Dodaj do ulubionych

Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami

21.08.06, 17:18
ciekawy punkt widzenia na powszechnie afirmowana "sekte". bardzo dobrze, ze
autor odwazyl sie na taki tekst. jeszcze wieksze wyrazy uznania dla gw, za to
ze pozwolila na taki tekst.
Obserwuj wątek
    • 11111 Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami 21.08.06, 20:29
      Wszelkiemu złu na świecie winni są UFOle, którzy okupują naszą planetę od
      tysięcy lat. Zrozumiało to już 100 mln Chińczyków i zaczyna także rozumieć
      coraz wiecej Polaków. Jeśli jesteś zainteresowany przystąpieniem do walki z
      kosmicznym okupantem i wypędzeniem tego ścierwa z Ziemi to przyłącz się do nas
      totaliztów - www.totalizm.info
      • qujo5 Re: Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami 24.08.06, 16:12
        Bruchachacha, widzę że kolegę "totaliztę" tutaj zapędziło! Jak narazie to banialuki które serwujecie wy i wam podobni zrozumiało raczej kilku Polaków, drogi 11111, ty i twoi zakręceni kompani z blox.pl. A propos, kiedy spotkanie we Wszewilkach? Czy wyrobicie się z kampanią informacyjną do 07.07.2007, czy znowu będzie was tylko czwórka?
    • zamydlone Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami 26.08.06, 01:18
      Witam,

      Nazywam się Marcin i od ponad 5 lat ćwiczę Falun Gong. Chciałem podzielić się
      swoim spojrzeniem na artykuł Pana Godlewskiego. Nie ukrywam, że mam mieszane
      uczunia co do tego co napisał. Może to co napiszę nie będzie zbyt obiektywne
      gdyż sam ćwiczę Falun Gong, ale czuje potrzebę napisania tego.

      Artykuł pod tytułem "Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami" z 2006-08-21
      jest według mnie trochę naciągnięty, tzn. często autor podaje raczej swoje
      spojrzenie, a nie rzeczywiste sytuacje, albo manipuluje prawdą cytując z
      kontekstu. Tak przynajmniej ja to widzę. Przykłady:

      *1.* "Z początku Ruch Koła Praw, bo tyle znaczy nazwa Falun Gong, cieszył się
      nawet *umiarkowaną *przychylnością władz."

      - No nie wiem czy tak "umiarkowaną". Przed prześladowaniami (1999r.) rząd
      chiński uczył Falun Gong w swoich *placówkach dyplomatycznych, ambasadach i
      konsulatach*. Obecny spokesman dla Falun Gong nauczył się Falun Gong w 1994 r. w
      chińskim *Ministerstwie Spraw Zagranicznych*.w latach 1995-1996 brał też udział
      w nauce ćwiczeń w chińskim konsulacie w Nowym Jorku, który za darmo nauczał
      studentów chińskich Falun Gong. Przykładów jest mnóstwo, Falun Gong było
      chwalone w chińskich mediach, a także uzyskiwało wiele nagród (w tym też od
      komunistów).

      *2.* "Mistrz" - jak nazywają go zwolennicy - *zaczął nawet *udzielać wykładów
      członkom partii, milicjantom i funkcjonariuszom bezpieki."

      - Nie było, żadnego *zaczął nawet* :) , po prostu nauczał wszystkich, którzy
      chcieli się udoskonalać.

      *3.* "Zwolennicy Falun Gong *posuwają *się do składania pozwów o ludobójstwo
      przeciw chińskim politykom, a *nawet *do włamań do stacji telewizyjnych w Chinach."

      - Jest to napisane tak jakby to było coś negatywnego, tak naprawdę wiele z tych
      spraw sądowych (w różnych krajach) zakończyło się pomyślnie dla Falun Gong.
      Przykładowo, jeżeli Jiang Zemin (były prezydent Chin) wyjedzie do niektórych
      krajów, to może się narazić i zostać aresztowany , a azyl mu nie pomoże, gdyż
      chodzi o ludobójstwo, a nie jest już też przywódcą Chin. ciekawe linki: *1.*
      flgjustice.org/index.php i *2.
      *flgjustice.org/index.php?option=content&task=view&id=15&Itemid=49

      A jeżeli chodzi o włamania, to raczej włamania na sygnał a nie do stacji. W
      chinach wszystko jest cenzurowane i kontrolowane (sms'y, rozmowy, internet,
      e-maile, telewizja, radio itd.) te osoby, dla dobrej sprawy narażając życie,
      włamywały się na sygnały telewizyjne i radiowe aby mówić o niesłusznych
      prześladowaniach. Pan Charles Li (Amerykański obywatel) spędził 3 lata w
      więzieniu Chińskim za próbę włamania się na sygnał. Teraz powrócił do Stanów i
      jest znów wolny.

      *4.* "Przybyli z USA zwolennicy porównali prześladowania Falun Gong w Chinach do
      Holocaustu - Ruch podaje, że do tej pory zabito przynajmniej 2,9 tys. jego
      zwolenników."

      - Wydaje mi się, że jest to próba ośmieszenia Falun Gong i pewna prowokacja. Nie
      powinno się takich rzeczy porównywać, każde prześladowania i zabójstwo jest złe.
      Wydaje mi się, że nie było porównań (sam tam byłem) gdyż zaraz ktoś by zaczął
      mówić, że jak śmiemy to porównywać itd. itp. ale myślę że mówcą chodziło o to,
      że po Holocauście świat mówił nigdy więcej, a tu teraz mamy wiadomości z Chin,
      że obozy śmierci obecnie istnieją. W Holocaust też nikt nie wierzył... Komunizm
      w Chinach zabił *miliony *osób i ciągle zabija, trzeba to zatrzymać. Polecam
      książkę Krzysztofa Łozińskiego "Piekło Środka":
      www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=26&id=573
      a także 9 komentarzy na temat KPCH: 9komentarzy.blog.onet.pl/

      *5.* "U zagranicznych polityków akcje związanych z Falun Gong mediów rzadko
      znajdują odzew."

      - Dużo polityków na całym świecie stara robić coś na temat prześladowań Falun
      Gong i na temat "fabryk organów". Obecnie np. *EU Parliament Vice-President
      Edward McMillan-Scott* i były canadyjśki *MP David Kilgour* jadą do Nowej
      Zenlandii: www.theepochtimes.com/news/6-8-25/45311.html a byli teraz w
      Australii mówić o swoich odkryciach:
      www.theepochtimes.com/news/6-8-23/45203.html W naszym kraju przeciwko
      prześladowaniom stawali już nie raz Wicepremier Paweł Poncyliusz, Poseł Tadeusz
      Wita, Poseł Euro deputowany Bogdan Klich i wielu innych.

      *6.* "oskarżenia o powtórkę z Auschwitz w Sujiatun są niczym więcej niż
      polityczną propagandą"

      - Są to słowa Harriego Wu. Tylko jego stwierdzenia. Niczego nie udowodnił. Nie
      uważam, że powinno nam wystarczyć to, że Harry Wu powiedział co powiedział, aby
      kategorycznie stwierdzić, iż to co mówią świadkowie jest nie prawdą.

      *7.* "*Nie wierzcie w naukę" *

      - Jest to tytuł znajdujący się przed jednym z paragrafów. Nie wiadomo co ma
      znaczyć, ale chyba chodzi autorowi o to aby czytelnik dopowiedział sobie, że tak
      mówi Falun Gong. Ale tak nie jest; z tego co ja czytam, nigdy nie było
      powiedziane "Nie wierzcie w naukę". Myślę, że jest to interpretacja Pana
      Godlewskiego, ja patrzę na to w ten sposób: Nauka jest w porządku gdyż pozwala
      na rozwój, ale w nowych odkryciach ludzkość nie może się ograniczać do
      ustawionych przez naukę praw. Wiele z wspaniałych naukowców i odkrywców nie raz
      musiało złamać dane prawo fizyki aby dość do wspaniałego odkrycia, po czym
      ustanowiło się kolejne prawo, które później ponownie było łamane itd.

      *8.* "Li Hongzhi *obiecuje *w niej lewitację, długowieczność i otworzenie
      "trzeciego oka" w szyszynce. "

      - Czytam książkę Pana Li Hongzhi dość często, ale jakoś nie mogę trafić na to,
      że on komuś obiecuje takie rzeczy... omawia, opowiada, ale nie obiecuje. Jeżeli
      ktoś w gazecie opisuje teoretyczne działanie teleportacji, to nie oznacza to że
      obiecuje on komuś cokolwiek... Wydaje mi się, że jest to kolejna próba
      ośmieszenia Falun Gong.

      *9.* "W wystąpieniach publicznych twórca Falun Gong *sprzeciwia *się między
      rasowym małżeństwom i potępia homoseksualizm."

      - To, to już jest przesada. Z mojego studiowania wynika, że Li Hongzhi nigdzie
      nie piszę o tym, że się sprzeciwia między rasowym małżeństwom. Przecież to jest
      śmieszne, sam jestem z tak zwanego"między rasowego małżeństwa" (Chociaż wolałbym
      być określany jako po prostu człowiek). I wiele osób, których znam i ćwiczą
      Falun Gong tworzą takie małżeństwa. Kilka razy widziałem się z tymi osobami i z
      Panem Li Hongzhi, i nigdy jakoś się nie sprzeciwiał... Uważam, że słowo potępia
      też nie określa sposób w jaki Pan Li Hongzhi określa homoseksualizm.

      *10.* "O chaos we współczesnym świecie oskarża kosmitów, którzy rzekomo dokonują
      na Ziemi cichej inwazji, podmieniając ludzkie dusze między kolejnymi inkarnacjami."

      - Kolejne ośmieszenie... Wychodzi na to, że Falun Gong to wariaci którzy wierzą,
      że będą lewitować i walczą z kosmitami. Tak naprawdę, Falun Gong uczy aby byś
      Prawdomównym, Dobrym i Tolerancyjnym, zapraszam na stronę www.falundafa.pl Autor
      nie wspomniał, że to był tylko jeden z wielu przykładów jaki Pan Li Hongzhi
      podał w odpowiedzi w wywiadzie "Time'sa". A taka była pierwsza część wypowiedzi:
      "Oczywiście nie ma tylko jednego powodu (chaosu). *Największym *powodem obecnych
      zmian społeczeństwa jest to, że ludzie już nie wierzą w ortodoksyjne religie.
      Chodzą do kościoła ale już nie wierzą w Boga. Robią to co im się podoba".

      *11.* "To jej dziennikarka zaatakowała w kwietniu tego roku następcę Jianga - Hu
      Jintao - przebywającego z wizytą u prezydenta George'a Busha."

      - Krzyczała przez około 2 minuty ale przestano mordować w chinach ludzi, a nie
      zaatakowała. Urzywając słowa "zaatakow
      • zamydlone część II 26.08.06, 01:21
        *11.* "To jej dziennikarka zaatakowała w kwietniu tego roku następcę Jianga - Hu
        Jintao - przebywającego z wizytą u prezydenta George'a Busha."

        - Krzyczała przez około 2 minuty ale przestano mordować w chinach ludzi, a nie
        zaatakowała. Urzywając słowa "zaatakował" powoduje, że czytelnik myśli, iż
        zaatakowała fizycznie... co jest całkowitą nie prawdą.

        *12.* "Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami"

        - Nie wiem skąd się autorowi wzięło to, że Falun Gong *walczy *z kosmitami... Ja
        tego nie robię, i z tego co wiem, to żadna osoba która ćwiczy Falun Gong nie
        walczy z kosmitami... Nie wyobrażam sobie dlaczego taki tytuł nadano artykułowi.
        Chyba aby wzbudzić sensacje i znieważyć.

        To tylko kilka, według mnie, bardziej rażących przykładów. Ludzie w Chinach giną
        tysiącami, a największą siłę która stara się coś na ten temat zrobić (i to
        zazwyczaj bezwarunkowo) jest opisywana w GW w taki dość negatywny sposób.
        Uważam, że nie jest to w porządku. Każdy ma prawo wyrażać swoją opinię, ale
        uważam, że dziennikarze a także gazety mają obowiązek mówienia prawdy, a nie
        zniekształcania jej.

        Polecam obejrzenie strony www.infochiny.pl Strona nie jest jeszcze skończona,
        ale można na niej znaleźć podstawowe wiadomości na temat prześladowań w Chinach.

        Serdecznie pozdrawiam i przepraszam jeżeli nie właściwy był ton mojej wypowiedzi
        (czuje się w pewien sposób skrzywdzony tym artykułem)

        Marcin
        • conew Re: część II 31.08.06, 00:55
          Ludzie w Chinach gin
          > ą
          > tysiącami, a największą siłę która stara się coś na ten temat zrobić (i to
          > zazwyczaj bezwarunkowo) jest opisywana w GW w taki dość negatywny sposób.
          > Uważam, że nie jest to w porządku. Każdy ma prawo wyrażać swoją opinię, ale
          > uważam, że dziennikarze a także gazety mają obowiązek mówienia prawdy, a nie
          > zniekształcania jej.

          Podobny obowiązek ciaży na Falun Gong. Bo inaczej można dojść do wniosku, że
          chce skupić na sobie uwagę, żeby napędzić sobie nowych wyznawców, którzy zrzucą
          się na nowe mieszkania i podróźe Li Hongzhi.
      • conew Re: Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami 31.08.06, 00:47
        > *1.* "Z początku Ruch Koła Praw, bo tyle znaczy nazwa Falun Gong, cieszył się
        > nawet *umiarkowaną *przychylnością władz."
        >
        > - No nie wiem czy tak "umiarkowaną". Przed prześladowaniami (1999r.) rząd
        > chiński uczył Falun Gong w swoich *placówkach dyplomatycznych, ambasadach i
        > konsulatach*. Obecny spokesman dla Falun Gong nauczył się Falun Gong w 1994 r.
        > w chińskim *Ministerstwie Spraw Zagranicznych*.w latach 1995-1996 brał też
        udział w nauce ćwiczeń w chińskim konsulacie w Nowym Jorku, który za darmo
        nauczał studentów chińskich Falun Gong. Przykładów jest mnóstwo, Falun Gong było
        > chwalone w chińskich mediach, a także uzyskiwało wiele nagród (w tym też od
        > komunistów).

        To tylko potwierdza, że FLG stał się organizacją antykomunistyczną, nie ze
        swojej wrodzonej niechęci do komunizmu i przekonania dla sprawy walki o
        demokrację, tylko ze względu na konflikt o wpływy z KPCh.

        > *2.* "Mistrz" - jak nazywają go zwolennicy - *zaczął nawet *udzielać wykładów
        > członkom partii, milicjantom i funkcjonariuszom bezpieki."
        >
        > - Nie było, żadnego *zaczął nawet* :) , po prostu nauczał wszystkich, którzy
        > chcieli się udoskonalać.

        W necie są zdjęcia Li Hongzhi pod czerwonymi sztandarami i hasłami o
        "postępowaniu naprzód zgodnie z wytycznymi n-tego zjazdu KPCh". Jak wyżej.


        > *3.* "Zwolennicy Falun Gong *posuwają *się do składania pozwów o ludobójstwo
        > przeciw chińskim politykom, a *nawet *do włamań do stacji telewizyjnych w China
        > ch."
        >
        > - Jest to napisane tak jakby to było coś negatywnego, tak naprawdę wiele z tych
        > spraw sądowych (w różnych krajach) zakończyło się pomyślnie dla Falun Gong.
        > Przykładowo, jeżeli Jiang Zemin (były prezydent Chin) wyjedzie do niektórych
        > krajów, to może się narazić i zostać aresztowany , a azyl mu nie pomoże, gdyż
        > chodzi o ludobójstwo, a nie jest już też przywódcą Chin. ciekawe linki: *1.*
        > flgjustice.org/index.php i *2.
        > *flgjustice.org/index.php?option=content&task=view&id=15&Itemid=49
        >
        > A jeżeli chodzi o włamania, to raczej włamania na sygnał a nie do stacji. W
        > chinach wszystko jest cenzurowane i kontrolowane (sms'y, rozmowy, internet,
        > e-maile, telewizja, radio itd.) te osoby, dla dobrej sprawy narażając życie,
        > włamywały się na sygnały telewizyjne i radiowe aby mówić o niesłusznych
        > prześladowaniach. Pan Charles Li (Amerykański obywatel) spędził 3 lata w
        > więzieniu Chińskim za próbę włamania się na sygnał. Teraz powrócił do Stanów i
        > jest znów wolny.

        Jiang jeździł do USA, krajów UE itd. Fotografował się z Clintonem i Bushem i
        jakoś nic mu nie przeszkadzały te pozwy. A zwolennicy FLG włamali się do studia
        telewizyjnego w Harbinie. Programy nadawane w czasie włamań nie koncentrowały
        się na przekazie "Falun Dafa Hao" - "Falun Gong jest dobry".

        > *4.* "Przybyli z USA zwolennicy porównali prześladowania Falun Gong w Chinach d
        > o
        > Holocaustu - Ruch podaje, że do tej pory zabito przynajmniej 2,9 tys. jego
        > zwolenników."
        >
        > - Wydaje mi się, że jest to próba ośmieszenia Falun Gong i pewna prowokacja. Ni
        > e
        > powinno się takich rzeczy porównywać, każde prześladowania i zabójstwo jest złe
        > .

        No właśnie. Nie powinno się tak robić, ale FLG to robi. Historie kilku tysięcy
        ludzi skrzywdzonych przez partię osobiście albo poprzez prześladowania ich
        krewnych są straszne. Ale jak to się ma do Auschwitz?

        > *7.* "*Nie wierzcie w naukę" *
        >
        > - Jest to tytuł znajdujący się przed jednym z paragrafów. Nie wiadomo co ma
        > znaczyć, ale chyba chodzi autorowi o to aby czytelnik dopowiedział sobie, że
        tak mówi Falun Gong. Ale tak nie jest; z tego co ja czytam, nigdy nie było
        > powiedziane "Nie wierzcie w naukę". Myślę, że jest to interpretacja Pana
        > Godlewskiego, ja patrzę na to w ten sposób: Nauka jest w porządku gdyż pozwala
        > na rozwój, ale w nowych odkryciach ludzkość nie może się ograniczać do
        > ustawionych przez naukę praw. Wiele z wspaniałych naukowców i odkrywców nie
        raz musiało złamać dane prawo fizyki aby dość do wspaniałego odkrycia, po czym
        > ustanowiło się kolejne prawo, które później ponownie było łamane itd.

        To prawda, bo w ten sposob wlasnie rozwija sie nauka. Pisal o tym m.in. Karl
        Popper, ktory od dobrej teorii naukowej wymagal, zeby byla falsyfikowalna. Tezy
        o karmicznej inwazji kosmitow i akumulacji energii gong falsyfikowalne nie sa -
        nie mozna udowodnic, ze sa nieprawdziwe, podobnie jak nie mozne udowodnic, ze
        nie ma Boga, buddow, albo hurys czekajac na mudżahedinów. Co to ma wspolnego z
        nauka widac jak na dloni.

        *5.* "U zagranicznych polityków akcje związanych z Falun Gong mediów rzadko
        > znajdują odzew."
        >
        > - Dużo polityków na całym świecie stara robić coś na temat prześladowań Falun
        > Gong i na temat "fabryk organów". Obecnie np. *EU Parliament Vice-President
        > Edward McMillan-Scott* i były canadyjśki *MP David Kilgour* jadą do Nowej
        > Zenlandii: www.theepochtimes.com/news/6-8-25/45311.html
        a byli teraz w
        > Australii mówić o swoich odkryciach:
        > www.theepochtimes.com/news/6-8-23/45203.html
        W naszym kraju przeciwko
        > prześladowaniom stawali już nie raz Wicepremier Paweł Poncyliusz, Poseł Tadeusz
        > Wita, Poseł Euro deputowany Bogdan Klich i wielu innych.

        A George W. Bush przyjal Hu Jintao. Kropka.

        > *6.* "oskarżenia o powtórkę z Auschwitz w Sujiatun są niczym więcej niż
        > polityczną propagandą"
        >
        > - Są to słowa Harriego Wu. Tylko jego stwierdzenia. Niczego nie udowodnił. Nie
        > uważam, że powinno nam wystarczyć to, że Harry Wu powiedział co powiedział, aby
        > kategorycznie stwierdzić, iż to co mówią świadkowie jest nie prawdą.

        To dlaczego FLG odmowil Wu dostepu do swiadkow? Moze dlatego, ze wtedy od razu
        wyszlaby na jaw cala manipulacja?
        Dlaczego facet, ktory 19 lat przesiedzial w laogai i a reszte spedzil na walce z
        komuna mialby tracic czas na wykazywanie manipulacji FLG? Moze dlatego, ze
        uznal, ze oni rozwalaja jego robote i niszcza wiarygodnosci demokratycznej
        opozycji chinskiej?

        > *8.* "Li Hongzhi *obiecuje *w niej lewitację, długowieczność i otworzenie
        > "trzeciego oka" w szyszynce. "
        >
        > - Czytam książkę Pana Li Hongzhi dość często, ale jakoś nie mogę trafić na to,
        > że on komuś obiecuje takie rzeczy... omawia, opowiada, ale nie obiecuje. Jeżeli
        > ktoś w gazecie opisuje teoretyczne działanie teleportacji, to nie oznacza to że
        > obiecuje on komuś cokolwiek... Wydaje mi się, że jest to kolejna próba
        > ośmieszenia Falun Gong.

        Nie, on sobie te bajery opisal tylko tak dla sportu. Bo chcial sie poscigac z
        Ronem Hubbardem kto pisze lepsze powiesci science-fiction? A moze chcial sie z
        nim poscigac, kto zalozy lepsza sekte?

        > *9.* "W wystąpieniach publicznych twórca Falun Gong *sprzeciwia *się między
        > rasowym małżeństwom i potępia homoseksualizm."
        >
        > - To, to już jest przesada. Z mojego studiowania wynika, że Li Hongzhi nigdzie
        > nie piszę o tym, że się sprzeciwia między rasowym małżeństwom. Przecież to jest
        > śmieszne, sam jestem z tak zwanego"między rasowego małżeństwa" (Chociaż wolałby
        > m
        > być określany jako po prostu człowiek). I wiele osób, których znam i ćwiczą
        > Falun Gong tworzą takie małżeństwa. Kilka razy widziałem się z tymi osobami i z
        > Panem Li Hongzhi, i nigdy jakoś się nie sprzeciwiał... Uważam, że słowo potępia
        > też nie określa sposób w jaki Pan Li Hongzhi określa homoseksualizm.

        Bo glupi nie jest. W Ameryce jakby cos takiego napisal, to by go geje z San Fran
        zameczyli.
        www.crisscross.com/jp/forum/m_772851/printable.htm
        <a href="w
      • szapoba Re: Zamydlone - Fatima czy kosmici, co za różnica? 04.10.06, 21:35
        Wiara jest wiarą, a czy ktoś wierzy w kosmitów, objawienie fatimskie (cud
        tańczącego słońca + boski przekaz, a dla zwolenników ufo - CE - III stopnia i
        przekaz dla ludzkości) czy też wielkiego krasnala, to nie ma to większego
        znaczenia. Tak naprawdę liczy się to, jakim jest się człowiekiem, a nie wiara w
        ufo bądź rajską parę pierwszych ludzi...
        Wiesz, Pan Li Hongzhi, może twierdzić, że walczy z kosmitami, ale równie dobrze
        może twierdzić, iż spożywa ciało Boga podczas mszy św., równie dobrze może być
        muzułmaninem i wierzyć, że Mahomet był posłańem Boga. Nie ma to żadnego
        znaczenia, liczy się fakt, że walczy z uciskiem, z parszywym systemem.
        --
        -ⓝpomóż zwierzakomⓝ-
    • zamydlone Czy ja wiem... Spójrzcie na to... 26.08.06, 01:23
      Witam,

      Nazywam się Marcin i od ponad 5 lat ćwiczę Falun Gong. Chciałem podzielić się
      swoim spojrzeniem na artykuł Pana Godlewskiego. Nie ukrywam, że mam mieszane
      uczunia co do tego co napisał. Może to co napiszę nie będzie zbyt obiektywne
      gdyż sam ćwiczę Falun Gong, ale czuje potrzebę napisania tego.

      Artykuł pod tytułem "Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami" z 2006-08-21
      jest według mnie trochę naciągnięty, tzn. często autor podaje raczej swoje
      spojrzenie, a nie rzeczywiste sytuacje, albo manipuluje prawdą cytując z
      kontekstu. Tak przynajmniej ja to widzę. Przykłady:

      *1.* "Z początku Ruch Koła Praw, bo tyle znaczy nazwa Falun Gong, cieszył się
      nawet *umiarkowaną *przychylnością władz."

      - No nie wiem czy tak "umiarkowaną". Przed prześladowaniami (1999r.) rząd
      chiński uczył Falun Gong w swoich *placówkach dyplomatycznych, ambasadach i
      konsulatach*. Obecny spokesman dla Falun Gong nauczył się Falun Gong w 1994 r. w
      chińskim *Ministerstwie Spraw Zagranicznych*.w latach 1995-1996 brał też udział
      w nauce ćwiczeń w chińskim konsulacie w Nowym Jorku, który za darmo nauczał
      studentów chińskich Falun Gong. Przykładów jest mnóstwo, Falun Gong było
      chwalone w chińskich mediach, a także uzyskiwało wiele nagród (w tym też od
      komunistów).

      *2.* "Mistrz" - jak nazywają go zwolennicy - *zaczął nawet *udzielać wykładów
      członkom partii, milicjantom i funkcjonariuszom bezpieki."

      - Nie było, żadnego *zaczął nawet* :) , po prostu nauczał wszystkich, którzy
      chcieli się udoskonalać.

      *3.* "Zwolennicy Falun Gong *posuwają *się do składania pozwów o ludobójstwo
      przeciw chińskim politykom, a *nawet *do włamań do stacji telewizyjnych w Chinach."

      - Jest to napisane tak jakby to było coś negatywnego, tak naprawdę wiele z tych
      spraw sądowych (w różnych krajach) zakończyło się pomyślnie dla Falun Gong.
      Przykładowo, jeżeli Jiang Zemin (były prezydent Chin) wyjedzie do niektórych
      krajów, to może się narazić i zostać aresztowany , a azyl mu nie pomoże, gdyż
      chodzi o ludobójstwo, a nie jest już też przywódcą Chin. ciekawe linki: *1.*
      flgjustice.org/index.php i *2.
      *flgjustice.org/index.php?option=content&task=view&id=15&Itemid=49

      A jeżeli chodzi o włamania, to raczej włamania na sygnał a nie do stacji. W
      chinach wszystko jest cenzurowane i kontrolowane (sms'y, rozmowy, internet,
      e-maile, telewizja, radio itd.) te osoby, dla dobrej sprawy narażając życie,
      włamywały się na sygnały telewizyjne i radiowe aby mówić o niesłusznych
      prześladowaniach. Pan Charles Li (Amerykański obywatel) spędził 3 lata w
      więzieniu Chińskim za próbę włamania się na sygnał. Teraz powrócił do Stanów i
      jest znów wolny.

      *4.* "Przybyli z USA zwolennicy porównali prześladowania Falun Gong w Chinach do
      Holocaustu - Ruch podaje, że do tej pory zabito przynajmniej 2,9 tys. jego
      zwolenników."

      - Wydaje mi się, że jest to próba ośmieszenia Falun Gong i pewna prowokacja. Nie
      powinno się takich rzeczy porównywać, każde prześladowania i zabójstwo jest złe.
      Wydaje mi się, że nie było porównań (sam tam byłem) gdyż zaraz ktoś by zaczął
      mówić, że jak śmiemy to porównywać itd. itp. ale myślę że mówcą chodziło o to,
      że po Holocauście świat mówił nigdy więcej, a tu teraz mamy wiadomości z Chin,
      że obozy śmierci obecnie istnieją. W Holocaust też nikt nie wierzył... Komunizm
      w Chinach zabił *miliony *osób i ciągle zabija, trzeba to zatrzymać. Polecam
      książkę Krzysztofa Łozińskiego "Piekło Środka":
      www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=26&id=573
      a także 9 komentarzy na temat KPCH: 9komentarzy.blog.onet.pl/

      *5.* "U zagranicznych polityków akcje związanych z Falun Gong mediów rzadko
      znajdują odzew."

      - Dużo polityków na całym świecie stara robić coś na temat prześladowań Falun
      Gong i na temat "fabryk organów". Obecnie np. *EU Parliament Vice-President
      Edward McMillan-Scott* i były canadyjśki *MP David Kilgour* jadą do Nowej
      Zenlandii: www.theepochtimes.com/news/6-8-25/45311.html
      a byli teraz w
      Australii mówić o swoich odkryciach:
      www.theepochtimes.com/news/6-8-23/45203.html W naszym kraju
      przeciwko
      prześladowaniom stawali już nie raz Wicepremier Paweł Poncyliusz, Poseł Tadeusz
      Wita, Poseł Euro deputowany Bogdan Klich i wielu innych.

      *6.* "oskarżenia o powtórkę z Auschwitz w Sujiatun są niczym więcej niż
      polityczną propagandą"

      - Są to słowa Harriego Wu. Tylko jego stwierdzenia. Niczego nie udowodnił. Nie
      uważam, że powinno nam wystarczyć to, że Harry Wu powiedział co powiedział, aby
      kategorycznie stwierdzić, iż to co mówią świadkowie jest nie prawdą.

      *7.* "*Nie wierzcie w naukę" *

      - Jest to tytuł znajdujący się przed jednym z paragrafów. Nie wiadomo co ma
      znaczyć, ale chyba chodzi autorowi o to aby czytelnik dopowiedział sobie, że tak
      mówi Falun Gong. Ale tak nie jest; z tego co ja czytam, nigdy nie było
      powiedziane "Nie wierzcie w naukę". Myślę, że jest to interpretacja Pana
      Godlewskiego, ja patrzę na to w ten sposób: Nauka jest w porządku gdyż pozwala
      na rozwój, ale w nowych odkryciach ludzkość nie może się ograniczać do
      ustawionych przez naukę praw. Wiele z wspaniałych naukowców i odkrywców nie raz
      musiało złamać dane prawo fizyki aby dość do wspaniałego odkrycia, po czym
      ustanowiło się kolejne prawo, które później ponownie było łamane itd.

      *8.* "Li Hongzhi *obiecuje *w niej lewitację, długowieczność i otworzenie
      "trzeciego oka" w szyszynce. "

      - Czytam książkę Pana Li Hongzhi dość często, ale jakoś nie mogę trafić na to,
      że on komuś obiecuje takie rzeczy... omawia, opowiada, ale nie obiecuje. Jeżeli
      ktoś w gazecie opisuje teoretyczne działanie teleportacji, to nie oznacza to że
      obiecuje on komuś cokolwiek... Wydaje mi się, że jest to kolejna próba
      ośmieszenia Falun Gong.

      *9.* "W wystąpieniach publicznych twórca Falun Gong *sprzeciwia *się między
      rasowym małżeństwom i potępia homoseksualizm."

      - To, to już jest przesada. Z mojego studiowania wynika, że Li Hongzhi nigdzie
      nie piszę o tym, że się sprzeciwia między rasowym małżeństwom. Przecież to jest
      śmieszne, sam jestem z tak zwanego"między rasowego małżeństwa" (Chociaż wolałbym
      być określany jako po prostu człowiek). I wiele osób, których znam i ćwiczą
      Falun Gong tworzą takie małżeństwa. Kilka razy widziałem się z tymi osobami i z
      Panem Li Hongzhi, i nigdy jakoś się nie sprzeciwiał... Uważam, że słowo potępia
      też nie określa sposób w jaki Pan Li Hongzhi określa homoseksualizm.

      *10.* "O chaos we współczesnym świecie oskarża kosmitów, którzy rzekomo dokonują
      na Ziemi cichej inwazji, podmieniając ludzkie dusze między kolejnymi inkarnacjami."

      - Kolejne ośmieszenie... Wychodzi na to, że Falun Gong to wariaci którzy wierzą,
      że będą lewitować i walczą z kosmitami. Tak naprawdę, Falun Gong uczy aby byś
      Prawdomównym, Dobrym i Tolerancyjnym, zapraszam na stronę www.falundafa.pl Autor
      nie wspomniał, że to był tylko jeden z wielu przykładów jaki Pan Li Hongzhi
      podał w odpowiedzi w wywiadzie "Time'sa". A taka była pierwsza część wypowiedzi:
      "Oczywiście nie ma tylko jednego powodu (chaosu). *Największym *powodem obecnych
      zmian społeczeństwa jest to, że ludzie już nie wierzą w ortodoksyjne religie.
      Chodzą do kościoła ale już nie wierzą w Boga. Robią to co im się podoba".

      *11.* "To jej dziennikarka zaatakowała w kwietniu tego roku następcę Jianga - Hu
      Jintao - przebywającego z wizytą u prezydenta George'a Busha."

      - Krzyczała przez około 2 minuty ale przestano mordować w chinach ludzi, a nie
      zaatakowała. Urzywając słowa "zaatakował" powoduje, że czytelnik myśli, iż
      zaatakowała fizycznie... co jest całkowitą nie prawdą.

      *12.* "Falun Gong walczy z komunistami i kosmitami"

      - Nie wiem skąd się autorowi wzięło to, że Falun Gong *walczy *z kosmitami... Ja
      tego nie robię, i z tego co wiem, to żadna osoba która ćwiczy Falun Gong nie
      walczy z kosmitami... Nie wyobrażam sobie dlaczego taki tytuł nadano artykułowi.
      Chyba aby wzbudzić sensacje i znieważyć.

      To tylko kilka, według mnie, bardziej rażących przykładów. L

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka