Dodaj do ulubionych

Esbek zarejestrował Gilowską fikcyjnie

03.08.06, 07:24
Nie chciał żeby złamała sobie nogę , to ją jej ucioł
Obserwuj wątek
        • gmsaxz Czy się stoi czy się leży 1k zł się należy:-) 03.08.06, 09:21
          Czy się stoi czy się leży 1k zł się należy. Czy ktoś to jeszcze pamięta? Niby
          dlaczego SB miałaby działać inaczej??? Założę się że wielu SBków fabrykowało
          materiały, chociażby dla nagród itp. W czym problem? Z jednej strony pisiaki
          uważają SB za łajdaków a z drugiej czynią z nich sumiennych pracowników i
          wyrocznie lustracyjne. Cały PRL funkcjonował źle. Gdyby SB funkcjonował dobrze
          nie byłoby dzisiaj PiS.
          • pantanal Dlaczego PRL byla najweselszym barakiem w obozie? 03.08.06, 09:40
            Dlaczego Stalin powiedzial, ze wprowadzic w Polsce komunizm, to tak, jakby
            osiodlac krowe? Bo w Polsce nawet SB-cy mieli swoje zdanie. Polak jest zwykle
            balaganiarzem i kombinatorem. Przekonali sie o tym coiezko myslacy Niemcy w
            czasie okupacji. Dlatego dokumenty Stasi - jak sadze - sa bardzo wiarygodne, a
            dokumenty SB - duzo mniej.
          • jm19 Re: Oczywiście Łysiak to autorytet moralny 03.08.06, 08:59
            Nie wiem czy to autorytet (chyba tak!) i dla kogo.

            Ja go bardzo cenię, za znakomitą wiedzę o epoce napoleońskiej, a obecnie za
            obnażanie knowań i ukazywanie prawdy o "lewicowym salonie Adama Michnika".
            Są tam interesujące konkluzje i spostrzeżenia, z którymi w wielu miejscach się
            zgadzam.

            Przykro tylko, że według niego jedyna osoba, której nie można moralnie niczego
            zarzucić w sensie autorytetu moralnego, to nie żyjący poeta Zbigniew Herbert!

            Wszyscy inni mają jakieś wykroczenia przeciw Polsce i Polakom i różne
            charakterologiczne draństwa z doby stalinizmu!

            Jest to porażająca konkluzja, że obecne elity intelektualne, to w większości
            zakłamane, farbowane lisy.

            Faktem jest, że wyjaśnia pan Łysiak bardzo sensownie nieporozumienia na temat
            Świetej Inkwizycji. Okazuje sie, że był to najliberalniejszy i najbardziej
            postępowy na owe czasy sąd publiczny. Tylko lewacy i komuchy zrobili z niej
            organizację przestępczą.
            • pacal2 czyli wg Łysiaka 03.08.06, 13:18
              > Przykro tylko, że według niego jedyna osoba, której nie można moralnie niczego
              > zarzucić w sensie autorytetu moralnego, to nie żyjący poeta Zbigniew Herbert!

              W takim razie skoro on sam (Łysiak) nie uważa samego siebie (Łysiaka) za osobę
              godną wyrażać osądy moralne (chyba że Łysiak uważa się za reinkarnację
              Herberta), to dlaczego ja miałbym?

              > Wszyscy inni mają jakieś wykroczenia przeciw Polsce i Polakom i różne
              > charakterologiczne draństwa z doby stalinizmu!

              3/4 obecnych elit intelektualnych w epoce stalinizmu mogło co najwyżej popełnić
              wykroczenie przeciw Polsce i Polakom w postaci kupy w pieluchę albo kopnięcia
              mamy w łożysko.
      • jama314 Nic tak nie gorszy jak prawda... 03.08.06, 09:41
        A czemu odwołujesz się do inkwizycji? Dużo więcej do powiedzenia na te tematy i
        więcej doświadczenia mieli kaci z okresu Rewolucji Francuskiej. Robili "te
        rzeczy" bez zbędnych im ceregieli i formalności.
      • tom357 Wieczorek 03.08.06, 11:32
        Wzrost ponad 170? Byl tez w Warszawie?
        Kto zna? Kto wie? Bylem u takiego w sledztwie.
        Jesli Zyta ma racje, to czeba spalic wszystkie teczki.
        Jedno jest pewne. Kaczynscy, ja wydali. Bo nie chciala wspolpracowac!
        Jesli Polska w 20-lecie Wolnej Polski z tym nie zakonczy,
        zostanie chorym narodem.

        • jama314 Czyż nie miał racji Macierewicz? 04.08.06, 19:54
          "[...] Jesli Polska w 20-lecie Wolnej Polski z tym nie zakonczy,
          zostanie chorym narodem." Całkowicie się zgadzam z tym stwierdzeniem, trzeba
          zakończyć lustrację i dekomunizację jak najprędzej. Inni się już z tym dawno
          uporali. My dopiero teraz zaczynamy na poważnie. Kto winien...?
    • plmlp Na co poszły pieniądze? Na salceson z milicyjnej k 03.08.06, 08:00
      antyny dla Pana Kapitana i Małżonki...Śmiać mi sie chce gdy słyszę takiego Rolickiego o którym miałem jednak lepsze mniemanie że "coś może byc na rzeczy". Pan Rolicki jako Członek Partii i dziennikarz Trybuny Ludu powinien dobrze pamiętać jak to wszystko wtedy funkcjonowało...
      • ojdyrydy Re: nie zapominac o kontekscie 03.08.06, 08:42
        Ludzie,
        Nie mylcie CIA z FBI a GRU z KGB... i td. To byly czasy (lub dokladniej
        tuz po...) kiedy na wyspie Sylt gubernatorem byl niejaki gen. Reinefarth
        (zapytajcie warszawiakow kto zacz...) a w pociagu mozna bylo spotkac
        opowiadajacych ss-manow gen. Dirlewangera o swoich wyczynach - moze w W-
        wie... (to mi sie przytrafilo - az sam nie moge - dzisiaj - uwierzyc). Ci
        panowie smiali sie nam w morde rozkosznie - sa odpowiednie materialy... - nie
        tylko prasowe. Ach ten usmiech Eriki Steinbach...
        Nikt nie zadal sobie trudu by wyjasnic, czy te plany operacyjne Ukl.
        Warszawskiego to byly dla sytuacji tuz przed uderzeniem jadrowym czy tuz po...
        A Sowieci doskonale o tym wiedzieli jak to nas bulwersuje i uzywali jak
        chcieli... Tu mamy piekna ilustracje skad musieli sie brac ludzie do pracy w
        tych pionach...
        A swoja droge, kto wyciagnal te sprawe na swiatlo dzienne i po co...
        Ten Urzad Interesu Publicznego chyba jest jednak potrzebny. Trudno o lepsza
        ilustracje. Teraz z ks. Malinskim wartaloby wyjasnic sprawe... Te dintojry
        srodowiskowe sa jednak obrzydliwe...
        ojdyrydy
    • jm19 Kto zna prawdę o Zycie Gilowskiej? 03.08.06, 08:21
      1.
      DZIWNY "TIK" GAZETY WYBORCZEJ!

      Okazuje się, że wątki na temat lustracji Zyty Gilowskiej, gdy tylko ktoś
      próbuje coś sensownego wpisać, zostają zdejmowane i to w taki sposó, że trudno
      je odnaleźć!
      Są natychmiast zastępowane przez nowe wątki (TAK JAK TEN OBECNY!), gdzie siłą
      rzeczy nie ma treści zawartych w poprzednich wątkach.

      Żeby dotrzeć do starego wątku, zajęło mi to kilkanaście minut, gdyż nawet nie
      było go w wykazie tematów na Forum!
      Jest to badzo dziwny "pluralizm" a może zwykła manipulacja informacyjna Gazety
      Wyborczej?

      Tak się składa, że każdy wątek o Wałęsie zostaje natychmias KASOWANY, gdy tylko
      ludzie zaczynają sensownie mówić i domagać się prawdy i likwidacji ciemnych
      plam w jego życiorysie!

      Z kolei wątki bluźniące na Kościół Katolicki, kwestionujące istnienie Boga, czy
      atakujące Radio Maryja, mają nawet po kilka tysięcy wpisów i są utrzymywane
      przez bardzo długi okres!

      Komuś musi zależeć na tym, żeby prawda została zamazana (przez zmianę wątków),
      a pewne wartości niszczone (takie, które nie odpowiadają ateistycznej,
      antykatolickiej linii Gazety Wyborczej?)!?

      2.
      KTO ZNA PRAWDĘ O ZYCIE GILOWSKIEJ???

      a)
      dlaczego nie ma teczki Zyty Gilowskiej? -

      Sugestia może być taka: Zytę Gilowską prowadził oficer kontrwywiadu . Musiały
      być w jej teczce jakieś kontrwywiadowcze informacje, które nie mogły ujrzeć
      światła dziennego! Stąd teczka Zyty Gilowskiej została zniszczona!

      Jak to się dzieje, że osoba podobno nie będąca TW, tylko spotykająca się na
      gruncie towarzyskim po kilku miesiącach "spotkań" jedzie dwukrotnie do RFN (w
      jakim celu i po co?). Przy czym jest to osoba z zapadłej prowincjonalnej dziury
      jaką jest (nie obrażając nikogo) Kraśnik, a potem robi błyskawiczną,
      oszałamiającą karierę poliotyczną w Lublinie i w Warszawie?!

      b)
      dlaczego Zyta Gilowska nie znając jeszcze zawartości swojej teczki(!), zwracała
      się publicznie za pośrednictwem mediów do swojej koleżanki z dramatycznym,
      teatralnym zapytaniem "w co ten twój Witek mnie wrobił"? - konkluzja:

      - musiała dokładnie wiedzieć czym się ten Witek zajmował (normalnie można co
      najwyżej coś podejrzewać),

      - musiała wiedzieć, że miała teczkę i co ta teczka zawierała!,

      - musiała wiedzieć, że teczka ta została zniszczona!

      c)
      z całej tej sądowej farsy można by odnieść wrażenie, że polski kontrwywiad, to
      była banda idiotów i manipulatorów, w co absolutnie nie można dać wiary.
      Niezależnie od totalitarnego, ideologicznego zabarwienia tych służb w PRL-u,
      służyli tam najlepsi z najlepszych i w jakiekolwiek manipulacje i mistyfikacje
      nikt trzeźwo myślący, po prostu nie może uwierzyć!!!

      d)
      Gilowska swoimi wypowiedziami sama się pogrąża, gdy mówi: nigdy nie brałam
      żadnych pieniędzy (pośrednio potwierdza, że pieniędzy to nie brała, ale
      współpracować mogła!). Jest jeszcze wiele takich wypowiedzi, gdzie
      profesjonalny psycholog albo stwierdzi kłamstwo, albo przyznanie się pośrednie
      do współpracy!


      MAMY ZATEM MEDIALNY CYRK, GODNY CHICZKOKA:

      Z JEDNEJ STRONY FACETKA, NA KTÓRĄ SĄ CO PRAWDA POWAŻNE MATERIAŁY, ALE NIE MA
      DZIWNYM TRAFEM JEJ TECZKI OSOBOWEJ!

      Z DRUGIEJ STRONY OFICER SB (I TO KONTRWYWIADU!), KTÓRY ŁŻE W ŻYWE OCZY I TO POD
      PRZYSIĘGĄ I ROBI Z SIEBIE SKOŃCZONEGO DEBILA!

      PODEJRZEWAM, ŻE TEN SB-K, GDY PRZYJDZIE DO ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNEJ ZA TO CO
      ZEZNAŁ W SĄDZIE, WYROBI SOBIE WARIACKIE PAPIERY (MOŻE JUŻ JE MA?) I W TEN
      SPOSÓB UNIKNIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZARÓWNO ZA KŁAMLIWE ZEZNANIA, JAK TEŻ ZA TO CO
      NAPRAWDĘ ROBIŁ W PRL-u!

      KŁAMCY, MANIPULATORZY, SB-CY I T.W. WSZYSTKICH KRAJÓW - ŁĄCZCIE SIĘ!
      • mirdek Re: Teczki PiS'owców sfałszowane 03.08.06, 09:07
        Jeszcze nie tak dawno zwolennicy tego typu lustracji - w tym Kaczyńscy -
        mówili, że SB nie miała powodów by fałszować teczki, a więc jest w nich szczera
        prawda. Potem okazało się, że teczusia wodza jest sfałszowana. Gdzie są teraz
        wierzący w teczki SB.
        • uchachany Ponieważ do sprawy wiarygodności materiałów 03.08.06, 11:10
          i zeznań esbeckich podchodzimy z pełną mocą dialektyki: jeśli dotykają i w złym
          świetle stawiają naszych WROGÓW politycznych - są najświętszą prawdą i tylko
          prawdą, i wtedy wyrażamy jasne stanowisko, że "przecież SB nie fałszowałaby
          własne materiały!".

          Jeżeli natomiast dotykają naszych politycznych PRZYJACIÓŁ, SOJUSZNIKÓW lub
          IDOLI - to są oczywiście SFAŁSZOWANE: już to ze względu na prowokacje, którą
          niecni NIE NASI chcą zdyskredytować NASZYCH, już to przez zwykłą nierzetelność
          dawnych esbeków, tworzących z porządnych ludzi wirtualnie TW. Dla zyskania
          uznania przełożonych lub - przez chciwość - dla zgarnięcia do własnej kieszeni
          przeznaczonego dla nich wynagrodzenia. Wtedy z lubością przypomina się
          powszechne w PRL fałszowanie statystyk czy zarządzenie Kiszczaka o stałym
          obowiązku pozyskiwania nowych TW przez oficerów SB :-))...


          Albowiem NASI, z tytułu swej NASZOŚCI są bez porównania LEPSI od NIE NASZYCH -
          łajdaków, kombinatorów, sprzedawczyków i antypolaków. A cóż naturalniejszego
          dla łajdaka, kombinatora, sprzedawczyka i antypolaka - jak bycie kiedyś ubeckim
          kapusiem...?


          P.S. Akurat w sprawie Kaczyńskiego chodziło o rzecz dość dobrze rozpoznaną -
          fałszywkę deklaracji lojalności, wytworzoną już po '89.

          mirdek napisał:

          > Jeszcze nie tak dawno zwolennicy tego typu lustracji - w tym Kaczyńscy -
          > mówili, że SB nie miała powodów by fałszować teczki, a więc jest w nich
          szczera
          >
          > prawda. Potem okazało się, że teczusia wodza jest sfałszowana. Gdzie są teraz
          > wierzący w teczki SB.
      • gajowy343 Re: Teczki PiS'owców sfałszowane 03.08.06, 16:15
        Tak, teczka Pana Kaczyńskiego sfałszowana, Pani Gilowskiej też. A inne? Jak
        widać sprawa jest robiona "pod kogoś", pod czyjeś zapotrzebowanie, co widać
        gołym okiem. Dlaczego koło Pani Gilowskiej tyle wrzawy? Chciałoby się krzyknąć:
        łapaj złodzieja!
    • orinus Re: Esbek zarejestrował Gilowską fikcyjnie 03.08.06, 09:02
      ć może fikcyjnych akt TW było więcej. Ktoś kilka dni temu zadał pytanie "w
      jakim celu funkcjonariusze mieliby tworzyć fikcyjne teczki i oszukiwać
      przełożonych?". Mechanizm wydaje się prosty.Funkcjonariusz zakłada fikcyjną
      teczkę i pobiera w związku z tym niewielkie kwoty. Takich teczek może mieć
      kilka. Jego szef przymyka na to oko, tolerując naciąganie firmy, bo jest to
      ogólnie przyjęte.Przykład z czasów PRL-u: kierownik budowy "nie zauważa", że
      pracownik kradnie cement, ponieważ pracownik wyniesie jeden worek, a wtym
      czasie kierownik "załatwi" znajomemu dyretorowi 100 worków + transport. Budowa
      oczywiście jest państwowa, więc "niczyja". I niech nikt mi nie mówi, że to
      bzdura. Przeżyłem w PRL-u część życia i wiem jak było. Tak więc, jeśli takie
      praktyki były normą np na budowach (w innych branżach również), to dlaczego nie
      mogła tak funkcjonować Służba Bezpieczeństwa?
      • dobry11 Re: Esbek zarejestrował Gilowską fikcyjnie 03.08.06, 09:13
        > ć może fikcyjnych akt TW było więcej. Ktoś kilka dni temu zadał pytanie "w
        > jakim celu funkcjonariusze mieliby tworzyć fikcyjne teczki i oszukiwać
        > przełożonych?". Mechanizm wydaje się prosty.Funkcjonariusz zakłada fikcyjną
        > teczkę i pobiera w związku z tym niewielkie kwoty. Takich teczek może mieć
        > kilka. Jego szef przymyka na to oko, tolerując naciąganie firmy, bo jest to
        > ogólnie przyjęte.Przykład z czasów PRL-u: kierownik budowy "nie zauważa", że
        > pracownik kradnie cement, ponieważ pracownik wyniesie jeden worek, a wtym
        > czasie kierownik "załatwi" znajomemu dyretorowi 100 worków + transport. Budowa
        > oczywiście jest państwowa, więc "niczyja". I niech nikt mi nie mówi, że to
        > bzdura. Przeżyłem w PRL-u część życia i wiem jak było. Tak więc, jeśli takie
        > praktyki były normą np na budowach (w innych branżach również), to dlaczego nie
        >
        > mogła tak funkcjonować Służba Bezpieczeństwa?

        Dobra analogia!
        Sam musialem znosic rozmowy z obywatelami z kontrwywiadu po powrotach z USA i ich poziom
        intelektualny byl zenujacy (byc moze odzwierciedla to co oni o mnie mysleli i takich osobnikow do
        rozmow ze mna kierowali). Raz bylem w stanie Washington i ten obywatel myslal, ze to Washington DC.
        No cacy jak na eksperta od USA w kontrwywiadzie.
      • jm19 Re: Esbek nie mógł zarejestrować fikcyjnie! 03.08.06, 09:26
        Przecież potwierdził to sąd, że akta Gilowskiej były wielokrotnie weryfikowane
        przez służby i nie dopatrzono się żadnego przekrętu.

        Zauważ, że ten SB-k to przecież oficer kątrwywiadu a tam sprawdzano każdego
        wielokrotnie i każdy funkcjonariusz miał jeszcze WIELOSTOPNIOWĄ STAŁĄ KONTROLĘ
        WEWNĘTRZNĄ I STAŁY MONITORIMG (każdy szpieg miał swojego szpiega!!!)

        Praca kontrwywiadu polskiego oparta była na najlepszych na świecie wzorcach
        radzieckich, które mogą być porównywalne tylko z organizacją izraelskiego
        MOSADU!!!

        Mówienie tutaj o fikcyjnych teczkach i łasieniu się na drobne kwoty, to
        niewyobrażalne bzdury! A porównywanie tej elity reżymu z pracownikiem
        socjalistycznej budowy, to jakiś ponury żart, świadczący o kompletnej
        nieznajomości tematu!

        Sam wyjeżdżałwm w roku 1973 na półroczny staż do RFN i byłem nachodzony właśnie
        przez kontrwywiad.
        Powiedziałem im uczciwie, że się do takiej pracy nie nadaję, gdyż NIE MAM
        ŚWINIOWATEGO CHARAKTERU.

        Facet przyszedł do mnie jeszcze raz na uczelnię i poprosił o spotkanie w Klubie
        Pracownika Naukowego.
        Poszedłem i powiedziałem mu, że niestety nie mogę z nim współpracować, gdyż
        opowiedziałem wszystko mamie i MAMUSIA ZABRONIŁA MI TEJ PRACY a ja bardzo
        słucham swojej mamy.
        Po prodstu zrobiłem sobie z niego jaja!

        Faceta zamurowało. Był bardzo zmartwiony i powiedział, że bardzo liczył na
        mnie,gdyż jechałem do Zagłębia Ruhry, a tam są świetnie pligony NATO i mógłbym
        zdobyć dla kraju wiele cennych informacji!

        Odpowiedziałem, że niestety nie mogę mu pomóc.

        Myślałem, że może nie wydadzą mi paszportu (ale wydali bez problemu).

        Potem śmiać mi się chciało, bo w czasie święta bundeswehry odwiedzałem w
        weeckendy wielokrotnie poligon pod Muenster, gdzie jeździłem czołgiem Leopard,
        jadłem kiełbaski Bundeswehry, piłem darmowe piwo Bundeswehry - wszysto w
        ramach "dni otwartych Bundeswehry"! Nikt przede mną niczego nie ukrywał!

        Powiedziałem sobie wtedy, jakbym mógł szpiclować na takich fajnych facetów jak
        ci sympatyczni Europejczycy - żołnierze Bundeswehry?

        Pomyslałem sobie, że najlepiej to z nimi współpracować, a nie na nich donosić.
        Cieszę się, że dożyłem takich czasów!!!

        Wtedy nabrałem wstrętu do SB-ków, którzy chcieli mi zepsuć najlepsze w życiu
        stypendium!
        Okazuje się, że nikt nie założył mi żadnej fikcyjnej teczki, a gdy w następnym
        roku jechałem służbowo do Szwajcarii, to nikt nawet nie ważył się mnie
        nagabywać.

        Wydaje mi się, że ludzie dziela się na NORMALNYCH i ŚWINIOWATYCH.
        Ci ŚWINIOWACI na ogół zostajó TW!!!
    • benia_b Lustracja w obecnym wykonaniu to bagno 03.08.06, 09:11
      Lustracja w obecnym wykonaniu to bagno, równie obrzydliwe jak działalność SB.
      Kto ma teczki, ten ma władzę, tak jak w PRL. Helena Łuczywo komentując ostatnie
      wydarzenia ma rację, niestety zresztą. Sprawę należało załatwić NIEZWŁOCZNIE
      dawno, dawno temu!
      • gw_ub_tosamo Re: Lustracja w wydaniu GW to bagno 03.08.06, 09:23
        droga beniu. Przeciez to przez takich ludzi jak Łuczywo lustracji w ogóle nie
        było prze 16 lat, skutecznie torpedowali ręka w ręke z mordercami z PZPR (SLD) i
        preziem wszelkie próby rozliczenia dawnych zbrodniarzy, malo tego Michnik
        nazywal ich nawet "ludzmi honoru", a tow. Łuczywo przyklaskiwała.
        Życzę więcej mysli niezaleznej, mniej powtarzania bredni za ludzmi smiertelnie
        przerażonymi wszelaką lustracją, którzy pracują w GW.
      • gemelarz Re: Lustracja w obecnym wykonaniu to bagno 03.08.06, 09:37
        Na temat pani Gilowskiej i jej związków z tym - jak mu tam - Wojtkiem, mam
        wyrobione zdanie. Za długo na świecie żyję, żeby być naiwny... Facet zresztą
        bardzo przyzwoicie się zachowuje, udając durnia i obciążając siebie żeby panią
        Zytę wybronić. Skąd to poświęcenie, skoro ona była pono przyjaciółką jego żony,
        a nie bezpieczniaka (może od bezpiecznego seksu)?
        Nie mogę natomiast mimo wieku i doświadczenia zrozumieć dlaczego tacy ludzie
        ryzykują i pchają się na świecznik. Pani nauczycielka akademicka Zyta mówiła,
        że mąż jej kazał wziąc władzę i naprawić gospodarkę. Zaraz po wojnie też władza
        ludowa obsadziła wszystkie stanowiska różnymi kmiotkami i głupkami. Ale przecie
        pani Zyta ma dyplom i tytuł (zwyczajnego czy nadzwyczajnego profesora?). Czemu
        więc zachowala się tak, jak ten poseł Furiat (czy może Furtak?) w pierwszej
        kadencji Sejmu wolnej Polski, który też strasznie pluł na komunę póki się nie
        okazało (dzięki Maciarewiczowi), że był kapusiem...
        W ogóle mi ich nie żal - płacą za swoją głupoitę i pazerność - na stanowiska i
        na pieniądze. Dlatego zostawali kapusiami i brali pieniądze za kapowanie. Co
        się z tą forsą stało? Ależ poani Zyta je z Wojtkiem przepiła i oto pewno jego
        żona ma pretensje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka