Dodaj do ulubionych

Raport: wojna z narkotykami się nie sprawdza

02.06.11, 11:32
Och, cóż za szokujące odkrycie. Niesamowite.
Kto wie, może za parę dekad panowie mocarze wywnioskują też, że równanie kraju z ziemią nie jest sposobem na jego uszczęśliwienie?
Edytor zaawansowany
  • drmuras 02.06.11, 11:36
    Zamaist pracy halucynacje, zamiast życia rodzinnego odlot, zamiast polityków chemicy i neurolodzy. Nowy wspaniały świat ha ha ha
  • martin.slenderlink 02.06.11, 12:45
    Przy założeniu, że całe Twoje otoczenie oraz kraj zacznie ćpać na potęgę, bo przykładowe LSD będzie ciekawsze niż wódencja. A ty pierwszy polecisz się zaopatrzyć. Poza tym, zależy, które będą chcieli zalegalizować. Np koks, czy opiaty. I na czym będzie polegać ta legalizacja. Proponuję już zacząć przeprowadzać ankiety: czy jeśli będą legalne to.. a) polecę do apteki po... Prawicowe wielkie konserwatywne umysły powinny zwiększyć aktywność, bo zbliża się zagłada społeczeństw.
  • stahs 02.06.11, 12:45
    To wszystko możesz mieć już dzisiaj dzięki całkowicie legalnemu alkoholowi. Jakim zatem cudem całe społeczeństwo, nie leży zalane w trupa i nie widuje białych myszek?
  • martin.slenderlink 02.06.11, 12:48
    Cóż za koincydencja myśli. Zgadzam się.
  • drmuras 02.06.11, 13:34
    Jeżeli porównujsz wódkę do LSD to współczuję. Idź do ZUSU po rentę bo brakuje ci istotnych fragmentów mózgu
  • baalsaack 02.06.11, 13:50
    Też tak sądzę, tylko wydaje mi się, że w drugą stronę. LSD jest nieporównywalnie mniej szkodliwe niż alkohol, a co ważniejsze - nie wywołuje uzależnienia. Żeby było śmieszniej, jeszcze przed jego delegalizacją prowadzono badania, wskazujące, że może być skuteczne w leczeniu alkoholizmu. Oczywiście delegalizacja spowodowała zarzucenie wszelkich badań nad potencjałem terapeutycznym LSD.
  • drmuras 02.06.11, 17:00
    Jasne że jest mniej szkodliwe tyle tylko że umiejętnośc podróży wymaga przygotowania albo przewodnika inaczek może się skończyć w kaftanie po pierwszym razie...
    W każdym razie nie jest to substancja której zarzywanie spowoduje wzrost PKB a przecież tylko o to chodzi we współczesnym modelu państwowości.
    Można produkowac derywaty i doprowadzać do upadku całe państwa nie można produkować LSD i wysyłać ludzi w podróż w głąb siebie. Mamy przecież wolność czyż nie?
  • syn_jana 02.06.11, 23:44
    Na szczęście nie wszelkich. Od jakiegoś czasu MAPS bada terapeutyczne/medyczne zastosowanie marihuany i psychodelików (zaliczając do nich również MDMA).

    Tutaj link: www.maps.org/home/
  • antobojar 02.06.11, 14:39
    .. jak dotychczas.. hehe.. to świat będzie zbawiony...
    I tego zajoba w sutannie.. Natanka .. czy jak mu tam...



    drmuras napisał:

    > Zamaist pracy halucynacje, zamiast życia rodzinnego odlot, zamiast polityków ch
    > emicy i neurolodzy. Nowy wspaniały świat ha ha ha


    --
    "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."

    "Relativity applies to physics, not ethics"
    Albert Einstein
  • rpq 02.06.11, 11:38
    Zawsze wydawało mi się, że tu nie chodzi o to by złapać króliczka, ale by gonić go.
  • kamyk_wj 02.06.11, 11:52
    W swoim czasie czytałem bardzo interesującą wypowiedź Sikoskiego. Stwierdził mianowiecie, że najlepszym (a ze swojej strony dodam - pewnie najtańszym) sposobem wyeliminowania talibów z Afganistanu byłoby skupowanie od miejscowych wieśniaków haszyszu i opium. Po pierwsze, oni z tego i tak żyją, po drugie - handel narkotykami jest głównym źródłem utrzymania partyzantów/rebeliantów/powstańców/talibów (niepotzebne skreślić). Skup narkotyków, a potem ich niszczenie, dociąłby tychże od źródeł finansowania, zwiększyłby też poparcie ludności dla interwentów, którzy obecnie niszczą pola konopii i maku, zabierając miejscowym ważne źródło utrzymania. Dla mnie brzmiało to rozsądnie.
    Myślę, że problem z kokainą w Ameryce południowej i środkowej można by rozwiązać w podobny sposób.
    Zatem - może nie legalizacja, lecz kontrolowany skup zbiorów, ze stopniowym przechodzeniem na inne uprawy?
  • der-chef 02.06.11, 12:10
    kamyk_wj napisał:

    > W swoim czasie czytałem bardzo interesującą wypowiedź Sikoskiego. Stwierdził mi
    > anowiecie, że najlepszym (a ze swojej strony dodam - pewnie najtańszym) sposobe
    > m wyeliminowania talibów z Afganistanu byłoby skupowanie od miejscowych wieśnia
    > ków haszyszu i opium. Po pierwsze, oni z tego i tak żyją, po drugie - handel na
    > rkotykami jest głównym źródłem utrzymania partyzantów/rebeliantów/powstańców/ta
    > libów (niepotzebne skreślić). Skup narkotyków, a potem ich niszczenie, dociąłby
    > tychże od źródeł finansowania, zwiększyłby też poparcie ludności dla interwent
    > ów, którzy obecnie niszczą pola konopii i maku, zabierając miejscowym ważne źró
    > dło utrzymania. Dla mnie brzmiało to rozsądnie.
    > Myślę, że problem z kokainą w Ameryce południowej i środkowej można by rozwiąza
    > ć w podobny sposób.
    > Zatem - może nie legalizacja, lecz kontrolowany skup zbiorów, ze stopniowym prz
    > echodzeniem na inne uprawy?

    Przestępcy zapłacą więcej, narkomani bedą więcej kraść, wzrośnie przestępczość i tak to się skończy. Legalizacja narkotyków spowoduje ich potanienie, rządy zarobią podwójnie (raz na narkotykach, dwa na zamykaniu przestępców w obozach pracy) a plantatorzy zawsze będą uczciwie zarabiać.
  • baalsaack 02.06.11, 12:30
    Trzeba im pogratulować odwagi cywilnej, że mówią o tym publicznie. Szkoda tylko, że zawsze politycy przyznają to dopiero, kiedy nie sprawują swojego urzędu. Niedawno były minister zdrowia Wielkiej Brytanii z rządu Browna też stwierdził, że prohibicyjna polityka narkotykowa nie ma żadnych racjonalnych podstaw. I dodał, że może to teraz powiedzieć, bo nie sprawuje już swojego urzędu! Czy pełnienie funkcji publicznej oznacza, że trzeba podporządkowywać się zbiorowej głupocie?!
  • nazikomunista_back 02.06.11, 14:03
    Pełnienie ważnego urzędu w UK, Polsce czy innym tego typu państwie oznacza konieczność bardzo uważnego baczenia na opinię Białego Domu, który z narkotykowych wojen w dużej mierze się utrzymuje.
  • sympatyk_r_p 02.06.11, 14:41
    Nic się w tej sprawie nie zmieni dopóki sama Ameryka nie przyzna się do porażki w walce z narkomanią, na skalę porównywalną z porażką w walce z alkoholem zwanej prohibicją. Nigdy nikomu w społeczeństwach otwartych i związanych z cywilizacją wolności obywatelskich nie uda się całkowicie wyrógować alkoholizmu, narkomani, papierosów, eutanazji, homoseksualizmu, prostytucji ani niczego, co postrzegane jest jako wolny wybór, który bezpośrednio nie narusza wolności współobywateli. W Polsce już potrafimy coraz bardziej samoograniczać się w konsumpcji alkoholu i papierosów; pozwólny wolnym ludziom dokonywać wyborów we wszystkich innych obszarach, a sami się zdziwimy, jak bardzo mądre i samoograniczające autodestrukcję mogą to być wybory.
  • baalsaack 02.06.11, 15:08
    To wcale nie muszą być społeczeństwa otwarte. Nawet w Korei Północnej istnieje narkomania! Oczywiście tylko w warstwie uprzywilejowanej. Także narkotyki są używane w każdym społeczeństwie.
  • hen-live 02.06.11, 21:38
    Calkowicie sie z tym zgadzam.
  • pciesielski 02.06.11, 15:26
    Wypowiedź przedstawiciela L.E.A.P., Law Enforcement Against Prohibition (Stróże Prawa Przeciw Prohibicji), którą polecam w całości (3 części) z uwagą:

    www.youtube.com/watch?v=q90jCS9DKQw&feature=related
    i kolejne części podpowiadają się z prawej.
  • sam16 02.06.11, 16:22
    pciesielski napisał:

    > Wypowiedź przedstawiciela L.E.A.P., Law Enforcement Against Prohibition (Stróże
    > Prawa Przeciw Prohibicji), którą polecam w całości (3 części) z uwagą:
    >
    > www.youtube.com/watch?v=q90jCS9DKQw&feature=related
    > i kolejne części podpowiadają się z prawej.
    Zachecam wszystkich przeciwnikow legalizacji narkotykow do wysluchania tego wywiadu.

    Wojna z narkotykami to czysta polityka. Wbrew zdrowemu rozsadkowi wojna z narkotykami odnosi odwrotny skutek od zamierzonego.
    Tak jak mowi Jack Cole zakonczenie prohibicji alkoholu spowodowalo ze Al Capone i jego ludzie stracili prace. Nie bylo zapotrzebowania na nielegalny alkohol.
    Tak samo bedzie z narkotykami.
    Jesli teraz mimo zakazow i surowych kar narkotyki mozna kupic nawet w wiezieniu tzn. ze sa one dostepne wszedzie.Kazdy kto chce moze je kupic prawie bez ograniczen.
    Kiedy sie je zalegalizuje odbierze sie prace dealerom bo narkotyck tak jak piwo czy wodke bedzie mozna kupic legalnie w sklepie bez narazania sie na kolizje z prawem.
    Argument ze po legalizacji cale spoleczestwo bedzie chodzic nacpane jest niedorzeczny.
    Po zakonczeniu prohibicji alkoholwej Ameryka na drugi dzien nie chodzila pijana bo zalegalizowano alkohol. Tak samo bezie z legalizacjia narkotykow.
  • ekoobywatel 02.06.11, 19:57
    Musieli być z tym Koffanem Ananem na niezłym haju - może to owies Renaty?
  • antyszwed 05.11.11, 01:56
    Wojna z narkotykami to pełne zabobonów prześladowania niewinnej mniejszości przez większość odurzającą się alkoholem (twardym narkotykiem), to walka o to by ograniczyć osobisty wybór, to zatruwanie użytkowników kupujących lewy towar, to zapełnianie więzień handlarzami którzy tylko zapewniali ludziom to co chcieli, to marnowanie pieniędzy podatników i wzbogacanie bezwzględnych bossów mafijnych. Każdy kto jest za prohibicją ma na sumieniu masowe zbrodnie popełniane w związku z tą idiotyczną, pełną hipokryzji wojną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka