Dodaj do ulubionych

Jak cham z chamem

11.08.12, 09:42
Żeromski już dawno i genialnie to wyraził, choćby w "Rozdziobią nas kruki, wrony". Inna rzecz, jak można było reformować państwo, skoro tego państwa nie było, skoro w rozbiorach padło łupem bezlitosnych Niemców i Rosjan, czyli owych rozdziobujących Polaków kruków, wron...
Edytor zaawansowany
  • sigm_0 11.08.12, 10:40
    a w tej chwili wychodzi na to, że tylko duże gospodarstwa mogą funkcjonować, ale ludzi tam nie uwidzisz, bo tylko maszyny, należy rozróżnić też rozróżnić folwarki, które tętniły życiem, od gospodarstw pańszczyźnianych, co nic innego jak dzierżawa gruntu za pracę, ta pańszczyzna to olbrzymie poczucie bezpieczeństwa, przemysł nie był taki jak obecnie, stąd przeludnienie; dziwne, ale inny obraz z relacji rodzinnych wynika.......
    Rozróżnijmy, gdzie tu echa postkomunistycznej propagandy, a gdzie prawda
  • andrzej.sawa 11.08.12, 13:11
    Rozmówca nie musi mieć wiedzy,ale dziennikarz powinien wiedzieć o co pyta.

    Pan Roman Pawłowski zadał pytanie: Polska przez lata kolonizowała Ukrainę i Białoruś,.....Coś podobnego piszą Litwini o kolonizowaniu Litwy przez Polaków,a spotyka się to z polskimi protestami.

    Panie Dziennikarzu,proszę o więcej wiedzy i wyczucia.

    Litwę kolonizowali Radziwiłłowie /wiadomo od pradziejów polski ród/

    Białoruś kolonizowali Sapiehowie /też Polacy/,a i np.Wańkowicze /też z pochodzenia Polacy/

    Ukrainę kolonizowani Wiśniowieccy,Czartoryscy /jak wiadomo nasłani z Wielkopolski/

    Na Dzikich Polach,spustoszonych i wyludnionych przez Tatarów, specjalnie osiedlano,a może przy okazji wysiedlano Rusinów, Polaków z Mazowsza i Małopolski.To dlatego geny ludzi pod Kijowem są podobne do tych z Mazowsza.

    Ta kolonizacja=polonizacja.

    Czy to nie jest prymitywne?



  • gaitan 13.08.12, 14:00
    > Ukrainę kolonizowani Wiśniowieccy,Czartoryscy /jak wiadomo nasłani z Wielkopolski/

    Tylko oni? A co z "czysto polskimi" rodami jak Potoccy, Zamoyscy, Lubomirscy, Rzewuscy, itd? One nie kolonizowały ziem Ukrainy? Masz bardzo powierzchowną tę wiedzę historyczną, zbyt małą, by móc tutaj kogokolwiek pouczać. A co do polonizacji, to właśnie Wiśniowieccy i Czartoryscy są jej najlepszym przykładem.
  • andrzej.sawa 13.08.12, 14:06
    A co nie wolno się polonizować?A kogo polonizowali - potomków Polaków z Mazowsza i Małopolski?
  • andrzej.sawa 13.08.12, 22:57
    A kto np. w XVII wieku określali się jako Polacy,Ukraińcy,Białorusini....?
  • jan.58 11.08.12, 14:37
    Oto przykład chamstwa !

    www.wiadomosci24.pl/artykul/prezydent_komorowski_nie_wyroznia_sie_niczym_oprocz_gaf_239581.html
  • andrzej.sawa 11.08.12, 14:54
    Zaistniała baba po chamsku.Łatwiej pluć niż myśleć.


    Ja mam prośbę o komentarze na temat rzetelności i wiedzy dziennikarskiej i przy okazji propagandy ahistorycznej.
  • grba 11.08.12, 14:52
    W GW zjadają własny ogon. Tyle lat serwowania czytelnikom karykaturalnego obrazu ludu polskiego, tyle inteligenckich lęków przed chamem ze wsi lub "mniejszych miejscowości" , tyle straszenia wiochą, obciachem oraz disco polo...
  • andrzej.sawa 11.08.12, 16:43
    Niestety zakłamywanie obyczajów i historii staje się normą.
  • witekjs 11.08.12, 16:57
    "To fatum, które nad nami wisi. Może R.U.T.A. je zdejmie".

    "Zdejmowano to fatum" przez kilkadziesiąt lat, poczynając od reformy rolnej.
    Chłopi, chłopo-robotnicy, proletariat wraz z "wiodącą siłą narodu", rozliczali tych wszystkich, których określano inteligencją pracującą.
    Jak widać nie udało się zdjąć fatum, a niektórzy z rozrzewnieniem wspominają Jakuba Szelę...

    Szela był cool, czyli rżnąc neoliberałów
    Krzysztof Varga
    Czytuję "Przekrój" w stanie osłupienia
    Czasy mamy, jak wiadomo, podłe, więc rozglądać się trzeba za jakimiś wzorcami, za idolami, którzy wskazać nam mogą drogę, którą iść powinniśmy, drogę rewolucji, ma się rozumieć. Z braku idoli aktualnych rozejrzeć się więc trzeba za dawnymi bohaterami, których przysposobić należy do współczesności, zaktualizować, z których dziedzictwa brać trzeba i przekładać to dziedzictwo na Polskę dzisiejszą. Ponieważ nasi oczywiści bohaterowie narodowi, głównie związani nie z uniwersalnymi ideami, ale z wszelkimi powstaniami i walkami z zaborcami i okupantami, są zupełnie już zużyci i do czasów szalejącego kapitalizmu nie pasują, trzeba wyciągnąć z trumny kogoś nie tylko nieco zapomnianego, ale nade wszystko otoczonego najczarniejszą legendą, legendą zdrajcy i rzeźnika, Jakuba Szelę mianowicie. Mianować więc należy Szelę na zbawcę, zbawcę sprzed półtora stulecia, który jednak jako żywo dziś przydać nam się może. Uwspółcześniony Szela może być wszak naszym sztandarem w walce z kapitalizmem, neoliberalizmem oraz kredytami hipotecznymi jako współczesną odmianą pańszczyzny. Tyle słowem wstępu"/.../
    wyborcza.pl/1,76842,11748216,Szela_byl_cool__czyli_rznac_neoliberalow.html#ixzz1wkYzTmKV

  • andrzej.sawa 11.08.12, 17:07
    Ale ten pan dziennikarz inteligentny!

    Niestety manipulowanie historią nie jest potępiane,tak jak pozorna homofobia.
  • andrzej.sawa 12.08.12, 08:50
    up.
  • skilt 12.08.12, 21:47
    ale jedno drobne ale: szukanie inspiracji poza granicami kraju "tworzenia", jest oczywiście normalnym zabiegiem w tworzeniu dzieła jednak uprzejma prośba, aby Pawłowski ograniczył swoją "ekspansję" kreacyjną i udział w "kulturze buntu" do terytorium "tworzenia". R.U.T.A. czyli RPjakiśtamnumer - naprawdę świetna muzyka - nie za bardzo może i jestem przekonany nie przebije się do szerszej publiczności w Polsce: jest za dobra a poza tym to co ma do przekazania jest krytyczne wobec tego co się dzieje w Polsce i Pawłowski to mówi expressis verbis. Z całą więc pewnością to co krytyczne wobec Polski (czyli Komorowskiego, Tuska, Kaczyńskiego, etc) będzie krytyczne wobec Białorusi, sorry, wobec Łukaszenki. Posługiwanie się szymlem "alternatywności" festiwalu muzyki białoruskiej w Polsce świadczy tylko kto płaci za ten festiwal, czyli rząd RP w ramach "szerzenia demokracji". Dlaczego: na dzień dzisiejszy standardy demokracjii (w tym prawa człowieka) są traktowane selektywnie. Natomiast NIC ale to NIC nie świadczy, że standardy życia większości ludzi a nie konsumentów "kultury alternatywnej" czy "kultury niezależnej" na Białorusi są takie, że głosują za Łukaszenką. Może się komuś Łukaszenka nie podobać. Ale to Białorusini, w tym białoruskie "chamy" mają prawo wymagać aby polskie "chamy" - za pieniądze - im się nie wtrącały w białoryskie sprawy.
  • andrzej.sawa 12.08.12, 22:13
    Na temat dlaczego i na kogo głosują obywatele Białorusi - to temat szerszy niż ten wywiad.

    Faktem,że na Białorusi jest dyktatura,a więc "ingerencja" jest w znacznym stopniu upoważniona,natomiast mam wątpliwości co do jakości wywiadu.

    Miałem nadzieję na jakieś komentarze w sprawie wzmiankowanego pytania.
  • skilt 13.08.12, 22:19
    1. To dla ciebie i tobie podobnym "na Białorusi jest dyktatura"!!! Odnoszę wrażenie, że nie będziesz w stanie określić co to jest "dyktatura" a co "demokracja". Wybory były? Były. Łukaszenka wygrał? Wygrał. To że głupia opozycja białoruska "napędzana" pieniędzmi nie potrafi się zorganizować to wystarczy.
    2. Białoruś jest suwerennym państwem i jakakolwiek "ingerencja" nieuprawniona, to jest klasyczna zasada prawa międzynarodowego.
    3. Ale załóżmy, że masz rację i "ingerencja" jest uprawniona, wtedy musisz przyznać prawo Białorusi że ma prawo działać tak samo. Czyli że np. Białoruś albo inny kraj, będzie opłacała kogokolwiek w RPjakiśtamnumer. Np. "redaktorowi" Bździągwie za korespondencje z RPjakiśtamnumer opisujące realia życia w RPjakiśtamnumer!! To z pewnością wystarczy Białorusinom, żeby jednak żyć w "dyktaturze".
    4. Ale załózmy, że masz rację i "ingerencja" jest uprawniona to można np. zacząć realizować na Białorusi scenariusz libijski, syryjski (bo na scenariusz tunezyjski, egipski raczej nie można liczyć) tzn. opłaci się ileś ludzi na Białorusi, dostarczy im broń, wyśle się oficerów służb specjalnych "krajów demokratycznych" (a tak to było w Libii- Anglicy i Francuzi a w Syrii - Francuzi) i zaczyna się. To proszę, jazda i do przodu. Zgadza się czy nie?
    5. Chciałem ci poza tym zwrócić uwagę, że w samej RPjakiśtamnumer jest conajmniej jedna grupa - Ślązacy - którym ta "demokratyczna" RPjakiśtamnumer nie jest stanie przyznać praw jakie należą się mniejszością. Pominę też fakt, że na świecie jest kilka innyc krajów, przyjaznych RPjakiśtamnumer, w których nawet nie istnieją żadne demokracje czyli stricte dyktatury (np. Arabia Saudyjska, Katar, etc) czy "demokracje" jak w Meksyku wobec których demokracja w Białorusi to kryształ. Może więc skupisz się na tych "wzorcach" - pominę już tych Ślązaków.
    6. Jeszcze jedna uwaga: "polonizować się" jest nieprawidłowym sformułowaniem i nikt z niepolaków tak nie powie bo wyjdzie na idiotę. Można "kogoś" polonizować(nawet siłą, prawem) i to jest ulubiona działalność Polaków na przestrzeni IIRP, PRL i RPjakiśtamnumer: metody były różne ale cel zawsze jednakowy i przesłanki tyż jednakowe: nieustające wiara w wyjątkowość i wyższość Polaków wobec wszystkich innych a dzisiaj wyraża się hasłami:
    - Lewica może mniej (GW-Milewicz)
    - Żydom mnie wolno (Polityka -trafny tytuł Passenta odnośnie książki Śpiewaka),
    - Ślązakom nic nie wolno bo są w Polsce,
    - Pedałom i lesbom..... (różni autorzy).
    7. A tak na marginesie: o jakie "wzmiankowane pytanie" chodzi? Przeglądnąłem twoje posty i jakoś nie dostrzegłem w nich pytania!! A może się mylę w swoim "nieortodoksyjnym" podejściu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka