny wywód i podsumowanie.Oczywiście,będziemy się spierać do sądnego dnia o różne szczegóły,których znaczenie w zdarzeniu jest trzeciorzędne.
    A przy okazji:prezes tak chętnie opowiada o tym,kto ma krew na rękach
    ,to niech raz popatrzy na swoje ręce.To przecież jego scenariusz realizował Lech Kaczyński w "wyprawie smoleńskiej".
  • indywidualismus 10.10.10, 15:37
    Wyobraź sobie, sybiraku, że przyszło mi to kiedyś do głowy. Jednak tę myśl odrzuciłem, jako nieracjonalną. Byłaby to klasyczna teoria spiskowa, a takie pozostawiam ludziom bezmyślnym i zagubionym. Poza tym nie w moim stylu jest podejrzewać ludzi, nawet nielubianych, o taką premedytację. 13 kostek domina wg mnie wystarczy.
    --
    Proszę łaskawie darować sobie odpowiedzi na mój post. Nigdy dwa razy nie wchodzę na ten sam wątek.
  • bopin 20.10.10, 13:51
    To jest OCZYWISTE
    --
    Pinio
    --
  • makar4 10.10.10, 12:14
    Pilot został postawiony w sytuacji, kiedy do wyboru miał tylko dwa (jedno od drugiego gorsze) rozwiazania. Odlecieć lub spróbować wylądować.
    To nie on taką alternatywę stworzył i choć czysto technicznie to on rozbił samolot, nie on jeden jest temu winien. Jestem skłonny twierdzić, że ze wszystkich zamieszanych to on najbardziej winny nie jest. Tym bardziej nie winne niczenu są rodziny załogi.
  • oremus 10.10.10, 12:25
    Niestety jest najbardziej winny. jego zdrowy rozsądek był dla tych ludzi ostatnią deską ratunku - i zawiódł.

    To nie dziecko w przedszkolu, które wszystkiego się boi, tylko pilot elitarnego pułku lotnictwa.

    No może "elitarnego" powinno być w cudzysłowie, tyle już o nich wiemy.
  • musiszsiezalogowac2 10.10.10, 12:54
    wszystko. Kolejne dezinformacje by Klich, by nie znęcać się nad całością, tylko pkt.1:
    Cytat z artykułu:
    W lipcu na podmoskiewskim lotnisku Szeremietiewo lotnicy polscy i rosyjscy eksperci z MAK przerabiali w symulatorze TU-154M, takiego samego, jakim 10 kwietnia rano leciał do Smoleńska prezydent Lech Kaczyński, ostatnią fazę fatalnego rejsu. W gęstej, snującej się nisko nad ziemią mgle, kierując się wskazaniami przyrządów pokładowych, "schodzili" na coraz niższe pułapy, szukając "kontaktu wzrokowego" z urządzeniami sygnalizacyjnymi lotniska. A potem "uciekali" od ziemi, "przechodząc" na "drugi krąg" nad "portem lotniczym".

    Kiedy "zeszli" do 20 m, tak samo jak piloci odrzutowca prezydenta 10 kwietnia, od "ziemi" już się nie oderwali. "Samolot", kiedy "dodali gazu", przysiadł i uderzył o powierzchnię. - Zabiliśmy się - skwitował doświadczenie Klich uczestniczący w "locie" jako drugi pilot.

    Klich zapomina wspomnieć, że pozostałe 3 próby zakończyły się powodzeniem, oraz, że symulator ma oprogramowanie standardowego TU (rządowe miały mocniejsze silniki):

    Cytat z eksperymentu:
    Wśród dokumentów przekazanych przedstawicielowi Polski przy MAK, pułkownikowi Edmundowi Klichowi są także wyniki eksperymentu, który przeprowadzono na symulatorach lotu. W jego ramach odtworzono podejście polskiego Tu-154M do lądowania na lotnisku w Smoleńsku i sprawdzono, co w tej sytuacji mogli zrobić piloci. Eksperyment przeprowadzili wspólnie rosyjscy i polscy eksperci.
    W ramach eksperymentu przeprowadzono cztery próby podejścia do lądowania. – Jedna z nich zakończyła się katastrofą.
    www.tvp.info/infor...-tu154m/2622856
  • zuzur 11.10.10, 07:57
    Ja też uważam, że nasze śp. debeściaki nie miałyby problemów z lądowaniem w trzech kolejnych próbach. Już z tej pierwszej próby prawie wyszli, przecież wznosili się, ale ktoś im tam drzew nasadził.
  • piotr228 12.10.10, 19:34
    Problem w tym, że rzeczywistość pokazała że z tego pułapu nie zdołali wyprowadzić maszyny. Mogło być np. tak, że gdyby nabierali prędkości powoli, to by się udało itd itp. Niestety tak się nie stało a przyczyną tego była próba lądowania we mgle. Koniec tematu. Jedyne pytanie na jakie trzeba odpowiedzieć, to to który z braci K odpowiada za tę feralną decyzję.
  • pablobodek 13.10.10, 13:26
    Klich stracił dla mnie resztki wiarygodności, gdy okazał się być dwóch osobach, w tym literata-biznesmena.
  • speckomisja 10.10.10, 12:31
    Jeszcze przed wylotem, pod osłoną nocy Tusk odpiłował skrzydło. Jako że atletą nie jest to i mocno spocił się przy tym, z czego pojawiła się wielka plama przy silniku, próbowana ukryć przez władze jako że to woda po myciu.

    Skrzydło zostało wysłane expresem do Putina, który własnoręcznie podrzucił je w okolicach brzozy. Rzucał jednak "na oko", co zostało wychwycone przez naszych specjalistów, jako sprzeczne z prawami fizyki, aby samo tam się znalazło. Jest na to dowód, gdyż Tusk ściskał się z Putinem gratulując sobie udanej akcji, Putin przekazał mu rachunek za przesyłkę, gdyż Tusk niebacznie wysłał skrzydło za pobraniem.

    W tej samej chwili ekipa ogrodników z KGB przycięła drzewa po drodze w różne fantazyjne kształty sugerujące że samolot się obrócił, gdyż wspomnieni już nasi specjaliści od fizyki narysowali całą sytuacje w paincie i wyszło im, że to jest niemożliwe.

    W samolocie w tym czasie wszystko było w porządku, a prezydent poprzez gen. Błasika i M. Kazane, których oczywiście nie było w kabinie, przekazał pilotom, że bezpieczeństwo przede wszystkim, oficer nie musi udowadniać swojej odwagi i w razie jakichkolwiek wątpliwości powinni udać się na zapasowe lotnisko.

    W tym czasie Putin wydał rozkaz swoim podwładnym rozpalić wielkie ogniska i uruchomić generatory sztucznej mgły, która błyskawicznie objęła olbrzymi obszar. Natychmiast po osiągnięciu celu generatory zostały wyłączone i mgła zniknęła, co jest jednoznacznym dowodem zamachu, gdyż sama z siebie mgła nie znika przez 30 dni. (potwierdzone przez naszych specjalistów od pogody w Rosji)

    W trakcie podchodzenia kontroler zaczął krzyczeć "Na dół! Na dół! Jiiiihad!" co oznacza zgodne i zlecenie lądowania, co też piloci wykonali. Samolot spokojnie osiadł na ziemię w lasku, bo (zgodnie z dowodami, jakie przedstawił J. Kaczyński) tego typu samolot ścina las, a nie rozbija się. Pasażerowie opuścili samolot i udali się w kierunku samochodów, włączając telefony (co potwierdza obiektywne zeznanie pani Wasserman), gdy napadła na nich brygada ogrodników KGB i wywiozła w nieznanym kierunku nieznanym pojazdem w nieznany sposób. Oficerowie BOR, których, jak w świetle późniejszych dowodów wykazano, wcale tam nie było, ostrzeliwali się przed atakiem z czego wyniknęła kilkuminutowa strzelanina, jednak musieli ulec miażdżącej przewadze przeciwnika (10 do zera)

    Pozbywszy się świadków, KGB przy użyciu siekier i pił do drewna pocięło samolot na kawałeczki. Istnieje podejrzenie, że samolot został wystrzelony w powietrze, gdyż mamy świadków, którzy widzieli błysk i eksplozję.

    Na sam koniec Putin wymienił żarówki w radiolatarniach, chociaż nie wiadomo po co, bo i tak przez jego mgłę nie było ich widać.

    Na koniec, nazwisko Kaczyński będzie obecne na zawsze w świadomości Polaków, zajmując honorowe miejsce na Wawelu, J. Kaczyński niesiony falą współczucia prawie został wybrany prezydentem, a pani Marta zainkasowała 3 mln zł. (od cenzury: Panie Antku, proszę tego nie pisać, przecież się wszystko wyda, komu na tym najbardziej zależało)


    Dowodów przeciwko wersji oficjalnej mamy dużo więcej, jednak stoją w sprzeczności z innymi naszymi dowodami, więc do czasu ustalenia które są bardziej medialne wstrzymujemy się z ich upublicznieniem. Niewykluczone więc, że raport zostanie poszerzony o nowe fakty!
  • prezessimus 10.10.10, 20:11
    ...można uznać za satysfakcjonujący...

    --
    Wiem ale nie powiem.
  • antropoid 10.10.10, 17:36
  • zwf 10.10.10, 18:58
    www.youtube.com/watch?v=F9HRS3pjbfY
    --
    Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i nie czynił zła nie bojąc sie kary; a na pewno nie po to, abym wierzył w niego i w naiwne bajki opowiadane o nim przez facetów w czarnych, czerwonych i białych sukienkach:)
  • aekielski 11.10.10, 06:39
    Tych kostek domina można znaleźć tysiące, jednak ważna jest ta pierwsza i ręka,która ją uruchomiła. Ja tę pierwszą kostkę widzę dwa lata wcześniej na lotnisku w Tbilisi. Właśnie wtedy powstała ona w głowie drugiego pilota. Widział i słyszał słowa o tchórzostwie skierowane pod adresem pierwszego pilota. Takie przeżycia tkwią w głowie,są szeroko komentowane w pułku i nie tylko. To właśnie ręka prezydenta uruchomiła tę pierwszą kostkę. Po niej były następne, aż do tej ostatniej, powodującej tragedię.
  • pablobodek 13.10.10, 13:35
    Pierwszą kostką było wypchnięcie Lecha K do kandydowania na prezydenta przez Jarosława K. powodowane żądzą władzy.
  • dyktator_bolandy 11.10.10, 18:30
    czy potrzeba lepszej pointy?...
  • pablobodek 13.10.10, 12:59
    Polska opinia publiczna oczekuje na :
    -- pełen zapis cz. skrzynki rejestrującej rozmowy w kokpicie, odczytany przez polskich specjalistów,
    -- treść rozmowy braci Kaczyńskich przed lądowaniem.

    Poza tym - w mediach ukazują się komentarze do zapisów czarnych skrzynek (liczba mnoga) podczas, gdy opublikowano tylko zapis ujawniony przez Rosjan.
    Czy więc jesteśmy manipulowani i oszukiwani ??

    PS: praprzyczyną wszytkich zdarzeń, od nieszczęsnej prezydentury Lecha K. aż do katastrofy smoleńskiej i późniejszej farsy, była chora ambicja i niepohamowana żądza władzy Jarosława K., później nazwanego Szalonym, Królem Wariatów.
  • jann-ovak 23.01.11, 16:22
    я знaю, чтo Вы мнoгo не любите Рyccких, нo прoдoлжaйте в читaнии, пoжaлyйcтa.
    я cнaчaлa тoлькo прoбyю cвязи.
    я нет из рoccии, нo из чешcкoй реcпyблики. Пo пoлcки я пoнимaю дocтaтoчнo, нo пиcaть пo пoлcки пoчти не знaю.
    Я прocтo бы хтел yбедитcя, ПОЧЕМУ не пишете oб єтoм, чтo кoмaндир єтoгo caмoлетa был рaньше превым oфицерoм. Учacтвoвaл в пoлете c г. президентoм в Грyзию. Тaм тoже caмoлет приемнилcя нa зaлoжнoм aєрoпoртy. И кoмaндирa caмoлетa УВОЛНИЛИ ИЗ РАБОТЫ. Пoчемy oб єтoм Вы не пишете? Ответы - кaк я yже пиcaл, мoжнo нa пoлcкoм языке, пoчти вcе пoнимaю.
    Мoжнo тoже пo aдреccy: trutnov2@seznam.cz
    Jan Novák, Trutnov, Czech Republic.
  • jann-ovak 23.01.11, 16:29
    Dzieň dobry!
    Nyní ten dopis napíšu česky:
    Pouze bych se chtěl dozvědět, PROČ nepíšete o tom, že pilot toho letadla byl
    dříve prvím důstojníkem. Účastnil se v letu s p. prezidentem do Gruzie. Tam také
    letadlo přistálo na záložním letišti. A kapitána letadla UVOLNILI Z
    PRÁCE. Proč o tom Vy nepíšete? Odpovědi - jak už jsem psal v ruštině - možno polsky
    takřka všemu rozumím v polštině. Dzenkuje bardzo.
    Můžete také na adresu: trutnov2@seznam.cz
    Jan Novák, Trutnov, Czech Republic.
  • wivaldibb 26.02.11, 18:15
    Spaniała historia,
    szkoda może paru osób ale nic lepszego nie mogło przydarzyć się temu dzikiemu kraju :)
    Niestety zostało jeszcze sporo ciulstwa chociaż mam cichą acz nikłą nadzieję że wybiorą się na lot donikąd drugim TU

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka