• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Żołnierze wyklęci czy raczej, jak polscy chłopi... Dodaj do ulubionych

  • 02.03.12, 15:08
    były 2 alternatywy : porządek zaprowadza LWP ( czy KBW ), lub Armia Radziecka, jednak może lepiej że wybrano LWP ( w większości ).
    Edytor zaawansowany
    • 02.03.12, 15:37
      Zlikwidować IPN,macicieli do uczciwej roboty.
      • 02.03.12, 21:37
        waldemark112 napisał:

        > Zlikwidować IPN,macicieli do uczciwej roboty.

        No ale to wiadomo jak się robi. Kulka w potylicę i po sprawie. Można dla przypomnienia przeczytać Drzazgę lub obejrzeć Czekistę

        www.youtube.com/watch?v=36F3aRQP248
        tylko parę minut oglądamy do końca

        tnttorrent.info/torrent/ad82718b053ed282cb65b5a59aeb4d4f80e5fa6c.html
        Same zdjęcia
      • 03.03.12, 20:06
        @ "waldemark112" - paszol won,komuchu-stalinisto obrzydly
    • 02.03.12, 15:37
      Ba, kto wie, może za dwieście lat się doczekamy inscenizacji, w której na a to Niemcy będą gazować Żydów, a to Żydzi Niemców, za materiały wizualne posłuży "Lista Schindlera" i "Bękarty Wojny" (w 16D) i jakiś mądry wójt nie będzie wnikał, kto miał rację, a kto racji nie miał.

      Chociaż nie. Pewnie jakaś ówczesna Gazeta Wyborcza udowodni, że najgorsi byli polscy naziści.
      • 02.03.12, 17:07
        GW ma ciekawą optykę. Dopuszczalność implikacji szczegółu i ogółu jakoś stosuje wyjątkowo wybiórczo:
        1. Antysemityzm Polaków wyssany z mlekiem matki - oczywiście, przecież Jedwabne, Kielce, Moczar (stało się? stało! że prowokacja? jaka prowokacja - ludzie muszą mieć coś w sobie aby dać się sprowokować), szmalcownicy przeciez byli (zdarzali się przecież i tu się wychowali, żadni obcy... Sprawiedliwi? wyjątki, nieistotni!)
        2. Wałęsa bohaterem wielkim jest (i świnią każdy kto ma czelność grzebać w jakichś papierach, nie po to go namsściliśmy aby plebs się czepiał)
        Jak już mój przedmówca zauważył, jakoś nie wyobrażam sobie w GW podobnego do komentowanego artykułu o Holokauście przestrzegającego przez generalizacjami - bo przecież byli w gettach Żydowscy policjanci i kapo w obozach, a przecież w armii niemieckiej zasadniczo dominowali nie zindoktrynowani fanatycy tylko zdziczali wojną młodzi chłopi i mieszczanie. Ot, realia, historia i kilku złych ludzi sprawiło, że jedni wieśniacy gazowali innych wieśniaków. Jestem przekonany, że GW by pierwsza piętnowała taki debilizm. Ale nie po to przecież uznaliśmy generałów za ludzi honoru aby teraz się czepiać, czyż nie?
      • 02.03.12, 19:22
        gnom_opluwacz. Przyzwoity czlowiek najsurowiej powinien oceniac wlasne, nie cudze, grzechy. Jasne,. ze dla nas najgorsi powinni byc nasi mordercy, bandyci czy inni przestepcy. Najgorsze jest gdy zdradzi nas ktos, kogo uwazamy za "swojego". Tak wlasnie powinno byc, ale my najchetniej zwalamy jak dziecko wine za wlasne postepki na innych. To my powinnismy chronic naszych Zydow czy inteligencje - pomagac im a nie wydawac na smierc. Wina nasza jest wiec w jakis sposob gorsza niz hitlerowskich oprawcow. Ci ludzie byli nasi a my ich zdradzilismy, ze strachu o siebie i swoje rodziny lub dla pieniedzy. Nalezy sie do tego faktu przyznac pozniej - wybaczenie. Jak w konfesjonale.
        • 02.03.12, 20:42
          123jna napisał:

          > ". Tak wlasnie powinno byc, ale my najchetniej zwalamy jak dziecko wine za wlas
          > ne postepki na innych. To my powinnismy chronic naszych Zydow czy inteligencje
          > - pomagac im a nie wydawac na smierc. Wina nasza jest wiec w jakis sposob gorsz

          I tak robiliśmy. Mniej GW, więcej samodzielnej pracy nad tematem.
          • 03.03.12, 14:25
            > I tak robiliśmy. Mniej GW, więcej samodzielnej pracy nad tematem.

            Kto "robiliśmy"? Mniej więcej twoja deklaracja brzmi jak z tego kawału co to wozak po ciężkim dniu przeciąga się i mówi "ale się napracowaliśmy" - na co się jego koń odwraca i znienacka mówi ludzkim głosem "kto się napracował ten się napracował".

            "Twoja" część Polski/Polaków biorąc pod uwagę twoje nastawienie do Żydów czy inteligencji (zwanej dziś obraźliwie "wykształciuchami") raczej zajmowała się ich wydawaniem i niszczeniem niż obroną. To przed takimi jak ty reszta ich musiała bronić - a teraz ty próbujesz się podczepiać pod zasługi wrogów twojej "formacji".

            Muszę to ciągle powtarzać. Poglądy, poglądami - nie muszę się z nimi zgadzać, ale mogę człowieka jakoś mimo jego poglądów szanować. Tak jak szanuję Marka Jurka za jego konsekwentność w konserwatywnym katolicyzmie, Urbana za jego konsekwentne wspieranie Jaruzelskiego czy naszego forumowego komucha - Tornsona (czy jak on się teraz pisze) za wspieranie otwarte lewicowego spojrzenia na świat. Najbardziej nie cierpię kłamców - komuchów udających "prawicę", narodowców/nacjonalistów opowiadających jakim rajem dla Żydów była/jest Polska, "katolików" nie mających bladego pojęcia o nauce Chrystusa (np o przebaczeniu czy o pokucie), "patriotów" będących w rzeczywistości skrajnymi egoistami i cynikami, itd. itp.
            Mamy w Polsce takich na pęczki - myślących, że reszta obywateli to idioci nie mający możliwości dostrzec jak głęboko są ci dranie zakłamani.
            • 23.03.12, 17:57
              Zgadzam się z Tobą. Historia to jest ku.... Każdy ją bierze po swojemu. Nie bardzo można wierzyć oficjalnym czynnikom ujawniającym jedyną prawdę.Co prawda urodziłem się, gdy jeszcze bat'ka Stalin źle zacząlem poznawać świat trochę później. Chociaż odium Stalina śmierdziało w mojej rodzinie. Zgodnie z biegiem czasu zmieniała się historia. Zresztą jak zwykle. Ponieważ jestem jednak inżynierem i wielbicielem matematyki manipulowanie faktami nie wchodzi w grę. Tak było i koniec. Interpretacja to politycy. Głupsi na ogół niż ustawa ... Zmienili mi ulicę, musiałem zmienić wszystkie dokumenty i dane firmy. A co mnie obchodził Janek Krasicki? Młody bojownik, anty mówili, że go nie było, ale był czerwony. Nie był Polakiem? A potem spółdzielnia podniosła czynsz - musiała zmienić firmówki, pieczątki, tablice itp. Przecież ludzie się z tych polityków, przepraszam, politykierów śmieją. Mają w dupie nazwę ulicy - chodzi im o poważne traktowanie. A ci wyklęci? Jak mieli przeżyć w nowej organizacji? Łupili. Nie dał? To strzał. I teraz to bohaterowie?
              Mój wujek wrócił do Polski w 48. Dlaczego tak późno? I całą rodzina miała kołomyję. A on był tylko lekarzem!
              Ja rozumiem. Walczyli o inną Polskę. Ale jakim kosztem. Przypomina mi sie nieuchronnie powstanie warszawskie. Horror!
              • 23.03.12, 19:50
                Wcześniej wypowiadałem się w bardziej radykalniej formie, ale podzielam i ten pogląd. Natomiast, absolutna zgoda co oceny skutków Powstania Warszawskiego, to horror, horrorów. Zginęło niczego nie wnosząc 180 tys. bohaterskich Cywili, 20 tys. bohaterskich Powstańców... byli kwiatem, ekstablichmentem, przyszłością, rozumem i siłą naszego narodu, niestety niepotrzebnie i bezpowrotnie (jak nigdy wcześniej w historii, bezmyślnie) odeszli, zginęli i za te 200 tys. nikt nie odpowiedział! Gdyby Oni żyli, inna i w innym miejscu byłaby Polska dziś i wtedy po wojnie, myślę, że Ich autorytet, inteligencja i siła nie pięści (choć zapewne też) poprowadziłaby nas nie do III wojny, jak tego chcieli wodzowie wyklętych, ale do swego rodzaju Okrągłego Stołu minus 45 lat...
    • 02.03.12, 15:44
      O szlachetnych komunistach, socjaldemokratach, chadekach czy rojalistach - na pewno znajdą się tacy - którzy z czystych pobudek poparli nazizm. O ich tragicznych wyborach, racjach które za nimi stały, o chęci walki z sowieckim komunizmem, który uważali za zło ostateczne. Tragedia wojny domowej w Niemczech w latach 1933-45' nie może zostać zapomniana.
      • 02.03.12, 16:04
        gnom_opluwacz napisał:

        > O szlachetnych komunistach, socjaldemokratach, chadekach czy rojalistach - na p
        > ewno znajdą się tacy - którzy z czystych pobudek poparli nazizm. O ich tragiczn
        > ych wyborach, racjach które za nimi stały, o chęci walki z sowieckim komunizmem
        > , który uważali za zło ostateczne.

        A w pytę masz takich na dowolnym prawiczkowym portalu. BTW, dokładnie taka była motywacja legionu "Wallonien", czyli Degrella i kolegów: my tylko walczymy z komuną.

        --
        The poems, they hurt...
    • 02.03.12, 15:46
      bardzo proszę o przybliżenie sylwetek najbardziej zasłużonych "wyklętych" i ich powojennych dokonań, może to otrzeźwi IPN, wiem,że metoda Kalego tłumaczy ich postępowanie ale młodzi chętnie poczytają o bohaterach i wzorcach do naśladowania...tyle jeszcze jest w Polsce do "załatwienia" ...wzorem "wyklętych", Kościół to przyklepie i powie ,że Bóg tak chciał...a ziemia odebrana chłopom... no cóż Kościół ją przygarnie na chwałę Pańską........V-te przykazanie, nie oni nie mieli duszy....
      • 23.03.12, 17:59
        Brawo, i to jest to myślenie! oby takich było więcej.
    • 02.03.12, 16:18
      Zgadzam się z w większości z treścią. Nie mogę jednak pominąć wątku wywołania wojny przez stronę komunistyczną. Jak sobie autor wyobraża w tym czasie i okolicznościach politycznych ich zmianę. Trzeba było wyjątkowej głupoty i fanatyzmu aby sądzić, że można było odwrócić bieg historii. Stworzonej nota bene ponad naszymi głowami przez wielkich tego świata.I nic tu nie ma do rzeczy patriotyzm i bohaterstwo bo były to nowe " Kamienie rzucone na szaniec". Stały się następnym przykładem fanfaronady i politycznej głupoty która w pewnych kręgach umownie nazwijmy ją "prawicą" przetrwała do dziś.A następnym łajdactwem tych gremiów było złączenie prawdziwej walki o niepodległość żołnierzy podziemia ze zwykłymi bandytami z NZS i im podobnymi ( choćby odział "Barabasza", "Ognia" i wielu innych opisanych przez literaturę i źródła historyczna). A jedynym niezakłamanym powodem było mordowanie komunistów, żydów i mniejszości narodowych ( np. w białostockiem).I tylko nazwa tych formacji jest w miarę trafna, bo wyklęci pozostali przez ludzi których los postawił na ich drodze. Dziwi mnie tylko brak reakcji kombatantów AK na takie "towarzystwo". Ale jak widać po postępowaniu kieleckiego okręgu Światowego Związku w sprawie ww "Barabasza" jakoś im to nie przeszkadza.
      • 02.03.12, 18:30
        potykacz napisał:
        (...) Trzeba było wyjątkowej głupoty i fanatyzmu aby sądzić, że można było odwrócić bieg historii (...)
        Polacy walczyli całą II w.ś z silniejszym przeciwnikiem, co dziwnego, że po wojnie robili to samo?
        • 02.03.12, 19:33
          jendrek121 napisał:

          > potykacz napisał:
          > (...) Trzeba było wyjątkowej głupoty i fanatyzmu aby sądzić, że można było odwr
          > ócić bieg historii (...)
          > Polacy walczyli całą II w.ś z silniejszym przeciwnikiem, co dziwnego, że po w
          > ojnie robili to samo?
          Tak gwoli ścisłosci-po pierwsze w DWŚ Polacy nie walczyli sami. Po drugie wiem że w polskich podręcznikach/bajkach tego się nie pisze ale w okresie od jesieni 1940 aż do wiosny 1944 wiecej Polaków walczyło/służyło w siłach zbrojnych III Rzeszy niż w armiach alianckich.Kilku (co najmniej 7) spośród b.obrońców Westerplatte nie wyłączając. Mało znane w Polsce -prawda?
          • 02.03.12, 20:28
            wolf34 napisał:

            > Tak gwoli ścisłosci-po pierwsze w DWŚ Polacy nie walczyli sami. Po drugie wiem
            > że w polskich podręcznikach/bajkach tego się nie pisze ale w okresie od jesien
            > i 1940 aż do wiosny 1944 wiecej Polaków walczyło/służyło w siłach zbrojnych I
            > II Rzeszy niż w armiach alianckich.Kilku (co najmniej 7) spośród b.obrońców Wes
            > terplatte nie wyłączając. Mało znane w Polsce -prawda?

            :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) faktycznie mało znane, dawaj źródło.

            na razie to wiemy, że dziadek Teflona tak, ale "Weißer Adler" kompletna porażka, a grupa II - Volksdeutsche, grupa III - Eingedeutschte oraz grupa IV - Schutzangehörige des Deutschen Reiches to tacy Polacy jak z Sikorskiego MinSprZagr
            • 03.03.12, 00:18
              mniej więcej 3/4 dzisiejszej polski to terytorium III rzeszy. jeśli nie kojarzych prostych faktów, podpowiem ci: do wehrmachtu obowiązywał pobór. coś zaczyna docierać?

              --
              you will start out standing
              proud to steal her anything she sees
              • 03.03.12, 08:13
                nie 3/4 polskiej ziemi to byłe ziemie III rzeszy ,popatrz na mapę. jełopie a poza tym - tubylcza ludność w większości czmychnęła w z uciekającymi Niemcami . I nie pieprz głupot. Co za baran.
                • 03.03.12, 10:05
                  3/4 to przesada, ale spora część bez wątpienia. Była ludność Niemiec wcale gremialnie z własnej woli nie czmychnęła. Wielu co prawda uciekło samemu ze strachu z własnej woli, ale wielu wygnali właśni niemieccy żołnierze, wielu też wygnała dopiero Polska i to część dopiero w latach 70 tych. Widziałeś film Róża? A komunistyczne obozy koncentracyjne na Śląsku to kogo więziły? Świnki morskie? Dlaczego je akurat na Śląsku umiejscowiono? Tak sobie? A nie z tego samego powodu co Niemcy fabryki śmierci dla Żydów w Polsce?
                  • 03.03.12, 13:21
                    generalne gubernatorstwo liczyło 95000km2. wpółczesna polska 315000km2. na kalkulatorze wychodzi 69,8% - czyli niewiele się pomyliłem.

                    --
                    she wears an egyptian ring
                    that sparkles before she speaks
                    • 03.03.12, 13:32
                      Hmmm ziemie sprzed 1939 + włączone po 1939 do III Rzeszy w stosunku do ziem będących obecnie w Polsce? Jeżeli tak to liczysz to może ci wyjść te 70% (nie sprawdzałem ani obliczeń ani danych). Faktycznie pobór szedł również na włączonych do III Rzeszy nie tylko na tych sprzed Września. Założenie wiec w pełni uzasadnione. Ok. Dziękuje za wyjaśnienia.
                      Dopiero tak i w tym konkretnym odniesieniu - to ma sens. Bo w odniesieniu do terenów sprzed wojny to proporcje chyba były by ciut inne (jako "miara" wielkości Ziem Odzyskanych do reszty kraju).
                • 03.03.12, 11:25
                  poza przezywaniem mnie coś jeszcze umiesz, pipo grochowa?

                  --
                  she never stumbles,
                  she's got no place to fall.
                  • 03.03.12, 11:34
                    niech no starszy czlowiek w taki gniew nie wpada bo to do rozleglego zawalu doprowadzi niechybnie!
                  • 03.03.12, 19:42
                    tymon99 napisał: > poza przezywaniem mnie coś jeszcze umiesz, pipo grochowa?>
                    Tymonie! Nie przejmuj sie Balwanem.
            • 03.03.12, 19:32
              > angehörige des Deutschen Reiches to tacy Polacy jak z Sikorskiego MinSprZagr>
              Co tak Ci teskno do Pani Fotygi? Czyzby bezmierne oczekiwanie na jej powrot?
              Nie musisz sie z Ministrem Sikorskim zgadzac - ja rowniez w wielu sprawacj mam odmienne zdanie. Jedno jednak jest pewne - jego wlasznie, jako Ministra Spraw Zagranicznych Polacy, w tym i ja, nie musza sie wstydzic.
    • 02.03.12, 16:27
      ten XX wiek był naprawdę porąbany
      • 03.03.12, 21:25
        23 mln ludzi nie uznało za stosowne walczyć. Dziw nad dziwy...

        --
        The poems, they hurt...
    • 02.03.12, 17:30
      Wyborcza wpadła w sidła własnych fobii ...
      • 03.03.12, 09:39
        A Żydzi w Jedwabnem mieli broń i napadali tych co ich "wyzwolili" z ziemskich męczarni?

        To byli jednak żołnierze choć "wyklęci" - posiadali broń i się bronią posługiwali wobec innych żołnierzy. Coś takiego nazywa się wojną. Strzelanie czy zaganianie do stodoły bezbronnych ludzi by ich spalić trudno nazwać wojną.
        • 03.03.12, 13:06
          no dobra, w takim razie, żeby analogia była stricte żołnierska porozmawiajmy o "zbrodniach", których Żydzi dopuszczali się na Niemcach podczas powstania w gettcie warszawskim ....
          • 03.03.12, 14:27
            Też bez sensu. Jaka zbrodnia? Normalna walka w nierównych warunkach. Jedni mieli broń ręczną w małej ilości, drudzy dysponowali wszystkim czym mogło ówczesne wojsko.

            Kombinuj dalej bo na razie co przykład to bredzenie.
          • 03.03.12, 14:51
            Po pierwsze nie słyszałem żeby komuna skazała Polaków w PRL na zagładę czy zamykała w gettach.Niepojęte jest wobec tego jakim cudem liczba ludności wzrosła o naście milionów,wydłużała sie długość życia.dokonano alfabetyzacji i wzrosła scholaryzacja.
            Po drugie-wiekszość ofiar powojennego podziemia to osoby nieuzbrojone. Nie tylko członkowie formacji "władzy ludowej" ale osoby przypadkowe, czy jej zwolennicy.
            A takie nazwy jak np Wierzchowiny 1945 ,Piskorowice 1945 ,Zaleszczany,Zanie,Szpak 1946 i(czyli skasowane przez leśnych całe wsie coś mówią? A ciężarne jakie wieszał "partyzant" "Ogień" tytułowany przez "historykó" IPN-"majorem"(nigdy nie miał takiego stopnia)?
            Mordowano kobiety,mordowano czasem dzieci a nawet mordowano niemowlęta.
            "Ogień", "Bury" czy opiewany "Łupaszka" byli najprawdziwszymi zbrodniarzami mordującymi takze kobiety i dzieci. Acz IPN robi co może by epizody te wygłądzić(zakłamac i przemilczeć).W imię legendy "nieskalanych " -"chłopców z lasu".
            • 03.03.12, 15:01
              Dla porządku-nie piszę że większość pozostałych w lesie w 1945 była bandytami. Piszę że od partyzanta do bandyty -jeden krok i "Szary" w Wierzchowinach, "Łupaszko" m.in w Dubinkach a Ogień" -Kuraś w bardzo wielu miejscach Podhala ten krok jednoznacznie zrobili.
              I jeszcze jedno potrafi ktoś wytłumaczyć skąd pzoostali poo wojnie w lesie latami brali środki utrzymania-żywnosć , pieniądze,odzież ? Wsparcia finansowania zagranicznego nie było w odróżnieniou od okresu wojny i okupocji.Bo dla mnie jest jasne-latami rabowali i to nie tylko i nie głównie instytucje państwowe/względnie urzedników państwowych a przede wszystkim rabowano osoby prywatne.Gros powojennych napadów-to napady na osoby prywatne .Celem zdobycia środków materialnych.
              • 03.03.12, 15:24
                Biorąc pod uwagę stosowane porównania względem tego co się dzieje w dziś Iraku i Afganistanie oraz wybielanie części "żołnierzy wyklętych", którzy nie za bardzo nimi byli warto by przypomnieć kryteria dzięki którym można starać się oddzielić dobro od zła w czasie wojny.

                Nie zawsze to wychodzi ale warto wiedzieć do czego należy dążyć. Myślę, że dziś bardzo nam brakuje, dyskusji o tym.
                • 03.03.12, 16:38
                  Każda przegrywająca partyzantka ma skłonności do demoralizacji i demoralizacji.A latami czekający na "nieuchronną"'Trzecią Wojnę Światową powojenni leśni przegrywali i coraz bardziej wyobcowywali się ze społeczeństwa. Które chciało normalnie,spokojnie żyć a nie oddawać nachodzacym ich nieznanym ludziom z bronią ostatnią kurę,ostatni zegarek i ostatnia złotówkę.W roku 1957 zginął przedostatni w 1963-ostatni ukrywający się w Polsce powojeny "leśny".
                  Nb. ostatnie ich(Marchewki i Franczaka) napady-to wyłącznie napady rabunkowe celem zdobycia środków materialnych.To było powodem(morderrtwa i rabunki osób przypadkowych )że nawet obecne sady odmówiły sądowej rehabilitacji jednemu z ostatnich lesnych rabującemu do końca lat 50,który kilka lat z tego powodu odsiedział .W 1964 w Polsce było 30 milionów ludzi-i ani jednego "leśnego"

                  Dodatkowo-Od 1945 nie było już AK,która starała się jakoś (z różnym powodzeniem) trzymać to w ryzach.Postępowała demoralizacja.
                  No i jeszcze jedna kwestia-to po 1945 nadal trwała wojna? Do kiedy własciwie?Dziwne że np mój przodek mieszkajacy od 1946 na Ziemiach Zachodnich i Północnych jej nie zuawazył(a był przedwojennym podoficerem) . A i ja żyłem w ostatnich dekadach PRL i wojny nie zauwazyłem.Ba-wertowłąem(niepolskie -do polskich nie mam przekonanie tyle w nich przekłamań ,zakłamań i byków) podręczniki-II wojna światowa skończyła się w 1945 roku kapitulacą Japonii .
                  To np. napadający z bronią w ręku na konsulat PRL w Bernie w latach 80,biorący zakładników przedstawiajacy sie jako Armia Krajowa i żądajacy dolarowego okupu działali w czasie wojny?
                  Bylibyż to ostatni leśni-ale dlaczegóż Szwajcaria ich nie zrehabilitowała ? Wie ktoś?
            • 03.03.12, 19:56
              wolf34 napisał: <> Po drugie-wiekszość ofiar powojennego podziemia to osoby nieuzbrojone. Nie tylko członkowie formacji "władzy ludowej" ale osoby przypadkowe, czy jej zwolennicy.
              A takie nazwy jak np Wierzchowiny 1945 ,Piskorowice 1945 ,Zaleszczany,Zanie,Szpak 1946 i(czyli skasowane przez leśnych całe wsie coś mówią? A ciężarne jakie wieszal "partyzant" "Ogień" tytułowany przez "historykó" IPN-"majorem"(nigdy nie miał takiego stopnia)? Mordowano kobiety,mordowano czasem dzieci a nawet mordowano niemowlęta. "Ogień", "Bury" czy opiewany "Łupaszka" byli najprawdziwszymi zbrodniarzami mordującymi takze kobiety i dzieci. Acz IPN robi co może by epizody te wygłądzić(zakłamac i przemilczeć).W imię legendy "nieskalanych " -"chłopców z lasu">
              Mnie Ci "lesni bohaterowie" pozbawili w niemowlectwie matki - mnie nie przebito bagnetem, jak wszystkie inne kobiety, ktore przebito, gdyz sadzono, ze i tak bez mleka matki zdechne z glodu. Uratowana w krzakach chlopka znalazla mnie i dawala mi swoje mleko.
          • 03.03.12, 16:51
            Trzeba przyznać, że żądania mieli chłopaki niewąskie...
            W razie niespełnienia postulatów grozili detonacją kilkudziesięciu kilogramów dynamitu, który rzekomo mieli ze sobą. Dali 48-godzinny termin na spełnienie swoich żądań. W Warszawie natychmiast utworzono sztab kryzysowy. Zaproponowano stronie szwajcarskiej przysłanie grupy antyterrorystów pod dowództwem Jerzego Dziewulskiego. Szwajcarzy odmówili twierdząc, że poradzą sobie sami. Mieli rację. Policyjni negocjatorzy od razu zorientowali się, że mają do czynienia z kompletnymi amatorami w terrorystycznym fachu. Zaczęli ich ugniatać jak plastelinę. Najpierw przekonali ich do zwolnienia ciężarnej pracownicy ambasady. Krótko potem - do zwolnienia wszystkich kobiet. Uzyskali także zgodę na wejście do budynku lekarza, który miał dostarczyć lekarstwa zakładnikom. Ów lekarz był przebranym policjantem, który podczas krótkiej wizyty w gmachu doskonale zorientował się co do liczby terrorystów, ich uzbrojenia i rozmieszczenia. Negocjatorzy narzucili im wszystko co chcieli - od zasad wzajemnej komunikacji po sposób dostarczania żywności do budynku.



            W tych negocjacjach dużą rolę odegrał profesor Józef Bocheński - polski naukowiec pracujący w Szwajcarii.8 września o godzinie 10:40 minął termin ultimatum. Oczywiście żadne z żądań terrorystów nie zostało spełnione. Postanowili więc zmienić swoje warunki. Zażądali 3 milionów franków i bezpiecznego przejazdu do... Chin lub Albanii (!). Chłopaki szybko zapomnieli o swoim patriotyźmie i antykomuniźmie zamieniając je na twardą walutę. No i wybór krajów docelowych był dość dziwny...
            Wyznaczyli kolejny 48-godzinny termin ultimatum. Szwajcarzy szybko pozbawili ich złudzeń i bezceremonialnie odmówili spełnienia tych żądań. Terrorystom od siedmiu boleści grunt zaczynał się palić pod nogami. Pod wieczór 8 września po raz kolejny zmienili żądania - teraz chcieli już tylko gwarancji bezpiecznego opuszczenia ambasady. Szwajcarzy tę prośbę zignorowali.



            Zdawali sobie sprawę, że napastnicy zmiękli do reszty. W ich rękach pozostało tylko pięciu zakładników. Podjęto decyzję o szturmie. Rano 9 września jeden z policjantów postawił przed drzwiami ambasady paczkę ze śniadaniem i wycofał się do mikrobusa z logo firmy cateringowej. Jednocześnie na tyłach budynku dyskretnie zaparkował samochód z komandosami. Kiedy dwóch terrorystów wzięło paczkę sprzed drzwi rozległa się eksplozja ładunku ogłuszającego, który się w niej znajdował. Został on odpalony zdalnie z mikrobusa. Od frontu natychmiast wbiegło do budynku ośmiu komandosów. Druga grupa licząca dwunastu antyterrorystów zaatakowała budynek od tyłu. Rozległy się eksplozje granatów hukowych. Grupa, która wbiegła od frontu błyskawicznie dopadła dwóch ogłuszonych terrorystów. Po kilkunastu sekundach w jednym z pomieszczeń znaleziono dwóch kolejnych, w tym Floriana Kruszyka. Byli kompletnie zaskoczeni. Cała akcja trwała około 30 sekund i nikt nie odniósł najmniejszych ran.
            Komandosi wzięli szmaciarzy za kark, wyprowadzili z budynku i przekazali w ręce prokuratora.

            Polskie władze natychmiast zażądały wydania całej czwórki. Szwajcarzy odmówili i nasi terroryści-partacze stanęli przed sądem w Lozannie w październiku 1982 roku. W trakcie procesu wyszło na jaw kilka ciekawych faktów dotyczących herszta tego żałosnego komanda. Okazało się, że Florian Kruszyk jest... byłym agentem SB, który wyjechał z Polski do Szwajcarii w 1967 roku. Miał tam za zadanie infiltrację środowisk polonijnych. Szpieg był z niego jednak równie kiepski jak terrorysta - Szwajcarzy w try miga namierzyli go i wydalili z kraju. W 1969 roku w Austrii dokonał napadu z bronią w ręku, za który został skazany na 9 lat więzienia. Po odbyciu kary wyjechał do Holandii i tam się ożenił. W 1982 roku przyjechał do Monachium. Pozostali członkowie grupy ze łzami w oczach przyznali przed sądem, że dali się nabrać wygadanemu Kruszykowi, który namieszał im w głowach obiecując patriotyczną walkę i złote góry. Powstańcza Armia Krajowa istniała oczywiście tylko w jego wyobraźni. Władze PRL wykorzystały atak na ambasadę w celu skompromitowania Solidarności. Solidarność zaś oskarżyła władze o prymitywną prowokację.



            Obecnie za najbardziej prawdopodobną uważa się wersję, według której cały atak został od początku do końca zaplanowany przez Kruszyka i miał na celu uzyskanie okupu.Wasilewski, Plewiński i Michalski otrzymali wyroki od 2,5 do 3 lat więzienia.Florian Kruszyk został skazany na 6 lat. Po ataku na ambasadę w Bernie generał Edwin Rozłubirski - twórca jednostek spadochronowych LWP zaproponował utworzenie specjalnej jednostki wojskowej przeznaczonej do odbijania polskich obywateli, którzy znajdą się w opałach za granicą. Komuniści mieli jednak wtedy na głowie zupełnie inne sprawy.Dopiero osiem lat później, w lipcu 1990 roku rząd Tadeusza Mazowieckiego powołał do życia jednostkę specjalną GROM.

      • 23.03.12, 18:06
        To właśnie była wojna domowa. Na sklę trochę większą niz dom.
    • 02.03.12, 18:18
      Jest w Polsce grupa ludzi mieniących się spadkobiercami pokrzywdzonych przez "komunę", Związek Radziecki, Rosję, Polskę Tuska. Jest to bardzo niebezpieczna grupa pragnąca dojść do władzy absolutnej. Chcą mieć monopol na na segregację obywateli na tych dobrych,prawdziwych i tych złych,fałszywych. Częściowo już im się to udało. Pod ich naporem wielu się poddało,skuliło uszy i siedzą cicho trzęsąc porami. Szczytem było zwinięcie sztandaru PZPR i ze skruchą wyniesienie go. Tym samym 2 miliony członków tej partii stało się przestępcami. Jestem za karaniem zbrodniarzy, ale nie hurtem. Nie można wypominać komuś że jest garbaty, nie patrząc na własne plecy. Morderstwo jest morderstwem bez względu na sprawę dla jakiej go popełniono.
      • 02.03.12, 18:34
        polecam tą empatię wobec tych, których PZPR niszczyła a nie wobec samej PZPR. Generalnie jak ktoś bardzo nie chciał to nie należał do partii
        • 02.03.12, 19:33
          jendrek121 nie nalezal, jesli nie byl zbyt wazny, wszyscy dziennikarze na przyklad musieli byc w partii, wykladowcy na uczelnich takze, profesorowie, lekarze, wszedzie musieli byc partyjni, byli takze tacy co do partii nie nalezeli "dla picu" aby ludzie mieli do nich zaufanie i sie zdradzali, innych tez. Ci ludzie wlasnie otrzymywali dziwnym sposobem mieszkanie na Zoliborzu (dzielica czerwona) a jak duzo dla UB zrobili to nawet wille. Ich dzieci na podworku sie nie bawily bo mogly ojca czy matke zdradzic. Ale - jechaly w nagrode na oboz pionierow na Krymie lub graly w filmach O dwoch takich... Chyba wiesz o ktorego patriote mi chodzi?
          • 02.03.12, 20:33
            123jna napisał:

            > jendrek121 nie nalezal, jesli nie byl zbyt wazny, wszyscy dziennikarze na przyk
            > lad musieli byc w partii, wykladowcy na uczelnich takze, profesorowie, lekarze,
            > wszedzie musieli byc partyjni, byli takze tacy co do partii nie nalezeli "dla

            Pierd...... 123jna kompletnie bez znajomości tamtych realiów
            (i) nie wszyscy musieli
            (ii) co to za rozumowanie, że zostanę szmatą, bo chcę jakiś tam zawód uprawiać
            (iii) poza tym czy jak oportunistycznie ktoś miał legitymację, to już nie musiał/musi starać się żeby w/w szmatą nie być?
            • 02.03.12, 22:27
              Jrodzaj_konta- myślę, że z tym czymś 123 nie należy dyskutować, bo to przykład totalnego relatywizmu moralnego, produkt GW. Niektórzy nie dopuszcają myśli, że dla korzyści materialnej można nie chcieć się zeszmacić, a wycieranie sobie gęby przeciwnikiem politycznym to przykład tego, że myślenie zostało zamienione na zaślepioną nienawiść. Pozdrawiam.
        • 23.03.12, 18:31
          Wyobraź sobie młodego człowieka, który dzięki życiu w rodzinie, mającej kiedyś problemy w okresie stalinizmu, nie bardzo godzącemu się z filozofią (?) Gomułki, natrafia nagle na potencjalne źródło odnowienia - Edwarda Gierka. I ten się pyta - pomożecie? Ilu Polaków powiedziało, że nie? Teraz mało kto się przyzna. Ja TAK. Pomogę. I zostałem członkiem partii. I mam się tego wstydzić? Taki poseł Patryk Jaki przeskakiwał z partii do partii - parcie na władzę. Zaczynał w PO, potem PiS, tera SP. Nie ma 30. Dobrze gra. Bo to jest tylko gra.
      • 23.03.12, 18:23
        I tu się trochę mylisz. Czy jakbym spotkał J.Kaczyńskiego i on powiedziałby mi że jestem ZOMO (nigdy nie byłem, nie chciałem - nie miałem możliwości, nie jestem i nie będę) a ja w furii palnąłbym w jego głupi łeb i on by zginął, nieważne, czy natychmiast, czy też później w wyniku odniesionych bohatersko ran, to to byłby taki sam mord (brr, jakie to słowo), jak gdybym zamordował chłopa na Podlasiu (lub gdzie indziej) za to, że nie użyczył mi swojej jałówki?
    • 02.03.12, 18:45
      Kazdy zolnierz powinien wiedziec, ze ma wolna wole. Moze odmowic mordowania wrogow i skierowa bron przeciw swojemu dowodcy.
      • 02.03.12, 20:38
        rozwado napisał:

        > Kazdy zolnierz powinien wiedziec, ze ma wolna wole. Moze odmowic mordowania wro
        > gow i skierowa bron przeciw swojemu dowodcy.

        A po co ma tą broń skierować? Żeby dalej mordować tylko teraz swoich? :))))

        Oczywiście potem się go rozstrzela, a potem zamknie trupa w wariatkowie.
    • Wspomnienia z lat 1939-41 Kresy:
      "Rozpoczęły się straszne represje. Cała władza to prawie nieomal Żydzi, Polacy nie mieli nic do powiedzenia. W dzień oficjalnie konfiskowali Polakom mienie, w nocy ci sami dokonywali grabieży z użyciem broni, opornych zabijali i nie było na­wet gdzie iść na skargę, bo w większych miastach cale komendy milicji to Żydzi.
      Sąsiad poszedł do Tarnopola, bo zabrali mu wszystko co posiadał, a przy tym zgwałcili córkę i pobili żonę; poszedł i nie wrócił więcej. Wiedzieliśmy, że Polska jest cala zajęta przez Niemców. Czasem zdarzało się, że udało się z Polski uciec daw­nym komunistom. Wierzyli oni, że towarzysze radzieccy ich przygarną i zaopiekują się nimi, tymczasem takich właśnie zabijano, bo jak głosiła plotka zdradzili komu­nistów w Moskwie.
      Wielu moich kolegów ukrywało się po lasach, żeby ocalić życie. Zbrodnie były teraz na początku dziennym. Co parę dni dowiadywaliśmy się, że w lesie leży dużo trupów. Ludzie chodzili rozpoznawać, bo przecież prawie z każdego domu kogoś zabrali i nie wrócił. Najgorzej było zimą. Trudno było ukryć się w lesie, gdyż zosta­wiało się ślady, poza tym w milicji i w NKWD byli miejscowi Żydzi. Oni doskonale wiedzieli, ile w każdym domu powinno być ludzi, jeśli więc brakowało kogoś kogo oni szukali, to brali zakładników i trzymali dotąd, aż poszukiwany sam przyszedł, żeby tylko matkę i ojca wypuścić. Już nie odprawiano mszy prawie we wszystkich kościołach, bo zakaz zgromadzeń rozszerzono na Kościół."
      "
      W czasie wiezienia mnie furmanką widzę, że wszyscy milicjanci to moi kole­dzy Żydzi ze szkoły. Zaczynam więc prosić jednego i mówić: "Czego wy chcecie ode mnie? Żadna polityka mnie nie interesuje. Nie należę też do żadnej grupy czy partyzantki". -Tak, to prawda - odpowiada mi jeden - ale grasz w kościele i to twoja wina. Więcej grać już nie będziesz". No, to wiozą mnie, żeby zabić - pomyślałem. Ale stało się inaczej.
      Wjechali na podwórko do znajomego rolnika i pytają się: "Masz siekierę?" Chłop, przerażony, oczywiście daje im siekierę, a ja już jestem przekonany, że zabiją mnie właśnie tą siekierą. Tym bardziej, że po wioskach było tak zamordowanych dużo Polaków. - A gdzie masz pień do rąbania drewna?" - pytał chłopa milicjant. "O, stoi na środku drewutni" - pokazywał przestraszony chłop. Zwalili mnie z wozu i kazali iść do tej drewutni. No to już moje ostatnie chwile - myślałem i modlę się po cichu.
      Przy pieńku kazali mi położyć prawą rękę na pniu. "Co, do cholery, chcecie mnie po kawałku rąbać" - spytałem Jakuba, tego co chodził ze mną do szkoły. "Kładź" -krzyknął, bo przybiję gwoździami jak nie położysz. Dwóch złapało za moją rękę w okolicy łokcia i położyli na pieńku. Jakub rąbnął siekierą i poczułem straszliwy ból. Puścili moją rękę, z której przez parę sekund krew nawet nie leciała. Patrzę, a na pieńku leżą moje trzy palce.
      Ale pozostali Żydzi zaczęli krzyczeć na Jakuba: "Miałeś urąbać mu wszystkie palce, a nie tylko trzy". "Miałem, miałem" - powtarzał Jakub. "Weź i utnij ty, skoro ja nic nie umiem" - bronił się Jakub. Zaczęła obficie płynąć krew, więc zacząłem ści­skać tę rękę. "Teraz to pobrudzimy się tą krwią - zaczęli mówić. - Niech tak zostanie. Już nie będzie mógł grać więcej"."
      • 02.03.12, 19:37
        polganebydlo skoncz juz z tymi kresami. Zal ludzi ale byli znienawidzeni przez okoliczna ludnosc litewska czy ukrainska. Poza tym - z kresow pochodzili wszyscy najgorsi zdrajcy polscy, od Sicinskiego, ktory wrzeszczac liberum veto zerwal pierwszy sejm (z Litwy), poprzez zdrajce Radziwilla w Potopie (z Litwy) az po Targowice, w obronie polskiej wolnosci doprowadzili do upadku kraju. Mamy ich znow wsrod siebie. takze najczesciej z kresow. Mam swoje uprzedzenia ale sa poparte naukowo.
        • 02.03.12, 20:46
          123jna napisał:

          > polganebydlo skoncz juz z tymi kresami. Zal ludzi ale byli znienawidzeni przez
          > okoliczna ludnosc litewska czy ukrainska. Poza tym - z kresow pochodzili wszysc
          > y najgorsi zdrajcy polscy, od Sicinskiego, ktory wrzeszczac liberum veto zerwal
          > pierwszy sejm (z Litwy), poprzez zdrajce Radziwilla w Potopie (z Litwy) az po
          > Targowice, w obronie polskiej wolnosci doprowadzili do upadku kraju. Mamy ich z
          > now wsrod siebie. takze najczesciej z kresow. Mam swoje uprzedzenia ale sa popa
          > rte naukowo.

          Ty 123jna to naprawdę jesteś GW-komunistyczne cudo. Więc ja ci powiem skończmy wreszcie z tą GW, w końcu ze środowiska z jakiego się NaczRed i reszta wywodzi pochodzili najgorsi zdrajcy, sługusy Moskwy.
          • 03.03.12, 02:04
            Co to za czerwona suka , ta zwyczajna ? Z Moskwy ?
          • 03.03.12, 20:30
            rodzaj_konta napisał: <> Ty 123jna to naprawdę jesteś GW-komunistyczne cudo. Więc ja ci powiem skończmy wreszcie z tą GW, w końcu ze środowiska z jakiego się NaczRed i reszta wywodzi pochodzili najgorsi zdrajcy, sługusy Moskwy. <> Nic nie rozumiem. Tak nienawidzisz GW i tego calego srodowiska z jakiego sie Naczelny Redaktor i reszta wywodzi, a jednak czytasz te znienawidzona GW. Czyzby forma potrzeby do psychicznego samozniszczenia, czy tez rodzaj masochizmu u Ciebie wystapily?
        • 02.03.12, 20:49
          1Zbrodnia w Koniuchach – zbiorowe morderstwo co najmniej 38 polskich mieszkańców (mężczyzn, kobiety i dzieci; najmłodsze miało 2 lata) wsi Koniuchy (dziś na terenie państwa litewskiego, dawniej w II Rzeczypospolitej w województwie nowogródzkim w powiecie lidzkim) dokonane 29 stycznia 1944 przez partyzantów radzieckich (Rosjan i Litwinów) i żydowskich. W czasie pogromu we wsi spalono większość domów, oprócz zamordowanych co najmniej kilkunastu mieszkańców zostało rannych, a przynajmniej jedna osoba z nich zmarła następnie z ran. Przed atakiem wieś zamieszkana była przez około 300 polskich mieszkańców, istniało w niej około 60 zabudowań. Partyzanci radzieccy wcześniej często rekwirowali mieszkańcom wsi żywność, ubrania i bydło, dlatego też tutejsi mieszkańcy powołali niewielki ochotniczy oddział samoobrony.

          W sprawie masakry w Koniuchach prowadzone jest śledztwo IPN. Dotychczas ustalono, że napadu dokonały radzieckie oddziały partyzanckie stacjonujące w Puszczy Rudnickiej: „Śmierć faszystom” i „Margirio”, wchodzące w skład Brygady Wileńskiej Litewskiego Sztabu Ruchu Partyzanckiego, oraz „Śmierć okupantowi”, wchodzący w skład Brygady Kowieńskiej. Do oddziałów tych należeli Rosjanie i Litwini, większość oddziału „Śmierć okupantowi” tworzyli Żydzi i żołnierze Armii Czerwonej zbiegli z obozów jenieckich. Oddział żydowski liczył 50 ludzi, a oddziały rosyjsko-litewskie około 70 osób. Dowódcami byli Jakub Penner i Samuel Kaplinsky. Według jednego z napastników, Chaima Lazara, celem operacji była zagłada całej ludności łącznie z dziećmi jako przykład służący zastraszeniu reszty wiosek. Według ustaleń Kongresu Polonii Kanadyjskiej, będących podstawą wszczęcia śledztwa, liczba zabitych była większa (ok. 130).

          Atak na Koniuchy i wymordowanie tutejszej ludności cywilnej był największą z szeregu podobnych akcji prowadzonych w 1943 i 1944 przez oddziały partyzantki radzieckiej w Puszczy Rudnickiej i Nalibockiej (np. masakra ludności w miasteczku Naliboki).
          • 03.03.12, 10:12
            Bliżej niż kresy, a potem:

            > Koniuchy (dziś na terenie państwa litewskiego, dawniej w II Rzeczypospolitej w województwie
            > nowogródzkim w powiecie lidzkim)

            No cóż dla wielu Polska to się tylko tam znajdowała.
      • 02.03.12, 21:12
        bolszewia? Zdecyduj się barani łbie.
        Chyba, że żydokomuna i bolszewia to dla ciebie patrioci. Nawet by do ciebie pasowało.
        • 03.03.12, 20:41
          Tu mi bardziej pachnie, nie bolszewia czy zydokomuna lecz etnicznymi wasniami, zwiazanymi z przekonaniami do kogo dane tereny mialy nalezec, czy do Litwy czy Polski. Zydzi zas mieli szanse odegrac sie na tych, ktorzy wedlug nich byli czy to uczestnikami, czy wspolodpowiedzialnymi za ekscesy, za pogromy na Zydach w latach 30-stych. Cala ta sytuacja to w koncu sposcizna zaboru rosyjskiego, ktory celow w swojej polityce trawil rozne grupy etniczne przeciwko sobie.
    • 02.03.12, 19:16
      Bardzo dziekuje za madre przypomnienie prawdziwych, nie ufryzowanych faktow z tamtego zlego czasu. Wlasnie tak bylo, po obu stronach walczyli ze soba chlopi i malomiasteczkowi chlopcy. Wielu polskich wiesniakow wspieralo po wojnie komunistow, dzis ich rodziny sie od tego faktu odzegnuja (wlasnie - dobrze to slowo pasuje bo po prostu ulegaja nastawieniu polskiego Kosciola). Chlopi polscy tacy niewinni nie byli, byli biedni, zadni rozliczenia za lata ucisku przez "panow polskich", zawistni o dobra materialne, to oni rozkradali polskie dwory (wiem cos o tym) po wojnie i "przejeli je", zamieszkali w nich po przymusowym opuszczeniu ich przez szlachte. Tak samo bylo z zydowskimi domami i mieniem. Reforma rolna oddala im cudza ziemie, traktuja ja dzis jak wlasna choc ja sobie dzieki komunie przywlaszczyli. Wojownik o pamiec o wykluczonych Jaroslaw Kaczynski cos wie o tym, o przywlaszczeniu cudzej wlasnosci po wojnie, w rodzinnej willi nie mieszkal na Zoliborzu ale cudzej, kogos jego rodzina skrzywdzila. Czy za ten fakt przeprosi poszkodowanych? Nie, bo "jemu sie nalezy".
    • 02.03.12, 19:27
      polgane... ale rymy czestochowskie. Gdzie masz dzis sowietow - we wlasnej glowie, przekazali Ci z mlekiem matki wlasny swiatopoglad - jestes homososem. Oni wlasnie mysleli i czuli jak Ty.
      Z przykroscia zauwazam, ze nawet mowicie jak oni. Maly pseudo-ryczerz Jaroslaw (ruskie imie pewnie mamy wymysl, kochala Rosje) nie potrafi mowic po polsku - uzywa jezyka polskich komunistow, ulubiony jest Gomulka a czasem (jak ma wene) Gierek. Nie mow wiec bzdur o sowietach bo jestes ich pogrobowcem. Niewane, kiedy sie urodziles, czytajac ich brednie jak ci mlodzi z IPN-u tak nimi przesiaknales, ze gdybys ich dzis spotkal to usciskaliby Cie z zachwytem.
    • 02.03.12, 20:30
      Ktorys z czytelnikow zapytal kiedy bedziemy odgrywac gazowanie Zydow i inne takie potwornosci jezeli chcemy odgrywac potyczki lesnych z KBW i milicja. A czemu Francuzi robia cos podobnego z Wandea w tle? Przypuszczam co nasepuje: w Wandei po okropnosciach ludzie obydwu stronnictw mieli wspolnych potomkow i obecnie dzisiaj oni wiedza ze maja w sobie krew zolnierzy obydwu stronnictw i jest im trudno wziac czyjakolwiek strone bo zawsze beda potepiac swoich wlasnych przodkow ktorych kochaja. Jak Zydzi z Niemcami wymieszaja sie tak nie beda wiedzieli kto jest kto to wtedy beda odprawiac inscenizacje nieszczesc swoich przodkow. A pewnie i w Polsce do czegos podobnego dojdzie. Mlodzi nie beda pamietac zbrodni i beda plodzic dzieci wbrew dawnym podzialom. A obelgi sa niepotrzebne.
    • 02.03.12, 20:47
      Chcecie wiedzieć jak to było? Harcerz Szarych Szeregów od wrzesnia 1942, przeszkolony miner, w Powstaniu do końca na linii, po Powstaniu w Krakowie, nic nie dali do roboty.W styczniu 1945 kazali się zadekować, pójść do szkoły, wskazali na Wrocław. Byłem jednym z pierwszych uczniów Gimnazjum i Liceum nr 1 na ul.Poniatowskiego. Sprzątaliśmy, urządzaliśmy klasy z genialnym Dyrektorem Zalewskim. Zorganizowaliśmy Drużynę ZHP, JEDYNKĘ. W IV Gimnazjum było nas trzech, w lieceum więcej, trzech zniknęło i 2 miało pogrzeb. Reszta zastanawiała się co robić. Uciekać do Andersa, iść do lasu? Starsi stopniem nakazywali uczyć się i zdać małą, potem dużą maturę.W sierpniu 1946, na spotkaniu w Karkonoszach, jakaś impreza szkoleniowa pieśni i tańca, zapytaliśmy szczerze hm.J.Dargiela, którego znaliśmy z Warszawy z Szarych Szeregów hm Z.Zakrzeska. Odpowiedż była prosta- Londyn do was nic nie ma, są tam bezpieczni i zgryzają się na smierć. Tu jest Ojczyzna i tu nadal obowiązuje służba Polsce, wykonać główne zadania z czasu okupacji - walka się skończyła, dla Was jeszcze jest nauka, jutro odbudowa. W podtekście było wyraźnie - walka bez szans jest głupotą i marnowaniem sił potrzebnych Krajowi. Co się mówiło w Powstaniu, nie bądż głupi nie daj się zabić.To nie nieboszczycy mają podnieść Kraj z ruin. Kraj to nie komuniści, to całe społeczeństwo, czekanie w lesie na III wojnę to samobójstwo. Kilka lat potem, niedługo przed Jego śmiercią przypomniałem Dargielowi tą rozmowę. Tej konkretnej nie pamiętał ale powiedział " Ty wiesz ile wtedy mieliśmy takich rozmów? Czy wiesz ile setek ludzi udało się uratować ?" Podawał nazwiska, w tym powszechnie znane naukowców, kilku aktorów, kilku pisarzy, poety, profesorów medycyny, niekończącą się listę elity która odbudowywała Kraj, Warszawę,rozsławiła Polskę za granicą. Jotel


      • 02.03.12, 21:02
        jotlucz napisał:

        > Chcecie wiedzieć jak to było? Harcerz Szarych Szeregów od wrzesnia 1942, przesz
        > kolony miner, w Powstaniu do końca na linii, po Powstaniu w Krakowie, nic nie d
        > ali do roboty.W styczniu 1945 kazali się zadekować, pójść do szkoły, wskazali
        > na Wrocław. Byłem jednym z pierwszych uczniów Gimnazjum i Liceum nr 1 na ul.P
        > oniatowskiego. Sprzątaliśmy, urządzaliśmy klasy z genialnym Dyrektorem Zalewski

        To miałeś farta bo byłeś wystarczająco młody i tylko w powstaniu. Dorośli leśny których już w czasie wojny czerwoni mordowali nie mieli takiego farta.
        • 03.03.12, 21:12
          O widzę, że "wiesz lepiej" nawet od naocznego świadka tych dni, uczestnika tych wydarzeń, kolegi tych ludzi?
    • 02.03.12, 21:05
      Podzielam przedstawiony tu pogląd, znam wiele opowieści z tamtych lat, nie były jednoznaczne, tak jak nie jest i nie była historia przedi po wojenna, tak jaz zamch majowy i stan wojenny, za 100 lat te oceny nabiorą innych wymiarów...
    • 02.03.12, 21:23
      devinskanovaves napisał:

      > były 2 alternatywy : porządek zaprowadza LWP ( czy KBW ), lub Armia Radziecka,
      > jednak może lepiej że wybrano LWP ( w większości ).
      Alternatywa jest zawsze jedna:albo.Chyba,że Alternatywy 4....
    • 02.03.12, 21:23
      Oj, prawda. Polscy chłopi z Gazeta Wyborcza Pl kopią polskich chłopów z Polski, a przewodzi Michnik, chyba nie chłop.
    • 02.03.12, 22:14
      blog.rp.pl/gursztyn/2012/03/02/odpieprzcie-sie-od-zolnierzy-wykletych/
    • 03.03.12, 00:15
      Popytajcie w Ostrołęce o nazwiska na pomniku żołnierzy wykletych a zwłaszcza o to najwazniejsze. Znajoma opowiadała mi jak to z bandyty, który kradł i mordował chłopów, a potem był wtyką UB wydającym walczące grupy zrobiono bohatera. Ludzie mówią niechętnie bo boją się żyjącej rodziny spijającej śmietankę. Ale dobrze pamiętają kto to był i kiedy tak naprawdę zmarł.
    • 03.03.12, 01:56
      Bazując na propagandzie i "autorytecie" aparatu państwowego.
      • 03.03.12, 21:26
        <>grabda2 napisał: Bazując na propagandzie i "autorytecie" aparatu państwowego. <>
        Czytajac Twoje wypowiedzi, to nieuchronnie rodzi sie wniosek, ze Komuna wywolala calkowite spustoszenie w Twoim mozgu i, ze Cie kompletnie oglupila. Wspolczuje!

    • 03.03.12, 06:36
      Moze ktoś wyjasni mi dlaczego "żołnierze wyklęci" zamordowali Józefa Oppenhaima, legendarnego naczelnika GOPR w międzywojniu. Czy dlatego że był Żydem?
      • 03.03.12, 07:08
        "Prokuratura po dochodzeniach i aresztowaniu sprawców wykluczyła tezę o mordzie politycznym i stwierdziła, że dokonali tego bandyci w celach rabunkowych." Palancie.

        pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Oppenheim#.C5.9Amier.C4.87
        • 03.03.12, 11:48
          Jeden z zabójców Oppenhaima zginął w podczas starcia oddziału "Ognia" z oddziałem KBW w willi "Śmiechówka" w Kościelisku. Od kiedy to członkowie oddziałów "Ognia" przestali być "żołnierzami wyklętymi" a stali się "rabusiami"?
          • 03.03.12, 12:19
            Jeśli w ogóle mówimy o żołnierzach wyklętych to na pewno nie o Ogniu!, mnie tam nie było, ale sporo kontrowersyjnych publikacji o wielu zaangażowanych w "tamten czas" dość kontrowersyjne się wypowiada. Bandyta jest bandytą i tego nic nie zmieni..., niestety byli tacy po obu stronach. Tak jak w obu historycznych epokach ginęli niewinni i nie zaangażowani (vide; zamach majowy vs stan wojenny/Bereza, Brzesko, gen Zarzycki i inni vs Internaty itp.)...
          • 03.03.12, 15:19
            Dlatego że podwładni "Ognia " mordowali(za samą nardowość) Żydów,Słowaków i Rusinów.Na Słowacji parę lat temu zrealizowano film w tej w kwestii a słowacki IPN-rzetelnie udokumentował mordy na Słowakach i Żydach . Czemu polski ipeen zaprzeczył.
            quaqua-zapytaj dlaczego "ogniowcy" wymordowali w maju 1946/3 maja kilkunastu(12) jadacych do Czechosłowacji Żydów obojga płci w okolicach Kroscieńka.
            Albo dlaczego "major" "Ogień" osobiście zamordował brata dowódcy podhalańskiego batalionu AK kapitana "Lamparta"-Franciszka Zapałę i zrabowął mu wystawione in blanco wnioski odznaczeniowe wpisując tam własnych ludzi .
            Albo dlaczego "major" "Ogień" powiesił 10 grudnia 1945 w Ostrwosku ciężarną Katarzynę Kościelną z domu Remiasz za to że wobec sąsiadki nazwała "Ognia" bandytą?
            jak oceniali i oceniają działalność Ognia podhalańscy oficerowie AK i miejscowi AK-owcy?
            Polski ipeen nigdy na to konkretnie nie odpowie-te pytania są zbyt szczegółowe i zbyt kłopotliwe wobec tworzonej legendy "majora" Ognia.
    • 03.03.12, 08:06
      Nie da sie dzis jednoznacznie ocenic tamtych wyborow. Kto zostal w lesie a kto wlaczyl sie w czynne zycie.Lesni moze nie mieli wyjscia bo gdyby sie poddali zostaliby i tak zabici wiec nie mieli wyboru.Ci ktorzy z nimi walczyli rozumieli po swojemu swoja powinnosc i trudno ich teraz za to winic. Byli zolnierzami wykonujacymi rozkazy.
      Jak powiedzialem do konca swiata beda co do tego watpliwosci. Najgorsze w tym procederze jest robienie z bandytow bohaterow i i falszowanie historii przez IPN.
      Teraz nikt nikomu nie grozi to sa wolne wybory. Jesli historycy IPN z motywow politycznych i innych naciagaja historie do potrzeb politycznych to jest zbrodnia na pamieci narodowej.
      • 03.03.12, 09:23
        sam16 napisał:

        > Nie da sie dzis jednoznacznie ocenic tamtych wyborow. Kto zostal w lesie a kto
        > wlaczyl sie w czynne zycie.Lesni moze nie mieli wyjscia bo gdyby sie poddali zo
        > staliby i tak zabici wiec nie mieli wyboru.Ci ktorzy z nimi walczyli rozumieli
        > po swojemu swoja powinnosc i trudno ich teraz za to winic. Byli zolnierzami wyk
        > onujacymi rozkazy.
        > Jak powiedzialem do konca swiata beda co do tego watpliwosci. Najgorsze w tym p
        > rocederze jest robienie z bandytow bohaterow i i falszowanie historii przez IPN
        > .
        > Teraz nikt nikomu nie grozi to sa wolne wybory. Jesli historycy IPN z motywow p
        > olitycznych i innych naciagaja historie do potrzeb politycznych to jest zbrodni
        > a na pamieci narodowej.


        W jakimś stopniu sam sobie przeczysz.
        Z jednej strony starasz się dostrzegać złożoność racji, z drugiej podzielasz obowiązującą w PRL wersję wydarzeń, zgodnie z którą powojenni partyzanci byli "bandytami".
    • 03.03.12, 09:10
      Stalin do Roli-Żymierskiego: „Kiedy armia sowiecka wycofa się, wystrzelają was
      jak przepiórki”.
      • 03.03.12, 09:14
        Zygmunt Berling pisał, że zaraz na początku Polski lubelskiej wysłał wojskowego prokuratora na inspekcję, ten zameldował, że w więzieniach Przemyśla, Lublina i Zamościa siedzi nie wiadomo za co i przez kogo aresztowanych 12 tysięcy...
        • 03.03.12, 09:56
          Autor znacznie zaniżył liczbę czynnie(z bronią w ręku)walczących po stronie "władzy ludowej".Nie podał też okresu jaki wchodzi w rachubę-1944-1948? dłużej? .Tylko wiosną 1946 skierowano do walki z leśnymi ponad 250 tysięcy uzbrojonych ludzi.
          Samo tylko wojsko już po demobilizacji(bo we wrzesniu 1945 było około 400 tysięcy) to 170 tysięcy żołnierzy .Milicja Obywatelska w X 1945-87 tysięcy z tendencją rosnącą,UB-27 tysięcy, KBW-ponad 25 tysięcy,WOP -też gdzieś koło tego,Slużba Ochrony Kolei-10 tysięcy,ORMO(Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej)-to w 1947 było 100 tysięcy uzbrojonych ludzi.
          Odmienna kwestia to sprawy polityczne-w PZPR w 1948 było półtora miliona ludzi.W jej organizacji młodziezowej-wZMP w latach 50-dwa miliony młodych ludzi.Przyszłego Prymasa Polski Józefa Glempa nie wyłączajac.


          Leśnych było(przewinęło sie) do 20 tysięcy.W 1945-było w lasach kilkanaście tysiecy,w 1946-8 do 10 tysiecy,jesienią 1947 wraz z dezerterami ,resztkami UPA i bandami czysto rabunkowymi w lasach ostało się jeszcze do tysiąca osób.


          grba-to co piszesz Koba owszem mówił-w X 1944.Potem siły władzy ludowej szybko rosły,rozbudowano MBP i wojska wewnętrzne a do zwalczania podziemia w 1945 skierowano regularne jednostki wojskowe..A nie było opcji by na tyłach frontu Armii Czerwonej /potem-na liniach komunikacyjnych do radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec wzięła zbrojnie władzę siła antykomunistyczna i antysowiecka z rewindykacjami terytorialnymi do ZSRR (i Czechosłowacji przy okazji).Nie rozumieli tego ani watażkowie podziemia ani część wodzów z Londynu.Stawiali na "nieuchronną" III światówkę ZSRR z Zachodem .Z wiadomym finałem.Plajtą tych pomysłów za które tysiące ludzi zapłaciły życiem. W 1946 wycofano z akcji wojska NKWD,w marcu 1947 wycofano z Polski ostatnią ich jednostkę-a lesni jakoś nie zwycięzyli.Aż scezli zupełnie.
          • 03.03.12, 10:54
            No i większości ludzi siłą tam nikt nie wcielał - sami chcieli.

            Taka mało popularna prawda o Polsce komunistycznej. Że nieprawdą jest, że jakaś mikroskopijna mniejszość na ruskich bagnetach zdławiła wolę większości Polaków.

            Prawda ciut była inna - spora część Polaków w komunistyczną utopię uwierzyła. Duża, część była gotowa w jej imię mordować tych, którym nowe porządki się nie podobały. Na tyle duże były te liczby, że ci co mieli inne zdanie na ten temat nie mieli szans.

            To różniło "okupację" radziecką od hitlerowskiej. Byli tacy co z Niemcami współpracowali - dla kasy - większość, z pobudek ideowych naprawdę mniejszość. Jednak nie było, aż tyle osób ideowo związanych z "nowymi porządkami"co za komuny. Nie było tylu związanych również finansowo - Niemcy rabowali sami i wcale nie patrzeli dobrze na tych co rabowali bez ich błogosławieństwa (w obozach koncentracyjnych lądowali też złodzieje).

            Za komuny spora część Polaków współuczestniczyła w rabunku - "darmowa ziemia", "darmowe" mieszkania, "nasze" fabryki. Wszystko to kiedyś miało właścicieli. Część byli to Niemcy, którzy słusznie utracili prawo do nich, część było mieniem osób, które zginęły na wojnie bez spadkobierców (głównie dotyczyło to polskich Żydów - to faktycznie mogło być upaństwowione a potem rozdane. Jednak reszty majątku właściciele żyli i zostali tej własności pozbawieni przy radosze bardzo dużej grupy osób. Na tyle dużej, że byli gotowi bronić nowego ustroju bo współuczestniczyli w tej kradzieży. I nie były to promile ale procenty społeczeństwa.

            Zabawne jest, że wiele osób będących potomkami tamtych "obrońców kradzieży" dziś kreuje się na "antykomunistów".... dalej broniąc efektów tamtego złodziejstwa.
            • 03.03.12, 12:00
              Maac -nie porównuj wszystkiego do prostego złodziejstwa. Tylko ziemię z reformy rolnej wzięło w Polsce ponad milion rodzin (5 milionów ludzi)Nb. optowało za nią(reformą rolną) i PSL zposłem Mikołajczykiem i BCh i całe SL "Roch" i socjaliści.Ziemię oddawać np hrabiemu"Borowi" Komorowskiemu i Sosnkowskiemu(bo to była ich ziemia nieprawdaż)gotów był mało kto.Wielu-było gotowych bronić otrzymanych w czasie reformy rolnej nadziałów z bronią w ręku-bronić przed 'pańskim wojskiem" hrabiego Komorowskiego.I wielu jej broniło.
              Nb. czy wiadomo komuś z dyskutantów o zwrocie np (rozpalcerowanego w 1945 pomiędzy chłopów ) majątku ziemskiego generała hrabiego Sosnkowskiego ówczesnego NW PSZ? Ja nie słyszałem.
              Na Ziemie Zachodnie i Północne dobrowolnie pojechało miliony osadników. Zdecydowana większość z nich nie zamierzała powtarzac za premierem rządu emigracyjnego Arciszewskim"Nie chcemy Wrocławia ani Szczecina".
              A właśnie -o tym hasle rządu emigracyjnego dziwnie jakoś cicho-a przeciez można zwrócić skradzione właścicielowi nieprawdaż ? Przecież gros antykomunistycznego podziemia zbrojnego wzywała w 1946 roku do głosowania 3 razy nie-także przeciwko granicy zachodniej Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej?
              • 03.03.12, 12:43
                Nie. Nie twierdzę bynajmniej że to było "proste złodziejstwo". Było to złodziejstwo instytucjonalne, złodziejstwo w majestacie prawa, złodziejstwo na wielką skalę. Złodziejstwo poparte przez olbrzymie masy ludzi, wielu z nich stawiające na nogi po biedzie wojny, dające szanse na godne życie..... ale niestety dalej złodziejstwo.
                To nie był jakiś ekstra podatek, to nie było "siłowe" ale jednak odkupienie ziem w zamian za odszkodowania wypłacane w mglistej przyszłości to był normalny rabunek w imię idei "grab zagrabione".
                "No bo jak ktoś coś ma więcej ode mnie to musiał to ukraść, to oczywiste, uczciwą pracą nie da się dojść do majątku" - tak się tłumaczą wszyscy "instytucjonalni" złodzieje - co jest faktycznie prawdą ale tylko dla pewnej grupy osób, rozciąganą na wszystkich również tych najuczciwszych.
                No i wielu ludziom się ten porządek podobał i tak jak wspomniałeś gotowi byli go bronić z zabijając "wrogów ludu". Biorąc pod uwagę biedę niektórych nie koniecznie wynikającą z ich winy to się im nie dziwię.
                Tyle, że dziś się zapomina o tej kradzieży, o jej beneficjentach, o tym, że ją masowo wspierali ludzie.

                Dobrze, że też wspominasz o tych hasłach rządu emigracyjnego. Najwyraźniej stracili wtedy zdolność racjonalnej oceny rzeczywistości.
    • 03.03.12, 12:37
      Inną kwestią obok 5 milionów Polaków którzy w 1944-1945 wzięli ziemię z reformy rolnej PKWN(a przypomnę że ludność Polski w 1946 to były 23,5 miliona ludzi w tym 2,3 miliona Niemców ,którzy ziemi z reformy nie dostawali i których z masowym i dobrowolnym udziałem ludności polskiej wysiedlano za Odrę odbierajac jej mienie ) i nie chcieli jej już oddać mimo "rozkazów",zakazów i apeli pozostajacego w lasach po wojnie "pańskiego wojska" hrabiego "Bora"-Komorowskiego - to sprawa milionów osadników na Ziemiach Zachodnich i Północnych. A wbrew usilnie popularyzowanym nad Wisłą bajeczkom gros/znaczna większość z nich wcale nie pochodziła zza Bugu. Na ziemiach Zachodnich i Północnych osiedliło się 10 milionów ludzi.A znali oni ,dobrze znali(władza ludowa o to zadbała) głośne w 1945 hasło-apel emigracyjnego rządu i jego premiera Arciszewskiego "Nie chcemy rozszerzać naszej granicy na zachód,nie chcemy wchłaniać 8 do 10 milionów Niemców ,nie chcemy Wrocławia ani Szczecina"> i 10 milionów osadników(w tym taki np Marian Jurcyk,który w latach 50 wyjechał z rodzinnej wsi do Szczecina by podąć pracę w stoczni) dobrze znajac to hasło-apel -"zdradziło" i wyjechało na ziemie zachodnie. Nieprzypadkiem poparcie dla podziemia zbrojnego było tam(na ziemiach zachodnich i pólnocnych) minimalne a liczebność PZPR i ZMP -tak duża.

      Nb.zastanawia mnie dlaczego głośne kiedyś w kraju sztandarowe hasło premiera emigracyjnego rządu Arciszewskiego "Nie chcemy rozszerzać naszej granicy na zachód,nie chcemy wchłaniać 8 do 10 milionów Niemców ,nie chcemy Wrocławia ani Szczecina"[/jest obecnie w Polsce kompletnie przemilczane-może ktoś wie dlaczego?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.