Dodaj do ulubionych

Strony z filmami mogą zniknąć z polskiego inter...

06.06.07, 23:12
Nasi kiniarze wpadli na kolejny, po haraczu od biletów do kin, sposób
żerowania na nieswoim.

Ja decyzję podjąłem - od tej chwili nie wydam złamanego szeląga na gnioty
rodzimej produkcji. Zresztą, strata niewielka - jeden warty obejrzenia film na
dziesięć lat można sobie odpuścić.

Zachęcam
Edytor zaawansowany
  • henryczek-czewa 06.06.07, 23:13
    kolejna organizacja, która jeszcze nie obudziła się w nowej rzeczywistości XXI wieku, wieku internetu, w którym wszyscy jesteśmy znajomymi, tworzymy społeczność internautów i dlatego naturalne wydaje się nam dzielenie między sobą dobrami kultury. Ja osobiście byłbym gotów płacić dobrowolnie dodatkowe 20 zł miesięcznie do abonamentu internetowego w ramach rekompensaty dla twórców (i tylko twórców, a nie dystrybutorów)

    rekompensaty pobierane już od jakiegoś czasu od czystych nośników, nagrywarek itd są pobierane wg mnie niezgodnie z konstytucją, bo niby dlaczego mam placic rekompensate zawartą w cenie czystej plytki, na której mam zamiar nagrac np tylko swoje zdjęcia? Jeszcze jedna taka akcja i chyba napisze w tej sprawie do RPO

    rewolucjo w prawie autorskim - dokonaj się!!!

    www.partiapiratow.org.pl/
    --
    spacjamisięzepsułaOICAPSLOCKSIĘZACIĄŁ.NONIETERAZALTTEZNIEDZIALA
  • zwirzu_pl1 06.06.07, 23:20
    wg filozofii organizacji, nagrywając zdjecia na płytke, utrwalasz czyjes dzieło.

    A że jest to przypadkiem twoje dzieło - gratulacje. Jesteś twórcą.

    Poniżej napisałem, ze właśnie wynaleziono nowoczesną forme cenzury bo teraz będzie można zaskarżyc/ opodatkować zaporowo każdą forme prezentowania twórczości. nawet swoją własna.
  • unhappy 06.06.07, 23:28
    zwirzu_pl1 napisał:

    > wg filozofii organizacji, nagrywając zdjecia na płytke, utrwalasz czyjes dzieło
    > .
    >
    > A że jest to przypadkiem twoje dzieło - gratulacje. Jesteś twórcą.

    W związku z czym należy mu się od wiadomej organizacji SZMAL !!!

    Gdzie można się po niego zgłosić i z jakimi papierkami? Mam ponad 200 płyt ze
    swoimi pracami (projekty, zdjęcia)...

  • swistak336 06.06.07, 23:35
    Żądania prawinków tejże organizacji są jawnie sprzeczne z prawem. W konsekwencji tego wywodu grupa ludzi chcących opublikować na WŁASNEJ stronie internetowej SWOJĄ twórczośc musiałaby płacić od niej para-podatek jakiejś organizacji.

    Ponadto trzeba mieć tupet, by powoływać się na prawa, których nie ma.
  • krzych.korab 07.06.07, 07:41
    -jąc przy stole i na krześle które ktoś wymyślił i zrobił ? To samo dotyczy
    wszystkich przedmiotów.
  • gupek70 07.06.07, 08:20
    Mam okolo 1000 plyt . Wszystkie sa oryginalne , zadna od dosc dawna nie kupiona
    w polsce . Nie bede karmic rzesz nierobow i darmozjadow . Wole kupic plyte na
    itunsie , albo sprowadzic ja zzagranicy .
  • 4krzych1 07.06.07, 09:25
    ...gdyby byli artystami to cieszyliby z każdej nielegalnej kopii, bo świadczy
    to o "rozszerzonym" poza bariery finansowe odbiorze społecznym...
    Tym co różni artystę od chałturnika, to zachowanie przy dostępie do kasy...
    Artysta potrafii zachować cierpliwość i wstrzemięźliwość, chałturnik "przebiera
    nogami"...
  • pigwalion 07.06.07, 12:33
    kolejny mit ze twórca powinien pracowac za darmo...jak lekarze... :P
  • unhappy 07.06.07, 14:15
    pigwalion napisała:

    > kolejny mit ze twórca powinien pracowac za darmo...jak lekarze... :P

    Pokaż mi łowco mitów tego twórcę, który pracuje za darmo.
  • pigwalion 07.06.07, 16:00
    JAk nei zarabia na swoim dziel to npracuje za darmo.
  • unhappy 07.06.07, 16:23
    pigwalion napisała:

    > JAk nei zarabia na swoim dziel to npracuje za darmo.

    Nawet dosyć logiczne. No ale pokaż mi takiego.

  • pigwalion 07.06.07, 17:01
    rozejrzyj sie.. to akurat wstretna praktyka organizowania np konkursów na
    prokjekyt przez Agencje reklamowe. Zglaszaja sie naiwniacy , dostaja 3,
    4 miejsce ( a wiec nie pierwsze czyli kasy zero ) a rok pózniej mozna
    zobaczyc nieco przerobiona swoja reklame w TV...

    Zdziwilbys sie jak wielu twórców pracuje za darmo po to by np
    rozpropagowac swoje nazwisko, zrzeka sie praw majatkowych , albo podpisuje
    umowy na zanizone stawki. A potem kokosy zbiera producent jak pomysl
    wypali. Ale to taka polsak rzeczywistosc...
  • skoruppa 07.06.07, 18:14
    Ja znam wiele artystow pracujacych za darmo....
    www.jamendo.com/pl/ - od troche slucham tylko takiej muzyki, czyli
    licencjonowanej na zasadac Creative Commnons (pewne prawa zastrzezona).
  • unhappy 07.06.07, 18:45
    skoruppa napisała:

    > Ja znam wiele artystow pracujacych za darmo....

    Po pierwsze pieniądze zarabiają tylko ci artyści, którzy zostali zakwalifikowani
    przez przemysł. Pozostali klepią biedę choćby nawet ich dzieła były sto razy
    chętniej słuchane od tych z top ten.

    > www.jamendo.com/pl/ -
    od troche slucham tylko takiej muzyki, czyli
    > licencjonowanej na zasadac Creative Commnons (pewne prawa zastrzezona).

    Zasadniczo i ja mam nieco wyprany mózg. Poleciłeś mi tą stronę i pierwsze
    wrażenie jakie odniosłem, takie na niemal podświadomym poziomie to takie, że w
    tym serwisie każdy może coś wrzucić i pewnie nie ma tam nic sensownego. Po
    chwili dopiero zorientowałem się, że to nie KASA stanowi o jakości utworu tylko
    TWÓRCA. Przecież jest masa beznadziejnych produkcji okupujących top ten tylko
    dlatego, że przemysł wpompował w nie grube miliony na marekting i promocję.
  • unhappy 07.06.07, 19:03
    tetlian napisał:

    > Niedługo internet będzie całkowicie ocenzurowany :(

    No na pewno bardzo chciałyby tego koncerny. Ale co zabroni twórcy sprzedawać
    swoje utwory przez Internet z pominięciem machiny przemysłu rozrywkowego? To
    będzie właśnie ich gwoździem do trumny. Tak samo jak przyssanych do spasionych
    cielsk koncernów tworów zarządzających prawami autorskimi, które w ich imieniu
    żerują na ludziach. Takie symbiotyczne zębate ryjki :)

  • pigwalion 07.06.07, 19:33
    Tyle ze każdy twórca kiedy juz odneisie sukces z reguly chce miec swoja
    twórczosc pod kontrolą.Byc moze sa jakies wyjatki ale nie sadze by to byla
    jakas spora grupa artystów. Pojedynczy artysta z reguly nie ma szans by
    taka kontrole miec,, o wiele łatwie j kontroluje sie przez rozmaite zwiazki
    i stowarzyszenia które dbaja o jego interesy. Zupelnie inna sprawa to
    haracz dla organizacji , ale zazwyczaj jest tak ze lepiej go placic niz nie
    miec zadnych wplywów na konto.Poza tym p[rzemysl rtozrywkowy zapenia tez jakas
    promocje , bez której wile dzil po prostu by na szersza skale nie zaistnialo.
  • samwuj 07.06.07, 20:09
    Bardzo proszę o wykaz (listę) filmów które są chronione. Musi powstać taki
    wykaz, bo inaczej jak stwierdzić które filmy są na indeksie?
  • tetlian 20.06.07, 05:58
    Co za bezsens. Stowarzyszenie Filmowców Polskich chce pieniędzy za prawa
    autorskie od filmów, których właściciele są rozsiani po całym świecie. I co niby
    potem będą oni szukać tych autorów i im przekazywać pieniądze? Wątpie.

    --
    => Jak Edgar nakrzyczał na czyjąś rękę <=
  • unhappy 08.06.07, 09:35
    pigwalion napisała:

    > Tyle ze każdy twórca kiedy juz odneisie sukces z reguly chce miec swoja
    > twórczosc pod kontrolą.Byc moze sa jakies wyjatki ale nie sadze by to byla
    > jakas spora grupa artystów. Pojedynczy artysta z reguly nie ma szans by
    > taka kontrole miec,, o wiele łatwie j kontroluje sie przez rozmaite zwiazki
    > i stowarzyszenia które dbaja o jego interesy.

    Nie o interesy autora tylko swoje i wydawców.

    Polecam:

    prawo.vagla.pl/node/7196 (List Piotra Waglowskiego do Kopipulu)
    prawo.vagla.pl/node/7274 (odpowiedź)

    > Zupelnie inna sprawa to
    > haracz dla organizacji , ale zazwyczaj jest tak ze lepiej go placic niz nie
    > miec zadnych wplywów na konto.

    To jest zdanie beneficjentów obecnego systemu.

    > Poza tym p[rzemysl rtozrywkowy zapenia tez jakas
    > > promocje , bez której wile dzil po prostu by na szersza skale nie zaistnialo
    > .

    To jest mit że przemysł rozrywkowy zapewnia istnienie dziełom.
  • mariuszdd 07.06.07, 09:27
    to można z nich zrezygnować i nie umieszczać fragmentów ,które są tak naprawdę
    jedynie ich reklamą .
  • critic 07.06.07, 13:40
    polski film.
  • naprawdetrzezwy 08.06.07, 16:55
    Czy droższego europejskiego?
  • pigwalion 07.06.07, 10:17
    plasca ty i tez placisz... Koszt projektu i proweizja dla projektanta sa
    wliczone w cene. Wsio mozna znalezc w umowach licencyjnych.
  • pm7303 07.06.07, 09:23
    Prawa autorskie ma przeciez autor, jak nazwa wskazuje, czyli ten co ten filmik
    zrobil; wiec jak juz to trzeba by jemu placic za 'wystawianie' dziela?! No i
    chyba kazdy 'autor' ma prawo udostepnic swoje dzielo bezplatnie?

    A co ma do tego to dziwne stowarzyszenie? Dopoki 'autor' nie jest jego
    czlonkiem, nie maja przeciez prawa wystepowac w jego/jej imieniu?
  • pigwalion 07.06.07, 10:20
    Na takich stronach pojawiaja sie takze filmy chronione prawem autorskim -
    jak np dobranocki. Ic se człowieku i taka dobranocke kup bo ktos zeby ja
    zrobic wylozyl i kase i pieniadze i pomysly ( a to akuraty najwiecej
    kosztuje) a jak cie sie nie podoba to nie ogladaj - ale nie kradnij!
  • polska_baba 07.06.07, 11:46
    Nie mam pirackich fimów, ani nagrań. Mam za to stos płyt CD i DVD, na których są
    nasze dokumenty, prace naukowe męża, zeskanowane z domowego archiwum lub robione
    cyfrówką zdjęcia rodzinne, filmiki kręcone cyfrówką. Skoro podatek na twórców
    jest w każdej płycie i każdej nagrywarce, to znaczy, że jesteśmy w majestacie
    prawa okradani.
  • unhappy 07.06.07, 12:14
    pigwalion napisała:

    > kosztuje) a jak cie sie nie podoba to nie ogladaj - ale nie kradnij!

    Następny, który nie wie co to jest kradzież :(

    Ty też jesteś złodziejem jeśli nosiłem kiedyś zielony golf :D
  • watashi79 08.06.07, 10:23
    oto polska właśnie.
  • whitenegger 07.06.07, 10:00
    To ja po raz kolejny napiszę co już kiedyś napisałem:

    Hmmm. jest sposób na to wszystko. Jest coś takiego jak opłata kompensacyjna
    zawarta w cenie nośników danych i sprzętu AV. Tak wiec z góry już płacimy za
    ewentualne umieszczone dane na nich np. filmy i muzykę. Więc nie rozumiem całego
    hałasu takich jak ZAIKS. A skoro już pobrały tę opłatę i roszczą sobie prawa do
    ochrony wszelkich dóbr na nich zapisanych więc apeluję do wszystkich:
    NAGRYWAJCIE NA PUSTYCH PłYTKACH WłASNE KOMPOZYCJE - CHOćBY TO BYłO NIE WIADOMO
    CO - BęDZIE TO WTEDY NASZ WłASNY UTWóR, KTóRY JEST CHRONIONY PRAWEM AUTORSKIM A
    CO ZA TYM IDZIE POWINIEN BYć CHRONIONYM PRZEZ TE WSZYSTKIE ORAGNIZACJE JAK ZAIKS
    I POWINNI ODPALAć NAM TANTIEM ZA EWETUALNE WYKORZYSTANIE TEGO MATERIAłU I CZęść
    KASY JAKą OTRZYMUJą PO WYGRANYCH PROCESACH SąDOWYCH Z "PIRATAMI".
    A co. Nigdy nie wiadomo czy taki pirat naszej twórczości nie skopiował bez
    naszej zgody, więc kasa nam się też będzie należeć, bo przecież ONI "chronią"
    praw autorskich wszystkich autorów, nawet takich, którzy w Polsce nigdy nie
    wydadzą swojego utworu a za który będzie ścigany każdy kto wejdzie w jego
    posiadanie. Trochę się rozpisałem - mam nadzieję, że to jest w miarę czytelne.
    W skrócie. Nagrywać własne płytki a potem żądać tantiem/części opłaty
    kompensacyjnej/kar od piratów po wygranych rozprawach sądowych. Padną na pysk
    żeby zaspokoić nasze żądania. Może wtedy coś do nich dotrze.

    Załóżmy własne Stowarzyszenie Twórców Dzieł Domowymi Sposobami i domagajmy się
    kasy za nasze dzieła. Na jakiej podstawie ? Ano zapłaciliśmy już przecież
    wcześniej tym wszystkim instytucjom poprzez opłatę kompensacyjną zawartą w
    nośnikach Naszej twórczości. Już wiem nawet kto się zajmie odzyskaniem naszych
    pieniędzy :) Jest taka fajna kancelaria prawnicza w Krakowie ;D
  • zwirzu_pl1 06.06.07, 23:15
    Właśnie wynaleziono nowoczesną, legalną i ekologiczną cenzure. Gratulacje.
  • ivulspirit 06.06.07, 23:19
    Każdemu kto wkleja linki do filmów z Youtube należy przywalić opłaty i
    uznać go za nadawcę audio-video. Strzeżcie się forumowicze gdyż każdy kto nie
    posiada licencji "Stowarzyszenia" i zamieści linka do Youtube'a może zostać
    uznany za przestępcę:P
  • canisfamiliaris 06.06.07, 23:22
    Jeszcze chwila, moze pol pokolenia i pojawi sie partia albo ruch spoleczny,
    ktory zlozy tym organizacjom propozycje nie do odrzucenia: "spierd...".

    Moj znajomy pracuje dla firmy fonograficznej nad systemami zwalczania
    piractwa. Dzięki tym systemom, jej szef, ktory jest milionerem, moze sobie co
    tydzien jezdzic na hawaje.

    Cóż, juz niedlugo spoleczenstwo przypomni, ze prawo autorskie nie powstalo po
    to, by szefowie duzych korporacji mogli co tydzien jezdzic na hawaje.

    Prawo autorskie ma chronic tworce, ale tak dlugo jak dlugo nie hamuje rozwoju
    kultury. Czy to nie jest jasne? Na cholere spoleczenstwo ma popierac prawo
    autorskie, ktore ogranicza jego zdolnosci do tworzenia? To czysty nonsens.
  • henryczek-czewa 06.06.07, 23:31
    gdyby ktos przeoczył link na 1 stronie gazety to wklejam go tez tutaj - polecam, artykuł oddający sedno problemu obecnych przepisów o prawach autorskich

    www.gazetawyborcza.pl/1,75475,3079452.html

    a tak w ogole, to zastanawia mnie ilu z narzekających tu zagłosuje w najblizszych wyborach na partie piratów? obecne opcje reprezentowane przez siwe glowy, nie mające pojęcia o internecie nie przedstawiają nam, wielkiemu elektoratowi jakim są internauci żadnej propozycji

    --
    spacjamisięzepsułaOICAPSLOCKSIĘZACIĄŁ.NONIETERAZALTTEZNIEDZIALA
  • unhappy 06.06.07, 23:48
    henryczek-czewa napisał:

    > a tak w ogole, to zastanawia mnie ilu z narzekających tu zagłosuje w najblizszy
    > ch wyborach na partie piratów? obecne opcje reprezentowane przez siwe glowy, ni
    > e mające pojęcia o internecie nie przedstawiają nam, wielkiemu elektoratowi jak
    > im są internauci żadnej propozycji

    Ich propozycje nie są do niczego potrzebne. Pewne jest, że warunki w tym wypadku
    narzucają doły czyli odbiorcy. Jest to straszne niesłychanie bo nagle okazuje
    się, że potęga to nie pan, który ma milion dolarów ale milion ludzi, którzy mają
    po dolarze. Oczywiście góra się wścieka, miota na oślep Bogu ducha winnymi
    policjantami, jakieś organizacje typu FOTA czy inne atakują ludzi, wchodzą im
    bezprawnie do mieszkania, prokuratorzy etc. czyli po prostu próba zawrócenia
    Wisły kijkiem.
  • unhappy 06.06.07, 23:44
    canisfamiliaris napisała:

    > Jeszcze chwila, moze pol pokolenia i pojawi sie partia albo ruch spoleczny,
    > ktory zlozy tym organizacjom propozycje nie do odrzucenia: "spierd...".

    To się już stało. Przez kilka lat w sieci trwała nieskrępowana wymiana dóbr
    kultury. Teraz różne twory ocknęły się i usiłują patykiem mącić wodę w nadziei,
    że uda im się zawrócić rzekę. Nie jestem prawnikiem, z niecierpliwością czekam
    aż informację o ataku na administratora www.luzior.pl weźmie na warsztat na
    przykład vagla.pl :)


    > Moj znajomy pracuje dla firmy fonograficznej nad systemami zwalczania
    > piractwa. Dzięki tym systemom, jej szef, ktory jest milionerem, moze sobie co
    > tydzien jezdzic na hawaje.

    A niech sobie jeździ. Tylko to co się dzieje teraz, rewolucja informacyjna
    spowoduje, że część takich szefów się wzbogaci a część zbankrutuje. Sporo się
    pozmienia po prostu i nie wszyscy "hawajczycy" będą umieli stworzyć nowe modele
    biznesowe.

    > Prawo autorskie ma chronic tworce, ale tak dlugo jak dlugo nie hamuje rozwoju
    > kultury. Czy to nie jest jasne? Na cholere spoleczenstwo ma popierac prawo
    > autorskie, ktore ogranicza jego zdolnosci do tworzenia? To czysty nonsens.

    Prawa twórców oczywiście muszą być chronione i będą. Pojęcia zielonego nie mam
    jak będzie wyglądał docelowy model wymiany dobrami kultury. Na pewno w wielu
    przypadkach między twórcą a odbiorcą nie będzie ŻADNYCH pośredników. Spowoduje
    to, że produkowane dobra kulturalne będą TANIE. No niestety, pośrednicy smażący
    sobie do tej pory co roku tyłki na hawajach będą ostro musieli wziąć się do
    roboty :)
  • dzemski 07.06.07, 09:40
    polecam www.jamendo.com
    kilka tysięcy płyt z muzyką na licencji CreativeCommons, możliwość wynagrodzenia
    Twórcy przy znikomej marży pośrednika za utrzymanie serwisu.
    To wg mnie jest przyszłość muzyki i filmu. Niezależność i bezpośredniość.
  • testusuwania 06.06.07, 23:30
    Im bardziej będą naciskali, tym lepiej będzie rozwijała się prawdziwa niezależna
    sztuka.
  • koham.mihnika 07.06.07, 04:23

    --
    Człowiek jest tym co robi, i co robi dobrze.
  • goborrr 07.06.07, 08:36
    Zgadzam się - najlepsze filmy PRL-u powstawały wyłącznie pod kontrolą cenzury.
    Człowiek kiedy jest w pewien sposób ograniczony kontrolami wyprodukowuje dużo wartościowsze dzieła niż w stanie pełnej samowolki.
    Absolutnie tego nie popieram - taki jest fakt.

    Śmieszne i tragiczne zarazem jest żądanie od administratora 200,- za prowadzenie tego typu serwisów.
    Już po prostu nażreć się nie mogą...
    Do kina na polski film już nie pójdę - chyba że mi zaczną dopłacać 1000pln
  • gsmk 06.06.07, 23:33
    Tak. Jestem juz tym zmeczony, niech sie wypchaja z tymi swoimi filmami, plytami,
    programami telewizyjnymi itp. Nie to nie - niech tworza dla siebie. Moze to
    nawet lepiej - zakazac surowo, wyplenic i ustalic jak najwyzsze ceny - wtedy
    zamiast ogladac jakies wypociny mozna spedzic czas bardziej przyjemnie lub
    produktywnie.
  • blq 06.06.07, 23:53
    chyba już każdy to widzi. zbłaźnią się do reszty a potem odejdą w niebyt.
    "stowarzyszenia filmowców"? co to k... jest? chyba jakiś trup moralny coś na
    kształt b. działaczy PZPN.

    już się nie moge doczekać, aż to góvvno żerujące na internecie przestanie
    istnieć. odejdzie w niebyt, zwalniając miejsce nowej, zdrowej, cyfrowej
    rzeczywistości...



    --
    Adblock Plus -> *gemius* -> na mnie, ch..e, nie będziecie zarabiać!
  • unhappy 06.06.07, 23:55
    blq napisał:

    > już się nie moge doczekać, aż to góvvno żerujące na internecie przestanie
    > istnieć. odejdzie w niebyt, zwalniając miejsce nowej, zdrowej, cyfrowej
    > rzeczywistości...

    Zauważyłeś o jaką kwotę chodzi? Dwieście złotych miesięcznie. Dla takiej
    kancelarii 200 zł to jakieś śmieszne grosze ale jak się uda zastraszyć bardzo
    dużo osób (a w końcu jak mi się syn urodził to też umieściłem w necie parę
    filmików udostępnianych przez Youtube) to pomnożone przez owo 200 zł da całkiem
    pokaźną sumkę. Co za parszywe dziadostwo :)
  • leszlong 07.06.07, 10:06
    Mnie to przypomina jak mafia chodziła po restauracjach i żądała haraczu za
    opiekę. Ten sam sposób działania, tylko że się nie powoływali na prawo autorskie
    producenta warzyw i mięsa. Lub osławiona akcja "Kup pan cegłę".
    Jeśli serwis wystawia tylko filmy, które autorzy sami zamieścili i dali zgodę na
    to, to należy kancelarii odpowiedzieć krótko: "Spie..jcie". Jeszcze do
    zrozumienia, że kancelaria występuje w imieniu twórców, ale pośredników?? Toż to
    bandytyzm w czystej postaci. Czy ta kancelaria płaci oddzielnie potomkom
    Gutenberga za korzystanie z druku maszynowego, czy płaci wszystkim wynalazcom
    dzięki którym może pisac pozwy itp.??
    --
    www.ukraina.blox.pl
  • pigwalion 07.06.07, 12:23
    zarejestruj sie w zwiazku i kaz sobie placic...masz do tego prawo o ile
    twoje filmiki maja jakas wartosc artystyczna.
  • whitenegger 07.06.07, 12:41
    A kto oceni wartość artystyczną? A jeśli ktoś pociska jakiś chłam daj my na to
    jakiś serial - niech będzie PB - to jeśli ja ściągnę go sobie z netu i po
    obejrzeniu go uznam, ze ma małą wartość artystyczną to oznacza, że nie muszę za
    niego płacić i to co zrobiłem nie jest nielegalnym powielaniem?
  • pigwalion 07.06.07, 13:01
    wystarczy ze ma indywidualnyt charakter - np cos podobnego wczesniej nie
    powstało, ma zarejstrowany tytuł, wystepuja konkretni bohaterowie itp nie
    musi ci sie podobac.. . bo podobanie to rzecz gustu ale sciagajac z netu
    kradniesz... to tak jakbys buchna sasiadowi auto i jezdzac nim narzekal ze
    ci sie nie podoba
  • unhappy 07.06.07, 14:21
    pigwalion napisała:

    > kradniesz... to tak jakbys buchna sasiadowi auto i jezdzac nim narzekal ze
    > ci sie nie podoba

    Nie zrozumiałeś, że analogia do rzeczy materialnych jest nieadekwatna? I nie ma
    tutaj mowy o kradzieży?
  • pigwalion 07.06.07, 15:02
    A mozesz mi wyjasnic czym sie rózni kradzież rzeczy niematerialnej od
    materialnej? I to i to jest kradziezą, tylko do nas do polakó to nie
    dociera - takie niestety mamy morale :(
    czy jesli komus buchniuesz pomysł i pokazesz komus jako swój to jestes
    złodziejem czy nie?

  • unhappy 07.06.07, 15:06
    pigwalion napisała:

    > A mozesz mi wyjasnic czym sie rózni kradzież rzeczy niematerialnej od
    > materialnej?

    Tym, że jakimś (zapewne większościowym) procencie właściciel praw NIC nie traci.
    Skoro nic nie traci to nie ma mowy o kradzieży.

    > I to i to jest kradziezą,

    Nie. Jedno jest kradzieżą a drugie nie jest. No dość delikatna różnica.

    > tylko do nas do polakó to nie
    > dociera - takie niestety mamy morale :(

    Moje morale jest w porządku, co do twojego się nie wypowiadam. Nie łamię prawa,
    złodziejem nie jestem. Mam pokaźną bibliotekę płyt, z czego większość kupowana w
    erze przedinternetowej i już nie zliczę ile razy kopiowałem różne pozycje
    znajomym. Setki razy na pewno jeśli nie tysiące. Według twojej chorej logiki
    jestem złodziejem. Patrząc na to co tu wypisujesz dla mnie bycie złodziejem w
    twojej logice to zaszczyt.


    > czy jesli komus buchniuesz pomysł i pokazesz komus jako swój to jestes
    > złodziejem czy nie?

    Znowu nietrafiony przykład. Talent masz. Pamiętaj, że analogie z reguły kaleczą
    temat. Te mające pokazywać zamieszanie w kwestii praw autorskich kaleczą temat z
    definicji :)

  • pigwalion 07.06.07, 15:48
    jak to nie traci? Twórca takiej rzeczy traci wynagrodzenie nalezne mu za
    wykonana prace. To proste, to tak jakby ci kotos wyją pensje z portfela.
  • unhappy 07.06.07, 15:53
    pigwalion napisała:

    > jak to nie traci? Twórca takiej rzeczy traci wynagrodzenie nalezne mu za
    > wykonana prace. To proste, to tak jakby ci kotos wyją pensje z portfela.

    Uff... wreszcie do czegoś dochodzimy. Jeżeli wykonam pracę i ktoś mi za nią nie
    zapłaci to ten ktoś nie jest złodziejem. Kradzież siedzi sobie w KK a nie
    zapłacenie za pracę to KC. Oczywiście jeśli była umowa :)

    Może jeszcze być "oszustwo" jeśli nie zamierzał zapłacić no ale szukamy tej
    umowy tak? Gdzie to ona była...

  • pigwalion 07.06.07, 16:00
    NIe do konjca poniewaz rozmawiamy nie o pracy a o gotowym dziele i Nie o
    KK I KC a o PA :P

  • unhappy 07.06.07, 16:24
    pigwalion napisała:

    > NIe do konjca poniewaz rozmawiamy nie o pracy a o gotowym dziele i Nie o
    >
    > KK I KC a o PA :P

    Okey. Gdzie wobec tego mamy tą kradzież w PA?

  • pigwalion 07.06.07, 16:47
    Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub
    godzić w słuszne interesy twórcy.

    Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy
    utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie,
    fonogram, wideogram lub nadanie,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
    2.
    2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia
    korzyści majątkowej,
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1
    stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1,
    organizuje lub nią kieruje,
    podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
    4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


  • unhappy 07.06.07, 17:09
    pigwalion napisała:

    > Art. 35. Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub
    >
    > godzić w słuszne interesy twórcy.

    Widzisz. Jeśli art. 35 czegoś zabrania a inny pozwala na zdrowy rozum dotyczą
    różnych rzeczy. Ergo to co jest określone w 23 nie jest tym czego dotyczy 35 :)

    > Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy
    > utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie,
    > fonogram, wideogram lub nadanie,
    > podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
    > 2.

    Rozpowszechnia. Zgoda.
  • pigwalion 07.06.07, 17:23
    No a o czym rozmawiamy ...

    o portalach które zamieszczaja , dystrybuuje utwory bez odpowiednich
    uprawnien , czyz nie?
    i nei tylko rozpowrzechnia ale i posiada czyli uczestniczy w przestepstwie

    Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący
    nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu
    rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego
    warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub
    pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat
    5.
  • unhappy 07.06.07, 17:29
    pigwalion napisała:

    > No a o czym rozmawiamy ...
    >
    > o portalach które zamieszczaja , dystrybuuje utwory bez odpowiednich
    > uprawnien , czyz nie?

    Link do utworu nie zasługuję nawet na miano cytatu. Jego treść jest pobierana z
    zupełnie innego serwera, który jest jawny i wiadomo kto na nim plik umieścił.
    Nie jest rozsądne twierdzenie, że luzior zamieszcza jakiekolwiek utwory.

    > i nei tylko rozpowrzechnia ale i posiada czyli uczestniczy w przestepstwi
    > e

    Oj, oj. Gilotyna już naostrzona i naoliwiona (redukcja do absurdu - mamy remis).

    > Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący
    > nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu
    > rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego
    > warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub
    > pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat
    > 5.

    Nieadekwatny. Luzior nie łapie się na 118.
  • pigwalion 07.06.07, 18:14
    Co do luziora to faktycznie sprawa sliska, bo od biedy zalapac sie
    moze na " pomoc przy zbyciu...

    Ale nie stawiac hipotez jakkolwiek wydaje mi sie ze specjalisci od PA
    mieliby sie do czego przyczepic. Podobnie jak podawanie sciezek do
    nielegalnych kopi w sieci. To juz wyzasza szkola jazdy.

    co do sciagania plików - to jesli sciagasz za ponmoca P2P to z reguly
    jednoczesnie udostepniasz wiec podpadasz prawnie . O to czy sciagac wogóle
    wolno prawnicy tocza spór. W kazdym razi e jak se scigniesz to teoretycznie
    autor utwory moze ci pozwac i zazadac odszkodowania. Praktycznie chyba
    nie do wykrycia.
  • unhappy 07.06.07, 18:50
    pigwalion napisała:

    > Co do luziora to faktycznie sprawa sliska, bo od biedy zalapac sie
    > moze na " pomoc przy zbyciu...

    Na nic się nie może załapać. Cały czas mieszasz KK z PA.

    > Ale nie stawiac hipotez jakkolwiek wydaje mi sie ze specjalisci od PA
    > mieliby sie do czego przyczepic.

    O, tego jestem pewien tak samo jak tego, że po dniu następuje noc. Na szczęście
    czepiać się mogą zawsze, żaden sąd im racji nie przyzna na szczęście.

    > Podobnie jak podawanie sciezek do
    > nielegalnych kopi w sieci. To juz wyzasza szkola jazdy.

    Jak informacja może być nielegalna? Wytłumaczysz mi?

    > co do sciagania plików - to jesli sciagasz za ponmoca P2P to z reguly
    > jednoczesnie udostepniasz wiec podpadasz prawnie .

    Jeśli już to nieświadomie zwłaszcza, że w większości klientów opcje
    udostępniania trudno wyłączyć. W przypadku muła trzeba ściągnąć specjalną
    wersję. Tylko nie wiem po co to piszesz - ściąganie jest legalne, udostępnianie
    nie. Chcesz w ten sposób obrzydzić ściąganie? Straszeniem, że jednocześnie się
    udostępnia?

    > O to czy sciagac wogóle
    >
    > wolno prawnicy tocza spór. W kazdym razi e jak se scigniesz to teoretycznie
    >
    > autor utwory moze ci pozwac i zazadac odszkodowania. Praktycznie chyba
    > nie do wykrycia.

    Ja twierdzę tak, ty siak. W takich momentach powinny jednak polecieć sygnatury
    orzeczeń prawda?
  • pigwalion 07.06.07, 19:05
    NIc nie mieszam

    z sygnaturami orzeczen moze byc problem z tego wzgledu ze sprawy sa raczej
    swieże . a nasze sady orzekaja bardzo dlugo. Srednia 10 lat ... Natomiast
    pragne cie zapewnic ze takich pozwów jet od groma. Czasem jest tak ze
    sklada sie wnioseko sciganie z urzedu i sprawa kilkakrotnie wraza np z
    powodu niskiej szkodliwosci spol czynu, niemoznosci udokumentowania zysku
    pozwanego , czy tez innych , wtedy twórca moze wystapic z powodztwa
    cywilnego o odszkodowanie. Oczywiscie jesli ktos ma na dysku pare
    sciagneitych empetrójek to twórcy nie bedzie sie oplacalo by łapac goscia
    by uzyskac 2-3 krotnosc ceny swojego utwory. Jesli natomiast ktos
    masowo cos publikuje bez zgody ( niekonieczni e przez net) autora , to sie
    moze oplacac.Nie wiem czy wiesz ale w naszym kraju sa procesy o PA ,
    które ciagna sie po 20 a nawet 30 lat


    ALWE zaskakuje mnie twoja pewnosc w interpretacji PA, bo i naprawde
    doswiadczeni specjalisci a takze i sady maja z tym problemy - i stad tez
    pewnei wyjatkowa przewleklosc spraw o takim charakterze. caly czas
    regulowane sa kwestie dotyczace dystrybucji poprzez internet i wlasnie
    stowarzyszenia wystepuja z wnioskami ustawodawczymi.
    Co do legealnosci czy nie legalnosci informacji - to nie o informacje
    tu chodzi , ale o POŚREDNICTWO w nielegalnej dystrybucji




    Nie pisze by obrzydzic sciaganie ale by zwrócic uwage na pewne kwestie
    które umykaja , skoro juz o PA rozmawiamy. Czesto nie uswiadamiamuy
    sobei ze cos robimy nielegalnie. Udostepnienie jest nielegalne a tlumaczenie
    ze sie nie umie wlaczyc czy wyloczyc nie bedzei brane pod uwage ,bo
    nieznajomosc prawa nie zwalnia od jego przestrzegania
  • majkelos13 08.06.07, 12:21
    Warto troszke ukryc dzialalnosc Peerguardianem phoenixlabs.org/pg2/
  • leszlong 08.06.07, 11:22
    Ściąganie z sieci nie jest nielegalne, ale rozprowadzanie tak.
    --
    www.ukraina.blox.pl
  • khysiek 06.06.07, 23:56
    Która wyłudza pieniądze podając sieza reprezentanta twórców, a z którymi nie ma
    zdnych umów ani kontaktów ani nie ma pojęcia kim są. Ale będą oni mogli odebrać
    pieniadzae od nich, jesli się zgłoszą. Takie jest prawo ze każdy może założyć
    takiego pasożyta i żadać od wszystkich opłat, pod warunkiem że zgłosi gdzieś tam
    tabelę opłat. A to że nikt grosza od nich nie dostanie, a jak dostanie to
    potrącone o gigantyczne (%-towo) opłaty manipulacyjne, to szczegół. Podobnie
    działa ZAIKS i inne, które każą sie opłacać radiom, TV, a nawet supermarketom i
    fryzjerom.
    To jest szantaż i powinno być scigane - jesli nam nie zapłacisz, tooo, ...
    popamiętasz.
  • acsl 07.06.07, 01:07
    Teraz jadąc autobusem (chociażby PKS) wyposażonym w TV itp - wiadomo - nic nie
    obejrzysz, bo a nóż trafi się jakaś szuja i... Banda złodziei i tyle mam do
    powiedzenia.
  • pigwalion 07.06.07, 12:35
    Alez oczywiscie ze sa umowy z twórcami. Kazdy twóraca podpisuje umowe ze
    stowarzyszeniem , ktore zajmuje sie ochrana jego praw..
  • whitenegger 07.06.07, 12:53
    Ochroną praw zajmuje się prawo i ci co je tworzą oraz powołane do tego organy
    (Policja, Prokuratura, etc.).
  • pigwalion 07.06.07, 15:04
    A takze stowarzyszenia, które np inwestója w prawników wychodza z wnioskami
    ustawodawczymi itp _ jak np Zaiks...
  • dean08 07.06.07, 14:30
    Bynajmniej - stowarzyszenia wykorzystują absurdalne w swej istocie domniemanie
    reprezentowania wszystkich twórców i nie muszą się legitymować właściwymi
    umowami z danym twórcą - czytaj: zdzierają haracz za tych, którzy bynajmniej z
    nimi umów nie podpisywali...
  • pigwalion 07.06.07, 16:01
    To fakt i tu jest faktycznie cholerna luka w polskim prawie. lepiej sie
    wiec zapisac wtedy haracz jest mniejszy/
  • khysiek 07.06.07, 00:18
    i to ze swojego serwera wszystko (filmy, seriale, cokolwiek) ?
    I to w całości ?
    Bo jeśli tak, to się nawet opłaca :)
  • gab100 07.06.07, 00:27
    Ja się zastanwiam czy zarząd tego pseudo Stowarzyszenia nie popełnił
    przestępstwa. Bo jesli faktycznie powoływano w pismach jako podstawę prawną
    roszczenia nieobowiązujący przepis to jest to moim zdaniem wprowadzenie w błąd
    w celu uzyskania korzyści majątkowej czyli 286 k.k.
    Muszę pomyśleć :)
  • olias 07.06.07, 00:51
    lenie, gnojki, opie..cze. Szmalcownicy. Ćwoki, żerujące na ludziach. Ktoś
    sam zrobił filmik, udostępnił innym "pro publico bono" a oni wyciągają spocone
    łapska po forsę. Ktoś inny kupił płytkę, zrobił fotki- a im się nalezy haracz.
    Tego nawet Orwell nie wymyślił.
    Nie ma sensu dopasowywać jakieś tak ideologie. Oni po prostu chcą forsy. Żreć.
    Chapać. Kuszać. Kwiczeć. Chrząkać.
  • koham.mihnika 07.06.07, 04:28
    juz teraz placisz frycowe za cd,dvd, tusz do kopiarek, tasmy magnetyczne itd.
    nawet jezeli uzywasz je do archiwowania wlasnych zdjec cyfrowych lub glosu
    swoich dzieci. to jest qrwa rozboj w bialy dzien.



    olias napisał:

    > lenie, gnojki, opie..cze. Szmalcownicy. Ćwoki, żerujące na ludziach. Ktoś
    > sam zrobił filmik, udostępnił innym "pro publico bono" a oni wyciągają
    spocone
    > łapska po forsę. Ktoś inny kupił płytkę, zrobił fotki- a im się nalezy
    haracz.
    > Tego nawet Orwell nie wymyślił.
    > Nie ma sensu dopasowywać jakieś tak ideologie. Oni po prostu chcą forsy.
    Żreć.
    > Chapać. Kuszać. Kwiczeć. Chrząkać.


    --
    Człowiek jest tym co robi, i co robi dobrze.
  • nickodem2 07.06.07, 00:56
    założyć jakiś związek, analogiczny do tych od filmowców, by mógł on bronic ich
    praw. Razem stać ich na dobre papugi.
  • a.ba 07.06.07, 01:02
    Roczny bojkot - w tym czasie tylko bezpośrednie zakupy zagraniczne i całe to
    faszystowskie zrzeszenie padnie z braku mamony. Za dużo mają więc im sie w
    d.pie poprzewracało. Kupowanie policji wyjanmowanie najdroższych prawników - to
    świadczy o znacznym nadmiarze pieniędzy. Od dziś nie kupuję nic polskiego -
    'niech szczezną artyści'.
  • nipoch 07.06.07, 01:17
    a.ba napisał:

    > Roczny bojkot - w tym czasie tylko bezpośrednie zakupy zagraniczne i całe to
    > faszystowskie zrzeszenie padnie z braku mamony. Za dużo mają więc im sie w
    > d.pie poprzewracało. Kupowanie policji wyjanmowanie najdroższych prawników - to
    >
    > świadczy o znacznym nadmiarze pieniędzy. Od dziś nie kupuję nic polskiego -
    > 'niech szczezną artyści'.

    Bedziesz okraadal zagranicznych artystow? Jesli ktos urodzi sie zlodziejem, to
    nim zawsze bedzie.

    Uwazam, ze prawo jest za malo restyrkcyjne, bo zlodziei trzeba tepic
    zdecydowanie i bezwzglednie.
  • a.ba 07.06.07, 01:26
    nipoch napisał:

    > a.ba napisał:
    >
    > > Roczny bojkot - w tym czasie tylko bezpośrednie zakupy zagraniczne i całe
    > to
    > > faszystowskie zrzeszenie padnie z braku mamony. Za dużo mają więc im sie
    > w
    > > d.pie poprzewracało. Kupowanie policji wyjanmowanie najdroższych prawnikó
    > w - to
    > >
    > > świadczy o znacznym nadmiarze pieniędzy. Od dziś nie kupuję nic polskiego
    > -
    > > 'niech szczezną artyści'.
    >
    > Bedziesz okraadal zagranicznych artystow? Jesli ktos urodzi sie zlodziejem, to
    > nim zawsze bedzie.
    >
    > Uwazam, ze prawo jest za malo restyrkcyjne, bo zlodziei trzeba tepic
    > zdecydowanie i bezwzglednie.

    Bezpośrednie zakupy za granicą /przez internet/ to nie złodziejstwo tylko
    ominięcie pazernych nipochów. Zresztą na mnie i tak nie zarobisz - filmy
    oglądam z rzadka w telewizji - stare /tak jak ja/.
  • pigwalion 07.06.07, 10:13
    Kupujac za granica wspierasz organizacje zaimujace sie ochrona praw autorskich
    w innych krajach. Telewizja tezs placi twiorcom za emisje a ty ogladajac
    reklamy placisz tv
  • mokry103 07.06.07, 04:30
    nipoch napisał:
    > Bedziesz okraadal zagranicznych artystow? Jesli ktos urodzi sie zlodziejem, to
    > nim zawsze bedzie.
    > Uwazam, ze prawo jest za malo restyrkcyjne, bo zlodziei trzeba tepic
    > zdecydowanie i bezwzglednie.

    zastanow sie najpierw, o czyje pieniadze walczysz. artystow???? - ponizej cytat
    z wypowiedzi R. Gutka dla GW:

    "Płyta DVD kosztuje w sklepie od 40 do 80 zł. Z tych pieniędzy - jak twierdzi
    sam Gutek - zaledwie niewielka część trafia do artystów i producentów. Reszta to
    koszt produkcji nośnika i opakowania, marża sprzedawcy i dystrybutora, wreszcie
    koszt niesprzedanych egzemplarzy."
  • ictpomerania 07.06.07, 11:10
    zamyka się z łatwością w 10 PLN brutto - tak się skłąda, że produkujemy
    prezentacje interaktywne - ostatnio przy produkcji półręcznej [nagrywanie +
    oklejanie krążka] wyszło nam na poziomie 7.80.

    Raz na miesiąc/dwa wysyłamy zlecenia do tłoczni - przykład: TAKT produkuje nam
    DVD ze wszystkim za mniej niż 1.50 EURO od sztuki przy najmniejszych nakładach.
    Gdy jest ch więcej cena potrafi schodzić do 1 EURO za sztukę
  • leszlong 08.06.07, 11:32
    Mnie się podoba to: koszt niesprzedanych egzemplarzy. No to pięknie, też mi
    biznes. To tak się ustala ceny, aby jak najwięcej się sprzedało egzemplarzy, a
    nie aby sobie paroma sprzedanymi zarobić na tysiące niesprzedanych. A zawsze
    uczyli, że konieczne jest takie ustalenie ceny aby zgodnie z prawem popytu
    zainteresowanie nabyciem danego produktu nie sięgało zera
    pl.wikipedia.org/wiki/Popyt
    To już wiadomo dlaczego filmy kosztują cały czas po 60-80zł co najmniej i to
    przez okres paru lat (no chyba, że jakaś promocja), podczas gdy gry potrafią po
    2-3 latach zejść do ceny 10-30zł z pułapu 130zł. A na gry komputerowe wydaje się
    kwoty porównywalne z wydatkami na film.
    --
    www.ukraina.blox.pl
  • naprawdetrzezwy 08.06.07, 17:03
    1-5 zł od egzemplarza.
    + "niewielka prowizja dla artysty i producenta".
    +10% dla sklepu


    razem 80 zł?
  • nipoch 07.06.07, 01:12
    Jesli sciga sie paserow to dlaczego nie scigac luziora? Czegos nie rozumiem?
    Jesli podpier...film i umieszcze do u pasera luziora, to nie lamie prawa. Ale
    jesli podpier... ktos samochod i umiesci u mnie w garazu, to jestem zlodziejem,
    paserem?

    Ludzie! Przestance pierdzielic, bo internet, to siedzisko zlodziejstwa, lamania
    prawa, bandytyzmu wszelakiej masci, na skale, jakiej dotad nie znala nasza
    cywilizacja.

    A najgorsze jest to, ze kazdy internetowy zlodziej jest broniony przez innych
    zlodziei.

    Kradnie sie zdjecia, muzyke, filmy i gdyby nie imbecylizm zlodziejskiej braci,
    to i ksiazki bylyby kradzione na tony. Tylko wiekszosc zlodziei jest wtornymi
    analfabetami, wychowanymi na obrazkach, wiec ksiazek raczej nie beda krasc, bo
    czytajac je trzeba myslec i zrozumiec, co sie czyta.

    Ale trudno tego wymagac jesli minister edukacji ma problem z wypowiedzeniem
    slowa Transatlantyk, a ze zroumieniem utowu nie radzi sobie kompletnie.

    NIE USPRAWIEDLIWIAJMY KRADZIEZY WOLNOSCIA INTERNETU. TO ANARCHIA, A NIE WOLNOSC,
    TYLKO TRZEBA TO ZROZUMIEC
  • a.ba 07.06.07, 01:21
    Tak jak jednym wszystko się z d. kojarzy tak wy ździercy widzicie zaraz
    samochód. 90% twórczości to taki chłam że gdyby nie gebelsowska reklama nikt by
    tego nie kupił. Większośc krajowej produkcji filmowej to seriale dla
    niedorozwiniętych - za ich oglądanie powinni jeszcze dopłacać.
    Weź się 'artysta' lepiej do roboty bo nowej furki za jedną płytkę nie będzie.
  • uterpendragon1 07.06.07, 16:37
    Kolega ma racje, większość tego chłamu który ogłupia społeczeństwo i za który
    trzeba jeszcze słono płacić (sic!) nie powinno się wogóle produkować, to ma być
    wolny wybór? Toż to w 90% śmieci za które płaci się jak za zboże, reklama
    dźwignią handlu, handlu zgniłym, bezwartościowym towarem. W internecie człowiek
    może chociaż wybrać, nie jest skazany na tą gó..nianą papkę radiowo-telewizyjną,
    którą sączą w nasze mózgi korporacje medialne, po to żeby nas zniewolić.
  • stredoevropan 07.06.07, 22:04
    To po co to oglądasz? Po co w ogóle oglądasz telewizję? Przecież jeszcze nie jest jak w "1984" Orwella, gdzie nie można było wyłączyć odbiornika...
  • fred3rg 07.06.07, 01:33
    Mowa o tym, że internet być może (na pewno?) wreszcie wymusi stworzenie sprawiedliwego prawa, zapewniającego dochody artystom i jednocześnie realne ceny nabywcom.
    Dzisiejsze prawo chroni głównie interesy pośredników.
    Ceny filmów i muzyki są dość zabawne, jeśli porównać je z przeciętnymi zarobkami w naszym kraju. A nie należymy do krajów biednych! Raczej średnio zamożnych!
    Trudno znaleźć głosy potępiające twórców, więkrzość internałtów chętnie by im zapłaciła wprost na konto, ale nie moga tego zrobić, bo zgodnienie z prawem muszą dołożyć jeszcze 300% dla różnych pośredników i organizacji...
    Pirctwo nie wzięło się z nikąd. Pazerność jednych zapoczątkowała pazerność innych.
  • unhappy 07.06.07, 09:59
    fred3rg napisał:

    > Pirctwo nie wzięło się z nikąd. Pazerność jednych zapoczątkowała pazerność inny
    > ch.

    Piractwo wzięło się z łatwości kopiowania oraz z faktu, że jakiekolwiek
    zabezpieczenia prowokują ludzi do głowienia się nad ich usuwaniem. Internet
    doprowadził do eskalacji zjawiska bo nie trzeba już iść do pasera kupić
    skopiowaną twórczość tylko można ją sobie ściągnąć z Internetu (legalnie). To
    jest nowa cyfrowa rzeczywistość i przetrwają ci którzy będą umieli się do niej
    dostosować.
  • unhappy 07.06.07, 01:47
    nipoch napisał:

    > Jesli sciga sie paserow to dlaczego nie scigac luziora? Czegos nie rozumiem?

    Czegoś? Właściwie nic nie rozumiesz :)

    > Jesli podpier...film i umieszcze do u pasera luziora, to nie lamie prawa.

    Można postawić ci zarzut nielegalnego rozpowszechniania do spółki z na przykład
    Youtube. Podaj przykład podpier* w ten sposób filmu bo na razie najwyraźniej
    teoretyzujesz i to bez ładu i składu.

    > Ale
    > jesli podpier... ktos samochod i umiesci u mnie w garazu, to jestem zlodziejem,
    > paserem?

    Analogia którą przytoczyłeś niemiłosiernie kaleczy temat. Film to nie samochód.
    Inne przepisy dotyczą nielegalnego rozpowszechniania filmów a inne samochodów.
    Ile ty masz lat? 10?

    > Ludzie! Przestance pierdzielic, bo internet, to siedzisko zlodziejstwa, lamania
    > prawa, bandytyzmu wszelakiej masci, na skale, jakiej dotad nie znala nasza
    > cywilizacja.

    Tak. Masz rację - jeśli tego właśnie w Internecie szukasz to zapewne to tam
    znajdziesz. Nie zdziw się tylko jak ci policja zapuka do drzwi.

    > A najgorsze jest to, ze kazdy internetowy zlodziej jest broniony przez innych
    > zlodziei.

    Nie wiesz najwyraźniej co znaczy słowo "złodziej". Ty też jesteś złodziejem
    jeśli kiedykolwiek założyłeś zielony golf - bo ja dla przykładu uważam za
    złodziei wszystkich, którzy choć raz zielony golf założyli.

    > Kradnie sie zdjecia, muzyke, filmy i gdyby nie imbecylizm zlodziejskiej braci,
    > to i ksiazki bylyby kradzione na tony.

    O czym ty w ogóle piszesz? O kradzieżach nośników zdjęć, muzyki i filmów z
    hipermarketów?

    ŚCIĄGANIE FILMÓW I MUZYKI z sieci jest LEGALNE.

    > Tylko wiekszosc zlodziei jest wtornymi
    > analfabetami, wychowanymi na obrazkach, wiec ksiazek raczej nie beda krasc, bo
    > czytajac je trzeba myslec i zrozumiec, co sie czyta.

    Już? Ulżyłeś sobie. Pozapluwaj się jeszcze troszeczkę. Na pewno będziesz miał od
    tego więcej racji :D

    > Ale trudno tego wymagac jesli minister edukacji ma problem z wypowiedzeniem
    > slowa Transatlantyk, a ze zroumieniem utowu nie radzi sobie kompletnie.
    >
    > NIE USPRAWIEDLIWIAJMY KRADZIEZY WOLNOSCIA INTERNETU. TO ANARCHIA, A NIE WOLNOSC
    > ,
    > TYLKO TRZEBA TO ZROZUMIEC

    Nie zrozumieć tylko podzielać twój nie mający nic wspólnego z rzeczywistością
    pogląd :)
  • ivulspirit 07.06.07, 01:52
    Coś CI sie chyba pomyliło!!!!!! Luzior NICZEGO NIE KRADNIE. Wszystko
    pomieszałeś- i kradzież i paserstwo i złodziei samochodów. Luzior nie
    przechowuje żadnych filmów tylko adresy do innych serwisów. Plik fizycznie
    otwierany jest z Youtuba. Na polskim serwerze jest TYLKO I WYŁĄCZNIE LINK DO
    NIEGO. Jeśli właściciel Luziora będzie musiał zapłacić to znaczy, że
    potencjalnie każdy kto zamieści linka do filmu, klipu z Youtube może otrzymać
    majla od jakiegoś stowarzyszenia wymachującego paragrafami i żądającego opłat.

    Mylisz się uważając ze to kradzież. Jeśli jakiś film znajduje sie na Youtube,
    jest udostępniony legalnie, bezpłatnie dla wszystkich i nikt nie zgłasza do tego
    zastrzeżeń to dlaczego w Polsce, kraju 3-go Świata ktoś ma za to płacić????
    Dlaczego w Polsce miałoby być to nagle kradzieżą????? Pomyśl trochę. Jeśli film
    na Youtube łamie prawo to wtedy zostaje usunięty i nie ma go też w serwisach
    przechowujących linki typu Luzior.

  • mokry103 07.06.07, 02:05
    > Ludzie! Przestance pierdzielic, bo internet, to siedzisko zlodziejstwa, lamania
    > prawa, bandytyzmu wszelakiej masci, na skale, jakiej dotad nie znala nasza
    > cywilizacja.
    >
    > A najgorsze jest to, ze kazdy internetowy zlodziej jest broniony przez innych
    > zlodziei.

    czlowieku - zastanow sie chwile nad tym, co piszesz! urodziles sie w XVII wieku
    czy co???? Dyskusja polega na tym, ze internet zmienia swiat i trzeba -
    dostosowac sie do tego. tak samo prawa, tak samo wymagania, tak samo pomysly na
    zarabianie pieniedzy. Ludzie, ktorzy tego nie rozumieja - tak jak ty -
    wymyslaja wszystkim od zlodziei. To jest nieporozumienie i proba nagiecia
    XX-wiecznych metod do technologii XXI wieku!
    Porownujac umieszczenie filmu w internecie do umieszczenia skradzionego auta w
    twoim garazu dajesz swiadectwo - swojemu zacofaniu, niestety. Zreszta - idac
    tropem twojego myslenia nalezaloby zamknac wszystkie antykwiariaty oraz
    zdelegalizowac wtorny rynek plyt cd i dvd - bo na sprzedanej uzywanej plycie
    biedni dystrybutorzy nie zarabiaja...

    mam propozycje: pozyj sobie kilka lat w stanach. i poprzygladaj sie, jak
    amerykanie - zarabiaja na filmach w internecie. kup sobie plyte cd w itunes
    (zapewniam, ze to duuuuuuuzo wygodniejsze niz ganiac do sklepu, placic podatek,
    nagrywac na ipoda). zobacz, jak na "wirtualnej" muzyce i filmach - teraz chce
    zarobic tu kazdy, lacznie z operatorami sieci komorkowych. a jeszcze kilka lat
    temu - napster byl symbolem zlodziejstwa i "milionowych" strat przemyslu
    muzycznego. Tylko -ze bez tego "zlodziejskiego" napstera - nie byloby ani itunes
    ani setek innch sklepow oferujacych muzyke przez internet (wlaczajac w to napstera).

    moze ci sie zajarzy jakos w glowie, ze sa inne metody na zarobienie pieniedzy
    niz nazywanie nowoczesnych ludzi "zlodziejami" i wyciaganie lapy za wszystko, co
    sie rusza.
    Ja wiem, ze kreatywne myslenie jest duzo trudniejsze, wiem, ze duuuuzo latwiej
    (bo nie trzeba myslec) jest sciganie ludzi o 200 zlotych miesiecznie. Tylko -
    oby coraz mniej takich ludzi w XXI wieku.
  • gab100 07.06.07, 02:06
    Kolego coś Ci się w głowce poprzewracało. Przy Twoim myśleniu należałoby
    biblioteki pozamykać bo przecież nie płacę za wypożyczenie ksiązki a z nich
    korzystam a żadna złodziejska organizacja nie dostanie z tego ani grosza.
    I daltego porównanie do paserstwa to trafienie kulą w płot - paser musi albo
    pomagać w zbyciu albo nabyć - czyli zapłacić albo pomóc w uzyskaniu zapłaty aby
    wchodziła w gre odpowiedzialność za to przestępstwo (czyli jak sobie kupiłeś
    lewą płytą na Stadionie X - lecia to jesteś paserem). W sieci większość plików
    jest za flico jak je pobierasz.
  • whitenegger 07.06.07, 10:15
    Coś Ci się pomyliło chłopczyku. To nie jest kradzież.Czy kopiując jakiś film
    pozbawiam właściciela tego filmu? Nie. Wręcz pomnażam jego stan posiadania,
    ponieważ on ma oryginał a ja kopię. Więc tu może być tylko zarzut powielania bez
    pozwolenia a nie kradzieży. Kradnąc samochód kradnę oryginał, czyli fizycznie
    pozbawiam właściciela jego własności.

    "Tylko wiekszosc zlodziei jest wtornymi
    > analfabetami, wychowanymi na obrazkach, wiec ksiazek raczej nie beda krasc, bo
    > czytajac je trzeba myslec i zrozumiec, co sie czyta."

    Brednie. Wtórny analfabetyzm to właśnie JEST czytanie np. książek z tym, że bez
    zrozumienia treści. Więc wtórny analfabeta to osoba, która czyta ale nie rozumie
    czytanej treści a nie jak próbujesz to wmówić nie czytająca w ogóle.
  • pigwalion 07.06.07, 10:16
    Popieram

    Zenujaca jest swiadomosc naszego spoleczenstwa, gdzie wilu obowatelki
    rosci sobie prawa i korzysta z cudzych pomyslow.I oczywiscie ma do tego "
    pelne Prawa" Zenada....
  • whitenegger 07.06.07, 11:29
    Równie żenujące jeśli nie bardziej jest fakt okradania przez te "stowarzyszenia"
    prawdziwych twórców. Powiedz mi ile z tych pieniędzy, które te "stowarzyszenia"
    otrzymały po wygranych sprawach w Sądach od "piratów-złodziei" do autorów tych
    "skradzionych" utworów? Pewnie ani złotówka, więc nie wciskaj mi tu głodnych
    kawałków.
  • pigwalion 07.06.07, 12:16
    srednio 50 -60%
  • whitenegger 07.06.07, 12:37
    No to to jest kradzież. Dlaczego nie 100%. Nie mów mi, że takie coś kosztuje bo
    jak sam napisałeś w jednym z postów poniżej cyt."po prostu brak cenzury ze
    strony serwisów na materialy chronione prawem
    autorskim. Ty tez mozesz sie takiej ochrony domagac rejestrujac w zwiazku i
    placac skladke."
    A więc płacę składkę i opłacam wszystkie te czynności, więc z odszkodowania
    powinienem otrzymywać 100% bo już wcześniej za to zapłaciłem płacąc składkę
    prawda? Czy to nie jest oszustwo, że płacę 2 razy za to samo? Raz opłacając
    składkę i drugi kiedy oddaję 4-50% odszkodowania?
  • pigwalion 07.06.07, 12:54
    A prawnikom za prowadzenie spraw sie rozumiem nie placi? oczywiscie z
    reguly dogadujesz sie ze swoim mecenasem indywidualnie jesli sie z kims
    procesujesz czy bedziesz mu placil czy wezmie procent z odszkodowania...
    ale za darmo nic nie ma.. składka jest symboliczna 100 zł rocznie - za to
    adwokata nie utrzymasz... aprzypadkow lamania praw autorskich w polsce jest
    wiele...oj wiele..
  • whitenegger 08.06.07, 15:04
    Prawnikom płacą stowarzyszenia nie autor. Autor płaci stowarzyszeniu za ochronę
    składkę w ramach, której to stowarzyszenie wywala kasę na prawników celem
    dostania odszkodowania. Twierdzisz, że składka jest symboliczna, ale za to
    objętych pomocą jest wielu autorów i dzieł, więc sporo kasy mogą otrzymać z
    odszkodowań.
  • pacal2 07.06.07, 12:38
  • pacal2 07.06.07, 12:46
    Chcesz powiedzieć że te wszystkie FOT-y, ZAIKS-y i SFP-y mają koszty
    funkcjonowania na poziomie 40-50%???

    Żałosne. Pośrednicza natura wymagająca zdarcia na każdym kroku kolosalnych
    "kosztów działania" wyziera zewsząd...

    Już nie mówię że notorycznie nazywając złodziejem kogoś kto działa w 100%
    zgodnie z prawem (domowi ściągacze multimediów & serwisy społecznościowe), to ty
    jesteś bliższy złamania prawa RP.
  • pgig 07.06.07, 01:41
    Co to za język? Polskiego, czy terminu nie zna, by przetłumaczyć? "Osadzone",
    nieuku...
  • chateau 07.06.07, 06:23
    Zgoda, ale słowo "osadzony" może się w tym kontekście nie kojarzyć najlepiej ;)
  • fred3rg 07.06.07, 01:57
    Nie wiem jaki będzie efekt internetowej rewolucji.
    Możliwe, że ludzie zrozumieją, że tego nie da się zatrzymać i jedynym wyjściem jest zupełna zmiana podejścia do płacenie za dzieła...
    Oprogramowanie jest najleprzym przykładem. Także rozprzetrzenia się przez sieć na ogromną skalę. Mnóstwo firm funcjonuje produkując oprogramowanie rozdawane za darmo...i jednocześnie zarabia.
    Cześć programów jest płatna tylko przy wykożystaniu na użytek komercyjny. Może miało by to sens także w przypadku filmów i muzyki.

    Coraz więkrza jest dostępność internetu i coraz szybsze łacza. Nowe strony z filmami powstają jak grzyby po deszczu. I nie nadążą do wszystkich listów wysyłać. Zwłaszcza, że tu nie ma granic i można zamieścić fragment polskiego "dzieła" na stronie z Wysp Dziewiczych :P Lub założyć polskojęzyczną stronę na odległym serwerze. A oglądający nawet nie będą sobie z tego sprawy zdawali.
    Nie wiem czy warto zamykać wszystkie strony na których coś nielegalnego może się pojawić. Wszak 99% filmów , to "ciocia Zosia spadająca ze stołka". Akurat w przypadku serwisów filmowych dość rzadko chyba, jak na internet, dochodzi do łamania prawa autorskiego.
    Ale zwęszono chyba, że to może być przyszłość rozrywki i interes... :P
  • honeyr 07.06.07, 02:13
    Czy ci ludzie nie widzą, że dla kasy stają się śmieszni w groteskowy sposób?
  • xaliemorph 07.06.07, 02:51
    I jak tu nie mówić iż kultura wraz ze zwiększeniem się stopnia komercjalizacji nie zaczęłaby usilnie ograniczana a jej rozwój duszony? Macie to co rzeście chcieli, mafiozów którzy próbują ściągać haracze na podstawie prawa na wodzie pisanego. Władze publiczne powinny same bronić obywateli przed chorymi zapędami prywatnych korporacji które próbują zagrabiać przestrzeń publiczną (czyli naszą wszystkich) dla siebie i to jeszcze bezprawnie jak w tym przypadku.

    Najchętniej naprawdę bym wrzucił takiej organizacji FOTA czy ZAIKSowi jakiś granat do ich siedziby, a najchętniej bym je po prostu wysadził. Banda tłuściowchów którzy zbierają pieniądze, księgują kreatywnie byle by nachapać się i jak najwięcej wcisnąć do własnej kieszeni. Proponuję walkę terrorystyczną z takimi organizacjami bo one to samo robią z nami.
  • mexican 07.06.07, 06:21
    trzeba zacząć wyrzucać strony zagranicę - tylko daleko (nie do niemiec tylko na
    filipiny)
    --
    Tomek
  • ylemai 07.06.07, 06:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dzemski 07.06.07, 10:15
    dla Twojej wiadomości: dr hab. (doktor habilitowany) może mieć tytuł profesora
    nadany mu przez Uniwersytet. Na UJ jest taka zasada, że profesor uniwersytecki
    jest to większy poziom niż prezydencki. Ot najstarszy polski uniwersytet ma
    takie zasady. Więc jeśli ta Pani ma tytuł profesora UJ, to w oczach akademików
    UJ (i nie tylko) jest profesorem w pełnym tego słowa znaczeniu.
  • ylemai 07.06.07, 11:39
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dzemski 07.06.07, 11:49
    W murach mojej Alma Mater, jest honorowana jako profesor. Ale takie honory to
    domena poważnych uczelni, a nie ścieku.
  • ylemai 07.06.07, 12:03
    Cóż, każdy kurnik swe kury chwali. Taki z niej profesor, jak z prawa nauka.
    Warto zauważyć, że p. Elżbieta Traple habilitowała się 17 lat temu, a jej
    dorobek naukowy przypada głównie na lata bezzębnej komuny. To że dostała tytuł
    profesora UJ świadczy wyłącznie o dobrych przyjaźniach w ramach Senatu uczelni -
    niczym więcej.

    To że w kontekście artykułu tytułuje się ją profesorem służy wyłącznie
    psychologicznej manipulacji: Oto za żądaniem haraczu stoi profesor, to na pewno
    musi być słuszne i prawomocne. Kto chciałby się procesować z profesorem prawa,
    szczególnie ze słynnego wśród krakusów klanu Traple?

    Na szczęście galicyjskie układy na Zachodzie nie robią wrażenia. Pani Traple
    zdoła wyrwać nam filmiki dopiero ze sztywnych, zimnych palców.
  • dzemski 07.06.07, 12:10
    a powiedz mi kolego kiedy doktoryzowali się i habilitowali Twoi idole, tacy np.
    Kaczyńscy ? Powiedz mi także (o ile wiesz, ponieważ ja tak), kto był recenzentem
    rozprawy doktorskiej miłościwie panującego nam premiera...

    (dla Twoje wiadomości, niejaki prof. Skrzydło, największy komunista w Lublinie)

    Niewielką masz wiedzę o akademickości w tym kraju. Wy nowowładcy, chcielibyście
    pozamykać i zniszczyć wszystko co miało jakikolwiek związek z poprzednim
    systemem. Może trzeba Ciebie zutylizować, bo zapewne urodziłeś się w tamtym
    systemie i pobierałeś (nie baj Boże) nauki w tamtym czasie ?

    Ludzi mierzy się miarą człowieczeństwa, a nie przynależności do systemu.
  • dzemski 07.06.07, 12:12
    przeczytaj proszę, książkę reklamowaną w artykule i tu na forum. W przedmowie są
    wielkie podziękowania właśnie dla tej Pani za wnikliwe przyjrzenie się sprawie
    CreativeCommons i pomoc przy tłumaczeniu książki. To że jej kancelaria robi
    teraz to co robi, nie oznacza, że robi bo tak chce, została wynajęta i tyle.
  • unhappy 07.06.07, 12:26
    dzemski napisał:

    > teraz to co robi, nie oznacza, że robi bo tak chce, została wynajęta i tyle.

    To jest bardzo ważne. Traplowcy podobnie jak policjanci w przypadku napisów do
    filmów są absolutnie bez winy. Winne jest chore, niejasne prawo oraz
    ścierwojady, które buszując w mętnej wodzie czepiają się całkiem jeszcze żwawych
    stworzeń głuche na tłumaczenia "czego chcesz, jeszcze żyję" :)

    Najważniejsza jest KASA. Wymiana dóbr kultury przez sieć w ogromnym procencie
    odbywa się obecnie bez udziału kasy. To jest dla tych wszystkich ścierwojadów
    nie do przeżycia!!! Kiedyś pośrednictwo było rzadkością (polecam film
    Jabberwocky) - teraz to chyba jeden z najbardziej dochodowych biznesów na
    świecie. Kiedyś producent dóbr kultury (wioskowy grajek) dostawał za swoje
    epopisy żarcie i nocleg. Teraz powoli widać powrót do starych, dobrych czasów
    kiedy nagrodę za swoją pracę może otrzymać twórca i NIKT więcej. A pośrednicy
    będą płakać. Na razie toczą pianę z pyska i kąsają. Niedługo będą płakać...

  • ylemai 07.06.07, 12:27
    Moi idole Kaczyńscy?
    Mi tu regularnie kasują posty za zbyt ostre wypowiedzi o Kaczkach :).

    Tu chodzi o coś innego: człowiek który zrobił 17 lat temu habilitację i do tej
    pory nie uzyskał stopnia profesorskiego poza swym kurnikiem - winien być z
    uczelni wyproszony, tak jak się to dzieje w USA. Dobrze znam towarzyskie układy
    jakie rządzą polskimi uczelniami, i nie zdziwiłoby mnie to, gdyby ludzie którzy
    przepchnęli kurnikową profesurę dla tej pani, mieli np ekstra zniżkę w
    ABCData... ^_^. Niestety, u nas by mieć dorobek naukowy, wystarczy raz na jakiś
    czas wydać - często własnym sumptem - książkę z odpisami od innych, sobie
    podobnych miernot.

    A tłumaczenie o tym że Traple dobra, bo polską wersję Creative Commons pisze...
    cóż, CC to jeden z ostatnich jęków XIX-wiecznej cywilizacji, która utraciła
    kontrolę nad XXI-wieczną techniką. Nam nie CC potrzebne, tylko mocna
    kryptografia, darknety i uczynienie z cyberprzestrzeni miejsca wolności, jaką
    przynosi absolutna anonimowość.

    Co do miar człowieczeństwa i tłumaczenia że ona tylko została wynajęta -
    dokładnie. Niewiele wart jest człowiek, który podejmuje każdą pracę, byleby
    kaskę dali.

    ps. Jeśli słowo kurnik na określenie Alma Mater cię razi, to pochwalę się, że
    sam profesor Jan Woleński w prywatnej rozmowie z mym promotorem użył go na
    określenie UJ.
  • leszlong 10.06.07, 21:39
    Ale w murach jeszcze szacowniejszych uniwersytetów np. włoskich, niemieckich czy
    francuskich to jest tylko dr hab. a nie profesor!! Jak masz kompleksy co do
    innych uniwersytetów to twój problem, nie internautów.
    --
    www.ukraina.blox.pl

    www.jedyniesluszne.blox.pl
  • leszlong 10.06.07, 21:36
    Profesor uczelniany nie jest wyżej niż belwederski, bowiem profesor uczelniany
    UJ nie jest traktowany jako profesor na innej uczelni,a prezydencki tak!!. UJ
    nie ma takich przywilejów jako najstarszy uniwersytet w Polsce. Swoje wymysły
    nie traktuj jako faktu. Idź ochłoń, bo z tej nerwówki główka głupoty wymyśla.
    --
    www.ukraina.blox.pl

    www.jedyniesluszne.blox.pl
  • muczacza7 07.06.07, 07:32
    Jestem ciekaw jakim prawem jakies niszowe stowarzyszenie rosci sobie prawa do
    pobierania oplat. Czy jego nazwa jest wpisana w ustawie, na ktora sie powoluja?
    Jezeli nie, to jutro zakladam swoje stowarzyszenie jakis tam tworcow filmowych
    (a na filmowaniu sie znam, mam telefon z taka opcja) i bede pobieral oplaty! Ba,
    moj sasiad ma syna prawnika, to i paragraf sie znajdze!
    A jezeli jest ono wpisane w ustawe, to mamy oto kolejny jakis klon agencji
    rzadowej, ktora zgodnie z popularnym ostatnio haslem "tanie panstwo", jest
    utrzymywana z naszych podatkow.
    Za przeproszeniem - w du..ie mam taka polityke
  • drunkie 07.06.07, 08:09
    Cale to towarzysto autorskie to kupa gnid i wesz, nie majac wyrobionego imienia
    chca zbierac kokosy. Nie tedy droga koledzy. Wasze filmy do piet nie dorastaja
    przecietnym swiatowym produkcjom. Dzieki takim portalom ktos moze o was
    uslyszec ale moze i dobrze ze nie uslyszy. Szkoda marnowania kasy na takich jak
    wy. Z niczego wyszliscie i niczym zostaniecie.
    Dzieki Utube wielu tworcow ujrzalo inny swiat filmu i podpisalo kontrakty to
    jest forma poczatkowej promocji i dotarcia do ludzi. Nasi pseudo tworcy chca
    kolejnych podatkow. Prostym rozwiazaniem bedzie przestanie promocji naszych
    tworcow i przejscie na produkt miedzynarodowy - Przestanmy kupowac naszych to
    sie naucza pokory !!!!
  • nikalaj 07.06.07, 08:15
    Przestanę ściągać filmy z netu, poprę was w tej sprawie pod jednym warunkiem:
    PRZESTAŃCIE PUSZCZAĆ REKLAMY PRZED FILMEM W KINIE !!!
  • czesiekkk 07.06.07, 08:27
    Ktoś zanosi pismo do sądu, urzędu albo jakiejś innej instytucji, potrzebuje mieć
    kopię a na niej potwierdzenie wpłynięcia pisma na dziennik podawczy idzie więc
    na ksero, gdzie płaci 10-20 gr za jedną kopię, w tej kwocie ma już skalkulowane
    opłatę za maszynę do powielania, która jest "zbrodnicza" i łamie copyrighty.
    Mam średniej klasy komputer kupuję licencjonowane oprogramowanie na wyprzedażach
    w marketach zazwyczaj jakieś gry historyczne rts a także filmy, ceny są
    atrakcyjne, ale tylko dlatego że producenci AV czują na sobie oddech internetu.
    Gdyby tego oddechu zabrakło to za grę wydaną w 2004r. za którą na wyprzedaży w
    markecie płacę 20 zł zapłaciłbym 80 zł. I tak się stanie jak do więzienia pójdą
    już wszyscy internauci z P2P to w markecie za stara grę zapłacimy 80 zł, za
    najnowszą 800 zł a film będzie kosztował 1000 zł, bo pazerność producentów AV
    nie zna granic.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.