Dodaj do ulubionych

Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, cztery...

20.01.06, 10:35
Biedny facet - do końca życia bedzie miał wyrzuty sumienia
Edytor zaawansowany
  • dj80 20.01.06, 10:37
    Szybka reakcja Gazety na tak tragiczne wydarzenie. 3 godzyny po wypadku krótka notka? Takie wiadomości, mimo że tragiczne, można byłoby publikować trochę szybciej...
  • anders76 20.01.06, 10:48
    ´Był taki okres w PRL-u, ze gazety pisały jeszcze przed wydarzeniami, tez się
    ludziom nie podobało. Czworo niewinnyh ludzi poszło w piach a my sie martwimy o
    samopoczucie kierowcy (biedny, na pewno miał przepisowe 50 km na godz.) i
    "opóźnienie" nagłoszenia tragedi. Oj, chyba trzeba by sie zawstydzić nieco.
    No i jednak jeździć ostrożniej. Jak barierka nie wytrzymała to troche energi
    przy tym wypadku było, chyba troche za dużo.
  • pwo 20.01.06, 10:55
    Nie chodzi o to żeby gonić za sensacją i robić z tego aferę jak nie
    przymierzając "Fakt", ale o to, że w dzisiejszych czasach nie da się ominąć
    problemu szybkości podawania informacji, oraz jej rzetelnego przedstawienia.
    czytałem o tym wypadku na innych portalach dużo wcześniej i dużo więcej.
    Chodziło mi tylko o to, że przy całej strasznej tragedii jaka się stała portal
    gazeta podał ją późno i mocno zdawkowo.


    żyjemy w czasach informacji nie zapominaj o tym zżymając się na to, że ktoś
    zwraca uwagę na brak "profezjonalizmu" przekazywania informacji w wyborczej
  • queenbee 20.01.06, 14:54
    > Chodziło mi tylko o to, że przy całej strasznej tragedii jaka się stała portal
    > gazeta podał ją późno i mocno zdawkowo.

    Zdawkowo??? Czytając artykuł po raz pierwszy od długiego czasu byłam
    zadowolona, że przekazano nam jakąś informację w miarę obiektywnie. Bez
    manipulowania emocjami czytelnika. Same fakty. Szkoda, że np. o polityce nie
    piszą tak "zdawkowo".
  • tatamajaja 20.01.06, 19:34
  • harimatrix 20.01.06, 19:45
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • andrzej.radowski 23.01.06, 19:05
  • gls1 20.01.06, 19:55
    Fakty są takie, że polscy kierowcy są jednymi z najgorszych na swiecie,
    porównac można z arabami i murzynami z Nigerii, podobne umiejętnosci jazdy i
    mentalność. PS- nie mowię za siebie bo nie jestem debilem jadącym ponad 100
    km/h po oblodzonej jezdni w mieście, mam nadzieję, że postawią mu przynajmniej
    zarzut popełnienia nieumyslnego zabójstwa i to siedmiokrotnego czyli np: 10 lat
    razy 7, bo ten człowiek jest za głupi aby życ w społeczeństwie!1 PZDR!!
  • jan.grz 20.01.06, 21:05
    Coz za bzdury. Zdecydowanie protestuje na takie stwierdzenia. Zawsze mamy
    tendencje do popadania w skrajnosci. Czy autor jezdzil w ogole poza Polska, a
    jesli tak to ile km rocznie. Tak jak i ten zwariowany kierowca, tak i autor nie
    maja wyobrazni. 100 km/godz na oblodzonej jezdni mozna jechac pod warunkiem, ze
    ma sie odpowiednie auto, opony, technike jazdy no i nie w ruchu miejskim, bo to
    po prostu totalny brak wyobrazni. Nie ulega watpliwosci, ze to wielka tragedia.
    Wyobrazmy sobie nie caly wypadek, a pojedyncze ofiary i tragedie ich
    najblizszych. I na marginesie - nie wazne jak szybko podawane sa takie
    wiadomosci (byle bez zbytniego poslizgu i po "ocenzurowaniu"), wazne, aby ich
    przekaz byl rownoczesnie umiejetnie skonstruowana przestroga.
  • michalng 20.01.06, 22:41
    >100 km/godz na oblodzonej jezdni mozna jechac pod warunkiem, ze
    >ma sie odpowiednie auto, opony, technike jazdy no i nie w ruchu miejskim, bo to
    >po prostu totalny brak wyobrazni.

    Wez oddaj synek prawojazdy i kup sobie wrotki.Przy 100 km/h po lodzie niestety
    nie moze byc mowy o kontrolowaniu pojazdu jakie by opony czy auto czy technika
    nie były.
  • wali7 21.01.06, 11:19
    drobna uwaga - "100 km/h na oblodzonej jezdni w mieście", w terenie zabudowanym jest ograniczenie prędkości do 50 km/h (chyba że znaki nakazują inaczej). A te "opony, technika jazdy", to się na tor wycigowy nadają, jeśli przedmówca chce się wyszaleć. Ulice miejskie służą do bezpiecznego transportu ludzi do pracy, dzieci do szkoły.... Jak ktoś myśli że to miejsce na prezentacje swojej brawury, to powinien dostać sporo wolnego czasu na przemyślenia w miejscu odosobnienia. Za solidnymi kratami....
  • daber20 20.01.06, 23:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • quosoo 21.01.06, 08:48
    Nie zgadzam się z tezą iż nie jeżdżenie w Portugalii i/lub Grecji implikuje
    bycie debilem. To nie logiczne.
  • flipper1 23.01.06, 12:04
    Chyba jednak grubo przesadzasz Niedawno miałam okazje oglądać na własne oczy
    jak sie jeździ w krajach arabskich W porównaniu z nimi jeździmy niemal jak
    Niemcy Nie będę tu sie rozwodzić nad karą dla tego człowieka bo ona być musi a
    dodatkową jeszcze będzie dla niego świadomość że zabił tyle ludzi przez swoją
    głupote i kawalerską fantazje ale najbardziej mnie dobija fakt że w Polsce
    zamiast naprawić nawierzchnę i zorganizować bezpieczniy przystanek na trasie
    szybkiego ruchu nagle pojawia sie zna ograniczenia 40 km/h i na tym koniec To
    jest dopiero idiotyzm że zamiast naprawić co trzeba stawia sie taki znak i
    załatwione zapominamy o sprawie A ja sobie myśle że jeśli sie tam jedzie 80 i
    nagle widze znak 40 to napewno nagle nie dam po heblach bo to jest też
    stwarzanie zagrożenia dla ruchu Węmy pod uwage że ta trasa jest częścią
    krajowej drogi!!! To Polska właśnie
  • marek_kk 20.01.06, 11:14
    Jeżeli opis miejsca jest rzetelny to na tym odcinku jest ogranicaenie do 40 km/h
  • amhu 20.01.06, 11:19
    Przy 40km/godz na czarnej szosie Warszawa-Gdansk przednim, lewym kolem
    "zlapalem" zupelnie niewidoczny plat lodu. Efektem byly dwa "baczki" i koniec
    jazdy w rowie po drugiej stronie drogi. Cale szczescie, ze nic nie jechalo z
    przeciwka.
  • ranczo_micha 20.01.06, 19:59
    Facet złamał prawo i poniósł natychmiastowe konsekwencje. Taka tragedia mogła
    zdarzyć się każdemu - jako sprawcy lub jako ofierze.
    Kierowca samochodu powinien zdawać sobie sprawę, że kieruje groźnym pociskiem.
    Energia tego pocisku przy 60 km/h jest 2 razy większa niż przy 40 km/h.
    Przy prędkości 120 km/h energia jest prawie DZIESIĘĆ RAZY większa niż przy 40
    km/h. Skutki uderzenia w przeszkodę są proporcjonalne do energii. To tyle.
  • jan.grz 20.01.06, 21:16
    Nie ma sie czym chwalic. Niestety swiadczy to o tragicznym stanie auta lub o
    braku podstawowej techniki jazdy lub o jednym i drugim. Tak jak w kazdej
    dziedzinie, tak i kierowanie autem wymaga ciaglego doskonalenia techniki, aby
    uniknac podobnych wpadek. A gdyby wlasnie wtedy przechodzilo tam 5 osob, to
    moze tez byloby tragicznie. Zastanow sie i naucz sie jezdzic w zimie. Dla
    wlasnego dobra.
  • zambezi 21.01.06, 02:47
    Problem polega na tym, ze jest to trasa szybkiego ruchu. Choc jest tam
    ograniczenie do 40, to wynika ono z kiepskiego stanu technicznego, a nie z tego,
    ze jest tam przejscie dla pieszych, szkola, itp. Przejsc dla pieszych nie ma
    przez 10 km. Nie staram sie bronic kierowcy, bo w taka pogode tak sie nie
    jezdzi, ale z drugiej strony chce troche wyjasnic osobom zadajacym kary smierci.
    Jakis czas temu byl tam wypadek, w ktorym zginely chyba 2 osoby. Facet jechal w
    nocy 80 km/h, a bylo ograniczenie do 40 (kiepska jezdnia). I nagle na trasie
    szybkiego ruchu wyskoczyli mu przed kola pijani ludzie. Byl winny? Poszedl
    siedziec, bo zlamal przepisy. Ale ile osob jezdzi tam 40 na godzine? Chyba tylko
    nauka jazdy i to dlatego, ze instruktor kaze.

    pozdrawiam,
    zambezi
  • quosoo 21.01.06, 08:57
    ograniczenie 40 km/h na trasie szybkiego ruchu? To nie jest trasa szybkiego
    ruchu - by definition.

    zambezi napisał:

    > ...
    > nocy 80 km/h, a bylo ograniczenie do 40 (kiepska jezdnia). I nagle na trasie
    > szybkiego ruchu wyskoczyli mu przed kola pijani ludzie. Byl winny? Poszedl
    > siedziec, bo zlamal przepisy. Ale ile osob jezdzi tam 40 na godzine? Chyba
    >...
  • dj80 20.01.06, 11:17
    Czego mam się wstydzić? Nie mam zamiaru wypowiadać się na temat sprawców i ofiar tej tragedii. Mam tylko nadzieję, że facet cuje się gorzej niż rodziny ofiar.
  • semiconductor 20.01.06, 12:33
    ['] ['] ['] [']
  • ahoy2 20.01.06, 21:34
    wkurza mnie ze to "samochód uderzył w przystanek" a nie jakiś kretyn-bandyta. I
    nie w przystanek głównie, a w ludzi.
  • arius5 20.01.06, 15:15
    zeby facet szybko wrocil do formy psychicznej i do normalnego zycia
    do konca swoich dni bedzie sie borykal ze swiadomoscia, ze zabil 5 osob, to dla
    niego gorsza kara od wiezienia
    moze lepiej nic mu nie mowic o ofiarach ?
  • esmeralda_pl 20.01.06, 15:34
    huh? to za co pójdzie siedzieć? za strzelanie z pracy do wiewiórek?
  • dorsai68 20.01.06, 15:36
    Prokuratura właśnie zapowiedziała zmianę kwalifikacji. Gościowi grozi kara do 12 lat więzienia.

    I dobrze.
  • el_bigos 20.01.06, 15:43
    chociaż trochę wyobraźni to by tego nie było, a tak teraz powinien zgnić
    przykładnie w pierdlu!
  • katarzynakurek 20.01.06, 16:13
    POpieram w 100 %
  • manhu 21.01.06, 14:35
    Ja też w 100%. Co za debil ten arius5! Mój znajomy zabił babcię (nie moją) na przejściu dla pieszych na zielonym świetle i miał wyrzuty że ho, ho. Zrozum arius5 głupi pala****, że ten bandyta nie będzie miał żadnych wyrzutów.

    Ba tacy kretyni są agresywni w swojej racji, z rok temu pewnien psychol mało mnie nie rozjechał na zielonym świetle na pasach, ba psychol nawet nie miał zielonej strzałki, bo skręcał grubo po zewnętrznej wymuszając pierwszeństwo też na innych brykach. Następnie zbluzgałem go na co się zatrzymał i awanturował, niestety nie znalazłem w pobliżu cegły ani kamienia, żeby go przyuczyć, więc jedynie wyciągnąłem nóż, żeby go ostudzić. Fajny przypadek co? Fajny tyle, że to zdarza się średnio raz na miesiąc z mniejszą agresją, a w wersji z zieloną strzałką codziennie (codziennie próby morderstwa zgodnie z zasadami ruchu drogowego: mój samochód jest twardy, a człowiek miękki, więc mam pierwszeństwo).
  • zibuumgo 21.01.06, 15:14
    Manhu popieram . Ten nóż to na takich chamów drogowych by się przydał.
    Policja to są kurfy , nic chamy nie robią.
    Biorą 3000 PLN miesięcznie i wyjrżdzają benzynę. To są kurfy.
    Tygodniami ich na drodze , czy nawet w mieście nie widać .
    Chamy jeżdzą na czerwonym świetle , a Policji nie ma .
    To są kurfy. Kaczor do roboty!!!
  • quosoo 21.01.06, 15:16
    Biegasz po mieście z nożemm prezentujesz go jako argument w sporach ulicznych,
    sugerujesz kamień i cegłówkę jako narzędzia rozstrzygające konflikt i masz
    czelność wypowiadać się o tym, że kierowcami kieruje agresja? Spójrz w lustro
    koleś.
  • smerf2006 23.01.06, 17:30
    co wy wogle piszecie na ten temat, kim on jest, co teraz czuje, jak chcecie cos
    pisac to jakies konkrety(cos madrego) a nietakiesady na niego dajecie
    wystrzelac takich ludzi co nie wiedza nic na ten temat a pisza takie rzeczy
    usłyszał ktos od kolegi z tv lub z radia znam tego kolesia i najwieksza kara
    dla niego jest zycie z tym faktem kto powiedział ze on jechał 100, czy 80 km/h
    jak ktos to widział to lub umie czytac mysli to niech idzie na prokurature
  • wschodnikraj 20.01.06, 16:29
    A może pocieszmy go i powiedzmy : Nic sie nie stało to tylko 5 osób. ARIUS5
    POSłUCHAJ TEN CZłOWIEK PRZEZ SWOJA GłUPTE CZY MODE TRGO NIE WIEM ZABIł 5 OSóB
    DOTARłO?????NIECH ZGNIJE W WIEZIENIU!!
  • ekitlinska 20.01.06, 17:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • labuleo 20.01.06, 16:54
    Skad wiesz czy on bedzie miał taką swiadomość?
    Może znów zabijac.
  • tymon99 20.01.06, 17:09
    jak sobie to wsparcie wyobrażasz, co?? przjedziemy się tamtędy 150 km/h na
    długich światłach i trąbiąc?? a może każdy w ten weekend zabije pieszego (na
    pasach lub chodniku, inaczej się nie liczy)??
  • charnel 20.01.06, 18:37
    Ależ tu wszyscy się wspomagają! Wystarczy popatrzeć co się dzieje na drogach.
    Nie on pierwszy i nie ostatni tak skończy.

    P.S.Życie już sobie 'pozamiatał'
  • nessuno 20.01.06, 19:14
    <moze lepiej nic mu nie mowic o ofiarach ?>
    Co za bzdura!Niech wie i niech ta świadomość towarzyszy mu już zawsze.Dla takich
    debili bez wyobraźni nie ma żadnego wytłumaczenia,nie powinno być też litości.A
    duchowe wsparcie potrzebne jest ofiarom tego mordercy i ich rodzinom.
    --
    GG 2930818 52°19' N, 20°57' E
  • jan.grz 20.01.06, 21:12
    To rozumowanie, to wspanialy przyklad szwedzkiej mentalnosci. Kilka lat temu w
    pieknym miasteczku Falun pewien zbzikowany na punkcie broni facet zastrzelil
    jak kaczki 7 wychodzacych z dyskoteki osob. W komentarzu prasowym dziennikarz
    martwil sie: "biedny facet, ktos kiedys musial mu zrobic w zyciu krzywde". A
    jeszcze dawniej, kiedy Szwecja byla bogatym krajem, to pewnemu zlodziejowi
    roweru dano rower, kiedy ukradl motocykl dano motocykl, a kiedy...nie nie znam
    dalszej historii jego kradziezy.
  • roroism 20.01.06, 21:48
    co za przedebil to napisał!!
    wieśniaka co mu sięśpieszy po lodzie, do pierdla, 5 x 12....
    niech się meczy....bardzo się ciesze, ze przeżył...będzie pokutował
    piuęciokrotnie!!!
  • martbart 21.01.06, 00:30
    Niech się dowie,że zabił moją Przyjaciółkę,z którą nie zdążyłam się już
    spotkać,a bardzo chciałam.Mam nadzieję,że do końca życia się z tego nie
    pozbiera.Tak,życzę mu źle,mógł tak nie jechać.Spieszyło się??To mógł wyjść
    wcześniej.Ludzie!!Ta dziewczyna miała chłopaka,planowali wspólną przyszłość!!!!A
    Wy się rozczulacie nad jakimś pajacem,który swoim idiotycznym zachowaniem zabił
    tyle osób i zniszczył życie ich rodzinom i Przyjaciołom!!!!Wiele razem
    przeżyłyśmy w Podstawówce,a nie było nam już dane tego teraz powspominać.... ;(
    Dorotko kochana... [*]
  • mufffka1 23.01.06, 09:26
    To tak jakby to zaplanowal!!!! To byl WYPADEK!!!!!
  • ab_extra 23.01.06, 09:37
    Nie żaden wypadek
  • nooody 21.01.06, 08:33
    arius5 napisał:

    > zeby facet szybko wrocil do formy psychicznej i do normalnego zycia
    > do konca swoich dni bedzie sie borykal ze swiadomoscia, ze zabil 5 osob, to dla
    > niego gorsza kara od wiezienia
    > moze lepiej nic mu nie mowic o ofiarach ?

    Nie rozumiem, dlaczego tak współczujesz temu bandycie. Głupi był i miał pecha.
    Jak by nie patrzeć zabił 5 osób! Kierowca samochodu ma nad nim całkowitą
    kontrole. To on korzystając ze swoich umiejetności, wyobraźni, biorąc pod uwagę
    warunki na drodze decyduje ile będzie jechać. Powinien przestrzegać znaków
    drogowych. Jeśli tego nie robi, to jego sprawa, ale musi się liczyć z
    konsekwencjami. Jedzie 100km/h, gdzie może 40km/h to ok. Popełnia wykroczenie.
    Może go nie złąpią. A może złąpią i zapłaci mandat, albo da w łapę. A może
    wpieprzy w przystanek i zabije 5 osób, ale wtedy to już jest mordercą.
    Nieumyślnym, ale jednak morderdcą. I powinien ponieść tego konsekwencje.
    Reasumując, każdy kto wsiada do samochodu musi się liczyć z tym, że jest to
    maszyna nie tylko do przemieszczania, ale też wykorzystywana nieumiejętnie może
    być zabójczą bronią.
  • losiu4 21.01.06, 10:58
    to raczej nawiazanie do tonu niektórych komentarzy i artykułów po wypadku
    pewnej gwiazdy sportowej...

    Pozdrawiam

    Losiu
  • ab_extra 23.01.06, 09:33
  • stefa12 20.01.06, 16:05
    Może wkrótce dowiemy się z jakiej "przyczyny" było opóźnienie informacji
  • kamster 20.01.06, 11:52
    pomimio tego że to jego wina, że na pewno powinien zostać ukarany.
    Ale jednak to pewnie zwykły człowiek, jak ja czy większość forumowiczów.
    Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo. Będzie go to
    bardzo dużo kosztowało.
    Te 4 osoby, które dziś z jego powodu nie wróca do domu to koszmar i tragedia
    dla rodziny. On jest winny ich śmierci.
    Ale z drugiej strony. On też miał dzisiaj wrócić do domu, pewnie pożegnał się z
    żoną, może coś zaplanowali na wieczór. Też dziś nie wróci. A jak już kiedyś
    wróci to nie wiadomo do jakiego życia.
    Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
    nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to żadnych
    konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z taką
    prędkością....
    Ofiar wypadku mi bardzo żal, potrafię jednak znaleźć odrobine współczucia dla
    sprawcy, on też stracił swoje życie.....
  • sajuz33 20.01.06, 11:55
    > Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo.

    Nie można "nieumyślnie" łamać przepisu ograniczenia prędkości do 40 jadąc ok
    120.
  • tomeck3145 20.01.06, 12:22
    > > Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo.
    >
    > Nie można "nieumyślnie" łamać przepisu ograniczenia prędkości do 40 jadąc ok
    > 120.

    To jest pas włączeń do ruchu. Jeśli okaże się, ze facet włączał się do ruchu od strony Tarchomina, to moze warto zastanowić się, dlaczego na końcu tak długiego pasa włączeń ciągle był na tym pasie.
  • cogita 20.01.06, 12:26
    zabił cztery osoby, sam wyszedł z wypadku praktycznie bez szwanku, ale nadzieja
    w tym, ze spotka go zasłużona kara.
  • laureno 20.01.06, 13:46
    Przychylam się do wcześniejszych opinii... co z tego, że żyje, skoro strcił "życie".
  • downconversion 20.01.06, 16:44
    Osoba na ktorej spot odpowiadam, kamster, zapewne nalezy do tej duzej czesci
    spoleczenstwa, ktora uwaza, ze lamanie wszelkich przepisow drogowych nie
    zwieksza prawdopodobienstwa wypadku. TAK NIE JEST.
    Gdyby facet jechal 40 km/h to by sie pewnie nic nie stalo - przede wszystkim,
    nikogo by nie wyprzedzal.

    Poniewaz w Polsce do dobrego tonu nalezy wykazywanie sie pogarda dla przepisow
    ruchu drogowego, takich wiadomosci bedzie jeszcze wiele. Nawet zabicie brata
    slynnej plywaczki nie bylo ofiara wystarczajaca aby zauwazalna czesc
    spoleczenstwa choc troche sie zastanowila co wyprawia na drogach.

    Jak sie jezdzi po Skandynawii, to powrot do Polski jawi sie jak wzajd do obszaru
    jakies wojny domowej kazdego z kazdym. Pojecie bezpiecznej jazdy jest dla zbyt
    wielu zbyt trudne do pojecia - ot taki Kraj...
  • jan.grz 20.01.06, 21:31
    Zgadzam sie z pewnymi zastrzezeniami. Widzialem 2 polskie auta rozbite przez
    pijanych szwedzkich mlokosow (15-latek przepija 10,5l statystycznego spirytusu
    rocznie); wczoraj powyzej Sztokholmu byl karambol 36 aut i kilka ciezko rannych
    osob; widzialem osoby niebezpieczne na drodze, bo nie potrafiace jezdzic
    szybciej niz 60km/godz, a wiec kazda konfliktowa sytuacja szczegolnie w zimie
    moze zakonczyc sie wypadkiem; w zimie widzialem zreszta wiele aut w rowach na
    prostych odcinkach, a ilosc wypadkow szczegolnie w zimie zaowocowala 3 lata
    temu (dopiero!!!) nakazem uzywania opon zimowych. Sobieslaw Zasada napisal
    kiedys ksiazke "Szybkosc bezpieczna", ktora dla kazdego kierowcy jest inna, bo
    zalezna od techniki jazdy i sprawnosci auta. I dlatego zzymam sie jesli jakis
    urzedas decyduje zza biurka o nieuzasadnionych, wiecej nierealnych
    ograniczeniach predkosci bedacych woda na mlöyn dla patroli policyjnych. M.in.
    takie dzialania powoduja niewiara w przepisy i ich lamanie.
  • jb777 21.01.06, 00:11
    kolcami? W wielu krajach to się dopuszcza. Zimówka na lodzie niewiele daje. W
    Szwecji o której piszesz to się dopuszcza stąd pewnie tak póżno wprowadzoo
    obowiązek zimówek, Oczywiście że i kolce na głupotę nic nie poradzą ale wielu
    wypadków dałoby się uniknąć
  • ready4freddy 21.01.06, 01:27
    czemu nie z lancuchami? maksymalna predkosc 25 km/h i mozesz jechac po lodzie,
    no problem...
  • manhu 20.01.06, 15:05
    Sorry cogita, ale twoja nadzieja jest głupia. TO POLSKA, kraj bezhołowia i bezprawia, bydlę dodatkowo było trzeźwe. Swego czasu pewien bydlak zabił też 4 osoby samochodem na skrzyżowaniu i dostał za to 2 lata.
  • kolargolo 20.01.06, 14:33
    niewazne skad jechal, bylo minus 15-20 stopni, bardzo slisko i nawet przy 60
    km/h mogl sie taki wypadek zdarzyc, a wg swiadkow i poszkodowanych facet jechal
    ok 100 km/h. Idiota i tyle, chociaz zal mi go prawie tak samo jak ofiar i ich
    rodzin.
  • e_eneida 20.01.06, 14:41
    chociaż sama jestem kierowcą od kilkunastu lat
    Dojeżdżam codziennie do pracy ok 30 km. Na tak krótkiej trasie wiele razy ledwie
    unikam zderzenia z wariatami drogowymi. Dzisiaj jechałam w sznurku samochodów z
    prędkością 40 km/h bo takie były warunki na drodze. Mimo to nie brakowało
    wyprzedzających na 3-go. Nie żal mi tych, którym brak wyobraźni. Żal mi całej
    reszty, która przez nich ryzykuje codzinnie utratę życia.
    --
    co Cię nie zabije, to Cię wzmocni
  • he 20.01.06, 20:28
    na glownych drogach wcale nie bylo dzis bardzo slisko, poza tym w poslizg wpda
    sie wykonujac gwaltowne manewry, sama predkosc nie jest przyczyna, niestety
    ludzie w polsce nie potrafia plynnie jezdzic i nie mysla o innych na drodze.
    taka jest glowna przyczyna wypadkow, a nie predkosc na ktora zwala wszystko
    policja bo nieuki nauczyli sie tylko jednego paragrafu.

    a tak swoja droga jestem ciekawy czy ford mial kratke
  • alewicki 20.01.06, 15:47
    "...dlaczego na końcu tak długiego pasa włączeń ciągle był na tym pasie".
    - Bo moze nie mogl sie wlaczyc do ruchu bo zaden jadacy prawym pasem mu tego
    nie ulatwil???
    Moze i przekroczyl predkosc, ale zastanowmy sie, czy chetnie i normalnie
    wpuszczamy wlaczajacych sie do ruchu z pasa obok? Pomyslmy i o tym ze
    takie "trzymanie" drugiego kierowcy na konczacym sie pasie moze si tak wlasnie
    skonczyc jak dzis rano. A tak sie niestety dzieje. I trzeba takiej tragedii
    zeby o tym pomyslec???
  • zgryzliwy1 20.01.06, 16:54
    alewicki napisał:

    > - Bo moze nie mogl sie wlaczyc do ruchu bo zaden jadacy prawym pasem mu tego
    > nie ulatwil???

    co Ty pierdzielisz ,jak mogl sie "wlaczac" skoro wyprzedzal inne auto i to ok
    100km/h !!!!!
    mowil o tym kierowca wyprzedzanego samochodu
  • patefoniq 20.01.06, 22:29
    Byles tam...? Ja nie bylem, wiec sie nie wypowiadam. A moze wlaczal sie do ruchu, a "zyczliwi i chetni go wpuscic" kierowcy mowia teraz, ze wyprzedzal...? Dlaczego jak ja kogos wpuszczam, to 3 auta za mna trabia, zebym sie pospieszyl...? Wkurza mnie polska mentalnosc... :(
  • zgryzliwy1 21.01.06, 00:37
    patefoniq napisał:

    > Byles tam...? Ja nie bylem, wiec sie nie wypowiadam. A moze wlaczal sie do
    > ruchu, a "zyczliwi i chetni go wpuscic" kierowcy mowia teraz, ze
    > wyprzedzal...?

    moze i moze... a "moze" to ty przestan wymyslac sytuacje :-((
    jechal drugim pasem(od prawej) i po wyprzedzeniu zjechal na prawy i ...dalej
    juz wiadomo
    w TV opowiadal o tym swiadek-wyprzedzany przez tego gnoja
    pokazywali tez symulacje komputerowa

    --
    skyddad - Olej polsyntetyczny jest robiony ta samo technologia co syntetyczny
    ale w polowie przerwana nie dokonczona i uzupelniona srodkami
    uszlachetniajacymi jak pluczace i antykorozyjne.
  • losiu4 21.01.06, 12:11
    patefoniq napisał:

    > A moze wlaczal sie do ruchu, a "zyczliwi i chetni go wpuscic" kierowcy mowia
    > teraz, ze wyprzedzal...?

    Nie ma możliwosci włączenia sie do ruchu to się czeka, nie grzeje się setka.
    Gdzie tu problem widzisz?

    > Dlaczego jak ja kogos wpuszczam, to 3 auta za mna trabia, zebym sie
    > pospieszyl...?

    a nie wiem, pewnie to wielkomiejski koloryt. Nie mnie tu o kulturze rozsadzać
    bom ze wsi i jak widzę poszkodowanego - pomagam... dlatego tez czesto wpuszczam
    czekających na włączenie do ruchu.

    > Wkurza mnie polska mentalnosc... :(

    która? ta uniewinniająca kierowcę który zabił 5 osób bo - wg Twojej
    interpretacji - wpuscić go nie chcieli wiec musiał setka czy więcej jechać?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • zibuumgo 21.01.06, 12:29
    Skąd ten cham , jeden z polskich chamów. Takich jak on jest wielu i to nie
    tylko w Warszawie , a ci z Gdańska jakie kondziory i kurfy.
  • mufffka1 23.01.06, 09:23
    zibuumgo napisał:

    > Skąd ten cham , jeden z polskich chamów. Takich jak on jest wielu i to nie
    > tylko w Warszawie , a ci z Gdańska jakie kondziory i kurfy.

    To twoj ojciec, albo sasiad, albo brat - to mogl byc kazdy z nas. Nigdy nie
    przekraczasz predkosci? Przeciez sprawca wypadku NIE WYBIERA liczby ofiar!!!
  • ab_extra 23.01.06, 09:44
  • jery1 20.01.06, 14:58
    Jadąc w stronę brudna zawsze zwalniam na tym odcinku ponizej 80 km /h i w
    efekcie inni kierowcy o malo w "tylek " mi nie wjezdzają trabią i mrugają
    swiatłami . Taki wypadek mógł się zdarzyć każdemu .....Trochę wyobraźni Panowie
    i Panie - kierowcy !!
  • topol 20.01.06, 15:01
    jery1 napisał:

    > Jadąc w stronę brudna zawsze zwalniam na tym odcinku ponizej 80 km /h i w
    > efekcie inni kierowcy o malo w "tylek " mi nie wjezdzają trabią i mrugają
    > swiatłami . Taki wypadek mógł się zdarzyć każdemu .....Trochę wyobraźni
    Panowie
    >
    > i Panie - kierowcy !!

    Ja starałem się zwolnić do 40-60 właśnie ze względu na ten znak (a raczej
    potencjalny fotoradar) i lepiej nie powtarzać co wtedy słyszałem....
  • cleo_1 20.01.06, 19:58
    inni kierowcy nadawali przez krotkofalowki?
    moze bys tak przejmowal sie bardziej ludzkim zyciem, a nie ludzkim gadaniem, to
    chyba jest wlasciwe podejscie, co?
  • topol 24.01.06, 11:59
    cleo_1 napisała:

    > inni kierowcy nadawali przez krotkofalowki?
    > moze bys tak przejmowal sie bardziej ludzkim zyciem, a nie ludzkim gadaniem,
    to
    >
    > chyba jest wlasciwe podejscie, co?

    Latem można mieć na przykład otwarte okna w samochodzie...
    Nie przejmuję się i jeżdżę z prędkością bezpieczną (według mnie)
  • escorpion 21.01.06, 02:33
    Znam to miejsce. Znajomy policjant stwierdzil, ze to ograniczenie do 40 wynika
    jedynie ze zlego stanu wiaduktu, nie nawierzchni. Drogowcom latwiej jest
    postawic znak niz przeprowadzic gruntowny remont. Ile razy tamtedy jechalem, nie
    spotkalem nikogo jadacego te przepisowe 40.
  • ab_extra 23.01.06, 09:46
    Chyba was pogięło
  • maciejski26 20.01.06, 15:53
    zgadzam sie w 100%, moze w końcu ten wypadek przemówi do rozsadku warsawskich
    kierowców, znaki ograniczenia predkości nie pojawiają sie bez
    przyczyny.Niektórzy kierowcy traktują ulice miasta jak tor wyścigowy!!!!!a gdy
    ktoś stosuje sie do przepisów jest traktowany jak ciamajda(trąbienie,miganie
    światłami, wyzwiska).Przyszedł chyba czas aby kierowcy zdali sobie sprawe co
    moze wyniknac z ich brawury i braku wyobrazni
    Zginęło 5 niewinnych ludzi,to mógł być przeciez kazdy z nas!!!! sam czasami
    jeżdze autobusami, mieszkam na Bródnie
    Wyrzy współczucia dla rodzin zabitych...........
  • nooody 21.01.06, 08:40
    maciejski26 napisał:

    > zgadzam sie w 100%, moze w końcu ten wypadek przemówi do rozsadku warsawskich
    > kierowców

    Nie licz na to...
  • losiu4 21.01.06, 11:19
    maciejski26 napisał:

    > zgadzam sie w 100%, moze w końcu ten wypadek przemówi do rozsadku warsawskich
    > kierowców

    cóz... w moich prowincjonalnych stronach gdy lokalny kierowca widzi samochód na
    warszawskich blachach, podwaja środki ostrozności... tak na wszelki wypadek...


    Pozdrawiam

    Losiu
  • maro133 20.01.06, 17:13
    Podzieleeam. Tam tak w istocie jest. Latem ub. roku przez trzy tygodnie
    jeźdzułem do szpitala brudnowskiego, do osoby potrąconej na przejściu dla
    pieszych. Dwukrotnie ledwie uszedłem z życiem mimo że przestrzegam przepisów
    drogowych, jestem człowiekiem "bardzo dorosłym" i statecznym.
    Problem jest jednak szerszy. W Warszawie znaczna część kierowców w porównaniu
    np. ze Śląskiem, a tymbardziej z innymi europejskimi miastami jeździ fatalnie.I
    to nie umiejętności mam na myśli, lecz kulturę na drodze.
  • bess5 20.01.06, 12:15
    Mnie też bardzo żal tego gościa. Sama jestem kierowca, widuje na drodze
    straszną głupote i sama tez popełniam błedy. Ten bład złamał życie aż pieciu
    osobom, a kierowca musi z tym jeszcze życ. Bardzo mi go żal. Wspólczuję. To był
    nieszczęśliwy wypadek. Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
    nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu.

    Moze zawinił, tego nie wiadomo, ale jak często każdy z nas ma na sumieniu taką
    winę i.. na szczęscie nic się nie zdarza. Pamiętajmy, że nie zrobił tego
    umyślnie. Nie zaplanował, że porozjezdza ludzi na przystanku. Współczuję mu.

    Zal mi ich, naprawdę. Wszystkich.

  • titta 20.01.06, 13:20
    Mnie tez zal czlowieka. Ale ktos kto przekracza szybkosc NIE MA PECHA. Taka
    osoba sie prosi o klopoty. Kazdy kto znacznie przekracza predkosc powinien byc
    traktowany jako potencjalny morderca. Jak chce sam sie zabic to moze skoczyc z
    mostu albo sie powiesic. nie musi w to mieszac innych.
  • s.korczaszko 20.01.06, 14:12
    bo takie jest nasze społeczeństwo, co widać z wypowiedzi na forum - łamanie
    przepisów NIE MOŻE być traktowane jako coś, co się zdarza, jest normalne, samo w
    sobie ok i każdemu się może zdarzyć. jak ktoś jedzie 100 km/h przy ograniczeniu
    do 40 to sorry, ale jest POTENCJALNYM MORDERCĄ.

    żal mi gościa, ale o wiele bardziej żal mi jego ofiar i ich rodzin. on przeżył i
    prędzej czy później się z tej traumy otrząśnie, tamtym nie pomoże już nic
  • filip6198 20.01.06, 15:50
    To ograniczenie stoi tam nie ze względu na niebezpieczne skrzyżowanie (to jest
    dwu - trzypasmowa droga bezkolizyjna!) Tylko z zaniedbań inwestycujnych. Chodzi
    o ograniczenie drgań na wiadukcie. Osobiście nie dziwi mnie ignorowanie przez
    kierowców absurdalnych ograniczeń, kiedy ktoś, kto nie zna sprawy dokładnie nie
    umie sobie wytłumaczyć powodu ograniczenia.
    Jak to mawiał jeden z profesorów. W Europie jeśli droga jest dziurawa, to się ją
    naprawia. U nas stawia się znak "Uwaga dziury, uwaga koleiny, uwaga wyboje"
    --
    Pozdrawiam,
    Filip
  • hardy01 20.01.06, 16:14
    Jego też pewnie dziwiło i wjechał w przystanek.

    Ciebie pewnie zdziwi jak wiadukt się zawali i spadniesz razem z nim.

    Nikt nie stawia znaków bez przyczyny - ludzie nauczcie się tego!
  • filip6198 20.01.06, 16:36
    Jezeli stanw wiaduktu jest tak zły to należy go zamknąć i postawić nowy, a nie
    stawiac ograniczenie. I własnie to mnie dziwi, że nikt tego nie zrobi, skoro
    Warszaw wydała budżet na inwestycje tylko w 30 % w zeszłym roku
    --
    Pozdrawiam,
    Filip
  • losiu4 21.01.06, 11:34
    filip6198 napisał:

    > Jezeli stanw wiaduktu jest tak zły to należy go zamknąć i postawić nowy, a nie
    > stawiac ograniczenie.

    czy Ty myslisz, ze proces budowy w duzym miescie to takie hop - siup?
    pstrykniesz palcami i nowy wiadukt momentalnie powstanie? sama budowa to ułamek
    czasu w porównaniu do całosci (projekty, uzgodnienia itd itp). Dlatego jak stoi
    znak ograniczenia - przestrzegaj go. Jak nie przestrzegasz moze zdarzyć sie
    własnie taki wypadek.

    > I własnie to mnie dziwi, że nikt tego nie zrobi, skoro
    > Warszaw wydała budżet na inwestycje tylko w 30 % w zeszłym roku

    a skad wiesz że nic sie nie dzieje (nie żeby co, sam nie wiem, ale wiem
    natomiast ile zachodu wymagaja tego typu budowy)

    Pozdrawiam

    Losiu
  • patefoniq 20.01.06, 22:33
    filip6198 napisał:

    > To ograniczenie stoi tam nie ze względu na niebezpieczne skrzyżowanie (to jest
    > dwu - trzypasmowa droga bezkolizyjna!) Tylko z zaniedbań inwestycujnych. Chodzi
    > o ograniczenie drgań na wiadukcie. Osobiście nie dziwi mnie ignorowanie przez
    > kierowców absurdalnych ograniczeń, kiedy ktoś, kto nie zna sprawy dokładnie nie
    > umie sobie wytłumaczyć powodu ograniczenia.
    > Jak to mawiał jeden z profesorów. W Europie jeśli droga jest dziurawa, to się j
    > ą
    > naprawia. U nas stawia się znak "Uwaga dziury, uwaga koleiny, uwaga wyboje"
    Zgadzam sie w milionie %...
  • losiu4 21.01.06, 11:28
    filip6198 napisał:

    > To ograniczenie stoi tam nie ze względu na niebezpieczne skrzyżowanie (to jest
    > dwu - trzypasmowa droga bezkolizyjna!) Tylko z zaniedbań inwestycujnych

    niewazne z jakiego powodu. Stoi - masz przestrzegać. Gość zignorował zakaz i z
    tego powodu 5 osób nie żyje. Żaden profesor nie ma tu nic do rzeczy.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • ab_extra 23.01.06, 09:51
    ograniczeń.
  • evil_ka 20.01.06, 14:44
    Litości... NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
    OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40... Któż z nas nie przekracza prędkości??? Nie wiem,
    ilu ludzi w Polsce ma samochody, ale obawiam się, że w takim razie jakieś 80% z
    nich to, jak piszesz, "potencjalni mordercy". A gdyby wypadek spowodował ktoś,
    kogo dobrze znasz i wiesz, że jest dobrym człowiekiem i muchy by nie
    skrzywdził??? A gdyby ten mężczyzna nigdy wcześniej nie przekraczał dozwolonej
    prędkości??? A gdyby pędził z pracy do żony, która właśnie zaczęła rodzić i go
    potrzebuje??? PRZESTAŃMY INNYCH TAK ŁATWO OCENIAĆ... A gdybyś to Ty był sprawcą
    tego wypadku?? CZY WCIĄŻ MÓWIŁBYŚ, ŻE NIE MIAŁEŚ PECHA?!?!?!!?...
  • dorsai68 20.01.06, 14:48
    Ale pieprzysz!
    I cóż z tego, że "NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
    > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40..."? Czy to oznacza powszechną zgodę na łamanie prawa i odstąpienie od wyciągania konsekwencji wobec mordercy?

    Ale odwróćmy pytanie:
    Jak wiele osób jeździ tam z prędkością o 120% wyższą od dopuszczalnej? Hę?
  • topol 20.01.06, 14:53
    dorsai68 napisał:

    > Ale pieprzysz!
    > I cóż z tego, że "NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
    > > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40..."? Czy to oznacza powszechną zgodę na łamani
    > e prawa i odstąpienie od wyciągania konsekwencji wobec mordercy?
    >
    > Ale odwróćmy pytanie:
    > Jak wiele osób jeździ tam z prędkością o 120% wyższą od dopuszczalnej? Hę?

    około 80% - conajmniej....
  • barka01 20.01.06, 16:44
    Ja dosyć częste jeżdżę tą trasą i przyznam się, że boję się jechać z przepisową
    prędkością 40 km/godz. Jadąc powoli staję się potencjalną ofiarą wypadku. Nikt,
    naprawdę nikt tam nie zwalnia. Moje przekraczanie dozwolenej tam prędkości
    wynika z instynktu samozachowawczego.
  • evil_ka 20.01.06, 14:58
    dorsai68 napisał:

    > Ale pieprzysz!
    > I cóż z tego, że "NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
    > > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40..."? Czy to oznacza powszechną zgodę na łamani
    > e prawa i odstąpienie od wyciągania konsekwencji wobec mordercy?
    >
    > Ale odwróćmy pytanie:
    > Jak wiele osób jeździ tam z prędkością o 120% wyższą od dopuszczalnej? Hę?
    Jeździsz tamtędy??? Przejechałeś kiedykolwiek??? Uwierz mi, że jest wielu
    takich kierowców. ZA WIELU !!!
    A Ty jak nazywasz Otylię??? Morderczynią??? Z tym, że ona zabiła "tylko" jedną
    osobę, więc to sprawia, że jej wina jest mniejsza, taaak???!!!????
  • dorsai68 20.01.06, 15:09
    evil_ka napisała:

    > A Ty jak nazywasz Otylię??? Morderczynią???
    Tak. Właśnie tak nazywam Otylię.
  • titta 20.01.06, 17:02
    To ze sie kogos zna i jest "dobrym czlowiekiem" niczego nie zmienia.
    Ludzie powinni wkoncu zrozumiec ze jazda ponad setke kiedy nie ma do tego
    warunkow (slisko, miasto, zla nawierzchnia, pogoda itp). to jak wymachiwanie
    odpezpieczana bronia. I na prozno mowic potem ze sie niechcialo. Zycia i
    zdrowia to nikomu nie wroci. I to ze "wczyscy tak robia" nie zmiena faktu.
    Pewnie, gdyby zona rodzila...Czy tym 80%, jak piszesz, zony rodza? Byli bysmy
    drugimi Chinami...
  • maciejb13 20.01.06, 22:42
    bo sam pewnie tego chcial, jak jechal 100 zamiast 40. Przestancie pisac , ze
    sie jezdzi szybciej, tak jest niestety, ale tylko w Polsce, gdzie jezdzi sie
    jak w wariatkowie, pelnym dodatkowo hamow. Czy w innych krajach maja gorsze
    samochody? Np w takich Niemczech maja od dawna samochody i nikt nie odwazylby
    sie jechac wiecej niz jest dozwolone, w Stuttgarcie prawie na kazdym
    skrzyzowaniu jest foto-radar,i bylby wielokrotnie sfotografowany, na wioskach
    sa zawsze dwa, jak wiocha jest mala. A Warszawa to przeciez jest miasto, jak
    mozna w miescie jechac wiecej niz 50???? Dlaczego gdzie indziej mozna jechac
    wolniej a u nas nie??? Czy to kraj wariatow???
  • golota20 21.01.06, 06:07
    Czlowieku nie pisz do Warszawiakow takich ostrzezen oni tego nie rozumieja,
    Oni mentalnie mieszkaja w Afganistanie albo w Pakistanie..
    Tam tylko tak sie jezdzi jak w Warszawie....

    Szybkosc ograniczona do 40 a ludzie jada 100 albo wiecej ...
    O gdzie ta Polska lezy w Europie czy W Azji????

    Mam problem ,czy mozna powrocic ze Stanow do Polski majac w perspektywie jazde
    po ulicach Warszawy czy Lodzi????
  • losiu4 21.01.06, 11:57
    evil_ka napisała:

    > Litości... NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
    > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40...

    no własnie... i dlatego 5 osób nie żyje...

    > Któż z nas nie przekracza prędkości??? Nie wiem,
    > ilu ludzi w Polsce ma samochody, ale obawiam się, że w takim razie jakieś 80%
    > z nich to, jak piszesz, "potencjalni mordercy".

    no niestety... jak sie grzeje kilkakrotnie ponad ograniczenie (podejrzewam że
    to nie stan wiaduktu był przyczyną wypadku, a warunki panujące na drodze) to
    jak inaczej określic tak postepującego kierowcę?

    > A gdyby wypadek spowodował ktoś,
    > kogo dobrze znasz i wiesz, że jest dobrym człowiekiem i muchy by nie
    > skrzywdził???

    paka... ze mną samym włacznie.

    > A gdyby ten mężczyzna nigdy wcześniej nie przekraczał dozwolonej
    > prędkości???

    a co to ma do rzeczy?

    > A gdyby pędził z pracy do żony, która właśnie zaczęła rodzić i go
    > potrzebuje???

    jesli żona jest w szpitalu - nie ma powodu by setka grzać... jesli bóle
    porodowe dopadły ją w domu czy w pracy - dzwonić na pogotowie... podejrzewam ze
    szybciej w takiej sytuacji lekarz pomoże niż mąż.

    > PRZESTAŃMY INNYCH TAK ŁATWO OCENIAĆ...

    a gdzie tu trudność widzisz?

    > A gdybyś to Ty był sprawcą tego wypadku?? CZY WCIĄŻ MÓWIŁBYŚ, ŻE NIE MIAŁEŚ
    PECHA?!?!?!!?...

    nie, nie mówiłbym... jadac setka tam, gdzie jest ograniczeie do 40 i widząc
    jakie są warunki drogowe nie mówiłbym, ze miałem pecha. Sam się o to prosiłem i
    powinienem poniesć za swoja głupote konsekwencję.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • ab_extra 23.01.06, 09:49
    I przestańcie utyskiwać nad zabójcą, bo miał trudne dzieciństwo
  • veronica3 20.01.06, 15:00
    bess5 napisala "ten blad zlamal zycie az pieciu osobom" Czemu takim
    analfabetomjak Ty daja w Polsce prawo jazdy.Te 5 osob mialo rodziny - wiec juz
    nie 5 osob.
    Napisalas,ze to byl nieszczesliwy wypadek i trudno ukamienowac faceta za to,ze
    mial pecha byc w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu.
    Czy Ty zastanowilas sie nad sensem tego co napisalas????????????
    I znow potwierdza sie Twoja glupota.Obys nigdy nie znalazla sie w
    nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim miejscu, jak Ci niewinni ludzie na
    przystanku.
  • martino 20.01.06, 15:17
    sama tez popełniam błedy

    Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
    > nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu

    Jazda ponad 100 w miejscu gdzie jest ograniczenie do 40, w mróz przy którym sól
    już nie działa to zbrodnia a nie błąd.
    A pecha bycia w nieodpowiednim miejscu mieli ci ludzie, niech im ziemia lekką
    będzie. Zaczęli dzień tak jak Ty i ja, już ich nie ma. Ojcowie, matki,
    dzieci... Trudno to sobie wyobrazić, co przeżywają ich bliscy. Skończcie więc
    to użalanie się nad nim, bo samochód to śmiercionośna maszyna i kierujący nim
    musi być zrównoważony psychicznie. Jak pilot popełni skandaliczny błąd i zabije
    pasażerów też Wam żal będzie???
  • mufffka1 23.01.06, 09:35
    martino napisał:

    > sama tez popełniam błedy
    >
    > Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
    > > nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu
    >
    > Jazda ponad 100 w miejscu gdzie jest ograniczenie do 40, w mróz przy którym
    sól
    >
    > już nie działa to zbrodnia a nie błąd.
    > A pecha bycia w nieodpowiednim miejscu mieli ci ludzie, niech im ziemia lekką
    > będzie. Zaczęli dzień tak jak Ty i ja, już ich nie ma. Ojcowie, matki,
    > dzieci... Trudno to sobie wyobrazić, co przeżywają ich bliscy. Skończcie więc
    > to użalanie się nad nim, bo samochód to śmiercionośna maszyna i kierujący nim
    > musi być zrównoważony psychicznie. Jak pilot popełni skandaliczny błąd i
    zabije
    >
    > pasażerów też Wam żal będzie???



    A moze poczekamy ma orzeczenie policji a nie bedziemy sie zdawac na gdybanie
    prasy? A jesli wyskoczyl na muldzie i pekla mu opona i dlatego stracil
    panowanie nad kierownica? Czyscie ludzie poszaleli - przciez kazdy z nas
    wolalby zginac na miejscu a nie patrzec na siebie w lustrze... To przeciez byl
    WYPADEK, zdazenie losowe!!!!
  • ewa.malec 20.01.06, 16:10
    Ludzie co Wy piszecie? Nie wierze wlasnym oczom, ze cos takiego tu czytam. Jak
    moze byc zal kogos kto lamie prawo. Ja zycze zeby dostal jak najciezszy wyrok.
    nie umniejszajcie jego winy. On bierze cala odpowiedzialmosc za to co sie
    stalo. to nie byl jakis nieznaczacy blad. Nie zdajecie sobie sprawy, ze piszac,
    ze zal wam tego faceta, przyznajecie ze to co sie dzieje na polskich drogach to
    cos zupelnie dla was normalnego. Sami tez tak jezdzicie? moze wiec bedziecie
    nastepnymi, ktorzy odbiora komus zycie lub zdrowie. WIECEJ WYOBRAZNI. Znaki na
    drodze nie staja dla ozdoby lecz po to by ustrzec przed niebezpieczenstwem.
    jesli ktos spowodowal tak ciezki wypadek bo zignorowal znaki to jest zwyklym
    przestepca a nie kims komu cos nie wyszlo. Pomyslcie ile razy ten facet musial
    gnac jak wariat nie zwazajac na innych uzytkownikow drogi- tym razem sie nie
    udalo. Zal mi ofiar tego wypadku ale napewno nie tego PANA.

    Moze ktos kto cale zycie jezdzi w Polsce nie widzi tego co dzieje sie na
    drogach. Ja jezdzilam po wielu krajach i naprawde wjezdzajac na polskie drogi
    jestem przerazona tym co sie tu dzieje. Takie nagminne lamanie zasad ruchu
    drogowego to nie jest cos normalnego, a zdaje mi sie ze wielu z was tak wlasnie
    uwaza.
    Pozdrawiam
  • zgryzliwy1 20.01.06, 17:02
    bess5 napisała:

    > Mnie też bardzo żal tego gościa.

    qrna a jakby zabil kogo z twojej rodziny to tez by ci bylo go zal ??????


    > Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
    > nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu.

    mial pecha ?
    ciekawe gdzie mial ten swoj glupi leb wtedy , popychac 100 tam gdzie wolno 40 i
    przy takim mrozie
    z takim nastawieniem to ty bedziesz nastepna w kolejce do ...paki
    poza tym juz za samo podejscie do sprawy powinno sie takim jak ty odbierac
    dozywotnio prawko - moze chociaz kilu ludzi to uratuje przed takimi
    bezmozgowcami
  • ratt2 20.01.06, 22:47
    On nie złamał pięciu osobom życia tylko je im zabrał. Zgadzam się, że gościu
    będzie miał schiza do końca życia, przynajmniej powinien mieć - jeśli nie to
    znaczy że nie ma wyrzutów sumienia. Czy uznałabyś za nieszczęśliwy wypadek gdyby
    ktoś bawił się zapałkami przy beczce benzyny i spowodowałby pożar wskutek
    którego zginęłoby pięć osób? Myślę że nie!!! Mimo, że tego nie planował. On jest
    sprawcą śmierci tych ludzi - spowodował wypadek. W jego wieku - 29 lat, człowiek
    powinien być na tyle przewidujęcy, żeby ocenić stan drogi i samochodu. W moim
    przypadku zawsze ostroąna jazda jest spowodowana strachem. Tak, boję się
    doprowadzić do jakiegoś zdarzenia, po którym żona musiałaby wysyłać mi paczki do
    pierdla. Owszem przekraczam dozwoloną predkość ale staram się jeździć poniżej
    swoich możliwości.
    Przy obecnej pogodzie, w mieście, zwłaszcza w miejscu przecinania się dróg
    (ktoś napisał że tam jest pas rozbiegowy dla włączających się do ruchu), moje
    możliwości są ZNACZNIE poniżej prędkości o którą go posądzają - ok. 100 km/h. Na
    szczęście nie jestem sędzią i nie muszę wydawać wyroków - to musi być cholernie
    trudne zadanie. to jest tragedia tych którzy tam zginęli, ich rodzin, jego i
    jego rodziny.
  • michalng 20.01.06, 22:58
    bess5 napisała:



    >
    > Moze zawinił, tego nie wiadomo, ale jak często każdy z nas ma na sumieniu taką
    > winę i..

    Bzdury piszesz.Zapewniam cie ze "niewielu" z nas ma na sumieniu smierc 5 osób.
  • xioncpb 20.01.06, 12:18
    > Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo. Będzie go
    > to bardzo dużo kosztowało.

    Stary, o czym ty pieprzysz? Jaki błąd? Gość świadomie złamał prawo! Ile musiał
    jechać, żeby rozpirzyć barierkę dźwiękochłonną - na pewno nie 40km/h,
    przypuszczalnie 2 razy tyle. To on nie wiedział czym to grozi? Nie mów więc o
    nieumyślności, jeśli nie wiesz co ona znaczy.

    Ciekawe czy gdyby stał na tym przystanku i podrzucał odbezpieczony granat tez
    byś go tak bronił.

    Powinno się mu upie..ć ręce na wysokości łokci i nogi na wysokości kolan,
    żeby nigdy nie mógł już prowadzić samochodu.
  • szpilki 20.01.06, 12:51
    > jechać, żeby rozpirzyć barierkę dźwiękochłonną - na pewno nie 40km/h,


    --->>> przepraszam ale na zdjeciach jest barierka taka zwykła - taka poręcz
    bynajmniej dźwiękochłonna.

    --
    fabryka tabelek...
  • xioncpb 20.01.06, 12:58
    Ta wiadomość była wcześniej na interia.pl: "Cztery z nich spadły razem z autem,
    które przebiło barierkę dźwiękoszczelną wiaduktu i spadło ok. 5-6 metrów w dół"

    Na żywo nie widziałem, więc nie wiem w co auto uderzyło.
    Wiem, że kierowca zabił ludzi.
  • laureno 20.01.06, 13:51
    To było NIEUMYŚLNIE. Sam nie rozumiesz znaczenie tego słowa, a nie przedmówca.
    Look:
    "nieumyślnie «mimo woli, bez zamierzenia; przypadkowo, nienaumyślnie»"
    sjp.pwn.pl.
  • dx7 20.01.06, 15:40
    Co z tego, ze nieumyslnie skoro predkosc przekroczyl jak najbardziej umyslnie!
  • 20071977dd 21.01.06, 00:47
    Interpretując pojęcie nieumyslności lepiej jest tu odwołać się do języka
    prawnego, nie potocznego (słownik języka poslkiego musi tu ustapić przed
    kodeksem karnym. W prawie karnym z winą nieumyślną mamy do czynienia wówczas
    gdy przyjmiemy, że : a) sprawca co prawda zdawał sobie sprawę ze skutku
    przestępczego który może wywołać swoim zachowaniem, ale bezpodstawnie
    przypuszczał, że tego uniknie (niedbalstwo), lub b)w ogóle skutku swego czynu
    nie przewidywał i stąd można mu postawić zarzut, że nie przewidywał tego co
    powinien był przewidzicieć (tego co powinno byc do przewidzenia dla przeciętnie
    rozgarniej osoby). Można by się jednak zastanawiać czy w tym przypadku nie
    mieliśmy do czynienia z winą umyślną w postaci zamiaru ewentualnego, tzn.
    sprawca miał świadomość skutku swego zachowania i na nastapienie owego skutku
    się godził.
  • ab_extra 23.01.06, 10:00
  • zibuumgo 23.01.06, 10:05
    VONT Z TYM ŚMIECIEM. ZBIŁ NIEWINNYCH NICZEMU LUDZI BO MU SIĘ ŚPIESZYŁO.
    WZYWAMAM PROKURATURE DO PODANIA JEGO DANYCH>
    KIM JEST TEN CHAM I BYDLAK.
  • zibuumgo 23.01.06, 10:11
    Ten cham drogowy niech sam sobie zrobi se puku .
    Wszystkich tych chamów co jak się jedzie 80km/h nie mogą znieść tej szybkości i
    obganiają to z lewa to z prawa . TO JEST BYDŁO DROGOWE.
    POLICJA JEST DO D..py. Za taką jazdę w ogóle nie karze.
  • mizer07 20.01.06, 14:45
    Może jeszcze wbić na pal albo powiesić za jaja? Idź sie leczyć człowieku!
    Pamiętaj kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Módł się żeby Ci się nie
    przydażył tak tragiczny wypadek!
  • xioncpb 20.01.06, 16:17
    Modlitwa nie wystarczy.
    trzeba jeszcze przestrzegać prawa drogowego i nie jechać ponad 100km/h tam
    gdzie można jechać max. 40km/h.
  • maggie43 21.01.06, 15:24
    Kto z państwa "kierowców bez skazy", nigdy, nigdzie, w żadnych okolicznościach
    nie przekroczył dozwolonej prędkości? Ci, którzy obrzucacie kalumniami
    kierowcę, który spowodował wypadek w Warszawie, zastanówcie się czy aby na
    pewno sami nigdy, nie jechaliście z podobną prędkością? Czy spiesząc się do
    pracy, na ważne spotkanie, czy w innych sprawach, które w danym momencie wydają
    się najistotniejsze, myślicie państwo, że wyprzedzając inny samochód, możecie
    kogoś zabić?
    No, co? Czy teraz wasze sumienia pozwalają wam nazywać mordercą człowieka,
    którego nigdy nie widzieliście na oczy? Kto wam dał takie prawo!!! Może to jest
    młody człowiek, który podobnie jak wielu z nas ciężko pracuje. W artykułach
    prasowych przeczytałam, że tego tragicznego dnia spieszył się tak,jak my
    wszyscy, gdzieś się spieszymy bez sensu. Teraz życie straciło dla niego wartość
    i nigdy już się nie pozbędzie poczucia winy. Gdyby mógł cofnąć czas, lub
    przywrócić życie ofiarom wypadku, na pewno oddałby własne życie. Tak by
    odczuwał każdy z nas i mam nadzieję, że także "sprawiedliwi", którzy odrzucają
    go kamieniami!!! Na pewno przyjmie sprawiedliwą karę. Mam jednak nadzieję, że
    to niezawisły sąd mu tą karę wymierzy a nie media czy internauci. Osoby, którym
    się wydaje, że mają patent na prawdę i sprawiedliwość!!!
    Z drugiej strony, czy jakąkolwiek odpowiedzialność poniesie ktoś kto
    zdecydował, aby 6 metrów nad ziemią, na wiadukcie ustawiać przystanek! Taka
    tragedia mogła się wydarzyć w każdej chwili!!! Czy nie można było tego
    przewidzieć? Osoba decydująca, gdzie mają oczekiwać podróżni na autobus czy
    tramwaj też jest winna. Czy ktoś wie ile przystanków jest w równie
    niebezpiecznych miejscach w Warszawie?
  • zibuumgo 21.01.06, 15:36
    Nie zuważasz tragedii , która zaszła. Chamów jest pełno na drodze , nie zwalaj
    winy na innych , winny jest ten wariat i debil drogowy.
  • losiu4 21.01.06, 13:06
    mizer07 napisał:

    > Może jeszcze wbić na pal albo powiesić za jaja?

    nie... winien isć siedzieć

    Pozdrawiam

    Losiu
  • paula_xxxxx 21.01.06, 14:31
    Fakt faktem ten czlowiek jest morderca i nic ani nikt tego nie zmieni. Niestety w Polsce jest bardzo duzo kierowcow ktorzy popisuja sie brawurowa jazda nie zdajac sobie sprawy z tego jakie moga byc tego konsekwencje. Napewno gdyby jechal ostrozniej i nie przekroczyl dozwolonej predkosci trzykrotnie do tej tragedii by nie doszlo ale juz nie da sie cofnac czasu. Dla mnie to jest jeden wielki debilizm jechac z taka predkascia w takich warunkach. Ale mimo wszystko uwazam ze facetowi te 12 lat w pudle w zupelnosci wystarczy i da mu to troche do zrozumienia i chyba wiecej bym mu nie dala bo i tak z mysla ze zabil 5 osob bedzie musial zyc do konca zycia a to najgorsza kara jaka moze byc bo ja bym nie potrafila zyc z taka swiadomoscia. Kara smierci i tak by mu nic nie dala bo pojdzie do piachu i nie bedzie sie musial bic z myslami i jeszcze beda cierpieli jego bliscy tak jak rodziny ofiar tej tragedii a tego bym im nie zyczyla bo to wkoncu nie wina rodziny tylko tego jednego wariata. Pozdrawiam
  • remik.bz 20.01.06, 13:08
    kamster napisał:
    Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
    > nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to
    żadnych
    > konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z taką
    > prędkością....

    Rany boskie!!! O czym Ty piszesz? Ty ten czyn nazywasz tylko błędem ???
    Samochód to niestety potencjalne narzędzie do zabijania. A przepisy o ruchu
    drogowym właśnie są po to m.in. , aby nie gineli ludzie. Jeśli ktoś te przepisy
    świadomie "olewa" , to jest godzien najwyższego potepienia. Jeśli
    przepis "mówi" 40 km/ h to jediemy 40, choćby nas diabli brali. Inaczej będą
    ginąć ludzie.
    I nie po to przestrzegamy przepisów , aby" nas nie złapano" , tylko po to aby
    nikogo nie zabić np. A fakt ,że powszechnie dopuszczalna prędkość jest
    przekraczana , świadczy tylko i wyłącznie o wyjatkowo niskiej kulturze prawnej
    ( i osobistej) łamiących przepisy i o ich totalnym braku odpowiedzialności za
    siebie i innych.
    Powtarzam : dla przekraczających dopuszczalną prędkość nie ma żadnego
    usprawiedliwienia. Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
    jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A mają
    nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my.
    Tam za taka masakrę facet by do końca życia nie wyszedł z więzienia , a cały
    jego i jego rodziny majatek poszedłby na odszkodowania.
  • poznan.is.4.lovers 20.01.06, 13:33
    masz racje, jest przestepca i koniec.
  • laureno 20.01.06, 13:55
    USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach, a nie
    jak w Polsce - na wyrost.
  • remik.bz 20.01.06, 13:58
    laureno napisał:

    > USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach, a
    nie
    > jak w Polsce - na wyrost.

    Dura lex sed lex. Ta zasada obowiązuje w demokracji. Inaczej będziemy mieć
    anarchię. Złe prawo nalezy zmieniac , a nie "olewać".
  • dorsai68 20.01.06, 14:52
    laureno napisał:

    > USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach, a nie
    > jak w Polsce - na wyrost.
    Gdyby to ograniczenie był dane "na wyrost" to facet spokojniutko przelejcałby ten odcnek drogi i nikogo nie zabił. Zabił jednak 4 osoby a to oznacza, że ograniczenie nie było jednak postawione "na wyrost". Tak?
  • topol 20.01.06, 14:54
    dorsai68 napisał:

    > laureno napisał:
    >
    > > USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach,
    > a nie
    > > jak w Polsce - na wyrost.
    > Gdyby to ograniczenie był dane "na wyrost" to facet spokojniutko przelejcałby
    t
    > en odcnek drogi i nikogo nie zabił. Zabił jednak 4 osoby a to oznacza, że
    ogran
    > iczenie nie było jednak postawione "na wyrost". Tak?

    Niezależnie od znaku warunki widocznie nie pozwalały na tak szybką jazdę.....
  • el_bigos 20.01.06, 15:48
    chyba nie bez powodu bylo ograniczenie do 40km/h
  • ewa.malec 20.01.06, 16:28
    Glupis, LAureno. w wielu krajach jezdzilam i nie zauwazylam zeby w Polsce znaki
    ograniczenia stosowano jak to nazywasz <na wyrost> a w innych krajach w
    uzasadnionych przypadkach. TO ze tak pisze swiadczy o tym ze jestek kolejnym
    Drogowym Psychopata, ktory nie zwaza na ograniczenia w ruchu drogowym.
  • laureno 20.01.06, 17:06
    W sumie, to nawet nie wiesz, czy mam prawo jazdy, a co dopiero, jak jeżdzę. :P
    Wierz mi, spotkałem nie jedno ograniczenie prędkości stosowane na wyrost.

    Gdy jechałem na egzaminie przepisowe 50, gość chciał mnie oblać za "zbyt małą
    dynamikę.
  • laureno 20.01.06, 17:09
    Podczas egzaminu na Prawo Jazdy jechałem przepisowe 50... za mała dynamika -
    powiedział egzaminator.

    50 km/h na nowej, równej, dwujezdniowej drodze to chyba ograniczenie "na
    wyrost", ale masz prawo oczywiście twierdzić inaczej.
  • losiu4 21.01.06, 13:32
    laureno napisał:

    > Podczas egzaminu na Prawo Jazdy jechałem przepisowe 50... za mała dynamika -
    > powiedział egzaminator.

    szkoda ze to było dawniej... teraz mają być nagrania... a takiego egzaminatora
    do sadu należałoby podać

    > 50 km/h na nowej, równej, dwujezdniowej drodze to chyba ograniczenie "na
    > wyrost", ale masz prawo oczywiście twierdzić inaczej.

    stoi znak? to go przestrzegaj... bo przez podobne do Twojego myślenie teraz 5
    osób nie żyje.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • escorpion 21.01.06, 03:00
    Nie zgadzam sie. Ja tez jezdzilem poza Polska i tylko u nas zauwazylem, ze jak
    jest na przyklad 40 to spokojnie mozna jechac 60.

    Nawet Policja ustawia fotoradary z tolerancja do 20km/h ponad limit, bo jest
    swiadoma absurdalnosci przepisow. Na takiej chocby drodze z Wilanowa do
    Konstancina jest ograniczenie do 60, a droga szeroka, nie ma zabudowan i
    spokojnie jedzie sie te 90, jak poza miastem. To ograniczenie sluzy jedynie
    nabijaniu kasy "polucjantow", ktorzy ustawiaja tam fotoradary lub stoja z
    "suszarkami".

    Takie ograniczenia na wyrost tylko demoralizuja kierowcow, ktorzy predzej czy
    pozniej, a raczej predzej, przestaja sie do nich stosowac.
  • losiu4 21.01.06, 13:36
    escorpion napisał:

    > Nie zgadzam sie. Ja tez jezdzilem poza Polska i tylko u nas zauwazylem, ze jak
    > jest na przyklad 40 to spokojnie mozna jechac 60.

    nie żeby co, ale wg przedstawionych w gazecie opowiadań świadków gość miał koło
    setki... a tak w ogóle... stoi znak? przestrzegaj tego... bo po takich
    gierojach którzy myślą że są mistrzami kierownicy to często gesto trup sie
    ściele

    Pozdrawiam

    Losiu
  • jozak 20.01.06, 17:21
    Masz racje Polska to nie USA. W USA w miescie nawet na najlepszej trasie
    nigdzie nie widzialam ze mozna jechac wiecj niz 50mph (pomnoz to przez 1.62 to
    bedziesz wiedzial ile kilometrow) Szybciej pozwalaja jechac tylko na
    autostradach albo drogach poza miastem. Na osiedlach (residential Area)
    najczesciej mozesz jechac 25 mil czasami 35. To wszystko. Za taki wypadek facet
    prowdopodobnie dostal by 25 lat wiezienia a nie 12. Nie musze chyba dodawac ze
    rodziny zabitych zrobiliy by sprawe o odszkodowanie i zabralyby facetowi
    wszystko co posiada oraz czego jeszcze nie posiada (na wypadek gdyby w
    przyszlosci zarobil jakies pieniadze).
  • golota20 21.01.06, 03:34
    takie komentarze sa potrzebne dla polakow bo oni zyja w innym swiecie..

    Podobno z Okolic pakistanu maja mentalnosc...


    tak mentalnosc drogowa z okolic Pakistanu....

    Trzeba lat i szkola nie uczy jak sie trzeba zachowac na drodze.
    w domu nie mowi sie o zasadach poruszania na drogach...

    politycy mowia o 2 wojnie swiatowej o pie..ch i td

    jak chcemy byc w swiecie i w Europie to rozmawiajmy jak ludzie poszanowaniu
    innych o dyscyplinie i tagze o dyscyplinie i kulturze na drogach....
  • ksg06 21.01.06, 03:46
    zauwazylam. 4 STOP na kazdym skrzyzowaniu, jesli auto nie zatrzyma sie zupelnie
    tylko zwolni - mandat murowany.
    Poza tym odholuowuje sie samochody jesli nawet lowca kasy stwirdzie, ze
    prawdopodobnie nie powinien tam byc zaparkowany, np. bo to przystanek McDonalda
    a nie UPS znajdujacego sie obok. Potem szuka sie auta przez 2 dni i placi sie
    za holowanie i parking.
    I duuuuuzo innych bzdur.
    Przepisy maja umozliwic wplyw kasy dla miasta - wiec zazwyczaj nie ma sie
    racji. Policjanci dostaja punkty za ilosc i wartosc mandatow i maja dolne
    limity. Dlatego bardziej lapia pod koniec miesiaca. ITD ITP
  • ab_extra 23.01.06, 10:04
  • domel81 20.01.06, 14:04
    "Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
    > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A
    mają
    > nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my."

    To twój kolega pierdoły opowiada. Jeśli w USA masz ograniczenie 50Mp/h to
    możesz jechac do 60 Mp/h i policja Cię nie zatrzyma.
    Jest tam nie pisane prawo ze możesz przekroczyc te 10 mil na godz.
    Wiem bo byłem tam i jeżdziłem.
    Więc jeśli nie wiesz to nie pisz bzdur. Po za tym tam nie ma tak jak u nas
    ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!
  • 1410_tenrok 20.01.06, 14:35
    mowimy tu o tym, ze gosc zabił 5 osób, poniewaz przekroczyl w tym miejscu
    dozwolona predkosc 2,5 raza. Ten gosc jest morderca! On nie miał pecha! On nie
    właczył szarych komorek! I za to w USA by sie do konca swiata nie wygrzebał. O
    tym jest mowa!
  • golota20 21.01.06, 02:56
    trzeba mowic o przyczynach a nie skutkach..
    bo skutki znamy .
    sa ofiary ..

    Ale przyczyny..

    sa wazne Polska w motoryzacji i w kulturze jazdy samochodem jest naprawde w 4
    swiecie


    dokladnie w czwartym swiecie.
    i to jest przyczyna , ze toleruje sie piratow drogowych...

    a moze to mentalnosc,..

    Aglomeracja warszawy ilu mamieszkancow 2 3 czy 4 miliony ludzi..

    Ilu policjantow jest na drogach aby egzekwowac porzadek

    Ile jest.
    to jest jedna z przyczyn ze mamy piratow drogowych...
    itd
  • mr.marbak 20.01.06, 14:48
    50 mil =ok 88 km/h
    60 mil =ok 104 km/h
    to tyle co 40 km/k na drodze sybkiego ruchu
    Facet jechał za szybko - ok
    zachaczył o krawężnik - dlaczego??
    a może i szarżował - ale... może ktoś go nie chciał wpuścić??
    może nieuwaga może...

    tak naprawdę nie wiemy

    Szkoda OFIAR tego tragocznego wypadku..
  • tymon99 20.01.06, 17:18
    mr.marbak napisał:

    > 50 mil =ok 88 km/h
    > 60 mil =ok 104 km/h

    takie mile to gdzie są? w Iranie?
    ok. 88 km/h to (przynajmniej w US) 55 mph, ok. 104 km/h to 65 mph
  • losiu4 21.01.06, 13:43
    mr.marbak napisał:

    > może ktoś go nie chciał wpuścić??

    no teraz to mi szczęka opadła...

    Pozdrawiam

    Losiu
  • remik.bz 20.01.06, 15:09
    domel81 napisał:
    Po za tym tam nie ma tak jak u nas
    > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!

    Widocznie nie ma u nich takiej potrzeby.
    U nas jest taka potrzeba. Mamy gorsze drogi , samochody , mało sygnalizacji ,
    skrzyżowań bezkolizyjnych , kładek dla pieszych. Po prostu jesteśmy biedniejsi
    od USA - prawda. I jak jest 40 , to się jedzie 40 i nie ma dyskusji. Lepiej się
    wkurzać i "wlec 40" niz kogoś zabić .A jak komuś to nie pasuje to niech jedzie
    do USA.
    Odpowiedz mi tylko na proste pytanie. Czy Twoim zdaniem mielibyśmy dziś 5 ofiar
    smiertelnych , gdyby ten gość przestrzegał prawa i jechał 40 a nie ponad 100?
  • patefoniq 20.01.06, 22:47
    remik.bz napisał:

    > domel81 napisał:
    > Po za tym tam nie ma tak jak u nas
    > > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!
    >
    > Widocznie nie ma u nich takiej potrzeby.
    > U nas jest taka potrzeba. Mamy gorsze drogi , samochody , mało sygnalizacji ,
    > skrzyżowań bezkolizyjnych , kładek dla pieszych. Po prostu jesteśmy biedniejsi
    > od USA - prawda. I jak jest 40 , to się jedzie 40 i nie ma dyskusji. Lepiej się
    >
    > wkurzać i "wlec 40" niz kogoś zabić .A jak komuś to nie pasuje to niech jedzie
    > do USA.
    > Odpowiedz mi tylko na proste pytanie. Czy Twoim zdaniem mielibyśmy dziś 5 ofiar
    >
    > smiertelnych , gdyby ten gość przestrzegał prawa i jechał 40 a nie ponad 100?
    A zadam Ci glupie pytanie.... Czy wpadles kiedys w poslizg przy 40 km/h? Powiem Ci, ze jak juz stracisz przyczepnosc, to nie pomoze ci nawet 30 km/h Wiec nie pisz pie.. Powodem nie byla predkosc, a to ze zawadzil o kraweznik, a to moglo stac sie z wielu przyczyn. A moze wyprzedzany Pan byl tak zazdrosny, ze chcial postraszyc mlodzienca, a ten unikajac odbil, co zaowocowalo kraweznikiem? Sam nieraz doswiadczam utrudnien przy wyprzedzaniu. Pamietajcie o jednym. Do wypadku potrzeba dwoch wariatow...
  • bomugil 21.01.06, 00:45
    Wiem doskonale ,że wina jast po stronie kierowcy !
    Jeżdżę już kilka -dzi lat i widzę jaka jest zaborczość kierowców.
    Każdy myśli ,że jest dobry - a to błąd.
    Opanujcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • losiu4 21.01.06, 14:00
    patefoniq napisał:

    > A zadam Ci glupie pytanie.... Czy wpadles kiedys w poslizg przy 40 km/h?

    nie do mnie, ale odpowiem: jak na razie nie. Bo jak widze ze jest źle, zwalniam
    do 20.

    > Powiem Ci, ze jak juz stracisz przyczepnosc, to nie pomoze ci nawet 30 km/h

    wiem, ale zdaj sobie sprawe z jednego: gdyby nie jechał 100 ale 40, nie
    zginęłoby 5 osób.

    > Wiec nie pisz pie.. Powodem nie byla predkosc, a to ze zawadzil o kraweznik,
    a to moglo
    > stac sie z wielu przyczyn.

    prsekroczył przepisy -> zabił 5 osób -> do sądu. I tyle.

    > A moze wyprzedzany Pan byl tak zazdrosny, ze chcial
    > postraszyc mlodzienca, a ten unikajac odbil, co zaowocowalo kraweznikiem?

    a co o ma do rzeczy? nie masz możliwosci włączenia sie - czekaj. I po dyskusji.

    > Sam nieraz doswiadczam utrudnien przy wyprzedzaniu. Pamietajcie o jednym. Do
    > wypadku potrzeba dwoch wariatow...

    jakich dwóch w tym przypadku, że się zapytam?

    Pozdrawiam

    Losiu
  • remik.bz 21.01.06, 20:37
    patefoniq napisał:
    Powodem nie byla predkosc, a to ze zawadzil o kraweznik, a to moglo
    > stac sie z wielu przyczyn.

    Powodem była nadmierna prędkość. Przy 40km/h wszystkie inne , dodatkowe czynniki
    ( krawęznik, śliska nawierzchnia , zła widoczność) nie byłyby az tak istotne.I
    skutki wypadku nie byłyby tak drastyczne.

    Kolego , nie odpowiedziałeś na moje pytanie - a szkoda. Chodziło mi o to , abys
    przez moment sie zastanowił. Bo być moze Ty będziesz kolejnym sprawca wypadku.
    Po co Ci to?
    Gdyby sprawca zawadził o kraweżnik przy 40 /h to skutki byłyby prawdobodobnie
    nieporównywalnie mniejsze niz przy 100/km, I nie chodzi o sam fakt poślizgu.
    Nie chce mi sie tłumaczyc Ci podstawowych pojęć z dziedziny inzynieri ruchu,
    fizyki,medycyny ,ale w olbrzymim skócie: Efekt zderzenia masy ok 1000kg
    poruszającej sie z prędkościa 100km / h z masą ok 70 kg poruszajacej się z
    predkości a 0 km /h jest mniej więcej taki jakbyś na tę "spoczynkową" masę 70
    kg upuscił z wysokości 4 pietra paletę z cegłami.
    I dodam jeszcze tylko tyle ,ze wg fachmanów od inżynierii ruchu ( i w zgodzie
    ze statystyka ) obniżenie predkosci z 60km /h do 50km/h zmniejsza "śmiertelność
    w wypadkach komunikacyjnych o ok. 30 %( dane z Instytutu Ekspertyz Sądowych z
    Krakowa). Nie wiem czy to do Ciebie dotrze , ale to poważna sprawa. Właśnie te
    60 km/h to jest granica od której uczestnicy wypadku zaczynaja ( sorry ,ze tak
    łopatologicznie ) " zdecydowanie wiecej ginąć".
    Myślący człowiek po prostu zdejmuje noge z gazu ,gdy widzi ograniczenie, bo
    zakłada ,ze "cos tu może być nietypowego i niemiłego". A na dodatek wie że
    efekt zderzenia masy 1000kg z masą 70 kg itd, itd, itd. Pozdr.
  • ksg06 21.01.06, 04:00
    Lepsze drogi?
    Zalezy gdzie. W Chicago dziura na dziurze.
    Autostrady lepsze ale tak zapakowane, ze jezdzi sie 20-30 mph przystajac
    bezprzerwy.

    Kultura jazdy?
    Tu jezdzi sie bezmyslnie.

    Kladki dla przechodniow?
    Chyba pokladac sie ze smiechu. Tu sie nie chodzi! (Uprawia sie jogging by,
    zastane od siedzenia w pracy i za kierowanica, kosci rozprostowac. A reszta
    wazy tule, ze zadna kladka by tego niewytrzymala.)
  • ksg06 21.01.06, 04:00
    Lepsze drogi?
    Zalezy gdzie. W Chicago dziura na dziurze.
    Autostrady lepsze ale tak zapakowane, ze jezdzi sie 20-30 mph przystajac
    bezprzerwy.

    Kultura jazdy?
    Tu jezdzi sie bezmyslnie.

    Kladki dla przechodniow?
    Chyba pokladac sie ze smiechu. Tu sie nie chodzi! (Uprawia sie jogging by,
    zastane od siedzenia w pracy i za kierowanica, kosci rozprostowac. A reszta
    wazy tyle, ze zadna kladka by tego niewytrzymala.)
  • dariusz.marczak 20.01.06, 15:17
    domel81 napisał:
    > Wiem bo byłem tam i jeżdziłem.
    > Więc jeśli nie wiesz to nie pisz bzdur. Po za tym tam nie ma tak jak u nas
    > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!
    To zbyt uwaznie nie jezdziles - w miescie, na WSZYSTKICH drogac z wyjątkiem autostrad jest ograniczenie do 20mph. I co? Prawie wszyscy tyle jezdza. Z wyjątkiem moich kolegów Polaków, ktorzy pokazywali amerykańcom "jak się jezdzi".
  • madzia_rudzielec 21.01.06, 00:24
    notka w gazecie zupełnie wystarczająca. dziwie sie tylko, ze facet nie umiał
    opanowac samochpdu, miał do dyspozycji 3 szerokie pasy... żeby pędzic trzeba
    umiec jeździc.
  • grego5 20.01.06, 15:23
    Wiesz zarwno Ty jak i przedmowca macie racje. To wszystko zaley od stanu.
    Sprobuj np. w Ohio przekroczyc chocby o 2-3 mile, natychmiast jestes
    zatrzymywany. W innych stanach jest mniej lub bardzoej tolerancyjnie. W Ontario
    jest niepisane zezwolenia przekroczenie predkosci do 10% ograniczenia, czyli np.
    jesli jest 40 km/h to nie zatrzymaja Cie jak jedziesz 45, ale przy 50 juz jestes
    zatrzymywany. Dwukrotne przekroczenie predkosci traktowane jest jako
    przestepstwo i podpada pod Kodeks Karny. Poza tym sa bardzo wysokie kary,
    lacznie z kara wiezienia (to w wyjatkowych przypadkach, ale sie zdarza) za
    przekroczenia predkosci i moze dlatego zdecydowana wiekszosc kierowcow
    przestrzega przepisy.
  • tubu5000 20.01.06, 17:13
    u nas tez chcieli 10% zamiast 10km/h wprowadzic, ale policjanci nie umieliby
    tego policzyc..
  • dariusz.marczak 20.01.06, 17:20
    Wlasnie w Ohio bylem :). Pracowalem tam zreszta jako kierowca :).
  • golota20 21.01.06, 03:43
    domel81 napisał:

    > "Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
    > > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A
    >
    > mają
    > > nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my."
    >
    > To twój kolega pierdoły opowiada. Jeśli w USA masz ograniczenie 50Mp/h to
    > możesz jechac do 60 Mp/h i policja Cię nie zatrzyma.
    > Jest tam nie pisane prawo ze możesz przekroczyc te 10 mil na godz.
    > Wiem bo byłem tam i jeżdziłem.
    > Więc jeśli nie wiesz to nie pisz bzdur. Po za tym tam nie ma tak jak u nas
    > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!

    Cos Tobie sie popieprzylo z ta odpowiedzia..


    ale nie szkodzi, mamy w Ameryce duzo kiepskich spraw
    ale jedno mi sie podoba jest dyscyplina na drogach a piratow natychmiast
    sie eliminuje z drog..

    To jest zasluga amerykanskiej policji....
    i amerykanskiego zdyscyplinowania....

    Proponuje jedno 1000 policjantow amerykanskich niech zatrudni Polska..

    I zaraz bedzie mniej wypadkow na drogach..

    Gwarancja 99 procent....

    wprowadzic ten postulat od 15 lutego 2006..


  • ksg06 21.01.06, 04:04
    zaplaca amerykanska pensje

    i Polacy go nie zlinczuja za tarde ladownie na betonie
  • ksg06 21.01.06, 03:54
    pracowalam w ubezpieczeniach i od przekroczenia predkosci o 0-5 mil/h juz
    zaczyna sie sciaganie dodatkowej oplaty za ubezpieczenie (poza kara w postaci
    mandatu). To trwa 3 lata :-)
    Przekroczenie predkosci, ma obok uzywania alkoholu, najwiekszy priorytet w
    nakladaniu mandatow. Raj dla wlascicieli firm ubezpieczeniowych!
  • wj_2000 20.01.06, 17:02
    remik.bz napisał:
    > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.

    Może to szczegół mało ważny, ale w Stanach, prawie wszyscy jeżdżą właśnie o te
    5 mil więcej!!! I policja to toleruje. Dopiero jak przekroczysz 55 (czyli o 5
    więcej niż wolno) zaczynasz miec kłopoty.
    --
    Jak ja nie lubię mieć stale racji!
  • golota20 21.01.06, 05:15
    remik.bz napisał:

    > kamster napisał:
    > Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
    > > nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to
    > żadnych
    > > konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z t
    > aką
    > > prędkością....
    >
    > Rany boskie!!! O czym Ty piszesz? Ty ten czyn nazywasz tylko błędem ???
    > Samochód to niestety potencjalne narzędzie do zabijania. A przepisy o ruchu
    > drogowym właśnie są po to m.in. , aby nie gineli ludzie. Jeśli ktoś te
    przepisy
    >
    > świadomie "olewa" , to jest godzien najwyższego potepienia. Jeśli
    > przepis "mówi" 40 km/ h to jediemy 40, choćby nas diabli brali. Inaczej będą
    > ginąć ludzie.
    > I nie po to przestrzegamy przepisów , aby" nas nie złapano" , tylko po to aby
    > nikogo nie zabić np. A fakt ,że powszechnie dopuszczalna prędkość jest
    > przekraczana , świadczy tylko i wyłącznie o wyjatkowo niskiej kulturze
    prawnej
    > ( i osobistej) łamiących przepisy i o ich totalnym braku odpowiedzialności za
    > siebie i innych.
    > Powtarzam : dla przekraczających dopuszczalną prędkość nie ma żadnego
    > usprawiedliwienia. Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
    > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A
    mają
    > nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my.
    > Tam za taka masakrę facet by do końca życia nie wyszedł z więzienia , a cały
    > jego i jego rodziny majatek poszedłby na odszkodowania.
    >

    Swieta prawda..


    Jak nie lubisz polskich kierowcow, to przynajmniej ten powyzszy komentarz
    kolegi przeczytaj 3 razy...
    i kilka minut sie zastanow jak siadasz za kierownica w POLsce....


  • megwoj 20.01.06, 13:13
    A jednak popelnil zbrodnie przez nieumyslne spowodowanie wypadku ze skutkiem
    śmiertelnym. kazdy z nas bierze odpowiedzialność za swoje postępowanie. jadac z
    taka predkością w miejscu gdzie jest aż takie ograniczenie prędkości umyślnie
    łamie przepisy. Na pewno nie bez powodu w tym miejscu jest takie ograniczenie
    predkości.
    Stracił swoje życie na własną prośbę. A życie które stracili ludzie stojący na
    przystanku nie zależało w tym momencie od nich samych, ale od kogoś dla kogo
    ważniejsza była brawura niż przestrzeganie przepisów i w tym przypadku życie
    osób stojących w pobliżu.
    Ciekawe czy miałbyś tyle wyrozumiałości gdyby zginął w tym wypadku ktoś z
    Twoich znajomych... Wtedy pewnie nie zostawiłbyś na sprawcy suchej nitki i
    żadnego usprawiedliwienia. nie patrzyłbyś na jego życie, bo to w końcu tylko
    jego życie.
  • mwlodarc 20.01.06, 13:27
    > Na pewno nie bez powodu w tym miejscu jest takie ograniczenie
    > predkości.

    Jest zupelnie bez powodu. Tylko dla tego, ze wiadukt moglby sie zawalic... Zenada.
  • lunch 20.01.06, 13:44
    No właśnie. Masz rację - wystarczy przypomnieć sobie, kiedy to ograniczenie
    ustawili. A ponieważ ktoś zaraz napisze, że ten wypadek potwierdza sens tego
    ograniczenia, to ja bym ripostował, że tak naprawdę aby uniknąć takich zdarzeń,
    musielibyśmy w ogóle ograniczyć prędkość do 20 km/h, albo siedzieć w domu. Mój
    brat porządnie uszkodził samochód (oś była do wymiany), kiedy manewrował na
    parkingu sklepowym z prędkością 15 km/h (!!!!!). Wystarczył mały uślizg i koło
    rąbnęło w krawężnik. Samochód jednak trochę waży.
    Niestety - żyjemy w czasach rozwiniętej cywilizacji i albo chodzimy pieszo,
    albo od czasu do czasu będą wypadki. Nawet siedząc strachliwie w domu nic nie
    poradzimy, bo w końcu spadnie na nas żyrandol. A jednak samochód nie po to
    stworzono, by jechać nim w tempie jazdy rowerem.
  • swinka_morska 20.01.06, 13:53
    aha fajnie, ale co na to twoj psychiatra? nie dal ci przypadiem recepty na leki
    czy tez ich nie wykupiles? a moze tak go bronisz bo twoja rodzinka? niestety sa
    ludzie i parapety i ty oraz ten gnojek z tego focusa zaliczacie sie do tej
    drugiej grupy
  • polacz 20.01.06, 15:10
    Gratuluje poziomu kultury osobistej. Nie zastanawiales/zastanawialas sie nad
    zostaniem politykiem? Taki sposob wypowiedzi ostatnio sie w polityce promuje!
  • remik.bz 20.01.06, 13:53
    lunch napisał:
    A jednak samochód nie po to
    > stworzono, by jechać nim w tempie jazdy rowerem.

    Ale też nie po to ,aby zabijac ludzi. I jesli jest ograniczenie jak piszesz do
    20 , to trudno , zaciskamy zęby i jedziemy 20.Takie standardy obowiązują w
    całym cywilizowanym swiecie.Co Ty myślisz ,że w Szwecji np czy w USA to nie ma
    ograniczeń prędkości? Że tam każdy jeździ jak mu pasuje?
    A jak chcesz pognać "ile fabryka dała" , to jedź na niemiecka autostradę . Tam
    nie ma ograniczeń i warunki super.
    I wybacz , jeśli są dziury w jezdni ( a są , bo takie mamy niestety realia) ,
    to tylko ktoś infantylny nie ogranicza predkości , a potem się skarży na urwane
    zawieszenie.
  • peaka 20.01.06, 14:13
    W Szwecji i USA też ustawiane są ograniczenia prędkości, ale tam, gdzie
    wymagają tego okoliczności. Ustawiane są przez ludzi, którzy robią to świadomie
    i znają się na rzeczy, czyli wiedzą, gdzie postawić ograniczenie i do ilu. U
    nas stawiają to urzędasy nie mający pojęcia u ruchu drogowym, stawiają więc
    byle gdzie, byle postawić i móc wykazać, że coś robią.
  • fnx1 20.01.06, 14:51
    > W Szwecji i USA też ustawiane są ograniczenia prędkości, ale tam, gdzie
    > wymagają tego okoliczności. Ustawiane są przez ludzi, którzy robią to świadomie
    >
    > i znają się na rzeczy, czyli wiedzą, gdzie postawić ograniczenie i do ilu. U
    > nas stawiają to urzędasy nie mający pojęcia u ruchu drogowym, stawiają więc
    > byle gdzie, byle postawić i móc wykazać, że coś robią.
    Skomentuję to tak:
    Ty pop....ny polaczku... (specjalnie z małej litery!)... To urzedasy USA mają
    monopol na rozsądek i wiedzę a w Polsce same durne barany??? Ty kmiocie... A
    wypowiedź taka po wypadku w którym "wariat drogowy" przy ustawionym przez
    durnych urzędasów z Polski zabił 5 osób jest kpiną! Ty j... sk... no chyba , że
    jesteś cymbalonym trollem sieciowym. PLONK.
  • dorsai68 20.01.06, 15:16
    Nie irytuj sie.
    Dzieciakom nie zadają nic na ferie, więc siedzą przy komputerach rżną w Need For Speed i myślą, że życie jest jak gra komputerowa.
  • peaka 20.01.06, 15:18
    W USA i na Zachodzie ruchem drogowym zajmują się fachowcy, którzy na podstawie
    wyników badań oraz wiedzy ustalają stosowne ograniczenia, a u nas w większości
    wypadków robi to nie mający pojęcia urzędas, który jedyne co potrafi to ustawić
    ograniczenie prędkości lub kolejne światła, gdyż w rzeczywistości
    najistotniejszy dla niego jest z trudem zdobyty stołek.

    ps. Tego typu słownictwa to możesz sobie używać w domu do swojej starej. Żegnam!
  • remik.bz 20.01.06, 15:38
    peaka napisał:

    > W USA i na Zachodzie ruchem drogowym zajmują się fachowcy, którzy na
    podstawie
    > wyników badań oraz wiedzy ustalają stosowne ograniczenia, a u nas w
    większości
    > wypadków robi to nie mający pojęcia urzędas, który jedyne co potrafi to
    ustawić
    >
    > ograniczenie prędkości lub kolejne światła, gdyż w rzeczywistości
    > najistotniejszy dla niego jest z trudem zdobyty stołek.
    >
    > ps. Tego typu słownictwa to możesz sobie używać w domu do swojej starej.
    Żegnam
    > !

    Przykro mi ,ale nie masz racji. Na kilku uczelniach polskich ( Politechnika
    Krakowska, Warszawska , chyba Gdańska) istnieją ( co najmniej od 30 lat) w
    ramach wydziałów zwiazanych z budownictwem drogowym i mostowym
    kierunki "inzynieria ruchu". Absolwenci tych kierunków pracuja potem zarówno w
    biurach projektów, w wykonastwie jak i w jednostkach administracji państwowej i
    samorządowej. Są doskonałymi fachmanami. I największym problemem to nie jest
    ich brak kompetencji , tylko "ucieczka na Zachód", gdzie są mile widziani.Sam
    kiedyś zajmowałem się inżynierią ruchu ( i mam wielu kumpli w tej branży) , ale
    od czasów "kapitalizmu" zmieniłem zawód na lepiej płatny.
    A jesli nie wierzysz w kompetencje polskich specjalistów od inzynierii ruchu to
    pofatyguj się chociazby do krakowskiego Istytutu Ekspertyz Sądowych i poproś o
    informację dotyczącą chociażby ilości zaproszeń dajmy na to z USA naszych
    polskich specjalistów do wygłaszania tam prelekcji.

    Oczywiście czasem niestety gdzieś tam w gminie w wydziale komunikacji zamiast
    fachowca siedzi "krewny i znajomy królika" , który nie odróżnia znaków
    ostrzegawczych od znaków zakazu. Ale to juz inny temat.
    Naprawdę uwierz. Jesli tam było ograniczenie 40/h, to było to uzasadnione.
    Choćby ten wypadek o tym swiadczy.
  • peaka 20.01.06, 15:53
    Źle mnie zrozumiałeś.

    Ja nie piszę o fachowcach inżynierii ruchu, którzy tworzą projekty, ale o tych,
    którzy później decydują.
    Co z tego, że inżynier zaprojektuje np. fenomenalne skrzyżowanie, skoro urzędas
    zaraz to odrzuci "bo nie ma na to pieniędzy", zamiast ruszyć swój przyspawany
    do stołka tyłek i zdobyć pieniądze np. z funduszy UE. Nie, bo to wymaga
    napisania skomplikowanego wniosku i działania, a po co, skoro można postawić
    światła. Taniej i łatwiej.
    Projektantów mamy dobrych, rzeczywiście. Tylko co z tego, skoro ich projekty
    później przegrywają, a zatwierdzane są najgorsze, załatwione po znajomości, za
    łapówkę lub te wymagające najmniej zaangażowania.
    Inżynierowie uciekają na Zachód nie tylko dla pieniędzy, ale również dlatego,
    że tam mają większą swobodę realizowania projektów. Teraz to Ty mi uwierz.

    "Jesli tam było ograniczenie 40/h, to było to uzasadnione.
    > Choćby ten wypadek o tym swiadczy"

    Ten wypadek o niczym nie świadczy, albowiem codziennie tysiące samochodów łamie
    to ograniczenie, a wypadek zdarzył się raz [oby ostatni].
  • ksg06 21.01.06, 04:14
    i nie pisz bzdur o tym USA.
    Ja wlasnie dojrzewam do powrotu do Polski, bo tam przynajmniej komus na czyms
    zalezy (oprocz politykow).
  • ksg06 21.01.06, 04:15
    ALE BZDURY, JUZ IDE SPAC
  • bloczek4 23.01.06, 10:17
  • jan.grz 20.01.06, 21:52
    Gdzie dwuch tam i...A wiec zglaszam sie na trzeciego. Czy obaj panowie
    jezdzicie wystarczajaco duzo po Europie? Ja tak i sadze, ze Szwecja i Polska sa
    wspanialymi przykladami na przesadne ograniczanie predkosci, chociaz w Szwecji
    wynika to z pewnej "filozofii ruchu drogowego", a w Polsce w duzej mierze z
    niekompetencji i braku wyobrazni decydentow, czesto jak sadze wlasnie
    urzedasow. W Szwecji mozesz sobie zreszta zamowic przez komorke usluge na
    ostrzeganie przed niezwykle zreszta rzadkimi patrolami policji na twojej
    trasie, a z kolei spray do tablic rejestracyjnych odbijajacy swiatlo fleszy
    kamer do pomiaru predkosci jest rodem z USA, gdzie wiele miast czerpie spore
    zyski z lamania ograniczen predkosci. Zreszta i w Polsce mozesz go kupic, a
    takze mapy z lokalizacja kamer.
  • remik.bz 20.01.06, 15:15
    peaka napisał:

    > W Szwecji i USA też ustawiane są ograniczenia prędkości, ale tam, gdzie
    > wymagają tego okoliczności. Ustawiane są przez ludzi, którzy robią to
    świadomie
    >
    > i znają się na rzeczy, czyli wiedzą, gdzie postawić ograniczenie i do ilu. U
    > nas stawiają to urzędasy nie mający pojęcia u ruchu drogowym, stawiają więc
    > byle gdzie, byle postawić i móc wykazać, że coś robią.

    No wiesz , to juz przesada. Facet zabił 5 osób bo nie przestrzegał ograniczenia
    prędkości ustalonego przez "durnych urzędasów" ?
    Widać te urzędasy są jednak bardzo "mądre i kompetentne" i doskonale wiedziały
    dlaczego należy tam ograniczyć prędkość.
  • peaka 20.01.06, 15:27
    Tam nikt nie przestrzega ograniczenia prędkości, a tak dramatyczny wypadek
    wydarzył się w tym miejscu pierwszy raz. Nadmierna prędkość z pewnością w tym
    pomogła, ale nie była jedynym powodem.

    Ograniczenie powinno być. To prawda. Choć z pewnością nie do 40. Jednak to NIE
    WYSTARCZY. Tam przede wszystkim powinny stanąć żólto-czarne tablice
    ostrzegające o zbliżaniu się do miejsca niebezpiecznego, ale to już zbyt duży
    wysiłek...
  • remik.bz 20.01.06, 15:40
    peaka napisał:

    > Tam nikt nie przestrzega ograniczenia prędkości, a tak dramatyczny wypadek
    > wydarzył się w tym miejscu pierwszy raz. Nadmierna prędkość z pewnością w tym
    > pomogła, ale nie była jedynym powodem.
    >
    > Ograniczenie powinno być. To prawda. Choć z pewnością nie do 40. Jednak to
    NIE
    > WYSTARCZY. Tam przede wszystkim powinny stanąć żólto-czarne tablice
    > ostrzegające o zbliżaniu się do miejsca niebezpiecznego, ale to już zbyt duży
    > wysiłek...

    Albo po prostu brak kasy. O czym "urzedasy " wiedziały i dlatego nie majac
    szans na inne zabezpieczenie zrobiły to co mogły , aby zwiększyć
    bezpieczeństwo - ograniczyły predkość. Wystarczyło tylko tego przestrzegać .
  • peaka 20.01.06, 15:58
    Jeżeli urzędasy nie są w stanie zdobyć paru tysięcy na kilka tablic to znaczy,
    że nie nadają się do pełnienia swoich funkcji.

    Jeżeli ograniczenie do 40 oznacza "zrobiły to co mogły" to tym gorzej o nich
    świadczy, gdyż zrobiono coś, co nie działa.

    Nie działa od kilku lat, dodam, gdyż ograniczenie do 40 ustawiono [o ile
    pamiętam około 2002 roku].

    Przez kilka lat można zdobyć pieniądze na kilka znaków drogowych.
  • bloczek4 23.01.06, 10:20
    i na wyrost...
  • ksg06 21.01.06, 04:09
    trawa bardziej zielona po drugiej stronie rzeki.
    Oni wierza, ze tam mozna bez ograniczen poprobowac jazdy samochodami
    sportowymi. I marza o niemieckich "auto bond".
  • wwi 20.01.06, 15:27
    > Jest zupelnie bez powodu. Tylko dla tego, ze wiadukt moglby sie zawalic... Zena
    > da.

    Czyli jednak jest powód.
  • losiu4 21.01.06, 14:23
    mwlodarc napisał:

    > Jest zupelnie bez powodu. Tylko dla tego, ze wiadukt moglby sie zawalic...
    > Zenada.

    widzisz znak? zwolnij... przez takich jak ten kierowca, którzy myślą że ich
    prawa nie dotyczą, ginie ładnych pare tysiecy ludzi w samej Polsce.

    Pozdrawiam

    Losiu
  • laureno 20.01.06, 13:58
    Czy emocje są dobrym sędzią?
    Nie, bo zakłócają rzeczywistość,
    a twój "werdykt" traci obiektywność.

    Jak myslisz - dlaczego zawsze wybiera się sędziów,
    którzy z daną sprawą nie mają nic wspólnego?
  • topol 20.01.06, 14:52
    Nie mam zamiaru gościa bronić, jechał za szybko w stosunku do swoich
    umiejętności i warunków drogowych czyli popełnił najcięższy grzech kierowcy
    BEZMYSLNOŚĆ. Znam to miejsce i jest nie jedyne miejsce gdzie zupełnie "od
    czapy" stoi ograniczenie do 40 km/h i dlatego nie ekscytuję się akurat że to
    była czterdziestka, ponieważ codziennie tamtędy jeździłem a zwykli tam stawać z
    fotoradarem ..... strażnicy miejscy starałem się tam jeździć przepisowo i było
    baaaardzo ciężko. Dodam, że jeżdżę różnie, zależnie od warunków drogowych, a
    znaki ograniczenia traktuję bardziej jako informację - ze względu na zbyt
    częstą niadekwatność do rzeczywistości. Jeżeli jadę szybciej, to jest to mój
    wybór i mam świadomość grożących konsekwencji.
    Pozdrawiam,
  • m.polak23 20.01.06, 15:31
    Żeby była jasność - tam jest ograniczenie, bo jest dosyć krótki pas dla
    wjeżdżających od Tarchomina który się kończy i właśnie przystanek autobusowy.
    POza tym, jest nadzieja że znak ograniczający prędkść do 40 na godzinę zwróci
    większą uwagę kierowcy niż znak np. 60 czy 70. Niemniej jednak 99,9% kierowców
    jeździ tam znacznie szybciej. Morderca z Focusa wyprzedzał na wariata i szybko
    uciekał z powrotem na prawy pas (zapewne ktoś jechał jesze szybciej). Trzeba by
    się zapytać wyprzedzanego człowieka, jak ta sytuacja wyglądała.
  • welcometopoland 20.01.06, 13:26
    Ja stale łamię przepisy - a to źle zaparkuję, a to wjadę w jednokierunkową, a
    to rozbujam się do 150 kmh w środku nocy na pustej drodze, a to zapomnę o wył.
    halogenów, a to przewiozę 6 osób zamiast 5...

    ALE NIC Z TEGO DO K... NĘDZY NIE ZABIJA LUDZI !!!!!!!!!!!!!!!!

    WIĘC PITOLENIE W STYLU "NIE CHCIAŁ TEGO, NIEUMYŚLNIE jak Otylia" WNERWIA MNIE
    NA MAXA. JAK SIE JEDZIE JAK DEBIL GDY DUZY RUCH NA DRODZE i JEST ZIMA TO TRZEBA
    SIE LICZYC Z KONSEKWENCJAMI ! TRZEBA UMIEĆ PRZEWIDYWAĆ a nie MYŚLEĆ TYLKO O
    WŁASNEJ DUPIE I CELU PODRÓŻY !!!! LUB O LASECZCE CO CZEKA W DOMU.
  • lunch 20.01.06, 13:54
    Tu sprawa jest o tyle dyskusyjna, że trzeba by się zastanowić, jaką prędkość on
    tak naprawdę uzyskał. Wyrwanie przerdzewiałych barierek nie świadczy jeszcze o
    wielkiej prędkości. Widziałem gorsze skutki przy mniejszych prędkościach - jak
    choćby opisany już przypadek mojego brata i urwanej osi. Sam
    zresztą "skasowałem" kiedyś dwa słupki ostrzegawcze jadąc na mokrej nawierzchni
    30 km/h (tyle, że autobusem).
    Jeśli jednak prędkość była bardzo duża, to jestem skłonny obarczać go winą.
    Tylko czy kara pozbawienia wolności ma tu sens? Ludzie, każdy człowiek
    obdarzony choćby śladowym sumieniem w takiej sytuacji ma praktycznie koniec
    normalnego życia. Niebo i gwiazdy już nie będą takie same. Więzienie może mu
    dodatkowo złamać życie (co z rodziną - być może na jego utrzymaniu?). Powiecie,
    że ofiary też miały rodziny. Ale nie mylmy kary z zemstą. Bo to już jest zemsta.
    Czytałem ostatnio artykuł o ludziach którzy spowodowali wypadki w stanie
    wskazującym. Jeden z gości rok wcześniej wziął ślub, miał 2-miesięczne dziecko.
    Poprzedniego wieczora wypił 2 piwa, a o 7:00 rano jechał do pracy. Powiedział,
    że nigdy nie pomyślałby, że ma jeszcze coś we krwi. Gdyby przypuszczał, toby
    pojechał autobusem. W końcu każdy mówi, że przez sen się trzeźwieje.
    I co? Koleś dostał 8 lat. Właściwie lepiej było dla niego, jakby sobie w łeb
    strzelił.
    I można tu dyskutować, ale w czym rzecz - osoby które zabił, były pijane (szły
    zygzakiem po poboczu). On - młody, porządny człowiek - nie zamierzał zrobić nic
    złego. I 8 lat, czyli majestat prawa postanowił mu zniszczyć życie. Więc jak
    pomyślę, że gangsterzy, którzy z zimną krwią wydawali wyroki śmierci dostają
    kary typu 2,5 - 3,5 roku (żeby w pierdlu mogli za darmochę przypakować), to
    mnie krew zalewa.
  • 1410_tenrok 20.01.06, 14:37
    na takie posty mozna tylko pusci pawia! FACET ZABIŁ PIEC OSOB -
    DOTARŁO??????????????
  • mr.marbak 20.01.06, 14:55
    ale co do tych dwu piw wieczorem...??
    pytanie ile miał promili?? - dwa piwa zwykłe 4,5% - 6 godzin i nie ma śladu...
    coś mi się nie widzi... ten wtój wypadek..
  • dorsai68 20.01.06, 15:25
    Facet miał prawo jazdy? Zakładam, że miał. Oznacza to, że dysponował również wiedzą teoretyczną w zakresie Prawa o Ruchu Drogowym oraz MINIMALNYMI umiejętnościami prowadzenia samochodu.
    Przepisy ruchu drogowego złamał więc ŚWIADOMIE.
  • laureno 20.01.06, 14:04
    Wow, byłeś świadkiem zdarzenia?

    Ja też na pustej dwujezdniowej drodze, wieczorem ropędziłem się do >140km/h.
    Wyskoczył mi spod baru pod koła jakiś (najprawdopodobnij) pijany koleś...
    i co? Gdybym nie udało mi się uniknąć przejechania go, w prasie arykuł mógłby
    być podobny, a za główną przyczyne uznano by przekroczenie prędkości.
  • keysvanhorn 20.01.06, 14:16
    Wiesz... ty BYŁBYŚ winny... i przekroczenie prędkości byłoby główną przyczyną.
  • 1410_tenrok 20.01.06, 14:41
    Clowieku jest nienormalny! Wszedzie bys za to poszedł do pierdla - tylko nie w
    Polsce! Wypisujesz bzdury! Wyskoczył mi z pod baru.... Gdybys jechał
    przepisowo - to bys mial pecha! Poniewaz jechales za szybko (50 kawalkow)
    mogłes go zabic. czyli byłes potencjalnym morderca. Ta jest zasada! DOTARŁO?
    A nie ze jako głowna przyczyne...... DEBILSTWO (przepraszam)
  • laureno 20.01.06, 15:56
    Każdemu zdaża się zrobić coś bez zastanowienia...
    a w takim wypadku nawet przepisowe 110 niewiele by zmieniło.

    Gość popełnił błąd, nieodwracalny, ale nie sądzę, że nie okaże skruchy.
    Co więcej - i bez nakazu sądu, zapewne za kółkiem nie usiądzie.
    Po co "zabijać" kolejną osobę? Dla zemsty? Lepiej dać mu niezbyt
    dotkliwy wyrok (kilka miesięcy, rok), a w tym czasie przydzielić psychologów.
    On też jest ofiarą - własnego błędu. Należy mu pomóc, a nie dobijać.
  • uchachany 20.01.06, 19:29
    pecha, a w końcu każdy jeździ za szybko.
    Nie wsadzać też morderców - pewnie mieli ciężkie dzieciństwo. Pod opieką
    psychologów na pewno wrócą na drogę cnoty. Aferzystom też darujmy - w końcu
    każdy chce się jakoś dorobić, żeby rodzina żyła lepiej - to normalka.

    KRETYN!!

    laureno napisał:

    > Każdemu zdaża się zrobić coś bez zastanowienia...
    > a w takim wypadku nawet przepisowe 110 niewiele by zmieniło.
    >
    > Gość popełnił błąd, nieodwracalny, ale nie sądzę, że nie okaże skruchy.
    > Co więcej - i bez nakazu sądu, zapewne za kółkiem nie usiądzie.
    > Po co "zabijać" kolejną osobę? Dla zemsty? Lepiej dać mu niezbyt
    > dotkliwy wyrok (kilka miesięcy, rok), a w tym czasie przydzielić psychologów.
    > On też jest ofiarą - własnego błędu. Należy mu pomóc, a nie dobijać.

  • 1410_tenrok 21.01.06, 23:44
    Choc czasami mnie wkurzasz swoimi postami, ale tu mowie, ze jestes w porzadku
    gosc - masz ludzkie odruchy. Dzieki Ci. A ta reszta jest albo na kleju, albo na
    amfie!
  • zibuumgo 21.01.06, 23:56
    To chamy . Społeczeństwo powinno znać nazwisko i szczegoły tego chama zabójcy.
    Jak najszybciej.
    Warszawiacy wzywam domagajcie się od władz tego.
  • smerf2006 23.01.06, 17:13
    a ty czemu nie podałes swoiego nazwiska adresu i innych poufnych danych
  • zibuumgo 21.01.06, 23:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 1410_tenrok 21.01.06, 23:42
    Waszeci mentalnosc jest slodka! Kazdemu sie zdarza zrobic cos bez
    zastanowienia. Kurdybanek w pysk! Facet zdeletował 5 ludzi, poniewaz jechał jak
    kretyn! Czytam te posty to mi sie gotuje. Tu kazdego dnia po drogach jezdza
    miliony potencjalnych bandytów. I tylko zrzadzeniem boskim nie zabijaja wiecej
    ludzi! Sprobuj Wasc jechac normalnie. To ci zaraz beda pokazywac jakis
    jest "debil", beda sie stukac pukac, robic pantomime. A jak walna kogos,
    wyprzedzajac na piatego, na zakrecie, to zaraz znajdzie sie banda i powie: OH!
    GOSC MIAL PECHA, WRONG MAN IN THE WRONG PLACE! WYYYYC SIE CHCE na takie dictum!
  • bloczek4 23.01.06, 10:25
  • sympatka 20.01.06, 18:18
    Ludzie moment chwila- nad Otylią pół Polski się rozczula jaka ona biedna i w
    ogóle, i chyba nikt nie chce słuchać tego, że PRZEKROCZYŁA i to znacznie
    dozwoloną prędkość. A tu dzisiaj kierowca zrobił dokładnie to samo, tylko że
    zabił więcej osób RÓWNIEŻ PRZEZ PRZYPADEK przecież był trzeźwy i już kara do 12
    lat więzienia!!!! Coś z wymiarem sprawiedliwości w Polsce chyba jest nie tak-
    nie długo będzie można sytuację w Polsce opisać zdaniem "Wszyscy ludzie są
    równi, ale niektórzy są równiejsi".
  • koszmarekopalek 20.01.06, 18:29
    nie wiadomo komu bardziej się śpieszyło - jej czy jemu. otylia zabiła swego
    brata. tutaj, w wawie, masz 5 postronnych ofiar. gdzie w mieście jechać z taką
    szybkością? co rusz słychać kolejnego debila na motorze, lub w aucie, ryczącego
    do granic wytrzymałości w swoim bolidzie. jak nie będzie się karać, to dalej
    będą takie wypadki.
    --
    czerwone półwytrawne
  • razorjack 20.01.06, 18:31
    welcometopoland napisał:

    > Ja stale łamię przepisy - a to źle zaparkuję, a to wjadę w jednokierunkową, a
    > to rozbujam się do 150 kmh w środku nocy na pustej drodze, a to zapomnę o wył.
    > halogenów, a to przewiozę 6 osób zamiast 5...
    >
    > ALE NIC Z TEGO DO K... NĘDZY NIE ZABIJA LUDZI !!!!!!!!!!!!!!!!

    do czasu, kiedyś się rozpędzisz do 150km/h i kogoś potrąfisz/zabijesz,
    też będziesz mówił 'że nic z tego co robisz nie zabija' ??

  • giuseppe53 20.01.06, 13:47
    jadąc przy tej pogodzie z taką szybkością facet zarobił BEZ wypadku na
    pozbawienie prawa jazdy na kilka lat i wolności na kilka miesięcy.
    W Stanach nie wyszedłby z pierdla do końca życia a skutki finansowe dla rodzin
    ZAMORDOWANYCH ofiar zniszczyłyby go i dały być może przykład innym.

    ['] ['] ['] [']
  • 13sw 20.01.06, 16:57
    Zasłużył na wysoki wymiar kary, bo stopień jego winy jest znaczny. Ale to nadal
    była nieumyślność, nie wykluczaj jej skoro nie wiesz na czym ona polega.
  • realkrzysiek 20.01.06, 23:06
    Stany to też jest niezły śmietnik, a co powiesz o wściekłych amerykańskich
    kierowcach mordujących z broni palnej, bo ktoś za wolno jechał i nie dał się
    wyprzedzić.
    Amerykanie to mordercy, bo najwięcej produkują i sprzedają broni, żeby zabijać.
    A tu ktoś zrobił wypadek, którego nie chciał. Jeździsz tamtą drogą, że tak się
    wypowiadasz, pewnie nawet nie masz prawa jazdy. Bardzo często tam jeżdżę i jakoś
    nie widuję samochodów, które tam zwalniają, bo zwalnianie na kilkupasmowej
    drodze do 40 km/h jest absurdem i do tego w miejscu gdzie ciągle jest korek.
    Facet miał może i pecha, ale to co się dzieje na drodze to nie jest do końca
    jego wina. Winą obarczam POLICJĘ, bo panowie w mundurach potrafią tylko polować
    na jelenia, a już nie patrzą kto łamie przepisy drogowe...
    Łatwo jest stać jak ciota z suszarką i nic nie robić.


    giuseppe53 napisał:

    > jadąc przy tej pogodzie z taką szybkością facet zarobił BEZ wypadku na
    > pozbawienie prawa jazdy na kilka lat i wolności na kilka miesięcy.
    > W Stanach nie wyszedłby z pierdla do końca życia a skutki finansowe dla rodzin
    > ZAMORDOWANYCH ofiar zniszczyłyby go i dały być może przykład innym.
    >
    > ['] ['] ['] [']
  • dzikumenel 20.01.06, 14:19
    Czy was już do końca pokręciło? Wszystkich na siłę chcecie zbawiać? Przez takie
    podejście na polskich drogach nigdy się nic nie zmieni. A chodzi właśnie o to,
    żeby takie zachowania piętnować, żeby wyrobić w świadomości, że tego typu
    zachowania na drodze, podobnie jak jazda po pijaku, wyprzedzanie na przejściu i
    wiele wiele innych są przestępstwem, że niepotrzebnie szafują ludzkim życiem, że
    narażają innych na cieprpienie i klacetwo. I żeby następny kretyn nie myślał
    sobie, że nic złego nie robi przekraczając w mieście dozwoloną prędkość 2 czy 3
    krotnie. I nigdy nie wolno mówić, że to był wypadek, to było umyślne narażenie
    osób trzecich na utratę zdrowia i życia. Może jakby w taki sposób tego typu
    sytuacje były przedstawiane (w szczególności te medialnie chwytliwe, jak
    zdarzenie z przyczyny panny Otyli J.), to by się ludzie więcej zmuszali do
    myślenia za kierownicą.
  • veronica3 20.01.06, 15:20
    Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia, ale wydaje mi sie,ze pietnowanie, wyrabianie
    swiadomosci u kierowcow nic nie zmieni.Wedlug mnie jedyna metoda jest
    zwiekszenie liczby policji i ladowanie slonych mandatow za przekroczenie
    dozwolonej szybkosci.Mieszkam w USA i jesli jest np. dozwolona szybkosc 25
    mil/godz. Mozesz jechac 30 i policja jesli cie zlapie nic ci nie zrobi ale juz
    za wieksze przekroczenie szybkosci kara rosnie i to dosc wysoko.Mowimy,ze w
    Polsce jest bezrobocie - wyszkolic dobranych ludzi na policje drogowa i niech
    sypia mandaty, beda wtedy pieniadze na place dla nich a co najwazniejsze bedzie
    bezpieczniej na drogach.Zadne upomnienia, wieksze oplaty ubezpieczeniowe nie
    pomoga- wylapywanie rajdowcow i solidne kary to jedyny srodek. Jesli ktos
    zaplaci manadat 200, czy 500 zl raz, drugi to moze sie opamieta.
    Jezdze w Stanach od 15 lat i niestety podczas moich pobytow w Warszawie nidgy
    nie odwazylam sie usiasc za kierownica.Zycie moje i moich dzieci bylo
    wazniejsze.
  • olias 20.01.06, 14:28
    zabił 5 osób. Gdyby jechał nawet z 60/h mógłby co najwyżej poturbować. Zjechał
    z drogi, pokonał krawężnik. I jeszcze miał siłę uderzenia wyatarczająco dużą by
    zabić 5 osób. PIĘĆ!
    Przeżył ... bo był wewnątrz bezpiecznego samochodu. Bezpiecznego - niestety
    tylko dla niego.
    Czy będzie ukarany? Nie wiem, zależy jak jest usytuowany w "środowisku".
  • ply_mouth 20.01.06, 14:30
    przez miasto... wszyscy chcielibysmy w to wierzyc. powinien zostac aresztowany
    i isc do wiezienia. w miedzyczasie spodziewam sie procesow cywilnych o spore
    odszkodowania oraz zabrania prawa jazdy do konca zycia. tak skonczyloby sie to
    w niemczech, anglii, usa czy w dowolnym cywilizowanym kraju, u nas jak sie
    skonczy to zobaczymy. polaczki...
  • lukka99 20.01.06, 14:57
    ply_mouth napisał:
    polaczki...

    Musisz obrażać ludzi "cywilizowany" ćwoku? Jakieś kompleksy, czy tylko fobia?
    Denerwują cię "polaczki", zmień portal, powyżywaj się na forum dla faszystów.
  • kosher_moher 20.01.06, 14:32
    rozumiem, ze z ludzkiego punktu widzenia zycie ze swiadomoascia, ze przez swoja glupote pozbawilo sie zycia 5 osob jest tragedia. ale on na to zasluzyl - jest drogowym bandyta, jesli faktycznie jechal 3-4 razy szybciej niz bylo wolno. gdyby wywinal piruet jadac 50 kmh bylby to nieszczesliwy zbieg okolicznosci. a tak to czysty drogowy BANDYTYZM. ludzie, kierowcy, zrozumcie wreszcie do ku.r.wy nedzy - na drogach RP a juz napewno w Warszawie, w porannym szczycie, N I E W O L N O jezdzic z taka predkoscia !
  • al 20.01.06, 15:51
    Chyba nie jezdzisz po Warszawie. Ja ta trasa jezdze codziennie do pracy. I kazdy
    tam jedzie >70 km/h spokojnie (rano akurat w strone Brodna jest w miare luzno).
    NIE DA RADY JECHAC WOLNIEJ, BO KAZDY BY CIE TAM ZLINCZOWAL ZA BLOKOWANIE RUCHU
  • grgr_sw 20.01.06, 16:45
    bo policja by stwierdzila, ze nie dostosowal predkosci do warunkow na drodze.
    Mnie pare lat temu zarzucilo w koleinach sniegowych (jechalem ok. 40) poza
    miaste i zderzylem sie prawie czolowo z samochodem z naprzeciwka. Wina zostala
    okreslona jako moja.

  • el_bigos 20.01.06, 15:45
    bo nie zastosował się do przepisów ruchu drogowego. Błąd to ja moge popelnić jak
    mi sie coś źle wciśnie na klawiaturze
  • downconversion 20.01.06, 16:41
    Osoba na ktorej spot odpowiadam, kamster, zapewne nalezy do tej duzej czesci
    spoleczenstwa, ktora uwaza, ze lamanie wszelkich przepisow drogowych nie
    zwieksza prawdopodobienstwa wypadku. TAK NIE JEST.
    Gdyby facet jechal 40 km/h to by sie pewnie nic nie stalo - przede wszystkim,
    nikogo by nie wyprzedzal.

    Poniewaz w Polsce do dobrego tonu nalezy wykazywanie sie pogarda dla przepisow
    ruchu drogowego, takich wiadomosci bedzie jeszcze wiele. Nawet zabicie brata
    slynnej plywaczki nie bylo ofiara wystarczajaca aby zauwazalna czesc
    spoleczenstwa choc troche sie zastanowila co wyprawia na drogach.

    Jak sie jezdzi po Skandynawii, to powrot do Polski jawi sie jak wzajd do obszaru
    jakies wojny domowej kazdego z kazdym. Pojecie bezpiecznej jazdy jest dla zbyt
    wielu zbyt trudne do pojecia - ot taki Kraj...
  • smok_2 20.01.06, 16:44
    Popelnil straszny blad??? Nieumyslnie i przypadkowo? Koles z pelna swiadomoscia
    popelnil powazne przestepstwo! Przekroczenie predkosci w terenie zabudowanym o
    60 km/h jest przestepstwem. W dodatku jak ktos ma zdrowy rozsadek to wie, ze
    wypadek przy tej predkosci konczy sie smiercia (na pewno czyjas), a koles
    przeszedl testy psychologiczne (bo ma prawo jazdy), wiec byl w pelni swiadomy co
    robi. Przypadkowo to sie mozna kawa oblac! Sory ale jak takie brednie widze to
    nie moge wytrzymac!!!
  • h3x 20.01.06, 16:54
    Ja też popełniam błędy ale w życiu mi się nie zdarzyło jechać na odcinku z
    ograniczeniem 40km/h z prędkością 100KM/H, zwłaszcza przy takich warunkach...
    to już nie jest błąd ale głupota i za taką głupotę i brak wyobraźni należy się
    kara jak najwyższa. Niech to będzie przykład dla tych, co tu duzo gadac,
    idiotów, którzy nie liczą się z zagrożeniem jakie stwarzają na drodze i życiem
    drugiego człowieka.

    --
    -=[ ::: Męcz się Panie w Kaczystanie ::: ]=-
  • sabinka707 20.01.06, 17:33
    Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechalo tamtędy z taka prędkością.......
    To znaczy, ze ci kierowcy to potencjalni zabójcy i nie ma zmiłuj. Jeśli ktoś
    przekracza dwa razy dopuszczalną prędkość, to musi się liczyć z konsekwencjami.
  • pompompom 20.01.06, 17:56
    "Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo."
    Tak... przypadkowo zapomniał zdjąć nogę z gazu
  • asiakk 20.01.06, 19:20
    Rzeczywiście, żal ściska, jak się pomyśli ilu kretynów dookoła. Błąd to brzmi
    tak niewinnie, oczywiście wszyscy mają prawo się mylić, ale chyba nie dla
    sportu czy z nudów umieszczono tam ograniczenie do 40 km/h!!!
    Może w ogóle nie mówmy o przestępstwach, tylko pomyślmy, że wszyscy którzy
    są/byli w zakładach karnych popełnili błąd? Od razu lżej się na duszy zrobi
    wszystkim rodaków. Nie ma w naszym kraju przstepców, tylko tacy, co to się
    czasem mylą. Błądzić rzecz ludzka, tylko ile osób musi stracić życie, żeby
    jednego szaleńca 'wyprostować'????
  • uchachany 20.01.06, 19:37
    więzień wypuścić.

    asiakk napisała:

    > Rzeczywiście, żal ściska, jak się pomyśli ilu kretynów dookoła. Błąd to brzmi
    > tak niewinnie, oczywiście wszyscy mają prawo się mylić, ale chyba nie dla
    > sportu czy z nudów umieszczono tam ograniczenie do 40 km/h!!!
    > Może w ogóle nie mówmy o przestępstwach, tylko pomyślmy, że wszyscy którzy
    > są/byli w zakładach karnych popełnili błąd? Od razu lżej się na duszy zrobi
    > wszystkim rodaków. Nie ma w naszym kraju przstepców, tylko tacy, co to się
    > czasem mylą. Błądzić rzecz ludzka, tylko ile osób musi stracić życie, żeby
    > jednego szaleńca 'wyprostować'????
  • cleo_1 20.01.06, 19:54
    roznica jest taka, ze ten debil zlamal siwadomie wszystkie nawet nie przepisy -
    ale zasady zdrowego rozsadku i rozumu. jechac ponad 100 w taka pogode, to tylko
    bezmozgi debil moze, i niech za to zgnije w wiezieniu.
    nawet tyle, co brudu za paznokciem mi go nie zal.
    przepisy ruchu drogowego tez trzeba umiec przekraczac.
    Chyba nie jestes kierowca, skoro tego nie wiesz.
    A co do spie.przonego zycia - on swoje spie.przyl na wlasne zyczenie, wrecz
    poprosil o to. A tamci ludzie po prostu stali na przystanku czekajac na miejsci
    autobus. Widzisz roznice, czy napisac ci to caps lockiem?
  • ab_extra 23.01.06, 09:39
  • kamster 20.01.06, 11:52
    pomimio tego że to jego wina, że na pewno powinien zostać ukarany.
    Ale jednak to pewnie zwykły człowiek, jak ja czy większość forumowiczów.
    Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo. Będzie go to
    bardzo dużo kosztowało.
    Te 4 osoby, które dziś z jego powodu nie wróca do domu to koszmar i tragedia
    dla rodziny. On jest winny ich śmierci.
    Ale z drugiej strony. On też miał dzisiaj wrócić do domu, pewnie pożegnał się z
    żoną, może coś zaplanowali na wieczór. Też dziś nie wróci. A jak już kiedyś
    wróci to nie wiadomo do jakiego życia.
    Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
    nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to żadnych
    konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z taką
    prędkością....
    Ofiar wypadku mi bardzo żal, potrafię jednak znaleźć odrobine współczucia dla
    sprawcy, on też stracił swoje życie.....
  • esmeralda_pl 20.01.06, 11:55
    to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie 4
    osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na trzeciego
    sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?
  • tomazw 20.01.06, 12:10
    esmeralda_pl napisała:

    > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie 4
    > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na trzeciego
    > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?

    Esmaralda zastanawiam sie skad w tobie tyle nienawisci? Jak mozesz oceniac
    czlowieka po jednym jego czynie? Czy wedlug Ciebie idiota za kierownica, ktory
    jezdzi jak szalony jest "czysty", bo ma szczescie i nie spowodowal (jeszcze)
    wypadku? A facet, ktory jest dobrym czlowiekiem i jednego dnia spieszy sie
    gdzies, popelnia blad (nieswiadomie, bo nie skumal konsekwencji) jest
    zbrodniarzem, tak?
    Nie wiem kim jest TEN kierowca, ale chyba nie mozna oceniac go po jednym
    zdarzeniu, co?
    Zastanow sie sama... czy nigdy nie jechalas szybciej niz mozna bylo? Czy jestes
    zatem potencjalnym zbrodniarzem?

    T.
  • audrey_horne 20.01.06, 12:27
    Moze ci sie to wydac niemozliwe, ale nigdy nie przekroczylam dozwolonej
    predkosci. Przestepstwo to przestepstwo. A ja szanuje ludzkie zycie.
  • esmeralda_pl 20.01.06, 13:29
    no zobacz... nie jeździłam...
    a skoro ty jesteś zbrodniarzem, to nie mierz wszystkich swoją miarką... 40 na
    godzinę, to 40, a nie 120
  • topol 20.01.06, 15:07
    tomazw napisał:

    > esmeralda_pl napisała:
    >
    > > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabi
    > cie 4
    > > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na trze
    > ciego
    > > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?
    >
    > Esmaralda zastanawiam sie skad w tobie tyle nienawisci? Jak mozesz oceniac
    > czlowieka po jednym jego czynie? Czy wedlug Ciebie idiota za kierownica, ktory
    > jezdzi jak szalony jest "czysty", bo ma szczescie i nie spowodowal (jeszcze)
    > wypadku? A facet, ktory jest dobrym czlowiekiem i jednego dnia spieszy sie
    > gdzies, popelnia blad (nieswiadomie, bo nie skumal konsekwencji)

    JAK NIE SKUMAŁ KONSEKWENCJI ZBYT SZYBKIEJ JAZDY TO POWINIEN PORUSZAĆ SIĘ
    PIECHOTĄ.

    To się nazywa po prostu BEZMYŚLNOŚC, a to najgorszy grzech kierowcy!

    jest
    > zbrodniarzem, tak?
    > Nie wiem kim jest TEN kierowca, ale chyba nie mozna oceniac go po jednym
    > zdarzeniu, co?
    > Zastanow sie sama... czy nigdy nie jechalas szybciej niz mozna bylo? Czy
    jestes
    > zatem potencjalnym zbrodniarzem?
    >
    > T.

    Wiele razy przekraczałem dozwoloną prędkość, ale nie prędkość bezpieczną! A w
    dzisiejszych warunkach 100 km/h na wiadukcie na pewno nie było prędkością
    bezpieczną!
  • dx7 20.01.06, 15:46
    > Jak mozesz oceniac czlowieka po jednym jego czynie?

    To ile razy ma jeszcze wjechac na przystanki zebys go mogl ocenic???
  • ab_extra 23.01.06, 10:35
    Ktoś, kto nie kuma konsekwencji, nie może prowadzić nawet roweru!!!
  • bess5 20.01.06, 12:21
    esmeralda_pl napisała:

    > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie
    4
    > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na
    trzeciego
    > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?


    Oj jak paskudny jest twój mail. Jaki "gnój"?! a skąd ty możesz wiedziec kto to
    był. Obrzydliwa jest twoja agresywna wypowiedz. Lepiej pisz anonimowe posty na
    Onecie razem z dresami w kawiarenkach internetowych. Bardzo przykre, ze nigdy
    nie jeździłaś autem, nigdy nie widziałas żadnego wypadku, a tak łatwo ciskasz
    gromy na innych. Jazda samocghodem wiąze sie z ryzykiem. w tym sensie rodzi też
    odpowiedzialnośc. Ale to nie gnój tylko cholernie nieszcześliwy człowiek od
    dziś. Mój rówiesnik. Miał pecha . Strasznego pecha.
  • audrey_horne 20.01.06, 12:30
    Pecha? Zastanow sie, czlowieku, co ty piszesz! Nie zauwazyl, ze przekroczyl
    predkosc, zrobil to niechcacy? Kogos, kto jedzie z taka szybkoscia w miejscu,
    gdzie mozna jechac 40 (a musial naprawde pedzic jak szalony) mozna nazwac tylko
    gnojem.
    I nie mow, ze to byl przypadek, ze "nie chcial ich rozjechac". To po cholere
    lamal przepisy? Jest az tak glupi, ze nie wyobrazal sobie, co sie moze stac?
  • bess5 20.01.06, 12:38
    audrey_horne napisała:

    > Pecha? Zastanow sie, czlowieku, co ty piszesz! Nie zauwazyl, ze przekroczyl
    > predkosc, zrobil to niechcacy? Kogos, kto jedzie z taka szybkoscia w miejscu,
    > gdzie mozna jechac 40 (a musial naprawde pedzic jak szalony) mozna nazwac
    tylko
    >
    > gnojem.

    Uwazam, że miał cholernego pecha. Jezdżę do pracy po Krakowie, u nas jeżdzą w
    bardziej cywilizowany sposób, bo w Warszawie gdy przez nią przejeżdżam to mam
    wrazenie , że sie na mnie poluje - > ale mimo tego- jadąc zgodnie z przepisami
    byłabym chyba rozmiażdżona przez wkurzonych spóxnionych do pracy. Łamanie
    przepisów jest nagminne - ten gosc oprócz głupoty MIAŁ pecha.



    I nie mow, ze to byl przypadek, ze "nie chcial ich rozjechac". To po cholere
    > lamal przepisy? Jest az tak glupi, ze nie wyobrazal sobie, co sie moze stac?

    oczywiście, że nie chciał. Rozumiem, że nie znasz definicji umyslności, ale nic
    nie stoi na przeszkodzie jej poznac. Wątpię, aby sobie to zaplanował , że
    przeleci nad 4 pasami i zmiecie tych czterech biednych ludzi. Brak wyobraxni.
    Bark wyobraźni. Głupota, i pech.
  • hynde 20.01.06, 14:40
    bess5 napisała:

    > Jezdżę do pracy po Krakowie, u nas jeżdzą w
    > bardziej cywilizowany sposób, bo w Warszawie gdy przez nią przejeżdżam to mam
    > wrazenie , że sie na mnie poluje - > ale mimo tego- jadąc zgodnie z przepis
    > ami
    > byłabym chyba rozmiażdżona przez wkurzonych spóxnionych do pracy.


    Oj, Szanowna Pani, ten post jest niegrzeczny...

    Zeby jednak bylo 1:1, to wpisze, ze nie gdzie indziej, a wlasnie w Krakowie
    zostalam "obtrabiona" zupelnie bez powodu przez kierowcow z rejestracjami
    krakowskimi i podkrakowskimi... (moja rejestracja jest warszawska).

  • ab_extra 23.01.06, 10:38
    Nigdy nie powinien znaleźć sie na drodze.
  • esmeralda_pl 20.01.06, 13:30
    jeżdżę - 7 lat i stłuczki nie miałam nawet... dlaczego? bo dopasowuję prękość
    do warunków jazdy oraz przestrzegam ograniczeń prędkości...
    Inaczej byś mówił, gdyby to twój bliski tam zginął... mOtylka tez bez winy
    była, prawda?
  • realkrzysiek 21.01.06, 06:50
    > jeżdżę - 7 lat i stłuczki nie miałam nawet... dlaczego? bo dopasowuję prękość
    > do warunków jazdy oraz przestrzegam ograniczeń prędkości...
    > Inaczej byś mówił, gdyby to twój bliski tam zginął... mOtylka tez bez winy
    > była, prawda?

    Jeździsz po garażu? A może do sklepu 50 m dalej. Jak będziesz jeździć przepisowo
    w tym miejscu gdzie ten chłopak się rozbił to znajdzie się ktoś inny, co za
    przepisową prędkość zajedzie ci drogę, a ty możesz w tym czasie spanikować i
    wpaść na ten sam przystanek. Taka jest Warszawa i nie można jeździć przepisowo,
    chyba że chce się mieć wypadek.
  • dark_messer 21.01.06, 07:03
    realkrzysiek napisał:

    Taka jest Warszawa i nie można jeździć przepisowo,
    > chyba że chce się mieć wypadek.

    Cóż wychodząc z takiego założenie zlikwidujmy prawo o ruchu drogowym i
    wprowadzmy prawo buszu.

    Gdyby wszyscy prawa przestrzegali nie doszłoby wczoraj do tej tragedii.
  • bandior 20.01.06, 17:10
    5 lat za trupa to i tak smiech na sali...
  • beata_sta 20.01.06, 22:13
    bess5 napisała:

    > esmeralda_pl napisała:
    >
    > > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabi
    > cie
    > 4
    > > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na
    > trzeciego
    > > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?
    >
    >
    > Oj jak paskudny jest twój mail. Jaki "gnój"?! a skąd ty możesz wiedziec kto
    to
    > był. Obrzydliwa jest twoja agresywna wypowiedz. Lepiej pisz anonimowe posty
    na
    > Onecie razem z dresami w kawiarenkach internetowych. Bardzo przykre, ze nigdy
    > nie jeździłaś autem, nigdy nie widziałas żadnego wypadku, a tak łatwo ciskasz
    > gromy na innych. Jazda samocghodem wiąze sie z ryzykiem. w tym sensie rodzi
    też
    >
    > odpowiedzialnośc. Ale to nie gnój tylko cholernie nieszcześliwy człowiek od
    > dziś. Mój rówiesnik. Miał pecha . Strasznego pecha.

    Masz racje bess5...mial strasznego pecha.Chcial sie chlopaczyna
    rozpedzic,wyminac,jak to na wspolczesnego mlodzienca przystalo pokazac kto tu
    rzadzi,a tu kraweznik,przystanek i Ci niedobrzy ludzie staneli mu na drodze i
    musial,po prostu musial ich zabic! No,co za pech! Oj,Ty domorosla psycholozko
    Ty....
  • mpz28 20.01.06, 16:07
    esmeralda_pl napisała:

    > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie
    4
    > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na
    trzeciego
    > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?

    nie masz pojecia o jezdzie samochodem.nawet nie wiesz jak fajnie jest sie
    rozpedzic.moze to prawda ze nie powinien wyprzedzac tylko zwolnic, ale to nie
    jego wina ze odbil sie od kraweznika. kazdemu moze sie zdarzyc i to jeszcze na
    lodzie.mi go jednak zal
  • dorsai68 20.01.06, 16:26
    mpz28 napisał:

    > nie masz pojecia o jezdzie samochodem.
    Oj fakt, NIE MASZ mpz28 pojęcia.

    > nawet nie wiesz jak fajnie jest sie rozpedzic.
    Taaak.... Za duż NFS koleś. Na ferie nic nie zadali w szkole?

    > moze to prawda ze nie powinien wyprzedzac tylko zwolnic, ale to nie jego wina
    > ze odbil sie od kraweznika. kazdemu moze sie zdarzyc i to jeszcze na
    > lodzie.mi go jednak zal
    To właśnie jego wina.
    Kierowaca powinien znać swoje umiejętności, dostosować prędkość do warunków nadrodze i przestrzegać BEZWZGLĘDNIE ograniczeń.
    To brak umiejętności doprowadził do tego, że odbił się od krawężnika.
    Nadmierna prędkość spowodowała że przeleciał przez całą jezdnię, wpakował w przystanek, zabił 5 osób przebił barierki i spadł kilkanaście metrów.

    Wina, koleś, jest TYLKO po jego stronie.
  • swinka_morska 20.01.06, 12:05
    wszystko fajnie, tylko ze mi jego nie zal wogole.... tym bardziej ze gdyby nie
    jego brak wyobrazni to by wszystko bylo w porzadku... instroktur na kursie
    zawsze powtarzal ze my sie nie staramy o prawo jazdy ale o pozwolenie na bron,
    bo samochod tak samo jak karabin to maszyna do zabijania - niestety to smutna
    prawda... i w tym przypadku gowno mnie obchodzi to czy on sie pozegnal czy
    poklocil i chcial sie wyzyc - mogl myslec, co wiecej, powinien jezdzic
    przewidywalnie - w koncu jezdnia oblodzona, szron tymbardziej ze blisko rzeki, -
    22 za oknem, koleiny od tirow a on zmienia pasy jadac zdecydowanie za szybko na
    to jak sie da jezdzic? sprobojcie zmienic pas jadac 80 na godzine to zobaczycie
    jak tam rzuca kierownica na koleinach - dolozcie jeszcze lod i 100km n godzine
    i przestancie zalowac idioty bez wyobrazni
  • konwalia_drink 20.01.06, 16:33
    Genialny przyklad z bibli: "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien"
    Ludzie...tylu kierowcow przekracza predkosc...tyle ze nie kazdy kogos
    zabija...czyli generalnie ja proponuje dzisiaj w domu wieczrkiem w domu skarcic
    sie np. obijajac sobie twarz metalowym tluczkiem do miesa..skoro juz tak
    chcecie karac przestepcow...

    --
    Tak jakby troche we wszystkim i troche w niczym przeplatam swe dłonie we
    wspomnieniach, przyszlosci...zgubiona lekko w terazniejszosci...
  • beata_sta 20.01.06, 21:54
    Jezu,czlowieku,ile w tobie jet wspolczucia,zrozumienia,litosci...Mam nadzieje
    ze jesli -czego Ci nie zycze-jakis osobnik pozbawiony zdrowego rozsadku zabije
    a)matke,b)ojca,c)dziecko,d)wstaw kogo chcesz a kto jest wazny dla Ciebie, to
    tez wytlumaczysz go w sposob tak milosierny?????
    Ja kierowcy nie wspolczuje-potepiam go i jestem za jak najsurowsza kara dla
    niego-bo po to mamy muzgi,aby ich uzywac,a nie tylko nakrywac berecikami.A
    przystanek na Moscie Grota w strone Brodna dobrze znam-jak sie tam stoi,to
    czasem sam podmuch wiatru od pedzacych aut moze czlowieka przewrocic.
  • iwonakrystyna 20.01.06, 19:06
    Włos jeży się na nieodpowiedzialnośc tego pirata.
    Ma samochód i czuje się jak król szos.
    Nie wiem jak on dalej może żyć z taka świadomością, że zabił ludzi
  • 1europejczyk 21.01.06, 02:19
  • sbek 21.01.06, 06:31
    Nic mu nie zrobią, zapewne synalek "SLDowskiego pryncypała" lub innego plecaka
    lub gnidy, jeszcze zrobią POMROCZNOSC JASNĄ i uznają że ludzie nieprzepisowo
    stali na przystanku. Powinien być postrzelony przy próbie ucieczki ze skutkiem
    śmiertelnym, gdyż ja jeden z Obywateli RP nie życzę sobie , aby za moje
    pieniądze w pierdlu robił za parówę.
  • kixx 20.01.06, 10:37
    taaaa
    strasznie biedny
    a ta czworka i ich rodziny to pewnie szczesliwi

    --
  • mx31 20.01.06, 10:38
    A mi nie żal go wcale!!!!! Sam zasłużył sobie na taki los!!!!
  • minia1000 20.01.06, 10:42
    a skąd wiesz że zasłużył? może to był nieszczęśliwy wypadek. nie znasz
    szczegółów.
  • rene8 20.01.06, 10:46
    Widziałam to chwilę "po"!
    Gdyby nie kolega który mnie odwiózł do domu bo mi uciekł autobus..byłabym tam.
    to było coś strasznego.
    --
    Damy radę!
    Bo siła jest w Nas!
    Iniemamocni!
  • yes_my_son 20.01.06, 13:00
  • gwisniew 20.01.06, 10:47
    Tam jest ograniczenie do 40 km/h! Gdyby jechał z taką prędkością to nie
    przebiłby barierki.
  • lord_peter 20.01.06, 11:14
    Tjaaaa, tam wszyscy zwalniają do 40km/h
  • michrat 27.01.06, 08:06
    > Tam jest ograniczenie do 40 km/h! Gdyby jechał z taką prędkością to nie
    > przebiłby barierki.
    Jasne! A jak wyglądają samochody po testach NCAP (zdeżenie przy prędkości 50 km/h)?
    Są całkowicie zdemolowane! Te barieki to nie bariery energochłonne tylko zwykłe
    barierki. Nie wytrzymałyby i 30 km/h.
    Wcale nie jest pewne, że Mikołaj jechał 100 km/h. Każdy tam jadący mógłby
    spowodować podobny wypadek jadąc 40 km/h, czy 60 km/h Taka prędkość wzupełności
    by wystarczyła.
    Jeszcze nie widziałem wiadomości o wypadku, w którym podawana
    prędkość nie była zawyżona, a potem po cichutku 'prostowana'. Zwyczajnie im większa
    prędkość tym większy news.

    Każdy kto wsiada do samochodu, bierze na siebie odpowiedzialność za życie wszystkich
    na około. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego co się stanie na drodze.
    Każdy kto spowoduje wypadek jest za ten wypadek odpowiedzialny, bo wsiadł do
    samochodu.
    Każdy z nas mógłby być teraz na miejscu Mikołaja, nie istotne jak ostrożnie
    jeździ całe
    życie. Wystarczy jeden drobiazg przy DOWOLNEJ prędkości o którym nie pomyślimy
    i dzieje się wielka tragedia. I za tą tragedię jesteśmy odpowiedzialni, bo
    wsiedliśmy
    za kierownicę...

    Bardzo mi żal ludzi którzy zgineli tą bezsensowną śmiercią. Żal mi ich rodzin, bo
    wiem jak to jest stracić bliską osobę. Żal mi Mikołaja, bo wiem że nikt
    spokojnie nie
    będzie mógł żyć ze świadomością że się do czegoś tak tragicznego przyczynił
  • koprofag4 20.01.06, 10:58
    no to wypadek nieszczesliwy byl na pewno (w koncu zginely 4 osoby) ale facet
    raczej swoja glupota sie mu przysluzyl:)
    moge sie mylic ale nie przebija sie takiej barierki i w ogole nie zabija sie
    czworki ludzi gdy dostosowuje sie predkosc do warunkow jazdy - moj kumpel spadl
    kiedys z estakady kwiatkowskiego ale mial cos okolo zloty dwadziescia na zegarze

    oczywiscie istnieje nadzieja ze ta 4 to byli: kaczynskich dwoch, cymanski i np
    roman wielki ale to dosyc malo prawdopodobne:)


  • dj80 20.01.06, 11:23
    Znam szczegóły. Facet przy temp. -22 jedzie 120 km/h na zatłoczonej trasie. Jakie szczególy są Ci jeszcze potrzebne, żeby wiedzieć, kto jest winny?
  • esmeralda_pl 20.01.06, 11:26
    zapewne ludzie stojący na przystanku... bezczelni - żeby tak sobie po prostu
    stać!!! i to przy takich mrozach...
    Facet musi iść do więzienia i tyle... Może przy okazji pani Otylia też pójdzie
    siedzieć???
  • xioncpb 20.01.06, 12:20
    cze, esmeralda.
    cieszę się, że nie jestem odosobniony w opinii, że drogowi bandyci powinni
    siedzieć w pierdlu, bez znaczenia czy nazywa się Nowak Kowalski czy Otylia
    Jędrzejczak.
  • bess5 20.01.06, 12:30
    esmeralda_pl napisała:

    > zapewne ludzie stojący na przystanku... bezczelni - żeby tak sobie po prostu
    > stać!!! i to przy takich mrozach...
    > Facet musi iść do więzienia i tyle... Może przy okazji pani Otylia też
    pójdzie
    > siedzieć???

    taak, bardzo ty mondra esmeralda jestes. Baaardzo. a jak będziesz kiedyś
    kierowcą i osobą dorosłą to pogadamy. a tak apropos Otylii - to za co ona
    miałaby "siedzieć"? co? czy to zwróci życie jej bratu, a jej rodzice? jak
    sądzisz, czy to utul;i ich rozpacz, że jedno dziecko jest w ziemi, a drugie w
    kryminale?, a ponadto jaki miałby być cel tej kary? czy sądzisz, że jej kara
    już nie przewyższyła winy? czy w ogóle czasem myślisz?? Postaraj się czasem
    użyc mózgu. To nie boli.
  • swinka_morska 20.01.06, 12:41
    a tak apropos Otylii - to za co ona
    > miałaby "siedzieć"? co? czy to zwróci życie jej bratu, a jej rodzice? jak
    > sądzisz, czy to utul;i ich rozpacz, że jedno dziecko jest w ziemi, a drugie w
    > kryminale?, a ponadto jaki miałby być cel tej kary? czy sądzisz, że jej kara
    > już nie przewyższyła winy? czy w ogóle czasem myślisz?? Postaraj się czasem
    > użyc mózgu. To nie boli.



    pytasz sie za co mialaby siedziec? ano za zlamanie prawa, bo na 3 ani jak sie
    nie ma dostatecznej widocznosci to sie nie wyprzedza i dopuszczalnej predkosci
    sie nie przekracza - tak ciezko to zrozumiec??
  • bess5 20.01.06, 13:20
    swinka_morska napisała:

    > a tak apropos Otylii - to za co ona
    > > miałaby "siedzieć"? co? czy to zwróci życie jej bratu, a jej rodzice? jak
    >
    > > sądzisz, czy to utul;i ich rozpacz, że jedno dziecko jest w ziemi, a drug
    > ie w
    > > kryminale?, a ponadto jaki miałby być cel tej kary? czy sądzisz, że jej k


    ale widzisz tak się składa, że zamykanie ludzi do wiezienia jest idiotyzmem z
    punktu widzenia prewencji i zdroworozsadkowej polityki karnej - jest tysiąc
    innych sposobów na ukaranie kogos za złamanie takiego prawa.
    > ara
    > > już nie przewyższyła winy? czy w ogóle czasem myślisz?? Postaraj się czas
    > em
    > > użyc mózgu. To nie boli.
    >
    >
    >
    > pytasz sie za co mialaby siedziec? ano za zlamanie prawa, bo na 3 ani jak sie
    > nie ma dostatecznej widocznosci to sie nie wyprzedza i dopuszczalnej
    predkosci
    > sie nie przekracza - tak ciezko to zrozumiec??
  • xioncpb 20.01.06, 13:00
    > a tak apropos Otylii - to za co ona
    > miałaby "siedzieć"?

    a tak a propos rywina to za co on ma siedzieć? że łapówkę chciał? to komu to
    zaszkodziło (oprócz niego samego)? A że prawo złamał? A co tam... pieprzyć to.
  • bess5 20.01.06, 13:27
    xioncpb napisał:

    > > a tak apropos Otylii - to za co ona
    > > miałaby "siedzieć"?
    >
    > a tak a propos rywina to za co on ma siedzieć? że łapówkę chciał? to komu to
    > zaszkodziło (oprócz niego samego)? A że prawo złamał? A co tam... pieprzyć to.


    no widzisz, widzisz rozumiemy się. Bo moim zdaniem Rywin to akurat oststni był
    do posadzenia w całej tej zabawie. A prawo- widzisz prawo jezeli zaczyna zjadać
    własny ogon i narusza podstawowe zasady niesprzeczności, spójności, logiki i
    konsekwencji to nadaje się tylko do łamania. to jest polska tragedia i dlatego
    też polacy nie przestrzegaja przepisów drogowych. Bo znak 40 stoi tam, gdzie
    mogłoby byc spokojnie 80, a najczęściej to tam gdzie go nie zdjęto po remoncie.
    I to prowadzi do dewaluacji przepisów. Tak samo rzecz sie ma z prawem w ogóle.
    a co do Rywina - czy rzeczywiście uważasz, że to ON powinien siedziec - jeśli w
    ogóle?..
  • xioncpb 21.01.06, 15:48
    Czyli uważasz, że ani Rwin ani pan kierowca-bombowca ani niejaka Otylia J., nie
    zrobili nic złego? Nic takiego co zasługiwało na karę?
  • ab_extra 23.01.06, 10:56
  • esmeralda_pl 20.01.06, 13:32
    mam 7 lat prawo jazdy, więc dorosła jestem...
    a za co? za przekroczenie prędkości, a tym samsym zamordowanie swojego brata
  • topol 20.01.06, 15:15
    esmeralda_pl napisała:

    > mam 7 lat prawo jazdy, więc dorosła jestem...
    > a za co? za przekroczenie prędkości, a tym samsym zamordowanie swojego brata

    Dokładnie tak!
  • ab_extra 23.01.06, 10:54
    poprzez świadome złamanie obowiązującego prawa. Kropka
  • michrat 27.01.06, 08:13
    > a tak apropos Otylii - to za co ona miałaby "siedzieć"?
    A np. za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym?
    W końcu Art. 173 KK mówi też o spowodowaniu zagrożenia wielu ludzi
    (wyprzedzała kolumnę samochodów, oni też mogli 'oberwać'),
    a nie tylko o wyrządzeniu krzywdy.
  • welcometopoland 20.01.06, 13:37
    Jakie to ma teraz znaczenie ? W pierdlu będzie miał Neostradę i to poczyta i mu
    się smutno zrobi ?? Klątwy kilkuset osób zrobią mu złą karmę ??

    SĄD OCENI i ZAPEWNE WYDA ORZECZENIE ZE JEDNAK BYŁ NIEUMYŚLNYM MORDERCĄ...

    Wkur.. mnie styl jazdy takich jak ON i powinno się masowo piętnować takich jak
    ON
  • cloclo80 20.01.06, 13:58
    Nie ma co sie chrzanic. Przystawic pistolet do łba, pociagnąc za spust i niem mu
    kula rozwierci ten głupi łeb. On nie zasługuje na to by żyć dalej.
  • bomugil 21.01.06, 00:46
    Zgoda !!!!!!!!!!!!!!!!!
  • ziarnoo 20.01.06, 10:38
    moze cos wiecej na temat wypadku?? slisko czy za szybko?? wlasnie mam ruszyc w droge i przydaloby sie wiedziec. czytajac to info mam wrazenie ze focus spadl na ludzi z nieba i gdzies odlecial bog wie gdzie.
  • dj80 20.01.06, 10:40
    Dużo za szybko. Ok 100-120 km/h przy ograniczeniu do 40 (ograniczenie trochę na wyrost, ale jednak jest). Facet wyprzedzał lewym pasem, odbił się od krawężnika, przeleciał przez 4 pasy, wjechał w przystanek pełen ludzi i spadł z wiaduktu na dół. Kierowcy właściwie nic się nie stało.
  • xs550 20.01.06, 11:14
    Jezeli to prawda to kierowca powinien trafic do wiezienia.
  • dj80 20.01.06, 11:21
    Wniosek o areszt tymczasowy już leży na biurku prokuratora. Facet nie pocieszy się wolnością po wyjściu ze szpitala. Szkoda mi chłopaka, ale mam nadzieję, że poniesie zasłużoną karę. 2 lata temu na przejściu dla pieszych w Olsztynie zginął mój przyjaciel, sprawca siedział rok.
  • aguado1 20.01.06, 11:21
    Kilka lat temu koło Elbląga na trasie do Warszawy wyprzedzający na trzeciego pod
    górkę zderzył się z samochodem, którym jechały dwie karmelitanki i ich
    kierowca... Wszyscy troje zginęli... Kierowca po wyjściu ze szpitala ukrywał się
    i chyba do tej pory nie siedzi... Mordercy są wśród nas: chodzą i jeżdżą po
    naszych drogach...
  • peaka 20.01.06, 11:50
    Tam nie ma 4 pasów tylko 2.
  • dj80 20.01.06, 12:08
    Masz częsciowo rację - myślałem, że są 3 pasy i pas-zatoka dla busów, są 2 pasy + zatoka. Byłem pewien, że facet jechał w stronę Wisły, a on jechał w stronę Bródna.
  • tigga_11 20.01.06, 13:44
    > slisko czy za szybko?? wlasnie mam ruszyc w
    > droge i przydaloby sie wiedziec.

    Jest -20, to była estakada. Trzeba ci napisać albo powiedzieć że na czymś takim
    może być ślisko? Jeżeli tak to lepiej nigdzie, nigdy nie jedź, bo jesteś
    potencjalnym następcą takich gości jak tamten!!!
  • badziewiak_leon 20.01.06, 10:39
    Za takie numery powinno grozić dożywocie. Tam jest ograniczenie do 40km - z
    taką prędkością nie dało by się przebić bariery. Dlaczego sukinsyna nie
    aresztowano na miejscu?
  • dj80 20.01.06, 10:43
    Aresztowano. Prosto ze szpitala pójdzie siedzieć. Ziobro zrobi pokazowy proces i facet dostanie z 10 lat ;-)
  • xs550 20.01.06, 11:15
    Tylko dziesiec lat za cztery zycia? Po prostu horror...
  • uchachany 20.01.06, 20:13
    pisowskiego kacyka.
    Wtedy się okaże, że niewinny jako lelija, a wypadek był prowokacją
    komunoliberałów...

    dj80 napisał:

    > Aresztowano. Prosto ze szpitala pójdzie siedzieć. Ziobro zrobi pokazowy
    proces
    > i facet dostanie z 10 lat ;-)
  • dziun 20.01.06, 10:48
    ... a czy spotkales kiedys w Polsce kierowce, ktory stosuje sie dobrowolnie do
    ograniczen predkosci dopuszczalnej ? To jest jeden z naszych ulubionych sportow
    narodowych i nic sie nie zmieni dopoki jedyna konsekwencja zabijania "za pomoca
    samochodu" beda smiesznie niskie wyroki w zawieszeniu.
  • sototh 20.01.06, 10:54
    Ja spotkałem - codziennie widzę go w lustrze ;)
  • swinka_morska 20.01.06, 11:08
    ja tez spotkalam - nauke jazdy :)

    a co do tego kolesia - do konca zycia powiniwn gnic w wizieniu, a odszkodowanie
    rodzinom powinny placic jeszcze jego dzieci tak dlugo, az np ofiary ukonczylyby
    by 80 lat... w koncy dla wielu rodzin ten tysiac mniej miesiecznie to tragedia
    plus ten fakt zeby w taki sposob zginac...
  • aruen 20.01.06, 12:03
    Jestes niesprawiedliwa swinko. Co zawinila rodzina sprawcy? Dlaczego ma ponosic
    za niego kare?
  • swinka_morska 20.01.06, 12:13
    byc moze jestem niesprawiedliwa, ale wez pod uwage to, ze moze wowczas kazdy by
    dwa razy pomyslal zanim cos zrobi... znam sobrze pare, gdzie facet szaleje za
    kierownica (vide 150 w tunelu na wislostradzie i ciagla zmiana pasow) a
    towarzyszaca mu obok kobieta jeszcze mu podpowiada wyprzedz tego zielonego,
    tego tez, etc... a pasow zapietaych nie maja oboje, bo to tylko krepuje...
    oczywiscie jazde zakonczyli pare kilometrow dalej pod tirem, oboje do piachu,
    ale samochod sluzbowy i teraz to rodzina musi splacac samochod... pozatym sama
    wychowywalam sie bez ojca, i jezeli byn np tam stala jego matka no to sory, ale
    w takim razie jezeli koles pojdzie do wiezienia to niech jego zona mi wtedy
    placi za miszkanie, szkole jedzenie - dlaczego niby ja mialabym cierpiec tylko
    za jego brak wyobrazni?
  • bess5 20.01.06, 12:42
    oj,,ile w tobie jadu, nienawisci. a to był wypadek. Widze, że chetnie
    pooglądałabyś sobie łamanie kołem lubo tez rwanie końmi. A pomysl jakby to
    twoj syn ten tłumek rozjechał?... to sie może zdarzyc, oj może. Nie życzę ci
    źle, ale życie bywa czasem bezlitosne w weryfikowaniu takich poglądów jak twoje.
  • a856085 20.01.06, 12:44
    Polskie barany !!!
  • esmeralda_pl 20.01.06, 13:34
    wiesz, jeżeli ktoś kiedyś zabije twojego bliskiego, to wtedy pogadamy...
    ja byłam na pogrzebie koleżanki, którą zabił pjany kierowca - znana sprawa -
    facet po pijaku na zakręcie wjechał w grupę harcerzy - zonakowanych i w ogóle...
    I co? chciał tego? miał może pecha?
  • 2w 20.01.06, 12:08
    dziun napisał:

    > ... a czy spotkales kiedys w Polsce kierowce, ktory stosuje sie dobrowolnie do
    > ograniczen predkosci dopuszczalnej ?

    Bo też i ograniczenia często stoją w miejscach, w których ich istnienie można
    wytłumaczyć tylko dalece posuniętą profilaktyką lub niedawnym pobytem ekipy
    remontowej, która nie posprzątała po sobie "remontowego" oznakowania.

    --
    WW
  • pablo35 20.01.06, 14:11
    Bo polskie prawo jest popieprzone, i podejrzewam swiadomie tworzone przez takich
    samych przestepcow jak ten. Pijanych za kolkiem poslow na sejm chroni immunitet.
    Nie beda przeciez na siebie krecic bata. W USA tego typu przestepstwo, jest
    traktowane jak normalna zbrodnia. Na takich samych zasadach jak zwykle
    zabojstwo. Tylko Polska jest krajem, ktore ma taka tolerancje dla drogowych
    kryminalistow.
  • hulek7 20.01.06, 10:40
    Tam jest po pierwsze ograniczenie 40km, ok, i tak wszyscy jeżdżą 80 jak na
    całej trasie. Ale ten dekiel musiał nieźle zapierniczać, aby doszło do takiego
    wypadku.