Dodaj do ulubionych

Kraków: Zarzuty dla atakujących Marsz Tolerancji

  • kozaczek3 30.04.06, 03:53
    Wszyscy razem i w pospołu, czwórkami za naszym wspaniałym i wielkim Janem Pawłem II do świętości naszej wspólnej i do nieba.
    Amen.
    --
    Niech będzie pochylony.
  • krzych.korab 30.04.06, 07:00
    buje tolerancji.
  • kaczomowa 30.04.06, 07:23
    Ale nie wszyscy jesteśmy w stanie ją dać :(
    --
    Promocja zdrowia psychicznego
  • michalj82 30.04.06, 07:34
    marsze dewiantow seksualnych nie sa mile widziane przez spoleczenstwo, wiec
    musza sie liczyc z aktami wrogosci:)
    pobzykac sie w swoich domach ale nie pokazywac publicznie, bo wykastrujemy:)
  • europa130 30.04.06, 18:14
    michalj82 napisał:

    > marsze dewiantow seksualnych nie sa mile widziane przez spoleczenstwo, wiec
    > musza sie liczyc z aktami wrogosci:)
    > pobzykac sie w swoich domach ale nie pokazywac publicznie, bo wykastrujemy:)
    >Sam sie wykastruj szczurze.
  • szerszen039 30.04.06, 07:46
    Nie jestem przeciw gejom nie interesóją mnie ani nie przeszkadzają, robić
    demonstracji nie powinni bo to prowadzi w Polsce do bójek na co im to
    ale jak już wychodzą najlepiej nie zwracać na nich uwagi sami się rozejdą
    a już na pewno nie żucać jajek bo szkoda a kamienie mogą zabić.
    Natura ludzka jest taka, że im bardziej nam coś zabraniają tym bardziej w to
    wchodzimy.
  • peks11 30.04.06, 08:00
    Po co wam te marsze?? Czy ja bedac hetero mam wyjsc na ulice i to obwiescic
    calemu swiatu?? a co to kogo interesuje kogo ja kocham to tylko moja prywatna
    sprawa. chyba ze macie w tym jakies ukryte cele np: zalegalizowanie maluzenstw,
    adopcja dzieci (ja chcac miec dziecko poprostu przespalem sie z kobieta ktora
    kocham i natura nam je dala) i co jeszcze byscie chcieli zeby wam sie klanac na
    ulicy?? macie takie same prawa jak my wiec nie mowcie o ograniczaniu praw!!!!!!!!!!
  • peks11 30.04.06, 08:27
    Ten marsz to tylko zagranie jakos nie pamietam zeby przed tymi waszymi marszami
    byl jakis problem z innymi orientacjami seksualnymi a wy sami ten problem
    stwarzacie chcecie sie (kochac) to robcie co chcecie ale nie publicznie bo to
    obraza moja i nie tylko moja moralnosc puki co hetero jest wiecej i dostosujcie
    sie do nas (bo w demokracji chodzi chyba o to ze wiekszosc ma racje i ustanawia
    jakies normy wspulzycia spolecznego) i z tego punktu widzenia twierdze ze
    homoseksualizm jest zboczeniem!!
  • aquinus 30.04.06, 12:11
    Mają do tego prawo (konstytucyjne) i tyle.
  • peks11 30.04.06, 12:14
    TYlko ze w tym swiecie nic nie dzieje sie bez powodu wszystko co robimy musi
    miec jakis powod i skutek wiec nadal sie pytam co bylo tego celem??
  • aquinus 30.04.06, 12:15
    peks11 napisał:

    > TYlko ze w tym swiecie nic nie dzieje sie bez powodu wszystko co robimy musi
    > miec jakis powod i skutek wiec nadal sie pytam co bylo tego celem??
    Odpowiadam: guzik ci do tego!
  • adam1270 30.04.06, 12:16
    jak to guzik mu do tego?! zachowaj takie posty dla siebie.
  • aquinus 30.04.06, 12:20
    adam1270 napisał:

    > jak to guzik mu do tego?! zachowaj takie posty dla siebie.
    Ani mi się śni! Tu nie chodzi o gejów, ale o Konstytucję.
  • adam1270 30.04.06, 12:25
    a konstytucja dotyczy każdego, jeśli rozmowa jej dotyczy, dotyczy też tego kto
    spytał 'po co te marsze' a Twoim zadaniem, jako ich obrońcy, należy wyjaśnić w
    czym sęk a nie odpisywać 'guzik ci do tego'.
  • aquinus 30.04.06, 22:48
    adam1270 napisał:

    > a konstytucja dotyczy każdego, jeśli rozmowa jej dotyczy, dotyczy też tego
    kto
    > spytał 'po co te marsze' a Twoim zadaniem, jako ich obrońcy, należy wyjaśnić
    w
    > czym sęk a nie odpisywać 'guzik ci do tego'.
    Powtórzę: guzik ci do tego, jaki był cel manifestacji. Nikt nie ma obowiązku
    tego tłumaczyć. Mówiąc ściśle: ja tego celu nie znam i ta wiedza nie jest mi do
    niczego potrzebna. Tobie również! Jedyne, co musisz wiedzieć, to to, że każdy
    ma prawo do takich manifestacji, także wtedy (a nawet wiecej - szczególnie
    wtedy), gdy się to komuś nie podoba.
  • peks11 30.04.06, 12:19
    no moze i guzik bo nie jeste strona ale jezeli robic manifestacje po to zeby
    tylko komus zycie uprzykzyc to dla mnie jest to nienormalne!!
  • aquinus 30.04.06, 12:21
    peks11 napisał:

    > no moze i guzik bo nie jeste strona ale jezeli robic manifestacje po to zeby
    > tylko komus zycie uprzykzyc to dla mnie jest to nienormalne!!
    To już twój problem. To znaczy nieznajomość Konstytucji.
  • adam1270 30.04.06, 12:22
    mam nadzieję, że w innym poście udało mi się wyjaśnić ci ochciaż po krótce ideę
    tych marszów. oczywiście, że masz prawo wiedzieć. nie rozumiem takich
    odpowiedzi "guzik cię to opchodzi" bo to przeciez sprawa społeczna, ogółu, a ty
    także niewątpliwie do niego należysz.

    Pozdro
  • aquinus 30.04.06, 12:24
    adam1270 napisał:

    > mam nadzieję, że w innym poście udało mi się wyjaśnić ci ochciaż po krótce
    ideę
    >
    > tych marszów. oczywiście, że masz prawo wiedzieć. nie rozumiem takich
    > odpowiedzi "guzik cię to opchodzi" bo to przeciez sprawa społeczna, ogółu, a
    ty
    >
    > także niewątpliwie do niego należysz.
    >
    > Pozdro
    I tu się mylisz! W interesue ogółu nie leży zadawanie takich głupich pytań "po
    co", lecz przestrzeganie ładu konstytucyjnego, bo tu jest problem!
  • peks11 30.04.06, 12:34
    Prawa troche znam wiem ze jest to zagwarantowane w konstytucji ale po 1 czytaj
    co sie pisze a ni kto pisze i czytaj wszystko a nie tylko naglowek a po 2 nie
    rozumiem tego ze moge cos zrobic i bede to robil czy to jest potrzebne czy nie a
    po 3 pan X tez ma prawa w konstytucji wiec nie pisz ze guzik mmi do tego bo
    wolnosc slowa tez jest dla mnie zapisana w konstytucji
  • adam1270 30.04.06, 12:43
    dokładnie!;)
  • peks11 30.04.06, 12:50
    Bo ja nie chce zabronic nikomu manifestowac bo po to muj ojciec i inych ojcowie
    i dziadkowie walczyli o wolnosc ja tylko pytam po co ten marsz byl zorganizowany
    bo jako tako nikt tu nic nie zyskal (poza kilkoma siniakami i pozamykanymi
    ludzmi) (wina tych burd na tym wiecu byla po obu stronach.)) a sa bardziej
    demokratyczne sposoby dochodzenia swoich praw i tu bym sie zwrucil zeby je
    wykozystac a takie marsze zostawic jako ostatecznosc.
  • adam1270 30.04.06, 13:00
    ideą marszu jest ukazanie, że naród Polski (który sam siebie ocenia jako
    tolerancyjny) nie akceptuje wielu mniejszości i inności. Puste konfrontacje nie
    uświadomią narodowi, że jednak jest on nietolerancyjny i tutaj zasadniczą rolę
    spełniają marsze - z zasady pokojowe, nikomu nie szkodzące, mimo tego spotykają
    na swojej drodze przeciwników. I to nie przeciwników Tolerancji, którą głosi
    marsz, a gejów, czyli uczestników marszu, którzy tak naprawdę nie odgrywają w
    nim większej roli. Jeśli naród zrozumie, że te marsze to nie
    propagowanie "geizmu" lecz wytknięcie nietolerancyjności narodowi, to wtedy
    zrozumie, że te latające kamienie i jajka są dowode mówiącym, że Polacy to
    naprawdę nietolerancyjny naród, a to należy zmienić, jeśli ma nam się żyć
    dobrze.
  • peks11 30.04.06, 13:06
    tylko ze polacy sa tolerancyjni no innosci.
    a nietolerancja okazala sie nieliczna grupka bo gdybysmy jednak byli
    nietolerancyjni to ta grupka miala by kilka a moze nawet kilkanascie tysiecy
    osob a wtedy by mozna mowic o nietolerancji i takie wiece byly by potrzebne a
    puki co to nie sa.
  • aquinus 30.04.06, 13:10
    peks11 napisał:

    > Prawa troche znam wiem ze jest to zagwarantowane w konstytucji ale po 1 czytaj
    > co sie pisze a ni kto pisze i czytaj wszystko a nie tylko naglowek a po 2 nie
    > rozumiem tego ze moge cos zrobic i bede to robil czy to jest potrzebne czy
    nie
    > a
    > po 3 pan X tez ma prawa w konstytucji wiec nie pisz ze guzik mmi do tego bo
    > wolnosc slowa tez jest dla mnie zapisana w konstytucji
  • peks11 30.04.06, 13:16
    wytlumacze ci to najprosciej przeczytaj caly pot na ktory chcesz odpowiedziec a
    te prawa w konstytucji do kturych sie odwolujesz obejmuja wszystkich mnie ciebie
    chodowce kanarkow geja lesbijke araba itd....
  • aquinus 30.04.06, 15:18
    wyciągnij z tego odpowiednie wnioski.
  • mariansiwy1 30.04.06, 09:07
    pozamykać w klatkach ludzi kochających inaczej
  • europa130 30.04.06, 18:23
    mariansiwy1 napisał:

    > pozamykać w klatkach ludzi kochających inaczej
    >I znowu jeden sprawiedliwy (chyba sterzec bo siwy).
  • wharbu 30.04.06, 09:28
    Zdecydowanie bardziej boję się demonstrujących band skinhedów i młodzieży
    wszechpolskiej, gotowych bić każdego z kim się nie zgadzają niż pokojowych
    marszów gejów i lesbijek. Wstyd dla koscioła katolickiego i polityków prawicy,
    którzy podjudzają i ochraniają takie bandy.
  • peks11 30.04.06, 10:06
    No i widzisz o to tu chodzi ty jestes za delegalizacja takich organizacji jak MW
    i to jest twoje zdanie ja na ten przyklad bym sie baardziej bal organizacji
    naklaniajacych do zmian moralnych i sposobu zycia bo nie jest dobrze materialnie
    a chca nam pogorszyc byt moralny.
    ja jeste prawicowcem (nie myl pojec bo nie kazdy prawicowiec to faszysta i nie
    kazdy faszysta to prawicowiec) i jeste za jakims ladem i pozadkiem spolecznym
    ktury kazdy z nas powinien przestrzegac, bo co bedzie jak inne grupy np pedofile
    wyjda zadac rowno uprawnienia, a ja na to sie juz nie zgadzam. Moralnosc jest
    jedna dla wszystkich i wszyscy sie dostosujmy do wiekszosci!!!!
  • adam1270 30.04.06, 10:50
    widzisz, ja również szanuję Twoją wizję Polski, ale zwróć uwagę, że mówimy
    tylko i wyłącznie o homoseksualistach, nie o pedofilach, zoofilach i innych -
    których sam uważam za margines. Mówimy o gejach i lesbijkach - którzy po
    głębszym zastanowieniu nie zagrażają ładowi, ani kulturze, którą bronią
    przeciwnicy. Zwróć też uwagę, że na historię naszego kraju, Polska w czasach
    Reformacji była krajem bez stosów, czy komukolwiek wyrządziło to szkodę? Wręcz
    przeciwnie, Polska nie splamiła swoich rąk ludzką krwią. Kultura się zachowała,
    kraj był silny i się rozwijał, dopiero objęcie władzy przez tych, dla których
    to materializm był ważniejszy, spowodowało upadek Polski.
    Jeśli chodzi o MW to nie jestem za zdelegalizowaniem jej, ale organizacje
    (jeśli już bronimy jakiegoś ładu) powinny działać rozpowszechniając głoszone
    przez siebie idee, a nie bojkotować inne organizacje. Gdybyśmy wszyscy mieli
    dostosować się do większości... poprostu zwróć uwagę jaka jest większość w tym
    kraju, w całej Europie. Większość Polaków to osoby o prawicowych poglądach,
    zgadza się, ale sam widzisz, że nie potrafią oni wyprowadzić tego kraju na
    prostą. Kultura rozwija się od tysięcy lat po przez wprowadzanie do niej
    nowości - jestem historykiem sztuki - i zablokowanie dopływu źródeł nowości, a
    niewiątpliwie, kultura gejowska taką jest, kultura upadnie! Moralnośc to sprawa
    intymna, każdy posiada swoją moralność i nie ma prawa narzucać jej innym -
    katolik, przykładny ojciec i mąż także zdarza się, że korzysta z usług domów
    publicznych lub prowadzi podwójne życie. Są też i geje, którzy no fakt,
    posiadają zachwianą moralność, ale nie nam to oceniać. Jeśli ktoś nie czyni nam
    krzywdy nie można go bojkotować.

    Jako osoboa o prawicowych poglądach zapewne jesteś patriotą ;) Zadbaj więc o
    ortografię ;) Gorąco pozdrawiam...
  • jenna.jameson 30.04.06, 11:10
    tylko utwierdzasz mnie w tym, że nie masz pojęcia o czym piszesz, przede
    wszystkim od kiedy większość polaków ma poglądy prawicowe? Kraj w którym rządzi
    lewicowy PIS i Samoobrona, nazywasz prawicowym. Poglądy prawicowe to nie tylko
    przywiązanie do religii czy wartości narodowych - to przede wszystkim podejście
    do wolności jednostki zarówno (upraszczając) w sferze prywatnej jak i
    gospodarczej. Jeśli oprócz sztuki zainteresowałeś się kiedykolwiek czymś innym
    to powinieneś wiedzieć, że cechy (negatywne) przypisywane przez ciebie prawicy w
    życie zostały wcielone przez socjalistów i komunistów czyli tych "postępowców" .
    Dziwnym trafem nikt nie prześladuje gejów w prawicowej, skrajnie konserwatywnej
    Ameryce. A odnośnie ortografii - nawet mnie nie rozśmieszaj. Miałkości myślenia
    ine staraj się ukryć za słabej próby sarkazmem.
  • adam1270 30.04.06, 11:42
    Co ty piszesz! PiS i Samoobrona nie są ani prawicowe (i wcale tego nie
    powiedziałem) ani lewicowe(jak twierdzisz). Partie POPULISTYCZNE, bo tak należy
    je nazwać, dostosowują się jak kameleon do potrzeb społeczeństwa. Polacy mają
    poglądy prawicowe i dokładnie tak jak mówisz: przywiązanie do suwerenności,
    wartości narodowych - większośc delkaruje bliskość z tymi wartościami. To jest
    właśnie prawicowy pogląd Polaków. Nie wmówisz mi tez że przypisuję prawicy
    negatywne cechy! Sam mam częsciowo prawicowe, lewicowe i centrowe poglądy. Nie
    porównuj polskiej sceny polityczne do tej w USA bo to dwa różne systemy, tutaj
    wystarczy dorobina świadomości o tym. Nie upadlam PiSu bo może i chcą dla kraju
    dobrze - oby im się to udało, ale tu chodzi o ich polulizm, mówią to co ludzie
    chca usłyszeć i nie mów mi proszę, że tego nie widzisz, bo zwątpię. Jeśli PiS w
    czasach rządów SLD oczerniało "lewicę" o współpracę z PSL i SAMOOBRONĄ a teraz
    robi dokłądnie to samo to jak to nazwiesz? Pozdrawiam

    Ortografii nie wykorzystałem jako argumentu przetargowego, tylko zwróciłem
    uwagę na kilka błędów, nic w tym złego.
  • peks11 30.04.06, 11:18
    najpierw zaczne od ortografji jeste dyslektykiem poprawia mnie word (on chyba
    tez ma dyslekcje) a co do historji to nie wszystko co nowe i inne bylo dobre bo
    na przyklad migracje ludzi nieraz powodowaly wiecej zniszczen niz pozytku a co
    do zboczen bo tak to nazwijmy co jest definicja zboczenia?? odbieg od normy a
    kto ustala normy?? wiekszosc czyli postawmy z tego wniosek jezeli moje
    rozumwanie jest dobre a chyba jednak tak to homoseksualizm jest swojego rodzaju
    zboczeniem i nie da sie temu zaprzeczyc bo natura jak by chciala zeby czlowiek
    byl homoseksualista stworzyla by 1 plec (tylko po co wtedy zyc, i jak sie rozmnazac)
    a na koniec pleta mysl co chcesz mow co chcesz ale to wiekszosc decyduje zawsze
    co jest dobra a co zle tak samo jest z norma spoleczna tez wiekszosc ja ustala
    jak bedzie 95% homoseksualistow to my hetero bedziemy zboczencami i dewiantami
    ale puki co wy sie musicie dostosowac do nas a nie odwrotnie
  • adam1270 30.04.06, 11:51
    na poczatku więc przepraszam za uwagę o ortach;)

    ale cieszy mnie bardzo, że poruszyłeś pewien wątek, mianowicie o tym, że to
    większośc decyduje, czy chcę czy nie mam się podporządkować,że to większość
    ustala normy. Nic bardziej mylnego: normy sutalają wszystkie grupy społeczne,
    nie wierzysz? Przypomnij sobie ruch kobiet, który doprowadził do zrównania ich
    praw z prawami mężczyzn. Przecież Bóg stworzył najpierw mężczyznę, to on
    stonowił przywódcę grupy, a jednak kobiety wywalczyły równouprawnienie. Bo tego
    wymaga dojżała cywilizacja - wyzbycie się obaw dot. myślących inaczej.

    Nikt do nikogo nie musi się dostosowywać w tym właśnie sęk. NIKT, ani geje do
    heteroseksualnych ani odwrotnie. Tu chodzi o coś innego, o coś czego właśnie
    większość nie rozumie (a to raczej nie znaczy, że to dobre) choci o wolność,
    demorkację i zrozumienie. Te marsze to nie reklama homoseksualizmu, którego nie
    byłoby gdyby nie chciała tego natura.
  • europa130 30.04.06, 18:25
    peks11 napisał:

    > No i widzisz o to tu chodzi ty jestes za delegalizacja takich organizacji jak
    M
    > W
    > i to jest twoje zdanie ja na ten przyklad bym sie baardziej bal organizacji
    > naklaniajacych do zmian moralnych i sposobu zycia bo nie jest dobrze
    materialni
    > e
    > a chca nam pogorszyc byt moralny.
    > ja jeste prawicowcem (nie myl pojec bo nie kazdy prawicowiec to faszysta i
    ni
    > e
    > kazdy faszysta to prawicowiec) i jeste za jakims ladem i pozadkiem spolecznym
    > ktury kazdy z nas powinien przestrzegac, bo co bedzie jak inne grupy np
    pedofil
    > e
    > wyjda zadac rowno uprawnienia, a ja na to sie juz nie zgadzam. Moralnosc jest
    > jedna dla wszystkich i wszyscy sie dostosujmy do wiekszosci!!!!
    >Idz sie utop z ta twoja wiekszoscia.
  • adamdark01 30.04.06, 09:38
    Homoseksualizm,lesbijstwo,czy to są objawy naturalne,czy to zboczenia?
    Nauka,jak dotychczas,nie może dać definitywnej odpowiedzi.
    Jedno , z pewnością wszyscy wiedzą,że do tanga trzeba dwoje.
    W rzadkich przypadkach przyroda dostarcza dowodów klinicznych hormonalnego
    pohodzenia homoseksualizmu,lesbijstwa.
    Czyli, jeżeli mówię,że do tanga trzeba dwoje,to znaczy,jest jeden,jedna,
    doświadczony,doświadczona,druga osoba,ofiara,nie mająca doświadczenia,
    miejsce,otoczenie,więzienie,dom poprawczy,wychowanie,rodzice bez doświadczenia
    w wychowaniu dzieci,to wszystko ma decydujący wpływ na przyjęcie propozycji.
    Doświadczeni umieją nawiązać kontakt i znają drogi jak doprowadzić ofiarę,
    do rozbudzenia popędu seksualnego,i rozpoczyna się słabe,lekkie dotykania,i
    dalej do końca.
    W każdym bądź razie ,są to zboczenia które w normalnym Państwie,nie wolno
    pozwalać jej oficjalności,tym bardziej nie może być mowy o pozwolenie na
    reklamowanie się pochodami po ulicach.W swoim domu,mieszkaniu,możesz czynić
    czego sobie życzysz,ale nigdy na ulicy,nigdy oficjalnie.
    To nie jest naturalne i nie jest pochlebne,a nie jednokrotnie chorobliwe,
    więc kto jest zainteresowany w dawaniu swobody i oficjalności zboczeniom,
    i wogóle otwartego sexu jak w Skandynawii lub w Ameryce,odpowiedź jest Jedna.
    Kapitał pornografii,oni to propagują i są zainteresowani w rozpsesztrzenianiu
    filmów porno,bo to jest kapitał dochodowy.
  • adam1270 30.04.06, 10:36
    Wstyd mi, że pod tak pięknym imieniem ukrywasz zacofanie. Jeszcze gorzej
    prezentuje się fakt, że starasz się to zacofanie uparcie bronić.

    Kto jak kto, ale heteroseksualiści nie powinni poruszać zagadnienia, które może
    im zaszkodzić. Mam tu na myśli 'dewiację' - czy dewiacją nie są domy publiczne,
    gdzie można za należną kwotę skosztować seksu z nieznaną? czy dewiacją nie są
    imprezy o seksualnym podłożu, takie jak seksualny rekord Polski, Świata? Czy wg
    Was dewiantami nie są swingersi, lub księża, który świadomie przyjmują celibat -
    czego nie akceptuje Biblia? Można wymieniać w nieskończoność dewiacje jakie
    występują w kulturze heteroseksualnej: gazety pornograficzne, masturbacja (bo
    to także praktykujecie-nie wszyscy z pewnością), filmy erotyczne w godzinach
    wieczornych. Bronicie kultury przed seksualnością, którą sami
    rozprzestrzeniacie. Nie myślicie o konsekwencjach tych zachować, które są
    bardzo proste. Publiszne obłapianie się na przystankach nie jest smacznym
    widokiem - tym bardziej dla osoby, która np. nie może znaleźć sobie partnera
    (pogłębia to jej fruystrację) lub osoby, która tego partnera straciła. Rzuć
    kamieniem jeśli jesteś winny!

    "Nie powinno się afiszować swojej seksualności jaka by ona nie była" - tak
    stwierdził poseł PiS w programie Tomasza Lisa. W tym zdaniu przyznaje, że
    orientacja heteroseksualna nie jest jedyną istniejącą. Przyznaje także, że nie
    są mile widziane osoby, które obłapiają się publicznie. Czy cokolwiek w tym
    kierunku robi, by to zmienić? Nie, woli całkowicie zająć się blokowaniem
    homoseksualistów, bo lepiej zabronić innym czegoś, czego sobie nie potrafi się
    odmówić...!!! Gratuliję kochanie, no gratuluję...

    Kapitał pornografii pochodzi przede wszystkim z gazet adresowanych do
    heteroseksualistów. Na jednej z nich jest napis: "Magazyn dla koneserów" - jest
    to oficjalne potwierdzanie stanu faktycznego, gdzie
    heteroseksualni "czytelnicy" stanowią główną grupę odbiorczą.

    Dewiacją jest zoofilia, pedofilia, nekrofilia, ale nie homoseksualizm:
    1. miłość do człowieka nie może być zboczeniem.
    2. zwróć uwagę na pisownię - "-filia" oznacza zboczenia, w "homoseksualizmie"
    nie występuje...
    3. każde normalne państwo funkcjonuje na zasadzie: "państwo jest dla ludzi, a
    nie ludzie dla państwa" - bo w PRLu ludzie musieli dać państwu wszystko.
    4. pamiętaj... też jesteś mniejszością w swoich poglądach... 45% społeczeńśtwa
    przyzwala na oficjalne związki partnerskie, 16% jest obojętna - co znaczy, że
    nie przeszkadza jej ani jeden ani drugi wariant, pozostali mówią 'nie', i tutaj
    wyodrębnić można dwie grupy: tych co kategorycznie są przeciwny - co wg
    sondarzu daje 24%, druga grupa to ci, którzy mówią 'nie, bo nie' - ot tak
    sobie, nie znając tematu. Sam więc jak widzisz jesteś w mniejszości...
  • jenna.jameson 30.04.06, 10:45
    Nie wiadomo jak zacząć ci odpowiadać na taki ster bzdur. Przede wszystkim - te
    wspomniane przez ciebie "dewiacje" w 100% dają się odnieść do homofili.
    Piszesz tak, jakby nie istniała pornografia dla gejów, albo nie korzystali z
    usług męskich prostytutek. Jeżeli więc są tacy pełni wszelakiego rodzaju cnót,
    dlaczego obok narkomanów stanowią grpę najbardziej dotkniętą chorobami
    roznoszonymi przez kontakty płciowe?

    A co do preferencji społecznych - nie wiem skąd się biorą takie sondaże. W
    rozmowach prywatnych większość osób wyraża się o gejach z mniejszą lub większą
    niechęcią, a prawie wszyscy z odrazą. I to nie jest z mojej strony obelga pod
    Twoim adresem.
  • adam1270 30.04.06, 11:13
    oczywiście nie uważam tego za obelgę (po nicku uznaję Cię za kobietę, więc
    jeśli się mylę to z góry przepraszam).

    A teraz wytknę Ci kilka rzeczy jeśli pozwolisz:
    mówiąc, że homo są najliczniejszą grupą dotkniętą przez choroby to mogę sobie
    rękę dać uciąć, że opierasz swój sąd na stereotypie. BZDURA! Najbardziej
    dotkniętą grupą przez choroby roznoszone drogą płuciową są kobiety, co więcej,
    kobiety heteroseksualne! Wynika to przede wszystkim z budowy narządów
    płciowych.

    Owszem istnieje pornografia dla gejów, ale gdybyś przeczytała post, do które
    odnosiłem swoją wypowiedz wiedziałabyś, że w poprzednim poście było napisane,
    że to homoseksualiści są głównym filarem pornografii (nie zrozumiałe, jak
    mniejsość może kupować więcej niż jest w stanie...).

    Dewiacje nie są w stanie odnieść się do homoseksualizmu i wiedzieli o tym ci,
    którzy tworzyli pojęcie "homoseksualizmu", dlaczego?:

    - pedofilia, do zbliżenia dochodzi gdy dorosły człowiek (najczęściej orientacji
    heteroseksualnej wg statystyk) PRZYMUSZA młodego osobnika do kontaktu
    seksualnego po przez różne chwyty, takie jak persfazyjny język lub poprostu
    łakocie. Reasumując: Pedofil musi przymusić dziecko do seksu wykorzystując jego
    niewiedzę na ten temat- bo jakiej wiedzy można spodziewać się po 7. latku?

    - zoofilia to seks z przedstawicielami innego gatunku. Jednak jesto to tak mały
    odsetek, że nigdy nie zostanie zalegalizowany. Jest to umyślne działanie, chęć
    eksperymentowania.

    - nekrofilia opiera się na rzadzy seksu z umarłym. Nie jest to orientacja, bo
    ci ludzie rónież uprawiają seks z żyjącymi. Nekrofilia wynika przede wszystkim
    z chęci uprawiania seksu z kimś kto nie będzie się opierał twoim zachciankom.
    Jest to czysto prsychologiczny problem. To umyślny sposób na zaspokojenie
    swoich potrzeb seksualnych.

    - homoseksualizm to pociąg do osób tej smaej płci, ale więzi budują się
    identycznie jak w heteroseksualnym związku. Jeśli Twoi znajomy na wieśc o geju
    czy lesbijcie dostają obrzydzenia to wynika to poprostu z niewiedzy, zwróć
    uwagę, że każdy kto zna bliżej wątek homoseksualizmu toleruje go. Zauważ, że
    ani pedofile, ani nekrofile czy zoofile nie darzą miłością swoich partnerów
    seksualnych, bo oni nie stanowią dla nich partnerów życiowych - i to jest
    diametralna różnica.

    Nie mówię, że geje to same cnotki, bo nie jest to prawda, ale mówi się, że
    gejowi tylko męskie d**py w głowie, że non stop go swędzi, to bzdura, typowie
    dla braku wiedzy stereotypowe uogólnienie. Bo są geje złodzieje, prostytutki,
    oszuści, ale są też geje, którzy żyją zgodnie z prawem, płacą podatki, pracują,
    nie jest dla nich ważny tylko seks, ale także spełnienie zawodowe i ja takim
    gejem jestem: myślę, kocham i czuję. Pozdrawiam.
  • jenna.jameson 30.04.06, 15:02
    a dobrowolne kazirodztwo i bigamia? Mimo całej ekwilibrystyki słownej trudno
    będzie ci udowodnić, że homofilia jest w zgodzie z naturą i nie jest inczym
    nienaturalnym.
  • adam1270 30.04.06, 17:14
    oczywiście, trudno będzie mi udowodnić to komuś kto woli wierzyć niż myśleć.
    Gratuliję. Osobniku chory na heterofilię... gratuluję inteligencji...
  • li-mu-bai 30.04.06, 11:36
    Takie sondaże są robione co roku przez CBOS - możesz sobie zobaczyć na ich stronie. Może to Ciebie zaskoczy, ale jest całkiem duża grupa osób o orientacji heteroseksualnej, które mają inne zdanie niż Ty i akceptują homoseksualizm jako normalny wariant ludzkiej seksualności. Mają wśród znajomych, przyjaciół, członków rodziny gejów i lesbijki.
    Ta grupa z roku na rok wzrasta. To że obracasz się w środowisku raczej homofobicznym naprawdę o niczym nie świadczy. Spójrz na to, co się stało w Europie Zachodniej: emancypacja homoseksualistów dokonała się tylko dlatego, ze więszkość społeczeństwa - hetero (np. w Czechach, Hiszpanii czy Belgii) na to pozwoliła. Nawet w Polsce nie są to proporcje 3% do 97% jak ktoś wcześniej napisał...

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • peks11 30.04.06, 10:59
    Odpowiadz dla adam1270

    Tu sie z toba zgodze bo mi tez nie przeszkadzaja homoseksualisci alee nie moze
    dojsc do tego ze te 3do5% bedzie nam 95do97% mowic co jest norma a co nie
    co do tych badan tu tez sie zgodze ale ci ktorzy mowia ze im to nie przeszkadza
    to mowia to w tym kontekscie co ja ze mozesz byc homo ale trzymaj to dla siebie.
    a co do zacofania czy rodzina to jest przezytek?? nie wydaje mi sie. i co ty
    rozumiesz przez slowo rodzina bo ja tate, mame i dzieci taka jest normalna
    rodzina i nie mow mi ze nie.
    A co do dewiacji tez wiem ze hetero maja dewiacje kazdego kreci cos innego ale
    nie obnosza sie z tym i nie robia marszow zeby kazdy ich zrozumial!!
    Dla mnie homo seksualizm bedzie dewiacja zawsze bo dewiacja jest kazde
    nadmierne odstepstwo od normy panujacej w spoleczenstwie.
    I na koniec jest takie slowo jak homofilizm chyba tak albo ten slownik ktory
    mam w domu zostal wydrukowany tylko dla heteroseksualstow :-)
  • adam1270 30.04.06, 11:32
    Może i tak;) ja mam słownik wydrukowany przez jeden z krakowskich zakonów (nie
    wiem czy można tutaj na forum podawać ich nazwę) i w tym słowniku
    homoseksualizm określany jest jako orientacja, jedna z trzech: homo, bi i
    hetero. Także sam widzisz, kazdy słownik mówi co innego, ale to dobry przykład
    na to, że tak naprawdę nie ma norm, których tak zaciekle bronicie. Patrz, gdyby
    ode mnie zależało to czy afiszowanie się ze swoimi preferencjami może odbywać
    się publicznie to powiedziałbym 'nie' zarówno homo jak i heteroseksualistom.
    Pmyśl jakie skutku i krzywdy może wyrządzić obłapiająca się para na przystanku
    autobusowym, nigdy nie wiemy kto na nas patrzy, a patrzeć może człowiek, który
    stracił żonę/męża - taki widok pogłębia to jego frustrację.

    Rodzina to nie przeżytek, nigdy nim nie będzie i nie mamy się czego obawiać.
    Jestem historykiem sztuki i od wieków było tak, że kultura się zmienia, odrzuca
    wcześniejsze normy po czym nagle do nich powraca, następnie znów odrzuca te
    normy na korzyść nowych no i po raz kolejny do nich powraca. Rodzina jest jak
    sztuka antyczna, staoni wzór charmonii, ładu, który wszyscy będą chcieli
    naśladować, ale czasem będą od niego odchodzić na rzecz eksperynetów, dzięki,
    którym właśnie kultura żyje i się rozwija. W ten sposób osiągami rozwój
    cywilizacyjny.

    Wymieniając skłąd prawidłowej rodziny domyślam się, że nawiązujesz do tematu
    adopcji dzieci przez pary homo. Osobiście nie jestem "za" tym pomysłem. Jeśli
    chodzi o pojęcie "rodziny": z bilogicznego punktu widzenia homo nie mogą
    stworzyć rodziny adoptując dziecko - tak jak hetero którzy biorą dziecko z domu
    dziecka. bo nie są spokrewnieni. Jednak zastanów się czy rodzina to tylko więzy
    krwi? Czy rodziną nie nazwiemy kobiety/mężczyzny, który adoptuje dziecko
    samotnie i daje mu prawdziwą miłość, a przecież właśnie tego najbardziej
    dziecku trzeba do prawidłowego rozwoju.
    Nie jestem za adopcją dzieci przez homoseksualistów, dlatego, że to
    społeczeństwo nie jest gotowe na taki krok. Już tłumaczę w czym sęk: gdy para
    hetero adoptuje dziecko jest ono narażone na przykrości ze strony dzieci w
    klasie, z podwórka, bo one mają prawdziwych rodziców a dziecko o którym mowa,
    nie - dzieci wynoszą wszystko od rodziców. Społeczeństwo nie akceptuje nowości,
    jest konserwatywne: przykład piłkarza w Korona Kielce obrzycanego bananami
    podczas meczu.

    Współcześni geje chcą to zmienić, wyzbyć naród nietolerancji. Marsze Tolerancji
    to nie jest promowanie samych gejów, to próba zwrócenia uwagi na nietolerancję
    w kraju - dowodem mogą być trudności z jakimi spotykają się te marsze.
    Powszechnie uważa się , że to marsze gejów co jest nieprawdą. Marsze muszą być
    chronone bo lecą jajka i kamienie. Mówi samo za siebie.
  • peks11 30.04.06, 12:06
    > to nie jest promowanie samych gejów, to próba zwrócenia uwagi na nietolerancję
    > w kraju - dowodem mogą być trudności z jakimi spotykają się te marsze.
    > Powszechnie uważa się , że to marsze gejów co jest nieprawdą. Marsze muszą być
    > chronone bo lecą jajka i kamienie. Mówi samo za siebie.

    co do tych slow to ja twierdze ze nie masz racji bo tolerancja jest wpolsce i to
    duza. a kazda grupa spoleczna jest nietolerowana z jakiegos powodu a nie
    widzialem na przyklad marszu tolerancji dla innych grup seksualnych. bo to co i
    z kim ja robie w luzku to jest moja sprawa i nikogo to nie powinno interesowac.

    > Wymieniając skłąd prawidłowej rodziny domyślam się, że nawiązujesz do tematu
    > adopcji dzieci przez pary homo. Osobiście nie jestem "za" tym pomysłem. Jeśli
    > chodzi o pojęcie "rodziny": z bilogicznego punktu widzenia homo nie mogą
    > stworzyć rodziny adoptując dziecko - tak jak hetero którzy biorą dziecko z domu
    >
    > dziecka. bo nie są spokrewnieni. Jednak zastanów się czy rodzina to tylko więzy
    >
    > krwi? Czy rodziną nie nazwiemy kobiety/mężczyzny, który adoptuje dziecko
    > samotnie i daje mu prawdziwą miłość, a przecież właśnie tego najbardziej
    > dziecku trzeba do prawidłowego rozwoju.
    > Nie jestem za adopcją dzieci przez homoseksualistów, dlatego, że to
    > społeczeństwo nie jest gotowe na taki krok. Już tłumaczę w czym sęk: gdy para
    > hetero adoptuje dziecko jest ono narażone na przykrości ze strony dzieci w
    > klasie, z podwórka, bo one mają prawdziwych rodziców a dziecko o którym mowa,
    > nie - dzieci wynoszą wszystko od rodziców. Społeczeństwo nie akceptuje nowości,

    A co do tego to rodzina pelna i prawdziwa niestety moze byc tylko kobieta i
    mezszczyzna bo niestety za kobiete nie urodze dziecka taki jest podzial rul. Co
    do adopcji to jeste calkowicie na nie dla adopcji przez pary homoseksualne
    dzieci bo dzieci obserwuja wzorce i staraja sie je nasladowac i tu mozna juz
    mowic o jakis szkodach psychicznych dla tego dziecka (tylko prosze tu nie
    wcisnac czegos o rodzinach patologicznych bo to temat na inna dyskusje).

    PS wiec osadz sam czy taka manifestacja jest potrzebna a jak juz stwierdzisz ze
    jednak tak to komu i po co??.
  • adam1270 30.04.06, 12:14
    chociażby Tobie, bo jako dyslektyk jesteś skazany na wyśmiewcze traktowanie
    przez społeczeństwo. Jesteś świadomy jaka oponia w społeczeństwie krązy o
    dyslektykach? Zapraszam na stronę CBOS, osobiście widziałem także sondaż na ten
    temat na wp.pl gdzie ludzie uważali ją jako czyste niedouzenie. A co mozan
    spotkać w szkołach? Na szczęście już coraz mniej spotyka się kary za
    popełnianie błędów ortograficznych. Wiedz, że te marsze to nie jest walka gejów
    o prawa gejów. Na tych marsza są także inne grupy społeczne, dyskryminowane
    przez stereotypy i społeczeństwo. Te marsze to sposób na nagłośnienie problemu
    nietolerancji w Polsce, dowodem są latające w stronę manifestantów kamienie i
    jajka.
  • peks11 30.04.06, 12:29
    I tu widzisz dochodze do wniosku takiego ze dyslektycy nie manifestowali ni
    doprowadzali do burd (umyslnie czy tez nie) a spoleczenstwo samo ich
    zaakceptowalo
    wiec nie trzeba marszow nie trzeba wiecow trzeba tylko spokojnie sie dostosowac
    nie mowie zeby zmienic orientacje ale poprostu przyjac normy kture akceptuje
    spoleczenstwo i spoleczenstwo samo zaakceptuje taka grupe.

    tolerancja w naszym kraju byla jest i bedzie a to ze co niektorzy twierdza ze za
    ich innosc sie ich wytyka palcami to jest troche dziwne bo na 1000 osob ktos go
    wytknie i powie ze jest nie tolerancja ale zapomina ze 999 osob go nie wytknelo
    jednak palcem
    P.S. bo nie da sie na chama kogos zmusic do akceptacji
  • adam1270 30.04.06, 12:48
    Zgadza się, dyslektycy zyskują akceptację po przez wsparcie lekarzy,
    społeczeństwo im wierzy, lecz w w sprawie gejów, że jest to sprawa wrodzona,
    już nie jest tak łatwo. Tutaj droga tych dwóch zjawis się rozchodzi, dyslektycy
    zyskują akceptację, geje muszą sami udowodnić swojej wartości.
  • peks11 30.04.06, 12:55
    poczytaj tez troche wiecej o dyslekcji i dowiesz sie ze tez jest to w czesci
    wrodzone i tu nie ma duzej ruznicy nie nalezy stwazac problemu tam gdzie go nie ma
    a problem nietolerancji gejow i lesbijek jest marginalny wiekszosc ludzi niema
    nic do nich dopuki robia to w swoim gronie wiec ni rubmy z tego najwazniejszej
    zeczy na swiecie jest wiele innych spraw wazniejszych jak choroby glod wojny tym
    sie zajmijmy bo to jest prawdziwy problem
  • adam1270 30.04.06, 13:07
    oczywiście, wiem, że dyslekcja jest wrodzona, nie sugeruję innej opcji, ale
    istnieje różnica, dyslekcja dotyczy sfery funkcjonalności, a homoseksualizm
    sfery intymnej, która w społeczeństwie stwarza kontrowersje. Zgadzam się, że
    nietolerancja jest marginalna, potwierdzają to badania CBOSu. Ale mniejszośc
    (skrajnie nietolerancyjna) karze wierzyć innej mniejszości (homosiom), że Ci są
    nieakceptowani przez większośc, a w rzeczywistości większośc jest obojętna.
    Paradoksem jest fakt, że mniejszość (skrajnie nietolerancyjna)stosuje
    argument: "nie będzie nam tu mniejszość większością rządzić" gdy sama do
    większości nie należy. [hehehe... ale zakręciłem;) ]
  • peks11 30.04.06, 13:13
    i to jest to rownouprawninie dla wszystkich ale kazdy ma swoja role w swiecie
    ani ja ani ty jako mezczyzna nie urodzisz dziecka to mozze zrobic tylko kobieta
    wiec ok dla par homoseksualnych ale bez slubow i adopcji dzieci bo takie pary
    nie sa przystosowane do wychowywania ani tym bardziej do reprodukcji wiec miej
    orientacje jaka chcesz,
  • adam1270 30.04.06, 13:22
    no wiesz, jeśli chodzi o adopcję to ja jestem przeciwny;) hehe...

    z dwóch powodów:
    1. (prywatny) nie chcę mieć dziecka :D
    2. (społeczny) jedyne co grozi takiemu dziecku wychowywanemu przez gejów czy
    lesbijki to brak akceptacji ze strony otoczenia. Wiemy, że takie dziecko będzie
    doznawało przykrości w przedszkolu od innych dzieci, które poprostu będą
    kopiowały słowa swoich rodziców. Wiem doskonale i dam sobię rękę uciąć jeśli
    jest inaczej, że dziecko nie wychowa się na geja, bo to poprostu niemożliwe,
    ale może doznać uszczerbku na zdrowiu psychicznych słysząc obraźliwe zwroty
    kierowane do jego opiekunów (których napewno by pokochało jeśli będą dla
    dziecka dobrymi wychowawcami) oraz słysząc teksty typu: "dziecko pedałów!". Już
    wiadomo, że wychowane prze homoseksualistów dzieci, nie powieli ich orientacji.
    PRzykładem może być 5CENT ;) on przyznał oficjalnie, że nie ma nic przeciwko
    lesbijkom, bo sam wychował się w ich towarzystwie.
  • eryk2 30.04.06, 15:51
    peks11 napisał:

    > wiec ok dla par homoseksualnych ale bez slubow i adopcji dzieci

    A dlaczego bez ślubów? To grozi śmiercią, gdy dwóch gości (albo dwie babki)
    zapiszą się w USC? Dach im spadnie na głowę? Albo - co gorsza - ich
    heteroseksualnym sąsiadom?

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • peks11 01.05.06, 07:48
    Widze ze maszmale pojecie o swiecie małzenstwo jest to zwiazek ludzi majacy na
    celu zalozenie rodziny a ni e mow mi ze 2 panow lub 2 panie moga miec dzieci no
    nie badz smieszny. poprostu sa role w zyciu kture sa przypisane i tego nie
    zmienia zadne manifestacje wiece a nawet wojny bo mezczyzna nigdy nie urodzi
    dziecka a kobieta bez udzialu mezczyzny tez nie da rady wiec nie osmieszaj sie
    czlowieku
  • eryk2 01.05.06, 09:27
    > Widze ze maszmale pojecie o swiecie małzenstwo

    Ja ci piszę, jak to jest w rzeczywistości społeczno-prawnej, o co walczą geje,
    a ty mi piszesz o swoich subiektywnych projekcjach. Sorry, ale one nia mają nic
    do sprawy. To tak, jakbyś chciał odebrać rudym prawo głosowania, bo większość
    ludzi nie lubi rudzielców - ich subiektywne odczucia nie mają tu nic do rzeczy.
    W rzeczywistości społeczno-prawnej łysi, rudzi i blondynki mają te same prawa i
    obowiązki (wchodzenie w związki małżeńskie, ubezpieczenia, pobieranie
    wypracowanej emerytury, prawa wyborcze: bierne i czynne).

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • peks11 04.05.06, 19:25
    A co ma do tego prawo głosu ja nie chce go nikomu odbierac ja tylko stwierdzam
    porzadek swiata sa jakies zeczy swiete na tym swiecie ktorych sie nie powinno
    zmieniac a taka zecza jest maluzenstwo i prawo posiadania dziecka wiec nie mow o
    wolnosci bo tu nie sa lamane zadne prawa czlowieka jak by natura chciala aby
    homoseksualisci mieli dzieci to by nie twozyla plci przeciwnej wiec to prawo do
    maluzenstwa i posiadania dzieci jest niezbywalnym i niepodzielnym dla par
    heteroseksualnych!!!

    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    !Dobrem najwyższym jest zgadzać się z naturą i stosownie do niej żyć.!
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • eryk2 04.05.06, 20:07
    sa jakies zeczy swiete na tym swiecie ktorych sie nie powinno
    > zmieniac a taka zecza jest maluzenstwo i prawo posiadania dziecka wiec nie
    mow
    > o
    > wolnosci bo tu nie sa lamane zadne prawa czlowieka jak by natura chciala aby
    > homoseksualisci mieli dzieci to by nie twozyla plci przeciwnej wiec to prawo
    do
    > maluzenstwa i posiadania dzieci jest niezbywalnym i niepodzielnym dla par
    > heteroseksualnych!!!

    A słyszałeś coś o tym, że homoseksualiści chcą odebrać heteroseksualistom prawa
    do rodzenia dzieci? Ale byłby czad, jejciuuuuuuuuuu!.....

    A teraz serio: heteroseksualiści mogą sobie dalej płodzić (jako rzecz świętą)
    dzieci, a geje i lesbijki będą wstępować w związki małżeńskie. Komu coś
    ubędzie? Czy mąż jakiejś kobiety będzie mniej mężem, bo za ścianą tych dwóch,
    co mieszka razem już 10 lat, też się będzie nazywało od przedwczoraj mężami
    (np. Jarek i Zbyszek)? Czy świadomość, że dwa bloki dalej mieszka lesbijskie
    małżeństwo (np. Renata i Danuta), będzie odbierał okolicznym heteroseksualistom
    zdolność płodzenia - o, pardon, świętą zdolność płodzenia? Chyba czasy, gdy
    czarownice odbierały krowom mleko już dawno minęły, nie? Wraz ze stosami
    średniowiecza, jak mniemam... A może się mylę?...

    --
    "Zauważyliście zapewne, że tylko w Radiu Maryja mogą zabrać głos ludzie
    normalni"
    (Ojciec Dyktator w Radiu Maryja)
  • eryk2 30.04.06, 15:48
    A gdyby uznano, że dyslektycy nie mogą być traktowani jak normalni, zdrowi
    ludzie - i nie mają prawo do studiowania (bo w sumie to wszystko jedno: down
    czy dyslektyk, w dodatku obie nazwy zaczynają się na "d")? Czy wtedy nie byłbyś
    za marszem w obronie równych praw dyslektyków i nie-dyslektyków?

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • peks11 01.05.06, 07:51
    Tylko jak wy tu piszecie homoseksualizm jest inna orientacja a dyslektyzm horoba!!
  • eryk2 30.04.06, 16:15
    peks11 napisał:

    > wiec nie trzeba marszow nie trzeba wiecow trzeba tylko spokojnie sie dostosowa
    > c
    > nie mowie zeby zmienic orientacje ale poprostu przyjac normy kture akceptuje
    > spoleczenstwo i spoleczenstwo samo zaakceptuje taka grupe.

    Gdyby twojej rady posłuchali Murzyni w USA w latach 60. i siedzieli cicho,
    dostosowując się do norm akceptowanych przez białą większość, to do dziś by nie
    głosowali w wyborach, a Collin Powell mógłby być najwyżej dozorcą na parkingu
    albo tancerzem w nocnym klubie (dla kolorowych, żeby nie było wątpliwości - to
    dopiero od 45 lat nie ma w USA odrębnych ubikacji, szkół wyższych i autobusów
    dla białych i czarnych). Mieliby za to akceptację społeczeństwa. Trochę to
    mało, przyznasz?

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • peks11 01.05.06, 07:53
    Czemu popierwsze cytujesz kogos a po 2gie to akceptacja by przyszla sama bez
    burd i podpalania miast
  • eryk2 30.04.06, 15:54
    peks11 napisał:

    Co
    > do adopcji to jeste calkowicie na nie dla adopcji przez pary homoseksualne
    > dzieci bo dzieci obserwuja wzorce i staraja sie je nasladowac i tu mozna juz
    > mowic o jakis szkodach psychicznych dla tego dziecka

    A skąd, peksie11, biorą się na świecie homoseksualistki i homoseksualiści?
    Bocian ich przynosi? Bo wg mnie przychodzą na świat w HETEROSEKSUALNYCH
    rodzinach, więc dlaczego nie "obserwują wzorców i starają się ich naśladować"?

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • peks11 01.05.06, 08:00
    TYlko jest jedna zasadnicza sprawa dziecko wychowywane w patologicznych
    rodzinach ma ststystycznie wieksze szanse zostac przestepca to samo tyczy sie
    homoseksualistow ich dziecko ma wieksza szanse zostac homoseksualista
  • adamdark01 30.04.06, 11:21
    do adama1270,nie wiem do kogo piszesz,ale dlaczego aż tyle usprawiedliwień
    wobec wszystkich?czy jesteś homoseksualista?bądź sobie na zdrowie.Nikt nie
    myśli chyba tobie przeskadzać,tylko na litość Boską,nie broń ich tak jakby
    już mieli ich rozstrzelać!
    A swoją drogą,choroba najbardziej paskudna krąży najbardziej wśród pedałów
    i nieostrożnych.Ja pisałem o tym,że każdy może uprawiać ten sport u siebie w
    domu i nie musi się tym afiszować.
    Napisałeś rzuć kamieniem jeśli jesteś winny,
    miałeś chyba na myśli powiedzenie Chrystusa,*rzuć kamieniem jeśli jesteś czysty*
    Na zakończenie napisałem swoje zdanie,co myślę o propagandzie sexualnej
    wogóle i dlaczego ono istnieje.
    z poważaniem
    jak wyżej.
  • adam1270 30.04.06, 12:00
    Nie chce Cię urazić, ale jesteś kolejńą osobą, która daje dowód na to, że nie
    rozumie o co walczą geje w ostatnich marszach.

    To nie jest walka o to by móc się lizać na ulcach, o legalny seks, bo tego nikt
    nam nie zabroni i ja dobrze o tym wiem. Prawo nie może ograniczyć ludzkiej
    wolności - bo już PRL usiłował.
    To właśnie brak zrozumienia całej idei marszów doprowadził do tego, że na tym
    fotum pojawiają się posty typu: 'pedały precz', 'do gazy gejochy'.
    Tendencja generalizowania, gdyby to organizacja feministyczna stała na czele
    marszu nawołującego do respektowania praw inaczej myślących to leciałyby teksty
    typu "do garów". Może czas pozbyć się tej chorej tendencji generalizowania i
    zacząć starać się zrozumieć o co tym ludziom idącym w tym marszu tak naprawdę
    chodzi? Czy im rzeczywiście chodzi o adopcję dzieci przez gejów? Czy naprawdę
    oni chcą seksić się na ulicach? Nie, i chodzi o zademonstrowanie łamania praw
    obywatela w Polsce także tego heteroseksualnego. Wszyscy wiemy jak zwichnięty
    jest system w tym kraju, władza i lud - stału zatarg. Postarać się zrozumieć,
    potem komentować.
  • pc486 30.04.06, 10:21
    > Homoseksualizm to orientacja seksualna, a nie dewiacja.

    Podobnie jak pedofilia, nekrofilia i inne "orientacje"
  • mietek01 30.04.06, 10:30
    Znowu grzeczne dzieci z pod znaku Młodzieży Wszechpolskiej sprowokowane zostały
    przez margines społeczny?
    Te dzieci nam normalnym ludziom zagrażają bardziej niż najgorsze kataklizmy
    wywołane przez siły natury. Te ogolone na pałę łby nie są w stanie pojąć
    prostej prawdy, że nie są pępkiem świata i że oprócz nich są jeszcze inni,
    najczęściej mądrzejsi od nich ludzie. Co się dziwić? Na ich czele stali jeszcze
    nie tak dawno tacy geniusze jak Giertych i Kamiński. W Europie w latach
    trzydziestych była taka młodzież. W Niemczech "pionierzy" od Hitlera, w Polsce
    młodzieńcy z Falangi i Młodzież Wszechpolska itp. Brrr.
  • marcowsky 30.04.06, 10:56
    marsz gejow i lesbijek oraz marsz mlodziezy wszechpolskiej ktora lubi im
    towarzyszyc!Uwazam ze kto lamie prawo powinien byc ukarany czy to gej czy skin
    wszechpolak!
  • peks11 30.04.06, 11:42
    Ja ci napisze to tak masz cos do powiedzenia to mow zainteresowanym czy kulko
    gospodyn wiejskich robi marsze bo sa mniejszoscia i nikt ich nie zauwaza?? nie
    bo to co robia robia dla siebie i tak powinno byc z homo jestes to jestes twoja
    sprawa ale po co wywieszac sztandary i isc w buj?? na tym marszu nie tylko MW
    byla agresywna choc tego nie pokazano.
    Nie jeste ani z MW ani z zadnej organizacji homeseksualistow poprostu bylem i
    widzialem dwa tlumy zle nastawione do siebie jedni prowokowali krzykiem a inni
    zucali i tu masz racje powinno ich sie wszystkich wyzamykac co byli na tej
    manifestacji i po 1 stronie i po 2.
  • peks11 30.04.06, 11:47
    A i jeszcze jedno nie jeste jako strona w tym spoze bo nie jeste gejem i nie
    naleze do MW ale ja wiedzac ze mnie kamieniami gdzies chca obrzucic nie poszedl
    bym tam z prostego wzgledu balbym sie o swoje zdrowie i zycie a co do tolerancji
    to jest ona duza w polsce bo take marsze sie jednak odbywaja.
  • eryk2 30.04.06, 16:07
    peks11 napisał:

    ja wiedzac ze mnie kamieniami gdzies chca obrzucic nie poszedl
    > bym tam z prostego wzgledu balbym sie o swoje zdrowie i zycie

    To jest zastraszenie. Tak działa mafia: płać nam pieniądze, a my cię obronimy.
    Przed kim? Przed nami. MW mówi: geje, możecie pracować i płacić na nas podatki
    (my mamy dzieci w szkołach, a wy nie), ale gdy zechcecie zrobić demonstrację w
    sprawie waszych praw, to was skatujemy i obrzucimy kamieniami. Siedźcie cicho i
    udawajcie, że was nie ma, to możecie żyć.

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • auto258374 01.05.06, 14:46
    /Gazeta Wybiórcza, "Polscy faszyści zabraniają parady LGZBT", 24. listopada 2015
    roku./

    Prezydent Szczecina zabronił parady zorganizowanej przez LGZBT. Organizacje
    broniące praw człowieka planują złożenie pozwu do Strasburga.

    Prezydent nie zezwolił na połączoną paradę LGZBT (Les-Gay-Zoo-Bi-Trans) i NPL
    (Necrophile Pride League). W paradzie równości miała również wziąć udział
    delegacja murzyńskich hermafrodytów, zwolenników legalizacji kazirodztwa.
    "-Świętym prawem dorosłego ojca jest kopulacja z synem, przecież się kochamy" -
    argumentuje ubrany na kolorowo manifestant i wyjaśnia: "-Nasza organizacja to
    Tolersex. Towarzystwo młodych i wolnych pomagające osobom w przedziale
    wiekowym 15 - 26 lat w określaniu swojej tożsamości seksualnej, samoakceptacji
    oraz rozwoju własnych zainteresowań i umiejętności."

    Znani w mieście polscy aktywiści LGZBT również pojawili się ze swoimi męskimi
    partnerami - pierwszy z koziołkiem o imieniu Pafnucy, zaś drugi z ostatnio
    poznanym pięknym włochatym wyżłem o imieniu Megi. "-Uwielbiam gdy patrzy na mnie
    tymi swoimi smutnymi oczami, gdy jestem w nim z tyłu" - powiedział
    dziennikarzowi. Pojawił się również znany publicysta Janusz Majcher ze swoją
    piekną, nawoskowaną dynią. "-Dynia jest dla mnie jak żona, moim zdaniem to
    przyszłość naszego społeczeństwa. Chcę mieć z nią dzieci, gdyż się kochamy" -
    argumentuje pisarz.

    Na paradzie pojawi sie również szereg aktywistek lesbijskich z ukochanymi
    owczarkami niemieckimi, po to by domagać się równych praw i legalizacji ich
    zwiazków. "-Brak akceptacji faszystowskiego społeczenstwa dla naszej inności
    bardzo mnie boli. Przecież my z Dżokiem chcemy tylko miłosci" - wyznała Gazecie
    jedna z manifestantek.

    Na znak protestu francuscy nekrofile urządzą pod polską ambasadą w Paryżu
    manifestację z udziałem swoich nieco ospałych partnerów. Manifestacja bedzie
    równiez nielegalna poniewaz naczelny mufti Paryża nie wyraził na nią zgody.
    Demonstranci zapowiadają jednak że ich wystąpienia będą równie radykalne jak te
    z 2005 roku - kochający inaczej będą rysowac parasolkami lakier na zaparkowanych
    na ulicy rowerach oraz podpalac kosze na śmieci zmywaczem do paznokci.

    Składany przez aktywistów pozew do Strasburga bedzie sześćdziesiątym czwartym z
    kolei. W ostatnim czasie Trybunal ma problemy z terminowym rozpatrywaniem skarg
    ponieważ priorytet zostal przyznany sprawom przymusowego obrzezania, któremu nie
    chcą poddawac się nie-muzulmanscy mieszkańcy Francji. Druga kategoria spraw to
    protesty przeciwko lekcjom seksu analnego, które według zacofanych mieszkańców
    holenderskich wiosek są dla ich dzieci nieco bolesne. Parlament Europejski
    głosuje obecnie nad normami dotyczacymi refundacji wazeliny dla szkół
    holenderskich, ponieważ jak twierdzi przewodnicząca Dutroux "-walki o tolerancję
    nie możemy zatrzymywać z tak błahych powodów" i wyjaśnia "-dzieci muszą poznać
    wady i zalety wszystkich technik, nie możemy dyskryminować żadnej z nich. Tego
    wymaga postęp i tolerancja."

    Manifestację wsparły licznie polskie koła polityczne takiej jak SdUPaL a także
    polscy Zieloni. Ci ostatni dopiero podnoszą się po poważnych stratach zadanych
    im przez w ciągu kilku ostatnich lat. Na AIDS zmarli wybitni działacze na rzecz
    postępu i tolerancji działający w obu partiach, m.in. Szymon Niuniek, Darek
    Szwab i Robert Biedronka, który przez cztery lata bohatersko walczył z
    powikłaniami porzężączkowo-syfilitycznymi za co został odznaczony Orderem
    Tęczowego Odbytu.

    Komisja do Spraw Tolerancji wnioskuje już do Parlamentu Europejskiego o
    postawienie w Rotterdamie Pomnika Męczenników Ruchu Gejowskiego, który ma
    upamiętniać ofiary nierównej walki o tolerancję, która zakończyłaby się
    niewątpliwym sukcesem gdyby nie dziesiątkujące środowiska gejowskie choroby
    weneryczne.

    W Parlamencie Europejskim jest już projekt ustawy, która ma zmienić klasyfikację
    HIV/AIDS z "przewlekłej choroby" na "lekką dolegliwość związaną z orientacją
    seksualną" i zapewnić środowiskom gejowskim całkowitą refundację leków
    antywirusowych. "-Nie możemy zmienić naszych praktyk seksualnych, bo nie. Zaś
    prezerwatywy to faszystowskie ograniczenie naszej wolności i do tego troszkę
    uciskają" - żachnął się przedstawiciele tęczowego ruchu. "-Z HIV da się żyć, ale
    leczenie jest drogie dlatego żądamy refundacji", dodaje. Grupa walczy także o
    usunięcie z listy zaburzeń psychicznych koprofilii, argumentując że jest to taka
    sama orientacja seksualna jak wszystkie inne i nie powinna być z tego powodu
    dyskryminowana. "Homoseksualizm też był kiedyś tak traktowany, ale to się
    zmieniło i teraz wszyscy nas lubią", wyjaśnia.

    Rada Europy w oświadczeniu zarzuciła także Polsce faszyzm i nietolerancję w
    związku z tym że nasz kraj radykalnie odstaje od średniej europejskiej jeśli
    chodzi o ilość zakażeń HIV i ich profil. "-W Niemczech czy Wielkiej Brytanii
    odsetek chorych na HIV jest dwukrotnie większy niż w Polsce, a ilość gejów z tą
    przypadłością 4-5x większa. Nie potafimy tego wyjaśnić inaczej jak nazistowską
    dyskryminacją" - powiedział przedstawiciel agencji EuroStat i zapowiedział
    wniesienie do PE petycji o nakazanie Polsce jak najszybsze dołączenie do
    postępowej czołówki nowej Europy.

    /Gazeta Wybiórcza, "Polscy faszyści zabraniają parady LGZBT", 24. listopada 2015
    roku./

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • aquinus 30.04.06, 12:12
    peks11 napisał:

    > Ja ci napisze to tak masz cos do powiedzenia to mow zainteresowanym czy kulko
    > gospodyn wiejskich robi marsze bo sa mniejszoscia i nikt ich nie zauwaza?? nie
    > bo to co robia robia dla siebie i tak powinno byc z homo jestes to jestes
    twoja
    > sprawa ale po co wywieszac sztandary i isc w buj?? na tym marszu nie tylko MW
    > byla agresywna choc tego nie pokazano.
    > Nie jeste ani z MW ani z zadnej organizacji homeseksualistow poprostu bylem i
    > widzialem dwa tlumy zle nastawione do siebie jedni prowokowali krzykiem a inni
    > zucali i tu masz racje powinno ich sie wszystkich wyzamykac co byli na tej
    > manifestacji i po 1 stronie i po 2.
    Zanim, głąbie, zabierzesz głos, przeczytaj sobie Konstytucję.
  • 1309alek 30.04.06, 12:04
    Co to za twor ta mlodziez wszechpolska,toz to najwieksi rozrabiacze i
    nieuki,ale takich pan Roman bierze do sejmu,swiat sie przewraca do gory nogami.
  • aquinus 30.04.06, 12:06

    ... co kto mysli o gejach i lesbijkach, gdy rzecz dotyczy podstawowych praw
    obywatelskich, w tym do wieców i manifestacji. Oni mają do tego prawo i koniec!
  • peks11 30.04.06, 12:12
    Ja nie mowie ze nie ale po co zaklucac ludziom spokuj w domach?? niech zrobia
    jakas delegacje i ida do sejmu przedstawic swoje postulaty i tam niech
    zalatwiaja sprawy a nie krzycza pod domem pana X ktory wrucil z nocnej zmiany
    zmeczony rownosc dla wszystkich. A co pana X interesuje to ze oni sie czuja
    dyskryminowani pan X ma rodzine do utrzymania i dzisiaj tez idzie do pracy na
    noc i chcialby moze sie wyspac??
  • aquinus 30.04.06, 12:14
    peks11 napisał:

    > Ja nie mowie ze nie ale po co zaklucac ludziom spokuj w domach?? niech zrobia
    > jakas delegacje i ida do sejmu przedstawic swoje postulaty i tam niech
    > zalatwiaja sprawy a nie krzycza pod domem pana X ktory wrucil z nocnej zmiany
    > zmeczony rownosc dla wszystkich. A co pana X interesuje to ze oni sie czuja
    > dyskryminowani pan X ma rodzine do utrzymania i dzisiaj tez idzie do pracy na
    > noc i chcialby moze sie wyspac??
    Chwileczkę, manifestacja była legalna? Była! To o co ci chodzi?
    Nie ma żadnej róznicy, czy manifestują geje, czy hodowcy kanarków. Jedni i
    drudzy mają do tego prawo. I wara ci od tego!
  • peks11 30.04.06, 12:42
    Ja nie mowie ze nie maja prawa tylko pytam po co bo jesli to jakis szczytny cel
    ok ale kazda sprawe idzie rozwiazac inaczej nie trzeba wcale zaklucac komus
    spokoju (legalnie czy tez nie) mozna napisac do zecznika praw obywatelskich
    mozna zrobic pikiete pod sejmem tam nie bedziecie przeszkadzac komus postronnemu
    bo tym sam dales przyklad dyskryminacjiinnych bo to nie twoja wina ze on tam
    mieszka a czy jego wina jest to ze ktos jest gejem lub lesbijka tez chyba nie
    manifestujcie tak zebyscie innym postroonnym nie przeszkadzali tak jak juz
    pisalem np pod budynkiem sejmu lub zadu bo oni sa od ustalania praw a nie
    przecietny szary czlowiek
  • adam1270 30.04.06, 12:55
    no tu akurat nie masz racji, manifestacje można organizować na terenach zarówno
    prywatnych jak i państwowych a drogi należą do tych drugich. Ja również nie
    przepadam za meczami, a ponieważ mieszkam koło stadionu, w każdą niedzielę
    musze słuchać okrzyków kibiców, ludzie którzy mieszkają koło "Muszli
    Koncertowej" w moim mieście także nie są winni swojej lokalizacji a regularnie
    do drugą niedzielę odbywają się tam głośne imprezy latem. Ponieważ każdy ma
    prawo organizować marsze to się je organizuje, a jeśli ktoś mówi 'po co je
    organizować? przeciez ja nie manifestuje swojej heteroseksualnej orientacji" to
    mogę odpowiedziec, ale mozesz. Dlaczego amerykanie posiadają w swoich domach
    bron palną? W filmie "zabawy z bronią" udzielają odpowiedz: "nie po to by sie
    bronic, ale dlatego ze mogą, a jesli mogą to czemu mają jej nie miec?". sam
    widzisz ze to temat rzeka. dlatego właśnie wywołuje tyle kontrowersji i nie
    łatwo będzie się polakom porozumiec, bo jednak naród Polacy to inteligentny
    narów.
  • peks11 30.04.06, 13:02
    Ja nie mowie ze chce zabronic manifestacji pod domem tylko czy to ma sens tam
    manifestowac, nie lepiej zrobic to pod sejmem oni ustalaja prawa nie my wiec
    podejzewa ze jesli na celu jest zmiana prawa i jego przepisow to manifestacja
    powinna sie tam odbyc.

    z ta bronia to sie poczesci nie zgodze bo bron to jest towar a wiemy jaki jest
    ustruj w USA wszystko liczy sie na pieniadze.
  • adam1270 30.04.06, 13:15
    broń to idea w tym przypadku. Polecam ten film, naprawdę dobry jest i ukazuje
    prawdziwe oblize ameryki.

    Wracając do Polski;) Gdyby gejom chodziło o legalizację prawa i to
    wykorzystaliby scenariusz górników, poszliby pod sejm, rozpieprzyli pół miasta
    i a potem do urzędu na zaślibiny, lecz tu nie o to chodzi. Chodzi w dużej
    mierze o społczeństwo, o uświadomienie mu, że homoseksualizm istnieje i nie
    jest to temat tabu, chociażby po to, żeby młodzi nie bali się powiedzieć
    rodzicom o swojej orientacji, bo zdarzało się, że rodzice na taką wieść
    wyrzucali dziecko z domu. Historia młodego chłopaka z Łodzi, wyrzuconego z domu
    bez żadnego bagażu ani pieniędzy, mówi, że wyjechał pociągniem (na gapę rzecz
    jasna) do Warszawy, tam żeby przeżyć musiał oddawać się starszym panom ale też
    paniom, dopiero gdy spotkał jednego z czołowych działączy gejowskich w
    Warszawie, który zabrał chłopaka z dworca, zapewnił mieszkanie, pracę obecnie
    chłopak się rozwija,a rodzina nie chce nadal go znać. PRzeciwko takim
    scenariuszom chcemy walczyć. Żeby nie dochodziło do tragedii.
  • peks11 30.04.06, 13:22
    A ja ci napisze taki przyklad z mojego zycia moja juz teraz zone rodzice
    wyzucili z domu bo chciala byc ze mna moz nie miala tak zle jak ten chlopak bo
    ja przyjelem do siebie ale rodzina nadal jej nie chce znac i co wyjsc i
    manifestowac?? chyba nie.
    do takich tragedji dochodzi nie tylko z powodu ze ktos jest inny seksualnie
    jestesmy tylko ludzmi i jedni postepuja dobrze inni zle i to nie ma reguly czy
    ktos jest homo czy nie poprostu czynnik ludzki.
  • adam1270 30.04.06, 13:29
    no właśnie. i właśnie manifestacja musi ludziom wytknąć ich błędy, gdy widzą
    lecące jajka powinni się zastanowić czy mają oni czyste sumienie, rodzice
    Twojej żony mają okazję do zastanowienia się nad swoim zachowanie, rodzice tego
    chłopaka również, przecież ich nietolerancja mogła zniszczyć życie ich dzieci,
    a czy Ty jesteś trendowaty, ułomny, potworem, żeby ona nie mogła z Tobą żyć a
    jej rodzice cieszyć się waszym szczęściem? Ich mentalność uniemożliwia im to,
    widocznie wykryli w Twobie coś czego nie tolerują, sam zapewne tego nie
    rozumiesz, dlaczego tak bardzo to wyolbrzymiają, że aż pozbawili córki więzi.
    Manifestacja jest po to by skłonić naród do rozmyślań i jak sam widzisz nie
    dotyczy ona tylko gejów, ale także Ciebie i Twojej żony.
  • peks11 30.04.06, 13:36
    odpowiem ci prosto mnie i wiekszosc to nie interesuje kto jakie ma poglady
    seksualne itp ale robienie z marginalnosci jaka jest nie tolerancja afery to juz
    zakrawa na smiesznosc. Wszedzie znajda sie za przeproszeniem debile ktorzy beda
    kogos nielubic za to ze ktos jest jaki jest ale to jest natura ludzka i tego
    nikt nie zmieni.
    P.S. a pamietaj jak ktos ci 100X powie cos milego a raz cos zlego bedziesz
    pamietal tylko to zle .
  • adam1270 30.04.06, 13:39
    ale ciągle utożsamiasz tą manifestację z seksualnością, a w rzeczywistości nie
    pełni ona w manifestacjach tak wielkiej roli jak mówią przeciwnicy
    manifestacji, bogdyby tu chodziło o manifestacje seksualności to widziałbyś
    platfory z gołymi facetami i kobietami, a tak nie było.
  • peks11 30.04.06, 13:44
    NO to ok jak nie chodzi o seksualnosc to o co??
    bo ja juz nie rozumiem wychodzi grupa krzyczy o rownouprawnieniu przez bita
    godzine (jak nie dluzej) narazaja sie na guzy i zlamania (bo byla tam i grupa
    przeciwnikow tez wrzeszczacych) tolerancja jest w tym kraju bo ta grupka
    przeciwnikow jest w mniejszosci wiec po co krzyczec i zaklucac spokuj ludziom??
  • adam1270 30.04.06, 13:51
    zwróc uwagę na nazwę marszy (Marsz Tolerancji) nie ma w nim mowy o gejach i
    lesbijkach, chodzi o ogół, także ten heteroseksualny. Wejdź na stonę
    organizatorów marszu tam poznasz listę osób, które brały udział w marszu.
  • peks11 30.04.06, 13:55
    to jesli chodzi o tolerancje to juz sie zgodziles ze tylko margines jest
    nietolerancyjni wiekszosc jednak sie tym nie interesuje a tych kturzy was nie
    lubia na chama nie nauczysz was kochac wiec to i tak nie ma sensu i dalej
    zostaje pytanie po co??
  • triggerhappy 30.04.06, 14:02
    Peks, mam wrażenie, że przejawiasz tutaj stanowisko typu "nie będę chodził na
    manifestacje, bo mogę oberwać. Nie będę mówił głośno o tym, w co wierzę, bo
    jeszcze dostanę kamieniem."

    Manifestacje, akcje społeczne są właśnie po to, żeby przełamać społeczną
    obojętność. Żeby pokazać, że nie wolno dać się zastraszyć mniejszości - która
    jak sam zauważyłeś - uzurpuje sobie prawo do prezentowania się jako
    reprezentanci większości.

    (notabene, ci Młodzi Wojownicy od jajek i kamieni nie zauważają chyba, jak
    bardzo podpadają pod porównanie z Bolszewikami... bo bzdurą jest, że -większość-
    społeczeństwa wyznaje takie same poglądy. Gdyby "większość" tudzież "wszyscy
    Polacy" mieli podobne poglądy, nie byłoby marszów Tolerancji w ogóle...)


    peks11 napisał:

    > to jesli chodzi o tolerancje to juz sie zgodziles ze tylko margines jest
    > nietolerancyjni wiekszosc jednak sie tym nie interesuje a tych kturzy was nie
    > lubia na chama nie nauczysz was kochac wiec to i tak nie ma sensu i dalej
    > zostaje pytanie po co??
  • peks11 30.04.06, 14:09
    tylko mnie dalej nie umiecie zrozumiec problem prawie nie istnieje a ktos z tego
    robi tragedie a nie na tym polega uswiadamianie tylko na mowieniu prawdy. a co
    do bania sie powiem tak po co narazac niewinne osoby by ktos mugl swuj cel
    polityczny zalatwic jeste przeciw takiemu wykozystywaniu ludzi i ich przekonan
  • triggerhappy 30.04.06, 14:14
    Zamiast docenic odwagę tych ludzi, którzy nie boją się manifestować wiedząc, że
    mogą oberwać, mówisz, że niepotrzebnie się narażają?

    Peks, to zaczyna brzmieć jak "wiem, że sąsiad bije córkę i żonę, ale nie
    zareaguję, bo jeszcze dostanę po mordzie, albo usłyszę, że lecę na tę żonę albo
    córkę..."

    Fakt,nie rozumiem Twojego spojrzenia na tę manifestację. A raczej Twojego
    niezrozumienia. Czy wszystko musi mieć jakiś "czyjś" polityczny cel? czy to nie
    przejaw manii prześladowczej?

    Taki jest też między innymi właśnie cel takich manifestacji - zasiać ziarno
    wątpliwości w Twojej głowie, skłonić do zastanowienia - po co idą, a skoro idą,
    to o czym mówią? A skoro mówią, to mają rację czy nie?

    Słowem, ożywienie debaty publicznej.

    Nie wystarczy jako powód?

    peks11 napisał:

    > tylko mnie dalej nie umiecie zrozumiec problem prawie nie istnieje a ktos z teg
    > o
    > robi tragedie a nie na tym polega uswiadamianie tylko na mowieniu prawdy. a co
    > do bania sie powiem tak po co narazac niewinne osoby by ktos mugl swuj cel
    > polityczny zalatwic jeste przeciw takiemu wykozystywaniu ludzi i ich przekonan
  • peks11 30.04.06, 14:22
    triggerhappy napisał:

    > Zamiast docenic odwagę tych ludzi, którzy nie boją się manifestować wiedząc, że
    > mogą oberwać, mówisz, że niepotrzebnie się narażają?

    Z tymi obawami to nie chodzi mi o tych co poszli bo oni zrobili to swiadomie
    tylko o tych kturzy przez przypadek moga zostac pobici skaleczeni

    > Fakt,nie rozumiem Twojego spojrzenia na tę manifestację. A raczej Twojego
    > niezrozumienia. Czy wszystko musi mieć jakiś "czyjś" polityczny cel? czy to nie
    > przejaw manii prześladowczej?
    >
    > Taki jest też między innymi właśnie cel takich manifestacji - zasiać ziarno
    > wątpliwości w Twojej głowie, skłonić do zastanowienia - po co idą, a skoro idą,
    > to o czym mówią? A skoro mówią, to mają rację czy nie?
    >
    > Słowem, ożywienie debaty publicznej.
    >
    > Nie wystarczy jako powód?

    i to juz jest jakis powod!!

    P.S. tylko teraz zastanawia mnie kto to wszystko finansowal??
  • triggerhappy 30.04.06, 14:39
    Jeśli martwisz się o tych, co mogą 'oberwać przypadkiem', to może zdelegalizujmy
    spotkania sportowe z udziałem publiczności, manifestacje górników i imprezy
    masowe in largo - Juwenalia też były okazją do pobić...

    A o to, kto to finansuje, nie martw się - nie ty...
  • peks11 30.04.06, 14:44
    powiem ci to tak i tak z moich podatkow poszly pieniadze na to bo trzeba
    ochronic taka impreze szpitale musza byc w pogotowiu.

    tylko mnie interesuje ktura partja dala na to pieniadze w imie tolerancji nabic
    sobie elektorak to jest nie wporzadku
  • nicky15 30.04.06, 14:54
    peks11 napisał:

    > tylko mnie interesuje ktura partja dala na to pieniadze w imie tolerancji
    > nabic sobie elektorak to jest nie wporzadku

    Tym razem Ty popadasz w stereotypy. Dlaczego jakaś partia miałaby na to dawać
    pieniądze? A może to partia prawicowa?
  • peks11 30.04.06, 14:57
    No wlasnie nie wiem czy prawica czy lewica moze nawet liberalna tylko chcialbym
    wiedziec kto sie wysluguje ludzmi dla wlasnych cwlow ja na pewno bym na nich nie
    zaglosowal nawet jak by to byla partia piwa
  • nicky15 30.04.06, 15:27
    peks11 napisał:

    > No wlasnie nie wiem czy prawica czy lewica moze nawet liberalna tylko
    chcialbym wiedziec kto sie wysluguje ludzmi dla wlasnych cwlow

    Spiskowa teoria dziejów? Czy naprawdę nie mieści Ci sie w głowie, że w czasach
    Internetu i telefonów komórkowych grupa ludzi (wcale zresztą nie taka duża)
    może się ot tak, po prostu, zorganizować i zrobić manifestację???

    A czemu nie masz nic przeciwko partiom, które zorganizowały kontrmanifestację?
    Przecież to oni zachowywali się agresywnie!
  • peks11 30.04.06, 20:39
    Nie mow ze kilku bo troche a moze nawet duzo wiecej i nie pisze ze mam cos
    przeciw tylko wyslugiwanie sie takim tematem dla zdobycia glosow jest co
    najmniej nie moralane
    a co do 2giej strony to wiem kto im to zorganizowal bo zrobil to oficjalnie a co
    do teorji spiskowej to nie badz choc ty smieszna bo ja o takiej teorji nie
    wspomoinalem
  • peks11 30.04.06, 13:57
    a i jescze jedno ja tam nie slyszalem innych hasel niz tolerancja dla
    homoseksualistow ale moze cos uszlo mojej uwadze!!
  • aquinus 30.04.06, 15:19
    peks11 napisał:

    > a i jescze jedno ja tam nie slyszalem innych hasel niz tolerancja dla
    > homoseksualistow ale moze cos uszlo mojej uwadze!!
    Właśnie takie wrażenie odnoszę.
  • eryk2 30.04.06, 16:21
    peks11 napisał:

    > NO to ok jak nie chodzi o seksualnosc to o co??

    peksie11, jesteś dylektykiem, ale nie dyssemantykiem - rozumiesz znaczenia
    słów. W Marszu Tolerancji nie chodziło o tolerancję dla seksu gejowskiego i
    lesbijskiego (nikt nie maszeruje w sprawie równouprawnienia analu, oralu, S/M,
    pissingu i takich tam, bo to intymna sprawa każdej osoby, co któ robi w łóżku i
    jak), ale o równe prawa. Popatrz na te dwa słowa: SEKSUALNOŚĆ i PRAWA. Czy one
    się czymś od siebie różnią?

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • peks11 30.04.06, 20:44
    Jest ruznica miedzy tymi slowami chocby w samej wymowie ale na tym wiecu nie
    zostaly poruszone zadne inne sprawy tylko rownouprawnienie dla homo a to znowu
    jest dziwne ze nie bylo o rownouprawnieniu np dla azjatow czy innych nacji albo
    wyznan dla tego tqwierdze ze to byla manifestacja homoseksualna a nie wolnosci
    wiec podsumowujac roza pod inna nazwa pachnie tak samo (i nie wiem kto to napisał)
  • aquinus 30.04.06, 13:14
    Powtórzę jeszcze raz: nie ma żadnego znaczenia, jaki cel przyświecał
    organizatorom manifestacji. Mieli do tego prawo i musisz się z tym pogodzić. Bo
    jeśli nie, to ktoś kiedyś TOBIE może odmówić tego samego prawa. Tak więc,
    również w TWOIM interesie jest przestrzeganie ładu konstytucyjnego. Dlatego nie
    zadawaj głupich pytań "po co".
  • peks11 30.04.06, 13:27
    Ja nie che nikomu nic zabraniac (bo nawet nie moge) ja tylko pytam jaki cel
    przyswiecal manifestacji zeby ludzie ktorzy tam mieszkaja (a moze to teraz
    czytaja) wiedzieli przez co musieli wysluchiwac krzyki i awantury dochodzace z
    ulicy na kturej byla ta manifestacja tyle im sie chyba nalezy za cierpliwosc
  • mietek01 30.04.06, 14:40
    Pytanie do peks11: kiedy nauczysz się pisać po polsku? Słownik ortograficzny
    jest ogólnie dostępny. Jak niasz pieniędzy to idź do biblioteki. Posiadanie
    komputera nie zwalnie Ciebie drogi matołku od znajomości podstaw ojczystego
    języka.
  • peks11 30.04.06, 14:54
    Kochany panie mietku ma pan dwie wiadomosci na swojej sekretarce
    1 sza zapamietana wiadomosc: jak juz pisalem jeste dyslektykiem (to slowo jest w
    encyklopedji)

    2 ga nowa wiadomosc: nie piszemy tu o ortografi i gramatyce tylko o
    maniefestacji tolerancji
  • ambrig 30.04.06, 15:00
    Ale jak walisz błędy, to nie ma znaczenia czyś dyslektyk, czy nie. Ciężko cię
    czytać, a czasem i sensu złapać nie można.
  • peks11 30.04.06, 15:04
    i masz tu jeszcze 3cia wiadomosc nikt nie ma problemu tylko ty zrob wiec
    manifestacje :D
  • ambrig 30.04.06, 15:12
    peks11 napisał:

    > i masz tu jeszcze 3cia wiadomosc nikt nie ma problemu tylko ty zrob wiec
    > manifestacje :D
    ja też mam problem z twoimi tekstami. To już dwóch.
  • peks11 30.04.06, 20:46
    to sie zbierzcie i manifestujcie :P
  • aquinus 30.04.06, 15:25
    peks11 napisał:

    > i masz tu jeszcze 3cia wiadomosc nikt nie ma problemu tylko ty zrob wiec
    > manifestacje :D
    ja też mam problemy
  • emeryt2004 30.04.06, 12:20
    Hasło marszu MW Tradycja i Kultura! Czyja to kultura i jaka tradycja rzucać w
    kamieniami i innych ludzi?! Polską tradycją jest T O L E R A N C J A! Polska
    jest krajem w którym procesy czarownic zdarzały się sporadycznie, w Polsce
    schronienie znajdowali ludzie prześladowani za wiarę i innych częściach Europy,
    To jest polska tradycja. LPR i jego bojówka MW z akceptacją PiS oraz Prezydenta
    (niektórych polaków) usiłuje zastraszyć osoby o innych od ogólnie przyjętych
    skłonnościach seksualnych. Gdybym miał bliżej do Krakowa choć nie jestem
    homoseksualistą pojechał bym tam i przez uczestnictwo w marszu wyraziłbym swą S
    O L I D A R N O Ś Ć z mniejszością!
  • aquinus 30.04.06, 12:22
    emeryt2004 napisał:

    > Hasło marszu MW Tradycja i Kultura! Czyja to kultura i jaka tradycja rzucać w
    > kamieniami i innych ludzi?! Polską tradycją jest T O L E R A N C J A! Polska
    > jest krajem w którym procesy czarownic zdarzały się sporadycznie, w Polsce
    > schronienie znajdowali ludzie prześladowani za wiarę i innych częściach
    Europy,
    > To jest polska tradycja. LPR i jego bojówka MW z akceptacją PiS oraz
    Prezydenta
    > (niektórych polaków) usiłuje zastraszyć osoby o innych od ogólnie przyjętych
    > skłonnościach seksualnych. Gdybym miał bliżej do Krakowa choć nie jestem
    > homoseksualistą pojechał bym tam i przez uczestnictwo w marszu wyraziłbym swą
    S
    > O L I D A R N O Ś Ć z mniejszością!
    Niestety, polska tolerancja to już odległa przeszłość. Teraz jest juz tylko
    nietolerancja, kołtunstwo i ksenofobia oraz wszechogarniająca głupota.
  • block_buster 30.04.06, 16:01
  • pliszka79 30.04.06, 12:31
    A po jakiemu to: "zarzut dla"? "Dla" to moze byc czekolada w prezencie.
    --
    Jestem przeciw!
  • slsmyl 30.04.06, 12:39
    >Homoseksualizm to orientacja seksualna, a nie dewiacja.

    To tylko slowa. Faktem jest homoseksualizm nie ma sensu biologicznego a
    heteroseksualny seks ma bardzo podstawowy sens biologiczny :-)
    Slowo orientacja jakby sugerowalo, ze kto sie moze przeorientowac, a to
    nieprawda - homoseksualista nie moze sobie naraz wyperswadowac ze kobiety sa
    naprawde pociagajace, podobnie jak ja ze mezczyzni :-)
  • triggerhappy 30.04.06, 12:45
    Seks z zabezpieczeniami też nie ma "sensu biologicznego".

    To co, na trzy piętnujemy heteroseksualistów nieprokreacyjnych? ;)
  • slsmyl 30.04.06, 13:15
    triggerhappy napisał:

    > Seks z zabezpieczeniami też nie ma "sensu biologicznego".
    >
    > To co, na trzy piętnujemy heteroseksualistów nieprokreacyjnych? ;)

    Ja wcale nie mawoluje do pietnowania. Jesli ktos ma np. chore nerki czy to jest
    powod zeby go nienawidziec? Oczywiscie nie. Natomiast jesli czyjes
    zainteresowania seksualne wykluczaja prokreacje, not to jest dewiacja.
    (Prosze zwrocic uwage, ze wedlug tego podejscia biseksualista nie jest
    dewiantem, tylko takim co ma nieco bardziej urozmaicone zycie seksualne :-)
  • li-mu-bai 30.04.06, 12:58
    Co to znaczy dla Ciebie "sens biologiczny"? Tylko rozmnażanie? Naprawdę nie wiesz, że seks jest potężnym czynnikiem zbliżającym dwoje ludzi do siebie, podłożem ich uczuć? Czy sam uprawiasz seks tylko i wyłącznie w celu prokreacji?
    Twoje (wybacz) bajdujrzenia semantyczne na temat: "orientacja a przeorientowanie" zostawię bez komentarza.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • slsmyl 30.04.06, 13:20
    li-mu-bai napisał:

    > Co to znaczy dla Ciebie "sens biologiczny"? Tylko rozmnażanie? Naprawdę nie wie
    > sz, że seks jest potężnym czynnikiem zbliżającym dwoje ludzi do siebie, podłoże
    > m ich uczuć? Czy sam uprawiasz seks tylko i wyłącznie w celu prokreacji?

    Uczucia maja takze znaczenie biologiczne :-) Oczywiscie ludzie uzywaja seksu nie
    tylko do prokreacji i wiele praktyk seksualnych takze nie ma sensu biologicznego
    (n.p. ogladanie pornografi). Natomiast jesli "orientacja" _wyklucza_ biologiczna
    podstawe seksu, no to jest dewiacja.
  • li-mu-bai 30.04.06, 13:29
    W dalszym ciągu nie wiem, co oznacza dla Ciebie pojęcie "sensu biologicznego"? Czy ludzie, którzy nie mają dzieci żyją "bez sensu"? Niektórzy robią to z wyboru, czy geny, które zakodowały im ten wybór w głowie są "bez sensu"? Czy bezdzietna krewna pomagająca wychowywać dzieci np. swojej siostry żyje "bez sensu" (nawet przyjmując Twoje niejasne znaczenie "sensu biologicznego"). Pomaga przecież przekazywać część swoich genów (znajdującycych się u siostrzeńców). Czy widzisz inne "sensy" w życiu niż tylko "sensu biologiczny"? Czy osoby wymienione przeze mnie w przykładach są dewiantami?

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • slsmyl 30.04.06, 13:39
    > W dalszym ciągu nie wiem, co oznacza dla Ciebie pojęcie "sensu biologicznego"?
    > Czy ludzie, którzy nie mają dzieci żyją "bez sensu"? Niektórzy robią to z wybor
    > u, czy geny, które zakodowały im ten wybór w głowie są "bez sensu"? Czy bezdzie
    > tna krewna pomagająca wychowywać dzieci np. swojej siostry żyje "bez sensu" (na
    > wet przyjmując Twoje niejasne znaczenie "sensu biologicznego"). Pomaga przecież
    > przekazywać część swoich genów (znajdującycych się u siostrzeńców). Czy widzis
    > z inne "sensy" w życiu niż tylko "sensu biologiczny"? Czy osoby wymienione prz
    > eze mnie w przykładach są dewiantami?
    >
    Za szybko skaczesz i doszedles do sensu zycia :-)
    Ja tylko upieram sie, ze poniewaz homoseksualizm nie ma sensu biologicznego
    powinien byc traktowany jako dewiacja.
    Podam Ci przyklad. Ktos sie rodzi z lewa reka bez palcow. Nie jest o jego wina,
    jest to jaka aberracja genetyczna lub rozwojowa. Ten czlowiek moze miec
    wspaniale, sensowne i szczesliwe zycie mimo tego. No, ale mi nie mow, ze to
    normalne.
  • li-mu-bai 30.04.06, 13:57
    Nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań, ale cieszę się, że dostrzegasz inne sensy poza tym związanym z rozmnażaniem (bo chyba to rozumiesz pod pojęciem "sensu biologicznego"). Z jednej pułapki przechodzisz w drugą, dla wielu osób słowo "normalny" nie oznacza wcale "fizjologiczny" albo "taki jak większość" tylko "pożądany", "taki jaki powinien być". Z opisu faktów przechodzimy wtedy do sądów moralnych. W jakim sensie używasz słowa "normalny"? Czy potępiłbyś tego człowieka "bez palców"? Czy w takim razie potępiasz homoseksulalistów z moralnego punktu widzenia jako "nienormalnych" (czyli "dewiantów" według swojej definicji).


    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • slsmyl 30.04.06, 14:22
    W jakim sensie używasz słowa "normalny"? Czy potępiłbyś tego człow
    > ieka "bez palców"? Czy w takim razie potępiasz homoseksulalistów z moralnego pu
    > nktu widzenia jako "nienormalnych" (czyli "dewiantów" według swojej definicji).
    >
    Ja wcale nie potepiam homoseksualistow, tak jak nie potepiam ludzi bez dloni!
    Natomiast organizm, ktory nie jest w stanie sie rozmnozyc nie dziala prawidlowo.
    Poniewaz homoseksualizm nie jest choroba, wiec slowo dewiacja pasuje.
    Jeszcze raz, nikogo nie potepiam, telko spieram sie o klasyfikacje.
  • li-mu-bai 30.04.06, 14:49
    Cieszę się :) Ale mylisz się po raz kolejny. Homoseksualiści nie są bezpłodni. "Rozmnażają się" i to coraz bardziej :) Mogą i to wykorzystują. Jeśli homoseksualista ma dziecko (nie adoptowane tylko własne, "biologiczne") będziesz go nazywał "dewiantem"? Ale zaraz, Ty przecież dopuszczasz samą potencjalną możliwość rozmnażania jako dowód "normalności". Homoseksualiści potencjalnie mogą się rozmnażać, nie są bezpłodni, czyli w myśl Twojej definicji nie są dewiantami. Mam rację?

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • peks11 04.05.06, 19:35
    To po 1 nie jest wtedy homo tylko bi
    a po 2 dla mnie homoseksualizm jest jakas forma dewiacji bo wedlug natury
    jestesmy heteroseksualni a nature mozna wzic jako bezstronna miare norm


    "Zwyczaje twego plemienia nie są prawami natury"
    "The customs of your tribe are not laws of nature"
  • li-mu-bai 06.05.06, 22:00
    peks11 napisał:

    > To po 1 nie jest wtedy homo tylko bi

    Homoseksualiści-geje mogą uprawiać seks z kobietą, choć żadna ze stron nie będzie miała z tego zbyt wiele przyjemnosci...Z takich wymuszonych związków urodziło się wiele dzieci. Homoseksualiści nie są bezpłodni.
    A co powiesz na lesbijki? Uważasz, że lesbijka nie może przespać się z facetem-hetero, nawet w bardzo bierny sposób. Wtedy też będzie "bi"?
    A nawet zgadzając się z Tobą, że każdy gej, który uprawiał seks z kobietą, jest biseksualny....Rozumiem, że biseksualizm nie jest wtedy dewiacją, bo prowadzi do rozmnażania?

    > a po 2 dla mnie homoseksualizm jest jakas forma dewiacji bo wedlug natury
    > jestesmy heteroseksualni a nature mozna wzic jako bezstronna miare norm

    "Według natury" ludzi i zwierzęta są albo hetero, albo homoseksualni.
    > "Zwyczaje twego plemienia nie są prawami natury"
    > "The customs of your tribe are not laws of nature"


    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • peks11 30.04.06, 13:31
    i tu sie z toba zgodze w kwestji biologicznej i psychicznej masz racje ale janie
    mam nic do homseksualistuw sa jacy sa i my raczej tego nie zmienimy tylko
    irytuje mnie to obnoszenie sie z tym bo wychodzi na to ze byc "innym" jest teraz
    w modzie.
  • ambrig 30.04.06, 14:34

    > ja nie mam nic do homseksualistuw sa jacy sa i my raczej tego nie zmienimy
    tylko
    > irytuje mnie to obnoszenie sie z tym bo wychodzi na to ze byc "innym" jest
    tera
    > z
    > w modzie.

    Też tak kiedyś myślałam, ale teraz rozumiem, dlaczego są te marsze. To tak, jak
    było z femnistkami u zarania dziejów feminizmu. Te marsze to wołanie o to, żeby
    gej nie musiał zmieniać pracy jak pracodawca się dowie, albo szukać mieszkania,
    gdy właściciel się dowie. Jak heteroseksualny przychodzi do pracy, to nikomu
    nie mówi o swoich preferencjach.Bo to są inne sfery życia. A jak się okaże, że
    pracownik jest gejem, to pracodawca mówi, że szkoda, że nie wiedział wcześniej.
    Ale gdyby przy przyjmowaniu do pracy ktoś powiedział, że jest gejem, to zaraz
    byłaby łatka,że się obnosi...
    To przykre, ale o tolerancję trzeba walczyć. Zeby mozna było potem ani nie
    uciekać przed ludźmi, ani nie obnosić się. Normalnie żyć, pracować, uczyć się
    itd.
    Bo w Polsce jest taka tendencja, że ten, kto jest inny, to w ogóle najlepiej,
    żeby znikł z oczu innym. Nie dać mu pracy, niech tu nie mieszka. Ale to TU jest
    wszędzie. I dotyczy to nie tylko odmiennych orientacji seksualnych. Byli tzw.
    komuniści, byli węźniowie - najlepiej żeby nie ..żyli.
    Jeden z moich współpracowników to gej, pracowałam z hiv-pozytywnym niegejem.
    Wiem jak się boją ujawnienia. A nic ich nie rózni od innych pracowników.
    Każdy chce żyć.
    I nie nam osądzać.
    Pozdrawiam.
  • slavomirus78 30.04.06, 13:35
    Chwała tym młodym ludziom, którzy potrafili przeciwstawić się złu wylegającemu
    co jakiś czas na ulice polskich miast.


    Mt 18,6-10

    (6) Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy
    wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w
    głębi morza. (7) Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść
    zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. (8 )
    Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i
    odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż
    z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. (9) I jeśli
    twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej
    jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do
    piekła ognistego. (10)
  • peks11 30.04.06, 13:40
    Ale to jest troche smieszne bo cytowanie biblji to sa tylko slowa kazdy je
    rozumie inaczej a po 2 nie kazdy jest wiezacy!!
  • ambrig 30.04.06, 14:42
    No chyba nikt nie bierze cytatów ze staego testamentu dosłownie, czy
    półdosłownie, bobyśmy się pozagryzali w niekończących się odwetach. Więc
    cytowanie na tym forum jest bez sensu. A poza tym część ludzi jest
    niewierzących.
  • guarnieri 30.04.06, 15:07
    powiedz mi,czy znajomość zbioru pamiętników i opowieści dla
    brudnych,śmierdzących,nieogolonych Żydów,sprzed dwóch tysięcy lat,dla których
    zapalenie zapalniczki byłoby cudem,jest twoją jedyną lekturą,czy też może
    pochodzisz z tamtych czasów???Jeśli to drugie,to proponuję powrót w zaświaty,a
    jeśli to pierwsze,to wizyta w czytelni jest odpowiednim zachowaniem.
  • nicky15 30.04.06, 13:46
    slsmyl napisał:

    > Uczucia maja takze znaczenie biologiczne :-) Oczywiscie ludzie uzywaja seksu
    nie tylko do prokreacji i wiele praktyk seksualnych takze nie ma sensu
    biologicznego(n.p. ogladanie pornografi). Natomiast jesli "orientacja"
    wyklucza_ biologiczna podstawe seksu, no to jest dewiacja.

    Czyli że jeśli zakochasz się w bezpłodnej kobiecie to też będzie dewiacja.

    Zastanawia mnie jedno: czy to, że ludzie o prawicowych poglądach tak często nie
    umieją logicznie myśleć, też wynika z przyczyn biologicznych?
  • peks11 30.04.06, 13:51
    kolego nie myl pojec bo czy ktos jest za musi byc lewicowcem a ten ktory jest
    przeciw musi byc z prawicy ????????????????????
  • nicky15 30.04.06, 14:05
    peks11 napisał:

    > kolego nie myl pojec bo czy ktos jest za musi byc lewicowcem a ten ktory jest
    > przeciw musi byc z prawicy ????????????????????

    Sorry - rzeczywiście nie wiem, czy osoba, do której zaadresowałam moją
    wypowiedź, ma poglądy prawicowe. Wynika to stąd, że nie spotkalam jeszcze
    homofoba, który nie byłby równocześnie prawicowcem (przynajmniej w naszym
    kraju).
  • peks11 30.04.06, 14:15
    i widzisz jak latwo popasc w fobie i stereotypy sam powtazasz stereotyp
    prawicowiec jest homofobem a lewicowiec to git czlowiek niestety tak nie jest i
    wsrud lewicy i wsrud prawicy sa ludzie o kazdym przekonaniu za i przeciw.
    A tak naprawde to u nas w kraju nie ma ani lewicy ani prawicy na razie z obu
    stron tylko kilka osub ktore zadzily lub zadza myslalo o ludziach a zdecydowana
    wiekszosc o sobie i swoim portfelu wiec nie badz stereotypowcem
  • nicky15 30.04.06, 14:26
    peks11 napisał:

    > i widzisz jak latwo popasc w fobie i stereotypy sam powtazasz stereotyp
    > prawicowiec jest homofobem a lewicowiec to git

    Nie twierdzę, że lewicowiec jest git. To Twój wniosek wysnuty nie wiem na
    jakiej podstawie. Ale rzeczywiście wyraziłam sie niejasno.

    Przepraszam więc wszystkich prawicowców, którzy nie są homofobami. Miałam na
    myśli węższą kategorię - polską prawicę narodowo-katolicką (MW, LPR, kręgi
    zbliżone do Radia Maryja itp.). I ta wlaśnie polska prawica narodowo-katolicka,
    homofobiczna par excellence, ma specyficzy sposób myslenia: najpierw ustalamy,
    co jest dobre a co złe, a potem to udowadniamy, przy czym logika nie gra roli.
    Bardzo podobnie rozumują homofobi, którzy być może nie są polskimi prawicowcami
    narodowo-katolickimi. Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne.
  • peks11 30.04.06, 14:34
    ja wtym momecie pisalem ze ty tez masz utarty stereotyp anie pisalem ze
    homoseksualizm jest dewiacja.
    I sam widzisz ze kazdy ma jakies swoje stereotypy i fobie spoleczne nawet ty!!

    dla mnie homoseksualizm osobiscie jest odstepstwem od normy jako takiej
  • nicky15 30.04.06, 14:51
    peks11 napisał:
    > I sam widzisz ze kazdy ma jakies swoje stereotypy i fobie spoleczne nawet ty!!

    Dlaczego posądzasz mnie o fobie społeczne? Użyłam określenia "prawicowiec" w
    takim znaczeniu, w jakim jest ono powszechnie rozumiane w Polsce. Możesz to
    nazwać stereotypem, jeśli bardzo chcesz. Przy okazji - osoby popierające gejów
    są - również na tym forum - bardzo często nazywane "lewakami". Ale gdy ktoś
    zwrócił mi uwagę, byłam w stanie logicznie i dokładnie wyjaśnić, o co mi
    chodziło.

    Jak może zauważyłeś, w moim pierwszym poście zapytałam kogoś, czy miłość do
    bezpłodnej kobiety jest dewiacją, bo tak wynika z jego rozumowania. Niestety,
    nie odpowiedział mi, bo w tym przypadku logiczne i dokładne wyjaśnienie nie
    jest możliwe.
  • nacjonalista.org 30.04.06, 15:00
  • peks11 30.04.06, 15:01
    to jak juz tak chcesz walczyc z fobiami i stereotypami to zacznij od siebie .
    a co do 2 wywodu jest zawsze szansa na to ze kobieta bezplodna zajdzie w ciaze a
    pary homoseksualne chocby jak sie staraly nie dadza splodzic dziecka
  • ambrig 30.04.06, 15:09
    peks11 napisał:

    > to jak juz tak chcesz walczyc z fobiami i stereotypami to zacznij od siebie .
    > a co do 2 wywodu jest zawsze szansa na to ze kobieta bezplodna zajdzie w
    ciaze
    > a
    > pary homoseksualne chocby jak sie staraly nie dadza splodzic dziecka

    Wiem ,że się wcinam w waszą rozgrywkę słowną, ale chcę zapytać czy idąc do
    łóżka z mężem, a mam lat 55, jestem dewiantką? Dzieci na pewno nie spłodzimy.
  • li-mu-bai 30.04.06, 15:20
    No cóż, według przedstawianych tutaj definicji "dewiacji" jesteś :)
    Mam nadzieję, że nasi forumowi "językoznawcy" od czasu do czasu zastanowią się co piszą.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • peks11 30.04.06, 20:48
    A ja sie zapytam tak po 1sze natura czyni cuda a po 2gie napewno juz macie
    pozdrawiam pania starsza:-)
  • nicky15 30.04.06, 15:22
    peks11 napisał:

    > to jak juz tak chcesz walczyc z fobiami i stereotypami to zacznij od siebie .
    > a co do 2 wywodu jest zawsze szansa na to ze kobieta bezplodna zajdzie w
    ciaze a pary homoseksualne chocby jak sie staraly nie dadza splodzic dziecka

    Nie wiem, czy jesteś prawicowcem narodowo-katolickim, ale na pewno należysz do
    sporej grupy ludzi, która nie umie czytać ze zrozumieniem. To Ty walczysz ze
    stereotypami i fobiami, nie ja. Ja wyjaśniłam, ze pisząc "prawicowcy" miałam na
    myśli pewną (choc przeważajacą) ich część.

    Wyrażenie "kobieta bezpłodna" oznacza kobiete bezpłodną, a nie taką, która ma
    trudności z zajściem w ciążę. Nie wiem ile masz lat (chyba jednak niewiele) i
    czy masz żonę/dziewczynę (chyba jednak nie). Może kiedyś się dowiesz, że w
    wyniku niektórych chorób, np. nowotworów, kobieta nie może zajść w ciażę, bo
    jest to po prostu niemożliwe.
  • peks11 30.04.06, 20:55
    Ja ci powiem tak mam 25 lat swoje juz przezylem a co do kobiet bezplodnych nawet
    calkowicie to i tak ich szansa na zajscie w ciaze statystycznie jest wieksza niz
    par homoseksualnych (w pojeciu takim ze kobieta z kobieta lub mezczyzna z
    mezczyznza) a takie uogolnianie grup to wlasnie jest tworzenie stereotypow a
    politycznie jeste liberalnym prawicowcem nie homo lub ksenoofobem bo dla mnie to
    jest duza roznica chocby calkiem inaczej brzmi a o znaczeniu tych slow nie wspomne
  • block_buster 30.04.06, 16:07
    Drodzy anafabeci, ortografia się kłania!!!
  • eutrapelia 30.04.06, 14:10


    indeed4 napisał:

    > Homoseksualizm to orientacja seksualna, a nie dewiacja.

    Czy zoofilia i nekrofilia to są jeszcze zboczenia czy juz orientacje?
    --
    Panie redaktorze, pan jest nie tylko dziennikarzem, ale i wybitnym politykiem
    (A.Lepper do T. Lisa, PolSat)
  • bob_l 30.04.06, 15:26
    Homoseksualizm był kiedyś uważany za zboczenie. Teraz mówi się o orientacji.
    Kiedyś, w prztszłości, w marszu równości będzie się mówić o orientacji
    seksualnej "zoofilia". Oni łatwo i szybko poszerzają horyzonty wolności. MW po
    dobrze wykonanej robocie powinna iść zgodnie z prawem do więzienia.
    No i mam problem.
  • auto258374 01.05.06, 14:45
    Dokładniej, homoseksualizm był zboczeniem do 1973 roku, kiedy Amerykańskie
    Stowarzyszenie Psychiatryczne pod naciskiem lobby gejowskiego urządziło
    głosowanie. W tym głosowaniu przegłosowano (8% procentami), że już zboczeniem
    nie jest. Parę lat później wybuchła epidemia AIDS i amerykańscy psychiatrzy
    zaczęli się zastanawiać czy dobrze zrobili...

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • ppo 30.04.06, 15:27
    Jedyną tradyją, jaką oni znają jest tradycja nazistowskich Niemiec, a kulturą-
    subkultura wiejskich drecholi. Śmieszne jest zestawienie tych słów z młodzieżą
    wszechKolską (podobno wypić też lubią).
  • peks11 30.04.06, 21:06
    Widzisz ty tez mylisz pojecie dres a skinhead to roznica
    a co do wypicia to nie sa odosobnieni w kazdej grupie sie pije (nie liczac AA)
    czy by to byli policjanci geje czy spadochroniaze!!
  • nacjonalista.org 30.04.06, 16:08
  • pilsko1 30.04.06, 16:12
    Wypalić ogniem tę faszystowską zarazę, wdeptać w ziemię!
  • peks11 30.04.06, 21:03
    I tu mamy czysty w 100% przejaw tolerancji Buhahaha ja nie rozumie jestes taki
    sam jak ci kturych chcesz zagazowac a nawet gorzej bo oni sa grozni a ty tylko
    smieszni oni maja argument strach a ty smmiech???????
  • bekon6 30.04.06, 22:52
    bedzie je mialo jak wroble beda wazyc 1kg
  • bekon6 30.04.06, 23:10
    w warszawie beda granaty
  • li-mu-bai 30.04.06, 23:26
    Jeśli przytoczone przez Ciebie dane mają świadczyć o uzasadnieniu dyskryminacji homoseksualistów, to co w takim razie z lesbijkami? One praktycznie nie zarażają się wirusem HIV. Czy w takim razie lesbijki są dla Ciebie w porządku, a geje nie?

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 01.05.06, 09:18
    Zakażenie HIV między lesbijkami jest praktycznie niespotykane. Z punktu widzenia
    rozprzestrzeniania HIV lesbijkom nie można tutaj nic zarzucić. Męskim homo
    natomiast jak najbardziej - to właśnie oni odpowiadają za przytoczone
    statystyki, a nie lesbijki.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 30.04.06, 23:27
    Halo, halo!
    Czy jest jakiś admin na sali? Zabanujcie w końcu tego idiotycznego spamera o
    nicku auto 258374, bo przez niego nie tylko nie można rozmawiać, ale i myśleć
    nie można. W kółko powtarza jedną mantrę i jest nudny jak flaki z olejem...

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • auto258374 01.05.06, 09:19


    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • auto258374 01.05.06, 09:24
    Środowiska gejowskie starają się ukrywać te statystyki, bo rzekomo "psują one
    klimat". W rzeczywistości pokazują one, że epidemia AIDS< która zaczęła się w
    latach 80-tych od środowiska gejów, teraz do niego wróciła. W Europie Zachodniej
    to właśnie męscy homoseksualiści są ponownie największym rozsadnikiem HIV i
    innych chorób wenerycznych (syfilis z 5% w 1999 skoczył do 60% w 2003 w tym
    środowisku).

    Dane za Instytutem Roberta Kocha.

    W Niemczech zyje 49.000 (39.500 mezczyzni + 9.500 kobiety) zarazonych HIV i
    chorych na Aids, z tego:
    -31.000 zinfekowanych i chorych to mezczyznie majacy seks z mezczyznami.
    -5.500 zarazila sie na drodze heteroseksualnych kontaktow
    -6.000 na drodze brania dozylnego narkotykow
    - 600 transfuzje krwi

    Daje to 600 nosicieli na milion mieszkańców. Ponad 370 z nich to geje.

    Nowe infekcje w 2005:
    ogolnie 2.600 , z tego (2.250 mezczyzn i 350 kobiet) z tego:
    70% to mezczyzni, majacy seks z mezczyznami
    20% zarazila sie HIV na drodze heteroseksualnych kontaktow.
    9% w wyniku brania dozylnego narkotykow.

    W 2003 roku liczba zakażeń HIV w środowisku męskich homoseksualistów wynosiła
    50%. W ciągu dwóch lat wzrosła aż o 20%.

    Dla porównania, w "faszystowskiej Polsce" (słowa Roberta Biedronia) liczba
    zarejestrowanych nosicieli (w Niemczech też mówimy tylko o zarejestrowanych)
    wynosi ok. 10 tys., co daje 200 nosicielni na milion mieszkańców. Trzy razy
    mniej niż w Niemczech.

    Koszt leczenia jednego nosiciela HIV terapią HAART wynosi grubo ponad 4000 zł
    miesięcznie.

    www.rki.de/nn_334076/DE/Content/Infekt/EpidBull/Archiv/2005/47__05,templateId=raw,property=publicationFile.pdf/47_05

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 01.05.06, 09:53
    Czy naprawdę nie możecie zabanować tego pomyleńca auto258374? Po raz dziesiąty
    wrzuca swój spam w tym wątku - litości!

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • nacjonalista.org 01.05.06, 10:04
    --------------------------------------------------------------------------------
    Środowiska gejowskie starają się ukrywać te statystyki, bo rzekomo "psują one
    klimat". W rzeczywistości pokazują one, że epidemia AIDS< która zaczęła się w
    latach 80-tych od środowiska gejów, teraz do niego wróciła. W Europie Zachodniej
    to właśnie męscy homoseksualiści są ponownie największym rozsadnikiem HIV i
    innych chorób wenerycznych (syfilis z 5% w 1999 skoczył do 60% w 2003 w tym
    środowisku).

    Dane za Instytutem Roberta Kocha.

    W Niemczech zyje 49.000 (39.500 mezczyzni + 9.500 kobiety) zarazonych HIV i
    chorych na Aids, z tego:
    -31.000 zinfekowanych i chorych to mezczyznie majacy seks z mezczyznami.
    -5.500 zarazila sie na drodze heteroseksualnych kontaktow
    -6.000 na drodze brania dozylnego narkotykow
    - 600 transfuzje krwi

    Daje to 600 nosicieli na milion mieszkańców. Ponad 370 z nich to geje.

    Nowe infekcje w 2005:
    ogolnie 2.600 , z tego (2.250 mezczyzn i 350 kobiet) z tego:
    70% to mezczyzni, majacy seks z mezczyznami
    20% zarazila sie HIV na drodze heteroseksualnych kontaktow.
    9% w wyniku brania dozylnego narkotykow.

    W 2003 roku liczba zakażeń HIV w środowisku męskich homoseksualistów wynosiła
    50%. W ciągu dwóch lat wzrosła aż o 20%.

    Dla porównania, w "faszystowskiej Polsce" (słowa Roberta Biedronia) liczba
    zarejestrowanych nosicieli (w Niemczech też mówimy tylko o zarejestrowanych)
    wynosi ok. 10 tys., co daje 200 nosicielni na milion mieszkańców. Trzy razy
    mniej niż w Niemczech.

    Koszt leczenia jednego nosiciela HIV terapią HAART wynosi grubo ponad 4000 zł
    miesięcznie.

    www.rki.de/nn_334076/DE/Content/Infekt/EpidBull/Archiv/2005/47__05,templateId=ra
    w,property=publicationFile.pdf/47_05

  • eryk2 01.05.06, 10:14
    Masz rozdwojenie jaźni, biedaku? Najpierw pisałeś ten spam z dziesięć razy pod
    innym nickiem, teraz używasz kolejnego i zaraz będą następne? Ilu was tam
    siedzi w jednej nędznej powłoce cielesnej siedemnastolatka? Dwudziestu? Biedny
    jesteś - schizofrenia to straszna rzecz.

    --
    "Największym niebezpieczeństwem jest teraz dla Polski spisek Niemiec, Rosji i
    Białorusi"
    (słuchacz Zygmunt z Warszawy w Radiu Maryja, 29.04.06)
  • li-mu-bai 01.05.06, 11:15
    Jeśli cytować dane statystyczne, to wypadałoby to zrobić w pełni przedstawiając cały obraz sytuacji. Jeśli przedstawia się tylko dane w Niemczech nie mówiąc nic o reszcie Europy, to dokonuje się manipulacji. W całej Europie, droga kontaktów heteroseksualnych dominuje i cały czas wzrasta od 7,6% w 1986 roku do ponad 42% w 2003 roku. W tym samym czasie zmnienił się odsetek zakażeń na drodze homo- i biseksualnej (z 60% do 20%). Czy to oznacza według Ciebie, że musimy się bliżej przyjrzeć kontaktom heteroseksualnym? A może ich zakazać, jako główne źródło zakażeń HIV? W Afryce nigdy droga kontaktów homoseksualnych nie odgrywała żadnej roli, zdecydowana większość zakażeń następuje wśród osób heteroseksualnych. Co w związku z tym mamy robić? Potępiać tylko heteroseksualnych Afrykańczyków, a może drogą analogii, którą stosujesz (geje w Niemczech = wszyscy geje na świecie) potępić wszystkich heteroseksualistów?
    A manipulacji przez Ciebie (Was?) dokonanej można się przekonać czytając raport EuroHIV. Poniżej obszerne cytaty.

    W przypadku mężczyzn częstość przenoszenia (transmisji) wirusa drogą kontaktów heteroseksualnych również wzrosła. Kontakty homo- i biseksualne wyraźnie dominowały wśród ogólnej liczby transmisji wirusa drogą kontaktów seksualnych aż do wczesnych lat 90-tych, przy czym ponad 80% przypadków przeniesienia wirusa na drodze kontaktów seksualnych przypisywano kontaktom homo- i biseksualnym w 11 na 15 branych pod uwagę krajów. Jednak w 2003 roku w 12 na 15 krajów, udział kontaktów homo- i biseksualnych w ogólnej liczbie przypadków transmisji HIV na drodze kontaktów seksualnych wynosił poniżej 50%.
    Jedynie w Niemczech kontakty homo- lub biseksualne cały czas odpowiadają za ponad 80% przypadków przypadków transmisji wirusa w całym badanym okresie. Niemcy pozostają jedynym krajem, gdzie kontakty homo- i biseksualne są wciąż najważniejszą kategorią uwzględniając nowo zdiagnozowane przypadki badane w latach, gdzie były dostępne odpowiednie dane.

    I ogólnie:

    W 2003 roku ponad 40% przypadków nowo zdiagnozowanego AIDS w 25 krajach Unii Europejskiej przypisywano kontaktowi heteroseksualnemu. Około 30% nowych przypadków zarażenia wynikało z dożylnego stosowania narkotyków, a poniżej 20% z kontaktów homo/biseksualnych. Te trzy kategorie transmisji odpowiadały za ponad 90% przypadków. Jednak względny udział tych trzech głównych kategorii, na drodze których następuje transmisja zmienił się znacznie w 25 krajach Unii pomiędzy 1985 a 2005 rokiem. W 1985 roku około 60% wszystkich nowych przypadków transmisji (wirusa) następowało na drodze kontaktów pomiędzy mężczyznami homo- lub biseksualnymi, ta liczba spadła znacznie od tamtego czasu i wynosi obecnie ok. 20%. W tym samym czasie udział transmisji (wirusa) na drodze kontaktów heteroseksualnych cały czas rośnie od 7,6% w 1986 roku do prawie 42% w 2003 roku.

    źródło: www.eurohiv.org

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • nacjonalista.org 01.05.06, 10:11
  • li-mu-bai 01.05.06, 11:18
    Jeśli cytować dane statystyczne, to wypadałoby to zrobić w pełni przedstawiając cały obraz sytuacji. Jeśli przedstawia się tylko
    dane w Niemczech nie mówiąc nic o reszcie Europy, to dokonuje się manipulacji. W całej Europie, droga kontaktów heteroseksualnych
    dominuje i cały czas wzrasta od 7,6% w 1986 roku do ponad 42% w 2003 roku. W tym samym czasie zmnienił się odsetek zakażeń na
    drodze homo- i biseksualnej (z 60% do 20%). Czy to oznacza według Ciebie, że musimy się bliżej przyjrzeć kontaktom
    heteroseksualnym? A może ich zakazać, jako główne źródło zakażeń HIV? W Afryce nigdy droga kontaktów homoseksualnych nie odgrywała
    żadnej roli, zdecydowana większość zakażeń następuje wśród osób heteroseksualnych. Co w związku z tym mamy robić? Potępiać tylko
    heteroseksualnych Afrykańczyków, a może drogą analogii, którą stosujesz (geje w Niemczech = wszyscy geje na świecie) potępić
    wszystkich heteroseksualistów?
    A manipulacji przez Ciebie (Was?) dokonanej można się przekonać czytając raport EuroHIV. Poniżej obszerne cytaty.

    W przypadku mężczyzn częstość przenoszenia (transmisji) wirusa drogą kontaktów heteroseksualnych również wzrosła. Kontakty homo- i
    biseksualne wyraźnie dominowały wśród ogólnej liczby transmisji wirusa drogą kontaktów seksualnych aż do wczesnych lat 90-tych,
    przy czym ponad 80% przypadków przeniesienia wirusa na drodze kontaktów seksualnych przypisywano kontaktom homo- i biseksualnym w
    11 na 15 branych pod uwagę krajów. Jednak w 2003 roku w 12 na 15 krajów, udział kontaktów homo- i biseksualnych w ogólnej liczbie
    przypadków transmisji HIV na drodze kontaktów seksualnych wynosił poniżej 50%.
    Jedynie w Niemczech kontakty homo- lub biseksualne cały czas odpowiadają za ponad 80% przypadków przypadków transmisji wirusa w
    całym badanym okresie. Niemcy pozostają jedynym krajem, gdzie kontakty homo- i biseksualne są wciąż najważniejszą kategorią
    uwzględniając nowo zdiagnozowane przypadki badane w latach, gdzie były dostępne odpowiednie dane.

    I ogólnie:

    W 2003 roku ponad 40% przypadków nowo zdiagnozowanego AIDS w 25 krajach Unii Europejskiej przypisywano kontaktowi
    heteroseksualnemu. Około 30% nowych przypadków zarażenia wynikało z dożylnego stosowania narkotyków, a poniżej 20% z kontaktów
    homo/biseksualnych. Te trzy kategorie transmisji odpowiadały za ponad 90% przypadków. Jednak względny udział tych trzech głównych
    kategorii, na drodze których następuje transmisja zmienił się znacznie w 25 krajach Unii pomiędzy 1985 a 2005 rokiem. W 1985 roku
    około 60% wszystkich nowych przypadków transmisji (wirusa) następowało na drodze kontaktów pomiędzy mężczyznami homo- lub
    biseksualnymi, ta liczba spadła znacznie od tamtego czasu i wynosi obecnie ok. 20%. W tym samym czasie udział transmisji (wirusa)
    na drodze kontaktów heteroseksualnych cały czas rośnie od 7,6% w 1986 roku do prawie 42% w 2003 roku.

    źródło: www.eurohiv.org

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 01.05.06, 14:42
    > W całej Europie, droga kontaktów heteroseksualnych
    > dominuje i cały czas wzrasta od 7,6% w 1986 roku do ponad 42% w 2003 roku.

    Manipulacją jest podawanie średniej z całej Europy. Takie dane jak podajesz
    wychodzą jeśli weźmiesz dane z UK (homo 48%), Niemiec (w EuroHIV 2003 50%, RKI
    2005 70%) i policzysz średnią z krajami gdzie dominują zakażenia przez igły
    (Polska) albo hetero (Obwód Kaliningradzki).

    Jeśli weźmiesz dane z całego świata to oczywiście również wyjdzie, że "AIDS jest
    chorobą heteroseksualistów", bo Afryka (83% heter) i Rosja (70% hetero) znacznie
    podbiją statystyki na rzecz hetero. Taką manipulacje zastosowało m.in.
    Porozumienie Lesbijek:

    poland.indymedia.org/pl/2006/03/19452.shtml
    Ale my mieszkamy w Europie, a nie w Rosji, Afryce. Różnice kulturowe między
    Polską a Niemcami są na tyle istotne, że nie można ich ignorować rozpatrując
    problem epidemii AIDS.

    W związku z tym nas interesują dane epidemiologiczne naszych najbliższych
    sąsiadów, ponieważ to właśnie od niemieckich gejów dostają pieniądze polskie
    organizacje gejowskie (Fundacja Równości, Kampania Przeciwko Homofobii):

    poland.indymedia.org/pl/2006/03/19119.shtml
    Ciekawym przypadkiem są Czechy (wg EuroHIV 53% homo), bo jest to kraj, który do
    1989 miał odsetek podobny jak Polska, ale dzięki bliskości Niemiec i słabej
    pozycji Kościoła w ciągu ostatnich kilku lat Czechy stały się burdelem Europy.
    Wg Alertnet za gwałtowny wzrost zachorowań na HIV w Czechach odpowiadają głównie
    nieletnie, męskie prostytutki z Pragi. Ich klientami są głównie "wujkowie" z
    Niemiec, Holandii itp.

    Mnie niepokoi również europejska strategia walki z epidemią AIDS. Jest do tego
    stopnia poprawnie polityczna, że przed walką z epidemią stawia ochronę praw
    mniejszości seksualnych (sic!) oraz zagwarantowanie darmowego dostępu do
    leczenia. Żeby się nie rozpisywać, poczytaj sobie tutaj:

    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Zesp%C3%B3%C5%82_nabytego_niedoboru_odporno%C5%9Bci#Profilaktyka_HIV.2FAIDS
    Dodajmy jeszcze, że właśnie dzięki obecnej polityce liczba zakażeń HIV wśród
    gejów w Niemczech wzrosła z 50% w 2003 roku do 70% w 2005 roku. Dzięki darmowemu
    leczeniu geje traktują HIV jako lekką, przewlekłą chorobę, z którą można łatwo
    żyć, tylko trzeba codziennie łykać darmowe tabletki.

    Dlatego od dwóch lat obserwuje się wyraźny trend *rezygnowania* z prezerwatyw,
    co oczywiste, bo prezerwatywy nie są ani wygodne ani tanie, jeśli ma się wielu
    partnerów (w Polsce partnera zmienia co miesiąc 80% gejów).

    Zgodzisz się chyba, że zachodzi korelacja pomiędzy niskim odsetkiem zakażeń homo
    w nie kochającej pedalstwa Polsce, a wysokim odsetkiem w Niemczech, które muszą
    ich kochać?

    Oczywiście słowo "darmowe", którego używam powyżej jest ironiczne. Leczenie
    jednego nosiciela HIV terapią HAART kosztuje ponad 1000 EUR miesięcznie. Czyli
    Niemcy wydają na ich utrzymanie przy życiu 30 mln euro miesięcznie (30 tys
    gejowskich nosicieli). Ciekawe jak długo ich budżet to wytrzyma i ciekawe, kto d
    a nam pieniądze na leczenie jeśli i u nas krzywa zakażeń wśród gejów zacznie się
    wznosić dzięki działaniom KPH i innych sponsorowanych przez Niemców firm?

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • auto258374 01.05.06, 15:06
    W Polsce i w Europie leczenie HIV jest refundowane. Nosiciel HIV nic nie płaci
    za lekarstwa, czyli de facto podtrzymywanie go przy życiu i zapobieganie
    rozwojowi pełnoobjawowego AIDS. Nie oznacza to, że pieniądze na tą terapię
    spadają z nieba - pochodzą one z budżetu państwa. Leczenie jednej osoby
    zarażonej HIV tzw. terapią HAART kosztuje grubo ponad 1000 euro na miesiąc (sic!).

    Otóż na stronie www.aids.gov.pl można znaleźć dość kuriozalny dokument - nową
    strategię Unii Europejskiej co do walki z AIDS. Dlaczego kuriozalny? Dlatego, że
    w tych zaleceniach słowo "edukacja" pada tylko jeden raz (i bez wspomnienia ani
    słowem jakiego rodzaju edukacja), w długim akapicie opisujące o wiele obszerniej
    promocję stosowania prezerwatyw, zwiększenia dostępności terapii oraz tak
    ciekawe aspekty "walki z HIV" jak... walka o prawa mniejszości seksualnych (co
    ma piernik do wiatraka?). I tak przez czternaście stron.

    Z dokumentu tego wynika jednoznacznie, że europejska strategia "walki" z
    epidemią AIDS ma mieć profil politycznie poprawny aż do bólu. To znaczy, edukcja
    oraz przypominanie o skuteczności wierności oraz absynencji seksualnej są z
    jakiegoś powodu pominięte, zamiast tego należy promować stosowanie prezerwatyw
    oraz - uwaga! - zwiększyć dostępność terapii (proszę pamiętać, 1000 euro
    miesięcznie na osobę). Dodatkowo, walka z AIDS nie może w żaden sposób kolidować
    z prawami mniejszości seksualnych, co też jest dość ciekawym zapisem jak na
    strategię walki z epidemią.

    Co do stosowania prezerwatyw, to oczywiście sa one skuteczne (98%), pod
    warunkiem, że się je stosuje. Tymczasem w Europie Zachodniej przynajmniej od
    trzech lat obserwuje się trend zupełnie odwrotny - w środowiskach gejowskich
    rezygnuje się z prezerwatyw.

    Główną przyczyną jest zmniejszenie strachu przed HIV, który jest - dzięki
    wysokiej dostępności terapii - traktowany jako niezbyt dokuczliwa dolegliwość i
    do tego leczona za darmo (tylko trzeba codziennie łykać tabletki). Rezultaty
    widać - w Niemczech w środowiskach gejowskich liczba zakażeń HIV w ciągu kilku
    lat wzrosła do ponad 50% (Czechy 53%, UK 48%) w 2003 roku, a syfilisem do z 5% w
    1999 do 60% w 2004 - dane za Alertnet i EuroHIV. Trend ten jest niezwykle silny
    w Niemczech - w 2005 roku geje odpowiadali już za 70% zakażeń HIV, co oznacza
    skok aż o 20% w ciągu dwóch lat (dane za Instytutem Roberta Kocha).

    Przypomnij sobie teraz koszt tej terapii i policz koszty społeczne tego trendu.

    Nawiasem mówiąc wynika z tego że, ubiegłoroczna kampania bannerowa Krajowego
    Centrum ds AIDS ("abstynencja, wierność, prezerwatywy") była całkowicie
    "nieeuropejska" bo promowała tak "niemodne" metody walki jak absynencja czy
    wierność, co zapewne Unia mogłaby uznać za sprzeczne z wartościami europejskimi
    i prawami mniejszości. Czy jednak Polskę stać na znaczący wzrost liczby
    nosicieli HIV i skąd weźmiemy pieniądze na ich leczenie?

    Nie jestem bynajmniej słuchaczem Radia Maryja, co parę osób na forum starało mi
    się kilkukrotnie zarzucić w pierwszym odruchu personalnego atakowania osoby
    głoszącej poglądy nie pasujące do europejskich trendów intelektualnych. Jestem
    zwolennikiem pragmatyzmu oraz patrzenia na liczby i uzależniania strategii od liczb.

    Unia Europejska ten pragmatyzm zaburza, eliminując z powodów czysto politycznych
    takie elementy profilaktyki HIV/AIDS jak edukcja, mówiąca wprost że
    najskuteczniej przed HIV zabezpiecza nie tylko prezerwatywa, ale także
    abstynencja i wierność. Jeszcze raz powtórzę, eliminacja tych elementów ze
    strategii europejskiej jest działaniem czysto politycznym. Zamiast tego stawia
    się na zwiększanie dostępności darmowego leczenia, które tylko powiększa
    poczucie bezkarności w grupach ryzyka i ze względu na ogromne koszty jest w
    stanie zarżnąć budżet każdego państwa socjalistyczno-opiekuńczego. Zwłaszcza
    ledwo zipiący jak w przypadku większości krajów Unii.

    Jeśli ktoś nie nadal wierzy w skuteczność edukowania w zakresie tak
    "staromodnych" wartości to wystarczy zobaczyć na przykłady państw, którym udało
    się powstrzymać epidemię AIDS, jak Uganda.

    W 1991 roku w Ugandzie zakażonych HIV było ponad 21% osób w wieku 15-24, a w
    całej populacji 15%. Były to wartości podobne jak w reszcie Afryki. W latach
    1992-94 prezydent Joweri Museweni wprowadził ogólnonarodową strategię walki z
    AIDS, której podstawowymi elementami była edukacja i promocja prezerwatyw.
    Jeszcze raz: edukacja i promocja stosowania prezerwatyw.

    W 1997 roku zauważono pierwsze oznaki spadku liczby nowych zakażeń. W 1998
    pierwszy parametr (osoby w wieku 15-24) spadł ponad dwukrotnie (z 21% do 9,7%),
    a w 2001 średnia narodowa spadła do 5% (dane UNAIDS). W 2004 i 2005 roku dwa
    instytuty skrytykowały te wyniki, twierdząc że w rzeczywistości są one wyższe,
    ale ich wyniki z kolei zostały skrytykowane jako niereprezentatywne przez
    UNAIDS. Niezależnie od tego ile dokładnie wynoszą te liczby, radykalny spadek i
    odwrócenie krzywej epidemii jest w Ugandzie faktem.

    Napiszę jeszcze o edukacji w Ugandzie. Jej podstawowymi elementami były rzeczy
    wprost obrzydliwe dla każdego prawdziwego Europejczyka - promocja abstynencji
    seksualnej do ślubu (moda na dziewictwo) oraz wierność małżeńska po ślubie.
    Podstawą były proste, zrozumiałe dla każdego komunikaty - powstrzymaj się od
    seksu do ślubu, po ślubie bądź wierny/wierna. Jeśli masz wielu partnerów zawsze
    używaj prezerwatywy - ten komunikat promowano np. wśród kierowców tirów. Były i
    inne elementy, analizę ugandyjskiej strategii można znaleźć np. na stronie AVERT.

    Strategia ta sprawdziła się nie tylko w Ugandzie - stosowała ją z dobrymi
    rezultatmi m.in. Brazylia i parę innych państw. Dla porównania - większość
    sąsiadów Ugandy, którzy stosowali tylko programy pomocowe oparte o darmowe
    (czytaj: stare lub wybrakowane) prezerwatywy z Zachodu ma krzywą zakażeń pnącą
    się stabilnie w górę od wielu lat.

    Strategia unijna jest ze względów politycznych upośledzona, ponieważ przesuwa
    równowagę tylko na stosowanie prezerwatyw oraz stawia na zwiększenie dostępności
    darmowej terapii, co dodatkowo stwarza poczucie bezkarności i zmniejsza
    motywację do profilaktyki. Dodam, że ugandyjska kampania również została w
    ostatnich latach upośledzona ze względów politycznych - pod naciskiem
    organizacji religijnych zaczęto promować tylko abstynencję, co jest również
    naruszeniem zasady pragmatyzmu. Kampania polskiego Centrum ds AIDS jak na razie
    znajduje się dokładnie po środku, z czego można się tylko cieszyć.

    Dziękuję za uwagę i zapraszam do dyskusji.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 01.05.06, 16:40
    Nie ja podaję te dane, tylko EuroHIV (na to źródło również się powołujesz), a średnia jest wyliczona na podstawie wszystkich monitorowanych krajów a. Co ja na to poradzę, że w Europie Wschodniej dominuje "igła" lub kontakty "hetero" i nie zgadza się to z Twoją koncepcją. Czy biorąc na serio Twoją koncepcję "manipulatorskiej średniej" można potępiać homoseksualistów w Niemczech, a chwalić homoseksualistów np. w Afryce subsaharyjskiej czy w przytoczonym przez Ciebie obwodzie kaliningradzkim, z tego powodu, że tam zakażenia drogą homo przenoszą się albo w znikomym stopniu, albo w stopniu znacznie mniejszym niż wśród osób heteroseksualnych. Czy należy potępić (idąc tropem Twojego myślenia) seks heteroseksualny w tych krajach? Jak się mają pieniądze otrzymywane od niemieckich organizacji gejowskich na rozkład zakażeń HIV w Polsce?
    Co więcej, poza Niemcami w krajach zachodnioeuropejskich również przeważa droga "hetero". UK, to np. 65% nowych przypadków (nie wiem skąd wziąłeś "homo" 48%, to chyba jakaś kolejna manipulacja, czy możesz podać konkretne źródło?). Czy tak liberalny kraj dopuszczający związki homoseksualne i wielu lat przyjazny gejom, nie powinien mieć większej liczby zakażeń HIV drogą kontaktów "homo"? Tymczasem jest odwrotnie 4364 przypadki zakażeń "hetero" i 2115 "homo" w 2004 roku (w I półroczu 2005 odpowiednio 2 389 i 1 236 przypadki; podaję za raportem EuroHIV z 2004 roku, tabele 2 i 4). Organizacje gejowskie W Polsce otrzymują również pieniądze od "różowych" organizacji brytyjskich, czy należy się w związku z tym liczyć (biorąc pod uwagę koncepcje: przepływ pieniędzy = przepływ zakażeń) ze zwiększeniem częstości drogą zakażeń heteroseksualnych - bo taka kategoria dominuje w UK?
    I jeszcze więcej, na podstawie tego co podałem widać nie tylko średnią, ale i wyraźny trend: zdecydowanie maleje liczba zakażeń drogą "homo" a wzrasta i na wschodzie i na zachodzie Europy liczba zakażeń "hetero". Czy to też manipulacja? Przypomnę Twój pierwszy post: "W Europie Zachodniej
    to właśnie męscy homoseksualiści są ponownie największym rozsadnikiem HIV i
    innych chorób wenerycznych". Na podstawie danych z EuroHIV wniosek jest wręcz przeciwny: to heteroseksualiści są w Europie Zachodniej największym rozsadnikiem HIV. Jeśli twierdzisz inaczej to zsumuj wszystkie kraje Europy Zachodniej i przedstaw odpowiednie wyliczenia z podaniem źródła. Inaczej to pustosłowie. Podtrzymuję swoje zdanie o Twojej manipulacji. Niemcy to wyjątek, który świadomie podałeś, powołując się na stronę po niemiecku (mało internautów zna ten język), a Instytu Kocha zajmuje się tam właśnie Niemcami a nie całą Europą czy tez Europą Zachodnią. Mógłbyś od razu podać EuroHIV, uważni internauci wyczytają z przedstawionych tam statystyk zupełnie coś innego niż podałeś Ty.

    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 01.05.06, 19:45
    Czechy: 1996-2002 MSM 53%, dane za, przy okazji przypomniałem sobie też o
    Węgrach MSM 49%.

    Źródło: Mikl J, Sudar Z, Smith P, Bruckova M, Jedlicka J, Kastankova V, Tryzna,
    R, DeHovitz JA: HIV infections and high risk behaviors among patients attending
    an STD referral clinic in Prague, Czech Republic. Sex Transm Infect.
    1998;74:128-30.
    Cytowane np. tu:
    cira.med.yale.edu/events/directors/2005/directors_10_19_05.ppt
    "In Germany, among the
    43 000 individuals estimated to be living with HIV at
    the end of 2003,50% were infected through
    homosexual contact"
    "In the UK, an estimated 49 500 people were living with HIV
    at the end of 2002, a 20% increase over the previous
    year. Among infected people, 49% are heterosexual
    men and women (of whom 63% are African), 46%
    homosexual or bisexual men," (przepraszam, pomyliłem się o 2%)
    Inne: Grecja - 58% MSM, Islandia - 50% MSM, Luksemburg - 42% MSM, Holandia 53% MSM,
    Źródło: www.eurohiv.org/publications/2004/art_lancet_2004_364_83_94.pdf

    "A separate CDC analysis estimated men with male sex partners accounted for 64
    percent of early-stage syphilis cases in 2004, up from just 5 percent in 1999.
    Cities with large gay populations had some of the highest rises in syphilis
    cases, topped by San Francisco."
    www.alertnet.org/thenews/newsdesk/N08291782.htm
    > I jeszcze więcej, na podstawie tego co podałem widać nie tylko średnią, ale i w
    > yraźny trend: zdecydowanie maleje liczba zakażeń drogą "homo" a wzrasta i na ws
    > chodzie i na zachodzie Europy liczba zakażeń "hetero".

    Ja w Niemczech widzę trend odwrotny, a jest to kraj o populacji 80 mln, w którym
    żyje 49 tys nosicieli HIV, z czego 30 tys to geje.

    Oczywiście, możesz podać dane procentowe z Obwodu Kaliningradzkiego i
    argumentować na tej podstawie, że "hetero stanowią obecnie 70% zakażeń". Ale
    jest to oczywista manipulacja wobec faktu, że Obw. Kal. ma niecały milion
    populacji, czyli 80x mniej niż w Niemczech.

    Jeśli weźmiesz średnią MSM z Niemiec (70% za RKI) i Polski (12,5% za PZH) to
    wyjdzie 41%, co nie ma nic wspólnego ani z Niemcami ani z Polską. W ten sposób
    statystyki wszystkich krajów UE są rozmywane, co pokazuje choćby przykład Polski
    i Portugalii (gdzie powyżej 50% stanowią iniekcje dożylne). Wiadomo, że jeden i
    drugi kraj należy do raczej konserwatywnych, z czym wiąże się brak gejowskiego
    terroru tolerancji i żądań przyzwolenia na wszystko (np. ekshibicjonistyczne
    parady jak w Niemczech). Idą za tym liczby bezwzględne - w Polsce nosicieli HIV
    jest 200 na milion, a w Niemczech 600 na milion.

    Zobacz też jak bzdurnie jest liczone "total rate" i "predominant transmission
    group" w raporcie EuroHIV, tabela 1 na str. 3. Wynik w wierszu "total" to zwykła
    średnia policzona z odpowiedniej kolumny, nie uwzględniając oczywiście
    populacji. Innymi słowy, 10 mln Portugalia ze swoim IDU 64% ma taką samą wagę
    jak 82 mln Niemcy i 61 mln Francja. Dlatego uważam, że te statystyki są
    zafałszowane albo spartaczone.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 01.05.06, 20:44
    No tak, spodziwałem się tego: "statystyki są zafałszowane lub spartaczone". I Ty się nia nie powołujesz (myślę o EuroHIV)? Dziwne...
    Zamiast rzetelnej odpowiedzi na moje pytania kolejna, manipulatorska żonglerka liczbami. Przecież trzon Twojej argumentacji, to liczba nowych zakażeń HIV w Niemczech czyli zapadalność. Teraz (jeśli chodzi o UK) podajesz dane dotyczące chorobowości, czyli wszystkich przypadków choroby (również starych, z ubiegłych lat). Przecież te osoby, które zakaziły się w latach 90-tych czy nawet 80-tych, (na szczęście) żyją. W latach 80-tych większość zarażała się na drodze "homo".Nie pomyliłeś się zatem o 2% tylko (nie wiem czy celowo, czy z niewiedzy) podajesz liczbę wszystkich zakażeń a nie nowych zakażeń, co zupełnie zmienia wydźwięk tych danych. W UK odsetek nowych zakażeń w roku 2003 nabytych drogą heteroseksualną wyniósł 65%.
    Nowe zakażenia w krajach zachodnioeuropejskich wyglądają w roku 2004 tak (nie chciałeś tego podać, więc ja to zrobię): 11 126 przypadków nabytych drogą heteroseksualną i 5 991 przypadków nabytych drogą kontaktów homo/bi (cytuję za EuroHIV. Twoje twierdzenie, że głównym "rozsadnikiem infekcji HIV" w Europie Zachodniej są geje nie ma więc żadnych podstaw. Żeby nie było wąptliwości, podane liczby, to nie są żadne średnie, tylko liczba przypadków ogółem we wszystkich krajach Europy Zachodniej.
    Co do innych spraw: jak źródło, które pochodzi z 1998 może przedstawiać dane z lat 1996-2002 (to o Czechach). W przedstawionym przez Ciebie linku nie ma liczb, które przedstawiasz, jest tylko odnośnik do źródła, które podałeś i...zupełnie zaskakujący wniosek: chorobowosć HIV w Pradze jest niska! Natomiast względem innych chorób przenoszonych drogą płciową (czyli STD) wysoka! Ani słowa o gejach. Czytałeś chociaż to co mi przesłałeś? Nie wiem wmawiaj mi proszę, że na podstawie danych z Obwodu Kaliningradzkiego wysnuwam wniosek, że obecnie 70% zakażeń następuje drogą heteroseksualną. Nigdy czegoś takiego nie twierdziłem. Dane zbieram ze wszystkich badanych przez EuroHIV krajów. Ty natomiast bierzesz Niemcy, bo tak Ci akurat pasuje do twierdzenia i odrzucasz inne kraje, bo Ci nie nie zmieściły. To się nazywa statystyka...:) Ja wskazuje na inne niż Niemcy kraje o bardzo liberalnym podejściu do homoseksualizmu, w których wśród nowych zakażeń dominuje droga heteroseksualna i gdzie ten odsetek się zwiększa. Mówię i piszę (jeszcze raz) wyrażnie: nowych zakażeń, a nie wszystkich od początku świata. Takim krajem jest UK.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 01.05.06, 23:44
    > Ty natomiast bierzesz Niemcy, bo tak Ci akurat pasuje do twierdzenia i
    odrzucasz inne kraje, bo Ci nie nie zmieściły.

    Skomentuj te Niemcy najpierw. Dane RKI nie mogą być już bardziej wymowne,
    zwłaszcza jeśli przyrównasz je do danych z poprzednich lat.

    W pozostałych przypadkach (UK itd) bierzesz pod uwagę tylko "predominant
    transmission", tak jakby pozostałe kanały nie istniały.

    Polecam Twej uwadze następujące zdania z EuroHIV (str 2):

    "Among homosexual and bisexual men, HIV diagnoses increased in 2002
    (22%, from 2757 in 2001 to 3371 in 2002) after a slow
    decline in the previous years."

    "Since the late 1990s, striking
    increases in rates of syphilis and gonorrhoea and rises
    in HIV-related risk behaviours have occurred among
    homosexual and bisexual men in western Europe as well
    as in other parts of the industrialised world." (EuroHIV str 5)

    Zwróć przy tym uwagę, że jest to środowisko, które nawet według własnych,
    liberalnych deklaracji stanowi 3-5% całej populacji. Pomimo takiej nieliczności
    to środowisko generuje bezwzględnie tyle samo (w niektórych krajach trochę
    mniej, w niektórych trochę więcej) zakażeń HIV ile hetero. Jak wyjaśnisz - na
    czym mi bardzo zależy - tę rażącą nadreprezentację?

    Polecam również ten fragment, który sygnalizuje problem, który poruszałem w
    innym poście, tzn o odwrotnym od zamierzonego efekcie zwiększenia dostępności
    terapii HAART:

    "Mathematical modelling suggests that
    the effect of antiretroviral treatment on lowering
    transmission at the population level could be offset by
    an increase, even modest, in risk behaviour, and the net
    effect of these opposing forces on HIV incidence has
    been much debated."

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 02.05.06, 00:47
    Rozumiem, że zgadasz się z moimi poprzednimi uwagami, że zrozumiałeś różnicę między zapadalnością a chorobowością, i rozumiem, że nie doczekam się na dane dotyczące "gwałtownego" wzrostu zapadalności na zakażenie HIV w Czechach, no trudno. Próbujesz za to: albo wmawiać mi coś czego nie pisałem, albo kierować dyskusję na inne, bezpieczniejsze dla siebie tory. A ja z innymi wieloma wątkami poruszanymi przez Ciebie nie podejmowałem polemiki (to nie znaczy, że się z nimi zgadzam).

    Nie zwracam uwagi tylko na "predominant transmission". Zwracam jedynie uwagę, że to "predominant" jest coraz bardziej "predominant" :)

    Przypomnę Twoje poprzednie rozumowanie;
    na przykładzie Niemiec starałeś się wykazać,
    że w Europie Zachodniej (całej) cyt. "to właśnie męscy homoseksualiści są ponownie największym rozsadnikiem HIV".
    Widzę, że gdzieś wyparowało to twierdzenie i teraz spierasz się już tylko o to, czy wzrosła liczba nowych przypadków zakażeń HIV wśród homoseksualistów. Tak, nie spieram się - wzrosła liczba nowych zakażeń, ale jeszcze bardziej wzrosła liczba nowych przypadków nabytych drogą heteroseksualną, zatem to heteroseksualiści są teraz (używając Twojej krzywdzącej tę grupę retoryki) największym "rozsadnikiem HIV" w Europie Zachodniej.

    W tym samym artykule, który zacytowałeś w ostatnim poście czytamy: „Between 1997 and 2002, HIV diagnoses decreased gradually among injecting drug users (16%,
    from 623 to 522), but increased greatly in people infected through heterosexual contact (122%, from 2490 to 5526). Czyli zakażenia tą drogą wzrosły o aż 122% w ciągu 5 lat.

    Wyjaśnienie Twojego drugiego dylematu jest proste. Epidemia w Europie rozpoczęła się od homoseksualistów i narkomanów wstrzykujących leki dożylnie. Dzięki podjętym działaniom profilaktycznym spada liczba zakażonych w tych grupach na rzecz dominującej grupy osób heteroseksualnych. Myślę, że za jakiś czas wyrównają się proporcje i będziesz zadowolony, chyba że (mam wielką nadzieję) ruszą wreszcie na dużą skalę szczepienia i nie będziemy mieli o czym rozmawiać, czego sobie i Tobie życzę.


    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 04.05.06, 12:20
    > ię proporcje i będziesz zadowolony, chyba że (mam wielką nadzieję) ruszą wreszc
    > ie na dużą skalę szczepienia i nie będziemy mieli o czym rozmawiać,

    Salwarsan (lek na kiłę) wynaleziono 100 lat temu a tymczasem syfilis nadal nie
    dość że występuje powszechnie, to od kilku lat mamy do czynienia z nawrotem
    epidemii.

    Problemem nie jest uleczalność czy nieuleczalność, problemem jest powszechność
    niebezpiecznych praktyk seksualnych, promiskuityzmu oraz libertyńskiego stylu
    życia, które są nie tylko tolerowane ale wręcz promowane zarówno przez
    środowiska lewicowe jak i gejowskie.

    Nie przypadkiem SDPL maszerowało ramię w ramię w krakowskim Marszu Tolerancji w
    tym i w ubiegłym roku (a razem z nimi znany niemiecki pedofil Volker Bolk).

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • auto258374 04.05.06, 13:08
    Sorry nie Bolk tylko Volker Beck:

    www.pl.indymedia.org/pl/2006/05/20309.shtml
    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 04.05.06, 23:12
    Specjalnie daję ten tytuł, żeby zobrazować Twój sposób postępowania. Lubię się z Tobą spierać merytorycznie, przytaczać liczby i źródła, ale Ty poza meritum wpadasz w propagandę i erystykę.
    Stosujesz chwyt zwany: "mutatio controversiae", czyli zmiana tematu, na zasadzie mnożenia kolejnych wątków, które nijak się mają do głównego nurtu dyskusji. Co ma Bolk czy Volker Beck (zresztą hetero??) do liczby i statystyk zakażeń HIV? Kiedy nie dajesz sobie rady merytorycznie, wyciągasz rzekomo kompromitujące gejów wątki i walisz na całego. Ja nie stosuję tanich chwytów, a też mógłbym, tylko co to daje?

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 05.05.06, 11:07
    > Specjalnie daję ten tytuł, żeby zobrazować Twój sposób postępowania. Lubię się
    > z Tobą spierać merytorycznie, przytaczać liczby i źródła, ale Ty poza meritum w
    > padasz w propagandę i erystykę.

    Jak można dyskutować o ruchu gejowskim nie poruszając tematów propagandy i
    erystyki, jeśli szkieletem całego ruchu gejowskiego jest właśnie propaganda i
    erystyka?

    Popatrz na retorykę Parad Dumy/Równości/Tolerancji - na sam fakt dorabiania
    ideologii do praktyk seksualnych i publicznego ich manifestowania.

    Popatrz na ideologię ruchu "queer", który z odmienności robi ruch i filozofię, a
    następnie walczy o "zmianę stereotypów" i zniesienie "piętna odmienności".

    Popatrz na to jak wymusza się wypaczone znaczenie słowa "tolerancja" (z łac.
    "znosić", "wytrzymywać") i próbuje zmienić go na akceptację i afirmację, z
    którymi tolerancja nie ma nic wspólnego.

    Popatrz jak ukuto słowo "homofobia", sugerując na każdym kroku że każdy kto nie
    kocha ruchu gejowskiego cierpi na chorobę psychiczną (metoda rodem z ZSRR,
    Breżniewa może nie kochać tylko wariat).

    Popatrz jak manipulują danymi aktywiści gejowscy piszący o HIV/AIDS (np.
    ostatnia ulotka "Porozumienia Lesbijek").

    Popatrz wreszcie na artykuł od którego zaczęła się ta dyskusja, w którym z gejów
    robi się znowu osoby szalenie wrażliwe, higieniczne i generalnie lepsze,
    bogatsze i szczęśliwsze od całej reszty.

    Czy to nie jest propaganda?

    > Stosujesz chwyt zwany: "mutatio controversiae", czyli zmiana tematu, na zasadzi
    > e mnożenia kolejnych wątków, które nijak się mają do głównego nurtu dyskusji.

    Nie ma czegoś takiego jak główny nurt dyskusji. Ty stawiasz różne tezy, często
    nie wprost, ja z nimi dyskutuję. Dyskusję na temat HIV kontynuuję w innym wątku,
    wcale jej nie porzuciłem.

    > czy Volker Beck (zresztą hetero??)
    > Kiedy nie dajesz sobie rady merytorycznie, wyciągasz rzekomo kompromitujące ge
    > jów wątki i walisz na całego.

    Bolk to literówka, chodziło oczywiście o Becka.

    Przykro mi, ale Twoja argumentacja jest chybiona. To nie są przypadki "rzekomo"
    kompromitujące gejów. Są to przypadki, które wprost odpowiadają za takie a nie
    inne postrzeganie ruchu gejowskiego przez społeczeństwo, czego tenże ruch
    usilnie stara się nie zauważyć.

    Przypadki pedofilii w Kościele Katolickim oczywiście się zdarzają. Różnica
    polega jednak na tym, że w Kościele są one jednoznacznie nazywane wypaczeniem i
    złem.

    Natomiast ruch gejowski chętnie flirtuje z innymi "odmieńcami", ponieważ z tego
    środowiska się wywodzi i z tym ruchem identyfikują się jego uczestnicy, nawet
    jeśli elity ruchu gejowskiego deklarują co innego.

    Przykładem jest Volker Beck - zgodzisz się, że udział Niemca i Biedronia w
    paradzie ramię w ramię z uznanym adwokatem pedofilii daleki jest od jej
    potępienia, które obaj deklarują w wywiadach dla prasy?

    Przykładem jest Szwecja, w której zoofilię zalegalizowano równocześnie z
    homoseksualizmem i w której te dwa środowiska chętnie się przenikają. Kiedy
    luterański biskup śmiał je skrytykować i nazwać wprost "zboczeniami", to
    wspólnie wsadziły go do więzienia za "mowę nienawiści".

    Przykładem jest amerykańskie Masachussetts, w którym po wprowadzeniu przywilejów
    dla homoseksualistów te same środowiska walczą o legalizację i "zniesienie
    społecznego piętna" zoofilii.

    Niestety, jeśli się mówi "A" to trzeba powiedzieć "B".

    Jeśli głosimy ideologię, w której głównym celem życia jest zabawa ("gay"), brak
    ograniczeń i całkowita wolność, to logiczną konsekwencją jest to, że nie
    powinniśmy potępiać żadnych zboczeń.

    Nawet jeśli tę wolność ograniczymy kryterium "wszystko jest dozwolone co nie
    szkodzi innym", to jest to ograniczenie pozorne. Obecnie cały wysiłek ruchów
    pedofilskich (NAMBLA, książka Volkera Becka, strona WWW polskego "Misiaczka")
    idą właśnie w tym kierunku, żeby wykazać, że kontakty seksualne podstarzałych
    zboków z dziećmi wcale tym dzieciom nie szkodzą - i dlatego powinny być
    dozwolone. Zdanie o dosłownie tej wymowie znajduje się w cytowanej przeze mnie
    książce Becka.

    No i wreszcie, jeśli "wszystko jest dozwolone co nie szkodzi innym", to nie
    powinniśmy mieć też chyba nic przeciwko nekrofilom? Zapewne wielu gejów z
    oburzeniem stwierdzi w tym momencie, że nekrofilia jest obrzydliwym zboczeniem.

    Ale tym samym potwierdzą jednak istnienie innych niż pisane praw i zwyczajów,
    które pozwalają większości ludzi o niezaburzonej psychice instynktownie
    odróżniać rzeczy dozwolone od niedozwolonych, normalne od nienormalnych.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 05.05.06, 11:49
    Ja stawiam tezy? Jakie? Ja tylko obalam Twoje twierdzenie dotyczące gejów jako rzekomo głównego rozsadnika infekcji HIV w krajach Europy Zachodniej. To Ty chcesz dyskutować o ruchu gejowskim mnożąć wątki, podając stek danych (niesprawdzonych) przemieszanych ze swoimi opiniami (mocno dyskusyjnymi). Próbuję zilustrować Tobie a być może innym czytającym, że aby wydać sąd moralny trzeba najpierw sprawdzić fakty, a Ty masz najwyraźniej kłopot z ich interpretacją... Zająłem się jednym z tych "faktów", który powtarzasz ciągle na forum a który nawet w świetle Twoich ostatnich postów po prostu nie wytrzymuje próby weryfikacji.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 05.05.06, 12:43
    > To Ty chcesz dyskutować o ruchu gejowskim mnożąć wątki, podając stek danych
    (niesprawdzonych) przemieszanych ze swoimi opiniami (mocno dyskusyjnymi).

    Masz je jak na tapecie, możesz swobodnie wskazać, które są niesprawdzone bądź
    nieprawdziwe. Jeśli są dyskusyjne, to dyskutujmy.

    > Próbuję zilustrow
    > ać Tobie a być może innym czytającym, że aby wydać sąd moralny trzeba najpierw
    > sprawdzić fakty, a Ty masz najwyraźniej kłopot z ich interpretacją

    Dlaczego w takim razie jak ognia unikasz wydania osądu oraz zinterpretowania tak
    prostego faktu jakim są wyniki niemieckie?

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 05.05.06, 23:26
    No cóż, jeden z podanych przez Ciebie faktów sprawdził, zweryfikował i obalił poniżej kolega Eryk.
    Ja nie znam się na ruchu gejowskim. Sprawdzam natomiast faktyczne, merytoryczne podstawy Twoich mocno niepochlebnych sądów o gejach dotyczących zakażeń HIV. I wychodzi na to, że nie miałeś podstaw do kilkukrotnego ogłaszania na tym forum o powrocie epidemii HIV wśród gejów. To tyle i aż tyle.
    Co do Niemiec, przyczyn może być kilka:
    A. poluzowanie rygorów profilaktycznych
    B. wzrost zgłaszalności do poradni HIV i tym samym wykrycie niewykrytych wcześniej przypadków
    C. lepsza dostępność badań wykrywających zakażenie HIV
    D. imigranci (tak, tak) ale nie hetero, tylko homo (również z krajów afrykańskich).

    Oczywiście będziesz optował za przypadkiem A, a ja zastanawiam się nad pozostałymi możliwymi przyczynami. Gdybyś miał rację, gdyby wracała epidemia wśród gejów, to dlaczego tego wzrostu częstości nowych zakażeń wśród homo/bi nie obserwuje się w innych krajach zachodnich, w Holandii (tej gejowskiej Sodomie i Gomorze) obserwuje się nawet spadek, podobnie Grecji, Włoszech czy nawet UK. W innych krajach (np. Szwecji czy Norwegii) jak pokazałem w poście poniżej te wskaźnik nowych zakażeń znajduje się mniej więcej na stałym poziomie.


    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 06.05.06, 16:05
    > No cóż, jeden z podanych przez Ciebie faktów sprawdził, zweryfikował i obalił p
    > oniżej kolega Eryk.

    Owszem obalił że biskup (pisałem z pamięci), ale nie obalił zasadniczej tezy o
    tym że Szwedzcy homo-pefo-zoofile wsadzili go do więzienia za otwarte nazywanie
    ich zboczeńcami.

    > Oczywiście będziesz optował za przypadkiem A, a ja zastanawiam się nad pozostał
    > ymi możliwymi przyczynami.

    Potem się pozastanawiasz nad tymi hipotezami, najpierw pozastanawiaj się nad
    tymi faktami:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41062069&a=41370632
    Poruszałem je kilkukrotnie, ale wszyscy nabrali wody w usta (tak jak na dane
    niemieckie).

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 06.05.06, 16:15
    Owszem obalił że biskup (pisałem z pamięci), ale nie obalił zasadniczej tezy o
    > tym że Szwedzcy homo-pefo-zoofile wsadzili go do więzienia za otwarte
    nazywanie
    > ich zboczeńcami.

    Och, pisałeś o wiele większe głupstwa, które poprzednio litościwie
    przemilczałem. Np. że w Szwecji "przenikają się" (cokolwiek miałoby to znaczyć)
    środowiska homoseksualistów i zoofilów. Myślę, że z równą dozą
    prawdopodobieństwa mogę napisać, że jesteś ryżym transwestytą, który o 18.00
    wyskoczy w kabaretkach "na miasto". Trafiłem?

    --
    "Przyznanie mi Orderu Orła Białego oznacza, że Polska staje się krajem
    normalnym"
    (bp Ignacy Tokarczuk w Radiu Maryja, 04.05.2006)
    Biskupia dewiza: "W skromności NIKT mnie nie prześcignie!"
  • auto258374 06.05.06, 16:42
    Czy nie jest "przenikaniem się środowisk" fakt, że w ubiegłorocznej paradzie w
    Warszawie jednym z zaproszonych przez KPH gości był Volker Beck, znany niemiecki
    obrońca pedofilii i zwolennik jej legalizacji?

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 06.05.06, 16:54
    auto258374 napisał:

    > Czy nie jest "przenikaniem się środowisk" fakt, że w ubiegłorocznej paradzie w
    > Warszawie jednym z zaproszonych przez KPH gości był Volker Beck, znany
    niemieck
    > i
    > obrońca pedofilii i zwolennik jej legalizacji?

    Nie czytasz swoich wypowiedzi czy moich? Pisałeś, złotko, o przenikaniu się w
    Szwecji środowisk homoseksualistów i zoofilów. Udajesz Greka czy robisz z kogoś
    durnia, pardon, Szweda?

    --
    "Przyznanie mi Orderu Orła Białego oznacza, że Polska staje się krajem
    normalnym"
    (bp Ignacy Tokarczuk w Radiu Maryja, 04.05.2006)
    Biskupia dewiza: "W skromności NIKT mnie nie prześcignie!"
  • auto258374 08.05.06, 13:15
    Odpowiedź w tym wątku:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41062069&a=41450921
    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 05.05.06, 17:31
    auto258374 napisał:

    >Przykładem jest Szwecja, w której zoofilię zalegalizowano równocześnie z
    >homoseksualizmem i w której te dwa środowiska chętnie się przenikają. Kiedy
    >luterański biskup śmiał je skrytykować i nazwać wprost "zboczeniami", to
    >wspólnie wsadziły go do więzienia za "mowę nienawiści".

    Mijasz się z faktami, słoneczko. Po pierwsze, primo - nie biskup, tylko
    szeregowy pastor. Po drugie, primo - nie luterański, tylko zielonoświątkowy. Po
    trzecie, primo - nie krytykował zoofilii i homoseksualizmu, tylko porównał w
    trakcie kazania homoseksualizm do raka, którego należy wypalić, przez co
    nawoływał do nienawiści i prześladowań osób o pewnej orientacji seksualnej. Po
    czwarte, primo - po krótkim czasie został zwolniony.

    Przypomina mi to pytanie do Radia Erewań: "Czy to prawda, że Moskwie na Placu
    Czerwonym rozdają samochody?" Radio Erewań odpowiada: "To prawda, tylko nie w
    Moskwie - a w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym - a na Placu Rewolucji, nie
    samochody - tylko rowery i nie rozdają - a kradną. Poza tym wszystko się
    zgadza".

    Dyskusja z kimś takim jest bezcelowa (jeśli pozostałe agrumenty mają to samo
    podłoże i tak bliski związek z faktami)...

    --
    "żelazny kanclerz Bismarck szalał, niemalże wszczynając batalię przeciw
    chrześcijaństwu"
    (bp T.Płoski, 03.05.2006)
    Dlaczego polscy księża nie znają historii?
  • auto258374 06.05.06, 15:45
    Tak się składa, że dysponuję całym tekstem przemówienia tego pastora (Ake
    Green), za które został posadzony. Kłamstwem jest twierdzenie, że namawia do
    nienawiści. Nie namawia.

    Główne tezy jego wystąpienia, licznie wspieranego cytatami z Biblii, są takie,
    że zboczenie jest wyborem (a nie przeznaczeniem jak chcą geje), że
    homoseksualizm, zoofilia, kazirodztwo i pedofilia są zboczeniami (a nie
    orientacjami jak chcą geje) i że zboczenia można leczyć, tylko przede wszystkim
    trzeba chcieć.

    Zacytuj zatem fragment, w którym Green rzekomo "namawia do nienawiści wobec osób
    o pewnej orientacji seksualnej" jak byłeś to uprzejmy nazwać. Ja tego fragmentu
    nie mogę znaleźć.

    Istotnie, nie był to biskup i nie luterański, ale zgodzisz się chyba że nie są
    to parametry, które znacząco zmieniają wymowę tego zdarzenia?

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 06.05.06, 15:54
    Jeśli "wypalanie raka" nie jest wzywaniem do nienawiści... To tak, jak pewien
    mierny malarzyna z Wiednia wzywał kiedyś do odrobaczenia Niemiec, mając na
    myśli "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" - nie było w tym sladu
    nienawiści... Poza tym wiesz doskonale (a może i nie - stąd te konfabulacje),
    że sprawa w sądzie wcale nie dotyczyła zoofilów. tylko homoseksualistów.
    Przyjemnej jazdy samochodem po Placu Czerwonym w Moskwie!

    --
    "Przyznanie mi Orderu Orła Białego oznacza, że Polska staje się krajem
    normalnym"
    (bp Ignacy Tokarczuk w Radiu Maryja, 04.05.2006)
    Biskupia dewiza: "W skromności NIKT mnie nie prześcignie!"
  • auto258374 06.05.06, 16:23
    Napisałem:

    > Zacytuj zatem fragment, w którym Green rzekomo "namawia do nienawiści wobec
    osób o pewnej orientacji seksualnej" jak byłeś to uprzejmy nazwać. Ja tego
    fragmentu nie mogę znaleźć.

    Ponawiam swoją prośbę. Powtarzasz swoją mantrę o wypalaniu raka, co chyba
    sugeruje, że nigdy tego przemówienia nie czytałeś tylko powtarzasz to za jakimś
    portalem gejowskim? Ja czytałem, dlatego wydaje mi się że mam nieco szerszy
    pogląd na sprawę Greena.

    > że sprawa w sądzie wcale nie dotyczyła zoofilów. tylko homoseksualistów.

    Pomijając fakt, że zoofilia została zalegalizowana w Szwecji w tym samym roku co
    homoseksualizm (1944) i pod naciskiem tych samych kręgów, to sprawa sądowa
    Greena dotyczyła właśnie tego, że śmiał nazwać homoseksualizm zboczeniem i
    przyrównać je do zoofilii i innych, które również nazwał zboczeniami.

    Co do uroków szwedzkiej zoofilii to polecam ten artykuł. Biedne konie...

    www.thelocal.se/article.php?ID=1357&date=20050429
    > Przyjemnej jazdy samochodem po Placu Czerwonym w Moskwie!

    Gdybyś był kiedyś w Moskwie, to wiedziałbyś że Plac Czerwony jest praktycznie
    wyłączony z ruchu kołowego.

    > myśli "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" - nie było w tym sladu

    Próby podłączenia tutaj wątków nazistowsko-antysemickich możesz sobie darować.
    Chyba że jakiś nazista jesteś, to od razu powiedz.



    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 06.05.06, 16:38
    Współczuję ci - masz ewidentny kompleks Boga. Musisz mieć ostatnie i słowo oraz
    zakrzyczeć dyskutanta w każdym zdaniu, bo to ci daje poczucie, że masz rację.
    Po kolei więc:
    1. Ponawiam swoją prośbę. Powtarzasz swoją mantrę o wypalaniu raka, co chyba
    > sugeruje, że nigdy tego przemówienia nie czytałeś tylko powtarzasz to za
    jakimś
    > portalem gejowskim? Ja czytałem, dlatego wydaje mi się że mam nieco szerszy
    > pogląd na sprawę Greena.

    Szerszy pogląd to byś miał, jakbyś słyszał to kazanie albo był na rozprawie w
    sądzie. Na razie wszyscy korzystamy z zasobów internetowych, więc argumenty
    każdej strony są równie prawdziwe/fałszywe. Jeżeli za portal gejowski uważasz
    www.ekumenizm.pl, redagowany przez katolickiego publicystę, żonatego (z
    KOBIETĄ!) i dzieciatego dr. Tomasza Terlikowskiego, to jest to twój problem i
    terapeuty od nerwicy natręctw...

    2. > Pomijając fakt, że zoofilia została zalegalizowana w Szwecji w tym samym
    roku c
    > o
    > homoseksualizm (1944) i pod naciskiem tych samych kręgów, to sprawa sądowa
    > Greena dotyczyła właśnie tego, że śmiał nazwać homoseksualizm zboczeniem i
    > przyrównać je do zoofilii i innych, które również nazwał zboczeniami.

    Albo przeczysz sam sobie, albo byłeś dziś za długo na słońcu. Twierdziłeś, że
    Greena wpkakowali do ula geje z sodomitami, gdy tymczasem potwierdzasz, że
    chodziło o porównanie gejów do tych drugich (uznał m. in. w swym wieszczym
    natchnieniu, że homoseksualiści tak zdeprawują społeczeństwo, iż ludzie będa
    współżyć ze zwierzętami, gdy zaakceptują nieprześladowanie homo).

    3. > Gdybyś był kiedyś w Moskwie, to wiedziałbyś że Plac Czerwony jest
    praktycznie
    > wyłączony z ruchu kołowego.

    Jesteś strasznym smutasem - nie zrozumiałeś aluzji do starego dowcipu, który
    poprzednio cytowałem. Chodziło o prawdziwość twoich wypowiedzi godną Radia
    Erewań...

    4. > > myśli "ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej" - nie było w tym sladu
    >
    > Próby podłączenia tutaj wątków nazistowsko-antysemickich możesz sobie darować.
    > Chyba że jakiś nazista jesteś, to od razu powiedz.

    A tobie się wszystko kojarzy z antysemityzmem i filosemityzmem? Bo mnie
    chodziło o prosty przykład: jak się dziś pozwoli na atakowanie gejów (patrz:
    Młoda Wieś Polska), to jutro pójdą w ruch pałki na Murzynów, a potem na kobiety
    w spodniach i z umalowanymi paznokciami... Nie znasz tego mechanizmu w
    historii? To nie jesteś nazistą, jesteś tylko nieukiem socjo-politologicznym...

    --
    "Przyznanie mi Orderu Orła Białego oznacza, że Polska staje się krajem
    normalnym"
    (abp Ignacy Tokarczuk w Radiu Maryja, 04.05.2006)
    Biskupia dewiza: "W skromności NIKT mnie nie prześcignie!"
  • auto258374 06.05.06, 21:31
    > Szerszy pogląd to byś miał, jakbyś słyszał to kazanie albo był na rozprawie w
    > sądzie. Na razie wszyscy korzystamy z zasobów internetowych,

    Bynajmniej, ja korzystam z polskiego, papierowego tłumaczenia pełnego stenogramu
    kazania Greena oraz dodatkowo wywiadu z Greenem przeprowadzonego już po
    uwolnieniu go z zarzutów. Nie mów mi więc, że ten stenogram jest równie
    prawdziwy jak jakieś wyrwane i zniekształcone cytaty z Internetu.

    > www.ekumenizm.pl,

    Nie wiem co pisał ekumenizm.pl, ale sądząc z tego co cytujesz opierał się on na
    zniekształconych cytatach z kazania Greena, podobnie jak większość mediów - ten
    kawałek o wypalaniu raka jest tutajdość symptomatyczny.

    > Albo przeczysz sam sobie, albo byłeś dziś za długo na słońcu. Twierdziłeś, że
    > Greena wpkakowali do ula geje z sodomitami, gdy tymczasem potwierdzasz, że
    > chodziło o porównanie gejów do tych drugich (uznał m. in. w swym wieszczym
    > natchnieniu, że homoseksualiści tak zdeprawują społeczeństwo, iż ludzie będa
    > współżyć ze zwierzętami, gdy zaakceptują nieprześladowanie homo).

    Przeczytaj podany przeze mnie link do artykułu w szwedzkim The Local to
    zobaczysz, że duża część Szwedów widzi to dokładnie tak jak opisałeś, chociaż
    zapewne starałeś się ironizować.

    Nie oskarżam tutaj gejów o zdeprawowanie społeczeństwa, odpowiadają za to raczej
    zamroczeniu komunizmem szwedzcy lewacy, a geje i zoofile tylko popłynęli na fali
    ("ktoś w końcu dostrzegł że jesteśmy ubermensch").

    W przypadku Greena doniesienie do prokuratury złożyło szwedzkie RFSL (szwedzka
    organizacja homo-bi-trans), której członkowie również wielokrotnie wypowiadali
    się za utrzymaniem legalnej zoofilii i są w dobrych stosunkach z Volkerem
    Beckiem - wiesz jak to jest w tym środowisku, ręka rękę myje.

    Mam jednak złośliwą satysfakcję, obserwując tabelkę długu publicznego
    komunistycznej Szwecji:

    1977 - 10,4
    1980 - 43.3
    1985 - 139,0
    1990 - 116,0
    1992 - 351,0

    Dane w mld SEK, 1 SEK = 0,136 USD. Czyli 9 mln Szwecja ze swoimi bogactwami
    naturalnymi gdzieś w 1991 roku osiągnęła dwukrotnie większy poziom zadłużenia
    niż 40 mln Polska w 1980 roku, 9 lat przed upadkiem komunizmu z przyczyn
    ekonomicznych.

    > A tobie się wszystko kojarzy z antysemityzmem i filosemityzmem?

    Pierwszy poruszyłeś ten temat, w moich wypowiedziach nie padł on ani razu. Ty
    powtarzasz go już po raz drugi. Kto ma więc obsesje antysemickie?

    > chodziło o prosty przykład: jak się dziś pozwoli na atakowanie gejów (patrz:
    > Młoda Wieś Polska), to jutro pójdą w ruch pałki na Murzynów, a potem na
    kobiety w spodniach i z umalowanymi paznokciami...

    Murzyni nie urządzają krzykliwych parad, w których wmawiają wszystkim, że każdy
    kto ich nie lubi jest nienormalny. Kobiety z paznokciami nie urządzają
    krzykliwych parad i nie nazywają wszystkich mizoginami itd itp. A geje robią i
    jedno i drugie.

    > Jesteś strasznym smutasem - nie zrozumiałeś aluzji

    Nie śmieję się z Twoich żartów i co mi zrobisz?

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • auto258374 06.05.06, 21:38
    Szwedzcy geje również - po akcji promocyjnej "polscy faszyści" Niemca &
    Biedronia - zrobili zrzutkę na polską firmę Fundacja Równości (to jest akurat
    biznes Niemca, ale biedroniowemu KPH też skapnie):

    kobiety-kobietom.com/news/art.php?art=3315
    Gratulacje dla naszych przedsiębiorców! Biedroń będzie mógł kolejny rok nie
    pracować.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 06.05.06, 23:53
    Bynajmniej, ja korzystam z polskiego, papierowego tłumaczenia pełnego stenogram
    > u
    > kazania Greena oraz dodatkowo wywiadu z Greenem przeprowadzonego już po
    > uwolnieniu go z zarzutów.

    No, jeśli ta gazeta nazywa się "Nasz Nocnik" albo "Nowy Przegląd Wszechpolski",
    to swoim obiektywizmem bije na głowę BBC...

    > zobaczysz, że duża część Szwedów widzi to dokładnie tak jak opisałeś, chociaż
    > zapewne starałeś się ironizować.

    Taaak, i dlatego, że duża część Szwedów to homofobi, Szwecja jest rajem dla
    pedalstwa... Co miałeś z logiki?

    Mam jednak złośliwą satysfakcję, obserwując tabelkę długu publicznego
    > komunistycznej Szwecji:

    W którym roku żyjesz? Bo u mnie, w 2006 jeszcze nie słyszelismy o
    komunistycznej Szwecji. Ach, prawda, zapomniałem - uwielbiasz nadawać słowom
    nowe znaczenie i dlatego, gdy mówisz "pies" to znaczy "kot", gdy mówisz "to
    geje przenoszą w większości AIDS", to znaczy "roznosicielami są osoby
    heteroseksualne" (patrz długaaachna polemika w tym wątku) itd. Stąd też twoje
    wypowiedzi nic nie znaczą (znów: patrz zasady logiki), bowiem stale zmieniasz
    desygnaty w dyskursie, posługując się nimi wg swojego widzimisię.

    > Murzyni nie urządzają krzykliwych parad, w których wmawiają wszystkim, że
    każdy
    > kto ich nie lubi jest nienormalny.

    No wiesz, myszko, robili to w USA jakieś 55 lat temu. W Polsce o twarzy konia-
    który-mówi będą musieli to powtórzyć - na razie jest ich mało i nikt dotąd nie
    kwestionował ich praw. Jak się wszystkich pedziów pozamyka albo wytłucze
    kamieniami, przyjdzie kolej na czarnuchów - sam Świniopas ma doktorat hc na
    uczelni, gdzie czczą szefa Ku-Klux-Klanu, więc żebyś sie ździebko nie zdziwił,
    jak wprowadzą w IV Rzeszy Pospolitej ustawy norymberskie (dzieci Polek, które
    puściły się z asfaltem pójdą do sierocińców).

    > Nie śmieję się z Twoich żartów i co mi zrobisz?

    Nie chodziło o śmianie się z dowcipu (zresztą już klasycznego z okresu komuny),
    tylko o to, że nie zajarzyłeś, o co w ogóle chodziło z tym Placem Czerwonym i
    zacząłeś nawijać jak przewodnik do wycieczki szkolnej: "Proszę państwa, w
    okresie radzieckim Krasnaja Płoszczad' została praktycznie zamknięta dla ruchu
    kołowego". Następną twoją rewelacją pewnie będzie, że kłamie ten, kto opowiada,
    iz "przyszła baba do lekarza", bo ty jeszcze żadnej baby u lekarza nie
    widziałeś...

    Nie wspomnę już o nagminnym mieszaniu wszystkiego w jednym garze: homo, trans,
    bi, zofilów, pedofilów - pisałem wyżej, że nadajesz słowom nowe znaczenia i te
    pięć powyższych rzeczownikowych terminów to dla ciebie absolutne synonimy.

    --
    "W Stanach Zjednoczonych rządzą pewne mniejszości"
    (słuchacz z USA w Radiu Maryja, 06.05.2006)
  • auto258374 07.05.06, 07:28
    > to swoim obiektywizmem bije na głowę BBC..

    W jaki sposób tłumaczenie ze szwedzkiego stenogramu może być nieobiektywne?
    Jakoś nie byłeś w stanie zacytować "wypalania raka" pomimo, że mogłeś to zrobić 10x.

    > Taaak, i dlatego, że duża część Szwedów to homofobi,

    Mowa była o krytyce zoofili przez samych Szwedów. Więc Szwedom krytykującym
    zoofilów także zarzucasz homofobię?

    > W którym roku żyjesz? Bo u mnie, w 2006 jeszcze nie słyszelismy o
    > komunistycznej Szwecji.

    Szwecja jest osobliwą hybrydą kapitalizmu i komunizmu, z przewagą tego
    ostatniego. Znamienny jest tutaj komentarz Kim Dzong Ila, który widzi w tym
    kraju wzorcowy przykład socjalizmu, a docelowo komunizmu - kto jak kto, ale on
    się chyba na tym zna?

    > No wiesz, myszko, robili to w USA jakieś 55 lat temu.

    Walka o równouprawnienie Czarnych to coś innego niż ekshibicjonistyczne
    manifestowanie swoich preferencji seksualnych. Pominąłeś także przykłady
    dziwkarzy oraz kobiet z paznokciami, które nie urządzają parada, a które mają
    być rzekomo eksterminowane w IV RP.

    > Nie wspomnę już o nagminnym mieszaniu wszystkiego w jednym garze: homo, trans,
    > bi, zofilów, pedofilów

    Spytam po raz kolejny: jeśli pedofil Beck idzie w warszawskim marszu ramię w
    ramię z Biedroniem i Niemcem, a pół roku później pomaga im w gromadzeniu
    funduszy, to co to jest jak nie mieszanie się zboczeń? A krakowska ulotka
    gejowskiej Lambdy zawierająca instruktaż bezpiecznego lizania odbytu i zabawy
    kałem i moczem?

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 07.05.06, 11:41
    Przepraszam, że się wtrącam, ale zainteresował mnie ten "znany niemiecki pedofil". Bardzo ciekawe jest dla mnie, że ta demoniczna postać działa sobie spokojnie, nawet nie ma postawionych zarzutów o pedofilię (jeśli się mylę do mnie popraw). Niemcy, i w ogole kraje zachodnie, są bardzo wyczulone (i bardzo dobrze!) na zwalczanie pedofilii. Wszelkie akcje policyjne, o których ostatnio slyszeliśmy mają swój początek na Zachodzie (ostatnio była to bodajże Hiszpania, a wcześniej Włochy). Bardzo mnie ciekawy co "znany niemiecki pedofil" robi na wolności? Czy możesz mi to wytłumaczyć? A może chociaż jakich czynów się dopuścił, czy zostały mu postawione zarzuty? Od tego zależy bowiem Twój koronny argument w dyskusji, że środowiska homoseksualne w Polsce przenikają się z niemieckimi pedofilami....


  • eryk2 07.05.06, 12:51
    Daj spokój, li-mu-bai! To człowiek, któremu wszystko kojarzy się ze wszystkim -
    mógłby być ekspertem w Radiu Maryja - tam też psycholog mówi o uwłaszczeniu,
    politolog o historii, inżynier górnictwa o ginekologii, a anestezjolog udziela
    porad nt. dermatologii i przygotowania do życia w rodzinie. Zmienia dowolnie
    znaczenia słów, żongluje faktami, odpowiada na niezadane pytania, nie pamięta
    własnych postów, myli kraje, terminy medyczne, ludzi... Jednym słowem - dno i
    wodorosty.

    --
    "W Stanach Zjednoczonych rządzą pewne mniejszości"
    (słuchacz z USA w Radiu Maryja, 06.05.2006)
  • auto258374 08.05.06, 10:33
    Volker Beck jest autorem artykułów nawołującej do legalizacji pedofilii oraz
    próbującej dowodzić jej nieszkodliwości dla dzieci. Ani jedno ani drugie nie
    jest karalne. Ale "pedofil" to nie jest ktoś kto został skazany za pedofilię,
    tylko ktoś kto wykazuje skłonności pedofilskie. Teksty wyraźnie wskazują, że
    przynajmniej pod koniec lat 80-tych przeżywał fascynację pedofilią. Później
    został zwyczajnym pedałem :)

    Inny lewicowy parlamentarzysta niemiecki, Daniel Cohn-Bendit, w latach 70-tych
    opublikował w małym nakładzie książkę, w której opisywał swoje eksperymenty
    edukacyjne z dziećmi, które polegały m.in. na otwieraniu mu rozporka i bawieniu
    się jego genitaliami. Książka ta została odkryta przez dziennikarzy w latach
    90-tych i oczywiście podniósł się szum. Cohn-Bendit tłumaczył że to tylko fikcja
    co było mało przekonujące ale oczywiście trudno było cokolwiek udowodnić po 20
    latach.

    Cohn-Bendit nawiasem mówiąc był bliskim znajomym czołowych działaczy RAF
    (Frakcja Czerwonej Armii), którzy przeprowadzili szerek ataków terrorystycznych
    w Niemczech i byli prawdopodobnie prowadzeni przez KGB, ale to nie należy do tematu.

    Przypomnę jeszcze, że w czasach kiedy Cohn-Bendit i Beck werbalizowali swoje
    skłonności, pedofilia nie była jeszcze tak nagłośniona jak obecnie. Co więcej, w
    latach 70-tych bardzo popularne w niektórych kręgach były teorie wychowawcze o
    pozytywnym wpływie pobudzania seksualności dzieci w wieku np. 4 lat. Wtedy
    nazywano je wyzwoleniem z różnych okowów. Dziś nazwanoby je zapewne po prostu
    pedofilią. Ich echa pobrzmiewają jeszcze u epigonów Becka, takich jak NAMBLA i
    niedawny "Misiaczek".

    Zarówno Beck jak i Cohn-Bendit są aktywnymi działaczami organizacji gejowskich.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 08.05.06, 14:29
    Zacytuj proszę fragmenty świadczące o "fascynacji pedofilią". Ile artykułów na ten temat napisał (piszesz o liczbie mnogiej). Na jakiej podstawie twierdzisz, że Beck ma skłonności pedofilskie. Czy dlatego, że 20 lat temu wypowiadał się w sprawie karalność pedofilii. Swoje poglądy publicznie odwołał (te w sprawie karalności), i bardzo dobrze, bo były po prostu nieprawdziwe. Czy właśnie na tej podstawie nazywasz go "znanym niemieckim pedofilem"?

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 08.05.06, 16:05
    > Swoje poglądy publicznie odwołał (te w sprawie ka
    > ralności), i bardzo dobrze, bo były po prostu nieprawdziwe.

    Kiedy odwołał? Mógł to zrobić jedynie między 2004 a 2006 rokiem, bo dopiero w
    2004 roku przestał być rzecznikiem organizacji wspierającej pedofili w walce o
    legalizację tego zboczenia.

    Książkę "Kompleks Pedoseksualny" z artykułem Becka opublikowano w 1988 roku, a
    od 1991 roku był rzecznikiem prasowym Humanistische Union e.V, której jednym z
    filarów jest Arbeitsgemeinschaft Humane Sexualitat), które otwarcie domaga się
    legalizacji stosunków seksualnych pomiędzy dorosłymi a dziećmi.

    Wyjątek ze statutu tej organizacji mówi, że "równouprawnione czynności seksualne
    wykonywane za obopólną zgodą pomiędzy dorosłymi i dziećmi nie powinny być
    karane, albowiem nie są szkodliwe".

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 08.05.06, 18:12
    Może masz rację. Chcę się czegoś dowiedzieć. Podaj jednak proszę, bo to jest kolejny Twój argument, konkretny link (nie z pl.indymedia.org) niemiecki, angielski, jakikolwiek mówiący o tym, że Beck był rzecznikiem prasowym Humanistische Union e.V.
    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • li-mu-bai 09.05.06, 18:10

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • eryk2 07.05.06, 12:47
    auto258374 napisał:

    > > Taaak, i dlatego, że duża część Szwedów to homofobi,
    >
    > Mowa była o krytyce zoofili przez samych Szwedów. Więc Szwedom krytykującym
    > zoofilów także zarzucasz homofobię?

    Słuchaj no, dyskutancie od siedmiu boleści! Mylisz wątki, przekręcasz słowa,
    wrzucasz nowe tematy - dyskusja z tobą to jak łapanie węgorza gołymi rekami.
    1. Napisałem 06.05 o 16.38:
    "[Green] uznał m. in. w swym wieszczym natchnieniu, że homoseksualiści tak
    zdeprawują społeczeństwo, iż ludzie będa współżyć ze zwierzętami, gdy
    zaakceptują nieprześladowanie homo",
    demaskując bzdury głoszene przez tego nawiedzonego fanatyka
    2. Odpisałeś 06.05 o 21.31:
    "zobaczysz, że duża część Szwedów widzi to dokładnie tak jak opisałeś, chociaż
    zapewne starałeś się ironizować"
    3. Odpisałem ci 06.05 o 23.53, że jeżeli tak, to znaczy, że Szwedzi są
    jednocześnie homofobami (bo moja pierwsza wypowiedź dotyczyła HOMOSEKSUALISTÓW)
    i gejofilami (na co wskazuje ustawodawstwo i ogólny klimat przyjazny
    mniejszościom - zwłaszcza w porówaniu z polskim ciemnogrodem):
    "Taaak, i dlatego, że duża część Szwedów to homofobi, Szwecja jest rajem dla
    pedalstwa..."
    4. Odpisałeś 07.05 o 07.28:
    "Mowa była o krytyce zoofili przez samych Szwedów. Więc Szwedom krytykującym
    zoofilów także zarzucasz homofobię?"

    Więc teraz piszesz o zoofilach, gdy trzy ostatnie posty dotyczyły HOMO.
    Ponieważ, jak napisałem poprzednio, nie odróżniasz bi, homo, zoo, trans i
    cholera wie czego jeszcze, Szwed-zoofil jest dla ciebie homoseksualistą i
    (jednocześnie) niemieckim pedofilem, kończę z tobą dyskusję. Jestem za stary i
    za poważny na takie zabawy - odwracanie kota ogonem, nawet gdy ten ogon już się
    dawno kotu urwał. Przypomnij mamusi, żeby ci przygotowała na jutro nowe krótkie
    spodenki, boś te już wybrudził dzisiaj w piaskownicy.
    Bez odbioru.

    --
    "W Stanach Zjednoczonych rządzą pewne mniejszości"
    (słuchacz z USA w Radiu Maryja, 06.05.2006)
  • auto258374 08.05.06, 11:14
    > "[Green] uznał m. in. w swym wieszczym natchnieniu, że homoseksualiści tak
    > zdeprawują społeczeństwo, iż ludzie będa współżyć ze zwierzętami, gdy
    > zaakceptują nieprześladowanie homo",

    Green nie nawoływał do prześladowania homo. Nie krytykował także
    "nieprześladowania" (fajna politycznie poprawna nowomowa, muszę sobie zapisać).

    Green krytykował lewicowy ruch społeczny, nawołujący do legalizacji zboczeń,
    który w 1944 roku doprowadził do legalizacji homoseksualizmu (który do 1973 roku
    był zboczeniem) oraz zoofilii (która pozostaje nim do dzisiaj). Ruch ten był
    oparty o homoseksualistów i zoofili o lewicowych przekonaniach, którzy wspólnie
    wywalczyli legalizację obu zboczeń. Odłam gejów później stworzył RFSL (chyba w
    1950), który formalnie nie reprezentuje zoofili ale pochodzi z tego samego
    nurtu. Jak sam zauważyłeś poniżej, ten sam trend intelektualny, który
    doprowadził do legalizacji tych dwóch zboczeń jest również przychylnie
    usposobiony do innych zboczeń takich jak pedofilia, co wynika z lewicowych
    ideałów wolności totalnej. I to właśnie krytykował Green, twierdząc że
    legalizacja jednego zboczenia prowadzi do tolerowania, a następnie legalizacji
    innych.

    > 3. Odpisałem ci 06.05 o 23.53, że jeżeli tak, to znaczy, że Szwedzi są
    > jednocześnie homofobami (bo moja pierwsza wypowiedź dotyczyła HOMOSEKSUALISTÓW)

    A moja nie, co w każdym komentarzu starałeś się ignorować.

    > i gejofilami (na co wskazuje ustawodawstwo i ogólny klimat przyjazny
    > mniejszościom - zwłaszcza w porówaniu z polskim ciemnogrodem):

    Ty przez mniejszość z jakiegoś powodu rozumiesz tylko gejów, ja przez mniejszość
    rozumiem gejów, zoofili i innych zboczeńców - i faktycznie w Szwecji panuje
    "klimat przyjazny" dla nich. Dobrze że to Ty napisałeś o "klimacie przyjaznym
    mniejszościom"...

    > "Taaak, i dlatego, że duża część Szwedów to homofobi, Szwecja jest rajem dla
    > pedalstwa..."

    Halo, ja cytowałem tam artykuł w którym Szwedzi krytykowali zoofilię w swoim
    kraju. A Ty wyjechałeś jak Filip z konopii z homofobią, stąd mój komentarz poniżej.

    > 4. Odpisałeś 07.05 o 07.28:
    > "Mowa była o krytyce zoofili przez samych Szwedów. Więc Szwedom krytykującym
    > zoofilów także zarzucasz homofobię?"

    Dokładnie tak odpisałem, ponieważ nie spodziewałem się, że odpowiesz nie na
    temat, ignorujac moją wypowiedź dotyczącą zoofili.

    Aha, cytatu o "wypalaniu" jakoś się nie doczekałem...

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • auto258374 06.05.06, 21:35
    > Współczuję ci - masz ewidentny kompleks Boga.

    Jeszcze jedno - w dyskusji takiej jak ta, "zakrzyczenie" może objawiać się na
    wiele sposobów. Jednym z nich jest przejście od argumentów rzeczowych do ataków
    personalnych. Takich jak Twój powyżej - fałszywe współczucie, sugerowanie
    choroby psychicznej.

    Spotykam się z tym często, więc nie będę się powtarzał - może znajdziesz coś dla
    siebie tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=41262243&a=41369333

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • eryk2 06.05.06, 23:56
    > Jeszcze jedno - w dyskusji takiej jak ta, "zakrzyczenie" może objawiać się na
    > wiele sposobów. Jednym z nich jest przejście od argumentów rzeczowych do
    ataków
    > personalnych. Takich jak Twój powyżej - fałszywe współczucie, sugerowanie
    > choroby psychicznej.
    >
    > Spotykam się z tym często, więc nie będę się powtarzał

    Jest takie rosyjskie powiedzenie: gdy ktoś ci mówi, że jesteś pijany - śmiej
    się z tego; gdy mówią to ci dwie osoby - machnij ręką; a kiedy powiedzą to
    trzy - idź do domu i połóż się do łóżka, bo coś musi być na rzeczy...

    --
    "W Stanach Zjednoczonych rządzą pewne mniejszości"
    (słuchacz z USA w Radiu Maryja, 06.05.2006)
  • auto258374 07.05.06, 07:30
    > trzy - idź do domu i połóż się do łóżka, bo coś musi być na rzeczy...

    Brawo, zaczynasz rozumieć. Popatrz ilu ludzi mówi wam, że homoseksualizm można
    leczyć, a nie promować...

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 04.05.06, 23:19
    Chyba nie próbujesz powiedzieć, że (popraw mnie, jeśli coś źle zrozumiałem) "kiła istnieje mimo tego, że od 100 lat leczy się ją salwarsanem"? Salwarsan przestał być stosowany w latach 40-tych ubiegłego wieku. Kiłę, dosyć skutecznie, leczy się penicyliną i innymi "pochodnymi" antybiotykami.
    Opanowanie danej choroby (epdemiologicznie) zależy przede wszystkim od metod skutecznej profilaktyki a nie od metod skutecznego leczenia (choć te drugie też oczywiscie mają swoje znaczenie). A w tych metodach profilaktycznych najważniejsze są szczepienia. Zatem, jeśli uda się (mam taką nadzieję) wprowadzić skuteczną szczepionkę przeciwko HIV, to w znacznym stopniu (być może olbrzymim, a być może w ogóle - jak ospę) zredukuje się liczbę przypadków zakażenia (i tym samym AIDS), niezależnie od praktyk seksualnych. Paradoksalnie bliżej do opracowania szeczepionki przeciwko HIV niż przeciwko kile.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 05.05.06, 10:30
    > Chyba nie próbujesz powiedzieć, że (popraw mnie, jeśli coś źle zrozumiałem) "ki
    > ła istnieje mimo tego, że od 100 lat leczy się ją salwarsanem"?

    Salwarsan był pierwszym lekiem na kiłę - kiła jest więc uleczalna od 1909 roku
    kiedy został wynaleziony pierwszy lek - salwarsan. Tylko tyle chciałem powiedzieć.

    > Opanowanie danej choroby (epdemiologicznie) zależy przede wszystkim od metod sk
    > utecznej profilaktyki

    Tutaj się zgadzamy w 100%

    > A w tych metodach profilaktycznych najważniejsze są szczepienia.

    Owszem, przy zakażeniu kropelkowym. Przy chorobach wenerycznych istnieją o wiele
    prostsze i skuteczniejsze metody profilaktyki niż szczepienia (zwłaszcza
    nieistniejące).

    Pisałem o tym tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41062069&a=41127782
    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 05.05.06, 11:42
    No oczywiście, że chodzi mi o szczepienia istniejące. Podaję przykłady skutecznej profilaktyki poprzez szczepienia chorób przenoszonych na innej drodze niż kropelkowa:
    dur brzuszny - droga pokarmowa
    tężec - zarażenie przez ranę
    wścieklizna - ugryzienie lub poślinienie przez chore zwierzę
    wirusowe zapalenie wątroby typu A - droga pokarmowa
    wirusowe zapalenie wątroby typu B - droga wszczepienna i...uwaga, uwaga droga kontaktów seksualnych...
    Dzięki wprowadzeniu szczepionek zapadalność i chorobowość spadły (lub spadają - szczepionki na WZW są wprowadzone dopiero od lat 90-tych) w znacznym stopniu. Żadna inna metoda profilaktyczna nie była równie skuteczna. Podobnie będzie (mam nadzieję) w przypadku HIV

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 05.05.06, 15:18
    > Żadna inna metoda profilaktyczna nie była równie skuteczna. Podobnie będzie (ma
    > m nadzieję) w przypadku HIV

    No właśnie - na razie możesz mieć tylko nadzieję bo szczepionki nie ma.

    Jeśli przypomnisz sobie ubiegłoroczne doniesienia o wynikach testów szczepionek
    na ludziach, to wcale nie były one tak optymistyczne jak byśmy tego chcieli.

    Co więcej, szczepionka chroni tylko ludzi zdrowych, a na HIV/AIDS umiera się
    długo. Z każdym rokiem przybywa nam nosicieli - dla nich po wynalezieniu
    szczepionki będzie za późno - a utrzymanie przy życiu każdego z nich kosztuje
    1000 euro miesięcznie.

    Jak by nie kombinować, zawsze wracamy do profilaktyki. Ta tymczasem jest
    upolityczniona:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41062069&a=41127782
    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 05.05.06, 16:11
    Czyżbym słyszał nutkę satysfakcji? Znam wstępne doniesienia tegoroczne i są one bardziej optymistyczne. Nie wiem dlaczego rozdzielasz "profilaktykę" od "szczepień"?
    Powtórzę raz jeszcze - od tego zresztą zacząłem. Najlepszą metodą profilaktyczną w przypadku każdej choroby zakaźnej są szczepienia.
    A kto Ci powiedział, że szczepionka będzie chronić tylko ludzi zdrowych? Równie zaawansowane są badania nad tzw. "therapeutical vaccine", która albo zapobiegnie rozwojowi AIDS, albo go bardzo mocno opóźni (do tego jeszcze dodamy terapię przeciwwirusową).
    www.niaid.nih.gov/Publications/pdf/NIAID_HVAD_AA_FS.pdf

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 05.05.06, 16:45
    > Najlepszą metodą profilaktyczną w przypadku każdej choroby zakaźnej są
    szczepienia.

    Najlepszą metodą profilaktyczną w przypadku każdej choroby zakaźnej na którą nie
    ma szczepionki jest unikanie zakażenia. Zwłaszcza w przypadku chorób
    wenerycznych. A nutka satysfakcji to już Twoja projekcja, ja po prostu jestem
    realistą.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 05.05.06, 19:38
    Przepraszam jeśli posądziłem Ciebie o niecne myśli, wierzę że - podobnie jak ja - życzyłbyś sobie opracowania skutecznej szczepionki.
    Nie uważasz że to takie "masło maślane": "metodą profilaktyczną w przypadku choroby zakaźnej" jest unikanie zakażenia....No właśnie na tym polega profilaktyka.
    A najlepiej i najpełniej - pokazały to lata szczepień - można to osiągnąć dzięki szczepionkom. Oczywiście, nie anuluje to innych metod profilaktycznych, ale są po prostu najskuteczniejsze i, naprawdę, trudno temu zaprzeczyć.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 06.05.06, 16:00
    Ponieważ nie rozmawiamy o epidemii duru brzusznego, tylko HIV/AIDS, więc
    skoncentrujmy się na tym ostatnim.

    W obliczu nadal nieistniejącej szczepionki, jak pokazują doświadczenia krajów,
    które opanowały epidemię HIV, najskuteczniejszą profilaktyką jest połączenie
    promocji wierności i abstynencji ORAZ promocji prezerwatyw. Obecna europejska
    polityka jest upośledzona, ponieważ pomija dwa pierwsze elementy.

    Pisałem o tym tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41062069&a=41127782
    Ale nie skomentowałeś.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • indeed4 06.05.06, 17:19
    auto258374 napisał:

    > najskuteczniejszą profilaktyką jest połączenie
    > promocji wierności i abstynencji ........?!
    >
    Uwaga, dzisiaj miłość i wierności w promocji za jedyne 99,99 :-D
    Z kim chcesz wygrać - z cywilizacją przyjemności, życiem na maxa i totalnym
    odlotem ; czyli wzorcami konsumpcji wykreowanymi przez korporacje
    międzynarodowe i promowanymi przez mass media ?
    Alterglobalista !


  • indeed4 06.05.06, 17:28
    pomyłka - wierność
  • li-mu-bai 06.05.06, 17:29
    Dla porządku przypomnę z czym polemizowałem w tym wątku. Mianowicie z Twoim zdaniem, że szczepionki są najskuteczniejszą metodą zapobiegawczą ale tylko cyt. "Owszem, przy zakażeniu kropelkowym. Przy chorobach wenerycznych istnieją o wiele prostsze i skuteczniejsze metody profilaktyki niż szczepienia (zwłaszcza nieistniejące)."
    Mam wrażenie, że przyjąłeś mój pogląd bo piszesz: "Najlepszą metodą profilaktyczną w przypadku każdej choroby zakaźnej na którą nie
    ma szczepionki jest unikanie zakażenia". Czy nie ma już podziału na zakażenia kropelkowe i drogą kontaktów płciowych. Cieszę się, tylko i aż o to mi chodziło. Powtórzę raz jeszcze: szczepionki są najbardziej skuteczną metodą walki w każdej [!!!] chorobie zakaźnej.

    Potem polemizowałem ze zdaniem: "Co więcej, szczepionka chroni tylko ludzi zdrowych, a na HIV/AIDS umiera się długo." Już teraz są szczepionki, które chronią osoby już zarażone (np. wścieklizna), a przy pracach nad szczepionką przeciwko HIV również bierze się pod uwagę tzw. "therapeutical vaccine".
    Nie polemizowałeś z tym twierdzeniem, więc rozumiem, że również doszliśmy do porozumienia.

    Tylko i aż tyle....


    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 08.05.06, 13:24
    > Powtórzę raz jeszcze: szczepionki są najbardziej skuteczną metodą walki w każd
    > ej [!!!] chorobie zakaźnej.

    Owszem, najbardziej skuteczną po unikaniu zakażenia, które w przypadku chorób
    wenerycznych jest stosunkowo proste.

    Czy przypominasz sobie jakie było główne hasło ubiegłorocznej (2005) kampanii
    Krajowego Centrum ds AIDS? Jeśli nie to znajdziesz go np. na stronie
    www.aids.gov.pl.

    > HIV również bierze się pod uwagę tzw. "therapeutical vaccine".

    Faktycznie, dowiedziałem się czegoś nowego ale to nie jest forum o
    science-fiction ani o futurologii więc nie komentuję leków, które dopiero
    "bierze się pod uwagę".

    > Nie polemizowałeś z tym twierdzeniem, więc rozumiem, że również doszliśmy do po
    > rozumienia.

    Zaskakuje mnie, że z uporem maniaka przekonujesz siebie, że najlepszym
    rozwiązaniem problemu HIV/AIDS jest nieistniejąca szczepionka, nie dopuszczając
    do siebie myśli, że metody profilaktyczne zostały już sprawdzone i przyniosły
    wymierne efekty (Uganda).

    Przypuszczam, że robisz tak bo mówienie o tych metodach jest niepoprawne
    politycznie i jest niezgodne z aktualną polityką unijną, która nad profilaktykę
    przedkłada "ochroną praw mniejszości seksualnych", cokolwiek to ma znaczyć.


    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 08.05.06, 14:33
    Powtórzę jeszcze raz i na tym zakończmy bo do nieczego to nie prowadzi. Dlatego, tak intensywnie prowadzi się pracę nad szczepionką bo będzie to najlepsza metoda profilaktyczna w zakażeniach HIV. Nic jej nie dorówna skutecznością. W przeciwnym razie dlaczego prowadzono by nad nią pracę, wydawano mnóstwo pieniędzy na badania, jeśli to samo osiągnięto by innymi metodami. Inne metody też są potrzebne, ale szczepionka będzie najlepsza.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 08.05.06, 16:00
    Na pewno kiedyś będzie. Dlatego pisałem o futurologii i science-fiction.

    Pogląd "róbta co chceta, bo i tak w końcu tą szczepionkę wynajdą" jest
    niewątpliwie podzielany przez dużą część europejskich gejów, co widać zwłaszcza
    w Niemczech.

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 08.05.06, 18:54
    auto258374 napisał:

    Jeszcze raz, aż do skutku.
    Dla porządku przypomnę z czym polemizowałem w tym wątku. Mianowicie z Twoim zdaniem, że szczepionki są najskuteczniejszą metodą
    zapobiegawczą ale tylko cyt. "Owszem, przy zakażeniu kropelkowym. Przy chorobach wenerycznych istnieją o wiele prostsze i
    skuteczniejsze metody profilaktyki niż szczepienia (zwłaszcza nieistniejące)."
    Mam wrażenie, że przyjąłeś mój pogląd bo piszesz: "Najlepszą metodą profilaktyczną w przypadku każdej choroby zakaźnej na którą
    nie
    ma szczepionki jest unikanie zakażenia". Czy nie ma już podziału na zakażenia kropelkowe i drogą kontaktów płciowych. Cieszę się,
    tylko i aż o to mi chodziło. Powtórzę raz jeszcze: szczepionki są najbardziej skuteczną metodą walki w każdej [!!!] chorobie
    zakaźnej.


    Potem polemizowałem ze zdaniem: "Co więcej, szczepionka chroni tylko ludzi zdrowych, a na HIV/AIDS umiera się długo." Już teraz są
    szczepionki, które chronią osoby już zarażone (np. wścieklizna), a przy pracach nad szczepionką przeciwko HIV również bierze się
    pod uwagę tzw. "therapeutical vaccine".

    >
    > Pogląd "róbta co chceta, bo i tak w końcu tą szczepionkę wynajdą" jest
    > niewątpliwie podzielany przez dużą część europejskich gejów, co widać zwłaszcza
    > w Niemczech.

    Ty rzeczywiście polemizujesz sam ze sobą. Przypisywanie mi tego poglądu, to Twoja czysta projekcja. Skąd bierzesz dane, że ten pogląd "jest niewątpliwie podzielany przez dużą część europejskich gejów"? Czy znasz jakieś badania na temat poglądów gejów w tej sprawie. Spróbuj choć raz odpowiedzieć konkretnie...proszę.


    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • li-mu-bai 01.05.06, 17:03
    I jeszcze jedno, czy możesz podać źródło "gwałtownego" wzrostu częstości zakażeń w Czechach (wybacz na przez alertnet nic nie znalazłem). Wedłgu danych EuroHIV są one na niskim i stałym od lat poziomie i wynoszą ok. 30 przypadków wśród homo i hetero rocznie (mam na myśli nowo rozpoznane zakażenia). Bardzo ciekawi mnie również niezależne źródło dotyczące częstej zmiany partnera wśród gejów w Polsce. Wyniki badań socjologicznych (publikowane m.in. w Newsweeku) mówią coś wręcz przeciwnego. Geje w Polsce są wyjątkowo konserwatywni, szczególnie w zestawieniu z przypisywanym im stereotypem.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 01.05.06, 18:59


    TNS OBOP "Raport z badania w grupie mężczyzn mających seks z mężczyznami"

    Niestety nie da się z niego kopiować (PDF jest zablokowany) więc podam tylko
    cyferki:

    W ciągu ostatniego roku:
    1) 20% badanych miało jednego partnera, 35% miało 3-5 partnerów, 74% do 10
    partnerów, 13% 10-20 partnerów, 5% ponad 20% partnerów. Największa podana liczba
    to 350 partnerów.
    2) 47% badanych miało kontakt z przypadkowym, dopiero co poznanym partnerem

    3) Podczas ostatniego kontaktu analnego z partnerem niekomercyjnym 43% nie użyło
    prezerwatywy
    4) główne przyczyny nieużywania prezerwatyw: 31% nie lubi ich, 28% w ogóle nie
    myślało o ich stosowaniu, 14% nie myślało że będzie potrzebna

    I tak dalej, i tak dalej...

    Źródło: aids.gov.pl/files/badania/raport_z_MSM.pdf

    P.S. Newsweek cytował wybiórczo

    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 01.05.06, 21:07
    Aha, więc nie miesiąc tylko rok. Przypomnę, że w ostatnim poście napisałeś: "w Polsce partnera zmienia co miesiąc 80% gejów". Ech, ale to przecież tylko drobna manipulacja. Nie 80% tylko 74%, nie 12 partnerów (jeśli liczysz jednego na miesiąc, a co Ciebie uprawnia do takiego stwierdzenia?) tylko do 10 partnerów (to może być również 6 partnerów). I najważniejsze: zapomniałeś dodać, że badanie przeprowadzono na wielkomiejskiej grupie młodych homo- i biseksualistów (bi - 17%). Grupa ta stanowiła aż 67% wszystkich badanych. Ciekawe jakie byłoby porównanie z taką samą wiekowo grupą niezamężnych mężczyzn heteroseksualnych pochodzących z dużych miast....


    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • li-mu-bai 01.05.06, 21:35
    I jeszcze jedno: jak widać przestawione odsetki nie sumują się do 100%. To jest kumulacja, czyli 75% miało do 10 partnerów ale w tym mieszczą się pozostałe grupy czyli grupa która miała tylko jednego partnera i grupa, która miała od 2-5 partnerów. Rzeczywisty odsetek gejów, którzy mieli od 6 do 10 partnerów to 74% - (35% + 20%) = 19%. A nawet w przypadku tych 19% nie możesz powiedzieć tego co powiedziałeś wcześniej: "80% gejów zmienia partnerów co miesiąc". A już zupełnie przenosić tych danych na ogół wszystkich gejów (również tych po 30-tce).

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • auto258374 01.05.06, 23:47
    > 3) Podczas ostatniego kontaktu analnego z partnerem niekomercyjnym 43% nie
    użyło prezerwatywy
    > 4) główne przyczyny nieużywania prezerwatyw: 31% nie lubi ich, 28% w ogóle nie
    myślało o ich stosowaniu, 14% nie myślało że będzie potrzebna

    Ale tego już nie skomentowałeś?


    --
    -Może więc dziennikarz? -Tych mamy już dość, Jakubie Mojsiejowiczu. Nie
    powinniśmy dopuszczać do tego, by nasi agenci wpływu spotykali się zbyt często.
    Nie mogliby się wtedy powstrzymać od śmiechu (V. Volkoff, "Montaż", 2006)
  • li-mu-bai 02.05.06, 00:08
    Moje pytanie o źródło dotyczyło Twojego fałszywego (nawet z tym nie polemizujesz, nie prostujesz) twierdzenia że "80% gejów w Polsce zmienia co miesiąc partnera". Ty, oczywiście nie odpowiadasz na zarzuty, uwagi i pytania tylko kierujesz dyskusję w wygodny dla siebie, inny rejon. Nawet jeśli tak zrobisz nic, nie zmieni Twoich poprzednich manipulacji i w oczach osób trzecich
    Zatem, skomentuję kwestię prezerwatyw, jeśli odpowiesz na poprzednie uwagi, co skłanie Ciebie do twierdzenia że: "80% gejów w Polsce zmienia co miesiąc partnera". Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jeśli wycofałeś się z tego, to miej odwagę to przyznać.

    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)
  • li-mu-bai 05.05.06, 00:11
    Na podstawie tego samego źródła, które mi podałeś, czyli badań TNS OBOP (zachowania seksualne Polaków, datowane na grudzień 2005) tym razem wśród osób hetero, wychodzi na to że wśród osób, które w ciągu ostatniego roku miały stosunek analny (niebagatelny odsetek jak na Polaków, kto by się spodziewał):
    72% nigdy nie używało prezerwatywy;
    9,3% - bardzo rzadko;
    9,3% - czasami;
    3,1% - prawie za każdym razem;
    2% - za każdym razem
    Do obliczeń wziąłem tylko odpowiedzi twierdzące na pytanie, czy miały w ciągu ostatnich 12 miesięcy stosunek analny. Źródło: www.aids.gov.pl/?page=badania&act=res&id=14 strona 73
    Przypomnę, że na podobne pytanie homo/bi (głównie osoby do 29 rż., z dużych miast) odpowiedzieli: nigdy: 14%, bardzo rzadko: 7%, czasami:15%, prawie za każdym razem: 23%, za każdym razem: 32%.
    I jak tu się dziwić, że HIV szerzy się wśród osób hetero....



    --
    No se puede vivir sin amar. (M. Lowry)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka