Dodaj do ulubionych

Kibic nie chce spać

18.05.12, 08:09
przyjechac do polski to oznacza spedzic urlop w kraju w ktorym po brudnych ulicach biegaja biale niedzwiedzie, tanie prostytutki i zlodzieje. to juz lepiej w pubie monachium mistrzostwa a na urlop, jak co roku, na mallorce.
Edytor zaawansowany
  • antekguma1 18.05.12, 08:12
    Przyznaje jednak, że przede wszystkim wynajmujący postawili zaporowe ceny, które teraz lecą na łeb na szyję.

    Dobre i to, że chociaż przez chwile nie tnie głupa i nieśmiało przyznaje, że pazerność zbiła interes.
  • tenochtitlan3 18.05.12, 09:23
    My ze szwagrem też się nieco przeliczyliśmy. W Łomży za wynajęcie pokoju w bloku chcieliśmy dostać 500 euro za noc i jak dotąd żadnego odzewu. Może trochę za dużo policzyliśmy ale szwagier mówi, że te z Zachodu to bogate i zgodzą się na każdą cenę w każdym mieście.
    Jak myślicie, zjechać z ceną do 499 Euro czy jednak przeczekać do rozpoczęcia turnieju?
    Ludzi dobrej woli i prawdziwych Polaków proszę o radę i wsparcie duchowe.
  • hassy 18.05.12, 09:58
    Problem dotyczy chyba głównie tej sfery dostaw(ców) usług i towarów, która jest związana z samymi, realnymi rozgrywkami - czyli ich specyfika powoduje, że mogą zarabiać na realnych kibicach realnie przybywających na realne mecze. Właśnie, np. hotelarze, restauratorzy itp. W dużo lepszej sytuacji były podmioty, które mają szczęście zajmować się usługami i towarami dostarczanymi w fazie iluzorycznej, hipotetycznej, euforycznej i podniecającej, czyli w trakcie przygotowań. A to ekipy remontowe, a to projektanci kampanii reklamowych firm, a to producenci gadżetów, a to urządzacze stref kibiców, a to planów promocji miast, twórcy haseł i piosenek, drukarze ulotek informacyjnych.... Tu koniunktura nie zależy tak bardzo od realnego napływu realnych gości w trakcie samego Euro tylko pasie się różowymi wizjami i prognozami przybywających tłumów. Dla tych podmiotów było chyba dość sympatycznie przez 4 lata na fali ogólnonarodowej histerii (narodowe święto, skok cywilizacyjny, nasza tożsamość i byt niechybnie wisi na piłkarskiej imprezie, to dzięki Euro Polska jest Polską a Polacy Polakami itp.). No i oczywiście potencjał nachapania się pozostał niezachwiany w różnych spółkach i spółeczkach podłączonych pod oficjalne instytucje i zajmujące się kwestiami organizacyjnymi.

    Tych drugich podmiotów jest chyba większość, więc biadolenie opisane w artykule ma charakter niszowy :)

    Dygresja i pytanie do mądrzejszych: media podawały, że w wielu miejscach (np. trasy przejazdów, strefy kibica) nie będzie mogło być reklam innych niż firm wskazanych (zaaprobowanych) przez UEFA. No i co jeśli np. jakiś restaurator ma (nie)szczęście znaleźć się w strefie kibica i ma podpisaną umowę z jakąś "niedozwoloną" przez UEFA firmą napojową, lodziarską itp. która nakazuje mu wywieszanie nazwy i logo na parasolach czy płotku ogródka? Jeśli miałby to - z nakazu UEFA - sprzątnąć na parę tygodni, czy firma ta może domagać się odszkodowania od tegoż restauratora? Jeśli tak, to konfitury będą jeszcze skromniejsze :) Strasznie mi przykro.
  • josif47 18.05.12, 16:34
    Ten torcik nie przeszedl ?...Za chytrze. Poszla fama na zachodzie ze drogo, no i jest efekt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka