Oprocz "rachunku krzywd" do ktorego my Polacy jestesmy bardzo przywiazani, moze
troche z tej racji, ze jest obecnie na nasza niekorzysc (albo korzysc to zalezy
z ktorej strony sie patrzy) trudno jest nie uwzglednic naszego od wiekow juz
oddania Watykanowi, ktory nie tylko nie zawsze byl po polskiej stronie wobec
rosyjkich wladcow ale rowniez czesto uzywal nas do roli obroncow wiary przed
wschodnia "szarancza". W zaleznosci od politycznych potrzeb: ma sie wrazenie ze
przy obecnym konflikcie z prawoslawiem tez spelniamy takie zadanie. Stad obecna
potrzeba systematycznego rozbudzania w Polsce antyrosyjskiej schizofreni, ktora
ma prawdziwe korzenie w prawdziwym rachunku krzywd.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.