Dodaj do ulubionych

Rozpoczął się proces ws. "listy Wildsteina"

31.01.06, 11:08
Albo facet ma mocno nadszarpnieta przysadke mozgowa albo jest
rzeczywistym "agentem" a probuje sie wybronic,oskarzajac!!!! Liste calkowita
agentow SB i dawniejszej UB powinno sie oglosic publicznie tworzac jakas
strone w internecie gdzie zarazem po udowodnieniu ze ktos o takim samym
nazwisku nie jest ta osoba o ktorej jest mowa(data urodzenia,imie ojca ,matki
itp)a Pan Kosc jest chorym facetem,brawo Panie Bronku
Edytor zaawansowany
  • morhendos 31.01.06, 11:18
    osobiscie nie mam nic przeciwko temu zeby kazdy mogl sobie sprawdzic kto byl UBekiem a kto nim nie był, a takie przypadki jak ten zdarzaja sie jak widac bardzo rzadko i mysle ze pan Ryszard Kosc jakos to przezyje.. nie ma rozwiazan idealnych, czasem niewinne osoby musza troche "pocierpiec" w imie dobra sprawy.. a moim zdaniem ubecja powinna zostac rozliczona. I chwala Wildsteinowi za to co zrobil, bo jest to nadwyraz niesprawiedliwe ze IPN kryje tych ludzi.. ale co do Wildsteina, jest to niestety czlowiek kupiony przez Kaczynskich, wyglasza dyrdymaly na czesc wielkiego wodza Jaroslawa, jest tak samo zaklamany jak sam sektretarz partii PiS.. i mimo tego co zrobil (idzie mi o liste) nie zasluguje na szacunek. Wildstein jest wciagniety w caly ten spisek, ma przekonywac ludzi,ktorzy samodzielnie nie potrafia ocenic sytuacji, ze Kaczor jest tu ostatnim sprawiedliwym.. ze to on tu stworzy IV RP czy co tam tylko "ciemny lud kupi".. wstyd panie Wildstein, wstyd!
  • akronimus 31.01.06, 11:20
    "Reprezentujący go mecenas Maciej Łuczak wnioskował o oddalenie powództwa
    argumentując to tym, że skoro to nie Kość lecz inna osoba o tym nazwisku
    znajdowała się w zasobie katalogowym IPN, powód nie ma legitymacji do
    występowania w tym procesie."

    Ze stacji odjeżdza pociąg. Po peronie, wzdłuż wagonu biegnie p. Bronek W.
    wykrzykując "Panie Ryśku, panie Ryśku". Jeden z pasażerów w przedziale
    wstaje, otwiera okono i wychyla głowę". Pan Bronek podbiega do niego i
    policzkuje go. Wszyscy w przedziale zaśmiewja się do łez ale najgłośniej
    śmieje się sam spoliczkowany. Pozostali pasażerowie pytają go z czego się
    śmieje. A on na to zataczając się ze śmiechu mówi: najśmieśniejsze jest w tym
    to, że ja nie jestem Ryszard - ten facet musiał mnie z kimś pomylić.

    I to by było na tyle a propos braku legitymacji procesowej.
  • zzamiedzy 31.01.06, 15:58
    Ten twoj Bronek znalazl sie w ladnym towarzystwie. Pracuje u dawnego sekretarza
    KC PZPR, niejakiego Krola a za kolege w redakcji ma kolejnego sekretarza
    Nijakiego Millera. No chyba, ze kot kaczora wpuscil do "Wprost" V-ta kolumne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka