Dodaj do ulubionych

Kościół głuchy, bo nie słucha

27.07.12, 22:27
Dlaczego niewspolmiernie wielki i majętny lobbysta miałby kogokolwiek słuchać skoro konkurencji nie ma a Państwo drży przed potęgą dżina, którego samo wypuściło z butelki.
Obserwuj wątek
    • margorlik123 Kościół głuchy, bo nie słucha 28.07.12, 12:07
      nie rozumię dlaczego taka sekta jak -jehowi -czy inne nie wtrącają sie do PAŃSTWA A KLER TZN.KOŚCIÓŁ WTRĄCA SIĘ ,TYM BARDZIEJ, CO ONI MOGĄ POWIEDZIEĆ O RODZINIE ,O IN VITRO,PRZERYWANIE CIĄŻ.POWINNI SIĘ ZAMKNĄĆ W KLASZTORACH I NIE POKAZYWAĆ SIĘ ŚWIATU.WSTYD TYLE MAJĄ NABROJONE A NIKT NIE IDZIE DO WIĘZIENIA,JAKIE ONI MAJĄ PRZYWILEJE,ILE DZIECI ZGWAŁCILI ,ILE CHŁOPCÓW ZMUSZALI DO STRASZNYCH CZYNÓW,ILE POLAKÓW SPRZEDALI SB I DUŻO,DUŻO INNYCH SPRAW DO KTÓRYCH NIE PRZYZNAJA SIĘ.NAJBOGATSI SĄ -CZŁOWIEK SIĘ RODZI JUŻ IM PLACI -CHRZEST ,PRZYJĘCIE DO KOMUNI,BIERZMOWANIE.ŚLUB,POGRZEB.CO NIEDZIELĘ NA TACĘ ŻEBRZĄ,NA KOLĘDE MUSIŚZ DAĆ. A ONI GRUBASY ,TYLKO ROSNĄ IM BRZUCHY,JEŻDZĄ DOBRYMI SAMOCHODAMI ,MAJĄ KIEROWCÓW ,KUCHARY ,SPRZĄTACZKI,KOCHANKĘ I WSZYSCY DOBRZE ZARABIAJĄ W TEJ SEKCIE.JEDZĄ BOGATO BO WIDZIAŁAM NIE JEDEN RAZ.WĘGORZE,ŁOSOSIE,SCHABY ITP. I ITD.DLACZEGO JESZCZE BIORĄ PIENIĄDZE Z BUDZETU PLUS EMERYTURY.TO JEST PRZECIEŻ OSZUSTWO FINANSOWE ,GDZIE URZĄD SKARBOWY .BUDZET TO NASZE PODATKI ,DLACZEGO NIE SŁUSZNIE SĄ WYPŁACANE .SEKTY JAK CHCĄ DZIAŁAĆ TO SAMI NIECH SIĘ UTRZYMIĄ ,TAK JEST NA CAŁYM ŚWIECIE.CI CO NALEŻĄ TO JA SIĘ IM PRZYGLĄDAM OD 50LAT,BO TYLE NIE CHODZĘ DO TEGO ICH DOMU.JAK ZROBIŁAM SOBIE DOWÓD NA 18 LAT TO PRZEJRZAŁAM NA OCZY.I PRZYGLĄDAM SIĘ TO DLA MNIE TO ZAKŁAMANI LUDZIE ,NIEKTÓRZY KRADNĄ ,BO MNIE OKRADLI,PLOTKUJĄ ,ZABIJAJĄ,ZAZDROSNI,ITP.,ITD.JA DO NICZEGO NIE NALEŻĘ I JEST MI BARDZO DOBRZE.POLECAM.
      • wanda43 Re: Kościół głuchy, bo nie słucha 28.07.12, 14:09
        Masz absolutną racje, ale nie krzycz pisząc wielkimi literami.
        My możemy sobie protestować, krzyczeć do woli ale i tak nikogo to nie obchodzi. Na nieszczęście nasze i kraju mamy politykow klęczników, którzy nad dobro narodu przedkladaja poparcie tych, co Polske okupują od ponad 1000 lat.
        --
        oto ja
          • tadeo7890 K Katolicki dąży by kontrolować społeczeństwo 30.07.12, 12:51
            Kościół Katolicki dąży by dominować i kontrolować życie społeczeństwa. Kościół ma bogate tradycje, które jednak należą do dnia wczorajszego. Współczesny świat, to świat nauki, samodzielnego myślenia. Złote czasy Kościoła, gdy był najwyższym autorytetem, przeminęły i prawdopodobnie nigdy już nie wrócą. Coraz mniej ludzi skłonnych jest ślepo wierzyć w religijne dogmaty, a sam Kościół coraz częściej bardziej uprawia politykę niż duszpasterstwo. Polecam artykuły na ten temat z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”.
            O prawdziwej naturze chrześcijaństwa i pogańskich tradycjach doktryny Kościoła:
            O prawdziwym chrześcijaństwie
            O roli Kościoła w budowaniu naszej cywilizacji, którą przejęła teraz nauka
            Dlaczego Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka?

    • antropoid Kościół głuchy, bo nie słucha 28.07.12, 13:55
      >>Hennelowa przypomina jednak sprzedaż gruntów z kilkakrotnym przebiciem i pyta: "Czy mój Kościół musi być aż tak po świecku zapobiegliwy?".<<
      ---------------------

      Ależ droga pani nie po świecku, Kościół jest "zapobiegliwy" absolutnie po kościelnemu(!) od bardzo wielu wieków. Nic się w tym względzie nie zmieniło - w każdym razie u nas, gdzie katabasom dalej wolno wszystko, albo prawie wszystko. Pewnym wyjątkiem była tylko epoka PRL, ale to ledwie 5 minut w dziejach Polski. 5 minut "odrobione" z nawiązką po upadku komuny.
    • glos.pana Kościół głuchy, bo nie słucha 28.07.12, 14:23
      TO NIE JEST GŁUCHOTA, TO PYCHA, ZADUFANIE I UWIERZENIE SAMEMU SOBIE, ŻE MA SIĘ MONOPOL W SPRAWACH MORALNOŚCI I ŚWIATOPOGLĄDU. DO TEGO DOCHODZI DOMNIEMANY ATAK ZE WSZYSTKICH STRON NA "BIEDNY" KOŚCIÓŁ ZA PAZERNOŚĆ I PROWADZENIE SIĘ.
    • gregory502 Katolik nie musi być głuchy i ślepy 28.07.12, 14:32
      Katolicy ktorzy potrafią rozpoznać dobre strony kościoła Bo i takie kościół ma
      To ci katolicy muszą umieć rozpoznać złe strony kościoła Ja mówię o całej administracji kościelnej o działalności tej administracji
      Nic nie mam do Boga i do tych co w Boga wierzą Nawet jak wierzą żarliwie i są nazywani nawiedzonymi
      Jednakże ludzie "zarliwi" z definicji nie nadają się aby sprawowac funkcje społeczne Jako przedstawiciele społeczeństwa świeckiego
      Musi istniec rozdział państwa od kościoła i to nie ulaga, podlego żadnej dyskusji
      Kośćiół katolicki w Polsce jak zrozumie że ludzie odeszli od kościoła jak w innych krajach masowo odchodza Jak kościół to pojmie jako swój i tylko swo błąd Skoryguje swoje dotychczasowe postepowanie To wtedy dozna olśnienia i zacznie racjonalnie działać
      I na koniec Tak długo jak ludzie kościoła Ich najwyżsi przedstawiciele nie pohamują swoich zapędów w "obławianiu sie" Tak długo jak nie zaprzestana ludzi traktować jak nienormalnych Jak przestaną na ludzi pokrzykiwać i wygrażać palce a i nieraz pięscią To jak tego nie zaprzestaną to masa ludzi ich zwyczajnie "oleje"
    • rr44 Kościół głuchy, bo nie słucha 28.07.12, 14:49
      Nie rozumiem ludzi. Większość moich bliższych i dalszych znajomych w rozmowach krytykuje Kościół za w/w sprawy, ale ŻADEN Z NICH nie zdobył się na to, żeby nie ochrzcić niemowlaka, nie posłać dziecka na religię (przecież komunia musi być), nie zawierać ślubu kościelnego (w kościele jest bardziej uroczyście, "przecież nie będę szła w białej sukni z welonem do urzędu") itp. Nie rozumieją, że takimi czynami popierają Michalika, Głodzia i Rydzyka. Bo innego Kościoła już nie ma. Jeśli na Bonieckiego Episkopat nie wywalił jeszcze z Kościoła, to tylko ze względu na jego wiek.
    • helguera Wisniewska gluch i ślepa na to co 28.07.12, 17:31
      kosciół robi.Nawet praca[pisanie tekstow]w gazecie ktora walke z Kosciolem uwaza za swój główny cel nie upowaznia do wypisywania glupot i insynuacji.Jakie to niby przywileje zyskiwal kosciół?.Czy to że zaczął normalnie funkcjonowac w wolnym kraju to jakies przywileje.To że zaprzestano rozwalac kaplice gdzie Polacy mogli sie modlic to przywileje.Dyzurna katoliczka pisze -że ponad dwadziescia lat temu kosciól stal sie modny.Może wśród lewakow i takich ''katolikow ''jak Wiśniewska,bo wśród katolikow prawdziwych był najwazniejszyy,modny nie musial byc.Może Wiśniewska nie pamieta że te-ponad dwadziescia lat temu-to czas gdzie siepacze ludzi honoru mordowali jeszcze ksieży,moze wtedy dla was kosciół stal sie modny.Tak ledwo dwadziescia pare lat temu mordowano ksiezy i oczywiscie nigdy sprawcow nie wykryto.Dziękowac oczywiscie bylo za co bo GŁÓwNIE dzięki Kosciołóowi żyjemy w kraju wolnym,nie jak sugeruja lewacy że dzięki Jaruzelskiemu ktory byl tak dobry że oprrocz kilkuset ofiar z innych dobrodusznie zrezygnowal a mógl strzelac bo mial wojsko.On jednak usiadl do stołu i rozmawial.Rozmawial skutecznie bo do dzis ani on ani kiszczak nie odpowiedzieli za swe zbrodnie.W ktorym to miejscu zatracono miare w wynagrodzaniu kosciola.?Może Komisja Majątkowa ja zatraciła?.Chyba nie bo tak szeroko opisywane ,przez lewackie media nieprawidlowosci w zwracaniu majatku Kościołowi,nie znajduja pokrycia w wyrokach sadowych.Na ponad dwadziescia spraw skierowanych do sądu rozstrzygnięto do tej pory prawie dwadziescia i żadnych nieprawidlowości sie nie dopatrzono.O tym w gazecie przeczytac nie mozna.

      • piotr7777 Józefa Hennelowa to klasyczna przedstawicielka 28.07.12, 19:50
        ...nurtu zwanego przez oponentów "katolewicą" a samemu określającego się jako "katolicyzm otwarty". Nurtu, który zresztą zanika, bo do głosu dochodzi dość hałaśliwy i prymitywny antyklerykalizm spod znaku Palikota i Kotlińskiego, który nie potrzebuje uwiarygodnienia wewnątrz Kościoła.

        Ale warto się przyjrzeć podstawowemu założeniu Hennelowej i środowiska TP. Otóż najogólniej rzecz biorąc chcą oni rozcieńczyć katolicką doktrynę we współczesności. Zachować jakieś resztki substancji, ale zarazem pozbawić wyrazistości.

        Dobrze to widać na przykładzie aborcji właśnie. Otóż propozycję pełnej (de facto) dopuszczalności aborcji przy obowiązkowych konsultacjach psychologicznych trudno uznać za jakiś kompromis. Argument, że w ten sposób aborcji będzie mniej niż w wyniku ustawowego zakazu brzmi niewiarygodnie, gdy np. równocześnie próbuje się (często te same osoby) walczyć z przemocą domową zakazując karcenia dzieci albo - jak w owej nieszczęsnej konwencji - zabraniając jakiejkolwiek postępowania mediacyjnego w razie stwierdzonych przypadków znęcania się nad rodziną. Owszem, prawo samo w sobie nie wpływa na ludzkie zachowania, ale bez formalnego zakazu niewiele można osiągnąć.
        Problem polega jednak na tym, że o ile J. Hennelowa mimo wszystko uważa aborcję za zło i próbuje mu - dość nieudolnie, ale zawsze - zapobiec, taka K. Wiśniewska - pomimo maski dyżurnej katoliczki - już tak np. nie uważa. I bliskie Wiśniewskiej środowiska feministyczne też nie uważają aborcji za zło konieczne a raczej za dobro.
        Przez lata miałem wątpliwości co do pełnego zakazu aborcji, ale mimo wszystko uważałem, że życie ludzkie zawsze jest większą wartością niż jego brak. Ale gdy dziś środowiska pro choice już nie twierdzą, że chcą walczyć z podziemiem aborcyjnym, tylko że kobieta ma przyrodzone prawo do usunięcia ciąży z przyczyn całkowicie dowolnych (włącznie nawet z tym, że dziecko może być np. spod znaku Skorpiona a ona tego nie chce) to niestety widać, że jakiekolwiek uchylenie furtki oznacza jej otwarcie. Dlatego choć można w ramach KK dyskutować na temat metod postępowania, nie powinno się ulegać tym środowiskom. Bo taka K. Szczuka czy M. Środa może poświęcą Hennelowej jakieś ciepłe słowo, ale tak naprawdę kompletnie nie interesuje ich jej zdanie.
        Na pewno katolicyzm w stylu TP jest pewną ciekawostką wśród różnych idei, ale bardzo by się źle stało gdyby został przyjęty przez Kościół instytucjonalny. W istocie byłby to początek końca katolicyzmu.
        Owszem, można by oczekiwać, że hierarchia kościelna stanie się bardziej empatyczna i mniej autorytarna, ale to jest tak naprawdę forma, nie treść.


        • goral27 Katolicyzm otwarty? 28.07.12, 19:54
          Temat tzw. katolicyzmu otwartego wyczerpuje w pełni poniższy cytat:

          Christianity, if false, is of no importance, and if true, of infinite importance. The only thing it cannot be is moderately important.
          CS Lewis
        • leszek_borakiewicz Re: Józefa Hennelowa to klasyczna przedstawicielk 28.07.12, 20:05
          > Dobrze to widać na przykładzie aborcji właśnie. Otóż propozycję pełnej (de fact
          > o) dopuszczalności aborcji przy obowiązkowych konsultacjach psychologicznych tr
          > udno uznać za jakiś kompromis. Argument, że w ten sposób aborcji będzie mniej n
          > iż w wyniku ustawowego zakazu brzmi niewiarygodnie, gdy np. równocześnie próbuj
          > e się (często te same osoby) walczyć z przemocą domową zakazując karcenia dziec
          > i albo - jak w owej nieszczęsnej konwencji - zabraniając jakiejkolwiek postępo
          > wania mediacyjnego w razie stwierdzonych przypadków znęcania się nad rodziną. O
          > wszem, prawo samo w sobie nie wpływa na ludzkie zachowania, ale bez formalnego
          > zakazu niewiele można osiągnąć.

          1. Wlasnie obejrzalem program na temat obowiazkowych konsultacji oraz ekografii dla kobiet ktore podejmuja decyzje o aborcjii. Istnieje takie prawo, w Stanach Zjednoczonych. Czyli piszesz bzdury z braku wiedzy.
          2. Ta "nieszczesna konwencja" ma sprawic by zycie ludzi bylo po prostu bardziej "ludzkie". Jakim prawem ktos moze sie znecac nad druga osoba z przyzwoleniem prawa?

          Katolicyzm jest dla mnie symbolem zniewolenia, pod grozba ostracyzmu.
          Kiedys byl to stos...

        • bolkowyb Re: Józefa Hennelowa to klasyczna przedstawicielk 29.07.12, 14:23
          Pochwal się! Ile istnień ludzkich jest twoim udziałem? Masz żonę? to pochwal się ile jej jajeczek uratowałeś przed naturalnym zniweczeniem. Natura jest bardzo chojna w produkcji różnych zalążków życia aby poprzez DOBÓR NATURALNY powstawło życie o jakości zdolnej do przetrwania i kontynuacji. A może pochwalisz się ilu to dzieciom z rodzin patologicznych pomogłeś stanąć na własnych nogach? A może ilu wcześniakom o niedorozwiniętych funkcjach życiowych pomogłeś wyjść na samodzilne godne życie?
          Bo te twoje tutaj żałosne "filozofowanie" co dobre a co nie dla "katolicyzmu" jest mniej warte niż bełkot pijaka. A tak na marginesie: skoroś taki "filozof" to może spróbujesz wyliczyć ile znaczeń ma (w moim przekonaniu - jedno z najbardziej oszukańczych terminów) słowo KOSCIÓŁ?
          • piotr7777 Re: Józefa Hennelowa to klasyczna przedstawicielk 30.07.12, 18:05
            pn-ski napisał:


            > A wiesz może, ile osób twój ulubiony kościół katolicki wysłał na tamten świat,
            > paląc na stosach i torturując?

            Wiem, że obecnie najbardziej prześladowaną religią na świecie jest chrześcijaństwo i co minutę jakiś chrześcijanin (w tym katolik) ginie za wyznawaną wiarę. I to jest dla mnie siłą tej religii.
            Tak przy okazji to jestem osoba świecką.
    • aussie1inc Kościół głuchy, bo nie słucha 28.07.12, 22:04
      Z powodu hucpy tzw. ojcow kosciola instytucj ta niedlugo stanie nad przepascia. Potem wystarczy tylko jeden kroczek do przodu. No ale tzw. ojcom kosciola w Polsce trudno jest cokolwiek zrozumiec, bo w tej konkurencji to oni sa bardzo slabi. Za to w konkurencji pomnazania majatku kosciola to - jak na razie - sa mistrzami swiata. Krasc umieja jak malo kto. Oczywiscie dla kosciola, nie dla siebie.
    • pablobodek Brawo Pani Józefo!! 28.07.12, 22:49
      Konkordat musimy wypowiedzieć, usunąć agentów obcego państwa, Watykanu, z instytucji, urzędów, wojska. Skończyć z przymusową, de facto, ogłupiającą indoktrynacją dzieci i młodzieży w publicznych przedszkolach i szkołach. Wciąganie przemocą do sekty Krk niemowląt, poprzez chrzest, jest zbrodnią. Oczywiście gorszą od obrzezania.
      Zawodowi katolicy swoją butą, pychą, arogancją i pazernością na dobra doczesne spychają sektę w nicość.
      Taki Michalik, osobnik, który swoją bezgraniczną pychą zniszczył życie sumiennego policjanta i jego rodziny. Facet, który ochraniał przestępcę gwałcącego dzieci!
      Precz!!
      • piotr7777 czy tego J. Hennelowa by chciała 29.07.12, 07:14
        ...aby ociekający nienawiścią taki oto tekst:

        "Konkordat musimy wypowiedzieć, usunąć agentów obcego państwa, Watykanu, z instytucji, urzędów, wojska. Skończyć z przymusową, de facto, ogłupiającą indoktrynacją dzieci i młodzieży w publicznych przedszkolach i szkołach. Wciąganie przemocą do sekty Krk niemowląt, poprzez chrzest, jest zbrodnią. Oczywiście gorszą od obrzezania.
        Zawodowi katolicy swoją butą, pychą, arogancją i pazernością na dobra doczesne spychają sektę w nicość.
        Taki Michalik, osobnik, który swoją bezgraniczną pychą zniszczył życie sumiennego policjanta i jego rodziny. Facet, który ochraniał przestępcę gwałcącego dzieci!
        Precz!! "

        znalazł się w komentarzu pod artykułem o jej książce? Nb z tytułem "brawo pani Józefo".

        Nawiasem mówiąc nie tak dawno GW pisała o historii z Krakowa (kiedy to podobno właściciele jednej z knajp odmówili obsłużenia grupy Żydów, z tym że sprawa nie jest jasna, bo obie strony przedstawiają inne wersje wydarzeń) i pod tekstem na ten temat nie było możliwości dyskutowania, bo - jak wyjawił publicysta Gazety - obawiano się zalewu wpisów antyżydowskich.
        W wypadku KK jak widać tej obawy nie ma. Prymitywny antykatolicyzm jak najbardziej mieści się w palecie dopuszczalnych stanowisk.
        • wwojtek9 Re: czy tego J. Hennelowa by chciała 29.07.12, 12:09
          Tekst "ocieka nienawiścią"? To raczej Ty demonstrujesz całkowite zaślepienie na fakty. Tekst odwołuje się do FAKTÓW a propozycje wypowiedzenia Konkordatu, i wprowadzenia pełnego rozdziału Państwa od Kościoła to dla Ciebie przejaw nienawiści? Oj, Ty chyba sutannę nosisz....
        • yan.nick Re: czy tego J. Hennelowa by chciała 29.07.12, 21:11
          " Prymitywny antykatolicyzm jak najbardziej mieści się w palecie dopuszczalnych stanowisk. "
          - Łatwo zaszufladkować "prymitywny" jako dopuszczalne stanowisko.
          A nie zastanowiłeś się proboszczuniu, czy przypadkiem krk sam sobie nie zgotował tego losu? Internet w wersji powszechnej istnieje bodaj 10 (?) lat, albo i nie, to duża siła. Ludzie zaczynają się orientować, że myślących tak jak oni jest wielu. Zaszufladkowanie tego jako "prymitywny" nic nie pomoże. Nie wszyscy są oczytani, ale krok po kroku. . . szczególnie młodzi ludzie dochodzą do wniosku, że proboszcz nie jest autorytetem.
    • ador43 Kościół głuchy, bo nie słucha 28.07.12, 23:11
      I bedzie nadal gluchy a to ze jest szkodliwy interesom Polski udowodnil w czasach rozbiorow.To wtedy wlasnie ,Prymas Polski, poparl targowiczan i doprowadzilo to do abdykacji Krola i 1 rozbioru Polski.Sprowadzil Prymas do Polski germanski zakon redemptorystow i za jego przyzwoleniem, od poczatku szpiegowska dzialalnosc tego zakonu tolerowal .Od roku zalozenia w 1787 redemptorysci zamiast nauczac prowadzili szpiegowska dzialalnosc na rzecz PRUS,brali czynny udzial w 2 i 3 rozbiorze Polski .Zostalo im to udowodnione i w czasach Ksiestwa Warszawskiego , w roku 1808 USTAWA SEJMU,zakon ten na ZAWSZE(zaznaczone w tej ustawie) zostal wydalony z Polski,na ZAWSZE.Pytam ,czy slowo na ZAWSZE ma teraz inne znaczenie.Zapytajcie swoich Poslow i Senatorow ,jakim cudem ta szpiegowska sekta zaczela dzialac w Polsce i wlasnie teraz,kiedy wyraznie szkodza Polsce i Polakom nalezalo by stara USTAWE przywolac na posiedzenie SEIMU i ja zastosowac.Przypomne ze w roku 1824 ,nielegalnie zaczeli dzialalnosc,jednak na skutek protestow spoleczenstwa polskiego zostali zmuszeni do jej przerwania.Na ZAWSZE.
      • kapitan.kirk Re: Kościół głuchy, bo nie słucha 29.07.12, 14:40
        ador43 napisał:

        > To wtedy wlasnie ,Prymas Polski, poparl targowiczan i doprowadzilo
        > to do abdykacji Krola i 1 rozbioru Polski.

        Strasznie coś Ci się pierniczy. 1mo pierwszy rozbiór miał miejsce na 20 lat przed Konfederacją Targowicką. 2do król Stanisław Poniatowski sam przystąpił do Targowicy, a abdykował w ponad dwa lata po jej rozwiązaniu. 3tio jakiż to niby prymas miałby dążyć do jego abdykacji? Do 1794 przez 10 lat prymasem był rodzony brat króla i wielki jego zwolennik, zaś w 1795 prymasem został Ignacy Krasicki, przyjaciel króla, którego z kolei trudno uznać za zwolennika Targowicy, a który przy tym - wobec upadku państwa - nie miał już wówczas faktycznie żadnych politycznych wpływów...

        > Sprowadzil Prymas do Polski germansk
        > i zakon redemptorystow

        A cóż to za dziwo: "germański zakon"??? Akurat redemptoryści zostali założeni we Włoszech i tam do dziś (najpierw w Neapolu, a obecnie w Rzymie) rezydują ich władze.

        > i za jego przyzwoleniem, od poczatku szpiegowska dzialal
        > nosc tego zakonu tolerowal .Od roku zalozenia w 1787 redemptorysci zamiast nau
        > czac prowadzili szpiegowska dzialalnosc na rzecz PRUS,brali czynny udzial w 2 i
        > 3 rozbiorze Polski .

        W jakiż to sposób grupka warszawskich zakonników miałaby brać "czynny udział" w rozbiorach??? I dlaczego katolicki zakon miałby szpiegować na rzecz Prus, w których państwową religią był luteranizm...?

        > Zostalo im to udowodnione i w czasach Ksiestwa Warszawskie
        > go , w roku 1808 USTAWA SEJMU,zakon ten na ZAWSZE(zaznaczone w tej ustawie) zo
        > stal wydalony z Polski,na ZAWSZE.

        Kolejna seria głupstw. Akurat w 1808 Prusy były pod okupacją francuską i miały takie same możliwości szpiegowania w Warszawie, co na Marsie. Okoliczności wydalenia redemptorystów były dużo bardziej banalne - od kilku lat na tle ideowym zadzierali z niezwykle wówczas wpływowymi masonami (wolnomularzami byli np. wszyscy członkowie rządu Księstwa, z księciem Fryderykiem Augustem Wettynem - skądinąd Niemcem z Saksonii :-) - włącznie). A w tamtych czasach spory tego rodzaju miały nieznaną dziś temperaturę - w ciągu zaledwie trzech lat "nieznani sprawcy" zamordowali w różnych okolicznościach aż pięciu zakonników, czyli 1/3 warszawskiego zgromadzenia! Ostatecznie, po kolejnym "nieprawomyślnym" kazaniu, dekretem księcia z 20 czerwca 1808, redemptoryści zostali wydaleni z państwa pod dość ogólnikowym zarzutem "sprzyjania Austrii" (chodziło zapewne o to, że przełożony Klemes Hofbauer - późniejszy święty - pochodził z Moraw, ówcześnie należących do Cesartswa), a ich majątek - w postaci kościółka Św. Benona na Nowym Mieście i przyległego domu sierot - przeszedł na własność Skarbu. Zakonników przetrzymano przez kilka tygodni w twierdzy w Kostrzyniu (a więc w Prusach...), po czym deportowano do Cesarstwa, nie postawiwszy formalnych zarzutów. Nie było nie tylko żadnej tajemniczej "ustawy sejmowej" w tej sprawie (Sejm księstwa był organem raczej dekoracyjnym), ale nawet urzędowego śledztwa.

        > Przypomn
        > e ze w roku 1824 ,nielegalnie zaczeli dzialalnosc,jednak na skutek protestow sp
        > oleczenstwa polskiego zostali zmuszeni do jej przerwania.Na ZAWSZE.

        Utworzony w 1824 mały klasztor w Piotrkowicach koło Kielc został zlikwidowany w 1834 ukazem cara Mikołaja I. Oczywiście nie ze względu na jakoweś rzekome "protesty społeczeństwa polskiego", które w trzy lata po Powstaniu Listopadowym car z definicji i tak miałby głęboko w okrężnicy, ale po prostu w ramach ogólnych i bardzo licznych represji popowstaniowych (pretekstem było wyśledzenie przez policję odbywających się w klasztorze potajemnych spotkań weteranów).

        > Pytam ,czy slowo na ZAWSZE ma teraz inne znacz
        > enie.

        Trudno powiedzieć; natomiast określenie "arogancki ignorant" najwyraźniej ciągle niestety znaczy to samo :-/

        Pzdr

        --
        Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
    • vizline Kościół głuchy, bo nie słucha 29.07.12, 00:33
      Cieszę się, że są ludzi z którymi można jeszcze w Polsce dyskutować o Kościele. Którym niekoniecznie trzeba przyklaskiwać - ale którzy szanują zdanie innych i nie próbują autorytarnie narzucać im swojego zdania. Którzy po prostu nie nienawidzą innych. Ludzie tacy jak x.Boniecki, Szymon Hołownia ... i autorka niniejszego artykułu.

      Nie zgadzam się z wieloma tezami, ale jestem wdzięczny za otwartość na rozmowę. Czy aborcja powinna być dostępna ze względów społecznych - wg mnie nie. Zgadzam się, że umożliwiłoby to wielu kobietom wyjście z "kłopotów" w sposób ludzki zamiast szukania pokątnych rozwiązań, ale utworzyłoby to jednocześnie furtkę dla zjawiska, które jest elementarnym łamaniem wszelkich praw: ludzkich, boskich i moralnych. Konieczne jest poszukiwanie innego, "złotego" środka - który zapewne nie istnieje.

      Puste gesty jak ukoronowanie polskiego orła krzyżem - sam nie umiałbym się lepiej ustosunkować to takiej polityki wiary. "Niby miedź brzęczącej" - ale jednak w środku pustej.
      • yan.nick Re: Kościół głuchy, bo nie słucha 29.07.12, 21:17
        Dobrze gadasz i też się cieszę, że nie wszyscy są zacietrzewieni.

        Co do aborcji: Czy regulacja zgodna z wytycznymi Kościoła nie jest jego klęską? Nie zastanawiałeś się nad tym? Zamiast przekonywać wystarczy zabronić. Sam wiesz, że to tak nie działa. Przecież nikt nikogo nie zmusza do aborcji, a w obecnej sytuacji wszystko jest kwestią ceny, czyli jak cię stać, to masz. Czy uważasz to za moralne? W Niemczech był obowiązek stawienia się w poradni, ale ostatnio kk się z tego wycofał. Ergo, czy istnieje złoty środek? Kościół jako instytucja na pewno go nie ma.
    • tow_rydzyk Kościół Katolicki - panstwo w panstwie ? 29.07.12, 07:38
      Przestalem sie tym przejmowac.
      Ta instytucja ulega samodestrukcji....Jako swiecki humanista przygladam sie spokojnie jak ten katolicki domek z kart powoli rozpada sie na naszych oczach. Polecam artykuly : Tekst linka i na deser troche satyry : Tekst linka
      --
      I asked God for a bike, but I know God doesn't work that way. So I stole a bike and asked for forgiveness.
    • jurber1 Kościół głuchy, bo nie słucha 29.07.12, 07:48
      Katolicyzm tak wiele zmienił w naukach Jezusa (głównie dodał, trochę zataił - wszystko w czasach ciemnoty Średniowiecza), że On sam na pewno by nie był wyznawcą tej całkiem nowej religii; nie mówiąc o sekciarskich wynaturzeniach Rydzyka, któremu się podporządkowuje Polski Kościół
      • polakonly Zaprawdę powiadam Wam Najmilsi Kościól jest dobrym 29.07.12, 15:42
        Gospodarzem i Pasterzem Polski. Azaliż owczarnia ma mówić Gospodarzowi jak ma gospodarzyć??
        Owczarnia może prosić Gospodarza albowiem napisane jest w piśmie "kto prosi będzie mu dane, kto kołacze do drzwi - te będą mu otworzone" Prośmy zatem Najmilsi Gospodarza, modląc się o wstawienictwo do Pana naszego Ojca Wszechmogącego, aby pomiędzy odzyskiwanymi posiadłościami kościelnymi pozostawiono Polsce trochę ugorów z których mogliby się wyżywić polscy bogobojni chłopi małorolni oraz nawrócona na wiarę nieliczna inteligencja pracująca w Polsce. Czerpmy nie z dóbr tego ziemskiego padołu, lecz z Nadprzyrodzoności oczekując zbawienia i szczęścia wiekuistego w Królestwie Niebieskim. Amen.
    • robokopo Re: "Czerpać z Nadprzyrodzoności"? 29.07.12, 13:24
      Nie wiem, co masz wspólnego, ani biskupi, których bronisz. Możesz wymyślać sobie jeszcze bardziej niestworzone historie niż są w Biblii (steku bzdur), a i tak jedno jest pewne: NIE DOSTANIECIE ODE MNIE ANI GROSZA. I to was na pewno zaboli, bo wam TYLKO O TO CHODZI!
    • esempe Kościół głuchy, bo nie słucha 29.07.12, 15:39
      Kościół rozwijał się przez stulecia jako instytucja tworzona przez ludzi dla utrzymania rządu dusz. Niezwykle pasował do feudalizmu, przeciągnął jego panowanie o kilka stuleci. Chrystianizację niósł ogniem i mieczem, i nie ma innej religii, systemu czy instytucji, która pochłonęłaby tyle ofiar w imię ideologii. Nawet znane nam systemy totalitarne. Próżno szukać w kościele "pierwiastka nadprzyrodzoności". Od nauk Jezusa z Nazaretu kościół odbiegł tak daleko, że chyba zapomniał, o co tam chodzi. Coraz trudniej mu w czasach, które feudalizm pogrzebały w niepamięci - kościół okazuje się być niereformowalny. Może w tym jest oznaka zbliżającego się rozpadu, stąd jego brykanie.
      Panią Hennelową szanuję ogromnie za głęboką mądrość. I za odwagę. I za zrozumienie, że kościół to tylko ludzie - czasami bardziej, czasami mniej pokraczni. Życzę wszystkiego dobrego.
    • kociewiak2 Kościół głuchy, bo nie słucha 29.07.12, 19:39
      ...kosciol katolicki zboczyl z drogi chrzescijanskiej,,katolicyzm,,staje sie sekta ktorej bozkiem jest mamona,majatek ,bogactwo,wiecej -wiecej coraz wiecej i ciagle malo...a gdzie milosc???
      jaki koszt jest za wybaczenie ,pojednanie,kto jest dobrym wierzacym a kto zlym,czy Radio Maryja to wyrocznia kosciola w Polsce????a ja wiem ze Bog mnie kocha bez kosciola katolickiego ,bo ja kocham Boga i wierze w jego slowo!!!!!
    • r1111111 Kościół głuchy, bo nie słucha 29.07.12, 21:30
      A co POwie na POniższą wyPOwiedź dawnego redakcyjnego Kolegi Pani Dziennikarka "Naszej Drogiej (sic!) GW"

      Wojciech Jagielski: sprzedawaliśmy głupotę na masową skalę
      - Sprzedawaliśmy głupotę na masową skalę i teraz mamy odbiorców wychowanych na tej głupocie - tak o ostatnich 20-latach w polskich mediach mówi “Polityce” Wojciech Jagielski, były reporter “Gazety Wyborczej”.
      Jagielski w wywiadzie tłumaczy też, iż zdecydował się na odejście z “Gazety Wyborczej”, bo znużyło go "dziennikarzenie". Od dawna zajmuje się pisaniem książek. W maju br. Wydawnictwo Znak wydać ma jego kolejną książkę zatytułowaną “Wypalanie traw”.
      Wojciech Jagielski dziennikarzem działu zagranicznego “GW” był od 1991 roku do końca marca br. Przeszedł do Polskiej Agencji Prasowej, gdzie ma przygotowywać analizy i materiały z wyjazdów zagranicznych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka