Dodaj do ulubionych

Dlaczego co piąty uczeń nie zdał matury - komen...

10.07.06, 18:24
Tego należało się spodziewać. Kiedy zamknięto szkoły zawodowe (technika i
skoły zasadnicze) większość młodzieży poszła do LO i nie koniecznie z
własnego wyboru. Rodzice często źle oceniają możliwości intelektualne swoich
pociech. Nie dla wszystkich poziom wiedzy LO jest do przyjęcia na tym etapie
ich życia. Dla niektórych poprostu nie do pokonania. Stąd takie wyniki.
Edytor zaawansowany
  • slasz10 10.07.06, 20:01
    Obywatelu, czytaj ze zrozumieniem, to nie LO słabe wyniki miało, tylko licea
    profilowane
  • fajka2 11.07.06, 12:38
    szczególnie z pisemnej z j.polskiego. Posadzić do pisania absolwentów
    polonistyki i popatrzeć jak wypadli.
  • basketkk 11.07.06, 15:42
    A ja wam powiem że to nie uczniowie się opieprzają, to nie nauczyciele nioe
    potrafią uczyć.poczęści może to też ale ważniejsze jest co innego.
    W tym roku ukończyłem studia w PWSZ w Raciborzu na kierunku wychowanie
    fizyczne. Miałem więc bliższe spotkania z takimi przedmiotami jak biologia,
    anatomia, fizjologia, biochemia itp. I powiem, że jak zobaczyłem maturę z
    biologii to chwiciłem się za głowę i zadawałem sobie pytanie: czy to jest
    matura czy egzamin z dwóch lat studiów z "kobyły" biologia-anatomia-fizjologia.
    Dla mnie-studenta, który musiał dogłębnie studiować te dyscypliny rozwiązanie
    matury z bilogii nie sprawiło większych problemów, choć parę pytań zabiło
    mi "klina".Ale to coś musieli pisać ludzie po szkołach średnich. "Panowie u
    góry" stuknijcie się w czaszkę!!! Czy nie było przypadkiem tak, że po
    zeszłorocznym "sukcesie biologii"(bardzo wysokiej zdawalności), któryś pan
    profesor REhabilitowany nie stwierdził że trzeba podnieść poprzeczkę(i dobrze),
    ale drugi profesor REhabilitowany ułożył test który "zabił" tych młodych ludzi.
    To by pasowało do naszej polskiej mentalności - ze skrajności w skrajność.
    Przykro mi tylko że nikt przy tym nie pomyślał co z ludźmi którzy nie
    spodziewali się że to taki "ambitny" profesor będzie układał tą maturę i przy
    włożonej sporej pracy nie zdali matury. Co z nimi??!! Mogą zdawać za rok, ale
    do tego czasu wchłonie ich wojsko, albo tak się rozleniwią że nie będzie im się
    chciało jeszcze raz przeżywać taki stres. I jak ich doskonale rozumiem - jak
    raz się odłoży książki to naprawdę bardzo ciężko jest do nich wrócić, wiem to
    po sobie. Dlatego kończąc mój wywód panom profesorom życzę mądrości i empatii,
    a tym którzy polegli na maturze wiele samozaparcia i poczucia własnej wartości.
    Gratulacje dla tych którym się udało.
  • nauczycieltechnik 11.07.06, 20:07
    Szanowni dyskutanci.
    Powinniście wiedzieć, że ilość godzin w siatkach nauczania przeznaczonych na
    przedmioty ogólnokształcące w technikach jest dosyć wyraźnie mniejsza niż w
    Liceach Ogólnokształcących. Jest to na pewno jedna z przyczyn słabszego zdania
    matury. Prawdą jest, że do techników przychodzi młodzież po gimnazjach z
    mniejszą punktacją, nieraz zdecydowanie mniejszą. Też frekwencja i
    zaangażowanie do nauki są u nich mniejsze niż w LO. Nie wrzucajcie jednak
    wszystkich techników do wspólnego worka. Są technika, które zdały procentowo
    maturę na poziomie liceów. Bardzo często technika tworzą Zespoły Szkół, w
    których są bardzo dobre technika i dużo słabsze. Kiedyś wszystkie technika były
    traktowane osobno, a dzisiaj są wrzucone do jednego wora, co jest
    niesprawiedliwe dla tych bardzo dobrych. Zdanie przez technika matury na
    poziomie tych 63% jest niskie, ale powinniście pamiętać, że technika musiały
    zdawać jeszcze tzw. maturę zawodową, czyli egzamin zawodowy składający się z
    dwóch części’ pisemnej I część i praktycznej II część. I egzaminy te wcale nie
    były łatwe. Żeby je zdać trzeba mieć 50% poprawnych odpowiedzi z części
    pisemnej i 75% punktów z II części. Progi znacznie wyższe niż na maturze.
    Nie można porównywać do końca matury techników i LO. Szanse powinny być równe,
    jeżeli chodzi o godziny przedmiotów ogólnokształcących. Tylko, czy jest to
    możliwe organizacyjnie?
  • nauczycieltechnik 11.07.06, 20:18
    Myślę, że zarówno Pan minister Orzechowski, jak i Pani minister Dzierzgowska
    nie znają specyfiki techników. W technikach powinno się po drugiej klasie
    tworzyć dwie ścieżki:
    I ścieżka, to dla tych uczniów, którzy rokują zdanie egzaminu maturalnego i
    oni idą od tej pory większą ilością godzin z przedmiotów maturalnych
    II ścieżka, to dla tych, którzy nie rokują zadnie matury i oni idą tylko
    ścieżką zawodową, kończącą się „maturą zawodową”. O tym, kto się nadaje, a kto
    nie powinny decydować rady pedagogiczne wg. opracowanych wspólnych,
    ogólnopolskich kryteriów.
  • atheix_mail 11.07.06, 21:04
    Zdawalnosc matury to wazna sprawa, ale rownie wazne jest to, zeby na maturze
    byly do zdawania sensowne przedmioty, bo jak mozna na nich zdawac matematyke,
    jezyk szwedzki albo wiedze o tancu to jest to bezsensowny cyrk.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka