Kto tak szuka tej wielkopanstwowsci?
No coz, nie tak dawno Rotfeld powiedzial, dla Wielkiej Rosji Polska jest obojetna, do czasu zadymy na Ukrainie, wtedy Polska polityka okazala sie natretna mucha wokolo nosy wielkich. Kazdy, normalny obywatel stawia sobie pytanie, po co nam to bylo. Czy dzsiaj jest inaczej, Polska jest trzeciorzedynm partnerem w globalnej rozgrywce gospodarczej i politycznej, partnerem malym, ale solidnym. Cyz Rosjanie maja czas na swiatopoglad pryzmatu polskiego? Chyba nie maja na to czasu, narod, ktory byl i jest global player na arenie miedzynarodowej, odnosi sie z szacunkiem do mniejszych, ale oczywiscie nie ma czasu zajmowac sie ich komlpeksami i fobiami. Sprawa jest prosta, z Rosjanami trzeba umiec rozmawiac, jak Rotfeld mowil, nawet w podziemiach, ale szczerze, wtedy jest wszystko do zalatwienia. Moze nawet za pol ceny, w koncu lacza nas dziesiecioletnie sentymenty i wspolna historia. To jest nasza sila, my Polacy jestesmy wobec Rosji gospodarczym i politycznym kurduplem, ale to nie znaczy ze mamy padac przd nimi na kolana. Oni wiedza, ze Polacy rewolucjonisci, ale maja glowe do interesow i solidnie placa. To nasza sila. Dogadac sie z Ruskimi, nie na plaszczznie domnienamych agentow, ale ludzi, ktorych znamy, duzo im zawdzieczamy, duzo mozemy we wspolnych slowianskich nocnych rozmowach zalatwic. Nowy minister MSZ Meller, wie co jest grane. tak dalej isc. Pokoj z Wielka Rosja!.