• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Papież pisze o Jezusie - niezgodnie z papieskim...

  • 12.02.11, 15:14
    musiał sobie pogadać z mamuśką Jezusika o jego dzieciństwie....
    Zapewne będzie to cóś w rodzaju: kiedy Jezusik szedł, to kwiatki mu się kłaniały a wróbelki ćwierkiem umajały mu dróżkę...
    --
    W imię ojca PiS, i PiS, i ducha PiS: Bronek, nie darujemy ci krzyża - amen!
    Edytor zaawansowany
    • 12.02.11, 15:41
      Jezus (nawet jeśli tylko był człowiekiem) to był KTOŚ. Ty zaś jesteś anonimowym trollem obrażającym to, w co wierzą inni.
      --
      Odi lemmus et arceo.
      • 12.02.11, 15:58
        Musiał mieć dość wredny charakter i tendencje do skłócania ludzi wokoło skoro go powieszono razem z pospolitym rzezimieszkiem?

        • 12.02.11, 17:02
          rozenek_taki napisała:

          > Musiał mieć dość wredny charakter i tendencje do skłócania ludzi wokoło

          Mówił ówczesnym yelitom co o nich mysli, bez owijania w bawełnę:

          "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości." (Mt 23.27)

          Jak widac nic się nie zmienieło - mówienie różnym cadykom, czy innym "autorytetom moralnym" parawdy o nich nazywane jest dzisiaj "sianiem nienawiści" i "skłócaniem ludzi".

          --
          Nic tak nie gorszy jak prawda. - Kisiel
          • 12.02.11, 18:11
            Cytujesz jakieś bzdety z tłumaczeń przekazów przetłumaczonych zbyt dużo razy aby miały jakąkolwiek wartość dla ludzi w 21-szym wieku ... weź się w garść!

            • 12.02.11, 19:14
              To poszukaj sobie w oryginalnym aramejskim. Tak się składa, że kościół katolicki korzysta z oryginalnych tekstów żydowskich przy tłumaczeniu Pisma Świętego.

              A a przypadku tego akurat cytatu to jego wymowa, jak zauważyłem wyżej, pozostaje nadal aktualna.

              --
              Nie należy chełpić się tym, że ma się słuszność, bo to nie nasza zasługa, lecz prawdy, z pomocą której zyskaliśmy przewagę. - Kisiel
              • 12.02.11, 19:20
                Ja słyszałem, że aramejski jest używany do dziś na północy Iraku, ale nie zmienia to faktu, że to zwykłe brednie i fantazje jakie niektórzy mają po ziołach. Szkoda mi ludzi, na których się pasożytuje przedkładając im przed oczy owe bajki ...

                Majątek kr-k w Najjasniejszej:

                Kościoły i kaplice 17 533
                Grunty ok. 160 tys. ha (od 1989 r. kr-k zwiększył swój stan posiadania o ok. 120 tys. ha)
                Przedszkola i szkoły podstawowe 1240
                Szkoły średnie 417
                Szkoły "wyższe i uniwersytety" 69
                Szpitale 33
                Ambulatoria 244
                Domy opieki 267
                Sierocińce 538
                Katolickie oficyny wydawnicze 120
                Gazety i czasopisma 300 tytułów
                Rozgłośnie radiowe 50 (w tym: 1 ogólnopolskie radio Maryja, 38 rozgłośni diecezjalnych, 9 rozgłośni Radia Plus, 2 zakonne stacje radiowe w Niepokalanowie i Jasnej Górze, 1 ogólnopolska telewizja Trwam)

                Urzędnicy:

                Księża 28 546
                Zakonnice 23 304
                Biskupi 133
                Księża katecheci 14 418
                Parafie 10 114
                Polowi ... tajemnica państwowa :)

                • 12.02.11, 19:36
                  Twoja ocena nie jest faktem, to opinia. Jakkolwiek to jednak oceniasz, nie zmieni to faktu, że wymowa tego cytatu pozostaje aktualna.

                  A co do stanu posiadania kościoła - po pierwsze co to ma do rzeczy? A po drugie dla porównania podaj o ile ten stan posiadania zmniejszył się podczas wprowadzania cudnego raju pt. Polska Ludowa.

                  --
                  Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta. - Kisiel
                  • 12.02.11, 19:48
                    Zdecydowanie za mało i nie rozumiem dlaczego, choć nie żyłem w tamtych czasach. Pytanie, które powinieneś zadać to jak te liczne rzesze pasożytów doszły do majątku? Od kiedy ich funkcja to gromadzenie majątku?

                    Nawet nie odpowiadaj, dokończ swój pacierz w spokoju :)

                    • 12.02.11, 21:57
                      rozenek_taki napisała:

                      Pytanie, które powinieneś zadać to jak te liczne rzesze pasożytów doszły do majątku?

                      Rzesze pasożytów - najpierw 'znacjonalizowali' własność prywatną, a następnie, w trakcie tzw. 'transformacji ustrojowej' nakradli sie 'na państwowym'. Mówiąc w skócie - w drodze masowej kradzieży rozboju.

                      Natomiast jak kościół dochodził do majątku? - zazwyczaj w drodze nadania przez prywatne osoby.

                      > Od kiedy ich funkcja to gromadzenie majątku?

                      Ich funkcją jest służba Bogu i ludziom oraz oświata, stąd jak sam wymieniłeś ich majątek to: szkoły i uniwersytety, szpitale, ambulatoria, domy opieki, sierocińce, oficyny wydawnicze, gazety i czasopisma, rozgłośnie radiowe i 1 telewizyjna.

                      Na marginesie - w średniowieczu w Małopolsce było więcej szkół powszechnych, prowadzonych przez kościół, niż obecnie wszystkich szkół państwowych.

                      Porównaj sobie też liczbę urzędników "taniego państwa" z liczbą 'urzędników' kościoła. Odkąd państwo przejęło, zresztą pod przymusem, funkcje sprawowane uprzednio przez Kościół (szkolnictwo, szpitale, opieka społeczna itd.) liczba "darmozjadów" wzrosła w postępie geometrycznym. Zmienił się też sposób finansowania, z "co łaska" i prywatnej przedsiębiorczości np zakonów, na stale rosnące przymusowe opodatkowanie całego społeczeństwa.

                      --

                      Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta. - Kisiel
                      • 12.02.11, 22:13
                        Cóż, te tysiące łobuzów w sutannach nie będą pasożytować na Polakach w nieskończoność - to pewne. Przyjdą jeszcze czasy, że ta hołota będzie musiała oddać to wszystko co ukradła dzięki tzw. "komisji" majątkowej. Amen!


                      • 12.02.11, 22:55
                        landaverde, szacunek za poziom argumentów.
                        Do lewicowego oponenta argumenty i tak nie dotrą, ale to akurat mała strata.

                        • 12.02.11, 23:04
                          Dziękuję uprzejmie i pozdrawiam.

                          --
                          "Za największą herezję uznawano zdrowy rozsądek. Najbardziej przerażało nawet nie to, że mogą zabić człowieka za odmienność poglądów, lecz że mogą mieć rację. Bo przecież skąd naprawdę wiadomo, że dwa i dwa to cztery? Lub że istnieje siła grawitacji? Albo że rzeszłość jest niezmienna? Jeśli zarówno przeszłość, jak i świat zewnętrzny istnieją wyłącznie w naszym umyśle, a umysł można kontrolować - co wtedy? (...) Należy bronić tego, co oczywiste i prawdziwe, mniejsza, że naiwne. Truizmy nie kłamią, na nich należy się opierać! Realny świat istnieje, jego prawa się nie zmieniają. Kamienie są twarde, woda jest mokra, przedmiot nie podtrzymywany spada w kierunku środka ciężkości Ziemi. (...) Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta." George Orwell - Rok 1984
                          • 13.02.11, 12:55
                            A kościół i przestępstwa seksualne?
                            kosciol-kat.ucoz.ru/publ/archiwum/crimen_sollicitationis/4-1-0-138
                            www.youtube.com/watch?v=_fU9P8e-uk8
                            • 14.02.11, 04:02
                              nicalbonic napisała:

                              > A kościół i przestępstwa seksualne?

                              A niby co w tym temacie? Chodzi ci o sam problem, czy o dowalenie kościołowi?

                              Jak wskazują sami protestanci i starozakonni - skala tego typu problemów w ich społecznościach jest na takim samym poziomie, jeśli nie wyższym, jak w kościele katolickim. Ponadto wszelkie badania w instytucjach niereligijnych, np szkołach państwowych, pokazują że tam problem jest o wiele poważniejszy. No ale oczywiście najłatwiej jest atakować Kościół.

                              Gdyby interesował cię sam problem - zajęłabyś się problemem, nie ograniczając go do kontekstu kościoła katolickiego. Stąd jasno wynika, że ciebie problem przestępstw seksualnych w istocie nie obchodzi. Posługujesz się nim czysto instrumantalnie, w charakterze pałki do przywalenia Kościołowi.

                              --
                              Początki GW
              • 12.02.11, 23:00
                landaverde napisał:

                > To poszukaj sobie w oryginalnym aramejskim. Tak się składa, że kościół katolick
                > i korzysta z oryginalnych tekstów żydowskich przy tłumaczeniu Pisma Świętego.
                >
                ___________________________________________________________________________
                Bzdury wygadujesz.

                Stary i Nowy Testamewnt byly tak wiele razy tlumaczone...i tak nieudolnie w wielu wypadkach , ze nomenklatura, etymologia i frazeologia pierwszych zapiskow juz dawno nie jest ta sama.
                To tak jak zostalo dowiedzione dopiero nioedawno o opisie Marii jako dziewicy (!!!!!?????).
                W oryginale nie bylo tego okreslenia ....tylko opisano ja jako "MLODA DZIEWCZYNE".
                Niedouczony lingwistycznie scryba ....spieprzyl idiom i wpuscil religie w kuly Maryi Dziewicy (?!!)..co jest horrendalnym naduzyciem jesli wziac pod uweage co sie z tym wyrabialo i nadal wyrabia wbrew logice ..oraz danym historycznym.

                Oczywiscie jest to jak woda na mlyn dla KK...wiadomo z jakich powodow i dla jakich KORZYSCI !..nie tylko " ideologicznych" of course LOL.
                Doskonale jest rowniez wiadomo jak teksty biblijne byly manipulowane, zmieniane, przeinaczane ..A "mniej wygodne"....NISZCZONE !
                Poczytaj o Judaszu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Zly , zdrajca, zaprzaniec...
                Czy aby napewno!?????

                --
                ************************************
                "Acredite sempre no seu trabalho"

                ************************************
                • 12.02.11, 23:32
                  To matka była dziewicą ... a może to był pierwszy przypadek zapłodnienia in vitro?

                  Alta, tracisz czas - to sfetowany umysł ponad wszelka nadzieję powrotu do normy :)

                • 14.02.11, 06:35
                  Historycznie rzeczywiście były różne problemy z przekładami Biblii, gdy np z tłumaczenia łacińskiego przekładano na języki lokalne (tj. tłumaczenie z tłumaczenia). Były też tłumaczenia manipulowane, np przez Lutra, i te oczywiście były przez kościół zwalczane. Nie chcę się zagłębiać w dyskusję na ten temat, bo sądząc po twojej wypowiedzi będzie to dyskusja ideologiczna, a nie merytoryczna. No chyba, że uściślisz temat i przedstawisz fakty.

                  W każdym razie obecnie przy tłumaczeniu Pisma sięga się po teksty pierwotne. I bynajmniej nie pracuja nad nimi wyłącznie katolicy, lecz wspólpracują ze sobą ludzie różnych wyznań i bezwyznaniowi.

                  altavitae napisała:
                  > To tak jak zostalo dowiedzione dopiero nioedawno o opisie Marii jako dziewicy

                  Chętnie się z tym dowodem zapoznam, może podasz jakiś link? W zamian propouję polemikę z tą tezą, którą można znaleźć tu: biblia.wiara.pl

                  --
                  Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby. - Kisiel
        • 12.02.11, 17:10
          Z pewnością masz rację - wiadomo w końcu, że jak władza orzeknie, że ktoś jest niedobry, to bankowo ma rację. Każda władza ma zawsze rację, prawda? ;)
          • 12.02.11, 18:09
            Masz na myśli czasy Inkwizycji?

            • 12.02.11, 19:30
              Nie tylko. Weźmy choćby "oświeconych" rewolucjonistów francuskich. Przy nich Inkwizycja to szkółka niedzielna.

              --
              Nic tak nie gorszy jak prawda. - Kisiel
              • 12.02.11, 19:39
                Rewolucja Kubańska czy Rewolucja Francuska wzięły się za posiadaczy ziemskich, posożytów w czarnych kieckach, a czego dokonała Inkwizycja? Kopernik, Giordano Bruno ... od czytania książeczki do nabożeństwa jeszcze nikomu wiedzy nie przybyło :)

                • 12.02.11, 22:50
                  Zweryfikuj fakty ignoranice, bo klepiesz bezmyślnie lewackie dogmaty jeszcze pół wieku temu wciskane ludziom w formie stalinowskiej poligramoty.

                  Inkwizycja:

                  "Wbrew powszechnemu mniemaniu, trybunały Inkwizycji rozstrzygały nie tylko sprawy religijne, lecz i zwykłe, kryminalne, dla odciążenia sądów świeckich (grodzkich lub innych). Po tym stwierdzeniu można by właściwie zamknąć całą dyskusję jednym miażdżącym lewaków pytaniem: jeśli Inkwizycja była tak okrutna i śmiercionośna jak twierdzą jej wrogowie, to dlaczego każdy schwytany przestępca tamtych czasów marzył o tym, by oddano go trybunałowi inkwizycyjnemu? Bo sąd Inkwizycji był najłagodniejszym z sądów; różnica między nim a świeckimi sądami była w tej materii (materii wyrozumiałości) tudzież w każdej innej (warunki więzienne, tortury itp.) kolosalna — miało się aż 98,5% (czyli prawie 100%) szans uniknięcia kary lub surowej kary! Skąd tak dokładne wyliczenie procentowe? Stąd, że przez 450 lat swej działalności Inkwizycja rozpatrzyła 125 tysięcy pro­cesowych spraw, z czego tylko 1,5% zakończyło się wyrokiem śmierci (a bóstwo lewaków, Rewolucja Francuska, która przy udziale Oświecenia stworzyła inkwizycyjną „czarną legendę", skazała na śmierć trzydzieści razy więcej ludzi!), zaś ogromną większość wyroków stanowiły pokuty i napomnienia. M. Skowron: „Pomimo późniejszych mód, Inkwizycja znalazła także uznanie w oczach współczesnych historyków prawa. Dokonała bowiem rewolucji, wprowadzając obowiązkowe prawo do obrony i do zapoznania oskarżonych z materiałem dowodowym. Procesy inkwizycyjne przypominały sposób, w jaki odbywają się rozprawy w dzisiejszych sądach. Inkwizycja stanowiła więc pod względem ustrojowym milowy krok naprzód. Do dziś przetrwały zresztą liczne jej wynalazki, jak areszt tymczasowy bądź przedterminowe zwolnienie (...) Inkwizycja była wręcz ostoją praworządności. Problem w tym, że przeciwnicy i krytycy Kościoła są niewolnikami dogmatów. Potok bzdur wypowiadanych na temat Świętej Inkwizycji będzie więc trudno przerwać".

                  To oczywiste — dogmaty „politycznej poprawności" mają zbyt wielu wpływowych mecenasów. Szary człowiek nie będzie studiował takich dzieł jak praca R. Konika „W obronie Świętej Inkwizycji" (2002), tylko będzie dalej czerpał swą wiedzę o Inkwizycji z głośnego francuskiego filmu „Imię róży" (według prozy lewaka U. Eco), gdzie wstrętny inkwizytor chce spalić na stosie biedną dziewczynę (palenie czarownic na stosie było specjalnością trybunałów protestanckich, a nie katolickich!), i będzie pewien prawdziwości tej wiedzy równie mocno jak większość ludzi Zachodu jest pewna, że Polacy trudnią się głównie prześladowaniem Żydów."

                  (Źródło: "Rzeczpospolita Kłamców - SALON", Waldemar Łysiak)

                  Kopernik - sam był przecież katolickim duchownym, kanonikiem warmińskim. Swoje wykształcenie i karierę w dużym stopniu zawdzięcza mecenatowi kościoła. Jego dzieło życia - "O obrotach sfer niebieskich" powstało wyłacznie za namową i dzięki wieloletniemu finansowaniu jego prac przez kilu biskupów, z których jeden był jego bliskim przyjacielem, inny kardynałem kurii rzymskiej, jeszcze inny przyszłym papieżem.

                  Inkwizycja nic mu nigdy nie zrobiła. Masz oczywiście na myśli Galileusza, któremu nakazano powstrzymanie się od głoszenia niesprawdzonych idei, skazując na - raptem - areszt domowy i modliwę, wyrok zresztą dosyc 'elastycznie' egzekwowany. Wynikało to ze stanu ówczesnej wiedzy; ówczesne elity naukowe stwierdziły, że model Ptolemeusza daje dojkładniejsze rezultaty wyznaczania toru planet, niż model matematyczny zaprezentowany przez Kopernika.

                  To protestancka inkwizycja była tą najkrwawszą kościelną inkwizycją i to Marcin Luter kazał spalić kukłę Kopernika, tego "przeklętego Polaka-astronoma" (patrz spalenie na stosie 'in efige').

                  Kim był Giordano Bruno i za co został skazany też warto byś się dowiedział, żeby się nie kompromitować.

                  Rewolucja francuska najwięcej szkody wyczyniła właśnie temu ludowi, którego rzekomo interesom miała służyć, pionierując masowe metody zagłady, rozwinięte później twórczo przez wybitnych lewicowych przywódców Hitlera i Stalina. Natomiast jakim 'dobrodziejstwem' dla Kubańczyków była rewolucja Kubańska, to chyba powszechnie wiadomo.

                  W dzisiejszych czasach naprawdę nie ma wymówki dla bezrefleksyjnego powtarzania pierdół lewackiej propagandy. Google jest przecież dostępne dla wszystkich.

                  --
                  “Actually there are no grass-root revolutions, period. Any revolution is a product of a highly organized group of conscientious and professional organizers. There's nothing to do with grass-roots.” - Yuri Bezmenov vel Tomas David Schuman, former KGB propaganda officer.
                  • 13.02.11, 09:42
                    Prawdę prawisz. Łaskawie rozstrzygały organizując nagonki pod dyktando papieży. Chyba tylko katolicyzm potrafi tak zapalczywie zamiatać swoje brudy pod dywan.
                    • 13.02.11, 21:30
                      Jeżeli masz na myśli 'polowania na czarownice', to papieże nie mieli z tym nic wspólnego - to była specjaność protestantów.

                      A co do zamiatania brudów to w obłudzie nikt nie prześcignie lewactwa - trzeba żyć w permanentnej schizofrenii by zamordyzm i masowe morderstwa nazywać "wolnością, równościa i braterstwem".

                      --
                      "By mogła zapanować Równość,
                      trzeba wpierw wdeptać wszystkich w gó...;
                      by człowiek był człowieka bratem,
                      trzeba go wpierw przećwiczyć batem;
                      wszystko mu także się odbierze,
                      by mógł własnością gardzić szczerze."


                      TOWARZYSZ SZMACIAK
            • 13.02.11, 00:18
              rozenek_taki napisała:

              > Masz na myśli czasy Inkwizycji?

              Nie, mam na myśli Twój błyskotliwy komentarz, z którego wynika, że jeśli ktoś podpadł władzy i został powieszony, to bankowo miał wredny charakter i był ogólnie "be".
      • 13.02.11, 01:05
        w jaki sposób wątpliwości przedmówcy, co do wiedzy b16 na temat dzieciństwa jezusa, czy też treści książki obrażają twoje przekonania religijne? i kto ci powiedział kiedykolwiek, że sam fakt, że czujesz się wielce urażony ma komuś usta zamykać? strasznie mnie bawi, jak ludzie uważają się za pępek świata, bo w coś wierzą. nie kwestionować, bo się obrażę! przedmówca też jest kimś, nie zapominaj o tym.
    • 12.02.11, 15:53
      Benedykt XVI napisał wręcz: "każdy ma prawo nie zgodzić się ze mną".

      Nie zgadzam się z B16, we wszystkim. Dziękuję za zgodę:)

      Ciekawe, czy napisze, że Jezus miał żone i dzieci, czy dalej będzie zakłamywać historię (co zresztą KK robi cały czas).

      --
      Myślę, że Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i abym nie czynił zła nie bojąc się kary...
    • 12.02.11, 16:37
      Nie idzie na chama, jak jego poprzednik, ale pomimo tego pakuje się z jednej gaffy w drugą.
      Poprzednik był teatrem myśli, a on jest jej koncertem.
      A Benedetto załatwił sobie a priori, żeby nie wyczekiwać na tamtym świecie latami w kolejkach (po Santo Subito).
      • 12.02.11, 19:09
        Czekam na jego pierwszy cud :)

        • 12.02.11, 19:55
          rozenek_taki napisała:

          > Czekam na jego pierwszy cud :)
          >
    • 12.02.11, 16:37
      Tyle bzdur i przeinaczeń jakie tam są, nie ma nigdzie indziej. Nie mówiąc o oszczerstwach rzucanych tam bezkarnie na Chrześcijaństwo, co później lemingi na forum z radością podchwytują.
      • 12.02.11, 17:26
        Chrześcijanie to święci ludzie i nigdy nie zamordowali w imię swojego Boga ani jednego czlowieka. To jest wersja z lekcji religii. Prawda jest inna, ale jak nie pasuje, to jej nie ma, chociaż miała niby wyzwalać, he, he;)

        --
        Myślę, że Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i abym nie czynił zła nie bojąc się kary...
        • 13.02.11, 02:01
          Bije z ciebie kalizm... typowy dla beznapletowców.
    • 12.02.11, 17:39
      Tytuł tego artykułu musiał chyba wymyślić ktoś w słabej kondycji umysłowej (zdarza się najlepszym, trudno).

      "Papież pisze o Jezusie - niezgodnie z papieskim nauczaniem?" - przecież to jakiś bełkot bez najmniejszego sensu. Z szacunku do czytelników zmieńcie, proszę, ten tytuł na coś bardziej odpowiadającego treści.
      • 12.02.11, 18:06
        zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz napisał:

        > Tytuł tego artykułu musiał chyba wymyślić ktoś w słabej kondycji umysłowej (zda
        > rza się najlepszym, trudno).
        >
        > "Papież pisze o Jezusie - niezgodnie z papieskim nauczaniem?" - przecież to jak
        > iś bełkot bez najmniejszego sensu. Z szacunku do czytelników zmieńcie, proszę,
        > ten tytuł na coś bardziej odpowiadającego treści.
    • Ludobójstwo to żydowska tradycja. Mordowanie pod różnymi pretekstami stanowiło wesołą rozrywkę Żydów opisanych w Świętej Księdze, Torze, Ewangelii.

      Ocalenie Jezusa związane było z poświęceniem kilkuset zamordowanych synów żydowskich rodziców, przed którymi anioł ukrył informację o śmiertelnym zagrożeniu. Wszyscy mali Żydzi w Betlejem zostali wymordowani jak w Treblince, a żaden anioł nie pofatygował się, żeby ich uratować.

      Tylko rodzice Jezusa zostali ostrzeżeni o wyroku śmierci i uciekli do Egiptu, zachowując niejawną informację (przekazaną przez anioła) tylko dla siebie. Egoizm Świętej Rodziny czy perfidia Anioła Bożego?

      Przeciek informacji ocalił małego Jezusa, ale skończył się ludobójczą masakrą wszystkich żydowskich dzieci objętych rozkazem likwidacji wydanym przez Heroda - był to rozkaz ludobójstwa żydowskich dzieci wydanym przez Żydowskiego króla.

      Wracając do rzeczywistości: ludobójstwo dzieci jest codziennością współczesnego świata.

      Dzieci umierają z głodu oraz z chorób spowodowanych głodem w tempie jedno dziecko co dwie sekundy. Współczesna Treblinka ? Bynajmniej. W porównaniu w Treblinką Zglobalizowana Światowa Wioska stała się ludobójczym międzynarodowym koncernem, przy którym Treblinka to mały wiejski sklepik.

      CO DWIE SEKUNDY DZIECKO UMIERA Z GŁODU.

      Gdzie? Tutaj - w globalnej wiosce. Licznik Śmiertelności dzieci jest na stronie:

      www.awitness.org/journal/cost_iraq_war.html
      Starved Baby Counter

      to licznik dzieci umarłych z głodu. Zanim zajrzycie na tę stronę, spróbujcie zgadnąć, ile dzieci na świecie zmarło z głodu w latach 2008-2010.

      tyle:

      50000000

      Jest to licznik obłudy. Kiedy Michnik robi w majtki z rozpaczy nad wymyślonym antysemityzmem, kiedy nawiedzony Gross użala się nad paroma pierścionkami wykopanymi przez często przymierających głodem chłopów, kiedy Benedykt XIII bredzi o nieletnim Jezusie, który już dawno nie żyje i nigdy nie ożyje - faktyczna eksterminacja dzieci polegająca na ludobójstwie poprzez zagłodzenie odbywa się tu i teraz

      co dwie sekundy jedno dziecko zostaje zagłodzone.

      na śmierć
      • 12.02.11, 18:33
        Zlituj się chłopie!

        • 12.02.11, 22:51
          rozenek_taki napisała:
          > Zlituj się chłopie!

          O cholera, to kaczka_dziwaczka też jest Kaganem ?
          Niedługo okaże się, że całe forum GW składa się klonów konta Kagana.

      • 12.02.11, 18:39
        No to czemu JotPek Drugi ich nie ratuje? Przecież wysoko postawieni sukienkowi z drogimi pierścionkami uznali, że umie czynić cuda. Czyżby tylko na francuskiej zakonnicy? Wielka tajemnica wiary?

        Konkwistatorzy swego czasu chrzcili malutkie pogańskie dzieci, a potem od razu je mordowali, żeby szły prosto do nieba. Matki musiały być zachwycone. Jeśli same przeżyły. A B16 niedawno stwierdził, ze oni sami tego chcieli, tylko jeszcze o tym nie wiedzieli. Pewnie spotkają się w niebie...

        --
        Myślę, że Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i abym nie czynił zła nie bojąc się kary...
        • zwf napisał:

          > No to czemu JotPek Drugi ich nie ratuje?

          Dlaczego JotPek Drugi nie ratuje dzieci od śmierci z głodu ?
          Może nie zna triku z rybami i z chlebem ?
          Jezus ten trik zna, ale też nie wykorzystuje w praktyce.
          Może strzelił focha albo ma inne hobby ?
          A może po prostu nie może ?

          Kiedy żył, sytuacja był równie beznadziejna a los dzieci równie godny pożałowania.

          Propagandowe sr...anie w banię typu pielgrzymki papieskie miało jednak sprawić wrażenie, że Papież troszczy się o świat, nawrócenie, miłość bliźniego i pokój na ziemi.

          Pozory mylą, ale w bajki zawsze miło się wierzy.
          Kochany Jezus, zbawienie, światowa wioska, globalizacja, demokracja.

          A naprawdę?

          Naprawdę, to ludobójstwo poprzez zagłodzenie w tempie jedno dziecko co dwie sekundy.

          George Soros, Bill Gates, Hillary Clinton, Władimir Putin, Benedykt XVI, George Bush, Bill Clinton.

          Ludobójstwo dzieci poprzez zagłodzenie to coś, o czym oni zupełnie nie wiedzą ?

          nie chcą wiedzieć ?

          wiedzą, ale udają, że nie wiedzą ?


          są głusi i ślepi ?

    • 12.02.11, 19:49
      ...Ty i ja?
      • 12.02.11, 19:50
        ubiquitousghost88 napisał:

        > ...Ty i ja?
    • 12.02.11, 22:43
      czasie II-giej wojnie światowej...
      Ken Livingstone
      Wieloletni i doskonały, labourzystowski burmistrz (mer) Londynu..
      Znienawidzony tak przez Konserwatystów jak i przez farbowanego lisa Tony Blair'a.
    • 13.02.11, 01:00
      jak to jest, że gość sobie pisze książkę, z którą, jak sam mówi, można się nie zgadzać, ale wydaje doktryny, które bezwzględnie obowiązują? czy to znaczy, że w tej książczynie jest coś, co odbiega od doktryn(inaczej nie mogę sobie wyobrazić, żeby można byłoby się nie zgodzić)? i czy to nie jest dosyć bezczelnie szczery komunikat, że ten pryk na grzbiecie ośmiornicy sam nie wierzy w to, co wciska owieczkom jako dogmat?
    • 13.02.11, 09:09
      Z okazji Dnia Darwina 2011

      "Nie wiem, ile wytworzyliśmy niedorzecznych kodeksów postępowania i
      bezsensownych wierzeń religijnych; nie wiem też jakim sposobem wryły się tak
      głęboko we wszystkich krajach w umysł człowieka; warto jednak zaznaczyć, że
      wierzenie wpajane w pierwszych latach życia, gdy mózg jest wrażliwy, staje się
      niemal instynktem; a zasadniczą cechą instynktu jest to, że się go słucha
      niezależnie od tego, co mówi rozum"
      "Rozprawienie się z błędem przynosi równe, a czasem nawet większe korzyści,
      niż odkrycie nowej prawdy lub faktu."
      "W budowie ciała człowieka wciąż widzimy niezatarte ślady naszego zwierzęcego
      pochodzenia"
      Karol Darwin

      "Kiedy kreacjoniści przypisują powstanie każdego gatunku Bogu, który miał je
      powołać do istnienia, każdy gatunek osobno, w oddzielnym akcie stworzenia zawsze
      mają na myśli coś tak pięknego jak np. koliber, orchidea czy słonecznik. Ale ja
      wtedy myślę o pasożycie, który drąży oko chłopca siedzącego na brzegu rzeki w
      Zachodniej Afryce i po jakimś czasie go oślepi; chcę zapytać ich, czy chcecie mi
      powiedzieć, że Bóg, w którego wierzycie i o którym mówicie, że jest miłosierny
      wobec wszystkich i o wszystkich się troszczy stworzył to zwierzę, które nie może
      żyć inaczej jak w oku niewinnego dziecka? Bo mi to nie wygląda na dzieło Boga,
      który jest pełen miłosierdzia".
      Sir David Frederick Attenborough, brytyjski popularyzator
      wiedzy przyrodniczej na świecie, pisarz, narrator i podróżnik

      www.racjonalista.pl/
      --
      Myślę, że Bóg po to dał mi rozum i wolną wolę, abym żył i myślał racjonalnie, abym czynił dobro nie oczekując nagrody i abym nie czynił zła nie bojąc się kary...
    • 13.02.11, 12:57
      kosciol-kat.ucoz.ru/publ/archiwum/crimen_sollicitationis/4-1-0-138
      www.youtube.com/watch?v=_fU9P8e-uk8
      • 13.02.11, 17:45
        nicalbonic napisała:

        > kosciol-kat.ucoz.ru/publ/archiwum/crimen_sollicitationis/4-1-0-138
        > www.youtube.com/watch?v=_fU9P8e-uk8
        • 13.02.11, 18:17
          Lepsze to niż "miesiączka" u pisiarni sprzed Pałacu :)

    • 13.02.11, 13:38
      Szanowny Panie Ratzinger, czekamy na tom 4 - "Zycie pozagrobowe Jezusa".
      Prosze o przytoczenie materialow zrodlowych w bibliografii...Zyczymy Panu literackiej Nagrody Nobla.
      Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Szwedzka Akademia Nauk przyznawa “Teologicznego Oscara” za dokladne rozpracowanie np. anatomii i biomechaniki skrzydla aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu publicznego porzadku. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje latwe, nie opodatkowane dochody, bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen beda oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego, krytycznego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
    • 13.02.11, 16:16
      12 lat intensywnych poszukiwan
      historycznego Jezusa uwienczone
      gorzkim sukcesem - nigdy nie bylo
      historycznego Jezusa. Jezus jest
      taka sama przypowiescia jakimi
      mial poslugiwac sie w pismach.
      • 13.02.11, 17:04
        To znaczy, że nie chodził po wodzie ani nie zamieniał wody w wino?

        • 13.02.11, 18:37
          nie w "realu", te dwa cuda sa symboliczne.
          chodzenie po wodzie oznacza sile wiary
          a zamiana wody w wino symbolizuje
          wyzszosc nowego testamentu nad starym
          • 13.02.11, 18:42
            Az strach analizować resztę "cudów" jakie się zazwyczaj wydarzają w zakonach albo chłopom na odludziu ... teraz ta zakonnica z Francji. Sam nie wiem co sądzić i dlatego chętnie posłucham :)

    • 13.02.11, 22:36
      i reszty Krasnoludkow :)
      • 14.02.11, 00:21
        Nie jest to wykluczone - od dawna uważam, że należy wprowadzić umowę Szengen z "niebieską wierchuszką" i zlikwidować paszporty do nieba, co niechybnie oznaczałoby koniec pasożytnictwa sukienkowych :)

        • 14.02.11, 03:46
          Coraz wiecej ludzi olewa te dyrdymaly, wiec Nygusy beda coraz mniej potrzebni.
          • 14.02.11, 03:50
            Czyżby dlatego urządzali ten cyrk ze "święceniem" Wojtyły? Pewnie sporo frajerów da sie na ten haczyk złapać ... szkoda ludzi, których grabi rząd i kieckowi.

            • 15.02.11, 05:27
              rozenek_taki napisała:

              > Czyżby dlatego urządzali ten cyrk ze "święceniem" Wojtyły? Pewnie sporo frajeró
              > w da sie na ten haczyk złapać ... szkoda ludzi, których grabi rząd i kieckowi.
              >
              >
              *Urzadzanie cyrkow i mnozenie okazji do spedow stada to u nich standardowa i odwieczna praktyka. Po prostu im wiecej oglupisz tym wiecej masz do strzyzenia. I jeszcze sie ciesza, ze dali sie tak na sucho.
              No a teraz widza, ze "kryzys wiary" nieublaganie nadciaga, wiec byle jeszcze troche przedluzyc ten okres dobrobytu.

              A Jezusa, takiego kogos jakiego opisano w NT, p prostyu nie bylo. To czysty wymysl tych cwaniaczkow.
              • 15.02.11, 06:15
                benek231 napisał:

                > A Jezusa, takiego kogos jakiego opisano w NT, p prostyu nie bylo. To czysty wym
                > ysl tych cwaniaczkow.

                Poważnie? Musiałbyś chyba udowadniać, że nie było również namiestnika rzymskiego Piłata, króla żydowskiego Heroda i jego syna rwnież Heroda, Sanhedrynu z przewodniczącym arcykapłanem Kajfaszem, jego stryja Annasza, którzy zresztą sądzili później również uczniów Chrystusa, itd., itp.

                Tak ku refleksji: Czy Jezus naprawdę żył?

                --
                Początki GW
                • 15.02.11, 16:39
                  Jezus byl postacia historyczna dla tych ktorzy wierza w to, oraz inne Krasnoludki. Dla innych historia zdecydowanie nie zna takiego kogos, jak nowotestamentowy Jezus.


                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,314495,314495,Nieslubne_Dziecko_Swietego_Pawla.html
                  • 16.02.11, 04:27
                    Najwyraźniej był jak najbardziej realną postacią również dla twórców Talmudu.
                    Widocznie rabini również wierzą w krasnoludki i św. Mikołaja. ;-)

                    > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,28,314495,314495,Nieslubne_Dziecko_Swietego_Pawla.html

                    Ano przeczytałem ten tekst. Facet usiłuje wmówić sobie z góry założoną tezę podpierając się własną ignorancją.

                    --
                    Początki GW
                    • 16.02.11, 06:24
                      Obawiam sie, ze przed logika tego goscia wieksi od Ciebie musza pasc na twarz. :)
                      • 16.02.11, 06:28
                        Płonne twoje obawy.

                        Sam fakt, że czegoś nie rozumiesz nie oznacza, że to jest mądre. To tylko odzywają się twoje kompleksy.

                        --
                        Początki GW
              • 15.02.11, 14:50
                benek231 napisał:

                > *Urzadzanie cyrkow i mnozenie okazji do spedow stada to u nich standardowa i od
                > wieczna praktyka. Po prostu im wiecej oglupisz tym wiecej masz do strzyzenia.

                To jest właśnie ta ich dobrze wypróbowana taktyka. Obecnie kr-k się zwyczajnie ośmiesza w sposób bezprecedensowy wyswięcaniem Wojtyły. Pominąwszy absurdalność założenia o rzekomym wyleczeniu prze niego tej francuskiej zakonnicy, to ciekaw jestem czy ci spece od unikania pracy przebrani w czarne kiecki zastanawiają się co będzie gdy u tej kobiety w przyszłości wystąpią podobne objawy raz jeszcze?

                • 15.02.11, 21:38
                  rozenek_taki napisała:
                  >
                  > To jest właśnie ta ich dobrze wypróbowana taktyka. Obecnie kr-k się zwyczajnie
                  > ośmiesza w sposób bezprecedensowy wyswięcaniem Wojtyły. Pominąwszy absurdalność
                  > założenia o rzekomym wyleczeniu prze niego tej francuskiej zakonnicy, to cieka
                  > w jestem czy ci spece od unikania pracy przebrani w czarne kiecki zastanawiają
                  > się co będzie gdy u tej kobiety w przyszłości wystąpią podobne objawy raz jeszc
                  > ze?
                  >
                  >
                  *Spokojna glowa, juz oni cos wymysla. Nie ma takiej drugiej bandy klamcow, manipulantow i naciagaczy. A parafianie i tak uwierza bo co im pozostaje, skoro wierza w cudowne obrazy na zapackanych szybach oraz sekach jablonek. :)

                  Ty czy ja nie robilibysmy z Wojtyly swietego chocby za ukrywanie pedofili. Ale klerowi to akurat nie przeszkadza bo u nich 3/4 takich.
                  Albo czy odstapiliby od beatyfikacj z powodu skoku Wojtyly na budzet biednego panstwa polskiego(?) Ten ober_zlodzej tymczasem wyrwal z Polski tyle, ze nawet Stalin do spolki z Hitlerem zgrzytaliby zebami z zawisci. :) No ale ten skok na kase byl dla dobra wszystkich Nygusow, wiec jak maja go nie wyswiecac.
                  • 16.02.11, 02:48
                    Jedno jest pewne - jako głowa państwa watykańskiego robił to co było dobre dla tego państwa. Był ponadto lojalny wobec swojej organizacji. To jest pewnie również spory dylemat dla reszty tych pasożytów, a powiedziałbym nawet doppel-dylemat. Muszą mieć wielokrotnie wahania typu komu służyć wierniej - Polsce czy Watykanowi? Dla kogo być bardziej lojalnym - dla Firmy czy dla własnej rodziny?

                    Było nie było tu chodzi o kapuchę, wygodne życie i "czyste" sumienie :)

    • 14.02.11, 10:48
      i zdaje sobie sprawe z rzeczy oczywistej - nie jest nieomylny. Jego wypowiedzi do tylko przemyslenia, tezy i wnioski czlowieka. Nie nieomylnej wyroczni ( za jaka zazwyczaj uwaza sie byle idiota w koloratce ) ale czlowieka. I dlatego ma na tyle pokory by nie narzucac swojej interpretacji a jedynie ja przedstawic.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.