Dodaj do ulubionych

Budowa pomnika upamiętniającego zabitych Ukraińców

07.12.05, 18:07
mam nadzieje ze zmora nacjonalizmu i przyrodzonej mu glupoty nie wroci juz po
zadnej ze stron, nigdy.
--
hell is where the heart is
Edytor zaawansowany
  • rumburakk1 07.12.05, 19:00
    mojego pradziadka zabili Ukraińcy, drugiego wydali nazistom, ale nie mam
    pretensji do ukraińców. Ten pomnik to słuszna sprawa, natomiast wolałbym aby ci
    konkretni łupieżcy co zbijali mi rodzinę znaleźli swego kata. zresztą w jakiejś
    cęści jestem ukaińcem choć tym krajem nic mnie emocjonalnie nie wiąże. Moje
    wszystkie prababki były ukrainkami i jakoś nie przeszkadza mi to być polakiem.
    Sorry, jedna prababka była polką - ślachcianką nawet.
  • soulworm 07.12.05, 19:01
    mam podobne przejscia w historii rodziny. na podlasiu, polesiu tez sie cuda
    dzialy...

    --
    hell is where the heart is
  • fatso60347 07.12.05, 20:13
    No i mamy nareszcie wlasciwe proporcje: piekny pomnik poswiecony 360
    ukaranym rezunom a gdzies w tle jakis krzyzyk stoi(dopoki pies na niego nie
    naszczy i lokalni pijacy na zlom nie sprzedadza)- poswiecony pomordowanym
    przez tych pierwszych 11 Polakom.
  • sasanka2411 07.12.05, 20:29
    A ja mam mase wspomien po akcji Wisla
  • emeryt21 08.12.05, 00:10
    sasanka2411 napisała:

    > A ja mam mase wspomien po akcji Wisla
    Ja tez mam wspomnienia z czasow akcji "Wisla".Bylem wowczas 10-letnim dzieckiem
    i patrzylem na to wlasnymi oczami,pozniej na Dolnym Slasku,juz jako dorosly
    mieszkalem i pracowalem z nimi.To byli zwykli uczciwi ludzie,ktorzy ze
    zbrodniarzami spod znaku tryzuba nie mieli nic wspolnego.W mojej ocenie
    akcja "Wisla" byla prowadzona w miare humanitarnie i ci biedni ludzie
    materialnie zyskali na tej "przeprowadzce".Nie bylo innego sposobu na bandytow
    jak pozbawic ich zaplecza.Zaplecze stanowili Ukraincy teroryzowani przez
    bandytow.Nie mieli innego wyjscia,bo polskie wojsko KBW nie radzilo sobie z
    badytami.Nie zgadzam sie z opiniami,ze ta akcja byla zbrodnicza.To zbrodniarze
    z UPA ja spowodowali.To nie byl odwet,napewno zdarzaly sie krzywdy,ale nie
    zbrodnie.
  • bezportek 08.12.05, 01:22
    Skleroza to nie przelewki. Trzeba miec zdrowo pomieszane w czaszce, zeby
    komusze prowokacje z Bieszczad przypisywac "bandytom" ktorych nikt nie widzial,
    a dole ludzi pozbawionych dorobku zycia pokolen i bezprawnie wygnanych z
    bogatej, rolniczej ojczyzny na rozszabrowane ziemie wycyckane uwazac za sukces
    ekonomiczny i postep w gospodarstwie domowym.
    Prawdziwy obronca ziemi bieszczadzkiej, major Zubryd, zginal zamordowany przez
    czerwone chamstwo. Prawowici mieszkancy zostali wygnani precz, wioski
    rozgrabione i opuszczone, pola zarosle chwastami. Komusze bydlaki nigdy nie
    daly rady zagospodarowac Bieszczad, ziem zachodnich zreszta tez. Jedyny zysk -
    przez pomylke pijany patrol UB zastrzelil jak rownie pijanego czerwonego
    gienierala pseudo walter. Coz stad, ze jeden zginal pies?
  • fatso60347 08.12.05, 01:29
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • golcon 08.12.05, 07:26
    To nie Polacy rozpoczeli mordowanie ludności w Bieszczadach. Bandy UPA,
    grasowały nocami mordując niewinnych ludzi. Wiem na ten temat dużo bo byłem
    naocznym świdkiem bestialstw popełnianych przez barbarzyńców ukraińskich.
    Ale tak to jest, dać komuś palec to ci rękę odetnie. Bydlaku nie ubliżaj Wojsku
    Polskiemu, które broniło swych rodaków na Polskiej ziemi przed terrorystami.
    Prawowici mieszkańcy których wspominasz, byli na usługach banderowców, trzeba
    ich było wykurzyć, bo nigdy ta wojna domowa nie zakończyłaby się.
  • hummer 08.12.05, 13:01
    golcon napisał:

    > To nie Polacy rozpoczeli mordowanie ludności w Bieszczadach. Bandy UPA,
    > grasowały nocami mordując niewinnych ludzi.

    Taka jest prawda. Niestety Polska powoli zmierza w kierunku II RP.
    Całe szczęście jednak, że ludzie się dogadali. Mam nadzieję, że druga taka tragedia zarówno Polaków jak i Ukraińców się nie powtórzy. Nigdy więcej polityki nacjonalistycznej!

    --
    IV = II
    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62906,2539594.html
    pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja
  • palec1 08.12.05, 04:27
    Widac Emerycie, ze 60 lat to za malo, zeby zmadrzec......
    Mój ojciec byl krótko po 1946 zolnierzem polskim,
    wyslanym w Bieszczady.

    Opowiada, ze zolnierze bali sie panicznie. Wyslanie
    w tamta okolice, to byl najgorszy 'wyciagniety los'.

    Opowiada tez, ze mieli oni, czysto wojskowo, wielki "respekt
    i uznanie" przed sposobem/organizacja walki ze strony ukrainskiej,
    czysto technicznie.

    A wielu zolnierzy mialo tez zrozumienie dla celów/motywów
    ich walki i dla sytuacji, w której sie znajdowali. Szczególnie
    ci z takich regionów jak G.Slask itp. rozumieli ich.
    No i wiekszosc mlodych chlopców nie identyfikowala sie
    ze swoim mundurem, niektórzy nawet, w tym i oficerzy,
    nienawidzili (tzw.)komunistów.
  • nestorz 08.12.05, 07:45
    Nie mogę się z Tobą zgodzić Emerycie, że akcja "Wisła" prowadzona była
    humanitarnie było wręcz odwrotnie została przeprowadzona w bestialski sposób,
    poza tylko część wywiezionych Ukraińców zyskała materialnie i to sporo mniejsza
    część.
  • fatso60347 08.12.05, 08:27
    A jakie odszkodowanie otrzymaly sieroty po pomordowanych
    Polakach na dzisiejszej Ukrainie?
  • ddddd9 08.12.05, 06:52
    .... ze buduje sie pomniki bandytom z UPA, przypomnijcie sobie wielka rzez
    Polakow na Wolyniu gdzie w bestialski sposob wymordowano ok 60 tys Polakow,
    kobiet starcow i dzieci, takich zbrodni nigdy nie powinno sie zapomniec i
    przebaczyc, podobnie jak zbrodni hitlerowskich, przeciez bandziory z Ukrainy
    cala wojne kolaborowali z Niemcami, i teraz co - buduje die im pomniki
  • nestorz 08.12.05, 07:51
    Nie bandydtom tylko zamordowanym Ukraińcom - cywilom ale nie warto ci tłumaczyć.
  • fatso60347 08.12.05, 08:39
    Zapoznaj sie z teoria wojny partyzanckiej Mao-Tse Tunga, kretynie.
    Partyzant musi umiec plywac jak ryba w oceanie lokalnej populacji-
    nauczal ow Teoretyk a i doskonaly praktyk zarazem.
    UPA prawa partyzantki znalo doskonale i wcielalo je nader skutecznie
    uzywajac chocby i terroru wobec swoich(Sluzhba Bezpeky).
    Wniosek: nie mozna bylo pokonac banderowcow bez uderzenia w ich baze-
    ludnosc ukrainska w jej najbardziej szerokim wymiarze. Tyle tylko,
    ze rycerskosc naszych wielkich Bohaterow, generalow Swierczewskiego,Mossora,
    mlodych oficerow polskich jak Jaruzelski- nie pozwalala im wyrzynac dzieci i
    kobiet ukrainskich. Stad zamiast gronek dzieci przybitych do pala gwozdziami,
    jak na Wolyniu- szkoly ukrainskie w miejscach wysiedlenia. Zamiast wygnania
    precz ze swojej malej Ojczyzny tylko male przenosiny na Ziemie Odzyskane.
    Zamiast slepego mordu obejmujacego wszystkich tylko wybiorczo karzacy miecz
    sprawiedliwosci powstajacej na nowo ze zgliszcz wojennych Rzeczpospolitej, dzis
    pogardliwie PRLem nazywanej.
    Oto roznice cywilizacyjne- ucz sie ich chamie!
  • hummer 08.12.05, 13:04
    ddddd9 napisał:

    > przypomnijcie sobie wielka rzez
    > Polakow na Wolyniu gdzie w bestialski sposob wymordowano ok 60 tys Polakow,

    Niestty Polska Kaczyńskich zmierza w tym kierunku. Czy wiesz, że Ukrainiec i Polak byli inaczej traktowani przez urzędników choć byli obywatelami jednego Państwa?

    --
    IV = II
    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62906,2539594.html
    pl.wikipedia.org/wiki/Sanacja
  • olias 07.12.05, 20:47
    już nie będziemy przeciwko sobie.
  • emeryt21 07.12.05, 23:55
    Ja mysle,ze ci Ukraincy zgineli niewinnie.Tragedie spowodowali czlonkowie
    nacjonalistycznych band ukrainskich w rodzaju UPA.Tych powinno sie scigac,ale
    tez nie wszystkich,bo zdecydowana grupa wsrod nich to byli ukrainscy
    patrioci,ktorzy nie mieli ze zbrodniami nic wspolnego.Niestety to rowniez oni
    rozpalali nienawisc miedzy naszymi narodami.Dopoki na Ukrainie nie powstanie
    organizacja podobna do naszego IPN-u nic nie da sie zrobic.Mozna jedynie scigac
    niektorych Ukraincow za zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu.Niestety nic na
    ten temat nie slychac.Moze to temat tabu w imie dobrosasiedzkich stosunkow? nie
    wiadomo co politycy wymyslili.Mysle,ze tych zbrodniarzy nie tak trudno znalezc
    poki zyja swiadkowie tamtych dni i poki ci zbrodniarze zyja i czesto chwala sie
    swoimi "sukcesami".Apeluje do ludzi dobrej woli i polskich Ukraincow tez,zeby w
    dazeniu do naprawy naszych stsunkow zajeli sie tym i zaczeli o tym mowic glosno.
  • bombay_saphire 08.12.05, 00:22
    nie sadze aby jacys zbrodniarze z UPA przezyli w Polsce dluzej niz do 1950
    roku. likwidowano ich - a przy okazji nie-zbrodniarzy rowniez - z duzym
    zacieciem i dokladnoscia przez 2 polowe lat 40-tych. ci czlonkowie UPA, ktorzy
    przezyli zostali wtedy na pewno przeswietleni do tego stopnia, ze o jakies
    zbrodnie trudno byloby ich podejrzewac - puszkowano ich po prostu za sama
    przynaleznosc do antysowieckiej i antypolskiej organizacji.
  • demokratus 08.12.05, 00:26
    i niepodległą ukrainę. A oni pragnęli tylko żyć we własnym kraju, tym
    wymarzonym ideałem państwowości, którego notorycznie pozbawialiśmy ich przez
    wieki.
  • fatso60347 08.12.05, 01:27
    Uwazasz Laskawco ze ci dobrzy ukraincy tak hadko
    przedwczesnie usztywnieni przez oddzial AK mieli
    prawo marzyc o swym niepodleglym kraju na wsi rzeszowskiej?
    Rzeszow- to sie u nich zwalo cos jak Risziewle. Juz sama
    nazwa w ich mniemaniu upowazniala tych rezunow do wymordowania
    11 Polakow w swojej wsi. No ale trafila kosa na kamien.
    Dzis, dzieki bohaterom LWP takim jak Mossor, Swierczewski a nawet
    mlody Jaruzelski, nikt nie podrzyna Polakom gardel w Krynicy i na
    skraju szosy zakopianskiej(bo az tam zasmiecal nasz kraj ow element
    zbojecki)
  • fubrawiec 08.12.05, 03:18
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • fatso60347 08.12.05, 07:36
    Panie szubrawiec, ksywka doskonala, gratuluje.

    Tak jest, generalowie Swierczewski i Mossor, dobrze
    zasluzyli sie Ojczyznie a i mlody porucznik Jaruzelski
    to w bieszczadach wlasnie zdobywal generalskie szlify.

    Zyje ten ostatni jeszcze. Czas najwyzszy aby wdzieczna
    Rzeszowszczyzna ofiarowala generalowi jakis majateczek.
    Powiem wiecej, zyjacy jeszcze zolnierze- bohaterowie
    Akcji Wisla powinni otrzymac z nadania duze parcele ziemi
    panstwowej i poukrainskiej w Bieszczadach,o ile ma zaistniec
    naprawde Prawo i Sprawiedliwosc w Polsce.
  • nestorz 08.12.05, 07:58
    Powinieneś fatso porozmawiać z ludźmi, którzy służyli pod takim "bohaterem" jak
    np. Świerczewski ale myslę, że i tak byś nie zrozumiał tego co by powiedzieli o
    tym "bobaterze", pewnie jesteś tego samego pokroju człowiekiem co
    twój "bohater".
  • palec1 08.12.05, 04:35
    Chory jestes!
    I (marny) 'teoretyk'.....
  • eryk2 08.12.05, 11:36
    "Rzeszow- to sie u nich zwalo cos jak Risziewle"
    Fatalnie was uczyli ukraińskiego na tych kursach dla agentów CRU za Uralem - po
    ukraińsku to miasto nazywa się "Riasziw", tak jak "Lwiw" nazywa się po
    polsku "Lwów" (nie ma o co kruszyć kopii). To pewnie dlatego, że ukraińskie
    miasteczko Jarosław koło Przemyśla Moskale postanowili zbudować u siebie i
    nadali swojemu miastu pod Moaskwą nazwę Jarosławl (tak więc twoje "Riszewle" to
    język twych braci Moskali od Putina, a po ukraińsku jest to Riasziw).
  • palec1 08.12.05, 04:32
    > Tragedie spowodowali czlonkowie nacjona-
    > listycznych band ukrainskich w rodzaju UPA

    Acha, czyli glówna i jedyna wine za masowe
    egzekucje "karne" hitlerowców na ludnosci
    polskiej za akcje "zaczepne i dywersyjne"
    partyzantów polskich maja.... nie Niemcy,
    tylko.....- partyzanci ??!
    Czyli: sami sprawcy sie nie licza, tylko
    "prowokatorzy", którzy "wywolali" ???
  • jm19 07.12.05, 20:59
    To skandal i hańba dla Polaków, że ukraińskim zbrodniarzom stawia się w Polsce
    pomniki. Zginęli w zupełnie nieporównywalnym odwecie za potworne zbrodnie
    dokonane przez ukraińskich, zwyrodniałych nacjonalistów na całych polskich
    wsiach w Galicji Wschodniej. Te niczym niesprowokowane ukraińskie zbrodnie,
    nigdy nie zostały pomszczone.
    Umizgiwanie sie teraz do tych fałszywych i podstępnych Ukraińców to największy
    polski błąd o historycznych konsekwencjach.
    Zastanawiam się kogo bardziej należy się obawiać, Rosjan czy Ukraińców?
    Jedni i drudzy żywią biologiczną, wyssaną z mlekiem matki, nienawiść do Polski
    i Polaków (Lachów).
    Idealnym by było, odgrodzenie sie od nich porządną granicą, a my tymczasem
    robimy wszystko, by czuli sie oni w Polsce jak u siebie w domu!
    Wyjątkowa krótkowzroczność i brak politycznej wyobraźni.
    Zapominanie o 200000 niewinnych Polaków bestialsko pomordowanych przez zwykłych
    Ukraińców w latach 1943-1945, to niewyobrażalny obłąd i kompletny brak
    narodowej godności.
    Żadna poprawność polityczna nie usprawiedliwia takiego braku historycznej
    pamięci.
    Zezwalanie potomkom ukraińskich zbrodniarzy na stawianie w Polsce pomników "ku
    pamięci" w kontekście tych niewyobrażalnych ukraińskich zbrodni, jest haniebne!
  • xs550 07.12.05, 21:15
    jm19 napisał:

    > To skandal i hańba dla Polaków, że ukraińskim zbrodniarzom stawia się w Polsce
    > pomniki.

