Dodaj do ulubionych

Zoll: To jest czysta korupcja

29.09.06, 10:08
dlaczego pan Lew siedzi w więzieniu? Powiedział przecież, że z 20 milionów USD
życie jest bardzo przyjemne.
Edytor zaawansowany
  • moroux 29.09.06, 10:09
    Profesor dobrze mówi. Ale paranoicy i tak powiedzą, że jest z układu.
    --
    Z notatnika lumpeninteligenta.
  • frant3 29.09.06, 10:17
    Kto mówi prawdę, ten musi być z układu. PiS kłamie, więc z układu nie jest.

    --
    Frant - humor, satyra, krytyka
  • mooomin 29.09.06, 10:18
    Tym bardziej musimy ich znalezc i wybrac!!!
    --
    www.glosujmy.blox.pl
    przestańmy pokrzykiwać!!! zacznijmy działać
  • cyberdemokracja 29.09.06, 10:23
    i największych autorytetów, jak Kuroń, Jan Paweł II, Nowak-Jeziorański czy
    choćby Lem - zabrakło w obliczu największego kryzysu politycznego ostatniego 17-
    lecia...
    --
    technototalitaryzm rośnie w siłę! broń się... sam ;-) CYBERDEMOKRACJĄ!!!

    cyberdemokracja.blox.pl/html
  • plmlp 29.09.06, 10:49
    że oni jak zechca to utrzymaja sie u władzy.
  • frant3 29.09.06, 10:53
    Kajdanami przukują się do stołków ;-)

    --
    Frant - humor, satyra, krytyka
  • znajomy_jennifer_lopez 29.09.06, 11:41
    Co innego jeśli siada dwóch gości (prezesów partii wygranych) i sie naradza - Ty chcesz uzdrowic finanse to bierzecie teke ministra finansów (bo jak je uzdrawiać bez tego stanowiska (nie stołka!), mi zależy na reformie oświaty (i dlatego potrzebuje stanowisko miistra edukacji itd itd. W NORMALNEJ demokracji stanowiska - a przynajmniej ich duza część, jak i UPRAWNIENIA jakie ma dane stanowisko słuzy do tego by zrealizowac program. Minister jest ministrem by rządzic dana dziedziną, zmieniać ją i/lub realizować swoje idee, program polityczny.
    Stanowiska rządowe NIE SŁUŻĄ do obdarowywania, żeby sobie ludziki tam "siedziały" tylko do rządzenia.
    Co innego jesli trwają negocjacje miedzy partiami (które chcą miec dane ministertwa z racji ich wagi dla realizacji programu (przynajmniej teoretycznie bo np Naczelne Szkodniki Polski czyli PSL chce MRR bo tam jest kasa która można "obdzielać") a co innego targ ministra Lipińskiego z Renatą Beger
  • maruda.r 29.09.06, 11:58
    znajomy_jennifer_lopez napisał:

    Kaczyński już sam uwierzył w swoje łżeprawdy

    **************************************

    Słusznie prawisz. Kaczyńscy przekroczyli Rubikon rozsądku i coraz widoczniej
    tracą kontakt z rzeczywistością. Jakiekolwiek nadzieje, że można z nimi podjąć
    dyskusję, są płonne. Nie ma w tej chwili szansy na to, by dobrowolnie ustąpili -
    bo wierzą w brednie, które głoszą i nie chcą przyjąć do wiadomości, że w ich
    misję nikt rozsądny nie uwierzy.

    To osobowości neurotyczne, które nie radzą sobie ze stresem odpowiedzialności.
    Będą się zamykać w swoim paranoidalnym świecie, ślepi i głusi na rzeczywistość.
    Ich trzeba usunąć, zanim zrobią coś naprawdę głupiego.

  • plmlp 29.09.06, 12:24
    .
  • h5n1_kaczory 29.09.06, 12:35
    Ale Jarosław K. wie swoje: "nikt nam nie wmówi, że białe jest białe, a czerne
    jest czarne"
  • gem58 29.09.06, 15:08
    A brat jareczka tez lubi zablysnac:

    "Niektore srodowiska daza do tego, zebysmy w strukturach europejskich i nato
    pelnili role podmiotowa. Nie mozna do tego dopuscic."
    [cystat niedlokladny, z pamieci]

    Czyli trzeba powstrzymac "wiadome sily" i sprawic by Polska wszedzie byla
    traktowana przedmiotowo.

    :(
  • eti.gda 29.09.06, 22:12
    gem58 napisał:

    > A brat jareczka tez lubi zablysnac:
    >
    > "Niektore srodowiska daza do tego, zebysmy w strukturach europejskich i nato
    > pelnili role podmiotowa. Nie mozna do tego dopuscic."
    > [cystat niedlokladny, z pamieci]
    >
    > Czyli trzeba powstrzymac "wiadome sily" i sprawic by Polska wszedzie byla
    > traktowana przedmiotowo.
    >
    > :(

    Ale trzeba jeszcze odróżniać "podmiot" od "przedmiotu". Ale to dla prof. K. za
    trudne.
  • etykieta_zastepcza 30.09.06, 12:58
    ... szczytu. Apolityczny, uznany ekspert, konstytucjonalista. Dziadek i
    pradziadek prof. Andrzeja przewracają się w grobie.
  • krwawy.zenek 30.09.06, 15:28
    Weź do ręki kodeks karny, przeczytaj odpowiedni przepis i sam dojdziesz do
    identycznych wniosków, jak Profesor. A więc zostaniesz serwilistą PO?
  • critic 29.09.06, 12:32
    oraz uniemożliwić pełnienie funkcji posła itp. osobom z wyrokami karnymi.

    I od razu zrobi się pięknie.
  • lillith6 29.09.06, 14:18
    od lat mowie, ze najwyzszy czas na testy psychologiczne i psychiatryczne, zeby
    w zaraniu zapobiec psychopatom. Pracuje aktualnie nad odpowiednim testem, a
    wlasciwie calym systemem badania osobowosci kandydatow na przywodcow narodu.
  • geralt9 29.09.06, 15:36
    Oczywiscie ze to korupcja, przeciez to PiS jest bohaterem, gdyby to byl Miller z
    SLD to Beger by byla tą złą ktora chciala sprowokowac a Sekielski i Morozowski
    straciliby robote. Hipokryci!


    --
    Co ważne dla Polski
  • yhy_yhy 29.09.06, 12:46
    .
  • sorapis 29.09.06, 13:22
    Jedyna nadzieja, ze nowe wybory pokaza im, co ludzie mysla.
    Klamstwo ma to do siebie, ze ma krotkie (okazuje sie teraz podobne do kaczych)
    nogi i wczesniej czy pozniej klamcy zle koncza. Chcialbym zobaczyc twarze
    Kurskiego, Jurka i reszty tego zoo z PiSu po przegranych wyborach.
    Mam nadzieje, ze sie doczekam, choc latwo nie bedzie.

    Mowiac krotko: wszystkie znane mi (niepartyjne) autorytety nazywaja rzecz po
    imieniu, a aparatczyki z PiSu twierdza, ze to obrzydliwe kupczenie stolkami,
    PLR-owskei ,,wicie, rozumicie'', targi z skazanymi wyrokami sadowymi to jest
    normalne i nie ma nic w tym zlego. Nie jest!
  • jola_z_dywit4 29.09.06, 11:40
    Zastanawianie się czy jest to korupcja czy nie .
    Nie może dotyczyć ludzi rosądnych.

    Kupiono posłów!
    I za to przestępcy muszą ponieść odpowiedzialność.
  • gilu33 29.09.06, 12:08
    a kiedy Beger poniesie odpowiedzialność za swoje przestepstwo ??
  • greg0.75 29.09.06, 12:13
    Im szybciej tym lepiej; zauważ że po ewentualnym samorozwiązaniu sejmu automatycznie straci immunitet.
  • lucky7pl 29.09.06, 12:31
    jola_z_dywit4 napisała:

    > Zastanawianie się czy jest to korupcja czy nie .
    > Nie może dotyczyć ludzi rosądnych.
    >
    > Kupiono posłów!
    > I za to przestępcy muszą ponieść odpowiedzialność.

    PiS pójdzie w pisdu. To raczej pewne. Ale twoja obłuda nie zna granic. Przecież
    dopiero co twoj czereśniakowaty idol siedział na kolanach Kaczyńskiemu, hehehehe ...
    Przygadał kocioł garnkowi
  • yhy_yhy 29.09.06, 12:37
    ...nie próbuj odwracac uwagi od Samejbrony, która tez jest ubabrana po uszy.
  • eti.gda 29.09.06, 21:04
    cyberdemokracja napisał:

    > i największych autorytetów, jak Kuroń, Jan Paweł II, Nowak-Jeziorański czy
    > choćby Lem - zabrakło w obliczu największego kryzysu politycznego ostatniego
    17
    > -
    > lecia...

    Ale kto by ich słuchał? Nie słuchano ich za życia, to dlaczego miano by słuchać
    po śmierci? A jakby mówili niepopularne rzeczy, to pod ręką jest IPN ze
    swoimi "historykami" - histerykami i zaraz by się okazało, co to za autorytety.
    Już tak zrobiono Jackowi Kuroniowi, na kogo teraz kolej?
  • arek83lbn 29.09.06, 10:23
    dobrze jakby sąd zdecydowal o wszystkim, ale jak jesli prokuratura dziala jak
    przy aferze Rywina za SLD...
    arek83lbn.blox.pl/html
  • madryt3 29.09.06, 11:34
    mooomin napisał:

    > Tym bardziej musimy ich znalezc i wybrac!!!

    Gdyby zastosować wykładnię Zolla w praktyce, prokuratura powinna ścigać 3/4
    polityków. Przecież ten facet wygłasza androny, zaślepiony nienawiścią do PiS-
    u. Kaczory nie są z mojej bajki, ale logika i racjonalność profesorowi mocno
    szwankuje. Gdzie jest skodyfikowane, że negocjacje polityczne moga prowadzić
    tylko liderzy partii i partie między sobą, a nie przestępstwem jest prowadzenie
    negocjacji między rządzącymi, a posłami opozycji?!
  • ello16 29.09.06, 11:45
    Mogą prowadzić negocjacje polityczne, ba-mogą nawet się korumpować, tylko rzecz
    w tym żeby nie dać się złapać.A dali się złapać, prokuratira musi miec dowody a
    nie insynuacje że każdy polityk to robi, to nie wystarczy by wszcząć
    postępowanie.
  • k_r 29.09.06, 11:51
    przeczytaj jeszcze raz dokładnie ten artykuł..

  • otnokk 29.09.06, 12:28
    Masz rację. Posłów z innych ugrupowań powinno być wolno kupować bez ograniczeń
    prawnych czy moralnych. Jakieś inne racje niż ekstra dochody nie powinne być
    brane pod uwagę.Programy, czy jakieś wartości ideologoiczne nie powinne nic
    znaczyć Takie prawo powinne mieć też obce ambasady.
  • eti.gda 29.09.06, 21:49
    otnokk napisał:

    > Masz rację. Posłów z innych ugrupowań powinno być wolno kupować bez ograniczeń
    > prawnych czy moralnych. Jakieś inne racje niż ekstra dochody nie powinne być
    > brane pod uwagę.Programy, czy jakieś wartości ideologoiczne nie powinne nic
    > znaczyć Takie prawo powinne mieć też obce ambasady.

    Oczywiście, przecież już niejaki Włodzimierz L. twierdził, że w polityce nie
    chodzi o szlachetne ideały i bohaterskie czyny, ale o skuteczność!
  • iedsupo 29.09.06, 12:59
    Chyba masz jakiś problem ze zrozumieniem komentowanego tekstu, bo pytasz "gdzie
    jest skodyfikowane..." tak jakby prof. Zoll nie podał numeru paragrafu, pod
    który działania PiS podpadają. Przeczytaj sobie jeszcze raz: prof. Zoll
    przytacza przepis KK i stwierdza, że korupcyjne propozycje składane przez
    prominentów PiS wyczerpują znamiona przestępstwa w tym przepisie
    zdefiniowanego. Czy mógłbyś do tego stwierdzenia odnieść się w sposób
    merytoryczny ?
  • cokebottle 29.09.06, 13:07
    iedsupo napisał:

    > Chyba masz jakiś problem ze zrozumieniem komentowanego tekstu, bo
    pytasz "gdzie
    >
    > jest skodyfikowane..." tak jakby prof. Zoll nie podał numeru paragrafu, pod
    > który działania PiS podpadają. Przeczytaj sobie jeszcze raz: prof. Zoll
    > przytacza przepis KK i stwierdza, że korupcyjne propozycje składane przez
    > prominentów PiS wyczerpują znamiona przestępstwa w tym przepisie
    > zdefiniowanego. Czy mógłbyś do tego stwierdzenia odnieść się w sposób
    > merytoryczny ?

    Tak, ja się odniosę. Pokaż w tekście rozmowy, gdzie i co bufetowej obiecano.
    W istocie nic jej nie obiecano, wręcz odmówiono.
    Jak chcesz dyskutować, to najpierw zapoznaj się z faktami propagandysto
  • rafvonthorn 29.09.06, 13:23
    Srednio inteligentny człowiek zrozumie, że jeśli ktoś rozpatruje utworzenie fun
    duszu sejmowego by "zabezpieczyć" posłów z wekslami, jeśli przychodzi z gotowym
    planem kto i kiedy do jakiego resortu przejdzie, to jest to obietnica,
    hipokryto.
  • iedsupo 29.09.06, 14:10
    rafvonthorn napisał:

    > Srednio inteligentny człowiek zrozumie, że jeśli ktoś rozpatruje utworzenie
    > funduszu sejmowego by "zabezpieczyć" posłów z wekslami, jeśli przychodzi z
    > gotowym planem kto i kiedy do jakiego resortu przejdzie, to jest to
    > obietnica,
    > hipokryto.

    Niby wszystko jasne, a jednak obawiam się, że delikwent cockebottle zrobiony
    jest z wyjątkowo nieprzemakalnego porcelitu i nawet tłumacznie "jak krowie na
    miedzy" nic tutaj nie da. Niestety, wdawanie się w dyskusję z histerycznymi
    fanami mafii rządzącej przypomina tłumaczenie upartemu dwulatkowi, że kaku jest
    be. Może i jest be, ale kaku kaczora powstaje w imię "wyższych racji" i tylko
    rozmaitym wykształciuchom wydaje się, że śmierdzi jak zwykła kupa. Dla
    wyznawców - pachnie fiołkami.
  • cokebottle 29.09.06, 14:56
    Słuchaj propagandysto, najpierw zrozum co znaczy "rozpatruje" a potem możemy
    dyskutować. W sensie prawnym nie było żadnych obietnic. Ja wiem, że tacy jak ty
    chcieli by rozpierduchy w całum kraju. Niedoczekanie wasze!
  • zygmund 29.09.06, 18:54
    > tylko liderzy partii i partie między sobą, a nie przestępstwem jest
    prowadzenie
    > negocjacji między rządzącymi, a posłami opozycji?!

    Przeciez mowi, ze nie chodzi o tego podsekretarza, tylko o wszystkie pozostale
    korzysci jaki proponowal Lipinski. Naucz sie czytac.

    Test psychologiczny: Czy jak zatrzyma cie policjant a ty powiesz, ze za zamiane
    mandatu na pouczenie zalatwisz robote jego szwagrowi to bedzie korupcja czy
    nie? Czy mozna powiedziec, ze to byla "prywatna rozmowa", jak probuje to
    przedstwiac PIS, czy tez zwykle rutynowe wyjasnienia obywatela?
  • 2507r 29.09.06, 13:13
    Hasło rzucone przez moomina jest w pełni zasadne. A prof. Zoll jest jednym z
    niewielu prawników, który rzadko podporządkowuje swe wypowiedzi aktualnej
    koniunkturze, jest niezwykle rozważny i umiarkowany w swych opiniach.
    Naprawdę takich ludzi potrzeba dziś na szczytach władzy państwowej jak i
    samorzadowej.
  • sumienie.lk 29.09.06, 10:46
    to już widać na pierwszy rzut oka. Ubzdurał sobie jakąś misję dziejową i uznał
    siebie za jej mesjasza.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35705
  • kochanym 29.09.06, 13:51
    Profesor dobrze mówi dla siebie. Byłem pod Sejmem przed 15 minutami, żadnej
    demonstracji i namiotów. Zniknęli. Ktoś ich skorumpował...
  • palestrina2005 29.09.06, 10:10
    Czy on przypadkiem sam nie jest "upolityczniony" ????????
  • scofield 29.09.06, 10:16
    Profesor Andrzej Zoll nie jest członkiem żadnej korporacji prawniczej, mimo iż
    jako tak wybitny znawca prawa karnego mógłby zarabiać krocie będąc adwokatem,
    postanowił, że gdyby zajął się praktyką byłby nieuczciwym teoretykiem (jak np.
    prof. Kruszyński), poświęcił więc własne materialne korzyści dla dobra nauki. Co
    u niego w rodzinie jest długą jeszcze przedwojenną tradycją. (Dziadek chyba
    prof. Andrzeja Zolla, Fryderyk Zoll młodszy był twórcą dwóch przedwojennych
    kodyfikacji), jego syn natomiast poszedł w ślady ojca i zajmuje się również
    tylko działalnością naukową, jest dr hab. w katedrze prawa cywilnego UJ.
    Więc palestrino nie czepiaj się człowieka i poproś asystenta w gabinecie twojego
    szefa (Kazia "Dyzmy" MArcinkiewicza), żeby Ci troche o człowieku poopowiadał.
  • palestrina2005 29.09.06, 10:20
    Dlaczego obrażasz Marcinkiewicza.
    To człowiek wykształcony, lubiany w Polsce polityk (najbardziej lubiany), nie
    wywyższający się, świetny w PR.

    Do Dyzmy to chyba nalezy porownywac Leppera.
  • scofield 29.09.06, 10:22
    Dlatego, że na niczym się nie zna, nic nie zrobił i tylko suszył zęby w TV i na
    wizytach gospodarczych jak za Gierka. Myślę, że podobne a nawet większe sukcesy
    bo on jest autentycznie śmieszny i sympatyczny odnosiłby na przykład Grzegorz
    Halama. Ale to troche nie na temat.
  • australopitecus 29.09.06, 10:40
    Wyksztalcenie pana Marcinkiewicza jest zbyt niskie aby szanujacy sie
    profesjonalista umiescil go jako swojego referee, porownanie zas z prof. Zollem
    jest poprostu zabawne. Pytania palestriny maja odwocic uwage czytelnika od
    istoty sprawy sa manipulacja, typowa dla minionej epoki realnego socjalizmu.
    Gdyby to nie bylo takie ponure w skutkach bylby wrecz smieszne - socjalisci
    udajacy prawice.
  • palestrina2005 29.09.06, 11:11
    którzy będą mieli odmienny pogląd od Zolla.

    Pytałem - jaki jest stosunek Zolla do ograniczenia praw korporacji prawniczych?
    Bo nie pamiętam....

    To ze on nie dziala zawodowo - OK. A jego dzieci i krewni ????
  • scofield 29.09.06, 11:24
    Już mówiłem, że też nie. Ma syna naukowca, tez mógłby zarabiać kupę kasy. A co
    do 10 profesorów o odmiennych poglądach to i owszem różnią się w detalach na
    przykład prof. Wróbel, Waltoś, Hofmański, Zoll, Kruszyński, Marek, Filar czy
    inni często się sprzeczają w różnych sytuacjach (ZAWSZE NA TLE MERYTOTYCZNYM!),
    ale gdy na przykład, Ziobro odwołał Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego to do
    nowej weszło 4 profesorów prawa kanonicznego. Co trafnie skomentował prof.
    Hofmański cytuję z głowy: jest to trafna koncepcja wszak prawo kanoniczne ma
    bardzo wielkie zasługi w zaostrzaniu kar.
    Co do tej sprawy to można bez absolutnie żadnych wątpliwości powiedzieć, że w
    środowisku karnistów twierdzenie profesora Zolla jest zawsze dominującym
    poglądem, zawsze doskonale uzasadnionym i najbardziej kompetentnym, a na pewno
    jeśli się chce je obalić (nie ma ono waloru dogmatu, choć jest bardzo znaczące),
    trzeba używać silnych argumentów, takich znikąd nie słychać, tylko odwracanie
    kota ogonem i argumenty ad absurdum.
  • palestrina2005 29.09.06, 11:56
    Słyszałem wypowiedzi innych prawników na ten temat (nie tak znanych jak Zoll)
    którzy mówili że sprawę można rozpatrywać co najwyżej w kategoriach moralnych,
    a prokuraturze nic do tego.

    Bo pojęcie przyjęcia korzyści i "oficjalnych" negocjacji o których mówi Zoll są
    bardzo nieostre.
    Negocjacje PiS - PO nie wszystkie były jawne (tak jak mówi Zoll)- i co tu też
    był korupcja ????
  • iedsupo 29.09.06, 13:06
    palestrina2005 napisał:

    > Słyszałem wypowiedzi innych prawników na ten temat (nie tak znanych jak Zoll)
    > którzy mówili że sprawę można rozpatrywać co najwyżej w kategoriach
    > moralnych, a prokuraturze nic do tego.

    Czy mógłbyś podać, jacy to byli prawnicy ? Bo ja też słyszałem podobne opinie,
    tyle że nie wypowiadali ich prawnicy, tylko związani z obozem rządzącym
    politolodzy... Niby też "autorytety" ale jednak jakby nie w tej dziedzinie.
  • palestrina2005 29.09.06, 13:09
    Powiedziałem że byli to mniej znani prawnicy, więc nie zapamiętałem niestety
    ich nazwisk a nie mam w tej chwili czasu szperać na Google...
  • beny51 29.09.06, 13:22
    > Powiedziałem że byli to mniej znani prawnicy, więc nie zapamiętałem niestety
    > ich nazwisk a nie mam w tej chwili czasu szperać na Google...

    ale czas pisac na forum to masz...
    Napisalem pisac aczkolwiek mamialem na mysli inne slowo na p.
    Ty sprawiasz wrazenie takiego niedorobionego galby. Ten przynajmniej idzie w
    zaparte, a ty niby cos szczekniesz, a potem sie troche wycofasz. Zmienisz
    kierunke dyskusji na inny itp. itd. Taki niby neutralny z silna ciagata w
    wiadomym, ale zabezpieczony na wszelki wypadek - czyli zwykly konformistyczna
    choragiewka - w razie draki to tylko sie pytales.
  • palestrina2005 29.09.06, 13:45
    Hahahaha
    Może dlatego ze jestem sobą, a nie lojalnym wyborcą jakiejś partii. I jestem
    dla Ciebie za skomplikowany.
    Widzę zalety i wady PO, widzę zalety i wady PiS.
    W zeszłym roku głosowałem na Tuska, potem PO mnie zraziła.
    PiS krytykowałem za koalicję z Lepperem.
    Gospodarczo jestem liberałem, ale niecierpię komuchów.
    PiS popieram za walkę z korupcją i komuną, niekłanianie sie UE. ganię za zbyt
    mało liberalną gospodarkę (chociaż i tak są lepsi od SLD i wielu
    populistycznych rządów UE).
    PO ma fajny program gospodarczy, ale coraz mniej im wierzę i wkurza mnie że nie
    weszli w koalicje z PiS, a teraz bratają się z SLD. Onie nie gwarantują
    rozliczeń.

    To typowe pragnienie ludzi - ułatwiać sobie życie i szufladkować ludzi - ten z
    PiS ten z PO, ten z SLD.
    A jak komuś w 100% nie pasuje żadna z partii.
    jeszcze raz - Może jestem dla Ciebie za skomplikowany w poglądach i dlatego nie
    możesz zrozumieć ????
  • koloratura1 29.09.06, 13:48
    palestrina2005 napisał:

    > Słyszałem wypowiedzi innych prawników na ten temat (nie tak znanych jak Zoll)
    > którzy mówili że sprawę można rozpatrywać co najwyżej w kategoriach moralnych,
    > a prokuraturze nic do tego.

    Ty serio nie odróżniaż prof. Zolla od tzw. "prawników dworskich"?
  • palestrina2005 29.09.06, 13:55
    W przeciwieństwie do Ciebie mam tyle pewności siebie i inteligencji że bardziej
    niż KTO mówi interesuje mnie CO mówi i czy jest to LOGICZNE.
  • sorapis 29.09.06, 14:41

    To jest niebywałe, żeby nie widzieć jak ta cała sprawa śmierdzi, to co mówił
    Lipiński jako MINISTER W KANCELARII PREMIERA, układa się i składa obietnice
    POSŁOWI RP Beger z dwoma sprawami karnymi na karku (nie wiedział o jej
    przekrętach wyborczych?!!!), wogóle dyskutuje z nią o stanowiskach, listach
    wyborczych, wekslach. Czy miejscem takich ,,negocjacji'' politycznych ma być
    sypialnia Begerowej?!! Już samo to sprawia wrażenie, że ktoś chce coś ukryć,
    konspira, ,,wicie rozumicie''. Piekny jest tekst nt.
    stanowiska ,,I to natychmiast'' a pan MINISTER co? ok, no problem, zero
    komentarzy. To ma być objaw jak jest dobrze wychowany.

    Chodziło zapewne o wykiwanie Leppera. To może jeszcze nie jest sprawa karna
    ale za bekanie przy stole i buractwo też nie idzie się do więzienia.
    Od samego początki PiSu widzimy czystą hipokryzję i hołdowanie zasadzie, że
    cel uświąca środki. To jest prosta droga do faszyzmu w wykonaniu białoruskim.
    Wszyscy obrońcy PiSu jak jeden są ślepi na dysonas pomiędzy hasłami odnowy
    moralnej, prawa , sprawiedliowści, kompetencji z tak żenującymi metodami
    utrzymywania się u władzy, za wszelka cenę, za cenę elementarnej przyzwoitości.

    Gdzie my żyjemy, w Bantustanie !??
  • krwawy.zenek 30.09.06, 09:47
    Generalnie masz oczywiście rację, tylko gdzie Ty widzisz tych profesorów prawa
    kanonicznego w komisji kodyfikacyjnej?? Który?
  • k_r 29.09.06, 11:57
    profesor zoll ma królika którego pozywienie jest produkowane w zakładzie w
    którym pracuje jako sekretarka koleżanka z przedszkola córki jednego z baronów
    paliwowych...
    wniosek profesor Zoll popiera układ...

    coś jeszcze ci pacanie udowodnić w ten sposób?

    ..proszę nie przekonujcie mnie że wprowadzacie odnowe moralna...
  • eti.gda 29.09.06, 21:29
    palestrina2005 napisał:

    > którzy będą mieli odmienny pogląd od Zolla.
    >
    >
    Sędzia do oskarżonego:
    - Niech się oskarżony przyzna już do tej kradzieży, trzech świadków to widziało!
    Oskarżony:
    - Cóż to znaczy trzech świadków? Ja mogę przyprowadzić trzystu świadków, którzy
    tego nie widzieli!
  • wdmochow 29.09.06, 10:41
    Marcinkiewicz lubiany w Polsce? Chyba u ciebie na wiosce? Dobry w PR? Może. I w
    niczym więcej. Typowy Dyzma.
  • palestrina2005 29.09.06, 11:11
  • replique 29.09.06, 11:15
    Ktoś z pisowatych nagle wierzy sondażom.... i dziwne i zabawne - taka wiara na
    kiedy się chce i pasuje ?
    Skoro taki "najpopularniejszym dlaczego nie wygra stołka w Warszawie? Yes, yes,
    yes...
    --
    czytam "Gazetę" a jakbym czytał Ionesco albo Becketa - to nie wina "Gazety", że
    ma taki nadmiar tematów (!)
  • palestrina2005 29.09.06, 11:16
    Nie zmieniaj tematu
  • replique 29.09.06, 11:19
    palestrina2005 napisał:

    > Nie zmieniaj tematu

    To ty zacząłeś manipulację, odwracając kota..
    --
    czytam "Gazetę" a jakbym czytał Ionesco albo Becketa - to nie wina "Gazety", że
    ma taki nadmiar tematów (!)
  • palestrina2005 29.09.06, 11:23
    To Ty odwracasz kota ogonem i wywijasz nim dookoła siebie...
  • k_r 29.09.06, 12:00
    och wielbicielu sondzry .. zanalizuj obecne
  • palestrina2005 29.09.06, 13:11
    PiS poszło w sondażach w dół. To fakt.
    Ale jak obecna sytuacja odbiła się na ich poparciu zobaczymy za dwa tygodnie
    albo i później i nie w wywiadach telefonicznych tylko w bardziej wiarygodnych
    wywiadach face to face.
  • wdmochow 29.09.06, 10:44
    W "Psach" Pasikowskiego był taki tekst: "Jak cię złapią za rękę, to powiedz, że
    to nie twoja ręką". Wypisz, wymaluj argumenty PISS.

    A film był o ubekach.
  • uwolnic_cyce 29.09.06, 11:03
    palestrina2005 napisał:

    > Dlaczego obrażasz Marcinkiewicza.
    > To człowiek wykształcony, lubiany w Polsce polityk (najbardziej lubiany), nie
    > wywyższający się, świetny w PR.
    >
    > Do Dyzmy to chyba nalezy porownywac Leppera.
    Marcinkiewicza nie trzeba obrażać.Wystaczy przyjrzeć się wyczynom tego pana z
    czasów"buzkowców" będzie dokładnie widać jaki jest "świetny".
  • mario-radyja 29.09.06, 11:29
    > świetny w PR.

    No właśnie. I tylko tyle można powiedzieć o jego zaletach.

    Marcinkiewicz był świetnym rzecznikiem swojego rządu. Ładna fasadka. Tylko czy
    ten właściwy rzecznik odwalał za niego rządzenie?

    --
    Forumowe oszołomy: tomaszmucha1, jb93,
    fritz.fritz, myslacyszaryczlowiek1, dvoryanin, phun, poszeklu
  • palestrina2005 29.09.06, 11:57
    Sam się zajmuję promocją i PRem więc umiem docenić dobrego fachowca.
  • greg0.75 29.09.06, 12:23
    Nigdy Cię o nic innego nie posądzałem...
  • mario-radyja 29.09.06, 12:46
    palestrina2005 napisał:
    > Sam się zajmuję promocją i PRem więc umiem docenić dobrego fachowca.

    Fachowca-piarowca? No to w porządku.

    A fachowca-menedżera? Bo ja takiego w Marcinkiewiczu nie widzę. To nawet
    Giertych się z niego śmiał, że kalendarz dnia Marcinkiewicza to w 95% były
    spotkania promocyjne i 15 minut podpisywania czegoś tam.

    Na tym polega moja krytyka Marcinkiewicza. On nie zarządzał, on rzecznikował.
    Pusta fasada i fronton za którym nic nie ma.
  • palestrina2005 29.09.06, 13:15
    Dobrze się promować to klucz do sukcesu.

    A co powiesz o Tusku który nawet tego nie umie.
    Jast tak zadufany we własną wszechwiedzę że nawet fachowców od marketingu
    politycznego dobrych nie zatrudni (bo w reklamie i PRrze jest lata świetlne za
    PiS).'
    Czy oddałbyś władzę komuś kto nie potrafi dobrać sobie fachowców - doradców ?
    Jak kuleje w kampanii to jak sobie dobierze doradców gdy będzie rządził ?
    Też oprze się na własnej wszechwiedzy ???????
  • pacal2 29.09.06, 13:46
    Już oddałeś władzę nad krajem komuś, kto nie umie sobie dobrać fachowców-doradców.
    Bo poza Streżyńską to ja nie widzę jasnych punktów na mapie rządowo-urzędowej.

    Chyba że ci doradcy-fachowcy to:
    Wojciech-nic-nie-robię-Jasiński,
    Krzysztof-może-limuzynkę-Jurgiel,
    Zbigniew Wasserwanna
    Antoni-agentami-Polska-stoi-Macierewicz
    ...
    długo by wymieniać.
  • palestrina2005 29.09.06, 13:58
    No no.

    Widzę że kopiujesz moje pomysły z Aleksandrem "Magistrem" Kwasniewskim i
    Włodzimierzem "pomyliłem się w oświadczeniach" Cimoszenką.

    Zawsze miło gdy MISTRZ znajduje swoich naśladowców.
  • misumuch 30.09.06, 07:42
    Taki PR to nic innego tylko bicie w pusty bęben. Typowe gadki "specjalistów od
    PR" , "sie trzeba promować, wicie rozumimicie bo trzba mieć to wewnentrzne
    pfuj". Typowe pitułki trenera sprzedawców i przedstawicieli handlowych
    podpisujących się Area Manager.
  • rysiopysio 29.09.06, 11:31
    palestrina2005 napisał:

    > Dlaczego obrażasz Marcinkiewicza.
    > To człowiek wykształcony, lubiany w Polsce polityk (najbardziej lubiany), nie
    > wywyższający się, świetny w PR.

    Masz rację. On tak pięknie obiecuje.
  • k_r 29.09.06, 11:53
    a ty możeszobrażac profesora Zolla.. a tak ty nie obrazasz ty tylko sie pytałes
    .. ech .. wasza psie jego mac odnowa moralna
  • tles01 29.09.06, 10:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • palestrina2005 29.09.06, 11:13
    Czy Zoll ma takie samo zdanie jak PiS w sprawie korporacji ???
    Czy jest konflikt interesów pomiędzy PiS a Zollem ????

    Czy dzieci, krewni Zolla są uzależnieni od korporacji prawniczych ?????
  • ello16 29.09.06, 11:21
    Zoll jako Rzecznik Praw Obywatelskich popchnął reformę naboru, tylko PIS chce
    to zmarnować.Profesor Zoll opowiada się za egzaminem państwowym , obiektywnym
    na aplikację.
  • milo_minderbinder 29.09.06, 11:22

    > Czy dzieci, krewni Zolla są uzależnieni od korporacji prawniczych ?????

    Wyzej pislas zeby nie zmieniac tematu a tu takie pytania stawiasz...


    TWORCY KK Z '97 SA Z UKLADU!!!:P
  • krwawy.zenek 30.09.06, 09:52
    palestrina2005 napisał:

    > Czy Zoll ma takie samo zdanie jak PiS w sprawie korporacji ???

    Nie, poniewaz jest człowiekime przyzwoitym.

  • krwawy.zenek 30.09.06, 09:51
    ?
  • scofield 29.09.06, 10:10
    Profesor Andrzej Zoll jest twórcą obecnego KK, więc chyba wie najlepiej jakie
    są przesłanki popełnienia danego czynu. Wielki prawnik, człowiek z zasadami,
    więcej takich ludzi w życiu publicznym by się przydało a nie oszołomów z PiSu
    ośmieszających Polskę i populistów z PO.
  • wdmochow 29.09.06, 10:12
    I mamy do wyboru dwie opinie. Mgr Ziobro vs. Prof. Zolla.

    Ziobro jest niepraktykującym absolwentem prawa, zaś prof. Zoll pochodzi z
    rodziny z której chyba od XIX w. wywodzą się wybitni teoretycy i praktycy
    prawa.

  • scofield 29.09.06, 10:19
    Poza tym należy dodać, że mgr Ziobro nie skończył studiów na UJ ze względu na
    nieznajomość procedury karnej (kończył bodajże na UŚ). Wyleciał za to ze studiów
    a oblał go prof. Stanisław Waltoś, na którym rzecz jasna Ziober wziął odwet
    odwołując go z funkcji szefa komisji kodyfikacyjnej prawa karnego.
  • australopitecus 29.09.06, 11:01
    scofield napisał:

    > Poza tym należy dodać, że mgr Ziobro nie skończył studiów na UJ ze względu na
    > nieznajomość procedury karnej (kończył bodajże na UŚ). Wyleciał za to ze
    studió
    > w
    > a oblał go prof. Stanisław Waltoś, na którym rzecz jasna Ziober wziął odwet
    > odwołując go z funkcji szefa komisji kodyfikacyjnej prawa karnego.
    Az sie prosi o filmowy scenariusz np "Zemsta rewolucjonisty".
  • ello16 29.09.06, 11:19
    To jak to w końcu jest??Czy Ziobro kłamie co do swego wykstałcenia, podaje że
    skończył prawo na UJ,a aplikację zaczął na Sląsku.A to ,że oblał procedurę
    karną to fakt.Zresztą jego braciszek Witold nie był lepszy, też miał trudności
    ze skończeniem prawa na UJ.
  • maruda.r 29.09.06, 12:15
    ello16 napisał:

    > To jak to w końcu jest??Czy Ziobro kłamie co do swego wykstałcenia, podaje że
    > skończył prawo na UJ,a aplikację zaczął na Sląsku.A to ,że oblał procedurę
    > karną to fakt.Zresztą jego braciszek Witold nie był lepszy, też miał trudności
    > ze skończeniem prawa na UJ.

    ********************************

    To chyba standard w tej organizacji. Wildstein nie ma magistra, a tylko
    absolutorium. Marcinkiewicz podaje się za nauczyciela akademickiego, choć uczył
    jedynie w podstawówce. Lech Kaczyński podaje się za prfesora, choć nie ma
    takiego tytułu, a jedynie sprawował funkcję na UG. Bije wszystkich no głowę
    poseł Suski ze swoim genetycznym patriotyzmem i wykształceniem.

    Ta ferajna prezentuje się jak elita zakładu psychitrycznego, a nie politycy.

  • krwawy.zenek 30.09.06, 09:55
    Ziobro jednak skończył UJ, choć z ogromnym trudem. Nie dostał się na aplikację,
    więc spróbowała na Śląsku. Tam tez miał ogromne trudności. Zapamiętał sobie
    niektórych i ci już odczuli jego wdzięczność.
  • migally 29.09.06, 12:06
    > a oblał go prof. Stanisław Waltoś

    Ja zdałem i u Zolla i u Waltosia - taki off topic :)
  • halfoat 29.09.06, 12:28
    ja bym się tak nie chwalił, jeszcze zaliczą Cię do układu

    --
    kto się wcześnie z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera
  • krwawy.zenek 30.09.06, 09:56
    A ministrem nie zostałeś ... :))
  • leszek_e 29.09.06, 12:44
    I z aplikacja też daje się miał jakies kłopoty.
  • bah 29.09.06, 10:56
    To najlepszy przykład, do czego prowadzi
    dziedziczenie "wybitności".

    Jak się nie ma argumentów merytorycznych,
    to się stosuje argumenty ad persona.

  • lucusia3 29.09.06, 11:19
    Pisz sobie co chcesz, ale ja chętniej pójde do, powiedzmy, szewca, który ma zakład od np. 1959, niz do kogos kto go otworzył wczoraj. Nie mówie juz o wyższych kwalifikacjach. A zresztą o ile sobie przypominam to własnie rządzące obecnie kręgi mówiły niedawno o "dziedziczeniu patriotyzmu" i zarzucały komuś, kogo ojciec był komunistą, że nie może być porządnym człowiekiem.
  • bah 29.09.06, 12:46
    Właśnie Ziobro z korupcją walczy
    a Zoll jedynie "opisuje".

    Ostatnio mamy wiele opinii prawnych popartych
    nie kwalifikacjami ale z politycznym zapotrzebowaniem
    albo faworyzowaniem swojej wizji.
    To oczywiście nie przeszkadza w przemilczaniu
    kwestii które do tej wizji nie pasują.

    Patriotyzm, to nie KK.
    Nie da się go nauczyć. Można go przekazać.

    Zarzuty wiązały się właśnie
    z mało porządnym zachowaniem (lincz sądowy).

    Nie że "nie może być" ale, że "moze nie być"
    albo "nie jest" albo tez "jest o to trudniej".

  • lucusia3 29.09.06, 13:30
    > Właśnie Ziobro z korupcją walczy
    > a Zoll jedynie "opisuje".
    Właśnie prawo ma byc po to, by ustalać normy, "opisywać". Od walki są ludzie, którzy to prawo znają, tj. prokuratura i policja i je wcielają w życie.
    Polonista nie musi pisac książek, żeby uczyć dzieci, i odwrotnie, pisarz nie musi umieć uczyć.
    A co do rodzinnych koneksji to może przypatrz się rodzinie pana Ziobry, zwłaszcza bratu.
    Być może patriotyzm jest dziedziczny, uczciwość i przyzwoitość to też rzeczy, które wynosi się z domu.
  • bah 29.09.06, 14:58
    Opisuje a "opisuje", to znacząca różnica.

    Tacy opisywacze już byli i twierdzili,
    że komunizm był dobry tylko ludzie nie dorośli.

    Tu mamy podobny mechanizm.

    Dmokracja nie może być narzędziem
    służącym ubezwłasnowolnieniu państwa.

    W omawianej kwesti Zoll nie tylko
    opisuje ale też chce "wcielać".

    Pisać każdy może, gorzej jak z faktu
    pisania uzurpuje sobie prawo do nauczania.

    Zły to "polonista", który uczy z "klapkami na oczach".

    Akurat Pan Ziobro nie dał mi żadnego powodu
    by interesować się jego rodziną.

    Pan Zoll nie pierwszy raz daje przykład
    "uczciwości po naszemu" (wybiórczej).

    Uczciwy człowiek nie nazywa obietnicą
    słuchania żądań.

    Uczciwy człowiek, patrzy na kontekst sytuacji.
    (tu chodziło o poparcie polityczne
    a rozmowy miały wyraźnie charakter
    rozmiękczający RB nic praktycznie nie uzyskała)

    Patriotyzm nie jest dziedziczny
    ale łatwiej o niego "z pokolenia na pokolenie"
    (nikt też nie ogranicza dostępu do patriotyzmu).

  • gattara 29.09.06, 15:57
    Nie wiem, jakie są osiągnięcia brata mgr Ziobry, ale za to tatuś umiał się
    znależć w poprzednim ustroju,tzn. w PRL. Był kierownikiem jednego z wydziałów w
    KW PZPR w Krakowie (dla niezorientowanyuch - KW = Komitet Wojewódzki). Była to
    niezła fucha i żeby ją dostać, trzeba było być zaufanym towarzyszem, takim,
    mniej więcej, jak tatuś miłościwie nam panujących, inz.Romuald Kaczyński,
    kierownik studium przy Politechnice Warszawskiej, gdzie prominentni czlonkowie
    KC i Biura Politycznego PZPR uzyskiwali tytuly otrzymywane normalnie po
    ukończeniu studiów. No ale o tym cicho sza, mówi sie tylko o mamusi patriotce.
  • krwawy.zenek 30.09.06, 09:57
    bah napisał:

    > Właśnie Ziobro z korupcją walczy

    właśnie to widzimy...

  • ello16 29.09.06, 11:26
    Katedra prawa karnego UJ to jedna z niewielu, gdzie się przyjmuje nie
    profesorskich potomków na studia doktoranckie i to w dużych ilościach.I dobrze
    się ich kształci.Znam kilku dr z tej katedry i są świetni(bez koneksji w
    rodzince).
  • misumuch 30.09.06, 07:53
    No ale jak ta rodzina Zolla już od XIX wieku robi w prawie ( u nas w Krakowie
    to żadna tradycja) to on pewnie z zaborcą współpracował jak ten dziadek Tuska z
    Wermachtem. To on musi być z układu i ma niepolskie nazwisko. Poza tym wszystko
    to wina PO i pedałów z WSI oraz niemieckiej prasy
  • yhy_yhy 29.09.06, 13:04
    ...czyżbyśmiał nadzieję na bezstronność i profesjonalizm Ziobry...?


    PiS = Płać i Spie..j
  • baribal2 29.09.06, 10:12
    jak ostatnimi czasy rozjeżdżają się nam autorytety - prawne, moralne i inne.
    albo ich nie ma, albo każdy może nim być, w tym pani Beger i pan Jarosław i
    pan Kalisz.

    www.porysunki.blox.pl
  • maruda.r 29.09.06, 12:17
    baribal2 napisała:

    > jak ostatnimi czasy rozjeżdżają się nam autorytety - prawne, moralne i inne.
    > albo ich nie ma, albo każdy może nim być, w tym pani Beger i pan Jarosław i
    > pan Kalisz.

    **********************************

    Są autorytety, takie jak Zoll. Co wcale nie wyklucza prawego postępku
    kryminalisty i przestępstwa biskupa.

  • yanechek 29.09.06, 10:14
    Bravo panie Profesorze. Proponowanie stanowiska w admistr. publicznej wzamian
    za uzyskanie korzysći dłuższych diet nalzey uznac za typową korupcję.
  • tadeusz1965 29.09.06, 10:17
    Na szczescie z jego gadania na razie niewiele wynika. Gorzej, gdy zostanie
    prokuratorem generalnym.
  • scofield 29.09.06, 10:30
    bo zaczną ścigać naszych a nie tych z układu no nie?! Popatrz sie na działania
    Zolla od początku III RP, to jest facet, któremu całkowicie obcy jest
    koniunkturalizm, ma własne silne poglądy i system wartości, a gó..ana PO
    mogłaby być na usługach u Zolla, ale nie odwrotnie.
  • yhy_yhy 29.09.06, 13:07
    ...niewiele wynika z jego gadania, bo chociażby sam Ziobro (mniej niż zero) ma głęboko w dupie przepisy tegoż Kodeksu
  • to.tomek 29.09.06, 10:17
    w koncu trzeba kandydatom kiedys zaproponowac stanowisko. kazda taka propozycja
    bedzie zgodnie z tym co powiedzial prof. Zoll korupcja.
  • betasz 29.09.06, 10:58
    to.tomek napisał:

    > w koncu trzeba kandydatom kiedys zaproponowac stanowisko. kazda taka
    propozycja
    >
    > bedzie zgodnie z tym co powiedzial prof. Zoll korupcja.

    Można proponować stanowiska ale w oficjalnych rozmowach przedstawicieli danych
    partii, a nie w pokoju hotelowym (tam, jak już wcześniej napisałem to się można
    umawiać, ale na randkę albo na wódkę). Swoją drogą, to jak nieobiektywnym
    trzeba być, żeby tej prostej różnicy nie dostrzegać.


  • cyberdemokracja 29.09.06, 10:19
    "prowokacja układu". Nie wiem jakim betonem PiSowym trzeba być, żeby uwierzyć w
    te brednie...
    --
    technototalitaryzm rośnie w siłę! broń się... sam ;-) CYBERDEMOKRACJĄ!!!

    cyberdemokracja.blox.pl/html
  • abstracto 29.09.06, 10:21
    Powiedział najjaśniejszy, że nic złego się nie stało? Powiedział! Więc po co te
    komentarze lumpenwykształciuchów?
    --
    Żółć i marcepan
  • misumuch 30.09.06, 08:00
    I masz rację bo nie będą nam jakieś Zolle szrgać i puszyć się swoją moralnością
    i innymi pitułkami. My są Prawi i Sprawiedliwi prawie zawsze. Ino układ
    przeszkadza i robi wodę na młyn w szklance wody rozpinając szarą sieć lewackich
    gejów przy pomocy WSI. Ale my im damy odpór bo korumpuje to PO co chce dać
    podatki 3X15 i nie chciało prorodzinnie działac przy zatrudnieniu rodziny w
    biurze poselskim jednej wybitnej gadatliwej poseł.
  • edi54 29.09.06, 10:26

    Trzeba byc wyjatkowym nieudacznikiem jak Ziobro ,by nie podzielac trafnosci
    opinii prezentowanych przez Pana Prof.A.Zolla.Nieszczescie polega na tym,
    ze bolszewizm Ziobry ,tkwiacy gleboko w jego prostackim mysleniu ,
    odbiera mu jasnosc widzenia spraw i trzezwosc sadow.
  • op.1 29.09.06, 10:30
    Prokuratorzy są ręcznie sterowani przez Ziobrę więc dopóki się nie zmieni
    ministrów sprawy nie będzie - a sąd z urzędu nie działa i nic nie może zrobić.
    Takie są skutki sterowania prokuraturą przez partie polityczne. Czy coś jest
    korupcją czy przestępstwem zależy od tego kto je popełnia.
  • basia 29.09.06, 10:31

    >czyli za cenę korzyści ta osoba ma się zachować w sposób przez nas oczekiwany.

    kurcze, to my wyborcy, korumpujemy poslow, statwiajac (pardon) krzyzyki na kartach wyoborczych. posel wybrany ma korzysci? - ma (dieta), ma sie zachowywac tak jak oczekujemy ? - ma.

    --
    Stefan korzystał z okazji
  • scofield 29.09.06, 10:39
    My nie obiecujemy im korzyści, po drugie, głosowanie jest dozwolone przez prawo
    (wybacz tę oczywistośc, ale gdy sprowadza się coś do absurdu to trzeba tłumaczyć
    jak dziecku).
    Z tytułem zgadzam się poznałem Pana Profesora osobiście i jest to niezwykły
    człowiek, inteligentny, kulturalny, zasadniczy.
  • basia 29.09.06, 11:15
    scofield napisał:

    > My nie obiecujemy im korzyści, po drugie, głosowanie jest dozwolone przez prawo(..)

    A podatki placisz? jak placisz, to i z twoich pieniedzy jest wyplacana dieta.
    A na wiecu jakims pzredwyborczym byles? Sluchales obietnic, albo żądan wyborców?

    --
    KOMUNO WRÓĆ
  • eora 29.09.06, 10:51
    > posel wybrany ma korzysci? - ma (dieta),

    czy swoja pensje (jesli pracujesz) tez nazywasz korzyscia materialna w tym samym znaczeniu jak korzysc zwiazana z propozyjca korupcyjna?

    > ma sie zachowywac tak
    > jak oczekujemy ? - ma.

    tym samym dekalog to tez korupcja, pokladajac swoja wiare w biblie mamy sie zachowywac jak nam nakazal bog, on tego od nas oczekuje..
  • basia 29.09.06, 11:06
    eora napisała:

    > czy swoja pensje (jesli pracujesz) tez nazywasz korzyscia materialna w tym samy
    > m znaczeniu jak korzysc zwiazana z propozyjca korupcyjna?

    To nie ja tak twierdze, to Geniusz Zoll

    > tym samym dekalog to tez korupcja, pokladajac swoja wiare w biblie mamy sie zac
    > howywac jak nam nakazal bog, on tego od nas oczekuje..

    j.w

    --
    Stefan jeżdził autobusem, albowiem nie chciał korumpować taksówkarzy.
  • eora 29.09.06, 11:22

    > To nie ja tak twierdze, to Geniusz Zoll

    wydaje ci sie, ty interpretujesz slowa Zoll'a na swoja modle i dodajesz do jego wypowiedz (skad inad wyrwanej z kontekstu) wlasne komentarze. ja jedynie udowadniam, ze idac twoim tokiem myslenia mozna oskarzyc o korupcje samego boga.
  • tymon99 29.09.06, 11:11
    i ordynację wyborczą?? pobieżnie chociaż..

    basia napisała:

    > kurcze, to my wyborcy, korumpujemy poslow, statwiajac (pardon) krzyzyki na kart
    > ach wyoborczych. posel wybrany ma korzysci? - ma (dieta), ma sie zachowywac tak
    > jak oczekujemy ? - ma.
    >
    otóż nie: stawiając krzyżyk oddajesz głos na LISTĘ nie na posła. i wyraźnie jest
    napisane, że poseł raz wybrany wcale nie musi słuchać wyborców..
  • basia 29.09.06, 12:13
    tymon99 napisał:

    > otóż nie: stawiając krzyżyk oddajesz głos na LISTĘ nie na posła. i wyraźnie jes
    > t
    > napisane, że poseł raz wybrany wcale nie musi słuchać wyborców..

    nie znaczy to, ze nie mamy prawa OCZEKIWAC ze bedzie sluchac wyborcow, prawda?

    zreszta, sporo glosow krytycznych slychac z ust wyborcow wlasnie, a'propos zmian pogladow, czy barw klubowych. wyborcy oburzeni sa ta niestaloscia "uczuc" poslow, swiadczy to jednoznacznie, jakie oczekiwania maja wyborcy glosujac.

    --
    KOMUNO WRÓĆ
  • edwarddyp 29.09.06, 12:22
    Wiec rozliczas ich w głosowaniu kolejnym jesli ci się nie spodobało że zmienili
    klub

    Chociaż w PL i tak głosuje sz na listę a nie na posła więc nic im nie możesz
    zrobić - ot demokracja
  • eti.gda 29.09.06, 21:26
    tymon99 napisał:

    > i ordynację wyborczą?? pobieżnie chociaż..
    >
    > basia napisała:
    >
    > > kurcze, to my wyborcy, korumpujemy poslow, statwiajac (pardon) krzyzyki n
    > a kart
    > > ach wyoborczych. posel wybrany ma korzysci? - ma (dieta), ma sie zachowyw
    > ac tak
    > > jak oczekujemy ? - ma.
    > >
    > otóż nie: stawiając krzyżyk oddajesz głos na LISTĘ nie na posła. i wyraźnie
    jes
    > t
    > napisane, że poseł raz wybrany wcale nie musi słuchać wyborców..

    No dobrze, głosuję na listę, dajmy na to, PiS. Ale gdy dany poseł w trakcie
    kadencji, przejdzie, na przykład do SLD, to co, mam się nie czuć oburzony,
    przecież na SLD nie głosowałem a wygląda tak, jakbym głosował!
    (oczywiście podałem przykład skrajny, teoretyczny, w praktyce, mam nadzieję,
    niemożliwy, ale kto wie, czego się jeszcze doczekamy)
  • grzesiekgrzesiek 29.09.06, 10:34
    a jak Rokita prosił o 9 stanowisk ministerialnych ??

    To też jest korupcja czy nie ?
  • rozowykot 29.09.06, 10:47
    grzesiekgrzesiek mylisz pojęcia!!!!!!Co innego gdy szefowie partii dyskutują
    OFICJALNIE o stanowiskach, a co innego gdy w zaciszu sypialni sejmowej minister
    posłance proponuje UKRECENIA ŁBA SPRAWIE KARNEJ, PRZEJĘCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI
    PRZEZ SEJM/podatników/ za JEJ WEKSEL. Stanowisko to tu jest Pikuś jak mawia Pan
    Lepper i nikt by pewnie o korupcji nie mówił, gdyby tylko o stanowisko
    chodzilo. Ale nie tylko o stanowisko tu chodzi ,choć tylko o tym krzyczy PIS
  • eti.gda 29.09.06, 21:10
    rozowykot napisała:

    > grzesiekgrzesiek mylisz pojęcia!!!!!!Co innego gdy szefowie partii dyskutują
    > OFICJALNIE o stanowiskach, a co innego gdy w zaciszu sypialni sejmowej
    minister
    >
    > posłance proponuje UKRECENIA ŁBA SPRAWIE KARNEJ, PRZEJĘCIE ODPOWIEDZIALNOŚCI
    > PRZEZ SEJM/podatników/ za JEJ WEKSEL. Stanowisko to tu jest Pikuś jak mawia
    Pan
    >
    > Lepper i nikt by pewnie o korupcji nie mówił, gdyby tylko o stanowisko
    > chodzilo. Ale nie tylko o stanowisko tu chodzi ,choć tylko o tym krzyczy PIS

    Ale po co tłumaczysz to tym PiSiorom, takich samych argumentów używa wielu
    forumowiczów, ale do zwolenników PiSu nic nie trafia, oni widzą to, co chcą
    widzieć i słyszą to, co chcą słyszeć. Przypominają partyjny beton z PRL.
  • lks17 29.09.06, 10:52
    Grzesiu - ucz sie synku i mysl. Warto odroznic proste czynnosci: np zakup
    towaru od jego kradziezy. Propozycje korupcyjne od negocjscji miedzy partimi,
    etc.
  • staruszek34 29.09.06, 11:33
    Stawiam temu skorumpowanemu narodowi powazny zarzut. P. Zoll powiedzial m.in.:


    "Andrzej Zoll: Nie, to jest zupełnie inna sytuacja, kiedy mamy do czynienia z
    oficjalnymi pertrakcjami partii politycznymi, czy osoby która dostaje misję
    tworzenia rządu, a co innego jest jeśli mamy do czynienia z działaniem, w
    którym obiecując załatwienie osobistych spraw ..."



    Po uwaznym przeczytaniu tego fragmentu, trzymajac sie ogolnie przyjetych przez
    Polakow zasad pojmowania jezyka polskiego, dojdziemy do wniosku, ze pomiedzy
    tym, co mialo miejsce z p.Beger, a co p. Zoll uwaza za kryminalne,
    a "negocjami" ktore p. Zoll uwaza za legalne, jest tylko ta roznica, ze jedne
    sa "prywatne", a drugie "oficjalne". Innymi slowy: mozna korumpowac, byle
    oficjalnie.

    Macie w Polsce przepiekne ustawodawstwo i wspanialych interpretatorow, j.np. p.
    Zoll. Wiecej. Macie wspaniale skorumpowany, przekretny, ogolnonarodowy sposob
    myslenia, co w wyniku powszechnych wyborow daje wspanialych poslow w Sejmie, z
    ktorych rekrutujecie wspanialy rzad, majacy na czele wspanialych premierow.

    Proponowalbym jednak przemyslenie sobie systemy wyborczego, w ktorym z danego
    okregu wyborczego, z wielu kandydatow wystawionych przez wyborcow, wybierany
    jest jeden reprezentujacy dany okreg wyborczy, niezalezny od nikogo innego, jak
    tylko od swoich wyborcow.



  • zygmund 29.09.06, 19:51
    > a "negocjami" ktore p. Zoll uwaza za legalne, jest tylko ta roznica, ze jedne
    > sa "prywatne", a drugie "oficjalne". Innymi slowy: mozna korumpowac, byle
    > oficjalnie.

    To jest bliskie prawdy. Jeśli coś się załatwia oficjalnie i jawnie wszyscy mają
    pewność, wiedzą czym się kierują politycy i nie ma żadnych podejrzeń. Jak się
    sprawy wagi państwowej (utworzenie kolicji rządzącej ) załatwia w sypialni
    posłanki Beger i obiecuje różne dziwne rzeczy to jest korupcja.

    Ja jestem za tym, aby politycy zawsze rozmawiali tak aby w razie ujawnienia
    treści nie mieli się czego wstydzić, albo nawet dzięki nowoczesnej technice na
    prawdę publikować treść wszystkich rozmów gdzieś w internecie. Na początku
    byłaby pewna krępacja, ale myślę, że wyszłaby wszyskim na dobre.
  • ami40 29.09.06, 10:53
    TV trwoga. Wiem, ze od czytania oczy bola, ale od ogladania i sluchania
    sprawiedliwych "prawd" wodzow rewolucji moralnej, po prostu sie glupieje.
    Dbaj o siebie i swoje zdrowko. Pa.
  • eti.gda 29.09.06, 21:05
    grzesiekgrzesiek napisał:

    > a jak Rokita prosił o 9 stanowisk ministerialnych ??
    >
    > To też jest korupcja czy nie ?
    No, to zależy, co oferował w zamian!
  • br311 29.09.06, 10:40
    Wyobrazmy sobie ze przychodze do urzednika panstwowego i w sposob niedwuznaczny
    sugeruje mu ze jezeli wyda korzystna dla mnie decyzje zalatwie prace jego
    rodzinie i znajomym oraz splace jego dlugi. Wolno? Zawsze wydawalo mi sie, ze
    nie...
  • michalparadowski 29.09.06, 10:40
    Panie Profesorze, jak Pan tak może? Przecież chyba jednoznacznie Panu to
    wyjaśnił, że nie, p.magister prawa i niedoszły adwokat (w aplikacji
    przeszkodził układ)p.min. Przemysław, Edgar Filipinka-Gosiewski.
    A profesorem prawa, ale tego zupełnie nowego zostanie w końcu p.Filipinka,
    kiedy nowy układ, zwycięży stary.
    Pana Profesora serdecznie pozdrawiam, a p.ministrowi proponuję poczytanie o
    kłopotach niejakiego Aleksandra Macedońskiego.
  • tomdol 29.09.06, 10:43
    Zoll akurat nie jest żadnym autorytetem, tyle razy był brzydko nieobiektywny,
    jaki jest sens go cytować? A może właśnie dlatego się go cytuje?
  • tles01 29.09.06, 10:44
    Ziobro chyba go zaskarży!
  • wrojoz 29.09.06, 11:10
    Ziobro przed Trybunał Stanu. A po nim Kaczyński.!!!
  • oblesnik 29.09.06, 11:26
    Kartofel odbierze Zollowi tytul profesora. Chyba ma do tego prawo, skoro ma
    prawo wreczac nominacje profesorskie.
  • wdmochow 29.09.06, 10:46
    A kto jest? Edgar czy Zero? Moża obaj wspólnie?
  • scofield 29.09.06, 10:48
    Jakiś jeden przykład nieobiektywizmu? Chyba, że za nieobiektywne uznajesz
    odnoszenie sie do przepisów prawa i konstytucji w państwie PiS, gdzie najwyższym
    prawem wysoko nad konstytucją jest boskie prawo natury interpretowane przez
    Ziobera i Kaczorów.
  • eora 29.09.06, 10:54
    tomdol napisał:

    > Zoll akurat nie jest żadnym autorytetem, tyle razy był brzydko nieobiektywny,
    > jaki jest sens go cytować? A może właśnie dlatego się go cytuje?

    jaki jest sens cytowac Jaroslawa i Lecha Kaczynskich? tyle razy byli brzydko nieobiektywni... ojej, czyzbym dopuscila sie wielce semantycznego naduzycia?
  • yanuss 29.09.06, 10:43
    Sa tacy prawnicy dyzurni. Zawsze powiedza to, co Wybiorcza chcialaby uslyszec.
    Zoll jest takim "zollogicznym" przykladem. Nigdy nic mu sie nie podobalo z tego,
    co PiS proponuje. Wybiorcza jak zwykle wybrala takiego "altoryteta" bo mozna
    napisac: Prof. Zoll powiedzial.. Manipulacja i nic wiecej. Hipokryci dmuchacie i
    krzyczycie byle nie dopuscic PiS-u do dokonczenia spraw waznych. Marzy wam sie
    cos na ksztalt zamachu stanu. Az tak sie boicie..
  • ubu_roy 29.09.06, 10:49
    "Andrzej Zoll: Nieszczęście postępowania przez prokuratora jest jednak
    zaniechaniem (...)"
    Powinno byc NIEWSZCZECIE postepowania ..
    --
    Boj sie Bloga !!!!
    blog.wfmu.org
  • slodkamelba 29.09.06, 10:53
    GAZETO, slownik ortograficzny i poprawnej polszczyzny, oba niezbędne....'ta nie
    spieszność prokuratury" - NIEŚPIESZNOŚĆ
  • pasbud 29.09.06, 10:54
    pycha zjadła naszych wybitnych rewolucjnistów moralnych.pycha i buta. wystarczy
    spojrzec na kaczke, gosiewskiego, ziebre, zawisze.marni politycy o podejrzanej
    prowieniencji. koniec z małymi ludźmi. jedna wielka banda.
  • mielis 29.09.06, 10:54
    A może niewszczęcie?
  • eti.gda 29.09.06, 21:17
    mielis napisał:

    > A może niewszczęcie?

    A może to nie było przejęzyczenie, może właśnie miało być "nieszczęście?"
  • oryganion1 29.09.06, 10:59
    on chyba tez jest w sieci
  • eti.gda 29.09.06, 21:17
    oryganion1 napisał:

    > on chyba tez jest w sieci
    No i w układzie!
  • eva15 29.09.06, 10:59
    Zoll mówi, że zgodnie z prawem zainstniała korupcja, bo:
    "Były obietnice, niewątpliwie obietnice udzielenia korzyści, przy czym zarówno
    obiecywanie stanowiska jest korzyścią osobistą, jak również obiecywanie
    załatwienia pewnych spraw funkcjonariuszowi publicznemu (...)"

    Parę linijek dalej twierdzi już ODWROTNIE, że jeśli są oficjalne rozmowy
    koalicyjne to obiecywanie stanowisk już nie jest przestępstwem i wtedy MOZNA
    frymarczyć stołkami. Ciekawe, że wszystko zależy u niego od tej
    "oficjalności"....
    Jak on ją mierzy? Skąd wie, ile rozmów tak naprawdę się odbywa i na jaki temat?
    Jak to się dzieje, że później rodziny i przyjacielłe królika mającego
    władzę/stanowiska zawsze też są szybciutko dobrze ustawione?

    Zamiast PRZYZNAC, że cały polski system polityczny OD LAT niezależnie od tego o
    jaki obóz chodzi, funkcjonuje wg. reguł południowo-amerykańskich bądź włoskich
    Zoll wytrzeszcza niewinne oczy i odkrywa zło w Kaczorach...


  • mg2005 29.09.06, 11:04
    - że gada jak potłuczony?...
  • chloppolski1 29.09.06, 11:07
    ...Zolla korumpowal nijaki Kali...
  • eva15 29.09.06, 11:09
    Właśnie.

    Kaczki nie są z mojej bajki - kłótliwe, zakompleksione, zaperzone, nie
    radzące sobie z sytuacją, obciążone immanentnym syndromem oblężonej twierdzy
    z której niesposób prowadzić konstruktywną politykę. Kaczki są jak Wałęsa,
    który się z nimi dziś wykłóca - on podobnie jak i oni jest/był silny w
    destrukcji, w niszczeniu.

    Ale z tego nie wynika AUTOMATYCZNIE, że PO jest mężem opatrznościowym, na
    jego się kreuje. Kreuje przy pomocy prowokacji, kłamstw i nieczystych
    forteli. Ładny początek ewentualnej nowej władzy. PO SAMA jeszcze bardziej niż
    dotychczas było obniża standardy do poziomu republiki bananowej, uważając
    podobnie jak wszyscy bananowi przywódcy/dyktatorzy przed nią, że ten sposób
    ratuje kraj od nieszczęścia.

    Słowem następni jakobini w kolejce. Z gębą podobną do gęby Kurskiego, którego
    chcą usunąć, by w POlsce było lepiej. By już nikt dziadkiem lub czym innym
    nie mógł szantażować. Nie mógł w POlsce szantażować, dobre...

  • zazwyczaj 29.09.06, 11:29
    i tu sie zgadzam
    wszyscy politycy to kupa miernot, ktorzy niczego w zyciu nie potrafia, wiec
    pchaja sie do tego zdegerowanego srodowiska
    PO niczym sie nie rozni - poza jedna kwestia

    pozwoli (mam nadzieje) dzialac gospodarce bez ingerowana w nia
    niestety kaczynscy maja bardzo lewicowe podejscie do gospodarki (tak jak
    giertych) i to moze polske utopic - juz sld jest bardziej prawicowe niz ta cala
    prawica

  • maruda.r 29.09.06, 12:22
    eva15 napisała:

    > Ale z tego nie wynika AUTOMATYCZNIE, że PO jest mężem opatrznościowym, na
    > jego się kreuje.

    **********************************

    Takie właśnie następstwo zasugerowali społeczeństwu Kaczyńscy: skoro SLD było
    złe, to PiS musi być dobry. Na tym wozi się PO. Swoją drogą, jeżeli PO uzyska na
    pewien czas przewagę polityczną, to szybko się rozleci.



  • zibi1010 29.09.06, 11:24
    mg2005 napisał:

    > - że gada jak potłuczony?...
    Prawda tak bardzo boli??? Juz niedlugo "0" Ziober tez stanie przed trybunalem
    stanu, a wraz z nim obywatel Kaczynski Jaroslaw pseudo "Kurdupel"
    Przypominam wrzask jaki pisuary podniosly wzgledem Millera - ze przestepca bo
    nie dopelnil obowiazku "zawiadomienia o mozliwosci popelnienia przestepstwa"
    (Rywin oczywiscie) i nie obronia sie pisuary twierdzeniem, ze nie wiedzialy/nie
    znaly szczegolow/niedowierzaly itp. - wszak publicznie! odnosily sie do
    materialow nadanych w TVN - a one JEDNOZNACZNIE WSKAZUJA NA POPELNIENIE
    PRZESTEPSTWA KORUPCJI - vide artykul
  • mg2005 29.09.06, 13:51
    zibi1010 napisał:

    > Prawda tak bardzo boli???


    No właśnie, w kwestii prawdy:
    co KONKRETNIE zaproponował p.Lipiński pani Beger ?
    Bo ja słyszałem raczej korupcyjne żądania pani Beger...
  • scofield 29.09.06, 11:08
    to są zasadnicze róznice, jeśli się komuś proponuje stanowisko na przykład sekr.
    stanu w ministerstwie rolnictwa i premier czy szef partii mówi, że gdy obejmie
    stanowisko ma prowadzić polityke rzadu czy partii to wszystko jest fair gdyż
    ministrowie, sekretarze i podsekretarze stanu są ustawowo zwiazani obowiązkiem
    wykonywania poleceń Rady Ministrów i ralizacji powierzonych przez nią zadań,
    natomist gdy mówi się poprzyj nas przejdź do naszej partii to dostaniesz
    stanowisko to jest to korupcja. Nikt by sie nie przyczepił gdyby Lipiński
    powiedział "Reniu jesteś jedyną osobą, która może zreformować polską wieś i
    wprowadzić program propagujący nowe rozrzutniki do gnoju, potrzebujemy Cię" to
    nikt by chyba nie miał wątpliwości, że to korupcja nie jest a tylko budowa IV
    RP. Po prostu uzyskanie korzyści majątkowej w zamian za dane zachowanie, nie
    jest przestępstwem wtedy, gdy dane zachowanie jest usankcjonowanie ustawowo.
  • eva15 29.09.06, 11:14
    Mówisz o oprawie FORMALNEJ. Pewnie, że bardziej elegancko byłoby, gdyby tak
    rozmawiano. Ale w niczym to nie zmienia faktu, że WSZYSTKIE partie polityczne w
    ten sposób frymarczą stołkami i, że w Polsce to normalne, że się wciąż dla
    konkretnych korzyści zmienia fronty (vide niejaki Jagielski bodaj, ten to już
    zawodowiec).
    Czy słychać wowczas Zolla? jeśli nie, to dziś jest trochę niewiarygodny w swym
    świętym oburzeniu. Co innego, jeśli takie zachowana ZAWSZE piętnował, zwalczał
    i zgłaszczał do prokuratury.
  • scofield 29.09.06, 11:53
    Po pierwsze dowodów nie było (mówię o generalnej zasadzie), a gadanie o tych
    sprawach bez dowodów jest głupotą. To znaczy Zoll wielokrotnie krytykował upadek
    obyczajów itd., ale nie mógł mówić, że dochodzi tu a tu do korupcji bo tego nie
    wie i nikt rozsadny by tak nie robił. Poza tym w większści negocjacji chodziło o
    podział wpływów na resorty i tak sie dzielono, że wy bierzecie rolnictwo i
    robicie swój program a my MSW i my tutaj po swojemu, oczywiście staję się to
    programem RM, a nie chodziło o wykupienie za stanowisko, weksle i sprawy sądowe
    posła.
    A Zoll cały nie jest kutwą, która obraca się w sferach politycznych i składa
    donosy i liże dupy tylko przedstawia sprawy zasadniczo, a korupcję i patologie
    władzy tępił skutecznie jako RPO.
  • gadery 29.09.06, 12:09
    Chyba nie zrozumiałeś artykułu. Takimi sprawami prokuratura ma się zajmować z
    urzędu.
  • staruszek34 29.09.06, 16:05
    Zoll w swojej wypowiedzi daje przesadnie proste wyjasnienia, zakladajace, ze za
    oficjalnymi negocjacjami parlamanetarnymi nie kryja sie osobiste wzgledy
    materialne. Na tle wypowiedzi Zolla w domysle pozostaje, ze w kuluarach
    mozna "dogadac szczegoly". Ludzie z elity prawnej i intelektualnej niezaleznie
    ktorej partii sprzyjaja, musza jednak, bez rozwlekania swojej wypowiedzi,
    wysubtelnic ja na tyle, aby bylo jasne, w czym kryje sie przestepstwo. Wg mnie,
    i chyba kazdego przecietnego obserwatora, w tej aferze obydwie strony dzialaly
    przestepczo.

    Zoll, na pewno znawca Kodeksu Karnego, na pewno poprawnie wskazal elementy
    przestepstepcze. Ale Zoll pominal polowe przestepstwa. Oczywiscie kiedy jest
    tylko komentatorem, a nie np. prokuratorem dzialajacym z urzedu, sam nie
    popelnia przestestwa przez zaniechanie, ale w oczach uwaznego czytelnika
    popelnia nieuczciwosc, bo jako ekspert nie mowi temu czytelnikowi wszystkiego
    co jest wazne.

    Na ile ja znam prawo amerykanskie, amerykanskie sady nie akceptuja dowodow
    zdobytych na drodze nielegalnej. Nikt nie ma prawa nikogo podsluchiwac, chyba,
    ze uzyska na to pozwolenie sedziego. Bez takiej zasady zycie codzienne
    zamieniloby sie w pieklo podsluchu i przestalaby istniec prywatnosc. W tej
    tutaj aferze dziennikarze, zdobywszy to co zdobyli z podsluchu, powinni oddac
    sprawe w rece prokuratury, nie robiac wokol niej zadnego rozglosu.

    Prokuratura, widzac w tym przejaw usilowania przestepstwa, i oceniajac jego
    skale jako dostatecznie powazna, powinna poprosic sedziego o pozwolenie na
    dalszy podsluch, i dopiero tak zdobyte dowody, jezeli by sie do tego nadawaly,
    wykorzystac w sadzie.

    Sluchalem komentarzy kilkunastu poslow do Sejmu i wypowiedz Premiera. Zaden nie
    oswietlil calosci zagadnienia, ale do nich nie mam pretensji, bo to sa
    politycy, chociaz gdyby ktorys z nich zdobyl sie na pelna uczciwosc, zdobylby
    moj szacunek.

    Ale od ekspertow, w odroznieniu od politykow, oczekuje opinie pelna: nie wolno
    nikogo podsluchiwac, nie wolno frymarczyc spolecznymi pieniedzmi.

    Spoleczenstwo budziloby moj szacunek, gdyby niezaleznie od podzialow np. jak na
    lewice i prawice, wylonila sie grupa takich, co bronia prawa i sprawiedliwosci,
    ale pisanych z malej litery i rozumianych jak byly rozumiane zanim jeszcze
    powstal PiS.
  • rebjot 29.09.06, 12:26
    Owszem wszystkie partie targują się o stołki. Ale czym innym są targi z
    koalicjantem (nawet potencjalnym)a czym innym "podkupywanie" poszczególnych
    posłów z partii opozycyjnej. Gdyby Lipiński składał swe propozycje Begerowej
    pół roku temu gdy PiS montował koalicję z Samoobroną byłyby to negocjacje (co
    najwyżej Lepper mógłby się złościć, że za jego plecami)a teraz zaproponował
    stanowisko za zmianę frontu politycznego
  • edwarddyp 29.09.06, 12:27
    W sprawi chodzi przede wszystkim o WEKSLE !!!

    i o ewentualne załatwianie SPRAW SADOWYCH !!!
  • eti.gda 29.09.06, 21:21
    scofield napisał:

    > to są zasadnicze róznice, jeśli się komuś proponuje stanowisko na przykład
    sekr
    > .
    > stanu w ministerstwie rolnictwa i premier czy szef partii mówi, że gdy obejmie
    > stanowisko ma prowadzić polityke rzadu czy partii to wszystko jest fair gdyż
    > ministrowie, sekretarze i podsekretarze stanu są ustawowo zwiazani obowiązkiem
    > wykonywania poleceń Rady Ministrów i ralizacji powierzonych przez nią zadań,
    > natomist gdy mówi się poprzyj nas przejdź do naszej partii to dostaniesz
    > stanowisko to jest to korupcja. Nikt by sie nie przyczepił gdyby Lipiński
    > powiedział "Reniu jesteś jedyną osobą, która może zreformować polską wieś i
    > wprowadzić program propagujący nowe rozrzutniki do gnoju, potrzebujemy Cię" to
    > nikt by chyba nie miał wątpliwości, że to korupcja nie jest a tylko budowa IV
    > RP. Po prostu uzyskanie korzyści majątkowej w zamian za dane zachowanie, nie
    > jest przestępstwem wtedy, gdy dane zachowanie jest usankcjonowanie ustawowo.

    I po co te uczone wywody? Przecież ci, do których to kierujesz, i tak nie
    potrafią czytać ze zrozumieniem, nie mówiąc już o fatalnych błędach
    ortograficznych, które popełnia większość z nich.
  • australopitecus 29.09.06, 11:11
    Jest jedna miara i to calkiem oczywista. Rozmowy koalicyjne sa jawne w tym
    sensie, ze wszyscy o nich wiedza, media o tym dyskutuja, dzieje sie na oczach
    spoleczenstwa well... prawie na oczach. Rozmowy sprzed paru dni z definicji
    byle tajne, o tych rozmowach poza zainteresowanymi nikt nie mial wiedziec.
    Proste? - mysle ze tak.
  • eva15 29.09.06, 11:15
    Naprawdę wiesz NA PEWNO i ZAWSZE, ile rozmów prezeprowadzają koalicjanci i
    możesz dać sobie rękę uciąć, że WSZYSTKIE są jawne?
  • australopitecus 29.09.06, 12:40
    Za polskich politykow zwlaszcza tych z SLD, czy PiS nie dam nawet paznokcia.
    Dla mnie, dla moich pogladow to jest prawie to samo roznia sie tylko stosunkiem
    do niejakiego Rydzyka. Niemniej jednak jezeli "rozmawiaja" partie jest to
    bardziej "publiczne" tak czy inaczej dochodzi do mediow, ostatnie rozmowy mialy
    byc scisle tajne poza plecami wszystkich.
  • palestrina2005 29.09.06, 11:15
    Właśnie - wszystkie rozmowy PiS-Po nie były oficjalne.

    A kto zagwarantuje że po wstępnych rozmowach z Beger kolejne nie byłyby
    oficjalne ????

    Coś cienkie te argumenty Zolla
  • eva15 29.09.06, 11:37

    Otóż to...
  • eora 29.09.06, 11:47
    palestrina2005 napisał:

    > A kto zagwarantuje że po wstępnych rozmowach z Beger kolejne nie byłyby
    > oficjalne ????
    > Coś cienkie te argumenty Zolla

    i to ma byc twoj mocny argument na "cienki" argument Zolla? buhahahahahahha
  • palestrina2005 29.09.06, 11:59
    Przynajmniej logiczny.

    W przeciwieństwie do wywodu Zolla który opiera się na Subiektywnej ocenie
  • hepowy 29.09.06, 12:55
    > Przynajmniej logiczny.

    Musze cię zmartwić, ale nie może być logiczny, ponieważ opiera się na twoich
    domysłach.
  • palestrina2005 29.09.06, 13:19
    jakich dmoysłach.

    Logiczne jest to że "oficjalnośc" to bardzo subiektywna sprawa którą można
    rożnie interpretować.

    Zoll mówi że rozmowy PO - PiS nie są korupcyjne bo były oficjalne.
    A faktem jest że wiele rozmów było za zamkniętymi drzwiami .Wystarczy odgrzebać
    relacje prasy z tamtych dni.
    Coś dziurawa ta teoria Zolla.

    W przeciwieństwie do Ciebie jestem na tyle doświadczony żeby nie uznawać
    prawdziwości czyichś słów (Zolla) tylko na tej podstawie że powiedział je
    autorytet w danej dziedzinie (Zoll).
    Kazdy się może mylić nawet autorytet. Każdy osąd ma w sobie czyjeś subiektywne
    uprzedzenia - a prawnicy też są ludźmi i nie są od nich wolni - to już z
    psychologii a nie z prawa...
  • hepowy 29.09.06, 14:25
    > jakich dmoysłach.

    A na takich (fragment twojego posta):
    "A kto zagwarantuje że po wstępnych rozmowach z Beger kolejne nie byłyby
    oficjalne ????"
    Stwierdziłeś, że jest to logiczny argument, z czym zgodzić się nie mogę.

    > Logiczne jest to że "oficjalnośc" to bardzo subiektywna sprawa którą można
    > rożnie interpretować.

    Tu się z tobą zgadzam.

    > Zoll mówi że rozmowy PO - PiS nie są korupcyjne bo były oficjalne.
    > A faktem jest że wiele rozmów było za zamkniętymi drzwiami .Wystarczy odgrzebać
    > relacje prasy z tamtych dni.

    To, że rozmowy odbywały się za zamkniętymi drzwiami, wcale nie wyklucza tego, że
    były oficjalne.

    > W przeciwieństwie do Ciebie jestem na tyle doświadczony żeby nie uznawać
    > prawdziwości czyichś słów (Zolla) tylko na tej podstawie że powiedział je
    > autorytet w danej dziedzinie (Zoll).

    Nie zamierzam się z tobą licytować na doświadczenie, bo nie znając cię, nie
    jestem w stanie ustalić, który z nas jest bardziej doświadczony.

    Mylisz się, jeżeli sądzisz, że uznaję prawdziwość słów np. pana Zolla tylko
    dlatego, że jest on autorytetem.
    Słyszałem wypowiedź pana Ziobry w tej sprawie i muszę przyznać, że to wykładnia
    pana Zolla bardziej do mnie przemawia.
  • australopitecus 29.09.06, 12:49
    Podaj kiedy odbyly sie te rozmowy. Byc moze byle tajne ale wiadomo ze byly.
    Nalezy rozroznic tajne romowy o ktorych wiadomo ze sa, od rozmow nieoficjalnych
    o ktorych nikt nie wie ze sie odbywaja.
  • palestrina2005 29.09.06, 13:23
    Rozszerzamy już definicję /?????
    Kolejny wymiar - nie wiedzieliśmy o czym rozmawiają ale wiedzieliśmy że
    rozmawiają.
    Więc nie jest to wszystko takie jasne kawa na ławę - prawda /??
    Możliwe sa różne interpretacje.

    Tak samo wiedzieliśmy że PiS rozmawia o przejściu z poslami Samoobrony.
    Przecież sam premier apelował do nich w TV - odchodźcie z Samoobrony i
    popierajcie rząd. Wszyscy o tym usłyszeli....
    Więc wiedzieliśmy o rozmowach PiS - posłowie SLD.
    Beger też mówiła prasie że rozważa różne opcje - i że dobija się do niej PSL i
    PiS - czytałem na Onecie przed tą aferą i szczerze mówiąc coś mi tu nie
    pasowało. Tak myślałem wtedy że moze Lepper podstawia Beger PiSowi, szczególnie
    że już wtedy Lepper oskarżał PiS.
    PiS popełnił więc wielki grzech - grzech nieostrożności.
  • oblesnik 29.09.06, 11:30
    Gdyby glupota miala skrzydla, to... eva15 bylaby golebica.
  • ello16 29.09.06, 11:34
    Tak, ponieważ "frymaczenie stłkami"z obietnicą korzysci finansowych lub
    osobistych-a tutaj jest to ewidentne jest korupcją,a samo frymaczenie na
    zasadzie negocjacji bez dawania korzyści nie jest.Kurupcja jest w tedy gdy jest
    coś więcej niż tylko ustalanie jaki stółek za jaki stołek, gdy temu towarzyszy
    załatwianie brudnych sprawek-np. weksli.
    negocjacje-wymiana stołek za stołek i nic więcej, korupcja-stołek za ciemne
    sprawki.
  • eva15 29.09.06, 11:36

    Sorry, dawanie stołka ZAWSZE jest korzyścią dla obdarowanego. Ludzie,jak widać
    do władzy się pchają, a nie idą z łapanki.
  • ello16 29.09.06, 11:53
    nie jeśli obdarowanym jest inny polityk,który stołek i tak jakiś zajmie(a były
    też propozycje dla rodziny Beger).No chyba trudno,żeby negocjacja była
    nieopłacalna dla jednej ze stron, tu obowiązuje zasada coś za coś.Tylko co to
    jest to "coś za coś"-tu się kryje odpowiedź czy to była korupcja czy nie,a
    była i to w stu procentach-przypadek książkowy.
  • jkwt 29.09.06, 11:40
    Czy w czasie negocjacji koalicyjnych mają stanowiska rozdzielać w drodze
    losowania?
    Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. Jest seks z żoną i z prostytutką. I
    niekoniecznie te dwie sytuacje są identyczne z moralnego punktu widzenia.

    Rok temu Rokita publicznie mówił, że PO chce stanowiska Ministra SWiA i
    dlaczego. I choć niektórzy mówili, że koloryzuje (mówił, że PiS będzie
    wykorzystywał służby specjane do walki partyjnej) to życie pokazało, iż miał
    rację. Patrz afera billboardowa czy zatrzymanie Wąsacza.
  • zygmund 29.09.06, 20:00
    > Jak on ją mierzy? Skąd wie, ile rozmów tak naprawdę się odbywa i na jaki
    temat?
    On się nie wypowiada na temat ilości rozmów. On analizuje zdarzenie i sprawdza,
    czy nie wyczerpuje ono znamion. Funkcjonariusz publiczny jest, propozycja
    korzyści jest, paragraf jest.

    > Jak to się dzieje, że później rodziny i przyjacielłe królika mającego
    > władzę/stanowiska zawsze też są szybciutko dobrze ustawione?

    To właśnie jest korupcja z którą trzeba walczyć

    > Zamiast PRZYZNAC, że cały polski system polityczny OD LAT niezależnie od tego
    o
    > jaki obóz chodzi, funkcjonuje wg. reguł południowo-amerykańskich bądź
    włoskich
    > Zoll wytrzeszcza niewinne oczy i odkrywa zło w Kaczorach...

    Dziennikarz nie zapytał o analizą porównawczą stanu polskiej praworządności z
    wybranami krajami Ameryki Południowej. Jakby zapytał, to pewnie profesor
    udzieliłby interesującej cię odpowiedzi.


  • wrojoz 29.09.06, 11:09
    Korupcja rządu Kaczyńskiego jest oczywista. I Prokurator a tym Ziobro powinni
    stanąć przed Sądem lub Trybunałem Stanu. I tak musi być.!!!
  • galopujacy_major 29.09.06, 12:23
    Sprawa oferowanie nie tyle stołków co posad dla rodzinki i znajomych wyczerpuje
    znamiona przestępstwa korupcji jako, że jest to oferowanie korzyści osobistej.
    Korzyść osobista to nie mająca postaci majątkowej korzyść dla korumpowanego lub
    bliskich mu osób. Nie pamiętam, żeby Tusk z rokita prosili Kaczyńskich o posady
    dla znajomych, na co w przypadku Beger zgodził się Lipiński. Poza tym na pewno
    doszło do korupcji poprzez obietnice korupcji majątkowej. Jeżeli obiecanie
    stworzenia funduszu, który by zabezpieczał finansowe długi funkcjonariusza
    publicznego w zamian za określone działanie związane z pełnieniem przez niego
    funkcji( przejście do koalicji i popieranie rządu) nie jest wyczerpaniem
    znamion art.229 §1 k.k. , to nie wiem co jest korupcja w tym kraju.

    Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, ale pewnie nie za kadencji jedynego
    sprawiedliwego Ziobro.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka