Komentarze do artykułu

Niemcy, otwórzcie rynek pracy!

Do skandalicznego wykorzystywania Polaków w niemieckiej rzeźni i porcie zapewne by nie doszło, gdyby Niemcy zgodziły się otworzyć rynek pracy. Ale Berlin nie chce o tym słyszeć, choć w rękach ma coraz mniej argumentów.

Niemcy, otwórzcie rynek pracy! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Pracowałem kiedyś w polskiej firmie usługowej (Werkvertrag) w Niemczech i
      chociaż nie byłao tam takich patologii to naoglądałem się w Reichu też innych
      ciekawych rzęczy

      Po pierwsze każdy rząd niemiecki to hipokryci: zarabiają na podatkach od firm,
      comiesiąc na każdym zezwoleniu na polskiego pracownika, kiedyś na zezwoleniach
      na pobyt itd.
      POo drugie: niemieckiej firmy zarabiają krocie dzię zatrudnianiu Polaków i
      innych z Osteuropy - zreztą ich ojcowie i dziadowie niezłe majątki zbijali w
      czasie wojny na pracy niewolników - włos z głowy im za to po wojnie nie spadł.

      Po trzecie to się dziwię głupocie ludzi któzy ciągle dają się nabrać tym
      firmom, skoro takie są teraz możliwości legalnej pracy w innych krajach Europy.

      Po czwarte, Niemcy nas po prostu olewają - jedynie ci którzy kiedyś w Polsce
      byli bądż mają zwiażki rodzinne z Polską mają o naszym kraju pozytywną opinię -
      Otto Normalverbraucher uważa nas za złodzieji brudasó i Leni ("trzeźwy Polak
      jedzie rano do pracy własnym samochodem...")

      MAm kuzynów legalnie pracuyjących od 2005 w Anglii - jak porównam ich
      dośiwadczenia z urzędami oraz ludzmi w UK z moimi wrażeniami z Reichu, to
      porównanie wypada zdecydowanie na korzyść Anglii - jeśli chodzi o zarobki to
      oczywiście też.
    • Ten naród jest jak szarańcza!
      • Dokladnie tak.
        Ale artykul ma tez drugie dno, chodzi miedzy innymi o to by polacy pracujacy w Niemczech zarabaiali europejskie stawki a wydawali je w PL temu ma sluzyc w artykule zdanie mowiace ze odleglosci miedzy GB a PL - sa za dalekie, polacy w GB pracuja w GB i tam wydaja w przypadku Niemiec drenowali by tylko kapital, ktory bylby przenoszony do PL, trzeci powod ma juz charakter polityczny mianowicie chodzi o probe instalacji mniaejszosci ktora moglaby destabilizowac Niemcy od srodka. na to absolutnie rzad nie moze sie godzic.

    • Polacy zwiększcie płace dostosujcie je do UE bo koszty już są dostosowane.
      3 euro na godzinę to 90 zł za 8godz. A to 2000zł w dni robocze. Dobry
      przelicznik. Niemcy również potrafią kalkulować. Bo jeżeli w Polsce tyle zarobi
      na rękę fachowiec (i to dobry ze stażem) to dlaczego tyle w Niemczech zwykły
      niewykwalifikowany robotnik (Polaczek) nie może zarabiać.
      W Polsce niewykwalifikowany pracownik jak ma 1000zł miesięcznie na rękę to jest
      szczęśliwy. O co chodzi? A o to że gdyby Polacy zarabiali trzykrotnie więcej
      nie opłacałoby się im wyjeżdżać do pracy na saksy. I dopóki przepaść płacowa
      nie zostanie zmniejszona, dopóty będzie trwała wędrówka ludów na Zachód.
      Niech każdy z Polityków zagra w stara grę SIM CITY i podniesie podatek do 27%
      (tak jak jest w Polsce) łatwo się przekona kto w jego mieście mu zostanie.
      Lekarze, nauczyciele już łby podnoszą. Czekam na kolejarzy i inne grupy
      zawodowe, nawet sektorów prywatnych. Bo nie może być tak że jedna grupa
      zawodowa może mieć wiecej ponad to co powinni mieć od innych grup zawodowych.
    • Bardzo dobrze. W Polsce brakuje rąk do pracy a w rzeczywistosci mozna wiecej
      zarobic.
    • polityki proeuropejskiej polegajacej nie tylko na korzystaniu i braniu ale
      rowniez na kompromisach wobec naszych europejskich partnerow nie mamy co liczyc
      na ich dalsza przychylnosc. Okres "wyrozumialosci" zwiazany z naszymi
      trudnosciami po uwolnieniu polskiej racji stanu spod zwierzchnictwa radzieckiego
      mija.
      Re: Niemcy, otwórzcie rynek pracy!
    • Obozy pracy w Hiszpanii i w Włoszech, wyzysk w Niemczech, pobici Polacy w Niemczech i w Anglii, zastrzelone polskie dziecko we Włoszech - ot po prostu "zachodnioeuropejska kultura"
      • Szweinehund spada zawsze na cztery lapy. Jezeli nie da sie tego ukrocic, to
        znowu ludzie w Europie beda cierpiec.
        Dlaczego Polscy Ludzie maja zezowate szczescie byc papierkiem lakmusowym
        czy "testerem" systemu szweinehund_ludzi i jego prymitywnego prawa opartego na
        bezwzglednym i okrutnym traktowaniu innych niz oni.
      • dziwie sie temu apelowi - bo skoro tam tak zle, to po co jada?? Nie trzeba byc
        Einsteinem by wiedziec, jakie sa koszty utrzymania w Niemczech czy innym
        panstwie zachodnim. Jezeli sie chce za "mieszkanie" placic 50 czy 100 euro
        miesiecznie, to musi byc to nora dzielona przez 10 pracownikow, i warunki jak w
        podlym hotelu robotniczym. Poza tym, w kazdym panstwie zachodnim pracownik sam
        wynajmuje sobie mieszkanie, o ile chce w nim mieszkac. A jezeli zdaje sie na
        posrednikow (czyli zlodzieji i oszustow najczesciej z Polski) - to niech nie
        zrzuca odpowiedzialnosci na rzad tegoz to zlego panstwa.
        Dlaczego rzad polski i detektyw Ziobro nie wezma sie za tych cwaniaczkow
        polskich, ktorzy organizuja te prace, wykorzystuja i katuja (Wlochy) Polakow,
        okradaja ich? Dlaczego?? Bo to nie jest tak spektakularne jak aresztowania
        lekarzy? A moze te cwaniaczki to rodzinki aktualnie "panujacych"?? Co robia
        polskie konsulaty dla Polakow, ktorzy znajda sie w jakiejs trudnej sytuacji za
        granica?? NIC!!! Fotyga - jedyne co zrobila to tylko jeszcze wiekszy burdel,
        anizeli ten ktory byl wczesniej.
        Dziwi mnie bardzo, ze autor nie skierowal ani jednego pytania do polskiego
        rzadu, co ten zamierza zrobic, by polscy pracownicy za granica byli traktowani
        jak ludzie, a nie jak niewolnicy??? A zreszta, co ja pisze - wystarczy
        zobaczyc jak PIP (recznie sterowany przez glabow z pisu) dba o "praw" polskich
        pracownikow w Polsce.
        A wiec o co panu autorowi chodzi??
        • moze Autor omawianego artykulu i Redakcja zamiast zalecen skierowanych do
          niemieckiego Rzadu w rodzaju: "...Rząd w Berlinie powinien wreszcie
          zaakceptować fakty: otwarcie rynku pracy Niemcom nie zaszkodzi. Pozwoli za to
          zlikwidować patologie."
          - zajeli by sie blizej likwidacji patologii na polskim rynku pracy?.
          Nie znam niemieckich lekarzy czy nauczycieli, rowniez tych obowiazujacymi
          przepisami "zintegrowanych" w przymusowym systemie panstwowej Sluzby Zdrowia
          czy Oswiaty, pracujacych za przelicznik ( w €) sily nabywczej 1.000 zl ! :))

          O pomyslach rozwiazan wlasnych, krajowych problemow zwiazanych z bezrobociem
          i polityczna niemoca (niechecia) ich rozwiazania za pomoca "eksportu" odbiorcow
          zasilku dla bezrobotnych np. do Polski (czy innych Krajow UE) - tez jakos nie
          slyszalam!.
          Przynajmniej przez ostatnie 30-ci lat roznych konstelacji rzadowych w RFN
          a przedtem - tez watpie!.
          Zadania, apele i "dobre rady" do rzadzacych to rodzimi wyborcy, do ktorych
          zapewne przynalezy Autor jak i Redaktor Gazety decydujacy o publikacji
          takich "krytycznych artykulow" powinni miec raczej do wlasnej, polskiej
          i wybieranej przez Nich bezposrednio - Wladzy!.
          Z "poradami" wstrzymala bym sie raczej do czasu gdy bedzie sie czym "pochwalic"
          na wlasnym podworku, bo na razie w tym przedmiocie (i innych) nie bardzo jest
          chyba czym?.
          Obecny, polski Rzad i jego przedstawiciele jako najwyzszej wartosci strzega
          prawa do niezaleznosci wlasnych, nawet poronionych i idiotycznych oraz
          calkowicie nieskutecznych sposobow "rzadzenia" do ktorych to ponoc maja
          demokratyczny mandat suwerena-wyborcy!.
          Niech sie wiec przedstawiciele tegoz "suwerena" jak Autor omawianego artykulu
          nie osmieszaja glupawymi poradami i apelami w stylu pp.Kaczynskich, Lepperow,
          Giertychow czy obecnej Pani minister Spraw Zagranicznych.
          Juz TO "towarzystwo" wystarczajaco dobrze nas reprezentuje wna polu glupoty
          prezentowanej na forum polityki UE.
          Z trescia wpisu Poprzednika(czki) rybka9915 - solidaryzuje sie w calej
          rozciaglosci i z przykroscia konstatuje iz cos jest w stwierdzeniu iz Gazeta
          Wyborcza mimo iz to (jeszcze) moja Gazeta, coraz bardziej w
          publicystyce "schodzi na psy".
          Jeszcze kilka takich przemyslanych artykulow i bedzie mnie wszystko jedno co
          czytam: GW czy Nasz Dziennik bo w zeszmatlawieniu poziomu Gazeta zaczyna jemu
          szybciutko dorownywac :(
        • Problem jest w Polsce i tu trzeba go rozwiązać. Wyłapać wszystkich pośredników-
          oszustów. Obniżyć podatki, sprywatyzować totalnie służbę zdrowia, Rozwiązać
          agendy rządowe itd. I najważniejsze dążyć poprzez zastosowanie kluczy
          ekonomicznych do podniesienia i zrównania płac dysz koszty to już mamy jak w UE.
    • szczerze mowiac nie mialbym nic przeciwko gdyby niemiecki rynek pracy pozostal
      zamkniety na zawsze.

      Jedyne kraje ktore powinny byc otworzone (UK & Eire) sa otwarte, to na tyle
      jesli chodzi o otwieranie Europy dla Polakow.
      I tak nikt nie zna innych jezykow niz angielski

      --
      sine ira et studio
    • glupie agresywne i pazerne...niech gnija wraz ze zmarnownym zbiorem
      szparagow..a prawdziwe zbiory jeszcze sie zaczna... W listopadzie beda plakac
      ze zrec nie maja co bo nikomu nie chcialo sie z pola pozbierac..a Polakowi nie
      bylo wolno choc 4 euro na godzine tez akceptowal. Szkoda ze Churchil ich nie
      wykastrowal tak jak poczatkowo zakladal ukaranie Germanca !
    • otwierać rynku pracy ponieważ ci polacy co mieli wyjechać to już wyjechali, a
      ci co mieli zostać zostali. Jeżeli nadejdzie jakaś nowa fala wyjazdów to
      zapewne nie będzie ona skierowana na niemcy
    • jak mozna kulturalnie dzialac w Angli, gdzie czlowieka szanuja, nie bija batem i
      uczciwie placa?
    • ma mala firme i juz dzis znalezienie w Polsce robotnikow, stolarzy, kafelkarzy
      itp. graniczy z cudem...
    • polaczków na szparagi- jakim to trzeba być imbecylem aby żebrać u nich o pracę-
      szczególnie na opolszczyźnie nie brakuje niewolniczków-slonzoczków..
    • Jakiś czas pracowałem przy pakowaniu mięsa wołowego w Tonnies Fleisch w
      miejscowości Rheda-Wiedenbruck w Niemczech. Jestem zniesmaczony tym co tam się
      dzieje oraz jak się traktuje ludzi. I to w najludniejszym i najbogatszym
      państwie starej Unii! Praca zaczynała się o godzinie 2,45 w nocy i trwała
      zwykle 12-14 a czasem nawet 16 godzin! Owszem były co 3-4 godziny 30-minutowe
      przerwy, ale wyłączając czas na opuszczenie hali produkcyjnej, mycie rąk i
      powrót, nie trwały one więcej niż 15-20minut. Tempo pracy szalone! Nikogo nie
      obchodziło, czy ludzie nadążają zbierać mięso z taśmy, ważyć, składać na
      paletach itd. Wszędzie ciasno i kompletny brak organizacji. Liczyły się tylko
      tony wołowiny, która schodziła z taśmy i wędrowała na tiry. Często tworzyły się
      zatory w rezultacie czego po kilkaset kilogramów mięsa mogło leżeć na posadzce.
      Skandal! Brygadziści wiedzieli, że pakowacze pozbierają to po skończeniu
      rozbioru.... Ludzie pomimo niskiej temperatury (4-8 stopni) byli nierzadko
      mokrzy od wysiłku. Wszędzie wrzask i pokrzykiwania. Mięso latało dosłownie i w
      przenośni. Polscy brygadziści to byli niekiedy ludzie na określenie których
      istnieje tylko jedno słowo: kanalie! Majstrzy niemieccy zdawali się tego
      wszystkiego nie dostrzegać. Ale faktem jest, że przyzwalali na to. Być może
      poziom ich kultury był nieco wyższy i nie byli aż tak aroganccy i wulgarni
      jak „nasi” polscy brygadziści.... Pakowacze w porównaniu od ludzi pracujących z
      nożem w ręku byli traktowani jak ludzie gorszej kategorii. Bez trudu można ich
      było zastąpić rzeszami chętnych do pracy z Polski, więc nikogo nie obchodziło,
      że ktoś rezygnuje i wyjeżdża. Przecież znajda się inni, którzy zostaną
      dłużej..... Czas pracy pakowaczy był dłuższy zazwyczaj o 2-3 godziny niż
      pracujących przy rozbiorze i selekcji mięsa. Ludzie przychodzili, i albo
      przyzwyczajali się i zostawali na dłużej, albo szybko wracali z powrotem do
      kraju. Wysiłek był tak nieludzki, że człowiek ciągle odczuwał bóle mięśni,
      ścięgien, stawów. Nawet najwięksi twardziele nie byli w stanie przyzwyczaić się
      to takiej harówy. Popuchnięte ręce, nogi, odparzenia i przeziębienia to był
      widok powszedni. Szokiem był widok kobiet pracujących przy ważeniu pojemników z
      mięsem. Każda wagowa musiała na wyciągniętych rękach przestawiać pojemnik z
      mięsem o wadze nieraz ponad 30kg, najpierw z taśmy na wagę, a potem z powrotem
      z wagi na taśmę! I to w ciągłym pośpiechu, pod ogromną presją brygadzistek.
      Nikogo nie dziwiło, że kobiety potrafią być czasem bardziej wulgarne niż
      mężczyźni.... Kiedy człowiek wracał z pracy na kwaterę, to w pośpiechu musiał
      wykąpać się, zrobić jakieś zakupy, coś zjeść i szybko kłaść się spać, bo
      przecież w środku nocy pobudka i następny dzień harówy.....
      Czas, który spędziłem w tym małym westfalskim miasteczku, to czas
      stracony. Nawet pieniądze, które tam zarobiłem nie są w stanie zmienić mojej
      oceny tego co tam przeżyłem.
      • Ja sie pytam sam siebie tylko o jedno: Dlaczego opisujecie ta Prace tutaj tak krytycznie dlaczego nie napiszecie co oprocz tej harowy sie jeszcze odgrywa Pobutki w srodku nocy? ale po co? na picie alkocholu na te balangi ktore sie odbywaja na tak zwanych kwaterach Ludze zaklad wam daje do dyspozycji wyposarzony Dom (nie mieszkanie)a wy potrzebujecie kilku tygodni i to wszystko wyglada jak rudera co drugi albo co druga przyjezdza tutaj i na samym poczatku opowiadaja jacy to nie sa zakochani jak kochaja swojw zony ,mezow a po drugiek popijawie Sodoma i Gomora i prosze nie mowcie mi ze nie tutaj sa Kobiety ktore w polsce maja po kilka dzieci a tu o 10lat mlodszego kochanka albo na odwrot jak juz piszecie to piszcie o wszystkim ile razy Wachschutz(Ochrona Fabryki) musiel wyprowadzac Polakow z hal produkcyjnych bo nie umieli stac niektorzy po 2Promile Alkocholu ile Interwencji ma Policja z Rhedy na Polskich kwaterach te statystyki sa tutaj do wgladuw o tym sie pisze w Gazetach jak NP. Glocke albo Neue Westfälische. Dlaczego nie napiszecie jakie samochody zdazyliscie kupic zeby sie w Polsce pokazac.Ja nie prubuje bronic zadnego z Pracodawcow znajdujacych sie na terenie Tönnies Fleisch ja sam pracuje juz w Niemieckich Zezniach prawie 19 lat i wiem jak tu jest ale wPolsce tez niema lepij tutaj gonia cie za 1500Euro a w Polsce za 1500zl to zostancie tam i nie nazekajcie.Wyszyscy slyszeliscie kiedyjs o Prawach Pacownika ale czy ktos z was przeczytal sobie kiedyjs o Obowiazkach Pracownika nie bo to juz nikogo nie Interesuje tak to jest tu sa Osoby ktore nie ukonczyly w Polsce niekiedy nawet szkoly Podstawowej a tu wymagaja Luksusow w Pracy. Musimy byc Realni jak juz Piszemy to o wszystkim.
      • A moj kolega ktory tam pracowal, mowi, ze jestes typowym polaczkiem, ktory wyjezdza do pracy, a jak juz tam dociera i ludzie OFERUJA mu prace za bardzo dobre wynagrodzenie to jemu sie wydaje, ze przyjechal na wakacje. Otoz niemcy to kraj gdzie pieniadze dostaje sie za prace, nie za kombinatorke (kombinatorki mozesz sobie pouczyc sie na studiach matematycznych jak Ci zalezy). Podsumowujac - bez pracy nie ma kolaczy, a dla narzekaczy jest polska
    • zgoda ,nie pierwszy raz inne państwa nas robią na szaro ,ale obudźmy
      sie ,nigdzie nie chcemy jechać , tylko nasze płace nas zmuszają ,takie płace
      wystarczają jedynie na suchy chleb i od casu do czasu kiełbasę do ręki i to
      najtańszą ,a gdzie wynająć mieszkanie ,posłać dzieci do szkoły i rozwijanie
      kulturalnych zainteresowań ? więc ja przepraszam ,kto nas pędzi do takiej
      pracy ? u nas tez łamie sie prawo, o mobingu nie wspomnę ,śmiechu warte
      poszkodowany musi udowodnić że go mobingowano ,a gdzie pomoc socjalna młodzi
      ludzie nie mają gdzie zakładać rodziny bo budownictwo jest dla bogatych ,sama
      jadę za granicę bo muszę jest mi obojętne gdzie ,tu za najniższą sami sobie
      pracujcie i na złodziejski zus jaką można miec emeryturę :na wegetację a tak
      przynajmiej dzieciom bedzie można pomagać dać na studia i teraz w miarę godnie
      żyć nie chcę zarabiać na suchą pajdę chleba ,musimy ryzykować aby odbić się od
      naszego dna ,wykształcenie zrobiłam dla siebie ,nawet przez chwilę nie łudziłam
      się że dzięki niemu dostanę lepszą pracę ,apropo niemiec ,zawsze nas tak
      traktowano jak niepotrzebne zło, nawet o pochodzenie jest nam sie starac
      trudniej ,włoch ma ciocie w niemczech już ma pochodzenie i wszelkie prawa my to
      ci gorsi ,także pogudzmy sie puki co prosze nas nie czarować że są jakieś
      rozmowy to banialuki ,zresztą holandia dania szwecja przyjmie nas z otwartmi
      rękoma skoro rodzimi pracodawcy ,nie chcą nas docenić ,ciekawe z kogo pijawka
      zus za parę lat będzie czerpać ,skoro my wyjedziemy ,dlatego uczmy sie języków
      ile sie da, to nasza jedyna szansa, wtedy przed oszustami może się obronimy i
      będziemy mogli sami wybrać sobie prace. mam znajomych bardzo zadowolonych w
      norwegii dani i irlandii , sprowadzili już całe rodziny , aby mieć trzeba
      ryzykować ,jesli chodzi o mordowanie polaków we włoszech na ten kraj za to
      powinna unia nałożyć jakies sankcje lub karę okresową to skandal i morderstwa
      były a nie jak piszecie "prawdo podobnie ,pokazano to w telwizji ,takie wyjazdy
      za granice to chęć spełnienia mażen ale i tęsknota za rodziną i osamotnienie
    • Wytrzymałam rok. Nie miałam innego wyjścia. Harówka owszem ale to da
      się wytrzymać. Najgorsze jest podejscie polskich nadzorców zwanych
      kierownikami. Horror. Na każdym kroku dają odczuć kto tu
      rządzi,upodlenie i wyzysk-to właśnie TUNIS
    • skandal
      pracaowalam w tej rzezni dokladnie w firmie Milex prawie rok czasu .
      to co tam sie wyprawia to skandal...... majstrowie odnosza sie do
      ludzi jak do zwierzat to jest ponizajace . wyzysk kiedy jest jakas
      kontrol to tasmy sa zwalniane do minimum a kiedy kontroli juz nie ma
      to w tedy na maxa i taka tam praca jest zeby sie dostav do lekarza
      tez trzeba sie natrudzic . opiekun niczym sie nie interesuje placa
      naprawde3 grosze to jest okropne ze majstra nic pracownik nie
      interesuje maja wszystkich gdzies nie zalezy im na pracownikach
    • Pracowalem tam dw alata kotrakt zaliczony 2002-2004 co moge powiedziec?
      hmmmmm... z poczatku szok masakra jak czytalem opinie innych z jednej strony
      potwierdzam z drugiej mniej praca oczywiscie ciezka pogon wielka ja bylem
      wozkowym pracowalem na szynkowni u majstra pzrez pierwsze miesiace dostalem
      tak w kosc ze mysalem ze zjade potem w miare bylo ale zapierdziel rowny
      niektorzy pisza ze nieludzkei warunki ciazka praca gnojenie pzrez brygadzistow
      hmm tak owszem byly takei przypadki ale zobaczcie czy w polsce w pracy nie
      gnoja, czy w polsce wyjsc na ulice mozna spokojnie praktycznei praca jest
      bardzo podobna tylko z agranica dochodzi presja obczyzna no i mieszka sie z
      ludzmi razem ktorych sie nie zna zarobki wiadomo nie s akosmiczne ale 3, 4
      razy wieksze niz w Pl co tu wiecej napisac Thoonic to ciezki zaklad orka
      ludzide zalezy na jakich sie trafi ja mialem calkeim dobrze choc nie chce jzu
      tam pojechac chyba ze w ostatecznosci
    • to jest poprostu porazka lepiej traktóją zwierzęta niż nas. jak zależy wam na zdrowiu to lepiej tam nie jeddcie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.