-
Pracowałem kiedyś w polskiej firmie usługowej (Werkvertrag) w Niemczech i
chociaż nie byłao tam takich patologii to naoglądałem się w Reichu też innych
ciekawych rzęczy
Po pierwsze każdy rząd niemiecki to hipokryci: zarabiają na podatkach od firm,
comiesiąc na każdym zezwoleniu na polskiego pracownika, kiedyś na zezwoleniach
na pobyt itd.
POo drugie: niemieckiej firmy zarabiają krocie dzię zatrudnianiu Polaków i
innych z Osteuropy - zreztą ich ojcowie i dziadowie niezłe majątki zbijali w
czasie wojny na pracy niewolników - włos z głowy im za to po wojnie nie spadł.
Po trzecie to się dziwię głupocie ludzi któzy ciągle dają się nabrać tym
firmom, skoro takie są teraz możliwości legalnej pracy w innych krajach Europy.
Po czwarte, Niemcy nas po prostu olewają - jedynie ci którzy kiedyś w Polsce
byli bądż mają zwiażki rodzinne z Polską mają o naszym kraju pozytywną opinię -
Otto Normalverbraucher uważa nas za złodzieji brudasó i Leni ("trzeźwy Polak
jedzie rano do pracy własnym samochodem...")
MAm kuzynów legalnie pracuyjących od 2005 w Anglii - jak porównam ich
dośiwadczenia z urzędami oraz ludzmi w UK z moimi wrażeniami z Reichu, to
porównanie wypada zdecydowanie na korzyść Anglii - jeśli chodzi o zarobki to
oczywiście też.
-
Powinni otworzyć i to czym prędzej. Im szybciej ludzkość się zglobalizuje, tym
lepiej.
--
=>
Edgar się wścieka <=
-
Niech lepiej polactwo rozwiaze problem bezrobocia u siebie zamiast eksportowac go sasiadom, w UK juz teraz zaluja ze pozwolono pochopnie pracowac ludziom z Ost Europa w GB, ale nie maja jaj by sie przyznac do tego. Mam nadzieje ze praca w niemczech jeszcze dlugo bedzie niemozliwa dla ludzi z PL.
-
Ten naród jest jak szarańcza!
-
Dokladnie tak.
Ale artykul ma tez drugie dno, chodzi miedzy innymi o to by polacy pracujacy w Niemczech zarabaiali europejskie stawki a wydawali je w PL temu ma sluzyc w artykule zdanie mowiace ze odleglosci miedzy GB a PL - sa za dalekie, polacy w GB pracuja w GB i tam wydaja w przypadku Niemiec drenowali by tylko kapital, ktory bylby przenoszony do PL, trzeci powod ma juz charakter polityczny mianowicie chodzi o probe instalacji mniaejszosci ktora moglaby destabilizowac Niemcy od srodka. na to absolutnie rzad nie moze sie godzic.
-
Polacy zwiększcie płace dostosujcie je do UE bo koszty już są dostosowane.
3 euro na godzinę to 90 zł za 8godz. A to 2000zł w dni robocze. Dobry
przelicznik. Niemcy również potrafią kalkulować. Bo jeżeli w Polsce tyle zarobi
na rękę fachowiec (i to dobry ze stażem) to dlaczego tyle w Niemczech zwykły
niewykwalifikowany robotnik (Polaczek) nie może zarabiać.
W Polsce niewykwalifikowany pracownik jak ma 1000zł miesięcznie na rękę to jest
szczęśliwy. O co chodzi? A o to że gdyby Polacy zarabiali trzykrotnie więcej
nie opłacałoby się im wyjeżdżać do pracy na saksy. I dopóki przepaść płacowa
nie zostanie zmniejszona, dopóty będzie trwała wędrówka ludów na Zachód.
Niech każdy z Polityków zagra w stara grę SIM CITY i podniesie podatek do 27%
(tak jak jest w Polsce) łatwo się przekona kto w jego mieście mu zostanie.
Lekarze, nauczyciele już łby podnoszą. Czekam na kolejarzy i inne grupy
zawodowe, nawet sektorów prywatnych. Bo nie może być tak że jedna grupa
zawodowa może mieć wiecej ponad to co powinni mieć od innych grup zawodowych.
-
Bardzo dobrze. W Polsce brakuje rąk do pracy a w rzeczywistosci mozna wiecej
zarobic.
-
polityki proeuropejskiej polegajacej nie tylko na korzystaniu i braniu ale
rowniez na kompromisach wobec naszych europejskich partnerow nie mamy co liczyc
na ich dalsza przychylnosc. Okres "wyrozumialosci" zwiazany z naszymi
trudnosciami po uwolnieniu polskiej racji stanu spod zwierzchnictwa radzieckiego
mija.
Re: Niemcy, otwórzcie rynek pracy!
-
Obozy pracy w Hiszpanii i w Włoszech, wyzysk w Niemczech, pobici Polacy w Niemczech i w Anglii, zastrzelone polskie dziecko we Włoszech - ot po prostu "zachodnioeuropejska kultura"
-
Szweinehund spada zawsze na cztery lapy. Jezeli nie da sie tego ukrocic, to
znowu ludzie w Europie beda cierpiec.
Dlaczego Polscy Ludzie maja zezowate szczescie byc papierkiem lakmusowym
czy "testerem" systemu szweinehund_ludzi i jego prymitywnego prawa opartego na
bezwzglednym i okrutnym traktowaniu innych niz oni.
-
dziwie sie temu apelowi - bo skoro tam tak zle, to po co jada?? Nie trzeba byc
Einsteinem by wiedziec, jakie sa koszty utrzymania w Niemczech czy innym
panstwie zachodnim. Jezeli sie chce za "mieszkanie" placic 50 czy 100 euro
miesiecznie, to musi byc to nora dzielona przez 10 pracownikow, i warunki jak w
podlym hotelu robotniczym. Poza tym, w kazdym panstwie zachodnim pracownik sam
wynajmuje sobie mieszkanie, o ile chce w nim mieszkac. A jezeli zdaje sie na
posrednikow (czyli zlodzieji i oszustow najczesciej z Polski) - to niech nie
zrzuca odpowiedzialnosci na rzad tegoz to zlego panstwa.
Dlaczego rzad polski i detektyw Ziobro nie wezma sie za tych cwaniaczkow
polskich, ktorzy organizuja te prace, wykorzystuja i katuja (Wlochy) Polakow,
okradaja ich? Dlaczego?? Bo to nie jest tak spektakularne jak aresztowania
lekarzy? A moze te cwaniaczki to rodzinki aktualnie "panujacych"?? Co robia
polskie konsulaty dla Polakow, ktorzy znajda sie w jakiejs trudnej sytuacji za
granica?? NIC!!! Fotyga - jedyne co zrobila to tylko jeszcze wiekszy burdel,
anizeli ten ktory byl wczesniej.
Dziwi mnie bardzo, ze autor nie skierowal ani jednego pytania do polskiego
rzadu, co ten zamierza zrobic, by polscy pracownicy za granica byli traktowani
jak ludzie, a nie jak niewolnicy??? A zreszta, co ja pisze - wystarczy
zobaczyc jak PIP (recznie sterowany przez glabow z pisu) dba o "praw" polskich
pracownikow w Polsce.
A wiec o co panu autorowi chodzi??
-
moze Autor omawianego artykulu i Redakcja zamiast zalecen skierowanych do
niemieckiego Rzadu w rodzaju: "...Rząd w Berlinie powinien wreszcie
zaakceptować fakty: otwarcie rynku pracy Niemcom nie zaszkodzi. Pozwoli za to
zlikwidować patologie."
- zajeli by sie blizej likwidacji patologii na polskim rynku pracy?.
Nie znam niemieckich lekarzy czy nauczycieli, rowniez tych obowiazujacymi
przepisami "zintegrowanych" w przymusowym systemie panstwowej Sluzby Zdrowia
czy Oswiaty, pracujacych za przelicznik ( w €) sily nabywczej 1.000 zl ! :))
O pomyslach rozwiazan wlasnych, krajowych problemow zwiazanych z bezrobociem
i polityczna niemoca (niechecia) ich rozwiazania za pomoca "eksportu" odbiorcow
zasilku dla bezrobotnych np. do Polski (czy innych Krajow UE) - tez jakos nie
slyszalam!.
Przynajmniej przez ostatnie 30-ci lat roznych konstelacji rzadowych w RFN
a przedtem - tez watpie!.
Zadania, apele i "dobre rady" do rzadzacych to rodzimi wyborcy, do ktorych
zapewne przynalezy Autor jak i Redaktor Gazety decydujacy o publikacji
takich "krytycznych artykulow" powinni miec raczej do wlasnej, polskiej
i wybieranej przez Nich bezposrednio - Wladzy!.
Z "poradami" wstrzymala bym sie raczej do czasu gdy bedzie sie czym "pochwalic"
na wlasnym podworku, bo na razie w tym przedmiocie (i innych) nie bardzo jest
chyba czym?.
Obecny, polski Rzad i jego przedstawiciele jako najwyzszej wartosci strzega
prawa do niezaleznosci wlasnych, nawet poronionych i idiotycznych oraz
calkowicie nieskutecznych sposobow "rzadzenia" do ktorych to ponoc maja
demokratyczny mandat suwerena-wyborcy!.
Niech sie wiec przedstawiciele tegoz "suwerena" jak Autor omawianego artykulu
nie osmieszaja glupawymi poradami i apelami w stylu pp.Kaczynskich, Lepperow,
Giertychow czy obecnej Pani minister Spraw Zagranicznych.
Juz TO "towarzystwo" wystarczajaco dobrze nas reprezentuje wna polu glupoty
prezentowanej na forum polityki UE.
Z trescia wpisu Poprzednika(czki) rybka9915 - solidaryzuje sie w calej
rozciaglosci i z przykroscia konstatuje iz cos jest w stwierdzeniu iz Gazeta
Wyborcza mimo iz to (jeszcze) moja Gazeta, coraz bardziej w
publicystyce "schodzi na psy".
Jeszcze kilka takich przemyslanych artykulow i bedzie mnie wszystko jedno co
czytam: GW czy Nasz Dziennik bo w zeszmatlawieniu poziomu Gazeta zaczyna jemu
szybciutko dorownywac :(
-
Problem jest w Polsce i tu trzeba go rozwiązać. Wyłapać wszystkich pośredników-
oszustów. Obniżyć podatki, sprywatyzować totalnie służbę zdrowia, Rozwiązać
agendy rządowe itd. I najważniejsze dążyć poprzez zastosowanie kluczy
ekonomicznych do podniesienia i zrównania płac dysz koszty to już mamy jak w UE.
-
szczerze mowiac nie mialbym nic przeciwko gdyby niemiecki rynek pracy pozostal
zamkniety na zawsze.
Jedyne kraje ktore powinny byc otworzone (UK & Eire) sa otwarte, to na tyle
jesli chodzi o otwieranie Europy dla Polakow.
I tak nikt nie zna innych jezykow niz angielski
--
sine ira et studio
-
glupie agresywne i pazerne...niech gnija wraz ze zmarnownym zbiorem
szparagow..a prawdziwe zbiory jeszcze sie zaczna... W listopadzie beda plakac
ze zrec nie maja co bo nikomu nie chcialo sie z pola pozbierac..a Polakowi nie
bylo wolno choc 4 euro na godzine tez akceptowal. Szkoda ze Churchil ich nie
wykastrowal tak jak poczatkowo zakladal ukaranie Germanca !
-
otwierać rynku pracy ponieważ ci polacy co mieli wyjechać to już wyjechali, a
ci co mieli zostać zostali. Jeżeli nadejdzie jakaś nowa fala wyjazdów to
zapewne nie będzie ona skierowana na niemcy
-
jak mozna kulturalnie dzialac w Angli, gdzie czlowieka szanuja, nie bija batem i
uczciwie placa?
-
september76 napisał:
> jak mozna kulturalnie dzialac w Angli, gdzie czlowieka szanuja, nie bija
batem
> i
> uczciwie placa?
Nie czytales o pobiciach, szykanach dzieci w szkolach, o obozach pracy w
Szkocji, o warunkach pracy w Tesco??? :O
-
jeszcze gorzej jest w niemczech : pobicia,homoseksualizm,bandytyzm,nazizm i
komunizm na uliacach, dyskryminacja rdzennych narodów jak i przyjedznych,
okropne warunki pracy np. w stoczniach i w rzeźniach, dyskryminacja i szykany w
szkołach
-
ma mala firme i juz dzis znalezienie w Polsce robotnikow, stolarzy, kafelkarzy
itp. graniczy z cudem...
-
-
polaczków na szparagi- jakim to trzeba być imbecylem aby żebrać u nich o pracę-
szczególnie na opolszczyźnie nie brakuje niewolniczków-slonzoczków..
-
Jakiś czas pracowałem przy pakowaniu mięsa wołowego w Tonnies Fleisch w
miejscowości Rheda-Wiedenbruck w Niemczech. Jestem zniesmaczony tym co tam się
dzieje oraz jak się traktuje ludzi. I to w najludniejszym i najbogatszym
państwie starej Unii! Praca zaczynała się o godzinie 2,45 w nocy i trwała
zwykle 12-14 a czasem nawet 16 godzin! Owszem były co 3-4 godziny 30-minutowe
przerwy, ale wyłączając czas na opuszczenie hali produkcyjnej, mycie rąk i
powrót, nie trwały one więcej niż 15-20minut. Tempo pracy szalone! Nikogo nie
obchodziło, czy ludzie nadążają zbierać mięso z taśmy, ważyć, składać na
paletach itd. Wszędzie ciasno i kompletny brak organizacji. Liczyły się tylko
tony wołowiny, która schodziła z taśmy i wędrowała na tiry. Często tworzyły się
zatory w rezultacie czego po kilkaset kilogramów mięsa mogło leżeć na posadzce.
Skandal! Brygadziści wiedzieli, że pakowacze pozbierają to po skończeniu
rozbioru.... Ludzie pomimo niskiej temperatury (4-8 stopni) byli nierzadko
mokrzy od wysiłku. Wszędzie wrzask i pokrzykiwania. Mięso latało dosłownie i w
przenośni. Polscy brygadziści to byli niekiedy ludzie na określenie których
istnieje tylko jedno słowo: kanalie! Majstrzy niemieccy zdawali się tego
wszystkiego nie dostrzegać. Ale faktem jest, że przyzwalali na to. Być może
poziom ich kultury był nieco wyższy i nie byli aż tak aroganccy i wulgarni
jak „nasi” polscy brygadziści.... Pakowacze w porównaniu od ludzi pracujących z
nożem w ręku byli traktowani jak ludzie gorszej kategorii. Bez trudu można ich
było zastąpić rzeszami chętnych do pracy z Polski, więc nikogo nie obchodziło,
że ktoś rezygnuje i wyjeżdża. Przecież znajda się inni, którzy zostaną
dłużej..... Czas pracy pakowaczy był dłuższy zazwyczaj o 2-3 godziny niż
pracujących przy rozbiorze i selekcji mięsa. Ludzie przychodzili, i albo
przyzwyczajali się i zostawali na dłużej, albo szybko wracali z powrotem do
kraju. Wysiłek był tak nieludzki, że człowiek ciągle odczuwał bóle mięśni,
ścięgien, stawów. Nawet najwięksi twardziele nie byli w stanie przyzwyczaić się
to takiej harówy. Popuchnięte ręce, nogi, odparzenia i przeziębienia to był
widok powszedni. Szokiem był widok kobiet pracujących przy ważeniu pojemników z
mięsem. Każda wagowa musiała na wyciągniętych rękach przestawiać pojemnik z
mięsem o wadze nieraz ponad 30kg, najpierw z taśmy na wagę, a potem z powrotem
z wagi na taśmę! I to w ciągłym pośpiechu, pod ogromną presją brygadzistek.
Nikogo nie dziwiło, że kobiety potrafią być czasem bardziej wulgarne niż
mężczyźni.... Kiedy człowiek wracał z pracy na kwaterę, to w pośpiechu musiał
wykąpać się, zrobić jakieś zakupy, coś zjeść i szybko kłaść się spać, bo
przecież w środku nocy pobudka i następny dzień harówy.....
Czas, który spędziłem w tym małym westfalskim miasteczku, to czas
stracony. Nawet pieniądze, które tam zarobiłem nie są w stanie zmienić mojej
oceny tego co tam przeżyłem.
-
Ja sie pytam sam siebie tylko o jedno: Dlaczego opisujecie ta Prace tutaj tak krytycznie dlaczego nie napiszecie co oprocz tej harowy sie jeszcze odgrywa Pobutki w srodku nocy? ale po co? na picie alkocholu na te balangi ktore sie odbywaja na tak zwanych kwaterach Ludze zaklad wam daje do dyspozycji wyposarzony Dom (nie mieszkanie)a wy potrzebujecie kilku tygodni i to wszystko wyglada jak rudera co drugi albo co druga przyjezdza tutaj i na samym poczatku opowiadaja jacy to nie sa zakochani jak kochaja swojw zony ,mezow a po drugiek popijawie Sodoma i Gomora i prosze nie mowcie mi ze nie tutaj sa Kobiety ktore w polsce maja po kilka dzieci a tu o 10lat mlodszego kochanka albo na odwrot jak juz piszecie to piszcie o wszystkim ile razy Wachschutz(Ochrona Fabryki) musiel wyprowadzac Polakow z hal produkcyjnych bo nie umieli stac niektorzy po 2Promile Alkocholu ile Interwencji ma Policja z Rhedy na Polskich kwaterach te statystyki sa tutaj do wgladuw o tym sie pisze w Gazetach jak NP. Glocke albo Neue Westfälische. Dlaczego nie napiszecie jakie samochody zdazyliscie kupic zeby sie w Polsce pokazac.Ja nie prubuje bronic zadnego z Pracodawcow znajdujacych sie na terenie Tönnies Fleisch ja sam pracuje juz w Niemieckich Zezniach prawie 19 lat i wiem jak tu jest ale wPolsce tez niema lepij tutaj gonia cie za 1500Euro a w Polsce za 1500zl to zostancie tam i nie nazekajcie.Wyszyscy slyszeliscie kiedyjs o Prawach Pacownika ale czy ktos z was przeczytal sobie kiedyjs o Obowiazkach Pracownika nie bo to juz nikogo nie Interesuje tak to jest tu sa Osoby ktore nie ukonczyly w Polsce niekiedy nawet szkoly Podstawowej a tu wymagaja Luksusow w Pracy. Musimy byc Realni jak juz Piszemy to o wszystkim.
-
A moj kolega ktory tam pracowal, mowi, ze jestes typowym polaczkiem, ktory wyjezdza do pracy, a jak juz tam dociera i ludzie OFERUJA mu prace za bardzo dobre wynagrodzenie to jemu sie wydaje, ze przyjechal na wakacje. Otoz niemcy to kraj gdzie pieniadze dostaje sie za prace, nie za kombinatorke (kombinatorki mozesz sobie pouczyc sie na studiach matematycznych jak Ci zalezy). Podsumowujac - bez pracy nie ma kolaczy, a dla narzekaczy jest polska
-
zgoda ,nie pierwszy raz inne państwa nas robią na szaro ,ale obudźmy
sie ,nigdzie nie chcemy jechać , tylko nasze płace nas zmuszają ,takie płace
wystarczają jedynie na suchy chleb i od casu do czasu kiełbasę do ręki i to
najtańszą ,a gdzie wynająć mieszkanie ,posłać dzieci do szkoły i rozwijanie
kulturalnych zainteresowań ? więc ja przepraszam ,kto nas pędzi do takiej
pracy ? u nas tez łamie sie prawo, o mobingu nie wspomnę ,śmiechu warte
poszkodowany musi udowodnić że go mobingowano ,a gdzie pomoc socjalna młodzi
ludzie nie mają gdzie zakładać rodziny bo budownictwo jest dla bogatych ,sama
jadę za granicę bo muszę jest mi obojętne gdzie ,tu za najniższą sami sobie
pracujcie i na złodziejski zus jaką można miec emeryturę :na wegetację a tak
przynajmiej dzieciom bedzie można pomagać dać na studia i teraz w miarę godnie
żyć nie chcę zarabiać na suchą pajdę chleba ,musimy ryzykować aby odbić się od
naszego dna ,wykształcenie zrobiłam dla siebie ,nawet przez chwilę nie łudziłam
się że dzięki niemu dostanę lepszą pracę ,apropo niemiec ,zawsze nas tak
traktowano jak niepotrzebne zło, nawet o pochodzenie jest nam sie starac
trudniej ,włoch ma ciocie w niemczech już ma pochodzenie i wszelkie prawa my to
ci gorsi ,także pogudzmy sie puki co prosze nas nie czarować że są jakieś
rozmowy to banialuki ,zresztą holandia dania szwecja przyjmie nas z otwartmi
rękoma skoro rodzimi pracodawcy ,nie chcą nas docenić ,ciekawe z kogo pijawka
zus za parę lat będzie czerpać ,skoro my wyjedziemy ,dlatego uczmy sie języków
ile sie da, to nasza jedyna szansa, wtedy przed oszustami może się obronimy i
będziemy mogli sami wybrać sobie prace. mam znajomych bardzo zadowolonych w
norwegii dani i irlandii , sprowadzili już całe rodziny , aby mieć trzeba
ryzykować ,jesli chodzi o mordowanie polaków we włoszech na ten kraj za to
powinna unia nałożyć jakies sankcje lub karę okresową to skandal i morderstwa
były a nie jak piszecie "prawdo podobnie ,pokazano to w telwizji ,takie wyjazdy
za granice to chęć spełnienia mażen ale i tęsknota za rodziną i osamotnienie
-
Wytrzymałam rok. Nie miałam innego wyjścia. Harówka owszem ale to da
się wytrzymać. Najgorsze jest podejscie polskich nadzorców zwanych
kierownikami. Horror. Na każdym kroku dają odczuć kto tu
rządzi,upodlenie i wyzysk-to właśnie TUNIS
-
skandal
pracaowalam w tej rzezni dokladnie w firmie Milex prawie rok czasu .
to co tam sie wyprawia to skandal...... majstrowie odnosza sie do
ludzi jak do zwierzat to jest ponizajace . wyzysk kiedy jest jakas
kontrol to tasmy sa zwalniane do minimum a kiedy kontroli juz nie ma
to w tedy na maxa i taka tam praca jest zeby sie dostav do lekarza
tez trzeba sie natrudzic . opiekun niczym sie nie interesuje placa
naprawde3 grosze to jest okropne ze majstra nic pracownik nie
interesuje maja wszystkich gdzies nie zalezy im na pracownikach
-
Pracowalem tam dw alata kotrakt zaliczony 2002-2004 co moge powiedziec?
hmmmmm... z poczatku szok masakra jak czytalem opinie innych z jednej strony
potwierdzam z drugiej mniej praca oczywiscie ciezka pogon wielka ja bylem
wozkowym pracowalem na szynkowni u majstra pzrez pierwsze miesiace dostalem
tak w kosc ze mysalem ze zjade potem w miare bylo ale zapierdziel rowny
niektorzy pisza ze nieludzkei warunki ciazka praca gnojenie pzrez brygadzistow
hmm tak owszem byly takei przypadki ale zobaczcie czy w polsce w pracy nie
gnoja, czy w polsce wyjsc na ulice mozna spokojnie praktycznei praca jest
bardzo podobna tylko z agranica dochodzi presja obczyzna no i mieszka sie z
ludzmi razem ktorych sie nie zna zarobki wiadomo nie s akosmiczne ale 3, 4
razy wieksze niz w Pl co tu wiecej napisac Thoonic to ciezki zaklad orka
ludzide zalezy na jakich sie trafi ja mialem calkeim dobrze choc nie chce jzu
tam pojechac chyba ze w ostatecznosci
-
to jest poprostu porazka lepiej traktóją zwierzęta niż nas. jak zależy wam na zdrowiu to lepiej tam nie jeddcie