Dodaj do ulubionych

Giertych: Jedna europejska kultura jak naród ra...

  • areopag 04.05.07, 23:06
  • kolter 04.05.07, 23:13
    Podziel sie Bracie jeszcze takimi linkami te sa super
  • qwardian 04.05.07, 23:14
    Zakon Iluminatów
    Jednym z tajnych stowarzyszeń, które odegrało niezmiernie ważną rolę w
    tworzeniu podstaw Nowego Porządku Świata był Zakon Iluminatów. Stosunkowo
    duża liczba wiarygodnych informacji i dokumentów jakie mamy na temat tej
    organizacji wynika z tego faktu, że jej archiwa zostały skonfiskowane i
    opublikowane przez ówczesne władze. Duże znaczenie miały również zeznania
    złożone prze sądami bawarskimi przez byłych członków zakonu, którzy z niego
    wystąpili. Zakon Iluminatów został założony w dniu 1 maja 1776 roku przez
    Adama Weishaupta (1748-1830) . Jak podaje R.Gładkowski ( [1] str. 95), pieczęć
    z piramidą, która jest przedstawiona obecnie na banknocie jednodolarowym,
    została zaprojektowana właśnie przez niego. Według ks. J.A.Cervery ( [3] str.
    113) nazwa "Iluminaci" pochodzi jeszcze od sekty manichejczyków, którzy
    głosili, że są "oświeceni" przez niebo, a ich doktryna odrzucała jedność z
    Bogiem i sprowadzała się do radykalnej anarchii, polegającej na zniszczeniu
    wszelkich religii, społeczeństw i zniesieniu prawa własności. Zdaniem
    W.T.Stilla termin "Iluminaci" ("Oświeceni"), został użyty także przez pisarza
    Menendeza Pelayo w 1492 roku i można go odnieść do działającego na terenie
    Hiszpanii tajnego towarzystwa o nazwie "Alumbrados", którego członkowie "mieli
    uzyskiwać tajemną wiedzę z nieznanego źródła dającego nadludzką inteligencję" (
    [2] str. 47), Działalność "Alumbrados" została potępiona edyktem Wielkiej
    Inkwizycji w 1623 roku i stanowiła "kolejną bitwę między Kościołem katolickim a
    towarzystwami tajnymi." Bowiem było i jest powszechną praktyką maskowanie
    działalności różnego typu tajnych stowarzyszeń i propagowanych przez nich
    doktryn "woalem chrześcijaństwa". Z reguły ma to na celu najpierw
    przyciągnięcie do nich jak największej liczby ludzi (również chrześcijan), a
    później zdyskredytowanie chrześcijaństwa jako całości. Jednak dopiero
    organizacja założona przez Weishaupta spowodowała ścisłe powiązanie tych idei
    ze światem polityki i finansów. Chociaż pochodzenie i niektóre szczegóły
    życiorysu Weishaupta nie są do końca jasne, będąc nadal przedmiotem sporu
    między historykami, to jednak cele i metody jego organizacji nie podlegają
    dyskusji. Jak podają niektórzy autorzy był on synem rabina i został ochrzczony
    po śmierci ojca, z kolei inni uważają go za Niemca ( [16] str. 22). W każdym
    razie faktem jest, że podstawowe wykształcenie Weishaupt uzyskał u Jezuitów,
    a po ukończeniu uniwersytetu bawarskiego w Ingolstad został w 1772 roku jego
    profesorem prawa. Choć był on wykładowcą na uniwersytecie jezuickim, a
    wcześniej kształcił się w ich szkołach, porzucił katolicyzm, bowiem nie tylko
    znienawidził Jezuitów , ale zaprzysiągł zniszczenie Kościoła katolickiego i
    reprezentowanego przezeń chrześcijaństwa. Zdaniem Bp. F Dillona, gdyby nie
    Weishaupt, masoneria mogła była utracić swą siłę wraz z pojawieniem się reakcji
    na Rewolucję Francuską. On nadał jej formę i kształt, pozwalające jej przetrwać
    tę reakcję i utrzymać się w sile do dziś, oraz zapewniające jej dalszy rozwój
    aż do ostatecznego konfliktu z chrześcijaństwem. Do zdecydowanych poglądów
    Weishaupta należały, oprócz nienawiści wobec chrześcijaństwa również
    zdeterminowanie, by ustanowić powszechną republikę na wzór komunistyczny.
    Posiadał on "rzadką zdolność organizacyjną, wykształcenie prawnicze, które
    uczyniło go znanym nauczycielem na liczącym się wydziale, znajomość ludzi i
    spraw ludzkich, opanowanie, nieskazitelną reputację zewnętrzną, a na dodatek
    pozycję, pozwalającą mu na zdobywanie uczniów" ( [12] str. 51). Jak twierdzą
    niektórzy badacze w 1771 roku Weishaupt został wyszkolony w dziedzinie
    okultyzmu egipskiego przez nieznanego pochodzenia kupca o nazwisku Koelmer, o
    którym mówiono, że przemierzył Europę w poszukiwaniu adeptów swej tajnej tajnej
    doktryny ([8] str. 226). Inspiratorami działań Weishaupta w tym okresie mieli
    być również Mojżesz Mendelssohn i Hartwig Wessely (Hartog Naftali Herz) .
    Ponadto Weishaupt miał otrzymywać dyrektywy także od bankierów w osobach
    Itziga, Friedlandera i Meyera [17] str. 121) oraz z nowoutworzonego Domu
    Bankowego Rotschildów ([16] str. 22). W każdym razie Amschel Rothshild był
    jednym z popleczników Weishaupta. W ciągu następnych pięciu lat Weishaupt
    sformułował plan , z pomocą którego wszystkie systemy tajemne miały być
    sprowadzone do jednej potężnej organizacji. 1 maja 1776 roku powołał on do
    życia tajny Zakon Iluminatów czyli "Oświeconych" (znanych z początku także pod
    nazwą "Perfektibilistów") i stanął na jego czele przyjmując
    pseudonim "Spartacus" . Organizacja ta pełniąca w istocie rolę "nad-masonerii",
    gdyż zaczęła przejmować kontrolę i mieć przemożny wpływ na całe
    wolnomularstwo. W tym celu Weishaupt dał się nawet przyjąć do loży "Zur
    Behuntsamkeit" w Monachium i zaczął urządzać swój Zakon niejako wewnątrz
    masonerii. Iluminaci mieli być "w masonerii i z masonerii aby poruszać się
    wśród niej sekretnie ." Byli oni tak przeszkoleni, że mogli opanować
    praktycznie każdy tajny związek i poddać go kontroli swego szefa, a ich
    wierność wobec niego "była kontrolowana przez skomplikowany system donosów ."
    Dla udoskonalenia organizacji swego Zakonu Weishaupt pilnie studiował także
    statuty wówczas już skasowanego Towarzystwa Jezusowego (Jezuitów) ([12] str.
    66). Między innymi członek Zakonu Iluminatów był zobowiązany do podania na
    piśmie swojego szczegółowego życiorysu z uwzględnieniem stosunków rodzinnych i
    majątkowych jak również co miesiąc składać rodzaj sprawozdania o swoim życiu
    wewnętrznym ([7] str. 97), a członkowie wyższych stopni wtajemniczenia mieli
    pod swoim bezpośrednim dozorem dwóch Iluminatów należących do stopni niższych.
    Warty podkreślenia jest także przewrotny sposób w jaki uzależniano od Zakonu i
    zmuszano do milczenia jego członków: "Zachowanie tajemnicy było wymuszane
    wśród Iluminatów w taki sam sposób co w greckich szkołach misteryjnych i tak
    jak jest to bez wątpienia robione dziś w organizacjach supermasońskich. Od
    kandydatów wymagano wyznania kompromitujących informacji na swój temat,
    dotyczących na przykład rozwiązłości seksualnej czy ukrywanych przedtem czynów
    przestępczych, tak jak gdyby wyznawali oni swoje grzechy księdzu katolickiemu
    (...) Gdyby któryś ze wtajemniczonych Weishaupta zechciał złamać kodeks
    milczenia , to jego wiarygodność została by zakwestionowana przez dowody
    ściągające na niego potępienie, mogące co najmniej zniszczyć jego reputację w
    danej społeczności , jeśli nie posłać go do więzienia ..." ([2] str. 87). Co
    więcej cała struktura Zakonu została tak perfidnie pomyślana , by "ludzie
    skrupulatni , a dający się oszukać nigdy nie przekroczyli najniższych
    stopni ... natomiast ludzie zuchwali , bezwzględni, cyniczni , gotowi i chętni
    to tego by uwolnić się od religii, moralności, patriotyzmu i wszelkich innych
    przeszkód , wznosili się na szczyt " ([2] str. 91). Zresztą podobne techniki
    manipulacji stosuje się w tego typu tajnych stowarzyszeniach także obecnie.
    Jeśli chodzi o organizację to Zakon posiadał szereg ściśle zakonspirowanych
    stopni wtajemniczenia, jego członkowie używali jedynie pseudonimów, a najwyżsi
    kierownicy przyjęli nazwę Aeropagitów. I tak na przykład Weishaupt nazwał się
    imieniem "Spartacus", Knigge - "Filon", Bode - "Amelius", Constanzo -
    "Marius", Zwack - "Katon", Bassus - "Hannibal", Massenhausen - "Ajax" itd.

    --
    "W czasach powszechnego fałszu prawda jest rewolucyjnym aktem"
    George Orwell - 1984
  • mark.parker 05.05.07, 04:47
    qwardian napisał:

    > Zakon Iluminatów [etc.]

    Ach, ta spiskowa teoria dziejów!Wszystkim nieudacznikom pomaga wyjaśnić własne
    niudacznictwo i ograniczenie intelektualne. To nie nam się nie udało, tylko inni
    nam przeszkadzają! Tak właśnie swoje chybione inicjatywy i porażki tłumaczą
    kaczkodany, świniopasy i naziści z tej koalicji. Nie rozśmieszaj mnie, bo swoje
    przekonania czerpiesz z XIX-wiecznych fałszywek carskiej Ochrany i katolickiego
    ciemnogrodu. Wierzą w to ludzie, którzy - jak czytaliśmy tu bodaj dzień
    wcześniej - boją się przeszczepów, choć mogłyby im uratować życie, bo boją się
    spisku przeszczepowego. A jeszcze stosunkowo niedawno kaznodzieje grzmieli z
    ambon przeciw przeszczepom z takim samym ogniem (piekielnym?), z jakim dalej
    grzmią przeciw zapładnianiu in vitro - że to niby grzech. Dlatego medycyna
    rozwija się najszybciej w krajach, w których jest odideologizowana, a w Polsce
    nadal wierzy się w krople Inoziemcowa, czyli narkotyk, i dziurawiec, czyli ohydę
    nie nadającą się do picia.Na całym zaś świecie świadkowie Jehowy odmawiają
    transfuzji, często z tego powodu umierając, ale to ich osobisty wybór, pal ich
    sześć; skoro chcą, niech się wykańczają; gorzej, że podobne zabobony fundują
    swoim chorym dzieciom, skazując je na śmierć. Na śmierć intelektualną skazują
    swoje dzieci również ci, którzy czerpią swoją wizję świata ze spiskowej teorii
    dziejów, opartej na fałszywkach, stereotypach i zabobonach politycznych.
  • mark.parker 04.05.07, 23:15
    Komu zależy dziś na jakimś małym nieliczącym się kraiku leżącym na obrzeżach
    Azji, mentalnie tkwiącym w średniowieczu? Polska sama łamie zasadę "Nic o nas
    bez nas", o której poszanowanie walczyła "Solidarność". Podręcznik i tak
    powstanie; Polska zostanie w nim przedstawiona, i słusznie, jako państwo
    zaprzepaszczone przez prymitywów i analfabetów, którzy roztrwonili kapitał
    polityczny uzyskany po przystąpieniu do UE, a stary nazista i komuszy kolaborant
    Giertych będzie pisał paszkwile godne hitlerowskiego "Stuermera". Ze też Polacy
    potrafią sabotować swój rozwój i dobrobyt jak obłąkani alkoholicy...
    --
    Hatikva
    Bajka niestety z tej ziemi
  • consens 04.05.07, 23:20
    ...jakby został utracony instynkt samozachowawczy.
    --
    Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
    _______
    Horacy
  • katolik_polski1 04.05.07, 23:21
    mark.parker napisał:

    > Komu zależy dziś na jakimś małym nieliczącym się kraiku leżącym na obrzeżach
    > Azji, mentalnie tkwiącym w średniowieczu? Polska sama łamie zasadę "Nic o nas
    > bez nas", o której poszanowanie walczyła "Solidarność". Podręcznik i tak
    > powstanie; Polska zostanie w nim przedstawiona, i słusznie, jako państwo
    > zaprzepaszczone przez prymitywów i analfabetów, którzy roztrwonili kapitał
    > polityczny uzyskany po przystąpieniu do UE, a stary nazista i komuszy kolaboran
    > t
    > Giertych będzie pisał paszkwile godne hitlerowskiego "Stuermera". Ze też Polacy
    > potrafią sabotować swój rozwój i dobrobyt jak obłąkani alkoholicy...
    -----------------------------------------------------------------------
    Mozna tez inaczej spekulowac !
    Bezbozny Zachod zostanie zniszczony przez Rosje .
    Holandia pod morzem ,Caly narod niemiecki zbierze sie pod jednym
    debem ,a Polska zostanie mocarstwem od morza do morza !
  • consens 04.05.07, 23:25
    A katolik_polski1 trafi do szpitala ;) (psychiatrycznego)
    --
    Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
    _______
    Horacy
  • mark.parker 05.05.07, 05:12
    katolik_polski1 napisał:

    > mark.parker napisał:
    >
    > > Komu zależy dziś na jakimś małym nieliczącym się kraiku leżącym na obrzeż
    > ach
    > > Azji, mentalnie tkwiącym w średniowieczu? Polska sama łamie zasadę "Nic o
    > nas
    > > bez nas", o której poszanowanie walczyła "Solidarność". Podręcznik i tak
    > > powstanie; Polska zostanie w nim przedstawiona, i słusznie, jako państwo
    > > zaprzepaszczone przez prymitywów i analfabetów, którzy roztrwonili kapita
    > ł
    > > polityczny uzyskany po przystąpieniu do UE, a stary nazista i komuszy kol
    > aboran
    > > t
    > > Giertych będzie pisał paszkwile godne hitlerowskiego "Stuermera". Ze też
    > Polacy
    > > potrafią sabotować swój rozwój i dobrobyt jak obłąkani alkoholicy...
    > -----------------------------------------------------------------------
    > Mozna tez inaczej spekulowac !
    > Bezbozny Zachod zostanie zniszczony przez Rosje .
    > Holandia pod morzem ,Caly narod niemiecki zbierze sie pod jednym
    > debem ,a Polska zostanie mocarstwem od morza do morza !

    Oczywiście, że można różnie spekulować. Mrzonki o Polsce mocarstwowej głosił
    przed wojną ONR, gdy ludzie gnieździli się w zagrzybionych, wilgotnych norach,
    panowie arystokraci przeżerali majątki, a polska mocarstwowość sprowadzała się
    do butów na glanc, chorobliwej tytułomanii i fałszywych legend o szarżach ułanów
    na czołgi. Wszystko to padło 1 września 1939, a 17 września 1939 r. potwierdził
    tylko kruchość tego mitu. Podobnym mitem jest katopropaganda, że Zachód jest
    bezbożny. Jak "głęboka" jest wiara Polaków, można się przekonać słuchając Ryja
    Mamuchomor, zdrajcy Giertycha, obłąkanych Kaczyńskich i świniopasów z Chamoobory
    - ich słowa są przesiąknięte nienawiścią do wszystkich i wszystkiego, często
    nawet do siebie nawzajem. To ma być wiara? Tej wierze na imię jest nazizm i
    komunizm. Obu serdecznie nienawidzę. Nie może być taryfy ulgowej dla ich
    obecnych propagatorów mieniących się przedstawicielami Polski, tak jak nie było
    taryfy ulgowej dla Hitlera, Franco i innych psychopatów leczących swoje
    kompleksy kosztem zniewalania człowieka.


    --
    Hatikva
    Bajka niestety z tej ziemi
  • grogreg 04.05.07, 23:16
    Patrioto od siedmiu bolesci.
    --
    Somebody Stop Me!!!!
  • consens 04.05.07, 23:23
    Patriotyzm Giertychowi jest potrzebny do potwierdzenia istnienia w oczach
    moherowego elektoratu. Jego flaga nawet nie zwisa i nie powiewa... ;)
    --
    Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
    _______
    Horacy
  • mark.parker 05.05.07, 05:21
    consens napisał:

    > Patriotyzm Giertychowi jest potrzebny do potwierdzenia istnienia w oczach
    > moherowego elektoratu. Jego flaga nawet nie zwisa i nie powiewa... ;)

    To mnie zwisa i powiewa jego flaga ze swastyką.


    --
    Hatikva
    Bajka niestety z tej ziemi
  • consens 05.05.07, 05:46
    mark.parker napisał:
    To mnie zwisa i powiewa jego flaga ze swastyką.

    Mnie by też zwisała... gdyby on swoje chore teorii trzymał przy swoim
    niedorozwiniętym umyśle a nie wdrażał dzięki Kaczorowi w życie...gdyby nie
    wspierał ruchów faszystowskich!
    --
    Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
    _______
    Horacy
  • te_rence 04.05.07, 23:26
    Gier ty ch uju!!!
    Żeby taki ideologiczny kretyn był w moim kraju ministrem edukacji to mi się w
    głowie nie mieści!

    travian.interia.pl/?uc=pl4_33203
  • kap0 04.05.07, 23:31
    Giertych wysoki chlop mozesz bez schylania sie pocalowac go w d.pe
  • kolter 04.05.07, 23:35
    kap0 napisał:

    > Giertych wysoki chlop mozesz bez schylania sie pocalowac go w d.pe
    .
    Sztacheta??
  • rtg 04.05.07, 23:27
    funny5 napisała:

    > No i bedzie kolejny smrod na arenie miedzynarodowej

    dokładnie wpisujemy sie w czarnogród w dniu matury... Żałosny spektakl Polski
    na arenie europejskiej grany przez Giertycha z aprobatą kartofli.
    PiSS off gamonie.
  • cefalc 04.05.07, 23:35
    Z większością pomysłow tego Pana trudno się zgodzić...

    tu jednak przyznaję mu rację
  • rtg 04.05.07, 23:45
    cefalc napisał:

    > Z większością pomysłow tego Pana trudno się zgodzić...
    >
    > tu jednak przyznaję mu rację

    wstąp do LPR'u i protestuj przeciw wykładm o "TEORII DARVIN'a", pluj prze lewe
    ramie jak zobaczysz europejczyka. Kup beret moherowy on ochroni Cię od złego.
  • s.li 04.05.07, 23:53
    Katolicyzm Giertycha przesłania mu ogląd europejskiej mapy religijnej,
    sprawiając że zapomniał o buddystach - o całkiem sporej liczbie wyznawców w
    Europie. Buddyzm nie jest religią opartą na dekalogu.
  • tychik1 05.05.07, 00:19
    Nie odajmy Europy,Jej wielokulturowosci,wielobarwnosci.
    Nie zatracmy tego wspanialego bogactwa i dziedzictwa wielu narodow ,
    ktore pracowaly na to wieki.Z tej wielkiej spuscizny czerpmy dzisiaj korzysci
    dla siebie i potomnych.
    Nie sluchajmy natomiast komunistycznych -(tak)demagogow ktorych duchowe
    korzenie siegaja co ponajwyzej ich "ojcow " Marx ,Engels ,illicz.
    Jeden "raj "juz nam zrobili ,a teraz to by nas najchetniej zamkneli w
    tych ich kubicach i kazali ubierac sie jak maoisci, a kupowac na komende.
    Nie jest tez prawda ze narodowosci nie moga zyc ze soba w zgodzie ,
    w dzisiejszej dobie jest to calkiem mozliwe.
    To jest tylko pretekst zeby zniszczyc narody , dalej cala Europe i zaprowadzic
    swoje rzady.
    Niech Europa nazywa sie Europa a nie ewropa.

    funny5 napisała:

    > No i bedzie kolejny smrod na arenie miedzynarodowej
    T:Smierdzi to juz od lat tyle ze nie z tej strony.
  • plus_minus_zero 05.05.07, 00:29
    ten smrod jaki po nich zostanie ...
  • dobreserduszko 05.05.07, 00:43
    Eksport koniny jest, jak widać, złem.
  • consens 05.05.07, 05:54
    Nasz wodzyk i jego ekipka...
    --
    Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
    _______
    Horacy
  • legrange 05.05.07, 00:58
    Dodam panie ministrze, że szczególny wkład w europejskość naszego kontynentu
    wniosła św.Inkwizycja paląc, topiąc i rozrywając podobno ok.3000000 kobiet i
    mężczyzn za nieprawomyślność i uprawianie czarów i guseł. Ach, gdyby tak dziś...
    Można by spalić kilku ze ZNP i byłby posłuch i św.spokój. Łza w oku się kręci.
    To były czasy!
  • wet3 05.05.07, 02:55
    legrange napisał:

    > Dodam panie ministrze, że szczególny wkład w europejskość naszego kontynentu
    > wniosła św.Inkwizycja paląc, topiąc i rozrywając podobno ok.3000000 kobiet i
    > mężczyzn za nieprawomyślność i uprawianie czarów i guseł. Ach, gdyby tak
    dziś..
    > .
    > Można by spalić kilku ze ZNP i byłby posłuch i św.spokój. Łza w oku się
    kręci.
    > To były czasy!

    Gdybys znal historie to nie pisalbys takich glupstw! Dobrze przestudiuj sobie
    inkwizycje protestanckie!!!
  • consens 05.05.07, 05:57
    wet3 napisał:

    > legrange napisał:
    >
    > > Dodam panie ministrze, że szczególny wkład w europejskość naszego kontyne
    > ntu
    > > wniosła św.Inkwizycja paląc, topiąc i rozrywając podobno ok.3000000 kobie
    > t i
    > > mężczyzn za nieprawomyślność i uprawianie czarów i guseł. Ach, gdyby tak
    > dziś..
    > > .
    > > Można by spalić kilku ze ZNP i byłby posłuch i św.spokój. Łza w oku się
    > kręci.
    > > To były czasy!
    >
    > Gdybys znal historie to nie pisalbys takich glupstw! Dobrze przestudiuj sobie
    > inkwizycje protestanckie!!!

    Historię pisaną elpeerowcami?


    --
    Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
    _______
    Horacy
  • lestek35 05.05.07, 02:06
    Giertych ma całkowitą rację. Eurokołchoz jako jeden naród? Najwięksi zbrodniarze
    też marzyli o jednej wspólnej Europie; Karol Wielki, Hitler, Stalin.


    O narodzie świadczą trzy cechy; tradycja, język (obecnie zangielszczony do bólu,
    do granic bezdennej głupoty np. ser żłóty "hapy live", liderzy zamiast
    przywódcy, szefa, prowadzącego, przewodniczącego, castingi, metingi i petingi
    )oraz kultura.

    Z resztą pare lat temu jednemu z komisarzy eurokołchozu się nieopatrznie
    omskneło o tajnej dyrektywie zakładającej za 50-70 lat doprowadzenie do
    całkowitej unifikacji podatków, przepisów prawa norm oraz powolnego
    wprowadzania jednolitego języka oczywiście angielskiego. Tyle, że może zakończyć
    się to wdwóch wersjach; łagodnego odchodzenia państw z orbity wpływów Brukseli
    oraz ostrego czyli Jugosławi dwa (czego nigdy w życiu bym nie chiał).


    Ale jak na razie demagigia i socjotechika są bardzo skuteczne we wmawianiu, że
    eurokołchoz musi być narodem ( ot, tacy ludzie jak Geremek, Hibner). Celowo nie
    polemizuje się z przeciwnikami (gdzie była polemika poczas referendum do
    kołchozu?), wyśmiewa i demonizuje inne poglądy. Widać ludzie jeszcze się nie
    obudzili i zaczeli trzeżwo myśleć. Podobnie z wprowadzeniem eurokołchożników-
    tutaj też robi się ludziom wodę z mózgu, nie dając czasu do dyskusji ani
    wysłuchania innych mieszkańców eurokołchozu, u których ten przeklęty pieniądz
    już jest, np. Niemców, Włochów, Francuzów czy Austryjaków.


    Kołchozounia tylko jako wspólnota gospodarcza niepodległych, suwerennych państw
    narodowych-TAK
    Jako biurokracja z parlamentem i całym urzędniczym dziadostwem; NIE


  • maxlowe11 05.05.07, 02:31

    Jak dotad to smrod robil zawsze Zwiazek Sowiecki, a po nim Putin.
  • abgan 05.05.07, 02:54
    I bardzo dobrze! Niektórym politykom w Europie wydaje się, że laicyzm oznacza
    wyparcie się tego że przodkowie laiccy nie byli.
    Były w Europie organizowane wyprawy krzyżowe? Mieliśmy Inkwizycję? Był spór o
    rozdzielenie władzy świeckiej od duchownej? Kto zatwierdzał królów jak nie
    papież? Nie chodzi o to, by upierać się, że to było dobre. Ale było. I jest
    częścią naszej historii. A jak słusznie zauważył Giertych dekalog jest wspólny
    zarówno dla Chrześcijan jak i dla Żydów (w historii Europy Muzułmanie byli
    wyraźną mniejszością, spotykaną na obrzeżach i raczej kiepsko nam szło mieszanie
    kultur). I nie ma co udawać, że wiara nie miała wpływu na naszą historię i
    decyzje naszych władców.
    I jeżeli ludzie usuwający religię z historii chcą tworzyć 'wspólny podręcznik do
    historii dla Europy' to niech się sami z niego uczą. Swoją drogą - ciekawe jak
    opisano by w nim walkę Rzeczypospolitej i Litwy z Krzyżakami? A jak odsiecz
    Wiedeńską? Jak walki Irlandii z Anglią?

    P.S. Jestem niewierzący, niepraktykujący.
    --
    Abgan.
  • yah_42 05.05.07, 03:26
    i to jest ciekae - bo fak ze historia byla wspolna doswiadczali jej ludzie z
    obu stron - gdy akurak byl jakis konflikt - a w zasadzie zawsze byl. I ciekwa
    ze sa ludzie ktorzy chca sobie pogadac o tym i "zrobic" cos zeby o historii
    mowi mozna bylo ponad tymi stronami z dawnych konfliktow. I ciekwa ze sa i inni
    ktorzy nie chca romawiac tylko chca miec swoja historie - widac jest im
    potrzebna, widac wciaz sa o tyle soa (ludzmi, obywatelami, Europy miszkancami
    etc..) o ile sa "strona " w dawnych walkach, wojnach o ile sa wciaz ofarmi lub
    zwciezcami lub .... ale to sa role a chodi by wyjsc z nich jak aktor po
    przedstawieniu i stac sie soba


    czy sie uda napisac jedna histore Eu ? a moze sie uda napisac nie jedna ale
    wspolna historie zlzona z historii wielu ludow, rodow i ludzi - najdziwniejsze
    ze z tego wniosek ze i ja i obecny min. edu. mamy wspolna historie !!!! brrr i
    to jest prolem - latwo (dosc) sie dogadac z Hiszanem , Baskiem i rozsadzic ile
    komu racji przyznac w sporze Irlandia - Brytania, moze sie uda jakos opsac obie
    strony walk na Psim Plsu tak by sie wszyscy zainteresowani zgodzili - ale jak
    mamy uzgodnic kto ma racje my czy chlopaki ze sasiedniej wioski - to bez
    rekoczynow nie da rady

    Historia - nic tylko czytac i plakac - K.V. [']
  • abgan 05.05.07, 03:54
    Wiem, że można opisać nawet długotrwałe spory (zabory, germanizacja,
    rusyfikacja, zsyłki) obiektywnie. Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że gdzieś
    będzie się musiała zebrać komisja która powie - Grzymała był warchoł czy
    bohater? A gen. Kościuszko? Buntownik i rebeliant czy przywódca ruchu
    narodowowyzwoleńczego? Będzie problem, żeby przedstawić jako bohaterów
    przywódców z obu stron. Bo wtedy bohaterami będą także dowódcy carskich wojsk
    dokonujących rzezi Pragi, tak? Historia jest jedna, ale to jednak oni zabijali,
    a my byliśmy zabijani. Instynktownie czuję, że obie strony będą na to patrzyły
    jednak inaczej. I dobrze. Między innymi na tym polega poczucie odrębności
    narodowej.

    --
    Abgan.
  • mark.parker 05.05.07, 19:21
    abgan napisał:

    > Wiem, że można opisać nawet długotrwałe spory (zabory, germanizacja,
    > rusyfikacja, zsyłki) obiektywnie. Nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że gdzieś
    > będzie się musiała zebrać komisja która powie - Grzymała był warchoł czy
    > bohater? A gen. Kościuszko? Buntownik i rebeliant czy przywódca ruchu
    > narodowowyzwoleńczego? Będzie problem, żeby przedstawić jako bohaterów
    > przywódców z obu stron. Bo wtedy bohaterami będą także dowódcy carskich wojsk
    > dokonujących rzezi Pragi, tak? Historia jest jedna, ale to jednak oni zabijali,
    > a my byliśmy zabijani. Instynktownie czuję, że obie strony będą na to patrzyły
    > jednak inaczej. I dobrze. Między innymi na tym polega poczucie odrębności
    > narodowej.

    Akurat Giertychy nienawidzą Kościuszki właśnie za powstanie. Zawsze byli lojalni
    wobec okupantów.

    --
    Hatikva
    Bajka niestety z tej ziemi
  • mark.parker 05.05.07, 18:57
    abgan napisał:

    > I bardzo dobrze! Niektórym politykom w Europie wydaje się, że laicyzm oznacza
    > wyparcie się tego że przodkowie laiccy nie byli.
    > Były w Europie organizowane wyprawy krzyżowe? Mieliśmy Inkwizycję? Był spór o
    > rozdzielenie władzy świeckiej od duchownej? Kto zatwierdzał królów jak nie
    > papież? Nie chodzi o to, by upierać się, że to było dobre. Ale było. I jest
    > częścią naszej historii. A jak słusznie zauważył Giertych dekalog jest wspólny
    > zarówno dla Chrześcijan jak i dla Żydów (w historii Europy Muzułmanie byli
    > wyraźną mniejszością, spotykaną na obrzeżach i raczej kiepsko nam szło mieszani
    > e
    > kultur). I nie ma co udawać, że wiara nie miała wpływu na naszą historię i
    > decyzje naszych władców.
    > I jeżeli ludzie usuwający religię z historii chcą tworzyć 'wspólny podręcznik d
    > o
    > historii dla Europy' to niech się sami z niego uczą. Swoją drogą - ciekawe jak
    > opisano by w nim walkę Rzeczypospolitej i Litwy z Krzyżakami? A jak odsiecz
    > Wiedeńską? Jak walki Irlandii z Anglią?
    >
    > P.S. Jestem niewierzący, niepraktykujący.

    Właśnie pokojowemu rpzwiązaniu tych kwestii bez wzajemnych uprzedzeń i
    wychowywaniu w duchu bezkonfliktowym ma służyć podręcznik ogólnoeuropejski.
    Jeśli w Stamnach Zjednoczonych dzieci na Południu i na Północy mogą się uczyć z
    tych samych podręczników o krwawej wojnie domowej, to nie widzę przeszkód, żeby
    o europejskich wojnach i konfliktach dzieci europejskie też uczyły się ze
    wspólnych podręczników. Kaczorom nie zależy bynajmniej na ochronie polskiej
    schedy i tożsamości - to są frazesy pod głupawych wyznawców pisuaru. Im zależy
    na podtrzymywaniu konfliktów przy życiu, tak jak robią to w Polsce urządzając
    polowania na czarownice i próbując stworzyć II kategorię obywateli niby to
    "gorszych" od rządzących. To jest doopiero socjotechnika wzięta żywcem z Hitlera
    i Stalina. Młodość spędziłem, niestety, w Polsce komunistycznej i pamiętam, jak
    propaganda przekonywała nas, że zachodnioniemieccy "odwetowcy" pragną powtórnego
    podbicia Polski, kochają nas tylko enerdowcy, a bronią tylko Sowieci. Większość
    puszczała tę gadkę-szmatkę mimo uszu i, mam nadzieję, większość nie da się
    nabrać obłąkanym kaczkom i teraz. Przedtem mieliśmy na każdym kroku wypatrywać
    szpiegów amerykańskich i zachodnioniemieckich oraz jako dzieci uważać na
    wybuchające zabawki. Kiedy otwarto polsko-niemiecką granicę (można było jechać
    na dowód osobisty), okazało się, kto jest groźniejszy dla kogo. Polacy jechali
    do enerdówka obłowić się w deficytowe towary, a Niemcy klęli nas na piotęge, bo
    choć sami mieli więcej niż Polacy, to jednak w bogactwa nie opływali i polskiej
    szarańczy nie cierpieli. Kiedy Polacy zaczęli jeździć do RFN, zaczęli od
    kradzieży samochodów i wyrobili całej Polsce opinię złodziejskiego kraju. Polacy
    w Ameryce byli zawsze wyśmiewani jako ćwierćinteligenci. Zmieniło się to dzięki
    Wałęsie i bohaterstwu Solidarności, ale czuję, że pod wpływem nazistowskich
    ciągot obecnych władz powróci wizerunek Polaka-idioty. Europa znów tak właśnie
    widzi Polaków dzięki kretynowi Orzechowskiemu, zdrajcy staremu Giertychowi i
    jego synowi naziście. Przez 17 lat ludzie nauki, literatury, ale także zwykli
    robotnicy budowali wizerunek Polski otwartej, chłonnej na idee demokracji, ba -
    zgłodniałej demokracji. Teraz, niemal z dnia na dzień, otrzymali wizerunek
    Polaków skłonnych wyzbywać się swoich praw w imię neopeerelu, prześladowania tak
    niepisuarowych mniejszości, jak i większości, która na PiSzczyny nie głosowała.
    I właśnie w ich obronie Europa występuje. Strach pomyśleć, co by katonaziści
    byli w stanie zrobić i jak wypaczyć demokrację, gdyby nie nadzór europejski. Po
    świecie znów idzie fama, że Polacy nie potrafią się sami rządzić. Stary
    Giertych, peerelowski i sowiecki kolaborant, który nagle odkrył polską
    tożsamość, całymi latami głosił potrzebę wiernopoddaństwa wobec Moskwy, tak jak
    jego nazistowski ojciec. Nawet narodowcy londyńscy wyrzekli się Giertychów,
    widząc w nich zagrożenie dla Polski. Piszesz "I nie ma co udawać, że wiara nie
    miała wpływu na naszą historię i
    > decyzje naszych władców.
    > I jeżeli ludzie usuwający religię z historii chcą tworzyć 'wspólny podręcznik d
    > o
    > historii dla Europy' to niech się sami z niego uczą. Swoją drogą - ciekawe jak
    > opisano by w nim walkę Rzeczypospolitej i Litwy z Krzyżakami? A jak odsiecz
    > Wiedeńską? Jak walki Irlandii z Anglią?" Jeśli potrafią sobie poradzićz
    konfliktem irlandzko-angielskim, to z pewnością dadzą radę Krzyżakom. Na
    europejską historię miała wpływ nie tyle wiara, co religia - oczywiście. Leżała
    u podłoża najkrwawszych wojen europejskich i światowych; pozwoliła katolickim
    duchownym w rodzaju Tiso i Pawelicia stać się okrutnymi rzeźnikami własnych
    narodów. Wywołała pierwsze wojny światowe, bo niczym innym nie były zbrodnicze
    krucjaty, które narzucały innowiercom to, co teraz pisdzielce chcą narzucić
    Europie. Dekalog jest, i owszem, wyznacznikiem dla żydów i chrześcijan, ale nie
    jest nim dla innych wyznań ani dla ateistów. Niech więc Kaczyńscy i im podobni,
    którzy nie stosują przykazań w swoim życiu prywatnym ani politycznym, zatrzymają
    dekalog dla siebie i nie próbują narzucać innym swojego pokrętnego i
    nienawistnego pojmowania Boga, który też ma ich głęboko w d., tak jak wszyscy
    normalnie myślący Polacy, nawet, a może zwłaszcza, prawdziwi katolicy. Nazistów
    i komunistów udało się pozbawić władzy. Pisdzielce to za małe g., żeby im się
    zdawało, że są nienaruszalni. Polska poradziła sobie z większymi wrogami,
    poradzi sobie i z tymi zdrajcami, spadkobiercami hitlerowskiej i stalinowskiej
    ideologii.


    --
    Hatikva
    Bajka niestety z tej ziemi
  • ubu_roy 05.05.07, 03:36
    Ten KRETYN skonczy w burdelu dla pedalow w Amsterdamie. Razem z Wierzejskim
    zrobia tam PRAWDZIWA kariere.
    --
    Boj sie Bloga !!!!
    blog.wfmu.org
  • jankos71 05.05.07, 03:41
    O ile Giertych dał straszną plamę rok temu z maturami, o tyle teraz tą
    wypowiedzią zyskał moje uznanie.
    --
    Common sense is not so common
  • usak 05.05.07, 04:55
    ????????????????????????
  • souljazz 05.05.07, 05:44

    Mysle, ze wspolna historia Europy to ciekawy projekt. W koncu zyjemy we wspolnej Europie.
    Zupelnie nie mam pojecia o co Giertychowi chodzi. Mysle, ze chodzi jedynie o jego wlasne i tylko wlasne
    poglady. Ten pan nie powinien byc ministrem.
  • consens 05.05.07, 05:47
    net - to znaczy Internet?
    --
    Jesteśmy okłamywani pozorami prawdy.
    _______
    Horacy
  • mark.parker 05.05.07, 19:23
    usak napisał:

    > ????????????????????????

    Twoj adres - "Naszost'", Moskwa! Poniał?


    --
    Hatikva
    Bajka niestety z tej ziemi
  • michaelrym 05.05.07, 05:54
    To starozytni Grecy, uwazani za ojcow kultury europejskiej, byli chrzescjanami?
    Ciekawe.

    A tak serio - kiedy wreszcie zamkna obu Giertychow we Tworkach? Przeciez to
    para nienormalnych facetow.
    --
    Life kills.
  • andrex551 05.05.07, 06:20
    Ile obciachu musi narobic Jarkowi zeby wywalił go na zbity pysk z tego układu
  • awol 05.05.07, 07:49
    Jeśli chodzi o wygadywanie głupot, to Giertych jest zawsze niezawodny.
  • zygarek 05.05.07, 13:18
    Nie pierwszy i nie ostatni przez tego frankeinstanowatego oszoloma...
  • szparagowy 05.05.07, 19:14
    ...to szala ze wspólnym podręcznikiem historii dla europy vel Unii Europejskiej
    (co mają powiedzieć takie narody jak Chorwaci, Ukraińcy czy Baskowie którzy
    musieli by zostać pominięci przy redagowaniu tego gówna. Ale co to dla
    brukselskich urzędników; oni potną wydarzenia tak, żeby się zmieściły w
    granicach unii...) przeważyłaby pomysł na becikowe. Serio! Pan Roman się
    rehabilituje. <łał>
  • brat_oblat 06.05.07, 06:59
    Giertych – agent watykanskich interesow.
    Nie chce dopuscic do tego, aby polska mlodziez dowiedziala sie jak bezwglednymi
    i opresyjnymi metodami poslugiwala sie na przestrzeni wiekow Stolica (qu..) …
    Apostolska, przy okazji sprawowania rzadow w Europie.
  • jankos71 06.05.07, 07:12
    Opowiedz o tym, w szczegółach. Nie trzymaj nas w nieświadomości...
    --
    Common sense is not so common

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka