Dodaj do ulubionych

Sąd: Posłanka PO spowodowała kolizję, ale nie b...

02.04.07, 16:18
Biedne pisiorki, już tylko w koalicji mają pijanych kierujących. Żadnej
pociechy z opozycji. A tyle już się napluli po pierwszym wyroku.
Edytor zaawansowany
  • abba15 02.04.07, 16:20
    pomroczność jasna?
  • kralik111 02.04.07, 16:59
    Swietae slowa abba15 :)
    Ubekistan to nic innego jak IV RP :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • kot_pali_hertuska 02.04.07, 20:30
    ... najwyższy wynik wyniósł ok. 0,25 promila alkoholu
    (dopuszczalna w Polsce norma to 0,2 promila). ....
    Pokemonka zapewniała, że nie jechała po spożyciu alkoholu....
    ........................

    Skandal !!!
    Nie została pozbawiona imunitetu ??!!

    ps
    0,25 promila u Pokemonów
    to standard ...
  • almagus 02.04.07, 21:58
    Bez zbédnych wywodów Unia wolnych narodów.

    Skrzy szabla, skrzá na wojow zbrojach luski.
    Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
    Ty sie nie zrywasz kiedy Kraj w nieladzie,
    czekamy na owoce, zgnile jablka w sadzie?
    Katotaliban hanbi bialoglowy,
    Ty sie nie zrywasz, jeszcze nie gotowy?

    Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
    Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
    Gdy nie ma pracy, nie ma tez zlomu,
    nie wylecza, niepotrzebny nikomu?
    W Twojej kompanii serce swe pokrzepie,
    choc skromnie przyszlosc swa ulepie?

    Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
    Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
    Trwam na zmywaku tutaj na obczyznie,
    choc duchem mloda, to blizna na bliznie.
    Piasek Zandvortu dzis moje poslanie,
    kiedy sie zerwiesz, na co to czekanie?

    Skrza szable, skrzá wojow zbroi luski,
    wreszcie poprowadz Donaldzie Skrzy Tuski!
    Ty sie nie zrywasz, gdy dziela nas szuje,
    Katotaliban garnie i rujnuje?
    Ty sié nie zrywasz kiedy przy parafii,
    Katotaliban zyje wzorem mafii?

    Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
    Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
    Dzwoni dzwon larum przy ksiézym palacu.
    Pedzi z falami Rydz Maybachem na kacu.
    Katotaliban eksterytorialny?
    Wykorzystuje Kraj przyparafialny?

    Skrzy szabla, skrzá na woja zbroi luski.
    Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
    Gdy z dzieci, z cudu bozych darow
    chca dla talibow, porobic janczarow?
    Ty sie nie zrywasz, gdy gina reformy,
    poziom techniki nie osiaga normy?

    Tnie szabla, z kopytem dzwonia luski.
    Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
    Katotaliban juz na Jasnej Gorze,
    nazwa woja gejem, zatanczy przy rurze?
    Jeno religia, koniec filozofii,
    uzalezni nas urodzaj kartofli?

    Tnie szabla, z kopytem dzwonia luski.
    Ty sie nie zrywasz Donaldzie Skrzy Tuski?
    Woju doswiadczony waz czy sie oplaca,
    sposrod oszolomow brac znowu pajaca?
    Dolaczy do nas pospolite ruszenie,
    z tego fermentu pozytywne wrzenie?


    Gdy po zgielku szabel, po nabojach luski,
    juz nie ukradniesz Dochnaldzie Lewuski!
  • vitkabravo 02.04.07, 19:54
    Dowal też Leperowi,Giertychowi..
    --
    Dlaczego dzwon jest głośny?
    Bo wewnątrz jest próżny....
  • pioskee 02.04.07, 16:23
    Rewelacja - 0,25 promila po lekach !???
    Ciekawe co to były za leki i jakie dawki lekarz zapisał - śmiech na sali !!!!!
    Ale dla żałosnych antyPiSiaków wszystko OK.
  • and_nowak 02.04.07, 16:43
    pioskee napisał:
    > Rewelacja - 0,25 promila po lekach !???
    > Ciekawe co to były za leki i jakie dawki lekarz zapisał - śmiech na sali !!!!!
    > Ale dla żałosnych antyPiSiaków wszystko OK.

    Nie wiem, po co w to mieszać obelgi w stylu antypisiaków, czy to wzmacnia twoją
    argumentację?

    Nie byłem na miejscu (ty pewnie też), więc nie wiem jak było, ale kilka faktów
    mnie zastanawia:
    1. Skoro posłanka się napiła, to mogła wyjąć legitymację i olać policjantów.
    Jednak tego nie zrobiła - albo jest kompletną idiotką, albo nie miała czego się
    obawiać.
    2. Kolejne pomiary wykazały wartości poprawne. Którym pomiarom wierzyć ?
    3. Wypij np. pół kieliszka wódki i dmuchnij w alkomat. Powtórz test po
    kwadransie, półgodzinie. Pamiętaj, że wartość 0,2 dotyczy poziomu alkoholu WE
    KRWI, a nie w wydychanym powietrzu. Alkomat jest przeskalowany, by pokazywać to
    co we krwi, ale bezpośrednio po wypiciu alkomat pokazuje mocno zawyżone wyniki.
    4. W przypadkach wątpliwych zawsze decyduje badanie krwi. Dlaczego nie było
    badania? Posłanka odmówiła, czy policja zapomniała? A może uznała, że jest OK,
    że badanie nie jest konieczne?
  • jartadek 02.04.07, 16:44
    Od razu można poznać mądrego człowieka....lepiej niż lekarze i niż sądy zna
    zawartość alkoholu w lekach....pozazdrościć wiedzy.
  • arek64 02.04.07, 17:39
    Ostatnio dużo sie mówiło w radiu o wskazaniach alkomatu po zjedzeniu batonika
    Pawełek (kiedyś nazywał się szkolny). Zaraz po zjedzeniu alkomat w wydychanym
    powietrzu wskazuje wartości ponad 0,3 promila. Chyba nie masz wątpliwości, że
    po zjedzeniu batonika zawartość alkoholu we krwi jest aż taka duża?

    Po 15 minutach wartość spada grubo poniżej 0,2 promila, a po następnych 15
    minutach jest praktycznie 0. Nie ma więc co się gorączkować Pioskee, lepiej się
    leczyć z tej nienawiści do bliźniego.
  • mayday100 02.04.07, 20:43
    pioskee napisał:

    > Rewelacja - 0,25 promila po lekach !???
    > Ciekawe co to były za leki i jakie dawki lekarz zapisał - śmiech na sali !!!!!
    > Ale dla żałosnych antyPiSiaków wszystko OK.

    Nie żołądkuj się... Już wiadomo, że nawet po czekoladkach można mieć więcej
    promili.. ;)
    --
    Iustitias vestras iudicabo.

    Sprawiedliwość waszą sądzić będą
  • michalng 02.04.07, 22:02
    > Rewelacja - 0,25 promila po lekach !???
    > Ciekawe co to były za leki i jakie dawki lekarz zapisał - śmiech na sali !!!!!
    > Ale dla żałosnych antyPiSiaków wszystko OK.

    Zanim zaczniesz wypisywac bzdury dowiedz sie jak działa alkomat.
    Własnie na tym polega problem ze ona nie miała 0,25 promila tylko tyle pokazał
    alkomat. Wyniki wskazywane przez alkomaty nijak sie nie maja do autentycznej
    zawartosci alkoholu we krwi jesli ok 15 minut przed pomiarem nastapiło sporzycie
    jakiegokolwiek produktu zawierajacego znikome nawet ilosci alkoholu. Wystarczy
    batonik, jabłko, czy syrop na kaszel.
  • mppmpp 02.04.07, 16:23
    I dobrze! A pamiętacie, jakie halo było. Ze z PO, że po alkoholu... Hahaha. Są kraje, gdzie można mieć 0.5 promila. A tu 0.25 i szybko zanikło. Ktoś chcciał być bardziej papieski od papieża.
  • elfhelm 02.04.07, 16:26
    I temat zamknięty. Biedny Dąbrowski :)))
  • www.nasznocnik.pl 02.04.07, 16:52
    Ale szczęśliwy kot Buś ;-)
  • and_nowak 02.04.07, 16:27
    Coś tu nie tak!
    Albo miała powyżej 0,2 albo nie.
    Dlaczego kolejne pomiary są inne ?
    Zmieniono sprzęt?
    Może upłynął czas i posłanka wytrzeźwiała?
    Może faktycznie w oddechu było więcej, a faktycznie, tj. WE KRWI dużo mniej ?

    A może błędem policji jest brak badań krwi - wtedy wszystko byłoby jasne ?


    Z trzeciej strony - posłanka dała się zbadać, nie zasłaniała się immunitetem -
    pewnie była przekonana, że alkomat nic nie wykaże.

    Moim zdaniem 0,25 to nic nagannego, w innych krajach jest więcej, np. 0,5.
    Tylko jeżeli ustaliliśmy, że granica wynosi 0,2 TO NALEŻY JEJ PRZESTRZEGAĆ,
    nawet posłom.
  • ned_pap 02.04.07, 16:46
    Prawdopodobnie sąd uznał, że skoro poziom alkoholu w wydychanym powietrzu spadł
    bardzo szybko, pierwszy pomiar był zafałszowany obecnością alkoholu z lekarstwa
    w ustach. Wystarczy trzymać kroplę wódki czy spirytusu na języku, i dmuchnąć w
    alkomat - pokaże, że jest się nawalonym jak stodoła. A wystarczy kilka -
    kilkanaście minut, by alkohol się wchłonął, i badanie nie wykaże nic.
    Przypuszczam, że tak było. A być może i zrobili badanie krwi, ja na miejscu
    posłanki bym go zażądał.

    A tak na marginesie - minister Zero powinien podjąć energiczne działania w celu
    odzyskania tego sądu - jak on śmiał wydać wyrok nie po myśli Najświętszej
    Kualicji! Karygodne niedopatrzenie!
  • kij_w_mrowisko1 02.04.07, 16:33
    "Posłanka zapewniała, że nie jechała po spożyciu alkoholu, lecz wcześniej
    zażyła lekarstwo."


    Rum wypije, Janek porypie i po grypie.
  • grisza14 02.04.07, 16:39
    przeciez to sie w pale nie miesci.Jest prawo.Obowiazuje wszystkich.Koniec
    kropka.A ilu Kowalskim zatrzymano za takie cos prawo jazdy,ilu Kowalskich
    zaplacilo wysokie grzywny.
  • maruda.r 02.04.07, 17:50
    grisza14 napisał:

    > przeciez to sie w pale nie miesci.Jest prawo.Obowiazuje wszystkich.

    ***********************************

    Wszystkich? Bo pijanych, jak świnie, członków koalicji PiS-LPR-SO jakoś nie
    obowiązuje.

  • zbigstar 02.04.07, 16:55
    Po raz pierwszy wierzę posłowi. Granica 0,2 prom. wynika z dopuszczalnego błędu
    pomiaru, jesli zmierzono 0,25 to jest to śladowe przekroczenie. Ale przeciętny
    Kowalski i tak by sie nie wymigał, to druga prawda niestety
  • piskoala 02.04.07, 16:56

    a ja
    1.nie spowodowałem
    2. nie jestem PiSiórkiem, PO, SO, PRL, PRiEP, PSLu, LSD, SDKPiL, Partii
    Proletariat ani żadnej innej BANDy,
    3.chętnie napiłbym się PIWA,

    ale KOGO to, qrwa, OBCHODZI?

    ----
    poTworki, PiSekciarze, PRLe śleczy spraw nieistotnych
  • grisza14 02.04.07, 17:00
    i mamy pierwszego TW w niepodleglej Polsce.Taki Damiecki w spodnicy? Ciekawe
    jaka jej nadali ksywe TW Promilek?
  • terion 02.04.07, 17:36
    To baloniki zawyżają, a policja to skrupulatnie wykorzystuje. W razie wątpliwości zawsze badać krew!
  • unamatita 02.04.07, 17:37
    ale podwójnie!!
    Na POhybel czerwonym!
    u.
    --
    Adminie - Nie wahaj się.
    To spokojnie można wyciąć.
  • amanasunta53 02.04.07, 18:33
    co to chciał Ostrowskiej immunitet zabrać.Biedna Pani poseł,3000 zł toż to
    bankructwo.I te badania alkomatem...po 2 godzinach było juz w normie.Ciekawe czy
    nie-posłom też tak badają?
    Tylko...co nam z tego orzeczenia?My maluczcy po 0,25 promila...zgodnie z
    przepisami,niestety.
    Jak taka bufetowa sie z zeznaniem spóźniła, to uratowało kilkuset samorządowych
    urzedników przed utratą mandatu!
    Dobra bufetowa ,dobra.
  • pe1 02.04.07, 18:52
    PISS tonie,


    nawet jego najbardziej zawzięci klakierzy bełkoczą
  • zenutek 02.04.07, 18:55
    Nie masz argumentów to plujesz na lewo i prawo jadem. Przesiąknięty jesteś
    całkowicie argumentami PiS-owskimi, ale tylko w jedną stronę. W stronę
    przeciwników politycznych. Każdy obywatel, powtarzam każdy ma prawo bronić
    swojej racji na sali sądowej. Każde zatrzymanie kierowcy i stwierdzenie przez
    policję prowadzenia pod wpływem alkoholu kończy się sprawą sądową (może być w
    sądzie grodzkim), i w tym czasie każdy posądzony o takie przestępstwo ma prawo
    obrony, ale obrony logicznej, wytłumaczalnej. Jeśli posłanka PO przedstawiła
    zaświadczenie, że w tym czasie brała leki zawierające alkohol, więc każde
    badanie alkomatem wykaże niewielką obecność alkoholu we krwi, a większość z
    leków w postaci kropli zawiera alkohol. A tak na marginesie - jakie to wielkie
    przekłamania były w relacjach medialnych, w wypowiedziach przedstawicieli
    policji i ministerstwa sprawiedliwości o wysokości zawartości alkoholu u
    posłanki we krwi. Czy tym ludziom obecnie nie wstyd, że tak perfidnie
    kłamali????
  • sceptyk31 02.04.07, 19:30
    Rzeczywiście wygląda na trzeżwą.
    --
    Moje piękne miejsca
  • rejtann 02.04.07, 19:35
    PO – czyli PO kielichu :)
    "Sąd koleżeński nie ukarał posłanki PO. Liderka łódzkiej Platformy
    Obywatelskiej Iwona Śledzińska-Katarasińska, która miesiąc temu spowodowała
    kolizję, a która według policji kierowała samochodem po spożyciu alkoholu, nie
    została ukarana przez sąd koleżeński. Wniosek o ukaranie posłanki skierował do
    sądu koleżeńskiego zarząd PO.

    "Po wysłuchaniu wyjaśnień posłanki postanowiliśmy odrzucić stawiane wobec niej
    zarzuty. Naszym zdaniem, okoliczności zdarzenia nie zostały dostatecznie
    udowodnione, a jej wyjaśnienia przekonały nas" - powiedział po wyjściu z
    posiedzenia przewodniczący sądu koleżeńskiego Piotr Łyżeń. Dodał, że orzeczenie
    było jednogłośne. Łyżeń nie wykluczył jednak wznowienia postępowania wobec
    Śledzińskiej-Katarasińskiej, gdyby pojawiły się w tej sprawie jakieś nowe
    dowody.
    ( komentarz – do tej pory są tylko zeznania świadków , policji i protokół z
    badania alkomatem - ale to nic - wobec zeznania posłanki - w koncu to nie byle
    plebs )

    Do kolizji z udziałem łódzkiej liderki PO doszło 9 czerwca na wiadukcie na
    ulicy Przybyszewskiego w Łodzi. Według policji, kierująca oplem corsą posłanka
    nie zachowała należytej ostrożności podczas zmiany pasa ruchu i doprowadziła do
    niegroźnej kolizji z samochodem Iveco. Nikomu nic się nie stało.

    Posłance trzykrotnie zmierzono poziom alkoholu w wydychanym powietrzu. Według
    policji, za pierwszym razem badanie wykazało ok. 0,24 promila alkoholu w
    wydychanym powietrzu (dopuszczalna w Polsce norma to 0,2 promila). Kolejne
    badania przeprowadzone w komendzie wykazały już 0,12 i 0,1 promila alkoholu.
    Posłanka zapewniała, że nie była pod wpływem alkoholu, ani nie uciekała z
    miejsca zdarzenia, co sugerowali inni uczestnicy kolizji.
    (spadek steżenia w kolejnych badaniach wskazuje że w chwili kolizji musiało być
    dużo większe - a organizm posłanki dość szybko go metabolizuje :))
    (zahartowany?) )

    Po tym zdarzeniu zarząd PO skierował do sądu koleżeńskiego partii wniosek o
    ukaranie posłanki. Sąd krajowy zdecydował, że zajmie się nim regionalny sąd
    koleżeński. Jego posiedzenie wyznaczono w Skierniewicach. Sąd koleżeński mógł
    przychylić się do wniosku, uznać winę i wymierzyć karę. Mógł też stwierdzić, że
    się nie zgadza i uznać argumenty drugiej strony, a mógł też uznać wniosek i
    odstąpić od wymierzenia kary.

    Zgodnie ze statutem partii, sąd koleżeński PO ma do dyspozycji kary od
    upomnienia poprzez naganę, zawieszenie w prawach członka na okres nawet 2 lat,
    aż do wykluczenia z Platformy.

    Po ogłoszeniu decyzji sądu, Śledzińska-Katarasińska przyznała, że nigdy nie
    miała wątpliwości o swojej racji. Powiedziała, że ten czas pozwolił jej
    poznać "prawdziwych przyjaciół i wreszcie poznać fałszywe osoby z jej
    otoczenia".
    (no tak prawdziwi przyjaciele zawsze pomogę uniknąć odpowiedzialności – swój
    swojego broni – to jest próbka co nas czeka po wyborach.)

    Tymczasem łódzka policja, za pośrednictwem Komendy Głównej, skierowała do
    ministra sprawiedliwości wniosek o uchylenie immunitetu posłance PO. Tylko po
    jego uchyleniu będzie mogła skierować do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie jej
    za wykroczenie. Posłanka zapowiedziała, że gdy marszałek Sejmu poinformuje ją o
    wpłynięciu wniosku o uchylenie jej immunitetu, ona sama się go zrzeknie w tej
    sprawie.


    (za onetem..)
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Obecnie jest przerwa wakacyjna – wiec szans nie ma by wniosek prokuratora
    stanął pod głosowanie.. a po wakacjach nowe wybory , nowy immunitet ( Tuskowi-
    moralizatowrowi to zupełnie nie przeszkadza – cóż swoi ludzie i PO KIELICHU im
    się należy przecież? )

    Katarasińska "Nie czuje się Winna" za Antysemicką nagonkę reżimowej Gazety
    Robotniczej.
    "Ostatnie kilkanaście godzin przed przyjazdem premiera do prezydenta wyczerpało
    obu koalicjantów. Były też chwile dramatyczne - na kilkadziesiąt minut przed
    planowanym spotkaniem Buzka z Aleksandrem Kwaśniewskim Unia Wolności
    decydowała, kogo wytypuje do Ministerstwa Kultury. Tego samego dnia
    bowiem "Życie" opublikowało tekst, w którym zasugerowało, że Iwona Śledzińska-
    Katarasińska, wymieniana przez wiele dni jako pewna kandydatka do tego resortu,
    brała udział, jako dziennikarka "Dziennika Łódzkiego", w wydarzeniach marcowych
    1968 roku. Katarasińska była autorką antysemickich tekstów. W tej sytuacji
    posłanka UW zrezygnowała z ubiegania się o tekę ministra.

    Zanim Buzek pojechał z listą ministrów do Pałacu Prezydenckiego, wszyscy
    liderzy koalicji wzięli udział w konferencji prasowej, na której tłumaczyli
    powody rezygnacji Katarasińskiej i Jacka Merkla (także UW), który jako kandydat
    na ministra transportu budził sprzeciw w Klubie AWS. - Nie zrezygnowałam
    dlatego, że czuję się winna. 30 lat temu ukazywały się artykuły, przyznaję
    podłe i głupie, sygnowane moim nazwiskiem - powiedziała obecna na konferencji
    posłanka UW. - Pani Katarasińska wykazała przywiązanie do idei "Solidarności" -
    zauważył Jerzy Buzek."
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_971030/kraj/kraj_a_1.html
  • bezcenzury1 02.04.07, 20:17
    Mąż prezydent Zielonej Góry(PO) jechał po pijanemu. Platforma Obywatelska
    zapowiada, że nie dopuści, by Sławomir R. startował w wyborach Polityka
    Platformy, a prywatnie męża prezydent Zielonej Góry, policja zatrzymała we
    wtorek o godz. 10. 30 przy al. Zjednoczenia, niedaleko firmy, którą zarządza od
    wielu lat. Badania wykazały, że był pijany.Wcześniej, jak przyznają policjanci,
    ich informator wskazał precyzyjnie trasę, którą jedzie nowa skoda superb.
    Radiowóz pojechał na al. Zjednoczenia. - Zatrzymany nie awanturował się, dał
    się wylegitymować. Nie było żadnej jazdy zygzakiem czy wjeżdżania na chodnik.
    Dopiero kiedy mężczyzna wysiadł z samochodu, policjanci zauważyli, że dziwnie
    się zachowuje. A że przy sobie nie mieli alkomatu, zgodził się pojechać z nimi
    na komendę - tłumaczy Piotr Puchała, komendant I Komisariatu w Zielonej Górze.
    Sławomir R. miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie żądał
    dodatkowego badania krwi. Policjanci zabrali mu prawo jazdy. Mógł spokojnie
    resztę dnia spędzić w domu. Gdzie pił mąż prezydent? - Nie mogliśmy go
    przesłuchać, bo był nietrzeźwy. Dziś lub jutro będzie musiał złożyć zeznania.
    Wtedy postawimy zarzut, za jazdę pod wpływem alkoholu grozi dwa lata w
    zawieszeniu - tłumaczy Puchała. Żeby alkomat wskazał 1,5 promila o godz. 10
    rano, dorosły mężczyzna musi sporo wypić, a ostatni kieliszek o czwartej nad
    ranem. - Ewentualnie rano na czczo z pięć piw albo kilka kieliszków brandy -
    wyjaśnia Puchała.Sławomira R. czekają też kłopoty w Platformie Obywatelskiej,
    do której trafił, po rozwiązaniu się Unii Wolności (w Lubuskiem szefował jej
    kilka lat). Nie przeszedł do partii Demokratów Władysława Frasyniuka. Rzucił
    legitymacją, a szefowie Platformy przyjęli go z otwartymi rękami. W ostatnich
    wyborach do Sejmu startował z ostatniego miejsca, a więc dość atrakcyjnego, z
    list PO. Zdobył 1,2 tys. głosów. W samej Zielonej Górze, mimo znanego nazwiska
    żony, otrzymał zaledwie 500 głosów. Obecnie jest szefem jednego z kół Platformy
    w Zielonej Górze i zasiada w powiatowych władzach partii. - O jego losie
    zdecyduje sąd partyjny, który zbierze się później, ze względu na urlopy.
    najprawdopodobniej za dwa tygodnie. Występek jest poważny, polityk nie może
    sobie pozwalać na takie wpadki. To banał, ale powinien być wzorem dla innych,
    jeżeli poważnie traktuje działalność publiczną - mówi Bożenna Bukiewicz,
    posłanka i przewodnicząca zielonogórskiej PO.- Czy jazda po pijanemu wyklucza
    start w jesiennych wyborach samorządowych np. do Rady Miasta? - pytamy.- Jak
    najbardziej - odpowiada Bukiewicz.msw, łuk 2006-08-01,

    Szefowi katowickiej PO grozi 10 lat więzienia Ireneusz Król,, szef
    katowickiej Platformy Obywatelskiej, ma prokuratorskie zarzuty. Grozi mu nawet
    10 lat więzienia. Król postanowił zawiesić swoje członkostwo w partii. To
    kolejna wiadomość, która stawia śląską Platformę Obywatelską w niezręcznej
    sytuacji. W połowie roku okazało się bowiem, że Ireneusz Królowi, prezes
    Centrozapu i jednocześnie przewodniczący katowickiej PO, wszedł do rady
    nadzorczej Ciechu. Sprawa od razu wzbudziła kontrowersje. - To szkodliwe, że
    działacz PO wchodzi do rady spółki, w której głównym udziałowcem jest państwo -
    mówił wtedy Tomasz Tomczykiewicz, szef PO na Śląsku. Teraz nie kryje
    zaskoczenia, że Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła na początku
    października Ireneuszowi Królowi zarzut niegospodarności na kwotę 4,6 mln zł. -
    Pięć lat temu jako prezes Centrozapu doprowadził do kupienia przez spółkę akcji
    odlewni żeliwa Śrem. Kosztowały one 19,4 mln zł, ale biegli stwierdzili, że
    pakiet był wart jedynie około 14,7 mln zł - mówi Tomasz Tadla, rzecznik prasowy
    Prokuratury Okręgowej. Prezes Centrozapu nie zgadza się z zarzutami. - Takie
    zarzuty można postawić wielu biznesmenom w Polsce. To tylko kwestia chwili i
    chęci. Jest przecież wiele sposobów wyceny przedsiębiorstw, a biegły wziął ten,
    który był najmniej korzystny dla mnie i moich współpracowników - mówi Król.
    Dodał, że do czasu wyjaśnienia sprawy zawiesi swoje członkostwo w PO. pj2005-11-
    02,

    Zomowiec Szefem PO w Płocku?"Dotychczasowe struktury Platformy zostały
    rozwiązane, gdy okazało się, że w partii działają byli milicjanci oraz
    członkowie innych ugrupowań politycznych. W PO zostanie wiceprezydent Piotr
    Kubera, który zrezygnował ze stowarzyszenia Nasze Miasto Płock. Awantura w PO
    wybuchła tuż po tym, gdy wśród władz i członków koła miejskiego znalazł się
    były milicjant, ZOMO-wiec oraz politycy z ewidentnie konkurencyjnych wobec PO
    ugrupowań i środowisk politycznych (np. działacze stowarzyszenia Nasze Miasto
    Płock - radny Józef Czurko oraz wiceprezydent Piotr Kubera).Były szef koła
    Wojciech Wojtyłko odpierał zarzut, tłumacząc, że statut PO zawiera zakaz
    przyjmowania członków innych partii, a nie stowarzyszeń. - A Zarząd regionu PO
    pozytywnie i bezwarunkowo opiniował te kandydatury i nie miał nic przeciwko tym
    osobom - zauważył Wojtyłko.Jednak płocki poseł PO Łukasz Abgarowicz
    zdecydowanie podkreśla, że ludzi ci pochodzą ze stowarzyszenia działającego
    ewidentnie jak partia polityczna. I wymaga: albo Nasze Miasto Płock, albo PO.
    Czurko został w stowarzyszeniu, Kubera wybrał Platformę.- W jakimś stopniu
    kariera Piotra Kubery rodzi podejrzenia o koniunkturalizm polityczny -
    przyznaje Abgarowicz. - Ale to młody człowiek, jego przynależność do SLD to nie
    taki grzech. Poza tym zapisanie się do PO nie jest równoznaczne z rekomendacją
    na jakiekolwiek stanowisko. Trzeba się najpierw wykazać pracą i motywacją -
    dodał Abgarowicz.2005-01-31,
  • chirlider 02.04.07, 22:03
    bardzo sie przy tym podnieciłeś?

    bezcenzury1 napisała:
    > Mąż prezydent Zielonej Góry(PO) jechał po pijanemu....itd.

    --
    ...
  • bezcenzury1 02.04.07, 20:20
    "Prowadzenie auta po spożyciu alkoholu, spowodowanie kolizji drogowej oraz
    niezatrzymanie się na miejscu zdarzenia - takie zarzuty postawiła łódzka
    policja posłance Iwonie Śledzińskiej-Katarasińskiej z Platformy Obywatelskiej.
    Szefowa łódzkiej PO nie przyznaje się do winy W czerwcu Śledzińska-
    Katarasińska, jadąc oplem spowodowała kolizję z ciężarówką należącą do Piotra
    Misztala, dziś posła Samoobrony. Zgodziła się na badanie alkotestem. Wykazało
    0,24 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dopuszczalna norma to 0,2
    promila. Policja wystąpiła o uchylenie posłance immunitetu, aby mogła
    odpowiedzieć przed sądem grodzkim. W grudniu posłanka sama zrzekła się
    parlamentarnej ochrony. Posłanka zapewniała wówczas, że nie była pod wpływem
    alkoholu ani nie uciekała z miejsca zdarzenia, co sugerowali inni uczestnicy
    kolizji. Wczoraj, po wizycie na policji i wysłuchaniu zarzutów, również do
    niczego się nie przyznała.Sąd koleżeński PO nie ukarał posłanki żadną z kar
    dyscyplinarnych, argumentując, że okoliczności zdarzenia nie zostały
    dostatecznie udowodnione, a jej wyjaśnienia okazały się przekonujące. Posłance
    grozi kara grzywny lub zakaz prowadzenia pojazdu do trzech lat. •

    Przewodniczący rady Gdańska z PO wisi na włosku "Policja namierzyła dwóch
    zatrzymanych dyrektorów dzięki podsłuchom telefonicznym. W trakcie jednej z
    nagranych rozmów Chmura załatwiał interesy z przewodniczącym rady miejskiej
    Bogdanem Oleszkiem, członkiem zarządu gdańskiej PO. Oleszek zapewnił Chmurę, że
    poprze jego kandydaturę w nadchodzącym konkursie na dyrektora Międzyszkolnego
    Ośrodka Kultury Fizycznej. W zamian za to synowa Oleszka miała zachować miejsce
    pracy w Ośrodku.- Na pytanie Chmury, czy go poprę w konkursie, przytaknąłem,
    ale to było na odczepnego - mówi teraz "Gazecie" Oleszek. - Faktycznie nie
    zrobiłem nic, by wygrał konkurs. Nawet jeśli tak było, kariera Oleszka może się
    skończyć. Wczoraj prezydent Adamowicz powiedział, że PO oczekuje zawieszenia
    jego działalności politycznej do wyjaśnienia sprawy. LPR: Adamowicz wiedział i
    nic A śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nabiera tempa. Zgłaszają się
    kolejni świadkowie, którzy chcą opowiadać o ustawianiu przetargów i konkursów.
    Wiemy na przykład, że zgłosił się świadek, który opisał nieprawidłowości przy
    wyborze dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Wczoraj radni LPR
    złożyli do NIK wniosek o kontrolę wszystkich przetargów z ostatnich lat. Tomasz
    Sielatycki, sekretarz gdańskiej Ligi i członek komisji rewizyjnej rady,
    ujawnił, że już kilka tygodni temu komisja przekazała Adamowiczowi informacje o
    źle prowadzonych przetargach w MOKF. Ucieczka do przodu. Komentarz Piotr
    Głuchowski W ciągu roku Gdańsk miał (nie) szczęście do afer korupcyjnych. Były
    trzy. Ubiegłej jesieni ujawniliśmy, że na Uniwersytet Gdański przyjmowano po
    znajomości dzieci prawników. Choć wszystkie możliwe instytucje potwierdziły
    słuszność zarzutów, nikt z władz UG nie przeprosił. Latem wybuchła afera w
    gdańskim sądzie. Mecenas brał pieniądze od bandytów, znajoma sędzia ich
    wypuszczała, przełożeni przymykali oko. Na nasz artykuł "Sąd się sprzedał"
    trójmiejscy sędziowie zareagowali już tylko milczeniem.Gdański magistrat
    postąpił najmądrzej. Prezydent przyznał się do błedów i próbuje przekuć wpadkę
    w sukces. Może jeszcze będzie miał z tego wszystkiego korzyść w postaci
    wydajniej pracujących - bo obserwowanych przez kamery - urzędników."Piotr
    GłuchowskiGazeta Wyborcza 2005.12.14•
  • sop3 02.04.07, 20:39
    O jakiegoś czasu choruję,jak idę do lekarza to po wypisaniu recepty za każdym
    razem powtarza że przy lekarstwach ani grama alkoholu. Tak już drugi miesiąc
    chodzę o suchym pysku. jaki to jest lekarstwo po którym jest się "napity" Proszę
    o podanie nazwy to każę sobie przepisać>
  • mayday100 02.04.07, 21:03
    Kup sobie batonik czekoladowy....Będziesz miał 0,5
    --
    Iustitias vestras iudicabo.

    Sprawiedliwość waszą sądzić będą
  • uu1 02.04.07, 20:52
    > Posłanka zapewniała, że nie jechała po spożyciu alkoholu, lecz wcześniej
    zażyła > lekarstwo.
    Dobrze, że nie zapewniała iż to nie ona prowadziła samochód tylko siły
    nieczyste. Sąd miałby kłopot.
    --
    Niech żyje PRL - Polska Rzeczpospolita Lustracyjna.
  • wlodwoz 02.04.07, 20:57
    Potem miała niższy?! A ile : 0,24, 023, o,21? To ciągle poziom zakwalifikowany
    jako jazda po spożyciu alkoholu. Jest to wykroczenie, za które niezależnie od
    odpowiednio dotkliwej grzywny (Zarobek posła jest niemały), odbierać się powinno
    prawo jazdy. I co? Ukarano facetkę grzywną (?) jak na przeciętnego Polaka coś
    ok. 10 zł (proporcjonalnie). Prawo prawem a sprawiedliwość i tak po stronie
    PiS-dzielców!!!
  • yxcv 02.04.07, 21:09
    Dac tej komunistce medal;Jak masz problemy z prawem to zapisz sie do PO lub SLD
  • chirlider 02.04.07, 22:06
    yxcv, skąd tam, z wyrokami tylko do koalicji ;))) nawet kaczor nie chce wykonać
    prawomocnego wyroku sądu.

    yxcv napisał:

    > Dac tej komunistce medal;Jak masz problemy z prawem to zapisz sie do PO lub
    SLD


    --
    ...
  • bibbi5 02.04.07, 22:00
    kto głosował na tę panią? no kto?
  • kornaccy 02.04.07, 22:06
    '
  • kornaccy 02.04.07, 22:07

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka