Komentarze do artykułu

Pini Polonia w Kutnie. Numery w rzeźni

W dniach, kiedy do siku dołącza okres, mamy przepieprzone

Pini Polonia w Kutnie. Numery w rzeźni Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
                  • nie martw się. Ten artykuł to raczej opis pierwszych doświadczeń młodego człowieka który nie miał jeszcze kontaktu z prawdziwym zarabianiem na życie. Ten opis jest ciekawy i wiele mówi o autorze - imponują mu silne kobiety, przeraża i fascynuje ilość krwi i bez zahamować pokazuje o czym marzą kobity - żadna tam kariera, spełnianie, się cokolwiek to znaczy, tylko zwykła harówa. Mentalność jest tam taka jak w wielu zakładach w Polsce i na świecie. Ciekawy co na taki opis polskie feministki ?
    • Artykuł kiepsko napisany, kobiety nie czyni makijaż, pomalowane paznokcie a nawet biżuteria, kobieta ma prawo mieć mięśnie. Kilka minut przeznaczonych na mycie rąk czy wyrzucenie podpaski do śmietnika nie zmieni znacząco zarobków. To nie jest czarno biała sytuacja, gdzie kierownictwo jest straszne, a także kobieta, która pretenduje do tej roli, a masa robotnicza nieświadoma i ciemiężona. Poza tym wielokrotne porównania, że ludzi traktuje się gorzej jak świnie są smutne i niepotrzebne. Wyobraź sobie, że obie grupy traktowane są jedynie tak samo: ludzie, którzy jadą przez pół Polski TIRem we własnych odchodach, żeby później zostać zagazowanymi i stać się w przeciągu kilku chwil mięsem za 9,99 PLN. To straszne jak zaczęliśmy się bawić śmiercią zwierząt.
      • 15-minutowa przerwa śniadaniowa jest płatna. Czas wyjścia na przerwę śniadaniową liczony jest dlatego, aby z tych 15 minut nie robiło się 45. Również czas na potrzeby fizjologiczne (potrzeby naturalne i odpoczynek) jest uwzględniany w normach czasu pracy.

        W dużych firmach stosuje się numery ewidencyjne pracowników i to już od lat siedemdziesiątych.

        W porządnej firmie nie ma mowy o ginięciu ciuchów czy butów, bo każdemu pracownikowi przysługują 2 zamykane szafki: jedna na odzież prywatną, jedna na roboczą.

        W porządnych zakładach przemysłu spożywczego pracownica nie ubiera się ciepło do pracy, bo przed rozpoczęciem pracy należy wziąć prysznic i przebrać się w odzież roboczą (z bielizną włącznie), takoż po pracy.

        W porządnych zakładach przemysłu spożywczego osoba ze skaleczeniami nie może mieć kontaktu z produktem.

        Jeśli wypowiedzi pracownic nie są konfabulacją, to ten zakład jest bordello i kwalifikuje się do zamknięcia.
    • Bardzo chętnie przeczytałbym celnie sporządzony, merytoryczny artykuł, który dowaliłby Włochom i wykazał jakieś zbrodnie na pracownikach Pini Polonia. Niniejszy reportaż, jakaż szkoda, tego nie czyni.
      Mało mnie obchodzi fakt, że autor jest studentem Polskiej Szkoły Reportażu. Ewidentnie jego wiedza na temat pracy na taśmie w ogóle a w zwłaszcza w rzeźni jest żadna. W reportażu są ogólne odniesienia do smrodu, mało przyjaznej atmosfery i dużego tempa pracy.
      Zdumieni? Zbulwersowani? Aha, to pojedźcie niemiecką rzeźnię, której wydajność ubojowa wynosi 20 tysięcy tuczników DZIENNIE. Zobaczycie metalowe szafki w szatni, podziurawione nożami przez czarnoskórych i Turków, wymieniających koleżeńskie grzeczności na podsumowanie dnia. Tam zaobserwujecie wydajność w pracy wykonywanej bez szemrania i fochów w obecności początkującego redaktora. Taka jest rzeczywistość rzeźni; jej produkty zjadacie na co dzień Wy, szanowni zbulwersowani, wasze koty pożerają z apetytem świńskie wnętrzności i odpady poubojowe (w reklamach nazywają to "smakowitą wątróbką") a Wasze psy ogryzają liofilizowane penisy i uszy, jako żywo te same opisane w artykule. Ktoś to musi wykonać, ubić, rozebrać, zapakować; a że Włoch wyczuł koniunkturę i możliwości inwestycji, cóż, może niech obrażona panna z reportażu spróbuje zrobić to sama. Tak już jest, prawo kapitalizmu, ktoś zjada, ktoś jest zjadany.
      • Powinieneś odbyć w rzeźni drogę. Razem ze świniami. I tak nikt by się nie zorientował, że jesteś następnym "blondasem".
        • > Bardzo chętnie przeczytałbym celnie sporządzony, merytoryczny artykuł, który dowaliłby Włochom

          Student publicysta bardzo profesjonalnie potraktował temat. Z dystansem a nawet dozą czarnego humoru opisał niewolnicze stosunki i horror panujące w rzeźni. Nie pokazuje palcami winnych. Włosi zainwestowali swoje pieniądze i postępują tak jak im lokalne warunki na to pozwalają. Że szybciej wyjdą na swoje i z większym zyskiem niż początkowo zakładali? Że Polak Polakowi jest większą świnią niż ustawa przewiduje? Autor jakby mimochodem pokazuje prawdziwe oblicze kapitalizmu i jak wszystko po drodze służy właścicielom kapitału... Bo przecież kobiety, matki dzieciom, muszą pracować za wszelką cenę, nie mają wyboru, po 14 godzin, do 3 nad ranem, żeby dzieci głodne nie chodziły do szkoły. I znosić upokorzenia chamskich przełożonych. Jak nie to wynocha, szukaj sobie innej pracy. Przy tym bezrobociu 7złotych za godzinę to jak cud z nieba...
        • Odpowiedz wygląda na kogoś z szefów-to nie pierwsza tego typu reakcja.Zdarzają się pobicia weterynarzy i innych kontrolerów,którzy mają z szefami na bakier.Ale to głównie kosumenci są winni-to oni utrzymują przemysł oparty na przemocy
          • Częściowo tylko masz rację. Trudno zatrzymać postęp i używać roweru do komunikacji międzymiastowej, żeby zbojkotować wielkie firmy naftowe i pokazać im publiczny sprzeciw przeciwko wyzyskowi, oszukiwaniu konsumenta, spekulacjom cenowym oraz niszczeniu środowiska. To samo jest z produkcją mięsa. Coraz więcej konsumentów (których na to stać!!!) odwraca się plecami od molochów typu Tesco i ich dostawców. Jednak postępujaca pauperyzacja społeczeństwa spowalnia proces uświadomienia, bo tylko silna klasa średnia może doprowadzić do widocznych zmian preferencji na rynku. Idea zrównoważonego rozwoju (ang. sustained development) jest ignorowana przez superbogatych (którzy konsumują powiedzmy 100x więcej dóbr niż potrzebują) oraz biednych (którzy szukają najtańszych substytutów popularnych produktów, żeby przeżyć). I jedni, i drudzy powodują ekspotencjalny drenaż nieodnawialnych zasobów ziemi, w tym także zasobów ludzkich, który, jak napisałem wcześniej, szybciej niż to się wydaje, doprowadzi do katastrofy...
          • @ly1
            Brawo, dokładnie tak jak napisałem, nie tylko konsumenci ale ich psy i koty także.
            Winić rzeźnię że dokonuje rzezi - nieporozumienie. Nie byłoby ubojów, gdyby ktoś nie ślinił się na schabowego, itd itp.
        • makova_panenka napisała:

          > Powinieneś odbyć w rzeźni drogę. Razem ze świniami. I tak nikt by się nie zorie
          > ntował, że jesteś następnym "blondasem".

          Przechodzę tę drogę 2-3 razy w tygodniu. Jestem weterynarzem. A twój kot lub pies i ty sama żrecie, co ja nadzoruję medycznie. Przestań jeść mięso ty i tobie podobne pustaki, nie będzie rzeźni
    • "Rzecznik Okręgowego Inspektoratu Pracy w Łodzi" - to miasto jest jak czarna dziura, Sodoma, Gomora - jak tam można żyć? To wylęgarnia wszelkiego syfu. Taka polska fawela. Haft...
    • Polacy dzięki Bieleckiemu i Tuskowi to tania siła robocza. To parobki.
      Polacy maja to na własne życzenie.
      Wybierają przystojnych , eleganckich cwaniaków.

    • Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

      Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

      lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.