• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Geje i lesbijki w podręcznikach

  • 16.07.11, 16:19
    To jest wielka choroba, co dzieje się z sytym bogatym, znudzonym sobą światem zachodu. Do tego aspirujemy ? Rzym czasów dekadencji to przy tym lekka przygrywka. Biały człowiek pomału gasi światło.
    A teraz możecie zacząć swoją jazdę po mnie drodzy homofile z Gazwybu. Jestem gotów.
    Edytor zaawansowany
    • 16.07.11, 16:36
      yago1234 napisał:

      > To jest wielka choroba, co dzieje się z sytym bogatym, znudzonym sobą światem z
      > achodu. Do tego aspirujemy ? Rzym czasów dekadencji to przy tym lekka przygrywk
      > a. Biały człowiek pomału gasi światło.
      > A teraz możecie zacząć swoją jazdę po mnie drodzy homofile z Gazwybu. Jestem go
      > tów.
      ________________________________________________
      Nie lękaj się.
    • 16.07.11, 16:40
      > Biały człowiek pomału gasi światło.

      Światła nie ma tylko tam, gdzie ciemnota panuje.

      --
      Lektura znów aktualna
    • 16.07.11, 16:41
      yago1234 napisał:

      > To jest wielka choroba, co dzieje się z sytym bogatym, znudzonym sobą światem z
      > achodu. Do tego aspirujemy ? Rzym czasów dekadencji to przy tym lekka przygrywk
      > a. Biały człowiek pomału gasi światło.
      > A teraz możecie zacząć swoją jazdę po mnie drodzy homofile z Gazwybu. Jestem go
      > tów.
      _____________________________________
      Papieże, i to wielu, z Borgiami na czele wyprawiali nie gorsze rzeczy, niż rzymski dekadent Kaligula, i świat się nie zawalił, więc , sorry, nie wydzieraj tu ryja z obłudną i operetkową histerią.
      • 16.07.11, 21:56
        Dla tego biedaka świat się wali, bo na kalifornijskiej liście nie znalazł duchownych pedofili.
    • 16.07.11, 17:00
    • 16.07.11, 17:08
      Trzeba koniecznie napisać podręczniki o tym, jakie zasługi mają leworęczni. To wielka niesprawiedliwość, że do tej pory ich nie ma. Podobnie jest z daltonistami. Nie wolno dyskryminować tego środowiska, trzeba uczyć o tym, który prezydent i który uczony inaczej widział kolory.

      • 16.07.11, 17:28
        Jestescie zalosni w braku conajmniej podstawowego wyksztalcenia.
        Przejrzyjcie dluuuuuuga liste znanych i wielce zasluzonych dla ludzkosci gay people ...to wam te glupie szczeny opadna.
        --
        ************************************
        "Acredite sempre no seu trabalho"

        ************************************
        • 16.07.11, 17:47
          altavitae napisała:

          > Jestescie zalosni w braku conajmniej podstawowego wyksztalcenia.
          > Przejrzyjcie dluuuuuuga liste znanych i wielce zasluzonych dla ludzkosci gay pe
          > ople ...to wam te glupie szczeny opadna.
          A zeby wam bylo latwiej...to materialow w sieci jest od groma...

          en.wikipedia.org/wiki/List_of_gay,_lesbian_or_bisexual_people
          --
          ************************************
          "Acredite sempre no seu trabalho"

          ************************************
          • 18.07.11, 13:22
            Większość nazwisk na tej liście to i tak III lub IV liga "zasłużonych". Zresztą ja bym oczekiwał przekazywania konkretnej wiedzy amerykańskim uczniom, czyli jeśli ktoś był gejem, to czy "aktywnym" czy "pasywnym", powinny być też opisy, jak przeżywali swoje uniesienia. I tak pewien historyk rzymski opisywał jednego z cesarzy, że będąc pchany "udawał krzyki i jęki gwałconych dziewic". To jest prawdziwie przydatna wiedza w dzisiejszym społeczeństwie, a nie jakaś tam matematyka, fizyka czy inna chemia. Dlatego takie treści świadczą tylko i wyłącznie o upadku nie tylko USA, ale i całej naszej zachodniej kultury, Polski nie wyłączając. Jeśli w Kalifornii wchodzi przedmiot "nauka o orientacjach seksualnych" (w ramach np. nauki literatury), a nie przejmują się bankructwem swego stanu, to niedługo ci uczniowie z wiedzą o tym kto był gay a kto less będą pracować w chińskich fabrykach w USA albo emigrować na zmywak do Szanghaju. I dobrze im tak.
            --
            Bis dass der Tod uns scheidet, hört sich schon lange nicht mehr wie ein Versprechen. Es ist eine Drohung. / "Dopóki śmierć nas nie rozdzieli" od dawna już nie brzmi jak obietnica. To groźba. (2010) "O, tempora! O, mores!" - Cyceron (106 p.n.e - 43 p.n.e)
        • 16.07.11, 17:54
          Wykształcony się znalazł. Przeczytaj co napisałeś, przeanalizuj błędy i sam rozważ swój powrót do podstawówki.
          • 16.07.11, 19:08
            Czepiasz sie jednego wyrazenia zaimkowego ...bo meritum sprawy jest ci zupelnie " nie po linii"..
            Argumencikow brakuje , nieprawdaz ?
            --
            ************************************
            "Acredite sempre no seu trabalho"

            ************************************
            • 16.07.11, 20:36
              Tym bardziej, że w tym wypadku to właśnie ich gejostwo było przyczyną śmierci. Natomiast trudno byłoby udowodnić, że gejostwo było przyczyną ich wybitności.

              PS. Wśród heteroseksualistów ludzie znani na AIDS jakoś nie umierają (choć takich znanych jest wielokrotnie więcej niż znanych gejów). Umierają natomiast narkomani, ludzie z marginesu, no i mieszkańcy Afryki

            • 16.07.11, 22:36
              Żadnych argumencików mi nie brakuje. Co do meritum, to jest mi wszystko jedno czy ktoś jest gejem czy nie. I nie trzeba zaznaczać tego na każdym kroku. Tak więc nauczanie dzieci o ludziach sławnych, którzy byli gejami jest całkowicie bez sensu. To tak samo jakby dzielić ich na tych, którzy preferują blondynki czy brunetki. Takich kryteriów może być tysiące.
        • 16.07.11, 23:07
          > ...to wam te glupie szczeny opadna.

          Dlaczego uważasz, że nam cokolwiek opadnie? Odsetek homoseksualistów w całej populacji jest tego samego rzędu, co odsetek mańkutów i daltonistów. Jak przeanalizujesz dowolną podgrupę - osób wybitnych, kryminalistów, czy osób z zaburzeniami osobowości, to będzie tam podobny procent homoseksualistów, leworęcznych i daltonistów. Normalna statystyka. I lepiej w szkołach nauczać właśnie o statystyce, a nie o wybitnych homoseksualistach, wybitnych daltonistach czy wybitnych mańkutach.

          Różnica jest tylko taka, że wśród gejów i lesbijek zaburzenia osobowości mają gwałtowny przebiegi i manifestują się agresją wobec innych. Dlaczego tak jest - tego nie wiem. Ale to właśnie geje wywalczyli sobie szczególne traktowanie. Leworęczni i daltoniści cierpią po cichu. Spróbuj gdzieś kupić w nożyczki, które mogą być bez problemów używane przez mańkuta. Albo pokaż mi przepisy zabraniające używania dwu- i trójkolorowych diod w sprzęcie elektronicznym (ich światło jest nierozróżnialne przez daltonistów). Przyjęło się, że te grupy można bezkarnie dyskryminować, bo nie zachowują się agresywnie, nie organizują parad na ulicach i w ogóle unikają chamstwa i bucówy.

        • 17.07.11, 14:07
          Ej, ty, "conajmniej" wykształcony ! Zasuwaj do słownika ortograficznego ! Czym prędzej ! (w twoim narzeczu: "czymprędzej").
      • 17.07.11, 06:56
        Ha ha ha dobre !!! Dzieki bardzo albowiem ja jestem leworeczny a nikt sie jak na razie nie spieszy aby mi podziekowac.
        --
        Nie dorabiac ideologii do szujostwa!
    • 16.07.11, 17:25
      a co z rudymi?
      • 16.07.11, 18:01
        Wiesz, bycie gejem jest jakby trochę istotniejsze osobiście, niż bycie rudym... Także społeczeństwo widziało tu istotną różnicę, bo to geje, a nie leworęczni czy rudzi, spotykali się z oficjalnymi szykanami o podstawach moralnych (przez stulecia były to zupełnie potworne prześladowania ze strony religii, jakbyś nie wiedział).
        • 16.07.11, 19:22
          sakoveba napisał:

          > Wiesz, bycie gejem jest jakby trochę istotniejsze osobiście, niż bycie rudym...
          > Także społeczeństwo widziało tu istotną różnicę, bo to geje, a nie leworęczni
          > czy rudzi, spotykali się z oficjalnymi szykanami o podstawach moralnych (przez
          > stulecia były to zupełnie potworne prześladowania ze strony religii, jakbyś nie
          > wiedział).

          i dlatego jesli juz uczyc, to nie na zasadzie "lista zasluzonych gejow", podobnie, jak nikt nie uczy o "liscie zasluzonych katolikow" lub "ateistow", tylko o tyhc przesladowaniach wlasnie i ich ofiarach (np. Turing). watpie, czy ci znani ludzie byliby szczesliwi, gdyby ich tak posmiertnie zaszeregowano (ostatecznie z innymi ludzmi z tej zaszczytnej listy mogli nie miec nic wspolnego oprocz orientaci i niekoniecznei chcieliby, zeby ich nazwiska znalazly sie obok).

          --
          There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
          • 16.07.11, 21:52
            Trochę tak, a trochę nie;-)

            Bo o "zasłużonych ateistach" jak najbardziej jest sens mówić. Coś ich jednakowoż łączy (choćby rodzaj obiekcji, jakie napotykać musieli ze strony społeczeństwa).

            Homoseksualizm nie jest wprawdzie światopoglądem jak ateizm, ale jest cechą osobowości (inaczej niż leworęczność czy rudy kolor włosów) i dlatego wiąże się z podobieństwami w odczuwaniu świata, sensu życia i np. w ich wyrazie artystycznym.

            Wybitni twórcy homoseksualiści lepiej rozumieją siebie nawzajem, niż ktokolwiek inny ich rozumie. Dlatego jest sens mówić o literaturze i sztuce homoseksualnej jako o rodzaju wspólnoty duchowej.
            • 16.07.11, 22:59
              sakoveba napisał:

              > Trochę tak, a trochę nie;-)
              >
              > Bo o "zasłużonych ateistach" jak najbardziej jest sens mówić. Coś ich jednakowo
              > ż łączy (choćby rodzaj obiekcji, jakie napotykać musieli ze strony społeczeństw
              > a).

              tak, tak, a potem posegregujmy jeszcze tych zasluzonych wedlug ilosci dzieci (bo rodzicelstwo tez napotyka pewne trudnosci w spoleczenstwie), rozwodnikow (bo kiedys to nei bylo tak latwo), tych, co mieli wyroki na kontach czy kogos zabili (to tez napotyka obiekcje), a juz to, czym sie zajmowali, to rzecz drugorzedna. Wyroznianie gejow to niedzwiedzia przysluga i krok w strone segregacji. Mozna przy okazji zcyichs dokonan przedstawic jego switopoglad czy inne szczegoly zycia, zwlaszcza, jesli mialy one istotny wplyw na zyciorys, ale wlasnie pod katem faktow, dzieki ktorym sie znalazl ktos w historii, a nie na odwrot. Inaczej dzieciaki beda bardziej pamietac, ze ktos byl gej, a nei, czego dokonal.

              --
              There are two types of people in this world: those who divide the world into two types and those who do not.
              • 16.07.11, 23:37
                Twoje analogie sa naciagane i swiadcza o niecheci do zrozumienia sprawy.

                *Wyroznianie gejow to niedzwiedzia przysluga i krok w strone segregacji*

                Wybacz, troskliwcze, ale geje (ci gotowi wystepowac publicznie w swojej sprawie) uznali, nie bez racji, inaczej.

                Podobnie jak np. Indianie, Romowie czy inne mniejszosci. Ktorych tworczosc laczy wiecej niz tworczosc np. rudych.

                Mozn
                > a przy okazji zcyichs dokonan przedstawic jego switopoglad czy inne szczegoly z
                > ycia, zwlaszcza, jesli mialy one istotny wplyw na zyciorys, ale wlasnie pod kat
                > em faktow, dzieki ktorym sie znalazl ktos w historii, a nie na odwrot. Inaczej
                > dzieciaki beda bardziej pamietac, ze ktos byl gej, a nei, czego dokonal.

                To ze pamietamy, ze Leonardo byl homoseksualista, nie przeszkadza pamietac, ze namalowal Mone Lise i Ostatnia Wieczerze.

                A wbrew pozorom, to nie jest nieistotny szczegol dla zrozumienia jego tworczosci, ze byl wlasnie homoseksualista.
                • 17.07.11, 08:44
                  pederaści wcale nie walczą o to aby nie wytykano im ich dewiacji i aby traktowano ich jak inne osoby.
                  Oni chcą aby każdy wiedział, że są tacy i aby to było powodem do afirmacji i do dumy.
                  Inaczej przecież nie rozpozają sie w tłumie i nie znajdą sobie partnerów.
                  Niedługo pewno zażyczą sobie aby każdy homoseksualista nosił na odzieży różowy trójkąt, taki jakim oznaczano ich w obozach koncentracyjnych.
                  To im ułatwi dobór seksualny.
                  --
                  Nie głosuję ani na PO ani na SLD - partie, które 01.04.2011 przyjęły ustawę ułatwiającą m.in. młodzieży posiadanie narkotyków.
                  Dlaczego nie głosuję na PiS - nie ma potrzeby wyjaśniać.
          • 17.07.11, 14:11
            W dyskusji w GW jak zwykle przegięcia z lewa na prawo. Oczywiście, że dyskryminacja pewnej grupy ludzi z powodu ich choroby jest godna potępienia. To jest poza dyskusją. Ale jednocześnie nie ma zgody na to, żeby dawać im jakieś szczególne prawa czy też propagować i afirmować ich chorobę.
    • 16.07.11, 17:36
      Ostatecznie, postać historyczna.
      • 16.07.11, 18:07
        I to jest właśnie ta różnica, że o homoseksualiście-Roehmie słyszał chyba każdy, a o tym, że autorka "Roty" była zadeklarowaną lesbijką, żyjącą w stałym związku przez większą część swojego życia, o tym Polacy najczęściej nie mają zielonego pojęcia.
        • 16.07.11, 19:11
          sakoveba napisał:

          > I to jest właśnie ta różnica, że o homoseksualiście-Roehmie słyszał chyba każdy
          > , a o tym, że autorka "Roty" była zadeklarowaną lesbijką, żyjącą w stałym związ
          > ku przez większą część swojego życia, o tym Polacy najczęściej nie mają zielone
          > go pojęcia.
          ___________________________________________________________________________A Pawelek #2 i mohery tak uwielbiaja " Rote"....hahahahahahahahaha


          --
          ************************************
          "Acredite sempre no seu trabalho"

          ************************************
        • 16.07.11, 20:30
          uwierzyłeś w bajki, na które nie ma żadnego dowodu poza fantazją postępowych badaczy, którzy nie rozumieją realiów epoki. Poczytaj np. listy filomatów, którzy szlochali sobie na ramieniu, obściskiwali się i pisali sobie nawzajem, ze się kochają - a zarazem byli na 100% heteroseksualnymi mężczyznami. Z końcem romantyzmu te obyczaje wśród mężczyzn zanikły, ale u kobiet jak najbardziej przetrwały do czasów Konopnickiej.
          • 16.07.11, 21:05
            To, że Konopnicka była osobą homoseksualną jest pewne w 100 %, ale tacy jak ty zawsze będą podważać, że wiele osób nieheteroseksualnych było wybitnymi muzykami, naukowcami czy pisarzami.

            Za x lat tacy jak ty będą twierdzić, że Robert Biedroń był 100% heteroseksualistą :p
            • 16.07.11, 21:34
              Dowodzi tego fakt, że nie wyszła za mąż.
              --
              Nie głosuję ani na PO ani na SLD - partie, które 01.04.2011 przyjęły ustawę ułatwiającą m.in. młodzieży posiadanie narkotyków.
              Dlaczego nie głosuję na PiS - nie ma potrzeby wyjaśniać.
              • 16.07.11, 21:41
                Zapoznaj się z historią polskiej literatury, zamiast zaprzeczać w żywe oczy faktom, tylko dlatego, że tak ci wygodnie.
                • 16.07.11, 21:49
                  Bo jak na razie to tylko dużo krzyku i gołosłownych zapewnień.
                  • 16.07.11, 22:09
                    Kobieta Konopnickiej nazywała się Maria Dulębianka, mieszkały razem przez 20 lat w dworze Konopnickiej w Żarnowcu.


                    pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Dul%C4%99bianka
                    cytaty:

                    >W 1889 roku poznała Marię Konopnicką. Według Krzysztofa Tomasika przez następne dwadzieścia lat były partnerkami życiowymi[1].<

                    >Zwłoki Dulębianki złożono początkowo w grobowcu Marii Konopnickiej<

                    Jak byś nie wiedział, to nie było w tamtych czasach typową praktyką. Nawet pomiędzy romantykami;-)

                    Nasz cnotliwy naród nie ma zwyczaju przechowywać pamiątek o dziwnych zwyczajach swoich wybitnych obywateli, jednak korespondencja Konopnickiej (i innych osób z tamtego czasu) nie pozostawia wątpliwości, jak był ten związek przez obie kobiety i przez otoczenie rozumiany.

                    Nie bój się, wkrótce przeczytasz o tym więcej także w polskich podręcznikach szkolnych;-)


                    • 16.07.11, 22:18
                      "Według Krzysztofa Tomasika"? A to jakiś jasnowidz jest?

                      Czy Twoim zdaniem wszystkie kobiety (mężczyźni), które ze sobą mieszkają, to na 100% lesbijki?

                      Skoro korespondencja Konopnickiej "nie pozostawia wątpliwości", to czekam na jednoznaczne cytaty (oczywiście z podaniem adresu bibliograficznego).

                      Jeśli się nie doczekam, to znaczy, że kłamiesz, albo powtarzasz bezmyślnie za kłamcami.
                      • 16.07.11, 22:28
                        Jeśli się nie doczekam, to znaczy, że kłamiesz, albo powtarzasz bezmyślnie za k
                        > łamcami.

                        To tego nie znaczy, szczekaczu. To znaczy tylko, ze pdfa ksiazki Tomasika nie ma w necie. Jednak fakty w niej przytoczone wkrotce stana sie bardziej dostepne...
                        • 16.07.11, 22:40
                          sakoveba napisał:

                          >
                          > To tego nie znaczy, szczekaczu.

                          Jeśli stać Cię tylko na chamstwo, to daj sobie spokój
                          • 16.07.11, 22:50
                            Bo jestes szczekaczem, pseudodelikacie.

                            Nie nazwe inaczej czlowieka, ktory uzywa w dyskusji wobec mnie slow takich jak ''klamca'', tylko dlatego ze mowie rzeczy, ktore sa dla niego nieprawomyslne.
                            • 16.07.11, 23:52
                              Wymyślaj mi, wymyślaj. Niech każdy zobaczy, jaki poziom reprezentujesz. Najpierw zmyślenia, potem obelgi.
                              • 16.07.11, 23:59
                                Konopnicka i Dulebianka byly para lesbijska.

                                Nie zmienisz faktu dyskredytujac rozmowce.
                                • 17.07.11, 00:04
                                  No rzeczywiście, nie zmienia podstawowego faktu, że jak dotąd nikt nie udowodnił, jakoby Konopnicka i Dulębianka były lesbijkami.

                                  Podkreślam, że "domyślanie się", "przypuszczanie", "rozważanie możliwości", "fantazjowanie" NIE SĄ DOWODAMI.

                                  Czekam na te rzekome oczywiste dowody z listów Konopnickiej. Wciąż czekam!
                                  • 17.07.11, 00:15
                                    To, ze nie ma w necie tekstu, ktory moglbym przytoczyc na dowod 100%owy, nie znaczy, ze nie mowie o fakcie.

                                    Elementarne dociekanie w kwestii zycia poetki, ktore raz rozpoczete nie da sie zamiesc pod dywan, wkrotce pokaze szerszej publicznosci, ze nie da sie uczciwie podtrzymywac zgodnego z wyobrazeniami narodowokatolickimi wizerunku poetki.

                                    Byla od niego bardzo rozna (zycie i grob dzielone nie z mezem lecz z przyjaciolka, ktora byla nia absolutnie zafascynowana na cale zycie, jest jedna z tych roznic).
                                    • 17.07.11, 00:36
                                      Nawet lepiej żeby nie był, bo w necie są też często śmiecie i fałszywki. Co na przykład szkodzi komu wymyślić fałszywy list Konopnickiej i zmieścić w necie jako autentyk?

                                      Możesz więc na przykład przepisać ten list/dokument/świadectwo, które masz w książce. Podając tytuł, autora, wydanie, rok, stronę itp.

                                      O ile w ogóle cokolwiek masz poza pogłoskami wyczytanymi na gejowskiej stronie.
                                      • 17.07.11, 01:08
                                        Juz ukazuja sie ksiazki historycznoliterackie, dokumentujace sprawy gejostwa i lesbijstwa wybitnych polskich tworcow.

                                        Teraz juz nie bedzie tak latwo, ze to falszywki ze stron gejowskich!

                                        Kto sie nie zgadza, czy zarzuca nieprawde, bedzie musial wskazac powazna ksiazke polemizujaca.

                                        Tak powstaje ludzka wiedza naukowa.

                                        Tomasik zaczal.

                                        Wiem, ze w trakcie pisania jest duzo wiecej takich ksiazek.
                                        • 17.07.11, 02:27
                                          Właśnie na zasadzie "mieszkały razem to na pewno lesbijki". Z jednej strony niby to jawne było i oczywiste. A z drugiej jakoś nikt o tym przez 100 lat nie mówił. A wiadomo, jacy są Polacy: do obgadywania pierwsi.
                                          • 17.07.11, 12:24
                                            Ma pan rację. W obecnych czasach, w każdym związku dwóch osób dopatruje się elementu seksualnego. Fakt iż te kobiety się kochały nie znaczy, że były lesbijkami. Homoseksualizm to odczuwanie pociągu płciowego (a nie miłości) do osób tej samej płci.
                                            • 17.07.11, 14:21
                                              Dlaczego wy tu uprawiacie magiel jak jakieś przekupki ? A kogo to, co prywatnie robiła Konopnicka ? Dajcie jej święty spokój i nie wywlekajcie na forum ( nie, nie, bynajmniej nie publiczne) tego magla jej spraw prywatnych, ona zmarła 101 lat temu ! Pamiętajmy jej dorobek i tyle.
                                              I przeczytajmy sobie o niej w Wikipedii:
                                              "Konopnicka wyszła za mąż we wrześniu 1862 roku. Zaraz po ślubie wyjechała z Kalisza, zamieszkując w Bronowie k. Poddębic, a potem w Gusinie na terenie ówczesnej guberni kaliskiej (dziś województwo łódzkie). Małżeństwo pod koniec 1863 roku i na początku 1864 roku spędzało czas z pierworodnym synem Tadeuszem za granicą, w Wiedniu i Dreźnie. W czasie dziesięciu lat małżeństwa Maria urodziła ośmioro dzieci, dwoje z nich zmarło zaraz po urodzeniu. "
                                • 17.07.11, 00:09
                                  sakoveba napisał:

                                  > Konopnicka i Dulebianka byly para lesbijska.
                                  > Nie zmienisz faktu dyskredytujac rozmowce.

                                  Szwejk powtórzył mu, że idzie do Czeskich Budziejowic, do swojego pułku.
                                  - W takim razie pomylił pan drogę - odrzekł z uśmiechem wachmistrz - ponieważ idzie pan właśnie z Czeskich Budziejowic, o czym łatwo mogę pana przekonać. Tu oto wisi mapa Czech. Niech pan spojrzy: na południe od nas jest Protivin, trochę dalej na południe Hluboka, a jeszcze dalej są Czeskie Budziejowice. No i sam pan widzi, że nie do Budziejowic pan idzie, ale od Budziejowic.
                                  Wachmistrz spojrzał na Szwejka uprzejmie, ten zaś odpowiedział spokojnie i z wielką godnością:
                                  - A jednak ja idę do Budziejowic!
                                  Było to coś więcej niż gallileuszowe "Eppur si muove", ponieważ tamten na pewno wypowiedział te słowa w złości.
                                  • 17.07.11, 00:24
                                    dowcipnis z acana

                                    Wiem, ze nie udowodnilem ''na 100%'' swojej tezy (jak komus nie wystarczy, ze Wikipedia podaje, ze jest ksiazka, ktora o mowi o lesbijskim zwiazku Konopnickiej, ze taz Wikipedia mowi, ze Konopnicka mieszkala nie z mezem, lecz z przyjaciolka, przez ponad 20 lat, ze zostala razem z nia pogrzebana, a nie z mezem! no to rzeczywiscie jestem pokonany)

                                    Ale jest wiele rzeczy, ktorych nie potrafie dowiesc ''na 100%'', a ktore pomimo tego sa pewne.

                                    Wkrotce upublicznienie wiedzy historykow literatury uczyni pewna takze sprawe Konopnickiej.

                                    Bedziesz mogl sobie wtedy do woli cytowac Szwejka, nabozny dowcipnisiu
                                    • 17.07.11, 00:34
                                      A zatem sugerowałbym powstrzymać się może z ogłaszaniem twoich domniemań jako faktów przynajmniej do owego niedalekiego momentu, gdy owa naga prawda zmiażdży mnie swoją niewątpliwością. Na razie zaś się nie ośmieszać (zbytnio) np. szufladkowaniem wyznaniowym interlokutorów zamiast argumentacji merytorycznej.
                      • 17.07.11, 08:51
                        Starsi Panowie Dwaj z Kabaretu Starszych Panów.
                        oO ich skłonnościach świadczy to, że Pan A i Pan B mieszkali ze sobą.
                        W oczywistym celu.
                        --
                        Nie głosuję ani na PO ani na SLD - partie, które 01.04.2011 przyjęły ustawę ułatwiającą m.in. młodzieży posiadanie narkotyków.
                        Dlaczego nie głosuję na PiS - nie ma potrzeby wyjaśniać.
            • 16.07.11, 21:48
              Skoro wiadomo na 100%, to pewno jakieś cytaty z listów Konopnickiej się znajdą. Czekam więc.
              • 16.07.11, 22:15
                Konopnicka definitywnie i do konca zycia odrzucila chrzescijanstwo.
                • 16.07.11, 22:22
                  Jak powszechnie wiadomo, wszyscy ateiści to lesbijki, a każdy pijak to złodziej.
                  • 16.07.11, 22:32
                    Tak prosto nie jest.

                    Ale jak komus nie wystarcza dosc przekonujace swiadectwa zyciowe
                    (wspolne mieszkanie, wspolny grob), to moze nad tym sie zastanowi, czym chrzescijanstwo tak zalazlo za skore polskiej pisarce, ze nawet umierajac nie chciala o nim slyszec.
                    • 16.07.11, 22:45
                      sakoveba napisał:
                      > Tak prosto nie jest.

                      Trudno zaprzeczyć.

                      > Ale jak komus nie wystarcza dosc przekonujace swiadectwa zyciowe
                      > (wspolne mieszkanie, wspolny grob),

                      Wiesz co, może przejdź się na najbliższy cmentarz? Zobaczysz tam zbiorowe groby w których leży razem po kilka i więcej osób, noszących nieraz różne nazwiska i znacznie różniących się od siebie wiekiem; gdybyś głębiej pogmerał w ich osobistych dokumentach z pewnością szybko byś ustalił, że wiele z nich w różnych konfiguracjach mieszkało razem i często zapewniało się nawzajem o swojej miłości. A potem zastanów się przez chwilę i wtedy masz do wyboru: 1mo uznać że podstawową formą życia społecznego w Polsce jest wieloosobowy biseksualny związek konkubencki o charakterze kazirodczym lub 2do mocno puknąć się w głowę; powinno zaraz przejść.

                      Dla ścisłości: nie mam pojęcia czy Konopnicka była lesbijką czy nie; może fakt że miała sześcioro dzieci (bynajmniej nie adoptowanych do spółki z panną Dulębianką) to po prostu kwestia takiego osobliwego masochistycznego hobby. Natomiast jestem całkowicie pewien, że ani za życia, ani po śmierci, fakt że była uwielbiana przez jedne środowiska, a zwalczana przez inne, nie miał najmniejszego choćby związku z jej orientacją moczopłciową. Dlatego też wysilanie się na katalogowanie jej osoby z tego punktu widzenia jest po prostu bez sensu; acz jeśli komuś sprawa to przyjemność, to na zdrowie.
                      • 16.07.11, 23:01
                        Klerykalne macenie wody, drogi kolego.

                        Warto poznac zycie autorki, a nie gdybac.

                        Fakty sa mocne. Choc tylko nieliczne sa w necie.
                        • 16.07.11, 23:08
                          sakoveba napisał:
                          > Klerykalne macenie wody, drogi kolego.

                          Absurdalnie niemerytoryczny argument, szanowny rozmówco.

                          > Warto poznac zycie autorki, a nie gdybac.

                          O to, to.

                          > Fakty sa mocne. Choc tylko nieliczne sa w necie.

                          Proszę zatem o te fakty; niekoniecznie w necie (choć jakoś nie sądzę, żeby mogło takowych w necie nie być gdyby istotnie były faktami).
                          • 16.07.11, 23:19
                            Merytoryczny jak najbardziej.

                            Masz powody religijne by wykoslawiac wymowe faktow. Nie ma sensu gadac.
                            • 16.07.11, 23:28
                              Nie masz po prostu o czym mówić, bo - jak domniemywam - przeleciałeś się szybko po necie i stwierdziłeś, że na twoją tezę nie ma żadnych dowodów, ani nawet sensownych poszlak. Coś jak z modną ongiś wśród LGBTQHGW...etc. hipotezą, że jezus i jego apostołowie byli jak jeden mąż gejami, skoro mistrz nakazał im się wzajemnie kochać. Cóż, mamy w naszym kręgu cywilizacyjnym zasadniczo wolność słowa, która obejmuje także i m.in. wolność do wygadywania głupstw - no i bardzo dobrze. Swoją drogą żal mi tylko trochę ludzi, którzy nie są w stanie nawet wyobrazić sobie, że między ludźmi mogą istnieć głębokie więzi uczuciowe miłości i przyjaźni pozbawione aspektu erotycznego - ich życie, zwłaszcza w dzieciństwie, musiało być niełatwe...
                    • 17.07.11, 09:27
                      znamy wiele przykladow duchownych uprawiajacych ostry seks z klerykami tej samej plci. co ma piernik do wiatraka? wyspowiada sie i pojdzie dymac innego kleryka.
                      --
                      "Power is the ultimate aphrodisiac" - prezes JK za Henry Kissingerem.

                      Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.
                      koham.mihnika© - alter ego koham.mihnika
                  • 16.07.11, 22:57
                    To nie az takie proste.

                    Ale jesli nie przekonuje kogos fakt wspolnego mieszkania przez 20 lat i wspolny grob (o zyciu w aurze skandalu nie wspomne, bo to kwestia wiedzy ogolnej z historii literatury), to moze da do myslenia jej definitywne rozstanie sie z chrzescijanstwem.

                    Czym tak mogla Konopnickiej zalezc za skore religia, ze nawet umierajac nie chciala o niej slyszec.
                • 16.07.11, 22:28
                  To jakaś lesbijska złośliwość była?
                  • 16.07.11, 22:42
                    Na pogrzebie nie bylo ksiedza.

                    Pomimo ze pogrzeb Konopnickiej byl wielka manifestacja narodowa.

                    Kosciol odmowil udzialu w pogrzebie bezboznej i bluznierczej autorki (tak to okreslil).
                    • 16.07.11, 23:03
                      Oj, coś słabo z wiedzą źródłową :-D Ciało Konopnickiej było wystawione w kościele Bernardynów, kondukt pogrzebowy odbył się przy biciu dzwonów kościelnych, nad grobem odmówiło modlitwy dwóch księży, zaś zgromadzeni odśpiewali podczas złożenia do grobu znane pieśni ateistyczne Anioł Pański i Boże, coś Polskę. Nie odprawiono jedynie mszy, gdyż władze kościelne stwierdziły iż zmarła nie była praktykująca katoliczką (no bo przecież rzeczywiście nie była).
                      • 16.07.11, 23:25
                        Nie twierdzilem ze zalobnicy byli przeciwnikami chrzescijanstwa, lecz ze byla nim zmarla.

                        Jesli wladze koscielne stwierdzily, ze nie byla praktykujaca katoliczka (i nawet nie chcialy odprawic za nia mszy!) to znaczy, ze nie byla nia do konca zycia.

                        Tylko tyle jest istotne dla celow naszej rozmowy. A nie, co spiewali Polacy nad grobem.
                        • 16.07.11, 23:34
                          sakoveba napisał:

                          > Nie twierdzilem ze zalobnicy byli przeciwnikami chrzescijanstwa, lecz ze byla n
                          > im zmarla.

                          Nikt temu tu nie zaprzeczał.

                          > Jesli wladze koscielne stwierdzily, ze nie byla praktykujaca katoliczka (i nawe
                          > t nie chcialy odprawic za nia mszy!) to znaczy, ze nie byla nia do konca zycia.

                          Temu również nikt tu nie zaprzeczał.

                          > Tylko tyle jest istotne dla celow naszej rozmowy. A nie, co spiewali Polacy nad
                          > grobem.

                          Istotne dla celów naszej rozmowy jest również to, że wczesniej twierdziłeś iż ma pogrzebie Konopnickiej nie było księdza (a było nawet dwóch - rzymsko- i grekokatolicki - którzy odprawili modły nad trumną) i że Kościół całkowicie odmówił udziału w tej uroczystosci (a nie odmówił, bo zezwolił m.in. na wystawienie ciała w kościele, bicie w dzwony i pochowanie na cmentarzu katolickim, co w tych czasach bynajmniej nie było oczywiste).
                          • 17.07.11, 00:08
                            > Istotne dla celów naszej rozmowy jest również to, że wczesniej twierdziłeś iż m
                            > a pogrzebie Konopnickiej nie było księdza

                            To nie jest istotne dla celow naszej rozmowy. (Zreszta twierdzilem tak na podstawie tekstu, ktory czytalem. Na razie nie wiemy czyje zrodlo wiarygodniejsze)

                            Istotna dla naszej rozmowy jest apostazja Konopnickiej, bo jest poszlaka za niemozliwym do pogodzenia z moralnoscia katolicka charakterem jej zwiazku z Dulebianka.

                            Oraz za zdecydowanym i trwalym opowiedzeniem sie poetki za slusznoscia tego zwiazku.
                            • 17.07.11, 00:28
                              sakoveba napisał:

                              > Istotna dla naszej rozmowy jest apostazja Konopnickiej, bo jest poszlaka za nie
                              > mozliwym do pogodzenia z moralnoscia katolicka charakterem jej zwiazku z Dulebi
                              > anka.

                              W takim razie strzeliłeś sobie drugiego samobója, gdyż Konopnicka z całą pewnością apostatką nie była - czegoś takiego nie dałoby się wówczas ukryć, zwłaszcza że skonfliktowane z nią władze kościelne z największą chęcią by przecież coś takiego publicznie rozgłosiły, a o katolickich elementach obrządku pogrzebowego, a nawet w ogóle o pochowaniu na katolickim cmentarzu, w tamtych czasach nie mogłoby być w tej sytuacji oczywiście mowy. Konopnicka nie była też raczej nawet ateistką, zważywszy na prosty fakt że Bóg pojawia się w jej twórczości wielokrotnie i raczej bez zauważalnego cynizmu czy dezawuacji. Natomiast niewątpliwie miała (i publicznie wyrażała) poglądy antykatolickie i antyklerykalne, co w połączeniu z jej działalnością feministyczną było niewątpliwie wystarczającym powodem do mocnego narażenia się ówczesnym konserwatywnym kręgom katolickim. Jeśli jednak zadasz sobie nieco trudu by zapoznać się np. z artykułami polemicznymi czy wręcz paszkwilami wobec Konopnickiej w ówczesnej prasie katolickiej i zbliżonej, z łatwością stwierdzisz, że nigdy i ani słowem nie dotykają one życia erotycznego pisarki czy w ogóle jakichkolwiek tematów temu pokrewnych. Brak takich doniesień także i w literaturze pamiętnikarskiej z epoki, zarówno życzliwej Konopnickiej, jak i traktującej ją z dystansem - po prostu nikomu by to wówczas do głowy nie przyszło. Jakoś w tych czasach ludzie nie mieli takiego fioła na punkcje cudzych odchyłów seksualnych jak dziś i np. w dwóch przyjaciołach mieszkających razem nie upatrywali z góry pary gejów, w niezamężnej z wyboru przedsiębiorczej kobiecie nie dopatrywali się odruchowo lesbijki, mężczyzny rozdającego dzieciom cukierki nie obwiniali z miejsca o pedofilię etc. Trudno powiedzieć czy było to lepsze czy gorsze niż obecnie (pewnie po trochu jedno i drugie), jednak z całą pewnością można stwierdzić, że w związku z tym rzeczywisty charakter związków ówczesnych ludzi - nawet tak znanych - jest nie do odtworzenia na podstawie współczesnych im źródeł. Innymi słowy, możliwe że Konopnicka była wielodzietną lesbijką, ale dowodów na to żadnych po prostu nie ma, więc możliwe - a nawet statystycznie bardziej prawdopodobne - jest także, że nie była. Q.E.D.
                              • 17.07.11, 00:48
                                Brak takich d
                                > oniesień także i w literaturze pamiętnikarskiej z epoki, zarówno życzliwej Kono
                                > pnickiej, jak i traktującej ją z dystansem - po prostu nikomu by to wówczas do
                                > głowy nie przyszło.

                                Nie jest to prawda. Choc oczywiscie obowiazywala wowczas o wiele wieksza dyskrecja, bo takie uwagi, bez dowodow typu kryminalnego, uchodzily za znieslawienie.

                                Jakoś w tych czasach ludzie nie mieli takiego fioła na punk
                                > cje cudzych odchyłów seksualnych jak dziś i np. w dwóch przyjaciołach mieszkają
                                > cych razem nie upatrywali z góry pary gejów, w niezamężnej z wyboru przedsiębio
                                > rczej kobiecie nie dopatrywali się odruchowo lesbijki

                                Czy dlatego, ze zjawisko bylo marginalne, czy dlatego, ze temat byl tabu?

                                (Ahmedinezad takze i dzis twierdzi, ze w Iranie nie ma gejow.)

                                Temat byl tabu na pewno. A czy homoseksualizm byl rzadszy niz dzis. Biologia kaze watpic.

                                Moze wiec jednak to oni byli dziwni, a nie my...

                                Innymi słowy, możliwe że Konopnicka była wielodzie
                                > tną lesbijką, ale dowodów na to żadnych po prostu nie ma, więc możliwe - a nawe
                                > t statystycznie bardziej prawdopodobne - jest także, że nie była.

                                Niezbyt madry wywod.
                                • 17.07.11, 01:02
                                  sakoveba napisał:

                                  > Nie jest to prawda. Choc oczywiscie obowiazywala wowczas o wiele wieksza dyskre
                                  > cja, bo takie uwagi, bez dowodow typu kryminalnego, uchodzily za znieslawienie.

                                  No to siup - jakieś przykłady takich doniesień z epoki dotyczących kobiet w życiu Konopnickiej (bo akurat o mężczyznach zachowało się ich sporo...). Zmasakruj mnie faktami.

                                  > Czy dlatego, ze zjawisko bylo marginalne, czy dlatego, ze temat byl tabu?

                                  Zjawiska pewnie były podobnie nasilone jak dziś (zwłaszcza wśród elit), a tematy niewątpliwie bardziej tabu (ba, w wielu systemach prawnych homoseksualizm męski był surowo karalny, choć - co ciekawe - żeński nigdy). Racz jednak uznać za logiczne założenie, że z faktu iż o jakimś możliwym zdarzeniu tabu się nie mówi, nie wynika w żadnym razie pewność, że zdarzenie owo zaszło (bowiem równie dobrze mogło nie zajść).

                                  > Niezbyt madry wywod.

                                  A konkretnie co masz mu do zarzucenia?
                              • 17.07.11, 11:18
                                Nie wiem jak Konopnicka ale wiem ze kto zdecydowanie wypowiada się przeciw KK, tą drogą wyklucza się z niego, wiec automatycznie apostatą się staje.
                                • 17.07.11, 23:38
                                  Bzdura kompletna.
        • 16.07.11, 20:58
          autorka "Roty" była zadeklarowaną lesbijką

          Kopie tej deklaracji można zobaczyć? Cóż za mania grzebania ludziom w łóżkach, zupełnie jak u niektórych księży w parafii...
          • 16.07.11, 21:39
            Można zobaczyć nawet oryginał, jeśli się tylko chce!;-)

            Jak powiedziałem, była lesbijką zadeklarowaną, co oznacza, że nie trzeba jej nigdzie w niczym grzebać, by o tym wiedzieć.

            Jacyż wy dyskretni i pełni szacunku dla prywatności się zrobiliście, prawacy!:-)

            Kłopot w tym, że kobieta była za życia prześladowana z powodu swoich skłonności i nie miała lekko.

            To stąd (m. in. ) można "wygrzebać" wiedzę o tym, kim była.
            • 17.07.11, 00:06
              Na razie przedstawiłeś ZERO dowodów. Miały być jakieś listy, deklaracje, dokumenty. A tu NIC!
              • 17.07.11, 00:34
                W necie znalazlem niewiele. (ale i tak, to co znalazlem daloby do myslenia bezstronnym czytelnikom, tyle ze ty do nich nie nalezysz).

                Nie umiem teraz na forum udokumentowac sprawy ''na 100%''

                (nawet gejostwa Iwaszkiewicza, ktore jest najpewniejsze pod sloncem, nie potrafie ''na 100%'' dowiesc tak na zawolanie).

                Ale wiem, ze w przypadku Konopnickiej mowie o sprawie bardzo kontrowersyjnego obyczajowo (takze wsrod jej wspolczesnych) zwiazku z kobieta.
                • 17.07.11, 00:45
                  Masz dokładnie ZERO dowodów.

                  Gdyby sprawa Konopnickiej była tak oczywista i kontrowersyjna jak twierdzisz, to jakim cudem jej trumna stałaby w kościele a na pogrzeb przyszłoby 50 tysięcy ludzi? Anglicy niewiele lat wcześniej z dnia na dzień odwrócili się od Wilde'a z powodu jego gejostwa. Czy twierdzisz, że ówcześni Polacy wyprzedzali tolerancją obyczajową cały świat? Byłoby to doprawdy niezwykłe odkrycie.
                  • 17.07.11, 00:59
                    A wiesz, ze spoleczenstwo polskie w swojej postepowej czesci bylo wowczas awangarda tolerancji w Europie! To polski kodeks karny z 1923 roku byl pierwszym w Europie, ktory nie penalizowal homoseksualizmu.

                    > Gdyby sprawa Konopnickiej była tak oczywista i kontrowersyjna jak twierdzisz, t
                    > o jakim cudem jej trumna stałaby w kościele a na pogrzeb przyszłoby 50 tysięcy
                    > ludzi?

                    A czytales Dulska...

                    Dokladnie tak jak ty i joseph, udawali, ze nic nie wiedza.

                    Anglicy niewiele lat wcześniej z dnia na dzień odwrócili się od Wilde'a
                    > z powodu jego gejostwa.

                    Tez dlugo nie bylo sprawy. Dopiero donos zniszczyl mu zycie.

                    Poetki sprawy narodowej tak niszczyc nie wypadalo.

                    Zamiast tego wykreowano jej fikcyjna pamiec.
                  • 17.07.11, 01:01
                    A wiesz, ze spoleczenstwo polskie w swojej postepowej czesci bylo wowczas awangarda tolerancji w Europie! To polski kodeks karny z 1923 roku byl pierwszym w Europie, ktory nie penalizowal homoseksualizmu.

                    > Gdyby sprawa Konopnickiej była tak oczywista i kontrowersyjna jak twierdzisz, t
                    > o jakim cudem jej trumna stałaby w kościele a na pogrzeb przyszłoby 50 tysięcy
                    > ludzi?

                    A czytales Dulska...

                    Dokladnie tak jak ty i joseph, udawali, ze nic nie wiedza.

                    Anglicy niewiele lat wcześniej z dnia na dzień odwrócili się od Wilde'a
                    > z powodu jego gejostwa.

                    Tez dlugo nie bylo sprawy. Dopiero donos zniszczyl mu zycie.

                    Poetki sprawy narodowej tak niszczyc nie wypadalo.

                    Zamiast tego wykreowano jej fikcyjna pamiec.
                    • 17.07.11, 02:21
                      Miał być dowód na 100%, dokumenty, listy, a nie ma NIC! Gołosłowne zapewnienia i obietnice, że kiedyś będzie więcej, ale nie wiadomo czego i kiedy.

                      Nie zachowuj się jak Kaczyński czy inny Tusk. Ich i tak w obietnicach nie przebijesz.
                    • 17.07.11, 15:10
                      Po pierwsze z 1932 r. (kodeks Makarewicza-Makowskiego), po drugie bardzo dobrze. Nic nikomu do tego co dwoje dorosłych ludzi robi ze sobą w łózku. A o "deklaracji" Konopnickiej cisza...
      • 16.07.11, 21:04
        Może niedługo zacznie się proces "innego spoglądania na SA i SS". Wszak były to organizacje przesiąknięte homoseksualizmem. Jakiś historyk fanatyk GLBT mógłby rozpocząć studia nad tym tematem...
        Trzeba mieć mocno natłuczone w głowie aby fakt bycia homoseksualistą miał kogoś wyróżniać albo degradować...
    • 16.07.11, 18:04
      yago1234 napisał:

      > To jest wielka choroba, co dzieje się z sytym bogatym, znudzonym sobą światem z
      > achodu. Do tego aspirujemy ? Rzym czasów dekadencji to przy tym lekka przygrywk
      > a. Biały człowiek pomału gasi światło.
      > A teraz możecie zacząć swoją jazdę po mnie drodzy homofile z Gazwybu. Jestem go
      > tów.
      Brzmisz jak brodaty taliban
    • 16.07.11, 18:07
      Przecież faktem jest,że do USA HIV i AIDS dostały się dzięki gejom.
      Francuski wirusolog, Luc Montagnier (współodkrywca HIV), oskarża rozpustnych amerykańskich turystów o zawleczenie mykoplazmy do Afryki i przywiezienie z powrotem HIV.
      Czy o tym tez będzie?
    • 16.07.11, 18:20
      i też można.
      Tekst linka-lista mężczyzn bez życia seksualnego-

      oni są już w podręcznikach.
    • 16.07.11, 18:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 16.07.11, 19:46
      Otworzą granice.Zaimportują Arabów.Z czasem narobią im dzieci i meczetów i zwycięży normalność a temat zniknie samoczynnie.Wszystko wróci do normy.Przejmują Europę dadzą radę i Stanom.Świetny mieli pomysł na podbój ziem bez jednego wystrzału.Durny naród sam się eliminuje przez brak przyrostu naturalnego.
      • 16.07.11, 20:05
        Ale muszą jeszcze baby sobie znaleźć ci twoi Arabi.
        A tak się składa, że jak wypuścisz kobietę z klatki, to ona jakoś nie chce się rozmnażać do upadłego. I rodzi tyle dzieci, ile będzie miało szanse przeżyć.

        W krajach arabskich też się to zaczyna, przynajmniej w tych, gdzie pozwalają dziewczynkom chodzić do szkoły.
    • 16.07.11, 20:23
      Jak można tak dyskryminować!
      • 16.07.11, 20:34
        skoro już naświetliłeś tę hipokryzję jupiterem swojego rozumu, to zastanów się teraz ilu jest ludzi, którzy muszą ukrywać swoją czarnoskórość, rudość i zezowatość? w przeciwieństwie do tych i innych predyspozycji, homoseksualizm jest nadal tabu i wymaga drastycznych działań od góry, które propagują akceptację homoseksualistów jako pełnowartościowych ludzi, którzy uczestniczą w społeczeństwie i wnoszą do niego dobre rzeczy
        • 16.07.11, 20:39
          prześladują rudych, mańkutów i zezowatych. To naprawdę może być uraz na całe życie. Czemu tym ludziom żałujesz dowartościowania? Co takiego Ci zrobili, że ich problemy masz w d...?

          Nieładnie, postępowy tolerancjuszu!
    • 16.07.11, 20:41
      zabobonnym kraikiem na wschód od Niemiec, większość kultur i cywilizacji upada raz, a Polaki średnio co sto lat. tak więc, skoro już wyciągamy wnioski z historii na TWOICH zasadach, to rzeczywiście, katolickość i Polackość nie popłacają.
    • 16.07.11, 20:59
      czyli ten kto akurat jest u wladzy moze sobie napisac historie, przerobic fakty jak mu sie tylko podoba, a prawda jest tylko jedna, nie zaleznie od tego jaka propagande wciskaja naszym dzieciom do glowy powinnismy im w domu tlumaczyc, tak jak mi rodzice tlumaczyli za komuny, zeby prawda przetrwala.

      Zeby nie Biali Chrzescijanie, na ktorych caly lewacki swiat robi teraz nogonke to wiekszosc globu dalej by mieszkala na drzewach i zyla w epoce jaskiniowcow,
    • 16.07.11, 21:14
      Co to za podłość ze strony zboczeńców rozróżniać już wobec dzieci, zasłużonych Amerykanów ze względu na seks, wskazywać w ich życiorysach czy był to człowiek hetero czy homoseksualny.
      Co to za podłość ze strony zboczeńców, już w szkolnym wieku w ten sposob podstępnie "uświadamiać" dzieci na temat takiego seksu i "zalet" tej choroby.
      A może opowiadać małolatom czy miał skłonności do lolitek?

      "Mamo, czy jak dorosnę to też będę mógł zostać pederastą-bohaterem albo pederastą-artystą?"

      Pozwólmy im panoszyć się w Polsce a i nas zaczną sobie w ten sposób "wychowywać" dzieci już od małego.

      Homonizm to plaga XXI wieku.

      Homoniści
      Porzuciwszy niemodną ideologię marksizmu-leninizmu i zmieniwszy ją na
      biedronizm-obaryzm (R. Biedroń - szef Kampani Przeciw
      Heterozdrowym, T. Obara - szef Inicjatywy "Konopie w Głowie")
      czołowi działacze SLD nadal nie rezygnują z fundamentalnej przebudowy
      przestarzałych struktur społecznych i stale, zdecydowanie walczą o
      zmianę światopoglądu każdego Polaka.
      Na bardziej homoseksualny i filonarkotyczny.

      Materializm-dialektyczny odszedł wraz z makulaturą z półek
      bibliotecznych w centrali SLD.
      Obecnie miejsce zajmują tam podręczniki homoseksualizmu-narkotycznego.

      A stary, dobry poradnik kołchoźnika pt. "Uprawa roli w kołchozie" został
      obecnie gruntownie przeredagowany i wydany pod nowym, atrakcyjnym
      tytułem "Uprawa seksu w hom-pozie".

      Pochody majowe i majówki nie są już uczęszczane, zamiast tego
      obowiązkiem każdego znanego działacza jest udział w pochodach gejowych
      i gejówkach.
      Aktywiści biorą udział w szkoleniach prowadzonych w tzw, JEBach
      (Jednostkach Edukacyjno Badawczych).
      Dr Biedroń prowadzi tam zajęcia z gejozy stosowanej, gejologii i gejografii.
      Przeprowadzane są rozliczne eksperymenty:
      Biedroń:"Zapraszamy osoby heteroseksualne, te, których ciekawi nasz
      świat, i te, które są być może znudzone swoim światem i chcą
      poeksperymentować. "
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9074810,Homo_walentynki_po_raz_pierwszy_z_dotacja_ratusza_.html
      Uczelnia prowadzi również stale poszukiwania nowych źrodeł
      tzw. "ciepłych" - za pomocą głębokich odwiertów gejotermicznych.

      Specjalne kółko zainteresowań prowadzi znana reżyserka Sobakiewiczowa
      z Platformy Odpadków z innych partii.
      Na zajęciach w kółku demonstruje jak wciągać nosem cukier
      puder tak aby wyglądało, że jest to codzienna porcja zwykłej kokainy.
      Poza JEBem, a zwłaszcza w kręgu Platformy Odpadków z innych partii,
      występuje ona już bez sukienki - jako znany reżyser Sobakiewicz.

      Wycieczki terenowe organizowane przez JEB pozwalają doskonalić
      umiejętność pedałowania i upajać się świeżą trawą na łąkach bez obawy
      "nakrycia".

      Członkowie SLD nie szukają już wykluczonych i wyzyskiwanych przez
      burżuazyjny system wśród ludzi pracy najemnej, to znaczy wśród tych,
      których rodzinom nie starcza na codzienny kawałek chleba.
      SLD swą uwagę przeniósł na osoby poszkodowane przez wysokie ceny
      substancji psychotropowych, to znaczy na tych, którym nie starcza już
      na codzienną działkę. Wg. T. Obary (Incjatywa "Konopie w Głowie") jest
      to klasa tzw. narkoletariuszy.

      Homoniści z troską pochylaja się nad losem dzieci.
      Na szczęście już zakazano karania ich klapsami.
      Teraz zamiast tego, nawet w razie najdrobniejszego wykroczenia
      (np. kradzież 1 zł albo gumy do żucia),
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9846552,Ciagany_po_sadach__bo_zabral_zlotowke.html
      dobrotliwy pan prokurator i uśmiechnięty sędzia w przepisowej todze
      spotkają się z 10 latkiem na sali rozpraw w sądzie.
      Zastąpią mamę i tatę.
      Przesłuchania potrwają kilka miesięcy, małolat będzie miał
      sporo czasu by spokojnie i bez nerwow oczekiwać na wyrok.
      Co najwyżej, potem ze stresu wyleczy go kwalifikowany psycholog.
      Za to nie ma już matczynego klapsa od rodzica, który dziecko może
      szybko zapomnieć.
      Nie trzeba więcej udowadniać, że homonizm to czysty humanitaryzm wobec maluchów.

      Idee homonizmu zakładają radosne, wesołe społeczeństwo.
      I dlatego dzieci z rodzin gdzie radość i wesele nie występują
      w odpowiedniej dozie, będą przenoszone do bardziej
      optymistycznych rodzin zastępczych zgodnie z wzorcem norweskim,
      gdzie idee homonizmu już się ugruntowały.
      Tu właśnie, w Norwegii, odebrano polskie dziecko rodzicom i przekazano
      norweskiej "rodzinie zastępczej" bo było coś "smutne i osowiałe".
      Zdaje się umarła mu babcia.
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,9866302,Norweska_policja_szuka_polskiego_dziecka__Odbil_je.html
      Z definicji najweselsze są rodziny "gay" (z ang. wesołek).
      Odpowiedni urzędnik zadecyduje czy twoje dziecko jest
      wystarczajaco radosne i czy nie wymaga przeniesienia w
      nowe, bardziej wesołe (gay) otoczenie rodzinne - tzw. zastępcze, pod hasłem
      "Homonizm - dla dobra małoletnich, urzędnik państwowy wie lepiej, kto
      powinien wychowywać twoje dziecko!"
      Do tego zbędne są przedłużające się procedury sądowe.

      W centrum uwagi SLD są też osoby niesłusznie traktowane "mową
      nienawiści", gdy po prostu kulturalnie proponują komuś mały intymny
      kontakt w publicznym WC.
      Te osoby pilnie potrzebują wsparcia przez specjalną ustawę
      zabraniającą używania "mowy nienawiści" w takich sytuacjach, gdyż
      czują się bez powodu obrażane.
      W ustawie mają być zakazane takie zwroty jak "Ratunku, zboczeńcy!" i
      "Odp.dol się ode mnie pedale!".

      Alternatywą dla wychodzących z mody tradycyjnych małżeństw mają być
      tzw. "związki partnerskie", które pozwalają zainteresowanym na
      szybszą, bezkonfliktową rotację partnerów (żyjemy w coraz szybszym
      tempie i nie mamy czasu na zwykłe śluby i rozwody), jednak przy zachowaniu
      korzystnych przywilejów podatkowych.
      "Związek partnerski" pozwala wygonić partnera z dziećmi bez podania powodów.
      Tu projekt SLD odpowiada bez wątpienia na masowe zapotrzebowanie obywateli.

      Na razie związki partnerskie ograniczają liczbę partnerów tylko do
      dwóch ale już słyszy się głosy, że przecież np. prawo o spółkach
      cywilnych nie ogranicza liczby wspólników a więc dlaczego liczba
      spółkujących w związkach partnerskich miałby być sztucznie
      ograniczona?
      "Związki partnerskie" są szczególnie dogodne dla osób, które po
      zakończeniu związku np.z kobietą chciałyby dla odmiany spróbować
      związku z mężczyzną - i vice versa.

      Rzecz jasna związki partnerskie pozwoliłyby też wreszcie stworzyć nowy,
      atrakcyjny wzorzec społeczny dla wychowania dzieci: z dwoma (lub
      więcej) tatami lub dwiema (lub więcej) mamami.
      Zresztą zamiast przestarzałego nazewnictwa mają wejść oficjalnie nowe
      określenia:
      Rodzic A, Rodzic B, Rodzic C i tak dalej.

      Czerwona flaga dawno zniknęła z gmachu na Rozbrat w Warszawie, teraz
      wisi tam flaga "tęczowa".
      Niestety wisi tam już ostatni raz, niedługo zostanie stamtąd zdjęta bo
      partia zbankrutowała i siedzibę sprzedano.
      Ale mimo to, popularnie tak nazywani "homuchy", choć nie organizują
      już w fabrykach i biurach Czerwonych Kącików, to zamiast tego zgodnie
      z tradycją konkursów zaangażowania i współzawodnictwa wydajności pracy,
      prześcigają się w tworzeniu Dark Roomów w klubach gejowskich.

      Szlachetny cel całkowitej przebudowy świadomości polskiego
      społeczeństwa nie powiódł się Partii poprzednim razem.
      Czy tym razem się uda?

      A oto pierwsze sukcesy:

      Łódź: 19-latek ofiarą homoseksualnego gwałtu. Policja szuka sprawcy:

      lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,9493953,Lodz__19_latek_ofiara_gwaltu__Policja_szuka_sprawcy.html
      Homoseksualny pedofil zaczepił 10-latka przed kościołe
    • 16.07.11, 21:43
      się jeden pedał załapie do podręcznika :)))))
    • 16.07.11, 22:12
      od przyszłego roku przy nazwisku dacie urodzenia danego naukowca czy twórcy będzie się także w podręczniku szkolnym pojawiać informacja o jego heteroseksualnej orientacji, tak aby geje i lesbijki nie byli faworyzowani. Na świecie przecież było i jest sporo heteroseksualnych ludzi, którzy odnieśli i odnoszą sukcesy. Heteroseksualista też potrafi !
    • 16.07.11, 22:53
      www.youtube.com/user/ark951#p/u/16/EfOVtXEoUS4
      • 17.07.11, 00:01
        "paplam, co mi wpadnie do głowy."
        • 17.07.11, 12:51
          Jest jeszcze jeden znamienny autokomentarz tego "wesołka". To komentarz na temat jego wieku mentalnego:
          "fizycznie trzydzieści pięć, mentalnie jakieś ćwierć wieku mniej", czyli mentalnie jest na poziomie dziesięciolatka.
      • 17.07.11, 13:01
        Pan się powinien leczyć, a nie uczyć dzieci. Czy pan wie, że w czasach najazdu mongolskiego nie tylko Małopolanie mówili innym dialektem polskim niż Ślązacy? Wielkopolanie mówili innym dialektem polskim niż Małopolanie i innym niż Ślązacy. Sam pan sobie tę bzdurną śląskocentryczną wizję historii wymyślił? Książęta śląscy pochodzili z polskiego rodu królewskiego i oczywiście mieli ambicję przejąć kontrolę nad innymi dzielnicami ziem polskich. Do czasu oczywiście. Do czasu gdy król Polski zrzekł się wszelkich pretensji do Śląska.
    • 17.07.11, 00:08
      no iprawidlowo jezeli sa zasluzeni to nie jest wazne kim sa prawda? chyba ze w Polsce ma to znaczenie
    • 17.07.11, 00:39
      W USa powołuja bez przerwy na Biblię przy każdej okazji a tam jest napisane , że Bogu
      te związki są obrzydliwe. Za obrzydliwość kazał karać śmiercią. Z Panem naszym się nie
      dykutuje tylko słucha i wykonuje. Chyba że....hmmm prawdą jest że Jezus z Nazaretu (bóg?)
      to Król Pederastów i Lesbijek. Z tego mi też wychodzi ż Stary i Nowy Testament to dwa
      rózne światy . W Starym Testamencie wiadomo kto trzyma władzę , trup ściele się gęsto bo
      ON się nie patyczkuje z tymi co nacisneli Mu na odcisk. W Nowym jest miły , kochający(inaczej?), troskliwy to kim jest ojciec Jezusa z Nazaretu?
    • 17.07.11, 01:01
      A Kaczor Donald i Myszka Miki? Tez mieli zaslugi.
    • 17.07.11, 06:59
      Jak slysze o takich pomyslach to normalnie bym sie wtulil w biust Sary Palin...
      --
      Nie dorabiac ideologii do szujostwa!
    • 17.07.11, 07:00
      Chcialem zaznaczyc, ze nie mam nic przeciwko gejom a lesbijki wrecz uwielbiam. :D
      --
      Nie dorabiac ideologii do szujostwa!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.