Re: Czy żołnierze USA mogą torturować więźniów
W zasadzie, nie chodzi mi tylko o żołnierzy USA, jestem pewnien, iż w innych
więzieniach, gdzie przetrzymywani są jeńcy, nie uwzględnia się ustaleń
konwencji genewskiej. A szumne Amnesty International, nic o nich nie wie i
zapewne się nie dowie. Jednak osobiście uważam, że "torturowanie" więźniów
wpjennych nie ma w sobie nic, bestialskiego. Po pierwsze, takie środki mogą
pomóc w uzyskaniu informacji, wypracować sobie respekt. Szczególnie wśród,
jeszcze nie pojmanych, do których doszła fama, iż pojamni nie będą zajadać się
truskawkami. Równie dobrze, zakażmy żołnierzom strzelać do wroga z ostrych
pocisków. Głupotą było, że to wszystko wyszło na jaw, i zrobiła się kolejna
afera! Jeżeli nie zostali by pojamni, to zapewne i tak by zginęli. A tak, mogą
się pocieszyć, dniami życia. Zapewne takie "życie", kojarzyć się może z ogólnie
rozumianym piekłem... Pomijając pobudki, rozpoczęcia interwencji w Iraku i
takie tam. Jednak u przeciętnego człowieka (takiego jak i ja), bliski wschód
zawsze będzie się ewokował z epicentrum terroryzmu. Społecznej choroby
cywilizacyjnej. Więc lepsza będzie profilaktyka, a niżeli leczenie z
zagrożeniem przerzutów. Torturowała święta inkwizycja, dla podobnych korzyści.
A niech i sobie zwycięska armia, podworuje z godności przegranych....