    Skad wiesz, ze Ci zabici ludzie byli "zbrodniarzami"? Rozumialbym gdyby AK
    znalazla osoby odpowiedzialne za zabicie tych jedenastu Polakow i wykonala na
    nich wyrok ale zadnych "akcji odwetowych" nigdy nie zrozumiem. Niemcy dzialali
    tak na ziemiach polskich wlasnie: za jednego usunietego dygnitarza pacyfikowali
    cale wioski. A chyba z Niemcow pod tym wzgledem przykladu raczej brac nie chcemy?
  • uchachany 07.12.05, 23:21
    w każdym razie.
  • bombay_saphire 07.12.05, 21:16
    ten pomnik stawia sie pomordowanym cywilom a nie zbrodniarzom. troche meczace
    jest czytanie postow glupawych pajacow, ktorzy nie potrafia zrozumiec tego co
    jest napisane w artykule , jaki komentuja.
  • jm19 07.12.05, 21:47
    W ten sposób w pamięci historycznej zrównuje sie ofiary (Polaków) ze
    zbrodniarzami (Ukraińcami).
    Chyba, że chcesz udowodnić, że Polacy z jakichś chorych nacjonalistycznych
    powodów mordowali kogokolwiek w czasie drugiej wojny swiatowej?!
    Moi rodzice uciekli ze Stanisławowa w ostatniej chwili z cofającymi sie
    wojskami niemieckimi.
    To co opowiedzieli jest nie do powtórzenia. Zwykli Ukraińcy mordowali polskie
    kobiety. Robili to nawet kilkunastoletni chłopcy (wydłubywali oczy, zakopywali
    żywcem, itd.). Robili to w imie jakiejś zwyrodniałej nacjonalistycznej zabawy!
    Było to niewyobrażalne bestialstwo, nie mające żadnego odpowiednika w historii.
    Dlatego upamiętnianie smierci Ukraińców w Polsce, to nic innego jak zrównywanie
    ofiar ludobójstwa z oprawcami, którzy jeszcze na dodatek nie zostali za to
    ukarani a wręcz przeciwnie, przedostali sie do Anglii a nawet Nowego jorku i
    stanowią tam dzisiaj prężne antypolskie nacjonalistyczne ukraińskie środowiska
    emigracyjne, o dużych wpływach politycznych!
    Wystarczy, że w wyniku tego ludobójstwa stracilismy na zawsze przynajmniej
    100000 kilometrów kwadratowych rdzennego polskiego terytorium. W tym
    najbardziej polskie z polskich miast - LWÓW!
  • eptesicus 07.12.05, 22:01
    > W ten sposób w pamięci historycznej zrównuje sie ofiary (Polaków) ze
    > zbrodniarzami (Ukraińcami).

    nigdzie nie wyczytalem ze tych 360 to byli czlonkowie UPA ktorzy zamordowali
    tych 11 Polakow? Wyglada ze to byla akcja odwetowa na cywilach "jak popadnie" a
    nie ukaranie konkretnych zbrodniarzy. Takie dzialanie jest niegodne Polaka,
    nigdy tak nie czynilismy
  • lavojtek 07.12.05, 22:05
    A czy ci zamordowani polacy nalezeli do jakiejkolwiek organizacji. Gdybys
    poznal szczegoly tych zbrodni wlos by ci sie zjezyl na glowie!
    --
    ... byla plama, nie ma bluzki - proszek byl od ruskich!
  • uchachany 07.12.05, 23:24
    j Jałty? Puknij się.
  • bombay_saphire 08.12.05, 00:17
    uspokuj sie. ten pomnik nikogo z nikim nie zrownuje. ten pomnik upamietnia
    niewinne ofiary rzezi.i tyle. niech inne pomniki - np. nas wolyniu -
    upamietniaja nasze ofiary , zreszta tak sie dzieje.
    i nie epatuj tutaj okrucienstwem ukraincow, bo oni tez wiele mogliby powiedziec
    na temat tego, co wyczyniali polacy - tacy np. zydzi , zgrillowani zywcem w
    stodole w jedwabnem , albo ukamieniowani na ulicach tego miasteczka juz nic nie
    opowiedza - ale nas tez bylo na wiele stac w stosunku do naszych sasiadow, wiec
    przestan zapluwac sie nienawiscia, zamilcz i pomysl chwile o tym co wypisujesz -
    o ile na to cie stac..
  • demokratus 08.12.05, 00:21
    z nienawiści ślepia polskiego kołtuna.
  • eryk2 08.12.05, 00:33
    "Wystarczy, że w wyniku tego ludobójstwa stracilismy na zawsze przynajmniej
    100000 kilometrów kwadratowych rdzennego polskiego terytorium."
    Za wszelki komentarz do słów mojego błazeńskiego przedmówcy niech wystarczy
    uwaga, że na tym "RDZENNYM POLSKIM TERYTORIUM" 60-70% stanowili Ukraińcy.
    Reszta jest bełkotem...
  • jm19 08.12.05, 06:30
    1.
    Przed wojną było tak, że ponad 50% mieszkańców miast na wschodzie Polski
    stanowili Żydzi, którzy w większości identyfikowali się z państwem polskim! Jak
    ci wiadomo zostali oni w wiekszości wymordowani i zniknęli a tych ziem.

    2.
    W czasach zaborów (pod panowaniem Austrii), Austriacy celowo marginalizowali
    Polakówi i wynarodowiali te obszary, bojąc się, że "polski żywioł etniczny"
    rozsadzi od wewnątrz imperium austriackie. Zatem popierali ukraińską
    mniejszość, jako coś obce kulturowo i mniej groźne!!!

    3.
    Zatem w czasach zaboru autriackiego Polacy byli narodem dyskrynimowanym! i nie
    mogli się rozwijać!
    Jedyne, co ich spajało i łączyło z ziemią ojców, to religia katolicka!!!
    Dlatego ukraińscy zbrodniarze tak niszczyli polski kościół i przeciwstawiali
    obrządek unicki łacińskiemu.
    Jedem z przywódców tych zbrodniarzy w rozkazie do swoich "żołnierzy" wyraził
    się w ten sposób:
    "wyczyśćcie wieś z Polaków, tak, byśmy mogli spokojnie swiętować prawosławną
    Wielkanoc"!

    4.
    Jak powszechnie wiadomo, rosyjscy zbrodniarze wywieźli z tych terenów ponat 1,5
    miliona Polaków (i to na ogół elity narodu polskiego)!
    Jak zatem koteczku wobec tych zbrodniczych działań Polacy mieli tam stanowić
    wiekszość?
    Nie zmienia to faktu, że były to rdzenne etnicznie ziemie polskie, oderwane
    podstępnie od macierzy!!!
    Przecież takie miasto jak np. Stanisławów zakładał Rewera Potocki. Raczej
    trudno go posądzić o narodowość ukraińską!

    5.
    Na tej zasadzie jeszcze parę powiatów w dzisiejszej Polsce należy oddać
    Ukrainie, gdyż w jakimś momencie czasowym Ukraińcy stanowili tam wiekszość?!

    6.
    Mówi się dużo o "Europie Ojczyzn". Jest to bardzo groźne dla nas sformułowanie,
    gdyż idea ta sprowadza się do tego:
    TAM JEST MOJA OJCZYZNA, GDZIE BYŁY GROBY NASZYCH OJCÓW!
    Na tej zasadzie Ukraińcy mają prawo do naszej Rzeszowszczyzny i Chełmszczyzny,
    Niemcy do prawie 40% terytorium Polski, itd.
    Tylko Polacy nie mają się gdzie podziać przez takich wieloetnicznych, naiwnych
    demokratów jak Ty!

    7.
    Zatem zamiast o EUROPIE OJCZYZN powinniśmy mówić o EUROPIE NARODÓW:
    "tam jest moja ojczyzna, gdzie mój maród"!!! Odpowiada to naszemu obecnemu
    terytorium i naszemu obecnemu, umęczonemu państwu nako państwu unitarnemu (!),
    gdzie istnieją mniejszości narodowe, ale nie zagrażają one naszej polskiej
    państwowości!!!
    Nie sprzyja niestety takiej koncepcji rozumienia polskiego bezpieczeństwa
    narodowego i państwowego, budowanie fałszywych "pomników pamięci" i rozwodzenie
    się w polskiej telewizji i polskim radiu o Świętej Górze Grabarka, itd.
    Nie służy to polskiemu interesowi narodowemu.

    8
    O ile Belg, czy Holender ani myśli o poszerzaniu swojego terytorium, to w
    przypadku Ukraińców, Rosjan czy Białorusinów jest to zapisane w genach.
    Zwłaszcza Lechici (lub Lachowie, jak kto woli) są według tych nacji GORSZYMI
    SŁOWIANAMI (którzy nie mają prawa do samodzielnego bytu) dlatego, że przyjęli
    obrządek łaciński a Słowianie z definicji powinni być prawosławni (tylko oni
    prawdziwie potrafią sławić Boga!?).
    Nasłuchałem się wielokrotnie takich teorii w rozmowach z Ukraińcami i są to
    bardzo groźne teorie. Tak czy owak jesteśmy dla nich jakimś "urojonym"
    zagrożeniem.
    Jeden z nich nawet wyraził się tak, że:
    "Polska jako państwo przeszkadza im w kontaktach z Niemcami, których bardzo
    sznują, a od których nie mogą sobie swobodnie przywieźć nawet ukradzionego
    samochodu" (!!!). Gdyby nie Polska, to mieliby przecież granicę z Niemcami".
    Zatem stonował bym trochę wszystkie "ochy i achy" na temat Ukrainy a zwłaszcza
    fałszywej gloryfikacji zbrodniczego okresu związanego z II wojną światową!!!
  • ogromnejadra 08.12.05, 06:40
    wiejskie głupki co nie znają historii, zapyziali zwolennicy poprawności
    politycznej i mistycznego bratania się narodów. Nic do nich nie dotrze, niczego
    nie zrozumieją. Chów bolszewickiej propagandy okraszony artykułami z gw.
    Tzw. "nowi patrioci" co pragną widzieć w Polsce i Polakach wszystkie wady
    jakimi nas chojnie obdarowują "autorytety" rodzaju michnika, miłosza, kuronia i
    innych obrzydliwców. Po co dyskutować z ludźmi wypranymi z poczucia
    przyzwoitości? Oni i tak lepiej wiedzą co działo się na Wołyniu, w
    Bieszczadach. Tacy niech lepiej czytają grossa, bo to ich poziom rozumowania.
  • leszlong 08.12.05, 08:16
    ad.1. identyfikowali się z państwem polskim ale to państwo ich nie chciało
    (getto ławkowe, hasła "Żydzi na Madagaskar", pobicia, bojówki MW i innych tego
    typu organizacji itp.). Jeżeli już jest taki argument, to do tych ziem i wiosek
    mają prawo dziś Żydzi, bo stanowili większość mieszkańców (hehe kolonie
    zamorskie Izraela na ziemiach polskich). .

    ad.2 po prostu działali zgodnie z powiedzeniem "divide et impera". Ponadto wielu
    Polaków było w rządzie monarchii, było wybieranych jako posłowie do parlamentu
    krajowego.

    ad.3 jeżeli już wtedy ktoś był dyskryminowany to wszyscy. Aha, jak kościół
    unicki to nie prawosławny. To polscy biskupi wraz z częścią duchowieństwa
    prawosławnego ruskiego powołali kościół unicki w celu zbliżenia Rusinów do
    papiestwa. I oba obrządki były sobie równe. Ukraińców prawosławnych nie
    uświadczyłeś wówczas na Wołyniu, Zakarpaciu i innych ziemiach pomiędzy
    Przemyslem a środkową Ukrainą.

    ad.4 przypominam że Jarema Wiśniowiecki był z pochodzenia Rusinem a nie
    Polakiem, podobnie jak niemała część szlachty i magnaterii. A najlepsze jest to
    że w czasach I Rzeczypospolitej szlachta miała narodowość (Polak, Litwin,
    Rusin), zaś chłopstwo to było chłopstwo, bez narodowości.

    ad.5 Kreml Polsce Rosja winna oddać, bo przez jakiś czas większość jego
    mieszkańców stanowili Polacy

    ad.6 kto to jest wieloetniczny demokrata?? Wątpię aby ktoś w Polsce był czystym
    rasowym Polakiem. Po tylu wojnach, przejściach wojsk to każdy ma domieszkę krwi
    innych narodów.

    ad.7 Polacy wyznania prawosławnego to nie Polacy?? Bo tylko ten kto katolikiem??
    Rozumiem że z uweagi na bezpieczeństwo państwowe albo należy ich przechrzić na
    jedynie słuszną i bezpieczną wiarę albo co? zamordować, wyrzucić na Madagaskar??

    ad.8 Argument rasistowski. Tak jak że Polacy to lenie, pijaki i nieroby,
    śmierdziuchy. Nie raz rozmawiałem z Ukraińcami, również na Ukrainie i nikt nie
    mówił że nas trzeba usunąć i odebrać nam wschodnie nasze rubieże. Z racji bycia
    Polakiem nawet przed pomarańczową rewolucją byłem traktowany nieco lepiej (duże
    miasta, miasteczka i wsie). To część Polaków pławi się w sosie nienawiści i
    przypisuje innym swoje przekonania. Hitler się kłania i pozdrawia swojego
    pilnego ucznia czyli Ciebie. W II w.św. oba narody poczyniły wiele złego i
    dobrego także względem siebie. I nalezy pamiętać o zbrodniach w tym celu aby się
    nie powtórzyły, bo ZAWSZE CIERPIĄ NIEWINNI. Wpierw jesteśmy człowiekiem,
    dzieckiem jednego Boga.
  • eryk2 08.12.05, 11:23
    Ad. 1. Mniej więcej od linii Łuck-Lwowa na wschód w miastach było coraz więcej
    Żydów (czasem nawet większość (Brody). W Drohobyczu proporcje były wyrównane:
    dowcipnie mówiono o tym grodzie "półtora miasta", bo tam było "pół miasta
    Polaków, pół miasta Ukraińców, pół miasta Ukraińców". Nie ma to jednak
    większego znaczenia dla całości statystyk - w przedwojennych województwach
    wołyńskim i stanisławowskim Ukraińcy stanowili ok. 70% ludności, więc jakie to
    były ziemie RDZENNIE polskie, gdzie Polacy stanowili kilkunastoprocentową
    warstwę ludności (przeważnie miejskiej, kadrę urzędniczą, nauczycieli)? To tak,
    jakby Anglicy stwierdzili, że Indie są ich odwieczną ziemią...
    Ad. 3. "Polacy dyskryminowani za Austrii"?! Od takich bzdur głowa boli -
    kolejni namiestnicy austriaccy w Galicji to Agenor hr. Gołuchowski, Kazimierz
    hr. Badeni, Andrzej hr. Potocki, Michał hr. Bobrzyński, Witold Korytowski
    (który z nich był Ukraińcem?!). Polecam też przyjrzenie się systemowi
    kurialnemu (wyborczemu) - promil polskich ziemian wybierał sobie podobną ilość
    posłów do parlamentu niż ukraińscy chłopi.
    Ad. 4. "Jak powszechnie wiadomo, rosyjscy zbrodniarze wywieźli z tych terenów
    ponat 1,5 miliona Polaków (i to na ogół elity narodu polskiego)! Jak zatem
    koteczku wobec tych zbrodniczych działań Polacy mieli tam stanowić wiekszość?"
    Mnożysz kapcie przez pomarańcze, rybko złota (a raczej biało-czerwona) - ja
    pisałem poprzednio o statystykach SPRZED sowieckich wywózek.Zresztą Polacy
    NIGDY nie stanowili większości na tamtym terenie: ani na Wołyniu, ani w Galicji
    Wschodniej, ani w średniowieczu, ani w czasach nowożytnych.
    Ad. 8. "Jeden z nich nawet wyraził się tak, że: "Polska jako państwo
    przeszkadza im w kontaktach z Niemcami, których bardzo sznują, a od których nie
    mogą sobie swobodnie przywieźć nawet ukradzionego samochodu" (!!!). Gdyby nie
    Polska, to mieliby przecież granicę z Niemcami"."
    Czy to powiedział jakiś ukraiński polityk? Członek rządu? Intelektualista?
    Hierarcha cerkiewny? Czy może kumpel przy piwie albo wyczytałeś to w jakimś
    sfilcowanym moherowym piśmie w stylu "Nasz Nocnik"?
  • eryk2 08.12.05, 11:26
    Miało być:
    Ad. 1. Mniej więcej od linii Łuck-Lwów...
    Ad. 3. podobną ilość posłów do parlamentu jak ukraińscy chłopi.
  • palec1 08.12.05, 04:41
    > Chyba, że chcesz udowodnić, że Polacy z jakichś chorych nacjonalistycznych
    > powodów mordowali kogokolwiek w czasie drugiej wojny swiatowej?!

    Naprawde nie ?
    Jestes pewny.......?
  • nestorz 08.12.05, 08:03
    Jm poczytaj historię, jeśli umiesz czytać. Jeżeli Lwów jest polski to np. Łódź
    jest rumuńska. Nie warto znizać się i polemizować z tobą, jesteś chorym
    człowiekiem.
  • eryk2 08.12.05, 00:36
    Zapytałbym, skąd się wzięła liczba 200.000 zabitych Polaków (historycy szacują
    polskie ofiary konfliktu na 80.000-100.000, ukraińskie - 15.000-25.000), ale z
    chorymi się nie dyskutuje i się ich nie pyta...
  • palec1 08.12.05, 04:40
    nazwijmy to po imieniu:

    zabicie, chocby "odwetowo",
    kilkuset mieszkanców okolicznych wsi,
    dowolnie/przypadkowo (lub nie) wybranych,
    ale bez udowodnienia czegokolwiek,
    tylko pod kolektywnym podejrzeniem
    albo jako czysta (tzw.prymitywna) zemsta

    - to nic innego jak MASOWY MORD albo POGROM.


    I nie pieprzcie mi tu o akcji "pacyfikacyjnej"......!
  • baaset 08.12.05, 07:15
    A ty :"żywisz biologiczną, wyssaną z mlekiem matki, nienawiść" do Ukrainy?
  • bro2001 07.12.05, 21:05
    To krok w dobrym kierunku.
    Moi Rodzice ledwo uszli z ukrainskiej rzezi ale prawda jest, ze i Ukraincy gineli.
    Teraz bylby wysoki czas zrobic podobne symboliczne gesty wobec Slazakow, ktorzy
    po wojnie rowniez doznali krzywd.
    O Polakach wywozonych na Sybir juz sie mowi. O Slazakach wywozonych tam i
    osadzanych w poniemieckich obozach wciaz oficjalnie mowi sie niewiele.
    W slaskich rodzinach przez lata tematem tabu byly gwalty dokonywane przez
    czerwonoarmiejcow i odsiadki krewnych w poniemieckich obozach, ktore po wojnie
    byly wykorzystywane juz nie przez Niemcow. Najpierw zalogi byly radzieckie a
    pozniej polskie. Nie trwalo to dlugo ale, gdy wszyscy oczekiwali wytchnienia po
    skonczonej wojnie, przyszlo przesladowanie.

    Czas rowniez ten problem wreszcie rozwiazac.
    Moze Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Pan Andrzej Przewoźnik moglby
    cos w tej sprawie zrobic?

    Pozdrawiam
    BRO
  • polonic 07.12.05, 21:13
    Nacjonalizm powinnismy propagować.
    --
    ojciec Rydzyk - agent STASI, anteny załatwiała mu NKWD a jego ojciec był Żydem o
    nazwisku Lejba Bronstein :))
  • 2560a 07.12.05, 21:57
    polonic napisał:

    > Nacjonalizm powinnismy propagować.
    ojciec Rydzyk - agent STASI, anteny załatwiała mu NKWD a jego ojciec był Żydem o
    nazwisku Lejba Bronstein :))Dodam ze matka byla siostra Saddam z nieprawego
    loze, a malego Rydzyka karmila piersia/bo matce sie nie chcialo/ rzymska
    wilczyca w legowisku wymoszczonym moherowa welna.

  • princealbert 07.12.05, 23:01
    co za zwierzeta! Brak mi slow. Ciekawe ilu z tych mordercow z AK zostalo
    skazanych po wojnie? Mam nadzieje ze zgnili w wiezieniu.
  • jaremma 08.12.05, 00:07
    A ja zycze GW lepszych redaktorkow, gdyz tych jakich ma to nieuki. W momencie
    akcji na Pawlokome AK byla juz rozwiazana. No, ale GWno nie przepusci byleby
    tylko dowalic AK.
    A tak w ogole to w Pawlokomie jeszcze przed wojna OUN (Nacjonalisci) byli
    bardzo silni w Pawlokomie. Dzialali we wsi z uporem maniaka. W 1938 polskie
    wladze musialy zamknac lokalny oddzial Proswity (osrodka 'kulturalnego'), gdyz
    Nacjonalisci go opanowali. W Pawlokomie, w miejscowej Proswicie, OUN obchodzila
    hucznie swieta ku uczczeniu herojow OUN, ktorzy zamordowali Tadeusza Holowke.
    Proswita byla pelna podczas tych 'uroczystosci'.
  • bombay_saphire 08.12.05, 00:30
    w tej no jakiej jej tam - Proswicie ? czytalem, ze zlapano zamachowcow na
    Holowke ( a to byl chyba Ukrainiec prawda ? ), bylo ich 2 i obydwu skazano -
    teraz nie pamietam czy na smierc czy dozywocie ? z tej okazji swietowano w tej
    Proswicie ? i dlatego trzeba bylo w kilka lat pozniej wyrznac 360 ludzi ?
    o co w ogole chodzi w twoim poscie ?
  • jaremma 08.12.05, 04:55
    1. Holowko byl Polakiem, rozczaruje cie
    2. Skazano ich na smierc, a ukrainskie cerkwie bily im dzwonami, tak tych
    bojcow szanowali duchowni
    3.Swietowano na czesc, ze tak 'wielkich' Ukraina wydala bohaterow, no i po to
    aby zachecic innych nieszczesnikow do takich czynow
    4. Chodzi o prawde. Kontekst to wazna rzecz.
  • demokratus 08.12.05, 00:09
    pojednania między narodami. I uderzmy się w piersi własne mocno - zawiniliśmy
    jak mało kto, mordowaliśmy braci ukraińców i jeszcze obwinialiśmy ich za próby
    samoobrony. To doba informacja na zakończnie roku. Czy aby katofaszyści spod
    czarnosecinnych znaków z rygrafami na piersiach nie storpedują tej zacnej
    inicjatywy? Kaczofaszyzm powoli ogarnia Polskę....
  • gribek1 08.12.05, 00:29
    miejscowości Brody, gdzie Armia Czerwona rozbiła w pył SS GALIZIEN ?? Tam to
    dopiero zginęło dużo prawych obywateli ukraińskich.
  • bombay_saphire 08.12.05, 00:39
    pewnie tak. podobnie jak lotysze i estonczycy wystawili pomniki swoim
    zolnierzom z narodowych formacji SS ( np. SS-Estland ) , ktorzy walczyli z
    sowietami. Dla Twojej informacji : nazwa SS miala w przpadku cudoziemskich
    dywizji ( SS-Viking - norwegowie, SS - Charlemagne - Francuzi itd ) znaczenie
    tylko organizacyjne ; jako nie-niemcy nie mogli byc przypisani organizacyjnie
    do Wehrmachtu. Z niemieckimi SS-manami nie mieli nic wspolnego.
    sowiecka propaganda zrobila sobie jednak z tyz nazw wdzieczny temat - nic
    piekniejszego jak wykazac, ze ktokolwiek kto walczy z sowietami musi byc SS-
    manem i faszysta. zwlaszcza znienawidzeni przez sowietow tzw. nacjonalisci -
    estonscy, lotewscy, ukrainscy itd. jako faszystowsko-nacjonalistyczna
    organizacje uznano rowniez AK a jej przywodcow w Moskwie ( m.in. Okulickiego )
    skazano wlasnie za wspolrace z nazistami.
    tak wiec prosze - nie podniecaj sie tym SS w nazwie, od czasu upadku sowietow
    to chyba wyszlo z mody - warto opierac sie na wiedzy historycznej
  • gribek1 08.12.05, 00:54
    Podniecam się tylko na widok pięknej kobiety, to po pierwsze. Powiedz mi
    mądralo o jaką oni walczyli wolność w tym nie waszystowskim SS. Banda
    morderców, złodziei i bandytów. O "Wielką Ukrainę" ? Co to takiego i kiedy to
    coś istniało ?
  • eryk2 08.12.05, 01:01
    Walczyli nie o "Wielką Ukrainę" (nie było takiego pojęcia w ukraińskim słowniku
    politycznym), ale o USSD (=Ukrains'ka Samostijna Soborna Derżawa). Kiedy
    istniała? Od 22 I 1918 (ogłoszenie IV Uniwersału UCR) do połowy 1921 (w marcu
    podpisano traktat ryski, oznaczający kolejny rozbiór Ukrainy - zgadnij,
    koteczku, przez kogo? - jako podpowiedź masz słowa Naczelnika Państwa "Ja was
    przepraszam panowie, ja was bardzo przepraszam").
  • jaremma 08.12.05, 04:59
    o traktacie w Brzeskim, gdy Ukraina z Niemcami i Austria podzielila sobie
    Polske. Piszesz takie bzdety banderowskie.
  • eryk2 08.12.05, 11:01
    1. Na szczęście nie zaliczam się do kolegów szanownego przedmówcy (to byłby
    dopiero upadek!).
    2. Traktat brzeski (mówimy o pierwszym, tym z lutego, tak? bo drugi podpisywała
    Rosja bolszewicka) podpisywały władze UKRAIŃSKIEJ REPUBLIKI LUDOWEJ, a nie
    WIELKIEJ UKRAINIY, jak to ktos wmawiał poprzednio. Jeśli nie widać różnic
    pomiędzy tymi dwoma określeniami, to proponuję wizytę u okulisty (dobierze
    odpowiednie szkła). Powtarzam - w ukraińskim słowniku politycznym nie istnieje
    termin "Wielka Ukraina", który oznaczałby projektowaną formę państwową z
    granicami obejmującymi wszystkie ukraińskie ziemie historyczne (tym bardziej
    nie nosiło takiej nazwy żadne realnie istniejące państwo ukraińskie).
    Określenie "Wielka Ukraina" było używane do 1918 na oznaczenie terenów
    ukraińskich wchodzących w skład Cesarstwa Rosyjskiego (Wołyń, Podole, Ukraina
    stepowa, Polesie, Ukraina Słobodzka, Zaporoże itd.)w odróżnieniu od ziem
    zajętych w końcu XVIII w. przez Austrię.
  • bombay_saphire 08.12.05, 01:14
    walczyli o to , o co i my. o wlasne niezalezne panstwo. nie przyszlo ci to do
    glowy ?? akurat tak sie sklada, ze ochotnicy z SS-Galizien, podobnie jak ich
    odpowiednicy z Lotwy czy Estonii nie wyobrazali sobie aby takie panstwo moglo
    powstac po zwyciestwie ZSRR w tej wojnie . mylili sie ? jak myslisz kotku ?
    a teraz pytanie : od kogo zaczerpneli koncepcje sojuszu z niemcami przeciw
    rosjanom ? podpowiadam ci - od niejakiego Jozefa Pilsudskiego. Podobnie jak on
    liczyli, ze Niemcy wygraja na wschodzie i przegraja na zachodzie i w wtedy na
    gruzach ZSRR powstana / odzyskaja wolnosc ich narodowe panstwa. roznica jest
    taka, ze Pilsudskiemu sie udalo, a im - nie.
  • bombay_saphire 08.12.05, 01:18
    lotyszom i estonczykom 15 lat temu, a ukraincom tak naprawde - rok temu..jezeli
    nie umknelo twojej uwadze panie gribek, ze w zeszlym roku miala miejsce na
    ukrainie jakas tam rewolucja, to masz pan odpowiedz za co oni przez te
    wszystkie lata walczyli..
  • jaremma 08.12.05, 05:03
    Czyzby IPN falszowala zdjecia tych ukrainskich esesmanow paradujacych z
    podniesiona reka i witajacych hitlerowskich oficieli we Lwowie?
  • jm19 08.12.05, 05:27
    1.
    Dlaczego twoi bracia Ukraińcy chcieli mieć swoje państwo narodowe w Przemyślu,
    Jarosławiu, Chełmie, Krośnie, Krynicy a nie np. za rzeką Zbrucz?

    2.
    To tak jak gdyby Polacy chcieli urządzać sobie państwo narodowe w Berlinie,
    Dreźnie, Lipsku, itd!

    3.
    Czy nie uważasz nierozumny czlowieku, że budowanie "ukraińskich memoriałów" na
    świętej polskiej ziemi, oznacza dla każdego Ukraińca ni mniej ni wiecej tylko
    to:
    OTO POZA GRANICAMI UKRAINY JEST JESZCZE JEDNA UKRAIŃSKA WIOSKA, KTÓREJ
    MIESZKAŃCÓW WYMORDOWALI POLACY I DO KTÓREJ POWINNIŚMY KIEDYŚ POWRÓCIĆ!
    Czy nie zdajesz sobie sprawy w tym kontekście ze zwojej bezgranicznej głupoty i
    naiwności?!

    4.
    Ukraiński nacjonalizm i szowinizm narodowy jest porównywalny w swej istocie
    tylko z rosyjskim nacjonalizmem i jako taki jest niezwykle groźny dla Polski!
    Przecież my naprawdę już nie mamy gdzie się cofnąć na zachod (cofamy się tak od
    400 lat). Jak tak dalej pójdzie, to utracimy prawie całe państwowe terytorium!

    5.
    Żeby nam wydrzeć rdzenne polskie ziemie (od rzeki Zbrucz do Przemyśla), Moskale
    posuneli sie nawet do zamordowania generala Sikorskiego i zmontowania w Moskwie
    z bandy zdrajcow w rodzaju Bierut, Wasilewska, Sierczewski, itd, marionetkowego
    rzadu
  • eryk2 08.12.05, 11:30
    Ad. 1. Dlaczego twoi bracia Polacy chcieli mieć swoje państwo narodowe we
    Lwowie, Włodzimierzu Wołyńskim, Łucku, Kołomyi, Zaleszczykach, a nie np. za
    rzeką San? W Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Sandomierzu, Płocku?
  • demokratus 08.12.05, 00:40
    szowinizmu. SS Galizien walczyło o wolna ukrainę, to byli bohaterowie, którzy
    miejmy nadzieję, że już wkrótce dostaną status kombatanta w kraju o którego
    wolność walczyli. Jak bliźniacze jednostki na Łotwie i Estonii. Tam uhonorowano
    we właściwy sposób bojowników niszczących czerwoną zarazę. Polactow podnosi
    skołtuniony łeb tryskając jadem nienawiści na ludzi, którym przyszło zapłacić
    straszliwą cenę za ideowość, uczciwość, rycerskość. Mord katów sowieckich na
    wielkim patriocie Stepanie Banderze odcisnął się haniebnym piętnem na duszy
    narodu ukraińskiego. Ale powstał mimo to, i teraz upomina się gromkim głosem o
    swoje ofiary zakatowane przez nacjonalistów polskich mieniących się patriotami,
    czyli AK, która to jak widać zajmowała się walką z ludnością cywilną zamiast
    bić wroga - hitlerowców i bolszewików.
  • eryk2 08.12.05, 00:49
    Hej! Czy Ty przypadkiem nie nazywasz się Józef Mackiewicz? Ten wybitny polski
    pisarz (jeden z największych w XX w.) miał dokładnie to samo zdanie: o AK, o
    Ukraińcach i o narodowych jednostkach Waffen SS...
  • bombay_saphire 08.12.05, 00:53
    jakis zaslepiony nienawiscia czlowiek - to nie polactwo, tylko taki sobie ktos
    tam , nie wiem dlaczego przy tej okazji obrazac polakow slownictwem
    typu "polactwo "..
    co do Bandery - no coz.. byl fundamentalista, byl chyba uczciwym czlowiekiem,
    na pewno nie zbrodniarzem, ale jednoczesnie byl szefem organizacji, ktora -
    gdy niemcy go zapuszkowali - zaczela, niestety popelniac zbrodnie na masowa
    skale ..sorry, jakos nie moge podzielic twojego zachwytu.. to nie jego wina, ze
    cos mu umknelo spod kontroli, ale w koncu on to firmowal, bylo nie bylo, nawet
    siedzac w obozie niemieckim..
    podobnie przegiales nazywajac AK nacjonalistami, katujacymi ludnosc cywilna ..
    w podreczniku historii KPZR to wyczytales ?
    idz spac czlowieku, bo piszesz bzdury
  • fatso60347 08.12.05, 01:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ogromnejadra 08.12.05, 06:27
    Hitler, Pol Pot też. Bardzo uczciwi, łapówek nie brali. Ideolodzy z najwyższj
    półki. Zbrodniarz, którego należało zlikwidować, i sowieci to zrobili
    skutecznie. Wielki brawa dla sowietów (za to jedno posunięcie!!)
  • fatso60347 08.12.05, 13:31
    A to ciekawe, pacholek Michnika wycial mi wyzej
    taka nieco obrazoburcza kolede. Boi sie czegos?

    No to siup, jeszczio raz, jeszczio mnogo, mnogo raz!



    Kolenda Wolynska
    -------------------

    Lulaj ze Jezuniu
    Lulaj ze lulaj
    A ty go Matulu
    Do snu utulaj

    A mnie uszko boli
    Z glodu warczy brzuszek
    Pic sie chce, matulu-
    Zlituje sie Rusek?

    Cichaj synku, wokolo
    Banderowcy chodza
    Widlem siano boda
    Wesza i szperaja

    Szukaja az znajda
    I rechotac beda
    Ciebie do drzewa
    hufnalem
    Jezuska malego...

    Za mna dwudziestu molojcow
    Jak pies za suka juz dyszy
    Pysk wilka goreje, na rekach
    krew ojcow, chuc oblesna maci
    Ukrainskie oko ale poigrac by
    chcialo pierwej nim laske smierci
    Okaze- o niedoczekanie twe
    Hajdamako wrazy!
    Widzisz ty ten samopal?
    Ow sztylet rycerzy
    Co niejednego wybawil w potrzebie
    Coup de gras zadal?

    Matulu, ja nie chce
    Ja raz tylko ...
    bo mnie tak zabolalo
    Ale co to? Juz ida
    Sa tuz- tuz, tak blisko!
    Juz nie boli,juz dobrze
    W piersi cos sie rozlalo...

    Bywaj hajdamako!
    A odemknij zas wieko tej ciemnicy
    Zaslip krwawym okiem
    Uslysz huk wystrzalu
    I trzepotliwe bialych synogarlic
    Ulatanie

    Stabat Mater, bolesna
    U stop Krzyza plakala
    Glupiam byla- myslala
    Och, gdybym tylko wtedy
    Co ma byc, wiedziala
    Sercu Dziecka nie poskapilaby
    Sztyletu matczyna reka
    Strzal z samopalu
    Mnie tez by ubostwil,
    Wyzwolil
    Jak to Madonne Wolynska
    Co bedzie.


  • eryk2 09.12.05, 00:10
    Źle was uczyli polskiego na tej szkole partyjnej w Omsku: nie "Kolenda
    Wolynska",tylko "Kolęda", bo "Kolenda" to jest "Zaleska". A i ukraińskiego nie
    znacie, towarzyszu wywiadowco, spaliście na urokach z mowy Tarasa
    Szewczenki: "No to siup, jeszczio raz, jeszczio mnogo, mnogo raz!". Cos
    ruszczyzną wasz niby-ukraiński zajeżdża. Mam nadzieję, że skończycie jak Moskal
    w tym dowcipie: "Jadą pociągiem Amerykanin, Japończyk, Moskal i Polak.
    Amerykanin otwiera nową butelkę whisky, wypija trochę, resztę wyrzuca za okno,
    mówiąc: "Mamy tego pod dostatkiem". Japończyk słucha radyjka tranzystorowego,
    gdy kończy się bateryjka, wyjmuje z torby następne, a stare wyrzuca przez okno,
    tłumacząc: "Mamy mnóstwo takich zabawek". Niewiele myśląc, Polak wyrzuca przez
    okno Moskala, a na pytanie, dlaczego to zrobił, mówi: "Ich u nas mnogo"."
    Z socjalistycznym pozdrowieniem, czerwony szakalu!
  • fatso60347 09.12.05, 07:14
    Skonczyles? to spusc wode psie ukrainski z czarnym podniebieniem.
    Ja pisze latynka, nie mam czasu ani ochoty bawic sie w idiotyczne
    polskie ogonski. Pozostalo mi tylko uproscic slowo do "kolenda" wlasnie
    aby nawet taki tuman jak ty mogl zrozumiec o co tutaj chodzi. Lepiej do
    tresci sie ustosunkuj, myslisz moze ze takie cos pojdzie w Radiu Maryja?

    Zbyt duzo ziemi lezy jeszcze w Bieszczadach odlogiem. Oddajac czesc swietej
    pamieci Bohaterow Waltera i Mossora widze tez praktyczna potrzebe zagospodarowania
    ziemi uswieconej krwia polskiego zolnierza. Inaczej z krzakow coraz nahalniej
    bedzie wylazic rezun z tryzubem w reku. A wiec niechaj powstana zastraszeni dzis
    weterani Akcji Wisla. Niechaj gromkim glosem zawolaja o to co Im sie nalezy. Im
    oddac parcele gruntu, lasy i tereny poukrainskie.
    Koniecznie tez nalezy zakupic jako Dar Narodowy jakis majateczek na
    Rzeszowszczyznie, wreczyc go Generalowi Jaruzelskiemu. Kiedys taki dar w
    Zarnowcu otzrymala Maria Konopnicka a Sienkiewicz w Oblegorku. Moze i powinien
    go dostac jaruzel gdzies nad Sola i Sanem.
    Wiedz ukraincze ze trwierdza nam bedzie kazdy prog, nie bedzie rezun dzieci nam
    wyrzynal.
    Amen.
  • palec1 08.12.05, 04:18
    No to czas na podwójne napisy na ulicach, urzedach,
    szkolach, sklepach.......
  • antonioni1 08.12.05, 06:11
    360 za jedenastu? Toż to czyste barbarzyństwo. Prawo odwetu wymaga oko za oko,
    ząb za ząb, jeden za jednego. A tu naraz 360 za jedenastu. Nawet najdziksze
    plemiona w Amazonii tak nie postępują.
  • madas18 08.12.05, 19:31
    Trzeba tu wyraźnie powiedzieć, że ludobójstwo ukraińskie na Polakach ma w
    stosunku do ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego szereg fatalnych wyróżników
    (okoliczności obciążających):
    Po pierwsze, w swoim założeniu obejmowało ono jak najszybszą eksterminację
    fizyczną (wymordowanie) - "tam i wtedy" - wszystkich Polaków, których udało się
    dosięgnąć, od niemowląt po starców, bez jakiejkolwiek różnicy płci lub wieku.
    Pod tym względem porównywalne jest ono jedynie do niemieckiego totalnego
    ludobójstwa na Żydach - lecz nie na Polakach. Zresztą, dodajmy, jeśli chodzi o
    eksterminację Żydów - obywateli polskich - na Kresach południowowschodnich RP,
    Ukraińcy mieli nie tylko olbrzymi udział we wszystkich masowych aktach
    ludobójstwa wspólnie z Niemcami lub samodzielnie pod niemieckim nadzorem, ale
    dokonywali również podobnych aktów na własną rękę, już latem 1941 r. w momencie
    wkraczania wojsk niemieckich. Później, już po wspólnej z Niemcami likwidacji
    gett, a więc głównie od drugiej połowy 1942 r., Ukraińcy wyłapywali i mordowali
    jeszcze pojedyńczych ukrywających się Żydów. Wszystkie te "akcje" połączone
    były, przypomnijmy, z olbrzymim rabunkiem mienia.

    Po drugie, ludobójstwo ukraińskie połączone było z reguły ze stosowaniem
    najbardziej barbarzyńskich tortur. Chodzi tu o sięgające XVII i XVIII w.
    tradycje hajdamackie (powstania Chmielnickiego i "koliszczyzny"), stosowane już
    wtedy rąbanie ofiar siekierami, wrzucanie rannych do studzien, przerzynanie
    piłą, wleczenie koniem, wydłubywanie oczu, wyrywanie języków itp. Takich
    barbarzyńskich czynów Niemcy a nawet Sowieci (z reguły) nie dokonywali.
    Oczywiście było bicie i często bestialskie znęcanie się w czasie śledztw oraz w
    obozach koncentracyjnych (gdzie dochodziło jeszcze wielkie głodowanie i praca
    ponad siły, zbrodnicze eksperymenty medyczne u Niemców etc.), ale nie miało
    miejsca mordowanie połączone z obcinaniem czy wyrywaniem części ciała,
    przepiłowywaniem, rozpruwaniem brzuchów i wywlekaniem wnętrzności itp.
    W ogóle, dodajmy, w skali europejskiej - rozpatrywane pod kątem stosowanych
    straszliwych tortur - ukraińskie ludobójstwo na Polakach porównywalne jest
    jedynie częściowo z ludobójstwem chorwackim (ustasze Ante Pavelicia) na Serbach
    w oresie II wojny światowej od wiosny 1941 r. Jednak tam praktykowano szeroko
    masowe wypędzanie oraz "nawracanie" na katolicyzm, co oznaczało pozostanie przy
    życiu dużej większości Serbów, którzy znaleźli się w granicach stworzonego w
    kwietniu 1941 r. - z łaski Niemiec i Włoch - państwa chorwackiego. Natomiast w
    przypadku ludobójstwa ukraińskiego praktycznie wszystkich Polaków, którzy
    wpadli w ręce siepaczy - mordowano. Bowiem, wbrew kłamstwom strony ukraińskiej,
    całkowicie obalonym w pracy Siemaszków, nie było żadnych "wezwań do
    opuszczenia" Wołynia przez Polaków czy wprost ich "wysiedlania". Odwrotnie,
    bardzo często Polaków chcących uciekać przed ludobójstwem mającym już miejsce w
    sąsiednim powiecie czy gminach zachęcano do pozostania, "gwarantując" im
    bezpieczeństwo (sporadycznie nawet na piśmie!) lub wręcz grożono, że ucieczka
    traktowana będzie jak "zdrada" wobec Ukraińców - wszystko po to, by ich
    wszystkich na miejscu wymordować! (o czym jeszcze dalej).

    Po trzecie, o ile ludobójstwo niemieckie i sowieckie dokonywane było
    wyłącznie przez "wyspecjalizowane" zbrodnicze formacje mundurowe: po stronie
    niemieckiej w szczególności tzw. Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei oraz SD
    (Sicherheitsdienst); po stronie sowieckiej wojska NKWD - to inaczej było jeśli
    chodzi ludobójstwo ukraińskie. W tym przypadku obok dominującej scenę
    banderowskiej Ukraińskiej Powstańczej Armii i (na Wołyniu) konkurencyjnych
    formacji bulbowców i melnykowców oraz stworzonej przez Niemców w drugiej
    połowie 1941 r. policji ukraińskiej (która w początkach 1943 r. zdezertowała),
    zwłaszcza przy większych ludobójczych akcjach, uczestniczyły w nich również w
    sumie dziesiątki tysięcy lokalnych ukraińskich chłopów, w tym tzw. Samooboronni
    Kuszczowi Widdiły (formalnie wiejskie oddziały "samoobrony", które jednak w
    praktyce stanowiły sił pomocnicze UPA w ludobójstwie na Polakach), sąsiedzi,
    bandy uzbrojone w siekiery, widły itp. - rodzaj ukraińskiego pospolitego
    ruszenia. Mało tego, towarzyszyły im czasem kobiety, wyrostki, a nawet dzieci
    ukraińskie, zajmujący się masowym rabunkiem mienia, podpaleniami i dobijaniem
    rannych Polaków. Działo sie tak mimo nieraz wzajemnej wieloletniej rzekomej
    przyjaźni, czy wręcz istniejących w stosunku do pewnych Polaków długów
    wdzięczności.
    Dlatego ludobójstwo na Wołyniu w okresie II wojny światowej określam
    jednoznacznie jako ludobójstwo ukraińskie (a nie, na przykład, jako dokonane
    przez UPA, banderowców, nacjonalistów ukraińskich, czy podobnie). Wbrew bowiem
    temu, co niejednokrotnie zaznacza w swych publikacjach Wiktor Poliszczuk
    (pochwalnie cytowany dalej w tej przedmowie), genocyd na Wołyniu - jak to
    dokumentuje praca Siemaszków - dokonany został przez szerokie rzesze
    tamtejszych Ukraińców, nie tylko "bojowników" UPA, ale również w sumie tysiące
    zwykłych chłopów (często zresztą do tego przez UPA przymuszanych), oraz nieraz
    niestety wspomagających ich w dobijaniu, podpalaniu, a zwłaszcza rabunku masy
    kobiet, wyrostków a czasem nawet dzieci.
    Dla całkowitej jasności: 1) Nikt nie twierdzi, że w ludobójstwie i
    zjawiskach temu towarzyszących uczestniczyła większość Ukraińców wołyńskich,
    tym bardziej iż, jak już o tym była mowa (por. przypis 6), ludobójstwo na
    Polakach ograniczyć się musiało w zasadzie do terenów wiejskich; niemniej
    chodziło tu o poważny segment ludności ukraińskiej Wołynia. A więc fakty oraz
    pewna uczciwość nakazują, a co najmniej pozwalają mówić w tym przypadku o
    Ukraińcach tout court, podobnie jak cytowany dalej prezydent RFN Roman Herzog
    mówi nie o zbrodniach popełnionych przez nazistów czy podobnie, ale o
    zbrodniach popełnionych przez Niemców. 2) Jednocześnie trzeba wyrazić wysokie
    uznanie dla tych Ukraińców, którzy - dość liczne takie przykłady znajdujemy w
    pracy Siemaszków - pomagali Polakom przez ostrzeżenie, krótkie ukrywanie, czy
    przetransportowywanie do najbliższego miasta. Za taką pomoc fanatycy z OUN i
    UPA (zwłaszcza tzw. Służba Bezpeky) często karali swoich rodaków śmiercią (por.
    np. Rozdział V, wieś Lisznia, gm. Uhorsk). Ale cała ta pomoc była, niestety
    tylko kroplą w morzu wobec dziesiątków tysięcy wymordowanych wówczas Polaków.

    Po czwarte, osobnej wzmianki wymaga zjawisko szczególnie zbrodniczego
    podejścia do małżeństw mieszanych polsko-ukraińskich. W takich mianowicie
    przypadkach ukraińscy ludobójcy nierzadko mordowali - gdzie się dało - całe
    takie rodziny, łącznie z dziećmi (!), lub dochodziło co najmniej do mordu na
    polskim współmałżonku. Mało tego, niekiedy pod groźbą kary śmierci zmuszali
    ukraińskiego męża czy nawet ukraińską żonę do własnoręcznego zamordowania
    polskiego współmałżonka (!!). Takie barbarzyństwo nie miało, w podobnych
    sytuacjach małżeństw mieszanych (na przykład polsko-rosyjskich), nigdy miejsca
    u Sowietów, lub w przypadku małżeństw niemiecko-żydowskich u Niemców. U tych
    ostatnich w przypadkach małżeństw mieszanych niemiecko-żydowskich (mimo quasi
    totalnej Ausrottung niemieckich Żydów) wydaje się, że większość owych
    małżeństw, choć mocno szykanowanych i doprowadzanych do stanu głodowego, jednak
    przetrwała do końca wojny. Jako charakterystyczny można tu przytoczyć znany
    casus prof. Karla Jaspersa, który ożeniony był z Żydówką; jednak małżeństwo to
    żyło przez lata w tragicznej Suizidbereitschaft (gotowości do popełnienia
    samobójstwa). Zaś żądanie zabicia przez Niemca czy Niemkę swego żydowskiego
    współmałżonka - było nie do pomyślenia.

    Po piąte, w przypadkach ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego na Polakach
    chodziło o zbrodnie dokonane przez okupantów. Tymczasem ludobójstwo ukraińskie
    dokonan
  • madas18 08.12.05, 19:39
    Po piąte, w przypadkach ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego na Polakach
    chodziło o zbrodnie dokonane przez okupantów. Tymczasem ludobójstwo ukraińskie
    dokonane zostało przez Ukraińców-obywateli polskich, mieszkańców tamtych
    terenów w okresie II RP, którzy nie wykazali choćby minimalnej lojalności. Ale,
    dodajmy, gdy było to dla nich korzystne, Ukraińcy nadal skwapliwie na polskie
    obywatelstwo się powoływali, albo wręcz, posługując się zrabowanymi dokumentami
    osobistymi zamordowanych Polaków, "repatriowali się" pod ich nazwiskami do
    Polski lub przemieszczali na Zachód.

    Po szóste, (tu wątek poboczny) z ludobójstwem ukraińskim związana była
    przeważnie barbarzyńska "taktyka spalonej ziemi". Po zrabowaniu ruchomości i
    inwentarza zamordowanych Polaków, ich budynki były przeważnie palone (wycinano
    nawet sady!) często niszczono także budynki publiczne, np. szkolne. W tych
    ramach zniszczono też całkowicie dużą liczbę zabytkowych polskich dworów z
    zabudowaniami gospodarczymi oraz kościołów i kaplic katolickich. Takiego
    dodatkowego barbarzyństwa nie demonstrowali na ogół ani Niemcy, ani Sowieci.

    Wreszcie po siódme, Niemcy od dawna przyznają się do swoich zbrodni i
    publicznie za nie przeprosili. Tak np. prezydent RFN Roman Herzog przemawiając
    w Warszawie na uroczystościach związanych z 50-leciem Powstania Warszawskiego 1
    sierpnia 1994 r. powiedział wyraźnie: "Pochylam głowę przed bojownikami
    Powstania Warszawskiego jak też przed wszystkimi polskimi ofiarami wojny.
    Proszę o przebaczenie za to, co wyrządzili Niemcy". Na parę gestów zdobył się
    również prezydent Rosji Borys Jelcyn, m. in. kiedy składając 25 sierpnia 1993
    r. hołd ofiarom Katynia na Powązkach w Warszawie, pocałował w rękę prałata
    Zdzisława Peszkowskiego i wyszeptał słowo "przepraszam". Wieczorem pokazała to
    całej Polsce nasza Telewizja. Także w literaturze niemieckiej i od 10 lat -
    rosyjskiej, omawia się otwarcie ludobójstwo na Polakach. Natomiast zachowanie
    Ukraińców w tym względzie jest na ogół kompletnie inne: demonstrowane jest
    milczenie, wielkie krętactwo lub wręcz grube kłamstwo. Ten aspekt będzie
    jeszcze rozwinięty dalej.
    Podsumowując punkt I: ludobójstwo ukraińskie na Polakach w okresie II wojny
    światowej pod względem swej bezwzględności i barbarzyństwa, a po jego
    dokonaniu - po dziś dzień! - ze względu na zaprzeczenia lub co najmniej grubymi
    nićmi szyte relatywizowanie i wykręty - znacznie "przewyższa" ludobójstwo
    niemieckie i sowieckie.


    Prof. dr Ryszard Szawłowski - Listopad 2000 - fragment z przedmowy do
    dwutomowego dzieła "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na
    ludności polskiej Wołynia 1939-1945" napisanego przez Władysława i Ewę
    Siemaszko (córka Władysława)

    www.lwow.com.pl/rocznik/ksiazki2001.html#2001-siemaszko

  • mamflaka 08.12.05, 06:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • knippke 08.12.05, 10:51
    nie wróci zmora, pod warunkiem że historii nie będzie się naginać do bieżącej
    polityki !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.