Dodaj do ulubionych

Jolanta i ogień

02.05.11, 07:32
Pamietam rozpaczliwy post Magdy Brzeskiej na kocim forum, piszacej ze zaginela jej mama i ze na forum Warszawa skasowano jej post z prosba o pomoc w odnalezieniu mamy...

W calej tej historii, najmocniej dziwi mnie to przekonanie o samospaleniu. Rozumiem, ze tak drastyczne kroki podejmuja bojownicy o sprawe na oczach gapiow, bo to widowiskowe i wiadomo o co chodzi. Nie wiem, po co dorosla osoba mialaby zabic sie w tak bolesny sposob gdzies na uboczu, nie zostawiajac nawet listu z pozegnaniem...

--
hedonistyczne psiekrwie
""Słyszeliście może o kolesiach, którzy wyskakują z krzaków w parku na Jasnej Górze i pokazują pindola? (...) To teraz pomnóżcie to przez tysiąc. Tym właśnie jest blogosfera." by Wilq (ukradzione crises)
mój wytatuowany pindol
Edytor zaawansowany
  • aazz67 03.05.11, 07:57
    Przytul Ją Panie do siebie (*)

  • ryszard_mis_ochodzki 05.05.11, 09:16
    ustawe reprywatyzacyjna

  • justine83-only 05.05.11, 11:37
    Niemczech nie ma dowolności w czynszach, dlatego większość ludzi nie kupuje mieszkań bo czuje się bezpiecznie, u nas wszędzie zdziczenie i chamstwo. W każdej praktycznie dziedzinie. A najgorzej w szpitalach i hospicjach. Waltzowa modli się codziennie a takich ludzi ma w dupie.
  • niespodziewany22 05.05.11, 11:43
    A na kolejne kamery kasa jest, no i co ?..moze teraz do tych kamer zwrocic sie po pomoc..co na to obywatele sledczy?..............i towarzysze milicjanty?........
  • xyz2000 05.05.11, 11:54
    justine83-only napisała:

    > Niemczech nie ma dowolności w czynszach, dlatego większość ludzi nie kupuje mie
    > szkań bo czuje się bezpiecznie, u nas wszędzie zdziczenie i chamstwo. W każdej
    > praktycznie dziedzinie. A najgorzej w szpitalach i hospicjach. Waltzowa modli s
    > ię codziennie a takich ludzi ma w dupie.

    A tak, odrzucając emocje, to ile w takich Niemczech kosztuje wynajem mieszkania 80-metrowego? Pytam w kontekście potencjalnej przeprowadzki, bo w Warszawie wydaje mi się bardzo drogo, ok. 3000 zł. Z drugiej strony jest sporo artykułów, że w Niemczech (w b. NRD, zaraz za Odrą) są mieszkania i domy dużo tańsze. Tylko nie padają żadne kwoty. Skoro jesteś zorientowana, czy mogłabyś napisać, ile kosztuje wynajem takigo wielkiego, 80-metrowego? Pasuje mi to bezpieczeństwo, o którym wspomniałaś.
  • cirrus4 05.05.11, 12:11
    xyz2000 napisała:
    > A tak, odrzucając emocje, to ile w takich Niemczech kosztuje wynajem mieszkania
    > 80-metrowego? Pytam w kontekście potencjalnej przeprowadzki, bo w Warszawie wy
    > daje mi się bardzo drogo, ok. 3000 zł. Z drugiej strony jest sporo artykułów, ż
    > e w Niemczech (w b. NRD, zaraz za Odrą) są mieszkania i domy dużo tańsze. Tylko
    > nie padają żadne kwoty. Skoro jesteś zorientowana, czy mogłabyś napisać, ile k
    > osztuje wynajem takigo wielkiego, 80-metrowego? Pasuje mi to bezpieczeństwo, o
    > którym wspomniałaś.


    Dno.
  • czarnaowca.3 05.05.11, 14:13
    byle n.r.d. *zaraz za odra* to nie warszawa...takie porownanie nic nie da....pamietaj ze te kamiennice leza w najlepszych punktach warszawy i to dyktuje czynsz....jesli porownac do berlina i podobnego polozenia to trzeba liczyc miedzy 10 a 15 euro za qm...wiec mozesz obie obliczyc...
  • klawecki 03.05.11, 15:35
    Pieprzone miasto. Nieudolne, tchórzliwe urzędasy.
    Zostawić ludzi samych sobie... "A proszę, to jest domek tego pana, a ta pani tu mieszka. To już państwa zostawiamy, porozmawiajcie sobie."
  • khnc55 04.05.11, 13:17
    dokładnie tak, a do tego chory pseudohrabia, który zachowuje się jak zwykły dresiasz
  • eurypides77 04.05.11, 13:29
    Nie rozumiem skąd w polskim społeczeństwie taka atencja i szacunek do arystokratów. W końcu fakt, że ktoś ma taki a nie inny tytuł najczęściej jest jedynie wynikiem faktu, że jego przodek był lepszym bandziorem od swoich współczesnych - gdyby w Polsce wprowadzić dzisiaj feudalizm, to feudałami zostaliby bandyci w rodzaju Słowika, bo tylko oni byliby w stanie podporządkować sobie innych siłą.

    Niestety, polskie społeczeństwo ma rodowód plebejski (a nie inteligencki czy mieszczański) i przed "panem" jest gotowe czapkować.
  • aaron_agorenstein 04.05.11, 15:15
    ale arystokracja w swoim rozwoju to przede wszystkim tradycja odejścia od bandyckiej wolnej amerykanki.

    Jeden przykład. W czasie ostatniej wojny to głównie ci poczciwi plebejusze masakrowali Żydów widłami - tylko dlatego, że takie bandyckie reguły gry wprowadził okupant i zabić Żyda było wolno. Ziemiaństwo wskutek tego, że na te reguły gry było bez porównania bardziej odporne, ma też na swoich rękach bez porównania mniej żydowskiej krwi.
  • amonavis 04.05.11, 16:18
    Ma Pan pewno racje, piszac o tym, ze arystokracja moze ma mniej krwi zydowskiej na rekach. To bylo dla nich "degoutant", ale to uczucie obrzydzenie dla mordowania zydowska, nie zmniejsza w zadnym stopniu argumentu, o bandyckim pochodzeniu tej kasty. Niech Pan obejdzie sobie kilka zamkow dawnych wielmozow. Prawie w kazdym z nich znajdzie Pan cele tortur przeznaczone dla tych, ktorzy nie chcieli dla nich pracowac. Oni nie prosili o nic, oni mordowali jesli ktos sie im sprzeciwil. Ta cala historia ksiazkowa, pomija te fakty wielkim lukiem koncentrujac sie wylacznie na akcjach (w tym wojennych), ktore oni prowadzili w pierwszym rzedzie w swoim wlasnym interesie.

    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • wolnemiastoursynow 04.05.11, 16:54
    > wania zydowska, nie zmniejsza w zadnym stopniu argumentu, o bandyckim pochodzen
    > iu tej kasty. Niech Pan obejdzie sobie kilka zamkow dawnych wielmozow. Prawie w


    Pachnie tu wielkim kwantyfikatorem. Acan wygłaszasz sąd a nie stwierdzasz fakt.

    Bandytyzm (jako forma kontaktu jednostki ze społeczeństwem) jest odrębny wobec pochodzenia klasowego. Proweniencja pierwszego wynika z osłabionego imperatywu etycznego a drugiego z rodowodu. O ile między pochodzeniem a zachowaniem socjalnym zachodzi niejaki związek, to nie sądzę aby miał wpływ na skrajne zachowania.
  • amonavis 04.05.11, 17:28
    doskonale wiesz, w jakim sensie pozwolilem sobie uzyc okreslenia "bandycki". Nie idzie tu o wymuszone silowo podzialy spoleczne (bo byly one wymuszone silowo) o poprawnosc uzytej terminologii. Chodzi o faktyczny, charakterystyczny sposob zachowania (po wymuszeniu silowego podzialu), jednej grupy w stosunku do drugiej. A to zachowanie nacechowane bylo uzyciem przemocy fizycznej lacznie z pozbawianiem zycia. Dla mnie jest to charaktereystyczny sposob postepowania pospolitych bandytow. Poniewaz ci ludzie mili znacznie wiecej w glowach niz pospolici bandyci, stad dla mnie nalezy ich moralnie usytuaowac ponizej bandytow. Marze o dniu, kiedy spoleczenstwa stana sie na tyle dojrzale, ze masowo bedzie sie tych bandziorow usuwac z pomnikow i miejsc, ktore sobie zawlaszczyli. Dla mnie prawdziwym bohaterem historii beda ludzie pracy: chlopi, szewcy, krawcy, murarze itd, i to oni powinni byc na pomnikach.

    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • zb1k 05.05.11, 14:43
    amonavis napisał:
    > Dla mnie prawdziwym bohaterem historii beda ludzie pracy: chlopi, szewcy, krawcy, murarze i
    > td, i to oni powinni byc na pomnikach.
    >

    zgadza sie towarzyszu, trzeba zniszczyc burzuazje, przejac ich majatki i oddac robotnikom we wladanie
  • amonavis 05.05.11, 19:51
    Towarzyszu? no niech bedzie i tak. Ale skoro nie negujesz faktu, ze ci posiadacze z arystokracji(w rodzaju tego mlodego ksiecia z artykulu i moralnie winnego smierci nieszczesliwej, starszej kobiety) weszli w posiadanie swoich dobr eksloatujac i zmuszajac innych do pracy, to co uwazasz za bardziej sprawiedliwie? zostawienie im tego? To ma byc bardziej sprawiedliwie? Jak ty rozumiesz wiec sprawiedliwosc, mysle, ze na opak. Tak, wiele tego rodzaju dobr (lacznie z koscielnymi), nalezy sprzedac, i pieniedzy rowno rozdzielic dla narodu. Tak, to byloby sprawiedliwie.
    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • swiniopas6 05.05.11, 20:10
    Towarzyszu, to juz bylo i to se ne vrati.
    Lepiej pogonic won tych uzurpatorow przybylych za Komuny z Marek, Pruszkowa i innych zadupnych miejscowosci- bo przeciez nie rodowitycvh warszawiakow. Oddac ruiny prawowitym wlascicielom. Niech odnowia, wynajma po cenach godziwych dla centrum miasta w srodkowej Europie.
    A dopiero pozniej doic ich podatkami gdy juz w piorka obrosna.--
    ---------------------------------------------------------
    "Dogs look up to you. Cats look down at you. Give me a pig. He just
    looks you in the eye and sees his equal." (Winston Churchill)
  • rozterka47 05.05.11, 18:27

    amonavis napisał:

    > doskonale wiesz, w jakim sensie pozwolilem sobie uzyc okreslenia "bandycki". Ni
    > e idzie tu o wymuszone silowo podzialy spoleczne (bo byly one wymuszone silowo)
    > o poprawnosc uzytej terminologii. Chodzi o faktyczny, charakterystyczny sposob
    > zachowania (po wymuszeniu silowego podzialu), jednej grupy w stosunku do drugi
    > ej. A to zachowanie nacechowane bylo uzyciem przemocy fizycznej lacznie z pozba
    > wianiem zycia. Dla mnie jest to charaktereystyczny sposob postepowania pospolit
    > ych bandytow. Poniewaz ci ludzie mili znacznie wiecej w glowach niz pospolici
    > bandyci, stad dla mnie nalezy ich moralnie usytuaowac ponizej bandytow



    Zgadzam się z tą opnią , co do literki.

    ...........................................
    c w mojej klawiaturze fiksuje :)
  • kierann 04.05.11, 17:26
    A co z polskimi arystokratami-przywódcami Czeki Dzierżyńskim i Mieńżyńskim?
  • niespodziewany22 05.05.11, 12:00
    A co moze wolisz na pomnik wzniesc kosciuszke?.............co?.............ktory cial wszystko co sie poruszalo w jankesowie....wielki polski""bohater""...............
  • amonavis 04.05.11, 16:13
    nie moga zrozumiec tego, dlaczego 99% spoleczenstwa ciagle nie zauwaza faktu, ze na pomnikach znajduja sie w znakomitej wiekszosci zwykli bandyci. Komunisci mieli calkowita racje likwidujac (niestety nie calkowicie) potomkow ludzi, ktorzy wespol z kk eksploatowali innych, mieli bagactwa, na ktore zapracowali inni, mieli powazanie, na ktore nie zaslugiwali. Tak, ma pan racje, arystokracja to po prostu grupa bandytow. Nie naleze do arystokracji, moja rodzina ma szlacheckie korzenie, czego sie bardzo wstydze. Nigdy o tym nie wspominam.

    --
    Polakiem z urodzenia, Zydem z wyboru jestem. I tak zostanie.
  • ubiquitousghost88 04.05.11, 18:08
    ..."szlachta" nie jest zapewne przypadkowy...


    amonavis napisał:

    > nie moga zrozumiec tego, dlaczego 99% spoleczenstwa ciagle nie zauwaza faktu, z
    > e na pomnikach znajduja sie w znakomitej wiekszosci zwykli bandyci. Komunisci m
    > ieli calkowita racje likwidujac (niestety nie calkowicie) potomkow ludzi, ktorz
    > y wespol z kk eksploatowali innych, mieli bagactwa, na ktore zapracowali inni,
    > mieli powazanie, na ktore nie zaslugiwali. Tak, ma pan racje, arystokracja to p
    > o prostu grupa bandytow. Nie naleze do arystokracji, moja rodzina ma szlachecki
    > e korzenie, czego sie bardzo wstydze. Nigdy o tym nie wspominam.
    >
  • zb1k 05.05.11, 14:45
    amonavis napisał:
    > Nie naleze do arystokracji, moja rodzina ma szlachecki
    > e korzenie, czego sie bardzo wstydze. Nigdy o tym nie wspominam.
    >
    alez wspominasz ;)
  • niespodziewany22 05.05.11, 11:56
    Heheheh, tak tytuly najwazniejsze...........hrabia to brzmi jak kapral.............. czy cos tak........... tylko do pracy dwie lewe raczki cala ta ""arystokracyja"" ma............
    ---tez chyba sie upomne o jakies wlosci......a troszke by tego bylo............
  • smiki48 04.05.11, 11:55
    głównym winiowajcą tej sytuacji jest państwo, które najpierw zabrało cudzą własność, a następnie nie było w stanie stworzyć warunków do cywilizowanego odzyskania zagarniętego majątku. Ale dzięki temu jest parę osób w administarcji samorządowej, które znakomicie żyją w tej sytuacji. I nimi w pierwszej kolejności powinna zająć się prokuratura. Może pan minister spraw wewnętrznych przypomni sobie jak jako wiceprezydent użerał się z niektórymi urzednikami. Ale znowu mógłby być konflikt z HGW.
  • dejot7 04.05.11, 13:27
    Głównym winowajcą jest ludzka chciwość. Mała chciwość spadkobierców dawnych właścicieli, którzy za stosunkowo niewielkie pieniadze sprzedają swoje roszczenia. I wielka chciwość skupujących te roszczenia, czy to starych poczciwych antykwariuszy, czy młodych wilczków z tytułem książęcym i trocinami w głowie.
  • pytton 04.05.11, 15:48
    Zadaniem panstwa jest ochrona swych obywateli przed taka wlasnie chciwoscia. Do tego ma aparat przymusu w postaci policji i sadow. Jesli nie potrafi tego aparatu wykorzystac, to ja jako obywatel przestaje placic podatki w zamian oddajac je 'najemnym zbirom' ktore nie mialyby najmniejszego problemu z rozwiazaniem tej sytuacji :)
  • niespodziewany22 05.05.11, 12:02
    Niesyety ,ale wszystcy jestesmy w jakis tam sposob chciwi,jedni na pieniadze ,inni wladze ,jeszcze inni honory.............coz..............
  • dalacin4 05.05.11, 18:08
    zgadzam się, o interes tych miłosiernych katozjebów państwo zadbało w pierwszej kolejności, ale jak się wypłaca tym miłującym bliźniego złodziejom watykańskim po 300% tego co im się rzeczywiście należy, to jak ma potem starczyć na lokale zastępcze przy oddawaniu własności innym właścicielom,

    cały kk razem z ich przydupasami świniotykami (wszystko, co żyło z polityki po '89) należy pozbawić obywatelstwa polskiego, dać im na drogę po świętym obrazku i wywieźć poza schengen, niech ścierwo idzie w świat i miłuje z dala od nas
  • ubiquitousghost88 04.05.11, 12:39
  • wnec2005 04.05.11, 16:17
    Wiecej komunizm dobra zrobil dla ludzi niz po 20 latach " wolnosci", caly czas przepychanki w rzadzie i prawdziwie polski syf, zasrani arystokracji, hrabowie w rzadzie, Kaczynski z krzyzami i koscielna klika. Macie Polske na taka jaka zasluzyliscie kazdy sobie rzepke skrobie.
  • three-gun-max 05.05.11, 12:12
    > Wiecej komunizm dobra zrobil dla ludzi niz po 20 latach " wolnosci", caly czas
    > przepychanki w rzadzie i prawdziwie polski syf, zasrani arystokracji, hrabowie
    > w rzadzie, Kaczynski z krzyzami i koscielna klika. Macie Polske na taka jaka za
    > sluzyliscie kazdy sobie rzepke skrobie.

    Widzę, że fajnie sobie powspominać stare czasy siedząc na ubeckiej emeryturze.
  • pabian-2 04.05.11, 12:52
    zrobilem to kiedys i to byla zdecydowanie najlepsza decyzja jaka kiedykolwiek podjalem, pl to nieznosny koszmar. wspolczuje wszystkim ktorzy musza go znosic.
  • saint_just 04.05.11, 15:37
    pabian-2 napisał:

    > zrobilem to kiedys i to byla zdecydowanie najlepsza decyzja jaka kiedykolwiek p
    > odjalem, pl to nieznosny koszmar. wspolczuje wszystkim ktorzy musza go znosic.
    _____________________________________________________________
    Ale posta mi skasowali :-DDD Na forum GW nie można się odlewać na flagę, ale już np. lżyć rasowo jak najbardziej. I to jest odpowiedź - pars pro toto - na to, czym jest to państwo - w świetle powyższego artykułu. Polskie media od GP i Radia Maryja do TVN i GW różnią się jedynie didaskaliami i a są tak samo po polsku kołtuńskie,zakłamane, minoderyjne i zamordystyczne, każde z wyższosciowym misyjnym,samopoczuciem.
  • willie1950 04.05.11, 13:08
    Te darmozjady z Wiejskiej mogłyby łatwo przeciąć ten wrzód. Wystarczyłoby wprowadzić do prawa zasadę, że zwrot nieruchomości przejętej za komuny z naruszeniem prawa możliwy byłby dopiero po rozliczeniu wzrostu jej wartości w stosunku do stanu w jakim ją państwo przejęło. Niejeden "spadkobierca" dziesięć razy by się zastanowił, czy warto upominać się o własność, gdy trzeba byłoby zapłacić państwu za odbudowanie jej z powojennych ruin i późniejsze utrzymywanie, remonty, itd. A gdyby zdecydował się na zapłacenie, to państwo miałoby środki na zapewnienie mieszkań eksmitowanym lokatorom.
    Brakuje mi takiej konkluzji w tym artykule.
  • pedror 04.05.11, 13:32
    Utrzymanie i remonty? Wolne żarty. Właściciel pozbawiony nieruchomości ma płacić za to, że ten, kto nią dysponował, nie dopuścił do jej ruiny (inna sprawa, że często dopuścił)? A gdybyśmy już chcieli się tak drobiazgowo rozliczać i kazać właścicielom odzyskującym nieruchomości płacić koszty ich utrzymania przez te 50 lat, to z drugiej strony państwo powinno im chyba zwrócić utracone zyski, które by ta nieruchomość przez 50 lat wygenerowała? Naprawdę sądzisz, że właściciele by na tym gorzej wyszli?
  • jurekde 04.05.11, 13:38
    te ruiny po wojnie powinny być ROZEBRANE do gołej ziemi...mało tego właściciel powinien mieć obowiązek odbudowania pod kara.. a tak ruina zamienia się w użytek i wtedy zjawia się "właściciel" k...a hrabia...i to "ruski..szlag mnie trafia na takie zwyczaje...
  • willie1950 06.05.11, 09:09
    Dopuścił do ruiny, czy odbudował z ruim po wojnie? Daj se luz, pedror.
    I przeczytaj uważnie artykuł:
    "Rok 1947. Polska Izba Rzemieślnicza, w której pracuje ojciec Jolanty, zawiera umowę z właścicielem budynku przy Nabielaka 9 na warszawskim Mokotowie - którym, na mocy uwłaszczeniowego dekretu Bieruta z 1945 roku, stało się miasto - że wyremontuje go dla swoich pracowników. Kamienica, wydrążona w środku jak oliwka, ledwo stoi na zgliszczach. Nieparzystą stronę ulicy zdmuchnęła wojna. Rzemieślnicy harują przy odbudowie dzień i noc."

    Zatem: miasto przejęło nieruchomość, rzemieślinicy ją odbudowali. Właściciel tego nie zrobił a ludziom w Warszawie TRZEBA BYŁO zapewnić mieszkania. Nawet jeżeli miasto wówczas zajęło tę nieruchomość na podstwie dekretu, który dziś uważa się że był niezgodny z prawem, to nie ma w tym winy ani miasta ani tym bardziej lokatorów. A dziś właścicielowi powinno należeć się tyle, ile ten zruinowany dom wart był w '47 roku. Na wojnie wszyscy stracili. Dziś niektórym wydaje się, że im się należy więcej, niż wszystkim innym.
    Prawo powinno uwzględniać nie tylko interes właścicieli, ale również nas wszystkich, z których podatków Warszawę odbudowano oraz bogu ducha winnych lokatorów, których dziś się brutalnie wyrzuca na bruk. A jak nie chcą sie z tym pogodzić, to "popełniają samobójstwo", jak w artykule...
  • three-gun-max 04.05.11, 14:05
    Jeszcze czego. Jeśli wyremontuje sobie kradzionego Mercedesa to nie znaczy, że mam do niego jakieś prawo.
  • willie1950 06.05.11, 09:14
    Po pierwsze: mercedes to nie nieruchomość. A po drugie: tak - jeżeli z powodu siły wyższej (wojna) twój mercedes zostanie doszczętnie spalony i ty z nim niczego nie zrobisz, to mam prawo uznać, że jest porzucony, mogę go sobie wyremontować i jakbyś chciał go odzyskać, to będziesz musiał zapłacić mi za ten remont... :-)
  • rockawy 04.05.11, 17:03
    Tez jestem zdecydowanie za takim rozwiazaniem.
  • kurelski 04.05.11, 18:39
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • olga_online 05.05.11, 10:49
    Święta racja; także uważam, że winę ponosi ustawodawca, na wyłączając całkowitej odpowiedzialności za tę tragedię, to znaczy śmierć J. Brzeskiej i na pewno za wiele innych dramatów, o których opinia publiczna nawet nie wie.
  • szefunio1 05.05.11, 12:10
    > Święta racja; także uważam, że winę ponosi ustawodawca, (...) i na pewno za
    > wiele innych dramatów, o których opinia publiczna nawet nie wie.

    A g... prawda. To właśnie opinia publiczna żądała, by żadnych ustaw reprywatyzacyjnych nie wprowadzać. Kiedy toczyła się dyskusja w ich sprawie 90% opinii na tym forum było w rodzaju:
    "Jak ktoś ma jakieś roszczenia wobec państwa to niech dochodzi ich w sądzie jak każdy inny obywatel, który ma roszczenia wobec państwa (np. jak obywatel od którego państwo niesłusznie pobrało podatek), a najlepiej niech będzie zobowiązany wpłacić wcześniej vadium w wysokości 10% roszczenia".

    Jak ktoś nie wierzy, to podrzucę linki z tych dyskusji na tym forum.
  • zb1k 05.05.11, 15:04
    willie1950 napisała:

    > Te darmozjady z Wiejskiej mogłyby łatwo przeciąć ten wrzód. Wystarczyłoby wprow
    > adzić do prawa zasadę, że zwrot nieruchomości przejętej za komuny z naruszeniem
    > prawa możliwy byłby dopiero po rozliczeniu wzrostu jej wartości w stosunku do
    > stanu w jakim ją państwo przejęło. Niejeden "spadkobierca" dziesięć razy by się
    > zastanowił, czy warto upominać się o własność, gdy trzeba byłoby zapłacić pańs
    > twu za odbudowanie jej z powojennych ruin i późniejsze utrzymywanie, remonty, i
    > td. A gdyby zdecydował się na zapłacenie, to państwo miałoby środki na zapewnie
    > nie mieszkań eksmitowanym lokatorom.
    > Brakuje mi takiej konkluzji w tym artykule.

    a ja moze troche odwroce twoje myslenie
    panstwo powinno oddac zagrabiony majatek plus kwote, ktora mozna bylo przez te 50 lat uzyskac z najmu, odsetki ustawowe za te 50 lat, odszkodowanie za bezprawne zagarniecie i przetrzymanie majatku swoich obywateli.
    mozna by tez podciagnac najemcow jak ta pani za paserstwo i czynny udzial w zagarnieciu+ czerpanie korzysci materialnych (niski czynsz)
  • willie1950 06.05.11, 06:23
    Zagrabiony? Nie jestem taki pewien.
    Ponadto - do wszystkich, co się tu ujmują za właścicielami a przeciw państwu: to państwo było odpowiedzialne, żeby ludziom wracającym z wojny zapewnić miejsca do życia, mieszkania. W Warszawie i wszędzie indziej. Właściciele zburzonych do cna kamiennic nie byliby w stanie tego zrobić, ktoś się musiał tym zająć.
    Zwracam też uwagę, na ten fragment:
    "Polska Izba Rzemieślnicza, w której pracuje ojciec Jolanty, zawiera umowę z właścicielem budynku przy Nabielaka 9 na warszawskim Mokotowie - którym, na mocy uwłaszczeniowego dekretu Bieruta z 1945 roku, stało się miasto - że wyremontuje go dla swoich pracowników.
    Rzemieślnicy harują przy odbudowie dzień i noc."
    Dla kogo harowali, przepraszam? Dla prywatnego właściciela czy dla siebie?

    Jeszcze raz podkreślam: winę ponoszą darmozjady z Wiejskiej. Już dawno sprawa zwrotu majątków powinna być MĄDRZE rostrzygnięta w prawie. Nie jest. Stąd pole do działania dla taki ludzi jak Massalski et consortes oraz nieszczęścia bezradnych, bogu ducha winnych lokatorów.
  • three-gun-max 04.05.11, 14:03
    III RP to spadkobierczyni złodziejskiego PRL, więc jej psim obowiązkiem jest zajęcie się lokatorami meldowanymi do ukradzionych domów.
    GW natomiast swoimi spiskowymi teoriami o zamordowaniu tej babci niczym się nie różni od paranoików od Smoleńska.
  • jehanne 04.05.11, 14:43
    three-gun-max napisał:

    > GW natomiast swoimi spiskowymi teoriami o zamordowaniu tej babci niczym się nie
    > różni od paranoików od Smoleńska.
    Tu masz więcej tych "paranoików":
    tygodnik.onet.pl/30,0,62594,sprawa_brzeskiej,artykul.html
    www.polityka.pl/kraj/analizy/1514856,1,jak-sie-pozbyc-lokatorow.read
    www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,tajemnica-smierci-jolanty-brzeskiej,142440.html
    Wszyscy paranoicy?
    A może czegos my nie wiemy?
  • aaron_agorenstein 04.05.11, 15:21
    jehanne napisała:

    > Tu masz więcej tych "paranoików":

    A smoleńskich to mniej jest? Najmarniej ze sto razy tyle.
  • trajkotek 04.05.11, 15:32
    @three-gun-max:
    GW natomiast swoimi spiskowymi teoriami o zamordowaniu tej babci niczym się nie różni od paranoików od Smoleńska.
    Spiskowa teoria spiskowej teorii nie równa ... Rzeczywiście - lepiej zasugerować, że w Polsce arystokracja morduje skrycie starych, oszukanych ludzi, niż dociekać w upierdliwy sposób, którzy to politycy - aktywni i w stanie spoczynku współdzielą odpowiedzialność za to, co się stało ...


    ____________________________
    stop TEORYJOM SPISKOWEM
  • nalezyta_starannosc 04.05.11, 15:52
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • pytton 04.05.11, 15:59
    Popieram w calosci. A szczegolnie ta ostatnia czesc z benzyna - jesli ukradlem zardzewialego rozlatujacego sie Mercedesa to nie widze powodu by oddawac Mercedesa po generalnym remoncie w swietnym stanie. Jesli juz, to moge pojsc na zlomowisko i oddac innego w stanie takim, jakim ukradlem :)
    Nie wspominajac juz o tym, ze wlasciciele owego 'Mercedesa' zyli w demokracji i swoimi decyzjami oraz glosowaniami na takich a nie innych ludzi spowodowali, ze Polska przegrala wojne i dostala sie pod Sowiecka okupacje - niech wiec swe roszczenia zwracaja do Niemiec i Rosji.
  • misiaszm 05.05.11, 19:36
    Niby matura ma uczyć czytania ze zrozumieniem a tu ni hu hu. Kolega napisał że wygląda to tak jakby ZŁODZIEJOWI który ukradł samochód i go wyremontował OKRADZIONY powinien oddać pieniądze za remont nim ZŁODZIEJ łaskawie odda UKRADZIONY samochód WŁAŚCICIELOWI
  • rockawy 04.05.11, 17:19
    Brawo i to bedzie sprawiedliwe. Wojna to wojna.Wszyscy poniesli straty niektorzy niewymierne /smierc bliskich/ a krwiopijcow tylko kasa interesuje .Panstwo musialo rodzine zastapic a to bogate dziadowstwo/hrabiostwo siedzialo z dupami za granica a teraz domow szuka.
  • three-gun-max 05.05.11, 10:05
    nalezyta_starannosc napisał:

    > three-gun-max ty trollu, mam dosyc twoich prostackich tekstow na poziomie "babc
    > i" - wyjazd na protal RP podlizywac sie zmiekiewiczom i semkolubnym oszołomom.

    Pozostaje ci tylko wziąć tabletki uspokajające :)

    > co do zlodziejstwa - za odbudowanie tej i wielu innych "warszawskich kamienic"
    > chcac czy niechcac zaplacili z podatkow moi dziadkowie. ja placic po raz drugi
    > na restutytucje "hrabiow" nie zamierzam. pomijam juz takie rzeczy jak przedwoje
    > nne hipoteki owych "włosci"...

    A co mnie twoi dziadkowie? Płacili na remontowanie kradzionej chałupy? Ojej, jaka szkoda.

    > zwrocic nie da rady? uwazam ze krzywdy bylych wlascicieli i sprawy reprywatyzac
    > ji powinny zostac rozwiazane sposobem czeskim.
    >
    > ...a jak juz stosujemy bazarowe metody reprywatyzacji to przywrocmy chociaz ni
    > eruchomosci do stanu powojennego czyli butelka z benzyna, zapalniczka i peln
    > a restytucja.


    Możesz sobie poszczekać ale przedwojenna własność nieuchronnie wróci do prawowitych właścicieli :)
  • nalezyta_starannosc 05.05.11, 11:43
    A co mnie twoi dziadkowie? Płacili na remontowanie kradzionej chałupy? Ojej, jaka szkoda.

    durnys strasznie - twoi rowniez placicli. teraz ty bedziesz placil jeszcze raz. jak juz pisalem w podatkach. z drugiej strony tak sie zgrzales ze nawet tego nie zuwazysz - bedziesz tylko jojczyl na forum o tuskach i o tym ze koszyk z biedronki coraz mniejszy.

    w zadnej kamienicy nie mieszkam, moja rodzina rowniez wiec w "kradzionym" nie zyje.

    Możesz sobie poszczekać ale przedwojenna własność nieuchronnie wróci do prawowitych właścicieli

    jak na razie to ty podszczekujesz, a co dostana to sie okaze - k.k. swoje dostal wiec nacisku na naprawe krzywd juz juz nie bedzie - tym bardziej ze na plecach czuja odech roszczen pejsowych spadkobiercow z hameryki.
  • three-gun-max 05.05.11, 12:03
    Skoro pieniądze na kradzione domy zbierali w podatkach to miej pretensję do nieboszczki PRL. Teraz kradziona własność wraca w prawowite ręce i bardzo dobrze :)
  • tsuranni 05.05.11, 13:22
    każdy kij ma dwa końce. Jesteś najwyraźniej za głupi lub za młody, żeby to zrozumieć. Jeśli to drugie, to jest jeszcze dla ciebie nadzieja... Amen
  • three-gun-max 05.05.11, 13:30
    > każdy kij ma dwa końce. Jesteś najwyraźniej za głupi lub za młody, żeby to zroz
    > umieć. Jeśli to drugie, to jest jeszcze dla ciebie nadzieja... Amen

    No niestety jeśli do tej pory nie wziąłeś sobie do serca przykazania "nie kradnij" to raczej już nie weźmiesz.
  • tornson 05.05.11, 14:00
    Po co odpowiadać zidiociałemu prowokatorowi??
  • lmblmb 04.05.11, 15:58
    Żeby człowiek musiał płacić odszkodowanie za usunięcie ludzi zajmujących jego własność... to zadziwiające. Lokatorom należy się ochrona, ale nie taka, żeby płacili 1/3 faktycznego czynszu.



    --
    Marudzę, więc jestem - motto Polaków.
  • ajpk 04.05.11, 16:00
    Z treści publikacji wynika, iż Pani Jolanta miała możliwość wykupienia mieszkania, ale coś tam zaszło, albo najprawdopodobniej zlekceważyła problem zapewnienia dla rodziny lokum do końca życia. Mieszkając w porządnej dzielnicy płaciła 631 zł czynszu, czyli 7,90 zł za metr kwadratowy. W peryferyjnych dzielnicach miasta, właściciele mieszkań, członkowie wspólnot mieszkaniowych płacą minimum 10 zł, a zarządy wspólnot mają poważne problemy by związać koniec z końcem i zapewnić w miarę przyzwoitą eksploatację budynku.
  • jan_dreptak 04.05.11, 21:22
    odkładając na bok emocje nie sposób nie zauwazyć, że Pani Jolanta przez 65 lat nie zrobiła nic żeby ustabilizować swoją sytuację mieszkaniową, wynajmując mieszkanie czy to od ADM, Gminy czy innego właściciela średnio rozgarnięty człowiek powinien brać pod uwagę, że właściciel zawsze może zmienić zdanie i zażądać opuszczenia lokalu, były czasy, że komunalne 80 mkw zwłaszcza w takiej lokalizacji można było bez problemu zamienić na ciut mniejsze własnościowe gdzie indziej
  • dixtar74 05.05.11, 11:53
    Taki problem dotyczy całkiem sporej ilości lokatorów czynszówek, którzy powojenny w nich meldunek potraktowali jako szczególny rodzaj "należności". I stąd - zapewne - brak zainteresowania wykupem i ew. zmianą właściciela, łącznie z nieliczeniem się z faktem, że nie jest to budynek "państwowy", tylko znacjonalizowany, a spory o reprywatyzację trwają od początku lat '90.
  • aussie1inc 05.05.11, 05:06
    To jest naprawde przerazajace, ze wiekszosc Polakow nie rozumie co to znaczy CUDZA wlasnosc. Nie rozumie, ze panstwo nie moze KRASC cudzej wlasnosci. Nie rozumie, ze WLASCICIELE maja prawo domagac sie zwrotu ukradzionego.
    Moze dlatego komunisci z taka latwoscia opanowali Polske po wojnie? W koncu co przecietnego ziutka obchodzilo, ze komuna zabierala ludziom majatki, skoro ziutek nic nie mial?
  • sstrangelove 06.05.11, 03:38
    bo dla ludzi urodzonych po 1945 to komuna właśnie była czymś naturalnym i normalnym..a totalna abstrakcją jacyś tam prywatni właściciele kamienic - nie dociera!!??
  • janusz26b141954 05.05.11, 08:12
    No skoro większość narodu chciała takiego ustroju i popierała Lecha występując przeciw samym sobie to teraz zbierają to co zasieli.Oddawać wszystkie majątki a lokatorów do ziemianek albo kartonowych pudeł.
  • pytton 05.05.11, 10:39
    No tak - rozumiem, ze jesli nie ma sie konkretnych argumentow, to zaczyna sie uzywac inwektyw. Ja niczego nikomu nie kradlem. Sprawdz w prawie cywilnym taki termin jak 'zasiedzenie'. Jesli chcesz deskutowac, przytocz prosze jakies fakty lub argumenty. Na wszczynanie konkursu kto potrafi rzucac wiekszymi wyzwiskami nie mam ochoty.
  • three-gun-max 05.05.11, 12:10
    Sprawdziłem - zasiedzenie może odbyć się tylko w dobrej wierze. Trudno powiedzieć, żeby można było mieszkać w kradzionym domu w dobrej wierze.
  • pytton 05.05.11, 12:40
    > Sprawdziłem - zasiedzenie może odbyć się tylko w dobrej wierze. Trudno powiedzi
    > eć, żeby można było mieszkać w kradzionym domu w dobrej wierze.

    Three-gun-max: czy ktos Ci za to placi, czy po prostu kapitalistyczna propaganda skutecznie juz Ci wyprala mozg? Sprawdziles, w jaki sposob mozna przerwac bieg zasiedzenia? Sprawdziles, jaka jest prawna definicja 'dobrej wiary'? Masz dostep do jakichkolwiek dokumentow, ktore by te zasiedzenie przerywaly? Sprawdziles, w jaki sposob Panstwo Polskie uregulowalo sprawy roszczen wojennych po 1945 r. wzgledem Rosji i Niemiec? Jesli tak, to wrzuc to na rapidshare i podaj prosze link.
    Sam nie lubie zlodzieji i bylem zwolennikiem reprywatyzacji. Tylko ze uczciwej - a z ten konkretny przypadek przyklad jawnego zlodziejstwa - i to nie ten 'hrabia' zostal w tym przypadku okradziony.
  • three-gun-max 05.05.11, 12:44
    Puknij się w główkę, nie można zasiedzieć lokalu należącego do miasta, spółdzielni czy czegokolwiek podobnego.
  • pytton 05.05.11, 13:05
    three-gun-max napisał:

    > Puknij się w główkę, nie można zasiedzieć lokalu należącego do miasta, spółdzie
    > lni czy czegokolwiek podobnego.

    Nie zrozumiales mnie. Nie chodzi mi o zasiedzenie lokalu przez najemce - to zupelnie inna i nieistotna kwestia. Chodzi mi o zasiedzenie tej kamienicy przez Skarb Panstwa w wyniku ustaw sejmowych z lat bodajze 40-tych czy 50-tych (nie popieram tych ustaw, ale stanowia one w tym kraju prawo). Niesprawiedliwosc, jaka ja widze w tej historii jest to, ze ponad 60 lat temu Skarb Panstwa przejal ta nieruchomosc w stanie ruiny - a dzisiaj oddaje ja w byc moze nie swietnym stanie, ale zdecydowanie lepszym od tego, w jakim ja przejal. I ze tak naprawde wiekszosc z tej reprywatyzacji jaka widzimy w Polsce to nie sprawiedliwosc po dekadach, lecz furtka dla wszelkiego rodzaju ludzi bez zasad moralnych do wzbogacania sie kosztem innych. I najlepszym przykladem takiej osoby jest tenze wlasnie 'hrabia'.
  • lechoo 05.05.11, 13:09
    three-gun-max napisał:

    > Sprawdziłem - zasiedzenie może odbyć się tylko w dobrej wierze. Trudno powiedzi
    > eć, żeby można było mieszkać w kradzionym domu w dobrej wierze.

    To sprawdź jeszcze raz.
    Zasiedzieć można również w złej wierze, tylko termin jest inny.
  • gabrielle 05.05.11, 13:57
    > three-gun-max napisał:
    >
    > > Sprawdziłem - zasiedzenie może odbyć się tylko w dobrej wierze. Trudno po
    > wiedzi
    > > eć, żeby można było mieszkać w kradzionym domu w dobrej wierze.

    A gdzież to piszą takie rewelacje? Obejrzyj sobie z bliska Kodeks cywilny, a dopiero później się odzywaj.
  • lechoo 05.05.11, 14:34
    gabrielle napisała:

    > > three-gun-max napisał:
    > >
    > > > Sprawdziłem - zasiedzenie może odbyć się tylko w dobrej wierze. Tru
    > dno po
    > > wiedzi
    > > > eć, żeby można było mieszkać w kradzionym domu w dobrej wierze.
    >
    > A gdzież to piszą takie rewelacje? Obejrzyj sobie z bliska Kodeks cywilny, a do
    > piero później się odzywaj.

    Proszę uprzejmie: art. 172. § 2 . Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.

    C.B.D.U.
    Bliżej już się chyba nie da.
    Obejrzyj z bliska także zawartość Kodeksu cywilnego a nie tylko jego okładkę.
  • gabrielle 05.05.11, 14:45
    lechoo napisał:

    > Proszę uprzejmie: art. 172. § 2 . Po upływie lat trzydziestu posiadacz nierucho
    > mości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.
    >
    > C.B.D.U.
    > Bliżej już się chyba nie da.
    > Obejrzyj z bliska także zawartość Kodeksu cywilnego a nie tylko jego okładkę.

    Lechoo, ja to wiem, ty to wiesz, three-gun-max twierdzi, że nie można.
  • lechoo 05.05.11, 14:58
    Sorki ale to była riposta na mój wpis a nie na wpis three-gun-max.
    Mam nadzieję, że nie czujesz urazy.

    Swoją drogą, o myśleniu życzeniowym w odniesieniu do porządku prawnego można by w tym kraju pisać habilitacje ;)
  • zb1k 05.05.11, 14:55
    lechoo napisał:

    > gabrielle napisała:

    > Proszę uprzejmie: art. 172. § 2 . Po upływie lat trzydziestu posiadacz nierucho
    > mości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.
    >
    > C.B.D.U.
    > Bliżej już się chyba nie da.
    > Obejrzyj z bliska także zawartość Kodeksu cywilnego a nie tylko jego okładkę.

    ale to dotyczy zajecia jakiegos lokum nie bedacego pod opieka wlasciciela, a ty robisz wszelkie oplaty.
    tu pani placila 100zl za mieszkanie komunalne i tyle, nie zasiedziala go, panstwo pozbylo sie budynku i pani powinna sobie znalesc nowe darmowe mieszkanie.

  • lechoo 05.05.11, 15:03
    Ale nikt nie kwestionuje tego, że "ta pani" nie zasiedziała lokalu. Lokal został zasiedzony przez Skarb Państwa (a własność dawnych właścicieli wygasła). Przynajmniej tak by uznano w cywilizowanym kraju.
  • zb1k 05.05.11, 15:07
    lechoo napisał:

    > Ale nikt nie kwestionuje tego, że "ta pani" nie zasiedziała lokalu. Lokal zosta
    > ł zasiedzony przez Skarb Państwa (a własność dawnych właścicieli wygasła). Przy
    > najmniej tak by uznano w cywilizowanym kraju.

    a tu juz sobie chyba zartujesz?
  • lechoo 05.05.11, 15:22
    zb1k napisał:

    > a tu juz sobie chyba zartujesz?

    A byś się zdziwił.
    Zasiedzenie to instytucja pochodząca z czasów Starożytnego Rzymu. "Dawność" znał już Kazimierz Wielki.

    Mało tego ci tzw. "właściciele" też wywodzą swoje prawa z zasiedzenia w złej wierze. Inaczej musieli by udowodnić, że sami nabyli własność prawidłowo w dobrej wierze od swoich poprzedników, którzy nabyli własność prawidłowo w dobrej wierze od swoich poprzedników, którzy nabyli własność prawidłowo w dobrej wierze od swoich poprzedników, którzy nabyli własność prawidłowo w dobrej wierze od swoich poprzedników, którzy nabyli własność prawidłowo w dobrej wierze od swoich poprzedników... itd. aż do początków ludzkości.
    Udowodnienie tego jest nazywane dowodem diabelskim.
    Możesz być pewien, że przy którymś przodku powinęła by się im noga.

    Poza tym nie do końca jest prawdą, że na ten majątek "pracowały ciężko pokolenia przodków" tzw. "właścicieli". Pracowali ciężko ale pańszczyźniani chłopi należący do tych "przodków".
    W związku z tym - idąc z duchem roszczeń prezentowanym przez tzw. "właścicieli" - chyba wypada aby potomkowie dawnych chłopów pańszczyźnianych wystąpili przeciwko tzw. "właścicielom" - jako spadkobiercom jaśniepanów - o odszkodowania za stulecia niewolniczej pracy.
    I to koniecznie z odsetkami!
    Czy aby na pewno tobie o to chodzi?
  • madziulec 05.05.11, 15:37
    Fascynujące.
    Skąd wiesz, że płaciła 100 zł?
    --
    zum.org.pl - Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • imasumak 05.05.11, 17:14
    A o ciekawe, bo ja w artykule wyczytałam, że Pani Jolanta płaciła ponad 600 zł czynszu.

    --
    kliknij
    jeśli chcesz nakarmić zwierzaka w schronisku
  • agrest.agrest 05.05.11, 11:25
    Ma astygmatyzm, więc szkła na jej nosie są grube i wyglądają na ciężkie.
    Astygmatyzm nie ma nic wspólnego z grubością szkieł.
  • wolny.kan.gur 05.05.11, 11:39
    Przerażają mnie komentarze odnoszące się jakiejś hipotetycznej "prywatnej własności" a pomijające ewidentny fakt bestialskiego morderstwa.
    Czy wasze portfele zastąpiły Wam sumienia?
  • hajota 05.05.11, 12:25
    wolny.kan.gur napisał:

    > Przerażają mnie komentarze odnoszące się jakiejś hipotetycznej "prywatnej własn
    > ości" a pomijające ewidentny fakt bestialskiego morderstwa.

    Jestem tego samego zdania.
  • speedybike 05.05.11, 11:40
    @"Ma astygmatyzm, więc szkła na jej nosie są grube i wyglądają na ciężkie."
    Astygmatyzm nie powoduje tego, ze szkła sa grube i cieżkie.
    Astygmatyzm jest od wartości -/+ 0,25 do -/+ 4 najczęściej do -/+ 2,0 ja mam -1,75 i szkła w najgrubszym miejscu mają 3,5 mm....
    Po zdjęciu sądząc, pani nosiła soczewki plusowe (mogą być w połączeniu z astygmatyzmem)
    W tym przypadku o grubości szkieł, nie zadecydował wg mnie astygmatyzm, a soczewki plusowe.Które to już w mocach ok 3-4 dioptrii, są dość grube.

    Ech......czasem jak coś napiszecie.....
  • madziulec 05.05.11, 12:19
    Moja mama zupełnie nie miała ZADNYCH grubych szkieł.
    To tak wyjasniając.
    Astygmatyzm miała.

    Więcej kompletnych bzdur z artykułu, w tym tego jakoby komornik wstrzymał egzekucje prostowac nie będe. Nie chce mi sie i szkoda mi papieru. nawet tego pixelowego.
    Jak dla mnie dziennikarz na którym wieszaja psy jego kolezanki i koledzy jest stracony w środowisku (pozdrowienia dla Izy z innych redacji...)

    --
    zum.org.pl - Jedyna strona dla rodziców dzieci z wadami układu moczowego
  • aveon 05.05.11, 11:40
    to co wyczynia pan Mossakowski razem z Masalskim - nie jest ani grzeczne ani ładne.
    Moja rodzina miała potężne majątki w ramach dawnych granic Polski ,oraz m.in. na starym mieście ,ale nie będziemy grzebać w historii - taka jest decyzja i koniec ,niech pan Mossakowski zanim oddzyska kamienice popatrzy do kogo tak naprawdę należała ,bo jeśli do mojej rodziny pójdzie siedzieć
  • na.ch.mi.login 05.05.11, 11:44
    Jak to jest możliwe, że Mossakowski posiada tyle kamienic, posiada udziały w innych kamienicach, a do dziś pomieszkuje sobie w mieszkaniu komunalnym?

    Zna ktoś odpowiedź na to pytanie?
  • cartahena 05.05.11, 11:45
    Bardzo wspolczuje tej rodzinie. Moim zdaniem winne jest panstwo, ktore nie uregulowalo w odpowiednim czasie przepisow dotyczacych odzyskiwanych kamienic, ani nie uswiadomilo ich lokatorom, ze powinni wziac sprawe swojego domu we wlasne rece, czyli w odpowiednim czasie poszukac nowego lokum.
    Moja rodzina zostala po wojnie wyrzucona z majatku przez komunistow. Wtedy panstwo nie placilo odszkodowania ani nie przejmowalo sie wcale, jak taki wlasciciel ziemski sobie dalej poradzi i w jaki sposob zarobi na zycie. Dlatego, co by nie pisac, PRL bylo duzo bardziej bezwzgledne w stosunku do swoich obywateli niz obecna RP, ktora jakies zadoscuczynienie przy wywlaszczeniach oferuje. Kto twierdzi inaczej, ten nie zna historii.
  • yoko0202 05.05.11, 11:48
    cartahena napisała:

    > ani nie uswiadomilo ich lokatorom, ze powinni wziac sprawe swojego domu we wlasne r
    > ece, czyli w odpowiednim czasie poszukac nowego lokum.

    lokatorzy to chyba dorośli ludzie i powinni sami dbać o swoje sprawy, i być świadomi, że nie mieszkają w mieszkaniu własnym tylko cudzym, bo własne to trzeba sobie kupić za ciężkie pieniądze, a z cudzego (czy to stanowiącego własność gminy czy tez osoby prywatnej) w każdej chwili mogą wykopać.
    life is brutal


    --
    „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują.”
    ALBERT EINSTEIN
  • yoko0202 05.05.11, 11:45
    w tej całej niezmiernie smutnej historii: to mieszkanie nigdy nie stanowiło własności pani Jolanty, ani jej rodziny, po prostu całe lata płacili czynsz do gminy za wynajem mieszkania -powszechne jest niestety traktowanie mieszkań komunalnych jako 'swoich', tymczasem nic bardziej błędnego. W takiej sytuacji niestety trzeba liczyć się z tym, że nadejdzie taki dzień, gdy ktoś podziękuje lokatorom za dotychczasową współpracę.


    --
    „Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują.”
    ALBERT EINSTEIN
  • batista69 05.05.11, 11:57
    Słuchajcie dzieciaki. W tej sprawie nie chodzi o to, czy najem mieszkań komunalnych jest sprawiedliwy, czy nie.
    TU ZGINĄŁ CZŁOWIEK.
    Mądra, dynamiczna i dzielna kobieta, która z powodzeniem prowadziła samodzielnie procesy sądowe z kamienicznikiem i procesy te wygrywała. Kobieta, która pomagała też innym lokatorom. Pomagała nie w bezprawnym zajmowaniu lokali, ale w egzekwowaniu prawa (uprawnień wynikających z umów najmu) i ochronie przed bezprawnym brutalnym traktowaniem lokatorów przez właścicieli budynków.

    PRAWO WŁASNOŚCI NIE DAJE UPRAWNIENIA DO NĘKANIA NAJEMCÓW.

    Pani Jolanta nie dała się zastraszyć i walczyła z bogatymi kamienicznikami oraz całą machiną urzędniczo - sądową by wyegzekwować tylko to, co prawo gwarantuje każdemu (prawa najemcy, mir domowy, nienaruszalność mienia, bezpieczeństwo osobiste).
    Prawdziwy kapitalizm opiera się na równości stron. W sprawach dekretowych równości nie ma, bo kamienicznicy nie ograniczają się do walki w sądzie, lecz stać ich na to by swoimi lub wynajętymi rękoma nękać drugą stronę (skuwanie ścian na klatce schodowej w święta, napuszczanie pijaków na klatkę, bezprawne wyłączanie wody, prądu itd). Problem polega na tym, że organy państwa im na to pozwalają. Czy przez łapówki, czy przez lenistwo czy indolencję, to wszystko jedno. Efekt ostataeczny jest taki, że najemca, który nie chce łamać prawa (i na przykład obić mordy kamienicznikowi) musi nie tylko bronić swoich praw płynących z najmu, ale i bronić swego spokoju, zdrowia (a jak widać na przykładzie omawianym w artykule być może także swojego życia). Kamienicznicy są skrajnie rozbestwieni swoją dotychczasową bezkarnością. Skoro policja pozwala im nękać innych ludzi tylko dlatego, że są właścicielami ich lokalu, to posuwają się coraz dalej.

    Myślicie zapewne, że w sprawach dekretowych chodzi o sprawiedliwy zwrot kamienic nobliwym spadkobiercom. Stąd Wasze pompatyczne brednie o świętości prawa własności. W rzeczywistości zaś "odzyskiwanie" kamienic stało się od dawna potwornie lukratywnym rynkiem dla handlarzy skupujących roszczenia. Te indywidua "spod ciemnej gwiazdy" kupują roszczenia od spadkobierców (często starych zniedołężniałych i nieświadomych wartości roszczeń osób) za bezcen, a następnie uzyskawszy na drodze administracyjnej prawa do gruntu robią wszystko by wyrzucić lokatorów i sprzedać lokale (lub cały budynek) z kilkutysięcznym przebiciem. Dodajmy, że dziwnym trafem nikt do dzisiaj nie wyjaśnił skąd handlarze od lat czerpią wiedzę o tym, który z byłych właścicieli zgłosił w latach 40 tych wniosek o ustanowienie prawa do gruntu (a to jest warunek powodzenia w odzyskaniu gruntu). Wiedzę, którą formalnie mają wyłącznie urzędnicy miejscy.... Opowieści o znajomościach z hrabinami i baronowymi mogłyby być prawdziwe, gdyby dotyczyły kilku spraw, ale nie setek. Dziennikarze, gdyby mieli rozum i odwagę sprawę tę zbadać mieli by aferę przy której afera Rywina to pikuś.

    W GRĘ WCHODZĄ MILIONY ZŁOTYCH CZYSTEGO ZAROBKU NA JEDNEJ ODZYSKANEJ NIERUCHOMOŚCI.

    Aby osiągnąć swój cel w postaci jak najszybszego zbycia "odzyskanych" lokali, handlarze nie cofali się dotychczas przed nękaniem najemców. Sprawa Pani Jolanty pokazuje, że być może przekroczyli kolejną granicę i zaczeli mordować, by jak najszybciej zarobić swoje. I O TO WŁAŚNIE CHODZI. I takich właśnie "kapitalistów" bronicie, infantylni naiwniacy.
  • three-gun-max 05.05.11, 12:07
    > TU ZGINĄŁ CZŁOWIEK.

    Trzeba mieć pretensje do złodzieja - PRL i pasera - III RP.

    > PRAWO WŁASNOŚCI NIE DAJE UPRAWNIENIA DO NĘKANIA NAJEMCÓW.

    Owszem, daje. Jak ktoś się po dobroci nie chce wyprowadzić to należy tak mu uprzykrzyć życie aż sam dojdzie do jedynego słusznego wniosku, że nie jest w tym budynku mile widziany.

    > W GRĘ WCHODZĄ MILIONY ZŁOTYCH CZYSTEGO ZAROBKU NA JEDNEJ ODZYSKANEJ NIERUCHOMOŚ CI.

    I bardzo dobrze - po to kupuje się nieruchomości żeby na nich zarabiać.
  • batista69 05.05.11, 12:23
    > > PRAWO WŁASNOŚCI NIE DAJE UPRAWNIENIA DO NĘKANIA NAJEMCÓW.
    >
    > Owszem, daje. Jak ktoś się po dobroci nie chce wyprowadzić to należy tak mu upr
    > zykrzyć życie aż sam dojdzie do jedynego słusznego wniosku, że nie jest w tym b
    > udynku mile widziany.

    No i widzisz, dzieciaku, tu się mylisz. Po pierwsze, art. 5 Kodeksu cywilnego przewiduje, że "Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony."
    Po drugie, to twoje "uprzykrzanie", to zwyczajne przestępstwo w rozumieniu Kodeksu karnego. Problem polega tylko na tym, że Policja i prokuratura niemrawo wykonują swoje obowiązki. Jestem jednak przekonany, że po aferze związanej z Panią Brzeską, to nastawienie się zmieni i kamienicznicy nauczą się w kryminale, że w ustawodawstwo tego kraju nie ogranicza się do przepisów o uprawnieniach właściciela.
  • three-gun-max 05.05.11, 12:28
    No cóż, przepisy przepisami ale praktyka swoje :)))
  • pytton 05.05.11, 13:19
    To ja Ci moze odpowiem w Twoim stylu:

    Nie podoba Ci sie w tym kraju? Polska i jej prawa jest be? To won z tego kraju!!!!
  • three-gun-max 05.05.11, 13:29
    Trzeba wiedzieć jak radzić sobie z przepisami :)
  • wari 05.05.11, 12:11
    "Ja na to: "Kiedy mi pan da mieszkanie". "Ja dam pani mieszkanie do niebios bram"." - czy to nie jest groźba karalna?


  • wielce_czcigodny 06.05.11, 14:01
    nie jest, to nie groźba, to podarek
    --
    czekam na katastrofę na euro w polandii, mordy i sypiące się stadiony
  • ggrdl 05.05.11, 12:35
    Wiemy, tu zginął człowiek, tylko z tego nie wynika, że twoje poglądy są słuszne. I już zostawmy tego człowieka.

    Co do kamienic, bogatych kamieniczników (to zarzut???), i innych takich:
    CAŁY TEN SYF WYNIKA Z ZASZŁOŚCI KOMUNY!

    Zwróć uwagę: nie słyszymy takich historii w przypadku nowo budowanych mieszkań. Tam wszystko jest jasne i przejrzyste: możesz kupić, wynająć, a jak masz mało forsy to są mniejsze mieszkania i kredyty. A jak nie zamierzasz płacić wcale, to spadaj. PROSTE JAK ZAKUP CHLEBA.

    Natomiast kamienice są obciążone KWATERUNKIEM. Lokatorami wciśniętymi bez woli właściciela, co po wojnie było uzasadnione, ALE OD WOJNY MINĘŁO PONAD PÓŁ WIEKU! Komuna ten czas straciła na walkę z prywatną inicjatywą i własnymi problemami, teraz minęło am 20 lat po komunie i NADAL MAMY KWATERUNKOWYCH LOKATORÓW! KOLEJNE POKOLENIA! Dlatego takie nieruchomości są "trudne w używaniu" i bardzo często normalni właściciele sprzedają swoje prawa za bezcen. Kupują je rozmaite cwaniaczki i stosują brutalne metody (zwykle zgodne z prawem!) do pozbycia się niechcianych lokatorów.
    Ale jak już taki cwaniaczek wyrwie kamienicę lokatorom, to ją SPRZEDAJE Z DUŻYM ZYSKIEM. I ...wtedy znów kamienica staje się NORMALNĄ NIERUCHOMOŚCIĄ, taką jak nowo budowane osiedla.

    Reasumując: to nie kapitalizm jet be, tylko proces dekomunizacji kamienic jest bolesny.

  • pytton 05.05.11, 13:14
    > Reasumując: to nie kapitalizm jet be, tylko proces dekomunizacji kamienic jest
    > bolesny.

    On nie jest bolesny. Jak pokazuje powyzszy przyklad - bywa wrecz smiertelny. A za taki 'kapitalizm' to ja serdecznie podziekuje :)
  • ggrdl 05.05.11, 16:00
    pytton napisał:

    > > Reasumując: to nie kapitalizm jet be, tylko proces dekomunizacji kamienic
    > jest
    > > bolesny.
    >
    > On nie jest bolesny. Jak pokazuje powyzszy przyklad - bywa wrecz smiertelny. A
    > za taki 'kapitalizm' to ja serdecznie podziekuje :)

    1. NIE KAPITALIZM, tylko pozostałości po komunie, nie umiesz czytać?
    2. Gdyby normalny człowiek, nie żaden bandzior mógł dysponować swoją własnością, to nie byłoby miejsca dla szemranych typów odzyskujących kamienice. Im dłużej odkładamy likwidację kwaterunku, im bardziej chronimy niepłacących (RYNKOWYCH stawek) lokatorów, tym większy tworzymy rynek dla takich działań. Ale to się skończy. Jeżeli nawet nie powstanie żadna ustawa, to w sposób naturalny skończą się zawłaszczone kamienice, kwaterunki, itd. I będzie normalnie - tak jak mamy normalne PRYWATNE spożywczaki, czy warsztaty samochodowe. I nikt nikogo nie morduje w spożywczym.
  • pytton 05.05.11, 16:13
    Czesciowo sie z Toba zgadzam. Mieszkania komunalne w bogatych dzielnicach wynajmowane mieszkajacym tam od lat ludziom po jednej trzeciej lub czwartej ceny rynkowej to nic dobrego. Ale sa tez w tym spoleczenstwie ludzie ktorzy nie sa tak zaradni jak inni - i dla nich wlasnie mieszkania komunalne SA POTRZEBNE. Nie czytalem calego artykulu ale - wydaje mi sie, ze gdyby miasto, od ktorej ta Pani wynajmowala mieszkanie, zaproponowalo jej kilka innych z podobnymi kosztami miesiecznymi to nie byloby tak wielkiego problemu.
    Tu sa tak naprawde dwa problemy - jeden to nieudolnosc urzednikow, drugi to 'reprywatyzacja'. I to ta druga sprawa najbardziej mnie bulwersuje, bo wyglada to tak, ze cwani chciwi ludzie w swietle prawa okradaja Skarb Panstwa - czyli okolo 49% procent moich zarobkow (bo taka jest efektywna skala podatkowa w Polsce).
  • maaac 05.05.11, 20:57
    > Ale sa tez w tym spoleczenstwie ludzie ktorzy nie sa tak zaradni jak inni - i dla nich wlasnie
    > mieszkania komunalne SA POTRZEBNE. Nie czytalem calego artykulu ale - wydaje mi sie, ze
    > gdyby miasto, od ktorej ta Pani wynajmowala mieszkanie, zaproponowalo jej kilka innych z
    > podobnymi kosztami miesiecznymi to nie byloby tak wielkiego problemu.

    Niestety trzeba zacząć od sprawy fundamentalnej. Wszelka pomoc społeczna nie jest czymś co się człowiekowi "należy". To wyraz dobrej woli pozostałego społeczeństwa. To co się w jej ramach otrzymuje to dar, który należy przyjmować z wdzięcznością. Nie należy na niego wybrzydzać. Oczywiście są takie skrajne wypadki gdy "dar" jest kpiną w porównaniu do możliwości darczyńcy, gdy oczekiwanie wdzięczności jest nieadekwatne do wartości daru. Jednak te wyjątki nie zmieniają podstawowej reguły, że to są dary, a nie coś co się należy i wybrzydzać nie wolno.

    Niestety wiele osób tego nie rozumie. Mieszkali przez lata w potężnych mieszkaniach w samym centrum miasta i obrażają się gdy im się proponuje "w zamian" znacznie mniejsze gdzieś na uboczu. Pojawiają się żądania, że musi być i blisko do sklepów i do kościoła, i dobrze by był jakiś park w pobliżu. Ok rozumiem odrzucenie zdewastowanej rudery lub mieszkania na wysokim piętrze przez osobę która ledwo chodzi. Jednak gdzieś jest ta ulotna granica pomiędzy słusznym wymaganiem minimum socjalnego, a wybrzydzaniem i kręceniem nosem.

    Jednak to jeszcze nie jest cała prawda. Ludzie w tych domach z kwaterunku przez bardzo długi czas byli utrzymywani w przeświadczeniu, że to są "ich mieszkania". Możliwość wykupu "za grosze" jeszcze ich bardziej w tym przekonaniu utwierdziła. Państwo - komunistyczne co prawda, ich okłamało. III RP - przejęła wszystko po PRLu i co dobre i co złe. Powinna się wiec rozliczyć i z kłamstw PRLu. Możliwości były dwie. Albo powiedzieć gdzieś tuż po 1989 prawdę - że mieszkają w skradzionych jakimś ludziom domach, że to nie jest ani "ich", ani "państwowe" tylko czyjeś i prędzej czy później istnieje szansa, że właściciel się znajdzie i niech ludzie JUŻ myślą co wtedy zrobią. Albo powiedzieć ludziom, że w pełni się ponosi konsekwencje tego złodziejstwa i jak ktoś miał 80metrowe mieszkanie w centrum to państwo mu odkupi inne takie same i pozwoli mu mieszkać na dotychczasowych warunkach (absurd finansowy, ale moralnie słuszne).

    To jednak DALEJ nie jest cała prawda. O to wiele osób mieszkało w mieszkaniach kwaterunkowych, nawet nowo budowanych płacąc grosze to wielu musiało w tym samym momencie iść na znacznie droższe spółdzielcze bo ze względu na "mniejszą równość" dla nich kwaterunku brakowało. Potem pojawiła się grupa "jeszcze mniej równych" zmuszanych do wykupowania swoich nowych mieszkań jako "własnościowe". Ci ostatni płacili realne pieniądze wcale nie małe w stosunku do "spółdzielczych" i w stosunku do tego co potem już za III RP umożliwiało "wykupienie" mieszkania własnościowego.

    No i niech mi ktoś powie w imię czego już tyle lat uprzywilejowani mieszkańcy mieszkań kwaterunkowych mają być dalej promowani?

    Całą sprawa ma jeszcze jeden aspekt. Reprywatyzację można było już dawno przeprowadzić gdyby nie koalicja tych co są z definicji przeciw temu by coś było prywatne i tych co wrzeszczą o "naszych kamienicach waszych ulicach". Jeżeli można częściowo kogoś obciążyć za śmierć tej pani to tych co zbyt dużo mówią o solidarnym państwie i straszą Niemcami i Żydami.
  • prawda_1_tylko_prawda 05.05.11, 21:35
    Izrael odebrał "swoje" po okresie 2000 lat i pewnie wg Ciebie słusznie. Tylko czekać jak potomkowie indian pogonią prawnikami Amerykanów ze swojej ziemi na cztery wiatry. Przecie na cudzym się ich praszczurzy osiedlili. No i zaledwie 300 lat temu to było. Ewakuacja panowie, fora ze dwora. Zaczynamy od Żydów. Ci mają gdzie przynajmniej...
  • dixtar74 05.05.11, 13:20
    Trudno, żeby nie sprzedawali za bezcen, zwłaszcza, jeśli nie są ludźmi majętnymi, a uzyskana w ten sposób gotówka może im posłużyć do kupna własnego M. Ale tego im zabronić nie można, tak jak nie można zabronić właścicielowi auta wartego - powiedzmy - 30 tys., żeby sprzedał je za 6. I nie, nie jestem "kamienicznikiem", za to spotkała mnie wątpliwa przyjemność obejrzenia trzech takich lokali, opuszczonych przez lokatorów, którzy dobrowolnie zrezygnowali z najmu. Tych mieszkań nie można już było wynająć nikomu, bez uprzedniego przeprowadzenia remontu generalnego, wymiany mediów, odmalowania i odgrzybienia, bo żaden najemca świata, płacący czynsz w NORMALNEJ wysokości, nie wszedłby w taki syf. Dodam, że jedno wynajmowane było przez lata przez dosyć zamożną rodzinę w zadbanej kamienicy z C.O. (rzadkość), a po wyprowadzce właściciel zastał w nim grzyb, porozwiercane ściany z trzema warstwami tapet i "lewym" kablem poprowadzonym za licznikiem. Do tej pory z remontem "zdążył zmieścić się" w kwocie 60 tysięcy...
  • wielce_czcigodny 05.05.11, 20:46
    to bylem ja, jeszcze jaja w ścianie zostawiłem, zbuki, wiesz co to? jak nie wiesz, to poczujesz :) a tapet było 5 warstw, nie chrzań.
  • dixtar74 07.05.11, 19:18
    Popisujesz się wyłącznie na tym forum, czy gdzieś indziej też?
  • mordaprostaczka 06.05.11, 09:03
    sprzedaj wóż wart 30 tysi za 6 i spytaj US czy ci wierzy ;P mimo że sprzedac ci wolno
    --
    Polacy słusznie walczyli o niepodległość za wszelką cenę,
    gdyż nie muszą już emigrować z kraju z powodów politycznych.
    Mogą sobie zwyczajnie wyjechać za pracą.
  • pytton 05.05.11, 13:16
    Wiecej takich komentarzy poprosze :)
  • robsonrb 05.05.11, 12:01
    to byłoby sprawiedliwe; bo niby dlaczego mają dostac odbudowaną czy wyremontowaną kamienicę, przecież to że została zburzona czy ucierpaiła w wojnie to nie jest wina ani państwa ani tych ludzi którzy tam zamieszkali; panstwo powinno wystawić rachunek za odbudowę i naprawę zniszczeń i to powinno być warunkiem zwrotu mienia byłoby to uczciwe bo ja nie mam zamiaru dopłacać do tego aby ktoś się bogacim moim koszem (pieniadze z kasy miejskiej jakie poszły na odbudowe to pieniądze nas wszystkich).
  • three-gun-max 05.05.11, 12:09
    Państwo odbudowało kradzioną kamienicę z własnej woli. Co najwyżej niech doprowadzi do stanu poprzedniego a potem won z łapami od cudzej własności.
  • janspruce 05.05.11, 12:27
    Tak, tak.
    Biskup Massalski zostal powieszony przez lud Warszawy za kolaboracje z Moskalami.
    Czy ten mlody chce isc w slady przodka?
  • pytton 05.05.11, 16:16
    Z three-gun-max nie warto dyskutowac - przejzyj inne jego posty tutaj oraz opinie na ich temat pozostalych uzytkownikow.
  • troll_bagienny 05.05.11, 12:27
    "Cudza własność"? A gdzie są ci właściciele? Od dawna gryzą ziemię, a ich, często wątpliwi lub wręcz fałszywi spadkobiercy tylko zacierają ręce. Ten burdel, bo to, co mamy dziś, trudno nazwać inaczej, musi się w końcu pewnego dnia zawalić. Póki co, mamy powrót do sytuacji sprzed wojny. Prywatne kamienice, złodziejskie czynsze, lichwiarstwo, płatna edukacja dla wybranych, rządy prywaciarzy, podeptanie inteligencji. Czekam cierpliwie , aż ten system pie...ie. Sam z siebie, bo ludzie już nawet nie potrafią wyjść na ulice i protestować, bo niby z jakiego powodu? Bo wpadli w pułapkę zadłużenia, bo pracują na czarno albo spłacają kilkudziesięcioletnie kredyty? Pretensje tylko do siebie, jedyne, co może być rychłe - fala samobójstw.
  • three-gun-max 05.05.11, 12:36
    > "Cudza własność"? A gdzie są ci właściciele? Od dawna gryzą ziemię, a ich, częs
    > to wątpliwi lub wręcz fałszywi spadkobiercy tylko zacierają ręce.

    Jeśli ktoś ma dowody, że spadkobiercy są fałszywi to może je przedstawić w sądzie. Jeśli nie - niech już pakuje walizki :)

    > Prywatne kamienice, złodziejskie czynsze,

    Skoro w kamienicach mieszkają złodzieje to i czynsze są złodziejskie. Niepłacących albo płacących po 100 zł trzeba wywalić do slumsów aby utworzyć normalny zdrowy rynek wynajmu mieszkań.

    > lichwiarstwo, płatna edukacja dla wybranych,

    Edukacja kosztuje. Jak cię nie stać to idź szorować kible i zapisz się na wieczorowe.

    > ządy prywaciarzy, po deptanie inteligencji.

    Niestety to ukończeniu wieczorowego uniwersytetu marksizmu-leninizmu nie będziesz należał do inteligencji

  • szefunio1 05.05.11, 12:17
    > to byłoby sprawiedliwe; bo niby dlaczego mają dostac odbudowaną czy
    > wyremontowa ną kamienicę,
    Kosztami odbudowy/wyremontowania zostaje obciążona hipoteka nieruchomości jeśli nieruchomość jest w lepszym stanie niż w chwili przejęcia przez państwo.

    >panstwo powinno wystawić rachunek za odbudowę i naprawę zniszczeń i to
    > powinno być warunkiem zwrotu mienia byłoby to uczciwe
    O co Ci chodzi? Przecież państwo tak robi - wystawia rachunek za odbudowę i naprawę zniszczeń, który "ląduje" w hipotece nieruchomości?
  • katja 05.05.11, 12:26
    Tez tak uwazam aby wracac po 60 latach do wyremontowanej kamiennicy i wyrzucac lokatorow tam zamieszkalych od 60 lat?
    Nikt z tych co ta kamiennice posiadali juz nie zyje, przychodza mlode dupki ktore z tym nie mialy nic wspolnego i rzadaja. Byc moze wcale by w spadku jej nie dostali gdyby wlasciel zyl, moze by zatestamentowal na schronisko dla psow?
    Czy nie nalezy sie przywilej "zasiedzenia" po tylu latach? Gdy sie ta kamienice utrzymywalo, ogrzewalo, malowalo etc..? Uwazam ze wlascieciel powinnien zaplacic sume za te wszystkie lata a wowczas mozna by podzielic miedzy lokatorow i mieliby na czynsz lub zakup innego mieszkania.
    Nikt nie jest winny tej sytuacji , byla wojna, byla komuna a teraz powinno sie polozyc na tym kreske i zaczynac od nowa. Zadne kamiennice nie powinny byc oddawane spadkobiercom ktorzy zyja w innych karjach ,sa bogaci i nawet nigdy nie dbali ani nie odnawiali swoich kamiennic ani nei dbali o dobro lokatorow.
    Dlaczego panstwo nie stworzylo ochrony tych lokatorow i warunkow przejecie swojej wlasnosci?
    dlaczego nikt nie placi (dawny wlascieciel) za 60 lat uzytkowania, odnawiania tych uzytkow? Inaczej by byla tylka kupa gruzow gdyby nikt tam nie mieszkal. Ci ludzie nie powinni dostac mieszkan socialnych , zastepczych ale pozadna sume na zakup nowego , porzadnego mieszkania.
    Dlaczego spadkobiercy maja zerowac na brakach w systemie? Na tym ze mielismy komune i wszystko bylo postawione na glowie? Dlaczego maja za to placic ci nieszczesliwi ludzie? A ten co dostal nowe mieszkanie z kwaterunku nie ma tych problemow. Wszyscy powinni teraz rowno ponosic koszty bylego systemu a nie otwierac droge szabrownikom i cwaniakom ktorzy dorabiaja sie na ludzkim nieszczesciu
  • szefunio1 05.05.11, 13:36
    Jak czytam takie posty, to mnie przeraża brak znajomości samych podstaw prawa.
    W poscie przedmówcy chyba w każdym zdaniu jest coś co jest absurdalne z prawnego punktu widzenia:

    > dostali gdyby wlasciel zyl, moze by zatestamentowal na schronisko dla psow?
    2 absurdy: mógłby zatestamentować najwyżej połowę, w polskim prawie istnieje tzw. zachówek, do tego w prawie ważne jest to co się stało/nie stało, to "co by się stało gdyby" nie może o niczym rozstrzygać.
    > Czy nie nalezy sie przywilej "zasiedzenia" po tylu latach?
    Absurd: przywilej zasiedzenia przysługuje w określonych przypadkach, wynajmowanie obiektu nie daje przywileju jego zasiedzenia.

    > Gdy sie ta kamienice utrzymywalo, ogrzewalo, malowalo etc..? Uwazam ze
    > wlascieciel powinnien zaplacic sume za te wszystkie lata...
    Absurd: nie ma żadnego prawa, które pozwalałoby zmusić kogokolwiek do zapłacenia za dobra/usługi, których ten ktoś nie zamawiał.

    > Zadne kamiennice nie powinny byc odda
    > wane spadkobiercom ktorzy zyja w innych karjach ,sa bogaci i nawet nigdy nie db
    > ali ani nie odnawiali swoich kamiennic ani nei dbali o dobro lokatorow.
    Absurd: nie ma żadnego prawa, które pozwalałoby na uzależnie instnienia/nieistnienia prawa własności od miejsca zamieszkania czy statusu materialnego właściciela.

    > Wszyscy powinni teraz rowno ponosic koszty bylego systemu
    No to w tym celu należy stworzyć porządną ustawę reprywatyzacyjną. Porządną tj. taką, która nie zawierałaby absurdów, które postulujesz - bo np. ustawa zmuszającą kogoś do płacenia za dobra/usługi, których ten ktoś nie zamawiał wyląduje w koszu jako niezgodna z konstystucją.

    > a nie otwierac droge szabrownikom i cwaniakom ktorzy dorabiaja sie na ludzkim
    > nieszczesciu
    Toż przecież tacy jak Ty tę drogę im otworzyli, żądając nieuchwalania ustaw reprywatyzacyjnych.
  • gerda0101 05.05.11, 22:45
    Absurd: przywilej zasiedzenia przysługuje w określonych przypadkach, wynajmowanie obiektu nie daje przywileju jego zasiedzenia.

    Jasne! Bo gdyby lokatorzy nie płacili czynszów, to by zasiedzieli. Po 10 lub 20 latach. W zależności od tego, czy w dobrej, czy w złej wierze. Ale lokatorom odebrano nawet wywodzące się z kodeksów rzymskich prawo pierwokupu. To Państwo potraktowało ich jak śmiecie i dało licencje takim Massalskim i Mossakowskim na ich utylizację.
  • dana43 05.05.11, 17:54

    Ew. można zwrócić w tym samym stanie stanie, jak przed odbudową i muszą oddać pieniądze za remonty i utrzymanie budynku przez kiladziesiąt lat.
  • sbabetta 05.05.11, 12:13
    Nasze panstwo powinno zwracac wlascicielom tylko pieniadze za ziemie na ktorych staly kamienice,po wojnie byly tylko ruiny,Warszawa budowana byla przez cala Polske ,co roku kazdy musial placic w szkole na odbudowe Warszawy,wiec ja sie pytam jakim prawem zwraca im sie odbudowane kamienice za nasze pieniadze.
  • dixtar74 05.05.11, 15:24
    > Nasze panstwo powinno zwracac wlascicielom tylko pieniadze za ziemie na ktorych
    > staly kamienice,

    A wiesz, ile dzisiaj ta "ziemia" kosztuje? Właśnie dlatego jest tylu chętnych na zakup takich nieruchomości, szczególnie w dobrej lokalizacji, bo to przy "normalnych" czynszach za wynajem - czysty zysk. A państwo, to, niestety, nie jakiś człowiek z kasą, tylko Twoje, moje, nasze podatki. Więc dlaczego ja mam płacić z własnej kieszeni na czyjeś odszkodowanie? Bez sensu.
  • batista69 05.05.11, 12:14
    Czy tzw. "samobójstwo" Pani Jolanty ma związek z samobójstwem policjanta z mokotowskiej Komendy Policji prowadzącej jej sprawę ? Doświadczony policjant zajmujący się badaniami kryminalistycznymi popełnił samobójstwo około tygodnia po wyjściu na jaw sprawy Pani Brzeskiej.

    wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/stolica-tajemnicze-samobojstwo-policjanta,1,4212025,lotto-wiadomosc.html
    Czemu Policja forsuje w mediach absurdalny pomysł, iż Pani Jolanta - doświadczony w walkach sądowych działacz społeczny, ciesząca się wnukiem babcia nagle, bez szczególnego powodu postanowi schować się w lesie i spalić ? Jest to chyba pierwszy w histroii przypadek próby ukrycia samospalenia. Nawet mnisi buddyjscy dokonywali samospaleń publicznie.

    Coś za dużo samobójstw na tym pięknym Mokotowie - czemu dziennikarze tego nie zbadają ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.