Dodaj do ulubionych

Airbus320 Made in China brawo fancja

29.10.06, 01:52
Chcecie latac Aibuzem zrobionym w Chinach ?
Powodzenia - ja wybieram Boeinga 787 jaki wybral polski LOT
Nie bede latal fancuskim g...nem robionym w Chinach

Airbus A320 family aircraft to be assembled in China's Tianjin



China's national planning agency has approved Airbus' selection of Tianjin for
the location of its A320 jets assembly line, the first outside the aircraft
maker's European base.

The assembly line will be located in the Binhai New Area (BNA) of Tianjin, a
northern port city, said the National Development and Reform Commission (NDRC)
on Thursday.

The first aircraft is expected to roll off the line in 2008 and four aircraft
will be manufactured every month since 2011, according to a cooperation
memorandum between the two sides.

The commission said that the launch of the assembly line is an important step
for the two sides to make long-term and sustainable cooperation in the sector
of aviation.

Aircraft manufactured by the assembly line will meet completely the standards
and crafts of its European assembly line, the commission said.

Presently Airbus is making preliminary preparations for the launch of the
assembly line and it will be the first time that single-aisle commercial
airliners are entirely produced in China.

Airbus announced its plan to launch the line in China at the beginning of this
year, and candidate cities included Tianjin, Shanghai, Xi'an in western
Shaanxi Province and Zhuhai in southern Guangdong Province.

China has just announced preferential policies for BNA, to develop it into a
research base of modern high-grade manufacturing and an international aviation
center in the north, which will provide a good platform for the development of
Airbus' assembly line.

A320 is a major single-aisle aircraft model with 150 seats, which has a great
market demand.

The great potential of China's aviation market has attracted Airbus to set the
line in China, said Dr. Li Yanhua with China's Civil Aviation University.

It has been predicted that China's civil aviation sector will need more than
100 new aircraft every year. In the next 15 years, about 1,200 new aircraft
will be needed by China's civil aviation sector.

Airbus entered China's aviation market in 1985, seeing the number of its
aircraft in China up by ten times in the past ten years. For the moment,
Airbus has taken 39 percent of China's civil aviation market shares, with the
remaining 61 percent going to Boeing.


Edytor zaawansowany
  • uninhibited 29.10.06, 01:51
    Francja odpowiada za ludobójstwo
    Specjalna komisja śledcza zadecyduje, czy Rwanda oficjalnie uzna Francję za
    współwinną wymordowania 800 tysięcy ludzi w 1994 roku.

    W Kigali, stolicy Rwandy, rozpoczęły się przesłuchania świadków, którzy między
    czerwcem a sierpniem 1994 roku znaleźli się w strefie działań francuskich
    oddziałów uczestniczących w militarno-humanitarnej operacji "Turkus". Przed
    komisją, złożoną głównie z historyków i prawników, stanie do końca miesiąca 25
    osób.

    Od oceny ich relacji będzie zależało, czy Rwanda wystąpi do Międzynarodowego
    Trybunału Sprawiedliwości z oskarżeniem wobec Francji za rolę, jaką odegrała w
    masakrach ludności cywilnej i po nich. Wśród 800 tysięcy ofiar ogromną
    większość
    stanowili członkowie plemienia Tutsi, ale zabici byli również wśród
    społeczności
    Hutu, uznanej za napastnika.

    W operacji "Turkus", przeprowadzonej w końcowej fazie rwandyjskiej wojny
    domowej
    z upoważnienia ONZ, wzięło udział 2,5 tysiąca francuskich żołnierzy. Oddziały
    interwencyjne, wspierane przez skromne siły panafrykańskie, utworzyły tzw.
    strefę humanitarną. Według Paryża znalazły w niej schronienie dziesiątki
    tysięcy
    Tutsich. Inaczej ocenia tamte wydarzenia Patriotyczny Front Rwandyjski ( FPR),
    wówczas ruch rebeliancki, a dzisiaj stronnictwo rządzące. Jego zdaniem
    Francuzi
    świadomie umożliwiali Hutu dokonywanie rzezi, a potem pomogli wielu oprawcom
    przedostać się bezpiecznie do sąsiedniego Zairu (dzisiaj Demokratyczna
    Republika
    Konga).

    To nie wszystkie zarzuty wysuwane pod adresem Paryża. W 2004 roku prezydent
    Rwandy Paul Kagame oświadczył, że Francja szkoliła i zbroiła oddziały rządowe,
    które później dopuściły się ludobójstwa. Władze Rwandy uważają ponadto, że po
    wojnie Francja chroniła katów z plemienia Hutu i wciąż utrudnia ustalenie
    prawdy
    o tragedii sprzed 12 lat. W Kigali pojawiły się nawet sugestie, że Francuzi
    mogli stać za zamachem na prezydenta Juvenala Habyarimanę. Zestrzelenie jego
    samolotu 6 kwietnia 1994 roku dało początek wojnie domowej i masakrom ludności
    cywilnej.

    Grzywna za obrazę prezydenta Putina
    Redaktor lokalnej rosyjskiej gazety internetowej w mieście Iwanowo został
    ukarany grzywną w wysokości 20 tys. rubli (ok. 750 dolarów) za obrazę głowy
    państwa. W jednym z artykułów nazwał on Władimira Putina fallicznym symbolem
    Rosji. - Jeśli w Rosji zaczynają karać za opinie, to znaczy, że zmierzamy ku
    reżimowi autorytarnemu - powiedział Oleg Pamfiłow ze Związku Dziennikarzy
    Rosji.

    Rosja znów krytykowana w Europie
    Parlament Europejski nie ustaje w krytyce stanu rosyjskiej demokracji.
    Zarzuca Moskwie ograniczanie wolności prasy i potępia jej politykę wobec
    Gruzji
    i Mołdawii.
    - Nie powinno się sprzedawać praw człowieka za energię - mówił kilka dni temu
    w
    Lahti, ku niezadowoleniu rosyjskiego prezydenta, przewodniczący parlamentu
    Josep
    Borrell. Eurodeputowani kontynuują ofensywę i przyjmą dziś rezolucję
    potępiającą
    ograniczanie wolności prasy w Rosji i wzywającą do przeprowadzenia
    bezstronnego
    śledztwa w sprawie zabójstwa Anny Politkowskiej.

    - Opinia publiczna Europy Zachodniej zaczyna wreszcie dostrzegać problem.
    Rosja
    stopniowo i subtelnie wycofuje się ze standardów państwa demokratycznego -
    mówi
    "Rz" Bogdan Klich z PO, jeden z inicjatorów rezolucji. Kilka godzin po
    głosowaniu nad rezolucją w sprawie śmierci rosyjskiej dziennikarki Parlament
    Europejski będzie debatował o sytuacji w Południowej Osetii i Naddniestrzu,
    regionach Gruzji i Mołdawii, w których Moskwa wspiera separatystów.

    Za miesiąc Unia rozpocznie z Rosją negocjacje nad nową umową o partnerstwie. -
    Ważne, że Parlament Europejski wygłasza swoją krytykę w tym momencie.
    Dotychczasowa polityka wobec Rosji nie przyniosła rezultatów i powinno to być
    uwzględnione w nowej umowie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka