Dodaj do ulubionych

Premier: albo drogi, albo ekolodzy

14.05.07, 07:17
"...dlatego że brak realizacji tej decyzji oznacza podważanie autorytetu
polskiego rządu "

istnienie Yeti jest co najmniej równie prawdopodobne
Edytor zaawansowany
  • lszusz 14.05.07, 08:21
    Raczej ekolodzy, bo z tymi drogami to tylko kłopot. To dziedzina korupcjogenna
    i kryminogenna. Budowa dróg to zawsze powód do wszelkiego rodzaju kombinacji,
    przekrentów i konfliktu interesów. Lepiej wydawać pieniądze na ekologię
    i "zielonych" ponieważ i tak Unia produkuje tyle dóbr, że Polska stanowi
    poważną konkurencję i może się nie mieścić w rynku zbytu. A stanowiska pracy? A
    rozwój? Europa stoi otworem więc po co niszczyć przyrodę nowymi inwestycjami?
    Nie lepiej żyć w pięknym i ekologicznym kraju? Nie lepiej zrobić wielki
    skansen? Zielone płuca europy. Zalesić, zabagnić, powsadzać zielonych na drzewa
    niech robią za małpy i tłuc kasiorę od europejczyków. Z tym rozwojem i drogami
    to tylko wielki problem - same zniszczenia. Zostawmy coś wnukom do zniszczenia.
  • lszusz 14.05.07, 08:31
    Sorki za błędy, ale my prości i proekologiczni ludzie z Podlasia jesteśmy
    truszku do tyłu z ortografią i postępem cywilizacyjnym, ale za to zdrowsi
    fizycznie i psychicznie.
  • almagus 14.05.07, 19:47
    Na Górze Św. Anny w opolskim hitler zbudował wielki amfiteatr na miejscu
    pomordowania w kamieniołomie wapnia Kadetów i Powstańców Śl.
    Zaplanował sobie tam imprezy jak zaprzysiężenie młodzieży śląskiej do
    hitlerjugend. Potem przerobili to na amfiteatr Bieruta i pomnik Powstańców Śl.
    To było 1997-8 r. za AWS, czyli kacze oszołomy!
    Bitwa ekologów, rozumu, historii, patriotyzmu została przegrana.
    Droga powstała, tiry mają problem zimą podjechać pod górę, tworzą się korki i
    wypadki!
    Referendum z sugerowanym zagrożeniem, że jak będzie przegrane, to nazikatolicja
    ( szamboobrona) nie wybuduje autostrad!
    Ekolodzy będą przeszkadzać, więc należy ich poddać inwigilacji policji, a przy
    okazji śledzić co wypisują w internecie.
    Wola ludu ma przesądzić o lokalizacji budowy drogi, pomimo wydanego zakazu dla
    obszarów chronionych przez prawo Unii Europejskiej,
    W Warszawie natomiast wola ludu musi ustąpić przed durną PiSowską interpretacją
    dnia wyboru.
    Nie jest to przypadkiem tak, że to jest dzień kiedy ogłosi to komisja wyborcza,
    bo tylko ona na miejsce wakatu losowego wybiera następnego?
    Ale ten premier gada na okrągło.
    Jak poczęcie bez miłości, dmuchanie żaby i moherów!
    Niestety ta obwodnica była w wyborach takim argumentem jak ścieżki rowerowe.
    Niestety wybrani nie zrobili nic, tylko poszli według prostej kreski prosto w
    bagno.
    Jeśli mieszkańcy od 1992 roku nie potrafili wybrać, to jak w referendum mogą
    dokonać trafnego wyboru?
    To jest dla mnie apel do moherów!
    Jak opowiadanie naiwnym o tych trzech milionach mieszkań i solidarnym państwie.
    Obłuda, byle do władzy!
    Ile ten "ciemny naród" kupi?
    Kampania PiS?
    Dać komisarza zamiast drogi!


    Jak widzę Rospuda, a może wiela Rozy Luda?

    Tam gdzie wełnianka i grzybki,
    torfowy mech oraz rybki,
    zechcesz wierzyć w dzieło Boga,
    ma iść dla złośliwców droga.
    Na miłość - pompuję babę?
    Natura to zabić żabę?
    Jak zamek moherów na lodzie
    ma iść po torfie i wodzie.
    Rydzowe halucynacje?
    Szamboobrony pisracje?
    Taki co stąpał po wodzie,
    grzmi obudź się ty narodzie!
    Czy brak tam jest gnojowicy,
    więc się bezmyślność ćwiczy?
    To jak przez Annaberg z autobanym.
    Trzeba być całkiem spapranym!
    Tu przeszoł zamysł Hitlera,
    a tam co za kacza cholera?
    Więc Lechujarek pomstuje,
    naturyzm nam spokój psuje.
    O Rydzyku co to za ludzie?
    Nic tylko Rospudzie, Rospudzie!
    Ja jem śniadanie rządowe,
    a „ZOMO” zawraca głowę.
    Jeszcze z Leppiejem Śniatek
    szykuje nam „obiatek”!
    Za to my ich „bendom”
    poddawać referendom!
    I zadęła w Zelniewie z „łorganami walturnia”
  • kazikoseki0 14.05.07, 10:35
    NIE!!! Lepiej wyciąć wszystkie lasy na Podlasiu (w końcu to Pod-lasie, a nie
    Lasie), zabetonować bagna i nastawiać kominów. Krajobraz industrailny dobrze
    robi na psychikę (świadomość rozwoju cywilizacyjnego daje nam poczucie własnej
    wartości, o czym wiedzieli już twórcy poprzedniego systemu). I wytruć ptaki
    (choć na betonie to i tak nie będą się gnieździć), po co nam mają robić na
    głowy. I drogi będą, z parkowaniem nie będzie problemu.
  • remik.bz 14.05.07, 10:59
    kazikoseki0 napisał:

    > NIE!!! Lepiej wyciąć wszystkie lasy na Podlasiu (w końcu to Pod-lasie, a nie
    > Lasie), zabetonować bagna i nastawiać kominów. Krajobraz industrailny dobrze
    > robi na psychikę (świadomość rozwoju cywilizacyjnego daje nam poczucie własnej
    > wartości, o czym wiedzieli już twórcy poprzedniego systemu).

    Niepotrzebnie drwisz , bo problem jest powazny.
    Nie pomyślałeś ,że mieszkańcy Podlasia , po prostu nie chcą mieszkać w
    skansenie czy wegetować w rezerwacie jak Indianie , dostawać od "bogatych"
    perkal i paciorki.
    Chcą po prostu uczciwie i godnier zyć ( na poziomie XXI w) , pracować , uczyć
    się , zaspokajać swoje potrzeby - zarówno te "pierwszego rzędu" (jedzenie ,
    mieszkanie) jaki te "wyższe" (nauka , kultura).
    Co w tym złego ?
    Ale żeby godnie zyc i pracować potrzebny jest rozwój gospodarczy , a to onacza
    rozwój infrastruktury ( dróg np.)
    Trzeba znaleźć złoty srodek , który nie zamknie mieszkańców Podlasia w
    rezerwacie i nie dokuczy za bardzo przyrodzie.
    I o tym się powinno dyskutować.
    Nie wolno mowić wzorem ekologów "liczy się wyłącznie przyroda a człowiek nas
    nie interesuje".
    Jak na razie to wszyscy ( w tym UE niestety) tylko mówią o "przyrodzie" , tak
    jakby w Augustowie nikt nie mieszkał , pracował , uczył się.
    Dlatego to referendum jest takie ważne. Mieszkańcy Podlasia muszą
    wykrzyczeć ,że na Podlasiu "są, żyja ,istnieją" również ludzie , a nie tylko
    cenne rosliny , ptaki , zwierzęta, torfowiska.
  • kazikoseki0 14.05.07, 13:12
    Jestem z Podlasia i szczerze powiem, że cieszę się, że jest tu tak cicho i
    sielsko. Urodziłem się i wychowywałem w Białowieży, skąd codzienie, przez 4 lata
    jeździłem do liceum pociągiem (5:55 wyjazd, 16:02 powrót), bo autobusy nie
    chodziły wtedy. Nie żałuję. Rozwój regionu wcale nie jest jednoznaczny z
    niszczeniem tego co tu jest najcenniejsze. Przesunięcie drogi w jedną czy drugą
    stronę nie jest jednoznaczne z zaniechaniem jej budowy. Ale czasem trzeba
    przypomnieć tym, dla których przyroda nic nie znaczy, że jest to najważniejsze
    dobro tego regionu, na którym można świetnie zarobić (i nie znaczy to, że się
    będzie żyło w skansenie). Przykład - Białowieża. Jeszcze parę lat temu ministra,
    który chciał poszerzenia Parku Narodowego obrzucano jajkami (solidarnie przez
    mieszkańców wszystkich gmin puszczańskich), ale teraz Białowieżanie zauważyli,
    że więcej można zarobić na turystach niż cięciu puszczy. Byt określa świadomość
    - coż jednak jest w tym trochę racji.
  • remik.bz 14.05.07, 13:30
    Problem w tym ,ze aby zarobic na turystyce to jednak trzeba "teren uzbroić".
    Do dziewiczej puszczy, na trudnodostępne bagna to przyjadą jedynie naukowcy lub
    pasjonaci.
    Jednych i drugich jest mało i nie maja za dużo kasy.
    Statystyczny turysta "z kasą" musi miec niestety dobry dojazd , parking,
    godziwe warunki mieszkania , prysznic , łazienke , kawiarenkę w poblizu ,
    jakies sklepy.
    A to wymaga nie tylko budowy dróg , mostów , kanalicacji , sieci
    energetycznych, budynkow ale również rozwoju usłóg (np naprawa samochodów ,
    zakład elektrotechniczny, zakład łatający dziury w drogach , remontujacy siec
    wodociągowa).
    No i to wszystko niestety negatywnie wpływa na przyrodę.
    Nie ma się co ludzić ,że grupka protestujących ekologów będzie zostawiać w
    przyszłości (moim zdaniem wogóle nie przyjada) tak duzo kasy jako turyści ,ze
    każdy mieszkaniec Podlasia zarobi w turystyce "ekologicznej" chociaż średnią
    krajową.
    Potrzebne są też inne źródła dochodów , a to niestety będzie kosztem przyrody.
  • kazikoseki0 15.05.07, 07:56
    Mam wrażenie, że nie czytałeś togo co napisałem poprzednio. Przypomnę: "Rozwój
    regionu wcale nie jest jednoznaczny z niszczeniem tego, co tu jest
    najcenniejsze. Przesunięcie drogi w jedną czy drugą stronę nie jest jednoznaczne
    z zaniechaniem jej budowy. Ale czasem trzeba przypomnieć tym, dla których
    przyroda nic nie znaczy, że jest to najważniejsze dobro tego regionu, na którym
    można świetnie zarobić". Co więcej, nie słuchasz tego co mówią "ochroniarze
    przyrody". Nikt z nich nie neguje, że rozwój infrastruktury jest potrzebny, ale
    nie kosztem niszczenia tego co cenne.
  • lszusz 14.05.07, 14:38
    A ja komsekwentnie z uporem mamiaka powtarzam - Podlasiu nie jest potrzebna
    żadna industrializacja, żadne drogi, żaden rozwój, ani żadne turysty co to
    tylko śmieci zostawiają i odchody. Zarobek na turystach ma tylko wąski krąg
    tubylców, a i tak przyjeżdża tylko biedota z własnymi konserwami i piwskiem.
    Jak kto chce zarobić i żyć "godnie" (czt. bogato) to Europa stoi otworem. A tu
    jak mawia guru Podlasia Kononowicz "nie będzie niczego".
  • kazikoseki0 15.05.07, 08:04
    Ja też wolałbym żyć w "rezerwacie", z dala od ruchu, smrodu itp., szczególnie,
    że wam wygodny dom. Ale, ci którzy mieszkają w ubogich chałupach, nie mają
    porządnej drogi by dojechać do szkoły sklepu, czy lekarza myślą zupełnie inaczej
    i trudno im racji odmówić. I z pewnością nie pojadą do "Europy", bo chcą żyć
    godnie tu. Nie łudźmy się - nie zatrzymamy pewnych zmian. Jak porównuję wsie z
    pod granicy białoruskiej obecnie z tym co tu było 30 lat temu, to rzeczywiście
    zaginęło mnóstwo zapomnianych przez Boga i ludzi uroczych zakątków (punkt
    widzenia miastowego, który od czasu do czasu jedzie się pozachwycać), albo
    mówiąc inaczej można z nich teraz bez większego trudu dojechać do gminy, sklepu,
    szkoły itp., w domach woda bieżąca i kanalizacja, żyje się lepiej, wygodniej
    (punkt widzenia mijscowych). Nie podejmuję się oceniać, który puntk widzenia
    jest właściwszy, a rzaczej przychylę się, choć z bólem serca, do tego drugiego.
  • remik.bz 14.05.07, 08:37
    Budowa przyszłych autostrad koliduje z "natura 2000" w pięciu miejscach , drogi
    ekspresowe w sześciu. Nawet "gazport" w Świnoujściu z nia koliduje.
    Ekolodzy wpisali do "natury 2000" całe misteczko Zator w Małopolsce ( Nawet w
    Brukseli prosili o wyjasnienia)-oczywiście nie pytając mieszkańców o zdanie.

    Tak się składa ,ze o budowie dróg ( a więc i o rozwoju gospodarczym) decydują
    dziś nie organy pochadzące z demokratycznego nadania ( samorzady , rząd) tylko
    malutka grupka osób której nikt nie upowaznił do decydowania w naszym imieniu.
    Kompletnie nie rozumiem dlaczego organy UE właśnie ich słuchają a nie naszych
    przedstawicieli ( których upowaznilismy w akcie głosowania).
    A o Euro 2012 to mozemy zapomniec , bo "Rospuda" będzie się powtarzać przy
    kazdej inwestycji drogowej.
  • albacor 14.05.07, 09:01
    Albo normalna przyszłość - albo Kaczor
  • gotfael 14.05.07, 13:53
    Kto wydał Ustawę O Ochronie Przyrody? Ekolodzy?
  • remik.bz 14.05.07, 13:58
    gotfael napisał:

    > Kto wydał Ustawę O Ochronie Przyrody? Ekolodzy?

    Kto podawał do Brukseli obszary "natury 2000 "w Polsce - ponad
    wersję "rządową" ?
  • gotfael 14.05.07, 19:10
    Niech zgadnę? Władze samorządowe? Przeczytaj sobie Ustawę, to się dowiesz.
  • remik.bz 14.05.07, 21:10
    gotfael napisał:

    > Niech zgadnę? Władze samorządowe? Przeczytaj sobie Ustawę, to się dowiesz.

    A ja słyszałem ,że "nature" zgłosiły organizacje pozarządowe ( ekologiczne)
    wbrew woli lokalnych samorządów.
    Najlepszym przykładem jest miasto Zator w Malopolsce. Ekolodzy wpisali wbrew
    woli mieszkańców do natury. Nawet Bruksela miała watpliwości czy całe miasto w
    "naturze " to dobry pomysł.
    Słyszałem ponadto ,że już po "aferze z Rospudą" samorządy Suwałk i Lap koło
    Białegostoku zdecydowanie sprzeciwiły się wprost "naturze" na ich terenie.
    Organizacje ekologiczne stwierdziły ,że "wieśniaki mogą się sprzeciwiac" , a i
    tak Bruksela słucha w tej materii ekologów ( a nie jakąs tam lokalna społeczność)
  • eptesicus 14.05.07, 21:20
    ...kraju. Naukowcy, organizacje pozarządowe, samorządy mogą zgłaszać swoje
    propozycje (do własnego rządu i Brukseli) tylko po to, żeby Bruksela mogła
    stwierdzić czy w sieci są braki, czy poszczególne gatunki z Załącznika I
    Dyrektywy Ptasiej i Załącznika II Dyrektywy Siedliskowej oraz siedliska
    przyrodnicze (+/- biotopy i reprezentujące je zbiorowiska roślinne) z
    Załącznika I Dyrektywy Siedliskowej są w wystarczający sposób reprezentowane w
    danym obszarze geograficznym. Ale Bruksela NIE MOŻE DESYGNOWAĆ W ŻADNYM KRAJU
    OBSZARU NATURA 2000, może tylko ustalić czy sieć jest kompletna czy nie i
    nakazać danemu krajowi uzupełnienie sieci o kolejne ostoje. Ostateczna piłeczka
    jest po stronie rządu danego państwa, aż Komisja Europejska uzna że projekt
    sieci jest kompletny. Każdy kraj własnymi rękami implementuje u siebie prawo
    unijne.
  • eptesicus 14.05.07, 21:13
    podobnie jak Dolinę Rospudy (Obszar Specjalnej Ochrony "Puszcza Augustowska").
    To rząd danego kraju desygnuje granice obszarów N2000 i składa tę propozycję do
    Brukseli, choć oczywiście organizacje przyrodnicze mogą zgłaszać swoje
    koncepcje, ale i tak zawsze ostateczna propozycja musi wyjść od rządu danego
    kraju. Nawet jeśli naukowcy lub działacze NGOsow napiszą do Brukseli, to
    Bruksela może jedynie nakazać krajowi uzupełnienie swojego projektu sieci
    obszarów N2000 (lub ukarać za braki), nigdy Bruksela nie desygnuje sama
    obszarów.

    Błędy w granicach, nieraz bardzo absurdalne, wynikają często z niechlujstwa
    podwykonawców Ministerstwa Środowiska, zwłaszcza firmy Techmex - pracują na
    mapach 1:50 000, warstwy im się w MapInfo przesuwają, gminy się burzą i
    protestują, przyrodnicy muszą więc interweniować w Ministerstwie, żeby ratować
    społeczny wizerunek sieci Natura 2000 w Polsce. Ministerstwo swoimi działaniami
    (niechlujne wyznaczanie granic obszarów) lub ich brakiem (edukacja,
    uświadamianie ludzi - ludzie się boją Natura 2000) działa na szkodę
    społeczności lokalnych. Organizacje pozarządowe robią wiele aby Natura 2000
    była akceptowana przez ludzi, Ministerstwo jedyne co robi to nastawia ludzi
    przeciwko ochronie przyrody, zaś swoją koncepcję sieci ustawia nie licząc się z
    ludźmi właśnie.
  • toja3003 14.05.07, 09:34
  • msnbetterthan 14.05.07, 09:36
    przekonaj się, że nie wszyscy mają takie zdanie jak Gazeta Wyborcza:

    Rospuda i Dolina Rospudy a Obwodnica
    Augustowa
  • gotfael 14.05.07, 13:51
    j.w.
  • eptesicus 14.05.07, 14:16
    szczególnie specjalistów, powołanych do tego celu przez rząd

    www.rospuda.org.pl/wp-content/foto/prop-rospuda.pdf
  • krzysiek1959 14.05.07, 10:46
    "brak realizacji tej decyzji oznacza podważanie autorytetu polskiego rządu"

    Powinno byc "realizacja tej decyzji oznacza podważanie autorytetu polskiego
    rządu" Stosunek polskiego rzadu do spraw srodowiska pokazuje jakie w tym kraju
    jest zacofanie. Przynajmniej 30 lat za cywilizowanym swiatem. Uniesc sie
    ambicja i postawic na swoimm po to zeby za kilka lat, jak juz troche swiadomosc
    wzrosnie, okazalo sie ze byl to najglupszy z mozliwych wariantow. Chcecie miec
    rozwoj szybki i tani to bedziecie miec taki wlasnie kraj - tani. "Polska
    naprawdę za pięć-sześć lat może być krajem mocno, i to na korzyść, różniącym
    się od tego co dziś" - owszem ale jak sie nie bedzie popelnialo tego typu
    glupot.
  • pashow.von 14.05.07, 11:07
    1) Za pieniądze z UE zbudujemy antyeuropejską Polskę
    2) Ręka w rękę z przestępcami, oszustami i ludźmi zdemoralizowanymi poprawimy
    przestrzeganie prawa, zwalczymy korupcję oraz doprowadzimy do odnowy moralnej
    narodu
    3) Najbardziej pewne jest to na co nie ma żadnych dowodów
    4) Żeby wzmocnić demokrację trzeba najpierw zniszczyć wszelkie instytucje które
    stoją na jej straży

    To już nie jest Orwell, to jest świat kretyna.
  • aperto-libro 14.05.07, 13:29
    Dokladnie:)
  • gotfael 14.05.07, 13:49
    Zapowiadam Panu, że zablokujemy Pana i Pański Rząd. Oświadczam Panu, że zrobię
    wszystko (w granicach prawa), żeby takie pomysły i takie decyzje więcej w Polsce
    nie były wydawane. I zapowiadam, że zrobię wszystko, aby polski rząd również
    respektował prawo, które go obowiązuje! I zapowiadam, że nie pozwolę, aby
    wmawiano Polakom, że przestrzeganie prawa stoi w opozycji do rozwoju Polski!
    "Ale nie musi tak być, jeżeli pozwolimy sobie na to, by nas zablokowano."
    Zablokujemy Was, tego możecie być pewni!

    PS. Całkowicie na marginesie. Podoba mi się to zdanie wypowiedziane przez
    premiera. Geniusz autosugestii polega na tym, że wywiera ono dokładnie odwrotny
    skutek do zamierzonego, hihi.
  • eptesicus 14.05.07, 14:15
    ...nie może przeważyć nad wolą całego narodu

    o tym czy inwestycja zaszkodzi dziedzictwu przyrodniczemu Polski, powinni
    zadecydować naukowcy, zwłaszcza powołani do tego przez państwo w ramach organu
    doradczego Ministra Środowiska. W Polsce takim organem jest Państwowa Rada
    Ochrony Przyrody. PROP, opierając się o wyniki badań zebranych na zlecenie
    inwestora, wyraził jednoznaczną opinię:

    www.rospuda.org.pl/wp-content/foto/prop-rospuda.pdf

    więc mądry Minister i mądry Premier powinni skorzystać z opinii doradców
    których sami powołali, jeśli rozpatrują sprawy o których nie mają pojęcia

    "Autorytet rządu" może być ważniejszy od argumentów merytorycznych tylko w
    dzikich krajach, typu Rosja, Sudan czy Chiny. Natomiast w Unii Europejskiej czy
    USA rząd podejmuje decyzję w oparciu o zdanie fachowców i wycofuje się z
    błędnych decyzji, bo rząd nie istnieje dla osobistej "godności" czy "honoru",
    jest tylko sługą i kamerdynerem narodu, przed którym odpowiada.
  • wojcigr 14.05.07, 18:52
    Kto ma watpliwosci do czego prowadzi glupi i szybki rozwoj gospodarczy
    powinnien pojechc do Aten. Autostady w centrum miasta na olimpiade - sa pod
    oknami domow. Huk, ryk ,wycie silnikow przez 24 godziny. Od tego kazdy
    zwariuje. No coz ale sie szybko rozwineli i moga byc dumni. W miescie udusic
    sie mozna ale kogo to obchodzi - statystyki godpadarcze sa lepsze

    My zniszczymy kawalek przyrody bo urzednikom nie chce cie wykonac przetagu
    drugi raz. Historia nas osadzi. Nasze dzieci zapytaja - gdzie oni mieli rozum.
    Tacy idioci - o te kilka groszy poszlo -a zniszczyli sami sobie to co mnieli
    najcenniejsze (ale o tym co jest cenne jeszcze nie wiedza, niestety)
  • almagus 14.05.07, 20:02
    kto miącho mlaszcze nie zachodzi do rzeźni

    Honoris seksdoktor.

    Maje imia Elzawieta,
    pokinu rodinu za kotleta!
    Ja chaczu polskowo miasa,
    lecz nie fiuta Lepiejasa.
    Niech to miaso ćpa Aneta
    i w dodatku za kotleta.

    Wspierajmy wierni członka szamboobrony
    i mówmy przy tym niech będzie pochylony,
    bo w naszym radiu jest taka praktyka,
    że czarnym ich sprawek się nie wytyka.
    W dodatku ten członek może być rządowy,
    członek dowcipny, prawy, episkopatowy!
    Słychać, że mlaszcze, szkaluje, zakwaka,
    wiadomo to PiSiOR z układu PiSiaka.
    Jeśli z seksem do DNA mierzi mnie afera,
    to szukam ojcostwa szamba u premiera!

    Walczą ze sobą czarny czerwony,
    na tym wygrywa syfem zarażony.
    Obskoczy taki wszystkie burdele,
    bo jego goni plemników tak wiele.
    Szamboobrona aż takie ma wzięcie,
    bo wytrysk właśnie to jest poczęcie.
    Chroñią więc szambo, hajźle i klopy,
    bo tam poczęli bez baby chłopy!
    Gdzie to najlepsze szambo będzie,
    oczywiście u władzy, na urzędzie!
  • guru133 15.05.07, 00:42
    Albo PiS, albo normalność.
  • reversed 15.05.07, 01:13
    guru133 napisał:
    > Albo PiS, albo normalność.

    Ladnych kilka lat temu w Niemczech Zachodnich jeszcze podczas kampanii wyborczej
    koalicja CDU/CSU miała takie hasło: WOLNOŚĆ ALBO SOCJALIZM, którym atakowała
    kontrkoalicję wyborczą SPD/FDP.

    To co? WOLNOŚĆ ALBO PIS?
  • albacor 15.05.07, 08:11
    Prosze o wpisanie całj Polski do programu Natura. Prośbę swoją motywuję ochroną
    Kaczorów. Jeden z nich przymerza sie do spóźnionego okresu lęgowego.
  • msnbetterthan 18.05.07, 13:06
    przekonaj się, że nie wszycy mają takie zdanie jak "Gazeta Wyborcza":

    Dolina Rospudy a Obwodnica Augustowa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka