Komentarze do artykułu

Pini Polonia w Kutnie. Numery w rzeźni

W dniach, kiedy do siku dołącza okres, mamy przepieprzone

Pini Polonia w Kutnie. Numery w rzeźni Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                  • nie martw się. Ten artykuł to raczej opis pierwszych doświadczeń młodego człowieka który nie miał jeszcze kontaktu z prawdziwym zarabianiem na życie. Ten opis jest ciekawy i wiele mówi o autorze - imponują mu silne kobiety, przeraża i fascynuje ilość krwi i bez zahamować pokazuje o czym marzą kobity - żadna tam kariera, spełnianie, się cokolwiek to znaczy, tylko zwykła harówa. Mentalność jest tam taka jak w wielu zakładach w Polsce i na świecie. Ciekawy co na taki opis polskie feministki ?
    • Artykuł kiepsko napisany, kobiety nie czyni makijaż, pomalowane paznokcie a nawet biżuteria, kobieta ma prawo mieć mięśnie. Kilka minut przeznaczonych na mycie rąk czy wyrzucenie podpaski do śmietnika nie zmieni znacząco zarobków. To nie jest czarno biała sytuacja, gdzie kierownictwo jest straszne, a także kobieta, która pretenduje do tej roli, a masa robotnicza nieświadoma i ciemiężona. Poza tym wielokrotne porównania, że ludzi traktuje się gorzej jak świnie są smutne i niepotrzebne. Wyobraź sobie, że obie grupy traktowane są jedynie tak samo: ludzie, którzy jadą przez pół Polski TIRem we własnych odchodach, żeby później zostać zagazowanymi i stać się w przeciągu kilku chwil mięsem za 9,99 PLN. To straszne jak zaczęliśmy się bawić śmiercią zwierząt.
      • 15-minutowa przerwa śniadaniowa jest płatna. Czas wyjścia na przerwę śniadaniową liczony jest dlatego, aby z tych 15 minut nie robiło się 45. Również czas na potrzeby fizjologiczne (potrzeby naturalne i odpoczynek) jest uwzględniany w normach czasu pracy.

        W dużych firmach stosuje się numery ewidencyjne pracowników i to już od lat siedemdziesiątych.

        W porządnej firmie nie ma mowy o ginięciu ciuchów czy butów, bo każdemu pracownikowi przysługują 2 zamykane szafki: jedna na odzież prywatną, jedna na roboczą.

        W porządnych zakładach przemysłu spożywczego pracownica nie ubiera się ciepło do pracy, bo przed rozpoczęciem pracy należy wziąć prysznic i przebrać się w odzież roboczą (z bielizną włącznie), takoż po pracy.

        W porządnych zakładach przemysłu spożywczego osoba ze skaleczeniami nie może mieć kontaktu z produktem.

        Jeśli wypowiedzi pracownic nie są konfabulacją, to ten zakład jest bordello i kwalifikuje się do zamknięcia.
    • Bardzo chętnie przeczytałbym celnie sporządzony, merytoryczny artykuł, który dowaliłby Włochom i wykazał jakieś zbrodnie na pracownikach Pini Polonia. Niniejszy reportaż, jakaż szkoda, tego nie czyni.
      Mało mnie obchodzi fakt, że autor jest studentem Polskiej Szkoły Reportażu. Ewidentnie jego wiedza na temat pracy na taśmie w ogóle a w zwłaszcza w rzeźni jest żadna. W reportażu są ogólne odniesienia do smrodu, mało przyjaznej atmosfery i dużego tempa pracy.
      Zdumieni? Zbulwersowani? Aha, to pojedźcie niemiecką rzeźnię, której wydajność ubojowa wynosi 20 tysięcy tuczników DZIENNIE. Zobaczycie metalowe szafki w szatni, podziurawione nożami przez czarnoskórych i Turków, wymieniających koleżeńskie grzeczności na podsumowanie dnia. Tam zaobserwujecie wydajność w pracy wykonywanej bez szemrania i fochów w obecności początkującego redaktora. Taka jest rzeczywistość rzeźni; jej produkty zjadacie na co dzień Wy, szanowni zbulwersowani, wasze koty pożerają z apetytem świńskie wnętrzności i odpady poubojowe (w reklamach nazywają to "smakowitą wątróbką") a Wasze psy ogryzają liofilizowane penisy i uszy, jako żywo te same opisane w artykule. Ktoś to musi wykonać, ubić, rozebrać, zapakować; a że Włoch wyczuł koniunkturę i możliwości inwestycji, cóż, może niech obrażona panna z reportażu spróbuje zrobić to sama. Tak już jest, prawo kapitalizmu, ktoś zjada, ktoś jest zjadany.
      • Powinieneś odbyć w rzeźni drogę. Razem ze świniami. I tak nikt by się nie zorientował, że jesteś następnym "blondasem".
        • > Bardzo chętnie przeczytałbym celnie sporządzony, merytoryczny artykuł, który dowaliłby Włochom

          Student publicysta bardzo profesjonalnie potraktował temat. Z dystansem a nawet dozą czarnego humoru opisał niewolnicze stosunki i horror panujące w rzeźni. Nie pokazuje palcami winnych. Włosi zainwestowali swoje pieniądze i postępują tak jak im lokalne warunki na to pozwalają. Że szybciej wyjdą na swoje i z większym zyskiem niż początkowo zakładali? Że Polak Polakowi jest większą świnią niż ustawa przewiduje? Autor jakby mimochodem pokazuje prawdziwe oblicze kapitalizmu i jak wszystko po drodze służy właścicielom kapitału... Bo przecież kobiety, matki dzieciom, muszą pracować za wszelką cenę, nie mają wyboru, po 14 godzin, do 3 nad ranem, żeby dzieci głodne nie chodziły do szkoły. I znosić upokorzenia chamskich przełożonych. Jak nie to wynocha, szukaj sobie innej pracy. Przy tym bezrobociu 7złotych za godzinę to jak cud z nieba...
        • Odpowiedz wygląda na kogoś z szefów-to nie pierwsza tego typu reakcja.Zdarzają się pobicia weterynarzy i innych kontrolerów,którzy mają z szefami na bakier.Ale to głównie kosumenci są winni-to oni utrzymują przemysł oparty na przemocy
          • Częściowo tylko masz rację. Trudno zatrzymać postęp i używać roweru do komunikacji międzymiastowej, żeby zbojkotować wielkie firmy naftowe i pokazać im publiczny sprzeciw przeciwko wyzyskowi, oszukiwaniu konsumenta, spekulacjom cenowym oraz niszczeniu środowiska. To samo jest z produkcją mięsa. Coraz więcej konsumentów (których na to stać!!!) odwraca się plecami od molochów typu Tesco i ich dostawców. Jednak postępujaca pauperyzacja społeczeństwa spowalnia proces uświadomienia, bo tylko silna klasa średnia może doprowadzić do widocznych zmian preferencji na rynku. Idea zrównoważonego rozwoju (ang. sustained development) jest ignorowana przez superbogatych (którzy konsumują powiedzmy 100x więcej dóbr niż potrzebują) oraz biednych (którzy szukają najtańszych substytutów popularnych produktów, żeby przeżyć). I jedni, i drudzy powodują ekspotencjalny drenaż nieodnawialnych zasobów ziemi, w tym także zasobów ludzkich, który, jak napisałem wcześniej, szybciej niż to się wydaje, doprowadzi do katastrofy...
          • @ly1
            Brawo, dokładnie tak jak napisałem, nie tylko konsumenci ale ich psy i koty także.
            Winić rzeźnię że dokonuje rzezi - nieporozumienie. Nie byłoby ubojów, gdyby ktoś nie ślinił się na schabowego, itd itp.
        • makova_panenka napisała:

          > Powinieneś odbyć w rzeźni drogę. Razem ze świniami. I tak nikt by się nie zorie
          > ntował, że jesteś następnym "blondasem".

          Przechodzę tę drogę 2-3 razy w tygodniu. Jestem weterynarzem. A twój kot lub pies i ty sama żrecie, co ja nadzoruję medycznie. Przestań jeść mięso ty i tobie podobne pustaki, nie będzie rzeźni
    • "Rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi" - to miasto jest jak czarna dziura, Sodoma, Gomora - jak tam można żyć? To wylęgarnia wszelkiego syfu. Taka polska fawela. Haft...
    • Polacy dzięki Bieleckiemu i Tuskowi to tania siła robocza. To parobki.
      Polacy maja to na własne życzenie.
      Wybierają przystojnych , eleganckich cwaniaków.
    • i zagłada. Cale jedzenie juz zatrute przez kapitaklistyczne swinie, a ludzie zamienieni w niewolnikow.
    • Bierze się "polaczka z batem" daje mu się 8000 tysiaków a on już umie z rodakami rozmawiac
    • Zawsze przeklinałem związki zawodowe które mnie, antykomunistycznego specjalistę wysokiej klasy, zmusiły dp emigracji. Kiedy po studiach dostałem nakaz pracy jako robotnik (otwarty niepartyjny wróg PZPR) , inni robotnicy dokuczali mi bardziej niż partyjne kierownictwo.

      Teraz po powrocie do Polski mam satysfakcję że ktoś wreszcie zdyscyplinował to bydło.

      Zasiłki dla bezrobotnych zbyt wysokie. Powinna być wydawana tylko goraca strawa i troche szmat na przyodziewek. Zaoszczedzone fundusze przeznaczyć na darmowe posiłki dla dzieci. Wszystkich, aby biedne uniknęły upokorzenia. Oczywiście, mogą zrezygnować.

      Reportaż potwierdził wzorową organizację pracy, przestrzeganie standardów sanitarnych i łaskawość CHLEBODAWCY.

      Proponuję znaczącą nagrodę dla właściciela z budżetu centralnego za kształtowanie właściwych postaw społecznych na dużą skalę.
      • W Niemczech na początku lat trzydziestych zasiłki dla bezrobotnych płacono nie miesięcznie ale dziennie. Bezrobotny musiał codziennie dreptać do Arbeitsamtu i stać w kolejce. Jeśli nie dostał oferty pracy, to dostawał w książeczce stempelek i na tej podstawie dzienny zasiłek. Jeśli ktoś nie stawił się do Arbeitsamtu, to domniemywano, że pracuje albo że ma pieniądze i nie potrzebuje zasiłku.

        W tym zakładzie standardy sanitarne NIE SĄ przestrzegane, o czym wspomniałem wyżej.
        • > W Niemczech na początku lat trzydziestych zasiłki dla bezrobotnych płacono nie
          > miesięcznie ale dziennie...

          Skoro było tak dobrze, to dlaczego pozwolili Hitlerowi dojść do władzy?
          10 lat później kraj leżał w ruinie.
          • Nikt nie twierdzi, że było dobrze. Adolf po prostu przekonał znaczną część społeczeństwa, że winni są Żydzi i międzynarodowa finansjera. I pospólstwo uwierzyło. Wtedy w Niemczech, oprócz Adolfowej partii, działały też dwie inne silne partie socjalistyczne: SPD i KPD.
            Wyborcy wybrali akurat tę partię socjalistyczną, której wódz wygłaszał najbardziej widowiskowe przemówienia.
    • No masakra. Ale te porcelanowe słoniki na półce, to chyba koleś piszący ten artykuł sobie wymyślil:)))))
      • Zgadzam sie w zupelnosci z noc.nick.rasowy,bardzo dobrze napisany artykul,pokazuje co prawda tendencyjnie profile calej spolecznosci tej rzezni ale tam wlasnie tak czarno-biale jest,
        ciezko uwierzyc w takie realia ale w koncu natura ludzka jak tylko ma ku temu warunki szybko odslania swoje prawdziwe oblicze,a czlowiek z natury jest zly i tyle.
        • Dziękuję za ocenę. Gdybyś spotkał się z tymi ludźmi w realu, wyrażenie "tendencyjne profile" zastąpiłbyś słowami czarny realizm. Dopóki siedziałem przy klawiatutrze i pisałem software dealując z absolwentami dobrych uniwersytetów, wydawało mi się, że żyję w idealnym świecie. Teraz obracam się wśród podobnych do opisanych w artykule i uwierz mi, autor wykazał wiele dystansu i wtrzemięźliwości w pisaniu...
    • jebać solidaruchy na pana,wójta i plebana
    • POLSKA TO KRAJ NIEWOLNIKÓW Z PRAWEM DO TANIEGO LECZENIA I ŚMIESZNEJ EMERYTURY !!!. PODZIĘKUJMY ... ,WAŁĘSIE , BALCEROWICZOWI ,BUZKOWI , MAZOWIECKIEMU , LEWANDOWSKIEMU, KWAŚNIEWSKIEMU , MILLEROWI , KACZYŃSKIM , TUSKOWI, BIELECKIEMU, BELCE I INNYM NASZYM " PATRIOTOM " ...
      • Śmieszna emerytura???

        Ludzie, którzy w PRL zarabiali 20 dolarów, dostają emerytury po 400 dolarów. Pokaż mi kraj, gdzie emerytura jest 20 x wyższa od płacy.
        • Za dwa lata te 20 dolców kupisz pudełko zapalek. Za komuny za 20 dolców oplacileś czynsz i media za przeciętne mieszkanie na dwa lata. ale tego już swoim rozumkiem nie obejmiesz.
        • Zigzaur jesteś idiotą..

          To co większość miała za komuny a to co jest teraz to niebo a ziemia.
          To co zrobili z ludzi przez te 20 lat to porostu w głowie się nie mieści.
          O takich patologiach jaj 50% niedożywionych dzieci , czy 25% żyjących w skrajnej biedzie to dzieci uczyły się w szkole bo takie coś NIE ISTNIAŁO.

          Wraca gruźlica, analfabetyzm, 100% ma próchnicę i 1000 innych patologii z którymi niedobry PRL walczył a większość zwalczył.


          1979roku emerytura średnia na rękę wynosiła 3100zł większość dostawała 2600zł
          Chleb 800gram kosztował, 4zł utrzymanie mieszkania gaz prąd DUZO tańsze.
          Płaca średnia 5300zł na rękę 4500zł dla większości.

          " 3X więcej!!!
          przy kosztach podstawowego utrzymania podobnych a raczej niższych niższych 1zł PRL vs 1ZŁ obecnie"



          Dziś emerytura średnia to 1300zł większość dostaje 1050zł....
          Średnia płaca netto 2450zł a tej nie dostaje 70% i w większości wynosi 1500zł, jeśli ma się szczecie 14% bezrobocia minimalna 1020zł, a 20 % pracuje ponizej minimalnej NIBY 3/4 etatu ale po 10 godzin.
          Chleb 800gram to 5zł, utrzymanie mieszkania WŁASNEGO, średnio to ponad 1000zl (NAJDROŻEJ W EU)

          Dolary imbecylu nie grają tu żadnej roli .
          Bo jesli na podstawowe utrzymanie:
          utrzymanie mieszkania + żywność + transport wydawał 40% to 60% mu zostawało.

          Dziś emeryt jest żebrakiem i nie stać go na ogrzanie mieszkania wydaje 100% ale brakuje mu jeszcze 30%..


          Emerytury, płace spadają po 15% (REALNA INFLACJA) rocznie większości a bieda wzrasta w tempie zawrotnym.

          W roku 1979 poniżej minimum socjalnego w Polsce żyło marginalne 5%
          Obecnie 70% !!!! te 70% to po ucieczce z biedy i 21% bezrobocia.
          Te 70% to po zaniżeniu minimum dwu krotonie na 800zł
          800ZŁ to jest nędza a nie minimum socjalne.


          -------------------------
          finanse.wp.pl/kat,108644,opage,9,title,Fedak-emeryci-nie-maja-zlej-sytuacji,wid,12990205,wiadomosc.html
          Najniższa emerytura to 650(590) złotych na rękę, średnia - 1300 zł. - Osoby, które otrzymują świadczenia z ZUS, nie mają złej sytuacji - stwierdziła wczoraj Jolanta Fedak (50 l.), szefowa resortu pracy. Po takiej wypowiedzi pani minister sama powinna trafić na emeryturę!


          pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
          """Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu. Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków. W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%, a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15%.""""

          www.bankier.pl/wiadomosc/Polski-Indeks-Nedzy-najwyzszy-od-pieciu-lat-2331472.html
          """2011-05-02
          Polski Indeks Nędzy najwyższy od pięciu lat
          Mimo względnie wysokiej dynamiki PKB i rosnących obrotów sieci handlowych realna sytuacja ekonomiczna Polaków ulega systematycznemu pogorszeniu. Na wiosnę polski Indeks Nędzy osiągnął najwyższą wartość od 2006 roku, przecząc oficjalnie głoszonej propagandzie sukcesu."""


          wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Prawie-jedna-czwarta-Polakow-zyje-w-skrajnej-biedzie,wid,12018795,wiadomosc.html


          dziubre.com/index.php/2011/01/23/bieda-to-codziennosc-polskich-pracownikow/
          Trwogą napawają fakty przedstawione w artykule “Pracujemy za grosze” opublikowanym w “Tygodniku Solidarność” (4/1162) z 21 stycznia oraz portalu Biznes.INTERIA.pl. Tekst jest opisem najważniejszych wniosków przedstawionych w raporcie “Polska praca 2010″ opracowanego przez Komisję Krajową “S” i firmę S.Partner. Autorka tekstu — Barbara Doraczyńska — przywołuje również inne badania dotyczące kondycji materialnej Polaków, powołuje się na raporty GUS, firmy Sedlak&Sedlak, a także dane Eurostatu i inne wiarygodne źródła.

          Oto najważniejsze dane przedstawione w tym tekście:

          10% najlepiej zarabiających Polaków zarabia o 800% więcej niż 10% osób otrzymujących najniższe dochody.
          Ponad 65% pracowników otrzymuje wynagrodzenie niższe niż tzw. średnia pensja w gospodarce narodowej (“średnia krajowa”), którą zdefiniowano na poziomie 3203,08 PLN.
          Wynagrodzenie 19% pracowników nie przekracza nawet połowy “średniej krajowej”, zaś jedynie 6% dostaje pensję co najmniej dwa razy od niej wyższą.
          Najgorzej wynagradzani są pracownicy w sektorach kultura/sztuka oraz nauka/szkolnictwo; fatalnie zarabiają również pielęgniarki. Średni zarobek netto polskiego nauczyciela szacowany jest na około 1870 PLN, zaś pielęgniarki na 1600 PLN. Jest to blisko 1000 PLN poniżej “średniej krajowej”.
          W 2009 roku pracownik z rocznym stażem pracy, a więc “świeży”, pobierał pensję niewiele ponad 1500 PLN “na rękę” (mediana).
          W tym samym roku stosunek płac pomiędzy płacami pracowniczymi, a dyrektorskimi kształtował się następująco: pracownik otrzymywał 1700-3200 PLN brutto, zaś kadra kierownicza wypłacała sobie 10000-12000 PLN brutto.
          W 2009 roku — w porównaniu do 2008 — pensje polskich pracowników spadły o prawie 10%.
          Wzrost stawek VAT na żywność spowoduje, iż przeciętne polskie gospodarstwo domowe będzie musiało przeznaczyć około 100 PLN więcej na wydatki na jedzenie, jeżeli będzie chciało utrzymać konsumpcję na tym samym poziomie.
          W 2008 roku, aż 20% Polaków nie było stać na właściwe ogrzewanie własnego lokalu mieszkalnego.
          O jeden procent więcej — w tym samym roku — nie stać było na pełnowartościowy posiłek (mięsny, rybny lub roślinny) raz na dwa dni.
          Na trwające minimum tydzień wakacje raz w roku nie stać aż 68% Polaków (przełom 2009/2010).
          Tymczasem przekonanie polskich elit o “sukcesie transformacji” pozostaje nienaruszone.



          • > W roku 1979 poniżej minimum socjalnego w Polsce żyło marginalne 5%
            > Obecnie 70% !!!! te 70% to po ucieczce z biedy i 21% bezrobocia.
            > Te 70% to po zaniżeniu minimum dwu krotonie na 800zł
            > 800ZŁ to jest nędza a nie minimum socjalne.

            Ucieczce 3mln oczywiscie.

            Bez tej ucieczki miał byś bezrobocie 37% a poniżej minimum socjalnego 80%.
            Od czasu 21% bezrobocia miejsc pracy ubyło i ubywa nadal
            MIMO ZATRUDNIANIA CAŁEJ RZESZY URZĘDNIKÓW.
            • Oj, bo się zaplujesz.

              Za komuny emerytów było procentowo znacznie mniej. Mniej było przywilejów emerytalnych, nie było masowego przechodzenia na "wcześniejsze", "pomostowe" i inne. Mniej było lewych rencistów.
              A przede wszystkim inna była struktura demograficzna.

              Komunistyczne dane statystyczne służyły propagandzie i nie należy im wierzyć. Dziś ci, co uważają się za "poniżej minimum socjalnego" jeżdżą dwulitrowymi samochodami. Za komuny samochód (126p uważano wtedy za samochód) był objawem luksusu. Telefon był bardzo trudno dostępnym dobrem. Przeliczenia dochodów na towary nie mają sensu, bo towary trzeba było wystać w kolejkach albo upolować. To łączyło się ze stratą czasu wielu godzin plus wydatki na łapówki.
              Za komuny było bezrobocie. Zasiłek był równy pensji i trzeba było go odsiedzieć przez 8 godzin dziennie.
              • Głupoty piszesz i sam propagandę siejesz.

                Zdajesz sobie sprawę ze utrzymanie rodziny 3 dzieci i często nie pracującą matkę to obecnie 8tys zł.
                Tyle ze tyle z zarabia 2% w Polsce.

                A to był standard w PRL z ,wczasami, koloniami ,zimowiskami itd.

                Dziś złomka jakim jeździ 95% Polaków kupisz za 1-5tys zł
                A rodzinę trzeba utrzymać co miesiąc , więc nic dziwnego ze dzietność w Polsce spadła do prawie najniższej na świecie.

                Złom na kółkach to żaden dobrobyt.....

                Ale nawet jeśli byś chciał kupić nowe auto to w PRL miałeś na to wielokrotnie większe szanse i pieniądze.



                Ale co mi tam skonfrontujemy cenę fiata 126p
                w 1979roku kosztował 92tys złoty ,syrena 850cm3 99 tysięcy średnia na rękę 5300zł
                w 1980roku auta kosztowały tyle samo, średnia na rękę już 6000zł

                Porównajmy to do "Fiata 500" 50tys zł , wiadomo samochód o niebo lepszy ale minęło ponad 30lat.
                Obecne VW Polo jest sporo większe, wygodniejsze,szybsze od Passata z 1979roku. czyli auta o 2 klasy wyżej.

                ->
                Zarobki OBECNIE dla większości dziś 1500-1600 netto średnia 2500zł NA RĘKE

                ->
                Zarobki w 1979 w większości 4500zł na rękę średnia 5300zł na rękę, 1980r 5100zł dla większości i 6000zł średnia na rękę

                PODSTAWOWE UTRZYMANIE
                BILETY + ŻYWNOŚĆ + UTRZYMANIE MIESZKANIA

                ->W ROKU 79 CZY 80 to 1200zł (a raczej mniej)
                -> OBECNIE 1300zł

                Ile ci zostawało z wypłaty?
                ->
                OBECNIE dla większości 300zł ( tak naprawdę to nic 80% nie odkłada ani złotówki im brakuje 500-1500zł)
                Z średniej 1200zł

                ->
                w 1979 zostawało ci 3300zł dla większości , i 4100zł z średniej
                w 1980roku odpowiednio 3900zł większości , 4800zł z średniej

                I TERAZ OŚLE LICZ HI HI I SIĘ MOCNO ZDZIWISZ.

                Nawet jak policzysz Średnią (której w Polsce nie otrzymuje obecnie 70%)
                ->
                1980rok fiat 126p 92tys / 4800zł (CO ZOSTAŁO Z WYPŁATY) =
                19 miesięcy oszczędzania
                ->
                Obecnie "fiat 500" 50tys / 1,2zł (CO ZOSTAŁO Z WYPŁATY)=
                41 miesięcy oszczędzania.


                --------------------------------------------------------------------------------------------
                Dla zarobków większości niema sensu nawet liczyć bo wyjdzie tragedia
                23,5 miesięcy VS 167 miesięcy
                --------------------------------------------------------------------------------------------

                A teraz dodaj ze mieszkania dostawało się darmo!!! w milionach sztuk.
                Dziś trzeba płacić WIELKĄ ratkę i he a 95% samochodów to stare graty warte 1-5tys zł.

                Mało tego obecnie góra 10-15% ma zdolność kredytowa, reszta na mieszkanie szans niema.
                • zbankrutowało ?
                  W 1979 mały fiat kosztował ileś tam tysięcy+TALON!!! Np. w górnictwie oznaczało to przepracowanie ok. 40 soboto-niedziel w roku x minimum 2 lata+rekomendacja POP PZPR+opinia przełożonego. Szczęśliwiec mógł kupić wtedy fiata i sprzedać go natychmiast z przebitką 400%
                  Mógł też kupić np.USD (ale nie za bony PEKAO) - cena była równa ok. 250 miesięcznym pensjom.
                  • A OBECNE PAŃSTWO CZYM JEST NIBY?

                    PRL zbankrutowało z "godnością" zbankrutowali i tyle.
                    Dlaczego to długa historia....

                    Gdyby sprzedawali prywatyzowali tak jak robią to OBECNI bankruci x2 to nie dość ze długi by spłacili to i w Polsce było by lepiej.
                    ( przez chwilę , ten kto wyprzedaje wszystko i tak jest bankrutem, co sprzeda jutro)

                    Dziś przez 22lata wszystko wyprzedali, i niema nic mało tego dług jest olbrzymi wielokrotnie większy i nie do spłacenia.
                    Przez te 22 lata to PRL od 1948 do 1970r obudował cała zacofaną i zniszczoną totalnie po wojnie Polskę i zbudował ją od nowa..
                    Co wybudował to co sprzedają już przez 22lata , mało tego ifastuktuca która wybudował PRL się sypie ....
                    A potrzeba na to miliardów których Polska niema...


                    Kłamiesz fakt na auto trzeba było mieć talon , ale za parę lat bez strajków itd. tych talonów było by coraz więcej.
                    Po drugie auto mogłeś kupić bez problemu nowe bez talonu cena w sprzedaży ekspresowej to 150tys a nie twe 400%.

                    A Nawet te 150 tys i wielokrotnie szybciej można było uzbierać.

                    Ludziska mieli forsy ja lodu gdyby dać talony 5mln to 5mln kupiło by nowe auto..
                    Za gotówkę!!!!!

                    Dziś byle pierdołę za 500zł ludzie w większości biorą na raty bo ich nie stać.
                    Już 2,3mln osób nie spłaca rat na te pierdoły i są bankrutami.




                    • "Ludziska mieli forsy ja lodu gdyby dać talony 5mln to 5mln kupiło by nowe auto.."

                      - nie było możliwości wyprodukowania tak dużej liczby samochodów,
                      - import był niemożliwy - raz że samochody z importu (nowe)kosztowały jakieś 2000 pensji miesięcznych, dwa przy 5mln samochodów wyczerpałyby się dewizy ze sprzedaży węgla w ciągu paru miesięcy. Tam na zachodzie chcieli dolary lub marki a w kraju było ich niewiele, bo niewiele się eksportowało. Od lat 70 aby sprzedać węgiel po cenach rynkowych trzeba było do każdej tony dopłacić z zysków przemysłu terenowego (tak się to nazywało). Kraj po prostu mało produkował i nie miał produktów do sprzedaży.
                      • > Dlaczego to długa historia... W zasadzie zostaliśmy sami po wyniszczającej wojnie (jakże to brzmi eufeministycznie dzisiaj, 66lat po fakcie) z setkami tysięcy miliardów dolarów zniszczeń. Z wybawicielem, który to co ocalało z pożogi wojennej zdemontował (literalnie prawie wszystko) i wywiózł pociągami na wschód. Austriacy w strefie wyzwoliciela mieli jeszcze 'lepiej', bo wywózka trwała tam do '55 (wycinano nawet drzewa z lasów!). Więc rzeczywistość PRL owska nie mogła być inna niż była. Całej odbudowy kraju i największych miast dokonaliśmy ponadludzkim wysiłkiem całego społeczeństwa w lat kilkanaście. I tak cieszyliśmy się większą swobodą i luzem niż w innych demo-ludach. Jednak tragedia polegała na całkowitym uzależnieniu politycznym i gospodarczym od wielkiego brata, któremu musieliśmy podwójnie spłacać w pieniądzach i naturze za podwójnie straconą wolność i niepodległość!!! Gdyby to jeszcze się działo w systemie wolnorynkowym, to pal licho...Dzisiaj 22 lata po transformacji okazuje się, że w warunkach suwerenności i zupełnej wolności, której nie mielismy przez 45lat, nie jesteśmy w stanie wybudować 5km nowej linii kolejowej na międzynarodowe lotnisko...
                      • To tylko tak hipotetycznie napisałem , wiadomo ze nie było by to nierealne z 1000 powodów.
                        Na drugi dzień paliwa by zabrakło a w wypadkach zginęło by tysiące ciągu jednego dnia.
                        Ba... skąd nagle by się wzięło 5mln z prawem jazdy? :-)

                        Ale przez okres następnych 2lat lat spokojnie po 500tys rocznie tych talonów można by było dawać.
                        Tyle ile się sprzedaję dziś w Włoszech czy Niemczech. (W PRZELICZENIU NA OSOBĘ)

                        Obecnie w Polsce sprzedaje się tylko 90tys samochodów rocznie.
                        Kiedy w PRL tylko samego 126p produkowali 200tys rocznie plus inne auta.
                        To wielokrotnie miej jak w PRL.

                        -------------------------
                        22 lipca 1973 – oficjalne uruchomienie linii produkcyjnej (do końca roku powstało 1500 "maluchów").
                        18 września 1975 – uruchomiono produkcję w zakładzie nr 2 w Tychach.
                        1977 – zwiększenie pojemności silnika do 652 cm³ z dotychczasowych 594 cm³. Uzyskano wzrost mocy do 17,7 kW. Prądnicę prądu stałego zastąpiono alternatorem, powiększono średnicę hamulców bębnowych do 185 mm oraz wprowadzono nowe obręcze kół jezdnych.
                        1978 – wycofanie silnika o pojemności 594 cm³, zmiany nadwozia, w tym zderzaków (m.in. wydłużenie auta o 55 mm).
                        8 czerwca 1979 – umowa "O sprzedaży i modernizacji samochodu 126" zawarta na 10 lat między Pol-Motem a FIAT-em.
                        1980 – zakończenie produkcji Fiata 126 we Włoszech. Pozostawienie FSM jako jedynego producenta Fiata 126.
                        15 października 1981 – zostaje wyprodukowany 1.000.000 Polski Fiat 126p.
                        --------------------------------------


                        des.samar.pl/__/3/3.a/62913/Sprzeda%C5%BC-samochod%C3%B3w-osobowych-w-Europie-.html?locale=pl_PL
                        • > Obecnie w Polsce sprzedaje się tylko 90tys samochodów rocznie.
                          > Kiedy w PRL tylko samego 126p produkowali 200tys rocznie plus inne auta.
                          > To wielokrotnie miej jak w PRL.

                          200tys to wychodzi średnio , a max to było max po 300tys sztuk + reszta.
                          Czyli tyle a raczej więcej jak dziś na zachodzie...
                          • Dziedzictwo zniszczeń powojennych oraz zapóźnień technologicznych było ewidentne przez cały okres PRL -Nie mogło być inaczej. Jednak potencjał oraz determinacja Polaków, żeby żyć lepiej, była nieprawdopodobna w skali światowej gospodarki tego okresu. Gdyby to wszystko przełożyć wówczas na warunki wolnorynkowej gospodarki z dostępną pomocą (plan Marshalla) dzisiaj bylibyśmy potegą i należelibyśmy do G8, sorry G9...
                            • W tedy może i tak .

                              Był straszak komuna przedsiębiorcy płacili po 90% podatków i wszyscy się bogacili, przecie trzeba było pokazać ze za zachodzie lud żyje lepiej.

                              Teraz odwrotnie, rozwarstwienie wrasta niesamowicie, przedsiębiorcy podatków nie płacą wcale ludzie biednieją niesamowicie.

                              A Polska dołączy wg statystyk do III świata.
                              • nannek napisał:

                                > A Polska dołączy wg statystyk do III świata.

                                Hahaha, niezłe podsumowanie całej tej dyskusji -A Polska dołączy wg statystyk do III świata.
                                Bo tak między Bogiem a prawdą, to co się dzieje w rzeźni w Kutnie, w takiej makro skali, pokazuje co się dzieje w reszcie kraju, a co najciekawsze sygnalizuje nam nawrót do postfeudalnych zależności między ludźmi w procesie pracy. W najlepszym przypadku charakterystycznych dla republik bananowych. Żle (lub raczej niepraktycznie) wykształceni ludzie, ogromne bezrobocie (oficjalnie 15%, faktycznie drugie tyle), wtórny analfabetyzm, rosnąca bieda i brak perspektyw, a z drugiej strony słabe państwo, oparte na systemie finansowym wyniszczającym naód, korupcja, strukturalny nepotyzm w najbliższym lokalnym (w zasadzie każdym) otoczeniu zarówno władz przyzwalajacych na bezprawne praktyki jak i inwestorów lekceważących wszelkie normy, jakie robotnicy sobie wywalczyli ponad 100lat temu. A po drugiej stronie bariery świat po-magdalenkowej nomenklatury, którą znajomy biznesmen ocenia na 10 może nawet 15% społeczeństwa, i całej tej bezwstydnie nieuczciwej klasy politycznej, której jest na ręke następne 20lat rządzenia w tym samym stylu i jeszcze większe rozwarstwienie społeczeństwa w kraju. Nic dodać, nic ująć...
                                • wykrawania szynki. A szynkę i tak wyciąć trzeba BO POTRZEBUJEMY BARDZIEJ SZYNKI NIŻ KOLEJNEJ DYSKUSJI TYPU JAK BIEDNE SĄ KOBIETY I CO Z TYM ZROBIĆ.
                                  Feudalizm jest naturalnym stanem organizacji społeczeństw-zawsze jest wódz, wasale, żołnierze i poddani. W PRL feudalny typ stosunków odtworzył się bardzo szybko-był I sekretarz, sekretarze wojewódzcy(arystokracja)-sekretarze miejscy(szlachta)-SB+MO-reszta ludności.
                                  W kapitalizmie jest o wiele łatwiej uwolnić się z tych więzów. Masz pomysł, harujesz jak wół,roztropnie wydajesz i oszczędzasz i jesteś wolny. W PRL-u nie mogłeś nawet marzyć o wolności. Zawsze musiałeś być w układzie, a TALONY na samochód (o których wspominałem wyżej) to jak nadanie wsi w dawnej Polsce lub rewiru jak w mafii
                                  • Feudalnych stosunków pracy, czy ...TALONÓW. Nikt, kto nie jest przymuszony warunkami, bez względu na wykształcenie, nie zgodziłby się pracować w obozie pracy. A wtedy lokalni bonzowie i italiańscy inwestorzy musieliby pójść po rozum do głowy, bo bez siły roboczej mogą sobie dolary namalować na ścianie...Poza tym nawet największemu tłumokowi przy taśmie (bez żadnej szkoły) w opisywanej rzeźni należy się właściwe recognition i odpowiednie traktowanie. Szczególnie jeżeli jest kobietą. Nie wspominając o uczciwej zapłacie za ciężką i niewdzieczną pracę. PRL nie był w sumie najidealniejszym miejscem pod słońcem, żeby w nim żyć, i nikt tego okresu bynajmniej nie gloryfikuje. Okazuje się, że daleko pod tym względem nie odskoczyliśmy przez te 20lat i powoli stajemy się śmietniskiem Europy w dziedzinie stosunków pracy, o czym ktoś już tu wspomniał w tej dyskusji. Jedyną radą i nadzieją jest, że robotnicy się zorganizują odpowiednio i pokażą gest Kozakiewicza zachłannym Włochom, którzy na samych płacach wychodzą 4x mniej niż musieliby wyłożyć u siebie w domu...
                                    • względu na wykształcenie, nie zgodziłby się pracować w obozie pracy.

                                      To jedyne z czym się zgadzam. Tylko kapitał może uwolnić człowieka od takiej pracy, żadne tam wykształcenie. Tylko kapitał jako środek wolności finansowej. I tylko kapitalizm daje takie możliwości.
                                      Poza tym mamy tu 3 elementy. Praca taka jak wykrojenie szynki musi być wykonana, ludzie działają spontanicznie i nigdy jako zjednoczona grupa nie sprzeciwią się sytuacji opisanej w artykule. I trzeci element-jeżeli pojawi się przywódca który wymusi na pracownikach określone działanie w ich obronie, cokolwiek to znaczy, to taki przywódca staje się automatycznie feudałem i w krótkim czasie (maksimum kilka lat) pomiędzy nim a pracownikami pojawią się relacje typowo feudalne. Przykład: związki w KGHM.
        • zigzaur napisał:

          > Śmieszna emerytura???
          >
          > Ludzie, którzy w PRL zarabiali 20 dolarów, dostają emerytury po 400 dolarów.
          > Pokaż mi kraj, gdzie emerytura jest 20 x wyższa od płacy.
          >

          Hahaha. Jak zwykle patrzysz na problem jednostronnie. Ci ludzie wytworzyli majątek narodowy warty powiedzmy kilka milionów dolarów na łebka. I w porównaniu do aprecjacji wartości wytworzonej dostają głodowe emerytury, podczas gdy 'penjonariusze' zmian uwłaszczyli się na transformacji do kilku pokoleń do przodu
    • "Nie chcieli żydzi many zjedli gó... sw.panny" takie miał przysłowie mój dziadek zmarły w 1963 .
      No i właśnie to przysłowie się sprawdza.Nie chcieli pracować u siebie w swoich środkach produkcji/mówię o klasie pracującej w ustroju socjalistycznym/ no to pracują w wolnym kraju w kapitalisty !!!!!!!! no i niech zaperda........... laja.
      Albo niech spawają wagony to torów jak w Zakładach Mięsnych w Rawie Mazowieckiej.
      Albo jadą za granice............mich dwoje wyjechało do Anglii.
      Takie koszty ponosi społeczeństwo przy tej toczącej sie zmianie ustrojowej .................ale kogo to obchodzi .Ważniejszy jest Katyń ,SMOLEŃSK czy inne tematy niosące nienawiść!!!!
    • A może wpadniesz tak najdroższa
      do naszej hali w Pini Laskach
      na taśmie obok znowu będzie
      Twój lakier miła...i podpaska..
    • Żeby moja kablówka miała odpowiedni sygnał, żebym mogła normalnie korzystać z domofonu, bramy to też muszę pisać podanie do pi-er-el-owskiej świni lub całować w suchą doopę isaurę z ich minionego sekretariatu, której najwyższe umiejętności to ciamkanie na tych, którym to całe towarzystwo do pięt nie dorasta! To efekt grubej kreski!!! Ich synalkowie z zakutymi łbami są albo w mundurówce, albo w takich właśnie urzędach!!!
    • Jednym ciepeł posadki i ubeckie przywileje a innym wolny rynek to jest ubekistan ...
      --
      Ale jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę ...
      Jestem dowodem na to, że Polska jest w dalszym ciągu dzikim krajem ...
    • Kolejny przykład na to ze pieniądze przeznaczone na utrzymanie Państwowej Inspekcji Pracy to wyrzucone pieniądze. To instytucja to niewydolny twór w żaden sposób nie rozumiejący celu do jakiego został powołany. Przecież oni wszystkiego co należy do ich obowiązków dowiadują się z mediów !!!!!!!!!!!!
    • Walczyłem otake Polskę powiedział nasz słynny Lech jeszcze ciepły.
    • A ja myślę, że dużo jest prawdy w tym, co mówi ta ostatnia dziewczyna, opisana szyderczo jako przyszła brygadzistka. Wiem jacy ludzie potrafia być roszczeniowi, zwłaszcza niewykfalifikowani i bez wykształcenia. Nie twierdzę, że nie ma w tej firmie odchyłów, ale dla mnie tekst mocno przerysowany.
      • Oczywiscie - ale naprawde oczekiwales czegos innego w polskiej gazecie???? I jakie oburzenie na forach :)))).

        Najsmieszniejsze dla mnie jest to ze nikt jakos nie zauwaza tego ze cala "opowiesc" zaczyna sie oburzeniem na to ze nie da sie wyjsc na siku, trzeba biec, sikac w sekunde i biegiem wracac, bo zwolnia :)))). A jak sie wyjdzie "na kawke" to zwalniaja!!!!! Matko boska!!!! Ale juz pozniej nagle mamy opis ze da sie w tej firmie nawet bzykac w krzakach - tez sie biegnie do tych krzakow?
        Klasyka polskosci - narzekactwo na maksa. I tlum potakujacych jak to ciezko i trudno. No i ten motyw "erotyki-gwaltu", bo jak rozumiem to ci brygadzisci sa "chamscy", "brutalni" i zli do cna? Czy tez te kobiety same chca? Bo chyba nawet autor nie byl w stanie sie zdecydowac - wymyslil wiec ze zrobi atmosfere "przemocy i gwaltu na bezbronnych"....

        Dobre - na poczytanie przy porannej herbacie moze byc, lepsze to o milimetr od pasztetowej z Metra.
    • "Proszę mnie nie dopytywać" - mówi jedna z pracownic.
      -------------------------------------------------------------------------------------
      Bez względu na to, czy są to słowa wypowiedziane przez pracownicę, czy przez autora tekstu, są ilustracją, jak idiotyzm wymyślony przez niedouczonych posłów z komisji śledczych poszedł w lud. Gdyby nawet się zgodzić na użycie w znaczeniu "uzupełnić pytania", "dodać wcześniej pominięte pytania", to i tak miałoby się to jak piernik do wiatraka do znaczenia występującego w cytacie. Dla manierycznych polskich papugomałp "Proszę mnie nie pytać" jest za proste.
    • Witam w polskim swiecie pracy. Takie podejscie do czystosci to wlasnie powody, dlaczego moga sie pojawic roznego rodzaju epidemie. Jakos nikogo nie wzrusza, ze ludzie po ubikacji nie myja i dezynfekuja rak?

      Czy przeprowadza sie posiew z odciskow rak? Czy ktos sie stosuje do podstawowych zasad higieny? A co na to HCCP? Ma firma certyfikat FIS?

      • Poruszyłem temat pracy osoby ze skaleczeniem palca przy produkcji żywności. To jest niedopuszczalne.
        Zdarza mi się odwiedzać zakłady przemysłu spożywczego. Widziałem taki oto punkt regulaminu pracy.

        "Osobom z biegunką zabrania się wstępu na teren zakładu."
    • Dawno,dawno temu jaskiniowiec w pocie czoła ,z narażeniem życia polował na jakiegoś zwierza.Dziś ,gdy namnożyło sie bez liku ludzkiej mięsożernej plagi,wrzuca sie zwierzęta masowo na tasmę produkcyjną.Uprzedmiotowione cierpią w hodowli ,w ciasnych pomieszczeniach najczęściej bez słońca,uprzedmiotowione masowo umierają bez większego żalu ze strony homo sapiens.Kto silniejszy ten ma rację -jak w faszyżmie
    • Nie oczekuj szacunku od innych,jesli sam nie szanujesz życia innych istot.To dotyczy nie tylko tej historii-wszystko co człowiek uczynił zwierzętom spadnie z powrotem na człowieka(Pitagoras)
      • Pitagoras? Ten sam, co po odkryciu sławnego równania złożył bogom ofiarę ze stu wołów?

        --
        Don't be too proud of this political terror you've constructed. The ability to establish a directive is insignificant next to the power of the Force
    • Szlag mnie trafia, gdy czytam, jak ludzie daja soba pomiatac. Fakt, kapitalizm, ale tak jak i religia- to jest polski kapitalizm. Na tzw. "zachodzie" robotnika sie szanuje. A juz ten italianiec co lazi i ku..., nie zagrzal by miejsca dlugo w normalnych warunkach i by polecial na ryj jak rakieta. Ale w normalnych warunkach on by sie nie odwazyl tak odzywac przy pracownikach. A Polska to dziki kraj, mozna wszystko, co wynika zreszta z artykulu.
      • Proszę królika, wiele relacji z tego artykułu jest zupełnie niewiarygodnych. Gdyby były prawdziwe, zakład zostałby wielokrotnie surowo ukarany jeśli nie zamknięty natychmiast.

        Na przykład relacja o ginięciu obuwia roboczego. W normalnych warunkach pracownik musi mieć dwie szafki na odzież: jedną na roboczą, drugą na prywatną i nie wolno mieszać odzieży między tymi szafkami. Pracownik ma OBOWIĄZEK zamykania szafki na kłódkę.

        Jak osoba ze skaleczonym palcem może pracować przy przetwórstwie produktów spożywczych???

        Czyżby inspektorzy PIP byli tylko prawnikami znającymi się wyłącznie na umowach o pracę i obliczaniu urlopu?

        A co robi PIS? Mam na myśli oczywiście Państwową Inspekcję Sanitarną a nie partię.

        • Nie ta jedna fabryka nie trzyma sie norm i przepisow, stosuje ponizenie wobec pracownikow, jest ich znacznie wiecej, a niektore prowadza Polacy.
          Tylko nagrania z prywatnych kamer jedynie moglyby wniesc cos na kszalt relanej prawdy, gdyby takie mozna bylo gdzies umiescic.
          Zaklad bylby ukarany, gdyby nie to, ze przed kontrola jest informowany, co daje czas na tuszowanie.
          Podwojne szafki ...dobre, ale jako przepis, w praktyce nie stosowane.

          Do autora: calkiem niezly artykul, temat niestety trudny.
          Jak widac po wpisach na forum niezbyt brany powaznie.
          Dla wielu interlokutorow wystarczy, ze pani Iksinska wybierze inna prace, a temat ubojni da sie zamiesc pod dywan.
    • Są świniami i zwykłymi bydlakami, więc tak też zostali potraktowani. Ludzie którym obce jest cierpienie zwierząt w ogóle nie powinni chodzić po świecie.
    • warunki pracy są tam lepsze niż w innych ubojniach !
      Artykuł jest seksistowskim pomówieniem, żądam różnych przeprosin!
    • "Posiew z odciskow rak"?! O co ci chodzi? Bo cos takiego nie istnieje.
      W USA (dla "polokow" alfa i omega) wisza w kiblach napisy do personelu, ze mycie rak po kiblu jest nakazane prawem. I nikt sie nie smieje, kazdy to robi, bo tego wymaga PRAWO (abstrahuje od zdrowego rozsadku). Zapinania pasow w aucie tez wymaga prawo i to sie robi (oprocz socjopatow, ale tacy sa wszedzie).
    • silna kobieta. (...) Nożem operuje sprawnie,(...)"

      Autor przejawia jakieś niezdrowe inklinacje !!!
    • to ludzie ludziom zgotowali ten los
    • Reportaż super.Gratuluję kierownictwu rzeźni wspaniałego obozu pracy.Zastanawiam się też kto ma rację w sprawie obozów jenieckich dla sowietów po wojnie w latach dwudziestych.XXI wiek Włochy kraj katolicki ,Polska kraj wybrany a tu bagno,człowiek człowiekowi "rzeźnikiem"
    • boi sie prawdy o mordercach,czyli ludziach zabijajacych i zjadajacych zwierzeta.Dlaczego szmondaki usuneliscie moja wypowiedz, moralne tchorze?
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-175

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.