Problemy rodzinne?

Komentarze do artykułu

Problemy rodzinne?

Z punktu widzenia rodzinnego doskonale rozumiem Michała Tuska. Mam dziecko dokładnie w tym samym wieku, wychowane i socjalizowane w podobnych warunkach (najpierw wyrzeczeń stanu wojennego, potem konkurencyjności młodego kapitalizmu czasów transformacji).

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Innymi słowy, temu że młody Tusk pracował jednocześnie na państwowym i u oszusta, jak też naruszał zasady etyki dziennikarskiej, winny jest przede wszystkim Kościół, który niewłaściwie prowadzi katechezy w szkołach.

    Krótki ten tekst, a jakże cieszy :DDD
    • 16.08.12, 07:41 Odpowiedz
      cały lewusizm. Złapano jednego z drugim na szwindlach a winny kto? Ano kościół :) no i jeszc ze te inne standardy etyczne. Jakie? pewnie lewusowe: róbta co chceta, kradnijta, gwałćta tylko nie dajta się złapać

      Pozdrawiam

      Losiu
      • 16.08.12, 08:36 Odpowiedz
        a może katolickie? Róbta co chceta, Pan Bóg miłościwy wszystko wybaczy....
        • 16.08.12, 10:03 Odpowiedz
          gupek-wioskowy napisała:
          > a może katolickie? Róbta co chceta, Pan Bóg miłościwy wszystko wybaczy....

          Panie głupek wioskowo-miastowy: chociażby biblijny dekalog jest zaprzeczeniem hasła 'róbta co chceca'. Innych, bardziej skomplikowanych przykładów z biblii nie zamieszczę, bo szkoda się rozpisywać dla głupków wioskowo-miastowych. A przebaczenie owszem, ale dla tych którzy odpokutują i żałują za grzechy, bo o ile jestem na czasie, istnienie piekła wciąż jest uznawane przez KK
      • 16.08.12, 09:10 Odpowiedz
        człowieku, ty chyba nie zrozumiałeś tego tekstu!
      • 18.08.12, 18:32 Odpowiedz
        losiu4 napisał:

        > cały lewusizm. Złapano jednego z drugim na szwindlach a winny kto? Ano kościół
        > :) no i jeszc ze te inne standardy etyczne. Jakie? pewnie lewusowe: róbta co ch
        > ceta, kradnijta, gwałćta tylko nie dajta się złapać

        No a kto polskim dzieciom oficjalnie mąci w głowach od 20 lat ??
    • 16.08.12, 07:46 Odpowiedz
      Zionie żółcią i nienawiścią do Kościoła i zwykłych polskich rodzin, a nie zdaje sobie przy tym sprawy, że skazuje w ten sposób swoją nieśmiertelną duszę na wieczne męki piekielne. Będę się za nią modlił.
      • 16.08.12, 08:42 Odpowiedz
        Akurat Pani Profesor stanęła w obronie młodego człowieka i jako Jezus mówi: kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem....

        tak Dobry Bóg zinterpretowałby Jej postawę. W końcu nikt inny, jak On sam wysłał swego Syna Jedynego, aby m.in. zrobił porządek w Świątyniach Boga, bo kler tak postawił wszystko na głowie, że masakra. Z Dobrego Boga zrobił mordercę pierworodnych synów Egipcjan.... aborcja przy tym to szczyt humanitaryzmu....

        Ale jak nie potrafisz myśleć, to się módl. Nie każdy musi myśleć....
        • 16.08.12, 10:09 Odpowiedz
          gupek-wioskowy napisała:

          > Akurat Pani Profesor stanęła w obronie młodego człowieka i jako Jezus mówi: kto
          > jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem....
          >

          Szkoda, że pani profesor nie stanęła w obronie dziecka Gilowskiej, kiedy to Tusk wyrzucał rzeczoną panią Gilowską z partii pod zarzutem nepotyzmu. Przypomnijmy jak to było: pan Tusk dowiedział się, że sekretarką Gilowskiej jest jej synowa. Tusk nie zastanawiająć się długo - o ile pamięŧam to był drugie lub trzeci dzień - wykluczył Gilowską za nepotyzm. Potem okazało się, że owszem synowa pracowała u Gilowskiej, ale w momencie zatruniania na stanowisku sekretarki, nie była jej synową. Po prostu syn Gilowskiej poznał swoją przyszłą żonę w miejsu pracy matki...
          • 16.08.12, 15:44 Odpowiedz
            To źle pamiętasz. Tusk Gilowskiej nie wykluczył. Sama odeszła, bo nie chciała spełnić jego żądania rozwiązania tego problemu.
            • 16.08.12, 19:40 Odpowiedz
              No zobacz. Analogicznie przyjął na swojego ministra człowieka, którego syn jest podległym szefowi którego tenże minister jest szefem. Gdzie tu sens i logika?
      • 16.08.12, 09:11 Odpowiedz
        ulairi27 napisał:

        > Zionie żółcią i nienawiścią do Kościoła i zwykłych polskich rodzin, a nie zdaje
        > sobie przy tym sprawy, że skazuje w ten sposób swoją nieśmiertelną duszę na wi
        > eczne męki piekielne. Będę się za nią modlił.

        Mam nadzieję, że żartujesz...
        • 17.08.12, 18:54 Odpowiedz
          wezyronly napisała:

          > ulairi27 napisał:
          >
          > > Zionie żółcią i nienawiścią do Kościoła i zwykłych polskich rodzin, a nie
          > zdaje
          > > sobie przy tym sprawy, że skazuje w ten sposób swoją nieśmiertelną duszę
          > na wi
          > > eczne męki piekielne. Będę się za nią modlił.
          >
          > Mam nadzieję, że żartujesz...

          Obawiam sie, ze moze nie zartowac:( Gdzie zaczyna sie dogmat, konczy sie rozum


          --
          "Wystarczjaco wielu ma gebe pelna boga, a krzywde ludzka na wlasnym koncie" - Przemyslaw A.
      • 16.08.12, 09:22 Odpowiedz
        i jako profesor UW nie mial problemu z zalatwieniem stanowiska asystenta dla corki.

        --
        Feudalizmu nie zniszczyli lennicy, a komunizmu zaś nie zburzyli sekretarze. Podobnie panowania [finansowych] spekulantów nie wyeliminują spekulanci lub biurokraci i to nie oni wyciągną później z rowu wykolejony wóz pogruchotanej Europy.
        V.Orban
        • 16.08.12, 12:47 Odpowiedz
          Plichtowie dali 120 tys. zł gibonom i 1,5 mln lwom!

          Komentarz: Magdalena Środa, E-Tyczka (ps. "Profesor"):

          "Dzięki mrówczej pracy środowiska, skupionego wokół Krytyki politycznej, powoli przełamujemy monopol i opresję Kościoła Katolickiego, który nie pozwalał na przyzwoite, po prostu ludzkie, zachowania. Na szczęście, dzięki Sławkowi i Europie już prawie można.

          Państwo Plichtowie zaprzeczyli ksenofobicznej katolickiej naturze chłopa polskiego z ciemnogrodu i pokazali się jako obywatele nowoczesnego europejskiego kraju w środku Europy. I bezinteresownie pomogli zwierzętom, które są przecież takie same jak my.

          Na marginesie dodam, że ktoś mi zrobił kupę na wycieraczkę wczoraj, nie wiem kto, ale na pewno jakiś katol-antysemita. Niech udowodni, że to nie on!"

          Plichta, wstydu nie masz? Zostawiłeś ludzi bez kasy i dałeś miliony na kościół!

          Komentarz: Magdalena Środa, E-Tyczka (ps. "Profesor"):

          "Jest jasne, że Plichta jest tylko pionkiem w wielkiej grze ePISkopatu. Katolicka zaściankowa mentalność, wzmagana coniedzielnymi kazaniami prałatów-pedofili, zmusza ludzi do tworzenia złodziejskich piramid finansowych (aha, jeszcze krwiożerczy kapitaliz zmusza). Te same ksenofobiczne chłopskie nawyki do zapewnienia dobrobytu stereotypowej rodzinie zmuszają do lokowania pieniędzy na możliwie wysoki procent, a ponieważ w szkole jest tylko religia, to nikt nie rozumie po co to wszystko.

          A wszystko tylko po to, żeby kościół katolicki mógł róść w siłę i budować pałace oraz zmuszać ludzi do narodzania madzizsosnowca i nie robienia aborcji i eutanazji i chodzenia na religię i przymusowego dawania na tacę (zamiast dobrowolnego na takich jak ja: PROFESORÓW).

          Na marginesie dodam, że jedynym powodem zakażenia moich studentek HIV jest siła, ukształtowanego przymusem przez Kościół Katolicki, tradycyjnego, stereotypowego modelu rodziny, a znany działacz antyfaszystowski oraz wrażliwy poeta z Afryki Simon Mol, wierzył w uzdrowienie poprzez przekazanie choroby, wyłącznie dlatego, że tak mu powiedział ksiądz Jankowski, który był jego potajemnym spowiednikiem. Kto twierdzi inaczej jest nietolerancyjnym rasistą i antykameruńczykiem.

          A poza tym ludzie to debile (poza mną), sterowani jak marionetki przez faszystów z Watykanu.
          Howgh."

          Więcej Ełropy!
        • 19.08.12, 10:12 Odpowiedz
          mara571 napisała:

          > i jako profesor UW nie mial problemu z zalatwieniem stanowiska asystenta dla corki.

          Za co was nienawidzić ? Przecież nie wolno nienawidzić kogoś tylko dlatego ze jest niepełnosprawny umysłowo .
      • 16.08.12, 14:38 Odpowiedz
        oto pytanie na srode
      • 18.08.12, 18:34 Odpowiedz
        ulairi27 napisał:

        > Zionie żółcią i nienawiścią do Kościoła i zwykłych polskich rodzin, a nie zdaje
        > sobie przy tym sprawy, że skazuje w ten sposób swoją nieśmiertelną duszę na wi
        > eczne męki piekielne. Będę się za nią modlił.

        Jak będziesz do obrazu lub kawałka pnia nawijał to wspomni mu żeby i tobie choć odrobinę rozumu obrazek czy pień dał :))
    • 16.08.12, 07:47 Odpowiedz
      Macierewicz, Niesiołowski, Michnik, Komorowski itd. to rozumiem, to oczywiste, ale żeby pani Środa, żeby nawet sam Tusk nie zdawali sobie sprawy z tego, że istnieją inne moralne regulatory naszych zachowań niż Dekalog, pielgrzymka i modlitwa - tego pojąć nie umiem.

    • 16.08.12, 07:48 Odpowiedz
      To wyjaśnia skąd profesorka etyczka ma taką obsesję kontroli urodzeń.
    • 16.08.12, 07:48 Odpowiedz
      Słusznie zauważyłeś. Magdalenie Środzie od dłuższego czasu wszystko kojarzy się z Kościołem katolickim, jak nie przymierzając małemu Jasiowi z d...ą. Najbardziej ujęło mnie stwierdzenie niezłomnej pani etyk: "Nie wiem kto mi otruł psa, ale wiem, że na pewno był to katolik".

      --
      Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
      Ile kosztuje rzetelność dziennikarska? Sprawdź tu: goo.gl/xV2ia !
      • 16.08.12, 08:38 Odpowiedz
        gall.anonim.pn napisał:

        > Najbard
        > ziej ujęło mnie stwierdzenie niezłomnej pani etyk: "Nie wiem kto mi otruł psa,
        > ale wiem, że na pewno był to katolik".
        >

        A nie sądzisz przypadkiem, że z logicznego punktu widzenia stwierdzenie Pani Środy jest jak najbardziej uzasadnione? Skoro Kościół Katolicki twierdzi od lat, że 96% Polaków to katolicy... :)
        • 16.08.12, 09:15 Odpowiedz
          Bynajmniej.

          Przyjacielu, pewność jest wtedy, gdy jest 100%. Gdy brakuje choćby ułameczka, pozostaje niepewność...

        • 16.08.12, 09:23 Odpowiedz
          Jeśli wierzyć Środzie to katolicy polscy w ogóle odznaczają się zadziwiającymi właściwościami: z katolicyzmu przyswajają wyłącznie wady jakie mu się przypisuje, puszczając mimo uszu to, co da się o katolicyzmie - czy szerzej chrześcijaństwie - powiedzieć dobrego. Z ust Środy słyszę same narzekania, że katolicyzm polski jest płytki, obrzędowy, bezrefleksyjny itd, itp. Ale niech no tylko będzie mowa np. o przemocy w rodzinie czy antysemityzmie, wtedy natychmiast okazuje się, że za tymi zjawiskami stoi katolicyzm i jest on wówczas tą siłą, która najmocniej kształtuje polską kulturę.
          Przy okazji niedawnej wypowiedzi Środy o związku przemocy domowej z religią, co najmniej 3 autorów cytowało te same fragmenty z (bodajże - zajęcia z filozofii miałem ponad ćwierć wieku temu) Orygenesa i Akwinaty. Wygląda chyba na to, że ci płytcy polscy katolicy wprost zaczytują się Orygensem i Tomaszem z Akwinu. Innego wyjścia nie widzę.

          Przyznam na koniec, że pomimo że do KK mam dość krytyczny stosunek to poziom głupoty w pisarstwie Magdaleny Środy jest tak duży, że po prostu odstręcza. Tak jak jej artykuł powyżej.

          --
          Zamknąć wszystkie biblioteki publiczne! To istny bastion piractwa!
          Ile kosztuje rzetelność dziennikarska? Sprawdź tu: goo.gl/xV2ia !
    • 16.08.12, 07:56 Odpowiedz
      Biedactwo ten młody Tusek.
      Taki młody zagubiony, nie wiedział co to nepotyzm, korupcja i szwindle, widać z mlekiem ojca wyssał...

      Może ten Plichta to też tylko taki zagubiony chłopiec, chciał wielki biznes zrobić a ciągle nie wychodzi i ciągle ta prokuratura się czepia.

      A wszystko wina katechezy.
      --
      My się nie dzieli na trzy,
      z młodszymi koleżankami.
      • 16.08.12, 17:57 Odpowiedz
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


        > nepotyzm, korupcja i szwindle

        Jak widać używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz.
        --
        - PiSY szczekają, karawana jedzie dalej.
        - Na pohybel, czarnym i czerwonym.
        - Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla PiS urzędu po urzędzie,
        przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie.
    • 16.08.12, 08:04 Odpowiedz
      Ależ oczywiście, że Pani Profesor ma rację. Zamiast uczyć dzieci życia, tego co dobre a co złe ze względu na życie w społeczeństwie, uczy się ich strachu przed grzechem i piekłem. To oczywiście świetnie podporządkowuje ludzi kościołowi, ale nie wcale nie czyni ich ani lepszymi ani mądrzejszymi.
      Ludzkie nieszczęścia wynikają przede wszystkim z ludzkiej głupoty.
      • 16.08.12, 09:51 Odpowiedz
        Pokazuje to ponad dwudziestoletnia indoktrynacja katolicka :(:( Morale społeczeństwa nie poprawiło się ani o jotę .Ponoć do wyznawania katolicyzmu przyznaje się ponad 90% społeczeństwa a żadne z negatywnych zachowań nie zniknęły z naszego kraju ,mam wrażenie ,że wręcz się nasiliły :mordy ,złodziejstwo ,maltretowanie zwierząt i dzieci ,wulgarność itd.Bijemy na głowę ilością negatywnych zachowań ,kraje w których religia jest osobistą sprawą każdego człowieka .Żadna dotychczasowa reforma w oświacie ,nie wniosła niczego pozytywnego .Ciekawa jestem ,czy w jakiejkolwiek szkole w Polsce korzysta się z podręcznika p.profesor "Etyka dla myślących"? A wiedza w niej zawarta byłaby bardziej przydatna w życiu dorosłego człowieka niż ta wyniesiona z nauki religii .
        • 16.08.12, 11:14 Odpowiedz
          puzonik48 napisała:

          > Pokazuje to ponad dwudziestoletnia indoktrynacja katolicka :(:(

          Faktycznie "ponad dwudziestoletnia" - zważywszy, że trwa już ponad 1000 lat bez przerwy :)

          > Morale społecze
          > ństwa nie poprawiło się ani o jotę .Ponoć do wyznawania katolicyzmu przyznaje s
          > ię ponad 90% społeczeństwa a żadne z negatywnych zachowań nie zniknęły z nasze
          > go kraju ,mam wrażenie ,że wręcz się nasiliły :mordy ,złodziejstwo ,maltretowan
          > ie zwierząt i dzieci ,wulgarność itd.Bijemy na głowę ilością negatywnych zachow
          > ań ,kraje w których religia jest osobistą sprawą każdego człowieka .

          Oklepane banały. Mamy na świecie państwa zlaicyzowane dużo bardziej od Polski, czasem niemal całkowicie - np. Czechy, Chiny, Francja, Rosja, Holandia, Ukraina... W jakich to niby wskaźnikach "negatywnych zachowań" generalnie bijemy je wszystkie na głowę?
          • 16.08.12, 11:45 Odpowiedz
            Nawet jak weźmiesz te Twoje 1000 lat pod uwagę ,to przez ten czas nie znikły żadne negatywne zachowania i morale społeczeństw nie uległo poprawie.Mam na myśli Szwecję ,Norwegię ,Danię ,Czechy .Warto żebyś zapoznał się ze statystykami :)Polecam
            epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/Crime_statistics/pl
            I jeszcze raz mogę tylko napisać ,religia nie ma najmniejszego wpływu na wychowanie !
            • 16.08.12, 11:57 Odpowiedz
              puzonik48 napisała:

              > Nawet jak weźmiesz te Twoje 1000 lat pod uwagę ,to przez ten czas nie znikły ża
              > dne negatywne zachowania i morale społeczeństw nie uległo poprawie.

              Czy ja wiem? Wyobraź sobie, że jako kobieta próbujesz toczyć dyskusje na tematy o podobnej wadze w typowym kmiecym domostwie z X wieku lub na dworze księcia Ziemomysła Leszkowica... Czy doprawdy nic się nie zmieniło w zachowaniach społecznych? :) Oczywiście nie zamierzam tu utrzymywać, że zmieniło się wyłącznie dzięki wpływowi chrześcijaństwa ;)

              > Mam na myśli
              > Szwecję ,Norwegię ,Danię ,Czechy .Warto żebyś zapoznał się ze statystykami :)P
              > olecam

              Ojej, a dlaczego akurat te kraje (w których nb. funkcjonują w najlepsze Kościoły państwowe), a nie te wymienione przeze mnie? Czyżby dlatego, że - choć aż wzdragam się rzucić takie podejrzenie - "twoje" bardziej ci pasują do własnej tezy, a w "moich", choć na ogół zlaicyzowanych podobnie lub nawet bardziej, wskaźniki przestępczości są zwykle dużo wyższe niż w Polsce, a poziom życia i rozwoju nierzadko niższy? :D
              • 16.08.12, 12:14 Odpowiedz
                A dlatego ,że mimo iż funkcjonują w nich kościoły państwowe ,to wyznawanie wiary jest sprawą osobistą każdego człowieka.Te kraje zadbały i dbają przede wszystkim o dobro obywatela ,o rozwój nauki i postęp a nie o "zbawienie ",bo wiedzą ,że to nie co innego ale byt określa świadomość i zapewnienie obywatelom godnego życia ma wpływ na morale społeczeństwa .Amerykańscy socjologowie ,potrzebowali 20 lat badań ,żeby dojść do tego samego wniosku .:):)
                • 16.08.12, 12:47 Odpowiedz
                  Tylko że twój wybór jest absurdalnie niereprezentatywny - równie dobrze ja mógłbym udowadniać ci wyższość państw "religijnych" nad zlaicyzowanymi, każąc porównywać poziom życia i wolności np. w Arabii Saudyjskiej i na Białorusi lub w Korei Południowej i Północnej :)
                  • 16.08.12, 13:18 Odpowiedz
                    Tak samo jak Twój wybór:)Ja obracam się w obrębie państw ,które kulturowo są nam bliższe ,tylko zasobnością i priorytetami rządów ,różnią się od Polski .Popatrz na statystyki przestępczości :
                    epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/Crime_statistics/pl
                    Czy dostrzegasz zmiany na lepsze w naszym kraju ?Czy może na gorsze?
                    • 16.08.12, 16:43 Odpowiedz
                      Raczej na lepsze - przecież przestępczość prawie we wszystkich kategoriach od dłuższego czasu spada :)
                      • 16.08.12, 16:52 Odpowiedz
                        Widzę ,że nie chce Ci się czytać danych ,więc dajmy spokój przelewania z pustego w próżne :(:(,i tak każde z nas zostanie przy swoim .
                        • 16.08.12, 17:20 Odpowiedz
                          Nie rozumiem. Kwestionujesz, że przestępczość w Polsce w większości kategorii systematycznie spada? No to zajrzyj może po prostu do Rocznika Statystycznego - począwszy od str. 145, a później od str. 168, masz wszelkie potrzebne dane.
                          • 16.08.12, 19:26 Odpowiedz
                            Zapomniałeś co z czym miałeś porównać ?Przestępczość w Polsce i w krajach o których pisaliśmy ,gdzie nie istnieje indoktrynacja religijna .
                            • 16.08.12, 21:23 Odpowiedz
                              Puzonik48, masz myslenie proste, jak uroda Srody: w Polsce jest wysoka przestepczosc i 90-proc. (nominalny) katolicyzm, w zwiazku z tym to katole odpowiadaja za lamanie prawa. Tak mysli tylko idiota. Zrob badania socjologiczne na probach reprezentatywnych w jednym kraju, a nie Czadzie i na Grenlandii, w spolecznosciach katol i niekatoli, i wtedy porownasz. Ale wez pod uwage tez takie czynniki, jak: srodowisko (wiocha czy miasto), tradycje obyczajowe, poziom wyksztalcenia, zarobki, nawyki kulturowe itd. To wlasnie przez takie brednie, jakie prezentujesz, obraz rzeczywistosci jest zaciemniony. No bo z twojego sposobu rozumowania(?) wynika, ze o ile w Afganistanie ginie codziennie co najmniej 10 osob od przemocy wojskowej al-Kaidy, to islam jest religia smierci, a Koran - ksiega mordercow. A nie przyszlo ci do lba, ze moze wlasnie dlatego, iz Polacy sa w wiekszosci katolami, jeszcze w ogole istnieje cos takiego, jak panstwo i spoleczenstwo i nie wszyscy w tym dzikim kraju jeszcze sie powyrzynali? A najlepsze jest to, ze w ocenie rzeczywistosci, podobnie, jak prof. Sroda, bazujesz na - voila! - katolickim Dekalogu, ktory okresla, co jest dobre, a co zle. I gdyby tobie, albo twoim starym, proboszcz nie wbil rozancem do pustego lba, standardow moralnych, w ogole nie potrafilabys odroznic dziesieciu przykazan od dwudziestu zlotych.
                              • 17.08.12, 07:39 Odpowiedz
                                Rozumiem ,że Ci ulżyło :):) jak z powodu braku argumentów obrzucisz mnie obelgami a prof.Środę zaatakujesz ad personam .Tak to jest z zakutymi łbami ,które nawet krótkiego postu nie są w stanie przeczytać ze zrozumieniem :):)Miłego dnia
                            • 18.08.12, 10:08 Odpowiedz
                              puzonik48 napisała:

                              >>>Zapomniałeś co z czym miałeś porównać ?<<<

                              Nie kręć. Dwa posty wyżej, publikując linkę do źródeł statystycznych, sama napisałaś: Czy dostrzegasz zmiany na lepsze w naszym kraju? Czy może na gorsze? Więc po prostu odpowiadam na twoje pytanie.

                              >>>Przestępczość w Polsce i w krajach o których pisaliśmy ,gdzie nie istnieje indoktrynacja religijna.<<<

                              Porównujemy? Bardzo proszę. Dla większej czytelności, pozwoliłem sobie z zalinkowanej przez ciebie strony dotrzeć do trzech stron źródłowych z danymi EUROSTAT, które nazywać tu będziemy dla ułatwienia źródło 1, źródło 2 oraz źródło 3. Jest tu zresztą pewien problem, bo z jakichś tajemniczych przyczyn – może właśnie po to by utrudnić obiektywne porównania? – podawane są tylko liczby bezwzględne przestępstw, co w zasadzie nic czytelnikowi nie mówi przy porównaniu sytuacji w krajach o tak krańcowo odmiennej liczbie mieszkańców jak np. Luksemburg i Rosja. Wskaźnik per capita podany jest tylko w przypadku zabójstw i tylko dla dwóch wybranych lat. No ale od czegóż kalkulator i pewien zasób ogólnej wiedzy – a zatem do dzieła :)

                              Zacznijmy od państw, które z jakiejś nieznanej przyczyny uznałaś za najwłaściwsze punkty odniesienia do Polski, tj. Czech, Szwecji, Danii, Norwegii i Finlandii.

                              1.) Na początek wskaźnik liczby zabójstw w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców , bo najłatwiej ;) Mamy tu dane z lat 2007 (źródło 2, str. 3) i 2009 (źródło 3, str. 8). Wskaźniki i ich dynamika są w tym przypadku następujące: Polska – spadek z 1,37 do 1,29; Czechy – spadek z 1,99 do 1; Szwecja – 1,05 (constans); Norwegia – spadek z 0,69 do 0,65; Dania – wzrost z 1,17 do 1,42; Finlandia – wzrost z 2,23 do 2,36. A zatem widzimy, iż w Norwegii wskaźnik zabójstw był dużo niższy niż w Polsce (jest ona zresztą pod tym względem liderem w świecie), w Szwecji nieco niższy, w Czechach i Danii porównywalny (tyle, że w Czechach spadał, a w Danii rósł), a w Finlandii dużo wyższy (i rośnie). Jeśli zaś porównać wskaźniki dla samych stolic (odpowiednio, w okresach 2005-2007 i 2007-2009), to widzimy: Warszawa – spadek z 2,16 do 1,85; Praga – spadek z 3,25 do 2,74; Sztokholm – brak danych; Oslo – 1,61 (constans); Kopenhaga – spadek z 2,13 do 1,81; Helsinki – spadek z 1,96 do 1,76. A zatem Warszawa jest pod tym względem na poziomie stolic skandynawskich, a nad Pragą zdecydowanie góruje na korzyść.

                              2.) Same zabójstwa jednak oczywiście niewiele nam mówią, więc przejdźmy do wskaźnika liczby przestępstw ogółem na 100 tys. mieszkańców (źródło 2, str. 2; źródło 3, str. 6; tu już kalkulator i osobne dane demograficzne państw są niezbędne). W latach 2007 i 2009, mamy tu: Polska – spadek z 2.995 do 2.934; Czechy – spadek z 3.404 do 3.170; Szwecja – wzrost z 13.897 do 14.953; Norwegia – wzrost z 5.434 do 5.542; Dania – wzrost 8.096 z 8.942; Finlandia – wzrost z 6.487 do 8.143. A zatem we wszystkich państwach porównywanych z Polską przestępczość jest dużo wyższa. Przy czym analiza źródła 1 pozwala zauważyć pewne charakterystyczne trendy – po krótkim okresie stabilizacji w latach 2005/2006, przestępczość w Polsce i w Czechach systematycznie spada, zaś w państwach skandynawskich – rośnie; ze źródeł 2 i 3 można wywnioskować, że dotyczy to prawie wszystkich kategorii przestępstw.

                              Tym samym twoja teza, jakoby wysoki poziom religijności społeczeństwa sprzyjał w jakiś tajemniczy sposób – z pomięciem najistotniejszych cech, takich jak np. liczebność i poziom zamożności społeczeństw – wzrostowi przestępczości, okazuje się być niestety całkiem do bani, bo wygląda raczej na to że jest dokładnie na odwrót; przynajmniej w przypadku wskazanych przez Ciebie państw.
                              • 18.08.12, 11:17 Odpowiedz
                                I to wszystko pokazuje ,że wiara nie ma żadnego wpływu na morale społeczeństwa tylko ten byt który określa świadomość :):)I doszliśmy do punktu wyjścia .Gdyby było inaczej ,to
                                Polska w której ponoć ponad 90% przyznaje się do wyznawania katolicyzmu ,byłaby rajem na ziemi :):)
                                • 18.08.12, 11:56 Odpowiedz
                                  puzonik48 napisała:

                                  > I to wszystko pokazuje ,że wiara nie ma żadnego wpływu na morale społeczeństwa
                                  > tylko ten byt który określa świadomość :):)I doszliśmy do punktu wyjścia .

                                  Nie, nie doszliśmy do punktu wyjścia. Punktem wyjścia do tej wymiany zdań była bowiem twoja wypowiedź (16 sierpnia, godz. 9.51), jak następuję: Bijemy na głowę ilością negatywnych zachowań ,kraje w których religia jest osobistą sprawą każdego człowieka; po czym w jednym z kolejnych postów uściśliłaś, o jakie zachowania i o które kraje ci chodzi. Ja zaś wykazałem ci na podstawie danych (zalinkowanych nb. przez ciebie), że to nieprawda.

                                  Btw. uzależnianie poziomu przestępczości w danym kraju wyłącznie od poziomu czy rodzaju religijności, z pominięciem wszystkich innych dużo istotniejszych czynników, to oczywiście bzdura; ale to przecież nie ja zacząłem...
                                  • 18.08.12, 15:14 Odpowiedz
                                    Sądząc po ilości osadzonych ,jesteśmy daleko za Szwecją ,Norwegią czy Danią .
                                    "Szacuje się, że w 2008 r. policja w UE-27 odnotowała 29 mln przestępstw (zob. tablica 2). Od 2000 r. liczba przestępstw odnotowywanych w UE-27 zwiększała się, osiągając najwyższy poziom ok. 2003 r., ale następnie do 2008 r. corocznie malała. Od czasu osiągnięcia w 2003 r. maksymalnej wartości w UE do 2008 r. liczba odnotowanych przestępstw spadła o 20 % lub więcej w Polsce, na Malcie, w Anglii i Walii (w obrębie Zjednoczonego Królestwa). Na wykresie 1 przedstawiono zmiany w liczbie odnotowanych przestępstw w latach 2005–2008: najwyraźniejszy spadek liczby zgłaszanych przestępstw w tym okresie dotyczył kradzieży pojazdów silnikowych.

                                    Liczba więźniów w UE-27 w latach 1998–2008 rosła o 1,2 % rocznie, osiągając łączny poziom 620 000, co oznacza, że na 100 000 ludności przypada 124 więźniów. W ujęciu względnym, liczba więźniów była największa w bałtyckich państwach członkowskich i w Polsce, gdzie w 2008 r. przypadało ich ponad 200 na 100 000 mieszkańców, natomiast względna liczebność osadzonych w Republice Czeskiej była nieznacznie niższa. Na przeciwległym końcu skali, kraje skandynawskie, a więc Dania, Finlandia i Szwecja (a także Islandia i Norwegia nienależące do UE, w obu przypadkach dane za 2007 r.), Słowenia oraz Irlandia zgłosiły w 2008 r., w każdym przypadku, mniej niż 75 więźniów na 100 000 mieszkańców, podczas gdy w Szwajcarii liczebność osadzonych minimalnie przekraczała ten próg (zob. tablica 3). "

                                    • 18.08.12, 18:06 Odpowiedz
                                      No więc co w związku z tym?
                                      • 18.08.12, 18:36 Odpowiedz
                                        joseph.007 napisał:

                                        > No więc co w związku z tym?

                                        To znaczy ze wywalono miliardy złotych w błoto na utrzymanie stada czarnych pastuchów w szkołach publicznych a efekty jak widać zerowe .
                                      • 19.08.12, 09:39 Odpowiedz
                                        Czy porównanie ilości osadzonych w Polsce i innych krajach ,nie świadczy ,że morale narodu nie uległo jakiejkolwiek poprawie ,mimo nauce religii niemalże od przedszkola ?Ostatnie 20 lat to sromotna klęska w dziedzinie wychowania rodziny ,szkoły i kościoła .Jestem wiekową osobą ale z takim zdziczeniem nigdy się nie spotkałam :(:( Miłego dnia
                                        • 19.08.12, 09:57 Odpowiedz
                                          puzonik48 napisała:

                                          > Czy porównanie ilości osadzonych w Polsce i innych krajach ,nie świadczy ,że mo
                                          > rale narodu nie uległo jakiejkolwiek poprawie ,

                                          Nie - świadczyć może co najwyżej o przyjętym systemie penitencjarnym. O takim czy innym poziomie moralności świadczą bowiem z definicji dobre lub złe czyny, a nie to, w jaki sposób są one społecznie nagradzane/karane. I ty też doskonale to rozumiesz, skoro zaczęłaś tę wymianę zdań od piętnowania złych czynów właśnie, a dopiero teraz szukasz dyskursywnej ucieczki w liczbę osadzonych ;)

                                          > Jestem wiekową osobą ale z takim zdziczeniem nigdy się nie
                                          > spotkałam :(:( Miłego dnia

                                          Bez kokieterii - damy zawsze są młode i piękne; a ty np. na tyle młoda że nie zdajesz sobie sprawy, iż najwyższa w okresie nowoczesnym przestępczość panowała w Polsce w latach 30. XX wieku (samych morderstw było wielokrotnie więcej...); zgodnie dziś mimo to wspominanych przez pamiętających ten okres jako typowe "stare dobre czasy" ;)

                                          Wzajemnie miłej niedzieli życzę
                                          • 19.08.12, 10:48 Odpowiedz
                                            Rozpiętość między 200 a 75 na 100.000 mieszkańców,to trochę za dużo ,żeby mówić o zbyt restrykcyjnym systemie penitencjarnym ,nawet te 5000 rowerzystów ,nie byłoby w stanie tak zawyżyć średniej osadzonych.Nie szukam ucieczki ,tylko faktów świadczących kiepskim morale naszego społeczeństwa i braku wpływu religii na wychowanie .Czy lata 30 to nie czas wielkiego kryzysu gospodarczego ,który sprzyja wzrostowi przestępczości ?
                                            • 19.08.12, 11:02 Odpowiedz
                                              puzonik48 napisała:

                                              Czy lata 30 to nie czas wielkiego kryzysu gospodarczego ,który sp
                                              > rzyja wzrostowi przestępczości ?

                                              Nie zapominaj o dość sporym analfabetyzmie co też skutkowało brakiem zrozumienia co do istoty popełnianych czynów.
                                              • 19.08.12, 12:03 Odpowiedz
                                                Nie wiem czy brak wykształcenia ,uniemożliwia dobra od zła ,ale ubóstwo na pewno ma ogromny wpływ na wzrost przestępczości .Dlatego w społeczeństwach lepiej wyedukowanych i w miarę zamożnych ,jest mniejszy odsetek przestępstw.Dlatego mam za złe naszym reformatorom ,że po transformacji ,zadbali w pierwszym rzędzie o dobrobyt obcego państwa i jego wysłanników ,niż o dobrobyt obywateli tego kraju .Są regiony w Polsce (tereny po PGR) ,gdzie bieda stała się dziedziczna .Likwidacja szkół zawodowych ,sprawiła że młodzież mniej zdolna ,kończy edukację na szkole podstawowej ,co nie daje jej szansy na usamodzielnienie :(
              • 17.08.12, 19:18 Odpowiedz
                joseph.007 napisał:


                > puzonik48:
                > > Mam na myśli
                > > Szwecję ,Norwegię ,Danię ,Czechy .Warto żebyś zapoznał się ze statystyka
                > mi :)P
                > > olecam
                >
                > joseph007
                Ojej, a dlaczego akurat te kraje (w których nb. funkcjonują w najlepsze Kościoł
                > y państwowe),

                W Szwecji kosciol NIE JEST panstwowy.


                --
                "Wystarczjaco wielu ma gebe pelna boga, a krzywde ludzka na wlasnym koncie" - Przemyslaw A.
      • 16.08.12, 21:08 Odpowiedz
        Bo czesto, gdyby nie ten strach przed pieklem to byc cie, leszczu, na nozach rozniesli mlodzi i zdolni, z pokolenia "robta, co chceta", ktoremu najwyrazniej tetryczejaca prof. Sroda radzi sadzic maryche, by bylo weselej.
    • 16.08.12, 08:10 Odpowiedz
    • 16.08.12, 08:10 Odpowiedz
      Tolerancja wobec - i tu jednym tchem geje i Romowie? A więc tolerancja wobec Wietnamczyków i złodziei, Czechów i oszustów, lesbijek i pasożytów?
      Zastanawiające.
    • 16.08.12, 08:16 Odpowiedz
      skoro nie wpoił młodemu oczywistych oczywistości . A może wpoił właśnie takie zasady jakie Michał Donaldowicz zaprezentował ... Pytanie czy kogoś to dziwi ?
    • 16.08.12, 08:22 Odpowiedz
      Już po przeczytaniu tych bzdur w I akapicie zrezygnowałem z czytania dalszego, w którym pani Środa pisze bzdury.

      Syn Tuska to o stanie wojennym mógł tylko słyszeć z kłamstw swojego ojca, urodził się już po nim. Co raz bardziej jestem przekonany o pani głupocie.



    • 16.08.12, 08:25 Odpowiedz
      tym artykułem . Kolejnym zresztą pogardzajacym wartościami moralnymi milionów ludzi. Szanuję jej wybór, szanuję jej ateizm, ale żądam poszanowania mich wartości, które rónież wyrażaja się poprzez modlitwę czy pielgrzymkę. Wychowanie dzieci i wpojenie im przyzwoitych wartości, takich jak rzetelność, równość czy sprawiedliwość zaczyna się w przyzwoitym domu, nie w przedszkolu, szkole czy na podwórku. Dowiodły tego lata komunizmu, kiedy w szkołach zupełnie nie uczono wartości moralnych, a jednak wychowano wielu wartościowych ludzi. Jesli dzicko od urodzenia przygląda się karierowiczostwu rodziców, jeśli wudzi ze szmal jest najważniejszy, jesli widzi ze tatusiowi załatwiono posadę a potem tatus załatwił wujkowi, to nie pomogą żadne lekcje etyki, żadne europejskie standardy, niestety. Zostaje tylko modlitwa, żeby takich typków było jak najmniej.
      PS I więcej tolerancji, panie profesor! Bo chyba od humanisty należy wymagac więcej. Pozdrawiam
      • 16.08.12, 08:33 Odpowiedz
        bi módl się o rozumek pewnie ci się nie przyda bo modlitwa jest lepsza ale na wszelki wypadek....
      • 16.08.12, 08:50 Odpowiedz
        No co jak co, ale Środy nie wzywaj do tolerancji, bo sam/a nie jesteś tolerancyjny/a, skoro przeszkadzają Ci (bardzo zdrowe, nawiasem mówiąc) poglądy pani Środy i zapewne w każdej wypowiedzi człowieka o innym światopoglądzie niż Twój dopatrujesz się obrazy Twoich uczuć [sic!] religijnych i wartości moralnych.
      • 16.08.12, 20:11 Odpowiedz
        Braku reakcji na wynaturzenia nie nazwałbym tolerancją.
        A Pani Środa czepia się, i słusznie, patologii i hipokryzji, której w naszej katolickiej Polsce jest zbyt wiele.
        A poza tym kto Ci powiedział, że w czasach komunizmu nie uczono w szkołach moralności ?!!! To właśnie kościół zawłaszczył sobie tezę, że poza kościołem nie ma wartości moralnych ani duchowych. I stara się ją promować, bywa, że z dobrym skutkiem jak widać.
        Dzieci uczą się na przykładach. A przykłady są wszędzie tam, gdzie są dzieci. Twoje przykłady, to czysta demagogia. Równie dobrze można napisać o dzieciach widujących tatusia na mszy i u komunii, który potem bije mamę i molestuje córkę, a ksiądz znowu mu odpuszcza.
        • 16.08.12, 21:40 Odpowiedz
          zgadzam sie z tobą ze dzieci uczą sie zasad moralnych na przykładach. I żadne lekcje etyki, o których Środa wciąż mówi, nic nie dadzą. Podaje przykład konkretnego syna, wiec i ja tu analizuję ten ptzyklad - obracając sie w pewnych kręgach naa pewno stykał sie z tym ze życie trzeba sobie ułatwiac i okazał sie dobrym uczniem, noi by tu nie pomogła żadna szkoła i lekcja etyki. Oglądał i słuchał jak syn czy córka tego i owego ustawia sie w zyciu.
          Dlaczego więc M. Środa wszystko sprowadza do wynaturzen w religii? Na pewno zdzrzaja się one ale wszedzie . Zobacz z jaką nonszalncją, wręcz złosliwoscią mówi o "pochwale rodziny" i "polityce prorodzinnej". Co jest w tym złego? Ta panie niestety wszystko sprowadza do winy Kościoła. I to jest brak tolerancji.
          PS A w czasach komunizmu dzieci spotykały sie z podwójną moralnością i gdyby nie Koś ciół i rodzina nie byłoby dzisiaj wolnej Polski.
          • 16.08.12, 22:47 Odpowiedz
            ja to rozumiem tak: p. Środa - NIEZALEŻNIE od jej antyklerykalizmu, zbyt silnego (na moje oko) - próbuje pokazać, że tradycyjne wychowanie do moralności (dom, Kościół) nie wystarczy; jednym z pytań, na które etyka próbuje odpowiedzieć, jest pytanie "jak żyć?" - a tej refleksji nie ma w polskiej edukacji, choć są kwestie systematyki królestwa roślin, zwierząt czy grzybów, zasady gramatyki i ortografii, rachunek różniczkowy, górskie pasma w Europie itd. Jeżeli przeraża nas skandal za skandalem w życiu publicznym i wszelkie nadużycia w życiu prywatnym/społecznym, to może spróbujmy zwrócić większą uwagę - my jako społeczeństwo - na to, co NALEŻY czynić, jako osoba moralna. Może się uda, może nie, cholera wie, ale spróbujmy temu zaradzić.
      • 16.08.12, 21:41 Odpowiedz
        Problem w tym, ze prof. Sroda nie jest humanista. Ona zupelnie nie rozumie wyzszych wartosci duchowych, co na kazdym kroku udowadnia (nie ma pogwalcenia uczuc religijnych, patriotyzm to bzdura, itd.). Wyznaje prymitywny swiatopoglad marksistowski, w stalinowskim wydaniu zbuntowanych chamow bez wyksztalcenia i kindersztuby. Stalin tez mowil dzieciom, ze Boga nie ma, bo nie daje dzieciom cukierkow, a batiuszka daje, wiec to jemu nalezy wierzyc. Sroda nie ma pojecia, ze pierwszym prawdziwym humanista byl wlasnie Jezus, zrownujacy ludzi i dajacy im podmiotowosc. "Biheppry" - nie odwoluj sie do poszanowania jakichkolwiek wartosci wyzszych przez pustaka, bo to jest totalna beznadzieja. Sroda odebrala pewne wyksztalcenie formalne, posiadla podstawowy zasob wiedzy, lecz jest dobitnym przykladem, ze bez szeregujacego te predyspozycje systemu wyzszej moralnosci duchowej, sa to puste figury retoryczne, do medialnego masturbowania sie. Ale w jednym masz racje - Sroda nie wyniosla z marksistowskiego domu zadnych moralnych, ogolnoludzkich wzorcow zachowan, oprocz pedu do dzikiego nihilizmu. I jej prymitywny antyklerykalizm, w gruncie rzeczy sluzy katolom, w mysl zasady: skoro takie prymitywy bija w Kosciol, to znaczy, ze naprawde musi w nim cos byc. A wiec nie zdziwilbym sie, gdyby prof. Sroda dostala nagrode Episkopatu Polskiego, pt. "Uzyteczny antykatol roku".
    • 16.08.12, 08:27 Odpowiedz
      pierdu, pierdu, a walizka zginela.;) z kazdym felietonem pani prof. utwierdzam sie w przekonaniu, ze pani etyczna kompletnie stracila moralny drogowskaz. puste gadanie, jednym slowem.
    • 16.08.12, 08:28 Odpowiedz
      on ci przekazał zajebiste wartości
    • 16.08.12, 08:32 Odpowiedz
      Wmawiasz pani profesor, czyli imputujesz to, co się zalęgło w Twojej głowie. Pani profesor mówi o konieczności powszechnej, czyli szkolnej edukacji, a nie typuje winnych. Stwierdza tylko, że Kościół i rodzina wielu rzeczy nie uczą. Kościół - z powodów ideologicznych, rodzina - bo ojciec i matka są tak samo mądrzy, jak ich dzieci. Tylko państwo ma możliwość kompetentnej, wszechstronnej, nieskażonej jakąkolwiek ideologią edukacji.
      • 16.08.12, 08:44 Odpowiedz
        Ciebie też państwo uczy pisac takie głupoty??? Wskaż mi jedno "państwo" które uczy bez ideologii?
        • 16.08.12, 09:52 Odpowiedz
          Lubisz się widzę sprzeczać, nie rozmawiać. W nauce - poza tzw. nauka Kościoła, która nauką sensu stricto nie jest - nie ma żadnej ideologii - jest wiedza. Państwo, które za podstawę edukacji bierze naukę, nawet kiedy przemyca ideologie, pozostawia każdemu możliwość konfrontowania ich z nauką. Takie państwo nie tylko daje wiedzę, ale i uczy myślenia. USA są niewątpliwie państwem, w którym konfrontują się wszystkie możliwe idee ludzkości, ale podstawą nauczania w szkołach są rezultaty poznania naukowego, a nie jakiegokolwiek innego. Preferowanie w szkołach innych niż naukowe podstaw nauczania może być nawet zaskarżane w sądzie. Polska w dużej mierze jest enklawą średniowiecza w Europie. Dlatego ze wszystkich najważniejszych celów państwa stawiam na pierwszym miejscu edukację i mocno popieram panią Środę.
          • 16.08.12, 10:36 Odpowiedz
            Otóż drogi kolego, nie. Wolę dyskutować. Pokazujesz jako przykład bezideologicznego nauczanie w USA. Otóż mylisz się, USA kierują się ważną ideologią - państowowścią, przynależnością do wspólnoty, która nazywa się Stany Zjednoczone Ameryki. Zderzają się tam jednak dwie zupełnie różne koncepcje nauczania. Poziom podstawowy jest nie najwyższych lotów (wystarczy spytać przeciętnego Amerykanina o cokolwiek związanego z historią, geografią, sztuką czy literaturą - zdecydowana większość nie będzie znała odpowiedzi). najwazniejsze, żebyś wiedział co jest dla Amerykanina najważniejsze - znać hymn, wiedzieć ile jest stanów i znać nazwisko prezydenta.

            Drugi poziom to nauka wykorzystywana w gospodarce, przede wszystkim innowacyjność. Możesz być Polakiem, Chińczykiem, Mongołem itd, ale wykorzystujesz swoją wiedzę dla nas, dla panstwa i dla narodu. Ucz się na naszcyh uczelniach (np. Harward), ale potem masz pracowac dla nas. To też jest pewna ideologia kształtująca USA jako kraj pionierski, przewodnika narodów itp.

            Poza tym myślę, że mylisz pojęcia. Pani Środa pisze zwykle artykuły pod z góry zaplanowaną tezę. Tak jest też w przypadku powyższego artykułu. No bo jak inaczej nazwać nawiazanie do Kościoła Katolickiego w sprawie "wychowania młodych Polaków". Zasadniczo, zgodnie z moją wiedzą, szkoła powinna uczyć wiedzy (matematyki, polskiego, biologii itp.) - tutaj się z Tobą zgadzam, a wychowywać i uczyć zachowania powinni rodzice W DOMU. To zupełnie złudne wierzyć, że jakakolwiek szkoła nanuczy dobrego zachowania (nie ważne czy to religia czy etyka). Na religii można nauczyć się źródeł chrześcijaństwa, źródeł polskiej historii i tradycji oraz ogólnoludzkich wartości. To nie jest wina KK czy nauczania religii, że ludzie są przestępcami.
            Nie rozumiem dlaczego Pani Środa "rozumie" Michała Tuska, moi rodzice od małego tłumaczyli mi, że z oszustami się nie rozmawia i nie współpracuje. A takie cechy jak lojalność, prawdomówność i pracowitośc to są wartości same w sobie - nie podlegają żadnym dyskusjom. Nie można też zarabiać pieniędzy za wszelką cenę, bo stajesz się wtedy takim samym oszustem jak Twój pracodawca.

            Uważam, że nie rozumiesz treści artykułu, który przeczytałeś.
      • 16.08.12, 09:37 Odpowiedz
        ależ oczywiście...powiedz mi jeszcze,że w owej nieskażonej żadną ideologią szkole uczą jakieś cyborgi,a nie żywi ludzie,którzy nota bene w życiu prywatnym są matkami i ojcami.....
        • 16.08.12, 09:59 Odpowiedz
          Jak już się nauczysz odróżniać edukacyjną strategię państwa i programy edukacyjne od fizycznych nauczycieli, którzy to wcielają w życie - porozmawiaj z moimi wnuczkami.
    • 16.08.12, 08:34 Odpowiedz
      a ja myślę, że nie tylko szkoła odegrała tu szkodliwą rolę. Geny i środowisko też. Młody Tusk ma tyle odwagi co jego Ojciec. I też chce stawiać na swoim. Dokładnie tak samo "wie lepiej". Ma odwagę przyznać się się do błędu. Został wykorzystany jako parawan, zrobił to na własną rękę, bo "wojuje Ojcem'. Musi to robić, taka jest natura alfa wilków. Zmieniły się czasy, konkurencja przeniosła swoje trofea na scenę sukcesu ekonomicznego. Dokładnie tak, jak Pani Profesor pisze, ale geny pozostały.

      Problemem nie są błędy Michała Tuska, one nie spowodowały upadku Amber Gold. On jest tu taką samą ofiara, jak klienci tej instytucji i jej szefa-kanalii.
      Problemem są tu sepy, które nad nim krążą, choć wpatrzone są w tatusia. I hieny, które celebrują swoją Schadensfreude, radość z cudzego nieszczęścia, bo pozwala im odetchnąć od zawiści, która towarzyszy im całe życie....
      • 16.08.12, 08:44 Odpowiedz
        gupek-wioskowy napisała:
        ==
        Tusk, poniewaz jest synem premiera, powinien byc ostrozniejszy w wyborze miejsc pracy. Juz sam fakt, ze moze zaszkodzic ojcu, nie mowiac juz o tym, ze na pierwszy rzut oka ta firma po prostu nie mogla byc w porzadku, powinien byl ostrzec go przed wchodzeniem w jakiekolwiek uklady z Amber Gold. Wystarczyloby, zeby sprawdzil kim jest wlasciciel i juz wiedzialby to, co teraz wylazi powoli w prasie. Ani szkola, ani KaKa, ani nawet pani Sroda, nie nauczylaby tego, co instynkt kazdemu, nawet polinteligentowi, by podpowiedzial. Zakladam wiec, ze mlody Tusk domyslal sie, ze to nie jest w porzadku, ale, jadac na nazwisku, po prostu chcial zarobic. Ot i cala zagadka.;)
        • 16.08.12, 09:04 Odpowiedz
          zarobić za nicnierobienie to syn premiera mógł gdziekolwiek. I nawet tatuś nie musiałby o to nikogo prosić. Ludzie sami dobrze wiedzą gdzie stoją konfitury. Problem w tym, że syn premiera ma gdzieś problemy Ojca. Bo On z nim walczy. Ma to we krwi. Gdyby tak nie było, nie byłoby postępu. Osobniki przywódcze tak mają, że się "nie słuchają starszych i mądrzejszych".
          Ale uczą się na błędach i kiedyś młody Tusk zrozumie, że ta wydeptana przez tatusia ścieżka w polityce, to jego droga. Nawet jeśli szuka swojej własnej, narażając ojca nie tylko na siwiznę. Nawet jeśli wie, jak niebezpieczna i odpowiedzialna jest ta wydeptana ścieżka.
          I myślę sobie, że tak jest dobrze, bo inaczej mielibyśmy monarchię jak w Korei. I takie samo życie....
    • 16.08.12, 08:35 Odpowiedz
      Te nieustanne obsesje antyrodzinne, antykościelne pani Ś! To już naprawdę na granicy absurdu (bo nie chcę powiedzieć, idiotyzmu).
      • 16.08.12, 08:40 Odpowiedz
        pre a może jednak byś się nauczył czytać ze zrozumieniem wiem że uczenie sprawia Ci olbrzymie trudności ale może jednak z 15 min. po mszy gdy będziesz nawalony dobrocią i zrozumieniem świata
        • 16.08.12, 09:42 Odpowiedz
          Być może uczenie sprawia komuś trudności,ale to nie zmienia faktu,że ten "ktoś" znajduje na takim stadium rozwoju intelektualnego na który ty nigdy nie wejdziesz imbecylu...
    • Palikot pikuje w dół, Środa szykuje sobie miejsce w PO. Młody wykorzystał stanowisko w jednej firmie do promocji drugiej od której brał lewą kasę, potem wykorzystał trzecią firmę już państwową, zeby dostarczać informacje tej drugiej firmie od której dalej brał kasę. W pierwszym przypadku oszukał pracodawcę (bo Amber Gold powinno wykupić reklamę) w drugim przypadku wykorzystał służbowe stanowisko do przekazania poufnych danych OLT. A Pani Środa taki postępowanie 30 latka "rozumie". To ja się nie dziwię, że Miro Zbycho i inni nie czynią dla Pani zgorszenia. A żonaty 30 latek to nie dziecko a dorosły samodzielny mężczyzna. KONIEC.
    • 16.08.12, 08:40 Odpowiedz
      Trzeba mieć naprawdę dużo złej woli żeby stwierdzić, że religia (chrześcijańska) uczy zachowań nieetycznych.
      • 16.08.12, 08:57 Odpowiedz
        czarnyptasior napisał:

        > Trzeba mieć naprawdę dużo złej woli żeby stwierdzić, że religia (chrześcijańska
        > ) uczy zachowań nieetycznych.
        Nie "chrześcijańska", tylko katolicka, a to jest znaczna różnica. Po wypieprzeniu jednego z przykazań Dekalogu przez KaKa, to już jest tylko sekta, nic więcej, w dodatku bardzo groźna sekta.
        • 16.08.12, 09:45 Odpowiedz
          Tak,tak...posiedź jeszcze chwilkę przed kompem,wytrzyj ślinkę z buzi,a w tym czasie przyjedzie karetka i pojedziesz do kolegów-debilów....
      • 16.08.12, 09:10 Odpowiedz
        kiedy się naucza z ambony o czystości seksualnej ciała, a potem w Zakrystii obmacuje ministrantów, to cała ta nauka staje się antynauką.... i ludzie działają wbrew, zgodnie z prawem nie tylko przekory, ale i zdrowego rozsądku....
      • 16.08.12, 10:54 Odpowiedz
        > Trzeba mieć naprawdę dużo złej woli żeby stwierdzić, że religia (chrześcijańska)
        > uczy zachowań nieetycznych.

        "Religion is an insult to human dignity. With or without it you would have good people doing good things and evil people doing evil things. But for good people to do evil things, that takes religion."
        Steven Weinberg
    • 16.08.12, 08:42 Odpowiedz
      Pani prof. Środa chyba myli pojęcia lub rzeczywiście ma mgliste pojęcie o tematach, któe porusza. Tłumaczenie ludziom, że odpowiedzialność za oszustwa i nepotyzm ponosi Kościół, bo nie uczy czym jest zachowanie obywatelskie? To oznacza, że Pani Środa nie ma pojęcia o społecznej nauce Kościoła, o tym czym, że przede wszystkim Kościół naucza czym jest dobro a czym zło. No a przede wszystkim dziecko W DOMU, od rodziców uczy się rozróżniać dobrze rzeczy od złych.

      Pan Michał Tusk doskonale wiedział co robi, chyba że jest zupełnym głupcem i liczy się dla niego tylko kasa - nie ważne w jaki sposób zarobiona. To jest właśnie model zachowania młodych ludzi wychowanych "bezstresowo". Po prostu wszystko należy się takiemu młodemu i tyle. Najważniejsze to dużo zarobić i jak najmniej się napracować. To i tata będzie zadowolony.

      Ja Michała Tuska nie rozumiem - niechby spróbował normalnego życia, wysyłania 150 aplikacji o pracę, przechodzenia przez różne rozmowy kwalifikacyjne i budował swoją karierę od najniższego stanowiska. Zobaczyłby wtedy jak to jest żyć na "zielonej wyspie".
    • 16.08.12, 08:42 Odpowiedz
      .
    • 16.08.12, 08:43 Odpowiedz
      w system piano ?
      • 16.08.12, 18:20 Odpowiedz
        wodz.wielka.woda napisał:

        > w system piano ?

        To nie jest włączony?
        --
        - PiSY szczekają, karawana jedzie dalej.
        - Na pohybel, czarnym i czerwonym.
        - Będę konsekwentny w odzyskiwaniu dla PiS urzędu po urzędzie,
        przedsiębiorstwa po przedsiębiorstwie, agendy po agendzie.
    • 16.08.12, 08:44 Odpowiedz
      Tusk także jest dzieckiem, a nawet wnuczkiem...
    • 16.08.12, 08:47 Odpowiedz
      Pani Magdo, jestem w szoku! Wszystkiemu wiec winna rodzina. Anna
przejdź do: 1-100 101-154
(101-154)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.