Dodaj do ulubionych

Niemcy, otwórzcie rynek pracy!

30.05.07, 05:29
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Edytor zaawansowany
  • 30.05.07, 09:14
    Pracowałem kiedyś w polskiej firmie usługowej (Werkvertrag) w Niemczech i
    chociaż nie byłao tam takich patologii to naoglądałem się w Reichu też innych
    ciekawych rzęczy

    Po pierwsze każdy rząd niemiecki to hipokryci: zarabiają na podatkach od firm,
    comiesiąc na każdym zezwoleniu na polskiego pracownika, kiedyś na zezwoleniach
    na pobyt itd.
    POo drugie: niemieckiej firmy zarabiają krocie dzię zatrudnianiu Polaków i
    innych z Osteuropy - zreztą ich ojcowie i dziadowie niezłe majątki zbijali w
    czasie wojny na pracy niewolników - włos z głowy im za to po wojnie nie spadł.

    Po trzecie to się dziwię głupocie ludzi któzy ciągle dają się nabrać tym
    firmom, skoro takie są teraz możliwości legalnej pracy w innych krajach Europy.

    Po czwarte, Niemcy nas po prostu olewają - jedynie ci którzy kiedyś w Polsce
    byli bądż mają zwiażki rodzinne z Polską mają o naszym kraju pozytywną opinię -
    Otto Normalverbraucher uważa nas za złodzieji brudasó i Leni ("trzeźwy Polak
    jedzie rano do pracy własnym samochodem...")

    MAm kuzynów legalnie pracuyjących od 2005 w Anglii - jak porównam ich
    dośiwadczenia z urzędami oraz ludzmi w UK z moimi wrażeniami z Reichu, to
    porównanie wypada zdecydowanie na korzyść Anglii - jeśli chodzi o zarobki to
    oczywiście też.
  • 30.05.07, 18:03
    Powinni otworzyć i to czym prędzej. Im szybciej ludzkość się zglobalizuje, tym
    lepiej.

    --
    => Edgar się wścieka <=
  • 30.05.07, 18:17
    Niech lepiej polactwo rozwiaze problem bezrobocia u siebie zamiast eksportowac go sasiadom, w UK juz teraz zaluja ze pozwolono pochopnie pracowac ludziom z Ost Europa w GB, ale nie maja jaj by sie przyznac do tego. Mam nadzieje ze praca w niemczech jeszcze dlugo bedzie niemozliwa dla ludzi z PL.
  • 30.05.07, 18:22
    Bo zdaje sie ze na tyn polegala umowa. Zakaz pracy vs zakaz kupowania ziemi.
  • 30.05.07, 09:21
    Ten naród jest jak szarańcza!
  • 30.05.07, 18:27
    Dokladnie tak.
    Ale artykul ma tez drugie dno, chodzi miedzy innymi o to by polacy pracujacy w Niemczech zarabaiali europejskie stawki a wydawali je w PL temu ma sluzyc w artykule zdanie mowiace ze odleglosci miedzy GB a PL - sa za dalekie, polacy w GB pracuja w GB i tam wydaja w przypadku Niemiec drenowali by tylko kapital, ktory bylby przenoszony do PL, trzeci powod ma juz charakter polityczny mianowicie chodzi o probe instalacji mniaejszosci ktora moglaby destabilizowac Niemcy od srodka. na to absolutnie rzad nie moze sie godzic.

  • 30.05.07, 09:34
    Polacy zwiększcie płace dostosujcie je do UE bo koszty już są dostosowane.
    3 euro na godzinę to 90 zł za 8godz. A to 2000zł w dni robocze. Dobry
    przelicznik. Niemcy również potrafią kalkulować. Bo jeżeli w Polsce tyle zarobi
    na rękę fachowiec (i to dobry ze stażem) to dlaczego tyle w Niemczech zwykły
    niewykwalifikowany robotnik (Polaczek) nie może zarabiać.
    W Polsce niewykwalifikowany pracownik jak ma 1000zł miesięcznie na rękę to jest
    szczęśliwy. O co chodzi? A o to że gdyby Polacy zarabiali trzykrotnie więcej
    nie opłacałoby się im wyjeżdżać do pracy na saksy. I dopóki przepaść płacowa
    nie zostanie zmniejszona, dopóty będzie trwała wędrówka ludów na Zachód.
    Niech każdy z Polityków zagra w stara grę SIM CITY i podniesie podatek do 27%
    (tak jak jest w Polsce) łatwo się przekona kto w jego mieście mu zostanie.
    Lekarze, nauczyciele już łby podnoszą. Czekam na kolejarzy i inne grupy
    zawodowe, nawet sektorów prywatnych. Bo nie może być tak że jedna grupa
    zawodowa może mieć wiecej ponad to co powinni mieć od innych grup zawodowych.
  • 30.05.07, 09:42
    Bardzo dobrze. W Polsce brakuje rąk do pracy a w rzeczywistosci mozna wiecej
    zarobic.
  • 30.05.07, 10:02
    polityki proeuropejskiej polegajacej nie tylko na korzystaniu i braniu ale
    rowniez na kompromisach wobec naszych europejskich partnerow nie mamy co liczyc
    na ich dalsza przychylnosc. Okres "wyrozumialosci" zwiazany z naszymi
    trudnosciami po uwolnieniu polskiej racji stanu spod zwierzchnictwa radzieckiego
    mija.
    Re: Niemcy, otwórzcie rynek pracy!
  • 30.05.07, 10:25
    Obozy pracy w Hiszpanii i w Włoszech, wyzysk w Niemczech, pobici Polacy w Niemczech i w Anglii, zastrzelone polskie dziecko we Włoszech - ot po prostu "zachodnioeuropejska kultura"
  • 30.05.07, 11:45
    Szweinehund spada zawsze na cztery lapy. Jezeli nie da sie tego ukrocic, to
    znowu ludzie w Europie beda cierpiec.
    Dlaczego Polscy Ludzie maja zezowate szczescie byc papierkiem lakmusowym
    czy "testerem" systemu szweinehund_ludzi i jego prymitywnego prawa opartego na
    bezwzglednym i okrutnym traktowaniu innych niz oni.
  • 30.05.07, 12:39
    dziwie sie temu apelowi - bo skoro tam tak zle, to po co jada?? Nie trzeba byc
    Einsteinem by wiedziec, jakie sa koszty utrzymania w Niemczech czy innym
    panstwie zachodnim. Jezeli sie chce za "mieszkanie" placic 50 czy 100 euro
    miesiecznie, to musi byc to nora dzielona przez 10 pracownikow, i warunki jak w
    podlym hotelu robotniczym. Poza tym, w kazdym panstwie zachodnim pracownik sam
    wynajmuje sobie mieszkanie, o ile chce w nim mieszkac. A jezeli zdaje sie na
    posrednikow (czyli zlodzieji i oszustow najczesciej z Polski) - to niech nie
    zrzuca odpowiedzialnosci na rzad tegoz to zlego panstwa.
    Dlaczego rzad polski i detektyw Ziobro nie wezma sie za tych cwaniaczkow
    polskich, ktorzy organizuja te prace, wykorzystuja i katuja (Wlochy) Polakow,
    okradaja ich? Dlaczego?? Bo to nie jest tak spektakularne jak aresztowania
    lekarzy? A moze te cwaniaczki to rodzinki aktualnie "panujacych"?? Co robia
    polskie konsulaty dla Polakow, ktorzy znajda sie w jakiejs trudnej sytuacji za
    granica?? NIC!!! Fotyga - jedyne co zrobila to tylko jeszcze wiekszy burdel,
    anizeli ten ktory byl wczesniej.
    Dziwi mnie bardzo, ze autor nie skierowal ani jednego pytania do polskiego
    rzadu, co ten zamierza zrobic, by polscy pracownicy za granica byli traktowani
    jak ludzie, a nie jak niewolnicy??? A zreszta, co ja pisze - wystarczy
    zobaczyc jak PIP (recznie sterowany przez glabow z pisu) dba o "praw" polskich
    pracownikow w Polsce.
    A wiec o co panu autorowi chodzi??
  • 30.05.07, 13:50
    moze Autor omawianego artykulu i Redakcja zamiast zalecen skierowanych do
    niemieckiego Rzadu w rodzaju: "...Rząd w Berlinie powinien wreszcie
    zaakceptować fakty: otwarcie rynku pracy Niemcom nie zaszkodzi. Pozwoli za to
    zlikwidować patologie."
    - zajeli by sie blizej likwidacji patologii na polskim rynku pracy?.
    Nie znam niemieckich lekarzy czy nauczycieli, rowniez tych obowiazujacymi
    przepisami "zintegrowanych" w przymusowym systemie panstwowej Sluzby Zdrowia
    czy Oswiaty, pracujacych za przelicznik ( w €) sily nabywczej 1.000 zl ! :))

    O pomyslach rozwiazan wlasnych, krajowych problemow zwiazanych z bezrobociem
    i polityczna niemoca (niechecia) ich rozwiazania za pomoca "eksportu" odbiorcow
    zasilku dla bezrobotnych np. do Polski (czy innych Krajow UE) - tez jakos nie
    slyszalam!.
    Przynajmniej przez ostatnie 30-ci lat roznych konstelacji rzadowych w RFN
    a przedtem - tez watpie!.
    Zadania, apele i "dobre rady" do rzadzacych to rodzimi wyborcy, do ktorych
    zapewne przynalezy Autor jak i Redaktor Gazety decydujacy o publikacji
    takich "krytycznych artykulow" powinni miec raczej do wlasnej, polskiej
    i wybieranej przez Nich bezposrednio - Wladzy!.
    Z "poradami" wstrzymala bym sie raczej do czasu gdy bedzie sie czym "pochwalic"
    na wlasnym podworku, bo na razie w tym przedmiocie (i innych) nie bardzo jest
    chyba czym?.
    Obecny, polski Rzad i jego przedstawiciele jako najwyzszej wartosci strzega
    prawa do niezaleznosci wlasnych, nawet poronionych i idiotycznych oraz
    calkowicie nieskutecznych sposobow "rzadzenia" do ktorych to ponoc maja
    demokratyczny mandat suwerena-wyborcy!.
    Niech sie wiec przedstawiciele tegoz "suwerena" jak Autor omawianego artykulu
    nie osmieszaja glupawymi poradami i apelami w stylu pp.Kaczynskich, Lepperow,
    Giertychow czy obecnej Pani minister Spraw Zagranicznych.
    Juz TO "towarzystwo" wystarczajaco dobrze nas reprezentuje wna polu glupoty
    prezentowanej na forum polityki UE.
    Z trescia wpisu Poprzednika(czki) rybka9915 - solidaryzuje sie w calej
    rozciaglosci i z przykroscia konstatuje iz cos jest w stwierdzeniu iz Gazeta
    Wyborcza mimo iz to (jeszcze) moja Gazeta, coraz bardziej w
    publicystyce "schodzi na psy".
    Jeszcze kilka takich przemyslanych artykulow i bedzie mnie wszystko jedno co
    czytam: GW czy Nasz Dziennik bo w zeszmatlawieniu poziomu Gazeta zaczyna jemu
    szybciutko dorownywac :(
  • 30.05.07, 14:19
    masz w 100% raacje!

    ta cala sytuacja chyba na reke polskim rzadzacym. mozna wtedy dalej mowic o
    "pewnej asymetrie w stosunkach polsko-niemieckich" i dalej straszyc niedobrym
    niemcem...
  • 30.05.07, 14:03
    Problem jest w Polsce i tu trzeba go rozwiązać. Wyłapać wszystkich pośredników-
    oszustów. Obniżyć podatki, sprywatyzować totalnie służbę zdrowia, Rozwiązać
    agendy rządowe itd. I najważniejsze dążyć poprzez zastosowanie kluczy
    ekonomicznych do podniesienia i zrównania płac dysz koszty to już mamy jak w UE.
  • 30.05.07, 12:15
    szczerze mowiac nie mialbym nic przeciwko gdyby niemiecki rynek pracy pozostal
    zamkniety na zawsze.

    Jedyne kraje ktore powinny byc otworzone (UK & Eire) sa otwarte, to na tyle
    jesli chodzi o otwieranie Europy dla Polakow.
    I tak nikt nie zna innych jezykow niz angielski

    --
    sine ira et studio
  • 30.05.07, 12:23
    a to ciekawe bo ja znam rosyjski niemiecki francuski
  • 30.05.07, 14:42
    glupie agresywne i pazerne...niech gnija wraz ze zmarnownym zbiorem
    szparagow..a prawdziwe zbiory jeszcze sie zaczna... W listopadzie beda plakac
    ze zrec nie maja co bo nikomu nie chcialo sie z pola pozbierac..a Polakowi nie
    bylo wolno choc 4 euro na godzine tez akceptowal. Szkoda ze Churchil ich nie
    wykastrowal tak jak poczatkowo zakladal ukaranie Germanca !
  • 30.05.07, 15:39
    otwierać rynku pracy ponieważ ci polacy co mieli wyjechać to już wyjechali, a
    ci co mieli zostać zostali. Jeżeli nadejdzie jakaś nowa fala wyjazdów to
    zapewne nie będzie ona skierowana na niemcy
  • 30.05.07, 17:14
    jak mozna kulturalnie dzialac w Angli, gdzie czlowieka szanuja, nie bija batem i
    uczciwie placa?
  • 30.05.07, 18:19
    september76 napisał:

    > jak mozna kulturalnie dzialac w Angli, gdzie czlowieka szanuja, nie bija
    batem
    > i
    > uczciwie placa?

    Nie czytales o pobiciach, szykanach dzieci w szkolach, o obozach pracy w
    Szkocji, o warunkach pracy w Tesco??? :O
  • 31.05.07, 17:25
    jeszcze gorzej jest w niemczech : pobicia,homoseksualizm,bandytyzm,nazizm i
    komunizm na uliacach, dyskryminacja rdzennych narodów jak i przyjedznych,
    okropne warunki pracy np. w stoczniach i w rzeźniach, dyskryminacja i szykany w
    szkołach
  • 30.05.07, 18:18
    ma mala firme i juz dzis znalezienie w Polsce robotnikow, stolarzy, kafelkarzy
    itp. graniczy z cudem...
  • 30.05.07, 19:06
  • 30.05.07, 19:07
    polaczków na szparagi- jakim to trzeba być imbecylem aby żebrać u nich o pracę-
    szczególnie na opolszczyźnie nie brakuje niewolniczków-slonzoczków..
  • 30.05.07, 22:44
    Jakiś czas pracowałem przy pakowaniu mięsa wołowego w Tonnies Fleisch w
    miejscowości Rheda-Wiedenbruck w Niemczech. Jestem zniesmaczony tym co tam się
    dzieje oraz jak się traktuje ludzi. I to w najludniejszym i najbogatszym
    państwie starej Unii! Praca zaczynała się o godzinie 2,45 w nocy i trwała
    zwykle 12-14 a czasem nawet 16 godzin! Owszem były co 3-4 godziny 30-minutowe
    przerwy, ale wyłączając czas na opuszczenie hali produkcyjnej, mycie rąk i
    powrót, nie trwały one więcej niż 15-20minut. Tempo pracy szalone! Nikogo nie
    obchodziło, czy ludzie nadążają zbierać mięso z taśmy, ważyć, składać na
    paletach itd. Wszędzie ciasno i kompletny brak organizacji. Liczyły się tylko
    tony wołowiny, która schodziła z taśmy i wędrowała na tiry. Często tworzyły się
    zatory w rezultacie czego po kilkaset kilogramów mięsa mogło leżeć na posadzce.
    Skandal! Brygadziści wiedzieli, że pakowacze pozbierają to po skończeniu
    rozbioru.... Ludzie pomimo niskiej temperatury (4-8 stopni) byli nierzadko
    mokrzy od wysiłku. Wszędzie wrzask i pokrzykiwania. Mięso latało dosłownie i w
    przenośni. Polscy brygadziści to byli niekiedy ludzie na określenie których
    istnieje tylko jedno słowo: kanalie! Majstrzy niemieccy zdawali się tego
    wszystkiego nie dostrzegać. Ale faktem jest, że przyzwalali na to. Być może
    poziom ich kultury był nieco wyższy i nie byli aż tak aroganccy i wulgarni
    jak „nasi” polscy brygadziści.... Pakowacze w porównaniu od ludzi pracujących z
    nożem w ręku byli traktowani jak ludzie gorszej kategorii. Bez trudu można ich
    było zastąpić rzeszami chętnych do pracy z Polski, więc nikogo nie obchodziło,
    że ktoś rezygnuje i wyjeżdża. Przecież znajda się inni, którzy zostaną
    dłużej..... Czas pracy pakowaczy był dłuższy zazwyczaj o 2-3 godziny niż
    pracujących przy rozbiorze i selekcji mięsa. Ludzie przychodzili, i albo
    przyzwyczajali się i zostawali na dłużej, albo szybko wracali z powrotem do
    kraju. Wysiłek był tak nieludzki, że człowiek ciągle odczuwał bóle mięśni,
    ścięgien, stawów. Nawet najwięksi twardziele nie byli w stanie przyzwyczaić się
    to takiej harówy. Popuchnięte ręce, nogi, odparzenia i przeziębienia to był
    widok powszedni. Szokiem był widok kobiet pracujących przy ważeniu pojemników z
    mięsem. Każda wagowa musiała na wyciągniętych rękach przestawiać pojemnik z
    mięsem o wadze nieraz ponad 30kg, najpierw z taśmy na wagę, a potem z powrotem
    z wagi na taśmę! I to w ciągłym pośpiechu, pod ogromną presją brygadzistek.
    Nikogo nie dziwiło, że kobiety potrafią być czasem bardziej wulgarne niż
    mężczyźni.... Kiedy człowiek wracał z pracy na kwaterę, to w pośpiechu musiał
    wykąpać się, zrobić jakieś zakupy, coś zjeść i szybko kłaść się spać, bo
    przecież w środku nocy pobudka i następny dzień harówy.....
    Czas, który spędziłem w tym małym westfalskim miasteczku, to czas
    stracony. Nawet pieniądze, które tam zarobiłem nie są w stanie zmienić mojej
    oceny tego co tam przeżyłem.
  • 11.01.11, 07:34
    Ja sie pytam sam siebie tylko o jedno: Dlaczego opisujecie ta Prace tutaj tak krytycznie dlaczego nie napiszecie co oprocz tej harowy sie jeszcze odgrywa Pobutki w srodku nocy? ale po co? na picie alkocholu na te balangi ktore sie odbywaja na tak zwanych kwaterach Ludze zaklad wam daje do dyspozycji wyposarzony Dom (nie mieszkanie)a wy potrzebujecie kilku tygodni i to wszystko wyglada jak rudera co drugi albo co druga przyjezdza tutaj i na samym poczatku opowiadaja jacy to nie sa zakochani jak kochaja swojw zony ,mezow a po drugiek popijawie Sodoma i Gomora i prosze nie mowcie mi ze nie tutaj sa Kobiety ktore w polsce maja po kilka dzieci a tu o 10lat mlodszego kochanka albo na odwrot jak juz piszecie to piszcie o wszystkim ile razy Wachschutz(Ochrona Fabryki) musiel wyprowadzac Polakow z hal produkcyjnych bo nie umieli stac niektorzy po 2Promile Alkocholu ile Interwencji ma Policja z Rhedy na Polskich kwaterach te statystyki sa tutaj do wgladuw o tym sie pisze w Gazetach jak NP. Glocke albo Neue Westfälische. Dlaczego nie napiszecie jakie samochody zdazyliscie kupic zeby sie w Polsce pokazac.Ja nie prubuje bronic zadnego z Pracodawcow znajdujacych sie na terenie Tönnies Fleisch ja sam pracuje juz w Niemieckich Zezniach prawie 19 lat i wiem jak tu jest ale wPolsce tez niema lepij tutaj gonia cie za 1500Euro a w Polsce za 1500zl to zostancie tam i nie nazekajcie.Wyszyscy slyszeliscie kiedyjs o Prawach Pacownika ale czy ktos z was przeczytal sobie kiedyjs o Obowiazkach Pracownika nie bo to juz nikogo nie Interesuje tak to jest tu sa Osoby ktore nie ukonczyly w Polsce niekiedy nawet szkoly Podstawowej a tu wymagaja Luksusow w Pracy. Musimy byc Realni jak juz Piszemy to o wszystkim.
  • 18.10.11, 13:09
    A moj kolega ktory tam pracowal, mowi, ze jestes typowym polaczkiem, ktory wyjezdza do pracy, a jak juz tam dociera i ludzie OFERUJA mu prace za bardzo dobre wynagrodzenie to jemu sie wydaje, ze przyjechal na wakacje. Otoz niemcy to kraj gdzie pieniadze dostaje sie za prace, nie za kombinatorke (kombinatorki mozesz sobie pouczyc sie na studiach matematycznych jak Ci zalezy). Podsumowujac - bez pracy nie ma kolaczy, a dla narzekaczy jest polska
  • 14.12.15, 11:37
    Ciężko powiedzieć, pracowałem tam 4 miesiące na pakowaniu faktycznie harówa straszna, przyzwyczaiłem się po około 1,5 mięsiąca tak że mi to już wogóle nieprzeszkedzało, choć na początku faktycznie ręce chciało poupie...ć, chodziłem dosłownie do cna wycieńczony. W pracy jakoś strasznie nie naciskali, ale też od czasu do czasu pie...ło im się w głowach. A co do polaczków którzy liczyli na wakacje, to nie zawsze tak jest bo bardzo dużo osób przyzwyczajało się do tej katorgi i dobrze im szło, po kilku miesiącach i tak jechali stamtad w pizdu. Taki h...owy klimat.
  • 25.06.07, 12:38
    zgoda ,nie pierwszy raz inne państwa nas robią na szaro ,ale obudźmy
    sie ,nigdzie nie chcemy jechać , tylko nasze płace nas zmuszają ,takie płace
    wystarczają jedynie na suchy chleb i od casu do czasu kiełbasę do ręki i to
    najtańszą ,a gdzie wynająć mieszkanie ,posłać dzieci do szkoły i rozwijanie
    kulturalnych zainteresowań ? więc ja przepraszam ,kto nas pędzi do takiej
    pracy ? u nas tez łamie sie prawo, o mobingu nie wspomnę ,śmiechu warte
    poszkodowany musi udowodnić że go mobingowano ,a gdzie pomoc socjalna młodzi
    ludzie nie mają gdzie zakładać rodziny bo budownictwo jest dla bogatych ,sama
    jadę za granicę bo muszę jest mi obojętne gdzie ,tu za najniższą sami sobie
    pracujcie i na złodziejski zus jaką można miec emeryturę :na wegetację a tak
    przynajmiej dzieciom bedzie można pomagać dać na studia i teraz w miarę godnie
    żyć nie chcę zarabiać na suchą pajdę chleba ,musimy ryzykować aby odbić się od
    naszego dna ,wykształcenie zrobiłam dla siebie ,nawet przez chwilę nie łudziłam
    się że dzięki niemu dostanę lepszą pracę ,apropo niemiec ,zawsze nas tak
    traktowano jak niepotrzebne zło, nawet o pochodzenie jest nam sie starac
    trudniej ,włoch ma ciocie w niemczech już ma pochodzenie i wszelkie prawa my to
    ci gorsi ,także pogudzmy sie puki co prosze nas nie czarować że są jakieś
    rozmowy to banialuki ,zresztą holandia dania szwecja przyjmie nas z otwartmi
    rękoma skoro rodzimi pracodawcy ,nie chcą nas docenić ,ciekawe z kogo pijawka
    zus za parę lat będzie czerpać ,skoro my wyjedziemy ,dlatego uczmy sie języków
    ile sie da, to nasza jedyna szansa, wtedy przed oszustami może się obronimy i
    będziemy mogli sami wybrać sobie prace. mam znajomych bardzo zadowolonych w
    norwegii dani i irlandii , sprowadzili już całe rodziny , aby mieć trzeba
    ryzykować ,jesli chodzi o mordowanie polaków we włoszech na ten kraj za to
    powinna unia nałożyć jakies sankcje lub karę okresową to skandal i morderstwa
    były a nie jak piszecie "prawdo podobnie ,pokazano to w telwizji ,takie wyjazdy
    za granice to chęć spełnienia mażen ale i tęsknota za rodziną i osamotnienie
  • 24.04.08, 16:08
    Wytrzymałam rok. Nie miałam innego wyjścia. Harówka owszem ale to da
    się wytrzymać. Najgorsze jest podejscie polskich nadzorców zwanych
    kierownikami. Horror. Na każdym kroku dają odczuć kto tu
    rządzi,upodlenie i wyzysk-to właśnie TUNIS
  • 28.03.09, 13:35
    skandal
    pracaowalam w tej rzezni dokladnie w firmie Milex prawie rok czasu .
    to co tam sie wyprawia to skandal...... majstrowie odnosza sie do
    ludzi jak do zwierzat to jest ponizajace . wyzysk kiedy jest jakas
    kontrol to tasmy sa zwalniane do minimum a kiedy kontroli juz nie ma
    to w tedy na maxa i taka tam praca jest zeby sie dostav do lekarza
    tez trzeba sie natrudzic . opiekun niczym sie nie interesuje placa
    naprawde3 grosze to jest okropne ze majstra nic pracownik nie
    interesuje maja wszystkich gdzies nie zalezy im na pracownikach
  • 15.08.09, 21:03
    Pracowalem tam dw alata kotrakt zaliczony 2002-2004 co moge powiedziec?
    hmmmmm... z poczatku szok masakra jak czytalem opinie innych z jednej strony
    potwierdzam z drugiej mniej praca oczywiscie ciezka pogon wielka ja bylem
    wozkowym pracowalem na szynkowni u majstra pzrez pierwsze miesiace dostalem
    tak w kosc ze mysalem ze zjade potem w miare bylo ale zapierdziel rowny
    niektorzy pisza ze nieludzkei warunki ciazka praca gnojenie pzrez brygadzistow
    hmm tak owszem byly takei przypadki ale zobaczcie czy w polsce w pracy nie
    gnoja, czy w polsce wyjsc na ulice mozna spokojnie praktycznei praca jest
    bardzo podobna tylko z agranica dochodzi presja obczyzna no i mieszka sie z
    ludzmi razem ktorych sie nie zna zarobki wiadomo nie s akosmiczne ale 3, 4
    razy wieksze niz w Pl co tu wiecej napisac Thoonic to ciezki zaklad orka
    ludzide zalezy na jakich sie trafi ja mialem calkeim dobrze choc nie chce jzu
    tam pojechac chyba ze w ostatecznosci
  • 01.01.11, 15:35
    I tak oto dowiedzieliście się jak polak polaka dyma w tylec. To nie Niemcy was gnoili tylko ekonomi Polacy. Tylko polaczek za granicą jest taką kurwą.
  • 01.01.11, 14:58
    to jest poprostu porazka lepiej traktóją zwierzęta niż nas. jak zależy wam na zdrowiu to lepiej tam nie jeddcie

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.